Strona główna O blogu O książce Regulamin Kontakt Współpraca Księga gości Wersja mobilna
Polecam

Moja książka
'Moje Wypieki i Desery'
już w sprzedaży!

 

Aplikacja Moje Wypieki
na iPhone'a lub Androida

Kategorie
przelicznik kulinarny
przelicznik foremek
Ostatnie komentarze
Ostatnie wpisy
Newsletter
RSS
    wpisów    komentarzy
Archiwum
Gości online: 142
»  Strona główna  »  Brownies 

piątek, 14 września 2007
Brownies

Zaczynam testowanie brownies :-). Na pierwszy rzut oczywiście poszła Nigella, bo długo szukać nie musiałam, ale przede mną jeszcze wiele innych przepisów: brownies cytrynowe, toffi ... Ciasto jest ciężkie, mocne, wręcz gliniaste, ale - niesamowite. Dobrze jednak, że upiekłam z połowy przepisu - jednym kawałkiem naprawdę można się nasycić. Źródło: "How to be a domestic goddess".

Składniki:

  • 375 g masła
  • 375 g dobrej jakości gorzkiej czekolady
  • 6 dużych jajek
  • 1 łyżka ekstraktu z wanilii
  • 500 g cukru pudru (dałam 380 g)
  • 225 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka soli
  • 300 g posiekanych orzechów włoskich

Rozpuścić masło i czekoladę w garnuszku z grubym dnem. Lekko przestudzić. W osobnym naczyniu wymieszać roztrzepane jajka z cukrem i wanilią. W osobnej misce wymieszać mąkę z solą. Zawartość naczyń połączyć, dokładnie wymieszać, dodając orzechy.

Formę wyłożyć papierem do pieczenia (Nigella sugeruje 33 x 23 cm; ja piekłam z połowy przepisu w formie o wymiarach 17 x 27 cm).Piec przez 20 - 25 minut w temperaturze 180ºC (nie dłużej! jeśli brownies są upieczone wcześniej należy je wyciągnąć, w przeciwnym razie będą zbyt suche). Gotowe - są suche u góry, lecz w dalszym ciągu lepkie w środku. Ostudzić, pokroić w kwadraty.

Smacznego :)

Brownies
  Oceń: 
Ocena: 8.9  (liczba głosów: 10)
Zobacz także:
Springerle
Springerle
Suflet czekoladowy
Suflet czekoladowy
Orzechowe ule z nadzieniem advocaatowym
Orzechowe ule z nadzieniem advocaatowym
Dodaj komentarz:
Pozostało znaków: 5000 
*  
Przepisz znaki z obrazka:


Komentarze (228)
05.07.2014 09:22 odpowiedz
Ciasto jest wspaniałe. Nie wyszło tak bardzo zakalcowato jak myślałam.. Może minutę za długo piekłam, ale po wcześniejszych komentarzach bałam się, że będzie się rozlewało. Smak jest wyśmienity, taki trochę piaskowaty i te orzeszki idealnie pasują!
Użyłam tez czekolady 70% i też dałam mniej cukru - to był dobry pomysł. Ciasto nie jest ani gorzkie ani słodkie - takie w punkt!
Joanna_L  (zobacz profil)
30.05.2014 13:00 odpowiedz
Witam,
a czy do tego ciasta można dodać mrożonych malin? Jeśli tak to w jakiej ilości.
Dorota, Moje Wypieki
30.05.2014 13:14 odpowiedz
Można, około 300 g lub więcej.
Gość: agaaga
08.05.2014 20:49 odpowiedz
Jakiej wielkości ma być forma dla ilości składników podanych w przepisie?
cała_ona  (zobacz profil)
08.05.2014 21:00 odpowiedz
W przepisie stoi:

"Formę wyłożyć papierem do pieczenia (Nigella sugeruje 33 x 23 cm; ja piekłam z połowy przepisu w formie o wymiarach 17 x 27 cm)."

Pozdrawiam!
Gość: agaaga
09.05.2014 18:11 odpowiedz
Widzę co "stoi" w przepisie! Zapytałam dla pewności czy te ilości podane są dla przepisu Nigelli, czy dla połowy jej przepisu. Pani odpowiedź jest ironiczna a wydaje mi się, że powinna być pomocna! Nie rozumiem po co udziela się Pani w komentarzach?

Pozdrawiam również!
cała_ona  (zobacz profil)
09.05.2014 19:15 odpowiedz
Człowieku, dystansu nieco do siebie i świata, i niewęszenia wszędzie wszędobylskiej ironii. Proponuję wziąć parę oddechów, zanim się czymś walnie, skoro zupełnie nie masz racji. Usiłowałam pomóc, bo miłosiernie doszłam do wniosku, że agaaga zwyczajnie przeoczyła ten ustęp tekstu i w zamian dostaję focha i życzenie, bym się nie udzielała w komentarzach, bo pani agaaga ma życzenie. Skoro czytanie ze zrozumieniem ( ale za to z podtekstami, a jakże ) przekracza Twe możliwości, to przykro mi bardzo. Z poważaniem.
Gość: Karol
09.05.2014 20:06 odpowiedz
Ja też bym sobie życzył, żeby cała_ona wyświadczyła nam przysługę i nieco mniej (zamknięcie buźki byłoby idealne) się udzielała! Żeby się przestała silić na oryginalność, wymądrzać, "walić" ciągle czymś na prawo i lewo itd., itd. W tym wypadku milczenie byłoby jednak złotem...
Gość: agaaga
09.05.2014 20:10 odpowiedz
Wydaje mi się, że Pani się bardzo emocjonuje swoimi wpisami. Ja nie potrzebowałam miłosierdzia tylko odpowiedzi na pytanie. Pani natomiast wkleja mi cytat z przepisu powyżej. Proszę się zastanowić nad tym co Pani wypisuje i nie "tykać" mi bo koleżankami nie jesteśmy.
cała_ona  (zobacz profil)
09.05.2014 20:58
Najmocniej przepraszam za 'tykanie' - nie sądziłam, że i tym wpisem urażę godność Szanownej Interlokutorki. Na forach raczej występuje zasada, że piszę się przez 'ty', oczywiście, z zachowaniem poszanowania współdyskutanta. Zastanowiła się Pani, dlaczego tylko ja ( pardon, poniżej nika_j ) udzieliłam Pani odpowiedzi na jej wiekopomne pytanie - wklejeniem cytatu, to prawda, niemniej była to odpowiedź. Może dla innych osób zainteresowanych przepisem było to jasne, co dla Pani niekoniecznie? Pani nadal z uporem brnie w zaparte, twierdząc, że znała me intencje, kiedy pisałam ów post - pomimo, że wyjawiłam je w poście wyżej. Emocje to raczej Pani okazuje, ponieważ nie chce Pani przyjąć do wiadomości, że zwyczajnie się myliła, przypisując komuś niekoniecznie dobre intencje. Przykre to, ale cóż - errare humanum est. Życzę smacznego ciasta i miłego weekendu. Z poważaniem.
09.05.2014 19:41 odpowiedz
agaaga forma ma być33x23 dla całości przepisu. Dorota piekła z połowy składników przepisu w formie 17x27.
Gość: agaaga
09.05.2014 20:41 odpowiedz
Dziękuję za odpowiedź:) Pozdrawiam
09.05.2014 21:12 odpowiedz
W komentarzach jest odpowiedź na to pytanie. Następnym razem proszę skorzystać z wyszukiwarki "WYSZUKAJ W KOMENTARZACH".
Gość: Kejtiw
04.05.2014 10:13 odpowiedz
Głupawe pytanie pewnie ale piekłam to brownie wczoraj i jak dziś rozkroilam to okazało się ,ze poprostu się leje :( Wiem,ze brownie ma specyficzna konsystencje ale to moje jest zdecydowanie za rzadkie. Piekłam już kilka razy z tego przepisu i zawsze było idealne , nie wiem co narobiłam tym razem:( Mogę wstawić jeszcze do piekarnika ?
Dorota, Moje Wypieki
04.05.2014 19:12 odpowiedz
Można. Może niechcący pomyliłaś proporcje?
Gość: nata
09.04.2014 22:34 odpowiedz
witam czemu w przepisie mobilnym jest masło solone a tutaj zwykłe?? Ktore lepsze??
Dorota, Moje Wypieki
09.04.2014 22:38 odpowiedz
W przepisie był błąd, poprawiłam. Jeśli zrobisz aktualizację aplikacji, przepis ulegnie zmianie.
Gość: Dominika
27.03.2014 17:03 odpowiedz
A co jakby zamiast orzechów dodać Chilli? Dalej byłoby ok?
Dorota, Moje Wypieki
27.03.2014 20:27 odpowiedz
Byłoby ok :).
Gość: Ana
21.03.2014 00:55 odpowiedz
Chciałabym zwrócić uwagę na to, że przepis nakazuje użyć SOLONEGO masła oraz ! łyżeczki soli. Przypuszczam, że jest to błąd, ponieważ 1) w oryginalnym przepisie Nigelli używa się masła niesolonego + łyżeczka soli, i 2) przy użyciu solonego masła na pewno nie dosala się już ciasta.

Poza tym, brownies z tego przepisu absolutnie najlepsze!

