Ładowanie strony

Najsłodszy blog w sieci
Ładowanie...


wtorek, 15 kwietnia 2008

Cream-cheese brownies

Tak, wiem, w tym miesiącu już miałam nie piec nic czekoladowego, ale nie wytrzymałam ;-). Na blogu u Ptasi zobaczyłam nowy przepis na brownie i jakoś tak szybko się upiekło... Jest wspaniałe, choć zamiast serka kremowego użyłam serek typu 'quark'. Bardzo polecam na pyszny podwieczorek :-).

Składniki:

  • 125 g gorzkiej czekolady
  • 125 g masła
  • 2 duże jajka
  • 150 g drobnego cukru do wypieków
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 75 g mąki pszennej
  • szczypta soli
  • 200 g serka kremowego typu philadelphia

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Mąkę wymieszać z solą, następnie przesiać i odłożyć.

Masło umieścić w garnuszku, podgrzać, zdjąć z palnika. Dodać posiekaną czekoladę, odstawić na 2 minuty, po tym czasie wymieszać do otrzymania gładkiego sosu czekoladowego (w razie konieczności przetrzeć przez sitko). Lekko przestudzić.

W drugim naczyniu jajka lekko roztrzepać z cukrem i wanilią, wmieszać do nich masę czekoladową. Na końcu wymieszać z przesianą mąką

Serek kremowy pokroić najcieniej jak potraficie.

Formę kwadratową o boku 23 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Przelać połowę ciasta brownie, na to wyłożyć pokrojony serek kremowy, a na górę resztę ciasta, wyrównać.

Piec w temperaturze 180ºC przez około 20 minut. Gotowe brownie jest wypieczone i sprężyste z wierzchu, lepkie w środku (czekolada oblepia patyczek), ale na patyczku włożonym w środek ciasta nie powinno być śladów surowego ciasta. Wystudzić, pokroić na kwadraty.

Uwaga: brownie pieczone w formie o wymiarach polecanych przez autorkę przepisu jest dość niskie (co widać na zdjęciach).

Smacznego :-).

Cream-cheese brownies

Źródło przepisu - Nigella Lawson 'How to be a domestic goddess'.

Średnia ocena: 8.9  (liczba głosów: 17)

Kategoria: Brownies
Dodaj komentarz
Pozostało znaków: 5000 
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.
Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć.
Zanim zamieścisz pytanie upewnij się, czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach).
Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.
Zaloguj się, aby dodać komentarz lub skomentuj jako gość, korzystając z poniższego formularza.
Imię/nick*:
Strona WWW:
Weryfikacja antyspamowa*:
Komentarze (100)
1 | 2    
ania.gra profil
06.05.2017 11:35 odpowiedz
Czy moge dodać do brownies zwykly cukier krysztal bądz puder?Pozdrawiam
Doro74Kraków profil
06.05.2017 14:47 odpowiedz
Lepiej zwykły cukier.
Aga Mars profil
06.05.2017 16:10 odpowiedz
Krysztal bedzie ok.
megi29 profil
14.11.2016 11:30 odpowiedz
Obłędnie pyszne ciasto! Nic juz więcej nie dodam trzeba wypróbować;) pozdrawiam
marsjanka7 profil
10.05.2015 19:37 odpowiedz
Moja polewa na dużą dekę:
1 czekolada mleczna (świetna jest czekolada Magnetic z Biedronki)
1 czekolada gorzka
1/2 kostki margaryny (np. Kasia)
1/2 szklanki śmietany 18%
galaretka cała np. wiśniowa rozpuszczona w 1/2 szklance gorącej wody

Czekoladę z margaryną i śmietaną rozpuszczamy w kąpieli wodnej potem dodajemy do niej galaretkę i lekko ostudzone polewamy placek.
Ta polewa jest znakomita do placka np. Fale Dunaju!

