Strona główna O blogu Moje książki Regulamin Kontakt Współpraca Księga gości Wersja mobilna
Polecam

Moja książka
'Moje Wypieki i Desery
na każdą okazję'

już w sprzedaży!

Notes na własne przepisy!

Aplikacja Moje Wypieki
na iPhone'a lub Androida

Przepis dnia
Kategorie
przelicznik kulinarny
przelicznik foremek
Ostatnie komentarze
Ostatnie wpisy
Newsletter
RSS
    wpisów    komentarzy
Archiwum
Gości online: 969
poniedziałek, 08 grudnia 2014

Ciastka_z_melasą

Kruche z zewnątrz, lepkie w środku. O smaku i o zapachu melasy. Cały rok nie używam jej do wypieków, ale w okresie zimowo - świątecznym nie można sobie odmówić tego smaku. To już pewien rytuał - nadchodzą zimne wieczory i poranki, ja piekę pierniczki i mocne, aromatyczne ciasteczka z przyprawami. Smak melasy jest specyficzny, nie każdy musi być jej fanem, ale jeśli mimo wszystko bardzo chcecie wypróbować przepis można zastąpić ją miodem. A może zakupiliście melasę do świątecznych szwedzkich pepparkakor? W tym przepisie możecie wykorzystać jej nadmiar (jeśli Wam pozostanie :-).

Składniki na około 30 sztuk:

  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1,5 łyżeczki cynamonu
  • 1 łyżeczka imbiru
  • 3/4 łyżeczki kardamonu
  • szczypta soli
  • 1 duże jajko
  • 170 g masła, roztopionego i przestudzonego
  • 1/3 szklanki cukru granulowanego
  • 1/4 szklanki brązowego cukru
  • 1/3 szklanki melasy

Dodatkowo:

  • cukier granulowany, do obtoczenia

W misie miksera wymieszać mąkę, sodę, cynamon, imbir, kardamon i sól. 

W drugim naczyniu roztrzepać lekko jajko, dodać roztopione masło, cukier, melasę, wymieszać. Przelać do suchych składników, zmiksować do połączenia się wszystkich składników i otrzymania gładkiej masy.

Z masy formować kule wielkości niedużego orzecha włoskiego, obtaczać w cukrze (jeśli ciasto będzie zbyt miękkie lub klejące wystarczy je przez chwilę schłodzić). Układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, w sporych odległościach od siebie.

Piec w temperaturze 175ºC przez około 8 - 10 minut. Ciasteczka powinny rozpłynąć się na blaszce, mogą lekko popękać.  Pieczone zbyt długo będą twardsze i nie będą miękkie w środku. Wyjąć, wystudzić na kratce.

Przechowywać w zamkniętym pojemniku  do 1 miesiąca.

Smacznego :-).

Ciastka_z_melasą

Źródło przepisu - Bon Appetit, przepis zmodyfikowany.

  Oceń: 
Ocena: 9  (liczba głosów: 3)

poniedziałek, 08 grudnia 2014

Ciasto daktylowe z sosem toffi

Brytyjski klasyk, jeden z najbardziej kochanych puddingów na Wyspach. Lepkie, wilgotne ciasto daktylowe (zwane puddingiem) podawane na gorąco. Pudding przygotowujemy z daktyli, ale cała esencja puddingu to gęsty sos toffi oraz lody lub bita śmietana/sos budyniowy, z którymi się go podaje. Pudding podajemy na gorąco, od razu po wykonaniu; można go podgrzewać i podawać w kolejnych dniach. Samo ciasto jest słodkie, mokre, klejące przy dotyku o głębokim aromacie ale zarazem lekkie i sprężyste, zyskuje na smaku z każdym dniem i długo utrzymuje świeżość. Pudding także bardzo dobrze się mrozi. Niech Was nie zniechęci brak specjalnych foremek do puddingów. Zakupiłam je, ponieważ mi się na pewno jeszcze przydadzą, ale można spokojnie wykorzystać foremki do muffinów (pudding będzie nieco mniejszy i szybciej się upiecze) lub zwykłą formę do ciasta, a po upieczeniu pokroić ciasto na kwadraty (takie ciasto można przekroić na dwa blaty i przełożyć je sosem toffi, który w nie wsiąknie - wtedy ciasto jest jeszcze bardziej klejące!). 