Serdecznie pozdrawiam!
Dorota, Moje Wypieki
21.03.2014 23:57 odpowiedz
Zgadza się, dziękuję, poprawiam :).
Gość: Kasia
17.02.2014 10:35 odpowiedz
Smak rewelacja, czekoladowa uczta!

Moje refleksje po upieczeniu w piekarniku elektrycznym 25min bez termoobiegu w 180st całej porcji na blaszce 33x23cm:
- przepis na dużą ilość smakoszy, dla dwóch osób połowa porcji starczy na kilka dni podjadania...
- cały przepis piekłabym co najmniej 15 min dłużej. w takiej blaszce środek był nadal płynny, po wystygnięciu w schłodzeniu w lodówce jest już ok - miękki w środku i suchy na zewnątrz (prawie jak na Twoim zdjęciu, może trochę bardziej czarny w środku stąd myślę chwila dłużej w piecu dobrze by mu zrobiła).
Gość: misiaczek
30.01.2014 21:44 odpowiedz
Jestem w trakcie robienia z polowy porcji i mam pewien problem. Wiem , ze pani tez zrobiła z polowy porcji , wiec 380g. cukru dotyczy całej porcji czy jej polowy?
Dorota, Moje Wypieki
30.01.2014 21:50 odpowiedz
Podane ilości składników są na całą porcję.
Gość: misiaczek
30.01.2014 21:57 odpowiedz
Dziękuje za tak szybka odpowiedź :-) jeszcze zdazylam zasypać nadmiar cukru teraz browines siedzi w piecu i pachnie niesamowicie :-D
Gość: Martuixa
25.01.2014 17:36 odpowiedz
Droga Doroto i drogie czytelniczki bloga Doroty! Czy ktos probowal upiec to brownie ze zwyklym cukrem? I ile trzeba by bylo go dac? Wlasnie sie przymierzam, ale nie mam cukru pudru...
Dorota, Moje Wypieki
26.01.2014 11:03 odpowiedz
Można. Dodałabym mniej.
sweet-sin  (zobacz profil)
11.01.2014 15:26 odpowiedz
Przez długi czas ten wypiek był na mojej liście do zrobienia, ale zawsze wybór padał na co innego. W końcu klamka zapadła - ma być brownies! Z początku o nic się nie martwiłam, ale poszperałam trochę w internecie i nagle znalazłam milion zupełnie różnych przepisów na ten sam placek... Obleciał mnie strach czy na pewno ciasto wyjdzie ze skorupką oraz najważniejsze, czy w środku odnajdę gliniaste wnętrze. Przekroiłam i... wiem, że nie skorzystam z żadnego innego przepisu, bo wyszło rewelacyjnie. :) W dodatku ten zapach, który utrzymuje się w mieszkaniu... Obłęd! Wszystkich, którzy jeszcze nie zaliczyli tego wypieku serdecznie namawiam. ;) Napewno do powtórzenia, następnym razem zrobię z orzechami. :)
Gość: Misia
10.01.2014 09:35 odpowiedz
Czy duże jajka to M lub L? Nie ma znaczenia jakie to będą, byle nie S? Głupie pytanie, ale wolę mieć pewność :-) I czy jeśli zrezygnuję z orzechów włoskich to proporcje na ciasto pozostają bez zmian? Oraz jeśli dobrze rozumiem, robiąc ciasto z całego przepisu używam 380 g cukru pudru, tak? Pozdrawiam! :-)
Dorota, Moje Wypieki
10.01.2014 09:47 odpowiedz
Byle nie S. Tak, proporcje bez zmian. Tak, dokładnie tyle cukru.
Gość: truskawas
09.01.2014 16:03 odpowiedz
Wspaniałe, przepyszne, rozpływa się w ustach. Moje ulubione ciasto antystresowe :)
Gość: Misia
07.01.2014 16:24 odpowiedz
Czy przy użyciu solonego masła również dodaje się łyżeczkę soli? Oraz czy ze zwykłym masłem i łyżeczką soli masło należy dodatkowo posolić? Nie chcę, żeby było zbyt słono, więc wolę się upewnić :-)
Dorota, Moje Wypieki
07.01.2014 16:28 odpowiedz
Przy solonym maśle już bym nie dosalała. Masła zwykłego nie trzeba solić.
Gość: Zuzka
28.12.2013 12:27 odpowiedz
Ponieważ gorzka czekolada to taka rzecz której nie tknę nawet przy najwiekszym slodyczowym glodzie zrobiłam pół na pół gorzką z mleczną. No i tak... goście zajadali, nawet przepis chcieli - ja nie dałam rady zjeść jednego calego kawałka.... zdecydowanie za mocno czuc gorzka czekoladę. Nastepne brownie zrobię chyba tylko z mlecznej albo przynajmniej w 80%.
Natomiast bardzo odpowiadała mi konsystencja ciasta, piekłam 20 min skręcilam piekarnik i na 5 min jeszcze zostawiałam.
Gość: Kluska
22.03.2014 11:48 odpowiedz
Lepiej zrób z gorzkiej (bo jest zdecydowanie bardziej aromatyczna niż mleczna) tylko dodaj więcej cukru.
02.05.2014 23:34 odpowiedz
ja robie z różnych czekolad, w zależności jakie mam pod ręką. Dziś zrobiłam jeden z gorzkiej krakowskiej z firmy Wawel 70%, a w drugim pomieszałam w/w gorzką i milke łaciata i mleczną Teravite (tu użyłam 400g pudru) i oba ciasta wyśmienite, troszkę różnią się w smaku, mi bardziej smakuje ten z pomieszaną czekoladą, więc jak Ci gorzka nie odpowiada, myślę że spokojnie możesz zrobić z deserowej lub mlecznej :)
Gość: Asia
02.12.2013 11:02 odpowiedz
Ten brownie zawsze się udaje, piekę go już od kilku lat Nigella w programie jeszcze dodawała na sam koniec biale śnieżynki, ja dodaję zamrozoną potłuczoną mlotkiem bialą czekoladę. Za każdym razem zmieniam coś w przepisie a to dodaję płatki migdałowe raz dodałam m&m-sy i zawsze to ciasto znika w pierwszej kolejności.
P.S Basia raz mi też się nie dopiekł w środku bo nastawiłam piekarnik i wyszłam z domu, a pech chciał, że zabrakło prądu. pokruszyłam ciasto wyłożylam na blachę i podpiekłam potem pomieszałam z czekolada i ulepilam kulki otoczone w orzechach. W tym roku też będę piekła brownie i tylko z przepisu Nigelli, również będzie to ciasto gościło na moim weselu 4 stycznia.
Gość: monika
06.11.2013 21:43 odpowiedz
dlaczego trzeba dac solone maslo a nie niesolone ? czym to sie bedzie roznic ?:)
Dorota, Moje Wypieki
06.11.2013 23:55 odpowiedz
Można uzyc zwykłego masła, ale wtedy dodać do ciasta pół łyzeczki soli.
02.05.2014 23:53 odpowiedz
ja niestety zapomniałam dodać soli. Po co w ogóle się ja dodaje?
Dorota, Moje Wypieki
03.05.2014 10:20 odpowiedz
Aby podkreślić słodkość cukru i dodać ciastu 'pazura' :).
Gość: Basia
25.10.2013 15:57 odpowiedz
Moje brownie to zawsze katastrofa.. nigdy nie dopieka mi sie w środku. Nawet pomimo tego ze nie jest bardzo grube ok.3cm.. a moze jednak powinnam piec na wiekszej blaszce?
Gość: misiaczek
30.01.2014 22:26 odpowiedz
Ale właśnie na tym polega to ciasto :-) musi być "surowe" w środku
Gość: tralalla
28.09.2013 12:43 odpowiedz
Czy mogłaby Pani dodać dokładnie proporcje, których użyła Pani do pieczenie? Czy dała Pani tylko połowę cukru czy połowę wszystkich składników w przepisie? Pozdrawiam serdecznie
Dorota, Moje Wypieki
28.09.2013 20:37 odpowiedz
Połowę wszystkich składników z przepisu. Pozdrawiam!
Paaulinkaa88  (zobacz profil)
11.09.2013 18:44 odpowiedz
Droga Pani Doroto! Czy jest szansa na dodanie przez Panią przepisu na karmelowe brownies ? Marzy mi się takie ciasto a wszystkie ciasta, które robię z Pani przepisów wychodzą doskonale. Pozdrawiam serdecznie.
Gość: Monia
06.09.2013 17:34 odpowiedz
Czy mogę Brownie upiec w szklanej formie do tarty? Obawiam się ę mi może z tortownicy wypłynąć...a formy tłoczonej w całość akurat w takim rozmiarze nie mam :((
Dorota, Moje Wypieki
07.09.2013 21:43 odpowiedz
Tak.
Gość: pati
30.07.2013 19:56 odpowiedz
Dlaczego w brownies wybrzusza mi się ciasto??? RAz także prócz wybrzuszenia , tłuszcz wypłynął mi na wierzch , skąd te rewelacje??? Tylko raz za pierwszym razem udało mi się to ciasto
cantgetenough  (zobacz profil)
25.07.2013 15:20 odpowiedz
Mmm, tego mi było trzeba. Tyle szczęścia naraz! Piekłam ok. 22 minut i wyszedł mi raczej fondant, więc na przyszłość chyba będę bardziej celować w te 25 minut, ale i tak jest przepyszne i poprawiło mi znacznie humor :D
Joanna_L  (zobacz profil)
17.07.2013 22:30 odpowiedz
Witam, czy to ciasto można zamrozić?
Dorota, Moje Wypieki
19.07.2013 14:02 odpowiedz
Tak.
Gość: joanna
03.07.2013 13:29 odpowiedz
Nie mam solonego masła. Mogę użyć zwykłego czy mam posolić samodzielnie (ile?)?
Dorota, Moje Wypieki
04.07.2013 21:33 odpowiedz
Mozesz uzyc zwykłego, posolić szczyptę.
Gość: Wypieki Pauli
28.04.2013 18:31 odpowiedz
zrobiłam to brownie i byłam zawiedziona :( brownie wygląda kompletnie inaczej niż na zdjęciu:(
nie powaliło mnie :(
Gość: Dora28
11.04.2013 08:32 odpowiedz
Witam! Czy brownies pieczemy na termoobiegu?:)
Dorota, Moje Wypieki
11.04.2013 18:57 odpowiedz
Mozna. Lub z grzaniem gora-dol.
06.04.2013 01:08 odpowiedz
Tylko o 50g mniej. ;-) Dlatego byłam zdziwiona. Ciasto po dobie zrobiło się bardziej glimzowate, a po paru dniach - ciężkie i zbite, czyli nie był to tak do końca murzynek, ale chyba jeszcze nie to, co miało wyjść pierwotnie...
30.03.2013 15:03 odpowiedz
O rety, piekłam równo 25 minut w 180 stopniach i wyszedł murzynek... Pierwszy raz piekłam i bałam się wyciągnąć takie niedopieczone... No cóż, święta są, to i tak będzie zjedzone. Następnym razem będę piekła pięć minut krócej. ;-)

