Ładowanie strony

Najsłodszy blog w sieci
Ładowanie...


poniedziałek, 19 września 2011

Ciasto Hermana - german friendship cake

Chleb przyjaźni Amiszów, chleb watykański, ciasto szczęścia, niemieckie ciasto przyjaźni lub po prostu Herman. Bardzo stary przepis, kiedy jeszcze nie było łatwo dostępnych drożdży i spulchniaczy. Chlebek wędrował z rąk do rąk (a właściwie część ciasta do jego upieczenia), od przyjaciela do przyjaciela. To taki rodzaj kulinarnego 'łańcuszka' (choć ja nie ufam wszelkim łańcuszkom) i traktujmy wszelkie zabobony z nim związane z przymrużeniem oka. Jeśli nie przekażecie zaczątku ciasta dalej, z pewnością nic się Wam nie stanie i żadne plagi na Was nie spadną :-). Potraktujcie ten przepis jako możliwość wyprodukowania ciasta na zakwasie.

Laura - thank you! I know that you read this :-).

Ciasto, a właściwie słodki zakwas, który hodujemy przez 10 dni na blacie kuchennym, jest przez ten czas dokarmiany mąką, cukrem i mlekiem, w jednakowych proporcjach. Takiego zaczątku nie można kupić. Herman jest żywy i rośnie wspaniale, niejednokrotnie potraja swoją objętość. Powinien być trzymany w ciepłym miejscu i nie może mieć kontaktu z metalowymi naczyniami. Pachnie słodkim piwem, a potem zapach ten znajdujemy w upieczonym chlebku.

Przepis jest łatwiejszy dla zrozumienia dla osób, które miały już wcześniej styczność z zakwasem chlebowym, zwłaszcza, jeśli chcą sami wyprodukować taki zakwas od podstaw. Jeśli bowiem dostaliście zaczątek Hermana od przyjaciela - instrukcja obsługi jest prosta ;-).

Uwaga: szklanka w tym przepisie ma wyjątkowo pojemność 200 ml!

Od czego zacząć? Jeśli właśnie zostałeś obdarowany przez przyjaciela takim słodkim zakwasem i nie wiesz, co dalej z nim robić, przeczytaj:

Cześć! Mam na imię Herman. Jestem ciastem na zakwasie. Trzymaj mnie na blacie kuchennym przez 10 dni, lekko przykryty lnianym ręczniczkiem kuchennym (bez pokrywki).

Dzień 1: Właśnie dostałeś Hermana. Ściągnij pokrywkę, przelej do dużej miski i przykryj luźno lnianym ręczniczkiem.

Dzień 2: Wymieszaj dokładnie.

Dzień 3: Tak samo jak wczoraj.

Dzień 4: Herman jest głodny! Dodaj po 1 szklance mąki, mleka i cukru. Wymieszaj dokładnie.

Dzień 5 - 8: Wymieszaj dokładnie.

Dzień 9: Herman jest znowu głodny! Zrób to samo co w dniu 4.

Powstały zakwas podziel na 4 równe części. Trzy części oddaj przyjaciołom z kopią tej instrukcji, czwarta część zostaje z Tobą.

Dzień 10: Herman jest bardzo głodny! Wymieszaj go (powinniście otrzymać około 260 g Hermana) i dodaj do niego

Dodatkowo:

  • 1 szklanka cukru (dodałam 1/3 szklanki, wg mnie ciasto byłoby zbyt słodkie)
  • 2 szklanki mąki pszennej, przesianej
  • 2 duże jajka
  • 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • 2 czubate łyżeczki cynamonu
  • pół łyżeczki soli
  • 2/3 szklanki oleju
  • dodatki, dowolnie: 2 jabłka pokrojone w kosteczkę, orzechy, kandyzowane owoce, suszone wiśnie, rodzynki, ananasy lub żurawina, chocolate chips itp.
  • 2 czubate łyżeczki proszku do pieczenia (pominęłam, uwaga pod przepisem*)

Wszystko zmiksować i dodać ulubione dodatki, wymieszać. Formę o średnicy 21 cm lub większą wyłożyć papierem do pieczenia. Przełożyć do niej ciasto, posmarować roztopionym masłem i oprószyć cukrem demerara.

Piec w temperaturze 175ºC przez 45 - 55 minut lub nawet dłużej (sprawdzając po 35 minutach), do tzw. suchego patyczka.

Ostudzone ciasto pokroić na kawałki. Ciasto dobrze się mrozi. Można podawać również ciepłe z lodami, śmietanką lub budyniem.

* Nie po to hodowaliście zakwas, by teraz karmić ciasto proszkiem do pieczenia. Ja nie dodałam proszku, ani nawet drożdży. Ciasto przykryłam folią spożywczą i odstawiłam w ciepłe miejsce na około 12 godzin. Po tym czasie ciasto pięknie podwoiło objętość, wtedy je upiekłam. Trzeba przyznać jednak, że miałam 'silnego' Hermana, bo przeszedł przez wiele rąk...

Co zrobić, jak nie otrzymaliście Hermana, a chcecie zacząć hodować słodki zakwas?

Starter:

  • 1 szklanka mleka
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1 szklanka cukru
  • szczypta drożdży (opcjonalnie)

W dużej misce wymieszać dokładnie wszystkie składniki z lekko ciepłym mlekiem. Odłożyć w ciepłe miejsce na noc. Kolejnego dnia wymieszać i włożyć do lodówki (niekoniecznie). Mieszać przynajmniej raz dziennie, proces fermentacji będzie trwał kilka dni. Ogólne zasady co do hodowli Hermana mówią o dokarmianiu go co 5 dni (1 szklanka mąki, mleka i cukru) i pieczeniu raz na 10 dni. Ilość składników pomnażamy lub zmniejszamy dostosowując do własnych potrzeb. Niektóre przepisy sugerują dodawanie połowy ilości cukru (czyli pół szklanki cukru na 1 szklankę mleka i 1 szklankę mąki). Herman dobrze znosi przechowywanie w lodówce (podobnie jak zakwas chlebowy), nawet dobrze się mrozi. Pamiętajmy jednak, że wtedy jest w stanie uśpienia i żywy staje się dopiero po ociepleniu (jak zakwas chlebowy).

Do upieczenia ciasta z powyższego przepisu będziecie potrzebować 1 szklankę Hermana o poj. 200 ml (około 260 g).

Smacznego :-).

