Strona główna O blogu O książce Regulamin Kontakt Współpraca Księga gości Wersja mobilna
Polecam

Moja książka
'Moje Wypieki i Desery'
już w sprzedaży!

 

Aplikacja Moje Wypieki
na iPhone'a lub Androida

Kategorie
przelicznik kulinarny
przelicznik foremek
Ostatnie komentarze
Ostatnie wpisy
Newsletter
RSS
    wpisów    komentarzy
Archiwum
Gości online: 1596

wtorek, 24 sierpnia 2010

Babeczki czekoladowe (brownies) z malinami

Są przepisy, do których wracam kilka razy do roku. W sezonie malinowym nie mogłoby się obejść bez brownies z malinami. Tym razem wypróbowałam nowy przepis ale zasada jest i tak ta sama: ma być mocno czekoladowo, malinowo, ma być brownies... Połowę babeczek zjedliśmy na gorąco, przełamując chrupiącą słodką skorupkę i wyjadając łyżeczką z foremek. Resztę udało mi się schować do lodówki, choć i tam w końcu je odnaleziono... One naprawdę długo się nie uchowają ;). Przepis z magazynu 'Olive'.

Składniki na 8 babeczek:

  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 100 g masła
  • 2 jajka
  • 180 g cukru (lub mniej)
  • 100 g mąki pszennej
  • 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 150 g malin
  • cukier puder do oprószenia (opcjonalnie)

Masło i czekoladę umieścić w garnuszku i ogrzewać na małej mocy, do rozpuszczenia, mieszając. Lekko przestudzić.

Czekoladę i pozostałe składniki (oprócz malin) umieścić w misie miksera i zmiksować na gładką masę. Wrzucić maliny i lekko wymieszać.

Powstałą masę nałożyć do foremek od muffinek (najlepsze silikonowe lub papierowe papilotki), do 3/4 wysokości.

Piec w temperaturze 180°C przez około 20 minut (nie pieczemy do tzw. suchego patyczka). Można jeść prosto z foremek ciepłe, dopiero całkowicie wystudzone dobrze odchodzą od papierków.

Smacznego :)

  Oceń: 
Ocena: 9.3  (liczba głosów: 62)
Zobacz także:
Babeczki tiramisu
Babeczki tiramisu
Majo - brownies
Majo - brownies
Babeczki Dextera
Babeczki Dextera
Dodaj komentarz:
Pozostało znaków: 5000 
*  
Przepisz znaki z obrazka:


Komentarze (322)
Chemilie  (zobacz profil)
08.07.2014 17:42 odpowiedz
A ja polecam serdecznie z suszoną żurawiną zamiast malin ;) Chyba najbardziej uniwersalny i w każdym wydaniu pyszny przepis :D
03.07.2014 15:52 odpowiedz
Te babeczki sa przepyszne. Sprawdziłam przepis: http://www.sprawdzamyprzepisy.blogspot.com/2014/06/babeczki-czekoladowe-brownies-z-malinami.html i polecam innym!
Gość: bozi
02.07.2014 21:15 odpowiedz
No to zrobiłam z 1,5porcji, wyszło 12 dużych babeczek - moje sporo urosły. Zrobiłam trzy rodzaje-z orzechami, jagodami i bez dodatków. Zgodnie z sugestiami dałam mniej cukru i są wystarczająco słodkie. Zgadzam się też że 20 minut w piekarni to zdecydowanie za długo-spróbowałem jedna jeszcze ciepłą i w ogóle nie jest w środku mokra a co dopiero mówić o płynnym środku. Wyszły mi czekoladowy babecz ale nie jest to brownie. Następnym razem będę skrócenie czas pieczenia,bo nawet babecz z groźnymi jagoda są w środku suche.
P.S. Jak tu się zdjęcia dodaje?
Dorota, Moje Wypieki
03.07.2014 10:34 odpowiedz
Każdy piekarnik piecze inaczej, a czas w przepisie jest jedynie orientacyjny. U mnie był wystarczający.
Aby dodać zdjęcie należy się zalogować na blogu (założyć konto). 
Gość: bozi
03.07.2014 10:54 odpowiedz
tak, wiem, że każdy piekarnik jest inny, a mój chyba za mocno grzeje, o czym miałam okazję się już przekonać przy innej okazji - będę to miała na uwadze przy następnych wypiekach :)
dziękuję :)
Gość: bozi
03.07.2014 10:48 odpowiedz
przepraszam, za błędy w poprzednim wpisie - pisałam z telefonu i on poprawia jak chce... dopiero teraz widzę jakie tam błędy - upss...
chodziło o mrożone jagody, a nie groźne ;)

