Ładowanie strony

Najsłodszy blog w sieci
Ładowanie...


czwartek, 15 grudnia 2011

Konfitura z pomarańczy

Zapach świąt to dla mnie jesienno - zimowy zapach pomarańczy. Uwielbiam konfitury z cytrusów, nie przeszkadza mi ich lekko gorzka nutka, ponadto mogą być znakomitym prezentem świątecznym. Przygotowanie nie jest pracochłonne, a dom wypełni się przepięknym zapachem pomarańczy... Szlachetnym dodatkiem do niej może być likier Cointreau, który dodajemy tuż przed nalewaniem konfitury do słoiczków. Może zdążycie jeszcze zrobić kilka słoiczków przed świętami?

Składniki na 4 - 5 słoiczków 300 ml:

  • 5 pomarańczy (najlepiej bezpestkowych, organicznych)
  • 1 cytryna (organiczna)
  • 6 szklanek cukru (lub wg smaku)
  • 8 szklanek wody

Pomarańcze i cytrynę dokładnie wyszorować szczoteczką, sparzyć. Owoce bardzo dokładnie obrać ze skórki, skórkę odłożyć.

Owoce przekroić na pół, następnie na plasterki, półplasterki, w końcu ćwierćplasterki. Włożyć do większego garnka z grubym dnem.

Skórkę pomarańczy i cytryny obrać z białej, gorzkiej części. Pokroić na drobne paseczki. Włożyć do garnka.

Wszelkie skórki (oprócz gorzkiej białej podskórki), błonki, pestki również umieszczamy w garnku. One mają najwięcej pektyny i również dzięki nim konfitura tężeje bez dodatku cukru żelującego. Jeśli owoce posiadają dużo pestek, warto włożyć je do woreczka wykonanego np. z gazy i umieścić na namaczanie na noc w garnku (opisane poniżej), kolejnego dnia przed gotowaniem usunąć.

Owoce i skórki zalać 8 szklankami wrzącej wody, doprowadzić do wrzenia i zdjąć z palnika. Dodać cukier i wymieszać do rozpuszczenia. Garnek pozostawić na całą noc w temperaturze pokojowej.

Kolejnego dnia znowu zagotować i gotować na minimalnym ogniu przez około 3,5 - 4 godziny, bez pokrywki, mieszając od czasu do czasu.

Słoiki wyparzyć (wrzącą wodą lub w piekarniku nagrzanym do 100ºC). Przelać konfiturę, dobrze zakręcić. Można odwrócić do góry dnem.

PS. jeśli stwierdzicie, że konfitura wyszła zbyt rzadka (a to całkiem prawdopodobne), wystarczy zostawić ją do dnia kolejnego, po czym ponownie pogotować, np. przez 1 - 1,5 godziny

Pasteryzacja:

Spory garnek z szerokim dnem wyłożyć ręcznikami kuchennymi. Włożyć słoiki, jeden obok drugiego, nalać wrzątku do 3/4 wysokości słoików, doprowadzić do wrzenia (temperatura wlewanej wody musi się zgadzać z temperaturą słoików, nie może to być np. zimna woda wlewana na gorące słoiki, by nie pękły). Zmniejszyć moc palnika, przykryć i gotować około 20 minut. Po tym czasie słoiki wyjąć i zostawić do całkowitego wystudzenia. Niektóre osoby dodatkowo odwracają słoiki do góry dnem i owijają kocami, tak zostawiając do wystudzenia na całą noc. 

* Jeśli dodajecie do konfitury likieru Cointreau (około 70 ml), trzeba zrobić to na samym końcu, tuz przez nakładaniem konfitury do słoiczków i pogotować przez 3 minuty.

Smacznego :-).

Konfitura z pomarańczy

Średnia ocena: 9.2  (liczba głosów: 18)

Dodaj komentarz
Pozostało znaków: 5000 
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.
Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć.
Zanim zamieścisz pytanie upewnij się, czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach).
Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.
Zaloguj się, aby dodać komentarz lub skomentuj jako gość, korzystając z poniższego formularza.
Imię/nick*:
Strona WWW:
Weryfikacja antyspamowa*:
Komentarze (200)
1 | 2    
Gość: Aga
17.02.2017 20:54 odpowiedz
Konfitura jest pyszna i wspaniale pachnie! Polecam. Nie lubię zbyt słodkich przetworów, więc dodałam znacznie mniej cukru ( trochę więcej niż 1 szklankę). W związku z tym zmniejszyłam też ilość wody do dwóch szklanek. Myślę, że woda jest potrzebna głównie do tego, żeby rozpuścić cukier i żeby konfitura nie przypaliła. Mniejsza ilość wody skróciła czas gotowania:)
Gość: Gabriela
07.01.2017 19:30 odpowiedz
Zrobiłam i niestety wyszedł sam cukier.
Gość: piegoosek
20.12.2016 13:49 odpowiedz
Robię na każde Święta od lat ( jeśli zużyjemy z poprzedniego roku, oczywiście). Używam głównie do świątecznego tortu Pani autorstwa! Uwielbiam ten tort z tą konfiturą! Bez tego duetu nie ma już u mnie Świąt Bożego Narodzenia! Dziękuję i pozdrawiam świątecznie!
Gość: Bari010407
19.12.2016 08:16 odpowiedz
Wczoraj gotowałam konfiturę pierwsze trzy godziny. Wg mnie jest za słodka. Czy można zrobić coś, żeby była mniej słodka na tym etapie?
BabeStyx profil
07.12.2016 12:07 odpowiedz
Obłędna
Kłębuszek profil
06.11.2016 11:34 odpowiedz
Kolejna wspaniała konfitura z tej strony. Bardzo dziękuję właśnie zrobiłam, bardzo smakuje i pięknie pachnie. Dodałam likier Cointreau i to jest to co podkreśla smak. Bardzo dziękuję za kolejną inspirację. Dałam 5,5 szklanki cukru ale następnym razem dam mniej.
evi27 profil
22.10.2016 08:32 odpowiedz
A co zrobić jeśli konfitura jest zbyt gęsta (chyba za długo gotowałam)? dodać wody czy jest jakiś inny patent?
Dorota, Moje Wypieki
22.10.2016 22:02 odpowiedz
Trzeba dolać wody.
IwonaSz profil
17.09.2016 16:16 odpowiedz
Dzień dobry,
Pani Doroto czy do konfitury z pomarańczy można zamiast cukru dodać stewię lub ksylitol jako środek słodzący i czy przy ich użyciu konfitura stężeje?
Dorota, Moje Wypieki
17.09.2016 17:55 odpowiedz
Niestety, nie pomogę tutaj.
angela6 profil
18.03.2016 17:36 odpowiedz
Pani Dorotko, mam spory zapas zawekowanej konfitury pomarańczowej z tego przepisu - jest obłędna! Tak się zastanawiam czy można by jej użyć do wielkanocnego mazurka i z czy ewentualnie połączyć? Będę wdzięczna za sugestie
Dorota, Moje Wypieki
18.03.2016 22:29 odpowiedz
Tak, można użyć zamiast masy pomarańczowej w mazurku pomarańczowym. Można ozdobić białą czekoladą. Będzie pyszny!
Isza profil
10.03.2016 00:04 odpowiedz
Mam dwa pytania!