Aha, czy gorzka czekolada ma być tak mocno wyczuwalna? Czy to może kwestia odpowiedniego dosłodzenia? Trochę mniej cukru wsypałam.
Dorota, Moje Wypieki
30.03.2013 15:16 odpowiedz
Tak, ma byc mocno wyczuwalna. Moze rzeczywiscie dodałas zbyt mało cukru?
Gość: julianna
10.03.2013 09:48 odpowiedz
pyszne ciasto i amerykanskie
Gość: Kasia
02.03.2013 17:54 odpowiedz
W życiu nie uslyszałam tylu pochwal:) rewelacja:)
Gość: jusia
01.03.2013 14:51 odpowiedz
boze,moja druga połówka je uwielbia- po raz pierwszy razem z chłopakiem piekliśmy to ciasto wspólnie , w sumie jedliśmy 3 razy Brownie w tym tygodniu ,a moj mężczyzna sam mi robi babeczki jak wrócam z pracy, wielkie dzięki za przepisy
22.02.2013 21:29 odpowiedz
Pyyyszne, niedrogie, syzbkie i łatwe w przygotowaniu! Nic prostszego i pyszniejszego, bardzo dziękuję i polecam :)
Gość: yoasia
20.02.2013 19:12 odpowiedz
O raju! Tak się napalilam na ciągutkowe wnętrze i oczywiscie spaprałam. Zdecydowanie za długo trzymałam w piekarniku, bo sie zagapilam(około 30min z termoobiegiem) i wyszło puszyste i murzynkowe zamiast wilgotne. Ale nie poddam się i następne w kolejce jest brownies z tiramisu ;)
Gość: Maltez
31.01.2013 23:13 odpowiedz
Zrobiłam i to zdecydowanie nie moje brownie. Jest za puszyste i jajeczne. Zdecydowanie wole cięzkie, lepkie zakalcowate, co staje w gardle :) Ta wersja przypomina bardzo czekoladowy biszkopt z lejacym sodkiem o ile się nie dopiecze. Rozczarowanie.
Gość: nessa
29.01.2013 17:51 odpowiedz
czy to jest pol przepisu czy od tych wartosci trzeba dopiero odjac pol. dziekuje. aga
29.01.2013 18:27 odpowiedz
Ilość masła, jajek, cukru etc sugeruje, że jest to "cały" przepis i podane wartości trzeba przepołowić.
Gość: magda g.
19.01.2013 22:20 odpowiedz
ja dziś zrobiłam trzecie brownies w tym tygodniu!! a jemy ciacho tylko ja i mąż ;) jest pyszne!! ciekawe na które następne się tak "nakręcimy" i będziemy piec dzień po dniu? co polecasz?
:P
Gość: karola
19.01.2013 17:41 odpowiedz
Czy mozna zastapic ekstrat z wanili laseczka nie mieszkam w Polsce i ciezko tudostac wiec ekstrat kupilam laske?
Dorota, Moje Wypieki
19.01.2013 17:46 odpowiedz
Możesz. Możesz również sama wykonać ekstrakt z wanilii.
Gość: Inka
17.01.2013 21:25 odpowiedz
Upieczone! W smaku dobre, ale mogłoby być troszkę bardziej słodkie (dodałam tylko 380g cukru). Natomiast miałam chyba problem z foremką, ciasto upiekło się bardzo nierówno - przy brzegach upiekło się na całej grubości, jest za suche i nie przypomina w ogóle brownie; w samym środku jest jak niedopieczone brownie, za to pomiędzy jest w sam raz. Czy ktoś ma pomysł dlaczego i co zrobić na przyszłość, żeby upiekło się równo?
Dorota, Moje Wypieki
18.01.2013 16:51 odpowiedz
Czy piekarnik grzeje równo? Może to jego wina?
Gość: Inka
20.01.2013 12:52 odpowiedz
No właśnie też się nad tym zastanawiałam, ale wydaje mi się, że grzeje równo, piekłam w nim już niejedno ciasto i zawsze było wszystko dobrze. Następnym razem spróbuję z inną foremką, ta była taka zwykła, najtańsza, taka srebrna, bo nie miałam innej małej. Może z taką teflonową pójdzie lepiej :). Ale nie jest źle, było to moje pierwsze brownie i z pewnością nie będzie ostatnim! :)
Gość: dżosz
17.01.2013 15:26 odpowiedz
Solone masło to masło z solą?
Dorota, Moje Wypieki
18.01.2013 16:52 odpowiedz
Tak. Można uzyć zwykłego.
Gość: kamyk
10.01.2013 01:09 odpowiedz
Kurcze, 20 min za mało a 25 to już było za dużo. Wyschło niestety:(
16.01.2013 09:55 odpowiedz
Pod koniec pieczenia trzeba uważnie pilnować - u mnie było idealne po 23 minutach. Następnym razem na pewno Ci się uda :) A warto, bo ciacho pierwszorzędne Dorotka! :)
Gość: ania
09.01.2013 19:48 odpowiedz
pyszniutkie ciacho, polecam
01.01.2013 18:19 odpowiedz
Zrobiłam dla znajomych na sylwestra, tyle, że korzystałam z formy książkowej. Ciasto jest bardzo czekoladowe w smaku, ciężkie i mokre. Ja zamiast orzechów włoskich dodałam pistacje, ale najpierw zalałam je gorącą wodą, żeby pozbyć się skórek( żmudna robota...) i dodałam 200 g na całą porcję, wcale nie za mało, było ich w sam raz. Cukru faktycznie dałam mniej, ale dodałam ok. 120 g ciemnego muscovado+ 260g białego cukru+ dwie łyżeczki domowego cukru waniliowego, bo ekstrakt z wanilii się "robi": ). I soli dodałam tak na oko 1/4 łyżeczki. Piekłam w formie 20x30 i musiałam piec aż 45 min (termoobieg) bo cały czas ciasto było surowe. Ale koniec końców wyszło naprawdę przepyszne. Znajomi zjedli całe, choć mówili, że mogliby zjeść maksymalnie 2 kawałki, bo faktycznie ciasto poprzez swoja strukturę i maksymalną "czekoladowość' jest zapychające. Ale oczywiście znalazły się wyjątki, jeden z moich przyjaciół zjadł 5 kawałków. Fani czekolady będą tym ciastem naprawdę zachwyceni.
Miss.Cookie. W  (zobacz profil)
01.01.2013 13:05 odpowiedz
Pani Doroto, za pierwszym razem, kiedy piekłam brownies (inny przepis z internetu) utworzyła się na nim taka ładna, odstająca, chrupiąca skorupka. To dobrze?
Gość: Czarna
09.10.2012 16:11 odpowiedz
Witam, ja nie wiem jak Pani to robi...ale każdy przepis sie udaje ;))

Zrobiłam Brownie wg tego, jednak go lekko zmodyfikowałam.Dlaczego? a no , mam kuchenke elektryczna,ktorej nie lubie.Kocham piec w gazowej. Moze kwestia czasu?Zobaczymy.
Dodałam 300g margaryny z Lidla / 4 jajka / 250g cukru oraz 300g roznych czekolad + maka-bez zmian . Piekłam godzine. Powiem szczerze,ze wyszlo hmm...mało wilgotne ale tak pysznie,ze juz gorący kawałek został zjedzony.

