Strona główna O blogu Moje książki Regulamin Kontakt Współpraca Księga gości Wersja mobilna
Polecam

Moja książka
'Moje Wypieki i Desery
na każdą okazję'

już w sprzedaży!

Notes na własne przepisy!

Aplikacja Moje Wypieki
na iPhone'a lub Androida

Kategorie
przelicznik kulinarny
przelicznik foremek
Ostatnie komentarze
Ostatnie wpisy
Newsletter
RSS
    wpisów    komentarzy
Archiwum

piątek, 04 grudnia 2009

Kandyzowana pomarańczowa skórka w czekoladzie

Przysmak nad przysmaki :-). Kandyzowaną skórkę, którą Mama mi przygotowuje w domu, wyjadam pasjami ze słoiczka, praktycznie dopóki nie zobaczę dna.. ;-). Uwielbiana przez nas jako dodatek do serników, keksów, drożdżowych bab wielkanocnych, makowców.. bez niej nie ma żadnych świąt. Ta sama skórka pokrojona w paski i zanurzona w czekoladzie - to przysłowiowe 'niebo w gębie' i rarytas na stół świąteczny. Przekonajcie się sami, polecam :-).

Składniki:

  • 6 dużych pomarańczy z grubszą skórką, najlepiej organicznych i niewoskowanych
  • 3 szklanki cukru
  • pół szklanki wody

Pomarańcze wyszorować i wyparzyć.  Obrać, dzieląc skórkę na ćwiartki, pokroić w paseczki, a następnie w kostkę. Miąższ zachować i zjeść :-). Ze skórek odkroić część białą - albedo (jest gorzkie, choć pozostawione z nim skórki są bardziej "mięsiste", więc to kwestia gustu). Pokroić w pół cm paski, następnie w kosteczkę.

Pokrojoną skórkę zalać gorącą wodą i gotować 15 minut. Odcedzić. Czynność powtórzyć.

W rondelku wymieszać wodę (pół szklanki) z cukrem (3 szklanki). Wrzucić przygotowane skórki pomarańczy, gotować na zmniejszonym ogniu, bez przykrycia, aż staną się półprzezroczyste, a większość wody wyparuje, około 45 minut. Przełożyć do słoiczków. Można zawekować.

Paseczki skórki pomarańczowej w czekoladzie:

Wykonanie jak powyżej, ale skórkę kroimy w paseczki.

Kolejnego dnia po przygotowaniu paseczków, roztopić czekoladę w kąpieli wodnej (około 400 g). Pomagając sobie widelcem obtaczać skórkę w czekoladzie i odkładać na papier do pieczenia lub metalową kratkę, do zastygnięcia.

Smacznego :-).

  Oceń: 
Ocena: 9.4  (liczba głosów: 17)
Zobacz także:
Parkin - piernik z Yorkshire
Parkin - piernik z Yorkshire
Domek z piernika
Domek z piernika
Basler Leckerli
Basler Leckerli
Dodaj komentarz:
Pozostało znaków: 5000 
*  
Przepisz znaki z obrazka:


