Strona główna O blogu O książce Regulamin Kontakt Współpraca Księga gości Wersja mobilna
Polecam

Moja książka
'Moje Wypieki i Desery'
już w sprzedaży!

 

Aplikacja Moje Wypieki
na iPhone'a lub Androida

Kategorie
przelicznik kulinarny
przelicznik foremek
Ostatnie komentarze
Ostatnie wpisy
Newsletter
RSS
    wpisów    komentarzy
Archiwum
Gości online: 729
»  Strona główna  »  Croissants 

niedziela, 24 sierpnia 2008

Croissants

W końcu mogę się pochwalić idealnymi croissantami. To był trzeci z kolei przepis, który wypróbowałam. Do poprzednich dwóch miałam wiele zastrzeżeń odnośnie zarówno smaku jak i struktury upieczonego już ciasta. Te są wspaniałe! Przepis pochodzi od światowej sławy cukiernika, Pierre Hermé (i naprawdę - powinnam od razu zacząć od jego książki). Rogaliki wyszły chrupiące, idealnie rosły i pięknie się rozwarstwiały, a smak - jest obłędny! Już nie będę szukać nowego przepisu; smakują dzieciom, smakują nam, więc znajomym muszą posmakować ;). Ponieważ dziś zrobiłam mini-rogaliki, głównie dla dzieci (niektórych nawet nie dałam rady zwinąć trzykrotnie), kolejnym razem podwajam porcję ciasta i produkuję croissanty prawidłowej wielkości, jakie można dostać w restauracjach. No cóż - tradycyjnie polecam! :)

Składniki na około 14 mini-croissantów lub 7 normalnych:

  • 15 g masła
  • 5 g świeżych drożdży
  • 85 ml wody, o temperaturze 20ºC
  • 210 g mąki pszennej, typ 450
  • 4 g (niepełna łyżeczka) miałkiej soli
  • 30 g (2 łyżki) cukru
  • 1,5 łyżeczki mleka w proszku
  • 125 g masła o temperaturze pokojowej

Etap 1:

W rondelku roztopić 15 g masła. Drożdże pokruszyć do miseczki, wlać wodę i dokładnie wymieszać. Mąkę przesiać do dużej miski, dodać sól, cukier, mleko w proszku, roztopione masło i rozprowadzone wodą drożdże. Ciasto wyrabiać ręcznie, stopniowo zagarniając mąkę, aż składniki się połączą i ciasto będzie gładkie. Jeśli jest zbyt zwarte, dolać odrobinę więcej wody. Ciasto w misce przykryć folią i odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na 90 minut, do podwojenia objętości.
 
Croissants

I po wyrośnięciu:

Croissants

Etap 2:

Ciasto uderzyć pięścią, aby opadło i ulotnił się dwutlenek węgla, powstały podczas fermentacji. Miskę z ciastem przykryć folią i wstawić do lodówki na około godzinę, aż ciasto podwoi objętość. Ponownie uderzyć pięścią, by opadło i wstawić do zamrażalnika na 30 minut.

Croissants

Etap 3:

Masło (125 g) włożyć do miseczki i utrzeć na gładką masę.

Croissants

Etap 4:

Ciasto rozwałkować na prostokąt długości 3 razy większej niż szerokość.

Croissants

Połowę masła rozłożyć palcami na 2/3 długości ciasta i złożyć je jak list, 3 razy. Warto zostawić kilka milimetrów przerwy między masłem o brzegiem, by potem idealnie skleić ciasto (masło nie wypłynie na boki).

Croissants

Croissants
 
Croissants

Obrócić ciasto o 90º i ponownie rozwałkować, następnie znów złożyć jak list, tym razem jednak bez masła.

Złożone ciasto owinąć folią, wstawić do zamrażalnika na 30 minut, następnie do lodówki na 1 godzinę.

Etap 5:

Wszystkie czynności z etapu 4 powtórzyć od początku, zużywając pozostałą połowę masła. Następnie obrót i wałkowanie + składanie bez masła. Ciasto wstawić do zamrażalnika na 30 minut a następnie do lodówki na godzinę.

I to koniec przygotowywania ciasta. Po tym czasie (wszystko zajmuje 5,5 godziny), można już wykrajać rogaliki. Ja wkładam do lodówki na całą noc (może tak leżakowac w lodówce 3 dni).

Wykrajanie rogalików

Ciasto (musi być zimne!) rozwałkowujemy na placek grubości 6 mm, wykroić trójkąty. Każdy trójkąt zrolować od podstawy w kierunku wierzchołka i nadać mu kształt rogalika.

Uwaga: rogaliki zwijamy z początku bardziej luźno, potem ściśle.

Croissants
 
Croissants

Blachę wyłożyć papierem do pieczenia lub posypać mąką, rozłożyć na niej rogaliki. Do miseczki włożyć żółtko, dodać niewielką ilość wody i roztrzepać, posmarować croissanty. Pozostawić do wyrośnięcia na 1,5 godziny.

Nagrzać piekarnik do temperatury 220ºC. Croissanty ponownie posmarować żółtkiem i wstawić do piekarnika. Piec przez 5 minut w temperaturze 220ºC. Obniżyć temperaturę do 190ºC i piec dalej przez 10 minut.

Idealne z dżemem, na śniadanie lub podwieczorek.

Smacznego :)

Croissants

Croissants

Croissants

Croissants

  Oceń: 
Ocena: 8.9  (liczba głosów: 7)
Zobacz także:
Nugat pistacjowo - migdałowy z żurawiną
Nugat pistacjowo - migdałowy z żurawiną
Miodowe magdalenki
Miodowe magdalenki
Ciastka Amaretti
Ciastka Amaretti
Dodaj komentarz:
Pozostało znaków: 5000 
*  
Przepisz znaki z obrazka:


Komentarze (340)
Gość: majka
18.07.2014 18:39 odpowiedz
czy moge ciasto zostawic na noc w lodowce i rano je upiec ??
Dorota, Moje Wypieki
19.07.2014 11:51 odpowiedz
"I to koniec przygotowywania ciasta. Po tym czasie (wszystko zajmuje 5,5 godziny), można już wykrajać rogaliki. Ja wkładam do lodówki na całą noc (może tak leżakowac w lodówce 3 dni)."
Gość: Galadriela
29.06.2014 10:36 odpowiedz
nie wiem co źle robię bo w pierwszym i drugim etapie ciasto wgl nie chce mi rosnąć :/
Dorota, Moje Wypieki
29.06.2014 14:47 odpowiedz
Czy drożdże nie były po terminie? Czy nie wymieszałaś ich ze zbyt gorącą wodą?
Gość: Galadriela
29.06.2014 18:06 odpowiedz
Drożdże były świeże więc pewnie woda była za ciepła. Będę uważać ;)
10.06.2014 19:48 odpowiedz
Bardzo sympatyczny przepis. Dodam tylko, że dodałam mleko zamiast wody i mleka i to sporo więcej (koło 100gram), i że naprawdę warto pilnować, żeby masło nie było za ciepłe - z powodu upałów u mnie wszystko się lepiło. A wyszły może nie jakoś bardzo estetyczne ale za to smaczne :) Dziękuję, bo to była moja zupełnie pierwsza próba croissantowa :) Ukłony serdeczne!
Gość: Ewela
09.06.2014 21:57 odpowiedz
Przepyszne te croissants, tylko masło mi wypłynęło, moze dla tego, że przez pomyłkę kupiłam mix a nie prawdziwe masło, albo po prostu ciepło. No i ten czas. Ale na pewno zrobię je ponownie
Gość: Klara
07.06.2014 14:25 odpowiedz
Croissanty wyszły przepyszne jednak ciasto podczas wyrabiania i wałkowania strasznie się lepiło. Czy to może przez to, że zamiast mleka w proszku dodałam normalne mleko? Czy to mogło mieć jakiś wpływ? Co mogę zrobić, aby w przyszłości ciasto się nie lepiło?Z góry bardzo serdecznie dziękuję za odpowiedź :)
Dorota, Moje Wypieki
08.06.2014 11:57 odpowiedz
Może ciasto było słabo schłodzone lub w kuchni było zbyt ciepło (upały)?
Gość: Marzena
25.05.2014 09:20 odpowiedz
Dorotko czy coś się stanie jeżeli przed upieczeniem zostawie je w lodówce na noc?
Dorota, Moje Wypieki
25.05.2014 17:59 odpowiedz
Można. Nalezy je przykryć folią, by nie wyschły.
Gość: julKa
24.05.2014 19:28 odpowiedz
ILE MIEJ WIĘCEJ ROBI SIĘ CROISSANTS?
Gość: Jola
15.05.2014 19:38 odpowiedz
Bardzo proszę o podpowiedź jakie wymiary ma mieć prostokąt gdy wycinamy trójkąty albo jakie wymiary mają mieć małe trójkąty pierwszy raz robię rogaliki i nie chcę ich zepsuć.
Dorota, Moje Wypieki
15.05.2014 19:53 odpowiedz
Ciężko mi powiedzieć, nie pamiętam w tej chwili dokładnie. Ważne, że ciasto powinno być rozwałkowane na grubość 6 mm. Wtedy dzielimy je na 7 dużych części lub 14 małych.
Gość: Jola
15.05.2014 20:19 odpowiedz
Rozumiem ;-) dziękuje za odpowiedź spróbuję zrobić prostokąt trzy razy dłuższy niż szeroki coś jak na Pani zdjęciu
Gość: Ewelina
13.05.2014 14:28 odpowiedz
Czy można czymś zastąpić mleko w proszku albo nie dodawać ?
Dorota, Moje Wypieki
13.05.2014 17:47 odpowiedz
Można pominąć, wtedy zamiast wody dodać mleko.
Gość: Justa
05.05.2014 19:21 odpowiedz
Nareszcie przepis na rogaliki z naturalnymi drożdżami ! Dodatkowo, rozsądnie zaplanowany, kolejne czynności mozna zrobić rano a nie piec rogaliki w nocy jak juz nikt na nie nie ma ochoty :) Uwielbiammmm :)
Gość: ewelizarda
15.04.2014 17:39 odpowiedz
Zrobiłam podwójne porcje z dwóch różnych przepisów:jeden od Pani(Pierre Herme) ten powyższy, drugi przepis pochodził od Pani White Plate. Te od Pani były boskie:maślane,rozpływające się w ustach,te od White plate to były jakby drożdżowe buły. Dziękuję za przepis! Ponownie jedna podwójna porcja studzi się w lodówce.Wesołych Świat!
kocqr99  (zobacz profil)
08.04.2014 22:28 odpowiedz
Czy po zrobieniu ciasta można je zamrozić ?? Jeśli tak, to na jak długo.
Dorota, Moje Wypieki
09.04.2014 18:05 odpowiedz
Surowe ciasto? Przypuszczam, że można. 
Maddy77  (zobacz profil)
23.03.2014 17:51 odpowiedz
zrobilam wieczorem i zostawilam juz uformowane w lodowce do rana...nie ma jak cieplutkie crossanty na sniadanko:)
Gość: Ewelina
05.03.2014 17:02 odpowiedz
Witam,

Czy można dodać mleko granulowane? Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
05.03.2014 18:56 odpowiedz
Lepiej po prostu użyć zwykłego mleka zamiast wody.
Gość: JK
01.03.2014 23:23 odpowiedz
Zupełnie przypadkowo trafiłam na Pani stronkę; zaintrygował mnie przepis na croissanty;zajęło mi to całe dzisiejsze popołudnie i wieczór ale efekt jest cudowny..
pachnące, leciuchne rogaliki,pełne płateczków,warstewek.
Bardzo Pani dziękuję za przepis i porady
Gość: alicja
27.02.2014 05:56 odpowiedz
wygladaja jak te z lidla:DD sprobuje na weekend:)
Gość: oliwka
25.02.2014 15:29 odpowiedz
Nie rozumiem jakto ciasto wkladac i wyjmowac z zamrażalnika? podobno nie wolno ponownie mrozic produktów ? Czy ja coś źle rozumiem?
Dorota, Moje Wypieki
25.02.2014 19:37 odpowiedz
Nie zamrażamy ciasta ale mocno i szybko chłodzimy w zamrażarce. Przez 30 minut nie da rady zamrozić ciasta.
Gość: oliwka
26.02.2014 11:39 odpowiedz
Dziękuję za odpowiedź. I idę robić croissanty.
Gość: edi
18.02.2014 23:06 odpowiedz
piec w termoobiegu czy góra-dół????????
Dorota, Moje Wypieki
19.02.2014 10:00 odpowiedz
Dowolnie.
Gość: Kasia K-R
07.02.2014 11:38 odpowiedz
Pierwsze podejście i sukces! Przynajmniej w mojej opinii:) Tak długo nie trzymałam w lodówkach, zamrażarkach, niedokładnie wałkowałam, więcej droższy ciupkę dałam, masło wypływało, ale co z tego! Jedliśmy z mężem uśmiechnięci jak głupki:D
Gość: kilia
01.02.2014 12:58 odpowiedz
Witam, wczoraj zrobiłam pierwszy raz i mam kilka pytań:
1) po podanym czasie i temp pieczenia były właściwie spalone- lepiej zmniejszyć temp czy skrócić czas? Tak zeby nie były spalone ani tez surowe w środku?
2) jak zawinąć rogaliki zeby sie nie odwijaly?
3) jak najlepiej je przechowywać zeby nie stwardnialy?

Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
01.02.2014 13:18 odpowiedz
1. Zmniejszyć temp. i obserwować podczas pieczenia.
2. Ostry róg rogalika podwijamy pod spód. 
3. Zawinięte w folię spożywczą.
Gość: kilia
01.02.2014 15:42 odpowiedz
Dziękuję. Jeszcze przed odpowiedzią ostatnią partię upiekłam krócej (4 i 7 min) w temp 210, a potem 180st i wyszły idealne. Za resztę wskazówek też bardzo dziękuję, moja roczna córeczka się nimi zajada:) pozdrawiam
Gość: Kefir
08.01.2014 15:54 odpowiedz
Lepiej piec z termoobiegiem czy na grzałce?
Gość: goska
05.12.2013 11:48 odpowiedz
Zastosowałam się do przepisu i zamiast croissantów wyszły mi rogaliki drożdżowe. Pytanie tylko co zrobiłam źle?
Gość: Asia
12.11.2013 20:00 odpowiedz
Czy mozna takie gotowe ciasto zamrozić, czy raczej trzeba piec świeże?
Dorota, Moje Wypieki
13.11.2013 11:02 odpowiedz
Wydaje mi się, że można mrozić.
11.11.2013 10:10 odpowiedz
Dorotko, będę robiła croissants dzisiaj, ale jestem zaskoczona małą ilością drożdży. 5g? Urosną jak będzie ich tak mało? Przepraszam za pytanie, ale jestem zaskoczona :-)) pozdrawiam Cię ; )
Dorota, Moje Wypieki
11.11.2013 10:14 odpowiedz
Urosną :).
11.11.2013 10:19 odpowiedz
Dziękuję za odpowiedź, zabieram się do robienia ich :-)
Gość: Izza
25.10.2013 20:43 odpowiedz
Witam

Mam parę wątpliwości, piekłam dzisiaj rogaliki i stosując się do temperatury podanej - prawie mi się spaliły. 220C to z termoobiegiem miało być?
I jeszcze co do mrożenia rogalików przed pieczeniem. Zwijać je, posmarować żółtkiem i odczekać na wyrośnięcie czy od razu mrozić?
euphrasia  (zobacz profil)
06.10.2013 17:56 odpowiedz
Wydawało mi się, że croissanty to absolutne wyżyny sztuki kulinarnej, a okazało się, że są całkiem proste, może tylko odrobinę czasochłonne. Za to wychodzą smaczniejsze niż z jakiejkolwiek piekarni. Na pewno jeszcze nie raz do nich wrócę :)
_dominika_  (zobacz profil)
05.10.2013 18:16 odpowiedz
Czy zamiast mleka w proszku mogę dodać zwykłe mleko?
Dorota, Moje Wypieki
06.10.2013 13:50 odpowiedz
Możesz je pominąć, a zamiast wody dodać mleko.
Gość: cukiernik
04.10.2013 07:03 odpowiedz
fajne przepisy ale ja używam innego :) i trochę inaczej robię wałkuje 3 razy i odstawiam na 10 minut za każdym razem i później 4 raz już na prostokąt i wycinam trójkąty, czekam około godziny aż będą bardzo duże i piekę około 20 minut w temperaturze 200 stopni
Gość: Jacek
28.09.2013 13:19 odpowiedz
Wyszły cudne! Trochę niekształtne, ale to raczej wina moich niesprawnych rąk. Smak i warstwowość, świetnie!
Gość: Ithilia
26.09.2013 20:42 odpowiedz
Przeczytałam w komentarzach, że ciasto można mrozić, tylko nie bardzo rozumiem zabiegu "trzymają w temperaturze pokojowej (ja bym trzymała w lodówce, potem w temp. pokojowej z 2-3 godziny)" - ile w lodówce a ile w temp pokojowej? I jak długo można je trzymać w zamrażarce? ;)
Gość: cukiernik
15.09.2013 13:27 odpowiedz
a czy do środka można daćczekoladę albo marmolade zeby nie były w środku suche?
Dorota, Moje Wypieki
15.09.2013 18:22 odpowiedz
Tak!
Gość: Penelopa
05.09.2013 13:47 odpowiedz
Witam, nie ma mowy o wypływającym maśle ponieważ powinno być rozwałkowane między dwoma foliami plastikowymi tuż przed dodaniem do ciasta. Należy wwałkować dobrze i niekniecznie musi być to powtarzane 4 razy, wałkujemy tyle razy ile potrzeba. Najlepiej zostawić za każdym razem na godzinę w lodówce, 3 razy powinno wystarczyć. Jeśli jedliście je we Włoszech w barze do kawusi, mogę podać przepis są identyczne i idealne. Pozdrawiam
Gość: Nefertari4
28.05.2014 22:17 odpowiedz
Witam!
Ja się piszę na ten włoski przepis :)
Pozdrawiam
Nef
ania1105  (zobacz profil)
28.08.2013 12:55 odpowiedz
i w przekroju, świetnie się listkuje! :-)
ania1105  (zobacz profil)
28.08.2013 12:54 odpowiedz
trzeci raz podeszłam do domowych croissantów i wydaje mi się, że wreszcie uzyskałam oczekiwany efekt :-) jak zwykle przepyszne i polecam wszystkim niezdecydowanym ;)
Dorota, Moje Wypieki
28.08.2013 22:40 odpowiedz
Perfekcyjne :).
ania1105  (zobacz profil)
29.08.2013 08:51 odpowiedz
dziękuje bardzo:-)
Ichuarraquax  (zobacz profil)
08.06.2013 09:07 odpowiedz
No niestety zakalec.. może to wina drożdży bo ciasto w ogóle nie chciało wyrosnąć.. ale nie skreślam przepisu i będę znów próbować :) Nawet z zakalcem, w smaku są dobre :)
Gość: Jedrzej
23.04.2013 09:57 odpowiedz
Witam,

Zauwazylem ze ludzie czesto pisza ze mieli problemy z robieniem croissantow, a to wyciekajace maslo, a to ze twarde po upieczeniu itd. Robilem je po raz pierwszy jak pewnie wiekszosc osob. Wyszly bardzo ladnie, moze nie profesjonalnie, ale zona zadowolona:) Ciasto tez zaczelo sie rozwarstwiac juz podczas walkowania, pomimo tego ze dalem suche drozdze zamiast swiezych (oczywiscie polowe), mleko zamiast wody i mleka w proszku. Jedyne rzeczy ktore zrobilem inaczej to sposob nakladania masla. Podgladnalem tutaj http://www.youtube.com/watch?v=Ot3jKnkTfPY i nie bylo problemu z wyciekajacym maslem. Oczywiscie nie robilem jak na filmie i nie skakalem z miarka do ciasta ani masla, po prostu rozwalkowalem w prostokat i juz. Dalem maslo do lodowki i przed samym dodaniem wyciagnalem. Jedyna uwaga jaka bym mial to podobnie do wczesniejszego komentarza, czyli o ilosc masla, nie wiem czy nie za duzo i np ze 125g obnizyc na 100g. Z niektorych zaczelo wyplywac delikatnie maslo w czasie pieczenia, ale pomimo tego nie bylo roznicy w smaku. Mozliwe ze powodem bylo dodanie chlodnego masla i po prostu dokladnie sie nie zmieszalo z ciastem w czasie walkowania i grudki gdzies pozostawaly. Co do wyrabiania ciasta to nie jestem pewien jak to mialo wygladac bo napisane jest ze wyrabiac do polaczenia skladnikow. Wyrabialem ciasto jak na pizze tzn po polaczeniu skladnikow wyciagnalem na blat i wyrabialem ok 10 min zawijajac za kazdym razem aby powietrze dostalo sie do srodka. Czytalem kiedys ze powinno sie tak wyrabiac ciasto na pizze do czasu az ciasto lekko nie wroci kiedy wcisnie sie palec, tzn ze gluten sie wyrobil. Nie wiem czy to prawda czy nie, ale w miare dziala:) Co do rozwalkowywania to podejrzewam ze tuz przed samym rozwalkowywaniem moznaby przelozyc ciasto z lodowki do zamrazalnika na 10-15 min, poniewaz kawalki ktore na poczatku odcialem z bokow nie moglem juz rozwalkowac ponownie. Ciasto zaczelo kleic sie do walka, nawet po lekkim opruszeniu maka. Wlozylem wiec pozostale ciasto do zamrazarki na 15min i poszlo lepiej.

Pozdrawiam i polecam bo przepis super.
Gość: martinston
20.04.2013 10:31 odpowiedz
dzięki :) mniam idealne na konkurs o Unii Europejskiej
Gość: Marta
15.04.2013 19:09 odpowiedz
dziś podejście nr 2 [przeciągnie się do jutra oczywiście] :)
ale dziś 'w ciepłym' tzn. blacie kuchennym na słońcu wyrosło pięknie - nie tak jak ostatnio przy grzejniku :)
a powiedz Doroto gdzie byś znalazła ciepłe miejsce w lecie w pochmurny dzień ?
no bo ciężko opierać się na pogodzie planując takie pyszności, tzn. szkoda byłoby odkładać pieczenie gdyby okazało się, że ciasta nie można wystawić do słońca żeby wyrosło
no i jutro przed pieczeniem muszę gdzieś odstawić ...
Dorota, Moje Wypieki
16.04.2013 19:35 odpowiedz
Mozna wtedy do zlewu nalać ciepłej wody, umiesci w niej miskę (oczywiscie uwazając, by woda się do srodka nie dostała ;-), co jakis czas wodę wymieniać, jak wystygnie. 
Gość: Marta
16.04.2013 22:02 odpowiedz
wyszły przecudownie :D
ania1105  (zobacz profil)
13.04.2013 17:02 odpowiedz
to mój absolutny debiut z jakimkolwiek typem ciasta francuskiego, myślę jednak, że całkiem udany ;-) może wizualnie szału nie robią, ale ten smak... cudo!
Dorota, Moje Wypieki
13.04.2013 23:09 odpowiedz
Wyszły cu-do-wne!
ania1105  (zobacz profil)
14.04.2013 09:50 odpowiedz
dziękuję!:) muszę jeszcze popracować nad zawijaniem ;-)
ania1105  (zobacz profil)
26.05.2013 14:03 odpowiedz
postanowiłam spróbować jeszcze raz ;-) teraz wyszło nieco lepiej, ale i tak z wyglądu daleko im do Pani ;-) chociaż samo ciasto w smaku cudowne - dziękuję! ;-)

pozdrawiam :-)
Dorota, Moje Wypieki
27.05.2013 17:41 odpowiedz
Dla mnie są idealne :).
ania1105  (zobacz profil)
26.05.2013 14:03 odpowiedz
w przekroju...
madziula1341  (zobacz profil)
20.06.2013 19:40 odpowiedz
piękne!
ania1105  (zobacz profil)
26.05.2013 14:04 odpowiedz
i z nadzieniem różanym :-)
Gość: Marta
07.04.2013 19:03 odpowiedz
przed pieczeniem na te półtorej godziny odstawić żeby urosły ... gdzie odstawić - w ciepłe? do lodówki? zwyczajnie na bok? biorąc pod uwagę, że maja już być na blasze ogranicza to trochę 'ruchy' ... uf uf jeszcze godzinka będę wycinać trójkąty
Dorota, Moje Wypieki
07.04.2013 19:06 odpowiedz
Najlepiej w ciepłe miejsce.
Gość: Marta
07.04.2013 21:35 odpowiedz
i one Ci rosną faktycznie jakoś mega przed pieczeniem? czy dopiero w piekarniku idą w górę?
o jakim boku robisz trójkąty? ja zrobiłam jakieś za malutkie
zobaczymy jak wyjdą 'warstewki' ostatecznie
pierwsze koty za płoty :)
Dorota, Moje Wypieki
08.04.2013 16:46 odpowiedz
Rosną i przed pieczeniem i w trakcie.
Gość: mironbe
03.04.2013 23:20 odpowiedz
A mi wyszło świetnie, mimo że zapomniałam powtórzyć etapu 4 i już przy pierwszym składaniu zużyłam całe masło. Pani przepis - jak zwykle - rewelacyjny! :)
Gość: marynale
24.03.2013 17:09 odpowiedz
hmm mi wyszły po prostu kruche rogaliki, praktycznie zero rozwarstwienia. Ciasto mało wyrosło a masło nie chciało się połączyć z ciastem za bardzo. W każdym razie smakowały nam.
13.04.2013 19:50 odpowiedz
A zagniatałaś ciasto żeby masło się z nim połączyło czy wałkowałaś jak w przepisie?
Gość: Margaret
09.03.2013 20:54 odpowiedz
Przetestowalam juz kilka przepisów ale żaden nie spełnił moich oczekiwań. No i nareszcie! Croissanty wyszły idealne! Dokładnie tego smaku szukałam :) jutro zrobie z podwójnej porcji, bo dzisiejsze po 5 minutach były juz tylko wspomnieniem :)
Gość: vanessa
07.03.2013 13:33 odpowiedz
A mi nie wyszły... rozczarowana jestem strasznie bo tyle godzin im poświęciłam to przekładanie z lodówki do zamrażarnika, wałkowanie, gniecenie itd i na marne ... są małe blade i już twarde bo piekę je z 15 minut na 190 stopniach bo myślałam że jeszcze się uda je uratować ... ale nic z tego. Najgorsze że nie wiem gdzie popełniłam bład bo robiłam wszystko zgodnie z przepisem.
agata1987  (zobacz profil)
01.03.2013 14:05 odpowiedz
A ja nie daję za wygraną i zabieram się drugi raz za nie :D
Dziewczyny i chłopaki życzcie mi szczęścia i niewypływającego masła ;)
asia 77  (zobacz profil)
28.02.2013 17:54 odpowiedz
Czy mogę wieczorem uformować już crossanty i zostawić je na noc w lodówce? Jeśli tak to ile muszą rano jeszcze rosnąć i kiedy posmarować je jajkiem? Czy mogę zastąpić wodę mlekiem jeśli nie posiadam mleka w proszku? Z góry dziękuję za odpowiedź.
Pozdrawiam serdecznie
agata1987  (zobacz profil)
01.03.2013 14:04 odpowiedz
Asiu, wszystkie odpowiedzi na Twoje pytania są w poniższych komentarzach i czasem wystarczy poświęcić trochę swojego czasu na lekturę aby zaoszczędzić czas innych. z tego co pamiętam i wiem z własnych doświadczeń to rosnąć już nie muszą bo cała noc w lodówce zastąpi im te 1,5h ale muszą się ogrzać do temp. pokojowej, jajkiem smaruje się 2 razy wiec pewnie raz wieczorem po uformowaniu i drugi zaraz przed pieczeniem. Mleko w proszku nadaje słodycz wiec możesz dać samą wodę albo zwykłe płynne mleko. Pozdrawiam
agata1987  (zobacz profil)
28.02.2013 15:09 odpowiedz
Kolejny przepis wypróbowany i muszę jeszcze to dopracować. Jak dla mnie 85ml wody/mleka to za mało, a może to dlatego że moja półka na mąki jest obok grzejnika i w zimie mam bardziej suchą mąkę, bo to nie pierwszy przepis do którego muszę dać więcej płynu. No nic szkoda tylko że się połasiłam na podwójną porcję i ciasto się porozłaziło, a masło wychodziło bokami. Muszę dać kilka dni na odpoczynek moim dłoniom, bo od wałkowania mam zakwasy :P i dokupić masła i będę próbowała dalej. Chociaż przyznam że podzieliłam ciasto na 2 części i połowę rozwałkowałam ostatkiem sił i zawinęłam w folię odczekało 1 dzień w lodówce i zrobiłam croissanty z masą migdałową (która mi została z semlor) i kremem czekoladowym i te już są lepsze niż pierwsze mini które nie były same do siebie podobne, ale za to bardzo smaczne :D Tak czy inaczej dziękuję Dorotko za to że dzięki Tobie mam w domu lepsze croissanty niż we francuskiej piekarni :D
Gość: agna
10.06.2013 12:56 odpowiedz
w moim przypadku również zbyt mała ilość wody powodowała suchość, pękanie ciasta ale ratowałam dodając jeszcze odrobinę...zobaczmy co z tego wyjdzie
Gość: KINGA
11.02.2013 16:04 odpowiedz
Mam takie jedno pytanie, ponieważ nie zdążę dzisiaj skończyć rogalików, to czy mogę je jakoś przetrzymać do jutra? ;) Moje ciasto dopiero leży w lodówce, więc co mam zrobić? :)
Dorota, Moje Wypieki
11.02.2013 16:59 odpowiedz
Moze lezec w lodowce do jutra, powinno byc ok.
Gość: wiktoria
04.02.2013 18:28 odpowiedz
Na początku wyrasta 90 min, pozniej 60 minut, pozniej 30 minut, pozniej 30 min, pozniej 60 minut, pozniej 30 minut, i konczymy 60 minut.
90+60+30+30+60+30+60= 360
360/60min= 6 godzin, a nie jak blednie Pani podala 5,5 h :)
6 h +1,5h na wyrosniecie= 7,5 h, nie wiem o ktorej trzeba wstac,zeby zjesc to o w miare normalnej porze, strasznie czasochłonny przepis.
Dorota, Moje Wypieki
04.02.2013 21:40 odpowiedz
Ja nie wiem, jak ja to policzylam ;-).
Gość: Alicja
01.01.2013 21:43 odpowiedz
czy zamiast mleka w proszku i wody mogę dać mleko z kartonu 3,2% w jakiej ilości?
Gość: Alicja
01.01.2013 21:41 odpowiedz
czy ta temperatura pieczenia tj podana na termoobieg czy góra dół czy jeszcze jakoś inaczej?
Gość: anja_zet
03.12.2012 14:47 odpowiedz
dzień dobry. Jeśli mogę coś zasugerować a'propos croissants (przepis zresztą jest idealny!) to polecam wałkowanie ciasta na schłodzonym blacie kamiennym (najlepiej marmurowym) - wtedy ciasto idealnie się rozwarstwia.
Gość: daria
11.11.2012 22:22 odpowiedz
hej, zrobiłam takie rogaliki z ciasta francuskiego z dżemem....ale dżem mi wypłynął i rogaliki nie chciały się oderwać od papieru do pieczenia jakiś pomysł??? porada???
Gość: Magda
10.11.2012 17:31 odpowiedz
wyszły przepyszne! warto spróbować, ale od razu z podwójnej albo potrójnej porcji, bo wychodzi ich bardzo malutko! ;)
Gość: Olcia
03.11.2012 15:31 odpowiedz
Jeśli nie dodam mleka w proszku ,czy to bardzo odbije się na smaku i konsystencji ciasta?
Dorota, Moje Wypieki
04.11.2012 20:35 odpowiedz
Ciasto będzie mniej słodsze.
Gość: krysia
24.11.2012 23:15 odpowiedz
Ja w zamian za mleko w proszku dodałam pod koniec zagniatania tam gdzie Dorota poleca dolać wodę trochę letniego mleka I ciasto smakuje pysznie
Gość: Krzysiek
15.10.2012 19:06 odpowiedz
Mam pytanie co do etapu 5

I to koniec przygotowywania ciasta. Po tym czasie (wszystko zajmuje 5,5 godziny), można już wykrajać rogaliki. Ja wkładam do lodówki na całą noc (może tak leżakowac w lodówce 3 dni).

