Strona główna O blogu O książce Regulamin Kontakt Współpraca Księga gości Wersja mobilna
Polecam

Moja książka
'Moje Wypieki i Desery'
już w sprzedaży!

 

Aplikacja Moje Wypieki
na iPhone'a lub Androida

Kategorie
przelicznik kulinarny
przelicznik foremek
Ostatnie komentarze
Ostatnie wpisy
Newsletter
RSS
    wpisów    komentarzy
Archiwum
Gości online: 899

środa, 19 lutego 2014

Kawowe eklerki

Kawowe eklerki, jako propozycja na Tłusty Czwartek dla osób, które z różnych względów nie mogą spożywać słodkości smażonych w głębokim tłuszczu. Ciasto parzone pieczone w piekarniku przełożone pysznym, kawowym kremem budyniowym. Kropką nad 'i' jest lukier kawowy. Równie dobrze będą smakować polane czekoladą :-).

Składniki na około 20 sztuk:

  • 1 szklanka wody (250 ml)
  • 125 g masła lub margaryny do pieczenia
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 4 jajka

W rondelku z grubym dnem zagotować wodę z masłem lub margaryną. Na gotującą się wodę wsypać mąkę pszenną, energicznie mieszając, by całość się nie przypaliła. Ciasto jest gotowe gdy ma szklisty wygląd i odchodzi od ścianek garnka. Pozostawić do ostygnięcia.

Ostudzone ciasto zmiksować z jajkami, do gładkości. Ciasto przełożyć do worka cukierniczego z okrągłą szeroką 1 cm tylką (lub w kształcie gwiazdki).

Na blaszkę wysmarowaną masłem lub wyłożoną papierem do pieczenia wyciskać podłużne 8 - 10 cm eklery, w sporych odstępach (ciasto mocno rośnie).

Piec w temperaturze 200ºC przez około 20 - 30 minut. Po upieczeniu wystudzić, przekroić.

Budyniowy krem kawowy:

  • 9 żółtek
  • 160 g drobnego cukru
  • 60 g mąki pszennej
  • 650 ml mleka
  • 3 łyżki kawy rozpuszczalnej (w proszku lub w granulkach)

Żółtka, cukier, 100 ml mleka, mąkę - zmiksować blenderem.

Resztę mleka wymieszać z kawą, zagotować. Na wrzące mleko wlać masę żółtkową i gotować, mieszając często, jak budyń, do zgęstnienia. Gotowy krem przykryć folią spożywczą, w taki sposób, by folia dotykała kremu. Wystudzić i schłodzić.

Eklerki nadziać kremem, złączyć. Udekorować kawowym lukrem.

Lukier kawowy:

  • 1 szklanka cukru pudru
  • 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej (w proszku)
  • 3 - 4 łyżki wrzącej wody

Składniki na lukier rozetrzeć grzbietem łyżki. Jeśli lukier będzie zbyt gęsty - dolać więcej wody; jeśli zbyt rzadki - dodać cukru pudru.

Smacznego :-).

Kawowe eklerki

Kawowe eklerki

  Oceń: 
Ocena: 7  (liczba głosów: 21)
Zobacz także:
Stefanka
Stefanka
Ciasto biedronka
Ciasto biedronka
Kawowe eklerki
Kawowe eklerki
Dodaj komentarz:
Pozostało znaków: 5000 
*  
Przepisz znaki z obrazka:


Komentarze (142)
JoannaU  (zobacz profil)
26.06.2014 17:38 odpowiedz
Super :) bardzo mi smakowały
mamaSZYMKA  (zobacz profil)
16.05.2014 13:56 odpowiedz
Czy kawa inka może zastąpić kawę rozpuszczalną?
Dorota, Moje Wypieki
16.05.2014 23:04 odpowiedz
Tak.
Gość: abyssa
24.03.2014 11:09 odpowiedz
jestem zachwycona tym przepisem. łatwy i szybciutki :) robiłam eklerki już trzykrotnie z tego przepisu i sa rewelacyjne. pięknie wyrosły, jedyne co u mnie zawsze siedzą w piekarniku 40-45minut na 200st z termoobiegiem
kolor optymizmu  (zobacz profil)
07.03.2014 16:04 odpowiedz
Nie wiem dlaczego, ale nigdy nie wychodzą mi ani ptysie, ani eklerki z tego ciasta. W piekarniku wydziela się tłuszcz. A ciasteczka wychodzą jak bułeczki, w ogóle nie wyrastają.
Dzisiaj robię te eklerki z innego ciasta, zobaczymy jak wyjdą :)
kolor optymizmu  (zobacz profil)
09.03.2014 20:45 odpowiedz
Wyszły przepyszne:)
Bardzo dobry krem z tego przepisu, już nie mogę się doczekać kolejnych smaków,
pozdrawiam:)
03.03.2014 16:59 odpowiedz
genialne! genialne! genialne!
wspanialy przepis na ciasto, wyszlo jak nigdy :-). a krem kawowy to juz w ogole poezja smaku!

