Ładowanie strony
Najsłodszy blog w sieci



3 października 2007

Babeczki czekoladowo - wiśniowe


Babeczki czekoladowo - wiśniowe

Czekoladowe babeczki z dżemem wiśniowym autorstwa Nigelli Lawson (z 'How to be z domestic goddess'). Smakują wybornie, są mięciutkie, delikatne i takie pachnące... a dżem wiśniowy nadaje im wilgoci. Z pewnością do przepisu wrócę i to już niebawem, bo moim wybrednym dzieciom smakowały ;-).

Składniki na 12 babeczek:

  • 125 g masła
  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 300 g dżemu wiśniowego
  • 100 g cukru (można dać więcej lub mniej - to zależy od słodkości dżemu)
  • szczypta soli
  • 2 duże jajka, roztrzepane
  • 150 g mąki pszennej
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Masło roztopić w garnuszku. Pod koniec roztapiania dodać połamaną czekoladę. Chwilę podgrzać, ściągnąć z palnika, wymieszać do roztopienia. Przestudzić. Dodać dżem, cukier, szczyptę soli i jajka. Wymieszać rózgą kuchenną do dokładnego połączenia się składników. Wsypać przesianą mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i sodą oczyszczoną. Wymieszać do połączenia się składników.

Przełożyć do formy do muffinów, wyłożonej uprzednio papilotkami, do 3/4 wysokości papilotki. Piec w temperaturze 180ºC przez około 25 minut. Wyjąć, wystudzić na kratce.

Polewa czekoladowa:

  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 100 ml śmietany kremówki 30%
  • 12 wiśni kandyzowanych 

Śmietanę kremówkę podgrzać w garnuszku, prawie do wrzenia, zdjąć z palnika. Dodać drobno posiekaną czekoladę, odstawić na 2 minuty. Po tym czasie wymieszać do powstania gładkiej polewy czekoladowej. Odczekać do jej lekkiego zgęstnienia. Polać po babeczkach. Ozdobić wiśniami.

Smacznego :-).

Babeczki czekoladowo - wiśniowe

Średnia ocena: 8,6  (liczba głosów: 12)

Dodaj komentarz
Pozostało znaków: 5000 
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.
Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć.
Zanim zamieścisz pytanie upewnij się, czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach).
Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.
Zaloguj się, aby dodać komentarz lub skomentuj jako gość, korzystając z poniższego formularza.
Imię/nick*:
Strona WWW:
Weryfikacja antyspamowa*:
Komentarze (116)
1  2
kamila_20 profil
08.04.2017 22:31 odpowiedz
:D
Johannah profil
09.04.2017 17:10 odpowiedz
Super! I babeczki i zdjęcie! :-)
megika profil
01.04.2016 22:03 odpowiedz
Czy ta maslana mase ostudzic przed dodaniem dzemu maki itd czy dodawac do goracej masy? Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
02.04.2016 20:25 odpowiedz
Masa może być ciepła, ale nie gorąca. Jajka by się ścięły przy dodawaniu. 
wikuś profil
26.03.2016 18:28 odpowiedz
:-)
wikuś profil
26.03.2016 18:28 odpowiedz
Już są :-)
wikuś profil
26.03.2016 16:57 odpowiedz
Właśnie robie :-) tylko nie wiem co ja robię nie tak, bo jak zawsze zamiast 12 wyszło mi 16 :-) zaraz idą do piekarnika...