Z tego co rozumiem, to po tych wszystkich wałkowaniach i dodawaniu masła i znowu wałkowanie (tak jak w przepisie) to po tym wszystkim ciasto ma leżeć w lodówce jeszcze całą noc? Czy po tych 30 minutach w zamrażalniku można je kroić i smarować itd.?
Dorota, Moje Wypieki
15.10.2012 19:33 odpowiedz
"Wszystkie czynności z etapu 4 powtórzyć od początku, zużywając pozostałą połowę masła. Następnie obrót i wałkowanie + składanie bez masła. Ciasto wstawić do zamrażalnika na 30 minut a następnie do lodówki na godzinę." I to jest już koniec. Możesz od razu wykrajać i piec.
Gość: Krzysiek
15.10.2012 23:45 odpowiedz
Dziękuję serdecznie za odpowiedź!:)
Jak po nicku widać jestem osobnikiem płci męskiej, do tego studiuję na politechnice, więc dla mnie jak ma być np. 206,76 grama masła, to musi być 206,76g masła, a nie na oko:)
aktualnie jestem na etapie 4 i oczywiście zepsułem, bo dałem od razu 125g masła, ale na szczęście co najmniej połowa mi wypłynęła z ciasta więc i tak wyszło na to co miało, tyle, że masło się zmarnowało;)
upiekę rano, moja Kobieta ma urodziny i chce zabłysnąć:)

Tak ode mnie, to z tego co widzę, jestem jednym z nielicznych facetów, którzy zaglądają na Pani stronę;) Muszę powiedzieć, że zawsze miałem zainteresowanie w robieniu słodkości w kuchni, lecz nigdy się za to jakoś zabrać nie mogłem, a Pani strona mnie do tego przekonała;) jutro robię jeszcze dla lubej tarte czekoladową i najprostsze ciasteczka maślane (te już robiłem 3 razy więc o to się nie boje:D), więc jestem ciekaw co mi z tego wszystkiego wyjdzie!:)
Gość: Krzysiek
16.10.2012 01:15 odpowiedz
ehh... niestety, skończyłem właśnie etap 5, tj. drugi raz potraktowałem ciasto masłem
i coś mi nie poszło... ciasto się całe jakby podarło
za dużo masła do tego chyba dałem
no nic, jutro rano spróbuję jakoś to uratować i spróbować pokroić na trójkąty, ale czarno to widzę
Gość: Krzysiek
17.10.2012 09:43 odpowiedz
a jednak wyszło! Przepyszne!
Gość: Wierna fanka
15.10.2012 10:46 odpowiedz
Wyszly! Struktura I smak ciasta-REWELACJA! Walczylam troche z wyplywajacym maslem, ale pozatym dokladnie podazalam za Twoim przepisem I i tak wyszly wspaniale. Jestes cudowna, dziekuje-kocham croissanty na niedzielne sniadanie, a te sa po prostu niesamowite. Mialam gosci z Francji I im szczeny opadly, powiedzieli ze w wielu piekarniach takich nie maja, ze sa najwyzszej klasy :D A to najlepszy komplement…DZIEKUJE
Gość: bożena
30.09.2012 22:39 odpowiedz
Porwałam się dziś na te croissants i dalej nie mogę uwierzyć ,że mi się udały,ale to duża zasługa porad z komentarzy.Skorzystałam z sugestii i dałam więcej drożdży,tak ok 8g,ogólnie nie mogłam zagnieść ciasta bo wyszło mi bardzo suche dolałam ,więc dodatkowo jakieś 20ml wody i jakoś się połączyło,nie zmienia to faktu ,że i tak wyszło twardawe,miałam spore wątpliwości czy urośnie prze te 90min;ciasto urosło,ale na pewno nie podwoiło objętości,mimo to nie czekałam dłużej i pozostałe czynności robiłam zgodnie z podanym czasem.Troszkę się "zakręciłam" przy obracaniu ciasta podczas wałkowania,ale jak się okazało nie miało to wpływu na ostateczny efekt.Croissants (15szt)wyszły pyszne,ślicznie się listkowały jedyny minusik to lekki wyciek masła podczas pieczenia (mimo,że dałam mniej bo 100g).Po "pierwszym razie" stwierdzam,że w sumie przepis łatwy,tylko bardzo czasochłonny,jednak naprawdę warto ,bo u mnie to jeden z tych przepisów do których będę wracać.No i niezłe przygotowanie pod ciasto francuskie,które również chciałabym niebawem wypróbować.Pani Doroto chylę czoła nad zdolnościami kulinarnymi.Pozdrawiam
Gość: natala
24.09.2012 23:19 odpowiedz
czy ciasto francuskie nie jest bez drożdży? chyba, że to nie ciasto francuskie?
Dorota, Moje Wypieki
25.09.2012 21:46 odpowiedz
To nie jest ciasto francuskie.
Gość: Krystyna
23.09.2012 10:26 odpowiedz
Upiekłam właśnie na niedzielne śniadanie do kawy ... Było to moje drugie podejście do croissantów. Za pierwszym razem wykorzystałam inny przepis i niestety - totalna klapa ... Nie zraziłam się jednak i podjęłam kolejną próbę, tym razem z przepisu Dorotus, jako,że jestem fanką tych rogalików. Na etapie zagniatania musiałam dodac troszkę więcej wody niż w przepisie, ale autorka bloga uwzględniła taką ewentualnośc. Naprawdę warto było poświęcic te pare godzin na przygotowanie !!! Croissanty wyszły rewelacyjne - pięknie wyrosły, a smaku po prostu nie da się opisac ... !!! Doskonały przepis, do którego będę wracac nie raz, ale już koniecznie w podwójnej ilości ! :)))
Gość: Suavis
17.09.2012 19:00 odpowiedz
jakieś 4 dni temu znalazłam identyczny przepis w jakiejś książce kucharskiej i spróbowałam go zrobić.... ciasto wyszło twarde i nie szło go w ogóle rozwałkować....
Gość: laduree
07.09.2012 13:12 odpowiedz
wyszły okropne! SAMO MASŁO. liczylam na smakiem podobne z lidla (mniam!) wyglad maja super ale smak niekoniecznie.
Gość: Mickra
01.09.2012 20:58 odpowiedz
Jaka powinna być długość podstawy trójkąta na normalny Croissant? Dzięki za wszystkie Twoje świetne przepisy?
Gość: oliwka
18.08.2012 16:40 odpowiedz
ups dopiero teraz zauwazyłam ze ktos sie juz pytał :) odp da sie ok 3 :)
Gość: oliwka
18.08.2012 13:04 odpowiedz
witam

