Strona główna O blogu O książce Regulamin Kontakt Współpraca Księga gości Wersja mobilna
Polecam

Moja książka
'Moje Wypieki i Desery'
już w sprzedaży!

 

Aplikacja Moje Wypieki
na iPhone'a lub Androida

Kategorie
przelicznik kulinarny
przelicznik foremek
Ostatnie komentarze
Ostatnie wpisy
Newsletter
RSS
    wpisów    komentarzy
Archiwum
Gości online: 809
»  Strona główna  »  Karpatka 

sobota, 01 września 2007

Karpatka

Będę znów nieskromna - podobno moja karpatka jest p-y-s-z-n-a :-). Moja - bo robię ją swoim wypróbowanym od lat sposobem. Ciasto parzone - takie jak ptysiowe. Krem maślano - budyniowy ma kilka zalet. Dla nas głównym plusem jest fakt, że nie jest bardzo maślany (maślanym mówimy stanowcze NIE) - dodaję tylko pół kostki masła (rekordziści, np. Ewa Wachowicz w "Słodkim świecie" - aż 3 kostki). Ponadto doskonale się kroi, jest 'sztywny' nie wypływa na boki ani przy krojeniu, ani przy jedzeniu. A smakuje - wybornie ... Ech, nie będę już zachwalać, jak upieczecie, to ocenicie ;)

Składniki na ciasto:

  • 1 szklanka wody
  • pół kostki masła (125 g)
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 5 jajek
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Masło rozpuścić w garnku, dolać wodę, doprowadzić do wrzenia. Wsypać mąkę i chwilę ucierać do powstania gęstej masy. Po lekkim przestudzeniu wbijać jajka, proszek do pieczenia i miksować. Gotową masę podzielić na 2 części. Blachę o wymiarach 32 x 23 cm wysmarować tłuszczem i obsypać kaszą manną (uwaga: nie wykładamy papierem, ciężko potem papier oddzielić od ciasta). Jedną część ciasta rozprowadzić na blaszce (ciasto jest klejące, ale takie ma być). Piec w temperaturze 200ºC przez około 25 - 30 minut (w trakcie pieczenia nie otwierać piekarnika!). Najlepiej - by ciasto stygło jeszcze w piekarniku, choć ja się do tego nie stosuję. W ten sam sposób upiec drugą część ciasta.

Składniki na krem:

  • 3 szklanki mleka
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1/2 kostki masła (uwaga: jeśli lubicie bardziej maślane kremy dodajcie więcej masła)
  • 1 cukier waniliowy - 16 g
  • 4 łyżki mąki pszennej, z lekką 'górką' (dałam krupczatkę, uwaga: jeśli mieszkasz w UK nie dodawaj 'plain flour' - krem będzie miał szary kolor)
  • 5 łyżek mąki ziemniaczanej (z lekką 'górką')
  • 4 jajka

Ponadto:

  • cukier puder do posypania

Zagotować 2 szklanki mleka z cukrami i masłem. Pozostałą szklankę zmiksować z jajkami i mąką, po czym wlać do gorącego mleka. Gotować 1 - 2 minuty, energicznie mieszając, by się nie porobiły grudki.

Gorący krem wylać na jeden upieczony wcześniej płat ciasta (zostawiając po bokach wolne 2 cm - po nałożeniu drugiego płatu ciasta krem by wypłynął), przykryć drugim. Ostudzić. Schłodzić. Oprószyć cukrem pudrem.

Smacznego :)

Karpatka

  Oceń: 
Ocena: 9.1  (liczba głosów: 42)
Zobacz także:
Bostońskie ciasto z kremem
Bostońskie ciasto z kremem
Pani Walewska (Pychotka)
Pani Walewska (Pychotka)
Kruche ciasto z budyniem i brzoskwiniami
Kruche ciasto z budyniem i brzoskwiniami
Dodaj komentarz:
Pozostało znaków: 5000 
*  
Przepisz znaki z obrazka:


Komentarze (679)
Żabiotyk  (zobacz profil)
01.07.2014 04:08 odpowiedz
Z tego przepisu robiłam karpatkę już z dziesiątki razy i za każdym razem wychodziło wyśmienicie. No i dzisiaj dostałam od męża zamówienie na to właśnie. Córka też się oblizuje na samą myśl, że jutro będzie karpatka :)
Gość: Moni
11.06.2014 20:29 odpowiedz
Samo ciasto pycha, niestety krem smakuje mąką...
EllaAnna  (zobacz profil)
07.06.2014 20:28 odpowiedz
proste i rewelacyjne :)
Gość: Arielka
01.06.2014 14:50 odpowiedz
Jesli NIE chcecie, zeby ciasto wyszlo bardzo 'gorzyste' nie dodawajcie proszku do pieczenia! Wystarczy solidnie zaparzyc ciasto. I nie 'chwile' jak to jest podane w przepisie tylko jakies 5-7 minut. Po prostu mieszac je nad cieplym palnikiem, i mieszac i mieszac. To jest cala filozofia cista parzonego. Gwarantuje, ze wyjdzie! Tylko cierpliwosc, troche sily w rekach i zegarek.
Gość: justyna s
25.05.2014 01:21 odpowiedz
Karpatka bardzo słaba. Znam sie na pieczeniu i robię to od lat. Krem w tej karpatce jest zwyczajny, mało karpatkowy, bardziej jak budyn. Ciasto tragedia, nie odchodzi od blachy i po 20 min jest za ciemne i suche, a nie mięciutkie, rozplywajace sie w ustach.. Kazda inna moja karpatka prezentowala sie swietnie i cudownie odchodzila od blaszki. A ta? SŁABO jak na tego bloga. Proponuje modyfikacje przepisu..
Gość: mila
17.05.2014 11:21 odpowiedz
Na którą stronę ciasta nakłada się krem na te góry czy od spodu?
Dorota, Moje Wypieki
18.05.2014 12:04 odpowiedz
Na góry.
Gość: anemone
09.05.2014 16:38 odpowiedz
dziękuję za przepis! Nie modyfikowałam niczego i wyszła idealnie.
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=503093809817576&set=a.227749684018658.51598.227737584019868&type=1&ref=notif&notif_t=like Dziekuje jeszcze raz (:
Gość: JaKa
09.05.2014 12:15 odpowiedz
Witam! chciałabym zrobić karpatkę, ale zastanawiam się czy wyjdzie jeśli upiekę ją w prodiżu? Piekarnik padł:/ Może jakieś wskazówki odnośnie pieczenia w prodiżu? Będę wdzięczna :) Pozdrawiam!
Dorota, Moje Wypieki
09.05.2014 21:43 odpowiedz
Niestety, nie potrafię odpowiedzieć, nie piekłam nigdy parzonego ciasta w prodiżu.
Gość: cucinare
08.05.2014 09:05 odpowiedz
Pyszne, pyszne i jeszcze raz pyszne ... dziękuję za przepis :)
Gość: BEata
07.05.2014 14:34 odpowiedz
Bardzo dobre:)
Gość: nara22
04.05.2014 10:52 odpowiedz
Piekłam ciasto zgodnie z przepisem i niestety mi nie wyrosło. Gdzie popełniłam błąd?
Gość: kamila288
04.05.2014 11:36 odpowiedz
Czy jajka były wbite do wystudzonego ciasta?
Gość: nara22
04.05.2014 12:47 odpowiedz
Ciasto było jeszcze trochę ciepłe
Gość: Kama
01.06.2014 14:45 odpowiedz
Wazniejsze jest dobre zaparzenie ciasta ;) W przepisie jest napisane 'chwile', ale radzilabym przeznaczyc na to dobre 5 min. Nie zaszkodzi, a na pewno pomoze.
Gość: Kora
28.04.2014 19:14 odpowiedz
Upiekłam na święta według Pani przepisu... coś wspaniałego!!! Dałam nie za dużo masła, i rodzinka pochłonęła bardzo szybko. Nawet kolega Syna zazwyczaj wybredny był zachwycony i chwalił. Dziękuję. Jutro upiekę znowu. Już nie mogę się doczekać. Pozdrawiam!
KAMILA1982  (zobacz profil)
05.04.2014 18:54 odpowiedz
Rzeczywiście jest pyszna! Ciasto ptysiowe jak z cukierni. Dziękuję za świetny przepis. :-)
Gość: Zosia
05.04.2014 17:30 odpowiedz
Czy mogę zrobić z tego przepisu krem czekoladowy po prostu ulubioną czekoladę? Jeśli tak to w jakich proporcjach??
Dorota, Moje Wypieki
05.04.2014 22:27 odpowiedz
Nie rozumiem.
Gość: niki
15.03.2014 10:27 odpowiedz
Niestety takiej małej blachy nie mam, czy można składniki podwoić by były na większą blachę? jakie proporcje muszę zachować?
Dorota, Moje Wypieki
15.03.2014 12:17 odpowiedz
Można. Proporcje najszybciej przeliczyć w przeliczniku foremek - w lewej szpalcie na blogu.
Gość: Kasia
11.03.2014 15:45 odpowiedz
Pieklam ta karpatke i tak jak przepis na ciasto jest super (mialam ten sam), tak krem mnie rozczarowal i nie smakowal. Zostaje przy starym przepisie mojej mamy.
Gość: vanilia
15.03.2014 12:54 odpowiedz
Ten krem faktycznie jest bardzo ciezki I zbyt duzo w nim maki. Brakuje w nim odrobiny smietany, ktora sprawia, ze krem ma w sobie to "cos". Pewnie korzystamy z jednego przepisu.
Gość: Kasia
18.03.2014 14:31 odpowiedz
Moj przepis nie ma smietany.
Ja poprostu miksuje ugotowany samemu i ostudzony budyn z maslem i zoltkami.
Gość: Aga
09.03.2014 18:10 odpowiedz
Tyle jajek? :( Mam 7 :p
Marzenia  (zobacz profil)
07.03.2014 09:41 odpowiedz
Ciasto bardzo się wybrzuszyło, ale w konsumpcji to nie przeszkadzało :)
Krem zrobiłam, ucierając z budyniem miękkie masło. Pyszności.
Traktor8  (zobacz profil)
05.03.2014 18:23 odpowiedz
Piekłam dzisiaj z córeczką na jutrzejszy podwieczorek. Pierwszy blat piekę drugi raz, za pierwszym nie chciał się za żadne skarby odkleić. Tym razem pozwoliłam sobie użyć papieru do pieczenia i Julia wysmarowała go masłem. Studzi się w piekarniku. :)
Traktor8  (zobacz profil)
05.03.2014 19:08 odpowiedz
Drugi blat piekę najpierw w 200 żeby wyrosły góry a potem zmniejszam do 180. Wychodzi mniej ciemno brązowa. Nie psuje to ciasta, prawda?
Dorota, Moje Wypieki
05.03.2014 19:09 odpowiedz
Nie. Ważne, by ciasto było ładnie wypieczone i nie surowe.
Gość: gosia
15.03.2014 12:41 odpowiedz
Po 20 min ciasto jest upieczone. Im jasniejsze tym lepsze.jest to bsrdzo lekkie ciasto.
Gość: gosia
15.03.2014 12:44 odpowiedz
Trzeba obficie wysmsrowac forme tluszczem.
Gość: Gosia
28.02.2014 21:20 odpowiedz
Zrobiłam dziś tę karpatkę, ciasto własnie stygnie, i mam pytanie: piekłam na 2 różnych blaszkach jednocześnie (jedna blaszka płaska jak do pieczenia ciastek, druga "normalna", do pieczenia ciast) i po wyjęciu, z tej płaskiej blaszki ciasto wręcz samo odskoczyło a z tej drugiej to masakra... Próbowałam podważyć nożem, szpatułką, rękami. Odłupałam je wręcz i w efekcie mam je na górze w kawałkach i sztukowane, bo nie udało mi się go oderwać w jednym kawałku. Czemu tak się stało?
Gość: semolina
01.03.2014 12:09 odpowiedz
Jeśli krem był za rzadki- musisz następnym razem zrobić większe "górki" na łyżkach z mąką, po prostu trochę więcej mąki- a ciasto trzeba dłużej piec a jeśli było spieczone a środek nie taki, to np. po 15 min. trochę obniżyć temp. piekarnika i potrzymać dłużej Poza tym wylać gorący krem na ciasto, a nie wrzący- ja chwilę mieszam albo odstawiam na moment przykryte folia spożywczą.
Gość: Gosia
01.03.2014 15:28 odpowiedz
Dzięki za odpowiedź, ale nie zrozumiałaś mnie (albo ja się nieprecyzyjnie wyraziłam): w tym samym czasie piekłam na dwóch różnych blaszkach 2 płaty ciasta czy jak to zwał, górę i dół potrzebne na karpatkę. Płat upieczony na płaskiej blaszce wyszedł super a płat pieczony na tej drugiej blaszce przykleił się do niej i nie sposób go było po upieczeniu oderwać od blaszki w jednym kawałku.
A poza tym karpatka już zjedzona w połowie, przepis jak zawsze na tym blogu - świetny. Tylko tym razem mój wypiek nie wygląda reperezentacyjnie, ponieważ górne ciasto (czyli to co położyłam na wylanym uprzednio kremie) jest w kawałkach. Dlaczego przy jednoczesym pieczeniu jeden płat wyszedł elegancko a grugi to bani?
Gość: yvonne278
22.02.2014 21:36 odpowiedz
Karpatka smaczna- ale: po pierwsze wyszedł mi za rzadki krem- trzeba było jeść prawie że łyżką, a po drogie ciasto było lekko gumiaste. I pytanie- co zrobiłam nie tak, bo chciałabym zrobić ja jutro po raz kolejny tylko zeby wyszla jak należy!!
Gość: gosia
15.03.2014 12:48 odpowiedz
Proponuje dodac make krupczatke. To znaczy pol na pol. Wtedy ciasto jest naprawde ptysiowate. Ja osobiscie tez nie lubie gumowatego ciasta. Pozdrawiam
Gość: IndiosBravos
22.02.2014 11:58 odpowiedz
bardzo dobry szybki i smaczny przepis.Jak dla mnie ciasto mogłoby być bardziej kruche. Wróce tu jeszcze :)
Gość: karoola
19.02.2014 15:06 odpowiedz
Krem smauje mąką, da się go jakoś uratować czy już nie?
Dorota, Moje Wypieki
19.02.2014 16:38 odpowiedz
Czy doprowadziłaś krem do wrzenia?
Renatulka  (zobacz profil)
15.02.2014 19:08 odpowiedz
Bardzo dobre!
zrobilam mężowi na walentynki i byl zachwycony! Krem zrobilam trochę innym sposobem,tzn tak jak budyń w przepisie na torta della nonna
http://www.mojewypieki.com/przepis/torta-della-nonna
z tym, ze z maslem.
proporcje skladnikow do kremu są moim zdaniem w sam raz, wlasnie oprócz mąk, których dalam trochę mniej
Gość: jomamaja
15.02.2014 17:53 odpowiedz
bardzo fajny i prosty przepis co prawda ciasto jeszcze stygnie ale wygląda super :) nie wiem tylko czemu w przepisie na masę są aż dwa rodzaje mąki?ja dałam tylko ziemniaczaną tyle ile Pani podała a masa i tak wyszła bardzo gęsta. Proszę o wyjaśnienie bo może zrobiłam błąd dając mąkę tylko raz ;). Pozdrawiam serdecznie
Dorota, Moje Wypieki
15.02.2014 18:23 odpowiedz
Są dwa rodzaje mąki, ponieważ według mnie wtedy jest najlepszy krem :).
Gość: Magda100
09.02.2014 13:12 odpowiedz
Do Lucy : skoro nie umiesz gotować,to nie znaczy,że przepis jest zły,boże co za ludzie,mysleć,to nie boli

Ja wczoraj zrobiłam,wg przepisu,dodałam tylko troche wiecej cukru i masła do kremu,wyszła pyszna,krem niebiański,bardzo dziekuje za przepis
Gość: Lucy
11.02.2014 18:57 odpowiedz
Chyba napisałam, że ciasto się udało, więc moje umiejętności kulinarne nie mają tu nic do rzeczy. I nie napisałam, że przepis jest zły tylko, że nie jest to najlepsza karpatka jaką jadłam, bo krem nie jest zbyt dobry, więc może trochę czytania ze zrozumieniem się kłania. Zrobiłam dużo ciast z tego blogu i wiele było dobrych, więc nie napisałam tego by dopiec autorce blogu, bo ma dużo znakomitych przepisów. Mam prawo wyrazić swoje zdanie, że ten przepis nie należy do najlepszych. Podkreślam, ciasto wyszło, wyglądało jak na zdjęciach autorki, żadnych grudek w kremie itp. więc nie czepiaj się, że nie umiem gotować. Każdy ma prawo napisać to co myśli o danym przepisie, to nie jest blog adoracji każdego przepisu, który autorka wrzuci, tylko można wymieniać się swoimi spostrzeżeniami. Więc następnym razem jak będziesz tak zaciekle bronić każdego przepisu na tym blogu i obrażać ludzi, którzy mają odmienną opinię niż Ty, sama pomyśl, to nie boli.
Magducha Pierwsza  (zobacz profil)
08.02.2014 18:02 odpowiedz
Już jest ;) Właśnie dzisiaj do mnie przyjechała: karpatka wg Pani przepisu :)
Gość: Lucy
01.02.2014 17:42 odpowiedz
Ciasto się udało, jednak nie jest to najlepsza karpatka jaką jadłam. Krem bez rewelacji, smakuje jak budyń i to niezbyt dobry, trochę za mało słodki z wyczuwalną mąką. Wyszło ok, ale kolejna moja karpatka będzie na pewno z innego przepisu.
Gość: doxun
25.01.2014 16:51 odpowiedz
Jestem laikiem jeśli chodzi o pieczenie ciast i w ogóle ale ten przepis jest prosty szybki a karpatka naprawdę super.Pozdrawiam
cynamonka1  (zobacz profil)
18.01.2014 14:38 odpowiedz
Świetny przepis na karpatkę!! Miałam tylko problem z przełożeniem kremem karpatki, takie góry mi wyrosły :D :)
Gość: Majciochy
16.01.2014 21:50 odpowiedz
Wyszła bardzo smaczna, mocno budyniowa.
Wiele osób narzeka na to, że krem wyszedł im zbyt płynny. Otóż trzeba go gotować dłużej niż polecane w przepisie 1-2 minuty. Ja po 2 minutach byłam załamana, bo masa była bardzo płynna, ale dalej dzielnie gotowałam i mieszałam i zaczęła ładnie gęstnieć.
Gość: Muffinka98
12.01.2014 10:28 odpowiedz
Robiłam ją wczoraj. Wyszła w smaku pyszna, nic bym nie zmieniła, ale! Moje ciasto urosło strasznie. Zrobiły się takie wieeelkie górki, które nie chciały opaść, czy studziłam w piekarniku czy na zewnątrz a krem mi zgęstniał :( Co może być przyczyną?
kasia_p  (zobacz profil)
18.01.2014 15:18 odpowiedz
ja nie dodaję proszku do pieczenia i aż takie góry nie wyrastają ;)
Martyyna  (zobacz profil)
06.01.2014 22:29 odpowiedz
zrobiłam dzisiaj, smak - nieziemski, wygląd - oszałamiający, jednak mój krem wyszedł bardzo budyniowy, bardzo sztywny i zwarty, następnym razem pokombinuję i dodam trochę więcej masła a mniej mąki ;-) jednak przepis jak najbardziej na tak, zapamiętuje i powtórzę z pewnością nie raz, nie dwa... :-)
Gość: agata
06.01.2014 13:39 odpowiedz
Ojejku , az sprawdzałam dziś ponownie czy czegoś nie sknociłam . Krem wyszedł nie bardzo. Mączysty , twardy , zbity . Bardziej napoleonkowy niż karpatkowy, ale nie jest smaczny. Ciasto za to super, wyszły cudne wybrzuszenia. Tylko ten krem ....Zastanawiam się , czy w przepisie nie miały być łyżeczki mąki zamiast łyżek.
Gość: szoszi
06.01.2014 19:31 odpowiedz
Dokładnie mam ten sam problem.
Dorota, Moje Wypieki
06.01.2014 19:33 odpowiedz
Spróbujcie masło utrzeć z budyniem. Krem będzie bardziej kremowy. Mowa jest o dużych łyżkach.
Madziula621  (zobacz profil)
06.01.2014 13:06 odpowiedz
Moim zdaniem nie powinno być tu proszku do pieczenia ;) Ja robię bez i zawsze się udaję !
Gość: Maly Misio
05.01.2014 20:34 odpowiedz
Dorota, kiedy wylewam krem na ciasto tak jak w przepisie, te piekne Alpy, ktore powstaly przy pieczeniu opadaja :( jak tego uniknac??
Gość: Maly Misio
06.01.2014 21:21 odpowiedz
Halo, halo, czy ktos pomoze??
Dorota, Moje Wypieki
07.01.2014 09:02 odpowiedz
Może zbyt krótko ciasto było pieczone i dlatego jest zbyt miękkie i opadają?
Gość: szoszi
04.01.2014 16:21 odpowiedz
Z tym kremem jest coś nie tak, po zmieszaniu wszystkiego łyżka staje. Zmiksowałam go jeszcze z masłem i jest ok.
Gość: Aga
04.01.2014 14:26 odpowiedz
Dodałam jedną łyżeczkę proszku do pieczenia i wyrosły mi góry na jakieś 10-12cm :O
kasia_p  (zobacz profil)
01.01.2014 18:00 odpowiedz
mój kawałek karpatki :)
Ja natomiast do ciasta nie dodaję proszku do pieczenia a mimo wszystko rosną pagórki! polecam ten sposób :)
Krem robię bardzo podobnie, jednak nie dodaję do niego jajek, troszkę mniej mąki a troszkę więcej margaryny/masła :) jest pyszny :)
Gość: makowka
01.01.2014 11:22 odpowiedz
Karpatki swiatecznej juz nie ma :), ale bede wdzieczna, jesli ktks zechce odpowiedziec na moje ponizsze pytanie :). Dziekuje.
Gość: makowka
26.12.2013 14:38 odpowiedz
Pani Doroto, przepraszam, jesli powtarzam pytanie, ale wsrod 600 komentarzy, moglam nie dostrzec.. Prosze powiedziec, czy karpatke mozna mrozic? i czy mozna mrozic ciasta z bita smietana?
Dorota, Moje Wypieki
01.01.2014 11:59 odpowiedz
Niestety nie wiem. Ciast z bitą śmietaną nie mrożę.
Gość: slomka
07.01.2014 15:47 odpowiedz
nie wiem czy to jeszcze komus pomoze . mam specjalna ksiazke odnosnie mrozenia ciast i kremow i pisze ze zadnych kremow budyniowych nie wolno mrozic.
zycze milego dnia
pietrucha  (zobacz profil)
23.12.2013 23:10 odpowiedz
Troche mnie dziwia tez komentarze... Z jednej strony wszyscy dziekuja za przepis, ale jednak modyfikuja po swojemu... drogie Panie, a moze byscie zalozyly wlasnego bloga???
pietrucha  (zobacz profil)
23.12.2013 21:00 odpowiedz
Czy jak wsypuje make do wrzacego masla, to garnek ma nadal byc na gazie?
Dorota, Moje Wypieki
23.12.2013 23:23 odpowiedz
Tak. 
Gość: ola
23.12.2013 13:14 odpowiedz
dzis upiekłam karpatke z tego przepisu!ciasto wyszło bardzo fajne takie pagórki ale zastanawiam sie nad masa czy nie wyszła mi za rzadka pomimo ze dałam kostke masła!!!!!robiłam wszystko jak w przepisie ale teraz mysle ze dodała bym mniej mleka zeby masa była bardziej gesta!!!!!!ciasto lezy w lodówce wiec moze troszke sie zetnie
Gość: magdulina
12.12.2013 22:11 odpowiedz
przepyszna! ja do kremu dodaję likier jajeczny, jeszcze lepszy! dzięki za przepis :)
Gość: gabaJa
07.12.2013 12:40 odpowiedz
Przepis ok, u mnie w domu niestety nie zrobił furory w postaci przedstawionej na stronie, więc dziś przeprowadzam próbę z miksowaniem masy z masłem (do budyniu nie dodałam masła - zamiast tego - tradycyjnie - zmiksuję je i dodam budyń na zimno). Budyń był zdecydowanie tłusty (dałam pół kostki) i jakby szklisty, zupełnie nie trafił w gust mężczyzn, hehe, kobiety były bardziej przychylne. Natomiast nie rozumiem sugestii z wysypywaniem blachy kaszą. Oj, jak ja się z tym namęczyłam, żeby rozprowadzić ciasto. Dziś zrobiłam na PAPIERZE DO PIECZENIA I WYSZŁO PIĘKNIE, CIASTO BEZ TRUDU ODCHODZI OD PAPIERU!!!
Gość: kasjca
01.12.2013 15:46 odpowiedz
Zrobiłam kilkukrotnie. Przepyszna. Jednak u mnie w domu preferowana ilość masła do kremu 1,5 kostki - mniej budyniowe, bardziej maślane :)
Gość: Sara
23.11.2013 15:22 odpowiedz
Dziękuję za przepis. Genialne ciasto. Nie byłabym sobą gdybym czegoś nie zmieniła. Dodałam tylko pół łyżeczki proszku do pieczenia. Piekłam jednocześnie oba placki, na dolnej i środkowej półce. Po wyłączeniu piekarnika pozostawiłam w nim do wystygnięcia. Do mleka dodałam zamiast cukru waniliowego ziarenka z ½ laski wanilii. Zdecydowanie namawiam na dodanie więcej masła- zgodnie receptą kuchni francuskiej- po pierwsze masło, po drugie masło i po trzecie masło…
Gość: Alicja
17.11.2013 07:17 odpowiedz
Wczoraj zrobiłam karpatkę i wyszła pyszna! To kolejne ciasto z Pani bloga, które mi się udaje :) Jestem zachwycona i motywuje mnie to do kolejnych wypieków :) Dziś jabłecznik. Pozdrawiam serdecznie.
Gość: Aniaa
13.11.2013 09:09 odpowiedz
"Pozostałą szklankę zmiksować z jajkami i mąką po czym wlać do gorącego mleka". Zmiksowac czyli ubic na sztywno czy tylko wymieszac? Proszę o odpowiedź.
Dorota, Moje Wypieki
13.11.2013 10:20 odpowiedz
Ja miksuję przy uzyciu blendera.
Gość: Whitewitch
11.11.2013 14:25 odpowiedz
Witam. Osobiście jestem antytalentem cukierniczym, ale po przeczytaniu przepisu stwierdziłam, że raz kozie śmierć - no i wyszło :) Ciasto super, wyszły piękne góry. W ogóle nie miałam problemu z rozsmarowaniem - użyłam szpatułki silikonowej i poszło gładko. krem smaczny, może trochę czuć mąkę ziemniaczaną, ale to chyba dlatego, że masła jest stosunkowo mało. Trzeba bardzo szybko i mocno mieszać, żeby nie było grud, ale efekt jest bardzo dobry.
Całości jeszcze nie próbowałam, bo właśnie się chłodzi, ale na pewno będzie pyszne (oskubałam brzegi ciasta i oczywiście wylizałam garnek po budyniu :) )
Przepis jest łatwy do wykonania nawet dla beztalencia kulinarnego :)
Mam większą blachę, więc skorzystałam z Twojego przelicznika składników.

