Strona główna O blogu O książce Regulamin Kontakt Współpraca Księga gości Wersja mobilna
Polecam

Moja książka
'Moje Wypieki i Desery
na każdą okazję'

już w sprzedaży!

Notes na własne przepisy!

Aplikacja Moje Wypieki
na iPhone'a lub Androida

Kategorie
przelicznik kulinarny
przelicznik foremek
Ostatnie komentarze
Ostatnie wpisy
Newsletter
RSS
    wpisów    komentarzy
Archiwum
Gości online: 429

wtorek, 04 stycznia 2011

Ciasto węgierskie

Czy mając ponad 700 ciast na blogu można wszystkie lubić i polecać jednakowo mocno? Nie. Ale mój gust może się różnić od Waszych. Jak na przykład z tym ciastem - wszystko z nim jest ok. Dobrze się piecze, czekoladowa masa budyniowa - wyśmienita (wyjadałam z miski jeszcze ciepłą), ładnie się prezentuje, idealnie kroi. Ale nas nie zachwyciło. Nawet nie wiem dlaczego. Zbyt pospolite w smaku? Może. Albo mam wygórowane wymagania. Ciasto jest niskobudżetowe, z przepisu wyjdzie Wam cała blacha i składniki nie są zbyt drogie. I nie wydaje się Wam, że z jego nazwą coś nie tak..? To taka ciemna wersja polskiego Marcinka lub czekoladowa wersja czeskiej Marlenki. Aż mnie kusi, by nadać mu popularne węgierskie imię..mhm, może Zoltán? :). Przepis pochodzi z tego blogu.

Składniki na ciasto:

  • 600 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 jajka
  • 200 g cukru
  • 1 opakowanie cukru wanilinowego (16 g)
  • 8 łyżek kwaśnej śmietany
  • 140 g masła lub margaryny, zimnego

Na stolnicę wysypać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, posiekać z margaryną. Dodać cukry, śmietanę, jajka i szybko zagnieść ciasto (ja wszystkie składniki wrzuciłam do malaksera i zmiksowałam). Przykryć folią i schłodzić w lodówce przez 1 godzinę. Po tym czasie wyjąć, podzielić na 6 równych części.

Formę prostokątną o wymiarach 33 x 22 cm wysmarować margaryną. Każdą część ciasta po kolei wałkować na cienki placek na papierze do pieczenia (posypując wałek mąką, by ciasto się do niego nie kleiło), natępnie przenieść na przygotowaną blachę.

Piec około 13 - 15 minut (lub krócej) w temperaturze 180ºC, do lekko złotego koloru. Upiec w taki sposób 6 placków.

Krem czekoladowy:

  • 1,5 L mleka
  • 15 łyżek mąki pszennej*
  • 300 g cukru
  • 75 g mlecznej czekolady
  • 75 g gorzkiej czekolady
  • 2,5 łyżki kakao
  • 2,5 łyżki rumu (lub 2 łyżeczki ekstraktu/aromatu rumowego)

1 L mleka zagotować z cukrem. Dodać czekoladę i mieszać, do jej rozpuszczenia (ja na końcu zmiksowałam całość blenderem, by nie było malutkich kawałków czekolady). W osobnym naczyniu rozrobić pozostałe mleko z kakao, rumem i maką pszenną (najlepiej zmiksować blenderem). Wlać do wrzącego mleka i mieszając, zagotować (jak budyń). Uwaga: krem łatwo się przypala. Kiedy krem zgęstnieje, zdjąć z palnika.

Formę w której piekliśmy blaty znów wyłożyć papierem lub folią, położyć na niej pierwszy z placków. Na niego wyłożyć część gorącego kremu, przykryć drugim plackiem. I tak dalej - ostatni placek nie przykrywamy kremem. Jak ciasto ostygnie, odłożyć w chłodne miejsce na 12 h lub cały dzień, najlepiej obciążone, np. drewnianą deską.  Musi zmięknąć. Po tym czasie na wierzch wylać polewę czekoladową, równo rozprowadzić po powierzchni,

Polewa czekoladowa:

  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 40 g masła

Masło umieścić w małym garnuszku, roztopić na małym ogniu. Dodać połamaną czekoladę i lekko podgrzewając rozpuścić ją w maśle. Natychmiast ściągnąć z palnika.

