Strona główna O blogu O książce Regulamin Kontakt Współpraca Księga gości Wersja mobilna
Polecam

Moja książka
'Moje Wypieki i Desery'
już w sprzedaży!

 

Aplikacja Moje Wypieki
na iPhone'a lub Androida

Kategorie
przelicznik kulinarny
przelicznik foremek
Ostatnie komentarze
Ostatnie wpisy
Newsletter
RSS
    wpisów    komentarzy
Archiwum
Gości online: 948

poniedziałek, 24 stycznia 2011

Upieczenie ciasta drożdżowego nie jest trudne, naprawdę.

Chciałabym zachęcić niezdecydowanych, bo często udaje się nawet osobom, które próbują po raz pierwszy.

Jakie jest idealne? Lekkie, puszyste, o złotej, wypieczonej skórce, nie za suche, pięknie pachnące. Niezmiennie kojarzące się z pyszną maślaną kruszonką. Dużo na pewno zależy od przepisu, z którego korzystamy. Obecnie by upiec smaczne ciasto drożdżowe nie potrzeba kopy jajek i dobrej ręki doświadczonej gospodyni, która doda mąki 'ile ciasto zabierze'. Przepisy są dokładne wyliczone, więc używając świeżych składników i trzymając się kilku prostych reguł można upiec ciasto, o jakim marzyliście.. ;-)

Mąka

Dobre i lekkie ciasto drożdżowe upieczecie na mące pszennej o dużej zawartości białka (tzw. mąka chlebowa) - około 12 g białka/100 g. Im więcej białka, w mące, tym więcej glutenu, a on jest odpowiedzialny za wygląd ciasta. Ale nie tylko. Jeśli macie problemy z zakupem takiej mąki, nie martwcie się. Ciasto na pewno się uda również na najbardziej popularnej mące pszennej o zawartości białka około 9 g/100 g. Najlepsza do ciast drożdżowych jest mąka pszenna typ 550 (w UK - zaopatrzcie się w plain flour lub strong white flour - mąka chlebowa).

Jeśli chcecie upiec drożdżowe z mąką razową (pełnoziarnistą) najlepiej dla struktury ciasta zastąpić nią połowę zawartej w przepisie mąki pszennej (lub mniej). Ciasto nie będzie już tak puszyste, ale na pewno smaczne i zdrowsze. Wchłonie również więcej płynu podczas wyrabiania, dlatego warto mieć pod ręką dodatkową łyżkę mleka lub wody. Ciasto z mąką pełnoziarnistą potrzebuje również więcej czasu na wyrośniecie.

Mąkę przed każdym użyciem warto przesiać.

Jajka

Wnoszą przede wszystkim wartość odżywczą. Obecnie ilość jajek dodawanych do ciasta drożdżowego bardzo się różni, w zależności od przepisu. Są ciasta na 8 - 12 żółtkach na 1 kg mąki (np. pączki), choć ten sam wypiek można otrzymać i bez jajek.. Ciasto z dużą ilością żółtek zachwyci nas żółciutkim kolorem. Kolor taki mozna osiagnąć dodając do ciasta np. puree z dyni (1 łyżka zastąpi jedno jajko) lub rozpuszczone w płynie nitki szafranu (choć nie każdy lubi ich charakterystyczny zapach). Jajka dodawane do ciasta powinny być w temperaturze pokojowej.

Tłuszcz

Najlepszy tluszcz do drożdżowego to masło, które powinno być rozpuszczone i schłodzone. Nadaje ono również ciastu piękny maślany smak. Zamiast masła można również użyć oleju, dajmy go wtedy o około 1/5 - 1/4 mniej. Najlepszy olej to słonecznikowy, nie polecam oliwy z oliwek (chyba, że wymaga tego przepis). Nie zaleca się używania margaryny typu light. Tłuszcz przedłuża trwałość ciasta i wpływa na jego elastyczność.

Drożdże

Bez nich nie uda się oczywiście upiec ciasta drożdżowego, one odpowiedzialne są za wyrastanie i fermentację ciasta. Obecnie drożdże można dostać w dwóch rodzajach:

- świeże - najczęściej polecane, ciasto na nich rośnie szybciej niż na drożdżach suchych, ale wymaga sporządzenia zaczynu,

- suche - wystarczy je tylko wymieszać z mąką, sporządzanie zaczynu nie jest potrzebne (czasem drożdże te można kupić w postaci granulek, które z kolei trzeba rozpuścić w wodzie - czytajmy więc opakowania)

Na blogu 'Moje Wypieki' stosuję następujący przelicznik drożdży:

1 łyżeczka drożdży suchych = 4 g

Drożdży świeżych dajemy zawsze 2 x tyle, co suszonych.

Taki przelicznik stosuję od dawna (z powodzeniem), niezależnie od tego, jaki przelicznik jest podawany na opakowaniu drożdży. Na 500 g mąki należy użyć najmniej 7 g drożdży suchych lub odpowiednio 14 g drożdży świeżych. Jeśli ciasto jest na mące razowej można tą ilość zwiększyć. Ciasta z dodatkiem dużej ilości jajek i tłuszczu również będą potrzebowały większej ilości drożdży. Nie warto zwiększać ilości drożdży ponad podaną w przepisie. W starszych przepisach, które polecają dodanie kostki świeżych drożdży - 100 g! - na 1 kg mąki, należy starać się redukowac ilość drożdży. Ciasto na takich proporcjach niewątpliwie szybko wyrośnie, ale po upieczeniu będzie mocno i nieprzyjemnie pachniało drożdżami i będzie dość ciężkie  do strawienia.

Uwaga: drożdży świeżych nie wolno mrozić - obniża się ich żywotność.

Jak zrobić zaczyn (rozczyn)?

Zaczyn to nic innego jak mieszanina mąki, mleka (lub wody) i drożdży. Wykonujemy go tylko z drożdży świeżych. Mąkę wysypujemy na stolnicę, robimy w niej dołek, wkruszamy świeże drożdże. Jeśli w przepisie jest cukier warto choć łyżeczkę wysypać teraz na drożdże - będzie dobrą pożywką. Niewielką ilość letniego płynu (mleka lub wody) wylewamy na drożdże, do ich przykrycia. Uwaga: płyn nie może być gorący (najlepsza temperatura to około 40ºC inaczej sparzy drożdże i nie wyrosną, pamiętajmy, że drożdże to żywe organizmy). Przykrywamy ręczniczkiem. Teraz czekamy około 15 - 25 minut, aż drożdże 'ruszą' czyli spienią się i wyrosną.

Jeśli zaczyn nie urósł, nie warto łączyć go z resztą ciasta - nie wyrośnie. Być może drożdże były już zwietrzałe? Szkoda byłoby zmarnować resztę składników. Trzeba zaczyn zrobić od nowa.

Zerknij również tutaj - rozczyn krok po kroku!

Sól

Sól w cieście spowalnia produkcję drożdży, a ich bezpośredni kontakt z drożdżami może je nawet zabić. Dlatego tak często w przepisach na chleb sól dodawana jest po pewnym czasie od wyrobienia ciasta.

Cukier

Nadaje ciastu nie tylko smak, ale i kolor. Zamiast białego cukru warto użyć cukru brązowego, miodu, melasy, glukozy lub fruktozy. Nie warto używać słodzików, poniewaz chemikalia w nich zawarte mogą zabić drożdże. Z kolei zbyt duży dodatek cukru może zahamować fermentację drożdży.

Inne dodatki

Często w celu przedłużenia świeżości ciasta dodawane są do niego potłuczone ugotowane ziemniaki (niewielka ilość) lub  zmielony twarożek. Ciasto jest wtedy bardziej wilgotne niż zazwyczaj.

Wyrabianie

Długie wyrabianie ciasta pozwala na rozwój glutenu, który jest bardzo elastyczny. Dzięki niemu ciasto zwiększa swoją objętość bez rozrywania się.

Ciasto można wyrobić ręcznie, dosypując mąkę stopniowo, w miarę wyrabiania, pod koniec dodając rozpuszczony tłuszcz. Wyrobione ciasto powinno być sprężyste, nie klejące i łatwo odchodzić od ręki. Warto pamietać, że ciasto z mąki razowej nie będzie nigdy tak gładkie po wyrobieniu jak ciasto z mąki pszennej - taka jest jego uroda.

Ciasto jest dobrze wyrobione, jeśli po nacisnięciu nań palcem i zrobieniu niewielkiego dołka, ciasto z powrotem 'odskoczy' i utworzy gładką powierzchnię. To właśnie dzięki glutenowi ciasto jest tak elastyczne! Na pewno nie raz zdarzyło się Wam, że wałkowaliście ciasto, a ono uparcie z powrotem wracało do poprzedniego kształtu niwecząc Wasze wysiłki? To właśnie gluten. Dlatego czasem warto pozwolić ciastu trochę odpocząć, pozostawiąjąc je przed formowaniem na blacie, przykryte folią (tak, tak samo postępujemy z ciastem pierogowym, choć już trochę odbiegam od tematu ..;).

No cóż, nie jest to łatwa praca, ale na pewno rozładowuje napięcie  ;-). Pracę ułatwi wyrobienie ciasta mikserem przy pomocy haka drożdżowego lub w maszynie do pieczenia chleba (program dough), która dodatkowo podgrzewa misę, w której ciasto potem wyrasta. Nie zawsze przecież trzeba lubić ręczne wyrabianie ;-). Tak naprawdę nie potrzebujemy jednak drogich maszyn - od wieków do produkcji chleba wystarczały ręce, blat i piec.. Pamiętajmy o tym zanim upchniemy w kuchni kolejny gadżet.

Wyrastanie

Ciasto drożdżowe powinno wyrosnąć dwukrotnie (poza bardzo nielicznymi wyjatkami, kiedy to należy trzymać się przepisu). Pierwsze wyrastanie po wyrobieniu ciasta, drugie po uformowaniu go w kształt ostateczny - bułki, chałkę, pączki, ciasto na blachę itp. Wyrastanie powinno odbywać się zawsze w ciepłym miejscu  - optymalna temperatura do wzrostu ciasta to około 25 - 26ºC, przykryte kuchennym ręczniczkiem lub nawet folią spożywczą (zapobiegnie ona utracie wilgotności ciasta i utworzeniu się suchej skórki, która utrudnia wyrastanie).  Zimą dobrze mu będzie w misce przytulonej do kaloryfera, latem po prostu na blacie kuchennym.

Ciasto urośnie również w lodówce! Będzie jednak potrzebować na to więcej czasu, nawet całą noc. Ciasto do lodówki można włożyć na pierwsze wyrastanie, przykryć szczelnie folią spożywczą, rano wyjąć z lodówki, ocieplić i uformować np. bułeczki. Lub na drugie wyrastanie -  wtedy uformowane bułeczki natychmiast przykrywamy folią spożywczą i wkładamy razem z blachą do lodówki. Rano, po wyjęciu można je od razu wkładać do piekarnika i piec (lub ocieplić by chwilę podrosły, jesli uważacie, że w lodówce napuszyły się zbyt mało). To najlepszy sposób by mieć rano na śniadanie świeże bułeczki :-)

Jak długo ciasto ma wyrastać? To jedno z najcześciej zadawanych pytań. Tak długo, aż podwoi objętość. I to zależy od wielu czynników jak rodzaj użytych drożdży i ich żywotność, temperatura otoczenia i temperatura samych składników. Ciasto w temperaturze optymalnej (około 25 - 26ºC) może podwoić objętość już w 1,5 godziny. W temperaturze pokojowej może to trwać to nawet do 3 - 4 godzin. W lodówce około 12 godzin. Nie należy ciasta pospieszać i skracać czasu jego wyrastania, ponieważ będzie to ze szkodą dla wypieku ostatecznego. Im mniejszą ilość drożdży użyjemy, tym ciasto będzie wyrastało dłużej.