Gość: magda
30.01.2015 17:39 odpowiedz
Pychotka :) zamist pszennej dałam orkiszową mąkę i minimalną iliść cukru .Lekkie, pięknie wyrośnięte :) Pozdrawiam
cytryna profil
30.10.2014 12:00 odpowiedz
Ciasto wilgotne, dla mnie super. Dodałam dżem własnej roboty z całymi wiśniami, dzięki czemu co jakiś kęs trafia się na wisienkę. Mój synek oszalał na ich punkcie. Ps. Zrobiłam bez cukru i polewy dla malucha
gugusiakck profil
02.10.2014 21:30 odpowiedz
Dla mnie nie będą to moje ulubione babeczki. Fakt - wypiek wychodzi miękki i wilgotny, ale no bez szału w smaku. Do tego kiepsko wyrastają. Są dobre i temu nie da się zaprzeczyć. Ale z Twoich przepisów wychodziły mi już o wiele smaczniejsze wypieki ;)
Andzia01 profil
30.08.2014 11:29 odpowiedz
Gdy je upiekłam zorientowałam się, że to ten sam przepis co na "Murzynek z wiśniami";) Tylko te babeczki wyszły bardzo delikatne, mniej zwarte od murzynka. Może to przyczyna użycia dżemu a nie konfitury...? Zrobiłam wersję bez polewy i z dżemem truskawkowym.
Gość: joan.na30
01.01.2014 21:12 odpowiedz
Pycha! Zrobilam z drzemem malinowym i kremem z kremowki, mascarpone i czekoladowego nesquika, ktory swietnie pasuje do roznych czekoladowych babeczek. Kolejny udany wypiek:)
Gość: Nav
15.12.2013 21:31 odpowiedz
Babeczki bardzo dobre, mają świetną, puszystą konsystencję, ale niestety - pomimo zużycia całego słoika - w ogóle nie czuć w nich dżemu. Robiłam z dżemem malinowym. Jest może lekki posmak, ale niebardzo. Może jakby nakładać dżemu już w foremce, tzn. nałożyć masę do formy do połowy wysokości, na to łyżkę dżemu i przykryć drugą połową masy - wtedy może lepiej byłoby czuć ten dżem?
Gość: kopik2006
01.12.2013 21:23 odpowiedz
Niezły numer dziś zrobiłam. Zapomniałam dodać jajek! Ciasto i tak wyszło ekstra, piekłam je w formie do tarty. Często tez robię je jako torcik czekoladowy, ale wtedy trzeba zjeść jeszcze tego samego dnia, bo następnego jest już zbyt mokre. Nie spodziewałam się, że bez jajek wyjdzie normalne, pełnowartościowe ciasto a nie czekoladowa "breja" ;P
Polecam, bo w każdej foremce (tortownica, tarta, czy tak jak powinno być w babeczka) wychodzi wspaniałe !!
Gość: Quee
11.11.2013 15:00 odpowiedz
bardzo polecam, zawsze wychodzą, czasem dodaję inny dżem ale są niezawodne i proste w wykonaniu,przepyszne z bitą śmietaną :)
dutch profil
03.11.2013 09:54 odpowiedz
Piekłam te babeczki już 4 razy znikają w pół godziny :)
Z braku wiśni do przystrojenia , ostatnim razem udekorowałam tylko kolorowym kremem tez smakowały wspaniale:) szczerze polecam
agaś profil
20.07.2013 09:19 odpowiedz
Upiekłam w formie mikro babeczek:) ładnie zachowują kształty, są wilgotne i bardzo dobre:) Dodałam mniej cukru, bo dżem był słodki:)