Smacznego :)

* przepis był niestety mało precyzyjny, moje łyżki z mąką były więc ze średnim czubem, konsystencja kremu wyszła bardzo dobra

Ciasto węgierskie

Ciasto węgierskie

  Oceń: 
Ocena: 8.4  (liczba głosów: 5)
Zobacz także:
Migdałowe croissanty
Migdałowe croissanty
Irish soda bread
Irish soda bread
Ciasto mleczna kanapka
Ciasto mleczna kanapka
Dodaj komentarz:
Pozostało znaków: 5000 
*  
Przepisz znaki z obrazka:


Komentarze (98)
23.02.2014 12:39 odpowiedz
Piekłam wczoraj wieczorem, dziś rano placki zmiękły już na tyle, że bez problemu mogłam kroić i zajadać.
Przygotowanie ciasta, pieczenie placków, zrobienie masy i przełożenie zajęło mi w sumie 3 godziny. Było warto. :)
Ciasto jest moim zdaniem bardzo smaczne - smakuje dokładnie tak, jak się spodziewałam. Słodkie w sam raz (tradycyjnie zmniejszyłam ilość cukru), aromatyczne, sycące.
Masy nie wychodzi za dużo (na przełożenie i wylizanie łyżki i garnka jest w sam raz ;)), z podanych składników bez problemu można rozwałkować 6 placków (choć na początku nie byłam pewna i podzieliłam je na 5 części, ze skrawków w całości wyszedł mi 6.).
Coś, co może komuś nie odpowiadać, to konsystencja masy - z góry wiadomo jednak, że to budyń.
Osobiście ciastu nie mam nic do zarzucenia. Polecam! :))
24.02.2014 18:52 odpowiedz
O, zapomniałam dodać, że bez zwiększania proporcji piekłam w nieco większej blasze (24cmx40cm). ;)
Ciasto z dnia na dzień lepsze, aż żal, że się kończy... :D
Gość: aisza6
11.12.2013 22:18 odpowiedz
Witam, robiłam to ciasto dwa razy za pierwszym razem wg przepisu piekłam placki zajęło mi to pól dnia, potem dopiero przeczytałam komentarze i drugi raz robiłam na herbatnikach i wyszło o wiele lepsze nie trzeba czekać aż placki zmiękną na drugi czy trzeci dzień i masę zrobiłam bardziej aromatyczną - tą drugą wersję na herbatnikach robi się w pół godziny i myślę że warto - wyszło mi bardzo smaczne
Gość: Paulina
02.08.2013 22:53 odpowiedz
Tak jak piszesz - wszystko jest kwestią gustu. Jest to jedno z moich ulubionych ciast, ale dopiero po 2-3 dniach kiedy placki zwilgotnieją i nabiorą rumowego aromatu. Nie może być też zbyt zimne, bo krem robi się zbyt twardy.
Gość: ivy_
26.06.2013 05:23 odpowiedz
Właśnie jestem w trakcie konsumpcji. Ciasto wyszło mi rewelacyjnie niestety masa zbyt gęsta. Muszę nad nią popracować.
15.06.2013 23:55 odpowiedz
wygląda cudownie, może uda mi się kiedyś je zrobić ;)
Gość: -----
21.05.2013 13:02 odpowiedz
Czy ciasto mogę trzymać w lodówce więcej, niż jedną godzinę?
Gość: maniany74
17.04.2013 16:02 odpowiedz
A ja szukam sprawdzonego przepisu na Marcinka. Przekopalam internet, porownywalam przepisy i skladniki na ciasto sa wlasciwie takie same we wszystkich przepisach, ale problem z masa, bo co przepis to inna. A ja szukam takiej najbardziej tradycyjnej I sprawdzonej. Pomocy, bo dostalam zamowienie na Marcinka.
Gość: Justa
29.03.2013 16:52 odpowiedz
A mi zrobiły sie grudki w kremie:( kiedy chciałam go zblendowac to spalił mi sie błędnej ale wysłałam taki krem i najwyżej zjem sama ;)
izmo_01  (zobacz profil)
22.12.2012 16:24 odpowiedz
właśnie robię ciasto i wiem na pewno, że nie udało mi się; nie mogę rozwałkować ciasta na placki, ponieważ jest lepiące i muszę nakładać je łyżką :( powiedzcie co zrobiłam nie tak, gdzie popełniłam błąd; ciasto robiłam według przepisu; po wyjęciu z lodówki musiałam wręcz dodać jeszcze mąki bo wogóle nic bym nie zrobiła ;/
Kiniuś  (zobacz profil)
20.08.2012 22:08 odpowiedz
Upiekłam to ciasto aromat rumowy zastępując pomarańczowym, a wierzch (polewę czekoladową) dodatkowo ozdobiając sporą ilością pasków z lukru ekstremalnie cytrynowego (lukier wg przepisów z tego bloga). Było.... pysznie i pięknie :) Smaki pomarańczy i cytryny z czekoladą pięknie się połączyły. Ciasto zniknęło ze stołu nim zdążyłam się obejrzeć :)
Gość: i-z-a-a
08.10.2011 18:15 odpowiedz
dziś wypróbowałam. tak jak napisałaś - dobre, ale nie rewelacyjne. Jest po prostu w porządku, ale bywają lepsze;) Pozdrawiam serdecznie:)
Gość: whiskit
02.09.2011 11:17 odpowiedz
no dobra, bardzo nie chcąc muszę sę zgodzić, że placek bez rewelacji. był niezły gdy dużo zmiękł, w lodówce za mocno twardniał, trochę urozmaiciłam go rodzynkami w rumie zarówno w cieście jak i masie, ale...byl po prostu znośny (tylko dlaczego wygląda tak świetnie i mam ochotę na coś, co właśnie tak wygląda??:P)
Dorota, Moje Wypieki
30.07.2011 15:46 odpowiedz
Można na herbatnikach. Nie trzeba nasączać.
Gość: tola
29.07.2011 10:23 odpowiedz
Czy ciasto można zrobić na herbatnikach lub krakersach? czy powinnam je czymś nasączyć? bo nie chce mi się piec tylu placków
Gość: juinka28
27.02.2011 18:44 odpowiedz
:)
Gość: michalkloch
10.02.2011 22:44 odpowiedz
Zazdroszczę Ci tego, że Twoje ciasto ma taką ładną złotą barwę.
Mój piekarnik to niestety loteria i jeden brzeg jest ciemno złoty, drugi blady, a o środku już wspominać nie będę.

