Strona główna O blogu Moje książki Regulamin Kontakt Współpraca Księga gości Wersja mobilna
Polecam

Moja książka
'Moje Wypieki i Desery
na każdą okazję'

już w sprzedaży!

Notes na własne przepisy!

Aplikacja Moje Wypieki
na iPhone'a lub Androida

Kategorie
przelicznik kulinarny
przelicznik foremek
Ostatnie komentarze
Ostatnie wpisy
Newsletter
RSS
    wpisów    komentarzy
Archiwum
Gości online: 1478
»  Strona główna  »  Brownies 

piątek, 14 września 2007
Brownies

Zaczynam testowanie brownies :-). Na pierwszy rzut oczywiście poszła Nigella, bo długo szukać nie musiałam, ale przede mną jeszcze wiele innych przepisów: brownies cytrynowe, toffi ... Ciasto jest ciężkie, mocne, wręcz gliniaste, ale - niesamowite. Dobrze jednak, że upiekłam z połowy przepisu - jednym kawałkiem naprawdę można się nasycić. Źródło: "How to be a domestic goddess".

Składniki:

  • 375 g masła
  • 375 g dobrej jakości gorzkiej czekolady
  • 6 dużych jajek
  • 1 łyżka ekstraktu z wanilii
  • 500 g cukru pudru (dałam 380 g)
  • 225 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka soli
  • 300 g posiekanych orzechów włoskich

Rozpuścić masło i czekoladę w garnuszku z grubym dnem. Lekko przestudzić. W osobnym naczyniu wymieszać roztrzepane jajka z cukrem i wanilią. W osobnej misce wymieszać mąkę z solą. Zawartość naczyń połączyć, dokładnie wymieszać, dodając orzechy.

Formę wyłożyć papierem do pieczenia (Nigella sugeruje 33 x 23 cm; ja piekłam z połowy przepisu w formie o wymiarach 17 x 27 cm).Piec przez 20 - 25 minut w temperaturze 180ºC (nie dłużej! jeśli brownies są upieczone wcześniej należy je wyciągnąć, w przeciwnym razie będą zbyt suche). Gotowe - są suche u góry, lecz w dalszym ciągu lepkie w środku. Ostudzić, pokroić w kwadraty.

Smacznego :)

Brownies
  Oceń: 
Ocena: 8.7  (liczba głosów: 12)
Zobacz także:
Paris - Brest (ptysiowy francuski deser z masą pralinową)
Paris - Brest (ptysiowy francuski deser z masą pralinową)
Majo - brownies
Majo - brownies
Pieprzne imbirowe ciasteczka świąteczne
Pieprzne imbirowe ciasteczka świąteczne
Dodaj komentarz:
Pozostało znaków: 5000 
*  
Przepisz znaki z obrazka:


Komentarze (238)
1 | 2 | 3    
Gość: Magda
22.10.2014 13:54 odpowiedz
Które brownie jest najbardziej "gliniaste" ?:) Nie wie na jaki przepis się zdecydować :) Zastawiam się nas powyższym,ale bez orzechów.
Dorota, Moje Wypieki
22.10.2014 17:49 odpowiedz
Wszystkie są podobne, gliniaste :-). Powyższy przepis Nigelli jest jednym z moich ulubionych.
Gość: Gosia
04.09.2014 19:05 odpowiedz
Witam. Czy mogę na wierzch tego brownies wysypać świeże maliny? Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
04.09.2014 22:15 odpowiedz
Można, pozdrawiam :-).
Leeloo78  (zobacz profil)
21.08.2014 10:18 odpowiedz
Upiekłam brownies pierwszy raz w życiu i po raz pierwszy nie musiałam się martwić, że wyjdzie zakalec:)) Oczywiście piekłam trochę za długo i miejscami ciasto było zbyt kruche, ale i tak przepyszne:) Cukier zredukowałam do 350g bo nie miałam aż tyle gorzkiej czekolady i trochę pomieszałam z mleczną i było w sam raz:) Nie bardzo rozumiem po co w oryginalnym przepisie aż tyle cukru, czy ktoś zrobił to ciasto z cukrem pudrem w ilości 500g? Bo nie wydaje mi się żeby dało się to zjeść:D
Gość: ashantini
19.08.2014 22:23 odpowiedz
Do niedawna kupowalam brownies w mojej ulubionej kawiarni bo bylo tak pyszne ze nie widzialam powodu dla ktorego mialabym je piec sama ale od miesiaca mieszkam w Ghanie gdzie ciezko o jakiekolwiek dobre ciasto nie mowiac juz o moim ulubinym brownies dlatego dzis postanowilam je upiec i wyszlo przepyszne chrupiace z wierzchu i mokre w srodku! Zamiast orzechow laskowych ktorych nie moglam znalesc w lokalnym markecie dodalam orzechy nerkowca. Brownies z tego przepisu to niebo w gebie!:)
ashantini  (zobacz profil)
19.08.2014 19:52 odpowiedz
Do niedawna kupowalam brownies w mojej ulubionej kawiarni bo bylo tak pyszne ze nie widzialam powodu dla ktorego mialabym je piec sama ale od miesiaca mieszkam w Ghanie gdzie ciezko o jakiekolwiek dobre ciasto nie mowiac juz o moim ulubinym brownies dlatego dzis postanowilam je upiec i wyszlo przepyszne chrupiace z wierzchu i mokre w srodku! Zamiast orzechow laskowych ktorych nie moglam znalesc w lokalnym markecie dodalam orzechy nerkowca. Brownies z tego przepisu to niebo w gebie!:)
20.08.2014 08:36 odpowiedz
ashantini, długo się waham już, które brownie upiec i czy w ogóle upiec, ale to zdjęcie mnie przekonało, że w końcu trzeba upiec! piękne jest!zrobię z pekanami lub migdałami:)
pzdr
aga
ashantini  (zobacz profil)
22.08.2014 13:08 odpowiedz
Dziekuje ineska! :) Ty juz swoje upieklas? Mam nadzieje ze tez wyszlo przepyszne! Pozdrawiam
Gość: goskos
07.09.2014 12:29 odpowiedz
niezwykle mi się podoba widoczna na Twoim zdjęciu "skorupka", na innych zdjęciach jej nie widzę (włącznie z wiodącym z przepisu). czy to też konsekwencja jakichś dodatków?
05.07.2014 09:22 odpowiedz
Ciasto jest wspaniałe. Nie wyszło tak bardzo zakalcowato jak myślałam.. Może minutę za długo piekłam, ale po wcześniejszych komentarzach bałam się, że będzie się rozlewało. Smak jest wyśmienity, taki trochę piaskowaty i te orzeszki idealnie pasują!
Użyłam tez czekolady 70% i też dałam mniej cukru - to był dobry pomysł. Ciasto nie jest ani gorzkie ani słodkie - takie w punkt!
Joanna_L  (zobacz profil)
30.05.2014 13:00 odpowiedz
Witam,
a czy do tego ciasta można dodać mrożonych malin? Jeśli tak to w jakiej ilości.
Dorota, Moje Wypieki
30.05.2014 13:14 odpowiedz
Można, około 300 g lub więcej.
Gość: agaaga
08.05.2014 20:49 odpowiedz
Jakiej wielkości ma być forma dla ilości składników podanych w przepisie?
cała_ona  (zobacz profil)
08.05.2014 21:00 odpowiedz
W przepisie stoi:

