Strona główna O blogu Moje książki Regulamin Kontakt Współpraca Księga gości Wersja mobilna
Polecam

Moja książka
'Moje Wypieki i Desery
na każdą okazję'

już w sprzedaży!

Notes na własne przepisy!

Aplikacja Moje Wypieki
na iPhone'a lub Androida

Kategorie
przelicznik kulinarny
przelicznik foremek
Ostatnie komentarze
Ostatnie wpisy
Newsletter
RSS
    wpisów    komentarzy
Archiwum
Gości online: 1581
piątek, 14 listopada 2014

Angielskie_ciasto_świąteczne

Tradycyjne angielskie Christmas Cake. 'Must have' na angielskim stole świątecznym, tuż obok puddingów, sherry trifle czy słodkości z mincemeat. Ciasto jest bardzo bogate w bakalie - zwykle koryntki, rodzynki i sułtanki, ale nowoczesne przepisy uwzględniają też dodatek innych bakalii: suszonej żurawiny, fig lub śliwek... Proste w wykonaniu - to ciasto ucierane z gatunku tzw. fruit cake, pieczone w niskiej temperaturze (ciasto jest dość wilgotne i napakowane bakaliami, nie możemy pozwolić na to, by góra się spiekła a samo ciasto nie 'doszło' w środku). Jeśli zdecydujecie się je upiec na tegoroczne święta, nie zwlekajcie ani chwili dłużej - teraz jest odpowiedni moment. Po upieczeniu ciasto leżakuje w chłodzie i dokarmiamy (nasączamy) je systematycznie alkoholem (tradycyjne jest to sherry, ale można też np. Cointreau lub whisky). Dokarmianie ciasta kończymy na dwa tygodnie przed świętami, pozwalając mu na lekkie przeschnięcie z wierzchu, smarujemy morelową konfiturą, obkładamy marcepanem i masą cukrową (tak, dwie warstwy cukru na cieście!). Ja zdecydowałam się na dopracowany przepis doświadczonej Mary Berry, gdzie ostatnią warstwą i zarazem dekoracją będzie lukier królewski (royal icing). W dzisiejszych czasach bywa, że i Brytyjczycy odchodzą lekko od tradycji i takie ciasto podają tylko z warstwą icingu na górze, przewiązane grubą wstążką i udekorowane świątecznymi ozdobami lub cukrowymi figurkami. 

Dzisiaj podaję tylko część przepisu na Christmas Cake, które będzie wymagało dłuższego leżakowania - aż do świąt (choć może być przechowywane i dokarmiane do 3 miesięcy). Z czasem do przepisu dołączę instrukcję dekorowania oraz zdjęcia ciasta już w całości. Odkroiłam kawałek ciasta, by pokazać Wam przekrój. Wy tego nie róbcie ;-). Ciasto lekko się kruszy, dojrzeje dopiero przed świętami. 

Składniki:

  • 175 g rodzynków
  • 350 g kandyzowanych wiśni, odsączonych, osuszonych, pokrojonych w ćwiartki (dodałam w całości)
  • 500 g koryntek
  • 350 g sułtanek
  • 150 ml sherry + więcej, do dokarmiania ciasta po upieczeniu
  • skórka otarta z 2 pomarańczy
  • 250 g masła
  • 220 g jasnego brązowego cukru (muscovado)
  • 4 duże jajka
  • 1 łyżka melasy
  • 75 g posiekanych migdałów
  • 250 g mąki pszennej
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka przyprawy korzennej (do piernika)

Ponadto:

  • kilka łyżek dżemu morelowego, gładkiego (bez owoców, przetartego przez sitko), lekko podgrzanego
  • ok. 400 g masy marcepanowej, do obłożenia ciasta

Do większego naczynia wsypać rodzynki, wiśnie, sułtanki, koryntki i skórkę otartą z pomarańczy. Zalać 150 ml sherry, wymieszać. Przykryć folią spożywczą, odstawić na 3 dni, raz dziennie wymieszać. Bakalie powinny nasiąknąć alkoholem.

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Mąkę pszenną z proszkiem do pieczenia i przyprawą korzenną - przesiać, odłożyć.

W misie miksera umieścić masło i brązowy cukier. Zmiksować do otrzymania jasnej, puszystej masy maślanej. Dodawać jajka, jedno po drugim, miksując po każdym dodaniu do całkowitego połączenia. Dodać melasę, zmiksować. Dodać mąkę z proszkiem i przyprawę, wymieszać szpatułką do połączenia. Do otrzymanej masy dodać nasączone bakalie, migdały, wymieszać. 

