Strona główna O blogu O książce Regulamin Kontakt Współpraca Księga gości Wersja mobilna
Polecam

Moja książka
'Moje Wypieki i Desery'
już w sprzedaży!

 

Aplikacja Moje Wypieki
na iPhone'a lub Androida

Kategorie
przelicznik kulinarny
przelicznik foremek
Ostatnie komentarze
Ostatnie wpisy
Newsletter
RSS
    wpisów    komentarzy
Archiwum
Gości online: 1579

wtorek, 28 sierpnia 2007

Amaretti to słodkie migdałowe ciasteczka, a raczej makaroniki. Ich ojczyzną jest Italia. Pieczone z ubitych białek, zmielonych migdałów, bez dodatku mąki i z likierem amaretto, dzięki któremu zyskują swój aromat; nierzadko dodaje się do nich również czekoladę lub łączy dwa ciastka za pomocą ganache, kremu maślanego lub dżemu. Tradycyjnie podaje się z deserowym winem lub likierem, jako dodatek do lodów czy - pokruszone - jako składnik innych deserów, podnoszący ich walory smakowe. Samo przygotowanie ciastek nie wymaga zbyt wiele wysiłku, udadzą się nawet poczatkującym :-). A przepis pochodzi z tej strony.

Składniki:

  • 340 g zmielonych migdałów
  • 300 g cukru pudru
  • 4 białka
  • 30 ml likieru amaretto (ewentualnie można użyć aromatu migdałowego)

Białka ubić na sztywno. Delikatnie wmieszać do nich zmielone migdały i cukier. Dodać likier i wymieszać. Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia. Łyżeczką nakładać niewielkie porcje, zachowując między nimi odstępy (można to również robić rękawem, ale łyżeczką dużo prościej).

Piec około 15 minut w temperaturze 170ºC, do złotego brązu. Piekłam z połowy porcji - otrzymałam około 50 małych ciastek.

Smacznego :)

Ciastka Amaretti
  Oceń: 
Ocena: 9.1  (liczba głosów: 8)
Zobacz także:
Beignets - kreolskie pączki z Nowego Orleanu
Beignets - kreolskie pączki z Nowego Orleanu
Biscotti z syropem klonowym i orzechami pekan
Biscotti z syropem klonowym i orzechami pekan
Norweskie bułeczki cynamonowe (norwegian cinnamon buns)
Norweskie bułeczki cynamonowe (norwegian cinnamon buns)
Dodaj komentarz:
Pozostało znaków: 5000 
*  
Przepisz znaki z obrazka:


Komentarze (34)
Gość: Ola
07.10.2013 07:08 odpowiedz
Właśnie wróciłam z Włoch,pycha! Mogłabym je jeść na okrągło,gdyby nie cena :) Tam kilka sztuk kosztowało 7 euro :( Na pewno wypróbuję ten przepis :)
Gość: Gg
23.09.2013 12:11 odpowiedz
Prawdziwe amarettki robi się z mąki migdalowej, białek jaj i skórki cytrynowej - wszystko w temacie :-) tylko brakuje mi proporcji ;-(
bożena76  (zobacz profil)
23.09.2013 12:35 odpowiedz
bez cukru? i na pewno są dobre?
22.02.2013 21:00 odpowiedz
Też piekłam z połowy porcji - wyszło mi 35 szt (o średnicy 4-5 cm). Wyszły bardzo dobrze. Dałam łyżeczkę aromatu migdałowego. O dziwo wcale się nie rozpłynęły jak przeważnie dzieje się z moimi ciasteczkami :)
27.01.2013 21:56 odpowiedz
Znalazłam przepis na ciasteczka migdałowe (Amaretti di Oristano) w książce "Wielka kuchnia Włoch", autorstwa Antonio Piccinardi. Może będzie OK?
Gość: Ewa
17.01.2013 20:09 odpowiedz
Ja też czekam na ten zmodyfikowany przepis, bo mimo, że są pyszne to czegoś mi w nich brakuje. Moje nie wyszły za słodkie. Dodałam mielone migdały z Lidla. Wydają mi się za mało "amaretto", chyba że dodałam za mało likieru. Wyglądają ślicznie, bo użyłam rękawa (nakładanie łyżeczką skończyłam przy drugim ciasteczku).
Gość: Shasta
11.12.2012 19:57 odpowiedz
Czy te ciasteczka funkcjonują też pod nazwą "amarettini",czy są to już inne ciasteczka?
Gość: Magda098
05.11.2012 17:21 odpowiedz
czy jeżeli zastąpie cukier słodzikiem lub stevią to ciasteczka wyjdą czy nie ?
Gość: Koralinka51
17.10.2012 23:12 odpowiedz
Super, po raz kolejny bardzo dziękuję za cenne rady i z niecierpliwością czekam na ulepszony przepis :) Pozdrawiam
Gość: Koralinka51
15.10.2012 20:30 odpowiedz
Ciasteczka zrobiłam choć pierwsza partia wylądowała w śmietniku. Ciasto okazało się za rzadkie i wszystko zlało się w jedną, płaską breję. Dodałam więcej migdałów i poszło super, choć ciastka wyszły dość mocno płaskie. Czy powodem mogą być za mało ubite białka? Czy można przesadzić z ubijaniem? I ostatnie pytanie, czy jeśli zmniejszy się ilość cukru to ciastka nie wyjdą? W smaku są cudowne takie kruchutkie na zewnątrz i super ciągnące w środku ale są tak przeraźliwie słodkie... Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
15.10.2012 20:59 odpowiedz
Wydaje mi się, że białka były ubite zbyt słabo. Tak, można przesadzić z ubijaniem, wtedy białka będą wyglądały na zwarzone. Cukier można zmniejszyć o max 50 g. Ale powiem szczerze, że z przepisu tego nie jestem baardzo zadowolona, może wkrótce podam lepszy przepis na amaretti.
Dorota, Moje Wypieki
28.02.2012 10:58 odpowiedz
Tak.
Gość: bella
28.02.2012 10:51 odpowiedz
Czy zamiast migdałów można dodać drobny kokos?
Gość: JackSparrow
23.09.2011 16:40 odpowiedz
Pierwszy raz zrobiłem coś takiego w moim nowym piekarniku! Nie wygląda tak ładnie jak na zdjęciu, ale to pewnie dla tego że nie potrafię ładnie formować... kulek :). Z papieru do pieczenia made in Tesco super się odrywa, pod warunkiem, że ciasteczka są jeszcze ciepłe;).
Dorota, Moje Wypieki
27.04.2011 07:31 odpowiedz
Wysokość zależy od dobrze ubitych białek. Piekę z termoobiegiem. pozdrawiam :)
Gość: Mysza
26.04.2011 21:34 odpowiedz
Właśnie upiekłam. Z papieru do pieczenia odchodziły z łatwością. Faktycznie bardzo słodkie. Wyszły bardzo płaskie i niestety trochę je za bardzo spiekłam od spodu (nie osiągnęłam tak jednolitego koloru jak na Twoim zdjęciu). Może dasz mi jakąś wskazówkę jak ustawić piekarnik - termoobieg, grzałka dona, górna? I jak Ty to robisz, że Twoje są takie "wysokie"? Pozdrawiam!
Gość: jill5
20.03.2011 20:20 odpowiedz
Rzeczywiście z teflonowej maty odchodziły bez problemu. Ale strasznie mi się spłaszczyły podczas pieczenia i trochę zlały miejscami. W smaku dobre, chrupiące i piekielnie słodkie.
Gość: devil80
03.03.2011 20:38 odpowiedz
Mi niestety nie wyszly.Opadły i na górze były miekkie. Przykleiły się do blaszki.
Dorota, Moje Wypieki
05.10.2010 08:57 odpowiedz
Moze 1 łyżeczkę? Niedużo.
Gość: slodka.ania
04.10.2010 13:49 odpowiedz
Ile powinnam użyć aromatu migdałowego zamiast amaretto?
ps. Dorotus jestem absolutną fanką Twojego bloga :) Jest czarujący i zarażający :) Dziekuje :)
Gość: Asica
21.06.2010 08:23 odpowiedz
Witam ponownie ...
Ciastka smakowały aczkolwiek zostały zmielone na pył i po dodaniu masła stopionego miałam pyszny podkład do ciasta :D
Wszyscy byli zachwyceni tym migdałowyn smakiem :)
Dziękuje za przepis :)
Dorota, Moje Wypieki
18.06.2010 21:04 odpowiedz
Polecam kupić matę teflonową, na takie oporne ciasteczka to jedyne wybawienie ;)
Gość: Asica
18.06.2010 19:30 odpowiedz
hej
Właśnie kończe piec ciasteczka ... i nie wiem... robiłam zgodnie z przepisem ale wyglądaja jak dziwaczne biszkopty a odrywanie ich od tego papieru zajmuje mi ponad 30min!!! ;(
ale w smaku są genialne :D
Tylko pytanie co zrobiłam nie tak?? :(
Gość: Lala
24.02.2010 17:10 odpowiedz
A czy można uzyć gotowych, kupnych zmielonych migdałów, które są chyba mielone ze skórką czy trzeba obrać ze skórki i zmielić samemu?
ten blog jest wspaniały a przepisy napisane w prosty sposób. dziekuję.
Dorota, Moje Wypieki
25.12.2009 11:09 odpowiedz
Świetne są jako kruszonka do ciast :)
Gość: paskowa
24.12.2009 16:52 odpowiedz
Ja w zasadzie mam kupione takie ciasteczka bo wydawało mi się że będą nadawać się do jakiegoś przepisu, ale teraz nie wiem czy jest jakiś inny sposób wykorzystania ich poza dodaniem do lodów? Bo jakoś same są dla mnie za słodkie ;)
Gość: alex
23.12.2008 02:03 odpowiedz
mam pytanie- czy zamiast migdalow mozna uzyc masy migdalowej?
Dorota, Moje Wypieki
13.08.2008 09:09 odpowiedz
Tak, urosną, więc zostaw zapas na blaszce. Migdały są niezbędne, bo to takie właśnie makaroniki migdałowe i one nadają cały smak. pozdrawiam :)
Gość: magical.girl
31.07.2008 20:31 odpowiedz
Witam. Chciałabym się zapytać, pani Dorotko czy ciastka urosną podczas pieczenia? Już miałam taki incydent, ze ni stąd ni zowąd ciastka bez dodatku mąki i proszku do pieczenia urosły, dlatego chcę się upewnić :)
A drugie moje pytanie jest takie: czy migdały są konieczne? Czy one jakoś specjalnie zmieniają smak całego wypieku?