Oczywiście proporcje zmniejszamy sobie jeśli ciasto jest mniejsze, galaretkę wtedy dzielimy na pół i zalewamy mniejszą ilością wody:)
marsjanka7 profil
10.05.2015 09:06 odpowiedz
Moje dziecko i mąż uwielbiają to ciasto! Córka na serek uczulona więc bez tego dodatku robię, za to dodaje na upieczone ciasto pokrojone w paseczki śliwki kalifornijskie i robię polewę czekoladową z galaretką, wtedy jest błyszcząca i kroi się jak masełko!
jedzurka profil
10.05.2015 13:42 odpowiedz
super:) a jak robisz tą polewe?
naadij profil
07.03.2015 23:03 odpowiedz
:)
naadij profil
05.03.2015 13:20 odpowiedz
hej! strasznie mam ochote to upiec ale cos polozyc na wierzch..
pomocy!
bita smietana?/ galaretka?/ budyn?/ warstwa kwasnej smietany z cukrem pudrem?/ polewa czekoladowa/ jakis mus?
Pani Dorotko co by tu najlepiej Pani zdaniem pasowało?
Gość: maagda
21.12.2014 08:08 odpowiedz
Upiekłam wczoraj, górę polałam polewą czekoladową (została z świątecznych babeczek i szkoda było zmarnować) i posypałam kokosem. Mój mąż stwierdził, że to jedno z najlepszyh ciast, jakie kiedykolwiek jadł :) Przepis mało skomplikowany, ale połączenie czekolady z lekko słonym serkiem i aromat kokosa dały naprawdę wyśmienity efekt :)
Gość: Kamila F.
07.09.2014 19:21 odpowiedz
Przepis dzisiaj wypróbowany - proste, dostępne składniki, przepis łatwy, a efekt naprawdę przepyszny. Czekoladowe zapachy w całym domu sprawiają, że ciężko się powstrzymać przed zjedzeniem ciepłego ciasta, ale nam się udało i z pewnością było warto czekać, aż ostygnie :). Polecam niezdecydowanym.
Gość: kasiek
19.07.2014 13:43 odpowiedz
Mam pytanie, a mogę to ciasto upiec w foremkach do muffinek?
Dorota, Moje Wypieki
19.07.2014 22:20 odpowiedz
Tak.
Alexx profil
21.01.2014 15:22 odpowiedz
witam, czy moge dodac orzechy wloskie? czy zmieni to smak?
Dorota, Moje Wypieki
21.01.2014 21:46 odpowiedz
W całości czy zamiast mąki pszennej? Można i tak, i tak :). Na pewno smak będzie trochę inny.
Gość: Evitka
27.09.2013 19:52 odpowiedz
normalnie sie uzaleznilam od tych przepisow Twoich i pieczenia ...... kolejne ciasto i musze powiedziec - pyszne!!!! zamiast Philadelphi uzylam Mascarpone, rewelacja. Pieknie wyroslo , potem opadlo i jest wrecz idealne.
Gość: Ania
21.09.2013 21:29 odpowiedz
Czy taki termometr byłby odpowiedni do wykonania tego batonika? http://allegro.pl/termometr-z
Z góry dziekuję za odpowiedź :)
Dorota, Moje Wypieki
21.09.2013 23:19 odpowiedz
Nie używamy do brownies termometru.
Cypisowa profil
18.11.2012 13:18 odpowiedz
Dla mnie rewelacyjny - potrzymałam dłużej w piekarniku i studziłam również w piekarniku. Góra zrobiła sie chrupiąca :) A i kroiłam tak cieniutko, że spokojnie wystarczyło mi jedno opakowanie Philadelphia 125g.
agasz profil
17.11.2012 18:47 odpowiedz
Zrobiłam właśnie, bez sera co prawda, z odrobinką mniej składników i w formie na tartę 26cm. Pyszne, mocno czekoladowe, niskie - tak jak lubię! W przygotowaniu bardzo prosty i szybciutki, był gotowy po 25 minutach. Może nie jakiś mistrz wśród brownies, ale na pewno warty upieczenia i naprawdę dobry. Polecam!
Gość: smooth_sky
26.03.2012 09:11 odpowiedz
zrobiłam :). W ogóle chyba zostałam testerem brownisów Dorotkowych :D
w środku wyszedł pysznie kremowo-musowy, na wierzchu kruchy, serka było tak akurat :) a na wierzch posypałam malinami i borówkami. następnym razem wsypie je do środka na ser, bo na wierzchy się spiekły. Świetny przepis :)
Dorota, Moje Wypieki
22.02.2012 09:31 odpowiedz
Będzie pasował.
Gość: dzika-kiszka