Komentarze (186)
1 | 2    
slodkiewypieki  (zobacz profil)
05.01.2014 16:10 odpowiedz
Witam. Intryguje mnie jedna rzecz, robiłam kilka razy skórki ale ostatnie 2 razy zrobiło mi się tak że po zagotowaniu skórki były twarde a a jak włożyłam je do słoiczka i zalałam syropem to po wystygnięciu cukier skrystalizował się i nie nadawały się do użycia i tutaj moje pytanie, co może być przyczyną?
Dorota, Moje Wypieki
05.01.2014 16:20 odpowiedz
Wydaje mi się, że zbyt długie gotowanie.
slodkiewypieki  (zobacz profil)
05.01.2014 16:41 odpowiedz
Czyli te 45 minut to nie jest reguła? Bo tyle gotowałam jakoś.
slodkiewypieki  (zobacz profil)
06.01.2014 14:36 odpowiedz
Już wiem co było nie tak,jak robiłam zawsze skórki to nie gotowałam ich wcześniej przed zagotowaniem z cukrem a teraz 2 razy to zrobiłam i mi się skrystalizowałoa nawet nie zrobiły się przeźroczyste. Dziś zagotowałam bez wcześniejszego gotowania i wyszły piękne :)
Gość: mironbe
22.12.2013 12:50 odpowiedz
Robiłam już w zeszłym roku, robię i teraz - genialne!
Gość: Ania
18.12.2013 20:48 odpowiedz
A ja zrobiłam pigwę z nalewki w czekoladzie :) pychotka :)
slodkiewypieki  (zobacz profil)
05.01.2014 16:18 odpowiedz
Jak to się robi? :)
leilaaa12  (zobacz profil)
05.12.2013 00:21 odpowiedz
Kandyzowałam dzisiaj skórki z limonek. Właśnie się suszą. A syrop zużyłam do podlania pieczonych pałek z kurczaka. Pycha!!!
JoannaU  (zobacz profil)
04.12.2013 19:02 odpowiedz
Cudny pomysł na coś pysznego do kawki:) Dorotka bardzo dziękuję , że jesteś .-Codziennie moja inspiracją na coś pysznego
Gość: Aneta Ca
04.12.2013 01:44 odpowiedz
Bardzo smaczne. Ja po zamoczeniu w czekoladzie obtaczalam skorki w kokosie, posiekanych orzechach I kolorowej posypce do ciastek. Bardzo ladnie wygladaja przy podaniu -tak kolorowo, zupelnie jak czekoladki ze sklepu.
m_pawlicka  (zobacz profil)
26.11.2013 14:59 odpowiedz
zabawy z tym jest sporo ale musze przyznac ze warto.. :) zamiast wody uzylam soku pomaranczowego. wszyscy sa zachwyceni.. :)
Serce1213  (zobacz profil)
22.11.2013 22:23 odpowiedz
Na pewno jutro wypróbuję ! Wspaniały blog ! Pozdrawiam :))
Gość: MP
08.11.2013 19:32 odpowiedz
Chcialam zapytac czy ktos ma doswiadczenie ze skorka z klementynek. Mam wyjatkowo dorodne klementynki bio, skorka ma wspanialy aromat i jest naprawde przednia, grzech wyrzucic. Czy mozna ja kandyzowac tak jak skorke z pomaranczy i uzywac do np sernika i innych ciast? Czy mozna na niej zrobic extrakt? Co myslisz Dorotko? moze ktos juz to robil? bede wdzieczna za reakcje.Pozdrawiam.
Dorota, Moje Wypieki
08.11.2013 19:34 odpowiedz
Tak, można kandyzować, podobnie skórkę z cytryny lub limonki. Można też zrobić ekstrakt.
pozdrawiam :).
Gość: MP
08.11.2013 21:12 odpowiedz
Jestes WIELKA, dziekuje! :), zabieram sie do (przyjemnej) pracy ;). Pozdrawiam :)
Gość: Aneta
03.11.2013 19:27 odpowiedz
a ja dzisiaj zrobilam ta skorke po raz drugi i mi nie wyszla. Na koniec gotowania nie bylo syropu tylko skorki byly w cukrze .... robilam juz kiedys z tego przepisu i wyszly smaczne .... co poszlo nie tak tym razem ????
28.09.2013 19:52 odpowiedz
To prawda - przysmak nad przysmaki! :)
Zrobiłam tak jak radziła jedna z pań, moczyłam przez dwa dni przed gotowaniem, nic nie wycinałam i nie były gorzkie ani trochę. Cudowne, mięciutkie, aromatyczne.
PYCHA!!!
Nie suszyłam, robiłam godzinę po ugotowaniu w syropie, nie były kleiste.
Pozdrawiam :)
Zdjęcia nie ma ... już wszystko zjedzone :)))
Ewelina P  (zobacz profil)
28.08.2013 13:59 odpowiedz
Witam. Mieszkam w UK, czy można gdzies tutaj kupić takie gotowe? pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
28.08.2013 22:36 odpowiedz
Tak, w każdym supermarkecie - candied orange peel.
Gość: bianka_w_rozsterce
26.06.2013 20:47 odpowiedz
Jeszcze pytanko - bo wyczytałam w komentarzach, że kleistość może nie zniknąć... Czy można je wtedy tak czy inaczej umoczyć w czekoladzie w całości lub częściowo? I czy trzymać je wtedy szczelnie zamknięte (już w czekoladzie) czy lepiej w jakimś względnie przewiewnym miejscu, by dosychały??:/
Gość: Bianka_nie_zalogowana
26.06.2013 20:25 odpowiedz
Pani Dorotko! Znalazłam w gazecie przepis na kandyzowane plastry pomarańczy, ale widzę, że proporcje są zupełnie inne. Tzn. tam na 300ml wody podają 300g cukru pudru, a plasterki gotuje się już w posłodzonej wodzie przez ok. 30 minut... W sumie i tak gotowałam 15 min dłużej bo skórka wydawała mi się nie dość przejrzysta, ale teraz zastanawiam się, czy ilość cukru była dostateczna? Na co ma wpływ jego ilość?

Druga kwestia: niestety nie znoszę kandyzowanych pomarańczy - robię je na prezent - i chciałabym, by wyszły idealnie. Plasterki gotowałam dziś po południu, a one nadal są lekko wilgotne. Czy jeśli poleżą do jutra zaczną przypominać w konsystencji takie twardsze, mniej klejące, sklepowe egzemplarze? Bo nie wiem, kiedy zanurzyć je w czekoladzie. No i czy nie zepsują się kiedy takie wilgotne zapakuję do pudełka?