(robilam jednoczesnie ptysie ze smietana i jakkolwiek byly bardzo dobre, to jednak taki smietanowy ptys nie umywa sie do kawowej eklerki)
CukrowaAleksandra  (zobacz profil)
02.03.2014 14:15 odpowiedz
Wyprobowalam ten przepis, gdyz kocham takie polaczenie smakow :) Pierwszy raz mialam do czynienia z ciastem ptysiowym. Sam przepis dosc pracocholonny, duzo "studznia", wiec rozlozylam prace na dwa dni. Przepis wart wyprobowania! :) Niestety nie wyszlo do konca tak jak sie tego spodziawlam... Budyn kawowy wyszedl dosc blado i konsystecja nie byla na pewno taka jak na zdjeciu :( ciasto nie wyroslo najlepiej, bylo zbyt wilgotne. Czy to moze byc wina tylki jakiej uzylam? Lukier byl ok. Calosc oceniam 3.5/ 5 , na pewno sprobuje jeszcze raz i wtedy mam nadzieje moja ocena bedzie wyzsza! :)
Magdalena111288  (zobacz profil)
02.03.2014 12:50 odpowiedz
Ciasto jest przepyszne, dużo urosło i jest kruche - idealne. Mąż stwierdził że te eklerki są lepsze niż kupne:))) Ten przepis zagości u nas w domu na stałe. Dziękujemy
kamila288  (zobacz profil)
01.03.2014 22:30 odpowiedz
Budyń kawowy jest wyśmienity. Zjedliśmy prawie cały, więc do eklerków muszę zrobić nowy..
Gość: M1S2
28.02.2014 15:16 odpowiedz
Witam, eklerki wygladaja przepysznie, ale chcialabym sie dowiedziec, jak je pie zeby tak pieknie wyrosly. W piekarniku z termoobiegiem czy bez, czy pozniej jeszcze jakos dopiekac?
Dorota, Moje Wypieki
28.02.2014 15:19 odpowiedz
Piekłam z termoobiegiem, ale można też piec z grzałką góra-dół. Reszta jak w przepisie.
Czorcik  (zobacz profil)
01.03.2014 14:54 odpowiedz
Piekę je po raz kolejny i weszłam po to,żeby sprawdzić czas pieczenia, moje pieką się już 50min(200st grzanie góra dół) i nadal po przełamaniu mają mokre środki( nie bardzo ale jeszcze chwili wymagają) teraz już widzę skąd ta różnica w czasie, z termoobiegiem po prostu pieką się szybciej :) Może stąd kilka postów o niedopieczonych ( klapniętych) eklerkach.Tym razem może warto w przepisie dopisać o tym termoobiegu.Ułatwi to zwłaszcza rozpoczynającym przygodę z ciastem parzonym.
Pozdrawiam
28.02.2014 13:05 odpowiedz
Pani Doroto, bardzo proszę o radę. Mam wątpliwości co do wyboru odpowiednich rękawów i tylek. Czy lepiej kupić porządniejszy rękaw (np. silikonowy), czy wystarczy taki dostępny w większości hipermarketów, czy też może kupić worki jednorazowe? Jaka średnica wg Pani najlepsza jest do eklerków i ptysiów?
I jeszcze jedno: w jaki sposób przytwierdza się tylkę do rękawa, żeby połączenie było szczelne? Proszę o odpowiedź i wyrozumiałość, wciąż jestem początkująca;)
Dorota, Moje Wypieki
28.02.2014 15:22 odpowiedz
Używam rękawów jednorazowych. Niestety, z supermarketów nie są dobre, ponieważ są wykonane z tkaniny, która przepuszcza tłuszcz. Silikonowego nigdy nie uzywałam. Do eklerków mogą być klasyczne małe rękawy - im większe, a ciasto bardziej gęste, tym trudniej się je wyciska. Duże są najlepsze do kremów. 
W rękawie odcina się koncówkę, następnie od środka umieszcza się tylkę. Można odciąć tylko kilka mm, jeśli tylka jest mała, jeśli jest większa - 1 cm. Zależy od wielkości tylki. Nie są potrzebne dodatkowe przejściówki pomiędzy rękawem a tylką. 
Gość: Ania
01.03.2014 09:00 odpowiedz
Ja kupiłam dokładnie ten rękaw i wczoraj go wykorzystałam po raz pierwszy, właśnie do do eklerków :). Bardzo fajny, nie przepuszcza tłuszczu,stabilny, dobrze wyciska.
https://www.pomocnicykuchenni.pl/dekoratory,rekaw-cukierniczy-z-tworzywa-worek-,35,1100222,2536.html
27.02.2014 22:13 odpowiedz
Pani Doroto, czy krem mogę zrobić wieczorem i wstawić do lodówki na noc i dopiero rano nadziać eklerki?
Dorota, Moje Wypieki
27.02.2014 22:41 odpowiedz
Tak nawet lepiej :).
Czorcik  (zobacz profil)
27.02.2014 13:21 odpowiedz
Pierwsze podejście do ciasta parzonego zaliczone :)
Robiłam kolejno z dwóch porcji- z pierwszej zrobiły mi sie kluchy i podeszły masłem stygnąc :/ ale i tak je wykorzystałam i o dziwo się upiekły:) Jedynym błędem było użycie za małej tylki i wyszły drobniutkie i za mocno je wysuszyłam ( do dzisiaj doszły do siebie i dały się przekroić ) W drugiej porcji dałam tylko 3 jajka bo mi się nie chciało pójść do sklepu dałam odrobinę mniej mąki i masła, krócej miksowałam z jajkami i wyszły jeszcze lepsze :) tyle,że do wyciskania użyłam zwykłej torebki śniadaniowej z uciętym rogiem a na wyciśniętych zrobiłam "wzorek" wykałaczką :)
Przekładałam kawową kremówką z mascarpone ale lukier zdominował całość więc kolejnym razem zrobię z budyniem.
Czorcik  (zobacz profil)
27.02.2014 13:28 odpowiedz
przekrój
Dorota, Moje Wypieki
27.02.2014 13:30 odpowiedz
Udały się idealnie :).
czarna_1906  (zobacz profil)
27.02.2014 13:06 odpowiedz
Wlasnie zaczelam swoja przygodę z ciastem parzonym i ...... bardzo szybko ja zakonczylam. Moje eklerki nie wyrosly wogole, zrobily się twarde i nie do pieczone w środku. Nawet po dodaniu proszku do pieczenia i zmniejszeniu temperatury. Teraz prubuje ratować to, co z nich wyszlo: dopiekam przekrój one na pol. Chyba jednak zostanę przy babeczkach.