Formę tortownicę o średnicy 23 cm wyłożyć podwójną warstwą papieru do pieczenia: dno i boki. Przełożyć ciasto, wyrównać. 

Piec w temperaturze 120ºC przez około 4 - 4,5 godziny (bez termoobiegu dłużej), zaczynając ciasto sprawdzać po ok. 3,5 godzinie - patyczek wetknięty w środek powinien być suchy. Jeśli ciasto będzie zbyt szybko 'łapało' kolor i ciemniało z wierzchu należy je przykryć papierem do pieczenia. Wyjąć, wystudzić, nie odwijając z papieru do pieczenia.

---------------------------------

Wystudzone ciasto przełożyć do metalowej puszki lub innego pojemnika, nie odwijając z papieru, by nie wyschło. Dodatkowo można obłożyć ciasto jeszcze jedną warstwą papieru do pieczenia, boki obwiązać np. sznurkiem. Im mniejsza puszka, im mniej powietrza dostanie się do ciasta - tym lepiej. Raz w tygodniu otwierać puszkę, nakłuwać ciasto patyczkiem i nasączać/dokarmiać sherry, około 1 kieliszka za każdym razem. Przechowywać w chłodzie (lodówka) do 3 miesięcy.

2 tygodnie przed świętami przestać nasączać, a 1 tydzień przed świętami udekorować ciasto.

Dekoracja ciasta marcepanem i lukrem królewskim:

 

/Uzupełnię wkrótce!/.

 

Smacznego :-).

Angielskie ciasto świąteczne

Angielskie ciasto świąteczne

Źródło przepisu - Mary Berry Christmas Cake.

  Oceń: 
Ocena: 9.3  (liczba głosów: 4)

piątek, 14 listopada 2014

Sernik z ciasteczkami Oreo

Sernik dedykowany małym i dużym ciasteczkowym łasuchom. Sernik jest wyśmienity, biało – czarny z kremowym wykończeniem, a w masie serowej zatopione są kawałki czarnych ciasteczek, które urozmaicają jego teksturę. Ciasteczka Oreo można zastąpić dowolnymi kakaowymi markizami lub ciasteczkami z kawałkami czekolady - wykorzystajcie swoje ulubione ciasteczka, a nawet pierniczki :-). Ten sernik się nie nudzi!

Składniki na spód:

  • 150 g ciasteczek Oreo Lub Neo (razem z nadzieniem)
  • 2 łyżki masła, roztopionego

Ciastka i masło wrzucić do malaksera i zmiksować do otrzymania masy ciasteczkowej o konsystencji mokrego piasku.

Tortownicę o średnicy 23 cm wyłożyć papierem do pieczenia, samo dno. Na papier wysypać ciasteczka. Wyrównać, dokładnie wklepać w dno formy i schłodzić przez pół godziny w lodówce.

Składniki na masę serową:

  • 800 g twarogu półtłustego lub tłustego, zmielonego przynajmniej dwukrotnie lub serka kremowego typu philadelphia
  • 250 ml śmietany kremówki 36%
  • 3/4 szklanki drobnego cukru do wypieków
  • 3 jajka
  • 2 żółtka
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżka mąki pszennej
  • 1,5 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • 1 opakowanie ciastek Oreo ok. 150 g, połamanych na połowę lub na ćwiartki

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

W misie miksera umieścić wszystkie składniki, oprócz ciasteczek. Zmiksować do połączenia; nie miksować zbyt długo, by niepotrzebnie nie napowietrzać masy serowej - napowietrzony sernik mocno urośnie, a potem opadnie. Nie chcemy tego; sernik po upieczeniu powinien być równy jak stół.

Masę serową wylać na schłodzony spód, wyrównać. W masę powciskać ciasteczka Oreo, zatapiając je w masie.

Piec w temperaturze 150ºC przez około 50 – 60 minut. Gotowy sernik powinien być ścięty i sprężysty na wierzchu. Wystudzić w lekko uchylonym piekarniku, następnie schłodzić w lodówce przez około 12 godzin.

Krem śmietankowy:

  • 250 ml śmietany kremówki 36%
  • 2 łyżki mascarpone*
  • 1 łyżka cukru pudru

Wszystkie składniki powinny być schłodzone.

Śmietanę kremówkę i serek mascarpone umieścić w misie miksera. Ubić (trzepaczkami miksera do ubijania białek) do momentu otrzymania sztywnego kremu, pod sam koniec ubijania dodając cukier puder.

Część kremu śmietankowego posmarować cienką warstwą na schłodzonym serniku. Pozostałą część kremu umieścić w rękawie cukierniczym i na górze sernika wycisnąć rozetki, w każdą wcisnąć mini Oreo. Schłodzić.