a może sugerować się kształtem babeczek aby było odpowiednio mokre w środku? moje były takie płaskie (jak na zdjęciach Doroty) i lekko wyrośnięte po ok. 10-12 min. pieczenia, po 15 min. już były wysokie kopce...
przepis do powtórzenia w każdym razie :)
Gość: bozi
02.07.2014 16:00 odpowiedz
ok, już doczytałam w komentarzach, że kilka osób robiło z jagodami ;)
Gość: bozi
02.07.2014 15:30 odpowiedz
czy można zamiast malin dodać jagód? czy to już nie będzie to?
Gość: czekoladomaniaczka
29.06.2014 11:53 odpowiedz
Pani Dorotko, zamierzam zabrać się do pichcenia, ale niestety nie mam żadnych owoców w domu, oprócz babcinego "dżemu" truskawkowego. Jest on dosyć lejący się, owoce są w dużych, prawie całych kawałkach... nadało by się coś takiego? I czy cukier z przepisu to taki do wypieków, czy może być zwykły biały, lub cukier puder?
Proszę o odpowiedź i pozdrawiam :)
Dorota, Moje Wypieki
29.06.2014 13:28 odpowiedz
Może być dowolny cukier. Z dżemu do ciasta dodałabym same truskawki.
pozdrawiam!
Gość: Asia
28.06.2014 04:57 odpowiedz
Czy do miksowania wszystkie składniki wrzucamy razem, czy najpierw ucieramy jajka z cukrem a potem dopiero mąkę z proszkiem?
Dorota, Moje Wypieki
28.06.2014 11:28 odpowiedz
Wszystkie razem, jak w przepisie.
gosia_1  (zobacz profil)
26.06.2014 19:15 odpowiedz
Zrobiłam dzisiaj- proste i pyszne. Użyłam brązowego cukru żeby były chociaż ciut bardziej zdrowe. Zastanawia mnie tylko czemu wyszło mi aż tak dużo ale nie narzekam- na pewno zostaną zjedzone ;)
Gość: Aleksandra
26.06.2014 11:35 odpowiedz
Absolutne must do dla czekoladoholików:) Wczoraj zrobiłam i po wgryzieniu się w ciacho od razu pożałowałam, że zrobiłam z 1,5 porcji a nie co najmniej podwójnej! Zostałam skomplementowana przez Walijczyka-cukiernika, który przez grzeczność zjadł tylko 6;) Dodałam tylko mniej cukru, bo czekolada i słodkie maliny były wg mnie wystarczające. Dziękuję za przepis:)
Gość: Agata
26.06.2014 11:25 odpowiedz
Kolejny fantastyczny przepis z tego bloga, z którego skorzystałam! Upiekłam w blaszce do brownies (czas pieczenia - 35 minut - wyszły idealne! ), zaniosłam do pracy razem z sernikiem z dulce de leche - i obydwa ciacha zniknęły szybciutko, deklasując torty z renomowanej cukierni :) Dziękuję! :)
26.06.2014 10:22 odpowiedz
a jeśli z tego przepsisu chcę zrobić mini muffinki to muszę jakoś zmieniać ilość składników,proporcje?
Dorota, Moje Wypieki
26.06.2014 10:27 odpowiedz
Nie. Otrzymasz tylko więcej mini babeczek.
26.06.2014 10:28 odpowiedz
Dziękuję :) to będę działać, w sumie im więcej pyszności ty m lepiej :)
aniasaj  (zobacz profil)
25.06.2014 13:43 odpowiedz
Są tak pyszne, że biliśmy się o nie ;-) Ich ilość stale była monitorowana przez wszystkich ;-) Przepyszne
22.06.2014 11:46 odpowiedz
przepyszne, wilgotne, mocno czekoladowe. Długo zachowują świeżość.
Wszystkim smakowało.
Gość: Aga
16.06.2014 09:19 odpowiedz
Zrobiłam wersję z gruszą i orzechami:) wyszły bomba!!! rewelacyjny przepis:)
Gość: Marta
14.06.2014 19:03 odpowiedz
Babeczki wyszły fantastyczne, chyba najlepsze czekoladowe, jakie jadłam. Robiłam w silikonowych foremkach i wyszło mi 10 szt. Pyszne na ciepło, chrupiący wierzch i płynny środek. Nie miałam malin, zrobiłam z borówką amerykańską, ale z maliną na pewno powtórzę. Po prostu boskie :-). Mmmmm. Żeby jeszcze nie tuczyły to byłyby ideałem...
chanderella  (zobacz profil)
14.06.2014 08:54 odpowiedz
Mój numer 1 wśród czekoladowych wypieków, mimo, że jestem na diecie, nie potrafiłam sobie odmówić tych babeczek
04.06.2014 23:21 odpowiedz
I jeszcze jedna fotka ;-)
04.06.2014 23:03 odpowiedz
Oblednie dobre szczegolnie na cieplo ale i pozniej przepyszne, chyba najlepsze "cos" jakie jadlem. Chrupiaca skorupka na wierzchu, "blotniste" i slodkie w srodku i przelamane kwasnoscia maliny. Dostaly miano nieba w gebie u osob ktore probowaly.
PYCHA !!!
Gość: Początkująca
04.06.2014 18:31 odpowiedz
Czy zamiast malin mogę dać truskawki?
Dorota, Moje Wypieki
04.06.2014 18:37 odpowiedz
Tak.
Kinga .  (zobacz profil)
02.06.2014 14:18 odpowiedz
i jeszcze jedno :O)
Kinga .  (zobacz profil)
02.06.2014 14:16 odpowiedz
Fantastyczne i megaaaa pyszne !!
Gość: Anetka
31.05.2014 11:02 odpowiedz
Są przepyszne! Zrobiłam z truskawkami :)
21.05.2014 13:02 odpowiedz
Te brownies są obłędne :) U mnie zniknęły momentalnie. Robiłam z mrożonymi malinami, które lekko rozmroziłam. Wyszły jak na obrazku :D Dziś znowu je robię- jak dobrze, że jeszcze mam mrożone maliny z zeszłego roku :D
Dorota, Moje Wypieki
21.05.2014 22:05 odpowiedz
Dziękuję, piękne zdjęcie!
12.05.2014 18:04 odpowiedz
Chętnie je zrobię, sprawdzę jak wyjdą z mrożonymi malinami i dam Wam znać!!!!!
Gość: browniemanka
10.05.2014 18:47 odpowiedz
Do brownies przystawialam się jak do jeża bo mam stary piekarnik i bałam się że nie podoła zadaniu, ale w końcu sie zdecydowałam i powiem tak- to jedna z lepszych rzeczy jakie jadłam! Wilgotne, mocno czekoladowe ale nie przeslodzone. Do tego świeże malinki na ktore natykam sie przy każdym kęsie.. NIEBO!
Ze spraw technicznych powiem tylko, że dalam 140g cukru i jest super no i zwiększyłam ilość malin do 200gram.
ChybaEla  (zobacz profil)
06.05.2014 08:52 odpowiedz
Zrobiłam bez malin, odrobinę zmniejszyłam ilość cukru, wyszły PYSZNE babeczki brownies, chrupiąca skórka, miękki środek, mniam. W sezonie malinowym na pewno wypróbuję ten przepis z malinami, ale teraz miałam ochotę na brownie po prostu. Kolejny ulubiony przepis, szybki i prosty a efekt pyszny, tak jak lubię :)
Gość: baba123
26.04.2014 10:57 odpowiedz
Piekłam 3 razy i przepyszne, ale efekt psuje opadanie ciasta za każdym razem
Dorota, Moje Wypieki
26.04.2014 22:10 odpowiedz
Problem może wynikać ze zbyt długiego miksowania składników. Ciasto długo miksowane jest niepotrzebnie napowietrzane, a po upieczeniu opada.  Miksujemy krótko, tylko do połączenia się składników.
12.05.2014 18:07 odpowiedz
Mogę dać od razu mrożone maliny czy je rozmrozić?
Dorota, Moje Wypieki
13.05.2014 18:50 odpowiedz
Można, dodałabym zamrożone.
Gość: baba123
26.04.2014 10:54 odpowiedz
Co zrobić żeby babeczki araz po wyjęciu z piekarnika nie opadły? Robiłam je 3 razy i pyszne, ale opadanie psuje efekt..
Gość: cytrynka84
25.04.2014 11:58 odpowiedz
Czy moge dodac kakao zamiast czekolady?
10.04.2014 12:49 odpowiedz
... a tu z granitą wiśniową (mrożone wiśnie- bez cukru- wrzucone do blendera). Taki deser podawać trzeba natychmiast, bo granita rozpuszcza się błyskawicznie. Pozdrawiam! :)
10.04.2014 12:45 odpowiedz
Nie podaję nigdy brownies z lodami waniliowymi, bo słodyczy dla mnie wtedy jest aż nadto, ale lubię posypać je (jeszcze ciepłe) zimnymi, jeszcze nie do końca rozmrożonymi wiśniami. Kontrast konsystencji, smaku i temperatury jest niesamowity.
10.04.2014 12:38 odpowiedz
Najczęściej z tego przepisu piekę dużą blachę brownies (20x30cm). Podwajam wtedy składniki. U mnie z wiśniami :)
13.03.2014 12:45 odpowiedz
Dosłownie 3 minuty temu wyjęłam z piekarnika - są niesamowite! Wyrosły cudnie, pachną cudnie i są cudnie... popękane, jak na brownies przystało ;) W smaku też rewelacja! Choć nie przepadam za powtarzaniem przepisów, ten na pewno zagości u mnie na stałe.
Z mrożonymi malinami piekłam ok. 4 minuty dłużej, po 20 minutach jeszcze były lekko płynne.
jagata.s  (zobacz profil)
28.02.2014 14:34 odpowiedz
Najlepsze na świecie!!!! Ja daję bez malin i też są cudowne :)
muszysko  (zobacz profil)
14.02.2014 18:36 odpowiedz
Czy na forme o wym 25x25cm wystarczy podwojona porcja ciasta? Czy trzeba wowczas wydluzyc czas pieczenia?
Dorota, Moje Wypieki
14.02.2014 18:38 odpowiedz
Nie wiem, nie piekłam nigdy tych babeczek w formie ciasta. Czas pieczenia na pewno się wydłuży.
Gość: Czekolada
23.02.2014 21:16 odpowiedz
Muszysko, próbowałaś? Jaki czas pieczenia na taką formę? :)
muszysko  (zobacz profil)
24.02.2014 09:16 odpowiedz
Nie probowalam jeszcze ale zamierzam... :) Ponizej w komentarzach ana1993 wkleila link do swojego ciasta z tego przepisu (chyba troszke zmodyfikowanego) i tam dala troszke wiecej niz poltorej porcji na troche wieksza foremke, wiec mysle ze poltorej porcji nawet do dwoch (powinno byc wyzsze) bedzie ok na taka forme 25x25. Jak zrobie to dam znac :)
muszysko  (zobacz profil)
24.02.2014 12:56 odpowiedz
Zrobilam z poltorej porcji na forme 25x25. Pieklo sie 40 min, ale mysle ze 35 min wystarczy. Wysokosc ciasta po upieczeniu ok 2cm, wiec mysle ze mozna zrobic z podwojnej porcji na taka foremke. Dodalam mrozone maliny "na oko" ;) Dalam tez mniej cukru 200g zamiast 270g. Wyszlo pyszne. W zalaczeniu zdjecie... Jeszcze cieple :)
Gość: Czekolada
24.02.2014 21:18 odpowiedz
Dzięki za odpowiedź. Jutro też zabiorę się za pieczenie w takiej formie :)
agrafka80  (zobacz profil)
02.03.2014 12:49 odpowiedz
hej :) z nieba mi spadasz ze swoim wpisem :). Będę piec w formie 23 na 33 mniej wiecej, więc podwójna porcja powinna być ok prawda ?
czy rozmrazałaś maliny ? bo jeszcze nigdy nie pikłam z zamrożonymi, aciasto musi wyjsc na 100% bo to dla meża do pracy wiec proszę o wskazówki :).
muszysko  (zobacz profil)
02.03.2014 22:01 odpowiedz
Mysle ze podwojna porcja na taka forme wystarczy. Ciasto nie wychodzi wysokie. Malin nie rozmrazalam, nie trzeba, ciasto wyjdzie na 100%! Trzeba uwazac tylko zeby nie przepiec, bo wtedy suche bedzie. Powinno miec spieczony ladnie wierzch (na chrupiaco) a srodek ciasta powinien byc taki zakalcowaty, bo o to chodzi w brownie:)
agrafka80  (zobacz profil)
02.03.2014 22:44
Dzięki wielkie :). Te babeczki robiłam już 3 razy i są rewelacyjne, wiec mam nadzieję, że i w takiej formie się uda. Moim drugim hitem jest tort straciatella z malinami, mmm....
14.02.2014 16:58 odpowiedz
moje wyszły takie, z kremem z mascarpone&frużeliny malinowo truskawkowej :)
Gość: jelcia
14.02.2014 16:49 odpowiedz
babeczki upiekłam wczoraj na dzisiejsze walentynki, nie dałam malin ani dżemu, użyłam czekolady Lindt z chili - babeczki są re we la cja! przepis na piątkę - dziękuję :)))
14.02.2014 10:48 odpowiedz
Pyszne!! zniknęły w mgnieniu oka, dziś robię z wiśniami ;D
Gość: Natalia
05.02.2014 18:53 odpowiedz
REWELACJA zaczynając je robić nie spodziewałam się niczego szczególnego , myślałam " pewnie wyjdą kolejne standardowe muffiny czekoladowe" ale smak mnie powalił i na ciepło i na zimno rozpływają się w ustach jeszcze czegoś takiego nie jedliśmy DZIĘKUJE!
Gość: ania
29.01.2014 12:53 odpowiedz
Witam, czy zamiast malin mogę użyć powideł śliwkowych z własnej spiżarni?? Bardzo proszę o odpowiedź.Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
29.01.2014 20:59 odpowiedz
Tak.
Gość: Justyna
25.01.2014 20:16 odpowiedz
Witam,
jutro chciałabym robić te babeczki, ale nie wiem czy lepiej dać jako nadzienie konfiture wisniowa czy dżem?
Dorota, Moje Wypieki
26.01.2014 10:53 odpowiedz
Dowolnie.
Gość: ja
22.01.2014 14:41 odpowiedz
2 jajka? całe?
Gość: joan.na30
22.01.2014 09:55 odpowiedz
Jak zawsze, dziekuje za odpowiedz i po raz kolejny za wspanialy blog, ktory rozbudzil we mnie pasje do pieczenia.
Gość: joan.na30
21.01.2014 21:27 odpowiedz
Fantastyczne, ale dla odmiany chcialabym wyprobowac inny przepis na babeczki czekoladowe. Ktory moglabym wykorzystac, nie obawiajac sie tego, ze maliny opadna na dno?
Dorota, Moje Wypieki
21.01.2014 21:34 odpowiedz
Można wykorzystać dowolny przepis na babeczki czekoladowe; ryzyko, że maliny opadną nie jest duże. Warto je wcześniej oprószyć mąką.
BakeMyDay  (zobacz profil)
29.01.2014 13:41 odpowiedz
Ja robie wg przepisu na babeczki czekoladowe z kremem mocno czekoladowym. Doskonaly przepis. Robie z niego chyba 5 roznych wersji. Wersja z malinami: uzywam malin mrozonych albo swiezych. Po wlozeniu ciasta do foremek wciskam kilka malin 5-6. Nie opadaja. Robilam wielokrotnie. Zawsze wychodza! Slyszalam parokrotnie, ze to najlepsze na swiecie muffiny (no, ale to juz nie moja zasluga;)
Czasami tez robie wersje bardziej elegancka- mini-muffiny, na to troche kremu wg przepisu i na gore malina. Prezentuja sie doskonale.
bożena76  (zobacz profil)
19.01.2014 23:24 odpowiedz
Pyszne babeczki! Szybkie i bezproblemowe .
Gość: Kasia
19.01.2014 12:51 odpowiedz
Witam!
Dziś chcę po raz pierwszy wypróbować ten przepis. Niestety mój piekarnik jest zepsuty i mam do dyspozycji tylko stary prodiż, w którym ogrzewanie jest tylko górne. Nigdy dotąd nie używałam prodiża, słyszałam, że ciasta wychodzą jeszcze wilgotniejsze. Czy mogę w nim upiec muffinki?
Marysia  (zobacz profil)
13.01.2014 17:58 odpowiedz
Babaczki są pyszne, jedne z moich ulubionych. Chciałabym je zrobić na imprezę, na którą mam zamiar przygotować jeszcze kilka innych pyszności zastanawiam się więc czy te babeczki można zrobić wcześniej i zamrozić? Nadają się te babeczki do mrożenia? Będę wdzięczna za poradę.
Dorota, Moje Wypieki
14.01.2014 14:53 odpowiedz
Można mrozić.
Gość: Ale
03.01.2014 19:20 odpowiedz
Pyszne ;))
Gość: sonia
18.11.2013 09:12 odpowiedz
WitaM!,
a czy moge je zrobic z musem jablkowym? i dodac go do ciasta , cxzy polozyc na babeczki lyzeczka i potem przykryc jeszcze kawalkiem ciasta?
Pozdrawiam, Sonia
Dorota, Moje Wypieki
18.11.2013 09:31 odpowiedz
Tak, można, na drugi sposób, pozdrawiam :).
Gość: sonia
18.11.2013 10:32 odpowiedz
Dziękuję bardzo Pani Doroto, uwielbiam Pani przepisy :)

ale chyba jednak na pierwsza probe wezme banany :) i oczywiscie poslucham sie komentujacych - zrobie podwojna porcje od razu :)
Gość: Natalia
09.11.2013 16:35 odpowiedz
NIESAMOWITE!! :-)
ana1993  (zobacz profil)
06.11.2013 21:59 odpowiedz
Wypróbowane już wielokrotnie i niezastąpione! Nieco zmodyfikowałam Pani przepis i oto, co powstało :) http://mojafilozofiazycia.blogspot.com/2013/11/brownie.html

Pozdrawiam i dziękuję za tę wspaniałą stronę!
zabrzANKA  (zobacz profil)
30.10.2013 19:44 odpowiedz
Ulubione, mokre, dobre z dżemem...
patulina86  (zobacz profil)
30.10.2013 12:38 odpowiedz
Rewelacyjne!!! Tylko zamiast malin (akurat nie miałam) dodałam pokruszone orzechy włoskie. Zrobiłam z podwójnej porcji, zamiast 24 szt. wyszło mi 36 :) pycha!
falkowa  (zobacz profil)
27.10.2013 11:04 odpowiedz
Przepyszne, jedne z najlepszych wersji brownies, maliny świetnie przełamują słodkość. Ja dałam maliny zamrożone i dałam ich więcej - 200gram
Gość: Agata
19.10.2013 10:06 odpowiedz
A czy moga być mrożone maliny?
Gość: kruszysia
19.10.2013 11:18 odpowiedz
Agato,

odpowiedź na swoje pytanie znajdziesz w poniższych komentarzach. Wystarczy wpisać do wyszukiwarki (ctrl + F) zbitkę "mroż".

