Strona główna O blogu Moje książki Regulamin Kontakt Współpraca Księga gości Wersja mobilna
Polecam

Moja książka
'Moje Wypieki i Desery
na każdą okazję'

już w sprzedaży!

Notes na własne przepisy!

Aplikacja Moje Wypieki
na iPhone'a lub Androida

Kategorie
przelicznik kulinarny
przelicznik foremek
Ostatnie komentarze
Ostatnie wpisy
Newsletter
RSS
    wpisów    komentarzy
Archiwum
Gości online: 255
piątek, 28 listopada 2014

Florentynki

Chrupiące i lekko ciągnące włoskie ciasteczka, pełne owoców i orzechów, z jednej strony pokryte czekoladą. Przepyszne i uzależniające! Idealnie pasują do filiżanki kawy a pokruszone stanowią wspaniałą posypkę do lodów lub innych deserów. Przede wszystkim - prezentują się bardzo świątecznie - kawałki wiśni i żurawiny błyszczą się jak małe klejnoty i od razu wprowadzają w nastrój świąteczny. Idealne na prezenty!

Florentynki nie są najprostszymi ciastkami do upieczenia. Wymagają wprawnego oka, delikatności i cierpliwości. Nie ma w nich praktycznie 'ciasta', to prawie same sklejone bakalie. Moje ulubione to bez czekolady - można wtedy docenić smak orzechów i kandyzowanych owoców, ale dzięki niej ciastka są bardziej stabilne i mniej się kruszą. Według różnych źródeł - to jedne z najsmaczniejszych ciastek na świecie! Czy znajdą się na Waszej liście wypieków świątecznych? Trzeba już teraz zrobić dla nich miejsce :-)

Składniki na 30 sztuk:

  • 50 g kandyzowanych wiśni, z grubsza posiekanych
  • 50 g kandyzowanej skórki pomarańczowej
  • 100 g rodzynków lub suszonej żurawiny
  • 200 g migdałów w płatkach lub słupkach
  • 50 g mąki pszennej
  • 120 g masła
  • 120 g cukru
  • 50 ml śmietany kremówki 30%

Ponadto:

W garnuszku na palniku umieścić masło razem z cukrem. Podgrzewać, do rozpuszczenia się masła i cukru. Zdjąć z palnika, wlać śmietanę kremówkę, odstawić do lekkiego przestudzenia.

W naczyniu umieścić wiśnie, skórkę pomarańczową, rodzynki, migdały, mąkę pszenną, wymieszać. Do bakalii dodać przestudzone masło z cukrem, wymieszać do połączenia.

Blachę do ciasteczek wyłożyć papierem do pieczenia lub matą teflonową. Ciastka na blachę nakładać łyżką w dużych odstępach od siebie - 1 płaska łyżka na każde ciastko, następnie spłaszczyć łyżką.

Piec w temperaturze 160ºC przez około 12 - 15 minut do złotego koloru. Ciastka powinny się lekko rozpłynąć podczas pieczenia, a kiedy ich brzegi się zarumienią, są gotowe. Wyjąć z piekarnika, jeszcze ciepłe wycinać okragłą foremką do ciastek (dzięki temu będą idealnie okragłe), pozostawić na blaszce do przestudzenia (dopiero wtedy się skleją).

Wystudzone ciastka od spodniej strony smarować roztopioną czekoladą i odkładać do stężenia czekolady, przy pomocy widelca można zrobić na niej wzorki.

Przechowywać do 10 dni w szczelnym pojemniku.

Smacznego :-).

Florentynki

Florentynki

Florentynki

Florentynki

Źródło przepisu - Meg Rivers "Traditional Home Baking".