Ale ciasto i tak rewelacja! Wielkie dzięki :-)
Jutro pora na cynamonowe serduszka :-)
Gość: nala82
22.01.2011 14:26 odpowiedz
Dziękuję za pomoc !
Zabieram się dzisiaj za sernik truflowy i ciasto mocno czekoladowe.
Gość: aaga79
20.01.2011 23:23 odpowiedz
Witam, jestem uzależniona od Twoich zdjęć. Na moje urodziny wybrałam to ciasto, bo zdjęcia krzyczały do mnie: ZJEDZ MNIE! Nie jadłam czekolady od 9mc i stało się.Nie mogłam patrzeć na męża, który się rozpływa, a mnie pozostaje tylko jego zadowolenie;) Trochę przestraszyły mnie wpisy pod przepisem, które zaczęłam czytać w trakcie pieczenia placków. Mąż mówi, że ciasto jest okrutnie pyszne i tak smakuje jak te zdjęcia! pozdrawiam
Gość: MAGDA
17.01.2011 19:48 odpowiedz
DOROTKO TWOJE PRZEPISY SĄ SUPEROWE.ZROBIŁAM CIASTO WĘGIERSKIE.DŁUGO TO WSZYSTKO TRWAŁO,ALE EFEKT REWELKA.KREM TEŻ SIĘ UDAŁ.TYLKO POLEWE ZROBIŁAM Z MLECZNEJ CZEKOLADY.RODZINA MYŚLAŁA,ŻE TO WSPANIAŁE CIASTO JEST Z CUKIERNI.NIE CHCIELI UWIRZYĆ,ŻE TO MOJE DZIEŁO.POLECIŁAM IM TMOJĄ STRONE.MASZ TALENT I SUPER ŻE INNI MOGĄ Z TEGO KORZYSTAĆ.PIECZCIE KOBIETKI AŻ DO SKUTKU-WARTO.POZDRAWIAM MAGDA
17.01.2011 17:02 odpowiedz
Dorotko dzięki za przepis!
Ciasto smakowało, szczególnie mojemu mężowi. Do masy zamiast 2,5 łyzek aromatu rumowego dodałam 2 łyżeczki. Najlepiej smakuje na drugi dzień.
Gość: malena
17.01.2011 10:07 odpowiedz
Zrobiłam to ciasto, lecz niestety nie jestem zadowolona z efektu ani smaku. Masa jest mdła i trochę za rzadka. Wydaje mi się, że jest jej trochę za dużo, bo przy krojeniu wypływa i nawet po wyjęciu z lodówki nie jest zwarta. Mój tata powiedział, że to najgorsze ciasto jakie zrobiłam :( Nigdy więcej...
Dorota, Moje Wypieki
13.01.2011 18:19 odpowiedz
Proszę przejrzyj spis tresci, ciasta czekoladowe i brownies. pozdrawiam
Gość: nala82
12.01.2011 21:21 odpowiedz
Cześć, mam ogromną prośbę - potrzebuję upiec w prezencie dla smakosza czekolady tort na ur - proszę podaj mi kilka takich propozycji. Pozdrawiam
Gość: skoki
10.01.2011 22:00 odpowiedz
Moja przyjaciółka, która jest podobnie uzależniona od tego blogu, co ja, upiekła to ciasto. Moim zdaniem trzeba koniecznie zmienić masę, tam jest chyba za dużo mąki, ta masa psuje efekt. To znaczy było niezłe, zjadłam je w miarę ze smakiem, ale jak na tyle roboty, to chyba nie warto. Koleżanka ma coś pomodyfikować, ciekawe, jaki będzie efekt. Acha, te placki pyszne.
Gość: lazurowa82
10.01.2011 20:25 odpowiedz
Ciasto wygląda rewelacyjnie..spróbowałam własnych sił i zrobiłam..nie tylko wygląda imponująco ale i smakuje wyśmienicie..Niebo w ustach..!! :))
Dużo roboty ale naprawdę warto..!! :))
Gość: vespertinee
09.01.2011 16:25 odpowiedz
Dorotus, ciasto wygląda imponująco :) Nadrabiam zaległości blogowe i zatonęłam w świecie Twych słodkości. Chociaż na krakersy też łypię z zazdrością ;)
Gość: krystyna.ch
09.01.2011 15:18 odpowiedz
Z wyglądu faktycznie przypomina tort Dobosa, ale głównie z wyglądu. W moim starym przepisie na Dobostorta blaty są biszkoptowe, a masa kremowo-maślana, nie budyniowa.
Ciasto wygląda dość efektownie, więc pewnie wypróbuję je przy jakiejś uroczystości. Może zaryzykuję i spróbuję trochę urozmaicić smak, na przykład dodając do masy whisky i skórkę pomarańczową, albo wiśniówkę i wiśnie z konfitury.
Gość: kaaroollaa
09.01.2011 11:49 odpowiedz
Wygląda przepysznie . :) Mniam , Mniam
Gość: Kasia_węgierka
08.01.2011 19:20 odpowiedz
Hej!
To pierwszy mój komentarz a wiele ciast już robiłam ale skomentuję to:
Jako że jestem węgierką to znam me rodzime ciasta. To pewnie ma przypominac Zserbo. tam sie dodaje dzemu morelowego i mielonych orzechow miedzy warstwy.
tam nawet ciasto jest inne. ale dodatek tych rzeczy na pewno urozmaici smak. no i to polaczenie jest typowo wegierskie.
pozdrawiam
Gość: sissi_w
07.01.2011 09:21 odpowiedz
Kathleene, nie chcę zaśmiecać komentarzy przepisami nie na temat ciasta węgierskiego... najłatwiej będzie chyba kliknąć na moje imię ;-) Na stronie znajdziesz też kontakt mailowy w razie czego.
Gość: mazia
06.01.2011 21:40 odpowiedz
Ja piekę niby podobne, ale jednak ciut inne:
forum.gazeta.pl/forum/w,44009,59389513,59393530,Super_prosty_tort.html