Pozdrawiam.

ps.czy jest mozliwosc zamówienia Pani ksiązki?
madziaborowska  (zobacz profil)
15.09.2012 17:50 odpowiedz
upiekłam, ale zdecydowałam się zastąpić orzechy laskowe migdałami i upiec je w silikonowych foremkach do muffinów, wyszło pzepysznie, a sól nadaje moim zdaniem charakteru!
Dziękuje za przepis!!!!
Gość: _mia
14.09.2012 17:12 odpowiedz
Wyszło idealnie. Dziękuję za ten przepis jak i za inne. Gratuluję pasji pieczenia:)
Dorota, Moje Wypieki
14.09.2012 17:17 odpowiedz
Dziękuję :). Nie dalej jak godzinę temu powiedziałam do męża 'jak ja kocham to, co robię!' :)
03.07.2012 07:53 odpowiedz
Niech mnie ktoś poratuje, to będzie moje pierwsze starcie z brownies ( piekę na urodziny mamy ) i mam dwie blaszki jedna 26x22 ( wysoka 8 cm ) i tortownicę średnica 22 cm . Której powinnam użyć? I jak będą w takim przypadku wyglądały proporcje? Czy ktoś ma piekarnik na prąd ? Bo ja tak i zawsze robi mi psikusy to czas jest dwa razy dłuższy, to się nie dopiecze . I teraz trochę się boję,że nie wyjdzie,ale myślę pozytywnie .
Kocham tego bloga zawrócił mi w głowie ; )
Gość: Monika
08.06.2012 14:18 odpowiedz
Upieklam wczoraj do pracy na urodziny twoje brownies i po raz kolejny mnie nie zawiodlo. Wymietli cala blache 34x27:P. No i mam zlecenie upiec na obrone kolezanki w przyszlym tygodniu:)
Gość: esti
04.06.2012 07:36 odpowiedz
zdecydowanie mój ulubiony przepis na browniego!
Gość: Izula
02.06.2012 08:59 odpowiedz
Robiłam to ciasto wczoraj z połowy składników i wyszło idealne!!! takie jak ma być:gliniaste i mokre w środku a z góry chrupiące. Super blog!!! :)
Dorota, Moje Wypieki
31.05.2012 13:27 odpowiedz
Tak.
Gość: madzia
31.05.2012 10:18 odpowiedz
podane składniki są oczywiście na pełną porcję? pozdrawiam
Gość: Ela
07.05.2012 11:32 odpowiedz
Uzupełniam poprzedni komentarz - dzień i dwa dni po upieczeniu równie genialne, ale mi bardziej smakowała wersja nie przechowywana w lodówce. Po nocy w lodówce konsystencja przypomina bardziej blok czekoladowy. A mi bardziej smakowało jako gliniaste ciasto ;) Ale oczywiście kto jak woli :)
Gość: Ela
05.05.2012 16:17 odpowiedz
Po upieczeniu i na ciepło - prawdziwie czekoladowo-orzechowe niebo w gębie! Piekłam z połowy porcji w tortownicy 25 cm przez 23 min. Konsystencja i wysokość idealna :) Na połowę porcji zużyłam tylko 220 g cukru pudru, ale następnym razem dodam jeszcze mniej. Zobaczymy jak będzie smakować jutro - na pewno będzie bardziej zwarte, ale zobaczymy jak to wpłynie na moje doznania smakowe ;) Polecam wszystkim ten przepis - prosty i genialny. Dzięki Dorotuś!
Gość: adzia71.0
29.04.2012 15:44 odpowiedz
Dzisiaj nadrabiam zaległości w komentarzach :-)..... Brownies zrobiłam na urodziny mojej córki. Jest bardzo szybkie i łatwe do zrobienia a smakuje superrrr.....Dałam jej do szkoły ,bo taki jest zwyczaj ze się zanosi ciasto w dniu urodzin i do tego szybko zrobiłam jeszcze Babeczki z Coca Cola. Dzieciaki były zachwycone i nie został nawet okruszek. Oczywiście zostawiłam sobie kilka kawałeczków w domu,wiec mogliśmy się delektować czekoladowymi pysznościami.
Gość: Karolina
20.04.2012 19:55 odpowiedz
Dobry wieczor, mam pytanie odnosnie Brownies. Z Twojego przepisu wynika, ze ciasto to jest pieczone bez proszku. Tak tez je upieklam i wyszlo mi takie, jak na zdjeciu w Twoim blogu, a wiec chyba dobrze. Jednakze wyglada ono tak (i u mnie, i na Twoim zdjeciu) jakby w calej objetosci mialo zakalec. Czy ono takie wlasnie ma byc? Bez proszku nie ma ono przeciez na czym wyrosnac. Pieke tez od dawna Blondies i zawsze wychodzi mi ono bardzo dobre, ale - poniewaz ma dodatek proszku - wyrasta. Czy klasyczne ciemne Brownies jest wlasnie takie zakalcowate i piecze sie zawsze bez proszku?