Ciasto Hermana - german friendship cake

Średnia ocena: 9.3  (liczba głosów: 4)

Dodaj komentarz
Pozostało znaków: 5000 
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.
Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć.
Zanim zamieścisz pytanie upewnij się, czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach).
Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.
Zaloguj się, aby dodać komentarz lub skomentuj jako gość, korzystając z poniższego formularza.
Imię/nick*:
Strona WWW:
Weryfikacja antyspamowa*:
Komentarze (147)
1 | 2    
Zgaga3 profil
12.01.2017 21:32 odpowiedz
Pani Doroto chylę czoła przed znawczynią wszelakich wypieków i proszę o pomoc.Szukam przepisu na ciasto bez dodatku drożdży i proszku do pieczenia a więc prawdopodobnie na zakwasie , ciemne nie takie jak Herman bardziej jak chleb żytni ,lekko słodkie ,dość ciężkie ,i mokre.Jadłam takie cudo jakieś 10 lat temu w ośrodku wczasowym nad Bałtykiem i był to wtedy jedyny rarytas jakim szef kuchni nas obdarzał niemal codziennie w wersji z bakaliami i bez reszta jedzenia była koszmarna:-( Wypiekał te cudo wspaniałe na dużych blachach jak drożdżówkę.Pamiętam , że był to przepis jakiś sióstr zakonnych z Włoch czy Francji ,nie jestem pewna .Do dziś żałuję ,że nie wzięłam przepisu..Szukam od dawna w internecie i nic...
I wracam do Hermana , a może by tak spróbować zrobić go na mące żytniej ..
Co Pani na to??
Dorota, Moje Wypieki
13.01.2017 10:59 odpowiedz
Naprawdę nie wiem, to dużo cięższa mąka i trzeba przetestować. Przy czym różnica może być jak między chlebem pszennym a ciężkim razowcem.
Gość: Agata
05.11.2016 17:10 odpowiedz
A czy można upiec Hermana z mąką orkiszową z dodatkiem otrąb orkiszowych?
Dorota, Moje Wypieki
05.11.2016 17:13 odpowiedz
Można, ale lepiej bez otrębów, wtedy nie trzeba zmieniać przepisu.
szlachta123 profil
19.01.2016 21:05 odpowiedz
czy hermana mozna upiec w maszynie do chleba?Dziekuje
Dorota, Moje Wypieki
20.01.2016 10:12 odpowiedz
Niestety, nie piekłam go w taki sposób, trudno mi powiedzieć.
kasainamata profil
27.07.2015 16:57 odpowiedz
Helpunku! Pieke już drugi raz i ciągle mi wychodzi zakalec :( nie wiem co jest nie tak - stosuję się do przepisu (poza dodaniem wanilii, której nie lubie) a wychodzi ciężki, sklejony zakalec..
Jakiej konsystencji powinno być ciasto przekładane do formy? Moje jest zwarte, chlebowe - wydaje mi się, że pamiętam z dzieciństwa rzadszą konsystencję, ale po dodaniu 2 szklanek mąki robi się klucha.
milka82 profil
29.12.2015 14:47 odpowiedz
też mi się tak zrobił za pierwszym razem... potem zaczęłam dodawać łyżeczkę proszku do pieczenia... wiem że to oszustwo w wypadku tego ciasta, ale zrobił się pulchny i pyszny :) teraz mój zakwas jest już starszy więc może spróbuję bez proszku... zobaczymy czy wyjdzie...
AgusiaGda profil
27.03.2015 14:31 odpowiedz
Pamiętam to ciasto z dzieciństwa :) Było "modne" 15-20 lat temu :) Dzisiaj znalazłam w starych zapiskach ksero "przepisu obsługi" ciasta u nas nazywanego "ciastem szczęścia" :) Różni się troszkę od Twojej rozpiski - dlatego udostępniam :) Z wielką przyjemnością zmierzę się z wyhodowaniem zaczynu ;) Aby przypomnieć sobie smak tego ciasta ;)
// Elements/ads_google_adexchange/ad_336x280_3.ctp
Gość: Sebastian
17.04.2014 13:33 odpowiedz
Pani Dorotko, mój zakwas mnie pachnie słodkim piwem tylko winem, czy to dobrze? Wspomne że sam zrobilem starter.
Gość: Gosia
10.06.2014 11:02 odpowiedz
Herman zawsze pachnie alkoholem, bo fermentuje. Jak jest już starszy to napiszę wprost - wali spirytusem jak w gorzelni ;))
Czorcik profil
13.04.2014 13:50 odpowiedz
Zrobiłam zakwas od podstaw wg podanego przepisu.Trzy dni stał w ciepłym miejscu i nic kompletnie się z nim nie działo.Po kolejnych 2 dniach dałam do niego po pół szklanki mąki,cukru i letniego mleka, wymieszałam.Zostawiłam na blacie do rana po czym wstawiłam do lodówki i zapomniałam o nim na jakieś dwa tygodnie.Chcąc go wywalić odkryłam, że jednak nieśmiało bąbelkuje, ładnie pachnie nie ma śladów pleśni więc go ociepliłam i dokarmiłam.Efekt na zdjęciu :) Chyba się udało :)
Czorcik profil
13.04.2014 22:41 odpowiedz
Tu zakwas już należycie wykorzystany :) Potraktowałam go jak zwykły zakwas na chleb i już nie liczyłam tych wszystkich kolejnych dni tylko po wyjęciu z lodówki i dokarmieniu zrobiłam już właściwe ciasto (część zakwasu odkładając na kolejny raz). Wyrastał dosyć długo,po ok 12h w temperaturze pokojowej podwoił objętość w piekarniku potroił( od wyjściowej). Dodałam do niego gorzką czekoladę, jabłka i rodzynki.Nie dodawałam cukru do ciasta właściwego jest wystarczająco słodki jak dla mnie.Foremka 21x21.
Zniknął w jeden dzień,znaczy się smakował głównie Małżonkowi :)
zaba2112 profil
04.02.2014 16:46 odpowiedz
Mam pytanie: Zrobiłam Hermana od podstaw i hodowałam, w 10 dniu podzieliłam (w sumie trwało to ok 14 dni). Jedną część wsadziłam do lodówki na tydzień i wczoraj wyjęłam. Zastanawiam się jak mam teraz postępować. Czy uznać ten tydzień za pierwsze 3 dni i dziś dokarmić, czy zostawić według rozpiski. Boję się, że po takim pobycie w lodówce może być bardzo głodny i mi nie wytrzyma jeszcze 3 dni do dokarmienia. Pozdrawiam.
Dorota, Moje Wypieki
05.02.2014 23:21 odpowiedz
Dokarmiłabym po pobycie z w lodówce - na pewno jest głodny :).
Gość: MamaFromPoland
30.01.2014 17:59 odpowiedz