mam pytanko czy można dodać suche drożdze ? jak tak to ile ? pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
18.08.2012 16:48 odpowiedz
Można dodać polowe ilości świeżych czyli około 3g.
Gość: KaHa
18.08.2012 08:14 odpowiedz
Uff... No coż, wyszło mi 9 i kształtem są mało "pękate", może urosną... Na razie czekają na swoje 1,5h, a potem do pieca i... zobaczymy efekt :))
Gość: KaHa
17.08.2012 20:36 odpowiedz
Ciasto wylądowało w lodówce na noc, ale martwi mnie, że przy ostatnim wałkowaniu zaczęło mi się listkować. Czy to normalne?
Dorota, Moje Wypieki
17.08.2012 22:23 odpowiedz
Szczerze mówiąc, to świetnie! Croissanty mają się listkować :).
Gość: KaHa
17.08.2012 19:05 odpowiedz
Właśnie mam w zamrażalniku porcję ciasta na croissanty, zamierzam zostawić ciasto na noc w lodówce, a rano uformować rogaliki i upiec. Napisałaś, że mają rosnąć przed pieczeniem 1,5h. Zostawić je po prostu na blacie w kuchni, czy wymagają bycia w ciepłym miejscu, tak jak ciasto przy pierwszym wyrastaniu?
Dorota, Moje Wypieki
17.08.2012 19:10 odpowiedz
Wymagają temperatury jak ciasto drozdzowe, ale można zostawić na blacie, może zima musiałyby leżeć bliżej kaloryfera :).
16.08.2012 16:45 odpowiedz
Przepyszne rogaliki, robilam je osiem razy :) a tak poza tym super stronka,niesamowity klimat i ciepelko do ktorego chce sie wracac..
Gość: Hermi
27.06.2012 16:26 odpowiedz
Skorzystałam z brzydkiej pogody wczoraj (u mnie było zimno) i zrobiłam to ciasto. Zerkam teraz jeszcze jak je rozwałkować. Te zdjęcia są nieocenione! Mam tylko wątpliwości, czy ciasto będzie mi się tak ładnie listkować, bo w czasie końcowego wałkowania trochę masło mi prześwitywało z ciasta drożdżowego. Chyba wałkowałam je zbyt energicznie:/
Dorota, Moje Wypieki
03.06.2012 08:42 odpowiedz
Tak. Tylko to nie jest ciasto francuskie. Trzeba kupić specjalne ciasto do croissantów.
Gość: Magda
02.06.2012 16:07 odpowiedz
Czy można użyć gotowego ciasta? Wiem, że efekt nie będzie taki sam, jednak przygotowanie ciasta francuskiego jest bardzo pracochłonne i dość trudne, a mi zależy na czasie.
Gość: markii
03.05.2012 15:21 odpowiedz
Witam,
pierwszy raz robię croissanty i mam wrażenie, że coś zrobiłam źle... Otóż jestem na początku, dopiero połączyłam składniki i ciasto mi wyszło jakieś takie kleiste... Tak powinno być?
Pozdrawiam
Gość: maggi
27.04.2012 20:05 odpowiedz
hej, ja tez mieszkam w tropikach i robie zwykle ciasto wieczorem i tak poskladane i gotowe do rozwalkowania po raz ostatni i ciecia na trojkaty wsadzam do lodowy na noc i z samego rana kroje. Od 10 mamy juz zwykle upaly wiec w ciagu dnia nie ma mowy zeby rozwalkowywac maslo przy 30plus stopniach.
Gość: jadzik
17.04.2012 09:07 odpowiedz
Po prostu niebo w gębie - wyszły przepyszne. Dziękuję za przepis - chociaż trzeba się troszkę pobawić WARTE SĄTEGO!!!!
Gość: beznadziejny
02.04.2012 06:07 odpowiedz
Pani Doroto, ja tu z "głupim" pytaniem :) Przeczytałam wszystkie komentarze, ale dopiero nikt jeszcze o to nie pytał ;) W przepisie jest napisane, że trzeba złożyć 3 razy, a na zdjęciu wygląda jakby było składane 2 razy (najpierw od pierwszego boku potem od drugiego), więc gdzie ten trzeci raz? :) Wiem, że dziwne pytanie, ale nie chcę zepsuć czegoś, bo to mój debiut croissants'owy :) Pozdrawiam
Gość: tez dorota
01.04.2012 18:28 odpowiedz
sluchaj, dorotka, post bedzie przydlugi ale niemniej jednak...
krosanty zrobilam i byla to absolutna i calkowita katastrofa. jak IP wskazuje mieszkam w kraju tropikalnym i zimne ciasto robi sie ciepla papka w ciagu kilkunastu sekund, doslownie. nie wiem czy problem tkwil w proporcjach - moze w lecie i w tropikach nalezy dac wiecej maki albo mniej masla - ale ciasta nie dalo sie nawet rozwalkowac, maslo wyplywalo z kazdej strony, podsypywalam maka ale niewiele to dawalo. ciasto mrozilam i chlodzilam dluzej niz zalecalas (zamiast 30 minut - 45 itp.) i w lodowce lezalo cala noc ale to nie pomoglo.
rozwalkowanie ciasta juz pod same krosanty bylo straszne. nie dalo sie go cienko rozwalkowywac bo przylegalo a to do walka a to do stolu, kleilo sie niesamowicie i maslo rozpuszczalo mi sie pod walkiem.
z rozpedu zrobilam 3 wersje: z czekolada, jablkiem i cynamonem. zadna nie urosla. ciasto co prawda sie rozwarstwialo, jak to w krosantach, ale bylo bardzo grube. totalna porazka z kazdej strony.
wina jest oczywiscie w 99% z mojej strony ale pozwole sobie kweknac, ze beznadziejne sa te wszystkie gramy i miligramy. w mojej czesci swiata w ogole sie tego nie uzywa i mam spory problem z przeliczaniem wszytskiego na lyzki, lyzeczki, uncje i cups.
twoj blog obserwuje od dawna i marze o zniewoleniu cie w mojej kuchni za pomoca dlugiego lancucha :)
moze to i szczescie, ze w ogole nie potrafie piec (gotuje bardzo dobrze) bo z pewnoscia bilabym rekordy na najbrubsza kobiete swiata :)
nic to, twoje wypieki to wyzsza szkola jazdy, klaniam sie po pas!
Gość: elphie
25.03.2012 17:18 odpowiedz
Croissanty są rewelacyjne i absolutnie przepyszne! W najbliższym czasie wypróbuję też nadzienie migdałowe i orzechowe... no i na pewno nie będzie to już pojedyncza porcja :)
Dorota, Moje Wypieki
23.03.2012 22:00 odpowiedz
Nie trzeba robić zaczynu, postępować wg przepisu.
Gość: oliwka
23.03.2012 12:06 odpowiedz
Mam pytanko do Pani czy robimy zaczyn z drożdzy czy tylko dokladnie mieszamy ? Pozdrawiam
Gość: izulka
22.03.2012 14:24 odpowiedz
mam pytanie : w jaki sposób powtórzyc to układanie w koperte ? rozłożyc ? czy co ?
Dorota, Moje Wypieki
07.03.2012 11:20 odpowiedz
To woda w temp. pokojowej.
Gość: Gosia
07.03.2012 11:18 odpowiedz
Bardzo chciałabym upiec te pyszne rogaliki ale niestety nie mam termometra. W związku z tym mam pytanie czy woda w temp 20 stopni to woda letnia, ciepła czy bardziej w temp pokojowej? Będę wdzięczna za odpowiedź :-)
Gość: mag
29.02.2012 12:18 odpowiedz
Jak zobaczyłam ten przepis to mi się prawie nogi ugięły... i to nie z zachwytu... a z przerażenia... Tyle godzin, żeby zrobić croissants... podziwiam tych, którzy się podjęli.
Gość: ppayla
12.02.2012 21:31 odpowiedz
Witam mojego Wirtualnego Nauczyciela ds. wypieków:)
Ok, mój Tata jest cukiernikiem, ok, może i po Nim to mam, że uwielbiam piec słodkości i inne wytrawne pyszności, ale przyznaję bez bicia, to od Ciebie nauczyłam się podstaw wypieków, dzięki Tobie upiekłam pierwsze muffiny, które były dla mnie wtedy Mount Everestem kulinarnych marzeń! DZIĘKUJĘ! a teraz, kiedy mam za sobą całą masę upieczonych wspaniałości, chociaż zdarzały się i niewypały, problem mam z tymi cwaniakami. Wydaje mi się, że wszystko dobrze robię, a one jak na złość, praktycznie nie rosną..próbowałam już dwa razy, rosły po prawie dwie godziny, Tata już grzmiał, że drożdże też tyle rosnąć nie mogą, bo stracą swoją rzekomą magiczną moc, nie słuchałam go i nic. Nie rosły, zbuntowały się. Dziś wpadłam na pomysł, że może jednak do ciasta dodaję za mało płynów, bo wyczytałam w poradach do drożdżowego, że im bardziej zbite, tym oporniej drożdże pracują..jutro podejście nr.3, będzie to świetna okazja, aby uczcić wygraną z zapaleniem płuc. powojuję, mam nadzieję, że ostatecznie, z croissantami :) jakby jednak wpadł Ci jakiś pomysł do głowy, co robię źle, chętnie przyjmę każdą poradę :) Pozdrawiam i dziękuję za nieświadomie przekazany ogrom wiedzy i chęci do dalszych podróży kulinarnych! :)
Gość: imes
11.02.2012 13:13 odpowiedz
dziekuje za odpowiedz :) dzis dluga noc przede mna - mam nadzieje ze mi wyjda te rogaliki:)
Dorota, Moje Wypieki
10.02.2012 20:03 odpowiedz
Ja wolę mrozić po upieczeniu i ostygnięciu.
Gość: imes
10.02.2012 17:16 odpowiedz
witam. Przestudiowałam wszystkie komentarze i jestem w kropce... W jakiej postaci najlepiej zamrozić te rogaliki ? Surowe- przed pieczeniem? Po upieczeniu? Jeśli surowe, to posmarowane masłem ?
Dorota, Moje Wypieki
18.10.2011 09:13 odpowiedz
Tak, udałaby się, kroiłaby się na pewno dobrze, natomiast trzeba by ją dłużej piec.
Gość: doraja
18.10.2011 07:10 odpowiedz
Pani Dorotko,
ciasto wygląda cudownie - jestem pełna podziwu. Zastanawiam się, czy udałaby sie z niego forma strucli z makiem i bakaliami? A może ze względu na rozwarstwianie trudno byłoby kroić?
Gość: mm
31.08.2011 11:36 odpowiedz
a czy zamiast masy z masła można włożyć czekoladę czy masło musi być koniecznie?
Gość: anix
20.08.2011 19:23 odpowiedz
UDAŁY SIĘ! są rewelacyjne!
fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/307852_246671285367660_100000743716941_791042_4904846_n.jpg
Gość: anix
19.08.2011 06:15 odpowiedz
Pani Dorot, byłabym wdzięczna za szybką odpowiedź, bo dziś zabieram się za piecznie. HELP!
Gość: anix
18.08.2011 19:36 odpowiedz
Wiem, że wyjdę na tępą, ale jaka to woda 20 stopni?;D
Gość: gosia
22.07.2011 14:21 odpowiedz
Zrobilam je 2 razy z 2 porcji (z jednej byloby za malo na moja rodzinke ;) ), sa tak pyyyyyyyyyyyszne, ze zniknely ze stolu zaraz po wyjeciu z piekarnika :) Wszyscy uwielbiamy croissants z Twojego przepisu, sa idealne!!! Z reszta wszystkie Twoje przepisy sa swietne, bo nie tylko te rogaliki juz robilam :D Oczywiscie blog znalazl juz swoje miejsce w "ulubionych", wiec czesto z niego korzystam :) Oby wiecej takich wspanialych przepisow ..... choc i tak mam jeszcze sporo do zreobienia, dzis ciasteczka owsiane :D
Gość: Natalia90
29.06.2011 09:12 odpowiedz
Zrobiłam Croissants! Wyszły cudowne. Masło przy wałkowaniu troszkę wypływało, podsypywałam mąką i po zmrożeniu i leżakowaniu w lodówce, szybko wałkowałam i kroiłam trójkąciki, tak że nic nie zdążyło wypływać. Strasznie dłużył mi się czas oczekiwania na zmrożenie, więc skróciłam każdą czynność (oprócz pierwszego wyrastania) średnio o 20min. Wyszły i tak idealne:) Dodałam nutelli, ale niestety cała wypłynęła. Były więc czekoladowe od spodu ;)) Wszyscy żałowali, że zrobiłam tylko jedną porcję. Jest Pani moim guru wypieków! ;)
Gość: iwonka
18.06.2011 11:20 odpowiedz
Dorotko a ja tak troszke inaczej potraktowalam to maslo żeby się nie rozwalalo podczas walkowania. Tzn wlozylam ta polowke kostki między pergamin i rozwalkowalam,a potem wyjelam spomiedzy tego papieru i ulozylam na ciescie.tylko że to ciasto musi być ze dwa razy wieksze od tego platu masla.i taki plat obkladalam że wszystkich stron ta nadwyzka ciasta-tak jakbym chciala " zapakowac" to maslo w to ciasto. I taki pakunek dopiero walkowalam dalej i potem od razu chlodzilam. I musze stwierdzic że też wyszlo:). Pozdrawiam
Gość: szamotufka
24.05.2011 12:23 odpowiedz
Witam
Piekłam te rogaliki już kilka razy i zawsze wychodzą pyszne.
Gość: ADUNIA
22.05.2011 16:58 odpowiedz
Ot właśnie powstał nowy smak rogalików,których wcześnie nie jadłam.Ale francuskie to one nie są,mimo,że z zewnątrz są listkowane i ładnie wyrosły,tak wewnątrz zupełnie inny smak,co nie znaczy że są niezjadliwe;wręcz przeciwnie.pozdrawiam
Gość: zxc
11.05.2011 12:57 odpowiedz
Piekarnik był raczej dobrze nagrzany , może jak wyrastały 1,5 godziny to za bardzo się ogrzały , chociaż w kuchni nie było gorąco.
Dorota, Moje Wypieki
11.05.2011 11:56 odpowiedz
Nie jest to normalne. Ciasto przed pieczeniem powinno być dobrze schłodzone, a piekarnik rozgrzany do wymaganej temp. (nie wolno wkładac wczesniej).
Gość: zxc
11.05.2011 11:34 odpowiedz
Wszystko szło idealnie aż do wycinania trójkątów , robiłem z podwójnej porcji więc chciałem mieć koniecznie 14 sztuk , ale ciasto po rozwałkowaniu wyszło mi trochę za szerokie i trójkąty były za wąskie a do tego jeszcze minimalnie skurczyły się. Przez to wyszły mi krótkie i grube i wyleciało nadzienie , ale ciasto bardzo ładnie rozwarstwiło się. Następnym razem muszę się bardziej postarać przy wycinaniu. Czy to normalne że podczas pieczenia wylatuje z nich sporo masła ?? Robiłem ciasto duńskie 2 razy , ale z masłem nie było takiego problemu.
Gość: morawy
30.04.2011 12:38 odpowiedz
a mi wyszly tak po części :(
ale napewno nastepnym razem beda lepsze!
Gość: Monika
17.04.2011 15:45 odpowiedz
Najlepszy przepis jaki do tej pory wypróbowałam. PRZEPYSZNE !!!
Gość: basiaaa
17.04.2011 11:47 odpowiedz
przepraszam, mam tylko pytanie, czy to są gramy czy dekagrmy? Bo coś mi tu nie gra.
Gość: kora
17.03.2011 21:41 odpowiedz
robiłam croissanty po raz pierwszy, wyszły idealny, będę powtarzała często:) akurat odwiedziła mnie rodzinka, nie mogli uwierzyć, że rogaliki były zrobione od podstaw przeze mnie. swoje przełożyłam nutellą i poczułam się wniebowzięta :D
Dorota, Moje Wypieki
26.02.2011 17:43 odpowiedz
Tak, ale uwaga - trochę, bo będą bardzo tłuste..
Gość: just_ys
26.02.2011 17:08 odpowiedz
czy do croissantów mogę dodać masło orzechowe z kawałkami orzechów?
Gość: azzurro4
18.02.2011 13:32 odpowiedz
nie wiem jakim cudem ich nie znalazlam wczesniej, ale cofam swoj wpis spod nowej nutelli ;-D
Dorota, Moje Wypieki
06.02.2011 17:57 odpowiedz
Jeśli tak uważasz, mozesz zmniejszyć ilość masła. pozdrawiam!
Gość: mazazak
06.02.2011 12:04 odpowiedz
Nie jestem dobrą kucharką, ale rogaliki wyszły idealne. Bardzo dziękuję autorce, że mam od kogo zgapiać pomysły na rozpieszczanie rodziny. Mam pytanie. Robiłam od razu podwójną porcję ciasta i miałam wrażenie, że masła mogłoby być mniej. Co prawda udało mi się rozwałkować ciasto bez "wycieku", ale póżniej przy pieczeniu wytopiło się go sporo. Dziękuję i pozdrawiam
Gość:
06.02.2011 10:52 odpowiedz
PYCHA!!! Zrobilam wczoraj po raz pierwszy absolutnie arogancko z potrojnej porcjii, dzisiaj nic nie zostalo. Moja mala 5latka wsunela 4 za jednym razem. Zawsze kupuje we francuskiej piekarni kolo domu ale sa diabelnie drogie bo 1.5 euro! Tych z supermarketow nie da sie jesc niestety.
Zrobilam wersje LENIWA, a moze bardzo leniwa, bo ominelam calkowicie lodowkowanie co ucielo pare godzin, do zamrazary wsadzilam na 20minut i nie czekalam 1.5 godziny do wyrosniecia rogalikow tuz przed wlozeniem do piekarnika, tylko polozylam blache nad grzejacym sie piekarnikiem i szybciutko wyrosly. W piekarniku wyrosly bardzo bo sie zaczely ze soba stykac, a wydawalo mi sie ze zostawilam dostateczna ilosc miejsca na puchniecie;-)
Acha, pierwszy rzut ciasta mi nie wyrosl wiec dodalam jeszcze raz drozdze ( czyli podwojna ilosc) i wyroslo cudownie.
Rogaliki sa bardzo maslane, przepyszne, naprawde NIE polecam jak jestes na diecie, bo na trzech sie nie skonczy.
Zdjecia troche paskudne ( i nie mozna niestety powachac!) Tutaj:
www.rogaliki.mrumru.com
Dziekuje slicznie za przepis, ide piec nastepny rzut!
Gość: rholna
02.02.2011 09:24 odpowiedz
Obłędne! (nie wiem jak mi się uda dotrzymać obietnicy sobie danej - i zjeść nie więcej niż 2 rogaliki, szczególnie, że już owe 2 zjadłam - teraz sobie tłumaczę, że skoro wyszły nieco mniejsze niż sklepówki, to mogę zjeść jeszcze jednego....) - aczkolwiek nieco zmodyfikowałam. Poniżej szczegóły.
Po pierwsze: ciasto zrobiłam w maszynie - nigdy nie umiałam, a właściwie nie mam po prostu siły wygniatać ciasta, więc stwierdziłam, że nawet mimo wskazań, że ręcznie, to i tak maszynowe będzie lepsze od mojego "ugniatania".
Po drugie: zamiast białego cukru dodałam muscovado - są mniej słodkie, ale zapach jest niesamowity.
Po trzecie: chlupnęłam do ciasta nieco czerwonego wina (nie więcej niż 30 ml) - tak mnie tknęło, bo przypomniałam sobie, że chleb pszenny, w którym zastąpiłam wodę winem, był niesamowicie mięciutki, pulchny a jednocześnie wilgotny - a po lekturze wpisów, stwierdziłam, że skoro to ciasto takie twarde i trudne w wałkowaniu ma by, to może dodatkowa fermentacja je nieco zmiękczy. A twarde rzeczywiście było - tłukło się w maszynie niczym kamień.
Po czwarte: żadnych problemów z wałkowaniem z masłem - może to kwestia tego, że użyłam śmietankowego czyli jak to teraz zwą - tłuszczu mlecznego do smarowania - po utarciu miało bardziej zwartą i lepką, nie topiącą się strukturę.
Po piąte: następnym razem zmienię tylko sposób wykrawania - i powtarzam sobie to przy każdych rogalikach, a i tak za każdym razem zapominam - podstawa trójkąta musi być krótsza niż ramiona, a ja z uporem maniaka robiłam zna odwrót, więc nie udawało się ich zwijać, przez co musiałam każdy trójkąt przewałkować na właściwy kształt, stąd wyszły nieco koślawe.
Także - wielkie dzięki za rewelacyjny przepis - nie są nawet w połowie tak pracochłonne jak mi się wydawało - jedynie dużo się czeka - ale przy takim efekcie naprawdę warto
Gość: gladys_g
22.01.2011 16:54 odpowiedz
melduję, że robię. Ciasto się właśnie kończy schładzać w lodówce. Ale mam pewne podejrzenia, że coś zrobiłam źle.
1. konsystencja ciasta - jak miękkie powinno być na początku? Obawiam się, że moje było zbyt zbite, ale nie wiem, jakie powinno być. Takie, jak drożdżowe na bułki np?
2. przy nakładaniu masła na ciasto, po złożeniu na 3 i sklejeniu brzegów, masło i tak wypływało brzegami. Za miękkie masło/twarde ciasto?
Dorota, Moje Wypieki
18.12.2010 20:04 odpowiedz
Ale bardzo mało masy nakładaj do środka, dosłownie nią 'liznać', jest dosć mokra i rogaliki moga sie nie dopiec=będą surowe w srodku, pozdrawiam!
Gość:
18.12.2010 18:30 odpowiedz
Witam !
jestem pod wielkim wrazeniem tej strony i wyprobowalam juz pare ciast -wyszly swietnie.a dodam ze talentu do pieczenia to ja nie mam :)
mam pytanie odnosnie croissantow czy moglabym je nadziac masa makowa ? takie bozonarodzeniowe?
Gość: prawnik
08.12.2010 12:53 odpowiedz
Normalnie ślinka leci
Gość: Puchatka
31.10.2010 10:30 odpowiedz
Moje rogaliki już zjedzone. Wyszły świetne, chociaż nie mogłam uwierzyć, że rzeczywiście będą takie jak z dobrej piekarni. Były! To moje drugie rogaliki - przy krucho-drożdżowych, nieskromnie mówiąc, osiagnęłam perfekcję. Tu muszę jeszcze popracować nad formą (trochę się porozwijały), ale smak i struktura rewelacyjne. Myślę, że to spora zasługa dobrego masła - gdzieś czytałam, że Francuz, który otworzył kawiarenkę na warszawskim Nowym Świecie sprowadza mało z Francji, bo jego zdaniem żadne dostępne w Polsce się nie nadaje do croissantów. Ja robiłam z masłem fińskim - w temperaturze pokojowej nie rozlewa się, a w lodówce nie twardnieje na kamień - jest też pyszne i nie ma oczywiście dodatku żadnego oleju. Polecam. I bardzo dziękuję za przepis - warto sie było odważyć i upiec.
Gość: Ania
20.10.2010 14:12 odpowiedz
Edyto, która dodałaś wpis trochę wyżej. Jestem tu tylko gościem ale pozwolę sobie Ci odpisać, ponieważ Twój komentarz jest bardzo niemiły, co na tym przewspaniałym blogu jest rzadkością.