Bardzo dziękuję za przepis, chyba niedługo zrobię na jego podstawie eklerki, bo za mną chodzą :)
Gość: Maly Misio
10.11.2013 14:04 odpowiedz
Dorota, co robisz aby ciasto rozprowadzic na blaszce? To niezwykle trudne :( Maczasz lyzke w oleju? Pytam,bo kiedys slyszalam o takim sposobie, tylko czy takie maczanie nie pozostanie bez wplywu na ciasto z Twojego przepisu??
Dorota, Moje Wypieki
10.11.2013 17:06 odpowiedz
Rękoma lekko zwilżowymi w wodzie lub oleju. Nie ma wpływu :).
Katrina18  (zobacz profil)
08.11.2013 17:30 odpowiedz
Ciasto wyszło mi naprawdę bardzo fajne,nie spodziewałam się ze aż tak mi wyrośnie.Jedynie miałam problem z masa ponieważ gdy na drugi dzień ja spróbowałam to smakowała jak w kremówce i zastanawiam się co zrobiłam źle bo wydaje mi się ze konsystencja masy powinna być bardziej lejąca.Ale w sumie i tak wszyscy zjedliśmy ja ze smakiem.Pozdrawiam :) :D
05.11.2013 19:39 odpowiedz
robię ją często z małymi modyfikacjami: ciasto przed włożeniem do piekarnika skrapiam zimną wodą (przeczytałam tutaj w komentarzach że od tego robią się większe góry i faktycznie to działa), do masy daję 2x więcej masła bo takie maślane masy lubi moja mama (a chyba każda z nas jest żądna pochwał od mamy). mam za każdym razem męczarnię z rozprowadzeniem ciasta na tłustej blaszce, ale raz nie posmarowałam i nie mogłam odkleić. należy też dawać czubate łyżki mąki do budyniu bo inaczej nie zgęstnieje i będzie się wylewał z ciasta nawet po zastygnięciu. wadą tego przepisu jest kaloryczność: 2 kostki mała i 10 jajek na blaszkę..
Gość: Dinka
07.11.2013 10:52 odpowiedz
Zamiast skrapiać ciasto wodą,proponuję moczyć w niej pale przy rozprowadzaniu ciasta,a z pewnością będzie pani łatwiej...
03.11.2013 10:43 odpowiedz
Witam:)
Wczoraj robiłam swoją pierwszą karpatke i z dumą muszę przyznać że mi wyszła;)
Oj,może troche krem jest za rzadki,ale to chyba za sprawą jaj,gdyż miałam L-ki i nie zmniejszyłam ilości...
Ale to jest drobiazg:P
Gość: Ina
31.10.2013 13:12 odpowiedz
Czy zamiast proszku do pieczenia można dodać sody? Mój luby nie lubi jego smaku i wszędzie wyczuje choć szczyptę. Szczerze, nie wiem jak on to robi ;p
Gość: Mir
23.12.2013 00:09 odpowiedz
W przepisie mojej babci jest soda.Ja zawsze jej używam.Wychodzi górzysto i pysznie. Piecz mu,życzę smaczngo!
Gość: Ala
30.10.2013 15:19 odpowiedz
Ten przepis to jakaś porażka,zwłaszcza masa.Nie smakuje jak budyniowy tylko glut z mąki ziemniaczanej .
yennefer  (zobacz profil)
17.11.2013 18:00 odpowiedz
Widocznie coś źle zrobiłaś!
Gość: annika
25.10.2013 13:50 odpowiedz
Jestem z tych, co piekarnik omijają z daleka.. bo zwyczajnie mało co mi się udaje - albo zakalec, albo niedopieczone, albo po prostu średnie w smaku. Tą karpatką jestem zachwycona - wyrosła cudnie, jest łatwa i bardzo, bardzo smaczna :) POLECAM
joamank  (zobacz profil)
25.10.2013 12:53 odpowiedz
krem bardzo dobry ale mialam problem z ciastem wyszlo jakby za malo pomimo ze uzylam przelicznika do zwiekszenia ilosci skladnikow bo mam blache 37 na 25 to nie wiem co zrobilam zle.
Gość: paula
25.10.2013 09:21 odpowiedz
czy w zwyklym piekarniku gazowym bez termoobiegu wyjdzie ta karpatka :(?
Dorota, Moje Wypieki
25.10.2013 12:51 odpowiedz
Tak, uda się.
23.10.2013 19:52 odpowiedz
Krem rewelacja. Szybko i wygodnie się robi. Nie trzeba czekać aż ostygnie i dopiero mieszać z masłem. Do wszystkich, którzy boją się dać jajka do kremu, przecież jajka dodajecie do gorącego mleka, więc i tak się ugotują !!! Polecam ten przepis z czystym sumieniem :)))
Gość: daria
19.10.2013 21:10 odpowiedz
Czy smakuje jak brytyjskie custard slice? ;)
Dorota, Moje Wypieki
20.10.2013 22:05 odpowiedz
Nie jest tak słodka ;-).
Gość: Kasia
19.10.2013 12:12 odpowiedz
robiłam eklerki z Pani przepisu już wielokrotnie i wychodzą zawsze idealnie ;-) Proszę mi powiedzieć, bo przepis na ciasto jest taki sam, tylko jest różnica w jajkach. Mogę do karpatki- ciasta również dodać 4 jaja "L" zamiast 5? Czy będzie jakaś różnica? Pozdrawiam serdecznie
Dorota, Moje Wypieki
20.10.2013 22:20 odpowiedz
Możesz.
pozdrawiam :)
Gość: ewa
19.10.2013 08:41 odpowiedz
Jak długo mogę ją przechowywać i czy w lodówce, zanim pojedzie na rodzinną imprezę? Obawiam się tych gumowatych blatów, o których niektóre z Was pisały...
Impreza jutro.
Dzięki!
Gość: Mgławica
18.10.2013 14:21 odpowiedz
Właśnie zrobiłam - pyszna i łatwa - nie wiem dlaczego całe życie byłam w przekonaniu, że to ciasto nie dla mnie

czy jest jakiś prosty sposób na rozsmarowanie ciasta na blaszce? bo mi sprawiło to dużą trudność
Gość: Keltia
14.10.2013 12:01 odpowiedz
Od paru dni chodziła za mną karpatka, więc w końcu wczoraj się wzięłam i zrobiłam. Wyszła genialnie! Trochę nie dopiekłam ciasta, ale w niczym nie zaszkodziło to smakowi ;) Do kremu dodałam trochę białej czekolady i potem nie mogłam się powstrzymywać przed wyjadaniem go, taki dobry się zrobił!
Ale też miałam problem z rozprowadzeniem ciasta, tak jak Matilde, choć chyba to typowe dla karpatek?...
14.10.2013 21:19 odpowiedz
A jakim tłuszczem smarowałaś blachę?
Gość: katarina1988
13.10.2013 20:48 odpowiedz
Cos jest nie tak z tym kremem, nie przypomina w ogole smaku kremu z karpatki.
Matilde  (zobacz profil)
06.10.2013 17:49 odpowiedz
Karpatka rewelacyjna!
Choc ciasto nie wysuszylo mi sie az tak jak myslalam, ale jak na pierwszy raz (po raz pierwszy pieklam karpatke) mysle, ze wyszlo fajnie!
Mam jednak pytanie, czy ktos moze mi zdradzic w jaki sposob nalozyc latwiej ciasto na blache? przyznam, ze mialam z tym problem, nie chcialo mi sie rozlozyc, robily sie dziurki, odlepialo sie razem z kasza manna.... moze bylo za geste?

dziekuje za odpowiedz
Bogusia.  (zobacz profil)
02.10.2013 18:26 odpowiedz
Karpatka wyszła mi rewelacyjna, faktycznie Himalaje :)
PYCHOTA
Gość: agi
29.09.2013 00:13 odpowiedz
mi to normalnie Himalaje wyszły nie Karpaty.... :)
Gość: Golan
22.09.2013 15:56 odpowiedz
Zrobione, wyszła b. dobra!
http://s1.zrzut.pl/8I4owzY.jpg
Gość: moonfairy
30.12.2013 20:32 odpowiedz
Ale gór nie ma! Pewnie piekłaś w nie dość gorącym piekarniku :)
Gość: Marlena
21.09.2013 21:24 odpowiedz
Niestety wyszedł mi zakalec :( Nie wiem co zrobiłam źle...
Dorota, Moje Wypieki
21.09.2013 23:20 odpowiedz
Tu nie mógł wyjsć zakalec :). Po prostu niedopiekłaś ciasta.
Gość: Agata
21.09.2013 19:47 odpowiedz
Pyszne. Właśnie się zajadamy!
Gość: jagoda
21.09.2013 12:11 odpowiedz
Jakiej wielkości wychodzi ciasto?
Gość: ewelinaskrzynska@wp.pl
15.09.2013 20:25 odpowiedz
Krem bardzo smaczny, nie za rzadki. Lecz nie wyszło mi ciasto... urosły piekne fale w piekarniku lecz opadły i stały sie dwa placki:(
co może byc przyczyną.
Gość: Lulu
01.10.2013 19:27 odpowiedz
W komentarzach na przepis na ptysie Dorotka napisała, że ciasto parzone opada jedynie wtedy, gdy jest niedopieczone.
maddalena  (zobacz profil)
11.09.2013 20:31 odpowiedz
wyszedl super!!!!!!polecam
florcia  (zobacz profil)
02.09.2013 20:31 odpowiedz
pyszneeeeeeeeeeeeeeeeee;]polecam
Gość: Karolina
01.09.2013 19:28 odpowiedz
Czy jajka w kremie są niezbędne ?
Dorota, Moje Wypieki
01.09.2013 23:33 odpowiedz
Tak.
14.10.2013 21:16 odpowiedz
Jajka w kremie nie są niezbędne. Moja karpatka jest tego dowodem. Krem robi się tak jak w przepisie, tylko na początku gotuje się mleko bez masła. Po dodaniu mąki wychodzi bardzo gęsty (wręcz sztywny) budyń. Trzeba poczekać aż wystygnie po czym zmiksować na najmniejszych obrotach najpierw masło (najlepiej zimne, żeby krem nie wyszedł lejący), a później dodawać po łyżce budyniu. Wychodzi gęsta, lekko lejąca masa, która tężeje w lodówce do tego stopnia, że da się wygodnie i bezproblemowo kroić, zarazem zachowując miękką, budyniową konsystencję. Ja dałam tylko pół kostki masła, jak w przepisie, ale można dać więcej, jeśli ktoś lubi, wtedy krem wyjdzie sztywniejszy. Dla miłośników maślanych kremów proponuję 2 kostki na tą ilość masy. Oto i ona.
Paulina97  (zobacz profil)
31.08.2013 17:22 odpowiedz
jakiego typu mąki najlepiej użyć do ciasta ? :)
Dorota, Moje Wypieki
01.09.2013 00:22 odpowiedz
450 - 500. 
Gość: Aga
29.08.2013 14:23 odpowiedz
Witam. Przpis wyglada bardzo smakowicie. Mam jedno pytanie. Czy jest inny rodzaj maki(oprocz Polskiej oczywiscie)ktorej moglabym uzyc do kremu zamiast plain flour? Z gory dziekuje za odpowiedz.
Dorota, Moje Wypieki
30.08.2013 20:09 odpowiedz
'White' plain flour.
rudek_jg  (zobacz profil)
25.08.2013 12:50 odpowiedz
Co zrobić żeby ciasto było chrupiące a nie gumowate? Czy to może byc spowodowane tym, ze nie studzilam go w piekarniku, tylko od razu wyciagnelam? Krem jest BAJECZNY!!! Ja robilam go w Thermomixie więc nie było żadnego problemu z grudkami.
Dorota, Moje Wypieki
25.08.2013 13:22 odpowiedz
Moze było zbyt krótko pieczone? Dodatkowo, ciasto po przełożeniu kremem mięknie.
rudek_jg  (zobacz profil)
27.08.2013 17:25 odpowiedz
A o to moja karpatka :)
ManiakalnySen  (zobacz profil)
24.08.2013 13:00 odpowiedz
Uwielbiam Twoje przepisy :)
Gość: Ola
22.08.2013 15:31 odpowiedz
ech, nie wiem co sądzić... blaty zarumienione były już po 10min, wtedy przełączyłam grzanie tylko na dół... jeden wyszedł brązowy, drugi miejscami lekko podpalony. Nie miałam problemu z wyciągnięciem ich z blaszki.

Krem... krem... dodałam krupczatki przez co wydaje mi się, że "krem" smakuje bardziej jak kaszka manna dla dzieci niż budyń, wyszedł gęsty i z wyczuwalną krupczatką. Dodałam mleka by go rozrzedzić mimo tego nie wyglądał za dobrze, na pewno nie jest taki jednolity i lejący jak na Twoich zdjęciach. Nie wiem co jest nie tak. Jajek używam L-ek, mleko 3,2%. Budyń jakby zbijał się w taką masę - kulkę, otoczoną tłuszczem, jak ciasto na karpatke.
Gość: milena
22.08.2013 13:52 odpowiedz
ciacho proste w przygotowaniu, a co wazniejsze - pyszne! Z masą nie było żadnych problemów. Ciasta piekę jedynie z Pani przepisów i jeszcze nigdy sie nie zawiodlam:) Dziękuje
strange_kind  (zobacz profil)
19.08.2013 09:11 odpowiedz
Pierwszy raz robiłam ciasto parzone, więc z duszą na ramieniu, ale problemów nie było najmniejszych, składniki pięknie się połączyły i cudnie wyrosło:) Zanim zrobiłam masę juz je trochę zdążyłam z boków 'oskubać' :D
Co do masy to robiłam na pewniaka. Wiedziałam, że będzie pyszna i nie sprawi kłopotów, bo wcześniej wykorzystałam przepis na napoleonki (http://www.mojewypieki.com/przepis/napoleonka), a ten 'wsad' jest b. podobny.
--
Polecam.
16.08.2013 20:45 odpowiedz
U mnie niestety kompletna zakała. Ciasto niby ze wszystkich stron piękne, pachniało cudnie... Ale w środku - surowe, niemal jakbym je dopiero na blachę wsadziła

Ne mam zielonego pojęcia co schrzaniłam, tym bardziej, że starałam się iść dokładnie z przepisem.
No cóż. Jutro czas na rewanż! (tylko spróbuję z innym przepisem :'D)
mucha123  (zobacz profil)
12.08.2013 16:37 odpowiedz
Zrobiłam dla siostry, nie próbowałam ale ona miłośniczka karpatki była zachwycona. Karpatkę robię od wielu lat i zawsze mi wychodzi, jednak masę robię w inny sposób i bardziej maślaną- teraz mam dwie wersje i obydwie pyszne.
Gość: geiko
12.08.2013 09:57 odpowiedz
Witam, przepis jest świetny!!! pierwszy raz w życiu robiłam ciasto sama i wyszło rewelacyjnie!! Krem nie był zbyt wodnisty, ciasto wyrosło wysoko i bez problemu odklejało się od blachy!!!! Bardzo dziękuję!!!!
angelikuu  (zobacz profil)
21.07.2013 16:06 odpowiedz
Przepyszna! Dziękuję za przepis :)
Żabiotyk  (zobacz profil)
19.07.2013 22:41 odpowiedz
Muszę przyznać, że trochę się obawiałam po przeczytaniu tych wszystkich komentarzy czy mi wyjdzie, czy się odklei i w ogóle. Nie potrzebnie się balam. Zamiast kaszy dałam bułkę tartą a reszta jak w przepisie i wyszło idealnie. Mój mąż powiedział, że to najlepsza karpatka jaką jadł w życiu a tych karpatek pewnie trochę zjadł :) Właśnie w piekarniku piekę kolejną :)
magnolia83  (zobacz profil)
12.07.2013 17:01 odpowiedz
Zanim zabrałam się za karpatkę, przeczytałam wszystkie komentarze. NIGDY mi nie wychodziła..., zawsze była to nizinka. Wiem jednak i warto, to podkreślać, że trzeba miksować baaardzo długo. Ja miksowałam 15minut i efekt jak widać :D
Dorota, Moje Wypieki
13.07.2013 10:57 odpowiedz
Wow!
magnolia83  (zobacz profil)
18.07.2013 20:58 odpowiedz
Od pergaminu odkleja się równie dobrze, jednak nie rośnie tak wysoko. Więc masło i kasza/bułka tarta ma wpływ na rośnięcie - przynajmniej u mnie i... jajka! Jajka ze wsi, a nie ze sklepu. Robiłam drugi raz wczoraj, jajka były ze sklepu i nie urosła tak dobrze. Jednak dobre składniki mają wpływ na jakość - prawdziwa prawda!
Gość: kaha
09.07.2013 18:04 odpowiedz
A mi się właśnie piecze pierwszy blat ( generalnie jest to mój debiut jeśli chodzi o karpatkę) ale ciasto jakieś mi rzadkie wyszło (myślę, że chyba 5 jajek przy wielkości "L" to za dużo :P) ale właśnie widzę, że coś tam mi z tej blachy wychodzi, więc mam nadzieję, że chociaż trochę wizualnie będzie przypominać tradycyjną karpatkę, no i że smak też da radę. No. To biorę się za krem ;)
Gość: do dwóch razy sztuka
05.07.2013 21:31 odpowiedz
Dzisiaj robiłam tą karpatkę. Ciasto z tego przepisu wyszło super i pyszne :) urosły fajne górki :) Ale masa niestety nie.... wylewa się... jest bardzo wodnista. Musiałam nakładać łyżką to ciasto chociaż robiłam wszystko jak w przepisie, a w lodowce siedziało ze 2 godziny... :( Pewnie następnym razem wyjdzie lepiej :) (łatwo się nie zniechęcam). Moze na przyszłość napisze mi ktoś jak taka wodnista masę uratować?
Gość: Jolka
06.07.2013 09:39 odpowiedz
Dodałabym więcej masła.
Kasia_Almere  (zobacz profil)
30.06.2013 20:38 odpowiedz
Piekne, smacznie! Wcale nie za slodkie, wrecz przeciwnie. Nigdy nie robilam ciasta ptysiowego, ale to sie udalo. Nie lubie go rozprowadzac, ale karpatka naprawde pierwsza klasa! Ponizej zdjecie :)
Gość: Kasia_Almere
29.06.2013 18:22 odpowiedz
Uwaga uwaga! Upieklam spody. Sa piekniusie :) Teraz lece po maslo i konczymy ciasto! Podziele sie efektem :)
Gość: blee
29.06.2013 17:47 odpowiedz
Niestety, beznadziejny przepis - masa leista, b.słodka - aż się człowiek wykrzywia, ciasto przykleiło się do blachy (trzeba było jednak tradycyjnie położyć papier do pieczenia, a nie zaufać kaszy mannej). Totalna klapa, szkoda mojego czasu :/
marciaa3  (zobacz profil)
27.06.2013 21:08 odpowiedz
Karpatka rewelacyjna! Mam pytanie, blaty z ciasta parzonego po upieczeniu są miękkie, takie powinny byc? Czy powinny być chrupiące i coś robię zle?
Dorota, Moje Wypieki
28.06.2013 15:24 odpowiedz
Z czasem miękną. Może zbyt długo stały, np całą dobę?
Gość: Monika G.
14.06.2013 01:43 odpowiedz
Przepis wypróbowałam około tygodnia temu dla Mamy z okazji jej święta :) Była zaskoczona ciasto rewelacja , napewno jescze nie raz go wykorzystam :)
11.06.2013 14:19 odpowiedz
Pani Doroto przechwałki są jak najbardziej na miejscu ;) Wprawdzie nie spróbowałam niczego oprócz kremu, bo karpatka wyjechała na imprezę urodzinową razem z brytfanką, ale nie mogę się dziś opędzić od zachwytów nad jej smakiem :) Z pewnością upiekę jeszcze jedną tylko dla siebie :)
Gość: Diana336
31.05.2013 18:19 odpowiedz
Moje ciasto popękało, strasznie wyrosło i nie upiekło się od dołu:( Krem zaś za rzadki. Czemu tak jest?
No ale w smaku to jest ok, bo dodałam 1/4 opk. budyniu, 2 łyżeczki cukru pudru i mieszałam przez 4 minuty, bo po 1 nie zagęściło się =)
Pozdrawiam wszystkich
31.05.2013 08:39 odpowiedz
jak obiecałam co do kremu bardzo rzadki nie ścisnął się przy krojeniu wszystko wypływa.... tak sie zastaawiam zeby następnym razem dodać budyń żeby zageścić tylko nie wiem czy to coś da będę musiała podpytać kogoś bardziej doswiadczonego pzdr :)
Gość: agalona
01.07.2013 20:01 odpowiedz
jak wlasnie pieke ciasto w tej chwili. jak zaczelam robic swoj krem to grzalam go najpierw na wolnym ogniu w niewielkim garnku przez 2 min. krem niestety byl wlasnie wodnisty, wiec po 2min zaczelam podkrecac gaz na wiekszy. zauwazylam ze wtedy gestnieje. mieszalam szybciej (bo krem gestnial) i stopniowo podkrecalam temp aby sie nie przypalio. dzialalo! ale garnek okazal sie zbyt maly na energiczne mieszanie i rozcieranie grudek. szybko wzielam wiekszy garnek, przelalam mase do niego i na tym samym sporym ogniu mieszalam juz zdecydowanie bardziej energiczn. dopiero wtedy moglam porzadnie rozmasowac/rozetrzec grudki. wszystko wykonywalam drewniana lyzka. krem wyszedl sztywny i bez grudek:)
29.05.2013 22:08 odpowiedz
robiłam pierwszy raz z tego przepisu ciasto bardzo ładnie wyrosło co do kremu będę testować jutro przy krojeniu ... przy gotowaniu kremu zrobiły mi się grudki ale potraktowałam je mikserem :)a następnym razem będę testować jakąś roladę kiedyś kuzynce nie wyszło kilka razy mam nadzieje że u mnie bedzie inaczej :) pozdrawaiam
Gość: Paulina
25.05.2013 12:13 odpowiedz
Ciasto na Karpatke wychodzi mi za każdym razem IDEALNE!!!!
Ale niestety masa nigdy mi nie wyszła, jest zawsze leista, rozpływająca się, nie wiem czemu :(
Zmieniłam troszkę skład i wychodzi idealnie gdy: daję 2 żółtka , 4 łyżki ziemniaczanej, 4 łyżki pszennej, 2 łyżeczki cukru waniliowego, i dodaje 300g masła (lubię taka maślaną), cukru daję tyle co Pani

pozdrawiam
kasia.ro  (zobacz profil)
24.05.2013 22:05 odpowiedz
Dziś upiekłam karpatkę z tego przepisu. Miałam stracha, bo to specjalne zamówienie na komunię. Dziś tylko blaty, a jutro zrobię krem. Przeczytałam wszystkie komentarze pod tym przepisem i zastosowałam się do wszelkich podpowiedzi. Nie dodałam proszku do pieczenia, tylko skropiłam wierzch lodowatą wodą. Urosły alpy :o)) Aż mam strach jak to jutro przełożę. Ale jak mi się wszystko uda, to wrzucę fotkę. Dzięki Dorotko i trzymam kciuki, żeby udało się odzyskać stracone dane. I świetne zmiany. Jestem na TAK ;o))
mama_Franka  (zobacz profil)
24.05.2013 16:44 odpowiedz
Właśnie zjadłam:) Wyszła rewelacyjna. Krem pyszny, ciasto wyrosło. Bardzo trafny przepis. Będę zaglądała częście. Zamierzam się teraz na maślane buły. Pozdrawiam!
Gość: ulcia
22.05.2013 22:45 odpowiedz
nie wyszła.:( i tyle razy robie- nbie umie upiec iususzyc ciasta help
manjusha  (zobacz profil)
20.05.2013 18:07 odpowiedz
W sobotę o 21 naszło mnie na coś słodkiego do niedzielnej, porannej kawy... wybór padł na karpatkę. Zachęciło mnie to, że masy nie trzeba studzić i ucierać.
Ciasto wyrosło niesamowicie. Pierwszy blat zbyt krótko trzymałam w piekarniku, drugi już studziłam w środku. Pięknie się wysuszył. Miałam problem z oderwaniem ich od formy.
Sama masa jeszcze gorąca rzeczywiście miała lekki mączny posmak, ale na drugi dzień po "przegryzieniu się" była bardzo smaczna.
Ogólnie przepis dodany do ulubionych. Polecam;)
olla_85  (zobacz profil)
13.05.2013 21:21 odpowiedz
Pani Dorotko mam taką prośbę - czy byłaby pani w stanie podać ilość mąki, zarówno pszennej jak i ziemniaczanej, w gramach? Jak wiadomo łyżka łyżce nierówna, i bardzo nie chciałabym aby krem wyszedł mi zbyt rzadki. Będę wdzięczna za odpowiedź
Dorota, Moje Wypieki
14.05.2013 11:23 odpowiedz
Proszę skorzystać z przelicznika kulinarnego, sama bym obliczała według niego.
natka24  (zobacz profil)
12.05.2013 11:10 odpowiedz
Aha- dla tych co masła nie lubią. Ja czasami dodaję do budyniu (tego na soku brzoskwiniowym zwłaszcza) ubitą śmietankę 30% i dla utrwalenia ciut żelatyny- krem jest dość puszysty i lekki, a ten brzoskwiniowy posmak mnmmmmm- polecam spróbować i taka wersję :)
natka24  (zobacz profil)
12.05.2013 11:06 odpowiedz
Ja często masę budyniową do karpatki gotuję na soku z brzoskwiń z puszki, do tego trochę masła i kawałki brzoskwiń. Ta wersja też cieszy się sporym powodzeniem :)
manjusha  (zobacz profil)
20.05.2013 18:03 odpowiedz
Ciekawy pomysł, chyba następnym razem wypróbuje taką wersję.
Gość: julia
11.05.2013 18:42 odpowiedz
czy można mąkę ziemnaiczaną zastąpić kukurydzianą?:)
Dorota, Moje Wypieki
12.05.2013 10:54 odpowiedz
Tak, skrobią kukurydzianą.
Gość: mimi
05.05.2013 12:21 odpowiedz
Nie powaliła mnie. Jadłam (i robiłam) już lepsze karpatki. Krem jest według mnie zbyt mdły i zbyt mocno jest wyczuwalny smak mąki (a dałam nawet nieco mniej niż w przepisie!). Dodałam trochę soku z limonki, smak się nieco poprawił, ale to jeszcze nie to. Zwykle ciasta z tego bloga są wspaniałe, ale karpatka dla mnie się nie sprawdziła :(
Gość: Kielczanka
04.05.2013 08:43 odpowiedz
jeśli chodzi o GRUDKI .....właśnie znów nie wyszła mi piana w tzw. pleśniowcu (wróciłam do tego przepisu po długim czasie) - no i szukam lekarstwa na różnych komentarzach:-) Oczywiście ściągnęło mnie na inne przepisy.
Karpatka - to kolejny "zapomniany" przepis- zawsze też robiłam sama "budyń-krem" (chociaż miałam okazje jeść z torebki - i nawet się zdziwiłam że jest "raczej dobry").
Podobny krem( z dodatkiem żółtek) który tu jest zaproponowany robię do innego ciasta (biszkopt-ta właśnie masa-dużo owoców z galaretką). GRUDKI zawsze mi się zrobią choćbym mieszała z prędkością światła - jak masa jest gotowa miksuję ją gorącą w tym naczyniu co się gotowała - szczelnie przykrywam do wystudzenia. Przechytrzyłam też przypalanie -gotowałam "prawie" całość mleka - a budynie (u mnie) i żółtka rozrabiałam w "minimum" mleka i wlewałam do gotującego się. Szybko się masa ścina.
Gość: nieznajoma
03.05.2013 13:02 odpowiedz
w przepisie na krem jak mozna zmiksowac szklanke i z jajkami nie rozumiem
ania1105  (zobacz profil)
04.05.2013 10:36 odpowiedz
normalnie. do miski wbijasz jajka, dodajesz mleko, mąkę i miksujesz.
ania1105  (zobacz profil)
01.05.2013 18:12 odpowiedz
ja też uległam ;-) karpatka pyszna, ale dodałam do masy więcej masła - u mnie wszyscy lubują się w maślanych kremach. niestety dla mnie tylko kawałeczek, trzeba się wziąć za siebie po zimie ;-)
'złożona' zaledwie kwadrans temu, stąd jeszcze niezbyt stabilna.