Pozdrawiam, Alina ;)
Gość: nougatine83
31.08.2007 07:03 odpowiedz
Dorotko, Twoja doba ma chyba 48 godzin ;)
Uwielbiam smak amaretto, więc i ciasteczka amaretti również. Pewnie kiedyś pokusze się o zrobienie.
Gość: vanilia81
29.08.2007 12:35 odpowiedz
Hehe no powiem Ci, jedziemy w czwórkę, ale mamy combi, więc damy radę (tylko upiecz coś na drogę ;) )
Dorota, Moje Wypieki
29.08.2007 08:29 odpowiedz
Vanilko, nie masz wolnego miejsca w samochodzie ...? ;)
Gość: vanilia81
29.08.2007 06:58 odpowiedz
Dziekuje za szczegółowy opis amaretti :) mam kilka przepisów z ich wykorzystaniem i zawsze musiałam je odkładać na bok, a teraz moge je upiec i już! W piatek wyjeżdżamy do Toskani na wakacje i te ciasteczka były na liscie do kupienia tam :)
29.08.2007 00:24 odpowiedz
Wyglądają na bardzo delikatne. Uwielbiam dodatek wszelkich orzechów w cieście :-)
U mnie też dzisiaj ciastka , ale nie wiem , czy zdążę wrzucić na stronę ;-)




do góry