Drugie wyrastanie jest trudniejsze od pierwszego, ponieważ musimy przypilnować moment, kiedy wypiek włożyć do piekarnika. Ciasto zbyt szybko włożone do piekarnika popęka podczas pieczenia (nie wyrastało wystarczająco długo). Pączki zbyt szybko rzucone na rozgrzany olej będą za cieżkie, za mało puszyste, będą topić się zamiast pływać na powierzchni, stracą również charakterystyczną dla nich jasną obwódkę.

Uwaga: trzymajmy wyrastające ciasto z dala od przeciagów. Nikt ich nie lubi ;-)

Pieczenie

Przebiega w różnych temperaturach - od 180ºC - bułeczki i proste drożdżowe ciasta, po 250ºC - chleby. Przed pieczeniem warto posmarować wyrośnięte ciasto jajkiem roztrzepanym z 1 łyżką mleka (dla połysku i koloru). Studzimy na metalowej kratce.

Mrożenie

Drożdżowe ciasto bardzo dobrze się mrozi (choć nie te z nadzieniem). Bułki po uformowaniu można od razu zamrozić, jeszcze przed pieczeniem. Podczas odmrażania ciasto będzie podwajało swoją objętość. Dalej postępujemy z nim jak z każdym ciastem drożdżowym.

Ja zazwyczaj mrożę już upieczone ciasto. Należy je dobrze owinąć folią spożywczą i umieścić w zamrażarce. Odmrażamy w dalszym ciągu zawinięte w folię (co zapobiegnie wysuszeniu ciasta), w temperaturze pokojowej. Czas odmrażania ciasta drożdzowego to od 1 - 3 godzin.

Ciasto zamrożone można przechowywać do 3 miesięcy.

Podstawowe problemy z ciastem drożdżowym*:

1. Za gruba skórka

- użyto za dużo mąki
- za krotki okres rośniecia ciasta
- temperatura piekarnika zbyt niska

2. Ciasto kruszy się po upieczeniu

- źle i za krótko wyrobione ciasto
- dodano za dużo mąki
- ciasto rosło w zbyt ciepłym miejscu
- ciasto rosło za długo (szczególnie drugie rośnięcie)
- za niska temperatura piekarnika

3. Ciasto ma lekko kwaśny smak

- ciasto rosło w zbyt ciepłym miejscu i zbyt szybko urosło
- ciasto rosło za długo

4. Ciasto nie chce rosnać

- płyn użyty do ciasta był za zimny
- ciasto jest zbyt sztywne i twarde
- miejsce, w ktorym rośnie ciasto jest za zimne
- użyto starych lub zwietrzałych drożdży

5. Ciasto ma ciemne smugi

- niezbyt dobrze wymieszane i wyrobione ciasto
- miska, w ktorej rośnie ciasto była za mocno natłuszczona
- ciasto nie było przykryte podczas rośnięcia i powstała twardsza skórka

6. Ciasto po upieczeniu ma nierówne dziury

- niedokładne odgazowanie ciasta podczas formowania
- ciasto rosło zbyt długo przed pieczeniem

7. Ciasto jest wilgotne od spodu po upieczeniu

- ciasto zostało w foremce zbyt długo po upieczeniu (należy studzić na kratce)

8. Ciasto pęka po bokach

- zbyt goracy piekarnik
- ciasto rosło za krótko
- źle uformowany bochenek

9. Ciasto pęka na wierzchu

- ciasto wystygło bardzo gwałtownie
- ciasto było bardzo twarde i sztywne przed pieczeniem
- ciasto nie było dobrze wymieszane i wyrobione

10. Ciasto po upieczeniu jest bardzo wilgotne w środku i ma grudkowatą konsystencję

- ciasto jest niedopieczone
- za krótki okres rośnięcia przed pieczeniem

11. Ciasto po upieczeniu jest ciężkie i zwarte

- dodano za dużo maki
- niewystarczający czas wyrastania
- niektóre chleby z natury są cięższe (z mąki razowej lub żytniej)

12. Ciasto nie rumieni się podczas pieczenia

- blacha jest zbyt jasna, błyszczaca i za duża i odbija za dużo ciepła nie pozwalając na równomierne rumienienie
- za duża blacha w stosunku do piekarnika, co powoduje niewystarczającą cyrkulację powietrza
- wadliwy rozkład temperatur w piekarniku


13. Upieczone ciasto ma intensywny zapach i smak drożdży

- dodano zbyt dużo drożdży
- ciasto rosło za długo
- miejsce, w ktorym rosło ciasto było za ciepłe

14. Upieczone ciasto jest suche, kruszy się i jest grudkowate

- za długi czas rośniecia (szczególnie drugi)
- dodano za dużo maki podczas wyrabiania
- ciasto nie było dobrze wyrobione
- za niska temperatura piekarnika

15. Ciasto opadło podczas pieczenia

- za długi okres rośnięcia, ciasto wyrosło za bardzo i stało się za lekkie, za wysokie

--------------------------------------------------------------------------------

Nie zawarłam w tym artykule wszystkiego, zwłaszcza odnośnie pieczenia chlebów. Jeśli chcecie poszerzyć swoją wiedzę na ten temat i przy okazji skorzystać z doskonałych przepisów polecam książkę

Beatrice Ojakangas 'Chleb. Pieczemy w domu'.

Jeśli lubicie piec ciasto drożdżowe może zechcecie skorzystać z książki

Małgorzaty Zielińskiej 'Drozdżowe wypieki'.

Natomiast z moich ulubionych pozycji anglojęzycznych mogę polecić

Andrew Whitley 'Bread matters'

Dan Lepard 'The art of handmade bread'

Jeffrey Hamelman 'Bread'

Paul Allam & David McGuinness 'Bourke street bakery'

Ciasto drożdżowe to nie tylko wspaniały smak i zapach. Zawiera dużo witamin z grupy B (drożdże), obniża poziom cholesterolu. Odpowiednio przygotowane jest lekkostrawne, dlatego idealne dla osób na rekonwalescencji.

Życzę powodzenia!

* cytat z forum Cincin

Wydrukuj:
  Oceń: 
Ocena: 10  (liczba głosów: 14)
Kategoria: Porady kulinarne
Zobacz także:
Pieczemy muffinki i babeczki - wybieramy formy
Pieczemy muffinki i babeczki - wybieramy formy
Perfekcyjne pączki - to nie trudne!
Perfekcyjne pączki - to nie trudne!
Beza - to się musi udać!
Beza - to się musi udać!
Dodaj komentarz:
Pozostało znaków: 5000 
*  
Przepisz znaki z obrazka:


Komentarze (191)
Gość: asia
30.07.2014 09:24 odpowiedz
Dorotko mam pytanie. Czy każde ciasto drożdżowe można dać do nocnego wyrastania do lodówki? Robię tak od lat z wypiekamy brioche. Czy mogłabym tak zrobić z ciastem tradycyjnym i z takie ciasta zrobić rano np. jagodzianki, oczywiście wydłużając czas drugiego wyrastania. Z góry bardzo dziękuje za pomoc.
Dorota, Moje Wypieki
30.07.2014 11:08 odpowiedz
Tak, z każdym, nie tylko z brioche :-). Lodówka dobrze wpływa na każde drozdżowe.
missnatalie  (zobacz profil)
07.06.2014 10:43 odpowiedz
Mam pytanie - przez jaki okres czasu upieczone bułeczki drożdżowe z nadzieniem, np. wiśniowym zachowają świeżość ? :) We wtorek wieczorem przyjeżdżają goście, a następnego dnia rano wraz z rodziną chcieliśmy ich poczęstować takim oto wyrobem. Jest tylko jeden problem - jestem jedyną osobą w domu, która byłaby w stanie to zrobić, ale wyjeżdżam w poniedziałek, więc wypiek musiałby czekać od niedzieli. Co o tym sądzicie, drożdżówki będą jeszcze smaczne ? Będę wdzięczna za w miarę szybką odpowiedź ;)
Dorota, Moje Wypieki
07.06.2014 10:47 odpowiedz
Na pewno będą mało świeże. Ciasto drożdzowe szybko się starzeje. Najlepiej upiec w niedzielę i po wystudzeniu zamrozić. Odmrozić przed przyjściem gości. 
missnatalie  (zobacz profil)
07.06.2014 13:28 odpowiedz
A czy odmrożenie ich nie spowoduje namokniecia ciasta ? A moze ma Pani jakiś pomysł jaki wypiek mógłby przetrwać ? Dziekuje bardzo za natychmiastowa odpowiedz :)
Dorota, Moje Wypieki
08.06.2014 12:00 odpowiedz
Nie spowoduje, będą świeżutkie i jak przed upieczeniem :).
Gość: missnatalie
08.06.2014 23:50 odpowiedz
W takim razie fantastycznie ! Dziękuje bardzo za radę :)
Gość: Lily
05.06.2014 17:53 odpowiedz
Dzień dobry! :) Mam pytanie, czyli ciasto można mrozić po pierwszym wyrastaniu? Chodzi dokładnie o ciasto drożdżowe na kasztanki (pączusie). Po pierwszym 1,5 godzinnym wyrastaniu zamroziłam je, bo nie zdążyłabym go upiec? Czy to dobrze, bo sama nie wiem, ;
Gość: Daniel12345
30.03.2014 21:26 odpowiedz
Witam. Upiekłem właśnie drugą drożdżówkę w życiu. Ciasto generalnie jest ok tylko że kolor ma ciemny, jasny brąz. Drożdżówka jest z truskawkami.w środku tzn miksowałem składniki z truskawkami ze słoika.Ciasto jest z paczki.Czym ten kolor może być spowodowany?
Dorota, Moje Wypieki
31.03.2014 18:23 odpowiedz
Może od truskawek? Od ich soku?
Gość: Aga
25.03.2014 13:28 odpowiedz
Witam,
tak przeglądam pani bloga i dalej się zastanawiam jak to jest z tą mąką chlebową? Na stronie powyżej jest napisane: "Dobre i lekkie ciasto drożdżowe upieczecie na mące pszennej o dużej zawartości białka (tzw. mąka chlebowa) - około 12 g białka/100 g. (...). Najlepsza do ciast drożdżowych jest mąka pszenna typ 550 (w UK - zaopatrzcie się w plain flour lub strong white flour - mąka chlebowa)." Z tego wynika, że mąka chlebowa to w tym przypadku będzie mąka luksusowa np. Lubella typ 550 o zawartości białka 11,6?
Ostatnio bowiem, jak już pisałam wcześniej, kupiłam mąkę typowo chlebową (pszenną chlebową typ 750, białko 9,1 taką jak w tym sklepie: http://sklep.puregreen.pl/maka-pszenna-chlebowa-typ-750-1000g-eko-mega-mlyny-wodne.html i właśnie z tej mąki próbowałam piec bułki i wychodziły mi ciemne w środku. Z tego wynika, że mąka ta nie nadaje się do wypieków bułek. Na potrzeby pieczenia chleba znalazłam też taki opis na innej stronie: http://artkulinaria.pl/magia-gotowania/porady/maka-pszenna-typy-i-zastosowanie W takim razie błędne jest nazywanie mąki chlebowej - mąkę o typie 550? Co Pani, Pani Doroto o tym myśli?
Dorota, Moje Wypieki
25.03.2014 16:33 odpowiedz
Generalnie piekę drożdżowe i na mące tortowej typ 550 i na mące pszennej chlebowej. Odnośnie typów mąki jestem trochę zakręcona, w UK mąki nie są nimi oznaczane, więc rzadko wiem, jakiego typu używam. Ciasto drożdżowe z mąki o wysokiej zawartości glutenu/białka jest bardziej sprężyste. 
"Lubella typ 550 o zawartości białka 11,6" - tak, wydaje mi się, że jest to dobra mąka do ciasta drożdżowego.
Gość: Aga
25.03.2014 18:33 odpowiedz
Dziękuje, będę próbować.. Zobaczymy jakto wyjdzie z bułeczkami sniadaniowymi.:)
Gość: Monika
29.06.2014 14:20 odpowiedz
mąka chlebowa pszenna to typ 650, ja tylko na takiej piekę ciasta, pizzę czasem dodaję mąkę razową
whiteakon  (zobacz profil)
27.02.2014 18:04 odpowiedz
ja przyznam że mi wychodzi ciasto drożdzowe zawsze.. pieke od kilku lat (mam 22 lata) i chyba oddziedziczyłam to po Dziadku który od zawsze piecze perfekcyjna drożdżówkę :) nigdy nie miałam strachu przed pieczeniem ciast drożdzowych - prędzej zepsuje ciasto zwykłe/ucierane. a przyznam że jestem straszna gapą i notorycznie cos robie nie tak - a to zapomne dodać jajka i wpycham je w ugniecione ciasto, albo mleka zle doleje itd itp.. tak czy siak, nie bójcie się ciasta drożdżowego! jest pyszne i nie az tak straszne :)
Gość: Sissi68
26.02.2014 20:09 odpowiedz
Wyrobiłam przed godziną ciasto na pączki i włoźyłam do lodówki (5°C) ale chcę je piec dopiero jutro około 15ej. Boję się, źe wyrośnie mi zamocno! Jakiś porady.....? Pomocy...!!!
26.02.2014 20:37 odpowiedz
Nie wyrośnie Ci za mocno, tylko do chwili aż stwardzieje tłuszcz i zimno zatrzyma rozwój drożdży. :)
Sissi68  (zobacz profil)
26.02.2014 23:04 odpowiedz
Dziękuję! Alw w trakcie przeglądania tej strony moje ciasto zaczęłło wychodzic nie tylko z miski ale i powoli z lodóki. W stanie desperacji przegniotłam go troszeczkę i zajęłło znowu mijsce mu przeznaczone w dolnej połowie miski! Pozdrawiam wszystkich a przedewszystkim Panią Dorotę ;-))
Gość: Ola
24.02.2014 22:26 odpowiedz
jeśli robie pączki (nadziewam po usmazeniu) i chce wstawic ciasto drozdzowe na pierwsze wyrastanie do lodowki to ile powinno trwac drugie wyrastanie (juz na blacie w kuchni, nie w lodowce)?
Dorota, Moje Wypieki
24.02.2014 22:35 odpowiedz
Do podwojenia objętości przez pączki. Może trwać dłużej niż 30 minut, ponieważ ciasto będzie prosto z lodówki.
Gość: sylwia2663
21.02.2014 09:58 odpowiedz
Wiem ze mozna mrozic ciasto drozdzowe na bulki czy rogaliki ale co z paczkami?Chcialabym przygotowac ciasto drozdzowe wczesniej np. w srode czy moge wykozystac ktorys z przepisow aby np. ciasto roslo cala noc w lodowce lub przygotowc wczesniej i surowe jeszcze ciasto zamrozic?prosze o odpowiedz, pracuje w tym dniu i zalezy mi aby wrocic z pracy i zaraz smazyc pyszne paczusie dla mojej rodzinki:)pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
21.02.2014 10:11 odpowiedz
Jak najbardziej! Najlepiej po wyrobieniu ciasta włożyć je do miski, przykryć folią, by nie wyschło i włozyc do lodówki, a rano już będzie wyrośnięte. Po powrocie z pracy możesz formować pączki i pozostawić je do ponownego wyrośniecia.
Gość: Magdalena
13.02.2014 20:50 odpowiedz
Dodałam mleko z lodówki do ciasta drożdżowego. Można mi bić brawa za mój 'geniusz', nie wiem gdzie ja byłam myślami jak to robiłam. Jestem załamana bo chciałam te fajne bułeczki w kształcie serduszek na walentynki a tu taki klops. Czy da się to jakoś odratować? Czy ono wyrośnie?
Proszę o jak w miarę możliwości najszybsze odpowiedzi ;)
Pozdrawiam!
Gość: Magdalena
13.02.2014 22:07 odpowiedz
Ok, nieważne, ciasto odratował piekarnik, w którym się piekły muffinki mojej siostry :D podgrzał temperaturę w kuchni i zarazem sprawił, że ciasto zaczęło rosnąć :D. Mam nadzieje, że się uda :)
Pozdrawiam! :)
david.5  (zobacz profil)
25.01.2014 15:38 odpowiedz
Jeśli ktoś powie mi, że z przepisów Szefowej nie wychodzi ciasto drożdżowe to:
-powiem, że ściemnia;
-powiem, że jest beztalenciem;
-powiem, że jest z "konkurencji" :P!
Maddy77  (zobacz profil)
25.01.2014 16:06 odpowiedz
:-O
25.01.2014 20:16 odpowiedz
hehehehe David.5, uważaj bo Ci ucieknie :D
david.5  (zobacz profil)
25.01.2014 21:36 odpowiedz
Uciekło, ale do piekarnika :-)
Gość: Anett
11.01.2014 14:04 odpowiedz
mam pytanie. Czy można zrobić drożdżówki wieczorem i upiec je rano? bardzo mi zależy żeby rano były świeże a nie jestem wstanie wstać te dwie godziny wcześniej bo byłby to już środek nocy. Stąd moje pytanie. jak przechować takie ciasto drożdżowe do rana i czy wszystkie Pani przepisy się do tego nadają?
Dorota, Moje Wypieki
11.01.2014 18:11 odpowiedz
Dokładnie opisałam to w powyższej notce.
Gość: Adrian.
10.01.2014 16:12 odpowiedz
A mrożone wcześniej rozmrażamy? Bo Mama kiedyś robiła jakieś ciasto z mrożnymi, to zawsze je odsączała przez noc na sitku...Ale Ty polecasz użyć zamrożonych, więc chyba się posłucham, bo Mama nigdy dobrze nie piekła. A jakie owoce polecasz do drożdzówek? Maliny, jagody, truskawki, czy mieszankę?
Gość: Adrian.
06.01.2014 15:14 odpowiedz
Ona lubi z serem i owocami, ale teraz nie ma fanjnych owoców....Myślałem nad ciastem z drożdzówek z nadzieniem, ma pozytywne opinie i wygląda na puszyste.
Dorota, Moje Wypieki
06.01.2014 18:08 odpowiedz
W takim razie polecam drożdzówki truskawkowo-waniliowe lub z truskawkami i kruszonką (można uzyc mrozonych truskawek lub innych mrożonych owoców).
Gość: Adrian.
05.01.2014 18:10 odpowiedz
Witam. Chciałbym upiec dla mojej narzeczonej jakieś drożdzówki, bo ona je uwielbia, nie wiem tylko jaki przepis wybrac, tyle jest ich na blogu... Który jest wg. Ciebie najlepszy? Notkę przeczytałem, nauczyłem się jej prawie na pamięc, więc chyba będzie ok. Tylko nie wiem jaki ten przepis wybrac. Pozdrawiam.
Dorota, Moje Wypieki
06.01.2014 10:48 odpowiedz
Wszystkie są dobre.. nie mam złych przepisów :). Zapytaj się z czym lubi: makiem, dżemem, serem?
Gość: Roxana
05.01.2014 13:32 odpowiedz
Witaj Dorotko. Robiłam już dwa razy bułeczki z Twoje stronki, były pyszne, ale przy wyrastaniu ciasta zawsze mam ten sam problem - otóż faktycznie, pięknie wyrasta, nawet po samą miskę, ale po dotknięciu natychmiast opada. Powiem nawet, że wygląda raczej na napuszone, a nie wyrośnięte... Ta warstwa jest też bardzo delikatna. Ciasto zawsze wkładałam do mikrofali, oczyqiście wyłączonej, bo tam nie ma przeciągów, jest też przykryte. Co robię żle? De facto chyba jeszcze nigdy nie podwoiło mi obj, mimo, że zaczęło się napuszać już w 15 min.
Dorota, Moje Wypieki
05.01.2014 13:36 odpowiedz
Ciasto może opadać po wyrośnięciu, to normalne. Ważne, by przy drugim wyrastaniu nie dotykać ciasta tylko wyczuć moment, kiedy jest wyrośnięte i wtedy piec. 
Gość: marta
22.12.2013 09:30 odpowiedz
hej, a ja mam pytanie chce zrobic cisto drozdzowe na makiwiec zawijany przy pomocy kitchenaida mam pytanko bo w przepsie mam jakby dwa etapy, w pierwszym mam utrzec na puszysta mase masło, cukier i jaja, jakiego mieszadla mam uzyc? Tego do ubijania - rozge? A potem zmienic na hak czy to zwykle mieszadlo? POMOCY, to moje pierwsze cisto robione Kitchenaidem :)
Gość: R
13.11.2013 18:29 odpowiedz
Co Pani sadzi o ciescie drozdowym "bez wyrabiania"? Przepis wyglada tak, ze wsypuje sie po kolei wszystkie skladniki do miski i bez mieszania odstawia na noc. Na drugi dzien sie miesza, wyklada na blache i piecze. Piekla Pani kiedys takie ciasto? Korzystalam z tego przepisu w ciazy, gdy musialam ograniczyc wysilek a mialam ochote na drozdzowke ;-) Ciasto wychodzilo dobre, jednak czuc bylo tak jakby posmak piwa/alkoholu. Zastanawiam sie, jak zlikwidowac ten posmak...
Dorota, Moje Wypieki
14.11.2013 12:47 odpowiedz
Słyszałam, ale jeszcze sama nie próbowałam ;-).
Gość: R
14.11.2013 21:42 odpowiedz
Mam nadzieje, ze kiedys sie Pani skusi na ten przepis i znajdzie jakies rozwiazanie na ten alkoholowy posmak :-)
Gość: wiesza
18.01.2014 17:18 odpowiedz
jest to ciasto drożdżowe dla leniwych i w przepisie jest że zostawia się go na 3 godziny, po tym czasie tylko miesza łychą drewnianą i nakłada na blachę na górę można dać co się chce. Jest bardzo dobre nie zalatuje żadnym alkoholem i długo utrzymuje się wilgotne
Gość: Mama88
06.12.2013 20:53 odpowiedz
Piekę takie ciasto regularnie jest przepyszne :)
Gość: JagaB
12.02.2014 08:03 odpowiedz
Witam. Moja teściowa robi takie ciasto bardzo często, ale nie zostawia na dłużej niż 3 godziny. W chłodne dni wstawia do piekarnika ustawionego na 50st., a w ciepłe nie włącza grzałki. Ważne, by po tych 3 godzinach dać ciastu wyrosnąć w blasze i dopiero piec. Jeśli czuć posmak alkoholu, to znaczy, że czas jest zbyt długi i drożdże przefermentowały, zamiast rosnąć.
blacksnaily  (zobacz profil)
05.11.2013 19:15 odpowiedz
Witam, mam bardzo istotne(przynajmniej dla mnie pytanie). Jedynymi drożdżami "suchymi" z jakimi się do tej pory spotkałam w sklepie były drożdże instant dr. Oetkera. Rozumiem że one różnią się od "suchych drożdży"? Tak jak na blogu jest zawsze napisane, by świeżych drożdży dawać 2x więcej, tak rzekomo 7 g tych drożdży odpowiada 25g drożdży świeżych... Ponadto, dotychczas na tym drożdżach nigdy mi nic nie wyszło, ciasto było sztywne i nie rosło... (ze świeżymi nie mam problemu) Załączam zdjęcie opakowania aby rozjaśnić o co mi chodzi. Gdyby ktokolwiek byłby w stanie nakreślić jak to wygląda byłabym wdzięczna. Pozdrawiam :)
Dorota, Moje Wypieki
05.11.2013 19:19 odpowiedz
Nie używalam nigdy tych drożdży, więc cieżko mi napisać, czy są dobre. Stosujemy je jednak jak suszone drożdże w przepisach na blogu. W dalszym ciągu (mimo tego co jest napisane na opakowaniu) używałabym je w proporcjach, jakie podaję na blogu, czyli drożdży swieżych dajemy 2 x tyle, co suszonych.
pozdrawiam!
05.11.2013 20:02 odpowiedz
to są właśnie suche drożdze. ja je stosuję w ogromnych ilościach i zawsze pięknie wszystko na nich wychodzi. najczęściej wrzucam wszystko do maszyny do pieczenia chleba na tryb wyrabiania ciasta. może masz poprostu za zimno w kuchni? proponuję sprawdzić wsadzając ciasto na etapie wyrastania do lekko nagrzanego (30st) piekarnika. na blogu w każdym przepisie jest wyszczególnione ile suchych zamiast świeżych więc nie musimy nic przeliczać, ale faktycznie zasada jest 2x więcej. ewentualnie można tą ilość suchych przez chwilę pomoczyć w ciepłym mleku - szybciej zaczną działać. a propos kupiłam sobie też inne francuskie na bogutyn młyn i z kolei na nich nic mi nie rośnie, chyba je wyrzucę.
Gość: ulula82
05.11.2013 22:04 odpowiedz
Ja używam tylko tych drożdży,zawsze ciasto pięknie rośnie.Daję zawsze tyle ile jest napisane w przepisie i nie miałam nigdy problemu,Jak dla mnie są super!:)
blacksnaily  (zobacz profil)
06.11.2013 18:07 odpowiedz
Dzięki za odpowiedzi. :) Trochę mnie zdezorientowało to, że producent na opakowaniu podaje inne informacje(no i czy instant drożdże to takie same jak suche drożdże ;-) ), i to, że w tych okolicznościach tych drożdży trzeba dodawać dosyć duże ilości(jeśli chodzi o ilość opakowań - chociażby w przypadku Panettone wychodzą 4 ). Niestety nie mogę wyrastać ciasta w piekarniku, ponieważ pomimo faktu posiadania ich dwóch, jeden z nich ma minimalną temperaturę 50 stopni celcjusza, a drugi jest gazowy... :( Może miałam akurat pecha, będę musiała jeszcze potestować. Pozdrawiam!
Gość: olimp
19.12.2013 09:21 odpowiedz
używam tych drożdży od kilku lat(tu gdzie mieszkam o świeżych mogę tylko pomarzyć),piekę na nich dość często ciasta,buchty,brioszki,pizze itp.
Na opakowaniu jest napisane 1 op.(7g) na 0,5 kg mąki,ale ja nie stosuje się do tej zasady,piekę zawsze zgodnie z przepisem np.w moim przepisie na bułeczki jest napisane 25g świeżych drożdży,ja daję 12g suchych mimo tego że robię je z 0,5 kg mąki,i wszystkie wypieki wychodzą pierwsza klasa.czyli zasada "Drożdży świeżych dajemy zawsze 2 x tyle, co suszonych"się sprawdza czyli 1 op.(7g) instant odpowiada 14 g drożdży świeżych ! a nie jak napisałaś 25g.
Gość: Kinia 86
03.11.2013 22:09 odpowiedz
Czy bułki drożdżowe (nie upieczone) lepiej mrozić po uformowaniu, czy po uformowaniu i wyrośnięciu? Czy bułki od razu po wyjęciu można wkładać do piekarnika, czy trzeba je rozmrozić?
Gość: Ania
12.10.2013 14:42 odpowiedz
Prosze o porade jak upiec ciasto drozdzowe (a dokladniej drozdzowki), ktore nie bedzie lekkie i puszyste tylko ciezkie i lekko klejace w srodku? Moze to dziwne pytanie ale szukam bezskutecznie przepisu na drozdzowki jak z Cinnabon, ktore sa zwarte i kleiste w srodku. Dziekuje
Gość: Ewelina
27.09.2013 10:41 odpowiedz
Wczoraj upiekłam drożdżówkę na suchych drożdżach i niestety pomimo, że się upiekła to słabo wyrosła i nie pachnie w ogóle drożdżami. Co mogło pójść nie tak?
05.11.2013 20:04 odpowiedz
to że nie pachnie drożdżami to chyba akurat dobrze? przecież zapach drożdży czyli fermentacji wcale nie jest przyjemny na końcu :/ radzę sprawdzać zawsze datę ważności suchych drożdży - przeterminowane wyrzucać.
Gość: Semifredo
25.09.2013 13:54 odpowiedz
A co z maszyną i drugim wyrastaniem ? Jeżeli chcę wyrobić ciasto na placek drożdżowy w maszynie do pieczenia chleba na programie Dough(1.5h) jest ono dwukrotnie wyrabiane i pozostawione do wyrośnięcia . Czy po przełożeniu go na blachę powinnam dać ciastu wyrosnąć po raz trzeci pod ściereczką ? Jeżeli tak to jak długo ?
Dorota, Moje Wypieki
26.09.2013 12:08 odpowiedz
Nie wiem, jaką masz maszynę.. ja mam już drugą i program 'dough' tylko raz wyrabia ciasto. Drugi raz to tylko jego odgazowanie. Potem wyciagamy ciasto z maszyny, formujemy buleczki i tak - musi ponownie podwoić objętość.
19.09.2013 16:17 odpowiedz
A ja chciałam bardzo, bardzo serdecznie podziękować za wszystko co dla nas robisz, za OGROMNY nakład pracy i wspaniałe przepisy z prześlicznymi zdjęciami, które tylko zachęcają do pieczenia. I nie zwracaj uwagi na tych co marudzą i wybrzydzają, bo oni robią to zawsze, wiem, miałam taki egzemplarz w domu, więc tylko się ciesz, że są daleko... :) Ja piekę od lat, a mimo tego nauczy lam się od Ciebie wiele i bardzo serdecznie za to Ci dziękuję życząc jak najwięcej sukcesów :)
la-dame-de-trefle  (zobacz profil)
09.09.2013 20:23 odpowiedz
Właśnie się załamałam, jak przeczytałam, że drożdży nie można mrozić. Nie dalej jak parę godzin temu podzieliłam dwie paczki drożdży i włożyłam je do zamrażarki!
Wcześniej jednak też tak podzieliłam paczkę drożdży i raz po raz je zużywałam, nie miałam przy tym żadnych z nimi problemów, ciasto pięknie wyrastało, pachniało niesamowicie i smakowało bosko. Może chodzi o krótszy czas mrożenia?
Pozdrawiam! :)
09.09.2013 21:40 odpowiedz
mrożę drożdże i nic im nie jest potem :)
Gość: Kasia;)
16.02.2014 13:10 odpowiedz
Ja również je mrożę i wszystko jest ok :)
Gość: Ania
27.05.2013 23:57 odpowiedz
Można piec ciasto drożdżowe z termoobiegiem? Czy lepiej bez?
Dorota, Moje Wypieki
28.05.2013 14:35 odpowiedz
Lepiej bez termoobiegu.
29.04.2013 21:55 odpowiedz
Aby sie ladnie brazowily podczas pieczenia smaruje chleb lub buleczki kefirem. A do rosniecia wkladam do zimnego piekarnika - tam nie ma przeciagow:) Poniewaz mieszkam w Danii pieke wg tutejszych przepisow. Dunczycy Maja chopla na punkcie pieczenia chleba w domu i jest tu dostepnych wiele rodzajow mak, ale nigdy w przepisie nie spotkalam sie z tym, aby rozczyn musial zastartowac, mieszkam sie og od razu. Dziwne, bo i nas zawsze.
Gość: Effcia
29.04.2013 20:31 odpowiedz
A jak się uporać z lepiącym się do rąk ciastem? przerabiałam ten problem i przy pączkach, i innych wymysłach- nieważne, ile bym wyrabiała, nigdy ciasto robione według proporcji z przepisu nie chce się odkleić od moich rąk. Co może być nie tak?
Dorota, Moje Wypieki
29.04.2013 21:56 odpowiedz
Ciasto w miarę wyrabiania powinno się coraz mniej kleić do rąk. Najlepiej chyba pod tym względem wyrabiać je w maszynie lub mikserem z hakiem do drożdżowego. Wtedy nie kusi by dosypać więcej mąki i ciasta wychodzą bardziej puchate :).
12.06.2013 03:42 odpowiedz
Polecam wyrabianie ciasta (jakiegokolwiek) w jednorazowych rękawiczkach winylowych :)
Gość: Dagasz
29.03.2013 22:11 odpowiedz
a można wstawić na drugie rośnięcie na noc do lodówki?? czy wtedy będzie za długo wyrastać?
Dorota, Moje Wypieki
29.03.2013 22:24 odpowiedz
Mozna. 
Gość: majka
25.03.2013 18:20 odpowiedz
Mam pytanie, czy babkę (ciasto drożdżowe) należy od razu wjąc z piekarnika po upieczeniu, czy powinna być jakiś czas w piekarniku.Obawiam się,że jeśli od razu ją się wyjmie to opadnie i zrobi się zakalec.
Dorota, Moje Wypieki
26.03.2013 11:22 odpowiedz
Wyjmuję od razu z piekarnika. Nic nie przeszkadza jednak, jesli bedzie sie w nim studzic, oby nie wysuszyc ciasta zbyt mocno.
Gość: majka
26.03.2013 17:15 odpowiedz
Bardzo dzkiękuję za odpowiedź. A tak na marginesie Pani strona jest wspaniała.Już wielokrotnie korzystałam z Pani przepisów, są rewelacyjne.
Charlie Cykor  (zobacz profil)
04.03.2013 15:47 odpowiedz
Od lat próbuję odtworzyć smak drożdżowego mojej babci-było wysokie,żółciutkie,miąższ miało wilgotny- był bardziej zwarty niż puchaty,a mimo to było pięknie wyrośnięte i zawsze pachniało... drożdżami i masełkiem,czyli wg mnie tak,jak pachnieć powinno. Podobnie rzecz się ma z babciną szarlotką,która była jedyna w swoim rodzaju i choć upiekłam już chyba ze sto,smaku mojej ukochanej szarlotki nie odtworzyłam do dziś. Babcia miała w swoim ogrodzie papierówki,tylko sobie znanym sposobem zamykała je w słoikach i takie dodawała do szarlotki. Ciasto nie było kruche jak "szarlotka spod samiuśkich Tater" ,która kompletnie mi nie podeszła zresztą. Spód i góra były z jednego ciasta,góra z jednego płata,pofalowana,cudowna na świeżo,boska następnego dnia,kiedy ciasto miękło.Jedna jedyna,która bardzo mi odpowiadała smakowo była zakupiona we wrocławskiej knajpce Marche. Jeśli któraś z Drogich Koleżanek ma patent na tę szarlotkę,będę wdzięczna niezmiernie.Pozdrawiam serdecznoe-Charlie
Gość: jadwiga
25.02.2013 09:32 odpowiedz
A ja mam problem z plackiem drożdżowym dlaczego między skórką a środkiem ciasta npz dżemem
robi mi się notorycznie dziura,
Dorota, Moje Wypieki
26.02.2013 19:24 odpowiedz
Ciasto zbyt dlugo wyrasta.
Gość: Gosia
20.02.2013 18:42 odpowiedz
Mam dość poważny problem z wyrobieniem ciasta drożdżowego na jagodzianki z serem. Otóż strasznie sie klei a nawet gorzej leje. Wszystkie proporcje zachowane jak w przepisie , ale jest ono stanowczo za rzadkie. Czytałam komentarze innych i widzę że wyszło perfekcyjnie , tylko z moim jest cos nie tak . Dlaczego ? Proszę o pomoc .:)
Dorota, Moje Wypieki
20.02.2013 20:54 odpowiedz
Czy wyrabiasz ciasto recznie czy w maszynie? Ciasto czesto zmienia konsystencje po wyrastaniu, a przy formowaniu wystarczy delikatnie podsypac maka, by sie nie kleilo. Ciasto drozdzowe czesto bywa rzadkie - im mniej maki podsypiemy tym delikatniejsze wyjdzie. Duzo daje wprawa i sama technika formowania. Z czasem na pewno dojdziesz do lepszej wprawy :).
Gość: Gosia
04.02.2013 13:48 odpowiedz
Czy do zaczynu nalezy uzyc cala make z przepisu? Calosc wymieszac czy drozdze maja sie pienic i rosnac w tym dolku z maki? Przepraszam za moze glupie pytanie ale robie to po raz pierwszy is ie troszke gubie jeszcze...
Dzieki za odpowiedz i pozdrawiam serdecznie!
Dorota, Moje Wypieki
04.02.2013 22:43 odpowiedz
Z calą mąką mieszasz dopiero na koncu, sam rozczyn robisz w tym dolku z maki. Tam wkruszasz drozdze, posypujesz lekko cukrem, mozesz oproszyc maka. Potem przykrywasz sciereczka i odstawiasz w cieple miesjce.
Gość: Martusia
12.01.2013 20:26 odpowiedz
Witam, a ja mam pytanie ile czasu trzeba wyrabiac ciasto w Kitchenaid? 5 min na 2 poziomie wystarczy? Kiedy poznac, ze ciasto juz jest dobrze wyrobione? Z gory dziekuje za pomoc. Pozdrawiam.
Dorota, Moje Wypieki
13.01.2013 13:06 odpowiedz
Tak, około 5-10 minut. Wyrobione dobrze ciasto jest gładkie, bez grudek, odchodzi od brzegów misy.
Gość: szalomalejkum
09.01.2013 13:51 odpowiedz
NO, wszystko ok tylko ze z tymi fuorami i waitami to mozna by przystopowac po Polsku tez tu mozna pisac, a drozdze generalnie sie nie psuja i ze starych tez da sie urobic ciasto i nie trzeba wcale wyczyniac zaczynow ani masla uzywac a margaryne wrzucic i tez jest zajebiste ciasko!
Gość: WIKI
04.02.2013 01:05 odpowiedz
Drożdże się nie psują, choć czasem mogą zapleśnieć. W stosowaniu drożdży nie chodzi o ich psucie, ale o stratę aktywności - podczas ich produkcji rosły sobie dobrze dokarmiane, a później zostały odwirowane, sprasowane w kostkę i trafiły do sklepu - a ile można żyć bez dokarmiania? ;) Im starsze lub źle przechowywane, tym gorzej będą radzić sobie ze spulchnianiem ciasta, czasem faktycznie mogą nawet nie "ruszyć" przy robieniu rozczynu - dlatego warto zwracać uwagę na termin przydatności, a w sklepie sięgać po te z głębi lodówki, zgodnie z zasadą wykładania towaru ;)

