Strona główna O blogu O książce Regulamin Kontakt Współpraca Księga gości Wersja mobilna
Polecam

Moja książka
'Moje Wypieki i Desery
na każdą okazję'

już w sprzedaży!

Notes na własne przepisy!

Aplikacja Moje Wypieki
na iPhone'a lub Androida

Kategorie
przelicznik kulinarny
przelicznik foremek
Ostatnie komentarze
Ostatnie wpisy
Newsletter
RSS
    wpisów    komentarzy
Archiwum
Gości online: 282
»  Strona główna  »  Amerykany 

piątek, 12 czerwca 2009

Amerykany

Ciastka bardzo popularne z cukierniach. Miękkie (podobne trochę do biszkoptów), okrągłe, oblane pysznym lukrem. I o ile zakup w cukierni i pochłonięcie dwóch naraz przychodzi dość łatwo, o tyle upieczenie ich ... było dla mnie bardzo trudne. A wszystko przez amoniak - to było moje pierwsze z nim starcie - i zastanawiam się, czy nie ostatnie ... ;). Może dla niektórych jego zapach podczas pieczenia będzie słabo wyczuwalny, ja czuję go nawet po gruntownym wywietrzeniu domu (mam bardzo wrażliwe powonienie). Natomiast zdecydowanie polecam fanom amerykanów (po wystygnięciu już nie czuć amoniaku), bo nie ustępują w niczym tym z najlepszych cukierni ... Z przepisu podanego przez Mandarynę.

Składniki na około 15 - 20 ciastek:

  • 1 szklanka mleka
  • 3 jajka
  • 0,5 kg mąki pszennej
  • 1 szklanka cukru
  • 12 dag margaryny
  • 2 czubate łyżeczki amoniaku

Margarynę roztopić, odstawić do wystygnięcia. Mleko zmiksować z jajkami. Dodać mąkę wymieszaną z cukrem i amoniakiem, zmiksować; na końcu wlać tłuszcz, zmiksować.

Na natłuszczoną blachę wykładać ciasto (około 2 łyżek na jedno ciastko, lub mniej), w bardzo dużych odstępach.

Piec około 15 - 20 minut w temperaturze 180ºC, aż brzegi zaczną się rumienić. Ostudzić na kratce (dopiero wtedy ulotni się zapach amoniaku). Posmarować lukrem od płaskiej strony.

Lukier:

  • 3 szklanki cukru pudru
  • 8 łyżek gorącej wody
  • odrobina soku z cytryny

Składniki rozetrzeć. Gęstość lukru można dowolnie regulować dosypując pudru lub dolewając wody.

Smacznego :)

Amerykany

  Oceń: 
Ocena: 9.7  (liczba głosów: 6)
Kategoria: Ciastka
Zobacz także:
Włoskie ciasteczka z mąką kukurydzianą
Włoskie ciasteczka z mąką kukurydzianą
Biscotti podwójnie czekoladowe na miodzie
Biscotti podwójnie czekoladowe na miodzie
Walentynkowe ciasteczka
Walentynkowe ciasteczka
Dodaj komentarz:
Pozostało znaków: 5000 
*  
Przepisz znaki z obrazka:


Komentarze (144)
Gość: Matka Sanepid
31.08.2014 12:42 odpowiedz
Amoniak szczypie w nos, w oczy, wywołuje uczucie mdłości, ale efekt tych męczarni jest cudowny. Przepyszne amerykanki, takie pamiętam z czasów dzieciństwa!
Pati252  (zobacz profil)
22.07.2014 12:50 odpowiedz
Pyszne! Takie trudno spotkać w cukierni! :) Mojej mamie tak smakowało ciasto, że wyjadała jeszcze zanim je polukrowałam :D
Gość: Monia28
04.06.2014 20:32 odpowiedz
Monika77 rabarbar kupuje w aldi :))
Kotosiak  (zobacz profil)
13.03.2014 14:25 odpowiedz
gdzie kupujesz Dorotko amoniak w UK??
Dorota, Moje Wypieki
13.03.2014 21:03 odpowiedz
Przywiozłam z Polski, ale potem widziałam również w pl sklepie :).
Gość: gmmg
08.03.2014 18:27 odpowiedz
Uwielbiam je ponad wszystko, ale mam problem, za każdym razem wychodzi mi zakalec :( :( nie wiem co robię nie tak :(. Jakaś rada, która pomoże w walce z zakalcem !? :(
Agnieszka HR  (zobacz profil)
03.01.2014 18:18 odpowiedz
Są pyszne! Genialne. Mój pierwszy raz z amerykanami i z amoniakiem i ... nie przypuszczałam, że to będzie takie proste. Muszę tylko zdecydowanie zmniejszyć proporcje - raczej na 5 sztuk, bo zrobiłam 15, a i tak wszystkie zjedliśmy.
kachajek  (zobacz profil)
09.10.2013 10:37 odpowiedz
Mam pytanie: chcę je upiec do pracy (mam niestety na 7). Czy jeśli upiekę je poprzedniego wieczora to będą świeże? I kiedy najlepiej lukrować? Czy może jednak najlepiej wstać rano i upiec przed pracą?
Dorota, Moje Wypieki
09.10.2013 19:04 odpowiedz
Możesz upiec i polukrować wieczór wcześniej.
kasiula15502  (zobacz profil)
04.10.2013 13:42 odpowiedz
wyszły pyszne ,a zapach amoniaku szybko się ulotnił :)
Gość: Małpka
18.09.2013 00:56 odpowiedz
Pyszne! Raz już piekłam, teraz znów za mną chodzą. Wcale nie używałam amoniaku, tylko proszku do pieczenia. I według mnie są takie jak z piekarni. Różnica między amoniakiem a proszkiem jest minimalna, ja tam nawet tej różnicy nie wyczuwam. Przepadam za amerykankami, potrafię nagle się rzucić na to ciacho, jak zobaczę w sklepie. Właśnie ich urok to bycie zwykłym kluchowatym ciachem z lukrem. Ale to ciastko jest takie lekko wilgotnawe, więc zapycha, ale rozkosznie.
Gość: Pysia
12.08.2013 15:10 odpowiedz
Czy mogę kupić amoniak w jakimś markecie? Jeśli tak to gdzie.
Gość: andzia
11.08.2013 17:15 odpowiedz
czy to surowe ciasto mozna zamrozic??
Dorota, Moje Wypieki
11.08.2013 17:20 odpowiedz
Nie.
Gość: weronika
06.08.2013 17:05 odpowiedz
robiłam z przepisu z niemieckiej gazety :D bardzo proste i dobre, pozdrawiam :)
Kamyczek  (zobacz profil)
13.07.2013 07:05 odpowiedz
Udane i wcale nie czuć amoniaku aż tak bardzo podczas pieczenia ....
Gość: mariag100
21.06.2013 16:08 odpowiedz
witam. ja piekę amerykany dość dawno z innego przepisu.amoniak rozpuszczam w mleku i dopiero dodaję. zapach najbardziej jest odczuwany po otwarciu piekarnika ale dość szybko się ulatnia. Do lukru dodaję parę kropli olejku rumowego a dla córki robię z olejkiem cytrynowym bo nie lubi rumowego.
kasiula15502  (zobacz profil)
12.06.2013 01:06 odpowiedz
Dorotko mam pytanie czy w UK dostane amoniak ,bo jakoś nigdzie nie mogę znalezc ,a bardzo bym chciała zrobić Amerykany (smak mojego dzieciństwa )
Dorota, Moje Wypieki
13.06.2013 21:34 odpowiedz
Nie wiem..
Gość: Marta
09.06.2013 16:40 odpowiedz
Ciastka są słodkie, lukier na wierzchu sprawia, że w przypadku mojej rodziny nie dało się ich zjeść. Zapach amoniaku podczas pieczenia- tragedia. Okna i balkon otwarte na oścież oraz pochłaniacz włączony na maxa nic nie pomagały. Także nie polecam, chyba, że ktoś lubi jeść cukier z cukrem;]
Gość: Ewa :)
08.06.2013 10:27 odpowiedz
Wyglądają smacznie ,ładnie a przede wszystkim prosto :) Zaraz wezmę się za ich robienie heh :) Pozdrawiam !
Gość: meryem
05.06.2013 22:53 odpowiedz
Wlasnie jestem w trakcie pieczenia jak wyjda dodam zdjecie pozdrawiam
Gość: Wiola
25.05.2013 21:52 odpowiedz
A jak nakładać? Aby miały kształt piramid, Amerykanek?:)
Dorota, Moje Wypieki
25.05.2013 23:24 odpowiedz
Ciasto wykładamy łyżką, samo się ładnie rozlewa na boki.
Gość: monika77
03.05.2013 15:44 odpowiedz
Przepyszne amerykanki ,zrobilam 14 calkiem sporych ,cudo .Nie sposob sie od nich oderwac ,a z niejednej cukierni nawet polotu nie maja do tych od Ciebie ,Dorotko.Przepis podpinam do ulubionych .
A jutro robie Twoj tort bezowy z sosem truskawkowo-rabarbarowym ,o ile gdzies upoluje rabarbar bo poki co nie mam szczescia ,ani w Lidlu ani w Morrissonie nie ma .WRrr .Mam nadzieje ze Sainsburys mnie nie zawiedzie .Bezy juz sie susza ... a mi juz slinka cieknie co za cudo z tego wyjdzie . Dorotko pisalas ze mozna mrozony kupic ,gdzie go widzialas??
Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
04.05.2013 20:12 odpowiedz
Widuję czasem, ale niestety nie pamietam juz gdzie.
Gość: Magdzik
19.04.2013 18:36 odpowiedz
Właśnie upieczone i częściowo zjedzone.Pyszne a nawet przpyszne.wcale nie śmierdzi cały dom amoniakiem.Naprawdę fajne,puszyste amerykanki.Polecam!
paulami  (zobacz profil)
02.03.2013 19:47 odpowiedz
nie zna życia kto nie piekł amerykanek ;) ciastka wyszły świetne, ale połowa sukcesu to dobry okap kuchenny - zapach silny jak gaz pod Ypres, jednak przy odrobinie samozaparcia można wytrzymać. ciastka są bardzo lekkie i naprawdę przepyszne!
02.03.2013 02:17 odpowiedz
upiekłam z ciekawości... i już więcej tego nie zrobię! Całe osiedle myślało, że zbiorowo w domu włosy farbujemy:) A ja nie mogłam się tego zapachu pozbyć z nosa dobrych kilka godzin:( Ale ciastka są spoko - to jednak za mało by się tak poświęcać.
Gość: MArzena
15.02.2013 18:36 odpowiedz
czy można zamienić czymś amoniak p. Dorotko???
Dorota, Moje Wypieki
15.02.2013 18:42 odpowiedz
Ja nie zastepowalam, ale czytelnicy chyba tak, z tego co pamietam. Proszę przejrzyj komentarze :).
29.01.2013 14:42 odpowiedz
Przepis jest r-e-w-e-l-a-c-y-jn-y!!! Smakują jak najlepsze amerykany z mojego dzieciństwa :D Obawiałam się trochę zapachu amoniaku, ale nie jest aż tak źle ;)
Gość: kasiabyt
09.12.2012 16:55 odpowiedz
Świetnie wyszły, smak jaki pamiętam z dzieciństwa.
01.11.2012 20:01 odpowiedz
Amerykanki zrobione ponownie, tym razem udało się zrobić zdjęcie :)
Dorota, Moje Wypieki
01.11.2012 23:06 odpowiedz
Śliczne i równiutkie :).
Gość: Joanna
28.10.2012 19:32 odpowiedz
Są rewelacyjne. Bardzo fajny przepis.
28.10.2012 11:48 odpowiedz
Witam, amerykanki rewelacyjne. Zamiast margaryny dałam masło i zamiast amoniaku proszek do pieczenia. Wyszły wspaniałe. Syn nie mógł uwierzyć, że zrobiłam je sama :) Niestety zniknęły tak szybko, że nawet nie zdążyłam zrobić zdjęcia :)
Gość: agulag
01.09.2012 20:36 odpowiedz
a ja mam pytanie czy zamiast margaryny może być masło? nigdy nie pieke nic na margarynie, jakoś nie lubie - wyłącznie na maśle, wpłynie to jakoś na osłabienie smaku? mam zamiar piec jutro :)
Dorota, Moje Wypieki
02.09.2012 16:48 odpowiedz
Można, wyjdzie bardzo dobrze.
Gość: v
27.08.2012 20:09 odpowiedz
:O źle spojrzałam na ilość mąki ;O zwracam honor.
Gość: v
27.08.2012 19:07 odpowiedz
Nie wiem jak to możliwe ale kompletnie mi to nie wyszło, dużo piekę, ale takie porażki jeszcze nie miałam. Wszystko zgodnie z przepisem, a innym wyszły, nie wiem jak to możliwe.
agap2409  (zobacz profil)
16.08.2012 15:48 odpowiedz
na zdjęciu wyglądają na płaskie ale wcale takie nie są wyglądają jak takie poduszki; zobaczyłam je na innej stronie i postanowiłam je zrobić . Nie lukrowałam bo wydaje mi się to zbędne są wystarczająco słodkie. Moja siostra mówiła że śmierdzą jajkami ja ich nie czułam
Gość: patti_90
26.06.2012 15:54 odpowiedz
Na proszku da się zrobić, choć w smaku są niezupełnie "amerykanowe"... Trochę bardziej jak puszyste gofry - zwłaszcza jeszcze na ciepło, z chrupiącym brzegiem. No i trochę ten proszek szczypie w język (ja zawsze mocno czuję smak proszku w wypiekach...), a dałam tyle co powinno być amoniaku.
Amerykany kocham całym sercem. Mimo, że takie zwykłe, gliniaste często, niekonkretne ciastka :) Ale niestety w Warszawie (przynajmniej w moich okolicach) nie wiedzą w sklepach o istnieniu amoniaku i nawet amerykany trudno dostać...
Gość: bianka
23.05.2012 16:07 odpowiedz
Szukam inspiracji na coś słodkiego a tu o, takie proste, a w dodatku mam 2 woreczki amoniaku który pasowałoby wreszcie zużyć ;) Tylko pytanie: ciasto nakładać w "dużych odstępach" - tzn jakich? 4 ciacha na dużą blaszkę (taka na cały piekarnik) czy gęściej? No i ten lukier - 3 szklanki cukru pudru?!?! Rany :D Cały się przyda? (zwykle kiedy robię taki z przepisów na pączki itp zostaje mi całe mnóstwo...)
Gość: niepasimito
05.05.2012 17:02 odpowiedz
przykro mi to stwierdzić, ale nie tego oczekiwałem... na wierzch wypłynął mój brak umiejętności w pichceniu i wielkie mniemanie rozpłynęło się na blaszce. długo się pieką, mało ich wchodzi, bez teflonu ani rusz... w smaku normalne, szału nie ma.
Gość: mamamarzynia
01.04.2012 22:22 odpowiedz
No właśnie dzisiaj piekłam je, to jest NIEBO W GĘBIE! Amoniak zaś u nas na wsi to nihil novi...
Gość: stokrotka
08.03.2012 12:14 odpowiedz
Upiekłam z podwójnej porcji, myślałam że mikser zajadę :D ale są rzeczywiście takie jak mojej mamy, pyszne. O 16 będą do kawy :)
Gość: stokrotka
07.03.2012 22:11 odpowiedz
Ha, ha :) Amerykany mojej mamy :) mniamniuśne :) a ja mam amoniak, a ja mam amoniak. Będę jutro piekła:)
Gość:
18.02.2012 08:52 odpowiedz
Dorota, bardzo dziekuje za wszystkie przepisy. Czesto uzywam, ale nigdy sie nie wpisalam. Dopiero te Amerykany mnie do tego sklonily. Nie jadlam juz przynajmniej 35 lat i zupelnie zapomnialam, ze istnialy (mieszkam od 31 lat w Australii), ale jak tylko przeczytalam nazwe, zaraz mi sie przypomnialy. Super tak sobie cos przypomniec, o czym sie calkowicie zapomnialo.
Amoniaku nie ma tutaj w sprzedazy (ale bede jeszcze szperac), wiec zrobilam z proszkiem. Fantastyczne, bo chodzi najbardziej o wspomnienia.
Gość: dreadowypotwor
12.02.2012 12:45 odpowiedz
Właśnie upiekłem pierwszą blachę. Ciastka nawet dobre,chociaż na razie bez lukru; mimo to nie sądzę żebym je jeszcze kiedykolwiek zrobił. Zapach kociego moczu przysporzył mnie o ból głowy. Nawet kuweta mojej kotki aż tak nie śmierdzi. Na szczęście nie jest to odczuwalne w smaku :)
Dorota, Moje Wypieki
02.02.2012 11:58 odpowiedz
Ja uzywam maty teflonowej, ale tak - koniecznie trzeba blache wysmarowac lub uzyc papieru do pieczenia.
Gość:
02.02.2012 11:54 odpowiedz
Witaj, Dorotko
Mam pytanie- blacha ma być posmarowana tłuszczem- czy na to papier czy tak po prostu ciasto na blachę kłaść?
Gość: majanaboxing
18.01.2012 19:29 odpowiedz
Dorotko, dziękuję za pyszny przepis. Wspaniałe,puchate amerykanki mi wyszły. :) Wszystkim bardzo smakowały.
Właśnie wrzuciłam na bloga, jak będziesz miała chęć zajrzeć,zapraszam :)