Dorota, Moje Wypieki
27.02.2014 13:30 odpowiedz
Nie dodaje się proszku do pieczenia do ciasta parzonego.. to nic nie da. Musi być inna przyczyna niewyrośniecia ciasta.
czarna_1906  (zobacz profil)
27.02.2014 13:41 odpowiedz
Wiem, ze się nie dodaje. Ale stwierdzilam, ze juz im nic nie zaszkodzi. Jak widać i nie pomoglo.
Czorcik  (zobacz profil)
27.02.2014 13:31 odpowiedz
moją pierwszą turę piekłam w niższej temperaturze (ok 180) i ledwo podwoiły objętość, kolejną krócej miksowałam,piekłam w 200st i napuszyły się super.
Sprawdziła się zasada,że im bardziej się staram tym mniej wychodzi :)
Powodzenia
izabela.s  (zobacz profil)
26.02.2014 10:49 odpowiedz
Witam, cały czas przygotowuje się do jutrzejszego 'eklerkowania' i zastanawiam się, który krem advocatowy byłby lepszy: z tego przepisu: http://www.mojewypieki.com/przepis/profiterolki-z-nadzieniem-advocatowym czy z tego: http://www.mojewypieki.com/przepis/deser-bezowy-z-kremem-advocaatowym-i-migdalami ?
Pozdrawiam! :)
Dorota, Moje Wypieki
26.02.2014 17:59 odpowiedz
To dwa zupełnie inne kremy - pierwszy jest budyniowy, drugi kremowy. Oba są smaczne, choć wg mnie do eklerków lepiej pasuje budyniowy.
izabela.s  (zobacz profil)
26.02.2014 22:08 odpowiedz
Dopiero teraz zobaczyłam Pani odpowiedź, ale na szczęście budyniowy już od godziny w lodówce. Jutro moje pierwsze eklerki, zobaczymy co z tego wyjdzie ;)
Gość: kot_bury
25.02.2014 23:27 odpowiedz
Jak długo takie eklerki zachowują świeżość? Jak pączki czy dłużej?
Dorota, Moje Wypieki
25.02.2014 23:37 odpowiedz
Według mnie dłużej, choć ciasto parzone po pewnym czasie mięknie.
25.02.2014 22:22 odpowiedz
Dziękuję za odpowiedź....a czy do masy budyniowa mogę dodać np olejek migdałowy lub pomarańczowy? I w którym momencie to zrobić? Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
25.02.2014 23:20 odpowiedz
Można, ale według mnie lepszym rozwiązaniem będzie dodatek np. otartej skórki z ekologicznej (organicznej) pomaranczy.
25.02.2014 16:08 odpowiedz
Pani Doroto, mam pytanie....chciałabym zrobić te eklerki ale nie chce, żeby wszystkie były kawowe, czy w takim razie mam pominąć kawę czy też mogę dodać coś zamiast kawy? Porównywałam budyń z eklerkami malinowymi, ale różni się.
Pozdrawiam :)
Dorota, Moje Wypieki
25.02.2014 19:34 odpowiedz
Wystarczy pominąć kawę.
Gość: Creatus Blog
25.02.2014 08:57 odpowiedz
Wyglądają naprawdę pysznie! :)
24.02.2014 16:08 odpowiedz
Cudowne są! Nie jadłam kawowych, a zwykłe eklerki jadłam chyba 100 lat temu ;)
Gość: Ciasteczko
23.02.2014 20:07 odpowiedz
Pani Dorotko, pytanie z innej beczki:
W jakim hostingu jest założony ten blog i czy może mi Pani coś polecić?
Mam na myśli płatne hostingi
Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
23.02.2014 20:14 odpowiedz
Informacje o tym są zawarte na dole strony, w stopce.
a_nielska  (zobacz profil)
23.02.2014 15:27 odpowiedz
Wyczytałam gdzieś, że jajka dodajemy jednak do ciepłego jeszcze ciasta. Wyszło błyszczące, jednolite, a ciastka urosły nawet więcej niż trzykrotnie. Piekłam kilkanaście minut dłużej, bo środki się nie wypiekły - zawsze mam ten problem z ciastem ptysiowym - dlatego ostatnie minuty suszyłam już przy uchylonych drzwiczkach piekarnika. Nic nie opadło.
Dorota, Moje Wypieki
23.02.2014 15:47 odpowiedz
Może zbieg okoliczności, jednak nie polecam za bardzo ;-).
Gość: hanula
24.02.2014 09:53 odpowiedz
Ja ostatnio przez brak czasy też dodałam jajka do jeszcze letniej masy, ciasto super się błyszczało i wyrosło rewelacyjnie, lepiej niż kiedy dodawałam jajka do zimmnego ciasta :)
22.02.2014 20:41 odpowiedz
Wg mnie 2 łyżeczki kawy w lukrze to zbyt duzo. Lukier miał gorzki posmak, wiec dorzuciłam druga szklankę cukru pudru i wtedy był idealny :)
Czyli na podane proporcje - 2 razy mniej kawy :)
Gość: lumpenhrabina
24.02.2014 11:09 odpowiedz
Każda kawa ma nieco inny "odcień gorzkości" - są łagodniejsze i są bardziej wypalone i intensywne w smaku. Nie ma więc co generalizować, tylko trzeba sprawdzić, co się ma w słoiczku :)
Gość: Aga..
24.02.2014 20:33 odpowiedz
Sęk w tym, że miałam właśnie kawę łagodną - innej nie pijam, bo nie mogę :)
Gość: lumpenhrabina
24.02.2014 22:56 odpowiedz
W takim razie - może i trzeba mniej, niż podano w przepisie :) Jak zwykle - kwestia smaku, gustu i przyzwyczajeń kulinarnych :) Ja sama kawę lubię bardzo, ale smak kawowy w innych produktach - niekoniecznie... Więc wersja kawowa eklerków odpada, nawet nie próbuję :))
Gość: Asia
22.02.2014 18:30 odpowiedz
Dzisiaj upiekłam, wyszły świetne! Wyrosły pięknie, zrobiłam dokładnie wg przepisu.
Gość: kuchmistrzz
22.02.2014 18:08 odpowiedz
Postaram się w wolnym czasie przetestować, jednak kusi mnie żeby zamiast kremu kawowego wykombinować coś z udziałem toffi - mam wrażenie że efekt będzie niesamowity. Jak coś to pochwalę się co mi z tego wyszło :)
22.02.2014 17:41 odpowiedz