Serdecznie pozdrawiam
Gość: agnieszka irl 29
14.04.2012 17:01 odpowiedz
dziś znowu pieke! tym razem mniej cukru i z polowy skladnikow oczywiscie (bo dodanie 4 tabliczek czekolady do ciasta troche mnie przeraza ;) ) ostatnio z męzem kłocilismy sie o osatatni kawalek :) jest boskie! polecam ps robilam juz baaaardzo duzo ciast z twojego bloga wszystkie bardzo smacze! :)
Gość: lilka.11
27.03.2012 08:19 odpowiedz
Mocno czekoladowe :) Pycha!
Gość: domiparis
03.03.2012 16:57 odpowiedz
Brownie wyszlo idealne . Zrobilam z polowy skladników , a czekolada i masło bylo po 200 gr, cukru 200 gr.Pieklam 20 min nie wiecej , na 180 stopni . Styglo z 15 min bo mój kochany nie wytrzymał , i ocenil że jest takie jak w naszych paryskich ciastkarniach .Dzieki fajny ten twój blog ... wczesniej testowalam muffinki i ciasto marchewkowe .. pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
03.03.2012 16:40 odpowiedz
Trochę zbyt długo piekłaś.
Gość: Ania
03.03.2012 15:57 odpowiedz
A mnie wyszedł "murzynek":( nie wiem co źle zrobłam. W środku jest upieczone:( buuuu
Gość: agnieszka28
20.02.2012 15:01 odpowiedz
Zrobiłam z połowy składników, piekłam w formie 20x20cm musiałam potrzymać dłużej w piekariku bo az około 40 minut ale czegoś sie nauczyłam że brownies rzeczywiscie 'dochodzi' jeszcze po wyciagnieciu z pieca wiec nieprzejmujcie sie ze macie budyn wyciagajcie jak bedzie juz pol a pol reszta dojdzie jak ciasto bedzie styglo, w smaku niebianskie tylko naprawde baaaaardzo słodkie i sycace, dla takich łasuchów jak ja!
Gość: agnezz
07.02.2012 14:57 odpowiedz
Upiekłam, ale niestety za długo piekłam bo wyszedł suchy i twardy. Ale w smaku bardzo dobry.:)))
Dorota, Moje Wypieki
06.02.2012 08:54 odpowiedz
Odrobine dluzej, lub w ogole, wszystko zalezy od piekarnika. Przeczytaj, jak sprawdzic, ze brownies jest gotowe, ale nie jest to takie proste, poniewaz ono piecze sie jeszcze po wyjeciu z piekarnika.
Gość: m.sosenka
06.02.2012 08:40 odpowiedz
Ile dłużej albo w o ile wyższej temperaturze trzeba piec ciasta w piekarniku bez obiegu??
Gość: m.sosenka
06.02.2012 07:28 odpowiedz
W końcu się odważyłam! Z duszą na ramieniu sprawdzałam po 30 min efekt pieczenia patyczkiem - w środku troszkę surowe. Dałam mu jeszcze 10min czasu. Wyciagnęlam z piekarnika odczekalam 15 minut i wyciagam z blachy. O matko na spodzie na srodku nadal surowe! :( Spowrotem do piekarnika już letnie ciasto i pieczenie tylko od spodu. 15 minut i w końcu koniec pieczenia. Nie jestem pewna czy miało już dobrą konsystencję. Po nocy w lodówce w smaku rewelacyjne. Mam mini piekarnik taki na małą blaszkę i już wiem, że 25 minut to stanowczo za mało. Może jeszcze kiedyś się odważę upiec Brownies..
Dorota, Moje Wypieki
15.12.2011 19:44 odpowiedz
"Nigella sugeruje 33 x 23 cm.."
Gość: DorHei
15.12.2011 07:44 odpowiedz
Hej! Mam pytanko! Przepis w tych proporcjach jest na jaka blache{wymiary]?
Gość: patti_90
13.12.2011 17:38 odpowiedz
Uwielbiam ten przepis. Każe brownie robię własnie z tego. Własnie siedzą w piecu browniesowe muffinki :)
Zmniejszyłam ilość składników do mojej blachy przz co ciut go zmodfikowałam, ale to moja podstawa :) Pycha!!
Dorota, Moje Wypieki
09.12.2011 13:01 odpowiedz
Piekę z termoobiegiem.
Gość: asiana89
08.12.2011 18:11 odpowiedz
Te 180 stopni to przy termoobiegu czy przy jednej górnej grzałce? :) Btw. uwielbiam Twojego bloga! Jak patrze na te wszystkie smakowitości to mam ochotę zrobic wszystkie na raz :D
Gość: aga
27.11.2011 11:40 odpowiedz
Upiekłam brownies w ten pochmurny, deszczowy weekend. I bardzo dobrze, bo skutecznie poprawiło humor! :D Często piekę ciasta, ale kiedy ostatnio jadłam takie pyszne już nie pamiętam. I tak pięknie pachnie czekoladą... :)
Gość: kakusia
23.10.2011 07:10 odpowiedz
20 minut :)
Ale pyyyyszne wyszło.
Dorota, Moje Wypieki
22.10.2011 14:16 odpowiedz
Może zbyt długo piekłaś?
Gość: kakusia
21.10.2011 18:22 odpowiedz
Witam,
Upiekłam, pachnie pysznie, niestety popękało na całej długości. Wiecie może dlaczego?
Ale i tam zjem :)
Piekę od roku z tymi przepisami i zawsze pyyyszne.
Pozdrawiam, Kakusia
Dorota, Moje Wypieki
18.10.2011 09:28 odpowiedz
Ja lubię trzymać brownies w lodówce, choć to rzeczywiście może zależeć od upodobania :-).
Gość: deserowo
17.10.2011 17:36 odpowiedz
Mam takie pytanie ogólne do wszystkich brownies. Bo w różnych miejscach spotykam się z różnymi i to skrajnymi opiniami na temat trzymania tego ciasta w lodówce. Raz widzę, że długi leżakowanie w lodówce dodaje walorów smakowych, a raz że to w ogóle zbrodnia. Więc jak to jest? Pani uwierzę :)
Gość: Bulwka
04.09.2011 09:37 odpowiedz
Kiedyś już robiłam Brownies i byłam święcie przekonana, że coś źle zrobiłam, że tak się kleiło w środku, ale owszem było przepyszne :D Polecam blachy do Brownies (taką blachą uszczęśliwiła mnie moja Druga Połowa) - jest to blacha z 'wyciąganym' dnem i specjalnym 'porcjownikiem' więc nie trzeba kroić ciasta po upieczeniu, już jest pokrojone na blaszce :D ba, co ja mówię, na pewno znasz tę blachę skoro robisz takie pyszności! :)
Gość: Palulka
26.08.2011 10:52 odpowiedz
Właśnie wyciągnęłam z piekarnika- brownies wyszło CUDOWNE, mimo że jeszcze gorące nie mogłam się oprzeć pokusie skosztowania :D mega czekoladowe, wilgotne w środku, chrupkie na wierzchu ;) dodałam kilka kropel aromatu arakowego - pachnie nieziemsko ;)
24.08.2011 15:17 odpowiedz
dzisiaj upiekłam, niesamowicie czekoladowe, ale trochę się kruszyło, nie tak jak beza oczywiście, jednak czy to normalne?
Gość: wiks
24.07.2011 19:10 odpowiedz
Wyszło pyszne, cudowne, rozpływające się w ustach!
Od początku wiedziałam, że brownies to coś, co tygryski lubią najbardziej. ;)
Zrobiłam niższe - z 2/3 porcji w blaszce rozmiarami zbliżonej do tej proponowanej przez Nigellę. A 50g posiekanych orzechów włoskich - mi absolutnie wystarczyło.
Pyyycha...
Uchowało się jeszcze kilka kwadratów na jutro. :)
Dorota, Moje Wypieki
15.07.2011 17:49 odpowiedz
Ja piekę z termoobiegiem.
Gość: Urszula
15.07.2011 04:36 odpowiedz
Witam, a czy temperatura piekarnika jest z termoobiegiem?? Pozdrawiam
Gość: sweetie
05.07.2011 19:37 odpowiedz
upiekłam drugi raz, znów jest pyszne, to chyba to ciasto, które za każdym razem wychodzi lepsze, mam nadzieję że dotrwa do jutrzejszych gości :))
Gość: mała_mi
07.06.2011 19:28 odpowiedz
idealne na przedegzaminacyjne stresy:)
Gość: gosia nott
02.06.2011 17:36 odpowiedz
moja rodzina jest zaskoczona skąd u mnie taki talent do pieczenia. nic im nie mówię że to kwestia takich świetnych przepisów. w dodatku napisanych jak krowie na rowie. a mi takich trzeba, jako początkującej. proszę tak trzymać dalej, świetny blog :)
Gość: sweetie
07.05.2011 17:02 odpowiedz
upiekłam je przed godzinką po raz pierwszy, dodałam odrobinkę rumu zamiast esencji waniliowej, której nie miałam, jest idealne....niech mnie ktoś powstrzyma zanim zjem całe sama....i pęknę
Gość: Dora
03.05.2011 12:13 odpowiedz
re-we-la-cja!!! mogłam tylko 3 min wcześniej wyjąć z pieca ale to do poprawy następnym razem:) i dałam tylko połowę cukru pudru, a orzechów 200g i 200g rodzynek sułtańskich. Dobrze, że piekłam późno wieczorem bo dziś dopiero jest pyszne!
Dorota, Moje Wypieki
03.05.2011 09:40 odpowiedz
Może tak być - brownies 'piecze się' w sensie 'dochodzi' nawet po wyłączeniu piekarnika.
Gość: monika
03.05.2011 09:36 odpowiedz
hmm - moje piecze sie juz 30 min w temp 165 stopni i wykałaczka wychodzi mokra :( grzanie góra+dół
Gość: kjeks
07.04.2011 13:16 odpowiedz
Pyszne to brownie! Ma się ochotę od razu zjeść pół blaszki. Polecam z całego serca!
Dorota, Moje Wypieki
28.03.2011 08:09 odpowiedz
Hm.. dlatego brownies się piecze na płaskich blaszkach..
Gość: Lara
27.03.2011 16:44 odpowiedz
Właśnie upiekłam Brownies, ale w takiej wysokiej formie... pieczę ciasto już ponad godzinę i nadal mam budyń w środku. :( Co robić? ;(
Dorota, Moje Wypieki
10.03.2011 13:22 odpowiedz
Tak, można zamrażac brownies :)
10.03.2011 13:10 odpowiedz
Dzisiaj upiekłam to cudo i przed sekundą skończyłam pierwszy kawałek. Jest.... CUDAŚNE !!!!!!
Upiekłam całą blaszkę i tak się zastanawiam... Niektóre ciasta można śmiało porcjować i wrzucić do zamrażarki. Czy Brownies nada się do takiego "przechowania na dłużej"?
W sobotę jadę do mamy i chciałabym aby spróbowała tego cuda, a obawiam się, że za 2 dni już nie będzie takie świeżutkie i smaczne...
Dorota, Moje Wypieki
06.03.2011 22:00 odpowiedz
Przepis jest na całosć, ja piekłam z połowy.
Gość: Monika
06.03.2011 14:38 odpowiedz
Czyli to co jest w przepisie to jest calosc a ty wzielas z tego polowe tak? Bo tez nie bylam pewna czy to jest juz polowa przedstawiona czy Ty to jeszcze powdzielilas.

Upieklam na impreze to brownies. SUPER! Pycha, wszyscy zachwalali. Tylko dalam 300g cukru pudru i pieklam chyba kolo 40min: najpierw 25-okazalo sie calkiem plyne w srodku, potem jeszcze 5min, potem jeszcze z 10 albo nawet 15. W kazdym razie wyszlo takie jak powinno - upieczone na zewnatrz a w srodku miekkie:)
Dorota, Moje Wypieki
02.02.2011 08:35 odpowiedz
Ja w tej formie piekłam ale z połowy skaldników.
Gość: dossia
02.02.2011 06:30 odpowiedz
mam pytanko: podane przez ciebie składniki są na blaszke o wymiarach 17x27?
Dorota, Moje Wypieki
18.01.2011 09:21 odpowiedz
Tak.
Gość: jola
17.01.2011 21:22 odpowiedz
mam pyanko, czy można dać zamiast masła margarynę do brownies?
Gość: Kasia
09.01.2011 15:29 odpowiedz
Zostaję wielką fanką tego ciasta! Wyszło idealne, podawane na ciepło z bitą śmietaną stanowi cud świata.
Przepis genialny, zredukowałam tylko ilość orzechów za którymi nie przepadam, dodałam trochę płatków migdałów.. Pychota.
Choć domownicy bardziej polubili wcześniejszego 'czekoladowego dalmatyńczyka'.
Jesteś genialna! Dziękuję za wszystkie przepisy :*
Gość: odczasowiczka
05.01.2011 19:54 odpowiedz
Pyszne wyszło:), robiłam na blaszce 23x23, składniki zmniejszyłam o połowę zaokrąglając w górę;). Czasem taka pyszna beza się zdarzy, też na zewnątrz chrupie a w środku smaczna mokra, jakby gumowa trochę;), to takie ciasto, tylko smaczniejsze. A syte rzeczywiście jest bardzo, ale tylko chwilkę:).
Gość: Aleks
04.12.2010 10:39 odpowiedz
Witaj,
z okazji urodzin zrobilam Twoje Brownie i przynioslam do biura (duza korporacja dzial IT- 95% facetow)... ciasto zniknelo w 30 sekund, cudem uratowalam 4 kawalki dla spoznialskich- po 1 minucie przychodzi do mnie Top Manager i zebra o 2gi kawalek...top managerowi w tej kwesti sie nie odmawia- wiec uradowany moja hojnoscia zerwal sie po ciacho z taka werwa ze potknowszy sie o moja torebke uslyszelismy glosne "trachprrrrrrprrrrrrciachprachtrach"....szef tylko zdarzyl sie chwycic za spodnie, albo za to co powinno spodniami na szwie byc a juz nie jest :D
Dziekuje za te chwile placzu ze smiechu i ciasto dla ktorego duzo warto... :)
Gość: mloda_kuchareczka
03.12.2010 17:44 odpowiedz
Nie moglam, nie podzielic sie wrazeniami ... a brownies po "lezakowaniu" jest .... jak dobry film, ktory nawet po zakonczeniu "kotluje sie" w glowie i zacheca do ponownego obejrzenia i zwrocenia uwagi na inne szczegoly ....