Pozdrowienia:)
Gość: afika
12.01.2012 07:59 odpowiedz
zrobiłam te ciastka (ciacha - bo takie wielkie :) ) i jestem nimi zachwycona. Bez lukru już wydawały mi się bardzo słodkie, to zamiast niego nakładałam sobie prażone jabłka i posypywałam cynamonem - wyszło super.
Gość: MiChCiA
09.01.2012 05:46 odpowiedz
Ja robiłam wczoraj amerykany z Twojego przepisu i nie wiem czy to kwestia tego że wiem co w nich jest czy czego ale amioniak czuję nadal :D wręcz bym powiedziała że biorac ciastko do ust czuje jakby było posmarowane farbą do włosówa lezały cała noc..
w kupnych jakos tego nie czułam, ale mężowi smakują :D :D :D
Gość: Asia
11.12.2011 20:17 odpowiedz
Odświeżę wątek bo sama go czytałam poszukując amoniaku. Opakowania wielkości torebek z kiślem firmy Appetita kupiłam w Tesco na ul.Fieldorfa 30 w Warszawie, tym małym przy stacji Statoil. Cena to niecała złotówka za opakowanie.
Gość: Marta
07.11.2011 12:21 odpowiedz
Robie te amerykany juz po raz drugi i są pyszne i szybko sie je robi. Dziękuję za przepis. P.s jesli komus wydaje sie ze ciasto jest za rzadkie polecam na troszke wlozyc do lodówki wtedy się lepiej nakłada bo ma lepsza konsystencje.
Gość: czarownie
29.09.2011 17:31 odpowiedz
Robiłam po raz pierwszy w zesżły weekend:)