pozdrawiam!
Dorota, Moje Wypieki
01.05.2013 19:47 odpowiedz
Jest cudowna!
ania1105  (zobacz profil)
01.05.2013 20:09 odpowiedz
dziękuję! jest naprawdę pyszna. już teraz kroi się o niebo lepiej i wizualnie też zyskała :-)
Gość: cookies
01.05.2013 16:09 odpowiedz
Cudowna karpatka! dzisiaj robiłam i wyszła znakomicie :)
Gość: yagodda
29.04.2013 13:52 odpowiedz
szukałam przepisu na krem do karpatki, niestety ja nie jestem zwolenniczką budyniowego, preferuję krem maślany utarty z budyniem niż ten gotowany. Muszę powiedzieć, że zaufałam radzie żeby nie stosować papieru do pieczenia ale pierwsza forma wysmarowana tłuszczem i posypką była tragiczna do rozsmarowania natomiast na papierze rozsmarowałam ciasto w sekundę a absolutnie się nic nie przykleiło... (nie użyłam też proszku do pieczenia wyrosło super)
pozdrawiam
katrina  (zobacz profil)
23.04.2013 21:34 odpowiedz
Karpatka przepyszna! Robiąc ją pierwszy raz w życiu oczywiście według przepisu wyszła idealnie! :-)
Gość: Karolka
23.04.2013 13:00 odpowiedz
Zrobiłam tą karpatkę tyko dlatego, że jeszcze się nie zawiodłam na przepisie z tej strony... no i to był niestety pierwszy raz. Wszystko wyszło jak należy, ale jednak budyń jako masa to nie moja bajka, bo to po prostu budyń. Dla mnie w karpatce musi być jednak krem maślany!
Gość: melania;~)
21.04.2013 19:32 odpowiedz
bardzo dobra karpatka,przepyszna:) teraz piekac karpatke korzystam tylko z tego przepisu:) pozdrawiam
Maddy77  (zobacz profil)
21.04.2013 15:31 odpowiedz
moja pierwsza w zyciu karpatka przypominala ....himalaje ;) stalam przed piekarnikiem i zastanawialam sie czy nizej pieczony blat (a pieklam oba na raz z termoobiegiem) nie wcisnie sie pomiedzy kratke nad nim :) prezentowala sie niesamowicie,chociaz pozostawaly niewielkie dziury miedzy masa a gornym blatem. a krem...wiedzialam ze nie bedzie moim ulubionym (zrobilam to ciasto jak mialam w gosciach rodakow) to jednak nie moje klimaty choc goscie sie zajadali :)
Gość: Neszka
21.04.2013 08:58 odpowiedz
Zrobiłam wczoraj moją pierwszą w życiu karpatkę i wyszła przepyszna! Ciasto urosło niesamowicie, a krem po prostu boski! Co prawda budyń się "zgrudkował" ale szybko zmiksowałam go za nim wystygł. Martwi mnie jednak trochę to, że krem nie jest sztywny, tylko lekko spływa w trakcie krojenia. Wydaje mi się, że dałam za dużo mleka bo odmierzałam troszkę większą niż 250ml szklanką. Zdecydowanie zapisuję przepis bo wiem, że wykorzystam go jeszcze nie raz. :)
Gość: Anetka
19.04.2013 21:40 odpowiedz
Właśnie upiekłam karpatkę i muszę powiedzieć, że chyba nie mam do tego zdolności, bo krem jest meeeega gęsty, ciasto tez takie wyszło, musiałam nasmarować ręce olejem, żeby dało sie to w ogóle jakoś rozprowadzić. No i wyczuwam dośc mocno mąkę w kremie... Ale może jak trochę postoi to będzie lepsze
Gość: donatella
21.04.2013 10:55 odpowiedz
ciasto powinno być mooooocno gęste. takie jest ciasto parzona. a co do kremu... używałaś wagi kuchennej czy robiłaś "na oko". czasami zbyt mała ilość mleka lub za duża mąki może zrobić wielką różnicę. ;d
agatha_s  (zobacz profil)
15.04.2013 22:33 odpowiedz
Karpatka pierwsza klasa,kilka razy robilam-wszystkich zachwycila:)
Madzik82  (zobacz profil)
14.04.2013 14:48 odpowiedz
Bardzo dobry przepis na szybkie ciasto. Osobiście nie dodaję proszku do ciasta. Budyń pychotka :)
canella98  (zobacz profil)
13.04.2013 23:08 odpowiedz
Pani Dorotko, jak Pani to robi, że Pani przepisy są tak dobre?! Dzisiaj zrobiłam krem z karpatki do rurek, z połowy składników. Rzecz jasna, jak to u mnie bywa z budyniami do wypieków - nie wyszedł taki, jak być powinien. Po 1. - przypalił się , po 2. zrobiły się grudki. Ja załamana, przełożyłam do innego naczynia tak, żeby nie naruszając tej przypalonej warstwy spod spodu i zaczęłam go przecierać przez sitko. Przetarłam - bez zarzutów , nie ma śladów kulinarnej porażki ;D Wpada siostra do kuchni, widzi budyń , próbuje : mmm, jaki dobry budyń, skąd go wzięłaś? kupiłaś w proszku, nie było przecież? ja mina co najmniej o.O , przecież ten budyń tyle przeszedł, a mimo to smakuje ;D mimo porażki było pysznie, dziękuję
WhiteDesertRose  (zobacz profil)
12.04.2013 17:17 odpowiedz
Pani Dorotko, czy do kremu mogę dodać podczas gotowania laskę wanilii lub jej nasiona? Czy będzie to już przesada? :) Jutro rano biorę się za pierwszą w życiu Karpatkę, nawet tej z torebki nie robiłam. To ciasto jadłam ostatnio w dzieciństwie, chcę sobie przypomnieć ten smak :)
kruszysia  (zobacz profil)
12.04.2013 17:43 odpowiedz
WhiteDesertRose,

była już o tym mowa - przeszukaj poniższe komentarze wpisując do wyszukiwarki np. zbitkę "wanil".
Pozdrowienia!
Dorota, Moje Wypieki
13.04.2013 12:53 odpowiedz
Mozesz, nie będzie to przesada :).
WhiteDesertRose  (zobacz profil)
13.04.2013 14:52 odpowiedz
Karpatka właśnie zawędrowała do lodówki. To ciasto jest bajecznie proste do przygotowania, nie spodziewałam się tego zupełnie :) Foremki wyłożyłam papierem do pieczenia, lekko natłuściłam i posypałam bułką tartą, do ciasta nie dodałam proszku do pieczenia, skropiłam je wodą tuż przed wsadzeniem do piekarnika. Karpaty z lekkością wychodziły z formy :) Krem jest wyborny, nie wiem, jak ktoś może pisać, że jest niesmaczny...atłasowy, lekki, dodałam do niego parę kropel ekstraktu z wanilii i smakuje niebiańsko. Nie wyszły mi żadne grudki, mieszałam sobie końcówką do ubijania białek w blenderze i krem nie ma mącznego posmaku. Uważam ten przepis za wyjątkowo udany, myślę, że Karpatka zniknie z prędkością światła :) Dziękuję za Pani rady, zdjęcia wrzucę na FB :)
stokrotka90210  (zobacz profil)
11.04.2013 18:57 odpowiedz
Rewelacja! :) Fale pięknie wyrosły, krem bez grudek, ale trzeba naprawdę energicznie mieszać. Załączam zdjęcie karpatki jeszcze w surowej wersji - bez cukru pudru.
astovera  (zobacz profil)
09.04.2013 12:24 odpowiedz
Ciacho rewelacja! A kremu znów nie odważyłam się zrobić ;) Może następnym razem...
Gość: kasik
01.04.2013 14:17 odpowiedz
ciasto ok, ale krem wyszedl mi okropnie glutowaty :(
Gość: Marcia
02.04.2013 13:22 odpowiedz
Być może za rzadko mieszałaś krem :)
Gość: annabelle_88
30.03.2013 21:11 odpowiedz
Zrobiłam z tego przepisy krem do przełożenia Snickera - jest rewelacyjny! Delikatny, odpowiednio słodki, bezproblemowy :-)
Gość: Magdzik
30.03.2013 13:32 odpowiedz
Super! Robi sie łatwo i szybko,a w dodatku rozpieszcza podniebienie.Kremik budyniowy pychota,grudki mi sie nie zrobiły,trzeba dłużej mieszać i wszystko wychodzi.
Wesołych świat ,słodkich i smakowitych.
Koniczyna  (zobacz profil)
29.03.2013 19:53 odpowiedz
Dziękuję za przepis! Piekłam pierwszy raz w życiu i wszystko się udało:) Ciasto było gotowe już po 15 minutach ale to chyba zależy od piekarnika. Fale urosły tak duże, że masy prawie nie widać ale czuć wyśmienicie w smaku :) Pozdrawiam!
Gość: Ela
29.03.2013 15:25 odpowiedz
to normalne,ze ciasto rosnie,rosnie...............a potem opada.??Juz kilka razy próbowałam i z tymi zmianami temperatur,poczatek goraco 250,potem 230-210,ale i tak opada jak wyłaczę piekarnik.Krem ok,ale wole dodac dodatkowo 36%smietanke,wytedy jest delikatniejszy.
Gość: dzuma
28.03.2013 16:59 odpowiedz
Wyszła rewelacyjna!!!
Gość: Beataa
23.03.2013 12:35 odpowiedz
Karpatka wyśmienita, jeżeli komus wyjdą grudki rozprowadź to mikseem, a by budyń bedzie aksamitny taki jak powinnieb. Pozdrawiam ;)
Gość: malutka
22.03.2013 11:44 odpowiedz
Jest pyszna, lepsza nawet następnego dnia.
Merry91  (zobacz profil)
20.03.2013 17:14 odpowiedz
Jestem fanką tego bloga OD LAT! A ta kremówka to jedna z wielu pyszności uwielbianych przez moją rodzinę! Jest REWELACYJNA! :) Cały czas szukam nowych przepisów a ten blog dostarcza mi ich aż nadto. Moje ulubione to rurki z kremem, fale dunaju, milki way, muffinki brownie z malinami, snickers i wiele wiele innych! Jedyne czego mi brakuje to przepisu na "Kopiec Kreta", który bardzo chciałabym zrobić, ale z Pani przepisu. Jeśli więc będzie Pani szukała inspiracji na nowe ciacho to proszę mieć to na uwadze ;) Pozdrawiam serdecznie! ;)
Gość: Sandra
14.04.2013 20:28 odpowiedz
Popieram, również czekam na przepis na Kopiec Kreta. :)))
Gość: bialasek
18.03.2013 20:19 odpowiedz
Pierwszy raz w życiu robiłam karpatkę. Nawet nigdy nie widziałam jak ją się robi. I wyszła rewelacyjnie, ciasto, krem, wszystko perfekcyjne. I jak szybko, i łatwo. Dorotus, dziękuję za przepis.
Gość: Anna
16.03.2013 23:04 odpowiedz
Moja pierwsza w zyciu karpatka i wyszla znakomicie:):)Przepiekne wyrosniete fale i masa bez grudek;)Wg zalecen mieszalam energicznie;)To moj drugi udany przepis z tej strony,zatem kolejny raz dziekuje:)
Smakoszka79  (zobacz profil)
07.04.2013 20:27 odpowiedz
Dodalam ten komentarz jako gosc,ale teraz beda juz zalogowana postanowilam dodac do niego zdjecie,jako ze to byla moja pierwsza karpatka i zbierala same pochwaly;)
Dorota, Moje Wypieki
08.04.2013 16:50 odpowiedz
Genialna!
Gość: Adzia
16.03.2013 18:20 odpowiedz
karpatka wyszła piękna ! ;) kremik przepyszny ! A ciasto tak górzyste jak Himalaje ! :)) świetny przepis !
Gość: annakow04
15.03.2013 21:07 odpowiedz
Karpatka wyszła przepyszna!!!
Gość: agnieszka
14.03.2013 14:11 odpowiedz
Moja karpatka wyszła idealnie waniliowa , delikatny jedwabisty krem - pyyyycha, wspaniały i szybki przepis , dziękuję, dziś wyśmienity podwieczorek :) dziękuję
Gość: just
10.03.2013 23:39 odpowiedz
No i trzeba było posłuchać siebie.. Nie podobała mi się ta mąka w kremie i trzeba było jej nie dodawać! Wg mnie psuje krem całkowicie :-(
Gość: pina029
09.03.2013 19:21 odpowiedz
Mi też wyszło z grudkami i czuć posmak mąki, jak to stwierdził mój mąż :p podejrzewam, że to jest jednak moja wina, ale zobaczymy jak poskladam wszystko - zobaczymy :)
Gość: ruda
10.03.2013 14:09 odpowiedz
Jeśli w masie lub cieście wychodzą ci grudki, należy podgrzać ciasto, a następnie je zmiksować ;)
Gość: Biały Królik
09.03.2013 13:33 odpowiedz
Właśnie skończyłam przygotowywać karpatkę :)
Nie miałam problemu z rozprowadzaniem ciasta - wyszło "lejące" więc spokojnie udało się rozprowadzić płynnie po blaszce. Wyrosło pięknie i górzyście :D Jedyne "ale" to to, że pomimo wyciągnięcia po 15 i 13 min. wyszło brązowiutkie, a nie jasne jak przy tradycyjnej karpatce i ciężko było oderwać pierwszą warstwę od blaszki. Następnym razem spróbuję z papierem ;)
Krem za to wyszedł boski. Masła w domu akurat nie miałam więc użyłam margaryny i na koniec dodałam wiórków kokosowych, ale efekt przerósł moje najśmielsze oczekiwania. W życiu chyba nie jadłam tak dobrego kremu budyniowego i nawet grudki tego nie psują ;)
Przepis na pewno będę wykorzystywać częściej :D Idealnie nadaje się na weekendowy deser.
Gość: Marlenka
09.03.2013 11:39 odpowiedz
ja np troche zmodyfikowałam krem. Dodałam mniej, bo około 3-4 łyzek płaskich każdej z mąki, mniej cukru i dosypałam budyn smietankowy juz słodzony. Robie pierwszy raz, własnie stygnie mi masa, jest bardzo dobra :) Wiec polecam wyprobowac moj pomysł :)
Gość: dolcevita
08.03.2013 22:09 odpowiedz
zrobiłam...pierwszą w życiu i chyba w mojej rodzinie ,bo nigdy nikt się przyznawał ,ze umie ją upiec:) karpaty jak himalaje wyglądają::) krem gęsty..nawet bardzo ,po nałożeniu górnego ciasta
krem nie wypłynął ,niestety nie przykleja mi się również górne ciasto do kremu....
czy coś zrobiłam żle? Dorotko możesz coś poradzić...?Dziękuję.
Gość: monika
08.03.2013 14:53 odpowiedz
A mnie kompletnie nie wyszła.Ciasto w piekarniku nie urosło.Piekę karpatkę często.Czy typ mąki jest istotny przy pieczeniu?
Dorota, Moje Wypieki
08.03.2013 19:11 odpowiedz
Nadaje się tu zwykla pszenna mąka, typ np 550.
Gość: bialasek
08.03.2013 13:28 odpowiedz
Jakiej mąki dać do kremu w UK jak nie plain flour? Nie mam krupczatki.
Dorota, Moje Wypieki
08.03.2013 19:14 odpowiedz
Mozna kupić 'white plain flour', 'pastry flour' lub dodać po prostu zwykłej mąki.
Gość: Oli
06.03.2013 23:49 odpowiedz
chcę przełożyć tym kremem ciasto francuskie, jednak jeden bok moich blatów po upieczeniu jest sporo węższy niż wszystkie foremki jakie mam w domu. Czy krem z tego przepisu jest wystarczająco gęsty i nie wypłynie, jeśli jeden brzeg nie będzie przylegał do foremki?
Dorota, Moje Wypieki
06.03.2013 23:52 odpowiedz
Nie mogę dac takiej gwarancji, najlepiej od razu po przelaniu kremu zabezpieczyc bok paskiem z papieru do pieczenia (by przylegal do boku i nie pozwalal kremowi wyplynac).
Gość: beti
14.03.2013 14:15 odpowiedz
ja również przekładałam tym kremem ciasto francuskie, nie wypłynęło, szczerze mówiąc piekłam ciasto fr na papierze do pieczenia w formie i na to wylałam krem,chyba za szybko wlałam gorący krem, mogłam poczekać az trochę przestygnie, spodnia warstwa ciasta trochę za bardzo namokła.I tak było pysznie i delikatnie waniliowo,mmmmm
Gość: Anlie
06.03.2013 17:47 odpowiedz
Zaciekawiła mnie strona,wcześniej próbowałam przepisów z innej strony ale spróbowałam z tej zrobić karpatkę. Ciasto wyszło ładne, masę robiłam z wielkim strachem że nie wyjdzie lub ze będzie nie smaczna(jak tu piszą nie którzy) ale wyszła i jestem zadowolona. Nie było grudek,maki nie czuć,w smaku pyszne, do masy dodałam trochę z soku cytryny jedynie.
Mam nadzieję że po schłodzeniu zgęstnieje i nie będzie się wylewać. Przepis fajny. Oby teraz tylko smakowało rodzince! :) Pozdrawiam.
Gość: Blabliblu
05.03.2013 18:03 odpowiedz
Zrobiłam i polecam. Jedyna czynność której nie powtórzę to zalanie ciasta ciepłym kremem. Zrobiłam tak pierwszy raz chcąc wypróbować przepis w 100% wedlug oryginału. Jednak myśle ze powoduje to zbytnie zmiekczenie ciasta.
Gość: magda t.
04.03.2013 19:07 odpowiedz
Dobry wieczór. Po raz pierwszy wypróbowałam przepis od Pani właśnie na karpatkę i błoga mina mojego zadowolonego męża mówi za wszystko. Placek był łatwy: ciasto wyrosło jak Himalaje a krem był pyszny i bez grudek, ładnie aksamitny. Miałam mały problem z wyjęciem upieczonej 1. warstwy pomimo obfitego posmarowania masłem i kaszką manną. To była moja pierwsza karpatka i na pewno nie ostatnia. Wrócę niebawem na Pani stronę i bardzo dziękuję za dobry przepis. magda
Gość: madzia 9
04.03.2013 18:30 odpowiedz
krem niestety wyszedł z grutkami mimo energicznego mieszania a i mąkowaty zagotowałam do gorącego mleko z masłem i wlałam dobrze zmieszane mleko z jajkami i mąką a i czas nastawiłam te 2 minuty czy trzy mieszając przez ten czas energicznie i tak zaczęły się robić grutki nie wiem co zrobiłam źle proszę o pomoc
magchl1989  (zobacz profil)
25.02.2013 13:12 odpowiedz
do wyprobowania dzisiaj :)
walkirka  (zobacz profil)
24.02.2013 10:38 odpowiedz
karpatka jest mega. pierwszy raz w życiu piekłam i powtórzę to mimo, że trochę czasu się ja robi ;)
Gość: Kamila
22.02.2013 18:15 odpowiedz
Witam, zrobiła karpatkę z ww przepisu i wszystko super, tylko wyszły baaaardzo duże fale i za bardzo nie miałam gdzie kremu połozyć:) Czy można jakoś "zaradzić" na te fale?
Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
22.02.2013 20:08 odpowiedz
Tylko się cieszyć, tak ma byc, niektórzy mają odwrotny problem ;-).
Gość: marzena
18.02.2013 15:58 odpowiedz
Moja karpatka wyszła rewelacyjnie siasto piekne fale no moze mały wyjątek krem bo troche grudek sie porobiło mimo iż starałam sie jak nie wiem.... ale nie wszystko musi nam wychodzic za pierwszym razem prawda:)
ciasto w podsumowaniu i degustacji pierwsza klasa :))
Gość: kulfonkarpacki
17.02.2013 14:02 odpowiedz
ja tylko jajek zapomniałem dodać do ciasta
ale krem jak najbardziej :)
Big sweet tooth  (zobacz profil)
16.02.2013 20:28 odpowiedz
S U P E R !
nonusia  (zobacz profil)
15.02.2013 11:45 odpowiedz
A moja karpatka wyglada tak;)to chyba jedyne masiaste ciasto ktore preferuje moj maz,wiec robie ja dosc czesto.Pozdrawiam
Gość: adrian
25.02.2013 08:01 odpowiedz
co to za krem? można prosić o przepis bo wygląda bardzo apetycznie :)
Gość: agataaa
11.02.2013 17:37 odpowiedz
Wszystko byłoby ok gdyba nie tak żadka masa . Koleżance też taka wyszła a u karpaktki powinna być gęstszaa!!!
11.02.2013 09:17 odpowiedz
Pieklam dwa razy, za pierwszym razem ciasto - kompletna porazka: lejące, żadne karpaty nie urosły, ale i tak je zmontowalam, bo krem pyszny. Wiec za drugim razem dalam wiecej maki do ciasta, zeby uzyskac odp gestosc i juz bylo ok. Krem w ogole nie jest maczny i jak dla mnie troche za bardzo sie marze przy krojeniu i podawaniu wyplywa, wiec za 3cim razem dodam ciut wiecej maki do niego, tylko pytanie zwiekszyc ilosc zwyklej czy ziemniaczanej?... Po poprawkach - genialna!
Gość: Gosik
08.02.2013 22:15 odpowiedz
Zrobiłam już drugi raz. Nie rozumiem dlaczgo wiele osób pisze o mącznym kremie. Ztobiłam dokładnie wg przepisu i wcale jej nie czuć :)
Pycha. Zresztą nie tylko Karpatka z rego bloga jest super :)
Gość: Annam
07.02.2013 00:04 odpowiedz
Dorotko! Mam wielką ochotę na karpatkę i nadaża się okazja aby upiec jakieś ciastko w podróż. Myśląc "po mojemu - z przezornością", krem z karpatki może się rozpływać itd. Jakie Ty masz zdanie na temat transportowania tego przysmaku? Co polecałabyś upiec w podróż? Gorąco pozdrawiam i z góry dziękuje za odpowiedź! :)
Gość: Monia
04.02.2013 16:53 odpowiedz
Karpatka ekstra ♥
Nic się nie przykleja, a pół kremu zjadłam przed nałożeniem na ciasto, taki był pyszny :)
ewica27  (zobacz profil)
04.02.2013 13:48 odpowiedz
Ciasto smaczne, ale nie jest to mój ulubiony typ karpatki. Bardzo mączne, dla mnie za bardzo.
marta91  (zobacz profil)
02.02.2013 16:09 odpowiedz
U mnie w domu preferują wszyscy nieco inny krem. 200g margaryny i wcześniej zrobiony ostudzony budyń waniliowy ucieram w makutrze. Ważne by budyń był bardzo gęsty. Ciasto też wymaga sporo uwagi ważne by piec był mocno nagrzany, najpierw piekę bez termoobiegu na 200st, później gdy już fale urosną przełączam na termoobieg na 150st.
A i pochwale sie swoją karpatką ;)
Gość: bartek
02.02.2013 14:23 odpowiedz
ten przepis jest do niczego bo ciasto sie przykleiło do blachy
Gość: ziółkowska
31.01.2013 14:33 odpowiedz
Dziękuje za wszystkie przepisy, zrobiłam już dziesiątki ciast korzystając z Pani przepisów.
Mam problem z kremem do karpatki: Robię go po raz trzeci i za każdym razem jest bardzo leisty, i nawet pod wpływem niskiej temperatury nie chce zgęstnieć. Próbowałam już dodawać więcej masła (1 kostka), ale to nic nie pomaga. Może problem jest w złym doborze mąki? Wybrałam pszenną luksusową, czy musi być krupczatka?
Gość: weselna kucharka
08.03.2013 16:13 odpowiedz
zamiast jajek do masy uzyj tylko 2 zoltka.
olinek.okraglinek  (zobacz profil)
30.01.2013 12:23 odpowiedz
Jak w UK nazywa się mąka krupczatka?
Dorota, Moje Wypieki
30.01.2013 13:32 odpowiedz
Niestety, nigdy w UK nie spotkalam krupczatki. Można użyć polskiej mąki pszennej.
Gość: Beata
28.01.2013 14:53 odpowiedz
Cisto wyszło mi idealne, ale krem nie chciał zgęstnieć, choć w smaku przepyszny. Co zrobiłam źle? Za mało mąki? Trzymałam się ściśle przepisu. Pozdrawiam
Gość: mufenta
28.01.2013 11:30 odpowiedz
wyszła rewelacyjna!!!
Gość: Dżoana
27.01.2013 15:02 odpowiedz
wyszła super.....mężuś i teściu zadowoleni :-)
27.01.2013 11:32 odpowiedz
Czy cukier waniliowy w kremie można zastąpić prawdziwą laską wanilii?
Dorota, Moje Wypieki
27.01.2013 11:38 odpowiedz
Tak, jak najbardziej :)
Gość: komi
26.01.2013 22:54 odpowiedz
Robiłam masę z mąką angielską i nie jest szara a normalnie żółta i zdrowsza ;-)
Gość: AGUŚ
24.01.2013 13:06 odpowiedz
Zebrałam się i w końcu zrobiłam karpatkę na niedzielę wg twojego przepisu,wyszła obłędna;- cała blaszka poszła w niedzielę.
Gość: patti
23.01.2013 20:06 odpowiedz
ratunku ,moja masa do karpatki podchodzi woda jak ja uratować ?
Gość: Bo
13.01.2013 01:44 odpowiedz
Mam pytanie. Wiele przepisów z tego bloga przerabiam na bezglutenowe, zastepując mąkę pszenną koncentratem bezglutenowym i mąką ryżową. Czy ktoś ma jakiekolwiek doświadczenie z robieniem bezglutenowego ciasta na karpatkę? Czy jest to możliwe? Biszkopty, muffiny, kruche ciastka, ciasto drożdżowe się udają, ale czy takie ma szansę? :)
natalnik  (zobacz profil)
08.01.2013 23:13 odpowiedz
wyszła super, nie mogłam się powstrzymać i musiałam spróbować jeszcze ciepłą :) krem bardzo gęsty, bo moje "górki" w łyżkach mąki były konkretne. Co dziwne piekłam tylko ok 12min każdy blat a i tak były bardzo ciemne, temperatura nawet nieco niższa, ale z termoobiegiem. pierwszy blat na tłuszczu z kaszą wg wskazówek- musiałam go zrywać siłą, drugi blat na papierze i odeszło super, nic się nie przykleiło
podsumowując: ciasto bardzo szybko się robi, proste i pyszne :)
07.01.2013 14:36 odpowiedz
Pani Doroto, odkąd odkryłam Pani blog, a potem stronę, jestem wierną Pani fanką. Uwielbiam piękne zdjęcia, proste instrukcje i udane wypieki wg Pani przepisów. Nie było takiego wypieku, który by nie wyszedł:). A karpatka- "pierwyj sort":). To moja pierwsza w życiu i od razu sukces. Polecam ten przepis.
katashyna  (zobacz profil)
02.01.2013 20:48 odpowiedz
Karpatka w moim wykonaniu :)
Dorota, Moje Wypieki
02.01.2013 20:49 odpowiedz
Piękna! Jak prawdziwa kremówka, z bitą śmietaną :).
Gość: Ania
02.01.2013 10:43 odpowiedz
Chciałam dodać,że po jednym dniu, mączny posmak kremu zniknął i jest fantastyczny.
Gość: Ania
01.01.2013 11:20 odpowiedz
Ciasto wyszło idealne,urosło,udało się ściągnąć z blaszki,a zwykle było to prawie niewykonalne,co do kremu..chyba dodałam zbyt "kopiate"łyżki mąki i wyszedł zbyt cieżki,kleisty. Domownikom smakuje dzięki temu że nie jest za słodki.Kroi się wspaniale.
Gość: Anka
31.12.2012 19:21 odpowiedz
Ciasto rewelacyjne i robi się w sumie bardzo szybko.
monika311285  (zobacz profil)
29.12.2012 20:27 odpowiedz
Moje ciasto to co najmniej Alpy :) urosło super, a piekłam na papierze do pieczenia, bez żadnych komplikacji :)
monika311285  (zobacz profil)
29.12.2012 19:47 odpowiedz
Piecze się, zobaczymy co wyjdzie :)
Gość: Bligee
28.12.2012 08:53 odpowiedz
Czy można ta karpatkę zamrozić ?
Gość: afro
23.12.2012 22:53 odpowiedz
super
Gość: janet
22.12.2012 00:05 odpowiedz
no jutro próbuje swoich sił na pewno dam znac i dziekuje za przepis :)
Gość: Ela
19.12.2012 20:55 odpowiedz
Ja robię troszkę inaczek krem do karpatki. Masło dodaję do gorącego, ale nie wrzącego budyniu, nie gotuję masła razem z mlekiem i cukrem. Najpierw gotuję budyń z podanych składników, a potem wmiksowuję masło. :)
Pozdrowienia i Wesołych Świąt
Gość: hann
17.12.2012 16:43 odpowiedz
Właśnie zrobiłam, chodzi się w lodówce:) Krem wyszedł bardzo smaczne, tylko - mimo, ze energicznie mieszkałam cały czas - zrobiły mi się grudki:( Jest coś oprócz mieszania, żeby temu zapobiec następnym razem, czy tylko rada: mieszać jeszcze mocniej?
Dorota, Moje Wypieki
17.12.2012 19:14 odpowiedz
Trzeba mieszać mocniej :).
Gość: Łola
08.01.2013 01:31 odpowiedz
mieszaj mikserem w czasie gotowania :)
tomcat02  (zobacz profil)
08.12.2012 19:11 odpowiedz
Uważam, podobnie jak znakomita większość zamieszczonych poniżej opinii, ze przepis jest udany. Podjąłem drugą próbę wypieku karpatki. Też jest udana. Aby karpatka była perfekcyjna trzeba przestrzegać zasad opisanych przez Panią Dorotę. Widzę potrzebę m/in dokładniejszego podziału ciasta na dwie równe porcje, ciasto należy upiec na ciemnozłoty kolor, właściwe przygotować blaszki do pieczenia aby ciasto nie przywierało do blaszki. To tylko kilka uwag. Zamieszczam foto mojej karpatki i pozdrawiam wszystkich .
ame_110  (zobacz profil)
06.12.2012 20:22 odpowiedz
Polecam karpatke królewska ! Dla urozmajcenia tradycji ;-)
Gość: magnolia
06.12.2012 17:21 odpowiedz
Bardzo proszę o możliwie jak najszybsza odpowiedz bo właśnie się zabieram za robienie karpatki,
otóż moje pytanie brzmi: Czy można do ciasta dodać cukru?
Mój mąż uwielbia karpetke natomiast ja za nia nie przepadam wlasnie ze wzgledu na to ze to ciasto jest dla mnie takie strasznie mdłe, niesłodkie i przez to według mnie nijakie i niesmaczne
Dorota, Moje Wypieki
06.12.2012 23:08 odpowiedz
Wg mnie nie można. Dlatego oprósza się ją obficie cukrem pudrem.
01.12.2012 17:25 odpowiedz
przepis doskonały! a od siebie dodam, że ciasto łatwiej rozprowadzić w formie, zanurzając łyżkę w oleju...
Gość: Olga
01.12.2012 15:00 odpowiedz
Pani Doroto sadzac po komentarzach i dodajac swoj komentarz,karpatka pani nie popisala sie,owszem karpatka wyszla "jakas tam" jestem zla na siebie ze dalam skusic sie na nowy przepis karpatki gdyz moj przepis to na prawde jest KARPATKA,powiem tak: im mniej masla tym wyzsze fale wychodza ;-) Pozdrawiam:-)
Gość: Majk
27.11.2012 17:51 odpowiedz
Zrobiłam karpatkę i jest PRZEPYSZNA! Mam tylko małe pytanie, co zrobić ,żeby wyszły fale na górnej warstwie ciasta? Mi wyszły ale jakieś słabe ale nie zmienia to faktu ,że karpatka była przepyszna!!
Mathilda  (zobacz profil)
11.12.2012 10:43 odpowiedz
Aby wyszły fale i to jest już wypróbowane przeze mnie wiele razy, ciasto należy miksować 10-15 minut, aby dostała sie do niego odpowiednia ilość powietrza. Dzięki temu wychodzą super góry-doliny. Pycha!!!
Gość: magdalena
24.11.2012 13:48 odpowiedz
Ciasto jest perfekcyjne. Piękne,pachnące i ślicznie pofalowane:-) biorę się do robienia masy. Jak na razie to najlepszy przepis na karpatke,jaki spotkałam.
Gość: patka
23.11.2012 17:22 odpowiedz
karpatka zdecydowanie mi nie wyszła. ciasto przypomina biszkopt a nie kruche ciasto. krem bardzo dobry w smaku ale wylał mi się z pomiędzy warstw ciasta :(. co zrobiłam źle? :(
Gość: ELLELIZ
19.11.2012 17:04 odpowiedz
Mnie niestety karpatka nie wyszła. Robiłam w prodziżu gdyż nie posiadam piekarnika i niestety po prawie godzinie pieczenia ciagle surowe i gumowate az w koncu zrobiło się "nasiakniętym tłuszczem glutem". Krem ocalał- bedzie do 3bita... Szkoda.
Gość: bożena
13.11.2012 23:33 odpowiedz
Upiekłam rurki i wybrałam ten krem do ich nadziania,powiem szczerze iż chciałam przetestować ten przepis gdyż wzbudza "skrajne emocje";))) Zrobiłam z połowy składników(cukru dałam jeszcze mniej), konsystencja wyszła idealna oraz smak również bardzo dobry, doszukiwałam się nawet "mączystego posmaku",ale chyba wystarczająco długo gotowałam (ok.4-5min) bo wszystko wyszło ok .Podchodziłam do tego kremu jak do jeża,a coś mi się zdaje ,że jeszcze nie raz z niego skorzystam ;) Jeśli ktoś się waha to niech tak jak ja zrobi sobie próbę z połowy porcji ,ja w każdym razie polecam.
Gość: ewcia
11.11.2012 10:08 odpowiedz
krem bardzo dobry tyle że absolutnie nie do karpatki raczej do "KRÓLEWCA" dobry w smaku i świetnie się kroi ale w karpatce prawdziwej jest zupełnie inny krem,no i ciasto wyszło mokre od tego kremu nie takie prawdziwe lekko chrupiące,w takiej kombinacji na pewno nie powtórzę ale krem wykorzystam godny polecenia
Gość: Eda
10.11.2012 19:46 odpowiedz
krem jest okropny i cały przepis też!
Gość: Monika
04.11.2012 12:31 odpowiedz
Kurcze z tym kremem jest chyba cos nie tak!Sama maka!Wszystko dokladnie co to joty z przepisu a krem straaasznie gesty i maczny.Musze to zdrapac z ciasta i zmiksowac z maslem,w innym wypadku bedzie do wyrzucenia.
Gość: Just
03.11.2012 23:41 odpowiedz
krem to jakieś nieporozumienie, tak wali mąką, że nie da się tego jeść; niestety mieszkam w kraju, w którym nie ma budyniu, więc nie mogę się poratować i tak karpatka czeka, aż ktoś ją ruszy...
Gość: Spragniona karpatki
03.11.2012 11:52 odpowiedz
Mogę użyć do kremu masło do pieczenia Stork w Uk czy muszę użyć zwykle masło bez soli? Wielkie dzięki z góry za odpowiedz. Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
03.11.2012 12:15 odpowiedz
Stork to nie masło, to margaryna do pieczenia. Krem będzie 'pachniał' margaryną.
malinoga  (zobacz profil)
31.10.2012 21:11 odpowiedz
Upiekłam na dzisiejszą kawę i wyszła pyszna :).
Gość: Gosia
25.10.2012 09:22 odpowiedz
Zamiast masła proponuję smalec lub pół porcji masła (margaryny) + pół porcji smalcu - wyrasta pięknie! :)
Gość: Paula
23.10.2012 21:49 odpowiedz
Wypróbowałąm pani przepis. Kram jak i ciasto są pyszne, ale mam problem, że mimo tego, że karpatka spędziłą dobę w lodówce krem ciągle się wylewa z ciasta. Co robię źle?
Gość: e2rda
19.10.2012 09:34 odpowiedz
robiłam ta karpatke juz kilka razy i jutro mam zamiar zrobic znowu. do kremu dodaję troche wiecej masla, bo jak dla mnie maka jest za bardzo wyczuwalna. poza tym karpatka jest rewelacyjna! nie podoba mi sie tylko to, ze po 10 minutach juz jej nie ma ;)
14.10.2012 14:59 odpowiedz
Właśnie postanowiłam spróbować swoich sił piekąc karpatkę z Twojego przepisu i z wielkim żalem stwierdzam, że ciasto wyszło mi lejące pomimo iż wszystko dokładnie odmierzałam wg Twoich przeliczników.... Co więc zrobiłam nie tak...?
kkepka84  (zobacz profil)
11.10.2012 11:47 odpowiedz
ja także mam pytanie... ale odnosnie kremu:) zrobilam krem wg powyzszego przepisu- wyszedl świetny. uzylam go do wypelniania kruchych babeczek ale zostalo go jeszcze bardzo duzo i postanowilam go wykorzystac robiac Ciasto 3-bit takze z Pani strony (ostatnio wyszstko co wykonuje w kuchni pochodzi z Pani strony:) ). mam tylko pytanie czy taki krem moge odgrzac w mikrofali? nie zetnie sie? boje sie go odgrzewac na kuchence zeby sie nie przypalil... z gory dziekuje za odpowiedz...
praktykujaca poczatkujaca:)
pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
11.10.2012 19:34 odpowiedz
Niestety, nie można do odgrzewać.
Gość: aniela
04.10.2012 18:43 odpowiedz
tak planuje upieczenie karpatki mam tylko jedno pytanko czy na pewno do kremu maja byc cale jajka czy chodzi tu tylko o zoltka?
dzieki
Dorota, Moje Wypieki
04.10.2012 23:38 odpowiedz
Całe jajka.
ana.laptop  (zobacz profil)
01.10.2012 19:37 odpowiedz
witam serdecznie!!
ja mieszkam w uk i mam pytanie w sprawie mąki. Zamiast 'plain flour' jaką powinnam użyć?
z tymi mąkami to ja mam urwanie głowy :-) ja chyba tego nigdy nie pojmę :-D