Powodzenia!
deadstar  (zobacz profil)
21.09.2013 00:18 odpowiedz
Cała rodzina się zajadała - przepyszne! Zniknęły w mgnieniu oka. I do tego są takie proste w wykonaniu :)
Gość: KaCi
19.09.2013 09:42 odpowiedz
Pyszne :-)
Gość: Mariolka
15.09.2013 08:52 odpowiedz
czy można użyć zamiat czekolady kakao do pieczenia? jeśli tak to w jakich mniej więcej proporcjach ?
Dorota, Moje Wypieki
15.09.2013 09:46 odpowiedz
Można, ale nie wiem ile go dodać, by otrzymać taką samą konsystencję. Musiałabym je upiec je raz jeszcze :).
renifer  (zobacz profil)
16.01.2014 17:14 odpowiedz
Ja piekłam z kakao, użyłam 4 łyżki. W smaku nawet były lepsze niż z czekoladą.
zapiecuch  (zobacz profil)
13.09.2013 08:36 odpowiedz
najlepsze mufiny dla mojego narzeczonego jakie kiedykolwiek robiłam. Chodzi ciągle za mną i pyta kiedy znowu je upiekę:). Połączenie malin i czekolady bezbłędne.
29.08.2013 15:47 odpowiedz
mega mufiny! przepyszne! robiłam już chyba 6 razy w ciągu 2 tygodni;) zdecydowanie najsmaczniejsze i najprostsze w wykonaniu jakie kiedykolwiek jadłam:)
Gość: Ania
25.08.2013 10:24 odpowiedz
mam akurat 150g jeżyn nadadzą się?
Dorota, Moje Wypieki
25.08.2013 11:20 odpowiedz
Tak.
Gość: Olala
24.08.2013 14:19 odpowiedz
Babeczki upieczone i jiż połowy nie ma.Dzieci zachwycone i rodzice też :) Dziękuję Pani Dorotko bo to nie pierwszy przepis z którego korzystam z Pani bloga i zawsze suuuuper :)
Gość: Aga
21.08.2013 12:30 odpowiedz
Najlepsze babeczki jakie jadłam :) dziękuję za taki świetny przepis :) postanowiłam zamrozić trochę malin na zimę by móc je robić :)
Gość: marta
16.08.2013 18:05 odpowiedz
jedyne co moge powiedziec: przepyszne!!!!:))
Gość: Ann
14.08.2013 20:43 odpowiedz
Czy mogę zastąpić połowę lub całość gorzkiej czekolady mleczną? Jeśli tak, ile mniej cukru powinnam dodać?
Dorota, Moje Wypieki
14.08.2013 23:49 odpowiedz
Ciężko powiedzieć, może nawet 60 g mniej? Nie uzywam do ciast czekoladowych mlecznej czekolady.
Gość: Ann
16.08.2013 10:19 odpowiedz
A co z dziećmi, nie protestują? ;)
Dorota, Moje Wypieki
16.08.2013 10:41 odpowiedz
Nie. To, że ciasto jest z gorzką czekoladą nie oznacza, że samo jest gorzkie. Jest przecież cukier, są inne składniki. 
Gość: Nikola
14.08.2013 15:28 odpowiedz
czy można zamiast malin zrobić z bananami?
Dorota, Moje Wypieki
14.08.2013 17:34 odpowiedz
Tak.
mpietka  (zobacz profil)
13.08.2013 18:01 odpowiedz
Mistrzostwo świata! Z podwójnej porcji zostały już ostatnie 3 muffinki :] Za parę dni na pewno powtórzę przepis!
Gość: peppa
06.08.2013 17:10 odpowiedz
zastanawiam się czy pasowałoby mango zamiast malin...
Gość: luci
05.08.2013 21:34 odpowiedz
Jeśli chciałabym ich zrobić 2-3 razy więcej, to o ile zwiększyć składniki? dajmy na to, że chcę ich zrobić 16 to 2 razy, 24 - 3?
kamila288  (zobacz profil)
06.08.2013 09:52 odpowiedz
Tak?
Gość: berni
02.08.2013 14:12 odpowiedz
Upiekłam je dzisiajdokładnie wg przepisu. Są cudowne. Ładnie wyrosły i już prawie takie pozostały. Wierzch wyszedł lekko chrupiacy, a w środku rozpływająca sie poezja smaku. Mnie wyszło 12 sztuk - piekłam w standardowej formie 7cm/5cm/3cm wysokości z termoobiegiem góra i dół.
Gość: Dada
30.07.2013 20:48 odpowiedz
witam, w przepisie jest napisane: 3/4 łyż proszku. to oznacza że ma byc 3/4 (czyli odrobinka), czy to oznacza że 3 lub 4 łyżeczki?? BO w opcji pierwszej wydaje mi sie malutko... :)
Gość: kruszysia
30.07.2013 22:42 odpowiedz
3/4 = trzy czwarte łyżeczki (tak jest w przepisie)

