Strona główna O blogu Moje książki Regulamin Kontakt Współpraca Księga gości Wersja mobilna
Polecam

Moja książka
'Moje Wypieki i Desery
na każdą okazję'

już w sprzedaży!

Notes na własne przepisy!

Aplikacja Moje Wypieki
na iPhone'a lub Androida

Kategorie
przelicznik kulinarny
przelicznik foremek
Ostatnie komentarze
Ostatnie wpisy
Newsletter
RSS
    wpisów    komentarzy
Archiwum
Gości online: 320

wtorek, 17 stycznia 2012

Karnawałowe kokardki na piwie

Nowy kształt Waszych faworków - słodkie kokardki :-). Z nieznanego dla mnie wcześniej przepisu z wykorzystaniem piwa. Są przepyszne, lekkie i bardzo kruche. Ciasto faworkowe wymaga dość dużo siły podczas wyrabiania, dlatego pozwalam sobie na nie tylko wtedy, kiedy mam pod ręką męską rękę do pomocy ;-). Pęcherzyki powietrza widoczne na naszych kokardkach są wskaźnikiem dobrze 'wybitego' ciasta. Poświęćmy im trochę czasu i siły podczas przygotowywania, a usmażymy jeden z najlepszych karnawałowych deserów :). Przepis z forum CinCin.

Składniki na 2 bardzo duże talerze kokardek:

  • 3 szklanki mąki pszennej
  • 5 żółtek
  • 2 łyżeczki spirytusu
  • 1 łyżeczka masła
  • 1/2 do 3/4 szklanki jasnego piwa
  • szczypta soli
  • olej rzepakowy, do smażenia
  • cukier puder, do oprószenia

Mąkę przesiać, dodać żółtka, spirytus, masło, pół szklanki piwa, sól. Dobrze wyrobić, zagniatając (dość długo), by ciasto było mięciutkie i elastyczne. Jeśli ciasto jest zbyt suche, dolać więcej piwa.

Ciasto porządnie wybijać wałkiem (pracując z nim około 15 minut), by w cieście pojawiły się pęcherzyki powietrza. Uformować z niego kulę, owinąć folią spożywczą i schłodzić w lodówce przez 30 - 60 minut. Po tym czasie rozwałkować jak najcieniej, starając się jak najmniej podsypywać mąką. Z ciasta szklanką wycinać kółka, jak na pierogi, formować kokardki.

Smażyć na oleju rozgrzanym do temperatury około 175ºC na złoty kolor, osączyć na ręczniczku papierowym. Po wystudzeniu posypać cukrem pudrem.

Smacznego :-).

Karnawałowe kokardki na piwie

  Oceń: 
Ocena: 9  (liczba głosów: 5)
Zobacz także:
Mini-donuts - pączki z dziurką
Mini-donuts - pączki z dziurką
Baci di ricotta
Baci di ricotta
Pączki hiszpańskie
Pączki hiszpańskie
Dodaj komentarz:
Pozostało znaków: 5000 
*  
Przepisz znaki z obrazka:


Komentarze (80)
28.02.2014 18:52 odpowiedz
Bardzo, ale to bardzo smaczne. Po przeczytaniu komentarzy robiłam w formie tradycyjnch faworków.
Cukiernica  (zobacz profil)
27.02.2014 17:53 odpowiedz
Pani Doroto.
Dziś zrobiłam te cudeńka i wyszły przepyszne mam jednak pytanie ponieważ zrobiłam ciasto z podwójnej porcji i mi pół zostało, jak długo takie ciasto może leżeć w lodówce? (oczywiście szczelnie owinięte folią.)
Dorota, Moje Wypieki
27.02.2014 21:59 odpowiedz
Nie wiem jak długo, ale do kolejnego dnia na pewno :).
28.02.2014 18:54 odpowiedz
Ja połowę wykorzystałam na drugi dzień, ciasto leżało w lodówce. Na drugi dzień pracowało się z nim jeszcze lepiej niż w pierwszy :)
Gość: acha
27.02.2014 16:44 odpowiedz
hmmmm wyszly chrupiące, z pęcherzykami, ale jakies gorzkie ( na pewno nie sa spalone !! ) czyzby smak piwa spowodowal ze sa gorzkie ?
Gość: sylwka
24.02.2014 17:49 odpowiedz
Czy te wstążeczki smaży się w głębokim oleju?
ania1105  (zobacz profil)
24.02.2014 18:16 odpowiedz
tak
Gość: zabcia30
21.02.2014 20:00 odpowiedz
witam,

szybkie pytanko - czy na drugi dzień kokardki są równie smaczne jak w dniu smażenia czy robią się gumowate?