1. Zrobiłam konfiturę z trzykrotności wszystkich składników, bo chciałam zrobić dużo konfitury. Dałam zdecydowanie za mało wody, bo przeceniłam swoje możliwości i więcej mi się w garze nie zmieściło.
Konfitura w smaku jest niezła, ale baaaardzo ciemna, nie taka ładna, jak na zdjęciach. Z czego to może wynikać? Przesadziłam z długością gotowania? Przypaliłam (owszem, trochę na dnie się przypaliło, ale tylko trochę, na wierzchu wygląda git)? Za mało dałam wody?

2. Słoiki po zakręceniu mają wypukłe wieczko. Co mogłam zrobić nie tak?
Dorota, Moje Wypieki
10.03.2016 10:38 odpowiedz
Tak, zbyt długo gotowana lub zbyt mało wody.
Słoiczki nie były wyparzane, a potem pasteryzowane?
Isza profil
10.03.2016 10:48 odpowiedz
Były pasteryzowane, ale w momencie, w którym nakładałam konfiturę, już dość mocno wystygły.
Zostawiłam je na noc do góry dnem i część z nich ma wypukłe wieczko, a część "zassała" i wieczka są sztywne. Gorzej, że teraz nie wiem, jak traktować termin przydatności tych, które nadal są wypukłe ;-)

Dziękuję za porady! Muszę chyba zrobić drugie podejście do tej konfitury, bo mam na nią wielkiego smaka, ale chciałabym też, żeby lepiej wyglądała i była nieco słodsza. Rzeczywiście dałam za mało wody i za mało cukru, więc mi wyszła ciemna i dość wytrwana. Oczywiście nie zmarnuje się, myślę, że będzie świetna do mięsa :-)
Ale jednak jest za mało słodka. Dam znać, jak postępy! :-)
Dorota, Moje Wypieki
10.03.2016 21:59 odpowiedz
Te, które pozostały wypukłe proszę wykorzystaj szybciej :).
Isza profil
10.03.2016 22:10 odpowiedz
Dobra! Tak zrobię! Pierwszy słoik już prawie opędzlowany!
W weekend drugie podejście do konfitury! ;-)

Dziękuję za pomoc i cieszę się że w końcu się tu zalogowałam. Śledzę bloga od dawna i to jest mój nr 1, jeśli chodzi o przepisy :-D
zetka profil
11.03.2016 18:31 odpowiedz
Możesz też odkręcić słoiki, wymyć wieczka i brzegi słoików i zapasteryzować jeszcze raz. Ja tak robię z dżemami w podobnej do Twojej sytuacji. Jeśli nie pomoże, to cóż: pozostaje zjeść konfiturę w miarę szybko.
Isza profil
11.03.2016 21:29 odpowiedz
O! Dzięki za podpowiedź. Na szczęście po odstaniu przez całą noc do góry dnem "zassało" prawie wszystkie nakrętki poza dwoma. Jeden słoik już jem z bułami, a drugi wykorzystałam jako sos do smażonej cukinii z cebulą (polecam, wyszło świetne!)