3-4 = trzy do czterech łyżeczek

Ilość proszku wydaje Ci się znikoma, ale zważ (!), że również ciasta jest niewiele...
Gość: abija
31.07.2013 07:47 odpowiedz
Jak w przepisie jest 3/4 łyżeczki, to sypać 3/4 łyżeczki. To są babeczki brownies, czyli nie mają być bardzo wyrośnięte i puszyste, tylko lekko zakalcowate, jak to brownies :)
Justyna R.  (zobacz profil)
31.07.2013 12:50 odpowiedz
3/4 to niepełna łyżeczka proszku do pieczenia :)
Gość: heidi-g
26.07.2013 18:36 odpowiedz
czy maliny mogą być zamorożone czy odmozić je przed dodoaniem do ciasta?
25.07.2013 14:40 odpowiedz
Jako, że to ja w rodzinie jestem od pieczenia, to sama musiałam sobie coś na urodziny upiec i padło na te babeczki, które właśnie siedzą w piecu :) Zrobiłam je z borówkami o odrobiną malin, bo w malinach za dużo pająków, a nie miał kto pozbierać ;)
I chyba musiałabym wyjeść połowę ciasta przed nałożeniem, żeby mi ich wyszło 8 albo mam jakieś miniaturowe papilotki, bo z tych proporcji wyszło ich 12 (a jakbym nie wyjadła troszkę ciasta, to byłoby nawet 13 ;) A skoro na surowo są pyszne, to po upieczeniu nie mogą być gorsze
Gość: Klaudia
29.07.2013 17:46 odpowiedz
a jakiej wielkości masz otwory na muffiny? bo ja mam właśnie je robić i chciałabym ich dokładnie 24, a otworki mam na 5 cm
Gość: Renata
17.07.2013 17:50 odpowiedz
Przejrzałam wszystkie komentarze ale niestety nie znalazłam odpowiedzi- czy pieczemy te babeczki z termoobiegiem czy góra-dół?
Będę bardzo wdzięczna za odp-bede je robić dziś:))
Gość: Cynamonowo...
18.07.2013 17:23 odpowiedz
Ja upiekłabym je bez termoobiegu , góra - dół. Będą wtedy miały szanse urosnąc.
Moja babcia mawia , że przy termoobiegu ciasto nie ma szans urosnąc :)
Dorota, Moje Wypieki
19.07.2013 13:35 odpowiedz
Proszę nie słuchać Babci :).
Gość: Asiola
10.09.2013 14:12 odpowiedz
U mnie w piekarniku termoobieg "zdmuchuje" babeczki i wszystkie są krzywe :D
Gość: Lila
16.07.2013 15:53 odpowiedz
zamiast czekolady mozna dodac nutelle? bo tylko to mam w domu ;)
Dorota, Moje Wypieki
17.07.2013 11:21 odpowiedz
Nie.
15.07.2013 14:17 odpowiedz
PS. Dałam 120g cukru i były bardzo słodkie, następnym razem dam 100. Nie wyobrażam sobie ich z aż 180g cukru!
15.07.2013 14:15 odpowiedz
Doskonałe! Upiekłam z malinami i wiśniami. Na pewno zrobię jeszcze nie raz :)
13.07.2013 18:05 odpowiedz
Piekłam już w wersji z malinami i bananami kilkukrotnie nawet. Zawsze pyszne, znikają na jedno posiedzenie! :)
Paulinka  (zobacz profil)
12.07.2013 21:14 odpowiedz
Wspaniałe! Polecam dużo bardziej niż te drugie czekoladowe z malinami :)
10.07.2013 14:09 odpowiedz
są niesamowite! jem prosto z foremki.
29.06.2013 15:56 odpowiedz
Właśnie włożyłam do pieca, teraz pozostaje tylko czekać na efekt... Pani Doroto mam jednak pytanie - już któryś raz robię babeczki czy muffinki z Pani przepisów i zawsze, ale to zawsze wychodzi mi ich dużo więcej, niż przepis przewiduje. Dodam, że nie zmieniam proporcji i ilości składników, robię wszystko tak, jak w przepisie a zamiast 8 babeczek wychodzi mi 12, czasem nawet 14. I tu moje pytanie: czy używa Pani foremek jakiegoś większego rozmiaru?
03.07.2013 10:50 odpowiedz
Z mały opóźnieniem napiszę jeszcze 'recenzje' - babeczki są tak niesamowicie obłędnie wspaniałe!, że nie zdążyłam im nawet zrobić zdjęcia, już ich nie było. Mój kochany zjadł dwie od razu, po wyjęciu z piekarnika a potem musiałam walczyć o to, żeby chociaż jednej spróbować! Dziś robię powtórkę, specjalnie szłam do sklepu po maliny!
miłkaa  (zobacz profil)
07.06.2013 00:14 odpowiedz
chciałabym upiec 12 bo tylko taką forme mam,o ile zwiekszyc składniki?pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
07.06.2013 11:44 odpowiedz
O połowę.
Gość: marcysiaw1
01.06.2013 01:30 odpowiedz
pieklam po raz pierwszy, zawsze pieke "urodzinowe babeczki" z Twojego przepisu, zreszta wszystko pieke z tej strony, dzieki czemu w rodzinie sa wszyscy lekko w szoku, ze chetnie pieke - zawsze myslalam, ze nie potrafie. W tym tygodniu juz 2 razy ale po raz pierwszy te czekoladowe babeczki, wyszly przecudne w smaku, po prostu pyyyyyyyycha :)
Gość: ania
26.05.2013 18:34 odpowiedz
Świetne, objadły nam się tradycyjne babki, a te są inne. Robiłam pierwszy raz, puszyste, miękkie i wilgotne. Nie dałam malin, nakładałam łyżkę ciasta do papilotki, potem słuszną porcję dżemu wiśniowego z całymi owocami, na to warstwę ciasta. Wyszło 12 dużych sztuk. Polecam
23.05.2013 18:32 odpowiedz
Pycha, gorące z lekko płynącym wnętrzem, niebo w gębie!
23.05.2013 22:12 odpowiedz
Dodam jeszcze, iż dałam 150 g cukru brązowego.
Gość: Ewelina
12.05.2013 15:53 odpowiedz
Bardzo smaczne babeczki :)
Gość: Małgosia
08.05.2013 15:36 odpowiedz
Rzeczywiście pyszne:) Ja następnym razem dam dużo mniej cukru i to samo radzę tym,którzy wolą mniej słodkie ciacha:)
Kusterka  (zobacz profil)
07.05.2013 13:26 odpowiedz
Pyszne! Robię je już po raz kolejny i za każdym razem wychodzą pyszne i jeszcze ciepłe znikają w zawrotnym tempie :)
Gość: Perliczka
06.05.2013 07:25 odpowiedz
Pierwszy raz piekłam brownies i chyba za długo przetrzymałam babeczki w piekarniku, następnym razem skrócę czas pieczenia. Mimo wszystko wyszły wilgotne,ale może to efekt mrożonych truskawek :) Chrupiącą skórka na wierzchu jest obłędna. Pyszne!
Gość: Perliczka
06.08.2013 07:26 odpowiedz
Za drugim razem skróciłam czas pieczenia i wyszły chyba idealne :)
Połowa wyjedzona na ciepło z foremek, ale i te na chłodno bardzo nam smakowały :) Pyszne, pyszne, pyszne ! :)
05.05.2013 21:24 odpowiedz
Na majówkowego grilla strzał w dziesiątkę, co prawda w mojej wersji bez malin ale z resztką jagód jakie znalazłam w zamrażalniku :) Niestety znów nic się nie uchowało do zdjęć.... i mimo, że kwieceń w rodzinie jest urodzinowym miesiącem i wypieków zrobiliśmy masę to niczym nie mogę się pochwalić ale w maju parę okazji do pieczenia też się znajdzie, więc może tym razem najpierw zrobię zdjęcia a potem będę częstować :) Dziękuję za genialne przepisy!!
Gość: wielkieschody
24.04.2013 14:42 odpowiedz
Kilka osób pisało, że babeczki nie są tak wilgotne jak brownie. Myślę, że 20 min to dla nich za dużo. Piekłam 15 min i nawet po wystudzeniu trochę masy było płynnej, więc myślę, że można je piec nawet krócej, żeby uzyskać bardziej mokrą konsystencję :)
19.04.2013 15:07 odpowiedz
Zrobiłam przedwczoraj wieczorem. Co prawda, bez malin, ale nie szkodzi - są po prostu przepyszne! Polecam wszystkim wielbicielom czekolady.
(Ja dałam 120g cukru i dla mnie ta ilość była wystarczająca.)
Gość: Pala
06.04.2013 15:15 odpowiedz
Witam! Mam pytanie, robilam te babeczki juz dwa razy i wyszly super. Za trzecim razem gdy rozpuszczalam maslo z czekolada to masa sie sciela. Wie ktos moze dlaczego?
Gość: ola334
06.04.2013 20:49 odpowiedz
Zważyła się. Masło było za ciepłe.
Gość: kisia
01.04.2013 00:28 odpowiedz
upiekłam na święta. Były pyszne. Dobrze,ze gdzieś w komentarzach wyczytałam,ze komuś wyszło 8 muffinek, to zrobiłam z podwójnej porcji i wyszło mi 27 szt. i dodałam więcej malin (450 g) Tak przy okazji, dobrze jest pisać przy przepisach ile szt. wychodzi z 1 porcji.
Lavandula  (zobacz profil)
01.04.2013 10:54 odpowiedz
Prawie wszystkie przepisy Dorotki zawierają tę informację - tuż przed listą składników. Wystarczy dokładnie czytac ;)
Gość: trelemorele
29.03.2013 17:58 odpowiedz
Właśnie zrobiłam jedną porcję z malinami i podwójną z wiśniami i jagodami! Pyszota! Najlepsze jeszcze ciepłe :D :D
Gość: mosqa
26.02.2013 18:21 odpowiedz
Są pyszne. A co najważniejsze - proste do wykonania. Właśnie piekę je po raz kolejny, za kazdym razem wychodzą równie udane :-) Ja dodaję nawet trochę więcej malin, gdyż w domu wszyscy je uwielbiamy. Wrzucam je zawsze na wpół zamrożone ponieważ nie gniotą się przy mieszaniu z ciastem. Polecam ten przepis gorąco i życzę udanych wypieków!
23.02.2013 10:04 odpowiedz
Kolejne babeczki zrobione :)
Maliny zastapilam bananami, poniewaz maliny sa u mnie potwornie drogie. Dalam tez czekolade gorzka z 80% kakao i 150g cukru bialego oraz 20g cukru brazowego.
Efekt swietny, ale faktycznie to nadal jest bardziej babeczka niz brownie.
Zuzanka.  (zobacz profil)
16.02.2013 02:27 odpowiedz
Niebo w gębie ! W kuchni pachnie czekoladą i malinami :) A jutro w pracy to mnie chyba zjedzą za to, że za mało babeczek przyniosłam! Jak spróbowałam pierwszej porcji, to przeszukałam szafki, znalazłam pół tabliczki gorzkiej czekolady i zrobiłam jeszcze dodatkowe babeczki :))) SUPER !
Gość: Ead
13.02.2013 13:34 odpowiedz
Upiekłam je z podwójnej porcji, bo miałam akurat 300g jagód mrożonych w lodówce. Wcale nie wyszły niskie i zakalcowate, mało miały wspólnego z wilgocią typową dla brownie, natomiast blisko im do dobrze wilgotnej babki. Bardzo pyszne, następnego dnia [piekłam dzień przed eventem] zyskują konsystencję bardziej "brownie'ową", ale świeżość trzymają. Następnym razem zrobię na bazie białej czekolady. ;)
Gość: :)
07.02.2013 19:19 odpowiedz
Też Kocham brownies:D
A czy można zamiast malin użyć np.bananów?:)
Dorota, Moje Wypieki
08.02.2013 19:55 odpowiedz
Tak.
Gość: mybeehouse
03.02.2013 13:23 odpowiedz
Uwielbiam brownies :)
Dorotko, czy po dodaniu mrożonych malin nie zrobi się zakalec? Dziękuję za odpowiedź
Dorota, Moje Wypieki
03.02.2013 18:44 odpowiedz
Nie, bo zakalec i tak będzie - brownies to czekoladowy zakalec ;-).
Gość: Haneczka
29.01.2013 16:09 odpowiedz
wyszły idealne ;) są pierwszym przepisem, który wykorzystałam z Twej strony, chociaż śledzę ją i podziwiam już od dawna. Pysznie tu! :D
Gość: Gaben
19.01.2013 14:30 odpowiedz
Cudowne! Szukałam szybkiego i łatwego przepisu - idealny. Co prawda bez malin, ale pysznie czekoladowe.
Gość: Pimecia
15.01.2013 14:03 odpowiedz
Przepyszne brownies ! Uzależniający smak ! Dziękuję za wspaniały, prosty i szybki przepis !
Gość: Aga
13.01.2013 14:34 odpowiedz
To były moje pierwsze babeczki. Szybko zniknęły, zanim jeszcze ostygły. Bardzo pyszne :-)
Gość: agata00185
11.01.2013 11:05 odpowiedz
ja zrobiłam z wiśniami pychota :) nie za słodkie mocno czekoladowe niebo w gębie:) wszędzie szukałam takiego przepisu i dopiero u ciebie go znalazłam także dziękuje ci Dorotuś:) uwielbiam twojego bloga! często korzystam z twoich przepisów
09.01.2013 02:59 odpowiedz
Szybkie, łatwe, pyszne. Do powtórzenia!
olova82  (zobacz profil)
31.12.2012 09:05 odpowiedz
Wspaniałe, nie mogłam się od nich oderwać z pewnością do nich wrócę jeszcze nie jeden raz :)
Łatwe w przygotowaniu w sam raz dla początkujących! Doroto kolejny Twój hit !!!!
nonusia  (zobacz profil)
17.12.2012 22:29 odpowiedz
j jeszce na dodatek polewam je czekoladowa polewa!!Po prostu rewelacja!
nonusia  (zobacz profil)
17.12.2012 22:27 odpowiedz
To sa moje babeczki nr !,jak narazie!
pycha!!!
ZAWSZE WYCHODZA:)
12.12.2012 12:39 odpowiedz
po porstu trzeba robic z potrójnej porcji :P minimum
04.12.2012 09:12 odpowiedz
są pyszne, tutaj na urodziny taty, fana brownies :)
nonusia  (zobacz profil)
13.11.2012 18:29 odpowiedz
Robilam je juz kilka razy..CUDO!!POlecam
Gość: Olcia
04.11.2012 20:15 odpowiedz
Przepyszne !!
Gość: Muffinka
03.11.2012 15:07 odpowiedz
Czy jabłka nadają się do tych babeczek? Czy będą dobrze smakować ? :)
Cathleen  (zobacz profil)
02.11.2012 12:28 odpowiedz
Wspaniałe! Cudowne! Pyszne! Uzależniające! Wilgotne! Niesamowite babeczki brownies koniecznie z malinami:) Zamiast zwykłego białego cukru dodaje dark muscovado 150g - na słodkość idealne! Trzeba tylko uważać żeby nie piec zbyt długo i tym samym ich nie wysuszyć. U mnie idealny czas pieczenia to dokładnie 16 minut. Do tego dochodzi szybkość wykonania a efekt powalający;) Pieczone w silikonowych foremkach odchodzą bez problemu.
Absolutny HIT!
Gość: Ilona
30.10.2012 22:36 odpowiedz
Babeczki zdecydowanie uzależniające. Korzystam z ostatnich malin i piekę po dwa razy w tygodniu. Są rewelacyjne:-) Jedyny minus, że momentalnie znikają:-)
Gość: k.m.b
28.10.2012 16:20 odpowiedz
PYCHOTA, wyszło 8 przepysznych babeczek, chyba się uzależnię niestety
Gość: margot
20.10.2012 16:49 odpowiedz
bardzo dobre! obyło się nawet bez miksera, tak tylko łyszką wymieszałam na gładką masę i truskawki zamiast malin też sa pyszne :D
Gość: seforka
17.10.2012 14:37 odpowiedz
Dzisiaj znalazłam przepis, dzisiaj wypróbowałam. Na dzisiejszym razie nie poprzestanę. Są przepyszne.
16.10.2012 21:32 odpowiedz
Mam pytanie czy gruszki nadają się do tych babeczek zamiast malin? Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
17.10.2012 23:42 odpowiedz
Tak.
Gość: Iwona
10.10.2012 17:25 odpowiedz
Pycha.
olga_mala  (zobacz profil)
27.09.2012 10:32 odpowiedz
Musiałam się zalogować żeby opisać co to wyszło z tego przepisu.. REWELACJA! szybkie i pyszne, słodycz czekolady i kwaśne maliny pięknie się komponowały, narzeczony stwierdził, że musi ten przepis dać swojej mamie,,a zawsze było odwrotnie :) Twój blog zostaje moim numer 1 :) jest w nim tyle inspiracji, pozdrawiam
14.09.2012 20:53 odpowiedz
Zrobiłam wczoraj z podwójnej porcji. Wyszły 24 babeczki. Teraz nie ma już żadnej. 12 osób w sumie ich posmakowało. Wszystkim smakowało i wszyscy narzekali że mało;-)
Gość: bożena
09.09.2012 21:22 odpowiedz
Może się czepiam,ale nie są aż tak wilgotne jak klasyczne brownies,ale to jedyny minus ;) ,muffinki są mega łatwe w przygotowaniu,szybkie w pieczeniu i jedne ze smaczniejszych jakie jadłam, cukru dałam 1/2 szklanki,zmieszałam brązowy jasny ze zwykłym,dla nas były wystarczająco słodkie,zresztą w razie czego wolę posypać pudrem lub polać lukrem niż później marudzić ,że "za słodkie", mnie wyrosły "z górką" ,robiłam w foremkach silikonowych i w papilotkach i nie miałam problemu z wyjmowaniem, przepis rewelacyjny ,ja na pewno powtórzę :)))
Gość: Kasia
07.09.2012 22:08 odpowiedz
Maja rewelacyjna skorupke i są przepyszne, boskie. Jedyny minus, ze nie chcą wyskoczyć z foremek, nawet po kilku godzinach, ale taki minus to nie minus;)
Gość: iwoniab
03.09.2012 14:47 odpowiedz
babeczki pyszne ;]
a co do osób, które zastanawiają sie, jak w to geste ciasto wmieszac maliny... ja nie próbuje tego robic-bo szkoda gniesc maliny ;] daje troche ciasta do foremki, układam ze 3 maliny i przykrywam kolejna porcją ciasta...na wierzch tez czesto daje malinke. super wychodzi
Gość: monia337
02.09.2012 18:51 odpowiedz
Babeczki są obłędne, zrobiłam dziś podwójną porcję i rozeszły się w ciągu dwóch godzin
kornelia80  (zobacz profil)
01.09.2012 15:50 odpowiedz
Witam,