Pamiętam jak w podstawówce dostałam Hermana od koleżanki i wtedy dość długo u nas królował, robiliśmy go przynajmniej kilkakrotnie:) Chyba najwyższa pora wrócić do niego po prawie 20-letniej przerwie:)
Gość: Gia
22.01.2014 23:13 odpowiedz
Witam! Robię właśnie zakwas i chyba mi nie wyszedł.... przedwczoraj wstawiłam drugi i też chyba coś nie tak :( Nie zepsuł się, ale nie rośnie. Wszyscy wokół mówią, że zakwas musi rosnąć a ja robię wszystko jak w przepisie i klops. Na początku zakwas przez 3 dni stał w kuchniale nic się z nim nie działo, sprawdziłam temperaturę i okazało się że jest poniżej 20 stopni. Więc postawiłam na kaloryferze. Potem go nakarmiłam, wymieszałam, pojawiło się kilkanaście bąbelków i tak sobie trwały aż następnego dnia znów wymieszałam i wszystko znów zniknęło. Dziś znów wymieszałam i pojedyńcze małe 0,5 cm bąbelki sztuk kilka. Japisałam, zaczęłam drugi zakwas. Leci trzeci dzień i żadnych zmian a ten drugi od początku na kaloryferze (ciepłym, nie gorącym) i ten drugi robię w specjalnym pojemniku do zaczynów. Oba zaczyny pachną ładnie ale ja wiem czy czuję drożdże albo piwo? Chyba nie albo mi się coś z węchem stało. Baaardzo delikatnie piwnie, może i tak. Ogólnie zaczyn pachnie ładnie - "zdrowo", mlekiem i słodyczą oraz jak wspomniałam może tyci piwem. O co chodzi? Za 2 dni mam piec i nie wiem: piec czy wyrzucać? Nie będę 3ci raz zaczynać bo ewidentnie mi nie idzie. Lniana ścierka po 4 dniach nic nie dała więc zmieniłam na folię spożywczą. Do tego szklana miska i mieszanie plastikową łyżką. Mleko dolałam ocieplone gdy dokarmiałam, żeby nie ochłodzić masy. Ratunek jakiś jest?
// Elements/ads_google_adexchange/ad_336x280_mobile.ctp
Dorota, Moje Wypieki
23.01.2014 21:30 odpowiedz
Możesz upiec, ale dodałabym proszku do pieczenia. Może jednak ma dużo za chłodno? Najlepiej by mu było w temp. około 25 stopni.
Gość: Gia
23.01.2014 23:46 odpowiedz
Dziękuję :) Wczoraj wieczorem włożyłam do nagrzanego piekarnika,nagrzałam na 100 stopni, wyłączyłam, włożyłam zakwas - zanim się miska z zakwasem nagrzała to temp spadła; dziś rano powtórzyłam - ładnie trzyma ciepełko. Po dobie zakwas bez zmian. Zgęstniał, tylko tyle. I bąbelki delikatne ale policzalne. Dziś drugi dzień zakwasu nr 2, robionego dla testu z 1/4 ilości składników. Skwaśniał skubaniec, daje piwem łamane na zaczynem z jabłek. Wiem że z pewnością to nie wina składników bo robię z tych samych. No nic, zobaczymy jak wyjdzie, muszę widocznie uważać by od razu kłaść w ciepłe miejsce, na samym początku.
Gość: Andzia
05.01.2014 17:53 odpowiedz
Pni Doroto, czy mąka do startera ma być pszenna razowa czy też zwykła pszenna biała taka, jak do wypieku ciast?
Dorota, Moje Wypieki
06.01.2014 10:50 odpowiedz
Zwykła mąka pszenna.
aneta230972 profil
01.01.2014 21:51 odpowiedz
Dorotko mam nadprodukcję zakwasu na Hermana i kilka kilogramów "gotowych" bananów. I tutaj moje pytanie. Czy zamiast jabłek, gruszek i innych dodatków jakie zwykle lądują w Hermanie mogę dodać kilka bananów? Tylko , że u mnie proces rośnięcia ciasta ( bez przyśpieszaczy) trwa nawet do 18 godz. i czy to nie za długo dla bananów? Acha i jeszcze jedno bo to miłe. Twoja książka w ilości sztuk 3 była hitem prezentowym na Święta. Dziękuję bardzo bo miło jest obdarowywać trafionymi prezentami :o).
Dorota, Moje Wypieki
01.01.2014 22:28 odpowiedz
Dziękuję, bardzo się cieszę :).
Nie wiem jak z tymi bananami, naprawdę. Może rzeczywiście to będzie dla nich zbyt długo..
Gość: arlig
03.01.2014 16:18 odpowiedz
Ja mroziłam już kilka razy nawet na 2 m-ce i wszystko było z nim OK. Po ociepleniu traktuję jako zaczątek i odżywiam przez tydzień, po to żeby mieć więcej zakwasu. Dodam, że zawsze robię z dwóch porcji, trzecią wydaję komuś z rodziny a czwartą mrożę.
Gość: terra
13.02.2015 20:17 odpowiedz
banany dodaj na końcu -powrzucaj
Anik23 profil
08.12.2013 22:41 odpowiedz
Czy można zamrozić na kilka dni zakwas- chodzi mi o to aby zrobić go na święta i przetrzymać zaczyn, a jutro mija "termin rozdawania" ciasta.
Dorota, Moje Wypieki
08.12.2013 23:29 odpowiedz
Niestety, nie wiem. Na pewno można go umiescić w lodówce.
Anik23 profil
09.12.2013 20:28 odpowiedz
I przez tydzień wytrzyma "bez jedzenia"?
Dorota, Moje Wypieki
09.12.2013 20:48 odpowiedz
Tak, do lodówki wkładam również zakwas na chleb, jeśli go nie uzywam. Powstrzymuje to jego rozwój, 'usypia'. Po wyciągnięciu z lodówki należy go ocieplić do temp. pokojowej, dokarmić i po kilku godzinach od dokarmiania można piec.
Gość: terra
13.02.2015 20:19 odpowiedz
wszystkie zakwasy można mrozić tylko potem trzeba go odmrozić i dokarmić jak każdy zakwas
Gość: kasienka
23.10.2013 17:11 odpowiedz
Dostałam kiedyś ten zakwas, po kilku dniach myślenia, że to takie głupie zabobony, postanowiłyśmy z mamą spróbować dla smaku, po 10 dniach żałowałyśmy, że nie odłożyłyśmy kawałka na kolejny chlebek, bo jest pyszny, słodki, jak ciasto.. mniam! No więc stąd moje pytanie, jak zrobić ten chlebek bez zaczynu?
Dorota, Moje Wypieki
23.10.2013 18:13 odpowiedz
Na samym dole przepisu jest opisane, jak wykonać zaczyn od początku. Bez niego nie da rady..
Aleksandra B profil
17.08.2013 11:13 odpowiedz
Herman po 16 godzinach wyrastania (w tym 40 min w piekarniku z zapaloną lampką) i 50 min w 180 stopniach. Nie spodziewałam się takiego efektu. Ciasto jest ubogie w dodatki - dodałam trochę cynamonu i orzechy włoskie, ale i tak smakuje obłędnie. Jest miękkie i puszyste. Poprzedniego Hermana robiłam z dodatkiem pigwy pozostałej z robienia nalewki, ciasto było cięższe, o zdecydowanym smaku. Zdecydowanie polecam w każdej wersji.