Ale dzięki za podpowiedź! Na pewno się przyda przy kolejnej porcji konfitur! :-)
Laksmi profil
02.02.2016 15:57 odpowiedz
Dzień dobry.Mam małe pomarańcze,czy w związku z tym wody muszę dać mniej czy też dać więcej pomarańczy?
Dorota, Moje Wypieki
02.02.2016 16:04 odpowiedz
Dodałabym 1 pomarańczę więcej.
Laksmi profil
02.02.2016 16:06 odpowiedz
Dziękuje za szybką odpowiedź:)Pozdrawiam
Agacik0 profil
16.12.2015 15:24 odpowiedz
Zrobiłam "na próbę" z trzech sztuk i już widzę, że będzie druga partia, bo wyszło ledwo 5 małych słoiczków po koncentracie :-) Mimo, że usunęłam w końcu większość błonek (wyfiletowałam pomarańcze) i było bardzo mało pestek, goryczka jest wyczuwalna, ale taki urok tej konfitury. Jestem bardzo zadowolona i mam nadzieję, że osoby które nią obdaruję też będą :-)
jadarja profil
14.12.2015 18:16 odpowiedz
Witam,
czy mogę użyć niecałych dwóch szklanek cukru? Trafiły mi się bardzo słodkie owoce i nie chciałabym przesadzić.
Ps. Skórkę obrałam obieraczką do warzyw. Pomarańcze i cytryny BIO kupiłam w Lidlu, polecam :)
Dorota, Moje Wypieki
14.12.2015 23:08 odpowiedz
Można spróbować. Wtedy oczywiście mniej wody.
Agacik0 profil
14.12.2015 17:32 odpowiedz
Czy pomarańcze należy kroić całe, tzn. cząstki w tych błonkach, czy każdą cząstkę obrać z błonki i dopiero kroić, a błonki osobno? Czy te błonki się rozgotują, czy będą wyczuwalne w konfiturze?
Dorota, Moje Wypieki
14.12.2015 23:09 odpowiedz
Nie trzeba usuwać błonek, jedynie białą podskórkę pomarańczy.
beskidzianka profil
06.12.2015 15:50 odpowiedz
Konfitura wyszła pyszna. Gotowanie rozłożyłam na kilka dni. Konsystencja wyszła idealna. Usunęłam prawie wszystkie błonki z pomarańczy, wiec gorzki posmak nie jest wyczuwalny. W tym tygodniu na pewno robię powtórkę/
monika88 profil
27.11.2015 15:21 odpowiedz
Prosze o pomoc ;) Odwczoraj robię konfiturę... Z 5 pomarańczy i 6 szklanek wody bo przeraziłam się, ze jest rzadka... Teraz sie gotuje ale wciąż jest wodnista.... Czy to zgęstnieje i zrobi sie z tego konfitura? Z góry dziękuje za odpowiedz!
Dorota, Moje Wypieki
28.11.2015 11:26 odpowiedz
Oczywiście, zgęstnieje. Proszę gotowanie rozłożyć nawet na kilka dni.
Aleksandra0707 profil
24.04.2015 17:51 odpowiedz
te wszystkie błonki, które usuwamy, mamy z powrotem wrzucić do konfitury? czy razem z pestkami do gazy? i ostatnie pytanie- czy element woreczka z pestkami jest niezbędny czy można pominąć, jeśli będzie się gotowało nieco dłużej?
Dorota, Moje Wypieki
24.04.2015 22:46 odpowiedz
Tak, z powrotem. Nie rezygnowałabym z pestek, są dużym źródłem pektyny. 
calendula profil
22.01.2015 13:18 odpowiedz
konfiture zrobilam tak na probe z 3 duzych pomaranczy, na kazdy owoc dalam po szklance wody i cukru tak na "oko", wyszla wspaniala, od razu wykorzystalam do tych ciasteczek :)
http://www.mojewypieki.com/przepis/lemon-dimples---kruche-ciasteczka-z-lemon-curd
a ciasteczka pysznie kruchutkie, konfitura trzymala sie swojego miejsca, nic nie "ucieklo" podczas pieczenia :)
Gość: HoGo
23.12.2014 12:34 odpowiedz
Zrobiłem konfiturę i pomimo tego że mi się nie przypaliła to w smaku da się wyczuć delikatny posmak spalenizny. Zastanawiam się czy coś źle zrobiłem, czy być może karmelowy smak cukru wraz z goryczką z pomarańczy dają taki efekt i tak ma być. Sam kolor mojej konfitury jest jaśniejszy od tego na zdjęciach. Mogę prosić o jakąś wskazówkę?
Gość: Asia
29.11.2014 11:28 odpowiedz
Pani Doroto dlaczego tak dużo wody należy dodać do pomarańczy? Czy to nie spowoduje, że smak konfitury będzie mniej intensywny?
Dorota, Moje Wypieki
29.11.2014 11:39 odpowiedz
Nie, woda wyparuje podczas gotowania.
Gość: Iwona
27.11.2014 19:35 odpowiedz
Użyłam tylko 2 szklanki cukru i uważam, że konfitura jest wystarczająco słodka i aromatyczna. Nie dodałabym ani 1 łyżeczki cukru więcej. Mam wrażenie, ze nabiera ona szczególnego aromatu wraz z upływem czasu.
AnkaK profil
20.11.2014 11:40 odpowiedz
Wyszła rewelacyjna polecam. Ilość cukru zmniejszyłam do 5 szklanek, a i tak uważam, że jest słodka.
Gość: Monia
07.11.2014 10:22 odpowiedz
Pani Dorotko, Wczoraj zaczęłam robić konfiturę. teraz się gotuje już 2,5 godziny, właśnie spróbowałam i jest za słodka. Dodałam 6 szklanek cukru, Nabrałam na małą łyżeczkę i aż mnie powykręcało z tej słodyczy. Dopiero teraz przeczytałam, że można dodać według upodobań. Czy konfitura będzie już tak słodka po wygotowaniu? Jeśli tak to czy można jakoś to zmienić, np. dodać teraz cytrynę, pomarańcze, cokolwiek, aby nie była aż tak słodka? Proszę o pomoc. Konfitura ma być do tortu makowego z Pani przepisu, chyba, że potem do tortu dodać mniej cukru?
Gość: R
26.09.2014 19:40 odpowiedz
Dorotko, mam pytanie. Czy gotowe słoiczki można pasteryzować w piekarniku np 15 minut w temp 100 stopni. Wystarczy? Pozdrawiam :)
Dorota, Moje Wypieki
26.09.2014 19:45 odpowiedz
Można ustawić 110 stopni, do 20 minut. 
pozdrawiam :-)
Gość: Terek
13.08.2014 10:07 odpowiedz
Robiłam wg przepisu, pod koniec wszystko (chłodne)włożyłam do malaksera, po zmiksowaniu podgrzałam do wrzenia i do słoików. Wyszło pyszne, w miarę gęste,nie gorzkie.Też bałam się tej ilości wody, ale wszystko pięknie odparowało. Przepis rewelacyjny, bardzo polecam.
elizawolowicz profil
06.03.2014 21:40 odpowiedz
uwielbiam pomarańcze więc postanowiłam zrobić sobie takie konfitury, wyszło kilka słoiczków, teraz tylko nie wiem do czego mogę je wykorzystać, bo do bułki jakoś mi nie smakuje, chyba przez ten gorzkawy smak...macie jakieś propozycje drogie Panie?
pozdrawiam serdecznie :)
Gość: Ana
24.09.2014 12:08 odpowiedz
najlepsza do przekładania piernika, do muffinek, do drożdżówek z serem białym
Gość: Mariejo
25.01.2014 21:19 odpowiedz
Zrobilam konfiture na pomaranczach bio z brazowym cukrem wyszla super. Aromatyczne nie za slodkie i zero goryczy, czego akurat troche brakuje. Moze niepotrzebnie sparzylam skorki? Z lenistwa zmiksowalam owoce i skorki. Dzieki za przepis chociaz wole proporje wagowe bo sa duze i male owoce......
Gość: Ania
26.12.2013 15:04 odpowiedz
Konfitura jest obłędna! Zrobiłam tylko tyle żeby było do tortu i teraz żałuje :-)
Gość: Asieńka
22.12.2013 12:54 odpowiedz
Dziś zaczęłam robić Pani konfitury, właśnie dodałam cukier i odstawiłam do wystudzenia. Czy po ok 7 godzinach można zacząć je gotować czy trzeba odczekać dłużej ?
Gość: jatta
17.12.2013 21:43 odpowiedz
Pani Dorotko, gotuję konfiturę po raz pierwszy. Wszystko dokładnie wg przepisu. Dziś jest 3 dzień a konfitura wciąż jest dość rzadka. Jakiej powinna być konsystencji przed przelaniem do słoików?czy powinna być galaretką? Trochę mi już zciemniała od tego gotowania, mimo że ogień malutki.
Dorota, Moje Wypieki
19.12.2013 00:47 odpowiedz
Powinna byc w miarę gęsta. Poczekaj może, aż wystygnie do rana, wtedy zobaczysz jej własciwą gęstość.
Julianator profil
14.12.2013 20:17 odpowiedz
Co zrobić żeby konfitura nie wyszła zbyt gorzka? Czy wystarczy jak wytnę tą białą część ze skórki? Nigdy nie miałem do czynienia z czymś takim, a chciałbym dać taki dżem rodzinie na święta. :)
Dorota, Moje Wypieki
14.12.2013 20:22 odpowiedz
Tak, koniecznie trzeba wyciąć białą część. Trzeba również bardzo uważać, by jej nie przypalić.
Gość: rodentie
14.12.2013 00:27 odpowiedz
i wyszło 6 ślicznych słoiczków :)
Gość: rodentie
12.12.2013 15:52 odpowiedz
zaczęłam robić wczoraj wieczorem i po uporaniu się z obieraniem trochę sir wystraszylam bo z woda to wyglądało jak zupa. Ale po dzisiejszym gotowaniu juz przypomina docelowy wyrób wiec po jutrzejszym gotowaniu będzie git:) mam ładne słoiczki i planuje zrobić z tego pyszny prezent świąteczny :)
busler profil
30.11.2013 10:51 odpowiedz
Ja za bardzo zredukowalam konfiture, konsystencja przypomina miod ;) ale wyszla pyszna w smaku wiec sie nie przyznaje przed rodzina ze cos jest nie tak ;)
rodentie profil
27.11.2013 00:47 odpowiedz
Pani Doroto, chciałam zapytać jak sie zabrać za słoiczki tego typu co na zdjęciach. Chcę właśnie takich użyć i nie bardzo wiem jak je wysterilizować, czy całe w termoobiegu można, czy potem też się je zagotowuje? Czytałam komentarze poniżej ale są chyba tylko o normalnych słoiczkach z nakrętkami.
Dorota, Moje Wypieki
27.11.2013 10:34 odpowiedz
Te słoiczki ja tylko zalewam wrzątkiem, wyparzam i przelewam do nich konfiturę. Nie wiem niestety, jak zrobić inaczej z tą gumą. 
Gość: sivva
21.11.2013 11:53 odpowiedz
Wyszły świetne:)Polecam!!!Rewelacyjne do herbaty:)
Gość: Basia
13.11.2013 20:40 odpowiedz
Pani Doroto, mam pytanie odnośnie pasteryzowania. Robiłam to na tzw sucho i po wyjeciu weck'ow z piekarnika na wieczkach pojawiły sie kropelki wody. Czy to oznacza, że zrobiłam coś źle podczas całego procesu pasteryzacji? Ani słoiki, ani wieczka czy uszczelki na pewno nie były mokre.. a może to tylko różnica temperatur spowodowala8to skroplenie się?
Ah, i jeszcze jedno? Czy słoiki podczas napełniania konfitura muszą być jeszcze gorace?
Dorota, Moje Wypieki
14.11.2013 12:33 odpowiedz
Ale woda pojawiła się od wewnątrz słoiczków, tak? To wg mnie normalne.
Tak, najlepiej jeśli słoiki są gorące, ja tak robię.
migdalkowa profil
12.11.2013 22:20 odpowiedz
Witam, zrobiłam według przepisu tylko z 5 szklankami cukru - udało się :) śliczny kolor, pyszna w smaku. Dziękuję, super przepis!
mamaga profil
03.11.2013 10:46 odpowiedz
Ja robię tak samo jak RENIA zarówno z dżemami jak i sokami i zawsze jest ok. Trzeba tylko pamiętać aby lać wrzące, mocno zakręcic i po odwróceniu przed wsadzeniem do szafki upewnić się czy pokrywka wklęsła. Jesli tak to znaczy że jest dobrze.
Gość: renia
24.10.2013 14:05 odpowiedz
Ja wlewam gorącą konfiturę do gorących słoików, odwracam do góry dnem, przykrywam ręczniczkiem i zostawiam do wystudzenia. Pięknie się zamykają i trzymają aż do zjedzenia.Pozdrawiam
Gość: ada
24.10.2013 13:31 odpowiedz
Witam . Chciałabym zawekować kilka słoiczków. Jak to zrobić? Rozumiem , że wsadzić słoiki do garnka z zimną wodą i gotować. Tylko jak długo ? Czy po zagotowaniu od razu wyciągnąć z wody , czy mają się w niej studzić? Nigdy tego nie robiłam , więc proszę o szczegółową instrukcję. Pozdrawiam.
Gość: aleksandrasteffi
24.10.2013 14:09 odpowiedz
Ja gotuję ok 30 minut (od momentu zagotowania), i najlepiej nie wyciągać do całkowitego ostygnięcia. chociaż przyznam, że nie zawsze to stosuję i nic złego się nie stało.
pamiętaj że zakrętki muszą być dobrze dopasowane i czyste oraz brzegi słoika czyste!
Gość: kruszysia
24.10.2013 14:55 odpowiedz
Ado!