Mam pytanie , o ile powinnap przedluzyc czas pieczenia jesli uzywam mrozonych owocow ....??
Dorota, Moje Wypieki
02.09.2012 17:06 odpowiedz
Może o 3 minutki?
22.08.2012 09:03 odpowiedz
Są rzeczywiście rewelacyjne, u mnie w domu to najlepsze z wszystkich babeczek/muffinek (bo mokre, czekoladowe i z malinami). A co najważniejsze robi się je ekspresowo, można przez cały rok - równie dobre wychodzą z mrożonymi malinami. Tylko mają jedną wadę - znikają bardzo szybko ;) A... również daję więcej malin niż 150g. Polecam i serdecznie pozdrawiam!
20.08.2012 21:07 odpowiedz
Przepyszne. I tak szybko się je robi.
Ningunosol  (zobacz profil)
20.08.2012 16:12 odpowiedz
Zrobione! (jak miliardy innych Pani przepisów- a każdy udany)
Wcześniej zaniedbywałam robienie zdjęć, bo szczerze mówiąc, moje wypieki nie były tak piękne jak Pani Moje Wypieki :D Ale cóż, praktyka czyni mistrza.
I tym razem komentuję:
Dodałam mniej cukru, żeby móc je udekorować na bardzo słodko. Są nieziemskie. Wszyscy w domu krzyczą: JA CHCE JESZCZE RAZ. Będzie, oj będzie następny raz, na pewno!
I załączam zdjęcie:
patshow  (zobacz profil)
20.08.2012 11:52 odpowiedz
Postanawiając upiec te babeczki, miałam ogromna nadzieje, ze beda przepyszne i sie nie zawiodłam. Coz duzo mowic, brownies to brownies, odrazu znikły ze stołu. Były swietne.
patshow  (zobacz profil)
20.08.2012 11:51 odpowiedz
Postanawiając upiec te babeczki, miałam ogromna nadzieje, ze beda przepyszne i sie nie zawiodłam. Coz duzo mowic, brownies to brownies, odrazu znikły ze stołu. Były swietne.
Flambir  (zobacz profil)
19.08.2012 14:27 odpowiedz
Cóż tu dużo mówić- przepyszne!!! Tylko trzeba użyć porządnych papilotek (w sensie dobrze woskowanych), żeby łatwiej odchodziły albo po prostu silikonowych- taka uroda brownies ;))) A jak pachną... mmm... maliny i czekolada to chyba moje ulubione zestawienie!!!
Gość: nika
17.08.2012 22:58 odpowiedz
jak to sie stalo ze ten przepis ominęłam?
mokre i zakalcowate mmmmmm
oczywiście owoców więcej dodałam
jeszcze ciepłe jadłam łyżeczka bo mialy konsystencje luźniejsza
ściągnęły po wystudzeniu i przez 3 dni [bo tyle sie uchowały] byly mokre i świeże
nie mając malin dałam borówki i truskawki
polecam ;]

moja polówka juz sie pyta czy będzie powtórka hehe
Dorota, Moje Wypieki
14.08.2012 10:46 odpowiedz
Śliczne babeczki, piękne zdjęcie! Dziękuję :)
13.08.2012 23:49 odpowiedz
Babeczki te piekłam już chyba jakieś ... 100 razy ;) Co chwile mnie ktoś o nie prosi.
Na początku chciałam gorzką czekoladę zastąpić mleczną (bardzo nie lubię gorzkiej i często ją zastępuje inną) ale postanowiłam zaryzykować i się nie zawiodłam. Smakuje super. Jedyna moja modyfikacja to ilość malin, bo 150g to jak dla mnie za mało, odkąd raz trafiłam na babeczkę, w której ani jedna malinka się nie znalazła ;)
Dorota, Moje Wypieki
25.06.2012 20:48 odpowiedz
Tak.
Gość: Karola
25.06.2012 20:38 odpowiedz
Czy zamiast malin można użyć konfitury malinowej?
Gość: Paulina
16.04.2012 19:19 odpowiedz
Mmm, pyszności, właśnie zjadłam jeszcze cieplutką, świetna:) Robione bez termoobiegu, z bananami zamiast malin i nadal smaczne, polecam:)
Gość: Adriana
15.04.2012 15:35 odpowiedz
Witam Dorotko,
mam pytanie zrobiłam te muffinki i niestety najpierw urosły do takich rozmiarów że wypłynęły z foremek a później niestety opadły i generalnie nic tego nie wyszło, w smaku to co z tego zostało było pyszne, tylko niestety nie nadawały się żeby je komukolwiek pokazać.Proszę o rade co może być przyczyną tego.
Gość: Mo
09.03.2012 22:45 odpowiedz
wlasnie zrobilam, wyszly super (dalam ino mniej cukru)
Gość: pirum
09.03.2012 18:51 odpowiedz
Jeden z moich ulubionych przepisów. Często wracam do niego,a babeczki są przepyszne!! Polecam wszystkim przez cały rok-w zimie mrożone maliny.
Gość: mei
21.02.2012 10:29 odpowiedz
Babeczki pycha, zrobiłam z jagodami, jednak 180gr cukru to za dużo, są strasznie słodkie, następnym razem dodam połowę tej ilości! Wyszło mi 9 babeczek w standardowej formie do muffinek:) Następne zrobię z wiśniami;)
Gość: meyiri@gmail.com
08.02.2012 20:28 odpowiedz
Już czekam na świeże maliny :D
Gość: janetka77
06.02.2012 22:27 odpowiedz
O raju... pyszności! Od dziś kocham brownies w każdej postaci :)
Gość: beata
30.01.2012 15:40 odpowiedz
..nie , to nie przez 13, tylko dlatego, ze nie potrafie czytac.. teraz wiem, ze foremki papierowe i tak trzeba do metalowych..ok. i tak sa swietne w smaku. pozdrawiam
Gość: beata
30.01.2012 15:30 odpowiedz
a moje eksplodowaly i wylaly sie poza brzegi...pewnie dlatego, ze wyszlo ich 13...
kotwtrampkach  (zobacz profil)
13.04.2013 16:29 odpowiedz
robiłam je tyle razy, że nie zliczę - takie moje pewniaki i dziś tez mi wykipiały. Nie mam pojęcia co zrobiłam nie tak. Pomyliłam cukier i dałam kryształ, zamiast pudru - ale żeby od razu wyjeżdżać z foremki.. hmm
Gość: pirum
22.01.2012 14:50 odpowiedz
Właśnie upiekłam porcję babeczek, są fantastyczne:) trochę lata w środku zimy :) Pozdrawiam
Gość: gość
05.01.2012 15:36 odpowiedz
Przepis mi się bardzo podoba, właśnie zaraz idę zrobić, ale czy mam rozpuścić masło razem z czekoladą czy osobno?
Gość: czekoladomaniaczka
29.06.2014 12:04 odpowiedz
najpierw masło, i potem zmniejszyć ogień i dodawać kostkami czekoladę mieszając :)
Gość: marta
30.12.2011 22:52 odpowiedz
Rewelacyjny przepis! Ja upiekłam to jako jedno ciasto,a nie muffiny. Wyszło przepysznie, dziękuję :)
Gość: althaea
11.12.2011 21:52 odpowiedz
Dzisiaj upieczone i dzisiaj zjedzone. Nie mogło być inaczej :)To moja wprawka przed sernikobrownies, który zamierzam upiec na święta. Ciężko było je wyjąć nawet przestudzone z foremek silikonowych niestety. Moje są małe dość (z jednej porcji ciasta wyszło ich, aż 30) no i są wyższe niż szersze ;) Ale nawet rozwalone to niebo w gębie. Moja mama koneserka ciemnej czekolady i wybredna kobita, orzekła że świetne są. <br/>Dodam, że to mój pierwszy przepis z Twojego bloga, dziękuję i obiecuję, że wrócę po następne!
Dorota, Moje Wypieki
06.12.2011 09:47 odpowiedz
Mogą być foremki metalowe. Jeśli nakładasz ciasta w papilotki, one i tak muszą być włożone do metalowej formy. Wychodzi 8 sztuk.
Gość: xDaruS
05.12.2011 20:27 odpowiedz
Uwielbiam pichcić najbardziej właśnie piec, nie robiłam jeszcze mufinek i chce spróbowac zawsze biorę przepisy z twojego bloga mam takie pytanko napisałaś że foremki najlepiej sylikonowe, ale metalowe też mogą być? no i jak papierowe to tylko papierowe czy jeszcze w te trwalsze też trzeba składać? I jeszcze jedno małe pytanie.. Ile sztuk wychodzi z jednej porcji?
Gość: agi
25.11.2011 19:50 odpowiedz
Witaj,
takie szybkie pytanie, czy myslisz, ze do tych babeczek nadaje sie buttercream na gore lub mascapone ze smietana? szukam babeczek, ktore sa dlugo swieze (a wiem, ze te sa) ale musze ozdobic gore. Z gory dziekuje za odpowiedz.
a tak poza tym to dziekuje za inspiracje, twoj blog jest nieoceniony!
Gość: agassek86
14.11.2011 10:42 odpowiedz
Świetny przepis! Już od jakiegoś czasu miałam ochotę na brownies, więc jak tylko znalazłam ten przepis, nie czekałam długo, żeby go wypróbować :))
Połączenie z malinami- cudo!
Brat pochwalił, powiedział, że najlepsze babeczki, jakie zrobiłam do tej pory. Coś w tym jest, ciepłe smakują bosko :)
Z podanego przepisu wyszło mi 12 średniej wielkości babeczek.