* Mascarpone nie jest konieczne. Zamiast niego można usztywnić kremówkę żelatyną, nie jest to jednak konieczne, zwłaszcza jeśli planujemy sernik podać natychmiast po ozdobieniu.

Smacznego :-).

Sernik z ciasteczkami Oreo

Sernik z ciasteczkami Oreo

  Oceń: 
Ocena: 9  (liczba głosów: 6)

środa, 12 listopada 2014

Karlsbadzki tort cynamonowy

Przepyszne, mocno orzechowe ciasto. Trochę przekornie nazwane tortem, choć nie jest to tort w tradycyjnym tego słowa znaczeniu, do jakiego przywykliśmy. Raczej treściwe, mokre, bardzo świąteczne ciasto. Wspaniałe! Dużo orzechów (zamiast migdałów użyłam orzechów włoskich i pekan), cynamon i czekolada, morelowa glazura... Tort ten często polecaliście mi do wykonania, a skoro tyle osób je poleca, coś w tym musi być ;-). W oryginalnym przepisie zmniejszyłam ilość masła i cukru - w takiej wersji Wam polecam.

Składniki:

  • 250 g masła
  • 220 g drobnego cukru do wypieków
  • 6 jajek, żółtka i białka osobno
  • 100 g gorzkiej czekolady, drobno posiekanej
  • 100 g mąki pszennej
  • 2 łyżeczki cynamonu (lub więcej, jeśli lubicie :)
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 300 g uprażonych na suchej patelni i grubo zmielonych migdałów (lub innych orzechów)

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Uprażone (lub podpieczone) i grubo zmielone migdały wymieszać z przesianą mąką, cynamonem i proszkiem do pieczenia.

W misie miksera umieścić masło i cukier, utrzeć do otrzymania jasnej i puszystej masy maślanej. Dodawać żółtka, jedno po drugim, cały czas ucierając. Dodać mieszankę mąki i migdałów, posiekaną czekoladę i wymieszać szpatułką do połączenia.

W osobnej misie ubić białka, na sztywno. Partiami dodawać do ciasta, delikatnie mieszając, by piana nie opadła.

Gotowe ciasto przełożyć do tortownicy o średnicy 23 cm (wysokiej) lub niższej 25 cm, wyłożonej papierem do pieczenia. Uwaga: ciasto mocno rośnie. Wyrównać szpatułką. Piec w temperaturze 160ºC przez około 60 minut lub do tzw. suchego patyczka. Studzić w lekko uchylonym piekarniku. 

Ponadto:

  • kilka łyżek gładkiej konfitury morelowej (glazury)
  • 70 g mlecznej czekolady, startej

Wystudzone ciasto z wierzchu posmarować konfiturą. Oprószyć startą mleczną czekoladą. 

Smacznego :-).

Karlsbadzki tort cynamonowy

Karlsbadzki tort cynamonowy

Źródło przepisu - Magazyn Kuchnia, przepis zmodyfikowany.

  Oceń: 
Ocena: 8.8  (liczba głosów: 13)

wtorek, 11 listopada 2014

Mikser planetarny Kenwooda - jeden z najbardziej eleganckich mikserów wyprodukowanych przez znaną Wam dobrze firmę, obecną na rynku światowym już od wielu lat. To na Kenwoodach pracują najbardziej znani mistrzowie kuchni. To właśnie pomiędzy 'Kenem' a 'Kiciusiem' wahałam się wybierając ten jeden jedyny mikser, który miał mi służyć na lata. Kilka lat temu podjęłam decyzję o zakupie KA. Czy nie żałuję? Poczytajcie :-).

Seria robotów planetarnych kMix to wciąż dość nowy i świeży design. Podczas gdy większość robotów Kenwooda wyglądem przypomina stare i ciężkie maszyny do szycia, kMix jest oddechem świeżego powietrza - smukły, wysoki, piękny, nie chciałabym go schować w szafie ;-). Świetnie wkomponowuje się w wystój kuchni i pięknie wygląda na blacie. Nie mogłam się napatrzeć, można się zakochać!

Kupiłam go w lipcu b.r. i od tego czasu namiętnie testowałam. Nie chciałam dzielić się z Wami pobieżną opinią po tygodniu czy dwóch użytkowania. To nie byłoby uczciwe. Chciałam się lepiej z nim zapoznać oraz 'odzwyczaić' od KA, którego używam na co dzień. Nie uniknę w tym miejscu porównania do Kiciusia - oba roboty są dość zbliżone, mają spełniać podobne funkcje w kuchni; u mnie jest to oczywiście wyrabianie i ucieranie wszelkich możliwych rodzajów ciast, od bezy na makaroniki do chleba z ciężkiej mąki chlebowej. Nie interesowały mnie nigdy roboty, które posiadają funkcje gotowania, od tego mam przecież kuchenkę i garnki, jestem tradycjonalistką. 