  Oceń: 
Ocena: 10  (liczba głosów: 1)

piątek, 28 listopada 2014

Brunkager - duńskie ciastka świąteczne

Brunkager dosłownie tłumaczymy jako "brązowe ciasteczka". To ciasteczka z dużą ilością przypraw korzennych (na pierwszy plan wysuwają się goździki), w smaku lekko przypominające pierniczki, od pokoleń tradycyjne świąteczne ciasteczka duńskie. Kruche, twardawe, pękające z trzaskiem przy ugryzieniu; nie jadłam nigdy nic podobnego!  Przepisów na nie jest całe mnóstwo, wiele również zawiera środki spulchniające, dzięki czemu ciasteczka bardziej rosną podczas pieczenia. Do ich smaku trzeba się najpierw przyzwyczaić, a potem... nie można się od nich oderwać ;-).

Składniki na około 150 ciastek:

  • 250 g masła
  • 125 g golden syrupu (np. domowego, można zastąpić miodem)
  • 250 g cukru muscovado
  • 50 g posiekanych migdałów lub migdałów w płatkach
  • 50 g kandyzowanej skórki cytrynowej
  • 50 g kandyzowanej skórki pomarańczowej
  • 1 łyżka cynamonu
  • 2 łyżeczki goździków
  • pół łyżeczki kardamonu
  • pół łyżeczki imbiru
  • 500 g mąki pszennej

Wszystkie przyprawy powinny być zmielone, mąka przesiana.

W garnuszku umieścić masło, golden syrup i cukier muscovado. Podgrzać do roztopienia masła i rozpuszczenia się cukru, mieszając. Ściągnąć z palnika, przestudzić.

W misie miksera umieścić przestudzoną mieszankę, dodać do niej resztę składników z przepisu, pod koniec dodając przesianą mąkę. Zmiksować do otrzymania gładkiego ciasta.

Ciasto wyjąć z misy miksera, lekko schłodzić w lodówce. Podzielić na dwie części. Z każdej części uformować wałek, około 3 - 4 cm grubości, owinąć folią spożywczą, schłodzić w lodówce przez 2 dni (do miesiąca).

Po schłodzeniu wałek ciasta odwinąć z folii i pokroić ostrym nożem na bardzo cienkie plasterki. Układać je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.

Piec w temperaturze 190 - 200ºC przez 5 - 6 minut, uważając, ponieważ łatwo o przypalenie. Wyjąć, wystudzić na kratce.

Przechowywać w zamkniętej puszce.

Smacznego :-).

Źródło przepisu - Trine Hahnemann "Scandinavian Christmas"

  Oceń: 
Ten przepis nie został jeszcze oceniony.

czwartek, 27 listopada 2014

Rustykalne orzechowe serca

Najlepsze orzechowe pierniczki - serca. Wyglądają rustykalnie, swój zapach i aromat zawdzięczają nie tylko przyprawie korzennej ale i sporej ilości orzechów: migdałów i orzechów włoskich. Smakują wspaniale i orzechowo :-). Pierniczki po upieczeniu twardnieją i potrzebują czasu na zmięknięcie, można je piec już teraz, dzisiaj i.. razem z nimi oczekiwać na święta :-). Zauważcie, że w przepisie nie ma tłuszczu, pochodzi on tylko z orzechów; całość wieńczy lukier z dodatkiem orzechowego likieru... Moje pierniczki już zapuszkowane i oczekujące ;-). 

Składniki na około 40 sztuk:

  • 100 g miodu
  • 100 g golden syrupu (np. z domowego przepisu)*
  • 50 g brązowego cukru
  • 200 g zmielonych migdałów (lub orzechów włoskich, pekanów)
  • 100 g mąki pszennej
  • 100 g posiekanych orzechów włoskich lub pekanów
  • 1 duże jajko
  • 15 g przyprawy korzennej
  • 3/4 łyżeczki sody oczyszczonej

W garnuszku umieścić miód, golden syrup, brązowy cukier. Podgrzać, do rozpuszczenia się cukru, następnie odstawić do przestudzenia.

W misie miksera umieścić zmielone migdały, mąkę pszenną, przyprawę korzenną, sodę oczyszczoną. Zmiksować do połączenia. Dodać jajko i przestudzony miód, zmiksować. Pod sam koniec dodać posiekane orzechy. Zmiksować. Powstanie gęsta, lecz bardzo klejąca masa - nie będzie możliwe wałkowanie.