Gość: Natka
10.07.2013 18:34 odpowiedz
Rewelacyjne wilgotne I lekkie
Szczęściara profil
17.08.2012 23:04 odpowiedz
Właśnie się chłodzą. Będą idealne jutro po śniadaniu :)
Szczęściara profil
17.08.2012 20:42 odpowiedz
Rozumiem, że sodę należy wymieszać razem z mąką i proszkiem do pieczenia? W przepisie chyba jej nie ma.
Dorota, Moje Wypieki
17.08.2012 22:21 odpowiedz
Tak.
Kamix84 profil
14.08.2012 13:56 odpowiedz
Często je piekę, wszystkim bardzo smakują! Polecam!
Gość: Iwonka
30.03.2012 21:32 odpowiedz
Zrobiłyśmy, wyszło pyszne, choć trzymałam je aż 50min w piekarniku! Jest puszyste i dość kwaśne, ale to wina mojego dżemu (w zeszłym roku chyba siostra trochę cukru do niego poskąpiła, że tak trzepie o ścianę;) ) Eksperyment zakończony sukcesem;)
Gość: Iwonka
28.03.2012 18:12 odpowiedz
No to się okaże, zobaczymy;) zrobię to dam znać jak i co;)
Dorota, Moje Wypieki
27.03.2012 20:08 odpowiedz
Tak, powinno :).
Gość: Iwonka
27.03.2012 19:36 odpowiedz
Witam! Nie raz robiłam już te muffinki i bardzo smakuje mi ten przepis i mam małe pytanko w związku z nim. Czy da się zrobić (czyli czy wyjdzie;)) z niego ciasto na całej blaszce? Nie mam w akademiku formy do muffinek, a chciałabym zrobić dziewczynom na spróbowanie;)
pozdrawiam i czekam na odpowiedź;)
Gość: Sońka
04.03.2012 11:54 odpowiedz
Hej, kolejny przepis od Ciebie, który wypróbowałam i się zakochałam:)) Moja siostra, która w życiu nic nie upiekła, a muffiny robiłam u niej w domu, była zachwycona i zszokowana, łatwością przygotowania:) I wrzucam jak zwykle zdjęcie, ja nie robiłam polewy czekoladowej, tylko zrobiłam moje ukochane czekoladowe ganache... pychota:D
imageshack.us/photo/my-images/855/muffiny.jpg/
Pozdrawiam ciepło z coraz wiosenniejszej Warszawy:)
Gość: i-cioccolata
01.03.2012 10:13 odpowiedz
Moje ulubione:) zawsze wychodzą! Pięknie rosną i są wilgotne. Mieszam konfiturę wiśniową i wiśnie pozostałe z produkcji nalewki:) mniam:)
Gość: rurzi77
13.02.2012 21:58 odpowiedz
No to jest czysta poezja! Właśnie tego smaku i konsystencji babeczek szukałam od dawna, a prostota i szybkość wykonania zaskakuje jeszcze bardziej! Zamiast dżemu wiśniowego dodałam konfiturę, więcej owoców zamiast zwykłej papki, które dopełniają smak babeczki, a cena konfitury z biedronki pozwala na użycie nawet dwóch :) No i w związku z jutrzejszym świętem zrobiłam je w serduszkowych foremkach, więc słodkości nie ma końca :) dziękuję za słodziuchny przepis i pozdrawiam walentynkowo :)
Gość: Irena
29.01.2012 16:04 odpowiedz
Bardzo pyszne.
Zrobiłam dzisiejszego popołudnia. Z braku dżemu wiśniowego zastąpiłam go malinami ze słoika. Wspaniałe! Bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły. Puszyste, mięciutkie, nie opadły dużo. Moje pierwsze w pełni udane babeczki :) Dziękuję!
Gość: katrin178
23.12.2011 09:36 odpowiedz
Pięknie wyglądają ;) Właśnie je piekę na święta, ale w przepisie zgubiłaś sodę ;)
Pozdrawiam, Wesołych Świąt wszystkim!!
Dorota, Moje Wypieki
09.12.2011 12:59 odpowiedz
Tak, ale dżem dodaje im wilgotności i przedłuża świeżość.
Gość: czarownica
08.12.2011 21:44 odpowiedz
a można tak bez dżemiku, tylko same takie czekoladowe??
Dorota, Moje Wypieki
03.12.2011 21:48 odpowiedz
To rzeczywiście nie mogłaś zbyt długo miksować. Nie wiem dlaczego, w takim razie..
Gość: melimejka
03.12.2011 21:41 odpowiedz
Witam
Robiłam je już dwa razy, tak szybko się nie poddaję:-) Za pierwszym razem, wszystkie składniki wymieszałam ręcznie, nie sądzę aby było za długo... opadły. Za drugim razem jajka utarłam z cukrem (mikserem) i dodałam resztę składników mieszając ręcznie. Również opadły. Fakt jest taki, że są pyszne tylko takie nie wyględne się robią:-(
Dorota, Moje Wypieki
03.12.2011 20:30 odpowiedz
Wydaje mi się, że mogłaś zbyt długo miksować ciasto.
Gość: melimejka
03.12.2011 20:13 odpowiedz
Nie wiem co robię nie tak? Nie miewam problemów z przepisami od Pani zawsze wszystko super i pyszne:-) Tym razem jednak mufinki rosną i po chwili opadają:-( czy może Pani podpowiedzieć w czym może być problem?
Będę wdzięczna
Pozdrawiam
meli