21.02.2012 18:58 odpowiedz
Piszecie o mascarpone, a co z RICOTTĄ ????
Może ten serek bedzie bardziej pasował ???
Prosze o porade ; )
Gość: mamagnoma
11.09.2011 09:06 odpowiedz
Ciasto zrobiłam dokładnie według przepisu i wyszło bardzo smaczne i jak dla mnie bardzo oryginalne. Z braku kwadratowej foremki uzylam zwykle tortownicy o srdnicy 22 cm. Slicznie wyrosło w trakcie pieczenia, potem trochę opadlo. Nie zgodzę się z jedną z opinii, że ciasto wychodzi za slodkie. Dla mnie przewaznie wszystko jest za slodkie ;-) a to serniko-brownie absolutnie nie. Jak dla mnie to nie ciasto, ale wytrawny deser. Podejrzewam, ze "przedobrzyłam" bo uzylam czekolady o zawartosci 90% kakao. I nawet przy tych 150 g cukru co sa w przepisie wcale slodkie nie bylo ;-) Niemniej bardzo mi smakowalo, wlasnie dlatego, ze nie przepadam za zbyt slodkimi deserami.
Gość: beti
09.09.2011 19:22 odpowiedz
zrobiłam wczoraj, schłodziłam i dzisiaj spróbowałam:) pycha, serek się su[per komponuje:) ale u mnie w zasadzie w ogóle nie wyrosło... ale i tak jest smaczne:)
Gość: vixa
08.04.2011 22:06 odpowiedz
zrobiłam te brownies, tylko, że bez serka, bo jak juz wyrobilam ciasto to okazało się, że jednak go nie ma, ale wyszły poprostu rewelacyjne!
Dorota, Moje Wypieki
09.02.2011 16:19 odpowiedz
Można. Ale wtedy bym wybrała inny przepis np. na klasyczne brownies Nigelli i do niego bym dodała malin. pozdrawiam!
08.02.2011 16:53 odpowiedz
Zrobiłam ciasto z tego przepisu, wyszło prawie tak samo jak na Twoim pięknym zdjęciu, ale faktycznie ciasto jest niskie i niestety nie przypadł mi w nim do gustu ten słonawy smak serka Philadelphia. Mam takie pytania: czy serek można by było zastąpić np. pokrojonymi cienko plasterkami bananów albo mrożonymi malinami? Czy można zwiększyć wysokość ciasta (zwiększając ilość składników) nie tracąc przy tym pysznej konsystencji i ogólnie mówiąc "nie psując" ciasta? Jeśli tak, to czy dużo dłużej trzeba by go piec? Kilka razy już to pisałam, ale napiszę jeszcze raz: uwielbiam Twojego bloga, jesteś dla mnie mistrzynią:) Pozdrawiam ciepło!
Gość: FinKa
25.08.2014 18:29 odpowiedz
My dziś z braku serka zrobiliśmy z bananem. Wyszło świetnie!
Wylaliśmy połowę ciasta, wyłożyliśmy bardzo cieniutkie plasterki banana (tylko 1 był w lodówce, ale wystarczyło) i potem reszta ciasta.
Myśleliśmy jeszcze o gruszce le czasu zabrakło. ;)
Gość: Bellinda
05.02.2011 07:23 odpowiedz
Ale nie taki :) W piekarniku bardzo wyrosło a potem całkiem opadło do grubości naleśnika :) Mówię Ci, coś jest nie tak.... ale będę próbować dalej :)
Dorota, Moje Wypieki
04.02.2011 22:14 odpowiedz
Bellinda, bo ciasto zwane brownies to zawsze jest zakalec ;) www.google.pl/images?hl=pl&q=brownies&um=1&ie=UTF-8&source=og&sa=N&tab=wi&biw=1366&bih=601
Gość: mdd
04.02.2011 21:16 odpowiedz
moje pierwsze w życiu brownies...:)! przepyszne! Twój blog Dorotus poleciła mi dobra znajoma i tak oto od pierwszego kliknięcia jestem Twoją wielką fanką! niestety z wypróbowywaniem zgromadzonych tu przepisów musiałam poczakać za montażem wymarzonej kuchnia, a przede wszystkim jej serca-oczywiście mowa o piekarniku! doczekałam się swojego kuchennego królestwa i tak jak obiecałam sobie po pierwszym przejrzeniu Twojego bloga "ochrzciłam" swój piekarnik tym przepysznym brownies:)! kolejne apetyczne przepisy zamierzam na bieżąco próbować!
a, piekłam nieco ponad 25 minut! zapach czekolady unosił się w całym mieszkaniu. prosiłam męża, żeby ze spróbawaniem poczekał do rana... oczywiście nie wytrzymał, a przy tym i ja się skusiłam:)!