Nie będę tym razem wgłębiała się w moc robota i inne specyfikacje techniczne - nie przekonują mnie tłumaczenia niektórych producentów o mocy wejściowej/wyjściowej/ukrytej czy innej. Jeśli robot ma hak na wyposażeniu - powinien radzić sobie z ciastem drożdżowym i chlebowym, jeśli ma ubijaczkę do białek - powinnam ubić białka na bezę; nie moc urządzenia ma mnie przekonać, ale jego praca.

zdjęcie pochodzi ze strony kenwoodworld.com

 

Pierwsze wrażenie? Jest piękny, jak wspomniałam powyżej. Smukły, klasyczny wygląd, minimalizm - to lubię. Dostępny w wielu różnych kolorach, każdy znajdzie coś dla siebie.

Misa z połyskiem i z rączką (brawo Kenwood!). Pamiętam, że w starszym Kenwood Chef Premier misa z uchwytem nie była w standardowym wyposażeniu. Bardzo utrudniało to pracę i było nieporęczne. Dno misy zostało wymienione na podobne jakie znajdziemy w Kitchen Aid, zabudowane. Ostatecznie taka misa i tak często ląduje w zmywarce (u mnie przynajmniej raz dziennie), a tutaj jest możliwość dokładnego umycia jej w całości. 

Pokrywa na misę spełnia swoje zadanie w 100% - bardzo dobrze chroni blat stołu i mikser przed zabrudzeniami. Nie ma szans, by wydostała się mąka lub cukier puder czy rozlał się płyn. Sama misa jest duża i pojemna, bardzo wygodna.

Mikser bardzo dobrze radzi sobie z ucieraniem i wyrabianiem ciasta. Dobrze ubija białka - powstają piękne bezy! Ciężko jednak zebrać mu całą masę białkową ze ścianek misy (jeśli ubijamy bardzo małą ilość białka): często robiłam makaroniki metodą włoską i spora część białek pozostawała na ściankach, pomagałam sobie szpatułką. Niestety, KA nie jest pod tym względem dużo lepszy, więc nie będę narzekała ;-). Ucierałam masło z cukrem, wyrabiałam, mieszałam, miksowałam - dziesiątki razy. Mikser dobrze spełniał swoją rolę. Znowu, brawa dla Kenwooda za silikonowe mieszadło zbierające wszystko dokładnie ze ścianek misy. Przy zakupie nie mogłam znaleźć informacji o tym, czy znajduje się ono w opakowaniu, więc było to dla mnie miłe zaskoczenie (mikser kupowałam w UK). 

W zasadzie wszystko szło idealnie do momentu... gdy chciałam wyrobić bardzo dużą ilość ciasta chlebowego z przepisu na francuskie pain au chocolat. Zwróćcie uwagę na tą ilość składników, to prawie 1 kg samej mąki! Niestety, wielkie rozczarowanie. Mikser zaczął wydobywać z siebie rzężenie, było widać, słychać i wyczuć (tak, silnik nie pachniał najlepiej) że nie daje sobie rady. Pracę dokończył Kitchen Aid.. Bałam się spalenia silnika. 

Pomimo nowego, pięknego wyglądu i wielu udogodnień, Kenwood nie zmienił swoich przyzwyczajeń. W dalszym ciągu podczas pracy z dużą ilością ciasta porusza się po blacie. Nie 'lata' po nim jak Kenwood Chef Premier, ale nie jest bardzo stabilny. Wielka szkoda.

Niestety, mimo dobrej i znanej marki, wiele rzeczy nie jest dopracowanych - suwany po blacie (na czas pracy przysuwam go do siebie) gubi gumowe nóżki umocowane pod spodem (sorry Kenwood, ale nie jestem na tyle silna, by za każdym razem podnosić do góry kilkanaście kilo), często wypada z obudowy przykrywka do mocowania innych przystawek (nie jest przykręcona lub przymocowana w inny sposób, to słaby magnes), mikser nie chce ruszyć, jeśli zbyt szybko chcemy ustawić go na maksymalną prędkość (trzeba zredukować prędkość do 0 i zacząć od nowa, powoli: 1, 2, 3... itd.. aż do max). Są to jednak drobne wady, które nie wpływają w żaden sposób na poprawną pracę miksera. Czy moglibyście się do tego przyzwyczaić i przymknąć na to oko?