"Formę wyłożyć papierem do pieczenia (Nigella sugeruje 33 x 23 cm; ja piekłam z połowy przepisu w formie o wymiarach 17 x 27 cm)."

Pozdrawiam!
Gość: agaaga
09.05.2014 18:11 odpowiedz
Widzę co "stoi" w przepisie! Zapytałam dla pewności czy te ilości podane są dla przepisu Nigelli, czy dla połowy jej przepisu. Pani odpowiedź jest ironiczna a wydaje mi się, że powinna być pomocna! Nie rozumiem po co udziela się Pani w komentarzach?

Pozdrawiam również!
cała_ona  (zobacz profil)
09.05.2014 19:15 odpowiedz
Człowieku, dystansu nieco do siebie i świata, i niewęszenia wszędzie wszędobylskiej ironii. Proponuję wziąć parę oddechów, zanim się czymś walnie, skoro zupełnie nie masz racji. Usiłowałam pomóc, bo miłosiernie doszłam do wniosku, że agaaga zwyczajnie przeoczyła ten ustęp tekstu i w zamian dostaję focha i życzenie, bym się nie udzielała w komentarzach, bo pani agaaga ma życzenie. Skoro czytanie ze zrozumieniem ( ale za to z podtekstami, a jakże ) przekracza Twe możliwości, to przykro mi bardzo. Z poważaniem.
Gość: Karol
09.05.2014 20:06 odpowiedz
Ja też bym sobie życzył, żeby cała_ona wyświadczyła nam przysługę i nieco mniej (zamknięcie buźki byłoby idealne) się udzielała! Żeby się przestała silić na oryginalność, wymądrzać, "walić" ciągle czymś na prawo i lewo itd., itd. W tym wypadku milczenie byłoby jednak złotem...
Gość: agaaga
09.05.2014 20:10 odpowiedz
Wydaje mi się, że Pani się bardzo emocjonuje swoimi wpisami. Ja nie potrzebowałam miłosierdzia tylko odpowiedzi na pytanie. Pani natomiast wkleja mi cytat z przepisu powyżej. Proszę się zastanowić nad tym co Pani wypisuje i nie "tykać" mi bo koleżankami nie jesteśmy.
cała_ona  (zobacz profil)
09.05.2014 20:58
Najmocniej przepraszam za 'tykanie' - nie sądziłam, że i tym wpisem urażę godność Szanownej Interlokutorki. Na forach raczej występuje zasada, że piszę się przez 'ty', oczywiście, z zachowaniem poszanowania współdyskutanta. Zastanowiła się Pani, dlaczego tylko ja ( pardon, poniżej nika_j ) udzieliłam Pani odpowiedzi na jej wiekopomne pytanie - wklejeniem cytatu, to prawda, niemniej była to odpowiedź. Może dla innych osób zainteresowanych przepisem było to jasne, co dla Pani niekoniecznie? Pani nadal z uporem brnie w zaparte, twierdząc, że znała me intencje, kiedy pisałam ów post - pomimo, że wyjawiłam je w poście wyżej. Emocje to raczej Pani okazuje, ponieważ nie chce Pani przyjąć do wiadomości, że zwyczajnie się myliła, przypisując komuś niekoniecznie dobre intencje. Przykre to, ale cóż - errare humanum est. Życzę smacznego ciasta i miłego weekendu. Z poważaniem.
09.05.2014 19:41 odpowiedz
agaaga forma ma być33x23 dla całości przepisu. Dorota piekła z połowy składników przepisu w formie 17x27.
Gość: agaaga
09.05.2014 20:41 odpowiedz
Dziękuję za odpowiedź:) Pozdrawiam
09.05.2014 21:12 odpowiedz
W komentarzach jest odpowiedź na to pytanie. Następnym razem proszę skorzystać z wyszukiwarki "WYSZUKAJ W KOMENTARZACH".
Gość: Kejtiw
04.05.2014 10:13 odpowiedz
Głupawe pytanie pewnie ale piekłam to brownie wczoraj i jak dziś rozkroilam to okazało się ,ze poprostu się leje :( Wiem,ze brownie ma specyficzna konsystencje ale to moje jest zdecydowanie za rzadkie. Piekłam już kilka razy z tego przepisu i zawsze było idealne , nie wiem co narobiłam tym razem:( Mogę wstawić jeszcze do piekarnika ?
Dorota, Moje Wypieki
04.05.2014 19:12 odpowiedz
Można. Może niechcący pomyliłaś proporcje?
Gość: nata
09.04.2014 22:34 odpowiedz
witam czemu w przepisie mobilnym jest masło solone a tutaj zwykłe?? Ktore lepsze??
Dorota, Moje Wypieki
09.04.2014 22:38 odpowiedz
W przepisie był błąd, poprawiłam. Jeśli zrobisz aktualizację aplikacji, przepis ulegnie zmianie.
Gość: Dominika
27.03.2014 17:03 odpowiedz
A co jakby zamiast orzechów dodać Chilli? Dalej byłoby ok?
Dorota, Moje Wypieki
27.03.2014 20:27 odpowiedz
Byłoby ok :).
Gość: Ana
21.03.2014 00:55 odpowiedz
Chciałabym zwrócić uwagę na to, że przepis nakazuje użyć SOLONEGO masła oraz ! łyżeczki soli. Przypuszczam, że jest to błąd, ponieważ 1) w oryginalnym przepisie Nigelli używa się masła niesolonego + łyżeczka soli, i 2) przy użyciu solonego masła na pewno nie dosala się już ciasta.