U mnie w rodzinie to hit, który się nie nudzi. Przepis dostałam z Niemiec, nazywa się tort księżniczki czy jakoś podobnie.
Gość: Kathleene
06.01.2011 20:39 odpowiedz
Sissi, ja nie koniecznie świętować, ale upiec z chęcią :) Jak mogę dostać przepis? ;)
Gość: netka
06.01.2011 13:06 odpowiedz
upiekłam wczoraj wieczorem to ciacho, żeby zdążyło zastygnąć do porannej kawy i ... powiem szczerze, że żadna rewelacja, ot takie zwykłe przekładane. Ale mój Mężuś mówi że pyszne, więc cieszę się, że udało mi się trafić choć w jego gust ;)
acha, muszę to napisać - jestem z siebie dumna, gdyż wizualnie wygląda, jak to na Twoich zdjęciach, Doroto! :))
Gość: sissi_w
06.01.2011 10:41 odpowiedz
Droga Doroto, cała przyjemność po mojej stronie jeśli mogę w czymkolwiek wyręczyć mistrzynię wypieków! A raczej przyjemność mojego męża, bo to on jest głównym amatorem migdałów. Gdyby ktoś chciał świętować Trzech Króli po francusku, chętnie podzielę się sprawdzonym przepisem.
Gość: Ewa
06.01.2011 04:08 odpowiedz
Ja mysle ze pomysl na to ciasto jest fajny tylko ptrzeba mu dodac troszke charkteru dodajac do samego ciasta troche zapaszku intensywniejszego niz sama vanilla np skorka cytrynowa a do kremu np drobniusienko pokrojona lub nawet zmielona kandyzowana skorka pomaranczowa Mysle ze takie ciasto bedzie swietne
Gość:
05.01.2011 22:32 odpowiedz
dla mnie ciasto węgierskie to coś innego... 4 placki miodowe przekładane 2 warstwami masy o lekkim smaku cytrynowym z kaszą manną i powidłami śliwkowymi bądź borówkami... robimy je co roku tylko na święta i jest przepyszne :)
Gość: nanakjola
05.01.2011 19:26 odpowiedz
Ja upiekłam to ciasto.Placki fajnie się pieką masa też się dobrze robi nie jest wcale lepka tylko jak dla mnie to posmak rumowy mi jakoś nie pasuje.Może z innym aromatem masa była by lepsza
Gość: oponowy
05.01.2011 18:47 odpowiedz
Jak się czyta takie przepisy, to noworoczne postanowienia o szczupłej sylwetce może uledz złamaniu
Dorota, Moje Wypieki
05.01.2011 18:04 odpowiedz
Sissi, dzięki za pomoc, bo ja nie znam żadnego specyficznego ciasta na Trzech Króli ;) Renata, stefanka jest już na blogu - inny przepis. pozdrawiam :)
Gość: sissi_w
05.01.2011 17:50 odpowiedz
Pysznie wygląda to ciasto! Przepraszam, że wyręczę autorkę i wtrącę się odpowiadając na pytanie Fannaberii. Nigdy nie słyszałam o polskim cieście na Trzech Króli, ale we Francji tradycyjnym ciastem jest "zakryta" tarta z masą budyniowo-migdałową (Galette de rois albo Tarte a la frangipane). Bardzo łatwe do zrobienia (z gotowego ciasta francuskiego) i pyszne jeśli się lubi migdały! Ja czasem lubię tak międzynarodowo kulinarnie coś świętować :-) W tym roku nie planowałam tej tarty, ale teraz jakoś ochota mnie wzięła!
Gość: renata
05.01.2011 16:13 odpowiedz
A nie nazywało sie kiedyś takie ciastko Stefanka?
Gość: wiatrak_best
05.01.2011 15:29 odpowiedz
Ciasto według opisu dosłownie mnie powala! Muszę w ten weekend wypróbować :)
Gość: fannaberia
05.01.2011 14:23 odpowiedz
jeszcze raz niesmialo prosze o wskazowki wzgledem ciasta na Swieto Trzech Kroli? Istnieje takowe? Pozdrawiam. A.
Dorota, Moje Wypieki
05.01.2011 11:56 odpowiedz
Fakt, przypomina tort dobosza, choc jest zupełnie inny. W torcie dobosza jest biszkopt przekładany masa maslaną.
Gość: Agnieszka
05.01.2011 11:54 odpowiedz
moim zdaniem to uproszczona do bólu wersja tortu Dobosa. Siąd też pewnie nazwa "węgierski". Sam pomysł wydaje się smakowity, muszę wypróbować czy faktycznie "szału ni ma". A wspominane wyżej kruche ciasto milionera uważam za b. smaczne, choć należy spożywać je w małych ilościach :)
Dorota, Moje Wypieki
05.01.2011 11:38 odpowiedz
Kruche ciasto, które potem bardzo mięknie i nic z kruchosci mu nie zostaje :)
Gość: Et
05.01.2011 11:34 odpowiedz
Pani Dorotko, a te płaty ciasta smakują jak nasze kruche ciasto? Czy może mają coś z ciasta ptysiowego? Nie wiem dlaczego, ale tak mi się zamarzył taki czekoladowy ptyś, wielki czekoladowy ptyś.