gratulacje Dorotus za stworzenie miejsca, w którym tak łatwo spełnia się swoje marzenia o domowym, słodkim kąciku:)!
pozdrawiam i do usłyszenia:)!
Gość: Bellinda
04.02.2011 21:07 odpowiedz
Dorotko, Ty mi powiedz, bo ja nie ogarniam tematu w ogóle - dlaczego, robiąc wszystko dokładnie tak jak to napisałaś, ciasto jest mega zakalcem? Jedyne co zmieniłam, to blaszka z kwadratowej na okrągłą, ale mniej więcej o takiej samej powierzchni. Ciasto jest dobre w smaku, bo co ma być złego w czekoladzie :) ale w przekroju wygląda jak zbita masa czekoladowa a nie jak ciasto. Masz pomysł, co mogło być nie tak? To moje trzecie ciasto w życiu, wiec może ono wyczuło mój strach :D
Na szczęście Twoje bułeczki na słodko wychodzą mi w miarę przyzwoicie! W każdą sobotę testuję kolejny przepis :)
Pozdrawiam, Twoja fanka :)
Gość: e.
11.02.2015 12:23 odpowiedz
bo to jest brownis, ma byc zakalec!
Gość: ewooncia
09.11.2010 19:21 odpowiedz
Zdecydowanie polecam dodanie skórki pomarańczowej! Ja posiekałam ją bardzo bardzo drobno, posmak pomarańczy idealnie współgra z gliniastym mokrym czekoladowym ciastem. Serek słabo wyczuwalny, ale ładnie wygląda taka biała warstewka, kojarzy mi się z wyglądu z Kinder Delice tzw. mleczną kanapką:) Niestety mój stary elektryczny piekarnik "nie ogania" i musiałam piec ze 35 minut, ale i tak jest pyszne:)
Gość: ewooncia
08.11.2010 16:24 odpowiedz
Ciasto w piekarniku, skórka pomarańczowa drobno posiekana dodana, ok 50g na podwójną porcję. Serek dałam President naturalny, kroić się go nie dało, więc nakładałam łyżeczką, a później rozsmarowałam te serkowe plamki na jednolitą warstwę i na to wylałam drugą część ciasta. Zobaczymy:) Pachnie pięknie:)
Gość: ewooncia
08.11.2010 13:57 odpowiedz
Dziś będę piec:) Zamierzam dodać trochę kandyzowanej skórki pomarańczowej, mam nadzieję, że serek i pomarańczowy posmak nie będą się "gryzły"... :) Dam znać czy nie zaszkodził smakowi mój dodatek:)
Gość: 85carmelova
13.09.2010 12:51 odpowiedz
Dzisiaj upiekę to brownies już 5 raz :) Narzeczony zażyczył sobie zamiast tortu urodzinowego ;)
Gość: Tia
17.07.2010 17:57 odpowiedz
A ja przyznam, że mnie to ciasto nieco zawiodło. Owszem, smaczne, ale serek mnie nie przekonuje, a poza tym trochę za mało brownisowe jest. Nie wystarczająco intensywne i gliniaste. Nie wiem czy to przez to, że wzięłam czekoladę deserową czy tam mleczną (gorzka mnie przeraża sama w sobie ;p) zmniejszając cukier. Wyszło jednak jak na zdjęciach. Nie jest złe oczywiście i godne wypróbowania, ale ciągle marzy mi się zrobienie takiego brownies jak w restauracjach, no i sernikobrownies, które po prostu muszę wypróbować :) Niemniej jednak dzięki za przepis.
Gość: mmeg7
28.05.2010 19:00 odpowiedz
Genialne!!! to już kolejny przepis z tej stronki, który wykorzystałam... pierwszy raz robiłam brownies i muszę powiedzieć, ze jest genialne - pachnie czekoladowo w całym domu i rozpływa się w ustach:)
Gość: welwetowa-ania
27.02.2010 11:48 odpowiedz
Najlepszy przepis na brownies jaki wypróbowałam! Wprawdzie Philadelfię zastąpię chyba na następny raz tradycyjnym twarogiem, bo słonawy posmak średnio mi odpowiadał, ale mimo to było przepyszne.
Gość: hskprzemek
21.01.2010 07:41 odpowiedz
Wyszło naprawdę świetnie, troszkę serek nie chciał się kroić to go pokruszyłem.
Gość: cavalea
18.10.2009 16:41 odpowiedz
Bardzo dziękuję, za jakiś czas powalczę z tym ciachem raz jeszcze. :-)
Dorota, Moje Wypieki
18.10.2009 16:37 odpowiedz