Poza tym, brownies z tego przepisu absolutnie najlepsze!

Serdecznie pozdrawiam!
Dorota, Moje Wypieki
21.03.2014 23:57 odpowiedz
Zgadza się, dziękuję, poprawiam :).
Gość: Kasia
17.02.2014 10:35 odpowiedz
Smak rewelacja, czekoladowa uczta!

Moje refleksje po upieczeniu w piekarniku elektrycznym 25min bez termoobiegu w 180st całej porcji na blaszce 33x23cm:
- przepis na dużą ilość smakoszy, dla dwóch osób połowa porcji starczy na kilka dni podjadania...
- cały przepis piekłabym co najmniej 15 min dłużej. w takiej blaszce środek był nadal płynny, po wystygnięciu w schłodzeniu w lodówce jest już ok - miękki w środku i suchy na zewnątrz (prawie jak na Twoim zdjęciu, może trochę bardziej czarny w środku stąd myślę chwila dłużej w piecu dobrze by mu zrobiła).
Gość: misiaczek
30.01.2014 21:44 odpowiedz
Jestem w trakcie robienia z polowy porcji i mam pewien problem. Wiem , ze pani tez zrobiła z polowy porcji , wiec 380g. cukru dotyczy całej porcji czy jej polowy?
Dorota, Moje Wypieki
30.01.2014 21:50 odpowiedz
Podane ilości składników są na całą porcję.
Gość: misiaczek
30.01.2014 21:57 odpowiedz
Dziękuje za tak szybka odpowiedź :-) jeszcze zdazylam zasypać nadmiar cukru teraz browines siedzi w piecu i pachnie niesamowicie :-D
Gość: Martuixa
25.01.2014 17:36 odpowiedz
Droga Doroto i drogie czytelniczki bloga Doroty! Czy ktos probowal upiec to brownie ze zwyklym cukrem? I ile trzeba by bylo go dac? Wlasnie sie przymierzam, ale nie mam cukru pudru...
Dorota, Moje Wypieki
26.01.2014 11:03 odpowiedz
Można. Dodałabym mniej.
sweet-sin  (zobacz profil)
11.01.2014 15:26 odpowiedz
Przez długi czas ten wypiek był na mojej liście do zrobienia, ale zawsze wybór padał na co innego. W końcu klamka zapadła - ma być brownies! Z początku o nic się nie martwiłam, ale poszperałam trochę w internecie i nagle znalazłam milion zupełnie różnych przepisów na ten sam placek... Obleciał mnie strach czy na pewno ciasto wyjdzie ze skorupką oraz najważniejsze, czy w środku odnajdę gliniaste wnętrze. Przekroiłam i... wiem, że nie skorzystam z żadnego innego przepisu, bo wyszło rewelacyjnie. :) W dodatku ten zapach, który utrzymuje się w mieszkaniu... Obłęd! Wszystkich, którzy jeszcze nie zaliczyli tego wypieku serdecznie namawiam. ;) Napewno do powtórzenia, następnym razem zrobię z orzechami. :)
Gość: Misia
10.01.2014 09:35 odpowiedz
Czy duże jajka to M lub L? Nie ma znaczenia jakie to będą, byle nie S? Głupie pytanie, ale wolę mieć pewność :-) I czy jeśli zrezygnuję z orzechów włoskich to proporcje na ciasto pozostają bez zmian? Oraz jeśli dobrze rozumiem, robiąc ciasto z całego przepisu używam 380 g cukru pudru, tak? Pozdrawiam! :-)
Dorota, Moje Wypieki
10.01.2014 09:47 odpowiedz
Byle nie S. Tak, proporcje bez zmian. Tak, dokładnie tyle cukru.
Gość: truskawas
09.01.2014 16:03 odpowiedz
Wspaniałe, przepyszne, rozpływa się w ustach. Moje ulubione ciasto antystresowe :)
Gość: Misia
07.01.2014 16:24 odpowiedz
Czy przy użyciu solonego masła również dodaje się łyżeczkę soli? Oraz czy ze zwykłym masłem i łyżeczką soli masło należy dodatkowo posolić? Nie chcę, żeby było zbyt słono, więc wolę się upewnić :-)
Dorota, Moje Wypieki
07.01.2014 16:28 odpowiedz
Przy solonym maśle już bym nie dosalała. Masła zwykłego nie trzeba solić.
Gość: Zuzka
28.12.2013 12:27 odpowiedz
Ponieważ gorzka czekolada to taka rzecz której nie tknę nawet przy najwiekszym slodyczowym glodzie zrobiłam pół na pół gorzką z mleczną. No i tak... goście zajadali, nawet przepis chcieli - ja nie dałam rady zjeść jednego calego kawałka.... zdecydowanie za mocno czuc gorzka czekoladę. Nastepne brownie zrobię chyba tylko z mlecznej albo przynajmniej w 80%.
Natomiast bardzo odpowiadała mi konsystencja ciasta, piekłam 20 min skręcilam piekarnik i na 5 min jeszcze zostawiałam.
Gość: Kluska
22.03.2014 11:48 odpowiedz
Lepiej zrób z gorzkiej (bo jest zdecydowanie bardziej aromatyczna niż mleczna) tylko dodaj więcej cukru.
02.05.2014 23:34 odpowiedz
ja robie z różnych czekolad, w zależności jakie mam pod ręką. Dziś zrobiłam jeden z gorzkiej krakowskiej z firmy Wawel 70%, a w drugim pomieszałam w/w gorzką i milke łaciata i mleczną Teravite (tu użyłam 400g pudru) i oba ciasta wyśmienite, troszkę różnią się w smaku, mi bardziej smakuje ten z pomieszaną czekoladą, więc jak Ci gorzka nie odpowiada, myślę że spokojnie możesz zrobić z deserowej lub mlecznej :)