P.S. Jeśli chodzi o zapach drożdżowy to zdarza się to również przy zbyt dużej ilości dostępnego dla drożdży cukru, więc nie przesadzajcie z ilością cukru sypaną do rozczynu ;)
Gość: ANNA
27.12.2012 14:10 odpowiedz
Jak postępować z mrożonymi owocami np. śliwki w cieście drożdzowym, odmrażać czy też nue
Gość: Ewa
30.11.2012 00:35 odpowiedz
Z tego co wiem są różne rodzaje drożdży suchych, i zwykłe i instant, co mnie zawsze myli w przepisach, bo nigdy nie wiem, o które chodzi. Ja używam instant i daję zawsze 7g na 500g mąki, zgodnie z instrukcją na opakowaniu drożdży, ale często w przepisach Doroty widzę rozbieżności w ilości drożdży, na przykład w przepisie na drożdżówki z serem tych drożdży daje się 21g, czyli 3 razy więcej niż normalnie? niż sugeruje opakowanie? Wydaje mi się, że to jednak sporo za dużo, ciasto będzie niedobre i śmierdzące, za bardzo będzie czuć te drożdże, czy się mylę?
27.09.2012 17:53 odpowiedz
Korzystam z porad i przepisów Doroty od chyba 2 lat. Nie spotkałam do tej pory tak dokładnych i opatrzonych niezwykle pięknymi zdjęciami przepisów. Nie ma tutaj miejsca na jakąkolwiek nieprecyzyjność w opisie wykonania ciasta. Jest to niesłychanie istotne dla osób, które nie mają "smykałki" do wypieków i nic nie jest dla nich "oczywiste" jak dla starych cukierników. Każda blaszka ma swój wymiar, każdy produkt przeliczony na gramy, łyżki, mililitry, szklanki. A przelicznik foremek powalił mnie na kolana.
Korzystam z tych dóbr z przyjemnością, podbudowana "swoimi" sukcesami kulinarnymi :)
Najlepsza pozycja smakowo-wzrokowa dla mnie: sernik z lemon curd.
Polecam doskonałe porady dotyczące pieczenia baby drożdżowej(potrafię dzięki nim ją upiec) oraz serników.
Pozdrawiam wszystkich ze słonecznego Poznania
Gość: ewa
19.09.2012 19:31 odpowiedz
Witam serdecznie, ja mam zawsze problem ponieważ nie wiem na jakim programie i poziomie piec różne ciasta: drożdżowe, kruche, biszkopty serniki. Nie byłoby problemu gdyby piekarniki miały mniej programów. Proszę o poradę jak piec te ciasta, z góry dziękuję i pozdrawiam.
Dorota, Moje Wypieki
19.09.2012 23:31 odpowiedz
Najlepiej termoobieg używać jak najrzadziej (jak jeat taka możliwość). Wysusza ciasto, a serników nawet nie poleca się piec z termoobiegiem. Najlepiej na ustawieniach grzałki, środkowa półka. Z termoobiegiem, jesli pieczemy np. 2 blaszki na raz.
Agnieszka  (zobacz profil)
12.09.2012 11:20 odpowiedz
Bardzo przydatne uwagi. :)
Gość: ,,,
05.07.2012 14:50 odpowiedz
Ja również mrożę drożdże od wielu lat. Nie zgodzę się również, że na 500g mąki daje się jedynie 14 g drożdży. Moja ciocia robi pyszną drożdżówkę od dawien dawna z dużą ilością żółtek, które wpływają nie tylko na kolor ale również na smak i to bardzo pozytywnie oraz z z ok 100g drożdży na 1kg mąki. W takim cieście musi być czuć drożdże inaczej nie nazywa się ono drożdżówka. Żadne ciasto drożdżowe z tego bloga nie dorównuje w najmniejszym stopniu drożdżówce mojej cioci. Wiem, bo piekłam.
Gość: zauberi
27.04.2012 06:00 odpowiedz
nie mogę się zgodzić ze stwierdzeniem, że drożdży nie można mrozić, bardzo często gdy zostanie mi trochę drożdży to je mrożę. Po rozmrożeniu też świetnie pracują i ciasto bardzo dobrze wyrasta
Dorota, Moje Wypieki
04.04.2012 16:07 odpowiedz
Może ciasto zbyt mocno wyschło? Postaraj się przykrywac je szczelnie folią spozywcza, wtedy bedzie ok :).
Gość: eszkai
04.04.2012 07:06 odpowiedz
dzień dobry, mam pytanie: robiłam 1 raz babkę drożdżową (próba przedświąteczna ;) ) i tak - przy pierwszym wyrastaniu w misce wyrosło ślicznie już w ok 1h a kiedy przełożyłam do formy na babkę to zrobiła się taka jakby "gęsia skórka" i mimo długiego czasu (1,5h) już za bardzo nie wyrosło.. przy pieczeniu (w 170 stopniach) ciasto szybko się zbrązowiło i też za dużo nie urosło a w środku było zakalcowate.. myślę że to wina tej "gęsiej skórki" (że zrobiła się taka jakby skorupa i zatrzymała proces rośnięcia) ale może się mylę?? i ewentualnie jak z nią walczyć? bardzo proszę o odpowiedź i z góry dziękuję
Gość: gościówa
18.03.2012 08:17 odpowiedz
dzięki za ten przydatny mini wykład. Drugi raz go czytam i drugi raz ;-) z jednym nie mogę się zgodzić, a mianowicie z mrożeniem drożdży. Od zawsze ... to znaczy od około 10 lat , od kiedy zaczęłam gotować też dla grup ludzi w różnych ośrodkach , mroziłam i nadal mroże drożdże... świeże drożdże. Nigdy nie zdarzyła mi się wpadka z ciastem drożdżowym na takich drożdżach, w większości piekę na mące orkiszowej razowej (nie wiem jaki typ , bo w GB nie podają tych numerków).
Dorota, Moje Wypieki
27.02.2012 09:08 odpowiedz
Rozczyn dodajemy do składników mokrych.
Gość: alebabka77
27.02.2012 08:53 odpowiedz
W przepisach maszynowych dajemy składniki mokre, potem suche, na końcu suche drożdże (ze świeżymi robimy najpierw zaczyn).
Czy rozczyn z drożdży świeżych dodajemy na samym końcu, tak jak drożdże suche czy wlewamy go do mokrych składników?
Ja robiłam i tak i tak - z Twoich przepisów zawsze mi wychodziło, ale nie daje mi to spokoju i wolałabym się trzymać jakiejś zasady.
Pozdrawiam :)
Dorota, Moje Wypieki
26.01.2012 10:03 odpowiedz
Opada ciasto zbyt ciężkie (zbyt dużo tłuszczu), niedokładnie wyrobione, niedopieczone do końca - to najczęstsze przyczyny.
Gość:
25.01.2012 22:12 odpowiedz
Mam pytanie.
Piekłam ciasto drożdżowe. Wyrosło pięknie i kiedy wydawało się, że już jest gotowe opadło do połowy i zrobił się zakalec. Już trzeci raz taki sam problem.
Bardzo lubię drożdżowe ale nie mam pojęcia co robię źle, że pod koniec pieczenia opada?
Czy mógłby mi ktoś pomóc?
Będę bardzo wdzięczna.
Aneta
Gość: ewa
11.01.2012 05:30 odpowiedz
pomocy
wszystko jest ok do czasu kiedy bułeczki siedzą w piecu i po 5- 10 minutach zaczynają pękać z góry , bułki wyglądają jak przecinane co robię nie tak
Gość: kartel
21.12.2011 13:36 odpowiedz
A czy jesteś w stanie mi napisać jak zrobić takie ciasto jak w Party Pizza? Próbowałam już kilka razy, ale mimo to, nic z tego nie wychodzi. Za każdym razem efekt jest inny, ale za każdym razem również zły. W czym może tkwić problem? Co robić?
Gość: Kajka
16.12.2011 10:32 odpowiedz
Ślicznie dziękuję za odpowiedź. W sobotę podejdę do bułek z makiem lub budyniem. Skrócę okres oczekiwania na wyrośnięcie, liczę, że pomoże. Jeśli się nie uda to w tym roku makowiec bedzie na kruchym cieście. Pozdrawiam.
Dorota, Moje Wypieki
15.12.2011 20:57 odpowiedz
Moze w przepisie było zbyt dużo drozdży? Ciasto po pierwszym wyrastaniu opadnie, jesli zbyt długo pozwolisz mu wyrastać. Uformowane buleczki nie powinny również wyrastać zbyt długo. Piekę z termoobiegiem, na srodkowej półce.
Gość: Kajka
15.12.2011 20:31 odpowiedz
Moje pierwsze drożdzowe... , a więc
- rośnie świetnie, ale jak dochodzi znów do zagniecenia to wszystko opada wracając do poprzedniej objętości. Odstawiam na parę minut... rośnie dalej - super -
i tak 3 razy. Nic to - widocznie tak ma być - formuję jak trzeba, pół godzinki na blaszce (dalej rośnie). Jajeczko, kruszonka...
- temperatura 190 st. Tylko na jakie program ??? Termoobieg? grzanie górne i dolne? i jeszcze kilka opcji... cóż XXI wiek - instrukcja do pierkanika -> poziom dolny i termoobieg (w wersji bez dolnej grzałki).
EFEKT: udało mi się nie spalić, natomiast ciasto jest suche i chyba ma troszkę za grubą skórkę. Smak.. hmmm... drożdzowy. Dosłownie.
Nie zniechęcam się. Mam jeszcze drożdże ;)
Tylko czy to normalne, że ciasto po tym jak urośnie opada oraz jak najlepiej piec ciasta i bułeczki drożdzowe - NA JAKI PROGRAM PIEKANIKA ? bo może ta suchość to przez termoobieg...
Gość: gość
03.12.2011 20:19 odpowiedz
A mnie wyszedł zakalcowaty - dlaczego???
Dorota, Moje Wypieki
05.10.2011 16:27 odpowiedz
Na 500 g mąki daje się zazwyczaj 7 g drożdzy suchych lub 14 g świezych, nie wiecej. pozdrawiam :)
Gość: ele
05.10.2011 15:51 odpowiedz
Dorotko, dziekuje za wyczerpujacy artykul o ciastach drozdzowych. zrobilam juz jedno Twoje ciasto drozdzowe( to z kruszonka), pycha! chcialam sie dowiedziec, czy dobre mam proporcje skladnikow ciasto na 25 gr drozdzy, tj: 500 gr maki, 2 jajka, 100 gr cukru, 90 gr masla, i 180 ml mleka. czy uwazasz, ze musze dodac wiecej drozdzy? dodam, ze ciasto wyrabia maszyna.