BardzoBARDZO proszę o podpowiedź!!!!!!!
Gość: początkująca
08.04.2013 09:03 odpowiedz
Jakiej firmy czekoladę najlepiej użyć, żeby była chrupiąca i zastygła na twardą nielepiącą się masę?
Dorota, Moje Wypieki
08.04.2013 16:33 odpowiedz
Czekolada zawsze zastygnie. Cieżko mi podać markę, uzywam zwykłej deserowej czekolady kupowanej w Tesco (UK).
23.02.2013 18:48 odpowiedz
zrobiłam dosyć sporo skórki kandyzowanej, ale pokroiłam ją w kosteczkę aby mieć do wypieków. Właśnie się gotuje a ja nie mam pojęcia jak ją najlepiej przechować, zawekować ? Razem z tym syropkiem?
Dorota, Moje Wypieki
23.02.2013 22:17 odpowiedz
Tak, zawekowac, z syropem.
Gość: kichote
18.03.2013 15:35 odpowiedz
Moja Mama zrobiona przez siebie kandyzowana skorke po prostu zamraza w malych woreczkach. Jej sposob na przygotowywanie skorki jest bardzo prosty - duze kawalki skorki gotuje do miekkosci w nieduzej ilosci wody, nastepnie odcedza na sitku. Potem kroi w drobna kostke, ponownie wklada do garnka i zasypuje spora iloscia cukru (ok. szklanka na skorki z 4 - 5 pomaranczy). Podgrzewa na wolnym ogniu mieszajac od czasu do czasu, zeby sie nie przypalilo do czasu az reszta wody (syropu) wyparuje - i gotowe! Tak przygotowane skorki sa miekkie, ale nie plywaja w syropie.
Gość: tess
23.01.2013 16:55 odpowiedz
Ja właśnie zabieram się za robienie po raz drugi. Te zrobione na święta okazały się hitem! Smakowały wszystkim. Ale po raz pierwszy gdy gotowałam z cukru zdążył mi się zrobić karmel i skórki były twarde ale te same skórki zamoczyłam i zagotowałam krótko i było OK. Ale trzeba uważać na ten moment przy gotowaniu. Ponieważ te za które się właśnie zabieram są na roczek córeczki zrobię w białej czekoladzie z odrobiną barwników aby były tęczowe i pasowały do tortu tęczowego który też zamierzam zrobić :)
Gość: Irena
29.12.2012 21:34 odpowiedz
Bardzo się cieszę, że zdecydowałam się na ten przepis :)
Ciocia mocno się zdziwiła, gdy powiedziałam, że robiłam sama ;) I od razu poprosiła o przepis. Wszyscy byli naprawdę zachwyceni, skórki zeszły wręcz błyskawicznie. Szkoda tylko, że ta czekolada tak szybko rozpuszcza się w palcach, ale to akurat nikomu w zasadzie nie przeszkadzało, dla takiej przyjemności można było się upaćkać;)
Na pewno zrobię nie raz.
Andzia01  (zobacz profil)
28.12.2012 18:45 odpowiedz
Zrobiłam same skórki bez czekolady. Fajny pomysł na wykorzystanie skórek aczkolwiek trochę pracochłonny. Myślę, że wykorzystam je do ciasta. Kolejny przepis odhaczony;)
Justforathrill  (zobacz profil)
26.12.2012 16:44 odpowiedz
Świetny przepis, zrobiłam na Święta i spotkał się z zachwytem domowników. Zrobiłam z 8 pomarańczy, użyłam czekolady gorzkiej, mlecznej i białej. Wyszły pyszne wystarczająco słodkie, giętkie, mięciutkie,w smaku jak galaretki, po prostu pyszności. Obrabianie tych 8 pomarańczy, wycinanie albedo itd, to była udręka, ale każda minuta wysiłku była warta efektu. Polecam!!
Gość: Joanna Karosek
26.12.2012 16:13 odpowiedz
Wielki sukces! Po skorkach nie ma sladu! Rodzina i przyjaciele byli zachwyceni. Na nowy rok tez bede ja przygotowywac.Wielkie dzieki za przepis. Bedzie to teraz moja tradycja na swieta. pozdrawiam
Gość: ZyGosia
22.12.2012 21:36 odpowiedz
Tu gdzie mieszkam (Hiszpania) sprzedają całe plasterki pomarańczy ze skórką kandyzowane i umoczone do połowy w czekoladzie. Czy postępując tak, jak jest podane w przepisie, mogę zrobić takie plasterki pomarańczy, zamiast samych skórek?
Gość: Papillon
21.12.2012 23:15 odpowiedz
Dzień dobry
Nigdy nie jadlam samej skórki pomarańczowej więc nie do końca wiem jak powinna smakowac. Zrobiłam i w mojej wyraźnie czuć gorycz zeby nie powiedzieć ze po prostu jest gorzka. Czy taka ma być czy coś było nie tak z pomarańczami albo to wynik przypalenia? Bardzo bym prosiła o odpowiedź
Gość: Koralinka81
26.12.2012 21:32 odpowiedz
Być może nie do końca wykroiłaś gorzkie albedo. Jeśli nie lubisz posmaku goryczy (tak jak ja) trzeba to zrobić bardzo dokładnie. Kolejnym rewelacyjnym patentem o którym już chyba było we wcześniejszych komentarzach jest moczenie całych pomarańczy w wodzie przez obraniem ze skórki. Wcześniej tego nie robiłam i nigdy tych skórek nie jadłam bo były dla mnie zbyt gorzkie (za to rodzinka je uwielbia) tym razem postanowiłam spróbować z moczeniem i to naprawdę jest REWELACYJNY patent. Moczyłam pomarańcze niecałe trzy dni zmieniając wodę rano i wieczorem. Gorzki smak zniknął całkowicie. Skórki są cudownie pomarańczowe i słodziutkie, po prostu pyszne! :)