Moja babcia była zachwycona, powiedziała, że smakują dokładnie jak te, które piekła jej mama:) i że to Prawdziwe Amerykany...

Mnie jednak nie zachwyciły, ot zwykłe biszkopty w słodkim lukrze, no, ale taki ich urok

tyle tylko że rosną olbrzymiaste i myślę, że 2 łyżeczki ciasta, zamiast 2 łyżek - u mnie byłoby wystarczająco:)
Gość: agata18952
04.07.2011 08:33 odpowiedz
Mam 12 lat i kocham piec i właśnie dziś je upiekę :DD
Gość: Marcia
26.06.2011 16:07 odpowiedz
Amerykanki poprostu pycha. Szybko się robi i piecze. Ja robiłam z jednej dużej łyżki. Proporcje są dobre, można ewentualnie włożyć na chwile do lodówki i później nakładać. Delikatnie się wiadomo rozejdą ale po chwili idą w góre :) Polecam
Gość: KyRaA
05.06.2011 14:50 odpowiedz
Autorka bloga bardzo często zaznacza, że piecze z termoobiegiem, więc i w tym przepisie zapewne tak było ;)
Gość: len
14.05.2011 16:51 odpowiedz
naszła mnie dziś na nie ochota... jednak wcześniej pieczony był metrowiec, więc dla mnie brakło mąki. zmieliłam ryż w młynku i zrobiłam awaryjne z 'mąki ryżowe' (improwizowanej, z młynka) i proszku do pieczenia - tak, jestem leniem i nie mogłam iść do sklepu :D muszę przyznać, że te awaryjne amerykanki, chociaż mało podobne, też wyszły smaczne. pozdrawiam.
Gość: reng
13.05.2011 19:18 odpowiedz
Zrobione!! Moje ciasto bylo bardzo geste, zrobilam blache wiekszych ciastek-z 2 lyzek i mniejszych-z jednej. Te Amerykanki, ktore pamietam z cukierni byly z wygladu identyczne, ale bardziej zbite i wilgotne w srodku, i zdecydowanie bardziej odczuwalo sie dodatek amoniaku-ostrawy posmak! Te niestety tego nie maja, ale sa puszyste i bardzo smaczne. Pycha! Polecam. A, i zapach amoniaku podczas pieczenia mozna przezyc..:)
Gość: pani.bobek
09.04.2011 07:49 odpowiedz
oj oj. ja robiłam z tych proporcji, ciasto wyszło bardzo rzadkiej konsystencji wiec sie zdziwiłam i dodałam mąki (źle zrobiłam). później doczytałam że konsystencja ma być na ciasto naleśnikowe/gofrowe. tak je rozlałam na papierze i upiekłam i wyszły takie spore biszkopciki więc tak jak miało wyjśc. Oprócz tego zamiast amoniaku równiez dałam proszek do pieczenia z prostej przyczyny że nie miałam amoniaku w domu. :) przepis super i proporcje są dobre.
Gość: martucha1989
06.04.2011 13:11 odpowiedz
nie wiem dlaczego mi wyszły praktycznie płaskie :-(
Gość: katarzynki86
24.03.2011 16:41 odpowiedz
Zrobiłam. Wyszły dokładnie takie jak na zdjęciu. Bardzo smaczne:) zamiast amoniaku dodałam proszku do pieczenia ale mam pytanie- jaka jest różnica?dlaczego w przepisie jest amoniak a nie proszek?co on daje?
Gość: elytka
30.01.2011 14:17 odpowiedz
dziś zrobiłam jestem zawiedziona.....
wogóle nie podobne ani z wyglądu ani w smaku.
ciasto się strasznie ''rozlazlo'' zbyt miękkie wyszlo, pozniej dodalam wiecej maki, bo moim zdaniem proporcje sa zle i dlatego przepis jest jaki jest .
ogólnie ocena zła - złe proporcje , zły przepis.
Gość: marta
12.11.2010 16:36 odpowiedz
nie wiem dlaczego, ale zupelnie mi nie wyszly.
wlozylam do piekarnika, po chwili patrze, a tam spieniona zupa.
doslownie, spieniona zupa.
nic nie bylo po terminie, nie wiem wiec jak to sie stalo:(
Dorota, Moje Wypieki
10.11.2010 18:02 odpowiedz
Tak.
Gość: malakuska
10.11.2010 15:12 odpowiedz
Dorotko, Twoje przepisy są genialne, powinnaś dostać jakąś nagrodę:)