Super strona!! Gratulacje!!
Dorota, Moje Wypieki
01.10.2012 20:27 odpowiedz
Do kremu możesz użyć np. pastry flour lub kupić mąkę w polskim sklepie (polskie mąki są bielone).
Gość: Ania
22.09.2012 15:16 odpowiedz
Wyprobpwalam Pani przepis ...jest wspanialy. Dziekuje !!!
Gość: Magda
19.09.2012 17:14 odpowiedz
Właśnie nie jest około 200 stopni :D
Dorota, Moje Wypieki
19.09.2012 23:42 odpowiedz
Tak? Byłam pewna, że około 170 - 180, bo kiedyś piekłam w nim babki i dość długo się piekły. A może mój prodiż był stary? ;-).
Gość: Magda
18.09.2012 15:54 odpowiedz
Mam pytanko, czy można karpatkę upiec w prodiżu, 23cm?
Dorota, Moje Wypieki
18.09.2012 15:57 odpowiedz
Niestety nie próbowałam. Wydaje mi się, że w prodiżu może być trochę zbyt niska temperatura.
Gość: Ola
18.09.2012 10:13 odpowiedz
zrobiłam w sobotę i zniknęla zaraz po ostudzeniu pyccccha
Gość: Carillon
16.09.2012 11:02 odpowiedz
Kaszka manna u mnie nie zdała egzaminu. Bo ciasto nie chciało się odkleić i musiałam je zostawić. Ciasto odkleja się z papieru do pieczenia jak posmaruje się go masłem/olejem itp :)
Pozdrawiam, uwielbiam Twoją stronę!
Gość: wiedzma007
16.09.2012 10:05 odpowiedz
wspaniała!!! :D
Gość: aga
03.09.2012 14:38 odpowiedz
Witam wlascicielke najlepszego blogu o slodkosciach jaki znam!!! To Pani blog zainspirowal mnie do pieczenia:) Dziekuje. Mam pytanie: Czy kremem karpatkowym mozna przelozyc tort?? Corcia ma jutro urodzinki i staram sie byc kreatywna;) hahah Dziekuje z gory za odpowiedz. agnieszka
Dorota, Moje Wypieki
05.09.2012 11:26 odpowiedz
Tak, można :). Radziłabym wtedy utrzeć masę budyniową z masłem na końcu, zamiast dodawać masło od razu do kremu. Do przełożenia tortu dodałabym więcej masła.
Gość: czajannna
29.08.2012 17:42 odpowiedz
zrobiłam dzisiaj ten przepis na karpatkę. była to moja pierwsza karpatka i wyszła znakomicie. od siebie dodałam świeże borówki, które wysypałam na krem, bardzo fajne połączenie. świetny przepis. urzekł mnie krem, świetny smak i proporcje. polecam :D
Gość: Kasienka
26.08.2012 13:35 odpowiedz
Dzień dobry, Pani Dorotko przepis na karpatke w Pani wydaniu rewelacyjny od kilku lat poszukuję tego smaku z dzieciństwa. A do tego mój M je praktycznie ze słodkich rzeczy tylko karpatke. Dziękujemy za przepis.
agap2409  (zobacz profil)
16.08.2012 15:41 odpowiedz
najlepsza karpatka jaką jadłam w życiu (a jadłam ich sporo) to co mnie zaskoczyło to konsystencja kremu. Czytałam wcześniejsze komentarze i dużo osób narzekało że jest za gęsty ale jest idealny po ok. godziny w lodówce tężeje i świetnie się kroi

pierwszym razem co robiłam zapomniałam przepisać "5 łyżek maki pszennej" i dziwiłam się dlaczego wszyscy narzekają że on jest za gęsty ;D pomimo to krem był dobry tylko się źle kroiło strasznie się ciapało. wróciłam do przepisu i zauważyłam swój błąd poprawiłam i wyszło jak opisałam wyżej
Dorota, Moje Wypieki
09.07.2012 12:09 odpowiedz
Tak.
Gość: Marta
09.07.2012 11:49 odpowiedz
czy jajka w kremie są niezbędne?
Gość: Emi
22.06.2012 14:19 odpowiedz
A ja krem karpatkowy robię bez jajek. Jest wtedy taki bieluteńki :), krem wykładam na zimno i dodaję całe mnóstwo soku z cytryny- nie jest taki słodki :)
A ten przepis też wypróbowałam- naprawdę super :)
Dorota, Moje Wypieki
17.06.2012 12:44 odpowiedz
Do 200 stopni, jest podane w przepisie.
Gość: bufa
16.06.2012 15:29 odpowiedz
po pierwsze Pani karpatka wygląda bajecznie :D
po drugie chciałabym się zapytać, do ilu stopni trzeba nagrzać piekarnik, żeby wstawić ciasto? Bo do zimnego to chyba nie bardzo można...
Robiłam karpatkę z torebki - ciasto piekłam w prodiżu i wyszło dosłownie okropne, strasznie niskie, niedopieczone i sine. Nie wiem może dlatego, że piekłam w prodiżu a jego nie można nagrzać tak jak piekarnika - tylko wstawiłam je do prodiża, który był w temperaturze pokojowej. Mam nadzieję, że mi Pani odpowie :)
Dorota, Moje Wypieki
15.05.2012 08:14 odpowiedz
Trzeba dłużej piec lub nieco zwiększyć temperaturę. Wtedy na pewno ładnie się zapiecze.
Gość: Ika
14.05.2012 19:17 odpowiedz
Jestem wielką wielbicielką osoby, talentu i pasji... Musze przyznać, że skończyła się era autorytetu babci - nastała era autorytetu Doroty! :) Tak więc tu zwracam się z problemem. Niedawno postanowiłam zmierzyć się z jedną z królowych ciast - karpatką. Podobno podbija ona serca wszystkich, więc myślę "czemu nie" i zabieram się do roboty. Przepis według zapisków mamy, starszy ode mnie, ale podobno niezawodny. No właśnie, podobno...bo mimo, że wypiek wyszedł pyszny, to ciasto wyszło bardzo wilgotne. Żeby wykluczyć jakąkolwiek moją pomyłkę/zaniedbanie biorę się do roboty jeszcze raz - i efekt ten sam. Jaka może być przyczyna? Standardowa karpatka ma przecież ciasto delikatne, ale sztywne, twardsze, a nie mięciutkie i lekko gumowe. Muszę spuścić głowę i nie zachwycać się tylko smakiem - wszystko ma być idealne! Wołam więc o pomoc!
Pozdrawiam i przepraszam za to długie wypracowanie - ciężko jest mi powstrzymać swoją pisarską wenę. Haha :)
Gość: Ewa
13.05.2012 06:57 odpowiedz
rekordziści, np. Ewa Wachowicz w "Słodkim świecie" - aż 3 kostki). Należy dopisać,że to jest inna masa. (...)
Gość:
26.04.2012 12:45 odpowiedz
Po niektórych komentarzach można mieć obawy , stwierdzam jednak że karpatka jest obłędna , zarówno ciasto jak i krem , już miałam zamiar kupić gotowy bo bałam się ale niepotrzebnie - idealnie wyważone składniki , gęstość i smak - mogę tylko stwierdzić ze nie można wierzyć być może złośliwym komentarzom. POLECAM TĄ KARPATKĘ - IDEALNA
Gość: jjut
22.04.2012 07:10 odpowiedz
Karpatka fan-ta-sty-czna! Robiłam już jakiś czas temu, ale zapomniałam skomentować. Teściowa była pod ogromnym wrażeniem himalajów i smaku:)))) Dorotka jest najlepsza!!!
Gość: LadyFerenchy
07.04.2012 11:19 odpowiedz
Karpatka rewelacyjna!! Krem idealny- nie przepadam za maślanym. Została dosłownie pochłonięta jednego dnia. Na święta robię dwie blachy :) Pozdrawiam i polecam!
Gość: olgx
24.03.2012 16:58 odpowiedz
jestem w trakcie robienia na etapie, gdy mam juz zrobione i ciasto i masa, teraz tylko czekam az ostygnie. Zapowiada sie dobrze, ciasto dobre, ładnie wyrosło, zrobily się tak zwane 'pagórki ale masa jeszcze lepsze :D Dziękuje za przepis. Świetna strona !
19.03.2012 00:30 odpowiedz
Karpatka zrobiona i zjedzona:) Robiłam w małej tortownicy 20cm, bo my tylko we dwójke:) Krem robiłam budyniowy, ale inaczej niż w tym przepisie, a samo ciasto wyszło idealne i w smaku i wyglądzie, to była moja pierwsza karpatka i naprawdę nie wiedziałam co mi z tego wyjdzie, ale wyszło idealnie:) Blaszkę miałam już wyłożoną papierem, w ostatniej chwili doczytałam, co radzisz Dorotko i papier zmieniłam szybciutko na masło i bułkę tartą:) Fakt, że ciasto jest bardzo klejące i ciężko je "rozciągnąć" na całą blaszkę, ale miałam przy tym śmiechu, bo co z jednej strony uzupełniłam jakąś lukę to obok mi się zrobiła dziura, ale dałam radę. Było pycha:) Dziękuję
Gość: kamila_
13.03.2012 16:29 odpowiedz
wynikiem mącznego posmaku w kremie jest za krótkie gotowanie,mąka pszenna potrzebuje trochę czasu,żeby się zaparzyć,zmniejszcie ogień i mieszajcie,mi to czasem zajmuje ok.10 min :)
Gość: Karolina
11.03.2012 16:46 odpowiedz
Witam,
dzisiaj pokusiłam się na przepis na karpatkę.
Samo ciasto w smaku dobre, tylko nie bardzo mogłam je "oderwać" od formy.
Natomiast jeżeli chodzi o masę to nijak nie pasowała mi do opisu :(
Robiłam wszystko wg. przepisu, ale niestety do tej pory (a minęło kilka godzin) masa nie zgęstniała, co więcej mocno wyczuwalna jest mąka. Nie wiem co robiłam źle, ale chyba na drugi raz zrobię coś innego
Dorota, Moje Wypieki
09.03.2012 21:23 odpowiedz
Tak.
Gość: bożena
09.03.2012 12:55 odpowiedz
Chciałam przygotować babeczki z tym kremem ,czy mogę je zrobić dzień wcześniej?
Gość:
04.03.2012 19:47 odpowiedz
taki sobie tan przepis
Gość: Dominika
26.02.2012 15:36 odpowiedz
Długo szukałam przepisu na dobrą karpatkę i w końcu znalazłam. Krem jest idealny. Dla mnie najważniejsze jest to, że nie jest bardzo maślany. Od siebie dodałam tylko odrobinę alkoholu, ponieważ ciasto przeznaczone jest dla dorosłych łasuchów. Z czystym sumieniem polecam zarówno ten, jak i inne przepisy zamieszczone na tym blogu. Dorota - jesteś moją kulinarną boginią! ;)
Gość: Kasia
13.02.2012 18:54 odpowiedz
:) 1 raz robilam karpatke.. a pieke nie od dzis.szukalam przepisu ktory by mi odpowiadal..i tak trafilam po pewnym czasie tu:) Moj ukochany chcial abym zrobila mu wlasnie karpatke..no a jutro sa walentynki.. Dzis w moim domu nie ma karpat... to juz sa ALPY!! :) Cudowny przepis.. takiego szukalam! krem troszke udoskonalilam mlekiem waniliowym ;) zeby byl ten smak wanilii:) i okazalo sie ze na taaaaaaaka karpatke to za malo masy :))) wiec zrobilam podwójna :)Wszystko super!! Dziekuje slicznie za taki przepisik!!
Dorota, Moje Wypieki
12.02.2012 09:19 odpowiedz
Do kremu najlepiej dac masło, natomiast do ciasta możesz użyć Kasi.
Gość: sandra
12.02.2012 09:17 odpowiedz
czy musi byc maslo czy moze byc margaryna np kasia, bo mam osełke ale nie wiem czy mam ja uzyc bo kasia stoi i nie wiem czy wyjdzie jak ja wezme
Gość: Kolejnaa Dorotea
09.02.2012 16:25 odpowiedz
Również dla mnie ta karpatka jest idealna. Jest naprawdę przepyszna i całkowicie nie zgadzam się z niektórymi komentarzami powyżej, że w kremie można wyczuć mąkę, czy, że masa maślana jest lepsza. Tak nie jest! Krem jest super, nie za ciężki i bardzo budyniowy. Super!!
Gość: andzia.01
05.02.2012 10:08 odpowiedz
Karpatka idealna, tzn. ciasto pięknie wyrosło a krem bardzo dobry. Mi przy gotowaniu kremu zrobiły się grudki, które jednak podczas jedzenia nie są wyczuwalne.Polecam:)
Gość: althaea
30.01.2012 22:28 odpowiedz
Krem dla mnie super. Nie rozpływa się jak te pudełkowe gotowce. I fajnie, że masło do gorącej masy trzeba dodać, nie cierpię ucierać budyniu z masłem. Tylko ciasto bardzo trudno rozsmarować na blaszce. Musiałam wody dodać.
Gość: aleksandra
29.01.2012 14:45 odpowiedz
Jednak musiałam dodać jeszcze pół kostki masła. Krem był dosyć mączny. Ale z tą większą ilością masła Karpatka wyszła idealna. Ciasto i masa.. przepis zapamiętam :)
Gość: Ada
11.01.2012 12:58 odpowiedz
Zrobiłam i Karpatkę, fakt wyszła pyszna w smaku, ciasto tez pięlnie wyrosło, za to krem sie rozlał i nie zastygł:( i nie wiem dlaczego ? Na drugi raz dam więcej mąki bo nie zamierzam z niej zrezygnować. Fantastyczna w smaku, mąz pochłonął wszystko z uśmiechem na twarzy mimo to ze mi sie nie udała. Nastepny bedzie tort Egipski :)
Gość: Marzena
10.01.2012 12:11 odpowiedz
Witaj Dorotko, zauważyłam, że krem jest prawie identyczny z tym w Napoleonce (różnica tylko w maśle i chyba w mące krupczatce, gdyż jest tam podana tylko mąka pszenna). Który Twoim zdaniem jest smaczniejszy? Pozdrawiam
Gość: iwcia8b
09.01.2012 20:33 odpowiedz
Dorotko karpatka wyszła rewelacyjnie!!!!!!
Gość: gonia
08.01.2012 18:02 odpowiedz
przepis jest fantastyczny ! Miałam trochę mniejszą blaszkę więc góry wyszły ze ohoho!Krem idealny również gotowałam dłużej ale na małym ogniu i nic mi się nie rozlewało, przepyszna ta karpatka i szukać dalej nie będę , Dziękuję
Gość: Ewa
07.01.2012 15:36 odpowiedz
Mi pierwszy blat ciasta przywarł do blachy którą uprzednio posmarowałam masłem i posypałam kaszą manną.Musiałam od spodu zeskrobywać ja drewnianą szpatułką - częściowo ciasto uratowałam.Drugi upiekłam w blasze wyłożonej papierem posmarowanym masłem i posypanym bułka tartą i nic nie przywarło, ciasto ześlizgnęło się z papieru.Ogólnie ciacho krem pycha - to tez zasługa dobrych jakościowo składników, masła, mleka itd.
jednak do kremu dałam za małe łyżki mąki i wyszedł za rzadki, następnym razem dam więcej mąki.Grudki rozbiłam mikserem.
Gość: king-oza
06.01.2012 09:28 odpowiedz
Pani Dorotko .. karpatka wyszla SUPER !!!
1. ciasto wyszlo nawet niezle .. fajne gorki i pagorki :D niestety po jakims czasie ciasto troche zmielo - nie wiem czy tak powinno byc ale i tak jest niezle
2. za to krem rewelacja .... wg porad inny Pan ... gotowalam krem na malym ogniu i wszedl rewelacyjny :D
3. smak poprostu niebianski :D
Gość: Marta
02.01.2012 14:42 odpowiedz
Witam!!! Upiekłam karpatkę, ale nie bardzo mi wyszła. Ciasto i owszem, istne Karpaty, ale krem :/ po pierwsze zbyt lejący, a po drugie jak dla mnie za bardzo wyczuwało się mąkę ziemniaczaną...
Gość: Jola
30.12.2011 19:01 odpowiedz
Ciasto na Karpatkę super! Rzeczywiście wyszły Himalaje :) Piekę dość dużo karpatek i po raz pierwszy trafiłam na idealny przepis na ciasto. Dziękuję!
Moja rada dla tych którym nie rośnie:
1. być może przy gotowaniu ciasta dodajecie za dużo mąki i ciasto jest zbyt gęste, wtedy źle się uciera z jajkami, powstają grudki.
2. ciasto trzeba piec na ciemno złoty kolor, nie może być blade bo opadnie.
Co do kremu - niestety nie wypróbowałam go bo moi domownicy lubują się w tym z budyniu, ale na pewno kiedyś spróbuję bo jest o wiele szybszy do wykonania :)

Ktoś prosił o przepis na masę budyniową, ja robię ją tak:
Gotuję budyń (wg przepisu z opakowania budyniu) z:
1 litra mleka, 4 budyni śmietankowych i 12 łyżek cukru (jeśli budyń w torebkach jest bez cukru).
Po zdjęciu budyniu z ognia można dodać sok z całej cytryny lub olejek cytrynowy (2-3 krople) - zdecydowanie poprawia smak ;). Dobrze wymieszać. Ostudzić.
Utrzeć kostkę masła i dalej ucierając dodawać budyń. Masa gotowa :)

Żeby ciasta się udawały trzeba ściśle trzymać się przepisu - wiem to z własnego doświadczenia. Kiedyś zamarzyły mi się oponki (oczywiście z przepisu Pani Dorotki) i wyszły przepyszne- zrobiłam wszystko wg przepisu. Oponki nie doczekały się wieczora, więc na drugi dzień zrobiłam powtórkę, tyle, że nie miałam wszystkich składników w dostatecznej ilości i... wyszła klapa. Ale to była wyłącznie moja wina a nie przepisu :)

Bardzo dziękuję za te wszystkie wspaniałe przepisy - b. często z nich korzystam :)
Pozdrawiam serdecznie - Jola
Gość: malina
23.12.2011 22:02 odpowiedz
Zrobiłam karpatkę i ciasto wyszło pyszne , ale krem rozlał się . Nie wiem co zrobiłam źle . Trzymałam się ściśle przepisu . W smaku pyszne!, ale krem wodnisty ..
Dorota, Moje Wypieki
21.12.2011 17:49 odpowiedz
Wg mnie jest lepszy niż z budyniu, ale to kwestia gustu ;-)
Gość: monia
21.12.2011 10:24 odpowiedz
Mam pytanie Pani Doroto, ponieważ to będzie moja pierwsza karpatka w życiu , na dodatek świąteczna chciałabym wiedzieć, czy sam krem wg Pani w smaku jest zbliżony do budyniu śmietankowego czy nie? bo widzę po innych komentarzach że można też zrobić krem z budyniu...
Może mi Pani napisać jakby drugą wersję zrobienia kremu z budyniu?
Dziękuję:)
Gość: mała_mi
09.12.2011 14:08 odpowiedz
Super przepis! Zawsze robiłam według przepisu, a dzisiaj coś mnie podkusiło i kupiłam gotowe ciasto i krem (tzn. w proszku) i musiałam wyrzucić. Ciasto nie urosło, a krem nie zgęstniał. Szkoda pieniędzy, lepiej robić według domowego przepisu! Pozdrawiam!
Dorota, Moje Wypieki
09.12.2011 13:17 odpowiedz
Na stronie głównej blogu, w lewej zakładce, jest przelicznik foremek, proszę skorzystaj.
Gość: king-oza
08.12.2011 13:06 odpowiedz
witam ... juz raz upieklam (pierwszy raz samodzielnie) torcik egipski i wyszedl cudny :) teraz chcialabym zabrac sie za karpatke, ale chcialabym ja upiec na wiekszej blaszcze o wym. 39 x 32cm . o ile musialabym zwiekszyc ilosc skladnikow zarowno na ciasto jak i na krem .. bede bardzo wdzieczna za odpowiedz :)
Gość: Katarzynaxxx
04.12.2011 09:49 odpowiedz
Wyszła cudowna, ale jeśli macie dobrze funkcjonujące piekarniki to nie zostawiajcie ciasta do wystygnięcia- moja góra trochę była zbyt ciemna i tylko dzięki trzymaniu w lodówce środek jest miękki- boki są za to strasznie suche...
I mleko z margaryną i cukrem zagotowałam w garnku do mleka- to błąd, bo jak dolałam resztę to ciężko było mi mieszkać, a po drugie przy ściankach wszystko się ścięło- musiałam przelać i rozmiksować- ostatecznie za długo krem był gotowany i był już raczej zbity, ale i tak jest pysszzzzna!
Gość:
01.12.2011 11:04 odpowiedz
Karpatka pyszna, wyszła znakomicie a co do kremu to ja się nie wysilam i daje po porostu 2 budynie na 2 szklanki mleka (czyli w skali 2 do 1) wtedy budyń jest gesty jak krem
Gość: indygo
22.11.2011 16:22 odpowiedz
Witam. Jaka make dodac jesli pisze pani zeby nie dawac plain flour (opcja w UK)?
Czy self raising? Wydaje mi sie ze ta druga ma zawartosc proszku do pieczenia i wlasnie po self raising niektore rzeczy robia sie szare?
Gość: Layla
18.11.2011 15:50 odpowiedz
Witam. MASA BUDYNIOWA MUSI MIEĆ TROCHĘ CZASU NA "PRZEGRYZIENIE" SIĘ Z AROMATEM. GDY CIASTO ODSTAWIMY DO LODÓWKI NA DŁUŻSZY CZAS MĄCZNY POSMAK ZNIKA...WIEM ŻE CIACHA SĄ KUSZĄCE I CZĘSTO POŻERAMY JE OD RAZU PO PRZEŁOŻENIU... ))) Poza tym gdy miesza się budyń z wielką ilością masła na zimno lub o zgrozo margaryny to dopiero można się zamuuulić..ble... DZIĘKUJEMY PANI DOROTO WRAZ Z MOIM MĘŻEM I KOPĄ ZNAJOMYCH.
Gość: ewa
13.11.2011 16:20 odpowiedz
Nie róbcie tego kremu! Jest niesmaczny, ciężki, bydyniowy, zwięzły:(. Zróbcie budyń, wystudźcie i dodajcie po łyżce wmiksowując do połowy (lub całej kostki) masła. Będzie wówczas puszysty, lekki - po prostu kremowy. Przepis na samo ciasto bardzo doby. Nie chcę nikogo urazić, ale zrobiłam w/g tego przepisu i niestety blleeee...
Gość: Layla
12.11.2011 18:18 odpowiedz
Bardzo dziękuję za Pani zbiór przepisów. W tym tygodniu upieklam dwa ciasta wg Pani przepisów i jestem zachwycona.Wszystkie przepisy są wyśmienicie zobrazowane.Serdecznie pozdrawiam.
Gość: katee
11.11.2011 18:56 odpowiedz
Moje marzenie to umieć zrobić idealną karpatkę. Spróbuję z tym przepisem chociaż wątpię czy z moim talentem się to uda ;p
Gość: moma
11.11.2011 12:24 odpowiedz
Ja dzisiaj zrobiłam karpatkę według tego przepisu. ciasto rewelacyjne ale masa nie smakuje mi. Domownicy mówią,że ok. ale ja czuję tam smak mąki. Nie ma grudek, wszystko według przepisu. Może taki ten krem ma być ale mi nie za bardzo smakuje.
Gość: karolcia
06.11.2011 15:38 odpowiedz
witam, ja nigdy nie dawałam proszku do pieczenia, przepis z którego piekę od lat wygląda prawie identycznie- dodaje 1 jajko więcej i nie dodaje proszku, a rośnie świetnie!
Gość: amelanchier
03.11.2011 17:03 odpowiedz
Nie ma co zaprzątać sobie głowy skromnością. Karpatka z Pani przepisu jest (ze tak użyję kolokwializmu bo inaczej się nie da) zajebiście pyszna! Zdecydowanie dołączy do mojego osobistego zeszytu z przepisami. Pozdrawiam gorąco!
Dorota, Moje Wypieki
03.11.2011 08:55 odpowiedz
Można z termoobiegiem, termoobieg wysusza ciasta, wiec nie będzie zbyt wilgotna. Niestety jajek trzeba dac tak dużo :).
Gość: Kasia
02.11.2011 19:30 odpowiedz
Czy karpatka wyjdzie dobra pieczona z termoobiegiem? Obawiam sie, zeby nie byla za wilgotna, a w moim piekarniku t.obieg sie nie wylacza.
I czy mozna czyms zastapic czesc jajek (zarowno w ciescie, jak i w kremie), bo jakos ich tu duzo jak na jedno ciasto;-)
Gość: diana
02.11.2011 11:30 odpowiedz
ciasto wyszlo dobrze za pierwszym razem a dzisiaj juz nie moze to przez to ze posmarowalam rece maslem zeby sie lepiej rozprowadzalo nie wyrosly karpaty ale jakies pogorki ale to nic co do kremu to ze pierwsym razem byl zbyt plynny ale pyszny a dzis dalam wiecej maki i jest ok ale roche czuc maka moze tak ma byc zobaczymy jak ostygnie pozdrawiam
Gość: Anna
28.10.2011 14:39 odpowiedz
Wspaniale ciasto, robilam juz 3 razy wg Pani przepisu. Genialne. Zachecona karpatka zrobilam rowniez Pania Walewska i ciasteczka z Pani blogu. Pysznosci, ale karpatka to dla mnie numer 1. Dziekuje, bo od kiedy znalazlam ten blog napieklam wiecej ciast w ciagu 2 miesiecy niz w ciagu calego zycia ;). Serdecznie pozdrawiam. Ps. Jutro znowu karpatka :)
Gość: reng
21.10.2011 21:47 odpowiedz
U mnie również mały problem z kremem-wyszedł bardzo gęsty, galaretowaty budyń-nie dał się wylać na ciasto, nakładałam łyżką. Ciasto upiekło się za to wspaniale. Następnym razem wyszukam inny lub zmodyfikuję przepis na krem, ale same płaty godne polecenia.
Gość: natka
17.10.2011 15:29 odpowiedz
ps. U mnie zamiast masła daje się sporo bitej śmietany
Gość: natka
17.10.2011 13:28 odpowiedz
Widzę, ze co region to inaczej :). U mnie taki krem robi się do kremówki, a do karpatki zupełnie inny, z ogromną ilością brzoskwiń. Spróbuję więc Twojego cuda-w końcu lubię i karpatkę i kremówkę ;)
Gość: k-a-s-i-a
17.10.2011 08:00 odpowiedz
dzień dobry,

pierwszy raz robiłam karpatkę nie z torebki. Wyszła wspaniała! Piekłam dwa blaty na raz z termoobiegiem, żeby było szybciej. rozsmarowałam ciasto na blaszkach na papierze pergaminowym w wymiarach jakie Pani podała, a tu niespodzianka! Ciasto urosło w górę i na boki! Wypełniło całe blaszki!! Krem też wyszedł przepyszny, chociaż musiałam miksować grudki blenderem.
Bardzo dziękuję za przepis.
Dorota, Moje Wypieki
13.10.2011 08:58 odpowiedz
Można.
Gość: ivette
11.10.2011 03:19 odpowiedz
Czy mozna uzywac skrobi kukurydzianej zamiast maki ziemniaczanej?? Tu gdzie mieszkam nikt nawet nie slyszal o mace ziemniaczanej...
Dorota, Moje Wypieki
29.09.2011 10:25 odpowiedz
W starszych przepisach tego rzeczywiscie nie pisałam czasami. Ale tak, u mnie to zawsze 125 g.
Gość: Alina
29.09.2011 10:06 odpowiedz
Witam, mam tylko male pytanie, w wielu przepisach na Twoim blogu jest podane 0,5 kostki masla (125g) , albo tylko 0,5 kostki masla. w Polsce kostka masla to 200 g a czasami 180g. Czyli jesli w przepisie jest 0,5 kostki to zawsze dawac 125 g ? Dziekuje i Pozdrawiam.
Gość: sida
24.09.2011 15:59 odpowiedz
Moja pierwsza karpatka :) Wygląda pysznie! Krem mniam (resztki ze ścianek garnka zniknęły błyskawicznie) taki budyniowy... Trochę mi za luźna konsystencja wyszła, ale to pewnie moja łyżka jest mniejsza, następnym razem wezmę więcej mąki :) Nigdy nie jadłam karpatki, więc nie mam porównania, ale moja rodzinka zjada wszystko co się ciasto nazywa ;) Pozdrawiam i gratuluję wspaniałego blogu :)
Dorota, Moje Wypieki
24.09.2011 11:46 odpowiedz
Tak.
Gość: ania
22.09.2011 12:36 odpowiedz
Czy mogę zamiast kaszy użyć bułki tartej?
Gość: piernikowa dama
09.09.2011 15:32 odpowiedz
Dziwne bo robiłam wszystko zgodnie z przepisem i jakoś Alpy nie wyrosły baaa nawet górki ledwo widoczne...
Gość: casia
16.08.2011 18:43 odpowiedz
Witam! Mam zamiar skusić się na zrobienie tej karpatki. Dorotko powiedz tylko, czy karpatka jest równie pyszna następnego dnia? Bo niestety z powodu braku czasu będę musiała zrobić ją dzień przed podaniem. Pozdrmnawiam!
Gość: amarell
07.07.2011 08:40 odpowiedz
Pani Dorotko udało się:) to moje drugie podejście do karpatki z Pani przepisu. Pierwszym razem niepotrzebnie zmniejszyłam temp. wyjściową piekarnika do 180st (mam nowy piekarnik, grzeje jak szalony:), no i z ciekawości zaglądałam X razy do środka. Efekt ciasto nie urosło, a w połowie się przypaliło (bo na koniec jak nie chciało rosnąć dowaliłam 220st na piekarnik-hehe szkoda słów:). Dziś ciasto wyszło wzorowe, urosło, kremik również. Będzie niespodzianka do popołudniowej kawy z mężem (dziś mamy rocznicę ślubu:) Szkoda tylko, że ja nie spróbuję bo dieta dukana (którą praktykuję) karpatek nie przewiduje. Ale łyżkę po kremie oblizałam... hehe stare dobre przyzwyczajenia. Następne na tapetę idą rurki z kremem z Pani bloga. Zobaczymy...