Składniki na 7 sztuk:

  • 225 g suszonych daktyli
  • 175 ml wrzącej wody
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 2 duże jajka
  • 175 g mąki pszennej
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1,5 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 85 g masła
  • 120 g miałkiego brązowego cukru
  • 2 łyżki melasy
  • 100 ml mleka

Do podania:

  • sos toffi (przepis poniżej)
  • bita śmietana lub lody waniliowe lub krem angielski

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia i sodą oczyszczoną, odłożyć.

Daktyle umieścić w naczyniu, zalać wrzątkiem, dodać wanilię. Odstawić na 30 minut, po tym czasie zmiksować blenderem na puree.

7 naczyń do puddingu (każde o pojemności 200 ml) wysmarować masłem, oprószyć mąką.

W misie miksera umieścić masło i cukier. Zmiksować do otrzymania jaśniejszej, puszystej masy maślanej. Dodawać jajka, jedno po drugim, miksując po każdym dodaniu. Dodać melasę, zmiksować. Dodać puree z daktyli, zmiksować (masa może wyglądać na zwarzoną). Do masy dodawać przesianą mąkę na zmianę z mlekiem, w trzech turach, delikatnie mieszając szpatułką, tylko do połączenia się składników.

Masę rozdzielić pomiędzy naczynia, wypełniając je mniej więcej do 2/3 ich wysokości.

Piec w temperaturze 160ºC przez 20 - 25 minut do otrzymania wyrośniętego, sprężystego ciasta. 

Sos toffi:

  • 220 g brązowego cukru muscovado
  • 250 ml śmietany kremówki 30% lub 36%
  • 125 g masła

Wszystkie składniki umieścić w małym garnuszku. Wymieszać, zagotować na średniej mocy palnika, gotować przez około 3 minuty, często mieszając, do zgęstnienia sosu. Odstawić (sos będzie gęstniał w miarę chłodzenia).

Smacznego :-).

Ciasto daktylowe z sosem toffi

Ciasto daktylowe z sosem toffi

Źródło przepisu - BBC GoodFood, z moimi zmianami.

  Oceń: 
Ocena: 8.3  (liczba głosów: 4)

niedziela, 07 grudnia 2014

Makowiec czekoladowy

Makowiec czekoladowy to czekoladowa masa makowa oraz lśniąca polewa czekoladowa. To ciasto bez mąki, z bakaliami: orzechami, kandyzowaną skórką pomarańczową i żurawinami. Do makowca nie potrzeba wykonywać spodu - ciasto jest i tak mocno sycące. Nie ma problemu z kruszeniem się makowca - będzie wyjątkowo prezentować się na świątecznym stole. Makowiec dla fanów masy makowej bez dodatkowego ciasta :-).

Składniki:

  • 500 g maku
  • 100 g masła, w temperaturze pokojowej
  • 1/2 szklanki miałkiego brązowego cukru 
  • 3/4 szklanki płynnego miodu*
  • 50 g suszonej żurawiny
  • 100 g orzechów włoskich, posiekanych
  • 50 g kandyzowanej skórki pomarańczowej
  • 5 jajek, białka i żółtka oddzielnie
  • 100 g gorzkiej lub mlecznej czekolady, startej na tarce
  • 2 łyżki zmielonych migdałów
  • 2 łyżeczki ekstraktu z migdałów

Mak zalać wrzącą wodą (do pokrycia), odstawić do wystudzenia, odsączyć z nadmiaru wody, dwukrotnie zemleć w maszynce do mięsa z drobnym sitkiem. 

/Mak można też zalać wrzątkiem do przykrycia i gotować przez 20 minut, odcisnąć z nadmiaru wody i wystudzić. Dwukrotnie zemleć w maszynce do mięsa z drobnym sitkiem/.

Do przygotowania masy makowej można również użyć często dostępnego w sklepach maku zmielonego. Jest to spore uproszczenie, ponieważ maku nie trzeba już mielić. Wystarczy zalać wrzatkiem do przykrycia i wystudzić. Dokładnie odcisnąć z nadmiaru wody, np. w lnianym ręczniczku kuchennym. 