a można użyć mąki pszennej tortowej do tych ciasteczek?
Gość: emerytka
07.11.2010 09:12 odpowiedz
Grecy też nie znają ryby po grecku...
Gość: sandra
01.09.2010 02:05 odpowiedz
Nie wiem dlaczgo te ciasteczka nazywaja sie Amerykany, bo w Ameryce to one nie sa popularne.Bedac w Ameryce ponad 20 lat nie spotkalam takiego przepisu.Amerykanie nie uzywaja amoniaku do piecznia.Nawet nie wiem gdzie go mozna kupic,moze w polskim sklepie? Ciasteczka wygladaja smacznie.
Gość:
11.08.2010 19:47 odpowiedz
Witajcie! Amerykanki znam od małego i miałam je zamiar zrobić tu gdzie jestem, czyli w Kanadzie dla moich przyjaciół, ale niestety nigdzie nie mogę znaleźć amoniaku. Co zrobić?
Gość: asiasopelek1301
07.08.2010 15:49 odpowiedz
No po prostu BOOOOOOOOSKIE!!!! Lepsze niż w cukierni!!! Wprawdzie amoniak upolowałam dopiero po paru dniach szukania w marketach ale opłaciło się :) Lukier też super, świetnie dobrane proporcje. I w ogóle gratuluję super bloga :) tak trzymać :)
Gość: Natsumi7
23.06.2010 09:25 odpowiedz
Zrobiłam ciasteczka w niedziele na podwieczorek i muszę przyznać, że wyszły lepsze niż z cukierni:) Narzeczony jak usłyszał o amoniaku skrzywił się i powiedział "teraz wiem dlaczego Amerykanki cuchną moczem":/ Zanim spróbował moich - obwąchał i stwierdził, że dziwne, bo moje w porównaniu z tymi z cukierni nie cuchną, a jak spróbował, to stwierdził, że są pyszne i już nigdy więcej nie kupi gotowców:) Dziękuję za super przepis Dorotko! Twoje przepisy zdobią teraz moją skromną książkę z przepisami, podobnie jak przepisy Kuchareczki- to właśnie z jej blogu dowiedziałam się o Tobie:) Robiłam Batoniki Bounty, mniammmm:) Pozdrawiam
Gość: Aniamu
20.06.2010 12:35 odpowiedz
Wczoraj po raz pierwszy zrobiłam, dodałam wszystkie składniki ale mi nie wyrosły kopczyki, zostały płaskie. Sprawdzałam i okazało się że amoniak był po terminie ważności - może dlatego. Ale mimo to są pyszne!!
Gość: Nouvelle Vague
14.06.2010 20:45 odpowiedz
W sumie to nic szczególnego. Takie zwykłe ciastka, zapychacze, do herbaty, lub do mleka dla dzieciaków na śniadanie. Gościom bym ich raczej nie podała. Polecam osobom, które zaczynają przygotę z pieczeniem, bo łatwo się robi i nie ma czego popsuć (no chyba, że przypalić:P)
Dorota, Moje Wypieki
13.06.2010 11:38 odpowiedz
Nie pamiętam.. najlepiej zrobić z połowy porcji i potem w razie czego dorobić.. :-)
Gość: Mateusz
13.06.2010 09:59 odpowiedz
Czy na ciastka zużyłaś cały lukier? Bo wydaje mi się go bardzo dużo.
Dorota, Moje Wypieki
28.04.2010 20:54 odpowiedz
Nie wyrosną, musiałabys użyć innego spulchniacza: proszku lub sody, pozdrawiam :)
Gość: Madga
28.04.2010 08:04 odpowiedz
Czy jeżeli nie mam amoniaku to coś się stanie czy to tylko tak dla smaku? Bo moja córa ma uczulenie na niego, nie wiem jakim cudem.
Gość: bożenka
08.03.2010 11:39 odpowiedz
witam,ciacha są super, dziś robię po raz drugi ,a amoniaczek dobrze wywietrzę , nim dziatwa do domku ze szkół powróci , a radości będzie... baaardzo nam wszystkim smakują ,a ido szkoły jako dodadek do szkolnego śniadania dzieci zabierają, dzięki za przepis : ) .
Gość:
08.02.2010 13:51 odpowiedz
juz wiem! black and white cookie (sa takie same, ale maja dwie polewy, z jednej strony kakaowa a z drugiej lukier) :)
Dorota, Moje Wypieki
08.02.2010 09:27 odpowiedz
Nie wiem, nie spotkalam tych ciastek nigdzie na anglojęzycznych stronach.
Gość:
08.02.2010 02:06 odpowiedz
mam pytanie jaka nazwe maja te ciastka po angielsku?
Gość: cukierek
07.02.2010 13:39 odpowiedz
Nie wiem skąd ten przepis, ale ciastkami można conajwyzej psa nakarmić. Nie polecam! Trzymałam sie ściśle przepisu i wyszło "Coś" okropnego, czego nie mozna nawet nazwac ciastem. Wylądowało w koszu.
Gość: alwega
05.02.2010 10:10 odpowiedz
Wczoraj późniejszym wieczorem córcia mnie zgnębiła: no kiedy wreszcie te ciastka zrobimy?? Zatem oświadczam - rewelacja, pychota i łatwizna przede wszystkim. Zapach amoniaku u mnie tylko podczas pieczenia dokuczał, zwłaszcza w momencie otwierania piekarnika - nie radzę się "zaciągać" :) Nieźle daje po nozdrzach :P
Dorota, Moje Wypieki
03.02.2010 11:07 odpowiedz
Przy wykładaniu ciasta zwróć uwagę, by mniej więcej były okragłe placki, one wtedy urosną i powstaną 'talerze' ;)
Gość: Agata
02.02.2010 12:48 odpowiedz
Jak nadać im taki kształt, żeby wyglądały jak "talerze"? Wyglądają apetycznie, zresztą jak wszystkie Pani przepisy!!
Gość: Pajączek
23.01.2010 12:05 odpowiedz
Amerykany... Mmmm :) W podstawówce biegałam do szkolnego sklepiku, 50 gr sztuka, po podwyżce 60gr... Haha :D Taaak miło wspominam ich smak. Gdy zobaczyłam na nie przepis, od razu wiedziałam że MUSZĘ je upiec! a że ostatnio mam misję na pieczenie, nawet ten przykry zapach mnie nie odstrasza. Jeśli tylko będę mogła znów wrócić do tamtych czasów.
Siostra zaraz wróci z mąką i margaryną, dziś Amerykany zagoszczą w moim domu. I mam nadzieję że mi wyjdą... ;P