ps. a i tak największy sentyment mam do rustykalnej tarty z jabłkami...mniam mniam
Dorota, Moje Wypieki
06.07.2011 18:38 odpowiedz
Góra-dół lub z termoobiegiem.
Gość: amarell
06.07.2011 17:00 odpowiedz
a piekarnik jak? grzanie góra-dół czy tylko np.góra z termoobiegiem ??? sama nie wiem:((((
Gość:
04.07.2011 12:57 odpowiedz
genialna!!! zarobiłam ja wieczorem w sobote,wlasciwie cala poszla wczoraj,wszyscy nieziemsko zachwalaja
Gość: Elv
28.06.2011 14:06 odpowiedz
Dzień dobry,
karpatkę z przepisu robiłam tydzień temu, wyszła bardzo dobrze, choć miałam kłopot z rozprowadzeniem ciasta, kasza mi się przyklejała, odklejała, no ale jakoś się udało. Wyrosły średnie górki. Dziś robiłam drugi raz (mąż chciał, bo tamtą prawie całą sam skonsumował :-)) i zachęcona komentarzami spróbowałam bez proszku. Rozprowadzałam łyżką maczaną w zimnej wodzie, duże udogodnienie :-) Pomoczyłam jeszcze wodą i.... ciasto wyrosło bardzo, ale niestety bez karpat. No nic, będę dalej eksperymentować bez proszku do pieczenia.....
Mi tam ta masa smakuje, następnym razem dodam chyba wiśni.....
Gość: nata86
19.06.2011 17:57 odpowiedz
witam

Po przeczytaniu tego przepisu i tylu pozytywnych komentarzy (+ te piękne fotki) - wiedziałam, że zrobię tą karpatkę na rocznicę ślubu moich teściów i tak tez się stało. Efekt zadowalający ale ja jak i goście raczej jednak bardziej przepadamy za troszkę inną masą, bardziej puszystą w wersji: ucierany zimny budyń z masłem. Dodam że była to moja druga w życiu karpatka, pierwsza była z pudełka (producenta nie pamiętam) i też nam smakowała.

Co do bardziej technicznych rzeczy to chciałam powiedzieć, że przepis naprawdę prosty i szybki w wykonaniu.

c i a s t o :
Wg przepisu dodałam proszek do pieczenia. Ponieważ zawsze używałam tego samego sprawdzonego papieru do pieczenia (z Lidla) tak i tym razem chciałam uczynić. Plany troszkę się pokrzyżowały gdy zobaczyłam, że nie ma już mojego papieru a jest jakiś inny. Mama kupiła jakiś inny w zamian a ja nic o tym nie wiedziałam. Tak więc zaryzykowałam z tym nowym papierem (i tu potem żałowałam). Wstawiłam do rozgrzanego wcześniej piekarnika, piekłam z termoobiegiem 20 min. Później wyłączyłam piekarnik, uchyliłam drzwiczki i zostawiłam tak na ok 5-10 min po czym wyjęłam z piekarnika. I tu się zaczęły problemy z oklejeniem cista od papieru. Żałowałam, że nie posłuchałam rady autorki przepisu ale jakoś sobie poradziłam choć bez małych strat się nie obyło.

m a s a :
Z masa była chwila zgrozy gdy po wlaniu masy jajecznej zaczęły się tworzyć grudy ale wyszłam obronną ręką (dzięki radom innych użytkowniczek za co serdecznie dziękuję). Całość gotowałam dłużej niż w przepisie ale na małym ogniu tak do momentu aż masa przybrała odpowiednią gęstą konsystencję i straciła smak mąki. Po zdjęciu z ognia chwilę zmiksowałam robotem i pozbyłam się grudek :) Gorącą masę wylałam na ciasto, przykryłam drugim blatem i wystawiłam na ok 2 godz na balkon a później na noc do lodówki.

Efekt końcowy:
Ciasto wyrosło normalnie ale alp nie było. W końcu to karpatka a nie aplejka ;)
Masa jak i całość wyglądem i konsystencją wygląda podobnie jak na zdjęciu autorki. Smak budyniowy, masło prawie nie wyczuwalne. Jednak dla mnie masa zbytnio przypomina zwykły budyń. Ja preferuję masę z masłem ucieranym gdyż jest bardziej pulchna. No i ja nie posypywałam wierzchu cukrem pudrem bo wg mnie było by za słodko - ale to kwestia gustu.A cha no i rzeczywiście całość da się kroić nożem tak jak zapowiadała autorka.

dziękuję za przepis i miłe doznania :)
Gość: krysia
11.06.2011 08:27 odpowiedz
Dorotko Karpatka to moje ulubione ciasto Zawsze piekę je według mojego sprawdzonego przepisu ale teraz postanowiłam skorzystać z Twojego Do tej pory wszystkie ciasta z blogu wyszły znakomicie a wypróbowałam już ich masę Tylko zastanawia mnie jedno gdzie można dostać cukier waniliowy??? Bo ja do tej pory spotkałam się tylko z cukrem wanilinowym;) Mała ale jest różnica Pozdrawiam
Gość: tanroth
22.05.2011 16:02 odpowiedz
przyznam, ze przepis mnie uratowal.. mama zazyczyla sobie karpatke na imieniny i w ramach pomocy kupila pudelkowa Oetkera czy tam Gellwe, pojecia nie mam, ciasto wyszlo ok, ale krem to jakas masakra, zrobila sie z tego rzadzizna, mimo to przelozylam nia ciasto w nadziei, ze zastygnie, a tu przy kazdym dotknieciu wyplywa morze zoltej mazi.. wiec dzisiaj 4h przed przyjeciem zabralam sie za ten przepis i teraz wszyscy zajadaja ze smakiem :) moje uwagi - nie smarowalam blaszki, tylko oba platy rozsmarowalam na papierze, ciasto po upieczeniu, bez problemu odeszlo. Krem wyszedl slodki, gesty, ale smakowal jak jajecznica z cukrem, pomoglo gdy dodalam do niego opakowanie budyniu smietankowego rozpuszczonego w malej ilosci mleka i jeszcze raz zagotowalam z kremem.
Gość: pekara
27.04.2011 23:34 odpowiedz
Upiekłam jedna warstwę bez papieru, jedną na papierze (non stick gaseproof & baking paper (z coop-a). Ta warstwa na papierze to bajka, papier odszedł sam. Gdy piekłam bez papieru-musialam się nieco namęczyć.
ALe przepis super-udoskonaliłam swój stary i upiekłam karpatke po raz pierwszy od chyna 4lat... Natomiast masę wolę utartą z kostka masła. A taka tylko gotowaną-to do kremówki bardziej wg mnie.
Gość: diana26l
27.04.2011 20:38 odpowiedz
Witam i dziekuje za opublikowanie tak pysznej karpatki akurat ja konsumuje pieknie wyszły fale i krem pychotka pozdrawiam i polecam ten przepis wszystkim słodkim dziurkom
Gość: Agapi
24.04.2011 09:15 odpowiedz
Ja też kiedyś miałam taki problem. Polecam nasmarować blaszkę tłuszczem, położyć papier do pieczenia i jeszcze troszkę wysmarować tłuszczem, dopiero wyłożyć ciasto. U mnie nigdy nie ma problemu. Po upieczeniu chwytam za papier i wyciągam z blaszki, karpatka bez problemu odchodzi. Póżniej jak ciasto jest wystudzone przekładam je z powrotem do blaszki wyłożonej świeżym papierem i tam nakładam masę. A papier kładę po to żeby ciasto nie miało metalicznego posmaku od blaszki, a w przypadku karpatki tak bywa. Mam nadzieję że pomogłam :)))
Gość: huan-huan
23.04.2011 16:08 odpowiedz
Nie mogę odkleić karpatki od blachy:( co robić? google bezradne.
Wyrosła spoko, potem troszkę opadła, ale dalej wygląda jak kartoflisko: (takie bulwy powychodziły ze masakra ;D)
Gość: karolcia
22.04.2011 17:11 odpowiedz
Ja uwielbiam karpatkę w każdym jej wydaniu, zawsze jednak robiłam bez proszku do pieczenia i mimo to zawsze była cudnie wyrośnięta. Co zmienia proszek do pieczenia w karpatce?
Gość: eeveep
22.04.2011 16:41 odpowiedz
Hmm... A co zrobić jeśli karpatki wyrosły tak wysokie, że nie da się ich przełożyć kremem!? Mam w piekarniku Himalaje!
Gość: On
15.04.2011 16:29 odpowiedz
Witam. Prosiłbym o pomoc. Naszla mnie ochota na karpatke a ze nie znam sie na pieczeniu wiedzialem ze bede mial z tym problem :). Zakupilem karpatke z gellwe. Postepujac z instrukcja wyszlo mi ciasto ale z kremem mam problem. Upieczenie karpatki mialo sprawic mi przyjemnosc lecz stalo sie inaczej.
Odmierzyłem 0,5l mleka odlałem szklankę resztę zagotowałem. W szklance rozpuściłem proszek. Gdy mleko się zagotowało wlałem rozpuszczony proszek. Odstawiłem do schłodzenia. Gdy się ochłodziło dodałem do margaryny miksując. Tak było napisane w sposobie przygotowania. Co powstało... nic mleko z grudami on margaryny. Pomyślałem by to wstawić do gotowania. Margaryna została rozpuszczona. "To coś" było lekko cieple zacząłem miksować i bez efektu. Przeczytałem coś o jajkach ze się dodaje. Dodałem 3 jajka, miksuje i nic, to samo. Poczekam aż będzie zimne i jeszcze raz zmiksuje. Jeżeli jakieś milej Pani przyjdzie pomysł prosiłbym o wypowiedzenie się. Pozdrawiam.
Gość:
11.04.2011 12:42 odpowiedz
Niestety masa mi wyszła rzadka, chbya za mało kartoflanki, dałam 5 łyżek lekko czubatych.....:(( ale pyszna w smaku, tyle że jak kroję, to się wylewa..:(
Gość: kumite
07.04.2011 21:27 odpowiedz
Już dosyć dawno próbowałam ten przepis. Ciasto (blaty) - wspaniałe, super wyrosły. Jednak jak na moje smaki w kremie za dużo mąki. Następnym razem postaram się zrobić swój miks i trochę ilość mąki zmniejszyć.
Dorota, Moje Wypieki
05.04.2011 10:15 odpowiedz
Blaty muszą być zimne, dobrze, że zrobiłaś wczoraj, nie podgrzewaj już :)
Gość: pani et
05.04.2011 09:50 odpowiedz
Pani Dorotko, wczoraj wieczorem upiekłam blaty karpatki, a dzisiaj zamierzam zrobić krem, czy to ma sens? Ciasto będzie jadalne? A może podgrzać blaty zanim je przełożę?
Dziękuję za wskazówki, pozdrawiam z Wrocławia
Gość: kamael
03.04.2011 10:03 odpowiedz
Przepis ok :)
Do ciasta ptysiowego nigdy nie dodaję proszku do pieczenia. Wtedy większe "karpaty" rosną ;)
Gość: akinom84
02.04.2011 16:22 odpowiedz
Karpatka własnie sie piecze ,a krem poprostu rewelacja juz nigdy nie zrobie innego.Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
31.03.2011 14:57 odpowiedz
Tak.
Gość: karcia82511
31.03.2011 13:10 odpowiedz
Mam dwa pytanka.....czy na mase moge polozyc truskawki i przykryc drugim ciastem?Moge poczekac az budyn wystygnie i ucierac z maslem ?
Gość:
27.03.2011 18:03 odpowiedz
Też moja pierwsza nie z torebki :) smaczna super krem tylko dodalam 3 łyżki mąki płaskie i 4 ziemniaczanej przez co krem ma świetną konsystencję luźną ale nie rozlewajacą następnym razem dodam 3/4 k masła i wiecej cukru waniliowego bo przy robieniu okazało się że mam tylko jedną łyżeczkę :) albo moze spróbuje z nasionkami wanili ale ogólnie smacznie i przede wszystkim łatwo ;) polecam
Pozdrawiam Anka :)
Gość: Szczepan
24.03.2011 14:56 odpowiedz
Super ciacho. Moja pierwsza karpatka i to udana. pozdrawiam i polecam:D
Gość:
15.03.2011 10:19 odpowiedz
no i piekę pierwszą karpatkę w życiu nie z torebki :), jeden placek upiekłam normalnie a drugi skropiłam zimna woda i już widzę, że góry ładniejsze... tylko krem hmm chyba go zmiksuje jeszcze z odrobiną masła, mogę tak ?, bo jakiś taki mocno budyniowy mało kremowy... Jestem pod ogromnym wrażeniem pani bloga :) to już nie pierwszy wypróbowany przepis i wychodzi zawsze :) :) Dziękuję, że jesteś :) :)
Gość: mz-28
26.02.2011 16:49 odpowiedz
Dzisiaj upiekłam karpatkę według tego przepisu. Ciasto wyszło bez zarzutu, skorzystałam z rad i pokropiłam je lekko zimną wodą przed pieczeniem, wyszły prawdziwe góry:-)
Krem wyszedł bardzo dobry w smaku, tylko że nie jest sztywny, wypływa przy krojeniu :-(
Podejrzewam, że to przez to, że dodałam trochę więcej masła niż jest podane w przepisie - zamiast pól kostki dałam 3/4 i nie zwiększyłam tym samym innych proporcji. Ciasto się chłodzi na balkonie i mam nadzieję, że w miarę upływu czasu krem stężeje i zrobi się sztywny.
Ciasto bardzo smaczne ,polecam:-)
Gość: majka
25.02.2011 17:19 odpowiedz
owszem krem jest ok tylko ciasto jest nie za fajne takie gumiaste a za miast cukru pudru jako posypki udekorowałam gorzką i mleczna czekoladą
Dorota, Moje Wypieki
25.02.2011 16:28 odpowiedz
Jesli masz termoobieg, wtedy możesz. pozdrawiam :)
Gość: Monika
25.02.2011 10:50 odpowiedz
Mam male pytanie. Czy mozna dwa ciasta upiec za jednym razem? Pytam bo wiadomo wtedy one nie sa na tym samym poziomie i w dodatu jedno jest osloniete z gory a drugie blisko 'sufitu'. Czy moze lepiej upiec faktycznie osobno?

Pozdrawiam,
Monika
Gość: Katia
21.02.2011 20:01 odpowiedz
hmm może jajka były nieświeże? wg mnie krem jest pyszny, smakował całej rodzinie i nikogo brzuch nie bolał..
Gość: Miluch
21.02.2011 18:34 odpowiedz
Witam,

Chcę pochwalić ciasto gdyż jest naprawdę udane, pięknie rośnie. Jednakże masa robiona z absolutną dokładnością smakuje jak słodkie ziemniaczane purée ;( Odczuwalne jest także w niej białko z jajek co wywołuje u mnie protest kubków smakowych . Ogólnie boli po niej brzuch i jest trochę nie dobrze ;(

Pozdrawiam.
Gość: Katia
19.02.2011 23:35 odpowiedz
A co do "gór", to śmieję się, że wychodzą mi Himalaje, a piekę właśnie z termoobiegiem ;)
Gość: Katia
19.02.2011 23:32 odpowiedz
Ta karpatka rządzi :) Zrobiłam ją na Święta i będę robić na każde większe okazje. Nawet nie mam zamiaru szukać innego przepisu. Pozdrawiam :)
Gość: karo
19.02.2011 16:30 odpowiedz
właśnie robie karpatke gdy skończe napisze efekt, poki co karpaty rosną :)
Gość: edytek1617
14.02.2011 22:00 odpowiedz
Właśnie zrobiłam Karpatke nie mogę pojąć jak może nie wyjść krem jest rewelacai pycha, co do ciasta to nie są to tatry a gory stołowe ale to może być wina mojego piekarnika mam niewyłączany termoobieg i muszę kombinować z temperaturami. Całość rewelacja
Dorota, Moje Wypieki
11.02.2011 16:28 odpowiedz
Curly: trzeba ucierać, muszę o tym dopisac na koncu. Nie można dac innego tłuszczu.
Gość: Justyna
11.02.2011 15:49 odpowiedz
Przepraszam, już doczytałam :) I skorzystałam z przelicznika (bardzo fajnie, że jest zamieszczony na stronie) i wyszło mi, że muszę zmniejszyć wszystkie składniki o połowę. A więc - karpatka! :)
Gość: Justyna
11.02.2011 10:56 odpowiedz
Chciałam zapytać, na jaką formę jest to ciasto? Posiadam tylko tortownicę, 22cm i nie wiem, jak zmniejszyć składniki, żeby upiec ciasto w mojej tortownicy. Pozdrawiam
Gość: Curly
10.02.2011 22:41 odpowiedz
Witam :)
Czy z braku masła mogę użyć innego tłuszczu, skoro nie trzeba go ucierać? (w kremie)
Gość: Patrycja
04.02.2011 20:41 odpowiedz
Mój mąż dopiero niedawno odkrył w sobie talent pieczenia (tzn ja pomogłam mu go odkryć, nie piekąc za dużo, a on bardzo kocha słodkie :)
Dodał już Twój świetny blog do ulubionych i regularnie z niego korzysta
Właśnie pierwszy raz piecze tą karpatkę,
z kuchni pachnie bosko :)))
Gość:
03.02.2011 15:26 odpowiedz
Ciasto wyszło przepiękne,prawdziwe Alpy! Ale krem do niczego,nie wiem dlaczego,wszystko robiłam ściśle według przepisu:(
Gość: karolka73
01.02.2011 16:32 odpowiedz
dzisiaj z moim synem upiekliśmy karpatkę, muszę powiedzieć że wyszła nam naprawdę piękna :) konsystencja kremu idealna:) następnym razem dam mniej cukru, bo dla mnie ciut za słodkie :)
często zaglądam na Pani stronkę, jest naprawdę warta uwagi, polecam ją wszystkim znajomym :)
pozdrawiam sedecznie
Gość: zuzia82_25
29.01.2011 21:18 odpowiedz
Witam dziś robiłam karpatke myśle że wyszła masa się ładnie trzyma ale jak patrze na twój krem wygląda o wiele bardziej apetycznie niż mój
jutro spróbuje
Gość: Monika
29.01.2011 11:30 odpowiedz
Ja dzisiaj robię karpatkę z tego przepisu :) Ciasto już zrobione, niestety nie wyrosło jak na zdjęciach... to raczej płaskie placki... Mam nadzieję, że nadrobią smakiem :)
Dorota, Moje Wypieki
28.01.2011 19:41 odpowiedz
Tak, ale trzeba pominać masło.
Gość:
28.01.2011 18:50 odpowiedz
Mam jedno pytanie ,czy ten krem nadaje sie do ciasta toffi bez pieczenia????????
Gość: Kasiaa
13.01.2011 19:06 odpowiedz
całe jajka:)
to dziwne że płynny Ci wyszedł..jestem w szoku, bo mój można było nożem kroic.. czubate łyżki mąki dawałeś jak w przepisie?
Gość:
12.01.2011 22:00 odpowiedz
hello :) karpatka jest naprawdę cudowna! jeszcze nigdy nie wyrosło mi tak piękne ciasto! dobrze je tutaj ktoś już nazwał: to są Alpy! gorzej z kremem, bo wyszedł mi on bardzo płynny. wszystko wykonałem według przepisu, ale zastanawiam się czy wbija się do niego całe jaja? może same żółtka lub białka? może ktoś wie coś na ten temat i może może mi pomóc? :)
Gość: Kasiaa
11.01.2011 17:36 odpowiedz
Byłam zachwycona każdym przepisem, który wypróbowałam z Pani bloga (oprócz sezamków;) Ale karpatka to po prostu porażka... Ciasto wyszło ok, wystarczyło nawet na większą blaszkę niż 23x32cm, ale.. spód się spłaszczył od gorącego kremu, ogólnie całe się zrobiło miękie od tego kładzionego na gorąco kremu.. Ten krem jest wg mnie do napoleonki, taki gęsty, że można go kroic.. Krem karpatkowy to zazwyczaj gotowany z mniejszej ilości mleka bydyń i ostudzony miksowany z masłem/margaryną. Bez jajek, a tu aż 4 do kremu.. Muszę powiedziec, że jestem zawiedziona troszkę..
Dorota, Moje Wypieki
05.01.2011 18:16 odpowiedz
Wymiary są podane w przepisie, proszę przeczytaj cały :)
Gość: MIDBAR
05.01.2011 14:51 odpowiedz
Na jaką wielkość foremki podany jest ten przepis? Dziękuję;)
Gość: lena
04.01.2011 18:01 odpowiedz
Dziekuje za przepis, rewelacja :) Udało mi się pokazać szefowi wysmienite polskie jedzenie :) a dodam ze wczesniej upieklam karpatke na podstawie przepisu z innej strony i poniosłam sromotna porazke :/ dzieki jeszcze raz :)
Gość: dominika15
19.12.2010 12:38 odpowiedz
ja choć mam 15 lat zrobiłam tą karpatkę i nie chwaląc się była pyszna (no przynajmniej tak wszyscy mówili) ;) znikła w mgnieniu oka ;d ;) pozdrawiam ;*
Dorota, Moje Wypieki
13.12.2010 19:17 odpowiedz
Karpatki raczej nie mozesz od razu przykryc folią - ona wysoko wyrasta. Upieczona bedzie wyrosnięta i zarumieniona, pozdrawiam :)
Gość: anik_11
13.12.2010 13:47 odpowiedz
Witam! Mam takie trochę techniczne pytanie:) Ponieważ mój piekarnik lubi zbytnio przypiekać, a według przepisu nie powinno się go otwierać podczas pieczenia ciasta, to czy można wstawić do piekarnika blachę tak od razu przykrytą folią aluminiową? Czy ewentualnie ryzykować przykrywanie w trakcie pieczenia? A: i kiedy właściwie wiadomo, czy ciasto jest już gotowe? (mam taki piekarnik, gdzie żaden czas pieczenia nie jest zgodny z podawanymi w przepisach;)) Pozdrawiam słonecznie:)
Dorota, Moje Wypieki
08.12.2010 21:08 odpowiedz
Nie było innego przepisu ;)
Gość: joannea
08.12.2010 20:03 odpowiedz
dałabym się pokroić, że był na blogu inny przepis na karpatkę, z kremem maślanym, ale może na starość już mi się miesza ;) w każdym razie, karpatka zrobiona i zjedzona w prawie tym samym czasie ;) krem faktycznie do maślanych nie należy, co osobiście zaliczam do wad, no, ale każdy zdaje się mieć tutaj inne zdanie.
Gość: paciaxd14
04.12.2010 12:01 odpowiedz
To ciasto jest do bani nie da się wyjąść z formy za wszystko zrobiłam dobrze w ceście najlepszy jest krem bo ciasto nie chce wyruś! żal.pl
Gość: marta
03.12.2010 19:55 odpowiedz
Mam dwie lewe ręce do pieczenia i zawsze pełno obaw żeby nic nie zepsuć ale zaryzykowałam i zrobiłam karpatkę. O dziwo wszystko mi wyszło i nawet mój mąż jest pod wrażeniem :) Ten przepis na karpatkę jest naprawdę świetny a Pani jest wielka :) Teraz jestem pełna nadziei, że jednak potrafię coś upiec, dziękuję :)
Gość: jedynaana
24.11.2010 10:17 odpowiedz
ja w temacie świąt.. czy rurki nabijac kremem gorącym czy zimnym?
Gość: ewa
21.11.2010 11:13 odpowiedz
Ciasto zrobione, jest bardzo dobre, wszystkim smakuje, aczkolwiek w dolnej warstwie za bardzo czuć jajko, mogłam troszkę dłużej, potrzymać w piekarniku, mój błąd. Masa baaardzo dobra. Polecam bardzo Pani przepis.
Gość: ewa
21.11.2010 09:09 odpowiedz
Bardzo lubię Pani bloga. Jest super. Dzisiaj zabieram się za robienie karpatki. Ciasto już stygnie, zaraz będę dodawała kolejne składniki. Niestety muszę skombinować gaz, bo własnie się skończył, a przede mną jeszcze masa. Złośliwość rzeczy martwej! Życie powodzenia.
Gość:
12.11.2010 13:37 odpowiedz
nigdy wczesniej nie robilam karpatki i za bardzo nie rozumiem tego jak po dodaniu 5 jajek ciasto moze byc geste-moje wyszlo leiste. pomocy!!
Gość: szpila
10.11.2010 21:01 odpowiedz
UWIELBIAM TWOJĄ KARPATKĘ!!! Korzystam z przepisu regularnie od jakiegoś czasu i oto stałam się mistrzem pieczenia... Jakie to proste. Dziękuję za przepis!
Gość: iza
10.11.2010 17:19 odpowiedz
ps: maly dodatek.
ciasto oczywiscie sie klei ( a raczej ladnie odstaje od garnka a klei tylko do blachy i lyzki);) , ale trzeba je rozsmarowac lyzka moczona w wodzie - lub lopatka silikonowa moczona w wodzie.
To naprawde pomaga.!
I prosze wstawiac do nagrzanego wczesniej piekarnika !
Wychodza naprawde gory i doliny !
Gość: iza
10.11.2010 17:16 odpowiedz
Witam :)
Sledze dosc dlugo blog i zycze dalszych sukcesow ..
Bardzo mi sie podoba :).
Pierwszy raz zrobilam z niego wlasnie karpatke (dzis). Ja co wykonuje wspaniale zakalce z murzynku i zebrze...
Nie wytrzymalam i pod wplywem zdjec pani Dorotki i opini czytelnikow bloga postanowilam upiec dzis karpatke :)
1. mialam okragla szklana forme do tarty (takiej z niskimi brzegami i karbowanymi)
2. forme wysmarowalam tylko maslem
2. pieklam dokladnie 20 minut w 200C
3.ciasto wyroslo wspaniale, dodalam jak w przepisie proszek i skropilam woda zimna (jak wyczytalam w opiniach) -wyszly wspaniale himalaje :)
4. w kremie owszem zrobily sie male grudki,ale zaraz znikly po rozcieraniu drewniana paleczka
5. krem lekko "gotowalam" na b. malym ogniu prawie 8 minut, nie czuc bylo wcale maki i wyszedl bardzo gesty i nie "brudzil" lyzki.
Karpatka wlasnie stygnie przelozona kremem.
Cala rodzina czeka aby ja zjesc, bo tak jak ciasto tak i krem wyszly wspaniale -krem wcale nie jest bardzo slodki ,jest wrecz delikatny i puszysty.