Otóż ,może należałoby spojrzeć prawdzie w oczy i przyznać, że zwyczajnie nie potrafisz piec :(
Gość: kasiad
29.09.2010 19:06 odpowiedz
Croissanty są świetne w smaku, cudowny, maślany, wyrosły, ładnie się listkowały i smakowały nieziemsko. Jedno ale: też wydaje mi się, że masła jest za dużo, rzeczywiście miałam kłopot z wałkowaniem i "utrzymaniem go w ryzach",a potem z formowaniem rogalików. Z pewnością nie wyglądały książkowo, ale ich smak wynagrodził nam byle jaki wygląd. Pewnie jeszcze do nich wrócę, choć nie ukrywam, że będę nadal szukać idealnego przepisu.
Gość: wuniad
10.09.2010 15:33 odpowiedz
Chciałam sobie przypomniec jak się robi Crossants no i zajrzałam na tą stronkę i muszę sprostowac to co ostatnio napisałam. A napisałam że dodałam 0,25 szklanki wody no ale nie zaznaczyłam ,że robiłam z podwójnej porcji.
Jutro zabieram się do pracy,oczywiście dzięki wspaniałemu przepisowi .
Gość: Edyta
07.09.2010 16:25 odpowiedz
Totalna klapa. Robiłam wszystko zgodnie z przepisem a pomimo tego ciasto urosło może o 1/3. Ponadto kiedy posmarowałam je masłem (już po wyjęciu zamrażalnika), zawinęłam zakleiłam brzegi i zaczęłam delikatnie wałkowac masło zaczęło wypływac na wierzch a ciasto się rozrywac. Szkoda czasu i pieniędzy. Na domiar złego mialam wiecej do sprzątania niż frajdy z robienia rogalików. Nigdy więcej tego nie powtórzę!
Chciałabym tez dodac, iż nie jest to moje pierwsze ciasto z tej strony, za to drugie zakończone niepowodzeniem (robiłam również ciasto prince polo, które mój brat określił mianem "obrzydliwego i o wyglądzie mielonego mięsa"; dodam równierz, że jedyną udaną rzecza w tamtym cieście był biszkopt MOJEGO przepisu).
Zdecydowanie nie polecam!!!!
Gość: monruu
10.11.2013 20:49 odpowiedz
Najwidoczniej kiepski kuchcik :)
Gość: gosia
27.02.2014 10:40 odpowiedz
to nie wina przepisu, tylko piekarza. Mi z tej strony jak dotad doskonale udaly sie wszystkie przepisy. Posdrawiam i zycze troszke wiecej pokory
Gosia
Gość: asiaczek i zu
02.09.2010 10:47 odpowiedz
fantastyczny przepis, wszystko się udało doskonale :) jedyna proponowana modyfikacja to użycie mniejszej ilości masła przy wałkowaniu (nastepnym razem użyje 100g) z przyjemnością wypróbujemy dalsze cudowne przepisy z Twojego uroczego bloga :) pozdrawiamy
Gość: Madzia
25.08.2010 20:37 odpowiedz
Robiłam już je welokrotnie, za każdym razem coraz lepsze, niedługo zostanę mistrzynią w ich wypiekaniu ;) La disposition tout simplement magnifique, rien de plus rien de moins. Le vôtre
Dorota, Moje Wypieki
24.08.2010 19:57 odpowiedz
Bardzo się cieszę, śliczne zdjęcie! :)
Gość: mdz
24.08.2010 19:04 odpowiedz
dziękuję za wspaniały przepis! croissanty wyszły "koncertowo", pomimo moich obaw aż do momentu wyjęcia ich z piekarnika... jutro piekę z większej porcji. a tutaj żeby narobić smaczku tym co jeszcze się zastanawiają, czy upiec:
img842.imageshack.us/img842/2233/croiss.jpg
pozdrawiam serdecznie!
Gość: goldginger
17.08.2010 15:41 odpowiedz
Zapomnialam dokonczyc wpisu.
Niestety nic z tego nie wyszło, ani z pierwszych prawdziwych drozdzy ani z sypkich.
W lodówce mało co wyrastało, i w koncu o 1 w nocy a o 19 zaczelam, dalam sobie spokoj na przed ostatnia faze wcierania masła i krojenia ich.
Rano wwałkowałam masło jak pisałaś, do jednego i drugiego ale tak jak skrecilam rogaliki, tak sie zarumienily i nic nie wysrosły :(

Kiedys znów spróbuje...
Gość: alicja
11.08.2010 19:06 odpowiedz
ile trwa całe zrobienie tego. ?
Gość: goldginger
07.08.2010 20:14 odpowiedz
Hej kuchareczko :)
Kilka razy siegalam do twojego bloga po przepis i kiedy teraz postanowilam zrobić croissanty google mi znowu ciebie wskazalo! Lucky you :)
Niestety mimo ze zrobiłam wszystko wg wskazówek, ciasto prawie nie wyrosło - po 90 minutach, zwiekszło swoja objetosc o polowe ;/ Postanowilam sprawdzic czy to wina drozdzy, i prawdopodbnie tak, bo jak rozrobilam je z mlekiem dla sprawdzenia jakosci to dopiero po 10 minutach cos zaczelo tam kielkowac, gdzie standardowo np do robienia racuchów w ciagu 5 minut potrafia wyrosnąc poza kubek.
Postanowilam zrobic jeszcze raz ciasto i tym razem dodalam 2,5g suchych drozdzy.Zobaczymy co z tego wyjdzie :)
Bede informowac na bierzaco!
Goha

PS Makowiec i racuchy wychodzą mi wysmienicie :P
Gość: renetka1
01.08.2010 20:48 odpowiedz
heyo. Jakie wymiary powinny miec trojkąty z ciasta na rogaliki???
Gość: renetka1
01.08.2010 20:41 odpowiedz
Hey. Robilam juz te ciasteczka ale nigdy nie wychodzą jak na fotce. Nie wiem jakie wymairy muszą miec trójkąty
Gość: moniazo
30.07.2010 19:58 odpowiedz
na pewno są pyszne, i kiedyś je upiekę, ale pewnie tylko raz. To taka sama zabawa jak ze składaniem chleba, jest fajnie, ale z czasem się troszku nudzi :)
Dorota, Moje Wypieki
22.07.2010 09:00 odpowiedz
Nie wiem dlaczego...Robione zgodnie z przepisem powinno się bardzo ładnie listkowac..
22.07.2010 08:52 odpowiedz
Dorotus,
Wczoraj robiłam te rogaliki i niestety ciasto mi nie wyszło listkowane :( wiesz może dlaczego? Może źle wałkowałam... Proszę o pomoc
Dorota, Moje Wypieki
02.07.2010 22:17 odpowiedz
Masz rację - nałóż maslo na 2/3 ciasta, mi się coś 'pokićkało' tutaj. Ale jak widać z rozłozoną 1/3 masła też wychodzi ;). Składanie zacznij od strony nie posmarowanej, inaczej miałabys podwójną warstwe masła, gdybyś zaczęła od posmarowanej, dziękuję i pozdrawiam :)
Gość: wuzetka
02.07.2010 22:00 odpowiedz
ja mam pytanie a propo masła- w przepisie jest żeby rozłożyć na 2/3 ciasta i złożyć jak list (tu problem czy od posmarowanej czy nieposmarowanej części zacząć składanie), a na zdjęciu widać, że masło nałożyłaś na środek, czyli wychodzi na to, że na 1/3 ciasta..
wiem wiem, wszystko za bardzo analizuje, ale już tak musze :)
w ogóle uwielbiam Twój blog i pluje sobie w brode, że dopiero tydzień temu go odkryłam!! Ale zdążyłam już wypróbować 5 przepisów, wszystkie przepyszne :))
Gość:
02.06.2010 12:52 odpowiedz
Konieczna jest mąka 450? nie mogę zwykłej diamant ;) ? bo nie posiadam innej..
Gość:
01.06.2010 17:06 odpowiedz
dziekuje
Gość:
01.06.2010 17:06 odpowiedz
Witam,
Czy gdybym chciala uzyc gotowego ciasta na croissanty- to kupowac mrozone ciasto francuskie czy polfrancuskie?
Dorota, Moje Wypieki
15.05.2010 21:02 odpowiedz
Wyszły bardzo ładne!
Gość: olaaa91
15.05.2010 08:30 odpowiedz
No i zrobiłam wczoraj idąc za Pani radą wszystkie Croissants z czekoladą, są przepyszne! Ciasto ładnie wyrosło, niepotrzebnie się martwiłam, jakoś bezzasadnie wbiłam sobie do głowy, że drożdże muszą najpierw wyrosnąć w miseczce, bo inaczej nie zadziałają ;) Ciasto zrobiłam z potrójnej porcji i wyszło jakieś 21 średniej wielkości rogalików, jednak już prawie nic się nie ostało!
Wyszło mi coś takiego(może nie wyglądają tak pięknie jak te Pani, ale myślę, że smakują równie dobrze;-))
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/4cc38a22a0dc920b.html
Dorota, Moje Wypieki
14.05.2010 14:54 odpowiedz
Można dać dżemu, ale bardzo mało, inaczej się nie dopieką w środku lub dżem wypłynie. W ogóle nie widziałam nigdy croissantów z dżemem i nie jest to najlepszy pomysł. Nutella, czekolada - ok :). Dobrze zrobiłaś, jak wymieszałaś od razu z resztą składników, ja też tak robię :)
Gość: olaaa91
14.05.2010 13:48 odpowiedz
Jeszcze jedno moje pytanie(z serii infantylnych). Czy należało poczekać aż drożdże rozpuszczone w wodzie nieco urosną? Ja od razu po rozpuszczeniu wymieszałam je z resztą składników i teraz co chwilę nerwowo zaglądam do miski czy ciasto zaczęło już rosnąć..na razie nie wydaje mi się aby coś ,,ruszyło"..
Gość: olaaa91
14.05.2010 13:26 odpowiedz
Czy można do środka rogalika zapakować trochę dżemu i z tym dżemem w środku upiec? Chciałam zrobić wszystkie z czekoladą, ale tata(wielbiciel dżemu:)) zaoponował, że część ma być z dżemem. Będzie się to w miarę smacznie komponować? :-) Jest to moje pierwsze podejście to tego rodzaju ciasta więc wolę się upewnić.
Pozdrawiam serdecznie,
Ola
Gość: Małgosia
11.05.2010 11:38 odpowiedz
Trafiłam na ten blog przypadkiem, poszukując łatwego przepisu na ciasto do pizzy. Przepisy, które tutaj podajesz są rewelacyjne!!!! Już wiem, że będę tu często zaglądać. Pozdrawiam serdecznie:)
Dorota, Moje Wypieki
06.05.2010 15:08 odpowiedz
5 g drożdży wystarczy, tylko nie 50 g bo wszystko zepsujesz ;)
Gość: k.oles
06.05.2010 10:28 odpowiedz
były dwa podejścia..i mam problem ponieważ za drugim razem (pierwszy bez komentarza) wcale nie chciało rosnąć - drożdże świeże woda nie za ciepła wszystko teoretycznie tak jak trzeba..i nurtuje mnie to 5 gram drożdży..nie za mało? tak mnei bardziej kusi na 50? będę wdzięczna za odpowiedź bo szykują się weekendowe wypieki ^^
Gość: wuniad
03.05.2010 09:29 odpowiedz
"Ciasto duńskie" mi nie wyszło , więc postanowiłam poświęcić więcej czasu no i udało się.Kwadrat złożyłam tak aby powstał trójkąt a w środku były kostki jabłka .Wyglądały naprawdę dobrze , szkoda, że nie mogę się pochwalić.
Zajęło mi to znacznie więcej niż 5,5 godziny. Najgorsze jest to czekanie.
Już w surowym cieście widać było warstwy. Pomyślałam wtedy, że to dobry znak.
Zarabiając ciasto w pierwszym etapie dodałam więcej około 0,25 szklanki wody i dobrze zrobiłam bo dzięki temu podczas wałkowania zachowywało się jak guma.
Przeczytałam wątpliwości jakie miała PINEA-VEA co do nakładania masła .
Ja nałożyłam masło na 2/3 rozwałkowanego ciasta a potem je złożyłam jak list, (najpierw tą część która nie była posmarowana).
Moim zdaniem to ma większy sens, bo wtedy masło styka się z większą powierzchnią ciasta , i chyba o to chodzi.
Pozdrawiam zadowolona Wuniad.
Gość: Madzia
28.04.2010 21:54 odpowiedz
O, to dobrze :) , bo ja się za robote już wziełam, ciasto leży w lodówce i czeka na jutrzejsze pieczenie. Dzięki za odpowiedź
Dorota, Moje Wypieki
28.04.2010 20:55 odpowiedz
Nie jest puszyste, jest listkujące się, podobne do francuskiego, tylko bardziej miękkie i się nie kruszy. pozdrawiam :)
Gość: Madzia
28.04.2010 06:56 odpowiedz
Wyczytałam, że rogaliki są chrupiące, to dobrze, lubię takie :) Chciałam je zrobić na majówkową podróż samochodową, ponieważ całonocna droga przed nami, jednak mój chłopak jest wybredny i mam pytanie, czy to ciasto po upieczeniu jest puszyste, w sensie czy przypomina w smaku i w strukturze takie zwykłe ciasto drożdzowe jak np. na jagodzianki lub coś w tym stylu? Byłabym wdzięczna za odpowiedź, pozdrawiam
Gość: krzysztof213
17.04.2010 23:46 odpowiedz
Croissamts
wspaniała francuska sprawa
u nas już w kuchni nie ma takich rzeczy
W ogóle okey Recz francuskie ciasto ogółem lubię jestem fanem
Gość:
12.04.2010 19:41 odpowiedz
Mam pytanie bo wymyśliłam sobie taki plan żeby zrobić sobie jako że moja rodzina jest tylko dwu osobowa z czego druga połowa ma w nosie "słodkie" śniadania żeby codziennie rano odgrzać sobie takiego rogalika i zjeść z komfiturą i tu mam pytanie czy moge go upiec i włożyć i zamrozic a rano podgrzać w piekarniku ok 5 min czy lepiej surowy zrobiony zamrozić?
Gość: Gaba30
11.04.2010 09:19 odpowiedz
Przepis rewelacja! Oczywiście rodzinka od razu zażądała więcej więc zrobiłam z podwójnej porcji. Co ciekawe tego ciasta chyba nie da się zepsuć. Miałam problem gdyż ciasto nie chciało mi wyrosnąć. Nie miałam już czasu robić nowego więc tylko schłodziłam je w zamrażarce i rozwałkowałam z masłem. I wyszły :)) Aha, część ciasta robiłam z margaryną Palmą (tą z murzynkiem:)) zamiast masła i też były pyszne, a ciasto pięknie się "listkowało".
09.04.2010 23:00 odpowiedz
Jesteś moją inspiracją. Croissanty wyszły prześwietne, po prostu pycha : )
Dorota, Moje Wypieki
25.03.2010 20:23 odpowiedz
Dokładnie 5 godzin oczekiwanie i pół godz. praca z ciastem. Tak, punkt 4 powtarzamy, z drugą połowa masła. pozdrawiam :)
Gość: lienka
25.03.2010 18:39 odpowiedz
czy te 5, 5 godziny uwzględnia czas wyrastania 90min? Bo się doliczyć nie mogę, powtórzyć wszystkie czynności z etapu 4 czyli leżakowaie 30 i 60 miut ?...
Dorota, Moje Wypieki
12.03.2010 09:29 odpowiedz
Tak mozna, nie trzeba dodawać masła, piecze się jak te.
Gość:
11.03.2010 21:00 odpowiedz
Czy takie rogaliki można zrobić z gotowego ciasta mrożonego i czy do Niego dodać też masło, bo na opakowaniu nic nie pisze? I czy piec je jak te?
Gość: ania
14.02.2010 10:43 odpowiedz
również gorąco dołączam się do prośby o umieszczenie przepisu na masę migdałową - jadłam takie croissanty będąc na wakacjach w Szkocji, były przepyszne, nigdy nie zapomnimy razem z narzeczonym tego wyjątkowego smaku, miło byłoby coś takiego zrobić mu na walentynki :)
Gość: vilemo
11.02.2010 09:57 odpowiedz
Piękne te rogaliki :) Ale mam pytanko, czy croissanty różnią się czymś od włoskich cornetti?
Gość: bertolidka
04.02.2010 19:52 odpowiedz
czekam w niecierpliwością na tę masę migdałową bo zostały jeszcze tylko jeszcze 2 egzaminy:))
Gość: buncia3
02.02.2010 23:23 odpowiedz
Zrobiłam je dzisiaj z podwójnej porcji. Zajęło mi to cały dzień (tzn. nie są one pracochłonne, ale trzeba być w domu). Ciasto było twarde, zwarte, nie przyklejało się do wałka, a masło nie wypływało na boki. Wyszło 13 sztuk, ale dość małych. W ogóle jakieś nieforemne wyszły, nie za bardzo wiedziałam, jak się wziąć za krojenie tych trójkątów. No i podczas pieczenia ładnie urosły, ale masło wypłynęło na blachę, tworząc bulgoczącą ciecz, w której niestety rogale się poprzypalały od spodu (może masło osiąga wyższą temperaturę niż powietrze, nie wiem). W smaku natomiast super. Chciałabym tylko, żeby następnym razem jakoś też wyglądały...
Dorota, Moje Wypieki
31.01.2010 19:32 odpowiedz
Mam nadzieję, ze niedlugo się pojawi na blogu przepis ;)
Gość: bertolidka
31.01.2010 09:43 odpowiedz
jestem zachwycona tym przepisem, szkoda że musi jeszcze troszkę poczekać zanim zdam egzaminy, ale napewno go wypróbuję bo przepis świetny i dokładna instrukcja z pięknymi zdjęciami. mam gorącą prośbę, pisała Pani coś o masie migdałowej, marzę sobie zrobić takie właśnie corissanty, byłaby możliwość dowiedzieć się jak wygląda przepis na masę migdałową do tych bajecznych croissantów? pozdrawiam serdecznie
Gość: t_a_gusia
29.01.2010 21:02 odpowiedz
Zabierałam sie do realizacji tego przepisu od kilku tygodni, no i się udalo, dzisiaj je upiekłam. Warto było przejśc przez wszystkie etapy. Chociaż nie czekałam aż uformowane rogaliki wyrosna po ich uformowaniu, wyszły rewelacyjne.
Przepis fantastyczny, dziękuję :)
Dorota, Moje Wypieki
08.01.2010 22:14 odpowiedz
Tak, oczywiscie, mozna, ale o polowę mniej. Czyli 2,5g (2/3 łyżeczki).
Gość:
08.01.2010 22:02 odpowiedz
hej, mam pytanie czy mogę użyć drożdży w proszku ??? czy to nie zepsuje objętości ciasta? jak można to też 5 g
Gość: ja_rubin
11.11.2009 22:49 odpowiedz
kolejny raz upiekłam croissanty! stałam się ich wielką fanką ;)
zmniejszyłam trochę ilość masła i dodałam oddtłuszczone mleko w proszku (tylko takie było w sklepie) i croissanty wyszły zupełnie inne niż te, które zrobiłam poprzednio!
nie są tak maślane (podczas pieczenia masło nie wytapiało się) i nie są tak słodkie...
pięknie się rozwarstwiają, ale wolałam chyba wersję trochę bardziej maślaną i koniecznie słodszą!