Gość: renata-lublin
05.01.2011 10:12 odpowiedz
Trochę orientuję się w temacie kuchni węgierskiej, więc powiem, że słodycze mają rzeczywiście słodkie, to wpływy tureckie.Nie przepadam za ich sztandarowym piure z kasztanów ani nawet za słynnym Gundel palacsinta, ale jest coś, co mogłabym jeść często, a o czym ktoś wspomniał powyżej, a mianowicie somloi galuska. Przepisów jest dość dużo, ale generalnie są to placki biszkoptowe jasne i (lub) ciemne nasączone syropem rumowym, przełożone kremem waniliowym ze zmielonymi orzechami i rodzynkami. Chłodzi się to wszystko w lodówce, a następnie przy pomocy łyżki wyszarpuje się na talerzyki kawałki, które polewa się zimnym sosem czekoladowym i ozdabia bitą śmietaną.Wygląda super-taki kopczyk nieregularnych kawałków oblanych czekoladą, no i ta puszysta śmietana na czubku. Całość jest zimna, wilgotna, lekko rumowa i czekoladowa-pycha!
Gość: KasiaKO
05.01.2011 10:05 odpowiedz
Czy to nie jakas uboga wersja a la tort Dobosa?
en.wikipedia.org/wiki/Dobos_torte
Bo oryginalny tort Dobosa jest podobno bardzo smaczny...
Dorota, Moje Wypieki
05.01.2011 09:19 odpowiedz
Aniu, już niestety nie pamietam gdzie ja kupiłam.. Malinko, moje nie było klejące, ale masz odczucia podobne do moich :)
Gość: k80zbro
05.01.2011 08:56 odpowiedz
właśnie takie ciasta lubię najbardziej :) pozdrawiam!
Gość: apsik1
05.01.2011 08:49 odpowiedz
Doroto ja taki przepis dostałam od znajomych mieszkających na Węgrzech przez kilka lat. Oni podpowiedzieli mi, że węgierki odeszły już od przygotowywania ciasta, chłodzenia i pieczenia kilku placków. Zastąpiły je zwykłymi ciastkami herbatnikowymi. Zrobiłam takie ciasta zmieniając masę budyniową na np. kokosową, owocową. Dzieciaki lubią takie ciasta, bo nie ma w nim dużo kremu. Prawda jest taka, że lepsze jest na 2 dzień, gdy herbatniki przejdą wilgocią.
Gość: Ania, cynamonigozdziki.blogspot.com
05.01.2011 08:22 odpowiedz
Dorotus,
Ciasto wygląda pięknie. Zdjęcie jest cudne. A w ogóle Twoja patera powaliła mnie na kolana - gdzie można kupić coś takiego?
Gość: Malinka
05.01.2011 08:17 odpowiedz
Tak pięknie wygląda w przekroju, że gdy ukroiłam kawałeczek do porannej kawki, połknęłam go w całości. Pokroiłam pół na talerz i poczęstowałam biuro na parterze budynku, w którym mieszkam. Oczywiście wszyscy się rozpływali w komplementach:)))) Ale jeśli chodzi o mnie, to na pewno to ciastko lepiej wygląda niż smakuje! Troszkę jest klejące, nie wiem czy Twoje takie było Dorotus?!
Jest dobre, jest ok, ale drugi raz go nie upiekę! Zrobiłam ciastu dużo zdjęć, więc pozostanie ono moim miłym wspomnieniem:))) Pozdrawiam wszystkich:)))
Gość: Dziunka
04.01.2011 20:30 odpowiedz
Ja ciasta z Pani bloga piekłam na święta.Przepisy są wspaniałe,i teraz jestem codziennym gościem na tej stronie:)Dzieci są zachwycone ciastami,uwielbiają przekładańce.Pozdrawiam cieplutko i czekam z niecierpliwością na następne przepisy :))
Dorota, Moje Wypieki
04.01.2011 20:07 odpowiedz
Ciekawa jestem bardzo, jak Ci posmakuje :)
Gość: Malinka
04.01.2011 20:05 odpowiedz
Witam, upiekłam dzisiaj to cudo! Placki bardzo ładnie się rozwałkowują, świetnie się pieką, nic nie da się popsuć. Natomiast masa wyszła mi ciut za gęsta, dałam 2 łyżki mąki więcej niż w przepisie i to był błąd. 15 łyżek z lekką górką na pewno by wystarczyło:)) Jutro po polaniu polewą, spróbuję i dam znać jak smakuje:))))
Dorota, Moje Wypieki
04.01.2011 19:35 odpowiedz
Yohanna, nie jadłam nigdy Marcinka, ale po tym ciescie jakoś na razie nie mam ochoty, może kiedyś spróbuję :) Aga: możesz uzyć golden syrup, choc smak będzie troszkę inny, nie decydujący. Roxi.online: tak. dziękuję i pozdrawiam :)
Gość: kulawula
04.01.2011 18:52 odpowiedz
Ciasto wygląda extra,reszty nie oceniam,bo jadłam,w każdym bądź razie sześć placków to zachód,ale na pierwszy raz spróbowałabym.Są ciasta czy ciastka,których drugi raz nie piekę,a są takie cuda,że zdarza mi się piec kilka razy w miesiącu:)