dziekuje serdecznie i pozdrawiam.
Gość: max
08.09.2011 11:31 odpowiedz
po samych informacjach na temat potencjalnych wad ciasta widać, że autorka wie o czym pisze!
Dorota, Moje Wypieki
04.08.2011 19:46 odpowiedz
Jesli ciasto jest wysokie i z keksówki, można poczekać, aż się lekko przestudzi w blaszce, potem wyjąć. Bułeczki lub inne drobne drożdżowe od razu ściągam z blaszki. pozdrawiam
Gość: Kasia
04.08.2011 19:33 odpowiedz
Dorotuś, pytanie może niezbyt mądre, ale... czy mam wyjąć moje gorące ciasto drożdżowe z blachy i studzić je na kratce samo, czy studzić w blaszce? Ostatnio upiekłam, było pyszne, ale wyjęłam je z blaszki odwracając ją do góry dnem i wydaje mi się, że ciasto przez to oklapło. Nic dziwnego - było bardzo puszyste i delikatne, też bym oklapła na jego miejscu :( nie mam innego pomysłu, jak je wyciągnąć - gorące - z blachy... Jak Ty robisz?
Gość: mnemozine
04.06.2011 17:54 odpowiedz
Mam małe pytanie. Jaką masą najlepiej przełożyć ciasto drożdżowe? Kiedyś udało mi się kupić kawałek przełożony masą, chyba budyniową. Czy krem z przepisu na karpatkę będzie odpowiedni? Czy może wystarczy zwykły budyń gotowany na mniejszej ilości mleka? A może jeszcze inny?
Gość: myszowat
19.04.2011 23:28 odpowiedz
Mozna zaczyn tez robic z drozdzy suchych...odpowiednia ilosc drozdzy swiezych-
(przelicznik: 36g swiezych = 18g suchych) rozpuscic w bardzo malej ilosci wody nastepnie rozetrzec z cukrem i dalej postepowac jak w przepisie...smak ciasta jest taki jak na drozdzach swiezych...perfect.
Dorota, Moje Wypieki
15.03.2011 09:44 odpowiedz
Każde ciasto drozdzowe mozna wyrabiac w KA. Kolejność wsypywanie do miksera nie ma dużego znaczenia. Mąki dajesz mniej, a potem dosypujesz, by nie wyszło ciasto zbyt twarde - każda mąka jest inna.
Gość: Edyta
14.03.2011 23:49 odpowiedz
P. Doroto, mam pytanie odnośnie wyrabiania ciasta drożdżowego w mikserze KA. Czy każde takie ciasto można wyrabiać w mikserze, czy zawsze najpierw mokre składniki, potem suche, suche drożdże na wierzch, a co z rozczynem ze swieżych i jak długo wyrabiać takie ciasto, oraz czy od razu wsypać całość mąki podaną w przepisie. Pytam, bo dzisiaj próbowałam robic " bułki maślane z rodzynkami", ale wydaje mi się, że wyszły mi troche za bardzo zbite, chociaż i tak dobre. Proszę o rady i dziękuję. Edyta
Gość: Anulek
08.02.2011 10:46 odpowiedz
Dzięki, będę próbować :-)
Dorota, Moje Wypieki
07.02.2011 10:48 odpowiedz
Nie wiem dlaczego opada, naprawdę. Może rzeczywiście lepiej jest chłodzić je w stygnącym piekarniku? Jednak jest to delikatne ciasto, warto spróbowac, pozdrawiam :)
Gość: Anulek
07.02.2011 08:27 odpowiedz
Dorotus, z moim ciastem drożdżowym jest natomiast tak, że pięknie rośnie przed pieczeniem i jeszcze trochę w trakcie, ale po wyjęciu z piekarnika opada i zapadają mu się boki. Czy za wcześnie je wyjmuję? Czy ciasto drożdżowe studzi się w piekarniku, w formie w której się piekło?
Ratunku. Proszę, poradź.
Gość: niemawcale
04.02.2011 18:31 odpowiedz
Dziękuję za szybką odpowiedź :) już biegnę do wskazanych przepisów!
O.
Dorota, Moje Wypieki
04.02.2011 09:48 odpowiedz
Perfekcyjny biszkopt - z przepisu II :) Co do makowca wydaje mi sie, ze zawijany, też najbardziej popularny na blogu :)
Gość: niemawcale
03.02.2011 22:11 odpowiedz
Mam jeszcze takie pytanie z innej beczki - który makowiec z tej strony jest najlepszy? Bo chcę upiec mamie na urodziny ciasto z makiem, ona go uwielbia, ale nie wiem jakie.
Dziękuję z góry za podpowiedzi :)
O.
Gość: niemawcale
03.02.2011 22:09 odpowiedz
Hej Dorotuś, może tak perfekcyjny biszkopt? Co Ty na to, hmm?
:)
Ola
Gość: hafija-arty
01.02.2011 20:45 odpowiedz
Moja mama zawsze mówi, że do ciasta drożdżowego trzeba też czule mówić podczas wyrabiania i nie można się kłócić jak rośnie bo ciasto się chowa przed złymi emocjami :D