Pozdrawiam,
agassek86
Dorota, Moje Wypieki
24.09.2011 11:43 odpowiedz
Tak, z termoobiegiem.
Gość: marta waw
22.09.2011 15:52 odpowiedz
witam, mam moze dosc nieprofesjonalne pytanie..w jakim programi do pieczenia Pani pieczete babeczki?termoobieg? pozdrawiam, Marta
13.09.2011 12:44 odpowiedz
Są bardzo, bardzo smaczne. Piekłam raz z czerwoną porzeczką a raz z jeżynami. Największym ich fanem jest chyba mój narzeczony, ale on lubi... jak jest zakalec;) Dla mnie za słodkie, starczyłoby mi pół takiej babeczki. Chyba że w jakiś zimny wieczór, wtedy idealne na zły humor - jeszcze ciepłe, tak jak piszesz wyjadane łyżeczką... :)
Gość: estel
03.09.2011 17:22 odpowiedz
po sernikobronwies z malinami, który jest rewelacyjny, te babeczki mnie trochę rozczarowały. Liczyłam na coś mokrego i gliniastego, a wyszedł mi murzynek z malinami. Wszystko ok, smaczne ale nie bronwies. Poza tym nie lubię murzynka.
Gość: cirilla
03.09.2011 10:48 odpowiedz
Nie, no melodia ..... I to niesłychanie prosta w wykonaniu :) Znacznie lepsze niz klasyczne muffiny. Pozdrawiam serdecznie
Gość: Paprykensik
29.08.2011 09:44 odpowiedz
Dorotko, te babeczki są genialne!!! Właśnie je zrobiłam i jestem nimi zachwycona- po prostu brak słów by opisać jakie są pyszne! Niecałe pół godziny temu wyjęłam je z piekarnika a już połowy nie ma :)
stokrotne dzięki Dorotko za Twojego bloga i te niebiańskie przepisy :*
Gość: Anika
27.08.2011 21:55 odpowiedz
Wspaniałe! pierwszy raz piekłam brownies, moj maz stwierdził ze to najlepsze babeczki jakie kiedykolwiek piekłam!!!
Gość: karola18117
24.08.2011 20:33 odpowiedz
Pierwsze brownies jakie kiedykolwiek robiłam. WSZYSCY byli zachwyceni:D
Gość: Ev.
09.08.2011 15:03 odpowiedz
właśnie upiekłam-zamiast gorzkiej czekolady dodałam deserowej i jest pychaaa :)
teraz myślę z jakimi owocami mogłabym jeszcze zrobić :)
Dorota, Moje Wypieki
02.08.2011 08:59 odpowiedz
Masz rację, będzie troche cieżko..
Gość: Sandy
01.08.2011 11:10 odpowiedz
Czy mogłabym zrobić te muffinki w foremkach na babeczki? Nie mam formy na muffiny ani papilotek, a straszną mam na nie ochotę...
Tylko chyba nie dam rady wybić ich z foremek, ze względu na wilgotność ciasta?
Gość: Beti
29.07.2011 20:24 odpowiedz
Zrobiłam wczoraj te babeczki i jestem pod wrażeniem. Super szybki przepis, z braku masła zrobiłam na margarynie palmie. Smak obłędny, maliny świetnie komponują się z czekoladą. Dla smakoszy czekolady - genialne! Piekłam w sumie 23 min. Faktycznie najlepsze jeszcze ciepłe, choć po ostudzeniu też wyśmienicie smakują.
Uwaga dla piekących w blasze Wiltona - piekę zawsze muffinki bez papilotek i bez żadnego smarowania ale te ciasto chyba lepiej w papilotkach, zrobiłam bez i lekko się przylepiły, dało się je wyciągnąć ale trochę ciasta zostało (do wyjedzenia łyżeczką bezpośrednio z blachy - też mniam:):))
Dorota, Moje Wypieki
26.07.2011 11:36 odpowiedz
Czekolada raczej odpowiada za mokrość. Nie piekłam nigdy brownies z olejem, ale można spróbować.. widziałam wszak nawet przepis z.. majonezem ;)
Gość: betty
26.07.2011 11:22 odpowiedz
Witam, mam pytanie. Osobiście wolę gdy ciasto jest ciężkie, mokre. Czy mogę użyć zamiast masła oleju? Uzyskam wtedy taki efekt? Jaki składnik ciasta odpowiada właśnie za jego "mokrość"?
Gość: niemawcale
04.07.2011 13:33 odpowiedz
aa i zgadzam się z komentarzem 79., cukru 100g wystarczyło :) tyle że ja zawsze zmniejszam ilość cukru w przepisach :)
O.
Gość: niemawcale
04.07.2011 13:28 odpowiedz
Babeczki te są tak wspaniałe, że brak mi słów! Zrobiłam z podwójnej porcji i nie żałuję absolutnie. Doskonałe następnego dnia, wilgotne nawet bez przykrycia :)
Mam jednak pytania odnośnie brownies z tego bloga. Robiłam te babeczki pierwszy raz, ale np. brownies z dulce de leche już wiele razy i za każdym razem problem jest ten sam - ciasto jest tak gęste, że absolutnie nie ma mowy o miksowaniu. Nie byłoby też możliwości wymieszać go z malinami bez całkowitego zmiażdżenia ich. Za każdym razem ratuję się tak samo - dodając mleko, ok. pół szklanki. Efekt końcowy jest pyszny, jednak jak wyglądałby oryginał.. tego nie wiem.
I jeszcze jedno - babeczki ze zdjęcia są płaskie, moje wyrosły i popękały jak muffinki, a jedyną modyfikacją było mleko właśnie.
Będę wdzięczna za odpowiedź :)
Pozdrawiam,
Ola
Dorota, Moje Wypieki
30.06.2011 19:37 odpowiedz
To jest brownies, więc z założenia mogą byc zakalcowate i mokre. Ponadto, brownies piecze się dalej, mimo wyjęcia z piekarnika, trzeba więc uważać, by nie wysuszyć.
Gość: Sylwia
30.06.2011 16:34 odpowiedz
Kochana, zrobiłam babeczki, ale nie wiem czy jest ok bo wygladają w środku na niedopieczone a piekły się aż 30 minut :) Jakaś rada na przyszłość ?:)
Gość: kasia
11.06.2011 13:02 odpowiedz
Czy można dodać truskawki zamiast malin?
Dorota, Moje Wypieki
30.04.2011 09:54 odpowiedz
Tak.
Gość: Cytrynek
30.04.2011 09:37 odpowiedz
czy mozna dodac mrozone jagody zamiast malin?
Dorota, Moje Wypieki
08.04.2011 08:54 odpowiedz
Tak, najlepiej odmrozić i odsaczyc.
Gość: k.amil.a
08.04.2011 06:47 odpowiedz
czy jak robię z mrożonych to najpierw je rozmrozić i ttroche odsączyc , bo zawsze puszczają dużo soku. zastanawiam się, czy wlać g razem z nimi, czy wyjdzie zakalec bo zbut duzo wilgoci będzie?
Gość: zuthen
30.03.2011 15:41 odpowiedz
Niestety nie znalazłam malin i zastąpiłam je wiśniami. Efekt jest niesamowity. Są po prostu pyszne! I jestem z siebie bardzo dumna, bo mistrzem piekarnika to ja nie jestem ;).
Pozdrawiam i obiecuję korzystać z tego bloga jak najczęściej ;)
Gość: flambir
24.03.2011 06:41 odpowiedz
Boskie, chyba najczęściej robione u nas muffinki z Pani blogu. Dziękuję za przepis ;-)
Gość: Kaja
14.02.2011 16:07 odpowiedz
Babeczki wyszły pyszne. Zamiast malin dodałam wisienki z kompotu. Pięknie popękały i urosły. Polecam! ;)
Gość: renata-lublin
13.02.2011 16:04 odpowiedz
Są pyszne i piękne- tak apetycznie popękane. U mnie z czarną porzeczką, która świetnie komponuje się z czekoladą. Z podwójnej porcji aż 27 sztuk, w dodatku ciasto lałam równo z brzegiem papierka. W moim przypadku czas pieczenia to 30 minut. Tyle innych rzeczy chciałabym jeszcze upiec z twojego blogu, Dorotko, ale te babeczki są absolutnie do powtórzenia. A robota z nimi żadna.Nr 1 jeśli chodzi o efekt końcowy w stosunku do włożonej pracy.
Gość: elly
23.12.2010 22:17 odpowiedz
Właśnie wyjęlam z pieca, babeczki wyszły pyszne :) Piekły się trochę dłużej, pewnie dlatego, że maliny były mrożone i na początku się trochę przestraszyłam bo spód był bardzo miękki, też przez maliny - ale odstały chwilę, przestygły i są w sam raz! :)

A do tego w domu teraz pachnie latem :)
Gość: DorotaBubu
17.09.2010 14:23 odpowiedz
Weszłam dziś do "warzywniaka" i zobaczyłam maliny. Bez namysłu kupiłam opakowanie i po raz 3 zrobiłam, tyle, że z mlecznej czekolady, bo taką miałam w domu. Poprzednio dodałam śliwki zamiast malin i były równie dobre!
Gość: kasiek
14.09.2010 14:52 odpowiedz
Ach ach, jakże pyszne! Tylko cukru dajemy 100, a nie 180g. Pozdrawiam :)
Dorota, Moje Wypieki
13.09.2010 18:42 odpowiedz
Jak najbardziej, nadają się.
Gość: dariai3
13.09.2010 18:28 odpowiedz
a co z mrożonymi malinami...? bo raczej już nie dostanę świeżych...
Gość: Monika
08.09.2010 13:11 odpowiedz
Robię te babeczki po raz kolejny, tym razem z podwójnej ilości składników, może chociaż do końca dnia ich wystarczy :) Bo zawsze znikają w tempie ekspresowym. Pozdrawiam!
Gość: Gaba30
08.09.2010 12:35 odpowiedz
Hmm... co tu dużo pisać - po prostu "niebo w gębie" :))
Gość: Madzia
07.09.2010 08:58 odpowiedz
Te muffinki również wypróbowane, pyszne i proste w przygotowaniu :)
Dziękuję za inspirację Pani Dorotko !
Kusi mnie ten sernik z batonikami toblerone, ale ani batoników nie ma w okolicy ani ciasteczek digestive :(
Gość: Wiesbaden
06.09.2010 13:23 odpowiedz
Dziękuję za szybką odpowiedź- zwykłego cukru użyłam 160g, więc myślę, ze brązowego można z powodzeniem dodać tyle, ile jest w przepisie :).
Dorota, Moje Wypieki
06.09.2010 12:15 odpowiedz
Można, pewnie :). Pamiętając, że cukier brązowy jest mniej słodszy.
Gość: Wiesbaden
06.09.2010 11:28 odpowiedz
Pyszności i wyszło dokładnie 8 babeczek! Mam zamiar upiec ponownie i zastanawiam się nad zastąpieniem zwykłego cukru brązowym- proszę więc o rade. Pozdrawiam:)
Gość: miodek
05.09.2010 21:02 odpowiedz
Najlepsze jakie jadłam, po prostu "niebo w gębie", smakowało całej rodzince. Rewelacyjnie nadają się na przyjęcie. Dodam, że nie używałam miksera. Ciasto wymieszałam łyżką . Wszystkim życzę SMACZNEGO !
Gość: Edyta
03.09.2010 12:32 odpowiedz
Babeczki boskie!!!!!!!!! Robię od tygodnia co 2 dzień, bo nie mogę się najeść. Z wiśniami, z bananami, z daktylami, każda wersja smakuje super:) Dziękuję za przepis:)
Gość: joanna
03.09.2010 12:13 odpowiedz
a ja zamiast czekolady uzyłam 100 g kakako- i sie zastanawiam, czy to przypadkiem nie za duzo. mczy ciasto powinno byc tak geste, ze z ledwoscia mikser sie krecił? musiałam dodatkowo dac 1 jajko. w kazdym razie są smakowite :)
Gość: Sara
01.09.2010 16:26 odpowiedz
zrobiłam, genialna sprawa. schodzą prawie natychmiast, zajadane ze smakiem nawet przez tych, którzy amatorami słodkości nie są. zrobiłam z malinami, później z borówką amerykańską i szukam dalszych inspiracji, jakie owoce można dodać.:)) śliczny blog, pozdrawiam:)
Gość: moniolek86
31.08.2010 19:47 odpowiedz
Pycha, u mnie w wersji z duzo mniejsza iloscia cukru i z brzoskwiniami:)
Gość: Tia
31.08.2010 12:10 odpowiedz
Zrobiłam w wersji z wiśniami, absolutna pycha, idealne brownies, takie przepisu właśnie szukałam. Wczoraj zachciało mi się blondies, więc wymieniłam czekoladę gorzką na białą. Babeczki są dobre (a raczej były), ale to nie to. Nie robiłam wcześniej blondies i się zastanawiam, czy one po prostu nie są tak gliniaste i brownisowe, czy po prostu nie należało iść na łatwiznę i trzeba mieć oddzielny przepis? Dzisiaj mnie korci, żeby wypróbować z czekoladą deserową, ale mam przeczucie, że jak brownies to tylko z gorzką. Może się w końcu na babkę z lady grey skuszę, bo też mi po głowie chodzi. Niemniej jednak przepis podstawowy jest świetny i będę do niego często wracała.
Gość: alikat
30.08.2010 19:39 odpowiedz
Dziś zrobiłam, dziś zjedzone! Jako, że chciałam bardziej puchate mniej brownies, ubiłam białka i wyszło super! Dodałam też mniej cukru, chociaż następnym razem jeszcze zmniejszę jego ilość. Przepis rewelwacyjny! Wyszło mi 11 babeczek w formie na muffiny z ikei. Następnym razem zrobię z wiśniami.
Gość: kalendarzyk
30.08.2010 09:03 odpowiedz
REWELACYJNE! Teraz pora na zakup blachy i następne będą muffinki z gruszką i imbirem, już mi leci ślinka.
Gość: olciaky
30.08.2010 06:32 odpowiedz
Czekolada?
tak, tak, tak!:)
Dorota, Moje Wypieki
29.08.2010 07:55 odpowiedz
Myślę, że wystarczy je owinąć w folię spozywczą.
Gość: mac-wit
28.08.2010 20:01 odpowiedz
Czytam i testuję Twoje przepisy mniej więcej od roku - jeszcze się nie zawiodłam, wszystko jest przepyszne. Właśnie wyjęłam drugą blaszkę muffinek z piekarnika :) zapach w domu roznosi się nieziemsko czekoladowy :) a dwóch muffinek już nie ma. Pychotka. Mam nadzieję, że jutro będą też takie dobre - mają być prezentem dla dziadków :) Dorotko, jak najlepiej je przechowywać, żeby nie straciły swej pyszności?
Gość: gina
28.08.2010 10:29 odpowiedz
Nie mialam wszystkich skladnikow, wiec dodalam margaryne zamiast masla, mleczna czekolade zamiast gorzkiej i kawalki banana zamiast malin... Po 20 minutach babeczki byly upieczone tylko na zewnatrz, a srodek byl jeszcze surowy, wiec poczekalam jeszcze 10 min. - wyszly ok, ale mysle, ze gorzka czekolada i maliny to zdecydowanie lepsze polaczenie, wiec wyprobuje nastepnym razem ;)
Gość: gper22
27.08.2010 21:32 odpowiedz
Zrobilam-ale chyba pieklam za dlugo bo wyszly mi dosyc suche (20 min), nastepnym razem sprobuje 15min. W smaku b. dobre choc lubie bardziej czekoladowe-czy powinnam dodac wiecej czekolady, czy wystarczy piec krocej?? :)
Ktos pytal o substytut dla czekolady-ja slyszalam o carob chips lub powder "Today, the main use of carob is as a substitute for chocolate. Carob chips can be used in any recipe that calls for chocolate chips, while carob powder and melted carob chips can substitute for cocoa powder and baking chocolate. The standard substitution for recipes is 1.5 to 2 parts carob for every 1 part of cocoa. Keep in mind that carob is naturally sweeter than chocolate, so you will not need as much sugar in the recipe.