Gość: Asia
02.12.2013 11:02 odpowiedz
Ten brownie zawsze się udaje, piekę go już od kilku lat Nigella w programie jeszcze dodawała na sam koniec biale śnieżynki, ja dodaję zamrozoną potłuczoną mlotkiem bialą czekoladę. Za każdym razem zmieniam coś w przepisie a to dodaję płatki migdałowe raz dodałam m&m-sy i zawsze to ciasto znika w pierwszej kolejności.
P.S Basia raz mi też się nie dopiekł w środku bo nastawiłam piekarnik i wyszłam z domu, a pech chciał, że zabrakło prądu. pokruszyłam ciasto wyłożylam na blachę i podpiekłam potem pomieszałam z czekolada i ulepilam kulki otoczone w orzechach. W tym roku też będę piekła brownie i tylko z przepisu Nigelli, również będzie to ciasto gościło na moim weselu 4 stycznia.
Gość: monika
06.11.2013 21:43 odpowiedz
dlaczego trzeba dac solone maslo a nie niesolone ? czym to sie bedzie roznic ?:)
Dorota, Moje Wypieki
06.11.2013 23:55 odpowiedz
Można uzyc zwykłego masła, ale wtedy dodać do ciasta pół łyzeczki soli.
02.05.2014 23:53 odpowiedz
ja niestety zapomniałam dodać soli. Po co w ogóle się ja dodaje?
Dorota, Moje Wypieki
03.05.2014 10:20 odpowiedz
Aby podkreślić słodkość cukru i dodać ciastu 'pazura' :).
Gość: Basia
25.10.2013 15:57 odpowiedz
Moje brownie to zawsze katastrofa.. nigdy nie dopieka mi sie w środku. Nawet pomimo tego ze nie jest bardzo grube ok.3cm.. a moze jednak powinnam piec na wiekszej blaszce?
Gość: misiaczek
30.01.2014 22:26 odpowiedz
Ale właśnie na tym polega to ciasto :-) musi być "surowe" w środku
Gość: tralalla
28.09.2013 12:43 odpowiedz
Czy mogłaby Pani dodać dokładnie proporcje, których użyła Pani do pieczenie? Czy dała Pani tylko połowę cukru czy połowę wszystkich składników w przepisie? Pozdrawiam serdecznie
Dorota, Moje Wypieki
28.09.2013 20:37 odpowiedz
Połowę wszystkich składników z przepisu. Pozdrawiam!
Paaulinkaa88  (zobacz profil)
11.09.2013 18:44 odpowiedz
Droga Pani Doroto! Czy jest szansa na dodanie przez Panią przepisu na karmelowe brownies ? Marzy mi się takie ciasto a wszystkie ciasta, które robię z Pani przepisów wychodzą doskonale. Pozdrawiam serdecznie.
Gość: Monia
06.09.2013 17:34 odpowiedz
Czy mogę Brownie upiec w szklanej formie do tarty? Obawiam się ę mi może z tortownicy wypłynąć...a formy tłoczonej w całość akurat w takim rozmiarze nie mam :((
Dorota, Moje Wypieki
07.09.2013 21:43 odpowiedz
Tak.
Gość: pati
30.07.2013 19:56 odpowiedz
Dlaczego w brownies wybrzusza mi się ciasto??? RAz także prócz wybrzuszenia , tłuszcz wypłynął mi na wierzch , skąd te rewelacje??? Tylko raz za pierwszym razem udało mi się to ciasto
cantgetenough  (zobacz profil)
25.07.2013 15:20 odpowiedz
Mmm, tego mi było trzeba. Tyle szczęścia naraz! Piekłam ok. 22 minut i wyszedł mi raczej fondant, więc na przyszłość chyba będę bardziej celować w te 25 minut, ale i tak jest przepyszne i poprawiło mi znacznie humor :D
Joanna_L  (zobacz profil)
17.07.2013 22:30 odpowiedz
Witam, czy to ciasto można zamrozić?
Dorota, Moje Wypieki
19.07.2013 14:02 odpowiedz
Tak.
Gość: joanna
03.07.2013 13:29 odpowiedz
Nie mam solonego masła. Mogę użyć zwykłego czy mam posolić samodzielnie (ile?)?
Dorota, Moje Wypieki
04.07.2013 21:33 odpowiedz
Mozesz uzyc zwykłego, posolić szczyptę.
Gość: Wypieki Pauli
28.04.2013 18:31 odpowiedz
zrobiłam to brownie i byłam zawiedziona :( brownie wygląda kompletnie inaczej niż na zdjęciu:(
nie powaliło mnie :(
Gość: Dora28
11.04.2013 08:32 odpowiedz
Witam! Czy brownies pieczemy na termoobiegu?:)
Dorota, Moje Wypieki
11.04.2013 18:57 odpowiedz
Mozna. Lub z grzaniem gora-dol.
06.04.2013 01:08 odpowiedz
Tylko o 50g mniej. ;-) Dlatego byłam zdziwiona. Ciasto po dobie zrobiło się bardziej glimzowate, a po paru dniach - ciężkie i zbite, czyli nie był to tak do końca murzynek, ale chyba jeszcze nie to, co miało wyjść pierwotnie...
30.03.2013 15:03 odpowiedz
O rety, piekłam równo 25 minut w 180 stopniach i wyszedł murzynek... Pierwszy raz piekłam i bałam się wyciągnąć takie niedopieczone... No cóż, święta są, to i tak będzie zjedzone. Następnym razem będę piekła pięć minut krócej. ;-)