A dla poszukujacych innych smakow w smakach ;) ... polecam brownies polane odrobina pewnego irlandzkiego specjalu (wersja zwlaszcza dla Pan) lub ze smietana .... ech, i tylko zal, ze w domu nie ma lodow, bo wlasnie mi sie zamarzylo takie cieplutkie brownies z kulka mietowa ........
Gość: mloda_kuchareczka
03.12.2010 09:35 odpowiedz
I nie straci smaku jak ekstrakt bedzie cytrynowy a zamiast masla margaryna, a i "pudru" mniej i pieczenia 28 minut :)))) ... nie wspomne juz o zastosowaniu okraglej blachy a'la tortownica .... coz, u mnie znow bylo "kulinarne rzezbienie" ale efekt .... MNIAMUSI :))))))) i uzalezniajacy ;) Uratowalam odrobinke ;) , zeby przetestowac jak bedzie smakowac po nocnym "lezakowaniu" ..... a Owsiane ciastka z zurawina znow "w poczekalni" :((((

Jeszcze raz dziekuje za inspiracje :)
Dorota, Moje Wypieki
06.11.2010 22:05 odpowiedz
Nie.
Gość: julaga
06.11.2010 21:53 odpowiedz
Czy ciasto straci swój smak jeśli nie dodam ekstraktu z wanilii?
Gość: bablina
31.10.2010 15:23 odpowiedz
Zrobiłam ciasto z połowy porcji w tortownicy o śr.25 cm i bez soli- wyszło pyszne! Niestety wariacja z czekoladą mleczną i wiórkami kokosowymi skończyła się zakalcem... ;/
Gość: Iwona
16.10.2010 18:45 odpowiedz
Piekłam to ciasto wielokrotnie, jest suche gdy wyłoży się na zbyt dużą blaszkę.
Ja piekę tak jak sugerowała p. Dorotka z połowy porcji, lecz w tortownicy o średnicy 25 cm., 19 min. (nie dłużej) w temp. 190°C. Wychodzi fantastyczne! To jest ulubione ciacho mojego Męża:-) Życzę wszystkim bardzo udanych wypieków :-) Pozdrawiam Iwona
Gość:
16.10.2010 13:09 odpowiedz
a ja piekłam 20 minut i jest suche w środku:( cy włożenie na noc do lodówki coś zmieni?
Dorota, Moje Wypieki
08.09.2010 20:30 odpowiedz
Nie, niestety, lepiej pominąć lub dodać np. rumu.
Gość: Lena
08.09.2010 15:35 odpowiedz
Mam pytanie, czy musi być ekstrakt z wanilii? Czy mogę dodać aromat waniliowy? U nas w sklepach nie ma ekstraktu waniliowego:-(
Gość: asha1982
07.08.2010 09:27 odpowiedz
rewelacyjne ciasto i nawet taki antytalent jak ja potrafi go zrobić ;) jest to moje pierwsze ciasto w życiu i......... UDANE!!!!!
Dorota, Moje Wypieki
03.08.2010 22:01 odpowiedz
Normalne proporcje.
Gość: Skrzaciik
03.08.2010 15:59 odpowiedz
Mam pytanie czy w blaszcee o ile sie nie myle 34x24 mam zachować normalne proporcje czy z połowy składników zrobić ?
Gość: Natala
30.07.2010 21:05 odpowiedz
Mmmmmmmm...brownies wyszło przepyszne, pychotka! Ja również piekłam z połowy porcji bo z całej byłoby za wysokie. W sumie trzymałam w piekarniku ok 17 min. i wyszło naprawde idealne. Prawdziwe brownies :):)
Gość: Kornel
30.05.2010 14:33 odpowiedz
Mały EDIT:
co prawda trochę za wysokie, ale jednak wyszło PYSZNE. Właściwie to niemal jak na zdjęciu :)
Gość: Kornel
30.05.2010 14:11 odpowiedz
U mnie póki co kompletna klapa. Tzn. ciasto jeszcze się studzi, ale po 25-30 minutach pieczenia było całkowicie surowe w środku. Trzymałem jeszcze ze 20 minut i wyrosło na ok. 7 cm, prawie na wyskokość blachy. Ale nie poddaję się, na pewno spróbuję jeszcze nieraz :)) No właśnie, może blacha jest nieodpowiednia, albo złe proporcje składników... zobaczymy.
Gość: Mateusz
22.05.2010 19:23 odpowiedz
Byłem w zeszłym tygodniu w IKEA i kupiłem parę nowych form. Między innymi taką kwadratową 20x20. I brownies z niej miało idealną grubość, tylko popełniłem jeden wielki błąd. Zagapiłem się i zajrzałem do ciasta po 22 minutach pieczenia. Było za suche i mało "maziowate". Następnym razem zaglądnę już po 15. Tym razem robiłem z czekolady 90% i z takiej jest najlepsze. Śmiesznie, było też jak po dodaniu jajek masa mi się zwarzyła. Dodałem cukier i nadal nieciekawa, więc przełożyłem do miksera z przystawką do ubijania i po około minucie było OK. Pozdrawiam!
Dorota, Moje Wypieki
09.05.2010 10:00 odpowiedz
Ja czasem też piekę dłużej niż 25 minut. Brownies powinno być płaskie, jak jest wyższe, zmienia się czas pieczenia i rzeczywiście może wyjść inne. Zamiast od razu zmieniać formę zmniejsz proporcje i upiecz w tej wyższej formie, wtedy będzie niższe i zobaczysz, czy warto inwestowac w foremkę do brownies ;) pozdrawiam :)
Gość: Mateusz
09.05.2010 09:33 odpowiedz
Zanim jeszcze poznałem Twój blog usłyszałem wiele wspaniałego o brownies. Zacząłem szukać przepisów. Na portalach kulinarnych było ich bardzo dużo. Znalazłem też mnóstwo na YouTube i trafiłem też na właśnie ten przepis Nigelli. Jest fenomenalny! Mając pewnien problem pomyślałem sobie, że Dorotus na pewno ma właśnie ten przepis i znalazłem. Teraz zwracam się z pytaniem. Zwykle piekę to ciasto w formie 23 na 28 cm. Jest wyższe i dlatego w piekarniku leży sobie 40 minut. Wydaje mi się, że jest wtedy za suche. Jak sądzisz, kupić taką formę jak Nigella radzi i piec te maksymalnie 25 minut? Czy to coś pomoże?
Gość: Ola
17.04.2010 15:08 odpowiedz
Pyyycha!!! Na zimno jeszcze lepsze! Upiekłam dla gości, a połowę zjadłam sama!!! Czym ja ich teraz poczęstuję??? ;-)
Gość: Ola
17.04.2010 11:28 odpowiedz
Czekoladę powinno się roztapiać w kąpieli wodnej - ja niestety trochę przypaliłam. Zamiast orzechów będą migdały. Ciasto jest jeszcze w piekarniku i pachnie obłędnie! Jeszcze napiszę jak wyszło...
15.04.2010 09:55 odpowiedz
Anek... masło niesolone, to właśnie takie zwykłe polskie masło ;)
Pozdrawiam i życzę pysznego brownie :)
Patrycja
Gość: Mateusz
15.04.2010 07:04 odpowiedz
Przecież niesolone masło to najzwyklejsze masło, jakie można dostać w polskich sklepach. Pozdrawiam!
Gość: anek
14.04.2010 20:35 odpowiedz
a czy można zamiast nie solonego masła dodać takie zwykłe polskie?blog-rewelacja!
Gość: kinga
16.03.2010 12:09 odpowiedz
Upiekłam i powiem krótko: boskie!
29.01.2010 07:35 odpowiedz
Wspaniale ciasto, dodalam jeszcze troszke mniej cukru, niz sugerowala Dorotus. Nie moglismy sie wczoraj oderwac! I przede wszystkim, blyskawicznie sie je robi, samo przygotowanie zajmuje moze 20min, plus pieczenie. Pozdrawiam!
Dorota, Moje Wypieki
17.01.2010 17:00 odpowiedz
Nie, nie będzie nigdy suche, choc z drugiej strony nie będzie na patyczku surowego ciasta.
Gość: 85carmelova
17.01.2010 13:08 odpowiedz
Dorotus czy to ciasto mam piec do suchego patyczka?
Troszkę mi z wierzchu popękało i jest urocze :) Ale nie wiem jak długo mam je trzymać w piekarniku :(
11.01.2010 19:02 odpowiedz
Moje ulubione ciacho .... mmmm
Dorota, Moje Wypieki
01.01.2010 13:26 odpowiedz
Jajka mają byc tylko roztrzepane, nie ubite mikserem. Wszystko mozna wymieszac mikserem na małych obrotach lub łyzką, nie powinno miec to wpływu na konsystencje ciasta. Brownies sa b. wilgotne w srodku. pozdrawiam
Gość: bilunia
31.12.2009 20:56 odpowiedz
wlasnie placek brownies opuscil moj piekarnik; wyglada pysznie, smakuje pysznie, choc na poczatku, po odkrojeniu brzegu ciasto wygladalo na suche, jest mokre w srodku, nie wiem czy nie za mokre?
mam pytanie: czy na koncu wszystkie skladniki ciasta mieszac mikserem? i co to znaczy ze jaja maja byc roztrzepane? ubite mikserem? ja ubilam wszystko razem: vanilie, jaja i cukier....czy to ma wplyw na konsytencje ciasta?
bede wdzieczna za podpowiedzi :))))))
ach i szarlotka - przepyszna - sukces murowany zawsze!
wszystkiego dobrego w 2010!
Gość: kandigirl
08.10.2009 14:59 odpowiedz
Jakoś bałam się upiec brownies... w końcu sie odważyłam - czekam aż przestygnie, pachnie cudownie... mam nadzieję, że w smaku będzie równie oki... i, że obejdzie bez tekstów typu 'niedopieczone' - w razie co wszamam sama a co ;p pozdrawiam...
ps. po poczcie swojej prywatnej i służbowej Twoja stronka Dorotus to moja stała opcja w internecie - uzależniłam się : a jakie fajne to uzależnienie... : pozdrawiam
Gość: madika88
19.09.2009 12:29 odpowiedz
kazde jedno brownies robi sie bez proszku do pieczenia - to je odroznia od ciasta czekoladowego :)
Gość: sandrik1
19.09.2009 12:21 odpowiedz
czy te brownies robi sie bez proszku do pieczenia?
Gość: agnezze_04
16.09.2009 08:12 odpowiedz
brownies po nocy spędzonej w lodówce jest nieziemskie w smaku ( aż żałuję ze upiekłam z tylko z połowy porcji)
pozdrawiam serdecznie :)
Gość: agnezze_04
15.09.2009 19:46 odpowiedz
mnnniam ...przepyszne ...konsumuje jeszcze ciepłe:)
dzięki za przepis i pozrawiam
Gość: agnezze_04
14.09.2009 20:26 odpowiedz
oj dzięki za błyskawiczną odpowiedź, to musi poczekać do jutra na orzechy :)
Dorota, Moje Wypieki
14.09.2009 20:16 odpowiedz
Tak, 380 g to ilość cukru na całą porcję. Nie muszą być orzechy, ale warto, bo jest smaczniejsze, mogą być również migdały. Taka tortownica będzie idealna. pozdrawiam :)
Gość: agnezze_04
14.09.2009 20:13 odpowiedz
Wreszcie nadszedł czas na mocno czekoladowe ciacho, a że będzie to moje pierwsze brownies, to w związku z tym parę pytań do Ciebie :
- podana ilość cukru 380g dotyczy całej porcji? dodam tylko że Twoja redukcja cukru w innych wypiekach jest dla mnie na PLUS,
- i drugie pytanie czy muszą być te orzechy?czy popsuje się cały efekt smakowy, ewentualnie czy zamiast mogą być migdały?
Chcę upiec z połowy porcji także blaszka/tortownica 24cm powinna być ok?
Będę Ci bardzo wdzięczna za pomoc :)))
Pozdrawiam wieczorowo
Dorota, Moje Wypieki
10.09.2009 18:40 odpowiedz
Nie powinno mieć konsystencję masła wyjętego z lodówki. Możesz spróbować z proszkiem. Albo upiec inne ciasto czekoladowe?
Gość: ania.n89
10.09.2009 17:57 odpowiedz
No nie wiem wlasnie. Ma konsystencje masla wyjetego z lodowki :P Dalam wszystkiego troche wiecej niz polowe :P ogolnie ok ale wole jak jest bardziej puchate. Mokre ale i puchate ;) no i nie wiem moze proszek do pieczenia cos takiego spowoduje?
Dorota, Moje Wypieki
10.09.2009 12:05 odpowiedz
Nie wiem, czy az tak zwarte powinno być, jak opisujesz, ale brownies takie właśnie jest. Nie ma być puszyste. Moze coś ze składnikami namieszałaś? :)
Gość: ania.n89
10.09.2009 11:56 odpowiedz
ciasto wyszlo ekstremalnie zwarte :P a po przestaniu nocy w lodowce juz w ogole :P co zrobic zeby bylo bardziej puchate? nie wiem czy to tylko moje ale wyszlo po prostu jak jedna wielka cegla :P owszem w srodku jest mokre ale ledwo odrywam kawalki jest tak zwarte :P
Gość: ania.n89
08.09.2009 06:46 odpowiedz
uch... ja tez mam piekarnik gazowy ale chyba jest jeszcze w miare ok bo do tej pory wszystko wychodzilo i nic sie nie przypalalo wiec najwyzej zrobie podwojna warstwe ;) ale te historie z piekarnikami gazowymi znam bo rodzice maja taki 20 letni :D i mama truje ze chce nowy a tata mowi "po co jest bardzo dobry" ;) efekt taki ze nie pamietam kiedy cos tam bylo pieczone :)