A przy okazji - gratuluję bloga. Tyle tu pyszności, zdjęcia pierwsza klasa, wciąż szukam nowych przepisów. Dziękuję Dorotko!
Dorota, Moje Wypieki
02.12.2009 09:14 odpowiedz
W spożywczym :)
Gość: TheMouse
01.12.2009 20:16 odpowiedz
Droga Dorotko dopiero od niedawna zaczynam piec więc mam pytanko gdzie można kupić amoniak?? koleżanka mi mówiła że w aptece...
Gość: makumba.bdg
14.11.2009 12:27 odpowiedz
Moje amerykany właśnie się pieką. Nie ukrywam, że zapach nie jest najmilszy :P Możę to siła sugestii, ale zaczyna mnie boleć głowa :) Mimo to pierwsza tura nie pachnie amoniakiem i jest pyszna :)) Więc polecam :)
P.S. Osoby, które często farbują włosy pewnie znają ten zapach (mi do złudzenia przypomina zapach farby do włosów :P).
Gość: kit-tah
12.08.2009 20:50 odpowiedz
ja upieklam. wyszlo ich duuuuuzo! byly na 3 -4 dni. i wogole byly ciagle swiezutkie!
tylko nikt mnie nie ostrzegl zeby nie brac wdechu po otwarciu piekarnika i nie wachac cieplych ciastek:D wtedy myslalam ze nigdy wiecej nich nie zrobie, ale chyba jednak zrobie.
w polsce amoniak jest w tesco i niektorych bomi.
Gość: anjaswaans
11.08.2009 17:46 odpowiedz
no i nie trzeba sie bylo bac wyszly jak z obrazka :) troche duze z 2 lyzek dawalam 1 wystarczajaco urosly zjedzone w 10 minut amoniak z polski zamowilam tu niestety nie do dostania a co jeszcze zastanawialam sie jak to w kopczyk wyjdzie a to samo tak roslo tylko trzeba lyzka kolo obtoczyci suuuuuuuuuuuper
Gość: klunia2006
05.08.2009 18:37 odpowiedz
Ciekawi mnie rozłożenie geograficzne fanów tych ciastek. Ja jestem z Małopolski i nigdy o żadnych amerykanach nie słyszałam. Zobaczyłam za to ostatnio w sklepie amoniak (normalnie nawet nie wiedziałabym do czego służy) i przypomniałam sobie, że widziałam tutaj taki przepis. Kupiłam i zamierzam upiec te amerykany, choć jestem pełna obaw, czytając komentarze o tym smrodzie :-)
Gość: wenezu.elka
05.08.2009 10:58 odpowiedz
Właśnie zjadłam 5 amerykana :D Smak ciastek jest lepszy niż tych z cukierni. Wcześniej robiłam z innego przepisu, ale te amerykany są lepsze :)
Gość: siekiera86
22.07.2009 14:05 odpowiedz
Kiedy chodzilam do szkoly podstawowej,zawsze na przerwie bieglam do cukierni(ktora byla tuz obok)po amerykany,bo tam byly przepyszne.Teraz mieszkam w Niemczech i obok domu tez jest cukiernia tylko ze tutaj amerykany nie smakuja tak jak w Polsce.Zawsze mi w nich czegos brakowalo takiego ,,co w Polsce". Tak sobie zagladam tutaj czasem i postanowilam wyprobowac wlasnie te z twojego przepisu i... dzieki ci bardzo ze prowadzisz tego bloga bo przywrocilas mi moje kochane smaki z dziecinstwa :) sa dokladnie takie jakie pamietam i mimo tego ze zapach amoniaku o malo by mnie nie udusil to napweno bede do nich czesto wracac. :) Teraz bede probowac zaspokoic wspomnienia z dziecinstwa mojego meza.A on mile wspomina jagodzianki i mam nadzieje ze te z twjego przepisu wywolaja u niego usmiech na twarzy tak jak TE amerykany wywolaly u mnie.Pozdrwiam serdecznie
Gość: darika
17.07.2009 20:49 odpowiedz
wyszły:) takie jak te, które ze szkoły pamiętam:)aaa i bardzo fajny blog, wiele przepisów ciast, które moja mama w dzieciństwie robiła a ja do nich wracam;)
Dorota, Moje Wypieki
17.07.2009 15:21 odpowiedz
Dokłądnie takie było, bardziej jak gofrowe niż nalesnikowe.
Gość: darika
17.07.2009 10:38 odpowiedz
a jakiej konsystencji ma być ciasto, bo moje jest takie troche lejące się coś jakby cisato naleśnikowe może troche tylko gęstsze
Gość: Ola
10.07.2009 08:22 odpowiedz
zmiksowałam jajka z mlekiem tak jak napisałaś w przepisie :( na szczęście facet pocieszył mnie wczoraj, że mam bazę do bajaderek :)
ale ja chciałam amerykanki. tak dawno ich nie jadłam. w Słupsku jako dziecko obżerałam się nimi ile w lezie, a teraz (mieszkam w Jeleniej Górze) nigdzie ich nie mogę znaleźć :(
pozdrawiam, buziaki
Dorota, Moje Wypieki
09.07.2009 20:38 odpowiedz
Aaa... moze ubiłaś białka osobno?
Dorota, Moje Wypieki
09.07.2009 20:37 odpowiedz
Nie wiem, niestety ...
Gość: Ola
09.07.2009 13:26 odpowiedz
nie wiem dlaczego, ale u mnie amerykany nie wyrosły w "kopczyki" ale zrobiły się duże i grube a'la pancakes'y. sprawdziłam datę ważności wszystkich produktów. to nie tutaj pies pogrzebany. składniki odmierzyłam idealnie jak w przepisie, a one smakują jak zwykły biszkopt i są zbyt puchate :( Dorotko, czy wiesz może czemu tak się stało?
Gość: agacia
27.06.2009 10:11 odpowiedz
w Polsce amoniak, o ile wiem, można kupić w kauflandzie. stoi na półce obok proszku do pieczenia :)
Gość:
27.06.2009 10:02 odpowiedz
Serdecznie dziękuję za odpowiedź, niestety mam problem z zakupem amoniaku więc jak tylko znajdę chwilę to (na własną odpowiedzialność :)) spróbuję z proszkiem do pieczenia. Oczywiście po skończonym eksperymencie dam znać co z tego wyszło...