Aha, czy gorzka czekolada ma być tak mocno wyczuwalna? Czy to może kwestia odpowiedniego dosłodzenia? Trochę mniej cukru wsypałam.
Dorota, Moje Wypieki
30.03.2013 15:16 odpowiedz
Tak, ma byc mocno wyczuwalna. Moze rzeczywiscie dodałas zbyt mało cukru?
Gość: julianna
10.03.2013 09:48 odpowiedz
pyszne ciasto i amerykanskie
Gość: Kasia
02.03.2013 17:54 odpowiedz
W życiu nie uslyszałam tylu pochwal:) rewelacja:)
Gość: jusia
01.03.2013 14:51 odpowiedz
boze,moja druga połówka je uwielbia- po raz pierwszy razem z chłopakiem piekliśmy to ciasto wspólnie , w sumie jedliśmy 3 razy Brownie w tym tygodniu ,a moj mężczyzna sam mi robi babeczki jak wrócam z pracy, wielkie dzięki za przepisy
22.02.2013 21:29 odpowiedz
Pyyyszne, niedrogie, syzbkie i łatwe w przygotowaniu! Nic prostszego i pyszniejszego, bardzo dziękuję i polecam :)
Gość: yoasia
20.02.2013 19:12 odpowiedz
O raju! Tak się napalilam na ciągutkowe wnętrze i oczywiscie spaprałam. Zdecydowanie za długo trzymałam w piekarniku, bo sie zagapilam(około 30min z termoobiegiem) i wyszło puszyste i murzynkowe zamiast wilgotne. Ale nie poddam się i następne w kolejce jest brownies z tiramisu ;)
Gość: Maltez
31.01.2013 23:13 odpowiedz
Zrobiłam i to zdecydowanie nie moje brownie. Jest za puszyste i jajeczne. Zdecydowanie wole cięzkie, lepkie zakalcowate, co staje w gardle :) Ta wersja przypomina bardzo czekoladowy biszkopt z lejacym sodkiem o ile się nie dopiecze. Rozczarowanie.
Gość: nessa
29.01.2013 17:51 odpowiedz
czy to jest pol przepisu czy od tych wartosci trzeba dopiero odjac pol. dziekuje. aga
29.01.2013 18:27 odpowiedz
Ilość masła, jajek, cukru etc sugeruje, że jest to "cały" przepis i podane wartości trzeba przepołowić.
Gość: magda g.
19.01.2013 22:20 odpowiedz
ja dziś zrobiłam trzecie brownies w tym tygodniu!! a jemy ciacho tylko ja i mąż ;) jest pyszne!! ciekawe na które następne się tak "nakręcimy" i będziemy piec dzień po dniu? co polecasz?
:P
Gość: karola
19.01.2013 17:41 odpowiedz
Czy mozna zastapic ekstrat z wanili laseczka nie mieszkam w Polsce i ciezko tudostac wiec ekstrat kupilam laske?
Dorota, Moje Wypieki
19.01.2013 17:46 odpowiedz
Możesz. Możesz również sama wykonać ekstrakt z wanilii.
Gość: Inka
17.01.2013 21:25 odpowiedz
Upieczone! W smaku dobre, ale mogłoby być troszkę bardziej słodkie (dodałam tylko 380g cukru). Natomiast miałam chyba problem z foremką, ciasto upiekło się bardzo nierówno - przy brzegach upiekło się na całej grubości, jest za suche i nie przypomina w ogóle brownie; w samym środku jest jak niedopieczone brownie, za to pomiędzy jest w sam raz. Czy ktoś ma pomysł dlaczego i co zrobić na przyszłość, żeby upiekło się równo?
Dorota, Moje Wypieki
18.01.2013 16:51 odpowiedz
Czy piekarnik grzeje równo? Może to jego wina?
Gość: Inka
20.01.2013 12:52 odpowiedz
No właśnie też się nad tym zastanawiałam, ale wydaje mi się, że grzeje równo, piekłam w nim już niejedno ciasto i zawsze było wszystko dobrze. Następnym razem spróbuję z inną foremką, ta była taka zwykła, najtańsza, taka srebrna, bo nie miałam innej małej. Może z taką teflonową pójdzie lepiej :). Ale nie jest źle, było to moje pierwsze brownie i z pewnością nie będzie ostatnim! :)
Gość: dżosz
17.01.2013 15:26 odpowiedz
Solone masło to masło z solą?
Dorota, Moje Wypieki
18.01.2013 16:52 odpowiedz
Tak. Można uzyć zwykłego.
Gość: kamyk
10.01.2013 01:09 odpowiedz
Kurcze, 20 min za mało a 25 to już było za dużo. Wyschło niestety:(
16.01.2013 09:55 odpowiedz
Pod koniec pieczenia trzeba uważnie pilnować - u mnie było idealne po 23 minutach. Następnym razem na pewno Ci się uda :) A warto, bo ciacho pierwszorzędne Dorotka! :)
Gość: ania
09.01.2013 19:48 odpowiedz
pyszniutkie ciacho, polecam
01.01.2013 18:19 odpowiedz
Zrobiłam dla znajomych na sylwestra, tyle, że korzystałam z formy książkowej. Ciasto jest bardzo czekoladowe w smaku, ciężkie i mokre. Ja zamiast orzechów włoskich dodałam pistacje, ale najpierw zalałam je gorącą wodą, żeby pozbyć się skórek( żmudna robota...) i dodałam 200 g na całą porcję, wcale nie za mało, było ich w sam raz. Cukru faktycznie dałam mniej, ale dodałam ok. 120 g ciemnego muscovado+ 260g białego cukru+ dwie łyżeczki domowego cukru waniliowego, bo ekstrakt z wanilii się "robi": ). I soli dodałam tak na oko 1/4 łyżeczki. Piekłam w formie 20x30 i musiałam piec aż 45 min (termoobieg) bo cały czas ciasto było surowe. Ale koniec końców wyszło naprawdę przepyszne. Znajomi zjedli całe, choć mówili, że mogliby zjeść maksymalnie 2 kawałki, bo faktycznie ciasto poprzez swoja strukturę i maksymalną "czekoladowość' jest zapychające. Ale oczywiście znalazły się wyjątki, jeden z moich przyjaciół zjadł 5 kawałków. Fani czekolady będą tym ciastem naprawdę zachwyceni.
Miss.Cookie. W  (zobacz profil)
01.01.2013 13:05 odpowiedz
Pani Doroto, za pierwszym razem, kiedy piekłam brownies (inny przepis z internetu) utworzyła się na nim taka ładna, odstająca, chrupiąca skorupka. To dobrze?
Gość: Czarna
09.10.2012 16:11 odpowiedz
Witam, ja nie wiem jak Pani to robi...ale każdy przepis sie udaje ;))