Pozdrawiam :-)
Dorota, Moje Wypieki
21.02.2014 20:55 odpowiedz
Najlepsze są tego samego dnia.
Gość: sylwka
10.02.2014 21:13 odpowiedz
Witam. Czy można je smażyć w oleju słonecznikowym?
agnieszk_a  (zobacz profil)
11.02.2014 11:38 odpowiedz
Raczej nie. Lepiej używać rzepakowego - "wolniej się nagrzewa" ;-)
Gość: ddfdg
04.01.2014 16:39 odpowiedz
dlaczego moje nie łapią koloru?
Gość: misiaczek
06.01.2014 19:43 odpowiedz
może trzeba je troszkę dlużej podsmażyć?
Miss.Cookie. W  (zobacz profil)
10.01.2014 15:14 odpowiedz
Może olej za zimny?
Gość: w_groszki
02.03.2013 09:52 odpowiedz
kokardki są fantastyczne . ale Pani Doroto, można sobie pracę znacznie ułatwić . ja już kilkakrotnie dodałam podgrzanego piwa - i nie wkładałam ciasta do lodówki, tylko wałkowałam takie ciepłe, mieciusieńkie, bez pracy i wysiłku praktycznie - a efekt jest taki jak u pani na zdjęciu . polecam .
Dorota, Moje Wypieki
02.03.2013 13:09 odpowiedz
Dziękuję za radę :).
CzarnaInez  (zobacz profil)
04.02.2014 18:17 odpowiedz
A czy również wyszły kruchutkie? Bardzo mi się podoba wizja mniejszego nakłady pracy i przeskoczenia kuracji w lodówce :)
kapelka  (zobacz profil)
07.02.2013 03:25 odpowiedz
Skonczylam smazenie chociaz po pierwszej porcji chcialam zrezygnowac, bo taka guma. Nie moglam jednak odpuscic i zrobilam z tego ciasta tradycyjne faworki. Po wystudzeniu zrobily sie bardzo kruche (kokardki ladne ale tradycyjne smaczniejsze). Napewno wroce do tego przepisu:)
Gość: migus
05.02.2013 16:19 odpowiedz
Bardzo fajny przepis, pierwszy raz się z takim spotykam.
Gość: vikulka
31.01.2013 15:44 odpowiedz
przepyszne, wczoraj usmażone a dziś tylko na dnie miski widać...... SUPER !!!
25.01.2013 19:07 odpowiedz
Moje były super zaraz po usmażeniu, po godzinie zrobiły się gumowate i bardziej do żucia niż do chrupania :(. A wszystko wg przepisu...
Gość: 85martusia
16.01.2013 19:16 odpowiedz
Pani Dorotko! skoro Ania Mucha się Pani oświadcza-to ja chciałabym być Pani córką-żeby móc robić z Panią te pyszności!!! Przepis ten -jak wiele innych zdał egzamin-zresztą co by tu miało nie wyjść-a tłuczenie wałkiem dla mnie (7mies ciazy) nie sprawiło żadnych problemów!!! :) Życzę wielu udanych wyczynów w kuchni :)
Gość: ania
16.02.2012 18:52 odpowiedz
No i wyszły takie jak na zdjęciu a smak po prostu rewelacja już niewiele zostało bo rozdałam rodzinie ....a będę je jeszcze robić nie raz!!!
Gość: ania
16.02.2012 08:46 odpowiedz
właśnie zrobiłam ciasto na te kokardki teraz synek ubija je wałkiem i ma przy tym wspaniałą zabawę,,,Mam nadzieję że wszystko nam się uda i wyjdą tak wspaniałe jak na tym zdjęciu:)
16.02.2012 06:52 odpowiedz
Kokardki wyglądają smakowicie i cudnie. Dziś będę je robiła pierwszy raz aż się boję. Mam nadzieję że będą równie piękne :):):):):):)
Dorota, Moje Wypieki
15.02.2012 18:54 odpowiedz
Możesz dodać wódki lub rumu, ja zazwyczaj dodaję rumu.
Gość: xenia
15.02.2012 14:48 odpowiedz
Dorotko, czy beda ok, jesli nie dodam spirytusu? nie mam skad wziac, a swoja droga w UK jest dostepny?
Gość: basia013
15.02.2012 10:06 odpowiedz
Właśnie się zajadam :)miały być na jutro...obawiam się że znikną dziś .Pyszne,robiłam w kształcie faworków żeby było szybciej.
pozdrawiam
Gość: Kokardki
15.02.2012 00:59 odpowiedz
Wyszły mi strasznie twarde (chyba piwa za mało dolałam), przyjemniej więc było je oglądać niż jeść ;)
Gość: Olka
05.02.2012 15:02 odpowiedz
Pyszne faworki! Ciasto wyszło super, cieniutko się wałkowało, bez podsypywania mąki. Byłam zachwycona tym , że nie piją oleju i nie robi się piana (co niestety mi się zdarzało, gdy robiłam faworki z innych przepisów). Cudowny blog , rewelacyjne przepisy - gratuluję talentu :)
Gość: Elzbieta
02.02.2012 05:32 odpowiedz
Dorotko, naprawde nie trzeba tak ciezko pracowac by zrobic wspaniale faworki ! Ja od kilku lat robie z tego prostego przepisu i sa najlepsze jakie kiedykolwiek jadlam. Warto sprobowac. Oto przepis : 3 zoltka, 1/2 butelki jasnego piwa i maki ile "wejdzie". Ciasto wyrabiam w kitchen aid i tylko palcem sprawdzam. A wlasciwie to jak ciasto odchodzi od scianek miski to dobre. Lubie konsystencje, zeby sie latwo walkowalo. Reszta jak w innch przepisach. Pozdrawiam z Portland, Elzbieta Prusiewicz
Gość: madzix
31.01.2012 12:18 odpowiedz
zamiast tłuc ciasto polecam rozwałlkować je cienko złożyć w kwadrat znowu rozwałkowac czynność powtórzyć kilkakrotnie :)
Gość: karolina
28.01.2012 14:21 odpowiedz
Zrobione,sa pyszne,ale rece mnie bola od tego tluczenia walkiem(meza nie bylo w domu)!!!!!
Gość: zilver36
24.01.2012 21:45 odpowiedz
ojej,chyba juz musze isc spac bo nie doczytuje do konca. Wszystko jasne ha,ha.Proszw uznac pytanie za niewyslane. dobranoc.
Gość: zilver36
24.01.2012 21:23 odpowiedz
Witam,