Wyprobuje dzis przepis i dam znac jak wyszlo :)
Dorota, Moje Wypieki
07.09.2009 21:16 odpowiedz
Z obliczeń wychodzi mi, ze trochę więcej niż z połowy porcji możesz zrobić. Minimalnie wiecej :) Na folii alum. się nic nie przypali, jest lepsza niz papier do pieczenia. Moze się przykleić, ale nie przypalić. (choć nie mówię o piekarniku gazowym, moim rodzicom nawet na foli sie przypala, wiec wykładają podwójną warstwę ;)
Gość: ania.n89
07.09.2009 21:08 odpowiedz
a mozna uzywac folii aluminiowej zamiast papieru? czy bedzie sie wtedy przypiekac?
Gość: ania.n89
07.09.2009 21:05 odpowiedz
mam tortownice o srednicy 25 cm, w takiej trzeba bedzie zrobic z calej porcji?
Dorota, Moje Wypieki
07.09.2009 21:00 odpowiedz
Wg mnie będzie sie niestety wylewać. A moze masz chociaż tortownicę?
Gość: ania.n89
07.09.2009 14:12 odpowiedz
mam problem :) Chce upiec te brownies, ale mam tylko taka duza forme. zwykle robilam w ten sposob ze dzielilam forme folia aluminiowa na pol do polowy wrzucalam ciasto/jedzonko a polowe zostawialam wolna. Czy w tym wypadku tez bedize sie dalo tak zrobic? czy ciasto nie bedzie sie wylewac zza "podziałki aluminiowej"?
A moze da sie po prostu tak zrobic ze zamiast papieru do pieczenia uzyc wlasnie folli aliminiowej i uformowac ja tak zeby byla mniejsza od foremki?
Gość: epiona
21.08.2009 14:02 odpowiedz
Upiekłam je przed chwilą i muszę przyznać, że jest przepyszne :)! Warto było siedzieć i łuskać orzechy ^^ i naprawdę muszę przyznać, że w wykonaniu jest banalne i bardzo szybkie. Dziękuję Dorotko za ten przepis! PS. Uwielbiam twoje zdjęcia są tak samczne, że zjadam monitor ^^
Gość: patsi-gracja
20.08.2009 14:37 odpowiedz
Upiekłam to ciasto w zeszłą sobotę. Jest proste w wykonaniu, a jakie pyszne! Zniknęło w dwa dni ;). To dopiero mój 4 placek, który zrobiłam sama. Teraz nabrałam ochoty na pieczenie! Chyba stanie się ono moim hobby ;) Pozdrawiam.
Dorota, Moje Wypieki
19.08.2009 20:44 odpowiedz
Epiona: bardziej taka o średnicy 24 cm :)
Dorota, Moje Wypieki
19.08.2009 20:36 odpowiedz
Adzia_nk: to dla dzieci jest z mleczną czekoladą ;)
Dorota, Moje Wypieki
19.08.2009 20:32 odpowiedz
Zawsze do pieczenia piekarnik musi być rozgrzany :)
Gość: a-a2
19.08.2009 20:03 odpowiedz
jestem początkująca i mam zapewne głupie pytanie:czy piekarnik ma być rozgrzany?Chce upiec mojemu chłopakowi,wygląda powalająco,ale muszę byc wszystkiego pewna,bo jestem niezdarą...
Gość: adzia_nk
19.08.2009 17:19 odpowiedz
Witam serdecznie,
Jestem nowa i chcialam zapytac czym tak naprawde rozni sie Brownies o Brownies dla dzieci - czy tam ze jest mniej czekoladowy?
Gość: epiona
19.08.2009 12:42 odpowiedz
zastanawiam się właśnie nad upieczeniem tego ciacha, ale chciałabym to zrobić z połowy tej porcji i tak właśnie myślę, czy mała tortownica by się nadała? taka o średnicy 22-24cm?
Gość: madzia
31.07.2009 20:05 odpowiedz
udało się!!!!!!!!!!!!!! ciacho jest przepyszne i naprawdę proste :) oczywiście przepis nieco zmodyfikowałam ;) czekolada gorzka pół na pół z mleczną, mniej cukru i nieco dłużej piekłam ale robiłam z całej porcji