Dorota, Moje Wypieki
17.08.2013 12:07 odpowiedz
Wspaniały :).
Gość: sieneńska
15.08.2013 01:21 odpowiedz
Wykopałam Hermana z zamrażarki po trzech miesiącach. Wydawałoby się, że przekroczyłam granicę rozsądku... a jednak ...udało się! Musiałam tylko wykazać większą cierpliwość, wydłużyć czas dokarmiania i dodać trochę więcej każdego ze składników, bo eksperymentalna próbka była malutka. Ciasto wyszło pyszne - jak trzy miesiące wcześniej. Dziękuję!
Gość: hasza
04.08.2013 23:38 odpowiedz
Czy można ciasto upiec bez dzielenia na 4?
Gość: Grazkaa54
24.07.2013 14:03 odpowiedz
Jadłam to ciasto kilkanaście lat temu do dziś pamietam ten smak rewelacja , całkiem przypadkowo znalazłam tą stronke bardzo sie ucieszyłam ,
Gość: Ula
08.06.2013 08:43 odpowiedz
Witam, dostalam Hermana w czwartek tj, szósty maja, ale pomyliłam dokarmianie i dzis, czyli osmego dolałam szklanke mleka, zwątpiłam, bo chyba dopiero jutro powinnam dokarmić Hermana, czy dziś dodać resztę składników, czy jutro? proszę o pomoc co by Herman nie zmarniał :)
Dorota, Moje Wypieki
08.06.2013 09:32 odpowiedz
Pominęłaś jeden dzień, trudno. Postępuj dalej według przepisu. 
Rurzi profil
14.05.2013 10:31 odpowiedz
Wczoraj dostałam zaczyn od koleżanki z pracy, która święcie wierzy w szczęście i spełnienie życzenia po upieczeniu chlebka, do czego ja podchodzę lekko sceptycznie ale skoro ciasto jest takie pyszne to postanowiłam spróbować i zobaczymy co z tego wyjdzie ;) A czy słyszał ktoś coś na temat tego że ten chleb można upiec tylko raz w życiu? Mam nadzieję, że to tylko kwestia jakiejś legendy, bo skoro Herman jest taki pyszny warto byłoby go jeszcze kiedyś upiec... ;)
Gość: sieneńska
13.05.2013 18:45 odpowiedz
Bardzo dziękuję, postąpię zgodnie z tą radą. Ale... nie byłabym sobą, gdybym jednak nie spróbowała ;), małą porcję jednak zamrożę i za jakiś czas spróbuję "ożywić" i dokarmić. Jak się nie uda żal będzie niewielki, a jeśli się powiedzie napewno niezwłocznie dam znać, że to możliwe! Pozdrawiam słodziutko :)
Gość: sieneńska
12.05.2013 21:34 odpowiedz
"Herman dobrze znosi przechowywanie w lodówce (podobnie jak zakwas chlebowy), nawet dobrze się mrozi."
Dorota, Moje Wypieki07.01.2013 19:15 • odpowiedz "Nie słyszalam nigdy o mrożeniu zakwasu. Trzymałabym go w lodówce, jak zwykły zakwas"
Pani Dorotko, też wolałabym zachować pozostałe części zakwasu na później, niż "uszczęśliwiać" nim na siłę koleżanki, ale wobec tych dwóch powyżej cytowanych fragmentów nie wiem jak je przechować. Czegoś najwyraźniej nie zrozumiałam, a najchętniej bym jednak ...zamroziła. Można, czy nie?
Dorota, Moje Wypieki
13.05.2013 10:45 odpowiedz
Niestety, nie wiem. Na wszelki wypadek bym go tylko schładzala w lodówce.
Gość: terra
13.02.2015 20:22 odpowiedz
można
ania06 profil
30.04.2013 13:04 odpowiedz
Ciasto jest rewelacyjne :)ostatni raz jadłam je chyba 10 lat temu i już myślałam,że nigdzie nie znajdę przepisu na Hermana .Dziękuję bardzo.:))
Inesza profil
19.04.2013 19:11 odpowiedz
Ciasto rewelacyjne (zreszta jak wiekszosc ciast z tego bloga). Co prawda nie doczytalam do konca i nie zostawilam ciasta, zeby wyroslo przez 12 godziny, tylko od razu je upieklam (bez proszku), ale i tak jest super :)
aneta230972 profil
17.04.2013 19:29 odpowiedz
Dorotko pilne pytanie. Zaczyn dostałam od siostry. Postępowałam tak jak pisałaś. Ciasto będę piec z podwójnej porcji ( brat z bratową nie chcieli sie "bawić" wiec zanisę im juz upieczonego Hermana) bez proszku do pieczenia. Piszesz, że ciasto powinno wyrastać 12 godz. Czyli tak: wymieszać wszystkie podane skladniki wylać do formy wyłożonej papierem do pieczenia, przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na 12 h? Potem posmarować masłem, posypać cukrem i piec? Ja już jestem uzależniona od Twoich przepisów Dorotko i naprawdę dobrze mi z tym. Szkoda tylko, ze polowanie na Twoja książkę wciąż bez efektu :(.Pozdrawiam serdecznie.
Dorota, Moje Wypieki
18.04.2013 10:42 odpowiedz
Ciasto moze wyrastac dosc dlugo, wiadomo - jest na zakwasie, będzie bez proszku do pieczenia. Masłem (roztopionym) smarujemy i cukrem oprószamy przed pieczeniem. Warto dokładnie formę owinąć folią spozywczą, by ciasto nie wyschlo podczas rosniecia.
Książka, niestety, nie jest juz dostępna..
pozdrawiam!
Gość: aneta230972
18.04.2013 17:51 odpowiedz
dziękuję Dorotko.Herman stanął na wysokości zadania:O). Dodałam jabłka , gruszki, gorzką czekoladę, orzechy włoskie i skórkę z pomarańczy. Przykryłam ściereczką i rano ( po 12 h) byłam w szoku. Ciasto pięknie urosło. Piekłam ok. 60 min. Rewelacja!
Dorota, Moje Wypieki
18.04.2013 18:34 odpowiedz
Ale fajnie :).
Gość: eliza
19.02.2013 19:59 odpowiedz
mam mały problem...a może duży:)proszę o radę Dorotko, bo chyba źle zrozumiałam wykonanie startera i nie odczekałam tych 3 dni aż starter będzie gotowy plus cykl 10 dniowy tylko po 5 dniach od zmieszania mąki mleka i cukru nakarmiłam go, czyli pominęłam te pierwsze 3- 5 dni. czy coś z tego wyjdzie czy już nic?masz jakąś propozycję jak dalej z tym postępować?
Dorota, Moje Wypieki
20.02.2013 21:51 odpowiedz
Nie splesniał, pachnia dalej ładnie? Proszę dokarmiać dalej, od poczatku, 
Gość: eliza
21.02.2013 08:34 odpowiedz