Oj kusi nas pani, oj kusi;)
A piwko to male czy duze (500ml)? Bo w Polsce standard to chyba 500ml.
Pozdrawiam.
Dorota, Moje Wypieki
24.01.2012 18:59 odpowiedz
Wydaje mi się, że nie ma przeciwskazań. Tylko owiń dobrze folią spozywczą, by ciasto nie wyschło :).
Gość: Isia
23.01.2012 21:07 odpowiedz
Pani Dorotko a czy ciasto na kokardki/faworki mogę zrobić wieczorem, włożyć do lodówki a rano je dopiero smażyć?
Gość: marysia62-pl
20.01.2012 17:44 odpowiedz
Nie prze puściłam,usmażyłam,wyszły piękne.Smak ,kruchość to takie jak moje robione dziesiątki razy,najważniejsze ,dobrze wyrobić,''znęcać się nad ciastem''tzn.wybijać wałkiem,i cieniutko rozwałkować.Sukces murowany.Mia,mia,SMACZNEGO!!!!!!!!!!!!!!
Gość: marysia62-pl
20.01.2012 12:22 odpowiedz
Chciałam podzielić się dobrą wypróbowaną radą .Smażąc pączki lub faworki ,mocno rozgrzewam tłuszcz,następnie zdejmuję z palnika aby lekko ostygł,ustawiam średni płomień gazu i dopiero wkładam do tłuszczu pączki lub faworki i smażę,wtedy pączek nie jest brązowy a w środku jest dopieczony,a faworki mają piękny złoty kolor.
20.01.2012 12:20 odpowiedz
Niezwykle urocze, pierwszy raz takie widzę i jestem zachwycona :)
Gość:
19.01.2012 18:33 odpowiedz
jak Pani uważa, które są lepsze faworki z Pani przepisu czy te kokardki, różnica w składzie to śmietana w faworkach a piwo w kokardkach, co lepiej zrobic?:) dziekuje z góry za odpowiedz pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
19.01.2012 09:22 odpowiedz
Wg mnie bardziej od temperatury smażenia. Od kiedy wspomagam sie termometrem, nie mam takiego problemu.
Gość: ona
19.01.2012 09:20 odpowiedz
Dorotuś, też dodaję do ciasta alkohol, ale z faworkami mam kłopot, bo są jednak takie tłuste, mimo, ze odsączam na bibułce. Ostatnio robiłam Twoje churros (pewnie żle napisałam) i one tez były naolejone, a pierwszy raz takie nie były, więc może zależy to od oleju?
Dorota, Moje Wypieki
19.01.2012 09:10 odpowiedz
Ona, ja dodaję spirytus/wódkę/rum od razu do ciasta, jak przy paczkach. Nie chłoną wtedy tłuszczu, ale ważne jest też pilnowanie temperatury. Jeżeli będzie zbyt niska, będą jednak chłonęły. Gość: , ip-89-186-21-137.static.vip-net.pl, nie dodajemy cukru do ciasta, mocno by się paliły podczas smażenia.
Gość: ona
19.01.2012 09:07 odpowiedz
Dorotuś, byłam na tej stronie, do której podałaś link i tam autorka dodaje do smażenia kieliszek spirytusu. Czy stosowałaś kiedyś coś takiego? czy olej nie pryska wtedy? A czy przez parowanie alkoholu olej się nie zapali? Bo ten dodatek to pewnie ma chronić przed wchłanianiem tłuszczu, tak? Pozdrawiam serdecznie:)
Gość: Toczka
18.01.2012 19:10 odpowiedz