Read more: What Are Carob Chips? | eHow.com www.ehow.com/about_5470849_carob-chips.html#ixzz0xqOVt7aM
Z tymze nie mam pojecia jak by to smakowalo. Pozdrawiam serdecznie!
Dorota, Moje Wypieki
27.08.2010 20:46 odpowiedz
Mjufca: silkonowa ma wysokość 3,5 cm, a metalowa 2,5 cm, W żadnej formie do muffinek nic Ci się nie rozleje na boki :) pozdrawiam :)
Dorota, Moje Wypieki
27.08.2010 20:36 odpowiedz
Iwona: babeczki zazwyczaj robi się jak babkę - uciera masło, wbija jajko, wszystkie składniki po kolei i miksuje. Muffinki to tylko wymieszanie w jednym naczyniu skł. suchych, w drugim mokrych i polączenie tego bez miksowania. Muffinki mają tez inną, bardziej grudkowatą strukturę.
Gość: kulawula
27.08.2010 19:23 odpowiedz
są boooskie!!!! wszystkim smakowały,po zrobieniu kilkunastu brownies,pobiegłam po masło i czekoladę i upiekłam kolejne,oczywiście była przyjaciółka,która odgania się od moich wypieków,bo nie chce przytyć,tak bardzo nie chciała ich jeść,że aż później pytała mojego TŻ,czy aby na pewno zjadł,bo nie chciała zjeść wszystkiego:)
jak dotąd,z tego robiłam z Twoich propozycji to brownies są zaraz po serniku toblerone już moim ulubionym smakołykiem:)
Polecam wszystkim babeczki są przeeepyszne:)
pozdrawiam:)
Gość: Sara
27.08.2010 15:16 odpowiedz
Blog Moje Wypieki śledzę już od dłuższego czasu i często wprowadzam w życie wypatrzone tu przepisy, a zaczęłam od wypieków bułeczek. Dziś zrobiłam babeczki a złożyło się ze niespodziewanie pojawiły się maliny w lodówce :), brat nie wytrzymał jak tylko usłyszał ze gotowe to od razu capnął jedna babeczkę i się rozpłynął nad jej smakiem, ze są klimatyczne i w ogóle. Mogę jedno powiedzieć ze 8 babeczek to za mało, a wyśmienite.
Gość: kari
27.08.2010 09:36 odpowiedz
Wypróbowałam, są smaczne choć mój chłopak myślał, że zamiast malin w środku jest dżem :p
Zastanawiam się jak wyszłyby takie białe babeczki z malinami
Gość: Iwona
27.08.2010 09:00 odpowiedz
Dorotko, mam pytanie: kiedy nazywamy je muffinkami a kiedy babeczkami?
Gość: Martin
27.08.2010 07:58 odpowiedz
Kika, a mi pierwszy raz wyszły pięknie wyrośnięte, aż się nie mogłam nadziwić jakie są cudowne! ;]
Gość: Igula
27.08.2010 07:42 odpowiedz
Uwielbiam muffinki, uwielbiam brownies, uwielbiam maliny - więc już wiem co pojawi się u mnie w sobotę na stole :)
Przepis już wydrukowany.
Gość: Mjufca
26.08.2010 21:58 odpowiedz
mam pytanie natury raczej technicznej ;) jaką wysokość ma Twoja blacha do muffin? chcę taką kupić i mam do wyboru z otworami o średnicy 7,5cm na górze, na dole 5cm a wysokość - 3cm, lub druga - 7cm, 5cm i 3,5cm. niby niewiele, ale we wtorek muszę upiec bardzo ładne muffinki, które muszą wyjść i nie mogą sie rozlać na boki, więc to ważne :)
z góry dziękuje za odpowiedź!

p.s. ślinię się na ich widok,ale we wtorek zrobię z gruszką + sernikobrownies z malinami :D
Gość: Kika
26.08.2010 20:24 odpowiedz
A moje się zapadły do środka nie mam pojęcia dlaczego? Najpierw pięknie urosły ale jak wyjęłam z pieca to skorupka, którą się zrobiła na górze zapadła się i muffiny są wklęsłe :( Ale smakowały pyyyyysznie :)
Gość: justi
27.05.2014 17:53 odpowiedz
za szybko wyciągnęłaś je z piekarnika. mi tez kilka razy tak się stało. trzeba je przestudzić chwilę przy częściowo otwartym piekarniku i wyciągać stopniowo. wtedy zdążą lekko stwardnieć i się nie zapadają. testowałam, działa.
Gość: bzu
26.08.2010 18:48 odpowiedz
zrobilam je dodając jeszcze część sernikową.....niebo
Gość: erato
26.08.2010 18:46 odpowiedz
Cudowne te babeczki ! Właśnie wyjęłam z piekarnika... i nie mogę się oprzeć: mocno czekoladowe, niezbyt słodkie, pachnące malinami. Wszyscy, którzy jeszcze się nie skusili, spróbujcie!
26.08.2010 16:15 odpowiedz
Dzięki za szybką odpowiedź ;) Wychodziłam do sklepu po czekoladę, wracam i wiem wszystko :))
Gość: Sarva
26.08.2010 15:48 odpowiedz
A jeżyny?:) Będę wdzięczna za odpowiedź... :) bo tak już na nie patrzę od wczoraj i aż mnie kusi, żeby je jutro upiec;)
Dorota, Moje Wypieki
26.08.2010 13:25 odpowiedz
Tak.
26.08.2010 13:00 odpowiedz
A wiśnie się nadadzą..? Wyglądają pięknie.
Gość: DorotaBubu
26.08.2010 12:02 odpowiedz
pyyyycha. Na szczęście dostałam malinki. Teraz czuję się błogo- właśnie zjadłam babeczki wyjęte prosto z piekarnika. Prawie język sobie poparzyłam;)
Gość: agnieszka
26.08.2010 10:17 odpowiedz
O, nie próbowałam jeszcze piec brownies w formie babeczek. Super pomysł. I pięknie wyglądają. ;)
A jeśli chodzi o czekoladę do ciast, to ja zawsze kuję na pobliskim targowisku, gdzie jest stoisko z produktami z bliskim końcem terminu ważności przez co są po niższych cenach. Czekolady zazwyczaj mają koniec terminu za miesiąc, jest Wedel, Milka lub Cadbury i kosztują tylko 2zł ;)
Gość: solnica
26.08.2010 09:26 odpowiedz
Upiekłam je wczoraj wieczorem. Siedziały w piekarniku 40 minut, za to były rewelacyjne. I w mieszkaniu pięknie pachniało czekoladą.
Piekłam w formie z Ikei. Bardzo łatwo odchodziły od papilotek. Na gorąco były najlepsze, bo maliny troszkę puściły sok. Są baaardzo czekoladowe. Dziś rano też były dobre, ale jednak już nie tak jak wczoraj. Polecam je jeszcze na gorąco.
Dziś robię jej jeszcze raz, na życzenie narzeczonego :-)
Gość: Mateusz15
26.08.2010 09:02 odpowiedz
Trzy literki: WOW!
Gość: kulawula
25.08.2010 21:01 odpowiedz
a ja dzisiaj piekłam dwa razy orzechowe z mascarpone,z tym,że te pierwsze wyszły bardzo gorzkie,podejrzewam,że orzechy były coś nie halo,za drugim razem z robiłam z migdałami i extra,ale te..z malinami to grzeszki,które będą mi się turlać po głowie,mam dzieci na wakacjach..kusi,chcę być dobrze zapamiętaną ciocią:)
Gość: agutek1981
25.08.2010 20:55 odpowiedz
Dziś upiekłam te pyszne babeczki, są bardzo wilgotne i stricte trzymałam się przepisu. Polecam nawet bez malin, bo tych niestety nie miałam w lodówce, a tak mi się chciało coś z czekoladą:))))
Dziękuję za każdy przepis na tej stronie.
Wszystko co robiłam wyszło znakomicie!
Pani Doroto ma Pani talent!
Gość:
25.08.2010 18:00 odpowiedz
Gdzie można kupić te sztywne papilotki? Ja mam z Tesco i są bardzo cienkie. Nie mam formy do muffin więc wkładam je właśnie do foremek na babeczki.
A te babeczki zrobiłam :). Miałam trochę świeżych malin i postanowiłam spróbować. Piekłam trochę dłużej, jakieś 25 minut. W środku są bardzo mokre, na wierzchu mają skorupkę. Z przepisu wyszło mi 12 sztuk, chyba mam mniejsze foremki.
Gość: Felix
25.08.2010 17:28 odpowiedz
Przepyszne !!!!!! Ten zapach podczas pieczenia, nawet moj maz ktory nie je cieplego ciasta, nie potrafil sie oprzec i wcina takiel prosto z piekarnika.
Gość: superunknown
25.08.2010 17:13 odpowiedz
Muszę powiedzieć, że dopiero gdy siostra przesłała mi kilka przepisów z Pani bloga zaczęłam zastanawiać się nad pieczeniem. To było jakieś... 6 miesięcy temu. Teraz mam w pełni wyposażoną kuchnię, piekę ciągle i jak moja poprzedniczka uzależniłam się od tego cudownego bloga... dzięki wielkie :)
Gość: tarja1987
25.08.2010 16:28 odpowiedz
Zrobiłam :) wyglądają, smakują i PACHNĄ cudownie. Następnym razem zrobię z podwójnej ilości składników, ponieważ zbyt szybko się kończą. :)
Gość: sinsentido
25.08.2010 15:33 odpowiedz
wyglądają cudownie!!!
wypróbuję, jak tylko będę miała czas :)