Tak, jest wilgotne. Powinno być ciężkie i zakalcowate. Im dłużej pieczone, tym bardziej przypomina zwykłe ciasto, choć rzeczywiście ciężko wyczuć dokładny moment jak się piecze pierwszy raz.
Gość: cavalea
18.10.2009 16:33 odpowiedz
Czyli dobrze podejrzewam że ma być wilgotne?
Może faktycznie coś nie tak z piekarnikiem ustawiłam - mój piekarnik trochę słabiej grzeje niż pokazuje, może tym razem za hojnie podkręciłam temperaturę, bo piekłam jak kazałaś 20 min.
Ale to by wskazywało ze brownies bardzo wrażliwe na czas i temperaturę pieczenia?
Dorota, Moje Wypieki
18.10.2009 16:28 odpowiedz
Może piekłaś zbyt długo?
Gość: cavalea
18.10.2009 16:27 odpowiedz
Ciasto smaczne i bardzo intensywnie czekoladowe, ale nawet mimo wilgotnego serka - wyszło mi jakieś suche.
Spodziewałam się czegoś tłusto-wilgotnego, takiego jakby... truflowego w konsystencji.
Gdzie może czaić się błąd? Za małe jajka? Niedobra czekolada?
Bo po zdjęciach Twoich widać, ze ciasto jest chyba (? a może to tylko moje wrażenie i wyszło mi tak jak powinno?) dość wilgotne.
Gość: groszka07
11.10.2009 16:12 odpowiedz
Zrobiłam pierwsze ciasto z twoich przepisów i wyszło naprawdę pyszne, chociaż tak jak większość miałam tylko okrągłą blachę:)
Do niedzielnej kawki idealne! Teraz tylko dręczą mnie wyrzuty zjedzonej przy tej okazji ilości kalorii :))
Aha i nie było w sklepie Philadelphi więc użyłam Twój Smak, Piątnicy.
Dorota, Moje Wypieki
11.10.2009 13:50 odpowiedz
Nigella uzywa do tego przepisu, jak i do innych swoich serników, Philadelphii. Nie jest taki jak śmietana, ale nie jest też tak zwarty jak polski twaróg. A na pewno bardziej kremowy. Jeśli się zastanawiasz nad Philadelphią (ja zawsze tylko i wyłącznie z powodu lekko słonego smaku) użyj polskiego twarogu, jak na serniki. pozdrawiam :)
Gość: cavalea
11.10.2009 09:20 odpowiedz
O jaki właściwie rodzaj sera chodzi w tym przepisie?
Bo pod nazwą Philadelphia to u mnie sprzedają serki do smarowania. Ukroić to się tego nie da, bo to ma konsystencję smietany.
Czy chodzi o jakiś gładki twaróg, taki bardziej klasyczny polski biały ser który można kroić?
Gość: pietruszszka
12.08.2009 10:37 odpowiedz
własnie upiekłam! pachnie rewelacyjnie, nie wiem, czy wytrzymam te kilka godzin :):):)
pozdrawiam :)
Gość: Mary
19.07.2009 20:13 odpowiedz
Zrobilam, bo dzis mam faze na pieczenie:) i... rozczarowanie. Smakuje jak gorsza wersja murzynka francuskiego La negre. Urzylam mascarpone, niestety w ogole go nie czuc. A przepis na murzynka moge podac:)
Gość: asia
18.07.2009 08:56 odpowiedz
Moje pierwsze w życiu brownies, pieczone i jedzone ;D
Wybrałam ten przepis ze względu na obecność sera i wyszło naprawdę fajne ciasto. Przyznam szczerze, że spodziewałam się czegoś innego, cięższego, bardziej zbitego i mulącego, a tu niespodzianka - jest całkiem lekkie ;) I oczywiście zjedzone zanim zdążyło wystygnąć xD
Gość: Lwica79
20.04.2009 09:08 odpowiedz
Witam :) już drugi raz korzystam z Pani przepisów... są świetnie. To ciasto wyszło idealne. Piekłam trochę dłużej, bo mój piekarnik jest nieprzeiwdywalny. Ciasto znikneło w ciagu dwóch dni...moj prawie mąż jest nim zachwycony. zjadł kawałek i zapytał kiedy zrobię następne:) pozdrawiam serdecznie
Gość: Asia
12.03.2009 22:43 odpowiedz
Faktycznie, to niebiańskie połączenie smaków - słodkiego i słonego. Zrobiłam na chrzciny córki, chciałam się popisać i... zapomniałam podać! Na koniec zapakowałam po kawałku gościom na wynos, a resztę sama zjadłam! To prawda, że ten smak uzależnia.