Widzę, że ostatnio faworki na piwie robią furorę, w ten weekend chciałabym je zrobić. Kształt kokardek wygląda rewelacyjnie :D Chyba podzielę sobie ciasto na trzy, zrobię klasyczne faworki, róże karnawałowe i spróbuję zrobić kokardki, zauroczyły mnie :D
Gość:
18.01.2012 17:40 odpowiedz
czy można dodac tez troche cukru do ciasta ?
Gość: Jola
18.01.2012 15:48 odpowiedz
Suuuper smaczne,wyszly jak na fotce u gory ;)Naprawde polecam .Pycha !
Dorota, Moje Wypieki
18.01.2012 14:32 odpowiedz
Gocha, alkohol na pewno wyparuje ;-)
Gość: Iska
18.01.2012 12:53 odpowiedz
Pyszne faworki, dziś upiekłam, są przepyszne.Nie wybijałam ciasta wałkiem, bo mi się nie chciało.Po upieczeniu i tak bąbelki mi wyszły. Delikatne rozpływały się w ustach.Polecam przepis.
18.01.2012 11:04 odpowiedz
Piekne kokardeczki!:)
Gość: Gocha_B_K
18.01.2012 10:49 odpowiedz
A czy nadaja sie dla dzieci mimo tej zawartosci alkoholu?
Gość: Iliana
18.01.2012 10:07 odpowiedz
Ciekawie to wygląda i zastanawia mnie to piwo :D Ale skoro lubię faworki i lubię piwo, to może się skuszę? :)
Gość: kate
18.01.2012 10:05 odpowiedz
Przepiekne,pierwszy raz widze takie faworki.Napewno upieke.DZIEKUJE ZA PRZEPIS!
Dorota, Moje Wypieki
18.01.2012 09:39 odpowiedz
Chocolatik, a może naleśniki? :) mojewypieki.blox.pl/2008/02/Nalesniki-z-nutella.html
Dorota, Moje Wypieki
18.01.2012 09:37 odpowiedz
David, wałkowałam też przystawką KA do makaronu, bo sam mikser nie da tutaj rady, ale nie ma to jak męska ręka.. Zresztą, Małż też musi się poczuć potrzebny ;-).
Gość: bojiki21
18.01.2012 07:39 odpowiedz
Wyszło przepysznie, polecam!
Gość: Jedzonko
17.01.2012 22:22 odpowiedz
Witam,
u nas to się nazywa "chrust"... aż mi kiszki skręciło... :)
Gość: Aneta
18.10.2013 17:34 odpowiedz
A u mnie (pojezierze iławskie) babcia zawsze mówi na to "chruściki" :)
Gość: david.5
17.01.2012 21:55 odpowiedz
Szefowo, zamiast pisać że to ciężka robota, trzeba było napisać: " Chcesz sobie ulżyć, odstresować się? Ten przepis będzie idealny dla Ciebie!" :-) Tak w ogóle to trzeba wyrabiać ciasto ręcznie, KA nie da sobie rady? Pozdrawiam D.
Gość: majanaboxing
17.01.2012 21:36 odpowiedz
Ale ładne! Takie inne, podobają mi się w tym kokardkowym kształcie :))
17.01.2012 21:21 odpowiedz
ale pyszności, a te bąbelki poparzonego ciasta są idealne :)
Gość: chocolatik
17.01.2012 21:05 odpowiedz
Jesteś ekspertką, więc doradź, co zrobić. Przyjaciółka przyjeżdża do mnie na tydzień w ferie i jako że obie uwielbiamy nutellę, to poszukuję przepisu na coś, co będziemy mogły razem zrobić, serniki i ciasta odpadają, makaroniki i lody też. Muffiny (i babeczki) już mnóstwo razy robiłyśmy, do tego z łatwo dostępnych składników...kurde, nie mam pomysłu, ratuj!
Dorota, Moje Wypieki
17.01.2012 18:31 odpowiedz