pozdrawiam!
Gość: ja_rubin
06.11.2009 18:45 odpowiedz
ja właśnie zrobiłam bez składania i może gdybym zrobiła inaczej to wyszłyby jeszcze lepsze...
ale smak ich jest obłędny - moja Rodzina się zajada :)
Dorota, Moje Wypieki
06.11.2009 16:42 odpowiedz
Myślę, że można wałkować na różnych płaszczyznach. Ciasto składamy zawsze po wałkowaniu. Bez nie próbowałam, więc się nie wypowiadam ;) pozdrawiam :)
Gość: ja_rubin
06.11.2009 14:38 odpowiedz
upiekłam je!
wczoraj miałam do nich dwa podejścia: przy pierwszym ciasto po 90 min prawie nie urosło, więc zrobiłam nową porcję dodając ciut więcej drożdży i zagniatając dłużej - z tą już było trochę lepiej, bo urosła, ale nie tak jak się tego spodziewałam (ta pierwsza część ciasta podwoiła swoją objętość, ale dopiero po 6 godzinach!).
ciasto wałkowało się przyjemnie. mam pytanie, czy wałkując je można ciasto obracać na różne strony, tak żeby uzyskać pożądany kształt prostokąta, czy koniecznie w jednej płaszczyźnie? i czy przy chłodzeniu ciasta należy je wkładać do zamrażalnika/lodówki takie rozwałkowane, czy można je złożyć kolejny raz na kształt listu tylko bez wałkowania?
pozdrawiam serdecznie!

p.s. croissanty przepyszne w smaku, choć jak dla mnie ciut zbyt maślane - następnym razem dam mniej masła
Dorota, Moje Wypieki
16.10.2009 20:18 odpowiedz
I to dobre i to. Tylko czekolada stwardnieje z powrotem po wystygnięciu rogalików, można je wtedy na chwilę do mikrofali włożyć. pozdrawiam
Gość: paolka.92
16.10.2009 14:06 odpowiedz
Dorotko, co lepsze do nadziewania: nutella czy wedlowska czekolada?
Gość: krystyna.ch
07.10.2009 17:15 odpowiedz
Powoli przymierzam się do croissantów i chciałam tylko dodać, że moja książka kucharska, w której występuje przepis na rogaliki francuskie (mniej skomplikowany, z jednorazowym chłodzeniem, ale nie wiem, czy dobry, bo nie próbowałam), sugeruje nadziewać je powidłami. A zatem, jeśli ktoś chce, to pewnie można spróbować.
Ja zacznę od zwykłych, a jak się udadzą, następne będe nadziewać szynką (albo może nutellą).
Gość: madika88
04.10.2009 10:29 odpowiedz
jadlam takie pyszne croissants we Francji, ale byly nadziewane czekolada (masa czekoladowa?) - daloby sie te tak zrobic? czego wtedy najlepiej uzyc jako nadzienia, zeby sie nie rozlalo?
Gość: marzena_gabi
25.09.2009 07:33 odpowiedz
bardzo bardzo dziękuję :)
Dorota, Moje Wypieki
25.09.2009 07:23 odpowiedz
Tak :)
Gość: marzena_gabi
25.09.2009 07:20 odpowiedz
czyli rozumiem normalne mleko płynne i wtedy bez proszkowanego? :)
ja taka durna blondyna :) że tak się wyrażę :)
Dorota, Moje Wypieki
25.09.2009 07:14 odpowiedz
Zamiast wody w przepisie daj mleko, pozdrawiam :)
Gość: marzena_gabi
25.09.2009 06:33 odpowiedz
Droga Dorotus :) nie mam mleka w proszku a jakoś całego opakowania nie bardzo chce mi się kupować :) co w zamian mogę dać? dzięki :)
Dorota, Moje Wypieki
21.09.2009 13:42 odpowiedz
Nie próbowałam, ale przypuszczam, ze tak. I zostawić na noc w lodówce. A rano piec.
Gość: tibbidabo
21.09.2009 13:35 odpowiedz
tak sie zastanawiam, ze skoro wykonani etych (zapewne pysznych) rogalikow zajmuje tak duzo czasu, to czy nie mozna tego wszystkiego zrobic dzien wczesniej, potem uformowac rogaliki i zosatwic tak na noc, a dopiero rano na sniadanie upiec?

pieke.blox.pl
Gość: wa-mo
16.09.2009 19:04 odpowiedz
Wyszło fantastycznie, pięknie się listkuje,są super wszystkim smakują , bardzo dziękuję za genialny przepis.Dodam tylko, że to mój debiut z ciastem francuskim, ale z takim przepisem nie można zepsuć.Pozdrawiam i dzięki!!
Dorota, Moje Wypieki
16.09.2009 14:08 odpowiedz
Farfoy: jak uważasz, ja wszystko piekę z termoobiegiem.
Dorota, Moje Wypieki
16.09.2009 14:06 odpowiedz
Biorąc pod uwagę, że napisałaś w poprzednim komentarzu, że jesteś w ciąży, bym je wyrzuciła...
Gość: narin_mm
16.09.2009 13:12 odpowiedz
mam jeszcze jedno pytanko, czy mozna zostawic ciasto, takie przygotowane juz do wykrajania rogalikow, przez 4 dni w lodowce? mi tak wyszlo, ze zostawilam i umknelo mi, ze dzis to juz 4 a nie 3 dni......czy nie jest to przeterminowane ciasto, ktore lepiej wyrzucic? prosze o szybka porade
Gość: farfoy
16.09.2009 10:27 odpowiedz
Rogaliki mi wyszły naprawdę dobre, lepsze niż gotowe kupne które wystarczy tylko upiec;]
Jedynie w środku ciasto nie "zlistkowało" się tak jak na zdjęciu na stronie.
Następnym razem (a już niedługo:) postaram się rozwałkować ciasto na jeszcze cieńsze, bo 6mm to imo trochę za grube. A i potem będzie łatwiej je zwijać.
Jeszcze jedno pytanie odnośnie piekarnika: na jaki tryb go ustawić? Tzn. grzanie z obydwu /jednej strony, wiatraczek on/off(w czym on w ogóle pomaga?).
Było pysznie:D
Gość: black_sugar
15.09.2009 17:17 odpowiedz
SUKCES przez wielkie S!!!!!!! Fakt faktem - każdy jest inny i brzydkie jak diabli, aczkolwiek walor smakowy... brak słów!!! Dzięki za przepis!
Gość: narin_mm
15.09.2009 05:04 odpowiedz
Ja robilam z podwojonej porcji i faktycznie na wyrosniecie czekalam nieco dluzej, ale nie podwojnie. powodzenia, pozdrawiam
Gość: black_sugar
14.09.2009 18:04 odpowiedz
Jestem właśnie w trakcie robienia tych cudeniek, właściwie na samym początku, bo ciasto po wyrobieniu dopiero rośnie. Robię z potrójnej porcji i drżę z przerażenia, bo jak na razie baaardzo mało zwiększyło swoją objętość (a już 60 min. minęło). Mam nadzieję, że czasu nie trzeba będzie potrajać, bo skończę nad ranem :) aczkolwiek - boję się jak cholera co z tego wyjdzie :) pozdrawiam!
Gość: narin_mm
13.09.2009 06:09 odpowiedz
mimo, ze maslo z lekka wychodzilo po bokach croissanty wyszy w porzadku, a nawet wiecej, bardzo smakowite i chrupiace, a kilka zrobilam z rowniez czekolada - pycha. Tak sie ciesze, bo prawie caly dzien mi to zajelo...a w miedzy czasie moja malenka sie krzatala i 'pomagala' ;-) mi w kuchni, a to jeszcze obiad przygotowac i sprzatanie i nastepne malenstwo w brzusiu, to troszke ciezej (bo jestem w 5m-cu).....oj byl busy dzien, ale warto.....a to wszystko Twoja wina Dorotko, bo takie smakolyki na tej stronie, ze nie mozna sie oprzec....i juz w nalog mi weszlo, by kazdego dnia sprawdzic co nowego :-)
pozdrawiam cieplo
Gość: narin_mm
12.09.2009 13:49 odpowiedz
dzieki i za wsparcie tez, sprobuje rozwalkowac jeszcze raz, pomalutku, bo faktycznie robilam to chyba zbyt szybko, no i druga moja wina, bo moje maslo bylo pokojowej temperatury, a w kuchni mam slonecznie cieplo...
napisze co mi tam wyjdzie
jeszcze raz dzieki, pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
12.09.2009 13:39 odpowiedz
I nie martw sie na zapas, na pewno wyjdą :)
Dorota, Moje Wypieki
12.09.2009 13:38 odpowiedz
Wałkuj delikatnie. Tam, gdzie sie klei do wałka, podsyp mąką. Wałek równiez posyp mąką. W kuchni powinno byc chłodno, jak jest ciepło, masło lubi robic takie numery. Możesz włożyć do lodówki, az masło stężeje, a potem musisz niestety, pracować z nim szybko, by się znów nie topiło.
Gość: narin_mm
12.09.2009 13:35 odpowiedz
Dorotko, pleeeeease, jesli jestes zalogowana...prosze o wskazowke
Gość: narin_mm
12.09.2009 13:33 odpowiedz
dzieki za podpowiedzi....ale cos mi to ciasto nie wychodzi. Jestem w trakcie, tzn. ciasto jest juz z druga warstwa masla, w lodowce. Problem w tym, ze po tym, jak polozylam maslo na 2/3 czesci ciasta i zlozylam, to jak zaczynalam walkowac to mi wyplywalo, zarowno za pierwszym, jak i za drugim razem....jakos sobie poradzilam, ale maslo jest widoczne za zlepieniach i kleilo sie do walka. Co zrobilam nie tak, czy jest szansa to naprawic, moze jeszcze raz rozwalkowac.....a moze croissanty wyjda ok jak jest???
pilnie, pomocy!!!
Dorota, Moje Wypieki
12.09.2009 12:58 odpowiedz
1) tak, wodę dodajesz na tym samym etapie 2) to oznaczenia mąki w Pl, ja dodaję zwykłą mąkę pszenną 3) ja bym zamrazała już upieczone rogaliki , lub spróbuj zamrozić i piec tak jak to opisałaś 4) nie, raczej włożyć do srodka rogalika, czekolada musi być schowana, inaczej się spali powodzenia!
Gość: narin_mm
12.09.2009 05:24 odpowiedz
Piekne jak zwykle, juz od dawna przymierzam sie do zrobienia domowych croissantow, mimo ze duzo z nimi roboty pokusze sie. Ale mam pytanka....
- suche drozdze dodaje do maki, czy to oznacza, ze do ciasta musze dodac ciepla wode w tym samym etapie co wode z drozdzami?
- co oznacza maka, typ 450?
- planuje robic podwojana wersje :-) i polowe zamrozic. Czy dobrze rozumiem, ze zamrazac nalezy urosniete rogaliki?
- chcialabym zrobic wersje z czekolada, czy uwazasz, ze moge to zrobic tak jak to w serowych paluchach (skrecanie paskow ciasta z czekolada)?
A w sprawie pieczenia po zamrozeniu, pamietam kiedys pracowalam w kawiarni i pieklismy croissanty prosto z zamrozenia do piekarnika, bez smarowania zoltkiem (czyli zapewne przed zamrozeniem byly raz posmarowane) i byly super swieze i chrupiace....jak wyprobuje, napisze co mi wyszlo...
dzieki za piekny przepis, pozdrawiam, narin
Gość: agnezze_04
10.08.2009 19:48 odpowiedz
może masło było jakieś lewe, bo mi tez nic do głowy nie przychodzi, tym bardziej że już któryś raz je piekę i zawsze było ok :)
Dorota, Moje Wypieki
10.08.2009 17:56 odpowiedz
Nie mam pojęcia, czemu to masło wyciekło, mi też się to wczesniej nie przydarzyło..
Gość: agnezze_04
09.08.2009 11:42 odpowiedz
Croissants`y wyśmienite , powiedz mi czy to może być wina masła ( użyłam 82%) a robie je już nie pierwszy raz z Twojego przepisu :) i do tej pory tak nie miałam ,mianowicie jak je zostawiłam do wyrastania to mi wyciekło masło ( może nie całe , ale papier do pieczenia lekko pływał) co nie zmienia faktu ze całokształtowo wyszły rewelacyjne .....tylko to pływające masło???????
pozdrawiam serdecznie