Ps dziękuję za wszystkie przepisy z których niejednokrotnie korzystam:-)
Gość: Agata
30.11.2011 14:56 odpowiedz
Droga Doroto,
Piekłam dziś te babeczki - mój pierwszy raz z muffinami. Nie miałam dżemu wiśniowego - zamiast niego w środku wylądował truskawkowy, jednak moje babeczki nie wyrosły wcale tak jak Twoje, co może być przyczyną?

Tak jak powiedziałam zamieniłam dżemy, nie miałam sody więc zamiast tego dałam dodatkową łyżeczkę proszku do pieczenia do którego przesiałam mąkę. Dodałam to potem do masy i mieszałam do momentu kiedy nie widziałam białych "mącznych" plamek - ciasto było trochę nieregularne (podejrzewałam, że to wina dżemu lub grubego cukru). Włożyłam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni (mam niestety stary piekarnik gazowy, grzałka tylko od dołu, mufinki poszły na najwyższą pułkę), po 20 minutach zauważyłam jednak że temperatura spadła do 150 stopni i ciastka byly od góry zupełnie "mokre", podkręciłam temepraturę i tak przy około 200 stopniach siedziały jeszcze z 7/8 minut.

Są całkiem smaczne, wydaje mi się, że nie ma zakalca jednak nie wiele wyrosły i raczej "wylały się" z papilotek. Masz może jakieś porady na przyszłość? Obiecałam koleżankom muffiny i teraz się boję faux pas :)
Gość: smooth_sky
26.11.2011 14:17 odpowiedz
:) kolejny wypróbowany i udany przepis :)
nie zrobiłam polewym za to do środka włożyłam po czekoladce z wiśnią w likierze. BOSKIE!
moja na nie nazwa w takim wydaniu - mon cheri :)
Gość: Monika
20.11.2011 09:47 odpowiedz
Pani Doroto,
ratunku! Zrobiłam dziś te muffiny po raz drugi i znowu mi nie wyszły ;( Ciasto zamiast rosnąć do góry, rozlewa się na boki. A jak już trochę urośnie, to potem opada i robi się dziura ;( w dodatku dzisiaj musiałam je piec ponad 45 minut. normalnie masakra jakaś. nie wiem co robię nie tak :/
Gość: Myszowiec88
02.08.2011 12:35 odpowiedz
Dziękuję, w takim razie wieczorem zabieram się za wypieki bo jutro w odwiedziny wpada przyszła teściowa ;)
Dorota, Moje Wypieki
02.08.2011 12:33 odpowiedz
Gorzka. Jeśli nie lubisz, dodaj mlecznej w propocji pół na pół.
Gość: Myszowiec88
02.08.2011 12:32 odpowiedz
Ta polewa będzie słodka czy raczej nie? Czy kremówka nada jej słodkości przy gorzkiej czekoladzie? bo osobiście nie przepadam za polewami ... lubię mleczne czekoladki i polewa kojarzy mi się zawsze z gorzkawym smakiem ;)
Gość: jill5
10.07.2011 18:32 odpowiedz
Przepyszne muffinki! Dodałam świeżych wiśni zamiast dżemu i czekoladę pol na pol gorzka i mleczna - przepychota. Jedynie polewa mi nie wyszla tak ladna jak u Ciebie no i nie zastygla do konca.
Gość: dzika-kiszka
23.06.2011 20:38 odpowiedz
Witam
Dzisiaj zrobiłam, jednak zamiast dzemu wisniowego uzylam dzemu malinowego. Wyszły tak cudne. Robiłam juz nieraz muffinki, ale nigdy nie wyszły tak delikatne i puszyste mimo ze urosły dość płaskie.Mysle ze do czekolady najbardziej pasuje własnie Wiśnia, lub też malina.
Gość: Monika86
28.05.2011 19:12 odpowiedz
Robiłam dzisiaj, póki co czekają na pożarcie, ale wyglądaja fantastycznie !! Powiedz mi dlaczego moje nie rosnąz taką górką tylko są płaskie ? To samo mam w kawowych, które też dzisiaj machnęłam :)
Dorota, Moje Wypieki
06.03.2011 21:49 odpowiedz
Możesz. A czy to nie jest kremówka? W UK kremówka to double cream lub whipping cream. Heavy whipping cream to na pewno kremówka.
Gość: suzunia
06.03.2011 20:24 odpowiedz
Dorotko czy ta kremowke moge zastapic heavy whipping cream?
jesli nie to moze podsuniesz mi nazwe tego ....sorki za takie pytania ale jestem noga z wypiekow ....ale staram sie jak moge ;)
Dorota, Moje Wypieki
06.03.2011 12:52 odpowiedz
Masła, ale mniej, 50 g. W USA jest kremówka na pewno :)
Gość: suzunia
06.03.2011 02:18 odpowiedz
Dorotko co moge uzyc do polewy zamiast kremowki ?...obawiam sie ze w Usa nie znjade jej