Przepisałam sobie do kajetu porady - będę korzystać!
Gość: IWONA
01.02.2011 05:26 odpowiedz
Dziękuję. Iwona
Dorota, Moje Wypieki
31.01.2011 15:03 odpowiedz
Mogą, ja zawsze wolę zostawiac na pierwsze wyrastanie. pozdrawiam :)
Gość: IWONA
31.01.2011 08:48 odpowiedz
Dzień Dobry. Pani Dorotko, czy pączki też mogą wyrastać w lodówce przez noc? jeśli tak, na jakim etapie , ciasto wyrobione do pierwszego wyrastania czy ufomowane już bułeczki?
Dziękuję za pracę i serce , które wkłada Pani w tego bloga. Daje Pani innym mnóstwo frajdy. Pozdrawiam.Iwona
Gość: malaczarnagg
28.01.2011 14:09 odpowiedz
Witam!
W telewizji właśnie usłyszałam, że robiąc ciasto drożdżowe warto użyć podgrzanej mąki. Kucharz robił ciasto z 1 kg mąki, i włożył ją na 15 minut do piekarnika rozgrzanego do 40 stopni. Sama jeszcze tego patentu nie wypróbowałam, ale pomyślałam, że podzielę się z Panią i czytelnikami bloga.
Pozdrawiam!
28.01.2011 11:24 odpowiedz
Dorotko!
Ja w kwestii mąki pełnoziarnistej. Generalnie u mnie w kuchni już nie używa się normalnej białej mąki. Właśnie dziś rano robiłam drożdżówki z Twojego przepisu, ale całą mąkę zastąpiłam mąką z pełnego przemiału. Wszystkie pozostałe proporcje zostawiłam bez zmian. Jedynie co, to może mleka było ze dwie łyżki więcej niż w oryginalnym przepisie. I muszę powiedzieć, że ciasto nic nie straciło na puszystości. Było delikatne, lekkie i puszyste. Nie należy się bać, tego że mąka pełnoziarnista zepsuje "efekt lekkości". Bułeczki wyszły przepyszne. Serdecznie pozdrawiam, dziękuję za ten wpis i na prawdę polecam zamianę mąki białej :)
Patrycja
Gość: jehanette
26.01.2011 18:14 odpowiedz
acha i co do wyrastania, też się podzielę swoim patentem:
włączam piekarnik (mam gazowy) na jakąś chwilę, wyłączam, włączam żaróweczkę i wstawiam ciasto czy chleb.super rośnie.może rzeczywiście dzięki braku tych przeciągów?