moniazo:) próbowałaś nie suszyć makaronu?ja nie suszę,a do krojenia używam maszynki,jest szybciej i precyzyjnie,choć Twój makaron wygląda równie popisowo jak ciacha Doroty:)
Gość: yohanna
04.01.2011 18:42 odpowiedz
ale niespodzianka! Wreszcie ktoś zna Marcinka! A masz moze przepis? Bo to ulubione ciasto mojego M ale niestety prawdziwe dostępne jest tylko na Podlasiu i za nic nie mogę wycyganić dobrego przepisu od prawdziwych Podlasianek...
Gość: martucka
04.01.2011 18:11 odpowiedz
a dla mnie to wyglada jak wegierski tort Dobosza - czy tam Dobos'a jak kto woli, z mala roznica polewy (w torcie Dobosza jest ona karmelowa)
Gość: myniolinka
04.01.2011 17:17 odpowiedz
smaczne czy nie - prezentuje się wybornie!!!
Gość: majanaboxing
04.01.2011 16:39 odpowiedz
Dorotko , wygląda pięknie! Ciekawa jestem smaku.:)
Pozdrawiam Cię:)
Gość: karmel-itka
04.01.2011 16:20 odpowiedz
och.
wygląda wprost nieziemsko!
Gość: ellemellek
04.01.2011 16:10 odpowiedz
Moniazo, dzięki za linka, jak córcia zaśnie będę buszować:) A może ktoś da namiar na sprawdzony przepis na Marlenkę??
Gość:
04.01.2011 15:53 odpowiedz
Może nie smakuje na medal, ale na pewno tak wygląda;D
Gość: fintifluszka
04.01.2011 15:41 odpowiedz
wyglada smacznie, ale tu na blogu wszystko tak wyglada, wiec to moze byc zmylka ;D
Gość: aga
04.01.2011 15:09 odpowiedz
Pani Dorotko, ja tym razem z innej beczki. Mam a w planach upiec ciasto wg. przepisu Nigelli z "Kitchen". Ciasto sie nazywa 'Maple pecan bundt cake'. W przepisie jest syrop klonowy. Czy zamiast niego mogę użyć golden syrup? Czy może jednak powinnam zainwestować w syrop klonowy, bo będzie miał decydujący wpływ na smak ciasta? Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź.
Gość: karadamon.mz
04.01.2011 15:04 odpowiedz
Ciasto wyglada znakomicie :-) ale jak pomysle o tej szalonej ilosci plackow do pieczenia to...mnie zniecheca ! Nic tylko zazdroscic pracowitosci i pozniejszego delektowania :-) Dzisiaj zrobilam karpatke na niestety kozim mleku i czuje w smaku KOZE jak nic!!! Zastanawiam sie jak ten kozi posmak zabic? Do torta sprobuje zrobic na migdalowym mleku lub kokosowym :-))) Pozdrawiam i gratuluje nowego ciasta!!! Kiedys jak wkoncu sie wyspie ,to przejde do tak wznisolych ciast!!!
Gość: madziulaz
04.01.2011 15:02 odpowiedz
Masz racje w 100%..nawet to napisalam przy serniku chałwowym...jednym smakuje innym nie..i dzieki Bogu, że jest az tyle przepisów na Twoim blogu i mozna testować, próbować i wybrać swoje ulubione:)
Gość: lis_ka
04.01.2011 14:49 odpowiedz
Proponuję Istvan :D Pewnie im więcej się piecze, tym bardziej się wie, co się lubi. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku, Dorotko!
Gość: Lena
04.01.2011 14:49 odpowiedz
Przepraszam, nie doczytałam:))
Gość: manna
04.01.2011 14:29 odpowiedz
haha jak ktoś uważa, że węgrzy na słodko nie potrafią powinien skosztować dobrego tokaja :) i spróbować 'mákos guba' lub 'somlói galuska' (w budapeszcie warto pójśc do cukiernii gerbaud lub szamos... od łakoci traci się tam głowę ;))
Gość: efa102
04.01.2011 14:28 odpowiedz
Moja babcia robiła "coś na kształt" - wyglądało bardzo podobnie, ale skałdnikowo jednak sie dość różniło. Były to herbatniki typu "ptiberki" nasączone delikatnie kawą i przekładane masą czekoladową. Jedna warstwa to był kwasny dżem, np. z czarnej porzeczki. U nas nazywało się to GNIOT. To było jedno z ulubionych naszych ciastek...Zupełnie nie suche, rozpływające sie w ustach, mocno czekoladowe z kwaskiem, który cudownie rozbijał słodycz, ech...co za wspomnienia...
Gość: engelchen86
04.01.2011 14:18 odpowiedz
poluję na przepis na tort dobosza,to ciasto ma podobny wygląd,na pewno zrobię je,bo lubię wszystko co węgierskie;)
Gość: wiewiorka_0
04.01.2011 13:59 odpowiedz
Miałam okazję jeść takie ciasto i gospodyni zwała je "Napoleonek" (tak, w rodzaju męskim :D ). To dziwny wypiek - niby nieszczególny w smaku, ale ciągnie by do niego wracać. Zdecydowanie lepszy na drugi, a nawet trzeci dzień.