Gość: Agnieszka
15.02.2011 18:38 odpowiedz
Musze przyznac ze takie sobie, smakuja jak klasyczny murzynek, nie czuc smaku wisniowego.
Gość:
06.02.2011 18:13 odpowiedz
Przepyszniaste te mufinki - jednocześnie puszyste, leciutkie, czekoladowe i wilgotne - mmmmmmmmmmmmmmniami!
Dorota, Moje Wypieki
17.01.2011 09:20 odpowiedz
Może byc ciepła mikstura, choc nie może byc wrząca.
Gość: jacek28.1
16.01.2011 20:14 odpowiedz
CZY MASŁO Z CZEKOLADĄ TRZEBA WYSTUDZIĆ?
Gość: marta87
06.10.2010 12:02 odpowiedz
Witam! Bardzo dziękuję za ten przepis. Uwielbiam połączenie wiśnie-czekolada. Nie mam dużego doświadczenia w kuchni, ale postanowiłam spróbowac swoich sił ;-). Babeczki wyszły znakomicie - mięciutkie, pachnące i pyszne. Niestety za szybko się skończyły :-D. Pozdrawiam!
Gość: Elen
02.10.2010 16:07 odpowiedz
Upiekłam bez polewy, mniej roboty i mniej kalorii ;) Dodałam zamiast dżemu konfiturę z całymi wisienkami i... niebo w gębie! Pyszne, mi smakują o wiele bardziej niż chocolate chip muffins, w których wyczuwalny dla mnie był smak proszku do pieczenia.
Gość: sawako
28.08.2010 16:06 odpowiedz
upiekłam dzisiaj i wszyscy mają do mnie pretensje, że wyszło zdecydowanie za mało XD następnym razem koniecznie muszę zwiększyć proporcje (i zaopatrzyć się w większą formę!). co prawda zamiast dżemu użyłam wiśni w zalewie (po roku w końcu trzeba zużywać zimowe zapasy), ale wyszły naprawdę smaczne - nie za słodkie, wilgotne i o idealnej fakturze. właściwie każdy przepis z twojego bloga jaki do tej pory przerobiłam taki był - udany w każdym calu - zdecydowanie motywujesz mnie do pieczenia!
Gość: mamafrania13
06.06.2010 19:45 odpowiedz
Przyznam się - nie jestem fanką muffinek. A raczej nie byłam - do dziś - bo dziś upiekłam te muffinki i są rewelacyjne - miękkie, pachnące, wilgotne i aromatyczna. Ja wzięłam pól na pół czekoladę gorzką z mleczną. Super przepis!
Gość: tebis23
21.03.2010 14:15 odpowiedz
Piekłam na urodziny synka. Hit wieczoru. Wszystkie poszły jak woda a że robi się je bardzo szybko upiekłam zaraz drugie. Gorąco polecam.
Gość: mirabelka
10.03.2010 16:48 odpowiedz
Zrobiłam kolejny raz,ale w wersji pomarańczowej-taka czekolada gorzka i konfitura też pomarańczowa.Polewa z czekolady mlecznej.Babeczki wyszły równie pyszne jak wiśniowe.Polecam wielbicielom połączenia pomarańczy i czekolady.
Już planuję wersję malinową z białą czekoladą do środka i być może na górę.
Muffiny z tego przepisu są super wilgotne,a takie lubię najbardziej.
Gość: kasia.ro
24.01.2010 12:50 odpowiedz
Upiekłam te muffinki wczoraj bo mi się miało na słodycz. A że w piwnicy zalegała konfitura malinowa to użyłam jej zamiast wiśniowego dżemu, no i nie miałam gorzkiej czekolady tylko mleczną, więc zredukowałam ilość cukru.
No i co? No i pysznie :o)) To bedą jedne z moich ulubionych, dziś już po nich tylko wspomnienie... chociaż konfitura malinowa jeszcze jest w zapasie więc kto wie... ;o)) Dziękuję!
Gość: endvira
06.01.2010 18:22 odpowiedz
Witam :) Kolejne muffiny, które wypróbowałam z Twojego przepisu i muszę przyznać, że są ... obłędne :) Moje ulubione zdecydowanie! Za pierwszym razem, gdy je piekłam, nawet nie spróbowałam (grypa połączona z brakiem smaku), a robiłam je na dla mojego chłopaka na pożegnanie w pracy (bo tak ładnie wyglądały, a poza tym mam mnóstwo dżemu wiśniowego). Spotkały się z tak dobrym przyjęciem, że musiałam zrobić jeszcze raz :) Dziękuję za super przepis i pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
20.12.2009 14:45 odpowiedz
Ja kupuję już w alkoholu lub mrożone. pozdrawiam :)
Gość: lilisaszet
20.12.2009 12:09 odpowiedz
hej
czy mozesz napisac jakie wisnie najlepiej kupic - te ktore kupuje zawsze sa kiepskie w smaku i sztuczne a skonczyly mi sie wisnie w syropie wlasnej roboty.