Gdzie można kupić i co to w ogóle są te worki cukiernicze? Czy to jest to samo co dekorator do ciast dostępny w hipermarketach? Czy można zamiast tego użyć tutki zrobionej np. z papieru śniadaniowego?
Gość: Marta
22.02.2014 00:31 odpowiedz
Wlasnie zrobilam I wyszly swietne. Myslalam ze eklerki sa trudne do zrobienia a okazaly sie bardzo proste I szybkie w przygotowaniu. Dziekuje za fajny przepis:)
Małgo.  (zobacz profil)
21.02.2014 23:18 odpowiedz
Witam, mam pewien problem odnośnie tych eklerków, mianowicie w moim przypadku piekłam je b. długo, prawie 2 godz. Kiedy wyjęłam po godzinie, bo sądziłam, że są gotowe, po przekrojeniu okazało się, że ciasto w środku jest jeszcze surowe, czuć było jajka. Temperatura wynosiła ok 210 C. Nie wiem, co zaważyło na tym, że ciasto tak długo się piekło. A czy dodatek masła o 20 g więcej miałby na to jakiś wpływ? Poza tym, urosły prawie drugie tyle.
Przyznam, że się trochę do nich zniechęciłam z powodu tego czasu pieczenia, podczas gdy przepis podaje 20-30 min. zaledwie ... A wydawały się dziecinnie łatwe
w przygotowaniu. Dodam, iż jest to moje debiutanckie podejście, jeśli chodzi o ten rodzaj ciasta. Pozdrawiam.
dorawin  (zobacz profil)
21.02.2014 18:21 odpowiedz
Witam. Pani Doroto, mam wielką prośbę o radę. Po wczorajszych zmaganiach z eklerkami, postanowiłam kupić jednorazowe worki cukiernicze. Zajrzałam na aledobre i mam pytania: jaki rozmiar worków i jakie tylki byłyby najbardziej uniwersalne, tzn. przydałyby się i do eklerków, i do dekorowania kremem? Może być tylka nr M1 Wiltona i worki jednorazowe 30 cm, czy takie są za małe? Czy potrzebny jest adapter? I czy tylkę można "zamontować" w zwykłym mocnym woreczku foliowym? Proszę o radę, jeśli znajdzie Pani chwilkę, tylko Pani uwierzę :). Dzięki!
Dorota, Moje Wypieki
21.02.2014 18:28 odpowiedz
Tylka 1M Wiltona jak najbardziej może być. Worki 30 cm nie są duże, eklerki na pewno pójdą na dwukrotne nadzianie takiego worka. Ale to dobrze, z większego worka trudniej wyciska się gęste ciasto, ponieważ mieści się jego wiecej (potrzeba więcej siły). Używam i większych worków, ale głównie do kremów smietanowych. Nie jest potrzebny adapter, ja nie uzywam praktycznie w ogóle. Tak, jeśli worek jest bardzo mocny, można zamontować na nim tylkę. 
dorawin  (zobacz profil)
21.02.2014 19:40 odpowiedz
Bardzo, bardzo dziękuję i pozdrawiam!
21.02.2014 17:47 odpowiedz
Moje eklerki , co prawda ze smietanowym nadzieniem , ale ze wzgledu na jedzące je dzieci:) Szykując ciasto zauważyłam ze moja szklanka 250 ml miesci mniej mąki niz w przeliczniku u Doroty , moze czesc niepowodzen z tego własnie wynika , jednak najwyrazniej mąka -mące nie równa , proponuje odważyc sobie 170 g :)
Gość: ursa-kapsztad
24.02.2014 13:40 odpowiedz
Z miarką 1 cup największy jest ambaras. Uznajemy, że to 250 ml. Okazuje się, źe to nie jest takie proste, bo american cup to 236 ml, a british cup to 284 ml. Dlatego zawsze jest małe zamieszanie gdy bierzemy się za pieczenie z przepisów brytyjskich, australijskich czy amerykańskich. Pojemność cup w ml (mililitrach) pociąga za sobą różnicę w gramach, jeśli chodzi o produkty suche: mąkę, cukier itd. Oznacza to, że waga 1cup np. mąki waha się od 130g do aż 170g. Ja spotkałam się jeszcze z wagą 140g i 150g. Podejrzewam, że właśnie te różnego typu "cup"( bez zwrócenia uwagi skąd) są sprzedawane w sklepach np. w Polsce lub sklepach w internecie i to powoduje potem różnice w pieczeniu. Osobiście wolę w przepisach podaną wagę w gramach składników suchych, a tylko płynne w ml. Myślę, że Dorota podała gdzieś gramy swojej cup i wtedy starajmy się u siebie ważyć mąkę w gramach, jeśli nie jesteśmy pewni naszej miarki cup.
pozdrawiam , Ursa.
Dorota, Moje Wypieki
24.02.2014 15:31 odpowiedz
Można kupić miarki z oznaczeniem 1 cup (250 ml) i ja takich używam. Lub po prostu butelki po mleku dla dzieci z podziałką ;-). 
Dorota, Moje Wypieki
24.02.2014 23:07 odpowiedz
Oczywiscie, nie dzieci z podziałką, a butelka z podziałką..
Gość: kruszysia
24.02.2014 15:41 odpowiedz
Urso, zajrzyj do przelicznika kulinarnego (lewa kolumna u góry, nad przelicznikiem foremek). Została tam zdefiniowana szklanka (również łyżka i łyżeczka) używane w tym blogu.
Gość: ursa-kapsztad
24.02.2014 17:13 odpowiedz
Dzięki za info. Ja oczywiście też używam 250 ml, ale chciałam podać różnice dla tych co mają ew. wątpliwości. Mieszkam w Kapsztadzie i spotkałam się z różnymi cups u moich znajomych. Sama mam dwa rodzaje. I oba mają wydruk 250 ml. Choć mąką po zważeniu z nich: daje wagę z jednej 150g a z drugiej 170g. A tak "na oko" różnicy w wielkości nie widać.
pozdrawiam, Ursa.
Gość: abiku
21.02.2014 11:47 odpowiedz
Ja mam pytanie: Czy można eklerki mrozic? Jeśli tak, to czy samo ciasto, czy z nadzieniem, czy po rozmrożeniu smakje równie dobrze (lub chociażby podobnie) czy za bardzo traci w smaku?
Jeśli nawet zrobię z połowy porcji, to 10 sztuk na jeden raz dla 2 osób będzie za dużo (stąd też zapytanie).
