Ładowanie strony

Najsłodszy blog w sieci
Ładowanie...


czwartek, 13 grudnia 2012

Prawidłowo roztopiona czekolada jest niezbędnym składnikiem wielu wypieków i deserów, więc tę wcale nietrudną sztukę powinniśmy opanować do perfekcji.

Oprócz tego, że czekolada świetnie roztapia się w... ustach, jak i w... dłoni, nie jest to najlepszy sposób na jej roztapianie w celach wypiekowych ;-). Nigdy nie roztapiamy czekolady w garnuszku bezpośrednio na palniku - czekolada się przypali.

Najpopularniejsza jest zdecydowanie kąpiel wodna. Czekoladę umieszczamy w miseczce nad wrzącą wodą i czekamy, aż roztopi ją ciepło pary wodnej.

O czym należy pamiętać w przypadku kapieli wodnej?

  • używamy czekolady dobrej jakości; czekolada biała roztapia się najtrudniej i najszybciej się przypala - należy zachować szczególną ostrożność
  • czekolada połamana lub posiekana na drobne kawałki (także w postaci drobinek czekoladowych - chocolate chips) roztopi się szybciej i bardziej równomiernie
  • miseczka, zanim włożymy do niej czekoladę powinna być sucha, pozbawiona kropelek wody; woda również nie może dostać się do czekolady podczas jej roztapiania
  • drobno posiekaną czekoladę umieszczamy w szklanej lub metalowej miseczce, którą umieszczamy bezpośrednio nad garnuszkiem z lekko wrzącą wodą (na minimalnej mocy palnika), czekolada powinna roztapiać się powoli, nie szybko i nie gwałtownie; czekolada roztapiana w zbyt wysokiej temperaturze rozwarstwi się lub przypali
  • naczynie z czekoladą nie może dotykać lustra wrzącej wody
  • czekoladę w naczyniu mieszamy rzadko, najlepiej pozostawić ją samą sobie, rozmieszać jak prawie cała się roztopi

Czekoladę możemy również roztopić w mikrofalówce. W tym celu umieszczamy posiekaną czekoladę w szklanej miseczce i umieszczamy w mikrofali nastawiając średnią moc i czas mniej więcej 1 minuty (zależy od ilości czekolady, jaką chcemy roztopić jak i mocy naszej mikrofali). Po tym czasie wyjmujemy miseczkę, mieszamy czekoladę i umieszczamy z powrotem w mikrofali na kilka 15-20 sekundowych sesji, mieszając po każdej z nich. Czekolada powinna być gładka, błyszcząca i bez grudek. Zbyt długie roztapianie w mikrofali lub na zbyt dużej mocy spowoduje przypalenie czekolady.

Warto obejrzeć krótki filmik:

Czasem przepisy nakazują roztopienie czekolady razem z masłem lub innymi składnikami w kąpieli wodnej. Co wtedy? Postępujemy według zasad ogólnych wypisanych wyżej odnośnie kapieli wodnej. Jednak wszystkie składniki umieszczamy razem z czekoladą w miseczce na samym początku jej roztapiania. Jeśli dodamy je później, jak proces topienia się zacznie, czekolada się rozwarstwi. Wszystkie dodawane składniki powinny być w tej samej, pokojowej temperaturze.

Niestety, raz zwarzonej, gęstej masy czekoladowej, bez połysku - nie da się już uratować. Trzeba ją wyrzucić i zacząć cały proces od nowa...  A jednak da się uratować! Do czekolady należy dodać 1 łyżkę lub dwie wrzącej wody i wymieszać np. przy pomocy rózgi kuchennej!

Życzę powodzenia!

Wydrukuj:
Średnia ocena: 9.8  (liczba głosów: 28)