Nie wiem, czy jest to zgodne z Ogólnie Obowiązującą Teorią Pasteryzacji,
ale tak zrobiłam i konfitura trzyma się od zeszłego roku.

Użyłam zwykłych słoików po dżemie mniej więcej takiej samej obiętości
i wysokości (to ważne, jeżeli zamierzasz słoiki pasteryzować).

Umyte i osączone z wody słoiki bez wycierania wyparzyłam w piekarniku
(w termoobiegu, ale nie jest to aż tak istotne) w 150 stopniach przez 1/2 godziny. W garnuszku wygotowałam umyte nakrętki.

Pomagając sobie szczypcami od grilla dłonią w rękawicy wyjmowałam z piekarnika po dwa słoiki, ustawiając je w na podkładce możliwie w pobliżu garnka z gorącą konfiturą.

Posługując się szerokim lejkiem wkładałam wyparzoną łyżką wazową gorące konfitury do gorących słoików. Ponieważ miałam zamiar pasteryzować, nie nakładałam do pełna, zostawiłam ok. 2 cm wolnej przestrzeni między poziomem konfitury, a nakrętką.

Czystą suchą ściereczką z mikrowłókna (nie zostawia kłaczków!) lub ręcznikiem papierowym dokładnie osuszyłam gorące nakrętki oraz górną krawędź i gwinty słoików (to ostatnie na wszelki wypadek, bo po wyparzeniu w piekarniku słoiki są już i tak suche, a użycie lejka chroni je przed przypadkowymi kleksami konfitury), następnie zakręciłam słoiki.
Jak zwykle było trochę zabawy z dobieraniem pasujących nakrętek, lecz mimo to udało mi się nie poparzyć palców.

Duży garnek wyścieliłam ściereczką (podobno można też papierem) i włożyłam słoiki uważając, żeby się nie stykały (właściwie nie wiem, dlaczego to takie ważne, ale wszyscy w moim otoczeniu tak robią).

Nalałam dobrze ciepłej wody do 3/4 wysokości słoików (bałam się nalać zimnej, żeby szkło nie pękło). Po zagotowaniu wody trzymałam na średnim ogniu (tyle żeby podtrzymać wrzenie) przez 20 minut.