21.02.2014 18:14 odpowiedz
Moja wyobraźnia podpowiada, że nie można. Miękną po prostu. :)
Gość: abiku
28.02.2014 12:55 odpowiedz
zaryzykowalam i dobrze zrobilam. Zamrozilam upieczone ciasto, ale bez kremu i, co wazne, przekroilam na pół przed zamrożeniem. Teraz tylko wciągam, daje na 30 sek. do mikrofali (połowki złożone razem w jedną całość), ciasto po wyciągnięciu jest ciepłe, czekam aż wystygnie, dopiero później otwieram i daje krem. Ważne by połówek nie otwierać wcześniej, dzięki temu z zewnątrz są takie jak być powinne - lekko twardawe twardawe, a w środku mięciutkie. Muszę też powiedzieć, że to jest idealne rozwiązanie, gdy wpadają goście - rozmrażają się błyskawicznie, można dorobić jakiś szybki krem (np. śmietana z mascarpone plus ew. jakies owoce albo i sama ubita śmietana), a w smaku naprawdę nic nei tracą.
Gość: URSA-kapsztad
24.02.2014 12:46 odpowiedz
Jak najbardziej ciasto parzone można mrozić. Nie mrozimy surowego !! Mrozimy oczywiście już upieczone ciasto, tzn. np. w ksztalcie eklerek lub ptysiów. Mrozimy bez nadzienia !! Nadziewamy kremem już po calkowitym rozmrożeniu.
Ursa
Gość: kachade
27.02.2014 09:50 odpowiedz
Podaruj resztę komuś w prezencie ;)
mopsiklopsik  (zobacz profil)
21.02.2014 08:41 odpowiedz
Mi również nie urosły. Powiększyły się o ok. 10 % i koniec. Ciasto się upiekło, eklery suche i już mocno brązowiały od spodu ale nie rosły. A jajka wmiksowałam do zimnej masy. Nie wiem co może być przyczyną. Może już ktoś odkrył dlaczego tak się dzieje?
nadeshiko  (zobacz profil)
21.02.2014 13:43 odpowiedz
Może temperatura za wysoka? Albo ciasto za długo mieszane?
20.02.2014 18:46 odpowiedz
Zrobiłam z połowy porcji i niestety klapa. Nie wyrosły. Może o 50%, ale na pewno nie trzykrotnie, jak gdzieś tu była mowa. Nie ma czego przekrawać na pół... Co mogłam zrobić źle? Robiłam zgodnie z przepisem, wystudziłam zupełnie przed wmiksowaniem jajek. Czy może zbyt krótko parzyłam mąkę? Ile powinno się ją parzyć?
Dorota, Moje Wypieki
20.02.2014 23:34 odpowiedz
Około 3 minut. Zazwyczaj nie wyrastają przez miksowanie jajek z masą, która nie przestygła. Innym powodem mogłaby być zmiana proporcji.. nie wiem dlaczego.
21.02.2014 08:34 odpowiedz
Dzięki za odpowiedź. Zdecydowanie za krótko parzyłam tę mąkę. Myślałam, że wystarczy chwila, do momentu, gdy ładnie odchodzi od garnka i się szkli. Będę dalej próbować.
Niepogodna  (zobacz profil)
20.02.2014 16:59 odpowiedz
Zrobiłam dzisiaj moje pierwsze eklerki z połowy podanych składników. W przeszłości myślałam, że są trudne do wykonania, ale myliłam się - są proste i szybkie. Pominęłam lukier - wartość kaloryczna jednego elkerka bez polewy to około 156 kalorii - to dla tych, co je liczą :).
Gość: aga
20.02.2014 13:51 odpowiedz
Zrobiłam! Są! No... resztki są... :) Ciasto szybko sie robi, ładnie rośnie, nic mi nie opadło, przekroiłam na pół i z lenistwa nadziałam zwykłym budyniem (bo proszek i mleko zawsze jest, z żółtkami gorzej). Lukier kawowy wedlug przepisu. Dla mnie całość rewelacja!
20.02.2014 16:29 odpowiedz
Aga, z jednej paczki budyń ? jaki smak ?
Gość: aga
20.02.2014 18:13 odpowiedz
Robilam waniliowy, ciasto z polowy skladnikow wiec jedno opakowanie budyniu, zuzylam prawie całe.
I jeszcze dodam, ze zadnego tam cukerniczego figo-fago nie mialam, wsadzilam ciasto do jednorazowej reklamowki i ucielam koniec :P swietnie szło! :)
20.02.2014 08:51 odpowiedz
Witam,
Zrobiłam te eklerki wczoraj. Niestety nie udały się. To znaczy w smaku dobre, ale ciasto ptysiowe podczas pieczenia pięknie urosło, a po wyjęciu z piekarnika równie pięknie opadło i stało się flakowate, nijak nie dało się go nadziewać. Krem natomiast wyszedł mi za rzadki (ściśle trzymałam się przepisu ... jak nigdy ;P), nie ściął się, może za krótko gotowałam, ile trzeba gotować ten budyń? bałam się że się przypali. Rodzina zgodnie stwierdziła, że ciasto ptysiowe pyszne... i że budyniu mogłoby nie być. Mi tam smakowało i ciasto i krem. ps. budyń własnej roboty i ciasto ptysiowe jeszcze nigdy mi nie wyszło :() ma ktoś jakieś rady?
Gość: niebudyniowa
20.02.2014 18:48 odpowiedz
Mi domowy budyń też nie wychodzi i już nie próbuję, bo jest to marnowanie składników w moim przypadku...
rybka__21  (zobacz profil)
22.02.2014 20:25 odpowiedz
Ja to budyń w mikrofalówce gotuję, bo zawsze palę garnki :PP
Dorota, Moje Wypieki
20.02.2014 23:37 odpowiedz
Budyń prawdopodobnie zbyt krótko gotowany. Gotuję do momentu, aż będzie miał odpowiednią konsystencję, cały czas mieszając drewnianą łyżką. 
Odnośnie eklerków - zbyt krótko pieczone. Nie mogą być miękkie w dotyku, wtedy ich nie wyciągamy, ale przedłużamy pieczenie. Ciasto na zewnątrz powinno być na tyle wypieczone, by nie opadło.
21.02.2014 14:27 odpowiedz
Taak.. ;) Ja gotuję budyń na parze, i nie mam problemu z gęstością posmakiem surowych żółtek i mąki, oraz przypalonymi garami. :)) Ta dobra stara Kuchnia Polska, którą dostałam od Mamy w posagu gdy się od Niej wyprowadzałam, ma nieco już pożółkłe kartki, zaczytana przez Mamę jednak bardzo mi się przydaje mimo, że jest starsza ode mnie. :))