Tagi: czekolada
Kategoria: Porady kulinarne
Dodaj komentarz
Pozostało znaków: 5000 
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.
Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć.
Zanim zamieścisz pytanie upewnij się, czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach).
Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.
Zaloguj się, aby dodać komentarz lub skomentuj jako gość, korzystając z poniższego formularza.
Imię/nick*:
Strona WWW:
Weryfikacja antyspamowa*:
Komentarze (172)
1 | 2    
asia_nl profil
17.08.2017 15:33 odpowiedz
Nie wiem co się podziało z czekoladami z Lidla czy Kauflanda, jeszcze niedawno używałam tylko stamtąd i pięknie się rozpuszczały. Ostatnie kilka razów to porażka, czekolada na parze wyglądała jak masło. Dopiero wczoraj wyczytałam żeby dodać wrzątku. Nie wiem czy zmienili skład czy coś. Biała czekolada to już w ogóle jakieś nieporozumienie... Tak myślę, czy do kuwertury też można dodać śmietankę i zrobić polewę albo ganache? Ilość kremówki jakby co zmienić?
Gość: Kasia
21.01.2017 14:13 odpowiedz
Co dodac do czekolady
Gość: Agnieszka
10.12.2016 20:13 odpowiedz
Odrobina wrzątku niestety nie pomogła :( tzn pomogła na początku, a gdy stygła to czekolada znowu się rozwarstwiała. Zastosowałam zatem zabieg jak z kremu z paczki na bazie margaryny, czyli na szybkich obrotach rozmieszałam czekoladę, po czym powolutku, po troszeczku dodawałam bitą śmietanę. Nie odwrotnie. I zadziałało :) Pozdrawiam
Gość: Ptyś
04.12.2016 13:19 odpowiedz
Odrobina wrzątku i wymieszac :O genialne dziekuje! Tort uratowany :)
Honey profil
31.07.2016 13:04 odpowiedz
Roztopiłam białą czekoladę, by zrobić z niej dekoracje na tort. Narobiłam się jak nie wiem co - przygotowywałam motyle. Wszystko super, ale po wyjęciu ozdób z lodówki i nawet z zamrażarki, natychmiast się roztapiają!!! Co jest nie tak?
Natali bez piekarnika profil
15.02.2017 22:05 odpowiedz
Nie wiem gdzie dekoracje były umieszczone w czasie zastygania, ale nie powinno się ich wkładać do lodówki czy zamrażarki tylko pozostawić w temperaturze otoczenia (byleby nie było za gorąco bo nic z tego) i jeśli mamy taką możliwość to najlepiej położyć je na np. płycie marmurowej (niektórzy kupują za grosze u kamieniarza właśnie do takich celów oraz korzystania na co dzień oczywiście jako specjalnego blatu) lub konglomeracie który jest równie chłodny (ja mam taki parapet ;) sprawdza się świetnie ) , wówczas zastygnięte dekoracje nie powinny już płynąć.
Honey profil
21.02.2017 12:07 odpowiedz
Bardzo dziękuję za podpowiedź. Z tego co pamiętam, bo już trochę czasu minęło o robienia tych ozdób, na początku leżały w kuchni na blacie, między otwartymi stronami książki, bo motylki miały wyglądać jakby leciały. Potem na pewno chowałam je do lodówki lub nawet zamrażarki, bo spieszyło mi się z dekoracją tortu. Jeśli faktycznie tu popełniłam błąd, muszę poprawić się następnym razem. Ciocia, która jest mega doświadczona w pieczeniu, mówiła mi kiedyś, że jej odradzano pracy z białą czekoladą, bo ona zawsze "spływa". A ja szukając różnych inspiracji dot. dekoracji z białej czekolady, widzę, że wiele osób je robi i one się utrzymują. Myślałam, że jest jakaś specjalna biała czekolada, która temu służy, jednak czytam, że ze zwykłej białej czekolady da się coś zrobić. Dlatego dociekam co robię źle. Jeszcze raz dziękuję :)
Pani Dumalska profil
23.02.2017 14:35 odpowiedz
Podpowiem jeszcze, ze dekoracje z czekolady rozpływają się, bo czekolada powinna być do nich temperowana. Nie jest to trudne ale trzeba mieć elektroniczny termometr i trochę więcej czasu. Jeżeli próbowałaś i pomimo tego czekolada się roztapiała, to znaczy, że nie osiągnęłaś właściwej temperatury. W takim przypadku trzeba zacząć cały proces od nowa.
Spotkałam się tez z wynalazkiem po tytułem "czekolada non temp", która jest świetna do dekoracji a wymaga jedynie rozpuszczenia. Można ją kupić w sklepach on-line.
Osobiście wolę temperować :D
Honey profil
07.03.2017 16:53 odpowiedz
Nie temperowałam jeszcze czekolady, nie posiadam również termometru, choć postaram się go nabyć, bo widzę, że przydaje się do tworzenia niektórych rzeczy :) Prawdę mówiąc, szłam trochę na łatwiznę - skoro gorzka czekolada rozpuszcza się bez problemu i potem można coś z tego zrobić, to dlaczego nie miałoby być tak z białą? :P Bardzo dziękuję za pomoc. No... to trzeba brać się do roboty!
Ren84 profil
01.04.2016 11:45 odpowiedz