Dałam im całkowicie wystygnąć w garnku. Sprawdziłam, czy nakrętki są leciusieńko wklęsłe (na szczęście były). W innym wypadku musiałabym szybko zużyć zawartość lub wymienić nakrętkę i pasteryzować po raz drugi.

Osuszyłam, nabazgrałam i nakleiłam etykietki.

Nie pytaj na czym polega ten proces (miałam tróję z fizyki), pewnie coś się rozszerza, coś kurczy, gdzieś powstaje jakaś próżnia czy inne podciśnienie.
Co roku przerabiam dziesiątki kilogramów różnych owoców taką metodą
i nigdy nic mi się nie popsuło.

I nie przerażaj się skomplikowaniem tej instrukcji. Zapewniam Cię, że mniej czasu zajmie Ci napełnianie słoików, niż mnie pisanie tego tekstu.

Powodzenia!
Gość: ada
25.10.2013 13:34 odpowiedz
Bardzo , ale to bardzo dziękuję Wam za podpowiedzi. Życzę miłego dnia i pozdrawiam .
Gość: Lady B
13.11.2013 20:44 odpowiedz
A czy podczas pasteryzacji w piekarniku jest mozliwe zeby na weckach osadzilo sie nieco kropelek wody? Jestem przekonana, ze moje wecki byly suche i szczelnie zamkniete podczas calego procesu...
Gość: Tolkappiyar
22.08.2013 17:46 odpowiedz
A ja mam takie pytanie: czy trzeba tę konfiturę zostawiać na noc? Czy można po zagotowaniu i wymieszaniu z cukrem zostawić do ostygnięcia i tego samego dnia dalej gotować. Przymierzam się jutro i tak byłoby mi wygodniej.
Dorota, Moje Wypieki
23.08.2013 18:43 odpowiedz
Można.
Gość: Tolkappiyar
23.08.2013 21:46 odpowiedz
Tak też sobie pomyślałam i zrobiłam :) Właśnie się pasteryzuje. Z ok. 2kg pomarańczy wyszły mi 3 słoiczki i kawałek. Dużo robiłam na oko, czyli wodę i cukier, ale i tak wyszła przepyszna!
Z przepisów korzystam nałogowo i nigdy mi się nie zdarzyło, żeby mi się jakiś nie udał :)
Gość: Islandia
25.04.2013 00:48 odpowiedz
Dzisiaj robię konfiturę (z 6 pomarańczy, 6 szklanek wody i cukru do smaku) i ja zamiast obieraczki do warzyw- użyłam obieraczki do cytryny, która zakończona jest kilkoma dziurkami i idealnie obrała mi skórkę na takie fajne cieniutkie sznureczki.
Gość: Avalanche
14.04.2013 16:42 odpowiedz
Zrobiłam z 5 czerwonych pomarańczy, dając 4 szklanki cukru i 6 szklanek wody (obawiałam się kompotu ;), do tego skórki z trzech. Zgęstniała przepięknie w ciągu 3.5h, a w smaku jest prawie idealna - odrobinę za słodka. Może to wynika ze słodyczy czerwonych pomarańczy, a może z faktu, że zapomniałam o cytrynie ;) Wielkie dzięki za patent z obieraczką do warzyw!
Zuza profil
18.03.2013 20:54 odpowiedz
Pani Doroto, czy jeśli zamiast wszystkich skórek dodam z dwóch i zrobię resztę według tego przepisu, to czy będzie odpowiednio gęste??? (nie lubię zbytniej goryczki)
Z góry dziękuję za odpowiedź Zuza ;)
Dorota, Moje Wypieki
19.03.2013 11:03 odpowiedz
Tak, będzie gęste.
Zuza profil
19.03.2013 19:11 odpowiedz
Dziękuję, biorę się do robienia ;)
Gość: Abrakadabra
02.03.2013 22:19 odpowiedz
Pyszności! Uwielbiam tą pomarańczową goryczkę!
Cybulka profil
02.03.2013 09:52 odpowiedz
Witam, może komuś tak samo zrobił się kamień zamiast konfitury?
Wyjadam ze sloika, ale takie twarrde, może przeslodziłam bo goryczy pozbawiał?
Następnym razem chciałam zabrać się za skórkę kandyzowaną, ale coś już mi strach(
Dorota, Moje Wypieki
02.03.2013 13:11 odpowiedz
Ojej, nie.. moze za dlugo gotowalas?
Cybulka profil
04.03.2013 19:12 odpowiedz
Właśnie, może za długo.. A i tak już się rozeszła, zamiast kandyzowanej skórki do serniczka, no, nie za każdym razem przecież w 10", by się nie znudziło))
Dziękuje za wsparcie i pozdrawiam)
Gość: przetwórczyni
17.03.2013 00:51 odpowiedz
może nie trzeba było wrzucać tony cukru żelującego...? ;)
Gość: agafisia
17.02.2013 20:08 odpowiedz
witam:) dzis zrobilam konfiture-pomarancze sa tanie wiec trzeba robic zapasy na lato:D.robie ja juz 3 raz...tym razem wyszla mi za gorzka-mimo obranych skorek...dla mnie ok ale maz kreci nosem...dodalam 2 cytryny zamiast 1...czy to od nich ta goryczka?
a i mam prosbe-dorotko kochana mi sie marza takie pierniczki jak w sklepie np serduszka z ta konfitura, ale nie umiem robic...pomyslisz?:*
Dorota, Moje Wypieki
18.02.2013 20:38 odpowiedz
Goryczka raczej od bialej skorki.. A jesli chodzi o pierniczki, bardzo polecam alpejskie z nadzieniem :).
Gość: agafisia
25.02.2013 13:36 odpowiedz
jakos nie zauwazylam tego przepisu na pierniczki:) dziekuje-cos pomysle-wygladaja fajnie:) a skorke staralam sie ladnie obrac...coz maz je ten slodszy ja ten gorzkawy i kazdy jest zadowolony:) na drugi tydzien bede znowu robic pare sloiczkow bo bedzie promocja na pomarancze:) dzem wysmienity:) dzieki :*
dorota83 profil
25.01.2013 18:44 odpowiedz
znakomita receptura. dziękuję. konfiturę robiłam po raz pierwszy w listopadzie by na Święta stworzyć jakże genialny tort makowy z Twojej strony. i konfitura i tort to istna poezja:)
Gość: agnieszka
15.01.2013 18:15 odpowiedz
Witam, ja co roku robie konfiture z pomaranczy ale nie dodaje wogole wody tylko pomarancze dokladnie obrane z bialej skorki i blonek drobniutko pokrojone, dodaje skorke z dwoch trzech pomaranczy tez drobniutko pokrojona i do tego cukier(polowa ciezaru obranych pomaranczy lub troche wiecej) dodaje tez jedna cytryne i tez wychodzi dobra ale potrzebuje o wiele mniej czasu do gotowania.
Gość: Kaska
19.12.2012 16:23 odpowiedz
Witam,zrobilam konfitury w maszynie do chleba,ale niestety program jest za krotki,wiec
przelalam"kompot" do garnka i gotowalam jeszcze 2 godz.i wyszedl super.Proporcje
8 pomaranczy,pol kilo cukru,sok z cytryny,cynamon,gozdziki,imbir (na oko),skorka
z pomaranczy skrojona nozykiem do ziemniakow i pokrojona w paseczki.Pod koniec
zmiksowalam krotko blenderem.
Gość: nowaa
19.12.2012 13:34 odpowiedz