Zrobiłam Brownie wg tego, jednak go lekko zmodyfikowałam.Dlaczego? a no , mam kuchenke elektryczna,ktorej nie lubie.Kocham piec w gazowej. Moze kwestia czasu?Zobaczymy.
Dodałam 300g margaryny z Lidla / 4 jajka / 250g cukru oraz 300g roznych czekolad + maka-bez zmian . Piekłam godzine. Powiem szczerze,ze wyszlo hmm...mało wilgotne ale tak pysznie,ze juz gorący kawałek został zjedzony.

Pozdrawiam.

ps.czy jest mozliwosc zamówienia Pani ksiązki?
madziaborowska  (zobacz profil)
15.09.2012 17:50 odpowiedz
upiekłam, ale zdecydowałam się zastąpić orzechy laskowe migdałami i upiec je w silikonowych foremkach do muffinów, wyszło pzepysznie, a sól nadaje moim zdaniem charakteru!
Dziękuje za przepis!!!!
Gość: _mia
14.09.2012 17:12 odpowiedz
Wyszło idealnie. Dziękuję za ten przepis jak i za inne. Gratuluję pasji pieczenia:)
Dorota, Moje Wypieki
14.09.2012 17:17 odpowiedz
Dziękuję :). Nie dalej jak godzinę temu powiedziałam do męża 'jak ja kocham to, co robię!' :)
03.07.2012 07:53 odpowiedz
Niech mnie ktoś poratuje, to będzie moje pierwsze starcie z brownies ( piekę na urodziny mamy ) i mam dwie blaszki jedna 26x22 ( wysoka 8 cm ) i tortownicę średnica 22 cm . Której powinnam użyć? I jak będą w takim przypadku wyglądały proporcje? Czy ktoś ma piekarnik na prąd ? Bo ja tak i zawsze robi mi psikusy to czas jest dwa razy dłuższy, to się nie dopiecze . I teraz trochę się boję,że nie wyjdzie,ale myślę pozytywnie .
Kocham tego bloga zawrócił mi w głowie ; )
Gość: Monika
08.06.2012 14:18 odpowiedz
Upieklam wczoraj do pracy na urodziny twoje brownies i po raz kolejny mnie nie zawiodlo. Wymietli cala blache 34x27:P. No i mam zlecenie upiec na obrone kolezanki w przyszlym tygodniu:)
Gość: esti
04.06.2012 07:36 odpowiedz
zdecydowanie mój ulubiony przepis na browniego!
Gość: Izula
02.06.2012 08:59 odpowiedz
Robiłam to ciasto wczoraj z połowy składników i wyszło idealne!!! takie jak ma być:gliniaste i mokre w środku a z góry chrupiące. Super blog!!! :)
Dorota, Moje Wypieki
31.05.2012 13:27 odpowiedz
Tak.
Gość: madzia
31.05.2012 10:18 odpowiedz
podane składniki są oczywiście na pełną porcję? pozdrawiam
Gość: Ela
07.05.2012 11:32 odpowiedz
Uzupełniam poprzedni komentarz - dzień i dwa dni po upieczeniu równie genialne, ale mi bardziej smakowała wersja nie przechowywana w lodówce. Po nocy w lodówce konsystencja przypomina bardziej blok czekoladowy. A mi bardziej smakowało jako gliniaste ciasto ;) Ale oczywiście kto jak woli :)
Gość: Ela
05.05.2012 16:17 odpowiedz
Po upieczeniu i na ciepło - prawdziwie czekoladowo-orzechowe niebo w gębie! Piekłam z połowy porcji w tortownicy 25 cm przez 23 min. Konsystencja i wysokość idealna :) Na połowę porcji zużyłam tylko 220 g cukru pudru, ale następnym razem dodam jeszcze mniej. Zobaczymy jak będzie smakować jutro - na pewno będzie bardziej zwarte, ale zobaczymy jak to wpłynie na moje doznania smakowe ;) Polecam wszystkim ten przepis - prosty i genialny. Dzięki Dorotuś!
Gość: adzia71.0
29.04.2012 15:44 odpowiedz
Dzisiaj nadrabiam zaległości w komentarzach :-)..... Brownies zrobiłam na urodziny mojej córki. Jest bardzo szybkie i łatwe do zrobienia a smakuje superrrr.....Dałam jej do szkoły ,bo taki jest zwyczaj ze się zanosi ciasto w dniu urodzin i do tego szybko zrobiłam jeszcze Babeczki z Coca Cola. Dzieciaki były zachwycone i nie został nawet okruszek. Oczywiście zostawiłam sobie kilka kawałeczków w domu,wiec mogliśmy się delektować czekoladowymi pysznościami.
Gość: Karolina
20.04.2012 19:55 odpowiedz
Dobry wieczor, mam pytanie odnosnie Brownies. Z Twojego przepisu wynika, ze ciasto to jest pieczone bez proszku. Tak tez je upieklam i wyszlo mi takie, jak na zdjeciu w Twoim blogu, a wiec chyba dobrze. Jednakze wyglada ono tak (i u mnie, i na Twoim zdjeciu) jakby w calej objetosci mialo zakalec. Czy ono takie wlasnie ma byc? Bez proszku nie ma ono przeciez na czym wyrosnac. Pieke tez od dawna Blondies i zawsze wychodzi mi ono bardzo dobre, ale - poniewaz ma dodatek proszku - wyrasta. Czy klasyczne ciemne Brownies jest wlasnie takie zakalcowate i piecze sie zawsze bez proszku?