Chcialabym sie zapytac czy ktos uzywa do wypiekow czekolady firmy nestle dessert w brazowym papierze po 200 g,takiej grubej,ja kupilam i mam problemy z rozpuszczeniem,robilam wedlug opisu na opakowaniu ale wyszla taka wielka jak zwazona gruda;jesli ktos uzywa i nie ma problemu z rozpuszczaniem to prosze sie podzielic doswiadczeniem,a moze ona sie nie nadaje do ciast chociaz niby jest specjalna do tego celu.
rosołek profil
02.05.2016 09:29 odpowiedz
Kiedyś ją rozpuszczałam, była całkiem sucha. Jeśli dobrze pamiętam to nic nie pomogło, trzeba było ją zjeść, a i z tym było ciężko.
Pani Dumalska profil
23.02.2017 14:39 odpowiedz
Kupując czekoladę trzeba zwracać uwagę na jej skład. Jeżeli będzie zawierać jakiekolwiek tłuszcze roślinne oprócz masła kakaowego lepiej zostawić ją na półce sklepowej. Może w tym problem? Ogólnodostępne czekolady w tabliczkach mają czasem bardzo dziwny skład :)
Ren84 profil
02.04.2017 13:08 odpowiedz
Wiesz ta czekolada byla specjalna do ciast,polew itp. ale ja sie na niej bardzo zawiodlam.Teraz kupuje normalne do jedzenia z odpowiednio wysoka zawartoscia kakao i jest ok.Dzieki za odpowiedzi
dorota37 profil
17.03.2016 06:25 odpowiedz
Chciałabym bardzo podziękować za radę dodania 2 łyżek wrzącej wody do czekolady. Robimy czekoladowe jajka niespodzianki - w kształcie minionka. Po dodaniu barwnika spożywczego do czekolada "zepsuła" się. 2 łyżki wody uratowały nasz projekt.
camp profil
10.03.2016 11:01 odpowiedz
Ja chyba już opanowałam sztukę rozpuszczania czekolady ale pojawił się inny problem. Jak ją dodaję do Mascarpone lub śmietany - to chyba pod wpływem tego , że jest schłodzona robią się grudki z czekolady - tak jakby z powrotem się zestala. Jak postępować aby tego uniknąć? Dodam, że tą sytuację miałam używając białej czekolady.
10.03.2016 11:36 odpowiedz
musisz miec obie masy w zblizonych temperaturach :)
christell-42 profil
31.01.2016 15:42 odpowiedz
Dziękuje za odpowiedzi,ale oczywiście mam jeszcze pytanie:czy rozpuszczoną przestudzoną czekoladę dodaję do serka mascarpone i śmietany od razu całą czy stopniowo i czy jednak lepiej wymieszać szpatułką czy krótko zmiksować. Dziękuje za odpowiedż.Jak dobrze ,że Pani jest!
Dorota, Moje Wypieki
31.01.2016 15:47 odpowiedz
Ja zazwyczaj kremówkę podgrzewam z czekoladą, a kolejnego dnia, po schłodzeniu ubijam razem z mascarpone. Pani sposobem trzeba rzeczywiście robić to stopniowo, ale wtedy szybko ubijamy mikserem. Czekolada musi być jak najlepiej przestudzona, ale cały czas płynna. 
christell-42 profil
29.01.2016 16:41 odpowiedz
Dziękuje Pani za odpowiedź w sprawie kremu.Zrobiłam tak jak mi Pani radziła z tortu węgierskiego,tylko wzięłam połowę składników.Połączyłam serek mascarpone(zimny) i smietankę (zimną)i wszystko było dobrze,ale jak zaczęłam dodawać przestudzoną czekoladę i mieszać drewnianą łyżką( bałam się miksować)po trochu i pod sam koniec krótko zmiksowałam,to mam wrażenie,że to wszystko mi się zważyło.Ale przełożyłam na tort i teraz się chłodzi.A tak bym chciała zrobić taki gładki krem czekoladowy i nigdy mi się nie udaje.A czy bym mogła w przyszłości zamiast tej czekolady dodać kakaa sypkiego np. 2 czubate łyzki lu b kawy rozpyszczalnej,co Pani o tym myśli.Dziękuje bardzo za odpowiedż.
Dorota, Moje Wypieki
29.01.2016 17:29 odpowiedz
Może krem był zbyt długo miksowany? Można dodać kakao i/lub kawy. Kakao powinno być przesiane a kawa rozpuszczona w łyżce wrzątku i wystudzona. Krem jednak będzie delikatniejszy niż z czekoladą.
pozdrawiam
christell-42 profil
24.01.2016 21:15 odpowiedz
Pani Dorotko,bardzo proszę o radę.Mam zamiar zrobić krem z serka mascarpone 250 g. i śmietanki 500 g 36 % i dodać na końcu roztopioną gorzką czekoladę 100 g.
I mam takie pytanie:czy lepiej dodać roztopioną czekoladę do serka ,wymieszać, a potem ubitą smietanę do całości i wymieszać,czy najpierw połączyć serek ze śmietaną i na końcu dodać czekoladę.Jak bedzie lepiej,żeby się nie zwarzyło.
Czy mogę jeszcze do tego dodać np. ze 2 łyżki kakao,żeby wzmocnić kolor i smak czy raczej nie ryzykować i pozostać przy samej czekoladzie.
I czy te proporcje będą dobre do takiego kremu nie za bardzo gęstego i nie za bardzo rzadkiego,do przełożenia tortu.
I jeszcze jedno pytanie:czy mogę dodać do ubitej śmietanki dwa śmietan-fixy,żeby być pewną,że krem będzie nie za rzadki.
Tak sobie po prostu wykombinowałam,ale aż się boję co z tego wyjdzie.
Ten krem z Pani blogu z gorącej śmietanki i czekolady jest bardzo dobry ale do tortu wolałabym trochę bardziej puszysty.
Bardzo długo myślę nad tym kremem i w końcu napisałam do Pani,bo mam nadzieję,że Pani mi odpowie,bo sama nie wiem już jak mam go zrobić.
Serdecznie Panią pozdrawiam i dziękuje z góry za odpowiedź.
Dorota, Moje Wypieki
25.01.2016 10:07 odpowiedz
Wykonałabym krem jak w torcie węgierskim: 

"Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej. Wystudzić do temperatury pokojowej (powinna jednak pozostać płynna). W naczyniu umieścić serek mascarpone, kremówkę, cukier puder. Krótko ubić (mikserem) do otrzymania jednolitej masy śmietankowej. Dodać czekoladę, wymieszać szpatułką lub krótko zmiksować, tylko do połączenia się składników. " Nie dodawałabym już śmietan-fixów, ale decyzja tutaj należy już do Pani. 
pozdrawiam!
 
Kasiula profil
09.01.2016 09:35 odpowiedz
Garnek do gotowania na parze, metalowa miseczk i polewa idealna :-)
olka5550 profil
17.12.2015 22:21 odpowiedz
Polałam dzisiaj pierniczki białą czekoladą tylko cały czas boję się, że mi ona nie stężeje, jak Pani uważa?
Dorota, Moje Wypieki
18.12.2015 12:47 odpowiedz
Jeśli była bez dodatków, na pewno steżeje. Można włożyć do lodówki.
Szoszi profil
09.11.2015 18:46 odpowiedz
Nie wiem, co robię źle... Chcąc zrobić praliny w silikonowych foremkach, rozpuściłam najpierw utarte na tarce 100g czekolady deserowej Wawel, w metalowej misce nałożonej na garnek z gorącą wodą, woda parowała sobie spokojnie nie dotykając dna miski na najmniejszej mocy. Ale zamiast zostawić czekoladę w spokoju, to mieszałam ją często i rozsmarowałam ją po ściankach metalowej miski, więc zamiast się ładnie rozpuścić, to ścięła się, a na ściankach się przypaliła, była bardzo kleista i gęsta od samego początku. Zmieniłam więc garnek na zupełnie mały, miskę na szklaną, też mniejszą, ładnie przykryła garnek, posiekałam mleczną czekoladę alpen gold i włożyłam grzecznie do miski, pod miską centymetr wody znów ładnie powolutku parował na najmniejszym gazie. Zostawiłam nie mieszając, by się rozpuściło, ale czekolada mi zaczęła bardzo gęstnieć, aż w końcu znów ścięła się w grudę. Próbując ją ratować, dałam ją na 30 sekund do mikrofali, ale wtedy się całkiem rozwarstwiła na grudki cukru. Dolałam ze dwie łyżeczki gorącej wody i znów próbowałam ją ratować w kąpieli wodnej, ale nic z tego. Czy to jest wina czekolady? Jaaką w takim razie trzeba kupić, żeby nie ścinała się w bryłę? Alepn Gold była okej do momentu, gdy próbowałam ją rozprowadzić pędzlem na silikonie i się okazało, że jest strasznie gęsta, nie chce się ładnie rozpuszczać.
Dorota, Moje Wypieki
10.11.2015 10:26 odpowiedz
Może za długo trzymałaś nad parą wodną. Czekolada się rozpuściła i zaczęła się przypalać. Jeśli masz problemy z roztapianiem czekolady można kupić urządzenie do jej roztapiania, są dość tanie, ja kupiłam kiedyś w Aldi. Podobne jak do fondue.
giv_ profil
23.08.2015 17:08 odpowiedz
Przeczytałam ten poradnik i już chyba wiem co zrobiłam źle robiąc sernik z toblerone na zimno. Dziękuję za te porady. :-))
pszenica profil
09.04.2015 22:42 odpowiedz
kolejny sposób rozpuszczania czekolady- dla tych, co mają kuchenki indukcyjne- wkładamy najlepiej do jak najszerszego garnka, ale układana warstwowo też się udaje, i nastawiamy albo na funkcję roztapiania czekolady albo po prostu na najmniejsza moc- i nie mieszamy aż się całkiem rozpuści- można sprawdzać palcem;-) mi się tak zawsze idealnie udaje rozpuścić czekoladę!
jolantas profil
07.04.2015 19:11 odpowiedz
Ja robiłam polewę z żelatyną i żużel się zrobił(znam przyczynę-za długo na ogniu!!!) i już miałam wyrzucić i olśniło mnie-MOJE WYPIEKI!!-i rada,żeby dać wrzącej wody 1-2 łyżki.Cud-udało się.Dziękuję
Dorota, Moje Wypieki
08.04.2015 21:29 odpowiedz
Prawda? Zawsze działa :).
Gość: rudawkuchni
24.02.2015 16:44 odpowiedz
Witam mam pytanie w jakiej temperaturze powinna byc nutella dodawana do ubitej śmietany?
willow profil
30.12.2014 21:30 odpowiedz
Ja dziś przeżyłam stres. Zawsze topiłam czekoladę w rondelku, czasem z mlekiem, ale dziś uznałam że zrobię po bożemu, według przepisu i rozpuszczę w kąpieli.

Dwie czekolady poległy stając się nieokreśloną masą. Za drugim razem pokroiłam białą czekoladę na zupełnie drobniusieńkie wiórki i zgodnie z instrukcją nie ruszałam w trakcie kąpieli. Niestety brzegi masy stykające się z miską ciągle były twarde (a środek pływał). Po wymieszaniu zrobiły się grudki, które nie chciały się rozpuścić, a brzegi znowu robiły się twardawe. Dodałam więc 2 łyżki gorącej wody i masa natychmiast zrobiła się jedną wielką grudą.