To prawda, ze wazylam skladniki :)
Jestem bardzo zadowolona ze w koncu jakies ciasto mi sie udalo i to JAKIE ! :)
Dziekuje za przepis i pozdrawiam goraco.
A za tydzien pokusze sie o paczusie z pani przepisu :)
Gość: Krzysiek
10.11.2010 15:49 odpowiedz
Witam. Karpatkę robiłem z moją 2,5 letnią córką w zeszłym tygodniu. (pierwszy raz w ogole coś piekłem) Wyszła niesamowita i to nie tylko moje zdanie ale osób trzecich które częstowałem :) (choć mój pomocnik zjadł pół ciasta :):):) zanim upiekło się drugie:):) przepis jest naprawdę OK. Pamiętam, że jak czytałem opinie to niektóre były sceptyczne, ale napiszę Wam, że jak ktoś sie trzyma przepisu i składniki są w odpowiednich proporcjach to nie ma możliwości żeby nie wyszło. Dziękuję, pozdrawiam i do następnego ciasta :)
Gość: alicja_211
31.10.2010 17:12 odpowiedz
Rada dla tych którym nie wyrastają karpaty: pokropcie ciasto odrobiną zimnej wody przed wstawieniem do piekarnika-efekt rewelacyjny! Właśnie biorę się za pieczenie:)
29.10.2010 21:38 odpowiedz
Twoją karpatkę robiłam już kilka razy, no i chyba najwyższy czas żeby oficjalnie powiedzieć, że zawsze wychodzi fantastyczna. Zdjęcia cudne. Patrząc na nie cieknie mi ślinka i już myślę o tym, żeby zabrać się za kolejne wypieki :) Pozdrawiam Agata
Gość:
25.10.2010 09:54 odpowiedz
witam pierwszy raz robiłam karpatkę, nigdy wcześniej też nie jadłam, wszystko robiłam według przepisu a wyszły mi niziny :( tylko 1 maleńka górka
Gość: carolotta
23.10.2010 09:12 odpowiedz
Robiłam ciasto z twojego przepisu, wyszło b.dobre. Polecam.
Gość: simba
21.10.2010 11:41 odpowiedz
Ten przepis na karpatkę jest genialny. Sama za tym ciastem nie przepadam, ale że drogą do serca mężczyzny jest żołądek, postanowiłam je upiec. Okazało się, że jednak lubię karpatkę:) Nic z tych negatywnych komentarzy się nie zgadza...Pozdrawiam
Gość: Ptasie_Mleczko
16.10.2010 16:18 odpowiedz
dla tych co twierdzą,że karpatka jest mdława:) -dałam budyń bananowy i do tego dodałam trochę takiego "ręcznego", z mąki i mleka, bardzo fajny ma posmaczek taki krem:) Budyń babanowy produkują Winiary, ale rzadko jest w sklepach:)
Gość: margoja
08.10.2010 15:15 odpowiedz
miałam troche trudnosci z wylozeniem ciasta na blache, ale pomoglam sobie lyzka maczana w bialku, nawet sie ładnie rozsmarowało, tylko Karpaty mają lśniąca skorkę:)
Nie wiem czy te płaty mają byc takie miękkie, czys twardnieją do jutra? bo szczerze mowiąc myslałam ze one beda bardziej twarde, a są takie kapciowate...

aha, piekłam 15 min w temp 175 z termoobiegiem a i tak prawie sie przypiekły...
Gość: magdanl
08.10.2010 11:39 odpowiedz
Sorry ale cos z tym przepisem nie tak jest, krem wyszedl pyszny ale ciaso masakra spalilo sie z wieszchu i bylo surowe od srodka , nic nie dalo sie z nim zrobic czyli poszlo do kosz , zrobilam cisto z innego przepisu i wyszlo super
Gość: margoja
08.10.2010 09:47 odpowiedz
Dzięki Dorotko,
Jestes nieoceniona w szybkości odpowiedzi:)
to ciasto zrobie dzis, a krem jutro.
Na razie w piecu Koralowa Szarlotka:)
Dorota, Moje Wypieki
08.10.2010 08:38 odpowiedz
Najlepiej wg mnie w dniu podania, pozdrawiam :)
Gość: margoja
08.10.2010 08:23 odpowiedz
Kiedy najlepiej przełozyc ciasto kremem? dzien wczesniej czyw dniu podania? Nie wiem czy jak zrobie dzien wczeniej to sie ciasto nie namoczy za bardzo....
Gość: nastka1980
28.09.2010 09:46 odpowiedz
Witam :)
Jeszcze nie robiłam tego ciasta wg Twojego przepisu, ale już wiem, że mi będzie smakowało, bo dokładnie taki sam krem jest w napoleonce, ale... dla mnie karpatka różni sie od napoleonki tym właśnie tym, ze krem jest budyniowy, ale lżejszy i właśnie taki budyniowo - maślany no i ciastem oczywiście. To co proponujesz mi przypomina mix tych dwóch ciast. Nie znaczy to, że jest zly, wręcz odwrotnie :) za kremem maślanym nie przepadam, a napoleonkowy...sama słodycz :)
Gość: lena
27.09.2010 10:16 odpowiedz
karpatka wyrosła przepięknie, krem na początku był właściwej konsystencji, ale niestety po kilku godzinach zaczął się rozpływać i był przez to problem z pokrojeniem ciasta (nie wiem dlaczego tak się stało). W smaku była przepyszna, lepszej nigdy nie jadłam :)
Dorota, Moje Wypieki
25.09.2010 20:25 odpowiedz
Można. Lub z kremu do karpatki pomijając masło. Krem z eklerków jest mniej zwięzły. pozdrawiam :)
Gość: m
25.09.2010 11:01 odpowiedz
czy można zrobić karpatkę z tym kremem do eklerków? Chodzi o to żeby w ogóle nie używać masła do kremu.
Gość:
24.09.2010 18:41 odpowiedz
upiekłam, bez problemów :), wszystkim bardzo smakowała, dziękuję za bardzo dobry przepis, pozdrawiam
Gość: joanna
22.09.2010 12:33 odpowiedz
postanowiłam zrobić, przepis na ciasto fajny, tylko jak potem równo je wyłożyć na blachę? do wszystkiego się lepi, a najbardziej zbiera kasze manna z masła z formy a i tak się nie rozprowadza. może jest jakaś magiczna metoda na to.
ale krem to już zrobiłam wg własnego uznania, bo wolałam nie ryzykować, ze będzie mączysty.
ale mama powiedziała, ze lepszy niż taki z torebki:)
Dorota, Moje Wypieki
06.09.2010 12:28 odpowiedz
Ja blachę smaruję tłuszczem i wysypuję kaszą manną, upieczone blaty wyciagam jeszcze gorące bez problemów. pozdrawiam :)
Gość:
05.09.2010 11:45 odpowiedz
Świetna karpatka, mojemu facetowi aż uszy się trzęsły, gdy wcinal 4 kawałek pod rząd :D ja miałam tylko taki problem, że nie chcialo mi się odkleić ciasto od blaszki ( powinno się to robić gdy placek ostygnie, czy zaraz po wyjęciu z piekarnika? ) i przez to wyszła raczej równinna karpatka.

Proszę o odpowiedź bo mam zamiar zrobić ją jeszcze nie raz, ale już bardziej perfekcyjnie :))
Gość: kasial
04.09.2010 12:31 odpowiedz
Zrobiłam przedwczoraj karpatkę na przyjęcie z okazji narodzin mojego synka- wszyscy goście byli nią zachwyceni. Karpatka jest pyszna: ciasto pięknie wyrosło w piekarniku (mimo tego, że ciągle otwierałam drzwiczki), a krem wyszedł idealny- pyszny i nie wypływał z ciasta. Dziękuję za ten przepis. Ciasto było fantastyczne :-)
Gość: fiszszka
04.09.2010 12:02 odpowiedz
A ja jestem zawiedziona:(

o ile przepis na spody ok, o tyle krem... miazga!
wszystko pływa:(
a trzymałam się przepisu.
Gość: malammo
11.08.2010 06:21 odpowiedz
zrobiłam :) jest PYYYSSZzzzNA :) Dokładnie taki smak jakiego oczekiwałam. Dziękuję
Gość: szkodnisia
04.08.2010 20:53 odpowiedz
Pyszna karpatka! ciasto wyrosło pięknie, ale piekłam aż 40min i studziłam w piekarniku, to ze względu na mój bardzo kiepski piekarnik, a krem udał się mi jak zwykle (nie chwaląc się) bo okazało się, że to ten sam przepis na krem z jakiego kiedyś robiłam "łatwą napoleonkę".
Gość: ania
03.08.2010 11:22 odpowiedz
Karpaty wyszły, krem pyszny. Dziękuje za przepis, Dorotko. pozdrawiam:)
Gość: a........
31.07.2010 15:11 odpowiedz
ten krem to jakaś guma..................
Gość: evula
16.07.2010 23:38 odpowiedz
hmm, wlasnie koncze ale mi chyba nie wyszlo to ciasto,na srodku mam doline a nie karpaty :(
10 lat temu ostatnio robilam karpatke, chyba przesadzilam z przerwa
Gość: Katia
27.06.2010 18:44 odpowiedz
Karpatka- marzenie wszystkim smakowała. Bardzo dziękuję za przepis i pozdrawiam serdecznie. ;)
Gość: DK
24.06.2010 20:22 odpowiedz
Jeżeli komuś tak przeszkadza ten mączny smak , to niech doda do masy bitą śmietanę. Moja babcia zawsze tak robiła , gdy robiła je dla mojego taty, który uwielbiał delikatną i puszystą masę. Nie wiem jak Pani Dorota się na to zapatruje, ale naprawdę świetnie się to komponuje z Pani przepisem, bo próbowałam z bitą śmietaną i naprawdę masa wtedy nadaje taki lekki delikatny , ledwo wyczuwalny słodkawy smak. I masa wydaje się też być troszku mniej zbita, w sensie lekko puszysta, że rozpływa się w ustach, ale bez bitej śmietany też jest świetnie.
Dorota, Moje Wypieki
17.06.2010 14:36 odpowiedz
Tutaj jednak lepsze maslo. pozdrawiam :)
Gość: Wera
17.06.2010 14:34 odpowiedz
Czy do ciasta można użyć margaryny Stork czy lepiej prawdziwe masło? Pozdrawiam
Gość:
15.06.2010 20:53 odpowiedz
Czesc, ja do swojego kremu dodaje jeszcze lyzke spirytusu. Ma wtedy bardziej wyrazisty smak, nie taki mdly. Wszystkim taka karpatka bardzo smakuje
Gość: marryjanka
15.06.2010 15:18 odpowiedz
Karpatka wyszła nieziemska :] dodałam jeszcze do niej truskawek - mój facet uwielbia karpatke z truskawkami - i wiem że ten przepis na stałe zagości w mojej kuchni :]
A i jeszcze znajoma Szkotka poprosiła o niego ;)
Gość: Madzia
03.06.2010 08:49 odpowiedz
Chcę upiec Karpatkę po raz pierwszy - mam problem z mąką ;) czy mąka pszenna w przepisie to krupczatka? Dzięki za odpowiedź :)
Gość:
30.05.2010 17:46 odpowiedz
super dzisiaj robiłam:)
Gość: nanami95
29.05.2010 08:35 odpowiedz
To moja pierwsza karpatka w życiu i chyba 10 ciasto, które zrobiłam samodzielnie.
Wyszła idealna. Każdy blat piekłam 20 min. a krem gotowałam trochę dłużej aby zgęstniał.
Teraz czekam na powrót rodziców i degustację ciasta :]
Gość: pahelika
28.05.2010 07:18 odpowiedz
Mialam napisac jak wyszlo i zapomnialam. Juz sie poprawiam. Uzylam cornflour i wyszlo, pyszne, najlepszy krem karpatkowy jaki do tej pory zrobilam. Nawet moja corka, niejadek zjadla kawalek. Dziekuje:)
Dorota, Moje Wypieki
27.05.2010 21:05 odpowiedz
Można uzyć cornflour (starch, czyli skrobię, biała i piszczącą jak maka ziemniaczana), nie można corn flour (żółta maka kukurydziana), pozdrawiam :)
26.05.2010 15:26 odpowiedz
Zamiast mąki ziemniaczanej można użyć zwykłego budyniu, należy jednak pamietać, ze trzeba zrobić bardzo gesty budyń. Jak jest z mąką kukurydzianą niewiem,a le raczej obawiałabym sie, ze nie utworzy ona budyniu
Gość: pahelika
26.05.2010 14:41 odpowiedz
Mam pytanie, moze glupie ale nie mam w tej chwili mozliwosci zakupienia maki ziemniaczaniej a Moj D. czeka na karpatke. Czy moge w zastepstwie uzyc CORN FLOUR? Mam nadzieje, ze zdaze uzyskac odpowiedz zanim jej faktycznie uzyje. Jesli nie zdaze uzyskac odpowiedzi, dam znac co mi z tego wyszlo:)
Gość: kasiulek1983
17.05.2010 14:28 odpowiedz
Dorotko, podczytuje Twojego bloga od jakiegoś czasu, jesteś moją inspiracją :) uwielbiam piec i kilka Twoich przepisów trafiło do mojego zaszyciku :)
Krem do karpatki różni się od mojego, ja zimna mase budyniowa "wkrecam" do miękkiego masła i na koniec dodaje troche soku z cytryny. Rowniez pycha ;)
Gość: olaaa91
10.05.2010 11:09 odpowiedz
Przedwczoraj tata zażyczył sobie karpatkę ku mojemu niezadowoleniu(jestem na diecie, choć kocham piec:-)). Cóż-myślę sobie-upiekę, ale jeść nie będę(phi..).
Karpatka wyglądała tak wspaniale, że nie mogłam się oprzeć i pochłonęłam chyba pół blachy, bo jak się okazało smakiem również nie ustępuje wspaniałej prezencji :-) Fanką Pani kremu karpatkowego jestem już jakiś czas(od momentu kiedy wypróbowałam przepis na rurki) a w połączeniu ze wspaniałym ciastem-niebo w gębie :-)
Chyba muszę ograniczyć wizyty na Pani blogu, bo totalnie zrujnuję swoją figurę :)
Pozdrawiam serdecznie!
Dorota, Moje Wypieki
03.05.2010 16:40 odpowiedz
Wydaje mi się, że karpatka w lodówce, w dodatku przykryta nasiaka kremem i robi się mokra; ja juz nauczyłam się ją zostawiać na stole, nie przykrywam niczym, efekt jest wg mnie lepszy na drugi dzień. pozdrawiam
Gość: Magda
03.05.2010 16:01 odpowiedz
Upiekłam jak wiele innych przepisów karpatka jest wyśmienita!
Mam tylko jedno pytanie i proszę o odpowiedż-zaraz po upieczeniu i przełozeniu kremem karpatka była BOSKA ale po nocy w lodówce namokła tzn. ciasto namokło i juz nie smakowało tak jak przedtem? Co zrobiłam nie tak? Karpatka była na blaszce i przykrylam ja folią aluminiową.
Dziekuje za wspaniałe przepisy,Twoją stronę odwiedzam codziennie, proszę o odpowiedź Pozdrawiam!
Gość: mama-alinki
03.05.2010 13:08 odpowiedz
ciasto bardzo smaczne, wszystkim smakuje. Dałam tylko 4 jajka - bo duże były... blachę wyłożyłam papierem do pieczenia - ciasto bez problemu odeszło - właściwie to samo się odkleiło. a co do kremu, to smaczny, ale ja wolę krem budyniowy z miksowanego masła z zimnym budyniem... jest bardziej puszysty.
Gość: ziuz
01.05.2010 18:52 odpowiedz
upieklam: kingawkuchni.blogspot.com/2010/05/karpatka.html
i na pewno jeszcze upieke nieraz!
jest idealna!
:)
Gość: beata
05.04.2010 18:30 odpowiedz
ja też piekłam karpatkę i ciasto wyszła rewelacyjne:) natomiast krem to już całkiem inna historia... grudki opanowałam ale konsystencja mnie dobiła:((( bardzo luźna:( i tak się zastanawiam jaka mogła być tego przyczyna ponieważ wszystko robiłam zgodnie z przepisem:(( ale jeżeli chodzi o sam smak to bardzo dobra:)
Pozdrawiam:)
Gość:
05.04.2010 07:41 odpowiedz
Musze przyznac,ze ta karpatka stala sie w mej rodzinie istnym przebojem.Moj maz,ktory za slodyczami nie przepada kaze sobie robic karpatke co tydzien dwie porcje i wcina ja az mu sie uszy trzesa.Mi to na reke bo jest latwa i szybka w wykonaniu.2 tygodnie temu urodzilam coreczke dzien przed urodzinami meza,co sobie zazyczyl jako prezent uridzinowy?Karpatke!Takze pieklam dwie karpatki 3 dni po porodzie;)
Co do przepisu tylko jedna rzecz mi nie wychodzi-masa,zawsze sie robia grudki,ale od razu po zagotowaniu ja miksuje i robi sie piekna i gladka.
Pozdrawiam
Gość: mala779
03.04.2010 14:00 odpowiedz
Tyle zamieszania wokół tej karpatki ! ! ! Mnie wyszła rewelacyjnie!!! Masa taka jakiej się spodziewałam, nie rozumiem wpisów odnośnie mączności kremu- jest taki jaki powinien być- oczywiście moim zdaniem.
Pozdrawiam.
Sernik pachnacy pomarańczami- również wyszedł wysmienicie!!
Gość: kruczek66
02.04.2010 23:04 odpowiedz
a moze tak jakis dobry przepis na tzw. wz-tke ma pani :) przyznam ze nabralem odwagi i checi do pieczenia po tym jak mi karpatka sie udala hahaha moim drugim ulubionym ciastem jest wz-tka a ze teraz tylko pani ufam wiec poprosze o przepis ... tak to juz jest popularnosc zobowiazuje :) pozdrawiam
Gość: kruczek66
29.03.2010 22:14 odpowiedz
Przepis rewelacyjny !!! Super smaczna karpatka, najlepsza jaka do tej pory jadłem. Dodam tylko, że to mój pierwszy placek jaki upiekłem !!! Nie może się nie udać. Pyyyycha !!!!!!!!!!!!
Gość: ukla10
21.03.2010 07:35 odpowiedz
Witam!Już drugi raz piekę karpatkę z tego przepisu i wychodzi zawsze świetna! polecam wszystkim piec płaty ciasta na papierze do pieczenia STELLA.Nic nie przywiera a ciasto samo zsuwa się z niego. Wcześniej odlepić go z blachy miałam problem i za radą jednej z forumowiczek oraz informacji wyszperanych w necie spróbowałam i naprawdę warto!Dziękuję!
Gość: madziarka
18.03.2010 18:49 odpowiedz
Karpatka rewelacja!!!Zjadlam z mężem w jeden dzien.Chociaż przyznam,że jesli chodzi o krem to nie mogłam nigdzie dostac cukru waniliowego i dodalam paczke gotowego budyniu waniliowego,a na to konto o polowe zmniejszylam make ziemniaczana i pszenna.Wyszlo pycha.Niedlugo znowu zrobie:)
Dorota, Moje Wypieki
18.03.2010 09:29 odpowiedz
Jeśli wszystko zrobilaś identycznie, ja bym winę zrzucila na piekarnik, nie na mąkę. pozdrawiam :)
Gość: GaGa
17.03.2010 19:59 odpowiedz
Zrobiłam dwie karpatki z tego przepisu: PIERWSZA wyszła super krem pycha!! ale nie możliwe jest upiec karpatkę w 200 stopniach C, jako że robiłam te ciasto po raz pierwszy i nie wiedziałam co i jak no więc karpatka się piekła, miałam jeszcze jakieś 15 minut do końca, więc robiłam inne rzeczy a tu patrze ciasto miałam prawie spalone :( no więc jak piekłam drugą warstwę ciasta stałam i nie odrywałam wzroku czy mi się nie spali :) no ale druga część wyszła rewelacyjnie do tego krem palce lizać!! :) a tamtą obkroiłam i też zjedliśmy ;)
DRUGĄ karpatkę robiłam u mamy bo jej zasmakowała no więc wiedząc już jakich błędów nie mogę popełnić zaczęłam robić pełna optymizmu że wyjdzie rewelka a tu co?? KLOPS. Ciasto się upiekło ale w ogóle nie odchodziło od blachy to raz a dwa z góry upieczone a w środku surowe :( jak to możliwe???
Dorotuś czy to wina mąki? że nie dałam pszennej- pszennej, tylko tortową?? bo innego wytłumaczenia nie widzę skoro wszystko robiłam jak trzeba... co mogło spowodować że ciasto bylo surowe?