Masło utrzeć z cukrem na jasną, puszystą masę (np. mikserem). Dodawać żółtka, jedno po drugim, dalej ucierając. Dodać zmielony mak, miód, bakalie, startą czekoladę, zmielone migdały, ekstrakt i wymieszać. Skosztować - w razie konieczności dodać więcej miodu lub ekstraktu migdałowego.

Białka ubić na sztywną pianę i delikatnie wymieszać z masą makową.

Formę o średnicy 24 wyłożyć papierem do pieczenia. Do formy przełożyć masę makową. Piec w temperaturze 175ºC przez 40 - 50 minut.

Wyjąć, wystudzić, polać polewą czekoladową.

Polewa czekoladowa:

  • 100 g gorzkiej lub mlecznej czekolady, posiekanej
  • 100 ml śmietany kremówki 30% lub 36%
  • 1 łyżeczka miodu lub dolden syrupu

Śmietanę kremówkę podgrzać w małym garnuszku, prawie do wrzenia, zdjąć z palnika. Dodać mleczną czekoladę,  miód, odstawić na 2 minuty. Po tym czasie wymieszać, do roztopienia się czekolady. Odstawić do lekkiego zgęstnienia sosu.

* Miód skrystalizowany wystarczy lekko podgrzać, do rozpuszczenia.

Smacznego :-).

 Makowiec czekoladowy

Makowiec czekoladowy

Makowiec czekoladowy

  Oceń: 
Ocena: 9  (liczba głosów: 7)

środa, 03 grudnia 2014

Makaroniki_świąteczne

Makaronikowe choinki to przepis dla osób już bardziej zaawansowanych w pieczeniu tych bezowych ciasteczek. Pieczemy 3 wielkości makaroników (na papierze do pieczenia lub macie teflonowej, nie jest nam potrzebna specjalna mata do makaroników) i przekładamy kremem. Choinki zostały przełożone miętowym kremem z białej czekolady - nadaje on nuty odświętnej i pasuje do koloru makaronikowych drzewek. Wspaniałe na drobne upominki i piękna ozdoba świątecznego stołu :-).

Makaroniki zostały przygotowane na bezie włoskiej. To przekładane ciasteczka bezowo - migdałowe z chrupiącą cienką skórką i mięciutkim wnętrzem. Najlepsze na kolejny dzień po przełożeniu.

 

Składniki na około 20 choinek:

  • 150 g zmielonych migdałów
  • 150 g cukru pudru
  • 120 g białek (podzielone na 60 g + 60 g), w temperaturze pokojowej
  • 185 g cukru (podzielone na 150 g + 35 g)
  • 50 ml wody
  • barwnik w paście/żelu - użyłam barwnika Wilton w kubeczku (kolor kelly green)

Migdały i cukier puder umieścić w malakserze. Zmiksować do połączenia, przez około 2 minuty. Przesiać przez bardzo drobne sitko do większego naczynia usuwając wszelkie większe kawałki migdałów (w to miejsce dosypać nowych, drobniejszych, zazwyczaj jest to około 1 łyżeczki). Dodać 60 g białek, dokładnie wymieszać. Dodać dowolną ilość barwnika, wymieszać (uwaga: barwa powinna być intensywna, białka dodawane później rozrzedzą kolor).

W misie miksera umieścić dodatkowe 60 g białek (misa powinna być sucha, bez śladów tłuszczu, białka idealnie oddzielone od żółtek). Obok w małym kubeczku przygotować 35 g cukru.

W małym garnuszku umieścić 150 g cukru i 50 ml wody. Wymieszać, zagotować. W garnuszku umieścić termometr cukierniczy i gotować na średniej mocy palnika (ważne: nie mieszając ani razu!) do osiągnięcia na nim temperatury 118ºC (245ºF). 

W międzyczasie, gdy syrop dochodzi do temperatury 100ºC (210ºF) zacząć ubijać białka. Białka ubijać jak na bezy - do sztywności, pod koniec miksowania dosypując cukier, łyżeczka po łyżeczce, cały czas miksując. Gdy syrop osiągnie wymaganą temperaturę natychmiast ściągnąć go z palnika i powoli, cienką strużką wlewać syrop cukrowy do ubijanych białek (ubijamy na razie na małych obrotach - tylko podczas wlewania syropu cukrowego, by nie znalazł się na ściankach misy, ale w samych białkach, następnie obroty zwiększamy do maksymalnych), nie zaprzestając miksowania. Miksowanie kontynuować przez 5 - 8 minut do wystudzenia bezy. 