I teraz pointa tej przydługiej opowieści: załamana, że kolejne dwie czekolady przepadną dodałam więcej wody i tak jak ktoś niżej napisał bardzo energicznie wymieszałam - i na szczęście udało się uratować masę, która później elegancko się wmiksowała w mascarpone z advocatem. Także jeśli sytuacja wygląda bardzo źle - nie poddawać się :)
Gość: klara
25.12.2014 23:25 odpowiedz
Jej! Już rozpoczęłam żałobę nad 4 czekoladami 70% kakao + 500ml kremówki, a tu dwie łyżki gorącej wody pomogły. Ba! Po grudkach nie ma śladu! Jeszcze nie dowierzam :)
Gość: Ewka
22.12.2014 23:22 odpowiedz
To ja chyba jestem miszcz roztapiania ;-) Najczęściej piekę wieczorem i kiedy przychodzi pora na polewę, jestem już tak zmęczona, że nie mam siły na zabawy z kąpielą wodną. Pakuję czekoladę z masłem do garnuszka, stawiam na maleńkim ogniu i mieszam. Jeszcze nigdy nic mi się nie przypaliło, a polewa zawsze wychodzi super. No i jeden garnek do mycia zamiast dwóch :-)
Kaat profil
31.03.2015 04:09 odpowiedz
Dokladnie, mi nawet do glowy nie przyszly nigdy zadne kapiele wodne... na co? Do malutkiego rondelka najpierw smietane lekko podgrzac i wrzucac kawalki czekolady (ja wrzucam mase kakaowa - ktora roztapia sie jeszcze trudniej!!) i energicznie mieszac mieszac i jeszcze raz mieszac. Najlepiej krotko podgrzewac bo temperatura niszczy wartosci odzywcze dobrej czekolady. Nawet w temp 30st roztopi sie bez problemu, jesli bedziemy mieszac. Mi sie jeszcze nie zdarzylo czegos przypalic czy zle wykonac, toz to tluszcz! :D Po prostu nie gotowac i po temacie. Kapiel wodna nad gotujac woda to brzmi co najmniej glupio.
Gość: Aleksandrossa
17.12.2014 22:24 odpowiedz
Czy da sie naprawić roztemperowaną czekoladę?
Ozdobiłam piernik roztopioną czekoladą, miało być na prezent ale czekolada zaczęła brzydko zmieniać wygląd i nie mam pojęcia już co z tym zrobić, da się to jakoś uratować?
Dorota, Moje Wypieki
17.12.2014 23:34 odpowiedz
Jak wygląda, zwarzyła się? Czy już jest na pierniku?
Gość: aleksandrossa
18.12.2014 23:24 odpowiedz
Piernik jest nią już ozdobiony od ok.tygodnia.
Powstały jakby żółtawe kropki na czekoladzie.
Gość: RilC
22.12.2014 15:23 odpowiedz
Mam ten sam problem... Wszystko było w porządku, a potem cała w cętki...
Gość: lulu
15.12.2016 20:03 odpowiedz
Mam to samo :( Ozdobiłam czekoladą kilkadziesiąt pierniczków, teraz zajrzałam do puszki, a tam czekolada w kropki. Można coś z tym z zrobić? Złoty spray przykryje to?
Dorota, Moje Wypieki
15.12.2016 20:07
Czekolada została podgrzana zbyt mocno. Spray może dać radę.
Gość: Radzio
17.12.2014 22:21 odpowiedz
Najlepszy sposób roztopienia tabliczki czekolady to położenie jej w sreberku na gorący grzejnik. :D Z tym sposobem nigdy nie miałem problemu, natomiast z kąpielą wodną tak.
Dorota, Moje Wypieki
17.12.2014 23:35 odpowiedz
A latem - na słońce? 
A w pochmurny, letni dzień? ;-)
Gość: Myszka
10.12.2014 17:22 odpowiedz
Znów zbliżają się święta i czekolada idzie w ruch. Dlatego ja mam ważne pytanie - w jakiej wersji czekolada jest najlepsza, czyli co powodują te dodatki masła, mleka czy oleju do czekolady? Bo czemuś one służą...
Dziękuję z góry za pomoc! :)
Dorota, Moje Wypieki
10.12.2014 17:25 odpowiedz
To zależy od przepisu, co chcesz osiągnąć, czy miękką polewę, czy twardą, czy błyszczącą, czy polewę do cake popsów, pierniczków itp. 
Gość: Myszka
13.12.2014 16:58 odpowiedz
Twarda i błyszcząca do dekoracji pierniczków :)
Dorota, Moje Wypieki
13.12.2014 22:15 odpowiedz
Można roztopić czekoladę 100 g w kąpieli wodnej z dodatkiem z łyżeczki oleju lub masła i 1 golden syrupu lub miodu. I taką polewą udekorować. 
Gość: Myszka
29.12.2014 00:55 odpowiedz
Pierniczków już nie ma. Były pyszne. Dziękuję za pomoc.
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku :)
Gość: Myszka
13.12.2014 17:04 odpowiedz
Potrzebuję twardej i błyszczącej do dekoracji pierniczków :)
Olciap profil
11.11.2014 19:42 odpowiedz
Czy możliwe jest roztopienie czekolady z nadzieniem?
Chciałabym zrobić na bazie Milka z karmelem i orzechami nadzienie do tartaletek :)
Dorota, Moje Wypieki
11.11.2014 23:46 odpowiedz
Zależy od czekoladki, trzeba próbować :).
Gość: Myrtille
06.11.2014 17:35 odpowiedz
Roztopiłam czekoladę z masłem i na koniec dodałam do niej trochę nutelli. Czy będzie to zjadliwe? Trochę się boję podać gościom :)
Dorota, Moje Wypieki
06.11.2014 21:03 odpowiedz
Tak. A w jakiej postaci chcesz to podać?
Gość: Kari
03.09.2014 20:06 odpowiedz
Kocham Cię i całuję rączki! ścięta czekolada uratowana :)
Gość: IvyA
19.07.2014 17:58 odpowiedz
Dziękuję za informację o uratowaniu zwarzonej czekolady....gdybym wcześniej przeczytała...ale od teraz jak mi się kiedykolwiek znów zwarzy..będę wiedzieć co robić : ))
Gość: Mika77
18.07.2014 13:41 odpowiedz
Działa!!! Udało się!!! Uratowałaś mi Dorotko ciasto!!! Dzięki :-)
Gość: Ania
30.06.2014 12:44 odpowiedz
Dziękuję bardzo ;)
Gość: Ania
30.06.2014 12:39 odpowiedz
Chodziło mi o to czy schłodzoną ubitą śmietanę kremówkę można polać polewą z gorzkiej? tak jak ciepłe lody. ;)
Dorota, Moje Wypieki
30.06.2014 12:43 odpowiedz
Można. Czekoladę w takim razie nalezy przestudzić, inaczej kremówka się rozpuści :). 
Gość: Ania
30.06.2014 12:31 odpowiedz
Czy można polać roztopioną ciepłą czekoladę na śmietane kremówke ?
Dorota, Moje Wypieki
30.06.2014 12:36 odpowiedz
Najpierw trzeba podgrzać śmietanę kremówkę, by również była gorąca, mniejsze ryzyko zwarzenia. Wtedy szybko wymieszać.
14.06.2014 13:59 odpowiedz
Super wyszło! Dziękuję za poradę, jestem w 100% zadowolona!
Makowapanna profil
23.03.2014 00:17 odpowiedz
Właśnie uratowałam mojego "gniota" z czekolady! Ufć:)) Dodałam wrzątek i wymieszałam rózgą i jest super polewa:)))
dziękuję za poradę!
Gość: jakub
19.03.2014 11:57 odpowiedz
suuuper
Gość: machosz
18.03.2014 12:57 odpowiedz
dzieki
Gość: duplobusz
13.02.2014 22:53 odpowiedz
Co zrobić, żeby po roztopieniu i zrobieniu wzoru, czekolada nie robiła się biała? pokrywa się takim białym nalotem i nie wiem jak sobie z tym poradzić.
Czorcik profil
15.04.2014 19:53 odpowiedz
Biały nalot znaczy tylko tyle że roztemperowałaś/eś czekoladę tzn temperatura roztapiania była zbyt wysoka.To samo zjawisko można zaobserwować na czekoladach stałych(kupionych w sklepie i odwiniętych z papierka :) ) które były przechowywane w zbyt wysokiej temperaturze.To jedyne co mi przyszło do głowy.
Dorota, Moje Wypieki
15.04.2014 20:14 odpowiedz
Są dwa rodzaje tego nalotu.
Pierwszy, który wygląda jak na zdjęciu poniżej, jest spowodowany przechowywaniem czekolady (też po roztopieniu) w miejscu o wysokiej wilgotności (cukier się krystalizuje). Dlatego trzeba znaleźć suche, ciemne miejsce.
Drugi nalot, szary po całości czekolady, powstaje przez ocieplanie czekolady i ponowne schładzanie, jak np. leży gdzieś na nagrzanym parapecie. Tłuszcz kakaowy się oddziela i podchodzi na powierzchnię czekolady. Czasem można już taką kupić w sklepie, jeśli była źle przechowywana.
lidkazabrze profil
28.11.2013 22:27 odpowiedz
pięknie dziękuję za odpowiedź, pozdrawiam serdecznie
Ewa iławianka profil
21.01.2014 19:16 odpowiedz
Od niedawna czytam ten blog, więc dopiero teraz odpowiadam. Ja piekę biszkopt bez dodatku proszku do pieczenia, tylko jajka, cukier i mąka (i szczypta soli). Spróbuj, pozdrawiam
lidkazabrze profil
28.11.2013 17:46 odpowiedz
a ja mam pytanie o różnicę między proszkiem do pieczenia a sodą. Małżonek zawsze wyczuje proszek i grymasi, natomiast sody nie zauważa. Czy w keksie lub biszkopcie mogę użyć zamiennie sody ? Czekam na odpowiedź niecierpliwie, bo zabieram się do wypieków. Dziękuję!
Dorota, Moje Wypieki
28.11.2013 18:05 odpowiedz
Proszę przeczytać ten artykuł. Niestety, nie można dodać sody do biszkoptu lub keksu, tylko do ciast z kwasnym składnikiem.
pozdrawiam!
lidkazabrze profil
28.11.2013 22:30 odpowiedz
ślicznie dziękuję za odpowiedź, pozdrawiam
06.01.2014 10:17 odpowiedz
A sprawdzałaś to w praktyce? Piekę piernik z takiego przepisu:
http://robotkoweadhd.blox.pl/2013/02/piernik-dla-opornych.html