Twoje bardzo ładnie wygląda na zdjęciach, bardzo apetycznie :)

pozdrawiam :)
Gość: Iska
04.01.2011 13:46 odpowiedz
Ciasto,jest pięknie zaprezentowane.Musze upiec żeby wydać opinię nie zawiodłam się jeszcze na żadnym przepisie a sporo już ciast upiekłam z Twojego bloga. Myślę że to ciasto tez będzie mi smakować.Pozdrawiam.
Gość: Ali
04.01.2011 13:04 odpowiedz
Ale wypas! Aż mi ślinka leci! :)
Gość: fannaberia
04.01.2011 12:59 odpowiedz
Pani Doroto, a co na Swieto Trzech Kroli??Obchodze zawsze, ale w tym roku po raz pierwszy za mojej pamieci dzien ten jest wolny od pracy...wiec moge COŚ upiec...I bardzo bym chciala. Prosze o podpowiedz...i serdecznie pozdrawiam. A.
Gość: david.5
04.01.2011 12:58 odpowiedz
Ciasto prezentuję się bardzo dobrze. Faktycznie, składniki są mało wyszukane, pewnie większość z nas ma je w domu. Ja bym to ciasto nazwał Grzesiek po węgiersku Gergely to ostatnie zdjęcie wygląda jak właśnie ten baton. Ewentualnie jak Prince Polo :). www.we-dwoje.pl/p/a/52/20/4/14068/c3/c3_prince_polo___wafelek_ponadczasowy.jpg Pozdrawiam D.
Gość: moniazo
04.01.2011 12:51 odpowiedz
Ja też :)
ellemellek - zapraszam na makaron do siebie:
trzypomidory.blox.pl/2011/01/Makaron-domowy.html
Gość: Zussska
04.01.2011 12:49 odpowiedz
Nie wiem, jakie jest w smaku (jeszcze nie próbowałam), ale fotogeniczności nie można mu odmówić :D
Gość: Lena
04.01.2011 12:46 odpowiedz
Czy ciasto nadaje się od razu do jedzenia, czy musi trochę poleżakowac by zmiękło od masy ?
Gość: pucaluta
04.01.2011 12:42 odpowiedz
Ja też spróbuję, bo przypomina mi z wyglądu tort jo-jo, jaki można (wciąż na całe szczęście) dostać w maleńkiej cukierence w Milanówku. Przywodzi na myśl dzieciństwo, smak tamtych lat i poczucie bogactwa - jadałam je u majętnych znajomych z tego miasteczka pachnącego nieustannie truskawkami i tak mi się już kojarzy...
Na pewno nada się na bazę na tort dla dzieci, więc jak znalazł :)
Gość: ptasia
04.01.2011 12:19 odpowiedz
Coś mnie omija, bo nie znam ani Marcinka, ani Marlenki, ani tego tu ;)
Gość: ewelosa
04.01.2011 12:19 odpowiedz
Dorotko mi to ciasto bardzo się podoba wizualnie i czytając przepis sądzę, iż bedzie nam smakować bo mam zamiar je upiec i to pewnie szybciej niż sądzę :)