pozdrawiam i podziwiam za zapal pomysly i zdjecia :)
Gość: lilisaszet
20.12.2009 12:06 odpowiedz
hej
czy mozesz napisac jakie wisnie najlepiej kupic - te ktore kupuje zawsze sa kiepskie w smaku i sztuczne a skonczyly mi sie wisnie w syropie wlasnej roboty.
pozdrawiam i podziwiam Twoje pomysly zdjecia i zapal do pracy :)
Gość: mirabelka
25.11.2009 15:39 odpowiedz
Moje ulubione muffiny!
Jako pozostałość po fazie muffinowej w ciąży :) mam przeszło 40 przepisów na tego typu babeczki jednak te piekę najczęściej.
Uważam,że są doskonałe.Według mnie lepsze na drugi dzien niż zaraz po upieczeniu.
Miękkie,wilgotne,mocno czekoladowe.Wiśnie fajnie przełamują smak czekolady i słodycz polewy.Robię ją troszkę inaczej.Mleczną czekoladę roztopioną na parze mieszm z odrobiną mleka.Zamierzam zrobić wesję pomarańczową-taki dżem do środka i skórka.Dam znać co z tego wyszło:).Dziękuję Dorotko za ten przepis.
Gość: nantalie
15.11.2009 09:22 odpowiedz
Witaj, od dłuższego czasu śledzę Twoje wypiekanie i przyznam, że niejednokrotnie z sukcesem upiekłam coś od Ciebie. Nigdy jednak nie komentowałam tego, ale chciałam się podzielić z Tobą muffinkowym doświadczeniem. Twoje czekoladowe wiśniowe muffiny zrobiły furore w domu, jednak zamiast dżemu, którego nie miałam, dodałam drylowane wiśnie w spirytusie z nalewki wiśniowej. Muffinki były (bo od wczoraj wieczora nic juz nie zostało ;) ) kruche - co zapewne jest winą braku dżemu, ale za to całe wiśnie były wyborne. Ciasto naciągnęło troche alkoholowym aromatem i wyszło wprost bajecznie! Zaglądam do Ciebie prawie codziennie i sprawdzam co nowego :) pozdrawiam serdecznie i czekam na kolejne powalające przepisy!!
Gość: tibbidabo
02.10.2009 12:39 odpowiedz
Nie jestem Dorotą i nie chcę uchodzić za eksperta, ale raczej możesz, tylko musisz wysmarować foremkę masłem i wysypać bułką tartą:)