Gość: kookoo
16.12.2012 18:31 odpowiedz
... super, musze sprobowac, to bedzie druga wersja mojej osobistej i bezglutenowej "najtanszej bombonierki" ! no bo ja skorke kroje na drobniutka kosteczke, potem wszystko wg Dorotkowego przepisu, az do wyparowania calej wody :) wtedy ukladam male 'kupeczki' na pargaminie a na dugi dzien.... mniam mniam pychotka i bardzo polecam! smacznego i WESOLEGO SWIETOWANIA W KUCHNI PRZED SWIETAMI
Gość: ola
16.12.2012 13:38 odpowiedz
wspaniała! uwielbiam ją i już wiem, że jeszcze nie raz skorzystam z tego przepisu..
przed gotowaniem moczyłam ją przez noc w zimnej wodzie i nie jest ani trochę gorzka.
baaaardzo dziękuję za kolejny cudowny przepis :)
Gość: paula:)
16.12.2012 13:25 odpowiedz
Co zrobić jeśli skórki czekoladowe bieleją? Czego to jest kwestia?
Dorota, Moje Wypieki
16.12.2012 22:03 odpowiedz
Może nie bieleją, a robią się przezroczyste? To normalne.
Gość: Joanna
22.12.2012 20:50 odpowiedz
A może chodzi o to, że syrop z cukru zastyga na skórkach i robi się biały? U mnie tak własnie było na cześci skórek. Ale to chyba wina nieodsączenia po wyjęciu z syropu...
hagne28  (zobacz profil)
15.12.2012 23:21 odpowiedz
a co zrobić zeby byla mieciutka? Wyszla mi twarda, nie wiem czego to moze byc wina?
Dorota, Moje Wypieki
16.12.2012 22:36 odpowiedz
Może zbyt krótko gotowałaś?
kkepka84  (zobacz profil)
11.12.2012 11:17 odpowiedz
witam, mam pytanie czy w podobny sposob mozna kandyzowac żurawinę przed zasuszeniem czy w ogole nie prowadzi sie takich praktyk? pomijam czekoladową kąpiel :)
Dorota, Moje Wypieki
11.12.2012 11:21 odpowiedz
Nie wiem..
kkepka84  (zobacz profil)
11.12.2012 11:44 odpowiedz
może glupie pytanie zadałam, ale nie wiem jak przechować żurawinę przez kolejne miesiące w dodatku żeby nie była zbyt kwaśna w smaku, dlatego pomyślałam o kandyzowaniu jej przed wysuszeniem.
pozdrawiam
Gość: K.
30.11.2012 11:37 odpowiedz
Proste w przygotowaniu - pyszne w smaku, idealna kombinacja :D Właśnie suszy się druga tura skórek, pierwsza już w pojemniku, mniam mniam :) Niezdecydowanym - polecam gorąco!
15.11.2012 10:12 odpowiedz
co za smak... fantastyczny smakołyk w sam raz na długie jesienno - zimowe wieczory :)
angelika.tessmer  (zobacz profil)
04.11.2012 20:03 odpowiedz
Jak długo można je przechowywać? Chciałabym zrobić je na święta i nie wiem kiedy się za nie wziąć...
Dorota, Moje Wypieki
04.11.2012 20:14 odpowiedz
Można przechowywać wiele tygodni jeśli jest bez czekolady, zamrażać, wekować. Z czekoladą do tygodnia.
angelika.tessmer  (zobacz profil)
04.11.2012 20:50 odpowiedz
Bardzo dziękuję za odpowiedź.
monika.ch  (zobacz profil)
20.09.2012 11:50 odpowiedz
Piękne...
dzielnaAnia  (zobacz profil)
17.08.2012 08:56 odpowiedz
Robiłam ją uż kilkanaście razy. Czasami jest mięciutka, innym razem nieco twardsza, ale ZAWSZE rewelacyjnie smakuje. Od tej oblanej czekoladą uzależniłam całą rodzinę.
Gość: megi
24.03.2012 06:45 odpowiedz
Dzisiaj znalazłam Twoją stronkę . CUDO !!! Przepisy fantastyczne !
Planowałam od poniedziałku się odchudzać.... Cóż, wypróbuje te przepisy i wtedy zacznę się odchudzać...
Gość: ewa
03.03.2012 13:33 odpowiedz
Postanowilam zrobic konfiture z pomaranczy i zostaly mi skorki. Z tych skorek robie wlasnie skorki kandyzowane w czekoladzie. Na razie skorki sie susza na kratkach (zrobilam z 3 kg pomaranczy:-)) Juz kilka podjadlam - sa pyszne - slodziutkie i miesiste. Tez nie wykrawalam tego bialego, bo pomarancze mialam lodkie czerwone sycylijskie. Zaraz zasuwam do sklepu po porcje czekolady. Bardzo dziekuje za przepis. Acha, moj syrop jest gesty, slodki i bardzo pomaranczowy. Bede wyjadac go lyzka po troszeczku:-)
17.09.2013 00:23 odpowiedz
(Teraz jako zalogowana) A tak mi wyszła w zeszłym roku, na pewno bede powterzac w tym.
Gość: niania
23.01.2012 21:55 odpowiedz
pycha- w sam raz do pałaszowania po powrocie z łyżew :)
Gość: aguha
13.01.2012 21:24 odpowiedz
Czy juz pisałam ze sie zakochalam w tych skorkach?
Do zakochania powoli dochodzi uzaleznienie. Robilam niezliczona ilosc razy...