Serdecznie pozdrawiam
Gość: agnieszka irl 29
14.04.2012 17:01 odpowiedz
dziś znowu pieke! tym razem mniej cukru i z polowy skladnikow oczywiscie (bo dodanie 4 tabliczek czekolady do ciasta troche mnie przeraza ;) ) ostatnio z męzem kłocilismy sie o osatatni kawalek :) jest boskie! polecam ps robilam juz baaaardzo duzo ciast z twojego bloga wszystkie bardzo smacze! :)
Gość: lilka.11
27.03.2012 08:19 odpowiedz
Mocno czekoladowe :) Pycha!
Gość: domiparis
03.03.2012 16:57 odpowiedz
Brownie wyszlo idealne . Zrobilam z polowy skladników , a czekolada i masło bylo po 200 gr, cukru 200 gr.Pieklam 20 min nie wiecej , na 180 stopni . Styglo z 15 min bo mój kochany nie wytrzymał , i ocenil że jest takie jak w naszych paryskich ciastkarniach .Dzieki fajny ten twój blog ... wczesniej testowalam muffinki i ciasto marchewkowe .. pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
03.03.2012 16:40 odpowiedz
Trochę zbyt długo piekłaś.
Gość: Ania
03.03.2012 15:57 odpowiedz
A mnie wyszedł "murzynek":( nie wiem co źle zrobłam. W środku jest upieczone:( buuuu
Gość: agnieszka28
20.02.2012 15:01 odpowiedz
Zrobiłam z połowy składników, piekłam w formie 20x20cm musiałam potrzymać dłużej w piekariku bo az około 40 minut ale czegoś sie nauczyłam że brownies rzeczywiscie 'dochodzi' jeszcze po wyciagnieciu z pieca wiec nieprzejmujcie sie ze macie budyn wyciagajcie jak bedzie juz pol a pol reszta dojdzie jak ciasto bedzie styglo, w smaku niebianskie tylko naprawde baaaaardzo słodkie i sycace, dla takich łasuchów jak ja!
Gość: agnezz
07.02.2012 14:57 odpowiedz
Upiekłam, ale niestety za długo piekłam bo wyszedł suchy i twardy. Ale w smaku bardzo dobry.:)))
Dorota, Moje Wypieki
06.02.2012 08:54 odpowiedz
Odrobine dluzej, lub w ogole, wszystko zalezy od piekarnika. Przeczytaj, jak sprawdzic, ze brownies jest gotowe, ale nie jest to takie proste, poniewaz ono piecze sie jeszcze po wyjeciu z piekarnika.
Gość: m.sosenka
06.02.2012 08:40 odpowiedz
Ile dłużej albo w o ile wyższej temperaturze trzeba piec ciasta w piekarniku bez obiegu??
Gość: m.sosenka
06.02.2012 07:28 odpowiedz
W końcu się odważyłam! Z duszą na ramieniu sprawdzałam po 30 min efekt pieczenia patyczkiem - w środku troszkę surowe. Dałam mu jeszcze 10min czasu. Wyciagnęlam z piekarnika odczekalam 15 minut i wyciagam z blachy. O matko na spodzie na srodku nadal surowe! :( Spowrotem do piekarnika już letnie ciasto i pieczenie tylko od spodu. 15 minut i w końcu koniec pieczenia. Nie jestem pewna czy miało już dobrą konsystencję. Po nocy w lodówce w smaku rewelacyjne. Mam mini piekarnik taki na małą blaszkę i już wiem, że 25 minut to stanowczo za mało. Może jeszcze kiedyś się odważę upiec Brownies..
Dorota, Moje Wypieki
15.12.2011 19:44 odpowiedz
"Nigella sugeruje 33 x 23 cm.."
Gość: DorHei
15.12.2011 07:44 odpowiedz
Hej! Mam pytanko! Przepis w tych proporcjach jest na jaka blache{wymiary]?
Gość: patti_90
13.12.2011 17:38 odpowiedz
Uwielbiam ten przepis. Każe brownie robię własnie z tego. Własnie siedzą w piecu browniesowe muffinki :)
Zmniejszyłam ilość składników do mojej blachy przz co ciut go zmodfikowałam, ale to moja podstawa :) Pycha!!