22.02.2014 09:32 odpowiedz
dzięki za rady!!!
na pewno wykorzystam radę z budyniem na parze, teraz jednak będę robić z dwóch żółtek na próbę, dopóki się nie nauczę. A co do ciasta to na 100% za krótko piekłam, bo piekłam 8-10 min (pomyliło mi się z długością). bummer. no nić do powtórzenia!
zabazaby  (zobacz profil)
20.02.2014 02:18 odpowiedz
moje eklerki juz zrobione :) pierwsze w zyciu :) krem prze prze PYSZNY!! no ale my lubimy kawowe kremy :)
niestety Dorotko moje nie wyrosly do gory i nie moglam ich poprzekrawac na pol, skleila, wiec po dwie razem :) co mogla zrobic zle, ze nie wyrosly do gory?
Dorota, Moje Wypieki
20.02.2014 23:39 odpowiedz
Jedyną przyczyną jaką zauważyłam u siebie było to, że ciasto parzone nie wystygło przed zmiksowaniem z jajkami. Potem zawsze czekałam aż całkowicie się ostudzi i nie miałam już tego problemu. 
Gość: zabazaby
21.02.2014 00:20 odpowiedz
Dorotko moje bylo zupelnie zimne ciasto. Sprobuje raz jeszsze.
Przypomnialo mi sie, ze dodalam jedno jajko wiecej, moze to mialo wplyw?
Dorota, Moje Wypieki
21.02.2014 00:22 odpowiedz
Tak, mogło mieć wpływ.
Gość: Ola
19.02.2014 22:18 odpowiedz
Uwielbiam eklerki! Będę musiała spróbować Pani przepisu, tylko budyniowy krem zastąpię bitą śmietaną :)
Gosia.s  (zobacz profil)
19.02.2014 21:20 odpowiedz
Nie przepadam za kawą, dlatego pytanie czy można ją pominąć i dodać ekstrakt waniliowy?A zamiast lukru kawowego zrobić ganache czekoladowy?Czy będzie za gęsty?
Dorota, Moje Wypieki
20.02.2014 23:40 odpowiedz
Tak, można kawę pominąć, dodać wanilię. Można zrobić ganache, jako polewa będzie ok, można poczekać, aż trochę zgęstnieje. 
Gosia.s  (zobacz profil)
21.02.2014 00:24 odpowiedz
Dziękuję :)
Gość: Aneta
19.02.2014 20:46 odpowiedz
Witam. Czy mogłaby Pani mi doradzić - chciałabym zrobić eklerki z kremem pół na pół, jedną część eklerków z kremem kawowym a drugą no właśnie... Kawowe eklerki byłyby dla dorosłych a bazując na Pani innych przepisach na eklerki malinowy krem odpada (bo malin brak) a za waniliowym dzieciaczki nie przepadają. I chciałabym się dowiedzieć, który z kremów, które prezentowała Pani na swojej stronie pasowałyby do eklerków (bardzo zależy mi, żeby krem był taki, który jest w przepisie na Pani stronie ze względu na to, że będę wiedziała jak go przygotować, gdyż w pieczeniu jestem straszny laik). Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź.
nadeshiko  (zobacz profil)
19.02.2014 21:01 odpowiedz
Może truskawkowy z przepisu na mini-ptysie z kremem truskawkowym? Możesz zrobić z mrożonych truskawek, są chyba w większości sklepów.
nadeshiko  (zobacz profil)
19.02.2014 21:05 odpowiedz
Co do mojego poprzedniego komentarza, teraz zobaczyłam że Pani Dorota w komentarzach pisze, że nie można zrobić kremu z mrożonych truskawek... ale świeże też w sklepach widuję, już nawet nie tak bardzo drogie...
Dorota, Moje Wypieki
20.02.2014 23:52 odpowiedz
W przepisie na malinowe eklerki można użyć malin mrożonych. Może po prostu bita śmietana z odrobiną cukru pudru? 
Gość: beata
19.02.2014 19:49 odpowiedz
Eklerki już upieczone, jutro reszta. Zobaczymy co wyjdzie, tylko co zrobić z tymi 9 białkami, za bezami nie przepadam.
Anna257  (zobacz profil)
19.02.2014 22:25 odpowiedz
Beatko, nie wiem czy wiesz ale Białka można zamrozic na 3 miesiace?Ja zawsze rozdzielam po 2 lub 3 białka w worku na kanapki.wyjmuje z zamrazarki kiedy mi trzeba,rozmrozone nawet lepiej sie ubijaja :)
Jak nie lubisz bezy to może zrób omlet proteinowy albo zdrowe naleśniki bananowe bez mąki. Przepis powinien być gdzieś w necie :)
beata-net  (zobacz profil)
19.02.2014 23:59 odpowiedz
Nigdy nie mroziłam białek, ale spróbuje. Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź.
kruszysia  (zobacz profil)
20.02.2014 11:30 odpowiedz
Beato, w prawej kolumnie znajdziesz pod nagłówkiem "Składniki / tagi" hasło "wykorzystanie białek". Moim faworytem są włoskie ciasteczka migdałowe...
19.02.2014 19:17 odpowiedz
Hej :) Nie lubię kawy, i zastanawiałam się, czy mogłaby ją zastąpić czekoladą w proszku?
Dorota, Moje Wypieki
20.02.2014 23:44 odpowiedz
Tak.
krysias  (zobacz profil)
19.02.2014 18:56 odpowiedz
Takie pyszne jadłam u Bliklego w Warszawie. Muszę koniecznie zrobić sama wg Pani przepisu :)
CukrowaAleksandra  (zobacz profil)
19.02.2014 17:25 odpowiedz
Przepis wyglada oblednie! Musze sprobowa, chociaz nie dokonca jestem pewna moich zdolnosci kulinarnych. Nigdy nie robilam ciasta ptysiowego i nie bardzo wiem co znaczy "szklisty wyglad" w tym wypadku :) Pani Doroto, jak ocenia Pani trudnosc tego przepisu?
Moja druga polowa kocha eklery kawowe, wiec to swietna propozycja na francuski tlusty wtorek :)
kruszysia  (zobacz profil)
20.02.2014 11:34 odpowiedz
Wejdź na youtube i wpisz "eklery" lub "ptysie" - znajdziesz sporo filmów pokazujących krok po kroku przyrządzanie szklistego ciasta.