A syrop uzylam zamiast miodu gdy pieklam piernik.
Pozdrawiam!
Gość: aguha
18.12.2011 20:22 odpowiedz
Zrobiłam i zakochałam sie po uszy!
Z podniecenia nie doczytałam by otoczoną w czekoladzie skórkę suszyć na papierze do pieczenia. Suszyłam na talerzu i przy zdejmowaniu część skórek mi się połamało. Ale co tam - są przepyszne.
Zostawiłam sobie ten lukier który mi zostaał po gotowaniu. Jeszcze nie wiem do czego go użyć.
Gość: euglena
11.12.2011 12:45 odpowiedz
Skórka zrobiona, nic się nie przypaliło :) to jest chyba kwestia na jakiej mocy kuchenki się ją gotuje, u mnie było gotowane na 5/6 z 9 i nawet jakoś specjalnie nie mieszałam i było ok. teraz jeszcze tylko zabawa z czekoladą i muszę znaleść miejsce do schowania przed rodziną, żeby dotrwała do świąt :D
Gość: euglena
10.12.2011 10:58 odpowiedz
a ja się zastanawiam, od czego zależy to przypalanie skórki. Kiedys próbowalam zrobic z cytrynek i mandarynek i właśnie mi sie przypaliło, że wszystko łącznie z garkiem wylądowało w śmieciach i teraz robie normalnie pomarańczki i boję się, że znowu się przypali :( czy to za mocno rozkręcony gaz? czy co może być przyczyną?
Dorota, Moje Wypieki
09.12.2011 19:33 odpowiedz
Jeśli jest zawekowana, nawet kilka lat.
Gość:
09.12.2011 15:34 odpowiedz
przez jaki czas można przechowywać taką skórkę pasteryzowaną w słoiczku???
Gość: soselka
04.12.2011 09:56 odpowiedz
zaryzykowałam z tą skórką...okazało się, że dodatek czekolady zmienia skórki w najlepsze cukierki z pomarańczową galaretką...mmm...rewelacja:)
Dorota, Moje Wypieki
26.10.2011 14:44 odpowiedz
To zależy od temp. otoczenia, np. w lodówce szybciej.
Gość: marta
26.10.2011 14:20 odpowiedz
udało mi się już zrobić chyba dobre - a przynajmniej nie są spalone, tak jak te wcześniejsze :) jak długo tak mniej więcej ta czekolada będzie schnąc?
Gość: marta
25.10.2011 14:22 odpowiedz
Dlaczego w czasie gotowania skórek z wodą z cukrem skórki mi się spalily? Były na małym ogniu, gotowały się jakies 30 minut i nagle wszystkie zrobiło się czarne i spalone. Co źle zrobiłam? Za długo byly na gazie, czy za mało czegoś dałam? Pomóżcie, też chcę spróbowac tego cuda :)
Gość: ewurka
10.10.2011 17:11 odpowiedz
Zrobiłam ;) tak zwany świąteczny przedsmak :D wiem, wiem troszke wcześnie, ale u mnie w pracy już jest choinka :) zwariowali... Dorotko, pychota, fajnie tak skubać po jednej czekoladce każdego ranka, kiedy zimno na dworze...a droga do pracy smutna i szara ;) nic więcej do szczęścia nie potrzeba. Cud ta skórka ;)
Gość: Paula
21.08.2011 19:34 odpowiedz
Nigdy nie lubiłam kandyzowanej skórki pomarańczowej. Zrobiłam ją specjalnie dla rodziców. Ponieważ zapach był obłędny postanowiłam spróbować i...jestem zachwycona! Jest pyszna, idealnie słodka, rozpływająca się w ustach. Kupna nadal mi nie smakuje, ale ta własnoręcznie robiona - pyyycha. Polecam, warto ją zrobić, choć wykonanie jest czasochłonne, to efekt końcowy powala na kolana. Nie spotkałam osoby, ktorej skórki by nie smakowały. Próbowałam zrobić skórkę z cytryny, ale nie wyszła tak smaczna jak z pomarańczy. A czekolady użyłam mlecznej, bo nie przepadam za gorzką i też wyszły smaczne.
Gość: Dobrutkie
17.04.2011 20:57 odpowiedz
Pyszne patyczki - wczoraj miałam trochę obaw - samo trochę gorzkie, ale dzisiaj w czekoladzie po prostu bajka.
Czasem się męczę z najprostszymi czynnościami - może ktoś też tak ma, to się podzielę, co mnie naszło w trakcie roboty.
To białe, co skubałam, skubałam i pewnie jeszcze przez tydzień bym wyskubywała przy pomocy nożyka, palców i przekleństw - najłatwiej wychodzi przy pomocy łyżeczki do herbaty.
A najwłaściwszy przyrząd do wyciągania paseczków z czekolady odkryłam, kiedy byłam już umazana czekoladą po łokcie i poszłam się umyć - wpadła mi w oko pęseta. Jako, że nie jestem ortodoksyjnie nastawiona do używania przedmiotów zgodnie z przeznaczeniem - spróbowałam i muszę napisać, że ani łyżeczka, ani widelec, ani wykałaczka (która wyślizgnęła mi się z umazanych palców i równie umazana spadła mi na kapeć) - nie umywają się do pęsetki. Poszło jak burza.
Niebo w gębie, dziękuję za przepis, powtórzę na pewno :).
Gość: linnea
07.04.2011 19:20 odpowiedz
muszę przyznać, że jak wczoraj wieczorem spróbowałam, to była bardzo niedobra. Czułam trochę chemię i bardzo gorycz.