i podpinam się do wątku mrożenia drożdży - od jakiegoś czasu to robię, bo 100g drożdży to na kilka wypieków a "na świeżo" nie da się przechować - przynajmniej mnie zawsze pleśnieją. Więc mrożę i rozpuszczam w ciepłym mleku/wodzie i działają jak świeże.
Gość: jehanette
26.01.2011 18:10 odpowiedz
Jejku, super notka (a w zasadzie artykuł!).
Jak tylko będę miała okazję wypróbuję wyrastanie bułeczek w lodówce na weekendowe śniadanko, mmm :D
Dorota, Moje Wypieki
26.01.2011 09:12 odpowiedz
Gość: renata, bsm50.neoplus.adsl.tpnet.pl: wkładasz do rozgrzanego do wymaganej temp piekarnika, chyba, ze przepis nakazuje inaczej.
Gość: kaluma1
26.01.2011 07:04 odpowiedz
Uwielbiam robić ciasta i inne wypieki drożdżowe. Oczywiście tutaj się ich nauczyłam. Twój blog, to prawdziwa szkoła pieczenia. Gdybyś miała czas i ochotę organizować kursy, to na pewno byłby tłok.
Słyszałam opinię, że do ciasta drożdżowego trzeba dorosnąć. O matko, ja dorosłam...
Gość: karioka
25.01.2011 22:30 odpowiedz
Moja mama zawsze mroziła świeże drożdże, potem odmrażała i ciasto wychodziło zawsze świetne ;] ale mi już drożdżówki tak dobrze nie wychodzą więc rady na pewno się przydadzą ;)
Pozdrawiam!
Gość: nessarija
25.01.2011 20:43 odpowiedz
A ja Wam szczerze powiem (i troszkę się pochwalę), że obojętne, co bym z drożdżowym robiła, to i tak mi wychodzi. A nawet nie mam przepisu, tylko dodaję "na oko" :) Pozdrawiam!
Gość: niemawcale
25.01.2011 20:33 odpowiedz
Jak ja się cieszę z tego poradnika!
Dla mnie ciasto drożdżowe od zawsze było zagadką, a i nadal nie wszystko rozumiem. Po co ciasto ma kilka razy wyrastać - jeden przepis każe wyrobić ciasto kilka razy, inny tylko raz, mimo że przewidują użycie takiej samej mąki - zawsze mnie to zastanawiało. Nie wiem też po co odgazowywać ciasto - te bąbelki przecież i tak wrócą, no i chyba o to chodzi żeby były :)
Po przeczytaniu tego tekstu już wykryłam kilka popełnianych przeze mnie czasami błędów.
Bardzo, bardzo dziękuję!
Gość: renata
25.01.2011 19:13 odpowiedz
Jak pytać to pytać. Temperatura pieczenia ok 180 stopni, ale kiedy wkładam do piekarnika, to zaczynam od....150? a potem stopniowo podnoszę. Czy tak powinnam robić?
Gość: arlets
25.01.2011 19:12 odpowiedz
mi najlepsze ciasto wychodzi w thermomixie a ręczne to jedynie na pizze cienkie jest ok.
Gość: kulawula
25.01.2011 18:32 odpowiedz
łaaał,oniemiałąm,ale wpis,wstyd przyznać,jestem w "podziemiu kulinarnym",choć od kilku miesięcy piekę chleb.Dużo tych rad podpinam pod dzikie drożdże i sporo się tu dowiaduję,ho ho,chylę czoła:)
Dorota, Moje Wypieki
25.01.2011 18:23 odpowiedz
Ciasto zbyt długo wyrasta, dlatego tak pachnie.
Gość: hosz
25.01.2011 18:18 odpowiedz
Tyle porad, że aż trudno zapamiętać (: na pewno będą przydatne.
Mam pytanie, przy robieniu ciasta na pizzę zazwyczaj wychodzi mi go więcej niż potrzebuję i mam problem z przechowywaniem (siedziały w lodówce). Po jakimś czasie ciasto zaczyna śmierdzieć (?) drożdżami ale nie takimi świeżymi, tylko bardziej jakbym dolała do niego wina... po upieczeniu jest smaczne i nie śmierdzi. Czy to jest normalne? Może jest jakiś inny sposób na przechowywanie?
Gość: Dominika
25.01.2011 17:33 odpowiedz
Kocham drożdżowe ciasta robić i jeść :)
Chciałam podzielić się swoim doświadczeniem:
a) mrożenie drożdży - nie zauważyłam by zmniejszała się ich żywotność. Po włożeniu do ciepłego mleka prawie natychmiast zaczynają pracować jak szalone.
b) sól - nie zauważyłam różnicy w rośnięciu ciasta w zależności od momentu dodania soli. Natomiast na pewno znacznie łatwiej dodać ją wcześniej - mamy pewność równomiernego jej wymieszania.
c) zaczyn - dla osób, które mają problemy z rośnięciem drożdży proponuję w większej misce umieścić całe ciepłe mleko, które jest w przepisie, drożdże, łyżeczkę cukru i dobrze wymieszać. Z wierzchu posypać łyżką mąki. Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce. Drożdże po jakimś czasie zajmą całą powierzchnię miski. Po wymieszaniu mamy ciepłą pięknie rosnącą masę, która dodajemy do reszty składników.
Pozdrawiam :)
Gość: damian
25.01.2011 15:46 odpowiedz
Ja uwielbiam placki drożdżowe, same z cukrem pudrem i/lub z jabłkami. Tylko, że ja daję na ok. 800-900g mąki pszennej całą paczkę drożdży świeżych. Ciasto rośnie ok. 40-60 min. Muszę wypróbować przepis na Twoją Struclę z powidłami i pączki oczywiście... Pozdrawiam
Gość: linn_linn
25.01.2011 14:42 odpowiedz
"drożdży świeżych nie wolno mrozić - obniża się ich żywotność."
Z tym sie ne zgadzam. Pieklam juz z drozdzy, ktore w zamrazalniku spedzily 5 miesiecy. Mroze drozdze od lat i nigdy nie mialam problemow.
Gość: kaja
25.01.2011 14:34 odpowiedz
moje pierwsze ciasto drożdżowe tzn chałkę upiekłam w tamtym roku i od tej pory nie toleruję w domu chałki kupionej w sklepie.Do takiej chałki oczywiście dżem własnej robot ynp.brzoskwiniowy.A przy okazji :przepisy wspaniałe codziennie tu zaglądam.
Dorota, Moje Wypieki
25.01.2011 14:33 odpowiedz
Renata, to nie błąd, bo przepisy sa rozne, nawet bez jajek :)
Gość: szpyrkotka
25.01.2011 14:10 odpowiedz
W 90% piekę ciasta ze Świerzych drożdży - nie suszonych.Najczęściej jednak są to drożdże mrożone, które przed użyciem rozmrażam. Nigdy nie bylo z nimi problemów - wszystko wychodzi przepisowo. Oczywiście wszystko z Pani przepisów.
Chciałam jeszcze powiedzieć, w dodatku nie po raz pierwszy że uwielbiam Pani przepisy, ale póki co mam szlaban na słodkości:)
Gość: Kathleene
25.01.2011 14:09 odpowiedz
A właśnie ostatnio głowiłam się jakim cudem można upiec bułki na śniadanie, skoro trzeba by wstać parę godzin wcześniej i już nie byłoby to śniadaniem ;) Że w lodówce to wiedziałam, ale myślałam, że mniej niż 12 godzin i nie wpadłam na to, że uformowane można do niej schować na wyrastanie ;) Ach witajcie świeżutkie śniadanka!
Gość: renata
25.01.2011 13:43 odpowiedz
Mówisz Dorotko o żółtkach, a ja mam stary przepis i uzywam jajek całych (ubijam mikserem z cukrem). To duży błąd? Pozdrawiam
Gość: Evv
25.01.2011 13:17 odpowiedz
Oooo... Moje ulubione ciasto drożdżowe. Zawsze mi wychodzi. A ten artykuł jest świetny. Wreszcie dowód na to, że to nic trudnego. Pozdrawiam. :)
Gość: daga_agma
25.01.2011 12:50 odpowiedz
Dorotus, świetny artykuł, gratuluję. Zebrałaś to co najważniejsze :-)
Gość: david.5
25.01.2011 11:34 odpowiedz
2.Miękisz kruszy się po upieczeniu (punkt 14 jest pokrewny)
-niedojrzały kwas
-długa fermentacja
3. Ciasto ma lekko kwaśny smak
- pieczywo prowadzone na starym zakwasie
5. Ciasto ma ciemne smugi
-długa fermentacja końcowa
6. Ciasto po upieczeniu ma (nierównomierną porowatość)
-niedostosowany, czas fermentacji. Zbyt krótki: pory gęste i wydłużone pionowo, zbyt długi: pory nierównomierne, wydłużone poziomo.
-niedokładne mieszanie
-zbyt rzadka konsystencja ciasta
10. Nadmierna wilgotność miękiszu i grudkowata konsystencja
-zakażenie mikrobiologiczne
12. Ciasto nie rumieni się podczas pieczenia
-zbyt niska temperatura piekarnika
-zbyt sztywne ciasto
-za długa fermentacja końcowa
14. Upieczone ciasto jest suche, kruszy się i jest grudkowate
-zbyt sztywne ciasto
16. Nadmierna twardość i grubość skóry
-zbyt niska temperatura piekarnika.
17. Skóra miękka
-zbyt wysoka temperatura w piekarniku
19. Odstawanie skórki od miękiszu
-zbyt luźna konsystencja ciasta
-zbyt niska temperatura w piekarniku
-bochenki nieodpowiednio chłodzone po wyjęciu z piekarnika.

Wyżej wypisane wady pieczywa są z moich starych notatek ze szkoły średniej z przedmiotu towaroznawstwo żywności. Pozdrawiam D.
Gość: zofus
25.01.2011 11:25 odpowiedz
Dorotko, wielkie dzięki za ten tekst! :) Pozdrawiam serdecznie:)
Gość: Natalala
25.01.2011 11:16 odpowiedz
Dziękuję za te rady, przydadzą się :)

Ja mam radę dla zimnych mieszkań. Jeśli ma się mikrofalę to proponuję wsadzić do niej ścierkę na ok.1:00-1:30. Wyjąć ścierkę i przykryć nim ciasto w misce. Następnie taki pakunek włożyć do mikrofali (wyłączonej) i niech sobie tam rośnie, bo ciepełko będzie się tam trzymało i nie ucieknie.
Moje mieszkanie jest chłodne i ciasto nie wyrasta nawet przy kaloryferze, a w zamknięciu (u mnie w mikrofali) pięknie wyrasta :)
Gość: mikanm
25.01.2011 11:14 odpowiedz
Od dawna podgląda ten blog. Pierniki z przepisu I i II poszly dalej w świat, bo są rewelacyjne :) Wszyscy zachwalali i z tego co wiem, podawali przepis dalej.

I dziekuję za dobre rady odnosnie ciasta drożdżowego! Nie miałam od kogo się nauczyć jak się je robi, mojej mamie nigdy nie wychodziło, babcia nie żyje. Ale kiedyś (po sukcesach z piernikami) zrobiłam drożdżaka cytrynowego do odrywania, z tej strony właśnie.