Wychodzi bez problemu na sodzie, jest bardzo pulchny, a nie ma w nim przecież kwaśnych składników. Soda oczyszczona rozkłada się już powyżej 60 stopni z wydzieleniem dwutlenku węgla, więc trochę mnie dziwi to, co piszą w zalinkowanym artykule.
Dorota, Moje Wypieki
06.01.2014 10:30 odpowiedz
Naprawdę czytałaś podlinkowany artykuł?
"Soda doskonale sprawdza się przy smakołykach, które zawierają składniki o kwaśnym odczynie, np. ocet, sok z cytrusów lub innych owoców, śmietanę, kwaśne mleko, miód czy melasę."

Miód!
06.01.2014 11:59 odpowiedz
A, gapa jestem faktycznie. Przeoczyłam ten miód, nijak mi się nie skojarzył jako składnik kwaśny :-) Skądinąd przepis na piernik bardzo polecam. Uwielbiam Twoje przepisy, ale z piernikiem nie eksperymentuję i piekę tylko ten z receptury Gumowskiej.
mmmotylek profil
06.01.2014 22:18 odpowiedz
polecam zrobić sobie domowy proszek do pieczenia: 12 łyżeczek mąki pszennej, 5 łyżeczek sody i 3 łyżeczki kwasku cytrynowego - wszystkie składniki wsypać do czystego i suchego słoiczka, dokładnie wymieszać i używać w takich ilościach jakie są podane w przepisie.
Gość: Gosia
20.10.2013 15:51 odpowiedz
a ja rozpuszczam maselko w garnuszku łamie czekolade mleczna na kawalki dodaje do maselka i na koniec dodaje w ten sam sposo biala czekolade pyyychotka
Gość: Polinka
02.09.2013 13:07 odpowiedz
Można dodac tez troche mleka
KusuDama profil
23.07.2013 10:50 odpowiedz
Ja roztapiam czekoladę w aluminiowym garnku do mleka z podwójnym dnem, to moja odmiana kąpieli wodnej. Czekolada zawsze roztapia się idealnie!
Gość: kaja
15.07.2013 07:55 odpowiedz
Ja ostatnio wpadłam na pomysł rozpuszczenia czekolady w nagrzanym piekarniku. Czekoladę połamaną na kawałki włożyłam do metalowej miseczki. Całość zamknęłam do momentu rozpuszczenia we wcześniej nagrzanym piekarniku (akurat chwilę wcześniej wyciągnęłam z niego upieczone ciasto). Rozpuściła się idealnie i było mniej roboty niż z kąpielą wodną;) Polecam
Gość: Meallyn
02.07.2013 08:46 odpowiedz
Proste rzeczy często sprawiają najwięcej kłopotów ;) Dzięki za pomoc, świetna strona!
Deliverance profil
13.05.2013 16:24 odpowiedz
żeby czekolada się nie zważyła lub nie przypaliła miska w której się rozrtapia nie powinna nas parzyć w rękę
zawsze sprawdzam temperaturę miseczki
czekolada nigdy mi się na rozwarstwiła
messalka profil
28.04.2013 13:26 odpowiedz
Poszłam na łatwiznę i kupiłam urządzenie do rozpuszczania czekolady. Ma 2 tryby. Póki co, użyłam raz, ale mam w planach na jakąś okazję porobić pralinki - z urządzeniem dostałam foremki do pralinek :). W pakiecie było także małe coś do wyrównywania polewy i coś, co na pewno mi się przyda, czyli plastikowe widelczyki do nadziewania truskawek i maczania w rozpuszczonej czekoladzie :) Minusem była cena (79 zł za małe coś, co się przydaje mało razy) i to, że rondelek pomieści na raz tylko jakieś 100-120 g czekolady więc do polania dużego ciasta może nie wystarczyć.
Gość: MarciaDG
19.04.2013 12:44 odpowiedz
A co z białą czekoladą ? Czy również możemy ją rozpuścić z masłem ? ;)
Dorota, Moje Wypieki
20.04.2013 15:20 odpowiedz
Tak.
Gość: Drink&taste
04.04.2013 21:29 odpowiedz
Ostatnio widziałam filmik z banalną metodą na otrzymanie cudnych ozdób czekoladowych. Wszystko byłoby cudnie, gdyby nie to, że używana jest tam hartowana czekolada. Czy ktoś może wie, jak czekoladę zahartować? (Filmik wykonywany był w warunkach domowych, więc pewnie metoda prosta, tylko jak dla mnie nieznana..)
Dorota, Moje Wypieki
04.04.2013 21:32 odpowiedz
Czekoladę się podgrzewa, ochładza i znowu podgrzewa. Niemniej, nigdy wczesniej nie temperowalam czekolady.
Gość: Pelagia
06.06.2013 19:02 odpowiedz
Tym, którzy są zainteresowani zwiększeniem jakości domowych wyrobów czekoladowych i chcą się zmierzyć z temperowaniem czekolady, a nie lubią się bawić w mierzenie temperatury, podpowiadam, że podobno można dzięki mikrofali "złapać" dobry moment rozpuszczenia/krystalizacji. Wujek Google dość obszernie odpowiada na pytanie jak to zrobić, a pierwsza strona wyszukiwań "jak temperować czekoladę w mikrofali" pokazuje też inne, czasem dość kosmiczne sposoby temperowania (nie podaję linku, by nie reklamować, aczkolwiek ciekawe opracowanie dla zainteresowanych czekoladową chemią).
Gość: agaw93
02.04.2013 16:26 odpowiedz
Ja tam ratuję zważoną czekoladę dodając do niej odrobinę masła, kwaśnej śmietany i mleka do odpowiedniej konsystencji. Wychodzi wtedy fajna czekoladowa masa pralinowa :) idealna na polewę do ciasta
Gość: emka
15.03.2013 23:24 odpowiedz
Jest jeszcze jeden świetny sposób na rozpuszczenie czekolady- płyta indukcyjna;-) najlepiej z funkcją "rozpuszczania czekolady" ale często po prostu nastawiam na najniższy poziom grzania i czekolada zawsze jest idealna!
Gość: efka765
03.03.2013 12:59 odpowiedz
no i nie dostalam odpowiedzi:(
Dorota, Moje Wypieki
03.03.2013 16:54 odpowiedz
Poniewaz wg mnie nie jest to mozliwe. Maliny zaczna sie rozmrazac w goracej czekoladzie. Albo czekoalda sie zetnie w kontakcie z nimi.
Gość: efka765
28.02.2013 22:47 odpowiedz
Witam!
A jak rozpuscic biala czekolade zeby byla goraca i plynna w polaczeniu z mrozonymi malinami?
Abigail profil
17.12.2015 18:51 odpowiedz
Wystarczy dodać do czekolady śmietankę. Jeżeli dodasz w stosunku 1:1 będzie miała płynną konsystencję. Jeżeli zależy tobie na półpłynnej, dodaj mniej śmietanki.
Gość: efka765
28.02.2013 22:43 odpowiedz
Witam!A co zrobic jezeli potrzebuje zrobic plynna czekolade biala-robie deser z mrozonymi malinami,ktore polewa sie plynna czekolada- co powinnam dolac zeby byla,goraca, plynna i nie zamarzala w kontakcie z zamarznietymi malinami?
Dying Swan profil
10.02.2013 22:21 odpowiedz
Czekoladę roztapiam w rondelku, który wstawiam do gorącego piekarnika zaraz po upieczeniu biszkoptu czy innego ciasta.
Czekolada robi się aksamitna i bez żadnych grudek :)
Gość: Ines1977
07.02.2013 07:48 odpowiedz
Odnośnie zdania: "Najpopularniejsza jest zdecydowanie kąpiel wodna (double boiler, bain marie). Czekoladę umieszczamy w miseczce nad wrzącą wodą i czekamy, aż roztopi ją ciepło pary wodnej."
Są dwa rodzaje kąpieli: wodna i parowa.
Jeżeli czekoladę ma roztopić ciepło pary wodnej to mamy kąpiel parową. Przy kąpieli wodnej czekolada zostaje roztopiona przez gorącą wodę. Para wodna ma wyższą temp. niż woda.
Gość: Anka
08.01.2013 19:02 odpowiedz
W mikrofali zawsze wychodzi idealnie, ważne żeby masełko dodać na początku razem z czekoladą połamaną na kosteczki. Po pierwszej sesji 1 min, całość dokładnie wymieszać.I wstawić na około 20s. Super sprawdza się mleczna z Wedla i 70% kakao gorzka z Biedrony. Smacznego:)
Gość: aniiah
26.12.2012 22:13 odpowiedz
Tak z ciekawości, dlaczego nie powinna miska dotykać wody? Ja zawsze roztapiam w zanurzonym garnuszku i nic złego się nie dzieje?
fika1987 profil
21.12.2012 11:52 odpowiedz
Pierniki jak alpejskie właśnie wyjęłam z pudełek i ozdabiałam. Najpierw lukrem (białko i cukier), a resztę czekolada roztopioną. Wyłożyłam czekoladę do metalowej miseczki. (Nie jestem zbyt rozrzutna stąd czekolada z Biedronki). Minimalny ogień pod gotującą się wodą i tak zostawiłam na kilka minut, nie mieszałam. Dopiero gdy już się prawie cała roztopiła, zamieszałam i wyszła SUPER. Gładka, ekstra. Czekolada z Biedronki nie jest zbyt wykwintna ale nadaje się do roztapiania.
Na koniec życzę Zdrowych Świąt, bo Radość wypływa z samej Istoty Bożego Narodzenia. Co dla nas łasuchów i amatorów pieczenia ważne, nie przejedzmy się. Weźmy naszego pierniczka z czekoladą i w drogę do parku lub rodziny, która mieszka 5 km dalej :)
Gość: Aguga
20.12.2012 00:02 odpowiedz
Kiedy roztapiałam białą czekoladę i już myślałam, że to koniec, grudki są, chyba się zaczyna przypalać, to zaczęłam właśnie ENERGICZNIE mieszać i o dziwo grudki znikły, masa zrobiła się jednolita i mogłam polać nią ciasto i wyszło genialnie ;)
Gość: Ania
19.12.2012 22:57 odpowiedz
Do roztapianej czekolady można dodać wody, ale musi to być odpowiednia ilość. Zbyt mała zważy czekoladę. Jeśli tak się stanie, proszę się nie przejmować, wystarczy dolać wody żeby czekolada na nowo zamieniła się w gładką aksamitną ciecz.
Gość: gosia
18.12.2012 22:17 odpowiedz
Czy mogę do czekolady dodać gęsty sok wiśniowy lub kieliszek wiśniówki, by po roztopieniu i połączeniu składników powstała polewa czekoladowo-wiśniowa? :)
mirabelka profil
18.12.2012 11:53 odpowiedz
Super, post. Bardzo lubię takie porady, ale tez mi się zwarzyl czekolada i ja uratowalam oddałam mleka i było ok :)
Gość: Ania
17.12.2012 21:56 odpowiedz
hmm... a ja często roztapiam czekoladę bezpośrednio w garnku na gazie i tylko raz zdarzyło mi się, że z czekoladą stało się "coś dziwnego" - jakoś się zgrudkowała i nie nadawała się do niczego, ale obwiniłam tym samą czekoladę, bo akurat była kupiona na szybko, w jakieś święto (więc wszystko było pozamykane) i była po prostu kiepska.