Natomiast dziś po południu..dobra! czary jakieś :) a po zmoczeniu w czekoladzie to już bardzo dobra :)
Gość: linnea
06.04.2011 18:40 odpowiedz
skórka właśnie leżakuje na kratce, a jutro rano czeka ją czekoladowa kąpiel :)
spróbowałam jednego kawałka i kurczę, trochę gorzkawy, a dokładnie wykroiłam albedo.

chciałabym się jeszcze upewnić, czy proces gotowania tej skórki przebiegał u mnie prawidłowo ;) otóż najpierw gotowało się "normalnie", sama woda z cukrem i skórki, a po jakiś 35min z wody zrobiła się piana! pomyślałam, że to normalne, ale czy na pewno?

i jeszcze jedno : troszkę mi się...aż wstyd napisać..przypaliło. Czy to oznacza, że powinnam cały czas podczas gotowania mieszać? Czy to tylko taki psikus, a normalnie nie trzeba mieszać?
Gość: kjeks
24.02.2011 10:40 odpowiedz
Obłędne! I jakie proste do wykonania. Musiałam już spróbować na gorąco i oczywiście oparzyłam język ale co tam:) Warto było! Pozdrawiam!
Gość: Gość-ania
02.02.2011 21:25 odpowiedz
Dzięki, też użyłam Wedla, rzeczywiście smaczne te pomarańczei, kiedyś brałam do takich polew Alpen Gold, ale się chyba trochę popsuła firma i ich gorzka czekolada mi nie pasuje, ale i Wedel już nie jest taki sam...
Gość: niemawcale
30.01.2011 03:48 odpowiedz
ania, ja używam czekolady Wedla, kupuję takie duże tabliczki hurtem w Makro i zawsze mam w zapasie do różnych smakołyków
Pozdrawiam!
O.
Gość: Gość-ania
27.12.2010 18:49 odpowiedz
Dziewczyny, te, którym wyszły te rarytasy, napiszcie, którą gorzką czekoladę do tego celu polecacie, tylko nie Lindt, bo za drogi.
Gość: niemawcale
23.12.2010 01:12 odpowiedz
też się nasłuchałam dużo o chemii w skórce pomarańczy (ktoś wyżej wspomniał), dlatego przed kandyzowaniem minimum dobę moczę skórki w wodzie, którą co jakiś czas wymieniam. Dzięki temu pozbywam się też całej goryczy. A syrop pozostały po kandyzowaniu dodaję do herbaty - jest pyszny i szkoda go wylewać.
pozdrawiam i życzę pachnących świąt!
Ola
Gość: Asia-966
22.12.2010 16:37 odpowiedz
Wlasnie zrobilam skorki w cukrze, bylo chyba z 8 pomaranczy, tych z dosc gruba skorka, moczylam je 2 dni, wycielam biale tak nie calkowicie. Wyszly super, tylko ze ja robilam tak jak moja mama, czyli w kosteczke okolo 0,5x1 cm, tak sie zastanawialam jak ja to teraz do cholery w czekoladzie obtocze, bo jest tego dobre pol kilo.... Ale wpadlam na pomysl- zrobie tak jak sie tu w puglii robi migdaly w czekoladzie jako przysmak wigilijny.... Czyli wrzuce do rozpuszczonej czekolady i lyzka na papier do pieczenia ctapne kupki okolo3-4 cm szerokosci, zostawie do zastygniecia i....dam znac jak wyszly. Dorotko, bo potem zapomne, a dzis wlasnie sie zadziwilam jednym faktem... Znam Twoj blog juz ze 2 lata, odwiedzam takze inne z przepisami, ale szczerze wyznam: lepszego bloga z przepisami niz Twoj- po prostu NIE MA. A zadziwil mnie 1 fakt... Na wielu blogach w komentarzach zaczyna sie od komentowania przepisu, potrawy, potem ktos cos unowoczesnia, inny sie oburza, trzeci wymysla innym od.... wchodzi czesto polityka i juz klotnie cala para. U Ciebie tego nie ma!!! Wszyscy sa uprzejmi, mili dla siebie nawzajem, nawet jak ktos mniej doswiadczony zapyta o cos powszechnie wiadome (cukier krolewski, np.) to blogowicze odpowiadaja zawsze bardzo uprzejmie i bez nerwowosci. BRAWO, bardzo, bardzo mi sie tu podoba. Nieraz siedze pol godziny, godzine... i czytam komentarze bo mnie bardzo ciekawi jakie jeszcze pomysly maja ci co przede mna juz wyprobowali przepis.... Dzieki wam WSZYSTKIM, milych Swiat Bozego Narodzenia zycze!!!
Gość: oli_r
21.12.2010 21:19 odpowiedz
Brat zajadał się dzisiaj pomarańczkami wiec ukradłam mu skórki i bach do kuchni :)
Już gotowe, wyjęłam jedną z lodówki, zastygnięta i powiem jedno: CUDO!

nawet mój tata, który nienawidzi skórki pomarańczowej stwierdził, że smaczne! :)

Jestem mega zadowolona, na pewno powtorze :)