W systemie punktowym 1 - 10 oceniłabym go na słabą 7. Czy jestem wymagająca? Na pewno tak. Ale czy wymagam za dużo? Wydaje mi się, że od TAKIEJ firmy, nie. Mikser spełnia swoje zadanie i wiem, że można być z niego zadowolonym. Robot 2 tygodnie temu pojechał do mojej Siostry, która zastąpiła nim poprzednią, starszą wersję Kenwooda. Po pierwszym zachłyśnięciu się jego pięknym wyglądem, jej  spostrzeżenia są podobne do moich, niektóre się pokrywają. Wczoraj, podczas gdy rozmiawiałyśmy na facetime wyrabiała w nim ciasto na piernik staropolski. Ciasto na piernik z czasem gęstnieje, kiedy zdecydowała się jednak dosypać więcej przyprawy i raz jeszcze wyrobić, miała okazję przekonać się, jak ciężko szło mu wyrabianie, jak głośno pracuje i jak pachnie jego silnik.. Mikser do tej pory ma się jednak dobrze, pracuje i cenimy fakt, że jest na kilkuletniej gwarancji. Oby nie było potrzeby korzystania z niej ;-).

Moje zdanie o tym robocie jest już wyrobione, a powyższa recenzja jest subiektywna, opartą o moją kilkumiesięczną, codzienną pracę z tym urządzeniem. Wracając do pytania zadanego na wstępie, czy dobrze zrobiłam, że zdecydowałam się na KA? Tak, to była właściwa decyzja.

A może i Ty pracujesz na kMixie? Podzielisz się swoją opinią? :-)

 

Wydrukuj:
  Oceń: 
Ocena: 10  (liczba głosów: 2)
Kategoria: Recenzje

wtorek, 11 listopada 2014

Mam dla Was niespodziankę :-).

Nowa, ulepszona i poprawiona wersja aplikacji Moje Wypieki na iOS (wersja  2.0.2) - jest już dostępna do ściągnięcia z App Store. To najsłodsza aplikacja na Twój telefon!

Teraz usuwacie starą wersję apki i... instalujecie nową!

(uwaga: znikną zapisane w niej ulubione przepisy i listy zakupów)

 

Aplikacja jest bezpłatna.

 

 

Co się zmieniło?

* Dostosowano szatę graficzną tak aby była zgodna z iOS 7 i iOS 8.

* Użyto natywnego komponentu do sherowania przepisów. Buttony pozwalające na wysherowanie przepisu znajdują się na jego końcu po przewinięciu w dół, nie na navigation barze.

* Zmniejszono paczkę instalacyjną. Obecnie aplikacja waży około 20 MB (poprzednio ponad 660 MB). Domyślnie aplikacja nie zawiera zdjęć (jedynie miniaturki) ale zdjęcia są pobierane automatycznie przy ich otwieraniu i zapisywane w pamięci (cache) tak, aby były dostępne w przyszłości (także w trybie off-line).

* Zmieniono sposób synchronizacji; aby zsynchronizować aplikację z blogiem należy przeciągnąć w dół listę kategorii. Aplikacja poinformuje o zakończeniu aktualizacji. Nowe przepisy są dostępne dla aplikacji następnego dnia po ich publikacji na blogu.

* Poprawiono wyszukiwanie, aby działało w czasie rzeczywistym (nie trzeba klikać przycisku "szukaj") - wyniki pokazywane są natychmiast po wpisaniu pierwszych liter.

* Poprawiono listę zakupów aby składniki były podzielone na kategorie tak jak są wylistowane w przepisach.

* Aplikacja wymaga systemu iOS 7+.

 

 

 

Dodatkowo: przepraszam za możliwe błędy i usterki. Aplikacja była testowana bardzo szczegółowo, ale czasem nie uniknie się problemów. Ilość wersji iOS oraz fragmentacja urządzeń (iPhony, iPody i iPady) utrudniają dostarczenie niezawodnej aplikacji. Ewentualne problemy zostaną naprawione najszybciej, jak to możliwe.

 

Za wykonanie wszystkich poprawek i wdrożenie nowości bardzo dziękuję Marcinowi z ICODE.pl.

A wszystkim czytelnikom MW - życzę przyjemnego użytkowania!

 

dorota
-----------------------------------------
Masz jakieś pytania, uwagi, sugestie a może zauważyłeś błąd? - koniecznie poinformuj o tym app@mojewypieki.com

 

Wydrukuj:
  Oceń: 
Ocena: 10  (liczba głosów: 2)
Kategoria: Aplikacje mobilne

    1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 ... 315    


do góry