pieke.blox.pl
Gość: patusiak.only
02.10.2009 10:36 odpowiedz
Dorotko, zabrakło mi papilotek :/ czy mogę upiec babeczki bez nich?? Czy muszę jakoś wysmarować formę?? Boję się, że bez papilotek nie wyciągnę muffinek z tych otworków... boję się, że je uszkodzę ;/
Gość: ewuu_ewuu
02.10.2009 09:55 odpowiedz
Kolejny mega udany wypiek z Pani strony. Polecam gorąco. Wszystkim gościom smakowały i do tego ta przepyszna polewa mmmmm
Gość: justa4050
03.08.2009 07:32 odpowiedz
oj wygladaja przecudnie, czas abym je upiekła
Gość: myniolinka
03.08.2009 06:32 odpowiedz
upiekłam te muffinki, były baaardzo czekoladowe natomiast wiśni aż tak bardzo nie było czuć. Zrobiłam je jako "babeczki z czarnego lasu" :) polecam
Dorota, Moje Wypieki
29.04.2009 12:26 odpowiedz
Trzeba piec w formie do muffinek, a papilotki muszą być dopasowane do wielkosci foremek. pozdrawiam
Gość: natalia19
28.04.2009 13:23 odpowiedz
już kilka razy piekłam te babeczki i ciągle rozjeżdżają mi się w papierkach... Co mam zrobić by ładnie wyrosły wzwyż, a nie w bok?
pozdrawiam
Gość: Monika
21.04.2009 19:35 odpowiedz
Te muffinki są pyszne! To pierwsze, jakie robiłam i wprawdzie nie wyrosły jakoś imponująco, ale na zdjęciach widzę, że tak ma być :) Także dziękuję bardzo za przepis - robi się szybko i bezproblemowo. Nawet taki laik cukierniczy jak ja dał radę :D
Dorota, Moje Wypieki
04.04.2009 14:45 odpowiedz
Czesem przyczyną opadaia ciasta bywa zbyt długie mieszanie/miksowanie składników. Choć przyczyn może być wiele..
Gość: iska_30
03.04.2009 18:44 odpowiedz
A mi urosły a następnie opadły :(. No tak to jeszcze mi się muminki nie zachowały. Dorotko, co mogło być tego przyczyną, nie wiesz? A miały być "wyjściowe"...
Gość: natalia19
22.03.2009 18:02 odpowiedz
zrobiłam je wczoraj wieczorem, były przepyszne i dzisiaj rano choć zrobiłam ich więcej już nic nie było :)
poizdrawiam
Gość: karolina
13.03.2009 16:35 odpowiedz
Dziękuję bardzo za rewelacyjny przepis !! Nie miałam akurat pod ręką czekolady - dodałam więc kakao, a zamiast dżemu wiśniowego - dałam brzoskwiniowy. Wyszły rewelacyjnie pyszne, mięciutkie i puszyste. Dzięki.
Gość: bjedrona
06.03.2009 18:41 odpowiedz
upiekłam je dziś, dodałam jeszcze do środka wiśnie. Nadal nie dorobiłam się formy na muffiny (choć stale na nią choruję), muffiny piekłam więc w podwójnych papilotkach. Nie rozlały się, pięknie urosły i w ogóle to się nimi zachwycam, bo wyglądają tak uroczo jak na rysunkach mojej siostry, przedstawiających idealne ciastko ;) dziękuję po raz kolejny!