Masę przełożyć do miseczki, przykryć folią i schłodzić w lodówce przez 2 godziny (można też zostawić przez noc). W lodówce masa stwardnieje i zrobi się bardziej plastyczna.

Schłodzone ciasto wyjąć z lodówki. Podsypać mąką stolnicę i wałek, rozwałkować ciasto na grubość około 6 - 7 mm. Wycinać serca. Układać na blaszce wysmarowanej masłem lub wyłożonej papierem do pieczenia w sporych odstępach. Piec w temperaturze około 180ºC przez 10 minut, do wypieczenia (nie przypalić - przypalone będą kruche i gorzkie). Wystudzić na kratce.

Lukier orzechowy:

  • 2 szklanki cukru pudru
  • 6 łyżek likieru orzechowego

W miseczce rozetrzeć przesiany cukier puder i likier, grzbietem łyżki, do otrzymania bezgrudkowego lukru. Jeśli lukier będzie zbyt rzadki - dodać więcej cukru, jeśli zbyt gęsty - likieru.

Lukrować pierniczki, dodatkowo na tężejącym lukrze przykleiłam orzechy pekan.

* Można zastąpić sztucznym lub prawdziwym miodem.

Smacznego :-).

Rustykalne orzechowe serca

Rustykalne orzechowe serca

Rustykalne orzechowe serca

Rustykalne orzechowe serca

  Oceń: 
Ocena: 10  (liczba głosów: 1)

środa, 26 listopada 2014

Makaronikowe lizaki - bałwanki

"Lizaki" makaronikowe to nic innego jak makaroniki na patyczkach :-). Ostatnie pół roku 'męczyłam' Was przepisami na makaroniki, a teraz, kiedy zbliżają się Mikołajki, macie okazję przetestować nabytą wiedzę i przygotować je na prezenty :-). Ja na pewno upiekę kilka różnych rodzajów makaroników na kiermasz świąteczny do szkoły - to już w przyszłym tygodniu. Co roku na takim kiermaszu, ze sprzedaży tylko moich słodkości (najczęściej cake popsy, świąteczne ciasteczka lub cupcakes) udaje nam się zebrać sporą sumę pieniążków, z czego jestem bardzo dumna :-) (cały dochód ze sprzedaży oczywiście jest przeznaczony na potrzeby szkoły). A co Wy najczęściej przygotowujecie na kiermasze świąteczne? 

Makaroniki zostały przygotowane na bezie włoskiej. To przekładane ciasteczka bezowo - migdałowe z chrupiącą cienką skórką i mięciutkim wnętrzem. Najlepsze na kolejny dzień po przełożeniu.

 

Składniki na około 25 bałwanków:

  • 150 g zmielonych migdałów
  • 150 g cukru pudru
  • 120 g białek (podzielone na 60 g + 60 g), w temperaturze pokojowej
  • 185 g cukru (podzielone na 150 g + 35 g)
  • 50 ml wody

Migdały i cukier puder umieścić w malakserze. Zmiksować do połączenia, przez około 2 minuty. Przesiać przez bardzo drobne sitko do większego naczynia usuwając wszelkie większe kawałki migdałów (w to miejsce dosypać nowych, drobniejszych, zazwyczaj jest to około 1 łyżeczki). Dodać 60 g białek, dokładnie wymieszać. 

W misie miksera umieścić dodatkowe 60 g białek (misa powinna być sucha, bez śladów tłuszczu, białka idealnie oddzielone od żółtek). Obok w małym kubeczku przygotować 35 g cukru.

W małym garnuszku umieścić 150 g cukru i 50 ml wody. Wymieszać, zagotować. W garnuszku umieścić termometr cukierniczy i gotować na średniej mocy palnika (ważne: nie mieszając ani razu!) do osiągnięcia na nim temperatury 118ºC (245ºF). 