p.s. jutro zabieram sie za trufle! zyczcie powodzenia! :D
Gość: netka
21.12.2010 20:53 odpowiedz
właśnie próbuję z Mężusiem tych pyszności i..... REWELACJA! Zrobiłam półplasterki i są naprawdę pyszne. Muszę dodać, że zrobiłam potrójną porcję, ale mimo to obawiam się czy dotrwa jakaś część do świąt ;)))
Dziękuję za znakomity przepis i życzę zdrowych i wesołych świąt!
20.12.2010 04:17 odpowiedz
ja tez je zrobilam! :) wyszly bardzo smaczne, choc byc moze mialam za cienka skorke i nie wyszla bardzo zelowa/soczysta... i slicznie wygladaja - zwlaszcza takie do 1/3 pomaranczowe i w 2/3 czarnoczekoladowe! :) pozdrawiam serdecznie!
Dorota, Moje Wypieki
17.12.2010 17:00 odpowiedz
Tak, możesz, raczej bez zmian.
Gość: Kasia
16.12.2010 20:03 odpowiedz
Czy moge uzyc brazowego cukru? Jesli tak, to czy proporcje pozostana bez zmian?
Gość: Ula
13.12.2010 15:49 odpowiedz
O matko! Są po prostu zabójcze! I rzeczywiście jest jak mówisz - przede mną stoi miseczka z tymi pysznościami i wątpię, że przestanę je jeść póki nie zobaczę dna :) Ślicznie dziękuję za przepis;] A i świetny blog. Gratuluję systematyczności w dodawaniu przepisów, ja bym tak nie umiała... Pozdrawiam;]
Dorota, Moje Wypieki
12.12.2010 22:05 odpowiedz
Ja wylewam.
Gość: agatka.75
12.12.2010 15:09 odpowiedz
Skórka pychotka.
A czy można coś jeszcze zrobić z syropem, który pozostał?
Gość:
09.12.2010 22:15 odpowiedz
A moja skorka niestety sie "zcukrzyla". Pamietam, ze robila ja babcia i wychodzila jej szklista i miekka. Co zrobilam nie tak? I czy mozna to jakosc naprawic? Moze jeszcze troche pogotowac? Dopuki nie wystygla wszystko bylo jak wg przepisu.
Gość: Milka
20.12.2013 14:07 odpowiedz
Ja mam ten sam problem. Wszystko było zgodnie z przepisem. Użyłam cukru drobnego do wypieków. Po wyschnięciu jakby osadził się na skórkach.
09.12.2010 08:25 odpowiedz
Robię skórki kandyzowane już parę lat i mogę dać Wam dwie rady:

1. Jeśli wymoczycie skórki w wodzie przed smażeniem, będą mniej gorzkie - jedna moja babcia moczy dobę, druga trzy doby, zmieniając codziennie wodę. Ja po takim moczeniu nie wykrawam w ogóle białych części skórki.

2. Nie wszystkie pomarańcze mają tak samo gorzką skórkę, więc warto to sprawdzać. U mnie te, które są cały rok (większe, z grubszą skórką), mają ją znacznie bardziej gorzką niż te, które są tylko w sezonie (mniejsze, z cieńszą skórką, u mnie są sprzedawane w siatkach chyba po 6 czy po 8 szt.), więc ze smażeniem zawsze czekam, aż pokażą się te sezonowe :).

Pozdrawiam i powodzenia!
Gość: mamqa
04.12.2010 21:09 odpowiedz
Jako iż przymierzam się do zrobienia Lebkuchen, to przeszłam wszystkie sklepy spożywcze w mojej okolicy (Holandia) i nigdzie skórki kandyzowanej nie było... sprzedawca też jakoś dziwnie na mnie popatrzył jak pytałam o skórkę pomarańczy w cukrze ;)
A więc zakasałam rękawy, pomarańcze mam teraz ciągle w domu (sok z pomarańczy ponoć jest świetny dla kobiet w ciąży) i zabrałam się do pracy. Tyle że nie robiłam plasterków a pokroiłam w kostkę. Mąż dziwnie na mnie patrzył, czemu robię to co on nie cierpi ale po spróbowaniu tej domowej bardzo mu zasmakowało, więc chyba skuszę się kiedyś na wypróbowanie też tej wersji w czekoladzie :)
Podziwiam panią że się pani chce takie rzeczy robić, ale z drugiej strony jestem tym bardziej wdzięczna :)
Pozdrawiam.
Gość: atina_bc
30.11.2010 03:36 odpowiedz
Dorotko przygotowałam z Twojego przepisu całe plasterki pomarańczy w czekoladzie - pychota. Szybciutko zniknęły, i już domagają się następnych:) Dziękuję za pyszną inspirację:)
Gość: pierwszy_raz_tutaj
29.11.2010 15:40 odpowiedz
Witam.
Dziś przygotowałam skórki i półplasterki wg Twojego przepisu. Skusiłam się i spróbowałam jedną skórkę - pycha :) Jutro będę moczyła je w czekoladzie i aż nie mogę się doczekać wrażenia męża. Przed świętami pewnie zrobię powtórkę. Proste do wykonania, a jakie efektowne i oryginalne.
Gość: ewooncia
16.11.2010 10:02 odpowiedz
Dziękuję, będę dzisiaj produkować świąteczne smakołyki zatem:) Pierniczki i skórkę:) Zapach w domu będzie pewnie nieziemski:)))
Dorota, Moje Wypieki
12.11.2010 09:27 odpowiedz
Konstencja plasterków jest taka, jak piszesz :). Same plasterki i skórkę możesz kandyzować już z 4 tyg wczesniej i pozostawić w lodówce w słoiku. Natomiast czekoladą bym obtoczyła kilka dni wcześniej. pozdrawiam :)
Gość: ewooncia
11.11.2010 16:57 odpowiedz
Jak długo to cudo można przechowywać? Skórkę w czekoladzie i całe plasterki w czekoladzie? Czy wytrzymają 3-4 tygodnie zamknięte w słoiku w szafce? Mam ambitny plan zrobić i nie podjadać;) I mam pytanko małe jeszcze co do tych plasterków z mazurka, jak z konsystencją miąższu po kandyzowaniu? Bo wyobrażam sobie ją taką żelkową, galaretkową i lepiącą. Już widzę te plasterki poukładane jeden na drugim w ładnym słoiczku, przewiązanym wstążeczką:)))
Gość: Kaśka
17.10.2010 07:41 odpowiedz
Na parapetówie zrobiła furorę :)
Dorota, Moje Wypieki
01.10.2010 14:17 odpowiedz
Jeśli tak ci posmakowały to polecam cale kandyzowane plasterki pomaranczy oblac czekoladą: mojewypieki.blox.pl/2009/03/Mazurek-pomaranczowy-z-marcepanem.html To jest dopiero odlot! ;)
Gość: Martussa
01.10.2010 14:14 odpowiedz
GE-NIAL-NE!! Schrupałabym cały zapas na jeden raz.... zrobię w prezencie koleżance na urodziny :) Pozdrawiam!!
Gość: liliola
25.04.2010 11:20 odpowiedz
piękne , trochę pracochłonne(najbardziej to wycinanie...;)ale są tego warte:D wyglądają jak laski wanilii:) gruszki z syropu, bita śmietana i 2 skrzyżowane paluszki kandyzowanej pomarańczy na górze:D NIEBO :D Polecam:)
Gość:
23.04.2010 06:28 odpowiedz
Mi niestety choc mimo ogromnych chęci i drugiego przygotowywania tych wspaniałości nic nie wyszło...nie wiem czy to o mnie chodzi robiłam tak jak jest w przepisie a mimo to i tak nie są bardzo przezroczyste,a smak również pozostawia wiele do życzenia cóż teraz czekam aż mi porcja przestygnie do jutra ale mimo gotowania w proporcjach cukier-woda nic nie wyszło kwaśne i takie skórkowe,ale mimo to interesujacy przepis.
Pozdrawiam
Gosia :)
Gość: siunia
06.03.2010 11:44 odpowiedz
Pyszne! Cala moja rodzina dostala je w prezencie pod choinke, slicznie zapakowane, smakowały wyśmienicie!
Gość: bab
27.02.2010 09:42 odpowiedz
uwazam ze to dobry przepis tylko wazne jest przy zakupie pomaranczy trzeba byc pewnym ze nie sa te pomarancze pryskane chemia,bo byloby to dla naszego zdrowia niebezpieczne
Gość: TC
22.02.2010 12:23 odpowiedz
pyszne !!!!
obtaczanie skórki w tej czekoladzie jest strasznie upierdliwe co prawda, cały się człowiek ufafluni ;P ale warto! mniam :D