generalnie uwielbiam gotować i całkiem nieźle mi to wychodzi ale pieczenie ciast to moja pięta achillesowa ...po lekturze tego wspaniałego blogu zostanę chyba ekspertem w pieczeniu...dziękuję :*

następne na tapecie to sernikobrownies i stefanka :)
Gość: naweelitka
08.07.2009 13:55 odpowiedz
Ja także pokusiłam się na zrobienie tego ciastka :) Wyszło bardzo smaczne, piekłam 17 minut i jest idealne, chociaż kusi mnie aby natępnym razem spróbować wyjąc je z piekarnika trochę wcześniej :) Dodałam o wiele mniej cukru, robiłam z połowy porcji i wsypałam 200 gram, jeśli ktos lubi takie gorzkawe klimaty to polecam :)
Zastanawiam się jeszcze jak smakowałoby brownies np z suszaona żurawiną, albo rodzynkami...
Dziękuję za kolejny udany przepis :)
Dorota, Moje Wypieki
08.06.2009 08:32 odpowiedz
Tak, brownies są takie niskie :)
08.06.2009 07:01 odpowiedz
Coś pysznego , teraz to moje ulubione ciasto :)
Gość: milusińska
08.06.2009 05:04 odpowiedz
Zrobiłam swoje pierwsze brownies :)
Wyszło mi idelane czyli chrupiące na zew. a w środku wilgotne, ale dość niskie (ok.2-3 cm) takie ma być? - robiłam z połowy porcji.
jedynie co mi przeszkadza to ta sól wyczuwalna, następnym razem wogóle ją pominę.
piekłam 20 min. i chyba mogło być nawe 15 min.
jeśli chodzi o czekoladę dałam pół na pół mleczną - gorzką. Nie lubię typowo gorzkich wypieków. generalnie cieszę się że zrobiłam to ciasto,,,,
05.06.2009 15:54 odpowiedz
Wczoraj (a właściwie dzisiaj) o 2 nad ranem skończyłam oglądać (po raz kolejny) film "Czekolada"... Nie znam chyba człowieka, który po jego obejrzeniu nie przeszukałby domu za kawałkiem czekolady... Ja na szczęście miałam, ale oprócz tego zaczęłam szukać przepisu na coś mooooocno czekoladowego :) Oczywiście tutaj! A co może być bardziej czekoladowego od brownies...? Użyłam 70% czekolady Lindt Excellence. Pierwsze brownies w moim życiu, ale wyszły cudowne!!! Jak z filmu ;) Do tego gęsta, gorąca czekolada z chilli i bitą śmietaną... Żyć, nie umierać :D Polecam taki zestaw dla zmokniętych i zmarzniętych (taka u nas dzisiaj pogoda...). Dziękuję za kolejny cudowny przepis!!! ( przepraszam za moje rozpisanie się, ale nie dało się krócej ;) )
Gość: konstancja
17.05.2009 15:59 odpowiedz
zapewne niektórzy stwierdzą, że to zbeszczeszczenie tradycyjnego brownies, ale ja wolę gdy jest całe suche w środku i piekę zawsze ok. 10-15min dłużej niż w przepisie... mmm, calutkie do schrupania, pychaaa
Gość: asiek_ba
10.05.2009 11:38 odpowiedz
No i zrobiłam w końcu to ... przerewelacyjne! Chrupiące na wierzchu, lepkie i gliniaste w środku. Mężulek pieje z zachwytu, bo on uwielbia ciasta czekoladowe...
Dziękuję!
Gość: lubie-piec
27.04.2009 02:31 odpowiedz
:) Nigella jest rowniez znana u nas w Singapurze :)
Ale musze Ci powiedziec, ze Twoj blog jest o wiele ladniejszy niz jej ;)
Robisz fenomenane zdjecia (tez jestem hobbyfotografka), opisujesz bardzo zrozumiale przepisy i swoim stylem powodujesz, ze ludzie naprawde uzalezniaja sie :)
Sama bardzo lubie zagladac na Twoja strone i robie to dosc czesto. Dzisiaj chyba cos upieke :) Pozdrawiam serdecznie!
Gość: Pies
12.03.2009 14:13 odpowiedz
Właśnie zrobiłem to ciasto no i muszę powiedzieć że pachnie i smakuje bardzo dobrze. Jestem dumny że mi wyszło, tyle że kuchnia do totalnego sprzątania, ale to nic-warto było.:)Pozdrawiam!!
Gość: klaviel
11.02.2009 15:53 odpowiedz
Upiekłam...Na ciepło rozpływa się w ustach,chyba nawet trochę bardziej czekoladowe niż znane mi dotychczas. Balans pomiędzy cukrem a solą przesunięty troszkę w kierunku soli(dla mnie) ,ale smakuje bardzo dobrze:)) .Jeszcze nie wiem ,czy zostawię taką ilość soli . Na pewno będe piekła i to i to.Chcę jeszcze spróbować z masłem orzechowym, bardzo może być dobre.
Dorota, Moje Wypieki
11.02.2009 13:12 odpowiedz
Tak, ja tyle dałam :)
Gość: klaviel
11.02.2009 13:07 odpowiedz
Dzięki,w takim razie dam mniej , bardziej chodziło mi o to ,czy Ty dałaś tyle i było OK. Właśnie zamierzam się za nie zabrać (jestem w domu na L4 ,a ponieważ już mi lepiej te, brownies nie dają mi spokoju :)).
Dorota, Moje Wypieki
11.02.2009 11:37 odpowiedz
Tak było w przepisie, jeśli sie obawiasz - daj mniej. A o brownies Kręglickiej słyszałam same dobre rzeczy, wiec pewnie też kiedyś upiekę :)
Gość: klaviel
11.02.2009 00:21 odpowiedz
Ja piekę brownies według Agnieszki Kręglickiej z "Wysokich obcasów" ,Proporcje trochę sie różnią ,ale w sumie chodzi o to samo. Ciekawa jestem różnicy smaku, chcę spróbowac tego przepisu ,ale trochę zaskoczyła mnie ta łyżeczka soli, na pewno tak dużo? napisz ,proszę bo chcę dokładnie w/g przepisu:)
Dorota, Moje Wypieki
07.12.2008 21:01 odpowiedz
Myślę, że spokojnie możesz zamrozić :)
Gość: Edyśka
06.12.2008 17:00 odpowiedz
Dorotuś, a mroziłaś kiedyś gotowe brownies? Mam lekkiego jesiennego dołka i potrzebę podniesienia poziomu serotonin, ale sama nie podołam skonsumować brownies nawet z połowy składników. Zawiozłabym resztę rodzicielom w weekend, tylko czy wytrzyma? Ew. czy można mrozić?
Gość: :-
29.02.2008 16:23 odpowiedz
Ach! :-) Tak, czy siak - BARDZO smakowite.
Dorota, Moje Wypieki
28.02.2008 14:21 odpowiedz
Przepis brałam z jej książki, chyba do programu już zredukowała tą przerażającą ilosć cukru ;)
Gość: :-
28.02.2008 13:53 odpowiedz
W programie TV proporcje trochę się różniły:
225 g cukru pudru
275 g mąki
Dorota, Moje Wypieki
16.10.2007 21:18 odpowiedz
Właśnie takie ma byc, suche z zewnatrz i mokre w srodku! Cieszę się, że smakowało :-) pzdr
nati2300  (zobacz profil)
03.10.2012 18:09 odpowiedz
Pani Dorotko to są juz składniki zmniejszone o połowę tak??
Dorota, Moje Wypieki
03.10.2012 19:59 odpowiedz
Podane w przepisie składniki są na pełną porcję.
Gość: czarna pantera
16.10.2007 21:06 odpowiedz
Genialne ciasto!
Nie wiem czy dobrze upieklam, trzymalam ciasto 40 min, bo po 20 bylo jeszcze kompletnie surowe. Wyszlo suche na wierzchu, mokre wewnatrz. Zanioslam kochanemu, sprobowalam zaraz po upieczeniu i drugi raz 2 dni po upieczeniu. I ciasto powalilo mnie po odlezeniu tych 2 dni w lodowie. Srodek cudownie sie zwarl, przypominal polaczenie bloku z bajaderka - pycha! :D
Dorota, Moje Wypieki
15.09.2007 14:00 odpowiedz
Cóż, cała ja :D
Gość: malta_79
15.09.2007 13:14 odpowiedz
łokropna jesteś :D
Dorota, Moje Wypieki
14.09.2007 15:16 odpowiedz
Nie wyjdę, nie wyjdę ...:P
Gość: malta_79
14.09.2007 15:03 odpowiedz
Własnie zakupiłam na Amazonie How to be... Nigellii i mam zamiar równiez testować brownies. Dorotuś: wyłaź z mojej głowy!!! :D (swoją drogą podany przepis czytałam dziś rano w w/w ksiażce...)
Gość: margot11
14.09.2007 14:02 odpowiedz
Piękne,aż pachnie
tak te czekoladowce to mają,przepysznego Dagmarki brownies z masą cytrynowa też nie dało się dużo zjeść




do góry