W międzyczasie, gdy syrop dochodzi do temperatury 100ºC (210ºF) zacząć ubijać białka. Białka ubijać jak na bezy - do sztywności, pod koniec miksowania dosypując cukier, łyżeczka po łyżeczce, cały czas miksując. Gdy syrop osiągnie wymaganą temperaturę natychmiast ściągnąć go z palnika i powoli, cienką strużką wlewać syrop cukrowy do ubijanych białek (ubijamy na razie na małych obrotach - tylko podczas wlewania syropu cukrowego, by nie znalazł się na ściankach misy, ale w samych białkach, następnie obroty zwiększamy do maksymalnych), nie zaprzestając miksowania. Miksowanie kontynuować przez 5 - 8 minut do wystudzenia bezy. 

Gotową włoską bezę dodawać do przygotowanej masy migdałowej, w trzech turach, dokładnie mieszając. Masa będzie robiła się rzadsza z każdym zamieszaniem, a w rezultacie powinna swobodnie opadać ze szpatułki w postaci gęstej, błyszczącej wstążki. Uwaga: zbyt długo mieszana masa może spowodować rozlewanie się makaroników na macie; zbyt krótko - ciasto będzie zbyt gęste. To jest najtrudniejszy etap w wykonaniu makaroników na bezie włoskiej.

Blachę do ciasteczek wyłożyć matą teflonową lub niewoskowanym papierem do pieczenia (będą potrzebne przynajmniej 3 blaszki). Gotowe ciasto makaronikowe przełożyć do rękawa cukierniczego z okrągłą tylką. Trzymając tylkę prostopadle do blachy wyciskać na blachę makaroniki w kształcie bałwanków  - większy makaronik o średnicy około 3 cm i mniejszy, stykający się z nim, o średnicy około 1 cm, pozostawiając pomiędzy poszczególnymi bałwankami spore odstępy. Po wyciśnięciu, odstawić makaroniki do wysuszenia - przy dotyku nie powinny się kleić, a na ich powierzchni powinna utworzyć się cienka skorupka. Ten proces zależy od wilgotności powietrza i może trwać od 20 - 60 minut (u mnie 60 minut). Czasu suszenia nie należy wydłużać 'na wszelki wypadek', ponieważ skorupka makaroników będzie zbyt gruba.

Piec w temperaturze 160ºC z termoobiegiem przez około 12 - 15 minut (mniejsze makaroniki pieczemy krócej, większe dłużej). Makaroniki nie powinny się zarumienić. Jeśli tak się dzieje, temperaturę należy obniżyć i wydłużyć czas pieczenia. Upieczone wyjąć z piekarnika, pozostawić na macie lub papierze do pieczenia do całkowitego wystudzenia

Gotowe bałwanki ściągać delikatnie z blaszki i przełożyć na kratkę. Udekorować je przy pomocy lukru królewskiego (potrzebujemy bardzo małą ilość lukru, zaledwie z 20 g białka). Przekładać kremem z białej czekolady a na środku mocować patyczek do lizaków. Po przełożeniu kremem schłodzić.

Krem z białej czekolady:

  • 200 g białej czekolady, posiekanej
  • 180 ml śmietany kremówki 36%

Śmietanę kremówkę podgrzać w małym garnuszku, prawie do wrzenia, zestawić z palnika. Dodać białą czekoladę, odstawić na 2 minuty. Po tym czasie wymieszać, do roztopienia się czekolady. Wystudzić, wstawić do lodówki do schłodzenia na minimum 12 godzin.

Schłodzoną masę czekoladową wyjąć z lodówki i ubić (końcówkami miksera do ubijania białek), do otrzymania gęstego kremu (przy pomocy miksera zajmie to zaledwie chwilę). Uwaga: nie ubijać zbyt długo, by krem się nie zwarzył. 

Przechowywać w lodówce. Makaroniki najsmaczniejsze są kolejnego dnia po przełożeniu.