A potem spróbuj np. z polowy lub 1/3 składników.
Powodzenia!
Gość: asik273
19.02.2014 16:50 odpowiedz
Witam. Pani Doroto jeśli pytanie już gdzieś było to przepraszam , czy można użyć do "nadziania" kremu z kremówki? Chciałam zrobić polewę z kajmaku...takiego z puszki tylko nie wiem jak zrobić aby nie był zbyt gęsty, chciałabym aby był taki jak Pani kawowy:) Ps. Pani przepisy są obłędne!!:))
Dorota, Moje Wypieki
19.02.2014 16:53 odpowiedz
Można użyć :).
Gość: nadzieja512
19.02.2014 16:34 odpowiedz
Dziękuję Pani Dorotko za ten przepis, szczególnie za lukier :)))Pani Blog jest wspaniały, zawsze na wysokim poziomie i smacznie.Pięknie też dla oka. Szacunek dla Pani pracy.Pozdrawiam
Gość: Natalia
19.02.2014 15:09 odpowiedz
czy kiedy woda z masłem będą się gotować i zaczniemy wsypywać mąkę, wyłączyć palnik i mieszać czy zostawić na ogniu? i jeszcze drugie pytanie, z takich cienkich (1cm) paseczków wyrosną mi tak duże eklerki czy źle zrozumiałam? :)
Dorota, Moje Wypieki
19.02.2014 15:15 odpowiedz
Zostawić i mieszać na palniku. To zajmie około 3 minut. Ciasto nawet potroi objętość. Wyciskamy 1,5 cm wałeczki (tylką 1 cm). Można na próbę upiec jeden eklerek, by zobaczyć, czy wystarczająco duże wyciskamy. 
Gość: kamila
19.02.2014 15:07 odpowiedz
Pani Dorotko, niech Pani nie wprowadza margaryny do przepisów, wbrew wczorajszej burzy komentujących :) Moje Wypieki zawsze prezentowały najwyższy poziom i niech tak pozostanie :)
Dorota, Moje Wypieki
19.02.2014 15:13 odpowiedz
Nie wprowadzam. Cały czas była w niektórych przepisach, np. na ciasto parzone czyli ptysie. Wydawaliście się do tej pory tego nie zauważać :).
19.02.2014 21:17 odpowiedz
Słodycze są niewskazane i niezdrowe :) i każdy kto tak bardzo troszczy się o swoje zdrowie nie powinien ich jeść:) (haha) Wykonanie ich na maśle nie czyni ich zdrowszymi:) Dawka cholesterolu w jednym takim eklerku przyprawia o ból głowy każdego dietetyka :D
A tak dla zainteresowanych artykuł o różnicy między masłem i margaryną:
http://kuchnia-polska.wieszjak.polki.pl/ciasta-i-desery/213264,Maslo-czy-margaryna.html
Każdy ma swój rozum i sam decyduje co wybiera! A napisanie w przepisie masło lub margaryna uprzedza pytania i konieczność na nie odpowiedzenia "można" :)
izabela.s  (zobacz profil)
19.02.2014 14:44 odpowiedz
No to jestem uratowana! :) Myślałam i kombinowałam, co by tu zrobić na tłusty czwartek, już nawet byłam skłonna zrobić pączki, za którymi nie przepadam no i... jest! Bez dwóch zdań - będą eklerki! Wymyśliłam sobie, że jedne zrobię z nadzieniem advocatowym (z tego przepisu: http://www.mojewypieki.com/przepis/profiterolki-z-nadzieniem-advocatowym - nada się?) i z lukrem kawowym, a drugie z bitą śmietaną i polewą czekoladową :) zobaczymy co z tego wyjdzie...
Dorota, Moje Wypieki
19.02.2014 15:13 odpowiedz
Nada się :).
izabela.s  (zobacz profil)
19.02.2014 15:21 odpowiedz
Super! Dziękuję za szybką odpowiedź :)
Elusia89  (zobacz profil)
19.02.2014 14:26 odpowiedz
o rany ale się obśliniłam :P muszę je mieć !! :)
Gość: Alicja
19.02.2014 13:59 odpowiedz
W jaki sposób i jak długo można je przechowywać, żeby nie straciły na świeżości? :)
Dorota, Moje Wypieki
19.02.2014 14:01 odpowiedz
Upieczone wystarczy przykryć ręczniczkiem i pozostawić na blacie kuchennym przez noc. Przełożone trzeba przechowywać w lodówce i jak najszybciej zjeść.
Gość: lumpenhrabina
19.02.2014 23:09 odpowiedz
Najlepiej przechowywać je w brzuchu, również nie swoim. Wprawdzie czas przechowywania zależy od cech osobniczych przechowującego, jednak w wypadku wyboru takiego właśnie rozwiązania nie ma to większego znaczenia... :)
pucaluta  (zobacz profil)
19.02.2014 13:58 odpowiedz
Dorotko,
trochę mnie przeraża ilość jajek (może niesłusznie), ale dumałam nad wykorzystaniem do eklerek kremu albo z babeczek budyniowych z rabarbarem (http://www.mojewypieki.com/przepis/babeczki-budyniowe-z-rabarbarem) albo z Czekoladowej Tarty Truskawkowy Las (http://www.mojewypieki.com/przepis/czekoladowa-tarta-truskawkowy-las). Co byś doradziła?
Dorota, Moje Wypieki
19.02.2014 14:00 odpowiedz
Pewnie, można :). Oba kremy są bardzo smaczne, można zrobić kilka wersji smakowych . Można też użyć budyniu z torebki ;-). /choć nie polecam Winiary, szybko podchodzi wodą/
pucaluta  (zobacz profil)
19.02.2014 14:05 odpowiedz
Dzięki, jesteś niezawodna! Dziś się do nich przygotuję i zrobię jutro niespodziankę mężowi i dzieciom. Kusi mnie, żeby do waniliowego dodać cytrynki w stylu lemon curd'u, wtedy mogę zrobić słodszą polewę.