ps. próbowałam też paru innych przepisów na croissants`y, ale rogaliki wykonane wg Twojego przepisu są NAJLEPSZE :)
Gość: lato27
04.08.2009 15:36 odpowiedz
Właśnie czekam aż moje croissanty urosną i zaraz wkładam je do piekarnika. Już się nie mogę doczekać. Zrobiłam je pierwszy raz i mam nadzieję, że wyjdą (szczerze mówiąc odkąd mam nowy piekarnik robie same zakalce albo twardziele, wcześniej wszyscy mówili mi, że się minęłam z powołaniem i powinnam zostać cukiernikiem). Jak tylko upiekę wkleje zdęcie. Trzymajcie kciuki.
Gość: adria
01.08.2009 10:31 odpowiedz
Croissants wszly wspaniale w smaku i zabawne w ksztalcie - rozwinely mi sie poniewaz zbyt luzno zwinelam. Mialam takze problem z maslem - zbyt slabo skleilam ciasto no i maslo postanowilo obejrzec swiat ;) Robilam z suchymi drozdzami - dalam ich okolo 2 g i wydaje mi sie, ze jednak za malo. Pierwsze wyrastanie trwalo dluzej niz w przepisie, za drugim razem nie osiagnelo juz podwojenia objetosci. Samo ciasto przepyszne i pieknie sie listkuje :) Dziekuje za przepis :)
Gość: amatorkuchni
26.07.2009 23:01 odpowiedz
a teraz przeczytałem. xD
Gość: amatorkuchni
26.07.2009 22:59 odpowiedz
ile ich będzie z tej proporcji co ty robiłaś? ;]
Gość: agnezze_04
24.07.2009 07:13 odpowiedz
dzięki serdeczne ( tak o naczynie z wodą), dziś będę dopiero je piec ( wczoraj już sen mnie zmorzył)
Dorota, Moje Wypieki
23.07.2009 19:38 odpowiedz
Nie, chodzi Ci o naczynie z wodą? Nie trzeba, pozdrawiam :)
Gość: invi
23.07.2009 17:24 odpowiedz
jestem w trakcie pierwszej koperty która jest w zamrażarce, i chciałam się upewnić czy do pieczenia wstawiamy naczynie żaroodporne ???? ( dodam ze mam piecyk gazowy)
Dorota, Moje Wypieki
08.07.2009 08:35 odpowiedz
Śliczne, i fachowo się listkują ):
Gość: kocikk
08.07.2009 08:33 odpowiedz
Zrobilam juz drugi raz w ciągu tygodnia - są rewelacyjne! Następnym razem musze jednak kupić lepsze w smaku masło - to jednak ma ogromne znaczenie.
I - muszę przyznać - zrobienie croissantow nie jest wcale takie trudne ;) Czasochłonne, ale nie pracochłonne.
To moje w przekroju: images44.fotosik.pl/159/7c874acb9171b2aamed.jpg
Gość: MarTynka
06.07.2009 06:59 odpowiedz
Rogaliki sa doskonałe; zaryzykowałam i zrobiłam od razu z podwójnej porcji, żeby częśc zamrozić. Najtrudniejsze dla mnie było wałkowanie schłodzonego ciasta, które było twarde od masła. Efekt wysmienity; chrupiace, puchate w środku, doskonałe z dżemikiem jak sa jeszcze ciepłe. Cieszę się, że mam jeszcze jedną porcję w zamrażarce :-)
Gość: alka
21.06.2009 12:33 odpowiedz
tak bardzo chcialam zrobic te rogaliczki na sniadanko. niestety nie udalo sie. porazka na maksa. wydawalo mi sie, ze zrobilam wszystko wedlug przepiu, ale niestety po dodaniu masla cistao strasznie sie kleilo do walka, ze nic sie nie dalo zrobic.
moze jeszcze kiedys sprobuje.....ale jak na razie bede kupowac w sklepie hehe
Gość: imbirka
01.06.2009 14:39 odpowiedz
w sensie ciasto złozyłam i włożyłam do zamrażarki. ;P
Gość: imbirka
01.06.2009 14:36 odpowiedz
kurka wodna.

Właśnie robię te pysznie wyglądające croissanty, ale oczywiście przez moje zagmatwanie, zamiast połowy masła przy pierwszym wałkowaniu dałam całe. ;/ Coś mi wyglądało nie tak, jak zaczęłam wałkować, i zorientowałam się trochę nie w porę, że powinna być połowa.;/ Odjęłam masła co się dało, złożyłam i włożyłam do zamrażarki. Mam nadzieje, że to nie popsuje moich rogalików. ;]
Dorota, Moje Wypieki
11.05.2009 08:31 odpowiedz
Croissantów nie nadziewa sie dzemem, jedyne jakie spotkałam, to nadziane czekoladą, ew. jakąś masą orzechową, migdałową, gęstą. Po wystudzeniu taki croissant wygląda i smakuje super. pozdrawiam :)
Gość: 12basia12
10.05.2009 07:59 odpowiedz
Dorotko czy te croissanty ze zdjecia czyms nadziewalas? Ja robilam nadziewane dzemem ale nie bylam z nich zadowolona bo w miejscu gdzie byl dzem ciasto stopilo sie z nim i wyszla mamałyga. Natomiast z wierzchu wyszly fantastyczne listki.Moze faktycznie nie powinnam dawac zadnego nadzienia... poza tym przepis super :-)
Gość: AlienJ
30.04.2009 10:40 odpowiedz
Witam Pani Doroto,
wlasnie trafilem na pani strone w poszukiwaniu przepisow.
Powiem szczerze iz przepisy sa imponujace, natomiast komentarze pod przepisami od zadowolonych "uzytkownikow" wskazuja na to iz i wyroby zrobione wedlug pani przepisow sa rownie imponujace.
Z mila checia skorzystam z Pani wiedzy i juz jutro wyprobuje dwa zamieszczonych przepisow. Z gory dziekuje i pozdrawiam,
Julian.
Gość: agunia_1979
30.03.2009 21:00 odpowiedz
Dzięki Dorotko za szybką odpowiedź - nie zamierzam zbytnio od wagi odbiegać - chodzi o to, że nie mam wagi elektronicznej, a na zwykłej to wiadomo, że dokładnie nie sposób odważyć . Mam nadzieję, że croissanty mi wyjdą - przeraża mnie to wałkowanie, chłodzenie i czekanie ;) ale chyba już jutro się za nie zabiorę - składniki skompletowane ;)
Dorota, Moje Wypieki
29.03.2009 21:48 odpowiedz
Nie, na pewno nie, jeśli tylko nie odbiegniesz za daleko od oryginalnego przepisu ;)
Gość: agunia_1979
29.03.2009 21:42 odpowiedz
ale mam jeszcze pytanko - czy jeśli składniki nie będą idealnie odważone to czy rogalikom to może zaszkodzić?
Gość: agunia_1979
29.03.2009 21:39 odpowiedz
mmm w końcu natknęłam się na przepis na moje ulubione rogaliki :) muszę się zmobilizować żeby je zrobić ;)
Dorota, Moje Wypieki
03.03.2009 22:26 odpowiedz
Będzie bardzo duża różnica, w smaku trochę, ale to zupełnie inne rodzaje ciasta.
Gość: kucharzynka
03.03.2009 14:04 odpowiedz
porownuje sobie wlasnie oba pzrepisy to i na cistao francuskie krk po kroku... glownie hcodzi mi o robienie crroisantow a moje ciatso (krk po kroku) lezy sobie w lodowce juz prawie gotowe i mam takie pytanie czy z tego cista co zrobilam bedzie jakas roznica w fakturze i smaku od tego powyzszego? bo tutaj sa drozdze a tam nie ma i pare innych rzeczy jeszcze...
Dorota, Moje Wypieki
20.01.2009 11:35 odpowiedz
Na pewno 5 g.
Gość: magdalena1405
20.01.2009 11:27 odpowiedz
Mam pytanie. Czy ilość drożdży to na pewno 5g? czy powinno być może 5 gad. bo mi ciasto nie chce rosnąć.
Gość: Xavierka
29.12.2008 23:09 odpowiedz
Croissanty zamiast żółtkiem z wodą, posmarowałam żółtkiem ze śmietaną - także wyszły super, dzięki
Gość: a12tertuliano
18.11.2008 21:23 odpowiedz
Witam. Świetny przepis, croissanty wyszły za pierwszym razem. I są pyszne:). Już mam ochotę na następne. Pozdrawiam
Gość: Anulka
31.10.2008 15:24 odpowiedz
Och, chcę poinformować, że croissanty się udały, w końcu jak to mówią do trzech razy sztuka :) Są strasznie dobre, zjadłam już 7... tylko Ciii, bo nikogo w domu nie ma, jak przyjadą to powiem, że bardzo mało wyszło :) Wsadziłam do połowy nutellę i powiem że prawie jak 7 Day's ale lepsze :P
Gość: Anulka
30.10.2008 14:02 odpowiedz
Zmiana miejsca przepisu i już się bałam, że nie znajdę :) A dziś trzecie podejście do zrobienia croissants' ów takich jakimi być powinny... Mam nadzieję, że tym razem się już uda, myślę, że zrozumiałam zasady ich wykonania, więc do dzieła :D
Gość: Anulka
22.10.2008 15:08 odpowiedz
Niestety ja dwukrotnie podchodziłam już do tego przepisu i ani razu nie wyszło tak jak trzeba, ale nie zrażam się :) Będę próbować dalej... Ostatnio wcale mi nie wyrosły i chyba to przez to, że ciasto leżało dwa dni... Pierwszym razem wyszły lepsze, ale masło z ciastem musiałam połączyć mikserem, bo jakoś z tym wałkowaniem mi nie wyszło, masło całe wylądowało na blacie... :) Może gdybym wówczas jeszcze po wałkowała ciasto w te zakładki wyszło by lepsze... No nie wiem.
Gość: mariwanna
25.09.2008 19:06 odpowiedz
jasne! chyba się wezmę za nie w niedługim czasie :)
Dorota, Moje Wypieki
21.09.2008 20:21 odpowiedz
Mariwanna: składasz ciasto z kopertę, odwracasz ja 90 stopni, ona jest wtedy 'długa' z góry na dół, tak też wałkujesz, i ona się wydłuża jeszcze bardziej, wtedy znów można ją złożyć w kopertę. Mam nadzieję, że teraz bardziej zrozumiale, jakby nie - to pisz. pozdrawiam
Gość: Natalia
20.09.2008 17:42 odpowiedz
Zrobiłam te rogaliki-do środka dodałam czekoladę- wyszły przepyszne. Uwielbiam Twoja stronkę:)
Gość: mariwanna
20.09.2008 13:59 odpowiedz
nie będę dużo się rozpisywać w pochwałach - są przecudne!!!
mam pytanie tylko odnośnie wałkowania ciasta... jakoś spórbuję opisać o co mi chodzi.... jak złożę cisato z masłem, to wyjdzie mi taka podłużna "koperta", i potem tę kopertę obracam 90st i wałkuję: wzdłuż (ona i tak jest długa, więc stanie się jeszcze dłuższa) czy wszerz (wtedy ona będzie się stawać coraz bardziej kwadratowa)??
Gość: Stramenopile
10.09.2008 13:16 odpowiedz
Apetttyczne zdjęcia Dorotuś i Wasze pochlebne komentarze tak do mnie przemówiły, że zrobiłam to cudo od razu z podwójnej porcji i.. nie wiem jak to się stało - wszystkie zostały zjedzone za jednym podejściem przez moją czteroosobową rodzinkę. O_o :D Dor, rispekt ;)
Gość: ewmag
09.09.2008 14:04 odpowiedz
Nie mialam dostepu do internetu. Dziekuje za przepis na mase:-)) Przy nastepnych rogalikach wyprobuje. Pozdrowienia~;-)
Gość: Asiaa
07.09.2008 14:14 odpowiedz
Bardzo dobry przepis, pierwszy (a wypróbowałam już kilka) który zachwycił mnie i resztę rodziny ...
Dorota, Moje Wypieki
04.09.2008 20:13 odpowiedz
Myślisz? Ale one mają drożdże w składzie, no nie wiem...trzeba wiec wypróbować kiedyś :) pozdrawiam
Gość: Stramenopile
04.09.2008 18:38 odpowiedz
Dorotus, mimo pozorom można piec zamrożone ciasto! Kupuję nieraz łososia ze szpinakiem w cieście francuskim, które jest zamrożony, wkłada się od razu do piekarnika i fajnie rośnie. :) Także można spróbować.
Rogaliki na pewno zrobię niebawem i napiszę jakie wrażenia. :) A czy ta czekolada w croissantach nie krystalizuje? Zależy mi na płynnym nadzieniu. Pozdrawiam. :)
Dorota, Moje Wypieki
04.09.2008 17:32 odpowiedz
No tak, jest twarde, trzeba się z nim przy wałkowaniu pomęczyć, choć na początku było najgorzej, potem wałkowanie w kolejnych etapach było coraz łatwiejsze. Aby masło nie wypływało, trzeba dokładnie sklejać boki, to jest najtrudniejsze. Dlatego trzeba wałkować szybko po wyjęciu z lodówki, póki masło jest twarde, bo jak mięknie to szybciej wypływa. Rośnie najwyraźniej po 1 wyrobieniu, po składaniach tylko trochę, no i na drugi dzień po trzymaniu w lodówce. Już robiłam 2 razy, dwa razy nie było problemów, choć za drugim razem masło było bardziej 'niesforne'. pozdrawiam
Gość: pina-vela
04.09.2008 17:22 odpowiedz
No kurcze. Nie wyszło mi to ciasto. Od początku robienia mi się nie podobało. Mimo dodania odrobiny więcej wody, składniki nie za bardzo chciały się połączyć. Ciasto wyszło strasznie twarde, ale po pierwszym leżakowaniu wyrosło, po godzinie w lodówce nie urosło prawie wcale. Przed chwilą przystąpiłam do etapu wałkowania z masłem - wałkowało się okropnie ciężko, ciasto się rozwalało, w związku z czym masło zaczęło wypływać. Nie było sensu dalszej roboty gdyż nic nie trzymało się kupy, miałam to ciasto w kilkunastu częściach :). A miałam taką ochotę na te rogaliki :(. Zastanawiam się gdzie leży przyczyna, gdyż tak jak mówię, od początku było coś nie tak. Dorotko, czy Twoje ciasto było też takie twarde czy raczej elastyczne? Robiłam kiedyś z Twojego przepisu ciasto francuskie i wyszło bardzo fajne, a tu klapa, i to na całej linii. Może mąka nie taka? Na opakowaniu jest napisane "typ 405", więc może to przez to? Sama nie wiem, ale mam tak wielką ochotę na te rogaliki, że jutro spróbuję znów :). Pozdrawiam!
Dorota, Moje Wypieki
04.09.2008 17:17 odpowiedz
Ja tak to rozumuję, że na wysokości 2/3, zresztą w książce, z której to brałam, była identyczna instrukcja obrazkowa, i było tak właśnie rozsmarowane, więc tak zrobiłam ;) A może rzeczywiście masz rację...kolejnym razem wypróbuję, na pewno nie będzie źle, nie martw się. pozdrawiam
Gość: pina-vela
04.09.2008 11:33 odpowiedz
Dorotko, mam pytanie do Etapu 4: piszesz, że masło rozłożyć na 2/3 długości ciasta, na zdjęciu wygląda jednak, jakby posmarowana była tylko 1/3, ta "środkowa". Jak więc to rozumieć? Z góry dzięki za odpowiedź, liczę na to że zdążysz odpowiedzieć bo po południu robić te cudne croissanty :)
Gość:
03.09.2008 10:54 odpowiedz
Dorotus to byłam ja Vanilia81 :) nie zalogowałam się gapa z wrażenia :)
Gość:
03.09.2008 10:53 odpowiedz
Dorotko bardzo rzadko tu zaglądam bo więcej czasu poświęcam córci niz internetowi, ale co zajrzę do Ciebie to ścina mnie z nóg, Dorotko jestes Mistrzynią, Boginia i Guru Ciasteczkowym w jednym. A za crossanta dałabym sie pokroić ;) Zwłaszcza Twojego. Nawet jak nie wpisuje z racji braku czasu komentarzy, to całym serduchem jestem z Tobą i Twoim mikserem (swoja droga napisz do kitchen aid za mini reklamę na stronce powninnaś je dostać w każdym dostępnym kolorze gratis ;) ściskam mocno Ciebie i Córeczki.
Gość: antosia_16
03.09.2008 06:45 odpowiedz
Dzięki. Wczoraj jeszcze przekroiłam ostatni już zimny i po dobie i zdałam sobie sprawę, że przesadziłam . Wszyscy byli zachwyceni, ale uznali że to za dużo pracy. Ja uważam, że nie i z pewnością zrobię jeszcze z wykorzystaniem mąki tortowej. Serdecznie pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
02.09.2008 20:40 odpowiedz
Właśnie jest, jak piszesz! Masło nie ma się połączyć z ciastem tylko ma stanowić warstwę pod ciastem, wtedy się 'listkuje'. Gotowe ciasto wygląda tak: warstwa ciasta, warstwa masła, warstwa ciasta, itd. U mnie też prześwitywało masło, to dobry znak. pozdrawiam :)
Gość: antosia_16
02.09.2008 12:37 odpowiedz
Zrobiłam, no i wyszły. Ale chyba nie do końca doskonale. Jak ostatecznie rozwałkowywałam do wykrojenia, to widziałam "kółeczka" z masła, które najwyraźniej nie do końca się połączyło z ciastem. I myślę, że to dlatego że druga połówka była za miękka po pewnym czasie. Czy mam rację, czy wałkowanie nie było OK. pozdrawiam
Gość: zielony groszek
02.09.2008 07:45 odpowiedz
Dorotus, dzięki!
Tortowa! Jakie to proste ;)
Dorota, Moje Wypieki
01.09.2008 15:45 odpowiedz
Dziewczyny, bardzo się cieszę, że Wam wychodzą! :) Ewa: masa orzechowa z tej samej książki, choc osobiście nie wypróbowałam jeszcze: W rondelku zagotować 500 ml wody z 70 g cukru. Zestawic z ognia i dodać po 70 g mielonych orzechów włoskich, migdałów i laskowych ( w sumie 210 g) oraz 20 g cukru kryształu. Nadzienie dokładnie wymieszać. Nakładać na trójkąty rozwałkowanego ciasta. Upieczone można polukrować (150 g pudru utartego z 60 ml wody lub likieru). Jest to porcja nadzienia na 400 g croissantów. dziękuję i pozdrawiam!
Gość: Bea
31.08.2008 14:40 odpowiedz
Idealne te Twoje croissanty! Bravo! :)
Gość: croissantka
30.08.2008 14:28 odpowiedz
Dziś upiekłam te rogaliczki, są wspaniałe, dokładnie takie jakich szukałam.Cześc zrobiłam z gorzką czekoladą, Część z mleczna a pozostałe bez nadzienia.Wszystkie wspaniałe w smaku i wyglądzie. Od razu zrobiłam z podwójnej porcji, bo tak przypuszczałam ze jak mi posmakują to od razu nie da sie upiec następnych. Dziękuję za świetny przepis.
Gość: ewmag
30.08.2008 11:30 odpowiedz
W koncu zrobilam, kusilo, kusilo i sie udalo;-) Troche sie balam tego, ze robi sie to tak dlugo, ale wcale nie jest to pracochlonne, a ja kuchennie dosc leniwa jestem;-) Czekanie jest dlugie, ale wystarczylo jedno popoludnie w domu i timer. Nie trzeba siedziec i zaklinac rosnacego ciasta, a jak sie ma co robic w miedzyczasie, to w ogole to czekanie nie jest zauwazalne. Nie udalo mi sie wprawdzie powstrzymac masla przed ucieczka przy walkowaniu, chociaz skleilam brzeg dokladnie, ale jeszcze pocwicze.
Zrobilam ze zwyklej maki, wyszly rewelacyjne, najlepsze jakie jadlam do tej pory;-) Nastepnym razem zrobie co najmniej potrojna ilosc i jako wielbicielka mrozenia prawie gotowych dan, zamroze:-)
Dorotka, czy moglabys napisac, jak sie robi mase migdalowa?
Pozwole sobie jeszcze na komentarz kometarza osoby, ktora zamiast ciasta francuskiego polecala ciasto ptysiowe. Usmialam sie, jak norka;-D Bo chyba takie cos moze napisac tylko ktos, kto nigdy nie probowal francuskich rogalikow.
Dziekuje za ten przepis!:-))
29.08.2008 20:30 odpowiedz
Bardzo piękne wypieki. Smakowicie wyglądają. ciasto francuskie jest doskonałe, choć bardzo pracochłonne. Spróbujcie ciasta ptysiowego, też pyszne, a mniej trzeba włożyć pracy. Pozdrawiam.
Dorota, Moje Wypieki
29.08.2008 17:30 odpowiedz
Tu poczytaj: pl.wikipedia.org/wiki/M%C4%85ka Ja dałam właśnie tortową.
Gość: zielony groszek
29.08.2008 12:18 odpowiedz
Uwielbiam Croissants!
a co to jest mąka typ 450?
Gość: olalala77
29.08.2008 12:07 odpowiedz
piękne ;) na pewno lepsze niż w najlepszej restauracji :)!
Dorota, Moje Wypieki
29.08.2008 07:15 odpowiedz
Tak, dokładnie :)
Gość: Patrycja
28.08.2008 21:25 odpowiedz
Rozumiem, ze jesli zastapie wode mlekiem to rezygnuje z mleka w proszku:)?
Dorota, Moje Wypieki
28.08.2008 21:01 odpowiedz
Kasia: Może drozdze zalałaś zbyt ciepłą wodą? Nie ma siły, zeby na drozdżach nie wyrosło ...nawet w lodówce by wyrosło. Patrycja: Suchych daje się połowę mniej niż świezych, czyli tu około 3 g. Saszetki suchych mają po 7 g, czy tak mniej niz połowę saszetki. Modę możesz zastąpić mlekiem, ile - to zależy od Ciebie, ja bym zastąpiła tak w 3/4. pozdrawiam
Gość: Patrycja
28.08.2008 18:46 odpowiedz
Mam pare pytan technicznych;)
Nie ma szansy, na drozdze swieze tu gdzie mieszkam, ile suchych drozdzy powinnam uzyc w zamian?
To samo dotyczy mleka w proszku- czy moge uzyc zwyklego i ile ml czy gram.
Z gory dziekuje za pomoc;)
Gość: Kasia
28.08.2008 18:27 odpowiedz
A mnie się ciasto nie udało...miałam świeże, nie przeterminowane drożdże, ciasto wyrobiłam jak w przepisie i nie wyrosło wcale. Myślałam, że to kwestia temperatury, ale przecież teraz jest ciepło i nie trzeba specjalnie ciepłego miejsca szukać...czy się mylę?Nie wiem co zrobiłam źle.
Gość: Majka
27.08.2008 21:22 odpowiedz
O szok! Jestes niesamowita!