przy okazji muszę przyznać, ze po raz pierwszy odważyłam się skomentować, pomimo, że przeglądami Pani bloga niemal codziennie od ponad roku :)
zapraszam też na efekt mojej przygody z blogowaniem, która roczpoczęła się dzisiaj:
czasamisiechce.blogspot.com/
pozdrawiam! sinsentido
Gość: Marta
25.08.2010 13:46 odpowiedz
Zrobiłam te babeczki, wyszło mi ich 16, jeżeli chodzi o smak to mmmm... rewelacyjne!!!!
Dorota, Moje Wypieki
25.08.2010 13:08 odpowiedz
Karciakk, uda się na pewno, ale nie łatwiej skorzystać z przepisu na zwykłe brownies?
25.08.2010 13:06 odpowiedz
Bardzo apetyczne te babeczki. Brownie samo z sobie jest pyszne, a do tego jeszcze te malinki to już rozpusta ;)
Gość: karciakk
25.08.2010 12:55 odpowiedz
Przepiękne te babeczki, mam pytanie czy przepis nadaje się do wykorzystania na zwykłe ciasto piecczone w blaszce? Czy raczej nie będzie miało szansy się upiec?
pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
25.08.2010 11:31 odpowiedz
Jeśli nie masz blaszki są w sprzedaży specjalne papilotki sztywniejsze, w których muffinki się nie rozleją na boki. Polecam zakup takich papilotek jesli pieczesz okazjonalnie i blacha Ci nie jest potrzebna. pozdrawiam :)
Gość: monika
25.08.2010 11:27 odpowiedz
Wyglądają znakomicie. Doszłam do wniosku że też muszę takie zrobić. Maliny mam na działce i to sporo nawet, takie duże że jak naparstek ;) Tylko mam jeden mały problemik. Nie mam formy do muffinek... ;/ Czy dałoby radę gdybym włożyła papilotki do blaszek na babeczki i tak upiekła? Czy to się że tak powiem rozejdzie na boki? Bo samych papilotek do piekarnika to chyba się nie wstawia.
Gość: kathleene
25.08.2010 11:11 odpowiedz
Właśnie się pieką! :) Chyba mam mniejsze foremki silikonowe bo wyszło mi 12. Będzie o jedną więcej dla każdego ;)
25.08.2010 09:59 odpowiedz
Babeczki wyglądają prześlicznie, aż ślinka cieknie, pozdrawiam:-)
Gość: aurinko
25.08.2010 09:56 odpowiedz
Sliczne dzieki za odpowiedz:)Jesli sie odwaze to umieszcze kilka finskich przepisow :)
Gość: martam21
25.08.2010 09:39 odpowiedz
mój maz będzie przeszczęsliwy:)))uwielbiamy brownies:)))co widac po naszych brzuszkach-niestety:)))
wczoraj robiłam Twoje gruszkowe i zostaly pozarte w ciagu dwóch godzin...nawet nie wiem jak smakują "nie na cieplo":)))
Dorota, Moje Wypieki
25.08.2010 09:23 odpowiedz
Viokaf, mozna uzyć malin mrożonych :)
Dorota, Moje Wypieki
25.08.2010 09:23 odpowiedz
Aurinko, nie jest w cale trudno prowadzić bloga, naprawdę :). Jak będziesz zakładała polecam jednak platformę bloggera. pozdrawiam :)
Gość: aurinko
25.08.2010 08:59 odpowiedz
Wspanialy przepis Dorotko!Idealny na weekend-od kilku dni jestem szczesliwa posiadaczka silikonowej formy do muffinek:)wiec upieke i dam znac jak bardzo nam smakowaly:)Sledze Twoje przepisy juz od dawna.Jestes wspaniala! -dzieki Tobie powoli ucze sie piec:)co sprawia mi ogromna radosc.Chcialam Tobie powiedziec ze wyprobowalam juz wiele Twoich przepisow i kazdy z nich byl sukcesem:)Jestes cudowna inspiracja dl mnie:)Bardzo bym chciala zaczac swojego bloga -mysle ,ze w przyszlosci moja roczna teraz coreczka miala by wspaniala pamiatke no i jaka przydatna:)Musze przyznac jednak ,ze przeraza mnie praca z komputerem hehe;)Powiedz czy trudne bylo dla Ciebie opanowanie obrobki bloga?Serdecznie pozdrawiam z deszczowej Finlandii
Gość: viokaf
25.08.2010 08:59 odpowiedz
Pani Dorotko czy można użyć w tym przepisie malin mrożonych?Pozdrawiam
Gość: darki85
25.08.2010 08:46 odpowiedz
aż mi ślinka cieknie (:może zrobię je na niedzielny podwieczorek (:
Gość: Tusia
25.08.2010 08:02 odpowiedz
z przyjemnoscia od pewnego czasu zagladam na bloga i z jeszcze wieksza przyjemnoscia pieke na podstawie Twoich przepisow. Malinowe brownies zdecydowanie zagoszcza na stole u mnie w domu. Prawdopodobnie sprosze gosci i podam je tak jak w jednej z moich ulubionych kawiarni poznanskich, na cieplo w kawalkach z lodami waniliowymi i bita smietana obsypane jeszcze swiezymi malinami. Nieznosna bomba kaloryczna, ale smakuje nieziemsko, a z brownis z Twojego przepisu bedzie na pewno jeszcze lepsze niz kawiarniany =) wersja jagodowa tez bylaby godna sprobowania....
Gość: olex92
25.08.2010 07:45 odpowiedz
Ciekawa jestem czy dałoby się wcisnąć do tych babeczek serek i zrobić mini wersję serniko - brownies z malinami :)
Gość: Desperate
25.08.2010 07:16 odpowiedz
Pięknie ci wyszły. I nic dziwnego że nie przetrwały długo. Twoje dzieci to mają z tobą raj. ; )
Gość:
25.08.2010 06:57 odpowiedz
Eh, gdyby nie to, że zostało mi 20zł do końca miesiąca.... :(
Wypróbuję przepis w następnym, już nie mogę się doczekać..
Pozdrawiam :) Uwielbiam ten blog, samym patrzeniem odczuwam jakiś stopień satysfakcji:)
Gość: myniolinka
25.08.2010 05:38 odpowiedz
zdecydowanie na ciepło wyjadałabym :)
Gość: majanaboxing
25.08.2010 04:35 odpowiedz
Jak widze słowo 'brownies' to moja wyobraźnia zaczyna szaleć ;)) Uwielbiam, więc po prostu sięgam łapką po jedną, nie .. , po dwie takie babeczki:)
Pyszny pomysł - brownies z malinami:)
Pozdrawiam Dorotko:)
Gość: ewa
24.08.2010 22:26 odpowiedz
Przecudnej urody są te babeczki :) Co ja bym dała aby móc choć jednej spróbować ;)
Gość: karmel-itka
24.08.2010 21:57 odpowiedz
w mojej kuchni także jest wiele przepisów "uniwersalnych", idealnych na każdą porę roku, do których wracam bardzo często. na przykład muffiny czy też serniki w każdej postaci.
ale te brownies mnie urzekły. tak apetyczne... ;]
Dorota, Moje Wypieki
24.08.2010 21:26 odpowiedz
Sandra, nie jadłam podobnego, ale jesli zrobiłabyś malinowe crumble, podała z lodami waniliowymi i polała sosem z białej czekolady to wyszłoby coś przypominającego chyba ten deser :)
Gość: david.5
24.08.2010 21:24 odpowiedz
Rewelacja! Wydrukowane, czeka do wypróbowania... Pozdrawiam David.
Dorota, Moje Wypieki
24.08.2010 21:23 odpowiedz
M. nie znam dobrego substytutu dla czekolady.. może duża ilość kakao, ale to na to samo w sumie wychodzi ;) Ewa: do wypieków zazwyczaj nie daje się mlecznej czekolady. Babeczki mają dużo cukru i dając mleczna czekoladę totalnie je zasłodzisz i zniszczysz ten najlepszy smak. Dodam tylko, że moim dzieciom bardzo smakowały, a one też raczej za gorzką nie przepadają. Choć oczywiście z mlecznej tez wyjdą.
Gość: Sandra
24.08.2010 21:20 odpowiedz
O, widzę, że mam zaszczyt być pierwszą w komentarzach :) Mam małą prośbę. A mianowicie niedawno, będąc w Poznaniu wpadłam do kawiarni z ogrodem ,,Fanaberie'', gdzie skosztowałam chyba najpyszniejszy deser jaki dane mi było zjeść. Były to warstwowo nałożone lody waniliowe, ciepłe maliny z kruszonką (w menu było napisane że była to kruszonka migdałowa, choć po spróbowaniu mogę ręczyć że były to skruszone herbatniki :D ) z polewą z białej czekolady. Niestety kompletnie nie pamiętam jak były ułożone warstwy ani czy maliny były wymieszane z kruszonką itd. Stąd moja prośba, czy w związku z tym, że Twoje wypieki są zawsze pyszne i udane oraz naprawdę cenię sobie Twoje rady i przepisy, mogłabyś odtworzyć ten deser? Może nawet jadłaś kiedyś podobny ? Chciałabym zrobić taki moim dzieciom, a nie jestem pewna jak się do tego zabrać, żeby efekt był równie powalający. Liczę na Twoją pomoc :)
Gość: Ewa
24.08.2010 21:19 odpowiedz
Z mlecznej czekolady też wyjdą? nie przepadam za gorzką..
Gość: M.
24.08.2010 21:17 odpowiedz
Dorotko, śledzę Twojego bloga od roku codziennie i często testuję Twoje przepisy.Części jednak nie mogę sprawdzić, bo nie spożywam w ogóle czekolady i zastanawiam się, czy mogłabyś mi polecić jakiś zamiennik. W przeszłości uwielbiałam brownies i inne mocno czekoladowe ciasta i czasem myślę o ich upieczeniu, ale ta nieszczęsna czekolada... Mam nadzieję, że wpadniesz na jakiś genialny substytut czekolady, nie będący nią ;) Pozdrawiam serdecznie!
Gość: poziomka195
24.08.2010 21:16 odpowiedz
Wczoraj były jagodowe..no a jutro malinowo-czekoladowe!!I jak tu schudnąć?Ale ja uwielbiam takie pyszności więc..do dzieła..Pani Dorotko jestem uzależniona ..od Pani apetycznego bloga.
Pozdrawiam.




do góry