Smacznego :-).

Makaronikowe lizaki - bałwanki

Makaronikowe lizaki - bałwanki

Makaronikowe lizaki - bałwanki

Makaronikowe lizaki - bałwanki

  Oceń: 
Ocena: 10  (liczba głosów: 2)

poniedziałek, 24 listopada 2014

Mini - torcik czekoladowy z wiśniami

Prosty i skromny czekoladowy torcik. Powstał pod wpływem chwili, na weekendowy poobiedni deser, kiedy mieliśmy sporą ochotę na dużą dawkę czekolady ;-). Wykorzystałam do niego resztę śmietany kremówki i frużelinę, którą prawie zawsze mam w lodówce (na takie niespodziewane okazje). Tort miał być mięsisty i mokry, zamiast mąki wykorzystałam w przepisie zmielone migdały (i przez przypadek tort stał się bezglutenowy ;-). Polecam, gdy najdzie Was ochota na małe co nieco - torcik nie jest duży, ale sycący i pyszny!

Składniki:

  • 6 jajek, białka oddzielone od żółtek
  • 180 g drobnego cukru do wypieków
  • 180 g gorzkiej czekolady
  • 50 g zmielonych migdałów

Ponadto:

  • frużelina wiśniowa np. domowa z tego przepisu
  • 250 ml śmietany kremówki 36%, schłodzonej
  • 2 łyżeczki cukru pudru

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej (tutaj instrukcja). Lekko przestudzić.

W misie miksera umieścić żółtka i cukier. Ubijać (końcówkami miksera do ubijania białek) do otrzymania jasnego, puszystego kremu. Nie przestając ubijania wlewać powoli czekoladę, zmiksować do połączenia.

W osobnym naczyniu ubić na sztywno białka. Dodać 2 łyżki ubitych białek do masy czekoladowej i dokładnie wymieszać, do rozluźnienia masy czekoladowej. Resztę białek dodać w dwóch turach do masy czekoladowej, na zmianę z migdałami, delikatnie wymieszać.

Dwie formy o średnicy 20 cm wysmarować masłem, wyłożyć papierem do pieczenia. Rozdzielić pomiędzy nie masę czekoladową, wyrównać. Włożyć do piekarnika rozgrzanego do 160ºC i piec przez około 20 minut lub do tzw. suchego patyczka. Wierzch powinien być wypieczony i lekko kruchy. Wyjąć z piekarnika, odstawić do ostudzenia; ciasto lekko się zapadnie (tak ma być).

Śmietanę kremówkę ubić do otrzymania gęstego kremu, pod sam koniec ubijania dodając cukier puder.

Polewa czekoladowa:

  • 70 ml śmietany kremówki 30% lub 36%
  • 70 g gorzkiej czekolady 70%, posiekanej

Śmietanę kremówkę podgrzać w małym garnuszku, prawie do wrzenia, zdjąć z palnika. Dodać gorzką czekoladę, odstawić na 2 minuty. Po tym czasie wymieszać, do roztopienia się czekolady. Odstawić do lekkiego zgęstnienia sosu, można na chwilę włożyć do lodówki.

Wykonanie:

Na paterę położyć pierwszy czekoladowy blat. Na niego wyłożyć frużelinę wiśniową, następnie bitą śmietanę. Przykryć drugim czekoladowym blatem, odwracając go stroną zapadniętą ku paterze, by wierzch tortu był równy.

Przed podaniem polać polewą czekoladową i udekorować wiśniami z syropu.

Przechowywać w lodówce.

Smacznego :-).

Mini - torcik czekoladowy z wiśniami

Mini - torcik czekoladowy z wiśniami

Mini - torcik czekoladowy z wiśniami

  Oceń: 
Ocena: 9.8  (liczba głosów: 5)

1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 ... 316    


Najnowsze zdjęcia użytkowników
  
  
  
  
  
  
  
  
  
  
  
  

Najnowsze przepisy użytkowników


do góry