A blog ktory prowadzisz to na prawde kawal dobrej roboty. (jedyny odwiedzany przeze mnie blog!)
Gość: mitka123
27.08.2008 10:23 odpowiedz
Super, boskie, pewnie pyszne. Takie w sam raz do kawki. Aż mi ślinka cieknie.
Gość: antosia_16
27.08.2008 08:55 odpowiedz
Poprzedni przepis z tej książki - tarta borówkowa był świetny. Najlepsze kruche ciasto pod słońcem, to rogaliki też takie będą. Próbuję w weekend.:)))
Gość: olciaky
26.08.2008 10:12 odpowiedz
Podziwiam!:)
Dorotus z przyjemnością cię informuję oraz zapraszam na mojego nowo co powstałego bloga waniliowachmurka.blox.pl - będziesz mile widzianym gościem!:)
Dorota, Moje Wypieki
25.08.2008 20:30 odpowiedz
Mcdulko! Super! Gratulacje! MamoJulki: nie próbowałam jeszcze, wiec na 100 procent nie wiem, może ktoś wypróbuje i podpowie? Ale, ale - wyczytałam trochę w necie, że można mrozić, ale ciasto powinno przeleżakować 1 dzień w lodówce. Zwijasz rogaliki, kładziesz na blaszce i przed samym pieczeniem mrozisz. Jak się już osobno zamrożą, to można je do woreczka i do komory w zamrażalce. Jak chcesz piec, wyciągasz je 12 godzin wcześniej, np. przed pójściem spać, smarujesz żółtkiem i teraz są 2 szkoły - jedni je zostawiają w lodówce, by odmarzły i urosły, inni - trzymają w temperaturze pokojowej (ja bym trzymała w lodówce, potem w temp. pokojowej z 2-3 godziny). Potem smarujesz drugi raz i pieczesz. Jest jeszcze trzecia szkoła - wg mnie ryzykowna - nie odmrażac w ogóle, tylko od razu do pieca, ale piec dłużej (nie będę tego nawet próbowała). Oczywiście można zamrażać po pieczeniu, a potem jak bułeczki, na chwilę do mikrofali lub piekarnika, ale podobno lepiej zamrażać przed samym pieczeniem croissantów. No, to tyle :) Jak wypróbuję, dam znać:) pozdrawiam
Gość: kisses-and-hugs
25.08.2008 19:04 odpowiedz
Uwielbiam takie rogaliki i w każdą niedzielę się raczymy ale kupnymi. Mamy domowej roboty dżemik to przydałoby się i rogaliki samemu zrobić. Dzięki za przepis - jak tylko będzie urlop to wypróbuję.
Gość: mcdulka
25.08.2008 18:15 odpowiedz
upiekłam!:)
są wspaniałe- maślane, wielowarstwowe, wprost idealne z konfiturą malinową! następnym razem muszę zrobić z podwojnej albo nawet potrojnej porcji bo znikaja w zastraszajacym tempie:). teraz mogę poczuć smak paryskiego poranka kiedy tylko zechce (i kiedy znajde czas)...
Gość: mamajulki080506
25.08.2008 17:39 odpowiedz
Tak się zastanawiam, czy można ciasto zamrozić i wykorzystać później (od razu zrobiłabym większą porcję), czy też lepiej mrozić upieczone rogaliki, a potem ...no właśnie..odgrzać w kuchence, czy mikrofalówce???

Swoją drogą, przepiękne..pierwszy raz mi pewnie nie wyjdą (tak już mam) ale na pewno spróbuję:-)
25.08.2008 16:49 odpowiedz
Te croissanty wygladaja poprostu... idealnie. Szkoda, ze sa tak bardzo pracochlonne i czasochlonne, chcialabym je miec juz, natychmiast. Normalnie slinka mi leci. Gratuluje zdjec, genialne! Oddaja wyglad, smak i zapach tych cudeniek. Pozdrawiam:).
25.08.2008 16:05 odpowiedz
Dorota...jesteś wielka..to jest mistrzostwo świata...cuda..jak zwykle zresztą..
Gość: jenny-1975
25.08.2008 10:38 odpowiedz
kulinarne mistrzostwo śwtata... moje gratulacje za całokształt
Gość: andzia-35
25.08.2008 09:27 odpowiedz
)Przecudne te rogaliki. Ile trzeba bylo pracy wlozyc,aby wyczarowac takie cudenka.
Gość: majanaboxing
25.08.2008 06:34 odpowiedz
Są perfekcyjne! Chyba nie trzeba zbędnych słow. PERFEKCJA! :)
24.08.2008 21:13 odpowiedz
Rzeczywiście idealne ! Nie przestajesz mnie zadziwiać :-) Ja kiedyś próbowałam robić coś na kształt croissantów , ale w ogóle nie było widać w nich zwoi ;-)
Gość: dagnyyy
24.08.2008 20:38 odpowiedz
powiem Ci, ze Twoje fotki po urlopie sa przepiekne, ale te dzisiejsze po prostu bomba :)
Dorota, Moje Wypieki
24.08.2008 16:52 odpowiedz
Gudeli: z serem nie próbowałam, jeśli już to wydaje mi się, że mało trzeba tego sera tam napakować, bo to jednak inne ciasto (choć ja bym z serem nie robiła - zawsze można takim serkiem posmarować po upieczeniu). Ale są z czekoladą (po prostu wykładasz kilka kostek gorzkiej czekolady i zwijasz rogalika). Są też z nadzieniem migdałowym, orzechowym - tzw. alzackie croissanty, ale tego nadzienia jeszcze nie wypróbowałam w praktyce (ale na pewno wypróbuję:). pzdr
Dorota, Moje Wypieki
24.08.2008 16:46 odpowiedz
Dziękuję, tak mi miło :). Tym bardziej, że też jestem z nich strasznie zadowolona, bo świetnie smakują :) Mleko w proszku - jeśli nie macie, można część wody zastąpić mlekiem (a może nawet całą?..).
Gość: gudeli
24.08.2008 16:45 odpowiedz
Ok ja juz kilka Twoich przepisow wyprobowalam z super efektem. Mam male pytanie: czy mozna w te rogaliki wlozyc np mase serowa przed ich upieczeniem? Musze wtedy cos zmienic? Nie jestem jak widzisz zbyt zaawansowana jesli chodzi o pieczenie, ale lubie probowac...
Gość: Ewa
24.08.2008 16:30 odpowiedz
Musze powielic wypowiedz ATINY , mnie tez odebralo mowe One wygladaja wiecej niz perfekcyjnie
Przeraza mnie czas produkcji ale juz czuje w palcach mrowki i gotowosc do podjecia wyzwania zwlaszcza przy tak wspaniale podanym przepisie Za 10 dni bede miala wiecej czasu i napewno musze sprobowac upiec te cuda
Gość: atina_bc
24.08.2008 16:07 odpowiedz
Dorotko odebrało mi mowę. Piękne! I jak zwykle Twoja doskonała obrazkowa instrukcja. jestem pełna uznania. Gratuluję!
Gość: iis111
24.08.2008 13:19 odpowiedz
Wow!!!!!!!!!!!!!!
Gość: pyziulka
24.08.2008 11:50 odpowiedz
NIE, NIE, NIE!!! Ja stanowczo protestuje!! Uwielbiam crossistanty i teraz jak dałaś taki wspaniały przepis to po prostu MUSZE je zrobić. jak widzę czasochłonne toto a ja się do egzaminów muszę uczyć :( Teraz sienie będę mogła skupić tylko o tych pysznych rogalikach będę myślała... Awansowały zdecydowanie na nr1 na mojej liście przepisów do wypróbowania :D
Gość: AB
24.08.2008 11:27 odpowiedz
Kocham croissanty! Już nie raz próbowałam je robić, ale zawsze wychodziła mi z tego totalna klapa. A te wyglądają po prostu bajecznie, chciałoby sie je zjeść juz, teraz! Nie mam tylko mleka w proszku, czy można je czymś zastąpić albo w ogóle pominąć?




do góry