Na pewno jeszcze nie jeden raz zrobię karpatkę bo jest PYSZNA!!!!
:)
Gość: kalinka_4
10.03.2010 07:53 odpowiedz
Masakra!! wyrosły mi takie Karpaty,że aż szkoda było je przekładać kremem :) Przepis rewelacja!! Dziękuję!!
Gość: anitka78
28.02.2010 18:04 odpowiedz
Tydzien temu przez przypadek znalazlam MOJE WYPIEKI.Pierwszy raz robilam karpatke,ciasto wyszlo rewelacyjne ale krem wylewal sie po bokach,wogole nie stezal,mimo tego zjedlismy i smakowalo.
Gość: lidka
28.02.2010 16:48 odpowiedz
Zrobiła karpatkę według Twojego przepisu. Wyszła rewelacyjnie! Krem jest pyszny, nie jest ani mączysty, ani za słodki tylko w sam raz. Dziękuje za przepis.
Gość: izik83
26.02.2010 11:31 odpowiedz
Przepis na karpatkę jest naprawdę rewelacyjny! To moja pierwsza karpatka i jestem z siebie cholernie dumna. Ciasto pięknie wyrosło. Jest delikatne w smaku, przepyszne. Blachę wysmarowałam tylko masłem, gdyż nie miałam kaszy manny, ale i tak nie było większego problemu z jego wyciąganiem. Obawiałam się tylko, czytając wcześniejsze komentarze, że krem będzie mączysty w smaku, ale nic podobnego! Jest taki jaki powinien być krem karpatkowy. Zupełnie jak budyń, słodziutki, waniliowy. Smak mąki jest niewyczuwalny. Na pewno wrócę jeszcze do tego przepisu:)
Gość: lidka
25.02.2010 20:33 odpowiedz
Dzisiaj robiłam karpatkę zupełnie z innego przepisu, kótry był na innym blogu kulinarnym. Niestety, ciasto nie wyszło, krem także nie, ogólnie klapa.Przymierzam się do Twojego przepisu. Tamten krem był z budyniu z paczki połączony z cukrem pudrem ucieranym z masłem. No maskara, wyleciał ciały z ciasta.Dlatego myślę, że Twój przepis na krem będzie strzałem w dziesiątke. JA zrobie napiszę.:)
Gość:
22.02.2010 08:47 odpowiedz
Przpis wspanialy!!! to najlepsza karpatka jaka kiedykolwiek w zyciu jadlam i sama zrobilam, moja rodzinka ja uwielbia!!! polecam wszystkim!!!
Dorota, Moje Wypieki
21.02.2010 21:29 odpowiedz
No i jeszcze w UK sa kostki po 250g ;) Faktycznie, musze to gdzies zaznaczyc. pozdrawiam
21.02.2010 18:00 odpowiedz
Do upieczenia karpatki zainspirowała mnie stosunkowo duża liczba nieprzychylnych komentarzy o tym cieście w ostatnim czasie. I cóż mam powiedzieć?- wierzcie mi, karpatkę robiłam pierwszy raz w życiu, trzymałam się ściśle przepisu Dorotki i wyszła rewelacyjna. Oczywiście następnym razem mogę sobie coś pokombinować z kremem(np. cytryna, alkohol czy wiśnie), ale w wersji waniliowej jest bardzo klasyczna i smaczna. Ciasto- istne Himalaje i jeśli komuś coś nie wyszło, to na pewno nie wina przepisu.Aha, było jednak pewne odstępstwo, ponieważ blaszkę o tych wymiarach mam dość zniszczoną, to zaryzykowałam z papierem do pieczenia (jakiś z Lidla) i nie tylko, że nie przywarł, to jeszcze po upieczeniu ciasto wprost się z niego ześlizgiwało.
Dorotko, przy okazji jeszcze odnośnie pojęcia "kostka masła". Gdybyś nie napisała, że pół kostki to 125g, to dałabym 100g,bo w zasadzie teraz w Polsce nie ma kostek 250 g, co kiedyś było normą. Są głównie 200g, zdarzają się dziwolągi po 175 g, ale także po 335 g na przykład.Jak wiem, że przepis pochodzi z zamierzchłych czasów, to kostkę masła traktuję jako 250 gramową.
Gość: DoLLy
21.02.2010 11:52 odpowiedz
Tydzień temu karpatka tak zasmakowała mężowi, że dzisiaj robiłam ponownie. Niestety tym razem, nie poszło tak dobrze... Ciasto urosło, ale prawie bez "górek". Powodem jest (chyba) to, że miałam naprawdę duże jajka i ciasto wyszło całkowicie rzadkie, że musiałam dać sporo więcej mąki... Z kremem też był problem (ah te jaja) bo nie chciiał zgęstnieć, ale w końcu się udało... grudy rozmiksowałam mikserem i po sprawie.
Nie przejmuję się, że nie ma górek, bo przede wszystkim chodzi nam o ten wspaniały smak :-) a i nie mamy dzisiaj gości, więc też plus. Ta "pokazowa" z zeszłego tygodnia wyszła naprawdę rewelacyjna,a ta... hmmm po prostu jest do zjedzenia :-)
Gość: madzia
19.02.2010 22:50 odpowiedz
Niestety ciasto ładnie wygląda tylko na zdjęciu :( robiłam 2 razy pod rząd, na 3 próbę nie mam już kompletnie siły, ani tymbardziej ochoty
Gość: ania
18.02.2010 17:36 odpowiedz
nie polecam tego ciasta wogole nie wyroslo,najgorszy przepis jaki widzialam
Gość: DoLLy
14.02.2010 17:57 odpowiedz
Dzisiaj po raz pierwszy piekłam karpatkę wg powyższego przepisu i wyszła wspaniała. W piekarniku z termoobiegiem przy temp. 200 stopni wystarczy 15 minut żeby ciasto się upiekło- po dłuższym czasie się przypala
Gość: basiunia5452
14.02.2010 17:11 odpowiedz
kilka razy próbowałam upiec karpatke niestety bez powodzenia dopiero terz stosując sie do tego przepisu udała sie i była przepyszna!!
Gość: aaas
12.02.2010 17:15 odpowiedz
robilam pierwszy raz, ciasto w ogole nie wyroslo chociaz wszystko robilam zgodnie z przepisem. ani z termoobiegiem nie wyszlo ani normalnie pieczone.
Gość: Toudy91
09.02.2010 14:25 odpowiedz
robiłem to pierwszy raz. wyszlo mi bardzo pyszne dziś bede ją robił jeszcze raz mysle ze bedzie smakowała jeszcze lepiej. a opis jak zrobić bardzo przejżysty!!! dziekuje i pozdrawiam
Gość: Agnes
08.02.2010 11:32 odpowiedz
Rewelacyjna karpatka! po prostu świetna! faktycznie, jak ktoś jest super łasuchem, to po upieczeniu krem czuć mocno mąka, ale na drugi dzień ciasto jest wyśmienite!!!!!! Pokochałam tę strone o pierwszego wejścia, a jak wyszły mi po raz pierwszy w życiu robione zawijane makowce drożdżowe to już wiedziałam, że wszystkie przepisy z blogu Pani Dorotki są w stu procentach sprawdzone, że to "NIEBO W GĘBIE!!!!!!" jakich mało!!! za każdym razem jak czytam jakiś przepis mam ochotę wyjść z pracy i pędzieć do domu, aby upiec jakieś cudo! Pozdrawiam i czekam na więcej.
Gość: red-mary
07.02.2010 20:11 odpowiedz
Niebo w gebie:) po prostu rewelacja. Ciasto rosnie jak szalone, krem slodki, gesty i delikatny i robi sie ekspresowo.
Gość: ente_en
05.02.2010 20:22 odpowiedz
od mojego komentarza upiekłam już przynajmniej ze 3 karpatki, za każdym razem ciasto wychodziło cudowne, delikatne, waniliowe, nigdy nie przetrwało dłużej niż 2 dni, dziękuję za ten przepis jak i za wszystkie pozostałe :)
Gość: Paulina
01.02.2010 16:49 odpowiedz
pół kostki masła, znaczy się margaryna Kasia na przykład? Jutro zrobię karpatkę, po raz pierwszy, trzymajcie kciuki!;) Pozdrawiam.
29.01.2010 20:20 odpowiedz
Tysiące przepisów na karpatkę,wybrałam właśnie ten...to mój debiut...właśnie ją zrobiłam i strzelam jej zdjęcia,bo nadaje się na pierwsze strony okładek...Takie góry jak na moim cieście znajdziesz tylko w Alpach.Coś niesamowitego!!!Przepis jest rewelacyjny!!!!
Dorota, Moje Wypieki
25.01.2010 09:27 odpowiedz
Niestety nigdy nie jadłam karpatki z cukierni, by miec porównanie ;)
Gość: faworki2
25.01.2010 08:43 odpowiedz
Witam dziekuje za odpowiedz, mam jeszcze jedno pytanko, czy ta masa przypomina smakiem mase karpatkowa, taka ktora kupiaony w cukierni?
Gość: antifa
23.01.2010 17:49 odpowiedz
REWELACJA!!! Tylko tyle napisze:) Dzieki!
Gość: lienka
22.01.2010 11:48 odpowiedz
mojewypieki.blox.pl/2006/12/Paczki.html z tgo przepisu Pani Doroty , luksosowe nie wiem czy nie są zbyt delikatne na pieczenie z nadzieniem.
Gość: lienka
22.01.2010 11:47 odpowiedz
Pączki piekłam już nadziane:) bez problemu :)
Gość: Salma
22.01.2010 10:21 odpowiedz
Faworki2 - ja dalam 8 lyzek masla (ok 125g ).Karpatka wyszla rewelacyjnie :)
Gość: faworki2
22.01.2010 09:44 odpowiedz
Ile ma byc gramow masla w kremie, jest napisane ze trzeba dac 1/2 kostki, czyli 125g, czy moze 100g, rozna jest gramatura masla, wiec sie pogubilam?
Gość: Salma
22.01.2010 06:58 odpowiedz
Witam :) Karpatka rewelacja :) po "lezakowaniu" w lodowce ok 3h krem odpowiednio sie "zsiad" i smak byl nie do opisania :) Nawet moj maz nie przepadajacy za "slodkosciami" albo raczej lubiacy okreslony rodzaj ciast jak baklava lub z ciasta filo, powiedzial, ze przepyszna i kiedy otworzylam strone mojewypieki.blox.pl i zobaczyl paczki luksusowe zapytal "A to bedzie jutro, tak? ".Nie mialam wyjscia, przytaknelam.Teraz te nie mam wyjscia.Musze biec do sklepu po potrzebne produkty.Mam nadzieje, ze wyjda, tylko nie mam pojecia jak "nafaszerowac" paczki po upieczeniu.Nie posiadam specjalnych "wciskaczy" dzemu/marmolady do srodka :( Czy ktos ma pomysl ?? :) pozdrawiam. Mama Salmy
Gość: Marta
18.01.2010 19:51 odpowiedz
Więc dodałam dwa budynie zamiast mąki ziemniaczanej, nie jest mdłe, a dobre:) Pozdrawiam
Gość: Marta
18.01.2010 14:36 odpowiedz
Czy zamiast mąki ziemnaczanej mogę użyć budyniu? I jeśli tak to ile łyżek? Marta
Gość: karima73
17.01.2010 17:29 odpowiedz
Zrobilam karpatke wyszly kremowki...ciasto bez proszku do pieczenia opadlo;(krem po ostudzeniu jest dobry,W sumie ciasto zostalo zjedzone i nikt nie narzekal....zrobie jeszcze raz...
Gość: Anilamie
13.01.2010 15:35 odpowiedz
Super przepis! Karpatka udana za kazym razem :)
wlasnie zabieram sie do 4 proby w ciagu tego miesiaca :)
Pozdrawiam
xxx
Gość: o.ptasinska
31.12.2009 16:43 odpowiedz
Serdecznie pozdrawiam znad Sylwestrowej, absolutnie zjawiskowej KARPATKI!!!!
Gość: Malaga
30.12.2009 18:40 odpowiedz
Karpatka wyszła przepyszna :) ciasto chrupiące, krem słodziutki :)) polecam!
Dorota, Moje Wypieki
28.12.2009 19:22 odpowiedz
Tak, na proszku swietnie rosnie. Czy ostudzilas mase przed wbiciem do niej jajek? Raz mi z tego powodu ciasto na ptysie nie wyrosło, bo sie spieszylam..
Gość: Kasiulka
28.12.2009 12:54 odpowiedz
Ciasto mi nie wyroslo. Czy proszek do pieczenia to na pewno dobry pomysl? Wczesniej robilam bez i bylo ok. Krem pyszny:-)
Gość: la_mad
25.12.2009 20:26 odpowiedz
Właśnie zrobiłam karpatkę wg Twojego przepisu. Jest pyszna, tylko krem wyszedł rzadki- ale i tak jestem z siebie dumna i dziękuję Ci za przepis :) Moją wersję i wrażenia z pieczenia można obejrzeć tutaj: mad-aboutfood.blogspot.com/2009/12/karpatka.html . A do Twoich przepisów zajrzę na pewno jeszcze nieraz, Twoje ciacha są rewelacyjne! Pozdrawiam i życzę wesolych Świąt, chociaż już niewiele ich zostało :)
Gość: Sara z Polski :
18.12.2009 14:27 odpowiedz
Pani Dorotko już od pewnego czasu "podkradam" z Pani bloga przepisy na pyszne wypieki. Ciasta wychodzą przepyszne :) ja tez sama urosłam od tych wszystkich pochwał rodzinki ;) wszystko dzięki pani. Karpatke bede dzis robila drugi raz z pani przepisu ostatnio była wychwalana pod niebiosa, ale najwiekszym uznaniem cieszył sie serniczek czekoladowy. Cud miód malina :)))) hihihi Bardzo Pani dziękuję i zyczę Wesołych Świąt (pełnych nowych pomysłow na pyszne ciasta :P :))
Dorota, Moje Wypieki
13.12.2009 16:01 odpowiedz
Grzesioi: ja wyciagam od razu. Ale moje ciasto jest na tyle sztywne, że nie ma szans, by opadło. Może pieczesz w zbyt niskiej temp.?
Gość:
11.12.2009 22:59 odpowiedz
samo ciasto nie jest moze az takie zle ale do najlepszych tez nie nalezy.
na sam zapach tego kremu mnie mndli.
Gość: mania179
11.12.2009 22:01 odpowiedz
Gościu - nie chcę być złośliwa, nie chcę, aby ktoś tak pomyślał, mój komentarz absolutnie nie ma takiego podtekstu( - to w ramach wyjaśnienia), ale - czy mógłbyś wytłumaczyć, co w cieście Ci nie odpowiadało - będzie to również jakaś wskazówka dla osób, które ciasto zamierzają robić, a przepraszam, Twój komentarz nic sensownego nie wnosi - a poza tym "ohydna", a nie"ochydna" - to zaś w ramach lekcji języka polskiego ;)
Gość: issima
11.12.2009 21:58 odpowiedz
a co w niej jest takiego ohydnego?????
i proszę nie pisz z błędami bo razi w oczy
Gość:
11.12.2009 21:49 odpowiedz
karpatka ochydna i niedobra, nie polecam!!!!!!
Gość: robert
09.12.2009 17:23 odpowiedz
moja zona daje do masy jeszcze wisnie i musze powiedziec rewelacja cala rodzinka sie zachwyca a krem robi tez inaczej ....
Gość: renata
08.12.2009 08:30 odpowiedz
A ja mam takie spostrzeżenie: jeśli masło się utrze i do utartego dodaje zimny budyń to krem jest puchaty i leciutki; natomiast jeśli masło dodaję do gorącej masy(obojetnie czy do gotowania czy po ugotowaniu) to krem jest ciężki i taki budyniowy a nie kremowy.
Czy ktoś też ma takie spostrzezenia (doświadczenia)?
Pozdrawiam :)
Gość: grzesioi
07.12.2009 22:26 odpowiedz
i jeszcze jedno kiedy wyciągać ? jak ostygnie czy od razu? :)
Gość: grzesioi
07.12.2009 22:24 odpowiedz
siemka
ja mam problem z górami:( piekłem karpatkę już parę razy ale zawsze mi opada:( ( rośnie wygląda jak trzeba i jak ją wyciągnę z piekarnika to po paru chwilach mam niziny :((). czy piec ją na termoobiegu czy tylko góra dół? jak wyrośnie to jak ją zapiec żeby nie opadła?? pozdrawiam.
Gość: biżu-biżu
30.11.2009 06:10 odpowiedz
Musze powiedzieć że przepis na ciasto jest świetny - robiłam pierwszy raz i wyszło super. Natomiast masa hmmm nie dla mnie, zbyt mączna, smak taki budyniowo-mączny, juz były wczesniej komentarze na ten temat. jak dla mnie wolę chyba inną masę w karpatce.
Gość: iza
25.11.2009 20:08 odpowiedz
zgadza się. Wypróbowałam i faktycznie jest swietne.
Dorota, Moje Wypieki
25.11.2009 15:53 odpowiedz
Tak, choć na świeżo jest najlepsza.
Gość: czerwona_nesca
25.11.2009 13:44 odpowiedz
czy można zrobić tą karpatkę dzień wcześniej na gotowo z kremem i przechować w lodówce?
Gość: mama_niusi
15.11.2009 16:58 odpowiedz
Zrobiłam i wyszło przepyszne, zarówno ciasto, jak krem. Zrobiłam pół godziny temu a już nie ma pół blachy ;) Nie mam pojęcia skąd te niepochlebne opinie.
Gość: aqua99
14.11.2009 16:32 odpowiedz
Długo zabierałam się za tą karpatkę. Przyznam, że najbardziej bałam się kremu. Nawet nie chodziło mi o to, że będzie mączny. Wiem, że każdy budyń przestaje być mączny pod warunkiem, że gotuje się go trochę dłużej niż do momentu wrzenia. Ja gotuję około 5 minut na bardzo niskim ogniu. Nigdy jeszcze nie czułam mąki.
Moje obawy dotyczyły smaku, czy aby napewno chcę budyniowy krem. Dlatego powędrowałam do internetu i znalazłam idealny przepis, bardzo podobny do przepisu Dorotki :)
Podam przepis:
- 1 litr mleka
- 2 żółtka
- 1 szklanka cukru
- 4 łyżki mąki pszennej z małą górką (nawet bardzo małą)
- 4 łyżki mąki ziemniaczanej (z taką samą górką)
- pół kostki masła (ja używam margaryny)
- 2 łyżki kwaśnej śmietany

Gotuję 3/4 litra mleka. W pozostałym mleku mieszam żółtka, cukier, obie mąki. Mieszanine wlewam na gotujące mleko (tak jak budyń). Dla ułatwienia ściągam z palnika, żeby nie zrobiły się grudki. Gotuję na wolnym ogniu 3 - 5 minut cały czas mieszając (aż nie będzie czuć w smaku mąki). Ściągam z palnika i do gorącego dodaję masło. Mieszam do połączenia. Na początku wygląda to tak jakby się zwarzyło, ale po chwili pięknie się łączy. Zaraz potem dodaję śmietanę. Autorka przepisu podaje, żeby nie dodawać aromatu ani cukru waniliowego bo psuje smak. Za jej poleceniem dodałam kilka kropli aromatu śmietankowego.

W rezultacie otrzymałam pyszny, lekki, nie tłusty krem. Śmietana przełamuje mdły smak, ale nie jest zbytnio wyczuwalna. Bardzo polecam
09.11.2009 10:37 odpowiedz
do ina1984-Pani Ino, szkoda ze nie przeczytala Pani wczesniejszych komentarzy jak i uwag autorki-prosze nie zrozumiec mnie zle-nie chce byc zlosliwa, jednak z opisu jasno wynika ze kram jest maczny gdyz Dorotka nie lubi maslanych kremow
moze poda Pani w księdze gosci przepis na swoj krem-byc moze osoby nie do konca zadowolone z tego podanego skorzystaja z Pani przepisu( ta propozycja ABSOLUTNIE NIE JEST cyniczna)?

dziekuje i pozdrawiam serdecznie!:)
Gość: ina1984
09.11.2009 10:31 odpowiedz
Ciasto wporządku, ale KREM - tak ciężkiego jeszcze nie jadłam!!! ZROBIŁAM WSZYSTKO WEDLE PRZEPISU, DOKŁADNIE TAK JAK BYŁO NAPISANE, A TU TAKA KATASTROFA!!! Za dużo w tym mąki! Do ciasta według Pani przepisu zrobiłam swój krem, bardziej lekki i pyszny, natomiast krem Pani przepisu wylądował w śmietniku. Przykro, ale był zwyczajnie nie do zjedzenia;(
Gość: buncia3
03.11.2009 19:01 odpowiedz
Zrobiłam wg tego przepisu, mimo kontrowersji. Karpatka wyszła, była ok, ale przyznam, że to nie to, co pamiętam z dzieciństwa. Krem w tym przepisie wychodzi budyniowy, taki jak do napoleonki, a ja pamiętam raczej krem bardziej aksamitny, delikatniejszy. Ciasto także nie wyrosło zbyt wysoko, może przez ten proszek do pieczenia. Jeśli chodzi o grudki w kremie, to wystarczy miksować cały czas po wlaniu jajek do mlecznej masy, aż masa zgęstnieje, i żadnych grudek nie będzie.
Ja też budyń trochę dosłodziłam, wydał mi się zbyt mdły, i dodałam soku z cytryny.
Tak jak było wspomniane - to rzecz gustu. Mi karpatka z tego przepisu nie zasmakowała, ale przepis jest obiektywnie dobry, wszystko ładnie wyszło tak jak miało wyjść.

Pozdrowienia dla Dorotki!
Gość: asia.bronisz
10.10.2009 06:14 odpowiedz
witam!Niedawno odkryłam Pani przepisy.Szukałam przepisu na racuchy(wyszły super!!)Wczoraj wypróbowałam Karpatkę. Robiłam ją pierwszy raz w życiu. Okazało się, że jest to w rzeczywistości bardzo proste, tanie ciasto, które można wykonać z podstawowych składników. Zgodnie z radą w przepisie pierwszą część upiekłam bez papieru do pieczenia wysypując blaszkę kaszą manna. I o dziwo ciasto nie chciało "wyjść" z blaszki. Drugą część upiekłam dla porównania na papierze, nie przyklieło się, samo odeszło. Może to kwestia papieru?Zależy jakiej firmy(polecam firmy STELLA)
Karpatka w lodówce, dzis konsumpcja:)
Mam jeszcze kilka przepisów na oku:) Zapewne wypróbuję:)
pozdrawiam!
Gość: mamqa
09.10.2009 16:47 odpowiedz
Zrobiłam dzisiaj i potwierdzam że przepyszna. Gdy mieszkałam w Polsce uwielbiałam karpatkę Delecty, taką torebkową... od teraz nigdy już jej nie zjem, ta Twoja Dorotus, jest ze sto razy lepsza :) I nie zgadzam się z opinią że wychodzi mdła, smakuje tak jak ma smakować karpatka :) Nawet nie mogę napisać że jest w smaku "mączna", nie wiem czy to zasługa braku mąki ziemniaczanej i zastąpieniu jej normalną, pszenną ;)
Pozdrawiam i życzę dalszych tak cudownych przepisów (a na każdy czekam nieciepliwie).
Gość: ewelstudz
04.10.2009 06:32 odpowiedz
Upieczona wczoraj wieczorem, gościom (bardzo wybrednym) bardzo smakowało:) i niestety już z 3/4 blaszki nie ma:( a co dla dzisiejszych gości???
Ogólnie jest dość szybki do wykonania no i dość łtwe i smaczne:) polecam:) a góry wyszły spore...
Gość: cashmere85
03.10.2009 07:49 odpowiedz
Dorotko, Twój krem jest fantastyczny!! Garnek wylizałam aż mi się uszy trzęsły, a karpatka teraz stygnie i czeka na bycie kulturalnie pożartą :) Pozdrawiam!
Gość: cashmere85
02.10.2009 09:34 odpowiedz
Też mi się tak wydawało :) Pierwsza część właśnie siedzi w piekarniku i z tego co widzę to będzie himalajka a nie karpatka ;)
Dorota, Moje Wypieki
01.10.2009 21:09 odpowiedz
Zdecydowanie lepsza ostatnia wersja :) pozdrawiam
Gość: cashmere85
01.10.2009 20:25 odpowiedz
Ślinka mi cieknie kiedy myślę o tym przepisie i chyba najwyższy czas upiec tą karpatkę! Mam tylko pytanie - czy mogę upiec całość dzień przed podaniem i trzymać przez noc w chłodzie (np. na balkonie)? Nic się nie będzie działo z kremem? Albo czy lepiej upiec dzień wcześniej ciasto a w dniu podania zrobić krem?
Dorota, Moje Wypieki
29.09.2009 22:30 odpowiedz
Margaryna wpłynie mocno na smak, dlatego nie polecam. Górną część ciasta należy położyć na gorący krem, to wtedy się do niego przyklei, pozdrawiam :)
Gość: alicja_211
29.09.2009 15:47 odpowiedz
Zaraz będę oskarżona o spam karpatkowy:) Czy zamiast masła mogę do ciasta dodać margarynę? Na złość mam deficyt w lodówce:(
Czy to wpłynie na jego konsystencje/kolor/smak/czas pieczenia?
Kiedyś jak robiłam tą karpatke góra nie chciała mi się przykleić do masy, jaka mogła być tego przyczyna?
Zaraz po otrzymaniu odp zabieram się za pieczenie:)
Gość: alicja_211
23.09.2009 13:33 odpowiedz
Potwierdzam- jest znakomita! Robiłam ją już kilka razy i zawsze się udaje:):)Masa idealna, nie jest tłusta ani zbyt rzadka i bardzo smaczna:) Ulubione ciasto mojego mężczyzny, więc motywacja jest ażeby robić ją częściej:)
Gość: ente_en
14.09.2009 12:47 odpowiedz
karpatka zawsze wydawała mi się trudna, ale małż jęczy co jakiś czas "że to jego ulubione ciasto" (chociaż ostatnio jadł je chyba z 10 lat temu i na 100% było z torebki:D), więc zrobię, bo przepis wydaje się banalny:) pozdrowienia:)
Gość: irga13
12.09.2009 14:12 odpowiedz
rewelacja pierwszy raz w życiu udała mi się karpatka!!!!!
Gość: spineczka78
02.09.2009 16:13 odpowiedz
Rzeczywiście Dorotko, jest PYSZNA !!! Rewelacyjny przepis, ktoś wcześniej stwierdził, że pierwsza lepsza z papierka jest smaczniejsza, ja mogę jedynie zaproponować wizytę u psychiatry. Upiekłam bez żadnych problemów, a moje Kochanie wrąbało 1/3 ciasta na raz!!! Pozdrawiam serdecznie :))))))
31.07.2009 19:56 odpowiedz
Witaj, zaglądam na ten blog od bardzo dawna i dopiero teraz postanowiłam zamieścić komentarz pochwalny przy okazji założenia własnego bloga :D
Dziękuje za tak świetny przepis, robiłam Twoją karpatkę już nieraz i za każdym razem znikała jeszcze nim wystygła :)
Gość: lio41
23.07.2009 08:29 odpowiedz
Wyszła!To sukces w miom przypadku:)Ciasto co prawda klejące(ciężko rozprowadzić),ale pomocna okazała sie łyzka zamaczana w zimnej wodzie,ciasto wówczas sie tak nie klei i można sobie poradzić z jego rozłożeniem.Wyszły piękne fale:)Pozdrawiam.
Gość: Basia
13.07.2009 09:03 odpowiedz
Żałuję, że nie trafiłam na tę stronę w odpowiednim momencie. Ostatnio naszło mnie na karpatkę podczas zakupów i kupiłam ciasto z paczki. Ale to był pierwszy i ostatni raz! Nigdy nie powiedziałabym, że wokół ciasta z paczki można się więcej nabiegać niż przy normalnym... A niestety tak było i w dodatku nie wyszło. Spody oczywiście pięknie się upiekły, ale z kremem miałam problem - jak wielu... Dopiero gdy trzeba było go ratować (za rzadki), trafiłam na tę stronkę. Jest kapitalna. Przez moment myślałam nawet, że uratuję krem z Delecty - dodałam budyń, mąkę i zagotowałam tak jak w tym przepisie. Po wylaniu i przyłożeniu góry do spodu miałm już nadzieję, że coś z tego będzie, bo jakby zaczynało przybierać odpowiednią formę i się sklejało, no ale... Przy krojeniu się wylewa. Myślałam, że zabiorę ciasto do znajomych, ale chyba będę musiała poratować się sklepem za rogiem i jakimś "gotowcem". Ale już wypatrzyłam na tej stronce wiele przepisów, z których mam zamiar skorzystać :)

PS. Swoją drogą, interesuję się fotografią i muszę przyznać - zdjęcia naprawdę ładne :) Aż mnie zaczęło zastanawiać, skąd tyle pomysłów na otoczenie - na każdym zdjęciu inne tło, inny obrus, jakby całkiem inne miejsce :)
Dorota, Moje Wypieki
26.06.2009 21:21 odpowiedz
Wymieszaj razem z mąką.
Gość: Magdusia93
26.06.2009 12:40 odpowiedz
Mały problem... :(
chcę zrobić to ciasto, a nie wiem kiedy dac proszek do pieczenia? buu... pomocy?
Dorota, Moje Wypieki
23.06.2009 15:11 odpowiedz
Trzymałabym się jednak tej wersji, by wystudzić do końca, z eklerkami wiecej eksperymentowałam i stad moja rada :). Faktycznie, ciasto takie samo, muszę więc i tu zmienić, dzięki :-)
Gość: Malgosia
22.06.2009 19:13 odpowiedz
Witaj Dorotko!
To moj pierwszy komentarz na twoim blogu, ale wlasciwie chodzi o zapytanie. W przepisie na eklerki podajesz, ze jajka nalezy wbic do ciasta po calkowitym wystudzeniu, bo inaczej nie wyrosnie. W przepisie na karpatke mozna wbijac juz po lekkim przestudzeniu, i jak donosza moi "przedmowcy" ciasto wyrasta ze "hej". Jak to wiec jest?
Pozdrawiam!

P.S. Blog jest wspanialy! :)
Gość: szelma1981
12.06.2009 20:16 odpowiedz
Robiłam karpatkę na życzenie mojego mężą, wyszła rewelacyjna, mąż szczęśliwy i ja też, cała blacha zniknęła w 2 dni, co się nigdy nie zdaża, przepis Pierwsza Klasa. Pozdrawiam
Gość: agata
10.06.2009 11:22 odpowiedz
Robiłam sam krem bo był mi potrzebny do 3-bita i muszę powiedzieć,że ten przepis to arcydzieło!!!krem jest pyszny i idealnie gęsty-doskonały!!!nie mówiąc że robi się go dosłownie moment. Dorotus jesteś w deche!!!
Gość: aga
10.06.2009 08:13 odpowiedz
Anno,
trzeba byc naprawde"artysta"???, zeby spartolic taki przepis!!!
to blog dla fanow pieczenia, a nie zazdrosnikow. Chyba, ze jestes tesciowa?!
Pani Dorotko!
Przyznam, ze zawsze balam sie pieczenia i nie mialam z tego satysfakcji. Zawsze cos nie wyszlo. Wolalam oddac to w rece "profesjonalistow" np. tesciowej. Teraz korzystam tylko z blogu "Moje wypieki". Cukiernie omijam duzym lukiem, a moja rodzinka czeka na kolejne smakolyki. Nie wspomne juz o minie tesciowej.
Wszystkim bardzo dziekuje za dobre rady i komentarze.
Pozdrawiam,
Aga
Gość: e.gosia
22.05.2009 14:14 odpowiedz
karpatka wysmienita, nie moglam się od niej oderwać. krem wysmienity, szczegolnie na drugi dzień.
Dorota, Moje Wypieki
17.05.2009 11:39 odpowiedz
Ja zawsze kładę na desce, jak jest wyschnięte dobrze ciasto, nie robi się mocno wilgotne od dołu. pozdrawiam :)
Gość: martensia berlin
16.05.2009 18:48 odpowiedz
Dorotus :) juz wiem ze moja karpazka bedzie pycha.
wlasnie piecze sie drugi plak;)
a budyn pycha, taki pamietam z dziecinstwa w karpatce:)
dzieki
acha mialam spytac, czy ciacho wylozyc na kratke czy moze byc deska drewniana?
wylozylam na drewniana i miekkie od spodu strasznie:) myslisz ,ze na kratce tez by rozmieklo?( ..hmm chyba raczej tak przez ten cieply budyn),ale czekam na Toja opinie;)
Gość: stelka
05.04.2009 09:32 odpowiedz
Karpatka naprawdę jest przepyszna! Zrobiłam ją na imieniny Tatusia i wszyscy włącznie z solenizantem byli zachwyceni! Dziękuję
Gość: ola-olika
05.04.2009 05:02 odpowiedz
Idealny przepis na karpatke. Ciasto ptysiowe wyrosło wyśmienicie. Krem to poezja smaku. Nie jest ani mączny ani ciężki. Jest poprostu idealny i co najważniejsze robi się go bardzo szybko. Ten przepis na stałe zagości w moim domu.
Dorota, Moje Wypieki
03.04.2009 09:24 odpowiedz
Anno: proszę nie krzycz w internecie (tak łatwo wyłączyć capslock). Ja nie kłamię. Niestety, ale Twój komentarz nic nie wnosi do przepisu na karpatkę, bo nie napisałaś o niej nic sensownego, poza tym, zeTobie nie smakuje - a to pojęcie względne. pozdrawiam
Gość: blue_chomik
02.04.2009 16:19 odpowiedz
na kazdym popularniejszym blogu czy stronie www znajdzie sie ktos jak ANNA, np Onet ma swojego CZULEGOWOJTKA a Pani Dorotka ma swoją ANNĘ ;)
02.04.2009 15:30 odpowiedz
To może ANNA zna przepis na pyszną karpatkę jak pisze???? Bo jak dla mnie to jesteś kolejną zazdrosną osobą, która nie potrafi żyć własnym życiem i czerpie satysfakcje z wypisywania obelg!!!!!!!!!!! Nie rozumie tylko jednego... skoro masz tak fantastyczny przepis na karpatkę to po co korzystałaś z tego Blogu????!!!!!!!!!!!!!!
Gość: Kajeczka
02.04.2009 14:52 odpowiedz
Do wpisu ANNY

Widocznie nie masz ręki (ani serca) do pieczenia:)
Może gdzieś był Twój 'błąd' w pieczeniu ciasta skoro (jak napisałaś) 'jest obrzydliwe'.
Gość: ANNA
02.04.2009 14:24 odpowiedz
SKORZYSTAŁAM Z TEGO PRZEPISU I TO CIASTO JEST OBRZYDLIWE, JADŁAM STO RAZY LEPSZĄ KARPATKĘ :p WIEC NIE GADAJ ŻE JEST PYSZNIUTKA BO KŁAMIESZ BUAHAHAHAHAHA
Dorota, Moje Wypieki
27.03.2009 22:12 odpowiedz
Tak, cornflour to najlepszy odpowiednik. Niestety, nie testowałam ang galaretek, trzeba by przeczytać, co tam mają na opakowaniu.. pozdrawiam :)
Gość: joasia
26.03.2009 22:31 odpowiedz
Dorotko
naglące pytanie co do karpatki robiłam ją do pracy na moje urodziny bardzo smakowało angielskim koleżankom chcą przepis ale jak znaleźć tu mąkę ziemniaczaną czy cornflour będzie odpowiednim zatępnikiem?
i robiłam też ptasie mleczko też wyszło pyszne też chcą przepis tylko angielskie galaretki są rzadsze niż polskie, czy jak napisze im w przepisie ze powinny użyć 1/3 zalecanej wody będzie dobrze?
a no i piegusek tez był boski.
pierwszy raz mi się tak wszystko udało.
A i chleb z san franscisko po porostu rewelacja...
aż całuje w podzięce i podziwie...
Gość:
24.03.2009 16:38 odpowiedz
karatka jest supeer !!!! ,,niebo w gembie'' !!!!!!!!!!!!!!!!
Gość: montajka
08.03.2009 18:31 odpowiedz
Przepraszam zrobiłam błąd przy wystukiwaniu :( Speisestärke. Acha i jeszcze jedno też jestem zdania że pół kostki masła do kremu wystarczy.
Gość: montajka
08.03.2009 18:09 odpowiedz
Rewelacja! Niebo w ustach :) Robiłam już kilkakrotnie za każdym razem wychodzi idealnie. Też nie daję proszku tylko zraszam szronem. Zamiast mąki dodałam budynie mieszkam w Niemczech i te budynie są na mące kukurydzianej - na tej mące nie robią się kluski. Można zrobić ten krem używając samej tej mączki. U nas nazywa się to Speisestärte potocznie - Mondamin- bo ta firma ją produkuje. Mączka zbliżona jest wyglądem do mąki kartoflanej tylko jest żółtawa. Pozdrawiam i dziękuję za ten przepis.
Gość: koneserka -
05.03.2009 17:03 odpowiedz
Dziękuję za moc pyszności :-) Nadal przekopuję zbiory i testuję.
Wtrącam się tu, by dorzucić ekstra-łatwy krem karpatkowy: ubić kremówkę z cukrem pudrem, dodać serek homogenizowany waniliowy, dodaję jeszcze dwie krople aromatu pomarańczowego. Nie podchodzi wodą, wszystkim smakuje (również do ptysiów).
Uśmiechy!
Gość: Łukasz
01.03.2009 19:29 odpowiedz
Za pierwszym razem krem wyszedł mi bardzo płynny, Powód - budyń musi się dlużej gotowac aby zgęstniał :-]
Dorota, Moje Wypieki
23.02.2009 20:54 odpowiedz
Aniu, niezwykle się cieszę, że byliście zadowoleni! Tylko jedno info: self-raising flour to zwykła mąka wymieszana już z sodą i proszkiem do pieczenia, więc coś tam jednak z tego proszku sie dostało (choć mało ;) pozdrawiam Was!
Gość: Anna Kasperek
22.02.2009 20:11 odpowiedz
Bardzo, bardzo, ale to bardzo dziekuje za Pani przepyszny przepis.
Strasznie obawialam sie piec tak "wyrafinowanego" ciasta, ale po 8smiu latach malzenstwa poddalam sie wreszcie Mezowi mojemu i kapitulacyjnie na jego urodziny (dzis!!) upieklam mu Karpatke w ramach prezentu. Niespodzianka to nie byla poniewaz uczestniczyl w pieczeniu bardzo aktywnie, biegajac dwa razy do sklepu, bo sie szymanowska skonczyla po szklance , a mleko po dwoch szklankach, wiec bez niego me pieczenie zeszlo by na psy, hehehe.
Poniewaz dostepna byla tylko polska maka tortowa ( mieszkamy w UK), dodalam 1 lyzke pszennej, 3 lyzki Self- raising flour ( najlepsza angielska do pieczenia ciast) i 5 lyzek tortowej.
O proszku do pieczenia zapomnialam hehe.
Ciasto skropilam woda- efekt znakomity :-)
Maz namawial mnie abym dodala 3 kropelki soku cytrynowego co tez uczynilam, do kremu oczywiscie i jako extra dodalam rodzynki ( namoczone wczesniej we wrzatku).
Po zrobieniu kremu dolaczylam rodzynki i zmiksowalam to wszystko i wiecie co Kochane Panie, bede piekla czesciej i tylko wedle Pani przepisu. Pozdrawiam i juz wybieram sie na Pani blog w poszukiwaniu czegos rownie dobrego na nastepny weekend. Raz jeszcze dziekuje, Z powazaniem,
Anna Kasperek z Mezem
Gość: Marcia
14.02.2009 16:09 odpowiedz
I ja również ją upiekłam tak jak wyżej, na Walentynki mojemu lubemu:) zawsze mnie jakoś zadziwiały te góry i doliny :D Karpatka wg ww przepisu jest i łatwa do zrobienia, i wszystko trzyma się kupy, i co najważniejsze - w smaku pyszniasta :)) polecam wszystkim spróbować!
Gość: jesienne
14.02.2009 13:01 odpowiedz
Właśnie zrobiłam tę karpatkę na walentynki mojej drugiej połówce :) Wygląda przepyszszsznie:) Mam nadzieję, że nie tylko wygląda:)
Gość: kingaocho
07.02.2009 10:08 odpowiedz
Karpatka wyszła wspaniale. Goście prosili o przepis !
Gość: amator
07.02.2009 07:33 odpowiedz
szczerze to do prawidłowej karpatki sie niedaje proszku do pieczenia bo po to sie wysokoglutenową mąkę zaparza zeby wlasnie ciasto podczas pieczenia rosło.woda ktora wsiąkła w makę ma podnieść cale ciasto a nie proszek do pieczenia.a nawet po Twoim cieście widać ze niejest za bardzo wyrośnięte i jest wilgotne co oznacza ze temp.niezostala zmniejszona i niebylo fazy dosuszania karpatki:) P.S prosze nieodbierać jako negatywna krytykę lecz wrecz przeciwnie jako pozytywna aby Twoja Karpatka jeszcze lepsza byla:) pozdrawiam:)
Gość: lucys
05.02.2009 15:01 odpowiedz
Karpatka jest wspaniała, przepyszna i bardzo łatwa w wykonaniu. Krem absolutnie fantastyczny, taki jak pamiętam z dzieciństwa. Dzięki, Dorotuś. Twój blog jest dla mnie inspiracją od kilku miesięcy, trafiłam na niego przypadkowo, od jakiegoś czasu dzięki niemu piekę ciasta co weekend, pokochałam to, a ciasta zawsze się udają, chociaż jestem początkująca w tej dziedzinie. A do karpatki na pewno wrócę jeszcze nie raz, bo znikła błyskawicznie.
Gość: Iwona z uk
05.02.2009 14:49 odpowiedz
Dorotko!!!!!!! boska ta karpatka!!!!!!!!!!!