widziałam, że kilka osób pyta, do czego wykorzystać można syrop - otóż ja zlewam go go słoiczka, i nim słodzę herbatę, która zyskuje świeżą, pomarańczową nutkę :D
Gość: dorota
13.02.2010 21:48 odpowiedz
Chciałam się jeszcze zapytać czy można wykorzystać do czegoś ten syrop co gotowały się skórki? Ktoś już wcześniej się o to pytał, jednak nie było żadnej odpowiedzi:( A może akurat można coś z nią zrobić. Z góry dziękuję za odpowiedź!
Gość: dorota
13.02.2010 21:29 odpowiedz
Pychota! Nigdy nie jadłam takiej kandyzowanej pomarańczowej skórki domowej roboty:) Wyszło super, jeszcze nie zdążyłam zrobić ich w czekoladzie, a już trochę obyło:)
Dorota, Moje Wypieki
09.02.2010 09:02 odpowiedz
A pisałam oczywiście o samej skórce, bez czekolady ;)
Dorota, Moje Wypieki
09.02.2010 09:01 odpowiedz
Tak jak inne przetwory- dżemy, kompoty, itp.. Słoik zakręcasz i gotujesz w kapieli wodnej, może troche dłużej niz do momentu zagotowania. pozdrawiam
Gość: aska
08.02.2010 19:33 odpowiedz
NIEBO W GĘBIE !! Świetny smakołyk. Cała rodzina się zajadała ;)) Dawno nie jadłam takich frykasów :D

mam jeszcze taką prośbę. czy mogłaby Pani napisać dokładniej jak zawekować skórkę ? bo ja trochę zielona jestem, a chciałabym sobie zrobić trochę na później ;))
Gość: mirabelka
29.01.2010 15:15 odpowiedz
Zrobiłam zarówno w gorzkiej jak i w mlecznej czekoladzie-trochę się tej drugiej obawiałam bo czasem nie zastyga do końca ,ale wedlowska dała radę:).
Mimo wycięcia całego białego skórka pozostała gorzka jednak po oblaniu czekoaldą było to mało wyczuwalne.Moja mama robi skórkę bez cienia goryczki i taką lubię najbardziej jednak okazało się,że gorzkowa też ma swój urok.Dziś robię drugą porcję bo skórka wg tego przepisu jest pyszna!
Gość: mirabelka
26.01.2010 23:02 odpowiedz
Mam jeszcze jedno pytanie-włśnie wyjęłam skórki z syropu i chociaż wyciełam całe białe są gorzkie,zupełnie nie wiem dlaczego,teraz zastanawiam się czy wkładać je do czekolady czy może zrobić jeszcze raz ,ale na co zwrócić uwagę,żeby nie było goryczki?
Gość: mirabelka
26.01.2010 21:34 odpowiedz
Czy można użyć mlecznej czekolady?Wydaje mi się,że powinno być ok ,ale wolę zapytać:).Moje skórki już bulgoczą w cukrze,jutro idą do kąpieli:)
Dorota, Moje Wypieki
17.01.2010 16:51 odpowiedz
Trzeba ja zawekowac, czyli zagotowac w zamkniętym słoiku. pozdrawiam

1 | 2    



do góry