Po prostu trzeba to zrobić na baaardzo małym ogniu :)
A odkąd przyczytałam tu, u Ciebie na blogu o polewach z dodatkiem oleju (czasem daję zamiast tego kremówkę lub masło) wszystko dzieje się jeszcze łatwiej :)

Po prostu... nigdy nie chce mi się bawić w kąpiele wodne, a akurat nie mam w domu mikrofalówki, więc nie ma wyjścia - musi się udać w sposób niemożliwy ;)
Fintifluszka profil
17.12.2012 16:52 odpowiedz
przeczytalam ten poradnik kilka dni temu i sobie pomyslalam, ze pfff, tyle lat topie czekolade, zawsze jest dobrze, a nawet nie wiedzialam, ze moze sie zwarzyc. w sobote topilam kuwerture do stefanki... i mi sie zwarzyla :D dzieki okolicznosciom rozbawilo mnie to wlasciwie, a ze nie mialam innej czekolady to wysmarowalam stefanke tym gestym kluchem-smakuje dobrze, mimo wszystko ;)
Gość: Mirabelka
15.12.2012 23:22 odpowiedz
Czekoladę która się zwarzyła jak najbardziej da się uratować - dolać trochę śmietanki kremówki i porządnie zmiksować :) moja ciocia "sprzedała" mi ten patent, bo czasami gdy rozpuszczałam czekoladę w kąpieli wodnej to mi się warzyła. Od pewnego czasu rozpuszczam tylko w mikrofali i jeszcze się nie zdarzyło, by się zwarzyła :)
kate006 profil
14.12.2012 11:46 odpowiedz
ostatnio ogladalam program o topieniu czekolady, z uzyciem specjalnego termometra i precyzyjnego odmierzania temperatury czekolady. Tak zwane "chocolade temperen" (nie wiem jak to sie nazywa w jezyku polskim). Czy ktos to kiedys stosowal i w jakim przypadku?
JoBP profil
14.12.2012 23:14 odpowiedz
Temperowanie czekolady - znam z teorii - czekolada po zastygnieciu jest twardsza i nie topi sie w dloniach tak szybko jak roztapiana zwyczajnie, ma tez ladniejszy polysk. To tak na szybkosci wyjasnienie. Wiecej nie pamietam, moze postaram sie przypomniec sobie na ktorym blogu o tym czytalam.
Gość: oleswava
13.12.2012 20:48 odpowiedz
Ja również roztapiam czekoladę w misce, która stoi bezporśrenio w gotującej się wodzie. Robię tak juz kilka ładnych lat i nigdy czekolada nie zwarzyła mi się, nie miałam nigdy żadnego z tym problemu.
Gość: Basia
13.12.2012 19:25 odpowiedz
dziekuje Dorotko za ten czekoladowy samouczek:-)
salma profil
13.12.2012 19:11 odpowiedz
Roztapianie czekolady to chyba jedyna kulinarna umiejętność, którą wyniosłam z domu; mój tato tak ją roztapiał jak robił sos do moich klusek na parze :) a ja oczywiście niecierpliwie zerkałam do kuchni co chwila i dlatego zapamiętałam :)
Gość: ewewoj
13.12.2012 18:54 odpowiedz
nie.... nie Pani Dorotko... już nie nadążam z pieczeniem, nie mówiąc o zjadaniu, a tu następne cudo, któremu nie potrafię odmówić prawa do zjedzenia
Gość: saaito
13.12.2012 18:51 odpowiedz
Czy czekolada roztopiona w kąpieli wodnej nie stanie się po jakimś czasie znowu twarda? Roztopi się tak by można było ją wypić? :)
Dorota, Moje Wypieki
13.12.2012 19:00 odpowiedz
Jak się roztopi można ją wypić :). Ale jak wystygnie, wróci do twardej postaci.
Gość: MajQ
13.12.2012 18:33 odpowiedz
Gdy pierwszy raz zobaczyłam w przepisie termin "kąpiel wodna" zrozumiałam, że chodzi o postępowanie podobne, jak w laboratorium i szklankę z połamaną czekoladą umieściłam w garnuszku z gotującą się wodą, tak jak robi się z probówkami w laboratorium. Od tej pory zawsze tak roztapiam czekoladę i jeszcze nigdy nic złego jej się nie stało :P polecam, tylko trzeba pilnować, żeby woda nie naleciała do szklanki oczywiście, więc najlepiej, żeby sięgała do połowy jej wysokości
Gość: Marta
13.12.2012 18:09 odpowiedz
Jak wyżej, kiedyś w telewizji Karol Okrasa mówił, że ratowanie zważonej czekolady to po prostu dodanie łyżki śmietany (ja dodaję gęstej), mieszanie i gotowe! Czekolada uratowana :))
Lusia profil
13.12.2012 17:38 odpowiedz
niezwykle cenne rady, dziękuję Dorotko :*
zdarzyło mi sie już zwarzyć czekoladę i z ogromnym żalem ją wyrzuciłam...
jestem czekocholikiem....
JoBP profil
13.12.2012 17:05 odpowiedz
Czekolade mozna wyprowadzic olejem, nie maslem, bo zawiera wode ktora jest powodem powstawania grudek w roztapianej czekoladzie. Dodanie oleju jest sprawdzone, przynajmniej u mnie zadzialalo.
Co do wspominanego w komentarzach mleka to nie bardzo wierze, ze moze zadzialac, kiedys probowalam i bylo jeszcze gorzej.
Zastanawia mnie natomiast kwestia kuwertury. Czy jest to specjalny rodzaj czekolady , czy tez powstaje ona z jakiejkolwiek czekolady po roztopieniu jej specjalnym sposobem?
Gość: anna maria
13.12.2012 16:44 odpowiedz
Nieprawda, że z "zepsutą" czekoladą nie da się nic zrobić. Kiedyś zepsułam taką w czekoladowym fondue i chcąc ją uratować, dolałam łyżkę mleka i dalej mieszając, trzymałam nad świeczką. Po jakimś czasie wyrównała się i roztopiła. Nie znoszę marnowania składników, dlatego kiedy gdzieś czytam, że coś trzeba wyrzucić, to szukam sposobu, jak inaczej wykorzystać, a nie się poddaję!
centka profil
13.12.2012 22:34 odpowiedz