ps. tak się uzależniłam od Twojego bloga, że jak przyjeżdżam do domu na weekendy to nie wychodzę prawie z kuchni tylko ciągle coś piekę ;)
Gość: ewaschronisko
05.02.2009 16:07 odpowiedz
Dorotuś są obłędnie pyszne i pięknie wyglądają!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Dorota, Moje Wypieki
28.10.2008 20:41 odpowiedz
Polewa zawsze się błyszczy od razu po przyrządzeniu, potem matowieje, nie ma specjalnego sekretu, moze to zalezy od czekolady? pozdrawiam
Gość: Sophie
27.10.2008 17:09 odpowiedz
Co zrobić, żeby polewa była tak błyszcząca jak twoja? Moja wyszła pyszna co prawda, ale ciężka i matowa, bez połysku.
Gość: Agi
23.10.2008 18:03 odpowiedz
a mi nie wyrosly nie wiem co zle zrobilam? :(
Gość: sweeperka
07.10.2008 12:10 odpowiedz
czekoladowa rozpusta, rzekłabym :D wilgotne, mięciutkie, rewelacyjne, no i świetny prosty przepis na polewę, na pewno będę z niej korzystać do innych wypieków :) pozdrawiam ciepło :)
Gość: joannea
26.09.2008 22:46 odpowiedz
hmm, nie powalily mnie na lopatki, tzn wychodza, a jakze, maja mufinowy ksztalt i konsystencje, a jednak czegos mi w ich smaku zabraklo... I polewa nie zastyga na amen: robilam je na piknik, i, mimo, ze mialy cala noc na "dojscie", i tak sie kleily do opakowania. Fakt faktem, ze kombinacje cherry garcia toleruje tylko u Bena&Jerrego, wiec moze to tez kwestia niekompatybilnosci kubkow smakowych.
Dorota, Moje Wypieki
08.04.2008 18:19 odpowiedz
Nie daje się (ale na wszelki wypadek sprawdziłam, czy to ja sie nie pomyliłam ;)
Gość: marta
08.04.2008 17:17 odpowiedz
A do tych sie nie daje mleka lub kefiru?A tak pozatym bardzo pysznie wygladaja.
Gość: Rybcia
29.03.2008 21:33 odpowiedz
Tutaj było odwrotnie niż w przypadku muffinek snikersowych. Wszyscy byli zachwyceni oprócz mnie ;). Nie jestem w ogóle wielbicielką wisienek, ale mój chłopak od dawna wzdychał do nich, więc zrobiłam ;). Widać nie da się zadowolić obydwojga jednocześnie ;).
Gość: Maddy
28.02.2008 16:01 odpowiedz
robilam juz muffiny ze sprawdzonego przepisu od siostry, ale te z tego przepisu sa jeszcze lepsze :D no naprawde, nadziwic sie nie moge ze wyszly mi takie pyszne - lepsze niz w starbucks'ie ;) [nawet po malych modyfikacjach:w lodowce zostalo ostatnie jajko, wiec dodalam 2 lyzki mleka zamiast]
Gość: natasha90
25.02.2008 16:45 odpowiedz
hmmmm wyglądają nieziemsko!=) uwielbiam wiśnie a to połączenie z czekoladą! jak znajdę wolną chwilę to te muffinki na pewno pójdą na pierwszy ogień!;D
Gość: asik1986
20.02.2008 10:57 odpowiedz
te muffinki tez zrobilam sa baaardzo smaczne :) w ogole Twoj blog to dla mnie inspiracja zrobiłam już kilka "rzeczy" z niego :) :) dziękuje za tak wspaniałe przepisy :)
Dorota, Moje Wypieki
26.10.2007 15:34 odpowiedz
To będą 'chocolate-plum cupcakes' ;) Na pewno beda inne ... poczekaj ... pzdr
1  2




Strona wykorzystuje pliki "cookies" (ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich użycie.     Rozumiem     Przeczytaj o ciasteczkach