Dorota, Moje Wypieki
09.12.2011 13:01 odpowiedz
Piekę z termoobiegiem.
Gość: asiana89
08.12.2011 18:11 odpowiedz
Te 180 stopni to przy termoobiegu czy przy jednej górnej grzałce? :) Btw. uwielbiam Twojego bloga! Jak patrze na te wszystkie smakowitości to mam ochotę zrobic wszystkie na raz :D
Gość: aga
27.11.2011 11:40 odpowiedz
Upiekłam brownies w ten pochmurny, deszczowy weekend. I bardzo dobrze, bo skutecznie poprawiło humor! :D Często piekę ciasta, ale kiedy ostatnio jadłam takie pyszne już nie pamiętam. I tak pięknie pachnie czekoladą... :)
Gość: kakusia
23.10.2011 07:10 odpowiedz
20 minut :)
Ale pyyyyszne wyszło.
Dorota, Moje Wypieki
22.10.2011 14:16 odpowiedz
Może zbyt długo piekłaś?
Gość: kakusia
21.10.2011 18:22 odpowiedz
Witam,
Upiekłam, pachnie pysznie, niestety popękało na całej długości. Wiecie może dlaczego?
Ale i tam zjem :)
Piekę od roku z tymi przepisami i zawsze pyyyszne.
Pozdrawiam, Kakusia
Dorota, Moje Wypieki
18.10.2011 09:28 odpowiedz
Ja lubię trzymać brownies w lodówce, choć to rzeczywiście może zależeć od upodobania :-).
Gość: deserowo
17.10.2011 17:36 odpowiedz
Mam takie pytanie ogólne do wszystkich brownies. Bo w różnych miejscach spotykam się z różnymi i to skrajnymi opiniami na temat trzymania tego ciasta w lodówce. Raz widzę, że długi leżakowanie w lodówce dodaje walorów smakowych, a raz że to w ogóle zbrodnia. Więc jak to jest? Pani uwierzę :)
Gość: Bulwka
04.09.2011 09:37 odpowiedz
Kiedyś już robiłam Brownies i byłam święcie przekonana, że coś źle zrobiłam, że tak się kleiło w środku, ale owszem było przepyszne :D Polecam blachy do Brownies (taką blachą uszczęśliwiła mnie moja Druga Połowa) - jest to blacha z 'wyciąganym' dnem i specjalnym 'porcjownikiem' więc nie trzeba kroić ciasta po upieczeniu, już jest pokrojone na blaszce :D ba, co ja mówię, na pewno znasz tę blachę skoro robisz takie pyszności! :)
Gość: Palulka
26.08.2011 10:52 odpowiedz
Właśnie wyciągnęłam z piekarnika- brownies wyszło CUDOWNE, mimo że jeszcze gorące nie mogłam się oprzeć pokusie skosztowania :D mega czekoladowe, wilgotne w środku, chrupkie na wierzchu ;) dodałam kilka kropel aromatu arakowego - pachnie nieziemsko ;)
24.08.2011 15:17 odpowiedz
dzisiaj upiekłam, niesamowicie czekoladowe, ale trochę się kruszyło, nie tak jak beza oczywiście, jednak czy to normalne?
Gość: wiks
24.07.2011 19:10 odpowiedz
Wyszło pyszne, cudowne, rozpływające się w ustach!
Od początku wiedziałam, że brownies to coś, co tygryski lubią najbardziej. ;)
Zrobiłam niższe - z 2/3 porcji w blaszce rozmiarami zbliżonej do tej proponowanej przez Nigellę. A 50g posiekanych orzechów włoskich - mi absolutnie wystarczyło.
Pyyycha...
Uchowało się jeszcze kilka kwadratów na jutro. :)
Dorota, Moje Wypieki
15.07.2011 17:49 odpowiedz
Ja piekę z termoobiegiem.
Gość: Urszula
15.07.2011 04:36 odpowiedz
Witam, a czy temperatura piekarnika jest z termoobiegiem?? Pozdrawiam
Gość: sweetie
05.07.2011 19:37 odpowiedz
upiekłam drugi raz, znów jest pyszne, to chyba to ciasto, które za każdym razem wychodzi lepsze, mam nadzieję że dotrwa do jutrzejszych gości :))

1 | 2 | 3    



do góry