Pachnie ok, nie spleśniał i myślę że rozwija się także w dobrą stronę tzn na podstawie jego wyglądu tak sądzę:) więc zrobię według Twojej rady!Może się uda.
Bastet profil
04.02.2013 20:45 odpowiedz
Za Twoją radą, Dorotko, nie dodawałam proszku do pieczenia. Ciasto wyrosło, było smaczne i smakowało trochę jak babka z dużą ilością drożdży. Trzech następnych części nie rozdałam i mam nadzieję, że nie spotka mnie z tego tytułu jakieś nieszczęście, choć nie jestem przesądna
astelowa profil
04.02.2013 15:51 odpowiedz
dzień dobry, mam pytanie dotyczące tego chlebka... dostałam zaczyn od koleżanki, ale wiem ze ona nie robiła go sama, przed nią były przynajmniej 2 osoby, z tego wynika, ze mój zaczyn ma już ponad na pewno miesiąc (nie wiem ile dokładnie...) czy to ciasto się nigdy nie psuje? przecież nie jest możliwe, żeby te same drożdże wytrzymały bez problemu kilka miesięcy... boję się oddawać mój zaczyn komuś, bo nie chcę, żeby im zaszkodził chlebek ; (
Bastet profil
04.02.2013 20:46 odpowiedz
Nie zaszkodzi, to ciasto na takim słodkim zakwasie, nie na drożdżach piekarniczych.
Dorota, Moje Wypieki
04.02.2013 22:25 odpowiedz
Dopoki zakwas nie splesnial lub nie pachnie naprawde źle, jest ok.
Bastet profil
21.01.2013 20:22 odpowiedz
Właśnie dostałam zaczątek od koleżanki i szukałam informacji na temat pochodzenia tego dziwnego przepisu, a tu okazało się, że podobny jest na MW! Jakoś nie jestem zdziwiona ;)
Dzisiaj podkarmiłam ten śmieszny słodki zakwas, zobaczymy co z tego będzie :)
babsita profil
06.01.2013 21:09 odpowiedz
witam, ciasto jest bardzo smaczne, dostalam od szwagierki "zaczątek" i robilam wszystko jak trzeba, potym podzielilam na pół i upiekłam :) nie rozdawałam i mam pytanie, mogę tą drugą część zamrozić? czy jak przechowywać? i czy po odmrożeniu trzeba znów "karmić" hermana czy mozna dodać tylko pozostałe skladniki i upiec?
Dorota, Moje Wypieki
07.01.2013 19:15 odpowiedz
Nie słyszalam nigdy o mrożeniu zakwasu. Trzymałabym go w lodówce, jak zwykły zakwas, max 10 dni, po tym czasie ocieplając lub dokarmiając. Można spróbować też go ususzyć - rozprowadzić cienką warstwę po papierze do pieczenia. Jak wyschnie, pokruszyć i schowac do słoiczka. Ożywić go dodając do niego mleka.
babsita profil
07.01.2013 20:17 odpowiedz
:) dziękuję bardzo za odpowiedź, pozdrawiam
Gość: czaplutka
13.12.2012 23:13 odpowiedz
Zrobiłam Hermana od podstaw - od zaczynu - pierwszy wypiek wyszedł mi...w zasadzie mi nie wyszedł, bo zrobił się zakalec. Myślałam, że może za drugim razem pójdzie lepiej...niestety znowu zakalec... Co mogłam zrobić źle?? Stosowałam się do instrukcji.
Gość: Krystyna Gerc
14.01.2013 18:05 odpowiedz
Ja właśnie dzisiaj piekłam taki chlebek i bardzo dbałam o to by wszystkie składniki były temperatury pokojowej. Udało się, wypiek się udał. Do tej pory jesli dodam za zimne mleko np do ciasta do pieczenie które ma wyrosnąć .. najczęściej koczy się u mnie katastrofą:).
Gość: Gosia
03.11.2012 22:47 odpowiedz
Mam pytanie: czym można w tym przepisie zastąpić mleko? dostałam zaczątek tego ciasta i bardzo chciałabym spróbować je 'wyhodować', a mam w domu alergika. Czy może to być mleko sojowe, a może po prostu woda? Piekę na codzień chleb w maszynie, gdzie w przepisie jest mleko w proszku, i ten składnik po prostu pomijam, chlebek wychodzi w porządku. Czy można na tej samej zasadzie dać wodę zamiast mleka do słodkiego ciasta drożdżowego? Nie znam lepszego eksperta od pieczenia niż pani Dorota, dlatego bardzo proszę o odpowiedź, mam nadzieję, że z Pani pomocą rozszerzę troszkę nasz bezmleczny jadłospis:)
Dorota, Moje Wypieki
04.11.2012 20:09 odpowiedz
Tak, możesz. Mleko sojowe, migdałowe, ryżowe lub nawet wodę. Wypiek bez mleka wychodzi delikatnie mniej słodki.
Gość: niki
02.09.2012 10:15 odpowiedz
hermano/a to po hiszpańsku brat/siostra! czyli można przypuszczać, że chlebek obiegał całą Europę ;D
dziękuję za przepis mój Herman ma już 5 dni :)
Gość: wujcio kulas
14.07.2012 10:08 odpowiedz
Zakwas pyszny i ma sporo alkoholu. Ale całego nie zjadłem. Karmiłem go cukrem, mąką pszenną razową 1850 i mlekiem z biedronki :). Potem dodałem mleka oliwy z oliwek (zwykłej, taniej), dwie paczki rodzynków, lub jak kto woli rodzynek jaja itd jak w przepisie tylko bez proszku do pieczenia, sody , aromatów. Lubię proste, naturalne jedzenie i wierzę w moc zakwasów. Może i powoli, ale rosną przy okazji niszcząc toksyny i pleśni z mąk i dodatków. Po upieczeniu zjadłem jeden kawałek z masełkiem. Reszta chlebka znikła nim się obejrzałem. Herman Watykański górą
Gość: zolzica85
22.04.2012 21:11 odpowiedz
Nakarmiłam dzisiaj Hermana, pięknie bąbelkuje, mniej czuć go alkoholem :) W sumie śmiejemy się teraz z narzeczonym, że w kuchni zamieszkał nam nowy członek rodziny. Na długi weekend pojedzie z nami w odwiedziny do moich Rodziców :)
Gość: zolzica85
22.04.2012 07:28 odpowiedz
a ja mam problem, bo mój Herman pachnie alkoholem. Chyba nie w tę stronę poszła fermentacja :(
Gość: Małgosia
13.01.2012 12:26 odpowiedz
Upiekłam :-) i jest bardzo smaczny. Tym razem zakwas pachniał dobrze. Zrobiłam metodą uproszczoną - wzięłam zakwas chlebowy, dokarmiłam, po 3 dniach znowu dokarmiłam, a po kolejnym upiekłam. Użyłam mąki orkiszowej z pełnego przemiału, słodu ryżowego zamiast cukru (w mniejszej ilości), mleczka migdałowego, 1/3 oleju zastąpiłam musem jabłkowym, reszta dokładnie według przepisu. W roli bakalii gotowana w słodzie ryżowym skórka pomarańczowa i rodzynki. Będą powtórki :-)