Też piekłam na okrągłej blaszce, bo innej nie miałam.
Gość: RudaHanka
25.02.2009 20:27 odpowiedz
Ciekawy smak, do którego trzeba się przyzwyczaić a potem uzależnia!!! Strone poleciła mi Bgusia, a ciasto zrobiła na nasz "tłusty czwartek". Z lodami smakował pysznie, zjadłyśmy cały, jeszcze ciepły...
Dorota, Moje Wypieki
29.09.2008 17:41 odpowiedz
Wygląda po prostu świetnie! Dziękuję i pozdrawiam :)
Gość: Dorka
29.09.2008 12:06 odpowiedz
Zapomnialam dodac ze uzylam wiecej gorzkiej czekolady, a mniej cukru (dodalam natomiast cukru waniliowego - 1 lyzeczke) - i pieklam w okraglej formie. I tak oto wyszlo: www.flickr.com/photos/24971675@N07/sets/72157607572822179/
Gość: Dorka
29.09.2008 11:22 odpowiedz
PYCHA!!! Wczoraj upieklam na 30. urodziny kuzyna - wszyscy sie zajadali! Kolejny udany wypiek z Twojego cudnego blogu! :)))
Gość: joannea
26.09.2008 22:49 odpowiedz
rzeczywiscie ciekawy przepis, z jednym ale: te brownies sa bardzo, bardzo slodkie, u mnie ta slodycz przytlumila nawet ledwo wyczuwalny smak sera. Nastepnym razem dodam mniej cukru. Wszyscy za to byli zaskoczeni, ze to biale to nie orzechy/krem/co-tam-jeszcze, ale ser :)
Gość: gargamelka
24.07.2008 16:55 odpowiedz
Zrobiłam - pyszne :)
Gość: sale_girl
07.06.2008 10:00 odpowiedz
upiekłam brownies wczoraj na imprezę u koleżanki, wszystkim bardzo smakowało. Było jednak bardzo cieniutkie, bo piekłam na normalnej blasze. Zamiast Philadelphii użyłam zwykłego serka do smarowania i po prostu rozsmarowałam go na pierwszej warstwie masy. Pycha!
Gość: mychulec
24.05.2008 18:50 odpowiedz
Kolejny mój udany wypiek, choć pierwsze moje brownies :) i to dzięki Tobie Dorotus :)))
Gość: aniacwidak
19.05.2008 18:01 odpowiedz
Moje pierwsze brownies :) Rewelacja! A ten serek między dwiema warstwami ciasta czekoladowego trochę mi przypomina 'izaurę' mojej babci. ;)
Posilona taką czekoladową bombą kaloryczną mogę spokojnie wrócić do nauki. :) Ciekawa jeszcze jestem reakcji moich współlokatorów na taki smakołyk...
Pozdrawiam serdecznie-czekoladowo,
Ania
Gość: anilja
19.05.2008 12:42 odpowiedz
Dorotko, jesteś wspaniała, tak, zdecydowanie tak myśle. Co prawda nie znam Cie osobiście, ale sposób w jaki prowadzisz ten blog wzbudza we mnie podziw. Blog jest niesamowity, mogę czytać twoje komentarze i przepisy godzinami, zanim zdecyduję sie w końcu, który zrobić. Wszystkie słodkości wyglądają tak pysznie, że człowiek nie wie na co ma ochotę:) Ja w słodkościach gustuję dopiero od kilku lat, zaś robić je zaczełam kilka tygodni temu. Nie wychodzi mi to jeszcze za bardzo, ale z tych twoich przepisów ciacho upieczone nawet przeze mnie jest pyszne. Wczoraj "uczyniłam" cream chees brownies, które nie chwaląc sie, rozpływa się w ustach i "blok czekoladowy", który w niczym nie odbiega od bloku mojej babci - królowej słodkości. Z pomocą twoją i twego bloga zamierzam kontynuować swoją przygodę z ciastami. Po zrobieniu i skosztowaniu będę informować Ciebie i wszystkich, którzą zechcą mnie przeczytać, o efektach jakie udało mi sie osiągnąć. Pozdrawiam i dziekuje, że dzielisz sie z nami, fankami twojego bloga swoją wiedzą, doświadczeniem i umiejętnościami. Osładzasz Nam życie, pisze Nam, bo wiem, że nie ja jedna uwielbiam twego bloga.
Gość: nika
17.05.2008 16:57 odpowiedz
jest tak pysznościowe, że trudno czekać aż wystygnie. nie czekaliśmy. wszystko pożarte na gorąco i nawet nie przeszkadzało nam, że ciut niedopieczone. DZIĘKI DOROTUŚ!:)))
Gość: IMMI
17.05.2008 06:35 odpowiedz
Zrobiłam:)BOSKIE!! Zamiast philadelfi dalam turka,dodalam proszku do piecz i zapacz likieru wisniowego. Jeden wieczór i juz nie ma:(
Dorota, Moje Wypieki
27.04.2008 18:20 odpowiedz
No to mam nadzieję, że osobistemu posmakuje i nie będzie się skarżył ;)
Gość: mery
27.04.2008 18:02 odpowiedz
o rany, cała klatka pachnie czekoladą, osobisty jak wróci do domu to chyba zaleje się śliną na widok ciasta, właśnie upiekłam :-) Uzylam 85% gorzkiej czekolady Lindta i zastanawiam się jak wyszło, ale chyba ok :-)
Dorota, Moje Wypieki
26.04.2008 19:59 odpowiedz
Dziękuję za miłe słowa o blogu! No i cieszę się, że ciasto smakowało :-) pozdrawiam!
Gość: piece_of_glass
26.04.2008 17:52 odpowiedz
hej, hej!
już od jakiegoś czasu podczytuję twojego bloga - bardzo go lubię :)
zwłaszcza, że zdjęcia piękne...