Gotową włoską bezę dodawać do przygotowanej masy migdałowej, w trzech turach, dokładnie mieszając. Masa będzie robiła się rzadsza z każdym zamieszaniem, a w rezultacie powinna swobodnie opadać ze szpatułki w postaci gęstej, błyszczącej wstążki. Uwaga: zbyt długo mieszana masa może spowodować rozlewanie się makaroników na macie; zbyt krótko - ciasto będzie zbyt gęste. To jest najtrudniejszy etap w wykonaniu makaroników na bezie włoskiej.

Blachę do ciasteczek wyłożyć matą teflonową lub niewoskowanym papierem do pieczenia (będą potrzebne przynajmniej 3 blaszki). Gotowe ciasto makaronikowe przełożyć do rękawa cukierniczego z okrągłą tylką. Trzymając tylkę prostopadle do blachy wyciskać na blachę 3 wielkości makaroników o średnicy około 1,5 cm, 2,5 cm i 4 cm, pozostawiając pomiędzy nimi spore odstępy. Najlepiej każdą wielkość makaroników wyciskać na osobnej blaszce - inne będą czasy ich pieczenia. Po wyciśnięciu, odstawić makaroniki do wysuszenia - przy dotyku nie powinny się kleić, a na ich powierzchni powinna utworzyć się cienka skorupka. Ten proces zależy od wilgotności powietrza i może trwać od 20 - 60 minut (u mnie 60 minut). Czasu suszenia nie należy wydłużać 'na wszelki wypadek', ponieważ skorupka makaroników będzie zbyt gruba.

Piec w temperaturze 160ºC z termoobiegiem przez około 12 - 15 minut (mniejsze makaroniki pieczemy krócej, większe dłużej). Makaroniki nie powinny się zarumienić. Jeśli tak się dzieje, temperaturę należy obniżyć i wydłużyć czas pieczenia. Upieczone wyjąć z piekarnika, pozostawić na macie lub papierze do pieczenia do całkowitego wystudzenia

Gotowe makaroniki ściągać delikatnie z blaszki, przekładać kremem miętowym (wyciskając krem z rękawa cukierniczego zakończonego szeroką okrągłą tylką) formując choinki i dekorować.

Krem miętowy:

  • 200 ml śmietany kremówki 36%
  • 250 g białej czekolady
  • 1 łyżeczka ekstraktu/aromatu miętowego

Śmietanę kremówkę podgrzać w małym garnuszku, prawie do wrzenia, zestawić z palnika. Dodać białą czekoladę, ekstrakt miętowy, odstawić na 2 minuty. Po tym czasie wymieszać, do roztopienia się czekolady. Wystudzić, wstawić do lodówki do schłodzenia na minimum 12 godzin.

Schłodzoną masę czekoladową wyjąć z lodówki i ubić (końcówkami miksera do ubijania białek), do otrzymania gęstego kremu (przy pomocy miksera zajmie to zaledwie chwilę). Uwaga: nie ubijać zbyt długo, by krem się nie zwarzył. 

Przechowywać w lodówce. Makaroniki najsmaczniejsze są kolejnego dnia po przełożeniu.

Smacznego :-).

Makaroniki_świąteczne

Makaroniki_świąteczne

Makaroniki_świąteczne

  Oceń: 
Ocena: 9.6  (liczba głosów: 7)

wtorek, 02 grudnia 2014

babeczki choinki

Słodka propozycja na Mikołajki lub na świąteczny stół. Babeczki choinki - to babeczki brownies, udekorowane lukrem królewskim imitującym śnieg oraz.. wafelkami do lodów przystrojonymi w świąteczne drzewko ;-). Zielony krem choinkowy to piankowy krem bezowy, taki sam jak do ciepłych lodów, tym razem umieszczamy go na zewnątrz wafelka i nim dekorujemy. Choinki prezentują się przepięknie, a odpowiednio dobrane składniki gwarantują, że na stole światecznym mogą stać przez kilka godzin nie tracąc nic ze swojego magicznego wyglądu. Polecam :).