Gość: Goha
03.01.2012 15:05 odpowiedz
Witam, nastawiłam mój pierwszy zakwas na Hermana. Dzisiaj mija mu 3 dzień. Nie wiem czy dobrze zrozumiałam? Czy mam z niego odłożyć 260gram i jutro zacząć według harmonogramu dzień pierwszy? czy może dzisiaj go dokarmić ?
Pozdrawiam Gosia.
04.12.2011 21:06 odpowiedz
Dziękuję bardzo:)
Dorota, Moje Wypieki
02.12.2011 17:52 odpowiedz
Tak, jak najbardziej. Zrobiłabym starter z 1/4 składników, potem dokarmiała 1/4 ilości podanych składników, aż powstałaby 1 część Hermana.
02.12.2011 09:52 odpowiedz
Pani Doroto, mam pytanie.
Właśnie dostałam "Hermana", i pasowałoby wykorzystać ten zaczyn, ale nie mam komu przekazać dalej i tak się zastanawiam, jak go wykorzystać do jednej porcji? W sensie, ze nie mam komu rozdać pozostałych trzech;) Może można zrobić z mniejszych proporcji (przez te 10 dni), żeby wyszedł jeden Herman ? Nie mam pojęcia co z tym zrobić :) Pomocy:)!!
Dorota, Moje Wypieki
24.11.2011 09:41 odpowiedz
Tak, koniecznie przelać, najlepiej do szklanej miski.
Gość: bebe
23.11.2011 21:18 odpowiedz
Hermana dostalam kilka dni temu i o zgrozo dopiero teraz przeczytalam, ze to ciasto nie lubi metalowych naczyn a moj Herman od poczatku w metalowej misce, mieszczany metalowa lyzka! Poradz Dorotko czy przelac ciasto do innego naczynia czy zostawic go juz w spokoju. dodam tylko, ze jestem na etapie 7-ego dnia, Herman moze nie rosnie jakos gwaltownie, ale babelki ma, czyli zyje;) dziekuje
Gość: Małgosia
06.11.2011 08:41 odpowiedz
Dziękuję za radę, przyda się na przyszłość. Temu zakwasowi mąż skrócił życie :-(
Dorota, Moje Wypieki
05.11.2011 22:34 odpowiedz
Poki nie plesnieje, jest dobry. Może pachnieć octem, tak samo jak zakwas.
Gość: Małgosia
05.11.2011 19:03 odpowiedz
Mój Herman pachnie od wczoraj octem :-( Robiłam od początku, bez startera, dałam trochę zakwasu pszennego. Wszystko było dobrze, pachniał ładnie. Dzisiaj dokarmiłam (zgodnie z harmonogramem), ale zapach się nie poprawił. Mam wyrzucić i zacząć od nowa, czy jeszcze dać mu szansę?
Gość: Magdalena
26.09.2011 21:15 odpowiedz
No niestety jeszcze nie grzejemy, więc nie mam żadnego ciepłego kaloryfera czy pieca. Ale Hermankowi to chyba nie przeszkadza. Wydaje mi się, że po prostu wolniej się rozwija. Dopiero teraz, po dwóch dobach, zaczęły się pojawiać malutkie pęcherzyki.
Gość:
26.09.2011 08:52 odpowiedz
mam nadzieję, że wszyscy wiedzą, dlaczego nazywa się "herman"? :)
Ja tego "chlebka " miałam tak seredcznie dość, że na samą myśl i wspomnienie mnie mdli... Polecam raczej dzielić się zykłym zakwasem na chleb... Zdrowiej i raczej się nie przejada...
Nie trzeba też czekac tak długo:)
Dorota, Moje Wypieki
25.09.2011 17:43 odpowiedz
Wg mnie można, ponieważ ja takim dokarmiałam i było ok.
Gość: Karolina
25.09.2011 17:42 odpowiedz
Czy robiąc zaczyn do Hermana moge uzyć mleka w kartonie ( UHT) ? Czy w ogole zrobi mi sie zakwas na takim mleku?
Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
24.09.2011 13:13 odpowiedz
Moze obok kaloryfera, albo kuchenki? Jeśli robisz z polowy, wtedy karmisz połową dawki i otrzymujesz na koncu 2 porcje, zamiast 4.
Gość: Magdalena
24.09.2011 12:24 odpowiedz
Jak zrobię starter z połowy porcji to potem jak będę go karmić to już normalnymi dawkami? I czy to ciepłe miejsce na noc jest bardzo ważne? O tej porze roku nie mam skąd wziąć ciepłego miejsca... Chyba żeby w ciągu dnia w słońcu ustawić miskę?
Dorota, Moje Wypieki
24.09.2011 11:41 odpowiedz
Malineczka, tak, trzeba piec w formie.
Gość: Natalia D.
22.09.2011 18:47 odpowiedz
Dziękuję, dziękuję i jeszcze raz dziękuję!
Jak zobaczyłam w tytule "ciasto hermana" od razu wiedziałam, że to to czego szukałam lata :) [Jakieś 9 miesięcy temu pisałam @ w sprawie tego ciasta - smaku dzieciństwa, choć nie pamiętałam nawet jak się nazywa. Wiedziałam, że jeśli je odnajdę to tylko za sprawą Moich Wypieków, więc dziękuję po raz czwarty! Co prawda pieczenie dopiero przede mną, ale z opisu wnioskuję, że to mój garnek ze złotem :)]
Gość: malineczka_2
22.09.2011 17:36 odpowiedz
Jeszcze jedno pytanie. Czy ciasto przed pieczeniem jest na tyle rzadkie, że trzeba piec je w formie?
Dorota, Moje Wypieki
21.09.2011 17:40 odpowiedz
Tzn. sam starter i cały 10 dniowy cykl zajmie do 15 dni. Czyli kilka dni dłużej, niż jakbyś dostała Hermana od przyjaciela.
Dorota, Moje Wypieki
21.09.2011 17:39 odpowiedz
Około 15.
Gość: malineczka_2
21.09.2011 17:30 odpowiedz
Jeśli chcę zacząć od zrobienia startera , to po ilu dniach będzie gotowy?
Gość: wiks
21.09.2011 16:30 odpowiedz
W starym kajeciku z przepisami tkwi jeszcze starsza karteczka z przepisem na Hermana - ciasto szczęścia. Cały proces zaczyna się tam od karmienia.Teraz już wiem, o co chodzi. :)
Dorota, Moje Wypieki
20.09.2011 19:22 odpowiedz
Nie słyszałam. Ale 10 dni temu tez o Hermanie nie słyszałam, a tu nagle dostałam ;-). Więc jak mi wpadnie w oko przepis, na pewno przetestuję.
Gość: gosik
20.09.2011 19:15 odpowiedz
Dorotko, mam pytanie - czy słyszałaś może o cieście zwanym chleb św. Franciszka?
Jadłam go raz w życiu, wyglądem nieco kojarzy się właśnie z Hermanem ;) Jest to miejscowy specjał asyski, zawiera rodzynki i migdały, smakuje trochę jak migdałowa babka drożdżowa, ale ma ciężką konsystencję, małym kawałkiem można się naprawdę bardzo nasycić. Nigdzie w internecie nie mogę natrafić na przepis ani nawet na stronę na której mogłabym kupić gotowe ciasto.