zrobiłam brownie z serkiem i było to bardzo dobre!
wg niektórych nawet lepsze niż zwykłe brownies - tu bym dyskutowała akurat.
był pieczony wyjątkowo w okrągłej formie, bo kwadratową muszę sobie kupić. okrągła też się sprawdza, kroi się w małe trójkąty a na smak i tak nie ma wpływu...
ale piec muszę chyba dłużej niż 20 min, bo ciasto dość mokre.
i najlepsze na drugi dzień, po schłodzeniu w lodówce...
a teraz mam zamiar zrobić ciasto z serem i jagodami - tak zachęcająco o nim piszesz... :)
Gość: grumko
26.04.2008 11:44 odpowiedz
To było nasze pierwsze brownies i smakuje ekstra!! Rzeczywiście wychodzi niskie, ale jak się je pokroi na małe kawałki to są akurat na jeden ząbek;-)
Dorota, Moje Wypieki
23.04.2008 06:50 odpowiedz
O, super, to naprawdę dobra wiadomość :-) pozdrawiam!
Gość: martwa papuga
22.04.2008 22:55 odpowiedz
Dziękuję za przepis! Upiekłam z mascarpone - tu wiadomość dla pytających - ciasto się udało i pychota, ale na przyszłość dodam sera, który jest podobny do sera, z mascarpone wersja niezła, ale czuję w kościach, że może być jeszcze dużo pyszniejsze... Następny do wypróbowania twarożek "Mój Ulubiony" (Wieluń).
Gość: foto.anne
21.04.2008 08:23 odpowiedz
Zrobiłam :) Wyszło, pachniało pięknie i smakowało gościom (nie ukrywam, że mnie i mężowi też)... Tyle, że lekko zmodyfikowałam przepis... A o szczegółach napiszę u siebie, więc jeśli ktoś ciekaw, zapraszam :)
Gość: veni
20.04.2008 13:58 odpowiedz
Wyglada bosko i chyba tak samo smakuje. Tym razem bedzie ciezko sie oprzec. Tylko serek Philadelphia nie wiem czy znajde...
Gość: temprana
18.04.2008 17:05 odpowiedz
Zrobiłam. :-) Bardzo mi smakuje. W pełni przekonuje mnie połączenie słodkiego (może nawet nieco za słodkiego, dałabym następnym razem trochę mniej cukru) ciasta ze słonawą Philadelphią. Ciekawie się te smaki przegryzają.