serdecznie pozdrawiam i życzę wszytskiego co najlepsze w Nowym Roku :)
Gość: iga
04.01.2011 12:15 odpowiedz
obawiam się, że na Węgrzech nie znają takiego ciasta ;)
Gość: monika
04.01.2011 12:14 odpowiedz
wygląda świetnie! jak wafle przekładane, które uwielbiam.
Gość: roxi.online
04.01.2011 12:05 odpowiedz
Co nie zmienia faktu, że wygląda pięknie, zwłaszcza na Pani zdjęciach :) Ma Pani lustrzankę?
04.01.2011 11:37 odpowiedz
Hmmm nigdy nie próbowałam takiego ciasta. Mimo, że według Twojej recenzji nie jest ono rewelacyjne, to zdjęcia są tak zachęcające, że mam ochotę od razu je upiec :)
Dorota, Moje Wypieki
04.01.2011 11:33 odpowiedz
Nie jest niedobre, jest ok. Ale chyba spodziewałam się niewiadomoczego, dlatego taka recenzja :) Wierzę, że może smakowac, bo osoba, z której blogu brałam to ciasto, rozpływała się nad jego smakiem :)
Gość: Kathleene
04.01.2011 11:28 odpowiedz
W Chorwacji jadłam takie ale przyrządzane z pudełka ;) I faktycznie, nie było złe ale dobre też nie ;) Takie jakieś bezpłciowe, suche, bezsmakowe. Ale do Marcinka się przymierzam, kto ma sprawdzony przepis? ;)
Gość: miss_coco
04.01.2011 11:27 odpowiedz
Cos w tym jest, ale moze komus innemu przypadnie do gustu?
Ostatnio zrobilam ciasto milionera i tez nie usiadlam z wrazenia. Za slodkie, za bardzo snickersowe... Sprobowalismy, zemdlilo nas i potem juz nikt sie wiecej nie chcial czestowac...
Serdecznie pozdrawiam!
Gość: kjeks
04.01.2011 11:26 odpowiedz
Myślę, że takie niskobudżetowe ciasta też mają coś w sobie. Na tym blogu każdy znajdzie coś dla siebie i może akurat to ciasto kogoś zachwyci:) Ja na pewno wypróbuję, bo na zdjęciu wygląda przepięknie i smakowicie. Dam znać jak wyszło! Pozdrawiam:)
Gość: bjedronaa
04.01.2011 11:24 odpowiedz
A ja lubię takie ciasta, mimo, że są troszkę bezpłciowe ;). Chętnie wypróbuję, bo wygląda naprawdę bardzo ładnie
Gość: ellemellek
04.01.2011 11:22 odpowiedz
A może tak przepis na marlenkę? Jadłam ją tylko raz, ale smakowała baaaardzo, a tu gdzie teraz mieszkam nie można jej dostać.
A tak z innej beczki, czy ma Pani sprawdzony przepis na domowy makaron? Było by suuuper.
Gość: kabamaiga
04.01.2011 11:20 odpowiedz
Byłam w tym roku na Węgrzech na wakacjach. Zjedliśmy dwa polecane przez Węgrów desery i ciasta i też się nie zachwyciliśmy. Może oni nie mają serca do słodyczy?




do góry