Może Ty lub któraś z Twoich czytelniczek wiecie o co chodzi i jak to upiec? :) Pozdrawiam
Gość: repka85
20.09.2011 17:59 odpowiedz
Herman, Herman... coś mi dzwoni:) dawno temu, jeszcze w podstawówce koleżanka częstowała takim pysznym jakby drożdżowym ciachem wysadzanym bakaliami i mówiła, że ono jest sprzed 2 tygodni, ale dobre ;)) Zastanawiam się, czy Herman wyjdzie na mleku roślinnym (np. sojowym, migdałowym czy z nerkowców)? Czekam na opinie doświadczonych :))
Dorota, Moje Wypieki
20.09.2011 16:35 odpowiedz
Aniu, nie bedą zbyt wykwintne! One są przepyszne, zdrowe (marchewka) a krem i kokos doskonale do nich pasuje. Upiekłabym takie same, powodzenia :)
Gość: PAUCIUCHA
20.09.2011 15:19 odpowiedz
no nie moge!!!!! a ja dostalam hermana przedwczoraj i sama do siebie sie smieje :D naiwnie wierzylam, ze po raz pierwszy od 1,5 roku zrobie ciasto nie z twojego blogu, dzis zagladam w poszukiwaniu za czyms slodkim dla dzieci- na nasza kweste, a tu masz ci babo placek- moj herman :D :D :D gratuluje blogu, nigdy jeszcze czegos tak wspanialego nie widzialam, przestalam korzystac z ksiazek kucharskich i robie tylko ciasta z twojej stronki, sa swietne- kazdo jedno, pokochalam pieczenie, a wsrod znajomych uchodze za wzorowa gosposie wlasnie dzieki tobie. goraca po9zdrawiam i dziekuje paulina
Gość: Ania:
20.09.2011 13:46 odpowiedz
Pani Doroto, jest Pani moim absolutnym guru. Wszystkie moje 'dzieła' znajdują odniesienie w pani twórczości. Dlatego mam olbrzymią prośbę. Mam 15 lat i z okazji dnia chłopaka [30.09.] mam upiec dla kolegów muffinki. Planuję zrobić takie z serowo- kokosową koroną, ale zastanawiam się czy muffinki marchewkowe nie będą zbyt wykwintne dla 15 latków? Nie wiem, bo sama ich nie próbwałam. Jak Pani myśli, zrobić te marchewkowe, czy ew. jakie inne mogłaby mi pani polecić (żeby były smaczne i pasowały do owej dekoracji)? Z góry dziękuję:)
20.09.2011 10:32 odpowiedz
dorotko pamietam taki łańcuszek ze szkoły podstawowej:) ciast wyglada bardzo smakowicie:) oj chyba nastawię hermana:)
Dorota, Moje Wypieki
19.09.2011 21:03 odpowiedz
Anna, od tej samej koleżanki za 10 dni ;-). A tak serio, wtedy sobie zostaw 2 części. Iza, tak.
Gość: Anna
19.09.2011 20:22 odpowiedz
Hmmm, jeżeli zrobię sobie Hermanowy starter, i podzielę na dużego Hermana na cztery malutkie Hermanki z czego 3 oddam w dobre ręce a z czwartego upiekę chlebek to skąd wezmę następnego Hermana :)
Gość: Pralin
19.09.2011 20:17 odpowiedz
Wspanialy przepis troche z nim zachodu ale podejmuje sie wyzwania. Wkrotce Herman po szwedzku
Gość: iksinska
19.09.2011 19:29 odpowiedz
nie moge uwierzyc. Wlasnie dzisiaj kolezanka mi opowiadala o takim czyms jak chlebek szczescia, ze dostala, ze rosnie jej i ze mi da za pare dni zaczyn, wchodze dzisiaj a tu Pani Dorotka dodała akurat ten wypiek :) zbieg okolicznosci?
Gość: iza
19.09.2011 19:07 odpowiedz
wszystkie szklanki w przepisie mają 200 ml ?
a chlebek prezentuje się świetnie ;)
Gość: jakuma-gdy
19.09.2011 17:52 odpowiedz
Piękny zwyczaj :) Dziadek opowiadał mi, że u niego w domu rodzinnym był zwyczaj łańcuszka, ale raczej w ramach jednego, wielopokoleniowego domostwa. Gdy jego mama i babcia robiły ciasto na chleb, zostawały kawałek surowego ciasta na dnie specjalnego naczynia do wyrabiania ciasta na chleb, a następnego dnia miały gotowy zaczyna na kolejne bochenki. I tak w kółko.
Dorota, Moje Wypieki
19.09.2011 17:00 odpowiedz
Magda, Lenka, starter po 3 dniach jest gotowy do tego, by zaczać z nim postępować od dnia nr 1. Czyli trwa to około 15 dni, do momentu pieczenia. Zakwas może nie być jeszcze na tyle silny, by całkowicie odstawić na końcu proszek lub drożdże, ale z czasem na pewno :). Najlepiej nic nie umieszczać w metalowych miskach, mieszać drewnianą lub plastikową łyżką. pozdrawiam!
Gość:
19.09.2011 16:38 odpowiedz
To moje jedno z ulubionych ciast z czasów dzieciństwa a było to dawno:)