A z "kupnych" budyniów odpada mi też Delecta - w ogóle mało co jej mi podchodzi z sodą oczyszczoną włącznie, więc zostaje w zasadzie DrOetker chyba tylko... To tak na wszelki wypadek ;)
Monissskaa  (zobacz profil)
19.02.2014 13:41 odpowiedz
A jest możliwy zamiennik tego domowego budyniu?
Dorota, Moje Wypieki
19.02.2014 13:57 odpowiedz
Można użyć dowolnego kremu na bitej śmietanie :).
Gość: ja
19.02.2014 13:37 odpowiedz
"lub margaryny" :D
cała_ona  (zobacz profil)
19.02.2014 15:05 odpowiedz
;) Zaraz mam skojarzenia ze sławetnym wyciętym zwrotem 'lub czasopism':D
Jolanta53  (zobacz profil)
19.02.2014 15:39 odpowiedz
Po wczorajszych wynikach konkursu widać, że niektórym bardzo leży ta margaryna na wątrobie czemu dają upust w złośliwych komentarzach. Wyraźnie jest napisane "lub" a więc każdy ma wybór i zrobi w/g swojego uznania.
Pani Dorotko, proszę być ponad to, "prawdziwa cnota krytyk się nie boi" :))
Gość: ja
22.02.2014 20:04 odpowiedz
Pani Jolu, luzu trochę :) to nie jest złośliwość, mam pewność, że Pani Dorota nie wsadzi "lub margaryny" w kruche ciasto, lemon curd czy drożdżowe... nie brałam udziału w konkursie. Tylko Autorki bloga mi szkoda, bo się Dziewczyna musi teraz pilnować przez jakieś zawistne dziumdzie...
Jolanta53  (zobacz profil)
23.02.2014 16:02 odpowiedz
No fakt, poniosło mnie trochę, sorry :( Mnie też chodziło o autorkę bloga, bo po każdym rozstrzygniętym już konkursie zawsze się znajdują jakieś osoby, którym wszystko nie pasuje i mają pretensje do całego świata, że to żadna z nich nie wygrała, tym razem uczepiły się tej nieszczęsnej margaryny.
Już wrzuciłam na luz :)
Gość: ja
23.02.2014 16:48 odpowiedz
:):) piąteczka :) a tymczasem zabieram się za drożdżówki z serem i jagodami :)
Gość: zabazaby
19.02.2014 13:37 odpowiedz
Dorotko a mozna dzisiaj zrobic te eklerki i czy beda smaczne jutro? Nadziewac dzisiaj czy jutro? Jak przechowywac?
Dorota, Moje Wypieki
19.02.2014 13:58 odpowiedz
Można upiec dzisiaj, przykryć ręczniczkiem kuchennym i przechowywać do momentu przekładania.
19.02.2014 13:30 odpowiedz
wygladaja przepieknie;D
19.02.2014 13:28 odpowiedz
Ja pakuję ciasto do zwykłej foliowej torebki z uciętym rożkiem :) Im sztywniejsza/grubsza, tym wygodniej :) Nigdy nie miałam rękawa cukierniczego ;)
Gość: gosikk1
19.02.2014 13:23 odpowiedz
Myślę, że można wykorzystać woreczek foliowy obcinając róg. Tak zamierzam zrobić :D
Gość: hann
19.02.2014 13:17 odpowiedz
z czego najlepiej zrobić prowizoryczny rękaw cukierniczy, gdy brakuje takowego? :)
Domisia  (zobacz profil)
19.02.2014 13:15 odpowiedz
Wyglądają obłędnie!
Gość: heureuse
19.02.2014 13:14 odpowiedz
Tak smacznie wygladaja, ze dzisiaj je chyba przyrzadze, mniam. Mam jedno pytanie - da sie ufprmowac eklerki bez uzycia takiego worka cukierniczego?
slodkavanilia  (zobacz profil)
19.02.2014 13:17 odpowiedz
Mialam o to samo spytac, gdyz nie posiadam tego worka.
Dorota, Moje Wypieki
19.02.2014 13:28 odpowiedz
Wystarczy przełożyć ciasto do mocnego worka i odciąć róg na szerokość 1 cm.
pucaluta  (zobacz profil)
19.02.2014 13:56 odpowiedz
A ja używam też torebek strunowych - nie dość, że górą nie wyłazi co nie trzeba to jeszcze są grubsze i stabilniej się z nimi pracuje. Mam te z Ikei - 4 różne wielkości, więc nadają się i do ciast, i do śniadań szkolnych i do marynat mięsnych ;)
dorawin  (zobacz profil)
20.02.2014 16:29 odpowiedz
Niestety, nie potwierdzam. Zasugerowałam się Twoim wpisem i spróbowałam wyciskać eklerki z torebek strunowych z IKEI. Trzaskały mi jedna po drugiej:). Folia może i mocna, ale łączenie słabe...
dorawin  (zobacz profil)
20.02.2014 18:41 odpowiedz
Chciałam tylko dodać, że po wielu zmaganiach udało mi się zrobić eklerki, z kremem budyniowym, bez kawy. Jeśli macie dobry sprzęt - np. mocny, foliowy woreczek, u mnie dopiero trzeci okazał się mocny- zrobienie samych ciastek jest proste i bezproblemowe. Nadziewanie, dekorowanie, no cóż, trochę to trwa... Ale warto, są delikatne i pyszne.
pucaluta  (zobacz profil)
21.02.2014 10:49 odpowiedz
Może to zależy od torebek (co średnio świadczy o Ikei...), ale mi się udawało. Hm, może ciasto miałam bardziej płynne i "współpracujące"? No nic, jest to w każdym razie cenna uwaga, mnie dotychczas nie zawiodły.
c..kate  (zobacz profil)
26.02.2014 11:02 odpowiedz
jeśli chodzi o mocne torebki to polecam te do mrożonek z Lidla. Są z grubej folii. Kiedyś Tesco też miało dobre torebki do mrożonek z grubej folii, ale coś ostatnio są cieńsze.
Kto chce, niech wypróbuje (jeśli ma daleko do Ikei a nie posiada typowego worka cukierniczego)
mysiaq92  (zobacz profil)
19.02.2014 13:07 odpowiedz
:O Piekne !!! ja chcęęęę !!!




do góry