Pozdrawiam :)
Dorota, Moje Wypieki
23.06.2009 15:02 odpowiedz
Tak, mozna.
Gość: Maja
23.06.2009 13:07 odpowiedz
Zaraz się zabieram do roboty;) a można użyć masła zamiast margaryny?
Dorota, Moje Wypieki
21.06.2009 12:26 odpowiedz
Naprawdę nie wiem, jak wyjdą z proszkiem do pieczenia. Mogą miec zupełnie inną strukture i nie przypominac amerykanek (ów ;). Użyłabym tyle samo proszku, co amoniaku. pozdrawiam
Gość:
21.06.2009 09:43 odpowiedz
Witam,
Mam pytanie. Czy ten amoniak można zastąpić proszkiem do pieczenia? Jeśli tak to jakiej ilości proszku użyć?

Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
19.06.2009 09:00 odpowiedz
Około 8 - 10 cm średnicy.
Gość: owieczka
18.06.2009 22:07 odpowiedz
A tych ciastek jeśli 15-20 z całej porcji to jakiej wychodzą mniej więcej wielkości?
Gość: urszula4.pl
15.06.2009 18:53 odpowiedz
Dziękuję za przepis na amoniaczki,dzisiaj upiekłam są przepyszne.
Dorota, Moje Wypieki
14.06.2009 21:31 odpowiedz
Moniko, nie robiłabym spodu do ciasta, ponieważ amerykanki jak rosna - rosną po środku, ciasto też pewnie by wyglądało jak kopiec kreta ;)  White.nejnanana: a nie jest to przypadkiem amoniak do czyszczenia? ;) pozdrawiam!
14.06.2009 09:44 odpowiedz
kiedyś jakiś czas temu nie pamiętam z jakiej okazji opowiadałam znajomemu Angolowi coś o tym amoniaku spożywczym, on nazwał to 'household ammonia' więc może takiego czegoś szukajcie? A ciasteczek takich nigdy nie jadłam, ani nawet o nich nie słyszałam :( pozdrawiam, Ewa
Gość: Maja
14.06.2009 09:03 odpowiedz
Hej:) Jeśli smakuja tak jak wyglądają to wypróbuję na 100%. Dorotko dasz mi może przepis na ciasto pierogowe swój własny lub namiary na jakąś fajną stronkę z dobrym przepisem? pomóż proszę - Maja
Gość: miauu
13.06.2009 18:39 odpowiedz
Wypróbowałam... mmm... pyszne! ;-)
Gość: monika
13.06.2009 14:25 odpowiedz
Pani Dorotko, a czy dałoby się z tego ciasta zrobić spód do ciasta? zamiast biszkopta?
Gość: asgardsreia
13.06.2009 09:08 odpowiedz
Nie ma co się przejmować tym, że wodorowęglan amonu jest używany również do produkcji nawozów sztucznych ;) ale też ma wiele przeróżnych zastosowań.

Jako chemik wyjaśniam, że w podwyższonej temperaturze rozkłada się na wodę, dwutlenek węgla (dlatego ciasto rośnie i jest puszyste ;D) i amoniak stąd ten nieprzyjemny zapach ;)
Amoniak całkowicie wyparowuje, więc dlatego potem w ogóle nie czuć w cieście :)
Gość: ania
13.06.2009 08:21 odpowiedz
a ja używam amoniaku do pewnego rodzaju pierniczków:) ale trzeba go trzymać w bardzo szczelnym słoiku. ale po paru miesiącach i tak wyparuje... Co do amerykanów, to jakoś nie przepadam za tymi ciastkami. Są dla mnie za słodkie i mdłe, ale na Twoich zdjęciach wyglądają naprawdę super!!! Gdybym je widziała na żywo, na pewno bym się skusiła:P
Gość: wykowna
13.06.2009 05:05 odpowiedz
o rany uwielbiam te ciastka :)) z checia bym zrobila ale nie mam amoniku :( mieszkam od 3 miesiecy w szwecji i jeszcze w zadnym sklepie nie widzilam amonikau i nawet nie mam pojecia jak moze sie nazywac po szwedzku :(( wielka szkoda :((
Gość: mi-ika
12.06.2009 20:54 odpowiedz
wygladają cudnie, aż chce sie schrupac. Pozdrawiam i czekam na kolejne przepisy;)
Dorota, Moje Wypieki
12.06.2009 20:34 odpowiedz
Madzik - tu niestety Cię rozczaruję, amoniak przywiozłam z Polski ... Niunia: niestety, ale amoniak ma specyficzny, mocny zapach podczas pieczenia, po całkowtym wystygnięciu ulatnia się z ciastek i już go w ogóle nie czuć. I by wyjaśnić - nikt się nie otruje :). Amoniak spożywczy (nie przynosić z laboratorium!;) jest używany, by nadać ciastkom lekkość, puszystosć i porowatą strukturę. Cytuję: 'Amoniak zaczyna działać dopiero pod wpływem ciepła w piekarniku, dlatego surowe ciasto, w którym się znajduje można z powodzeniem odstawić na kilka godzin albo zamrozić. Podczas pieczenia w wyniku reakcji chemicznej rozkłada się całkowicie, dlatego, mimo że w trakcie podgrzewania wydziela silny zapach, jego aromat jest całkowicie niewyczuwalny w gotowych ciasteczkach. Amoniak w kontakcie z powietrzem ma tendencję do wyparowywania. Dlatego po otwarciu saszetki, niewykorzystany produkt należy przesypać do szczelnie zamykanego słoiczka.' Nie można go natomiast zastąpić sodą. Sodę dodaje się do wypieków z kwaśnymi składnikami: śmietaną, jogurtem, miodem, sokiem z cytrusów. W tym przepisie nie ma ich - soda nie zostanie wykorzystana i nada ciastkom nieprzyjemny posmak sody. Tak czy owak, spróbowac warto, choć ja się zraziłam do amoniaku - jest to tylko i wyłącznie moja subiektywna opinia. Cały dzień mnie bolała głowa - niestety, ale na blogu amoniaczków już nie będzie ... pozdrawiam :)
Gość: sweet_spoon
12.06.2009 20:21 odpowiedz
Dorotko, ostatnio wlasnie mialam chetke na amerykanke:) przepis spadl mi prosto z nieba.