czyli ponownie zagotowac po przelaniu, a jak dlugo gotowac /?
Gość: nowaa
18.12.2012 20:20 odpowiedz
witam mam konfiturke w jednym duzym sloiku chcialabym ja przelac do mniejszych i dac jako prezent na swieta czy moge ?tylko pewnie w ciagu 7 dni powinna byc zuzyta tak?
Dorota, Moje Wypieki
19.12.2012 11:42 odpowiedz
Jeśli zawekujesz (zagotujesz słoiczki) może długo leżeć.
Gość: GN
18.12.2012 08:15 odpowiedz
Mam moze glupie pytanie, 5 pomaranczy, czy 5kg pomaranczy, zrobilam w oparciu o sztuki jest baaaaaardzo rzadkie...:(
Gość: bożena
18.12.2012 09:39 odpowiedz
Witam! Jeśli coś pomogę to tak takie ma być,jeśli jest rzadkie to tak jak w przepisie pisze trzeba kolejnego dnia znów pogotować do uzyskania odpowiedniej konsystencji.Ja robiłam juz kilka razy ,ale z połowy porcji i po 3,5 h gotowania konsystencja była ok,a przy całej porcji to sądzę ,że napewno trzeba dłużej.Powodzenia!
Gość: GN
18.12.2012 11:35 odpowiedz
Dziekuje! Zrobilam w oparciu o sztuki z podwojnej porcji i po drugim dniu gotowania jest niezly kompot pomaranczowy i zaczelam sie martwic... W takim razie gotuje dalej. Dziekuje i pozdrawiam :)
Gość: SK
19.12.2012 10:49 odpowiedz
Moje też :( Poza tym po drugim dniu gotowania ma już bardzo nieapetyczny, ciemnobrązowy kolor i zmienia smak (konfitura jest już "przesmażona", wiadomo). Chciałam dać w prezencie rodzinie na święta, a niestety tylko zmarnowałam pomarańcze i dużo cukru (robiłam z dwóch porcji). Moim zdaniem w tym przepisie jest niepotrzebnie tyle wody. W zupełności wystarczyłyby 2, góra 3 szklanki - przecież zawsze można dolać w trakcie. Trudno :(
Znacie jakieś sposoby na uratowanie konfitury ? Poza dalszym smażeniem bo to naprawdę nie wchodzi w grę... Cukier żelujący ???
Gość: bożena
19.12.2012 11:15 odpowiedz
Wydaje mi się,że w przypadku tej konfitury ciężko robić ją od razu z dwóch porcji .Ja robiłam za każdym razem z połowy porcji i wybierałam możliwie duży garnek aby powierzchnia podgrzewana była jak największa,ciężko mi sobie wyobrazić jak ma odparować ilość wody przy dwóch porcjach,chyba że dysponujemy bardzo szerokim garnkiem i blachą kuchenną .Co do mniejszej ilości wody hmmm też chciałam kiedyś tak pokombinować ,ale nie wyszło to dobrze,owszem woda w miarę szybko odparowała,ale pomarańcze nie zdążyły się tak "rozprażyć" jak w przypadku podstawowego przepisu ,wyszedł taki dżemik pomarańczowy,mnie w miarę smakował,ale reszta rodzinki powiedziała,że "to nie to" ,jednak zawsze można poeksperymentować;)A jak uratować tę konfiturę? Ja przed drugim gotowaniem rozdzieliłabym do kilku garnków i dopiero gotowała,a w tym momencie to faktycznie może cukier żelujący...powodzenia
Gość: chukwu
19.12.2012 18:57 odpowiedz
Moja też wyszła brązowa, zdecydowanie za długo pomarańcze siedziały w tej wodzie (mimo że było jej mniej niż w przepisie). Po pierwszych 4 godzinach była jeszcze bardzo płynna. Po kolejnym "odparowywaniu" następnego dnia konsystencja była już lepsza, ale niestety konfitura zrobiła się ciemna i mocno gorzka. Mimo wszystko jest smaczna, ale następnym razem będę gotować dużo krócej. Chciałam zrobić własną konfiturę, bo nie przepadam za goryczą skórki pomarańczowej - nie miałam pojęcia, że to właśnie długie gotowanie pomarańczy powoduje tę gorycz. Wszystko jest kwestią gustu, po prostu trzeba eksperymentować :) Pozdrawiam!
Gość: kasia
16.12.2012 10:18 odpowiedz
a czy dodawanie skórek jest konieczne? obawiam się zbyt gorzkiego posmaku:)
Dorota, Moje Wypieki
16.12.2012 22:23 odpowiedz
Nie jest konieczne.
Hąsio profil
11.12.2012 23:11 odpowiedz
witam, chciałabym się zapytać ile można przechowywać otwartą konfiturę w lodówce (jeden słoiczek wlałam od razu do bieżącej degustacji i nie wiem ile może orientacyjnie nadawać się do jedzenia ;) dziękuję za pomoc
Dorota, Moje Wypieki
12.12.2012 10:25 odpowiedz
Do 7 dni.
Gość: Justineee
03.03.2013 20:04 odpowiedz
U mnie stała dużo dłużej-chyba nawet 3 tyg i nic złego nie zaczęło się z nią dziać. Przy takiej ilości cukru i vit.C to chyba nie możliwe :)
Gość: Avalanche
11.04.2013 14:45 odpowiedz
Po tak długim gotowaniu, to witaminy C już tam raczej nie ma...
Gość: kaska
06.12.2012 17:16 odpowiedz
dziendobry mam pytanko czy przepisy na konfitury ktoer masz masz mozna robic w maszynie do chleba?
Dorota, Moje Wypieki
06.12.2012 23:10 odpowiedz
Na pewno można, ja do tej pory nigdy nie próbowałam. Ale w maszynie rzeczywiście jest taki program.
Hąsio profil
06.12.2012 14:39 odpowiedz
W związku z faktem iż robię zakusy na tort makowy przy okazji świąt oczywistym była "konieczność" sporządzenia tej konfitury :) Podsumowanie - cudo! Jedna z koleżanek poniżej dała bardzo dobrą radę sugerując, żeby skórkę z pomarańczy obierać obieraczką do warzyw, wtedy jest bardzo cienka i pozbywamy się całej białej podskórki. Pozostaje posmak skórki, ale nie ma goryczy. Na 5 dużych pomarańczy (b.słodkich) dałam 1,5 szklanki cukru. Jak dla mnie wystarczająco słodkie (oczywiście kwestia gustu). Bardzo skrupulatnie powycinałam tez błonki. Gorąco polecam i dziękuję Pani Dorocie za inspiracje!
Bastet profil
28.11.2012 20:44 odpowiedz
Niestety z goryczką niewiele da się zrobić, można jedynie usunąć z owoców wszelakie błonki, ale jak sobie pomyślę o tej robocie to mnie głowa boli.
Moja też wyszła lekko gorzkawa, trochę mi to przeszkadza, ale do przełożenia jakiegoś placka będzie w sam raz.
Gość: Aguś
28.11.2012 16:38 odpowiedz
Pani Dorotko,
często korzystam z Pani przepisów, zawsze wychodzą :)
kilka dni temu zrobilam konfiturę, wstęp do tortu makowego. Konfiktury wyszło duuużo, będę miała super prezent na Mikołaja dla Babć :)