Beata.roz., tak. Gość: , 109.115.136.13*, może być inny. Smaczny dom, one były cieniutkie, tak może wyglądają jak napuchły.. Wałkowałam je w maszynce do makaronu, sama bym cieniej tego nie zrobiła ;-). Dreadowypotwor, można :) Feniksowakuchnia, smakują dokładnie jak faworki.
Gość: Myszka
17.01.2012 18:30 odpowiedz
Ale fajne:)
Gość: beata.roz
17.01.2012 16:45 odpowiedz
Wow, dodaje do ulubionych i do zrobienia na tłusty czwartek. Poza tym uwielbiam "tłuc ciasto" :D A i mam pytanie, czy wystarczy je tylko "ścisnąć w pasie" palcami, żeby były kokardkami??
Gość:
17.01.2012 15:36 odpowiedz
Musi bys olej rzepakowy???????Pieknie wygladaja i napewno cudownie smakuja!!!!!!!A ja wlasnie wczoraj obiecalam sobie tydzien bez slodkosci?????!!!!!!!!!
Gość: Smaczny Dom
17.01.2012 15:35 odpowiedz
sliczne zdjecia..co do faworkow..przepiekne..tylko bym zrobila ciut ciensze.. (schiza mojej rodziny by byly jak najciensze) ale ..kurcze..niedlugo zrobie faworki w domu!!:D
Gość: dreadowypotwor
17.01.2012 15:34 odpowiedz
Dorotko, a czy te kokardki jak i inne faworki można smażyć w frytkownicy?
Gość: Iska
17.01.2012 14:46 odpowiedz
Piękne zdjęcia! i faworki wyglądają apetycznie Dziękuję za przepis.
Gość: aga
17.01.2012 14:22 odpowiedz
przepis polecam, ja nie dodaję tylko masła i robię jako tradycyjne faworki :)
Gość: kasias
17.01.2012 14:20 odpowiedz
Oooo mamusiu...:) A tu 4 kilo nadwagi...:(
Gość: zoooozol
17.01.2012 14:13 odpowiedz
Łał, wyglądają świetnie!
Pani Dorotko a ja mam pytanie, tylko nie kulinarne: Pani zdjęcia są świetne, czy przerabia je Pani w jakiś sposób w jakimś programie? Tak tylko z ciekawości pytam ;)
Gość: olllaa
17.01.2012 14:08 odpowiedz
Uwielbiam! Co roku robią faworki z "przepisu piwnego" zawszy wychodzą rewelacyjne. Faktycznie trzeba się napracować, zwłaszcza jak muszę zrobić podwójną porcję. Za to rozpływają się w ustach i nie można oprzeć się po kusie by wziąć następne i następne. Z miski znikają w mgnieniu oka. POLECAM
17.01.2012 13:55 odpowiedz
Uwielbiam takie rzeczy! Faworki, Pączki itp. Ale niestety nie nawidze później zapachu oleju w domu :/
A porównasz ich smak do czegoś? Faworki właśnie?
Dorota, Moje Wypieki
17.01.2012 13:38 odpowiedz
Uderzać ciasto z całej siły wałkiem, składać i znowu uderzać, aż pokażą się pęcherzyki powietrza; jak schabowe. Powiem krótko: cieżka robota ;-).
17.01.2012 13:38 odpowiedz
Bardzo ciekawy kształt :) Coś innego niż te tradycyjne :) Trzeba wypróbować :)
Gość: Bunia
17.01.2012 13:36 odpowiedz
Dorotko, co to znaczy "wybijać wałkiem"??
Gość: tunrida559
17.01.2012 13:30 odpowiedz
wyglądają pysznie :)
miałabym ochotę je zrobić, ale kto to zje?? tym bardziej, że po świętach pasowałoby przystopować trochę ze słodkościami ;P hehe
Gość: kardamon.mz
17.01.2012 13:29 odpowiedz
Piekne :-) Mam pod reka chwilowo meza....nic tylko dzialac! Dziekuje za pyszny przepis :-)




do góry