pozdrawiam serdecznie:)
Gość: evelvas
12.06.2009 19:17 odpowiedz
O Matko, jak ja uwielbiam Amerykanki!... I one naprawdę są takie proste???
Gość: gosiab_3
12.06.2009 19:04 odpowiedz
rewelacyjne!!!! musze je upiec,bo moja corka bardzo je lubi :)
12.06.2009 18:00 odpowiedz
Pewnie i można, ale nie będzie wtedy tego charakterystycznego zapachu.
Gość: kasia
12.06.2009 17:08 odpowiedz
czyli jednak mozna zastapic amoniak ,soda ? wielkiej roznicy w skladzie chemicznym nie ma
Gość: Karolina
12.06.2009 16:57 odpowiedz
Dzięki za informacje. Już rozumiem, czyli "kuchenny amoniak" (NH4HCO3) to trochę inna substancja niż soda oczyszczona (NaHCO3) ale też inna niż "chemiczny toksyczny amoniak" (NH3) , zwyczajowo jednak nazwa pozostała ta sama. Zawsze mnie dręczyło to dlaczego niektórzy mówią soda oczyszczona, inni amoniak, że to niby to samo ;) Pozdrawiam
Gość: blue_megi
12.06.2009 16:40 odpowiedz
Karolino - :D amoniak spożywczy to kwaśny węglan amonu, służy jako dodatek do różnego rodzaju ciast, jako substancja spulchniająca. Amoniak zaczyna działać dopiero pod wpływem ciepła w piekarniku. Podczas pieczenia w wyniku reakcji chemicznej rozkłada się całkowicie - na pewno się nim nie otrujesz :)
Gość: Karolina
12.06.2009 16:20 odpowiedz
Amoniak - wg wikipedii jest substancją silnie toksyczną dla ludzkiego organizmu, drażniącą na skórę i błony śluzowe, z której produkuje się między innymi nawozy do roślin, wykorzystuje w chłodziarkach. Co jak co, na chemii się nie znam, ale na pewno nie używa się do tych ciastek amoniaku (węglan sodu). Czy przypadkiem nie chodzi o najzwyklejszą sodę oczyszczoną czyli wodorowęglan sodu (który produkuje się właśnie między innymi z wodnego roztworu amoniaku, który wchodząc w reakcje z dwutlenkiem węgla daje nam wodorowęglan sodu czyli potocznie sodkę oczyszczoną?).
Gość: Niunia
12.06.2009 16:16 odpowiedz
Witam,
ciacha wyglądają fajnie, ale czy przypadkiem amoniak nie pachnie "kocim sikiem"?
Przepraszam za dosadność ale tak mi sie ten zapach kojarzy :))
I czy aby go na pewno, nic a nic nie czuć w wypiekach?
Gość: makneta
12.06.2009 16:04 odpowiedz
Apetycznie wyglądają, chyba muszę i ja poszukać tego amoniaku.
Gość: madzik
12.06.2009 15:21 odpowiedz
no i ja oczywiście z zapytanie:)))
napisz mi proszę gdzie tutaj w UK można dostać amoniak i jak się to cudeńko tutaj nazywa,rewelacja uwielbiam amerykanki :))))
Gość: asgardsreia
12.06.2009 15:17 odpowiedz
Mnie taki domowy zapach amoniaku kojarzy się z dzieciństwem, a w szczególności amoniaczkami ;) Jak dla mnie to były najlepsze ciasteczka :)

A tak serio, jak byście miały do czynienia z prawdziwym amoniakiem na laborkach, to dopiero jest to zapach nie do zniesienia. Ten co sie dodaje do ciasta to pikuś w porównaniu z odczynnikiem laboratoryjnym ;)
Gość: olciaky
12.06.2009 14:21 odpowiedz
Dorotko! Jakie one cudowne,jeszcze nie próbowałam,ale spotkałam się z nimi bodajże miesiąc temu w mojej ukochanej piekarnii:)
Ps: Mam nadzieje,ze kiedyś uda mi się je przyrządzić:)
Pozdrawiam.
Gość: apsik1
12.06.2009 14:17 odpowiedz
Doroto, o amerykankach, a raczej o ich zrobieniu myślę od kilku miesięcy i zawsze jest za tydzień. Amoniak w torebce czeka, a ja już raczej przestanę mówić za tydzień.
Ślicznie wyglądają
Dorota, Moje Wypieki
12.06.2009 13:53 odpowiedz
Lisko, to możliwe, że może wyparować? A może to lepiej ;)
12.06.2009 13:51 odpowiedz
No nie pychota! Pamiętam je z dzieciństwa, ten charakterystyczny zapach :) Moja siostra jak zobaczyła Twój wpis od razu powiedziała, że robimy! Tylko gdzie ja kupię amoniak?? Muszę się rozejrzeć, ale chyba widziałam w Kauflandzie ( w proszku). Pozdrawiamy no i dziękujemy za przepis.
Gość: lis_ka
12.06.2009 13:51 odpowiedz
A ja nigdy nie jadłam. A z amoniakiem mam taki problem, że zwykle go kupuję, zapominam do czego, a jak już sobie przypominam, okazuje się, że wyparował i została pusta torebka;)
Gość: majanaboxing
12.06.2009 13:45 odpowiedz
Uwielbiam amerykanki !:)) Czasami kupuję, niektóre mają baaardzo intensywny aromat amoniaku, inne mniej. Pamiętam,ze raz sobie kupiłam i zjeść nie mogłam, bo tak ...pachniały...no i nie zjadłam..
Chciałabym kiedyś zrobić je sama,ale boję się, że będzie czuć w całym domu hy hy ;))
Gość: annielo
12.06.2009 13:33 odpowiedz
Dorotus, to juz rozumiem skad ta roza (roze) w tle. ;) Patrzac na fotke nawet tu w dalekiej Italii czuje ich rozany aromat (addio amoniak!). Superowe. :)




do góry