dzieliłam to ciasto tak ze z czesci pieklam Hermana a druga zostawiałam do "karmienia" bo bardzo mi sie podobała ta zabawa .... tym sposobem cała rodzinka jadła Hermana przez pare miesiecy.
Gość: Magda
19.09.2011 16:38 odpowiedz
Dorotko, swietnie, ze zamiescilas ten przepis. Cos pamietam, ze kiedys pieklam jakis chlebek z zaczynu, ktory dostalam, ale to bylo dawno... teraz chetnie upieke Hermana i podziele sie zakwasem tez, tylko powiedz mi prosze, czy jak sama nastawie starter, to juz po trzech dniach go uzywam do pieczenia, czy po tych trzech dniach w lodowce musze przejsc przez 10-dniowy proces przygotowywania go do pieczenia? Nie chcialabym, zeby moj Herman byl za mlody lub slaby.
A tak w ogole to jestes wielka, wspaniala i najlepsza na swiecie!!! ale to pewnie juz wiesz ;-)))
Gość: Lenka
19.09.2011 16:36 odpowiedz
O i juz nastawiony Herman-starter:) Robimy z corką, tylko po czym mamy poznac, ze strater zamienil sie w Hermana? Nigdy nie pieklam chleba na zakwasie, wiec pojecia nie mam co i jak...Aha i pytanie w kwestii formalnej, czy starter tez nie moze miec kontaktu z metalem. Przez nieuwage musialysmy robic drugi;)
Gość: grazyna00711
19.09.2011 15:51 odpowiedz
Pracochłonne, ale warte tej pracy - pysznie wygląda :)
19.09.2011 15:14 odpowiedz
Pięknie wygląda. Ale wykonanie dość czasochłonne i skomplikowane. Jednak skusze się, żeby zrobić. U mnie napewno kilka lat, a nawet dni nie będzie leżało! ;)
Gość: gloryyy
19.09.2011 15:10 odpowiedz
jadlam je kiedys i bylo genialne! dzieki za przepis :)
Gość: majanaboxing
19.09.2011 14:56 odpowiedz
Ładny ten Herman :)) Kiedyś o nim słyszałam .
Nie zmienia to faktu,że mam świra i przeczytałam "Ciasto Hermiona";-))
Gość: katifu
19.09.2011 14:12 odpowiedz
Pamiętam to ciasto jeszcze z czasów mojego wczesnego dzieciństwa. Bardzo chciałam je upiec, chodziło za mną już od dłuższego czasu. Znalazłam kilka wersji przepisu na Hermana, ale jakoś im nie ufałam. Ale teraz, gdy mój kulinarny guru umieścił przepis na swoim blogu, wreszcie będę mogła go upiec. Bardzo dziękuję.
Gość: Ladysilence
19.09.2011 13:19 odpowiedz
Moje ulubione ciasto z czasów licealnych :) Marzyłam o przepisie na nie, a tu proszę, jest :) Choć to, które ja miałam było siedmiodniowe, ale i tak... idę sobie wyhodować Hermana, a potem będę rozdawać wszystkim naokoło ^^
Gość: Łyżka
19.09.2011 13:18 odpowiedz
rewelacyjne ciasto!
Gość: Sylwia
19.09.2011 12:45 odpowiedz
Dorotko podejrzewam, że jesteś Wiedźmą przez wielkie W! Już nie raz czytałam, że ludziom w myślach czytasz zamieszczając niektóre z przepisów, a tutaj o proszę: to ciacho na zakwasie od jakiegoś tygodnia po zakamarkach mojej świadomości się pałęta i oto jest! Dzięki wielkie :)
Gość: Agatka
19.09.2011 12:29 odpowiedz
O Herman! Już zdążyłam zupełnie zapomnieć, że faktycznie się u nas przewijał w domu, miski zajmował i blaty zalewał :D Skoro już o nim przypomniałaś to chyba go przywrócę do życia u nas :)
Gość: pepawkuchni
19.09.2011 11:58 odpowiedz
Pamiętam, ciasto szczęścia było moim pierwszym wypiekiem (miałam wtedy 7 lat) :)
Gość: dorka188
19.09.2011 11:57 odpowiedz
Moja tesciowe, nim jeszcze zostala moja tesciowa piekla taki chlebek. A ze zalatana jest strasznie i roztrzepana, wiec chlebek na blacie kuchennym stal przez miesiac! Wszyscy sie w glowe pukali, ze to trzyma i jeszcze piec chce, a potem nikt, oprocz mnie, nie chcial tego zjesc. Ja - prawde mowiac - tez jadlam z grzecznosci raczej, bo wiadomo - z przyszla tesciowa nie warto zadzierac. Do tej pory (12 lat po slubie z jej synem) sie lubimy. Moze ot przez Hermana? ;-)
19.09.2011 11:55 odpowiedz
gdzies juz, kiedys cos o tym ciescie mi sie obilo o uszy:) a teraz jest nawet przepis, wiec moze i sie skusze:)
1 | 2    



do góry
Strona wykorzystuje pliki "cookies" (ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich użycie.     Rozumiem     Przeczytaj o ciasteczkach