Udało się REWELACYJNIE i znikło w ciągu godziny!
No a jak mam teraz dobre rady na drożdżaka w jednym miejscu wezmę się za to na serio.
Dziękuję! :)
Gość: Beata
25.01.2011 11:12 odpowiedz
Jaki świetny i profesjonalny artykuł:) Super
Dorota, Moje Wypieki
25.01.2011 11:08 odpowiedz
Zawsze :)
Gość: david.5
25.01.2011 11:07 odpowiedz
Można dodać coś od siebie, do tych 15 punktów?
Gość: cyga
25.01.2011 11:04 odpowiedz
fantastyczne porady, nie ma mowy żeby nie wyszło, ileż ja musiałam wyrzucić składników i ciast do kosza, żeby dojść do podobnych wniosków
Gość: kasia_ro
25.01.2011 11:02 odpowiedz
Jestem pod wrażaniem artukułu z serii porady...
Gość: anus77
25.01.2011 10:12 odpowiedz
Czekam na przepisy :)
Pozdrawiam
Gość: kandigirl
25.01.2011 09:18 odpowiedz
No właśnie... mi nigdy nie wychodzi... :(... ale chyba czas na nastepne podejście... ;)
Gość: Bastet
25.01.2011 09:01 odpowiedz
Podobno moje ciasto drożdżowe jest rewelacyjne, ale nigdy się jakoś do niego specjalnie nie przykładam, często nawet o nim zapominam, gdy rośnie. W cieście drożdżowym najważniejszy jest czas.
Gość: szarlotka
25.01.2011 08:47 odpowiedz
A czy można prosić o wskazówki jak przygotować nie słodkie ciasto - takie na kulebiaki z kapuchą, grzybami i mięskiem? Nie raz słyszałąm o tych przysmakach.. ale chyba nigdy ich nie próbowałam.. .
25.01.2011 08:15 odpowiedz
Ja mieszkam w Hiszpanii i wczesniej nie robilam drozdzowych, bo zima bylo za zimno, zeby roslo (w domach nie ma ogrzewania, a mam tylko malutki piekarnik, w ktorym nie moglam ustawic ok.30st., zeby ciasto roslo), a latem nie ma sie ochoty na drozdzowke. Na Swieta dostalam maszyne do chleba, wiec moje problemy zniknely. Zatem teraz z niecierpliwosca czekam na kolejne drozdzowe przepisy.
Gość: lk
24.01.2011 22:46 odpowiedz
Ja unikam dziury nakłuwając ciasto (przed włożeniem do piekarnika) wykałaczką.
Gość: akubaga
24.01.2011 22:42 odpowiedz
@Joasiam - jak pyszna kruszonka, to z tego przepisu: mojewypieki.blox.pl/2009/07/Strucla-z-powidlami.html
czyli:
* 100 g masła
* 20 łyżek mąki
* 8 łyżek cukru
* 16 g cukru waniliowego
Gość: akubaga
24.01.2011 22:38 odpowiedz
uwielbiam drożdżowe i chętnie skorzystam z nowych przepisów :)

dziwi mnie tylko, że zawsze słyszałam, że pieczenie ciasta drożdżowego to ciężka praca i nie zawsze wychodzi... ja jestem raczej początkująca w temacie pieczenia, a drożdżówka wyszła mi jak marzenie

ps. zaglądanie na "Moje wypieki" jest już nałogiem ;-)
Gość: mz-28
24.01.2011 22:25 odpowiedz
Właśnie po raz kolejny przeglądam dzisiaj wersję blogu "Moje wypieki" w formie książki i pożeram oczami zamieszczone tam przepisy:-) Książka prezentuje się tak pięknie i apetycznie, że aż mi ślinka leci i już nie wiem, który przepis wkrótce wypróbować:-)
Gość: renata
24.01.2011 21:53 odpowiedz
Nie mam problemów z drożdżowym ciastem. Intryguje mnie dodatek ziemniaka (definicja polepszacza?). Mam problemy, gdy nadziewam makiem lub powidłami w środku powstaje gigantyczna dziura.Jak temu zapobiec?
Gość: anik_11
24.01.2011 21:40 odpowiedz
Bardzo się cieszę, że będzie wpis o drożdżowym:) Ja na przykład nigdy nie wiem, kiedy małe drożdżowe wypieki są już gotowe, takie bułeczki czy paszteciki na przykład. Zawsze na oko, że to "już". No i jak piekę ciasto, to ostatnio też coś mi się pośrodku zapada i robią się "wąwozy". Zawsze się boję, że zakalec jakiś wyjdzie i marudzę jeszcze przed spróbowaniem:) Pozdrawiam. Ania
Gość: Przybornik
24.01.2011 21:34 odpowiedz
Narosło tyle legend wokół cista drożdżowego, że aż strach się bać. Było to pierwsze ciasto, jakie upiekłam nie wiedząc, że to "niezwykle trudna sztuka". Wyszło pyszne i typowo poznańskie (nie dało się go ugryźć tak wielkie wyrosło) ;) Niezdecydowanych zachęcam, to nie jest takie trudne, a z wskazówkami Pani Doroty, to będzie na bank bułka z masłem ;)
Gość: nadeshiko
24.01.2011 20:35 odpowiedz
Bardzo się cieszę, że napisze Pani o cieście drożdżowym :) Ja zazwyczaj robię je właśnie "na oko", i to dość rzadko, bo chociaż uważam, że nie ma nic lepszego niż drożdżówka prosto z pieca, jakoś nie mam cierpliwości żeby czekać aż ciasto wyrośnie :)
kulawula - dzięki za przepis (chociaż nie dla mnie przeznaczony :)), właśnie zaczynam eksperymentować z nadziewaniem muffinek, a ten na dodatek wygląda bardzo smacznie :)
Gość: kulawula
24.01.2011 20:10 odpowiedz
jeszcze raz ja,poczuwam się do obowiązku podzielenia się przepisem na muffiny z nutellą w wersji black,Twoje są również pyszne,ale jestem przekonana,ze jeśli ich nigdy nie robiłaś to będziesz zadowolona:)
przepis pochodzi ze str:www.cincin.cc/index.php?showtopic=1244
polecam,za każdym razem wychodzą pysznie,no i przepraszam,że tak piszę nie w temacie:)
jeszcze raz pozdrawiam:)
Gość: Ann
24.01.2011 19:42 odpowiedz
Ja niezmiennie polegam na swojej intuicji w sprawie jajek, masła i śmietany w cieście i potwierdzam - nie ma nic łatwiejszego niż drożdżowe :)
Gość: hanka
24.01.2011 19:22 odpowiedz
ale nas trzymasz w niepewności Dorotko :-)
po sobotnim sukcesie z wieńcem orzechowym czekam z niecierpliwością na kolejny superprzepis ;-)
pozdrawiam
Gość: pucaluta
24.01.2011 19:08 odpowiedz
O mistrzyni, jak-ja-kocham-ciasto-drożdżowe!!! Czekam, czekam na każdy przepis :)
Gość: raggafaya
24.01.2011 19:06 odpowiedz
mnie nigdy drożdże nie wyrastają. no upierają się, żeby się nie mnożyć.
i w ciepełku stoją i pożywkę mają, a jakoś tak zawsze kiepsko rosną... :((
Gość: kulawula
24.01.2011 18:58 odpowiedz
faajnie,faajnie,mam dzieci na ferie,więc może się uda jakaś drożdżówka:)
piekłam muffiny marmurkowe,dzieciom smakowały,tylko mi nie.Przez to pieczenie,robię się mocno wybredna..
pozdrawiam:)
24.01.2011 18:57 odpowiedz
Ja też nie mogę się doczekać :)
Gość: katesz
24.01.2011 18:45 odpowiedz
A mi drożdżowe nie wychodzi :( Na święta robiłam makowiec, ale wyszedł jadalny kamień, a mamuśka się uparła, że robiłam kruche (!!!).
Gość: Dominika
24.01.2011 18:39 odpowiedz
Drożdżowa chałka z twoich przepisów gości prawie codziennie na naszym stole. Jest niecodzienna i tak jak piszesz nie jest trudna w zrobieniu. Codziennie ktoś nowy prosi o przepis :)
24.01.2011 18:37 odpowiedz
Ale pani trafiła z tym wpisem. Dzisiaj zrobiłam struclę z powidłami. Z połowy porcji i keksówce. Nie chcę być chwalipupką, ale GENIALNA wyszła. Taaaaak wyrosła :) Aż brat sam sobie ukroił! :))) A jaki zapach w domuuu! Zostało mi jeszcze drożdży, więc czekam na te obiecane przepisy ;)
Ps. Ja tam wprawioną gospodynią nie jestem, ale często składniki są 'na oko' ;)
Gość: agnieszka
24.01.2011 18:36 odpowiedz
w moim przypadku drożdżowe to ten rodzaj ciasta, które wychodzi mi najlepiej ;) i rzeczywiście - nawet moje początki były wyjątkowo udane. ale i tak z niecierpliwością czekam na Twoje rady, które z pewnością pozwolą mi na pieczenie jeszcze lepszych ciast drożdżowych ;)
Gość: danasowa
24.01.2011 18:36 odpowiedz
Najlepsze ciasta drożdżowe piecze mój małż. A ja od czasu, jak zaczęłam piec z twoich przepisów, też już się nie boję drożdżowego ;) Czy na placek, czy na pizzę, czy na racuchy-wychodzi za każdym razem- i z maszyny i ręcznie, a więc dzięki stokrotne :) Pozdrawiam :)
Gość: Bella
24.01.2011 18:22 odpowiedz
och , dzieki Ci Dorotuś za słowa otuchy , bo zabieram się za te Drożdżówki Choinki od hoho , ale wciąż myśle o tych małych przerażających drożdżach które tylko złowrogo sie szczerzą ! teraz na pewno się za nie zabiorę : )
Gość: Dorota
24.01.2011 18:21 odpowiedz
Ja również uważam, że ciasto drożdżowe to nic trudnego, ale w rodzinie mojej mamy wszystkie kobiety mają do niego rękę. Wszystkim polecam Doroty ,,babkę wielkanocną" i ,,makowiec zawijany" udają się zawsze i są przepyszne. Zwłaszcza łatwo ją zrobić teraz kiedy zaczyn można postawić przy ciepłym kaloryferze, właściwie nie może się nie udać. Pozdrawiam i z niecierpliwością czekam na nowe przepisy.
Gość: everymania
24.01.2011 18:13 odpowiedz
O, coś dla mnie! Uwielbiam domowe drożdżówy, ale jeszcze nigdy żadnej nie upiekłam.. Już czas to zmienić, zatem czekam z niecierpliwością na wskazówki.
Gość: Joasiam
24.01.2011 18:13 odpowiedz
A mogłaby Pani dodać jakiś sprawdzony przepis na dobrą kruszonkę?
Gość: Weronika
24.01.2011 18:12 odpowiedz
Jak upiec perfekcyjne ciasto drożdżowe? Wydrukować przepis na zatapiane rogaliki (o, ten: mojewypieki.blox.pl/2011/01/Zatapiane-rogaliki.html ), udać się do kuchni i zastosować go w praktyce. Nic więcej nie trzeba :)
Gość: mopswkuchni
24.01.2011 18:08 odpowiedz
Mi wychodzi jedynie ciasto drożdżowe na pizzę...:( Może za mało się przykładałam do innych. Czekam na dalszą część wpisu z niecierpliwością
Gość: magda
24.01.2011 17:59 odpowiedz
Juz się nie mogę doczekać dalszej części!!!
Uwielbiam ciasta drożdżowe!!! :)
Gość: moni-a83
24.01.2011 17:58 odpowiedz
Już się nie mogę doczekać nowych przepisów :D Ciasto drożdżowe to ulubione ciasto moje,synka i męża.Nie zawsze mi się udawało.Ale od kiedy piekę drożdżowe z Twojego przepisu (pyszyste z kruszonką) to króluje u nas co 2 dzień :D
Gość: anias9
24.01.2011 17:55 odpowiedz
A ja wlasnie pieke chlebek pszenny...Z Twojego przepisu oczywiscie.Pozdrawiam.Anka




do góry