Tylko tak się zastanawiam, jak nastepnym razem delikatnie zniwelować gorzkawy smak ?
Gość: Magda
20.11.2012 10:29 odpowiedz
Witam serdecznie. Postanowiłam zrobić konfiturę i faktycznie pachnie i wygląda pięknie, ale wydaje mi się, że jest zbyt gorzka :( jak myślicie, co mogę z tym zrobić?
Zielony Aniol profil
13.11.2012 22:18 odpowiedz
Mam zrobiłam wstyd się przyznać wylizywałam garnek... dobrze, że nikt mnie nie widział w trakcie i zaraz po ;)
evve profil
05.07.2014 12:01 odpowiedz
hahahaha, ale się uśmiałam, a z tym lizaniem garów chyba każdy tak ma:-)
Gość: grazyna-11
07.11.2012 08:59 odpowiedz
Czy słoiczki trzeba koniecznie wyparzać, czy można mokre włozyć do mikrofali?
Już czuję zapach w domu chociaż jeszcze nie zaczęłam robić...
Gość: AniaWójcik
03.11.2012 15:44 odpowiedz
wyśmienita! nic nie zmieniłam podczas przygotowania i właśnie oblizuję palce. gratuluję udanego przepisu!
Allicya profil
25.10.2012 20:47 odpowiedz
Wspaniała konfitura...a i do przełożenia wafelków pasuje.
Gość: MASTI
23.10.2012 08:48 odpowiedz
Witam.
Mam pytanie ile mozne ta konfiturke przechiwywac
?
czy trzeba zagotowac sloik np
?

pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
23.10.2012 11:30 odpowiedz
Można przechowywać bardzo długo, kilka lat, dobrze zawekowaną. Słoik trzeba wcześniej wyparzyć.
Gość: agafisia
29.08.2012 12:29 odpowiedz
witam. od jakis 2 lat ogladam te wszystkie piekne rzeczy ktore dorotko robisz i oczywiscie probuje wiele z nich i wzystkie sa pyszne i cudownie wychodza zadnych zakalcow ani nieudanych... tego lata mam faze na przetwory. mieszkam w malym miasteczku jest nas tylko 2 a ja juz 2gi tydzien robie sloiki;) byly pomidory ogorki meksykanskie pieczarki buraki no i dzemy... co do dzemow. pierwszy jaki w zyciu zrobilam to pomaranczowy z twojej strony, nastepny byl cytrynowy z kiwi. w zyciu nie jadlam lepszych:) od tygodnia wcinamy na sniadanie. zrobilam po 5 sloikow dalam mamie tesciowej wszyscy oszaleli. dziekuje ci kochana za takie pyszne przepisy;) I czekam na nowe;* pozdrowki z polski
Gość: ola_g
18.04.2012 09:00 odpowiedz
.Udała się, udała się! Za pierwszym razem wersja w ogóle bez skórek i z 4 szkl cukru, dzieci się zachwycały, ale ja chciałam goryczkę. Przy drugim podejściu dodałam skórkę z 1 pomarańczy, 4szkl cukru i jest idealna! I podczas gotowania i podczas jedzenia nie można mieć złego humoru! Słońce w słoiczkach! Właśnie zjedliśmy puszyste rogale (z ciasta z przepisu na cytrynowe ciasto "do odrywania") z tą pyszną konfiturą!
Dorota, Moje Wypieki
21.03.2012 22:58 odpowiedz
Teraz wystarczy, jak dodasz trochę wrzątku i wymieszasz. Jak sprawdzać? Zamroź mały talerzyk. Łyżeczkę lub dwie wrzącej konfitury wylej na taki talerzyk z zamrażarki. Natychmiast stężeje, a Ty będziesz znała konsystencję przyszłej konfitury :).
Gość: bulaska
21.03.2012 22:52 odpowiedz
i znowu przegapialam idealny moment na zdjecie jej z ognia, w zwiazku z czym wyszla za gesta. czy jest jakis patent na ocene kiedy juz zdejmowac? bo jak ja przestalam gotowac to byla plynna, sek w tym ze mocno zgestniala po wystygnieciu. skad moge wiedziec na ile mi ona zgestnieje? myslalam ze zostanie w takiej formie, w jakiej ja skonczylam przygotowywac :(
Gość: mimik3
27.02.2012 09:06 odpowiedz
ta konfitura fajnie nadaje się do pralin. Zmiksowałm 250g mascarpone z 200g gorzkiej roztopionej czekolady 70% kakao i 2 łyżkami cointreau; po ochłodzeniu w lodówce formowałam kuleczki, z których trzonkiem małej łyżeczki wykrawałam dołki (tak, aby przypominały kluski śląskie); w dziurki wkładałam konfiturę, obtaczałam w roztopionej czekoladzie z odrobiną oleju. Ku mojej uciesze nic nie wypływało, nic się nie odklejało :).Koronkowa robota, ale warto :)
Gość: ewa
24.02.2012 00:14 odpowiedz
A ja wlasnie ciesze sie smakiem wlasnorecznie zrobionej konfiturki:) Swoja zrobilam z 2kg pomaranczy i 1kg mandarynek. Uzylam cukru zelujacego z calkiem dobrym skutkiem, ale na przyszosc kupie pektyne i uzyje mniej cukru, a wiecej slodzika - wersja light:-) W swojej wersji nie usuwalam bialego miazszu spod skorki, a konfitura (a moze i dzem) wyszla bardzo slodka. Owoce gotowalam w calosci (wczesniej 48h w wodzie z dwukrotna zmiana wody) z dodatkiem slodzika majac nadzieje, ze to oslodzi wlasnie skorke. Nie wiem, czy to wlasnie sprawilo, ze nie ma w konfiturze zadnej goryczki, bo nie probowalam robic bez slodzika. Generalnie jestem zachwycona, bo u mnie w Niemczech kupienie dzemu z pomaranczy o slodkim smaku jest nie lada wyczynem, 99% dostepnych na rynku dzemow jest gorzka. Pozdrawiam serdecznie.
Gość: mimik3
23.02.2012 12:50 odpowiedz
zrobione. Konfitury bardzo bogate w smaku, cudowne... fakt, słodkie (wszak to konfitura,a nie dżem niskosłodzony) ale jest to słodycz przyjemna. Ponadto przygotowywanie ich to sama przyjemność- w domu unosi się tak cudowny zapach, że aż szkoda go zamykać w słoiki:)
Dorota, Moje Wypieki
10.02.2012 20:13 odpowiedz
"Wszelkie skórki (oprócz gorzkiej białej podskórki), błonki, pestki również umieszczamy w garnku. One mają najwięcej pektyny i również dzięki nim konfitura tężeje bez dodatku cukru żelującego. Jeśli owoce posiadają dużo pestek, warto włożyć je do woreczka wykonanego np. z gazy i umieścić na namaczanie na noc w garnku (opisane poniżej), kolejnego dnia przed gotowaniem usunąć."
Gość: monia121175
10.02.2012 12:16 odpowiedz
Witam,
zamierzam zrobić tą konfiturę ( wygląda bosko i pewnie jeszcze lepiej smakuje ) mam tylko małe pytanko, do garnka wrzucamy owoce z błonkami, skórki bez białej części i pestki też , to wszystko gotujemy czy te pestki i błonki wyjmujemy pomocy bo się zgubiłam...
Gość: Gość Ewa
07.02.2012 14:48 odpowiedz
Witam!
Zrobiłam konfiturę, troszkę zmodernizowałam przepis. Mianowicie zrobiłam z 7 ogromnych pomarańczy, bardzo soczystych i słodkich. Biorąc właśnie pod uwagę ich słodkość nie dałam 6 szklanek cukru, ale niecałe 4. I bardzo dobrze. Konfitura jest bardzo słodka, dla mnie aż za bardzo, ale domownikom smakuje. Dodałam też cytrynę, jak w przepisie, skórkę również, świetnie się to razem komponuje, czasem podczas jedzenia konfitury trafi się kwaskowa skórka, fajnie to smakuje. Dodałam również 3 duże łyżki startego korzenia imbiru, zdecydowanie polecam!
Pozdrawiam i dziękuję za cudowny przepis!
Ewa
01.02.2012 14:50 odpowiedz
Ta konfitura jest pyszna! Ja do swojej dodałam jeszcze świeży starty imbir :-)
Gość: ann
13.01.2012 16:32 odpowiedz
:) bardzo ekologiczne sa owoce bez pestek. rozmnazaja sie przez adopcje:)
Gość: betkap
03.01.2012 15:40 odpowiedz
Zrobiłam tą konfiturę, obłednie pachnie i smakuje. Mnie też odpowiada lekko gorzka nuta ze skórek. Pycha. Podarowałam wszystkim w rodzinie po słoiczku w ramach prezentu świątecznego. Dzięki Tobie zyskałam wiele pochwał. Dzięki za inspirację.
Gość: Beti
30.12.2011 15:45 odpowiedz
Właśnie się robi, ale dłużej niż w przepisie... Może się komuś przyda mała rada: dałam 4 szkl cukru i dopiero wtedy spróbowałam - jest b.słodka, po odparowaniu jeszcze bardziej. Żałuję że nie próbowałam po każdej szklance, na pewno był dała dużo mniej. Tak więc radzę próbować przy dodawaniu cukru. Ciekawe od czego to zależy, słodkość pomarańczy... może cukru?
Gość: marcelag
28.12.2011 17:34 odpowiedz
Pierwszy raz się wypowiadam, chociaż przepisy wypróbowuję już od dłuższego czasu zazwyczaj z powodzeniem, ale tutaj aż muszę w końcu się pozachwycać w głos! cudowna ta konfitura, nie wierzyłam, że wyjdzie, wydawała mi się zbyt wodnista ale po 4 h gotowania jest idealna! dałam tylko trochę mniej cukru, wolę bardziej gorzką, ale to kwestia upodobania :)
gratuluję cudownego bloga z cudownymi przepisami które SIĘ UDAJĄ!

marcela
Gość:
27.12.2011 11:55 odpowiedz
a ja gotowalam za dlugo bo ciagle bylo wodniste i w koncu kolor wyszedl brazowy :( ale w smaku boska ;)
Dorota, Moje Wypieki
21.12.2011 17:35 odpowiedz
Błonki zostawiamy.
Gość: Zlota Rybka
21.12.2011 12:38 odpowiedz
witam, czy kawalki owocow tez obrac z blonek czy mozna je zostawic?
Gość: bomba
20.12.2011 15:00 odpowiedz
już stoi na kuchence i wszędzie pięknie pachnie :)
Dorota, Moje Wypieki
20.12.2011 09:38 odpowiedz
Nie martw się, wszystko będzie dobrze, normalnie gotuj.
Gość: kaska
20.12.2011 08:01 odpowiedz
niestety chyba nic z mojej konfiturki nie będzie, bo niestety nie doczytałam i zalałam pomarańcze zimna woda i cukrem od razu, zamiast robić według przepisu:(
Dorota, Moje Wypieki
19.12.2011 21:38 odpowiedz
Ja staram się je zużyć w ciągu 2 - 3 tygodni.
Gość:
19.12.2011 21:26 odpowiedz
Pani Dorotko,
Jestem stałą bywalczynią Pani bloga i jest on zdecydowanie bezkonkurencyjny! Piszę jednak z zapytaniem. Jeżeli słoiki są nieszczelne, jak długo mogę je przechowywać w lodówce?
Dorota, Moje Wypieki
19.12.2011 19:16 odpowiedz
Damela, możesz dodac wody.
1 | 2    





do góry
Strona wykorzystuje pliki "cookies" (ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich użycie.     Rozumiem     Przeczytaj o ciasteczkach