śmieszne to jest, ale pierwsze ciasto (bez proszku do pieczenia) wyrosło na wielkie Alpy, a drugie-z proszkiem to zaledwie KArpaty ;-D
Gość: Iwona z uk
05.02.2009 12:45 odpowiedz
właśnie piekę pierwszą warstwę ciasta na karpatkę... zapomniałam dodać proszek do pieczenia! pierwszy raz w życiu taki afront! ;-D !!!! ciekawe co mi z tego wyjdzie.... jak na razie wściekle urosło...

do drugiej części ciasta dodałam 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia ;-)

Dziś imieniny mojej córci, więc musi mi wyjść to ciasto!!!! ;-D
Dorota, Moje Wypieki
02.02.2009 22:13 odpowiedz
Iis111, jest taka dobra maka: pasty flour, ją można użyć, to krem nie będzie szary. Tak, myślę, że możesz w okrągłej :) pozdrawiam!
Gość: iis111
01.02.2009 22:28 odpowiedz
Dorotko wyczytalam w komentarzach ze ktos zadal pytanie o make i juz znam Twoja odpowiedz;) Myslisz ze moge zrobic ciasto w okraglej formie o srednicy 28cm? Mam same duze prostopkatne blachy i ta jedna okragla. Duza blaszka pewnie jest za duza i tak wlasnie pomyslalam o tej okraglej;)
Gość: iis111
01.02.2009 21:48 odpowiedz
Dorotko jesli dodam plain flour to na prawde bedzie tak zle?:( Nie mam krupczatki:( A mieszkam w UK
Gość: ala
24.01.2009 10:20 odpowiedz
Karpatka wyszła znakomita, tylko,ze ...zrobiłam całość z przepisu na ptysie:) Do kremu dodałam likier...mmmm...
Ale,że zniknęła w mgnieniu oka,za parę dni robię następną-tym razem z "karpatkowego"przepisu.
Gość: mairka
18.01.2009 20:11 odpowiedz
Karpatka wyszła mi dziś super! Nigdy wcześniej nie robiłam takiego ciasta sama.
Zapomniałam o proszku do pieczenia, chyba dlatego iż nie ma info kiedy go dodać, ale wyszły wręcz Alpy, nie Karpaty. Krem też ok, na początku mieszania powstają grudy i ciasto jest dość rzadkie, ale trzeba mieszać, mieszać, mieszać. Szybko i podgrzewać, wtedy tak jak w przepisie wychodzi. Super ciasto.
Pozdrawiam
Gość: Jaga
15.01.2009 12:42 odpowiedz
przepis o.k ale żałowałam że blaszkę posypałam kaszą, bo ciężko mi ciasto odchodziło.
Gość: Paprotka300
10.01.2009 18:39 odpowiedz
Karpatka naprawdę pyszna przepis superrrr......
Gość:
03.01.2009 22:45 odpowiedz
Do dziś każdą karpatkę piekłam z tzw.torebki. A muszę dodać, że nie jestem nowicjuszem w kuchni :P Mam na swoim koncie różniaste wyczyny piekarskie. Po prostu jakoś bałam się spróbować ciasta które zawsze królowało u mnie w proszku. Dziś upiekłam karpatke wg Twojego przepisu Dorotko i jest pyyyyszna! Od dzisiejszego dnia zero sztuczności w naszej kuchni! Pozdrawiam :)!
Gość: Karoo
30.11.2008 12:03 odpowiedz
Chyba jednak stwierdze analogicznie do powiedzenia: nie to smaczne co smaczne, ale co komu smakuje. Ciasto jak najbardziej dobre - zreszta takie proporcje podaja wszystkie dobre przepisy na karpatke, ale krem mi i mojemu TZ jednak nie lezy. Nie jest zly, ciasto jest ok, zjesc mozna calosc, ale my jednak wolimy krem ucierany z maslem, nawet jesli tego masla jest tylko pol kostki.

Aha, osobom, ktore narzekaja na nadmierna mdlosc kremu do karpatki polecam zamiast alkoholu (zwlaszcza jak ktos ma dzieci) pod koniec ucierania (a w tym przypadku pod koniec gotowania) dodac sok z polowy cytryny - kremik ma znacznie lepszy smak.

Pozdrawiam
Gość: Hania K
19.11.2008 03:12 odpowiedz
Pani Dorotko ta "Karpatka" to przeboj sezonu. Fantastyczna w wygldzie i w smaku. Ale ja nie dodalam proszku do pieczenia ,jak jedna z Pan zasugierowala,tylko pokropilam zimna woda. Ciasto rozprowadzalam lyzka moczona w zimniej wodzie. "Karpatka" a raczej "Himalajka" wyszla cudownie. POzdrowienia gorace i dziekuje za przepis. Nastepnym razem sprobuje "Rurki z Kremem" Pozdrowienia z Sydney Hania
Gość: Aleksandra
17.10.2008 15:06 odpowiedz
Karpatka gotowa. Narazie to wiem tylko, że krem jest pyszny :) A jak smakuje całość dowiem się wieczorem :) W każdym razie wygląda przepięknie :)
Gość: katarzyna-80
13.10.2008 07:20 odpowiedz
Witam.
Wczoraj upiekłam karpatkę, poprostu pyszna.
Pozdrawiam.
Dorota, Moje Wypieki
12.10.2008 14:30 odpowiedz
Do masy czy do ciasta? Wydaje mi się, że jednak lepiej masła do obu.. pzdr
Gość: Kajeczka
12.10.2008 12:02 odpowiedz
Czy do masy zamiast masła moge dac margaryne?
Dorota, Moje Wypieki
11.10.2008 14:00 odpowiedz
Tak, na pewno, zaufaj mi ;) pzdr
Gość: Kajeczka
10.10.2008 09:07 odpowiedz
Wszystkie przepisy na krem karpatkowy widzialam ze robi sie dodajac na samym koncu masło, a Ty Dorota dajesz na samym poczatku i to roztopione. Czy masa na pewno bedzie gesta?
Gość: Viola
06.10.2008 15:10 odpowiedz
Przepis doskonały!
Gość: laurus18
04.10.2008 13:01 odpowiedz
Wczoraj upiekłam Karpatkę wg Pani przepisu. piekłam w ogóle pierwszy raz w życiu Karpatkę ;p wyszła przepiękna i przepyszna!;) szkoda, że już się skończyła, ale na pewno będę piekła ją częściej;) z podziwem przeglądam Pani wszystkie przepisy i na pewno będę zaglądała tu często;)! pozdrawiam ciepło.
Gość: pina-vela
26.09.2008 19:56 odpowiedz
Dorotko, Twoja karpatka jest rzeczywiście przepyszna! Robiłam ją tydzień temu, a dziś była powtórka. Pozdrawiam Cię serdecznie!
Dorota, Moje Wypieki
26.09.2008 17:21 odpowiedz
Nie porównuję do ciast z opakowań, bo ich po prostu nigdy nie kupuję.
Gość:
26.09.2008 17:15 odpowiedz
zrobiłam to ciasto i nie rozumiem czym sie tak szczycisz pierwsza lepsza karpatka z opakowania wychodzi lepiej
Gość: asica
28.08.2008 13:02 odpowiedz
Ciasto naprawdę pyszne!gorąco polecam.jeszcze nigdy zadne ciasto nie znikło tak szybko ze stołu jak te:)
Gość: Ola
27.08.2008 20:26 odpowiedz
Po raz pierwszy w zyciu zrobilam karpatke:)i sie udalo...mialam pokazac moim norweskim przyjaciolom jak smakuje polska karpatka...i wyszlo doskonale!swietny przepis!!skoro mi sie udalo(nie jestem szczegolnie zdolna jesli chodzi o pieczenie ciast), to reszcie tez sie powinno udac.Serdeczne dzieki!!
Gość: Matis
26.08.2008 13:40 odpowiedz
*GELLWE
Gość: Matis
26.08.2008 13:40 odpowiedz
lepiej kupić w sklepie karpatkę od Gllwe xD
Gość: Ania
23.08.2008 14:36 odpowiedz
Ciasto wyszło bardzo dobre, ale musiałam robić je dwa razy, bo pierwszą porcję zjadłam na surowo, tzn. po "zaparzeniu", bez jajek. :D
Gość: pompeli
23.08.2008 11:28 odpowiedz
Ja dzisiaj piekę karpatkę według Twojego przepisu by przedstawić ją mojej przyszłej fińskiej rodzinie :) Mam nadzieję, że mi wyjdzie...
Gość: Ania
16.08.2008 09:09 odpowiedz
Zaraz będę piekła ;) Krem mam swój,moja mama lubi strasznie maślane, praktycznie samo masło (jak do tortu) więc ten nie pasuje, robię to na jej urodziny to musi być takie jak lubi, ale skorzystam z przepisu na ciacho. Dzięki :*
Gość: marmar
06.08.2008 18:12 odpowiedz
Pierwszy raz siegnelam po przepis z internetu! Pierwszy raz w zyciu pieklam karpatke! Wyszla cudna!!!! Dzieki wielkie za przepis! Zeby zrobic wrazenie na moim chlopaku (Wlochu) pokusilam sie o proszek do pieczenia - karpaty wyszly ze ho ho :) Co prawda moj chlopak twierdzi ze nie lubi ciast z kremem tylko suche biszkopty ale wcinal az mu sie uszy trzesly :D
Gość: AB
05.08.2008 07:42 odpowiedz
Agnes, skoro Pani Doroty nie będzie jeszcze przez dwa tygodnie, pozwolę sobie odpowiedzieć na Twoje pytanie. Z moich przeliczeń wyszło że na blaszkę o takich wymiarach powinnaś użyć składników w proporcjach:
na ciasto:
350 ml wody
175 g masła
1 i 2\5 szkl. mąki
7 jajek
1 łyżeczka proszku do pieczenia

na krem:
3 i 3\4 szkl. mleka
niepełna szklanka cukru
160 g masła
1 cukier waniliowy
5 łyżek mąki pszennej
5 łyżek mąki ziemniaczanej
5 jajek
Mam nadzieję, że wszystko się uda :)
Gość: Anusia
04.08.2008 20:23 odpowiedz
No więc mój tata uwielbia wdzystko, co ma w sobie duże ilości kremu lub marmolady (ale ja niekoniecznie), dość długo ociągałam się z upieczeniem mu czegoś. Ale niedawno trafiłam na Twojego bloga i przymierzałam się do upieczenia czegoś z niego, więc... czemu nie karpatka? Szczerze mówiąc, miałam do wyboru cztery różne przepisy na różnego rodzaju karpatki, kremówki, napoleonki, itp. itd, a do Twojego przepisu zniechęciły mnie negatywne opinie co do kremu... No cóż, uważam, że były absolutnie i totalnie niesłuszne! Miałam dość duże problemy z równomiernym rozsmarowaniem ciasta na blasze, ale po doznaniu oświecenia, wysmarowałam wałek olejem, a po chwili miałam problem z głowy. Na cieście wyrosły mi prawdziwe góry - może od tłuszczu, a może dlatego, że ciasto ubijałam trochę jeszcze po tym, jak jajka dokładnie połączyły się z masą. Do kremu (jako że nie toleruję sztucznych dodatków w żywności) dodałam dodatkowo łyżkę cukru i dwie łyżeczki ekstraktu waniliowego zamiast cukru waniliowego. Prawdziwe chwile grozy przeżyłam gotując krem, gdyż momentalnie pojawiły się w nim ogromne grudy... No ale cóż, dogotowałam przez dwie minuty, a następnie zmiksowałam go za pomocą blendera (do miksowania zup i sosów) pozbawaijąc go tym samym nieapetycznych grudek... Krem prawie natychmiast zastygł na cieście, w smaku jest jak budyń waniliowy, z tym że lepszy niż ten z torebki. Nie wierzcie opiniom, że jest mączysty! To najlepszy karpatkowy krem EVER! Ciastem poczęstowałam babcię i kuzynkę, a babcia skwapliwie zgodziła się zabrać trochę ciasta do domu (chociaż wcale nie lubi takich ciast; jak się okazało, miała mieć po południu gości i... wszystkim smakowało). Gdy wróciłam od babci do domu, połowy ciasta już nie było, bo tata się do niego dorwał. Teraz została już niecała ćwiartka. Aha, przed minutą przyszedł tata powiedzieć, że bardzo mu smakowało, "zaskakująco udane jak na pierwszy raz, a jak wiesz, ja zawsze mówię tak jak jest". Dorotuś, dzięki za przecudowny przepis (i zachwyt na twarzy mojego taty!) Aha, no i mam nadzieję, że już nie masz żadnych problemów - właśnie przeczytałam Twój komunikat. Trzymaj się i szybko do nas wracaj - strasznie tęsknimy!
Gość: Agnes
01.08.2008 13:28 odpowiedz
Witam! chciałabym w najbliższym czasie zrobić tą apetyczną karpatkę, lecz mam problem z wymiarem blaszki. Pani robi na blaszce 32x23cm, a u mnie w domu mamy takie większe 24x40cm. I tu sie zaczynają schody: bo nie umiem sama zwiększyć ilości składników, tak aby pasowały do tej dużej blaszki. Czy mogłaby Pani mi podpowiedzieć o ile więcej dodać tych składników? Pozdrawiam.
Gość: APTEKARZ
12.07.2008 11:30 odpowiedz
Moja ukochana robi super karpatkę. Właśnie się za nią zabiera. Oczywiście pomagam. Próbowaliśmy dodawać alkochol do kremu, wychodzi nieźle, ale nie można przesadzić.
Gość: chomers
08.07.2008 10:28 odpowiedz
goraco polecam ten przepis! wszystko wyszlo po prostu PYCHA, a goscie oblizywali palce:) robilam tez truskawkowca wg. przepisu z tej strony i tez wyszedl super - malo roboty, a efekt gwarantowany - usmiech na twarzy mojego TZ:)
Dorota, Moje Wypieki
01.07.2008 11:44 odpowiedz
Mogę poradzić tylko tyle, byś sie trzymała przepisu i będzie dobrze, głowa do góry :-)
Gość: m2828
29.06.2008 14:35 odpowiedz
Ja dopiero zaczynam się uczyć piec i tak naprawdę już kilka razy się sparzyłam na przepisach z internetu...Mam 17 lat, na razie niewiele umiem i potrzebuję porad innych:-) Ale kiedy już za coś się zabiorę to próbuję piec sama.Ostatnio próbowałam zrobić karpatkę z innego przepisu i ciasto mi wyszło ale krem już nie.Podstawą był budyń i masło- wyszło cos za bardzo lejącego się...Chyba spróbuję Pani przepisu... ale boję się ,że znowu coś popsuję...Może mogłaby mi Pani coś poradzić?
Dorota, Moje Wypieki
28.05.2008 21:05 odpowiedz
Tak oczywiście, zamiennie można dac mąki (skrobii) kukurydzianej. pzdr
Gość: Ewa
28.05.2008 17:18 odpowiedz
A czy zamiast maki ziemniaczanej mozna dodac maki kukurydzianej (Corn starch) ? W Canadzie jest bardziej dostepna
Gość: daxter
28.05.2008 14:11 odpowiedz
Witam ja do kremu do karpatki dodaje ugotowany budyn z mniejszej ilosci mleka i łącze go z masłem to dobra rada dla tych , którzy za granica nie moga dostac odpowiedniej maki proporcje dwa budynie na 1/2 l mleka i kostka masła zółtka wymieszam z rozpuszczonym budyniem wlewam do goracego mleka chwile gotuje ostudzony łączę z utartym masłem.
Gość: hana.dorota
27.05.2008 21:21 odpowiedz
jak dla mnie Twój przepis na krem jest miód-malina, nie cierpię maślanych kremów:) z przepisu skorzystam pewnie nie raz jeszcze:)
Gość:
10.05.2008 09:56 odpowiedz
Przepraszam,że się tu wtrącę,ja nigdy przy pieczeniu karpatki nie posypuję foremki kaszą manną,ani tartą bułką ale bardzo dobrze ją natłuszczam masłem,a ciasto po upieczeniu samo wręcz odchodzi od foremki.Bardzo zaciekawił mnie tu pomysł skrapiania ciasta zimną wodą przed włożeniem do piekarnika i muszę to koniecznie sprawdzić aczkolwiek nie wiem w jakim celu wykonuje tu ktoś tę czynność.
Gość: Agi
16.03.2008 16:10 odpowiedz
Ok sprobuje i dam znac jak wyszło :) Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
16.03.2008 14:25 odpowiedz
Może nie dokładnie odmierzylaś? Wszyscy piszą, że krem wrecz jest za sztywny i za mocno budyniowy i taki jest rzeczywiście, mozna go kroić.. Spróbuj dać duze jajka i bardziej czubate łyżki mąki.
Gość: Agi
16.03.2008 11:13 odpowiedz
Zrobiłam ta karpatke ale niestety mi nie wyszla :(
Tzn. karpaty super ale krem byl bardzo plynny rozlal mi sie po brzegi. W smaku dobre ale niestety malo efektowne i nie do podania gosciom :(
Nie wiem co zrobilam nie tak - chce ja upiec na Swieta ale co zrobic by krem byl gestszy?
Dorota, Moje Wypieki
22.02.2008 16:41 odpowiedz
W Irlandii jest kasza manna, w kazdym markecie pod nazwą semolina. Możesz również posypać bułka tartą. pozdrawiam :)
Gość: kamciak6
22.02.2008 16:25 odpowiedz
dzisiaj bede robic ta karpatke,ale jestem w irlandii i nie mam kaszy manny co mam zrobic zeby ciasto nie przykleilo mi sie do blachy??? pozdrawiam
Gość:
17.02.2008 07:12 odpowiedz
Aha. Dziekuję :)
Dorota, Moje Wypieki
16.02.2008 15:49 odpowiedz
Zwykłego białego, on się rozpusci :)
Gość:
16.02.2008 15:43 odpowiedz
Do kremu w karpatce użyć cukru pudru czy białego??
Dorota, Moje Wypieki
09.02.2008 21:56 odpowiedz
Nie uraziłaś mnie, jest to przepis na karpatkę, jaką my lubimy, i nasi znajomi... Jest ciężka, jest mączna, jest budyniowa, nie lubię tłustych kremów maślanych i nic na to nie poradzę ;). Jeśli masz przepis na lżejszy krem z mąki, będę wdzięczna. pozdrawiam :)
Gość: joasia26
09.02.2008 21:05 odpowiedz
Witam i pozdrawiam,dzis zrobilam karpatke wedlug twojego przepisu i musze powiedziec, ze nie jestem bardzo zadowolona.Karpatka wyszla ale nie jest bardzo pyszna,jesli moge ci cos doradzic,do kremu powinnas dodac mniejsza ilosc maki, poniewaz po zrobieniu, krem wychodzi za bardzo gesty i ciezki.Nie wiem czy znasz przepis na wloski krem (la crema pasticera),ktòry jest bardzo podobny do tego w karpatce,z tym ze robia go w sposòb bardziej lekki ,dodaja duzo mniej maki ...A PROSZKU DO PIECZENIA NIE TRZEBA WOGòLE DODAWAC,w tym przepisie do tego typu ciasta proszek do pieczenia nie istnieje!Jest mi bardzo przykro,ze nie znalazlam tego smaku,ktòry zapamietalam z dziecinstwa,kiedy karpatke robila moja babcia.Przepraszam cie Doroto jesli w jakis sposòb Cie obrazilam,chcialam tylko udzielic dobrej rady,jeszcze raz pozdrawiam i do widzenia.
Dorota, Moje Wypieki
12.01.2008 16:56 odpowiedz
Bardzo, bardzo się cieszę, że sie sprawdziła! :) pozdrawiam ciepło
Gość: wielosmakowa
12.01.2008 14:47 odpowiedz
Dorotko jesteś WIELKA twój przepis na karpatkę sprawdził sie w 100%. Zamiast karpatki wyszły wielkie karpaty i smakowicie to wygląda.Zrobiłam experyment zamiast masy co miałaś tutaj napisane zrobiłam zwykły bydyń z truskawkami (taki znalazłam w sklepie)połączyłam go jeszcze z masłem i wylałam na ciasto i ..... niebo w gębie paluszki lizać. Dzięki za cudowny przepis i wielkie uściski dla Ciebie Dorotko :)
Gość: aanova
09.01.2008 18:16 odpowiedz
Karpatkę zrobiłam, wyszła przepyszna :) :) Na swoim blogu zamieściłam zdjęcie tego cuda - zapraszam :) I oczywiście dziękuję za super przepis!
Gość: aanova
05.01.2008 18:34 odpowiedz
Dzięki! Poszukam produktów i wypróbuję!!! Pozdrawiam!
Dorota, Moje Wypieki
29.12.2007 18:51 odpowiedz
Witaj :) Kiedys w Asdzie kupilam white plain flour, taka by sie nadawala. Do kremow nie dodaje ang maki, bo nie bylam zadowolona z koloru, kupuje w pl sklepie, niestety. A ziemniaczana jest, jak najbardziej 'potato flour', ale nie lezy obok maki, ale w kuchni chyba indyjskiej? nie pamietam juz. pozdrawiam :)
Gość: aanova
29.12.2007 18:17 odpowiedz
Witam! A ja w takiej bardziej technicznej sprawie - właśnie mieszkam w UK, i raczej w najbliższym czasie nie będę w polskim sklepie - co można dać zamiast wspomnianej przez Ciebie plain flour, no i mąki ziemniaczanej, bo takiej też nie widziałam na tutejszych półkach??
Mój EM już od jakiegoś czasu marudzi o karpatce, a ja jeszcze nigdy nie robiłam... :)
Gość: doris :)
21.11.2007 22:11 odpowiedz
siostra zrobiła na urodziny i mimo tego, że ciasta jej nie wychodzą, karpatka się udała i to super! krem nie był za słodki, taki w sam raz :)

(wow, to już chyba 5 komentarz, jaki wystawiam, uzbierało się tego trochę ;)
Dorota, Moje Wypieki
23.09.2007 16:36 odpowiedz
:-), Sprobuję, mam za dużo zaległości (nie tylko piekarskich) i nie mam kiedy nadrobić :), np. 'Friends' skonczyłam odlądac na 5 serii i nie mogę ruszyc dalej...ech..
Gość: astovera
23.09.2007 14:17 odpowiedz
Mój organizm od kilku tygodni się przestawił na tryb nocny i nie mam wyjścia. Nie zasypiam wcześniej jak o 2, a wstać mogę i o 6, i o 12;) W zależności od możliwości. Co do organizmu, to jak narazie dobrze to znosi..:) Tak czy inaczej - powodzenia życzę:)
Dorota, Moje Wypieki
23.09.2007 14:06 odpowiedz
Chyba tez sie przerzuce na nocki, albo wczesne ranki, bo dla mnie doba jest za krótka, a w dzien dzieci mi daja czadu i wszystko mi sie miesza wtedy...tylko jak moj organizm to zniesie? :-) pzdr
Gość: astovera
23.09.2007 10:24 odpowiedz
Hm, alkohol to niezły pomysł.. Na szczęście [albo i nie] małych dzieci już/jeszcze w Rodzince nie ma.. :) Przynajmniej tej domowej.. Co do pieczenia w nocy - wtedy najlepiej mi się myśli i robi wszystko. Jest cisza i spokój... no i mama nie stoi nade mną i nie mówi, że 'to chyba inaczej powinnaś zrobić' ;)) pozdrawiam!
Dorota, Moje Wypieki
22.09.2007 21:09 odpowiedz
:) Cóż, trudno ... ona jest taka budyniowa i mączysta w smaku (tzn. krem) ale i tak wolimy go od tych maślanych ... A mieszać trzeba mocno i szybko, ja zawsze zostawiam to mężowi, bo on to robi najlepiej ;). Ale podziwiam - robić w nocy? :))) Karpatka to w ogóle takie mdławe ciasto ...może dodać do kremu alkoholu? Ale ja już nic nie pisze o alkoholu - znów ktoś napisze, że dzieci do smaku alkoholu przyzwyczajam ;) pzdr
Gość: astovera
22.09.2007 20:31 odpowiedz
Nie był to czwartek, tylko piątek - wczoraj. Właściwie dziś, bo pracę nad Karpatką zaczęłam ok. 1:30 ;) Byłam po ognisku i jednym piwie - tłumaczę się tym, bo ciasto wyszło......nie wyszło po prostu. Najpierw pomyliłam szklanki z cukrem pudrem i mąką ziemniaczaną :> Ale to szczegół ;) Udało się zrobić tak, jak być powinno. Płaty ciasta wyszły dobrze, za to krem.. Hm, grudy takie, że pod koniec mikserem musiałam je potraktować.. Wygląd udało się uratować, niestety smak zawiódł.. Takie mdłe to wszystko wyszło, nie wiem czemu. Chyba nie takiego smaku oczekiwałam.. Ok. 3 nad ranem było po wszystkim i mogłam iść spać. Teraz z ciasta nic nie zostało.. Dobrze, że mam mało wybredną Rodzinkę ;) Albo to ja za wiele od siebie wymagam. Nic to. Może następnym razem wyjdzie lepiej..? Pozdrawiam serdecznie :)
Gość: astovera
09.09.2007 09:33 odpowiedz
Mniam.. Wypróbuję.. tak, na pewno.. w czwartek :) Oczywiście dam znać, jak się udało:)) (innej opcji nie ma, musi się udać!) Pozdrawiam!
Dorota, Moje Wypieki
06.09.2007 17:15 odpowiedz
Margot, to bardzo cenna rada!
Gość: margot11
06.09.2007 15:12 odpowiedz
Ale piękna ta karpatka ,ja też do ciasta nie daję proszku,tylko przed włożeniem do piekarnika leciutko skrapiam bardzo zimna wodą i rosnie tak ,ze czasami mi alpy wychodzą
Dorota, Moje Wypieki
03.09.2007 14:11 odpowiedz
hi, hi, podobno :-) Aż się boję co facet o niej powie ...:-)
Gość: cuda.wianki
03.09.2007 13:40 odpowiedz
mnie karpatka chodzi po glowie od iks czasu,ale nie moge sie zebrac.teraz, jak podobno mam najlepszy przepis (dzieki Tobie!) szybciej ja wyprobuje! :-)
Gość: iven1
03.09.2007 07:04 odpowiedz
Co za zbieg okolicznosci, bo wlasnie nie tak dawno robilam tez karpatke aby ja przedstawic francuskiej blogosferze. Widze ze twoja rozni sie kremem, i wyprobuje ten krem nastepnym razem gdy nas wezmie ochota na to ciasto.
Gość: artdeco1
03.09.2007 01:17 odpowiedz
moja tez bywala pyszna, ale ostatnia robilam chyba z 10 lat temu (ach to lenistwo) :)
Dorota, Moje Wypieki
02.09.2007 20:00 odpowiedz
Starałam się .. :-)
Gość: lis_ka
02.09.2007 19:54 odpowiedz
Muszę przyznać, że opis jest tak obrazowy, że nie trzeba patrzeć na zdjęcia, żeby wyobrazic sobie ten smak...




do góry