Składniki na 12 babeczek:

  • 200 g masła
  • 200 g gorzkiej czekolady, posiekanej
  • 200 g miałkiego brązowego cukru
  • 3 duże jajka
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 120 g mąki pszennej, przesianej

W garnuszku roztopić masło. Zdjąć z palnika, dodać posiekaną czekoladę, odstawić na 2 minuty, po tym czasie wymieszać, do połączenia. Lekko przestudzić.

Do osobnego naczynia wbić jajka, wymieszać z cukrem i wanilią przy pomocy rózgi kuchennej. Dodać przestudzoną masę czekoladową, wymieszać rózgą do połączenia. Dodać przesianą mąkę, wymieszać.

Formę do muffinek wyłożyć papilotkami, nałożyć do nich ciasta do 1 cm od górnego brzegu papilotek.

Piec w temperaturze 170ºC przez około 15 - 20 minut. Upieczone brownie może być cały czas mokre w środku (czekolada zastyga podczas studzenia się ciasta) ale po włożeniu w środek patyczka nie powinno być na nim śladów surowego ciasta.

Wyjąć, wystudzić na kratce. Jeśli babeczki urosną z górką, ściąć ją nożem z piłką, by ich powierzchnia była prosta.

Ponadto:

  • 12 wafelków do lodów

Lukier królewski (do wyłożenia na babeczki, na utrzymanie choinek):

  • 40 g białka (z 1 dużego jajka)
  • 200 g cukru pudru
  • 3 krople soku z cytryny

W misie miksera umieścić wszystkie składniki na lukier. Ucierać przez 10 - 15 minut na najniższych obrotach miksera przy użyciu końcówki mieszającej w kształcie litery 'K (można również rozetrzeć ręcznie, przy pomocy grzbietu łyżki). Nie wolno ubijać zbyt szybko - spowoduje to napowietrzenie cukru i utworzą się pęcherzyki powietrza, które powodują pękanie lukru. W gotowym lukrze nie powinno być najmniejszych grudek. Gotowy lukier nie może spływać ze szpatułki, ale delikatnie się na niej zaginać. 

Na każdą babeczkę wyłożyć po łyżce lukru królewskiego, natychmiast przymocować wafelki do lodów.

Składniki na zielony krem piankowy:

  • 5 dużych białek (w sumie 200 g białka) 
  • 2,5 szklanki cukru
  • kilka kropli soku z cytryny lub 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 90 ml wody
  • zielony barwnik w żelu/paście, ilość wedle potrzeby (użyłam barwnika Wilton w odcieniu kelly green)

Białka, cukier, wodę umieścić w szklanej lub metalowej misce. Ubijać je mikserem przez około 1 minutę (końcówkami do ubijania białek). W garnuszku zagotować niewielką ilość wody; nad nim umieścić miskę z białkami - nie powinna dotykać powierzchni wody. Podczas gdy woda w garnuszku paruje, w misce ubijać w dalszym ciągu nasze białka z cukrem, przez równe 12 minut. Temperatura pianki po tym czasie powinna osiągnąć około 70ºC. Jeśli nie posiadacie termometru cukierniczego, nie martwcie się. Jeśli będziecie ubijać białka przez równe 12 minut w kąpieli wodnej, na pewno osiągną wymaganą temperaturę. Białka będą z każdą minutą ubijania robiły się coraz bardziej gęste, co na pewno nie ujdzie Waszej uwadze. Na sam koniec wmiksować ekstrakt oraz barwnik.

Przygotować rękaw cukierniczy z tylką w kształcie gwiazdki (np. Wilton 1M). Przełożyć do niego piankę bezową i wyciskać na wafelki, zaczynając od ich dołu, ku wierzchołkowi. Udekorowane babeczki ozdobić perełkami cukrowymi, wkładać natychmiast do lodówki (pianka zastygnie). 

Przed podaniem można oprószyć cukrem pudrem.

Przechowywać w lodówce do 5 dni.

Uwaga: jesli obawiacie się surowych białek, zarówno w lukrze królewskim jak i w kremie piankowym można wykorzystać białka suszone lub pasteryzowane.

Smacznego :-).

babeczki choinki

Babeczki choinki

Babeczki choinki

Babeczki choinki

Źródło inspiracji.

  Oceń: 
Ocena: 8  (liczba głosów: 7)

    1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 ... 318    


do góry