Dokładnie, też miałam taką sytuację i odrobina mleka uratowała sprawę. Dlatego tym, którzy jeszcze nie mieli takiego doświadczenia, polecam zdecydowanie odratowywanie, a nie płakanie nad zmarnowanymi składnikami ;)
Gość: Marta
13.12.2012 16:36 odpowiedz
zaraz tam wyrzucić... pożreć i zacząć rozpuszczać nową :)
Gość: Monika
13.12.2012 16:18 odpowiedz
Często dolewam wodę lub mleko do czekolady w celu jej rozrzedzenia .Dlaczego nie powinnam tego robic??
keana77 profil
13.12.2012 17:54 odpowiedz
Czekolada to tłuszcz i cukier. W mlecznej jest oczywiście dodatek mleka. Jeśli do tego dolejesz wody nie połączy się. Jeśli Ci się udało z dodatkiem wody uzyskać gładką masę to jestem szczerze zdumiona. Chyba, ze mówimy o czekoladzie do picia. Czyli gorące mleka i do tego czekolada. Połączy się świetnie. Ale jeśli chcemy po prostu rozpuścić czekoladę do ciasta najbezpieczniej dodać albo kremówkę albo masło (dobrej jakości) albo łyżeczkę oleju.
Gość: Monika
14.12.2012 12:26 odpowiedz
Mam troszkę do czynienia z cukiernictwem i to czego dowiedziałam sie pracując w cukierni to to ,że jesli chcemy uzyskać twarda polewe dodajemy jakiś tłuszcz np masło, lub margarynę , jesli chcemy uzyskac plewe o pewnej elastyczności dodajemy wodę. Może to zalezy od czekolady, ale nie będe ukrywac ,że na polewy kupuje najtansze czekolady i jakos mi sie udaje połaczyć z wodą>:)
Gość: ;)
13.12.2012 16:14 odpowiedz
Dziękuję na pewno mi pomoże :)
Gość: Słodkości dla Misiulka
13.12.2012 15:34 odpowiedz
zwarzoną czekoladę można wyjeść łyżeczką, mniam! nie trzeba jej wyrzucać! :D
Gość: KasiaW
13.12.2012 15:25 odpowiedz
Z tą nieszczęsna białą czekoladą mam właśnie zawsze problem przy roztapianiu :( Przeważnie po roztopieniu otrzymuję maź przypominającą słodką margarynę. Macie jakieś wypróbowane, odstępne w Polsce marki?
Gość: Cupcakesforever
13.12.2012 16:15 odpowiedz
Czekolady z Lidla.(niemieckie) są dobre :D
Gość: agaag
13.12.2012 16:36 odpowiedz
mi się zawsze ładnie roztapia zwykła Milka :)
aptekarz profil
13.12.2012 15:22 odpowiedz
Ten wpis pojawił się w idealnym momencie dla mnie, właśnie idę maczać w czekoladzie cynamonowe gwiazdki :-) Nawiasem mówiąc, są pyszne, i ten aromat cynamonu unoszący się w kuchni podczas pieczenia... Genialny przepis!
keana77 profil
13.12.2012 15:11 odpowiedz
To i ja coś dodam od siebie :) Jeśli z czekolady robi się twarda klucha z grudami a czekolada jest dobrej jakości to najczęściej przyczyną jest zbyt wysoka temperatura. Woda gotowała się zbyt gwałtownie lub miska dotyka wody. Ja zawsze gotuję wodę w czajniku, przelewam do garnuszka. Na to miseczka z czekoladą. Woda gotuje się na najmniejszej mocy palnika.
I jeszcze jedno. Czekolady nigdy nie mieszamy drewnianą łyżką. Drewno podczas mycia nasiąka wodą i część tej wody może nam się dostać do czekolady.
Gość: lucasa
13.12.2012 14:20 odpowiedz
Zwarzona czekolade da sie uratowac przez dodanie calego jajka i szybkie roztrzepanie (masa czekoladowa ma byc ciepla ale nie goraca, bo inaczej jajko sie zetnie). Taka masa z dodanym jajkiem bedzie troche rozciagliwa i bedzie sie kleila (wiec nadaje sie np. na polewe na ciasto, ale juz nie na ciasteczka), ale za to bedzie z ladnym polyskiem.
Gość: Ewczy
13.12.2012 14:10 odpowiedz
Pani wpis jest zbiegiem okoliczności. Dziś od rana myślę o roztapianiu czekolady, bo jutro piekę piernik. Zresztą przepis pochodzi z tego bloga :)
Gość: wwwilovebakepl
13.12.2012 14:10 odpowiedz
Ja natomiast z książki o czekoladzie wiem, że nie trzeba roztapiać czekolady w kąpieli wodnej jeśli dodaje się inne składniki.
Dorota, Moje Wypieki
13.12.2012 18:38 odpowiedz
Jesli dodaje się mało innych składników - nie dasz rady roztopić bez kapieli wodnej. Jeśli pół masła - wtedy tak ;-).
Gość: 100krotka
13.12.2012 14:05 odpowiedz
Zwarzoną czekoladę można uratować dodając albo śmietanę, albo mleko!!!! albo masło. Często tak robię jak dodaję alkohol do polewy i czekolada się 'ścina'. Wielokrotnie ją ratowałam w ten sposób i smak też daje radę. Nie ma co załamywać rąk.
Gość: Magga
13.12.2012 14:01 odpowiedz
Dzięki Ci za słowa otuchy :) dokładnie tak topiłam czekoladę i ciemna czasem mi wyszła, a biała... od razu kamień. Teraz wiem co i jak :)
Gość: k
13.12.2012 13:40 odpowiedz
czekolada którą roztapiałam zawsze była zbyt gęsta i nigdy pół-płynna,więc dolewałam mleka i zawsze jakoś się udawało,ale film i wpis bardzo przydatny;)
emka_9 profil
13.12.2012 13:35 odpowiedz
Ja również użyłam śmietany, ale kremówki. Roztapiałam białą czekolade i zrobiła mi się jedna wielka klucha skryztalizowana, więc nie miałam już nic do stracenia. Dodałam dwie łyżki kemówki i nad parą wodną energicznie mieszałam. czekolada się rozpuściła, wyglądała rewelacyjnie, dostała połysku i wyglądała pięknie na moich muffinkach. A poza tym bardzo fajnie się rozprowadzała! Więc polecam ten pomysł! pozdrawiam
1 | 2    




do góry
Strona wykorzystuje pliki "cookies" (ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich użycie.     Rozumiem     Przeczytaj o ciasteczkach