Piekłam dokładnie 20 minut, było w sam raz. :-)
Dorota, Moje Wypieki
17.04.2008 18:25 odpowiedz
To serek kremowy: www.hipernet24.pl/prodinfo.php?item_id=18599 Możesz zastąpić serkiem śmietankowym, Philadelphia ma lekko słony smak. pzdr
Gość: foto.anne
17.04.2008 17:49 odpowiedz
Przymierzam się do tego ciacha na sobotnie urodziny... Tylko zachodzę w głowę co to jest za serek ta Philadelfia... Hmmm... Pytałam dzisiaj w trzech sklepach u siebie i wszędzie robili głupie miny i przyglądali mi się w najlepszym razie mocno podejrzliwie a na koniec z głośnym prychnięciem oznajmiano że nie ma, nie bywa itd. itp. Zatem... RATUNKU!!! Jaki to serek, a przede wszystkim czym mogę go zastąpić???
Gość: majanaboxing
17.04.2008 09:12 odpowiedz
Dorotko, zrobilam w koncu brownies! Jest pycha! :)
Gość: usmiecham-sie
16.04.2008 19:04 odpowiedz
Mniam, brownies. I z pfiladelphią, nie próbowałam. Wiesz co, Dorotus, ty może nie podejmuj postanowień, że nie będziesz piekła nic czekoladowego, bo aż żal by było ;)
Gość: ptasia
16.04.2008 10:43 odpowiedz
Też uważam, że mascarpone jest zbytnio neutralne w smaku.
Gość: mcdulka
16.04.2008 10:13 odpowiedz
w sumie do tych brownies idzie malo tego serka, wiec kupie philadelphie:). osobisice uwazam,ze mascarpone moze srednio pasować, no ma jak dla mnie zbyt malo wyrazisty smak.
Dziekuje za odpowiedzi:). jutro upieke, bo dzisiaj juz wykobinowalam "krajanke" malinowo-czekoladowo-migdalową Agusih:)
Dorota, Moje Wypieki
16.04.2008 10:00 odpowiedz
Qrcze, nie wiem, raczej nie powinno być źle.
Gość: abigail83
16.04.2008 09:46 odpowiedz
A co sądzicie o dodaniu mascarpone?
Dorota, Moje Wypieki
16.04.2008 09:15 odpowiedz
Ptasiu, dziękuje bardzo za podpowiedź :)
Gość: ptasia
16.04.2008 09:11 odpowiedz
Też uważam, że lepszy jest serek śmietankowy, ze względu na a/smak, b/konsystencję. Można użyć Turka Świeży Serek (często używam do sernika londyńskiego) lub Piątnicy Twój Smak (w takich płaskich prostokątnych pudełkach). Jak by się źle kroiły, można wrzucić do zamrażarki na chwilę.
Dorota, Moje Wypieki
16.04.2008 08:26 odpowiedz
Ja użyłam zwykłego twarożku, ale nie byłam zadowolona z tego, że on po prostu lekko wysechł po upieczeniu. Philadelphia jest kremowa i pewnie zupełnie to inaczej wygląda. Im bardziej kremowego serka użyjesz tym lepiej. pzdr
Gość: fasola
16.04.2008 08:08 odpowiedz
Ha, właśnie szukałam przepisu na brownies. Dzis zostanie wykonane:)Pozdrawaim i dzieki! Spadłas mi z nieba:)
Gość: mcdulka
16.04.2008 06:48 odpowiedz
a ja mam pytanie praktyczne- jakiego serka uzyc? szczerze, nigdy nie korzystalam z philadelphi bo u nas jest chrendalnie droga i zastepowalam ja serkiem delfiko (bo taki tlusty:)), ale nie wydaje mi się, zeby mozna go bylo pokroic:(. czy moge uzyć zwyklego twarogu czy nie kombinowac i kupic philadelphie?
Gość: smakoszka
15.04.2008 21:54 odpowiedz
Dorus no naprawde nie moge...za kazdym razem jak wchodze na Twojego bloga chwile pozniej mam juz cala liste produktow do kupienia na cos postanowilam koniecznie zrobic:) przepychota! musze sprobowac tego Brownies, jeszcze z serkiem nie probowalam, ale dzieki Tobie to sie zmieni:) rodzinka szaleje za ciasteczkami z maslem orzechowym!
Gość: lis_polarny
15.04.2008 15:09 odpowiedz
Dorotko, ja nie jestem na diecie a wręcz przeciwnie;) Czekam na adresik i zaproszenie;))))
Dorota, Moje Wypieki
15.04.2008 14:24 odpowiedz
Lisie, pewnie :-D Ja bym Was wszystkich zaprosiła, ale połowa z Was słyszę na diecie ... ;-)
Gość: julaa
15.04.2008 12:01 odpowiedz
Droga Dorotuś :)
Twój blog jest po prostu kapitalny. Zaglądam tu bardzo często i za każdym razem cieknie mi ślinka. Kilka przepisów już wypróbowałam. ach gdyby nie dieta świat byłby taki słodki i pachnący...
Pozdrawiam serdecznie
Gość: lis_polarny
15.04.2008 10:53 odpowiedz
Dorota, gdy kiedyś będziesz zapraszać na konsumpcję swoich dań - DAJ ZNAĆ!
Gość: majanaboxing
15.04.2008 10:14 odpowiedz
Piękne to brownies! Zrobię na pewno, kurcze tak gadam i gadam,ze nigdy nie jadlam brownies, czas w koncu wziac sie za nie i zrobic, no nie ?
Dorota, Moje Wypieki
15.04.2008 08:29 odpowiedz
Tak, to co widac to twarożek, nie orzechy ... :-) Ptasiu, z zegarkiem w ręku 20 minut, czas najwyraźniej wiec zależy od piekarnika.
Gość: ptasia
15.04.2008 08:25 odpowiedz
O! Zrobiłaś :) I piekłaś 20 min? Czasem myślę, że te temperatury w moim piekarniku są przekłamane (często muszę wydłużać czas pieczenia). Po 20 min moje brownie by było wciąż musem ;/
1 | 2    





do góry
Strona wykorzystuje pliki "cookies" (ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich użycie.     Rozumiem     Przeczytaj o ciasteczkach