Ładowanie strony
Najsłodszy blog w sieci



6 sierpnia 2011

Krakowskie ciasteczka


Krakowskie ciasteczka

Przyznam, do tej pory o nich nie słyszałam, ani nigdy nie próbowałam. Również - zbyt wiele o nich wygooglować nie można. Co więcej, na blogach rosyjskich i białoruskich znajdziecie na nie więcej przepisów niż na stronach polskich.. Dziwne, prawda? A może to trochę tak jak z sernikiem wiedeńskim? ;-). Czy rzeczywiście ciastka pochodzą z Krakowa? A są urocze, pyszne, mocno słodkie. Kruchy spód, warstwa dżemu i orzechowa beza przypominająca w smaku makaroniki - w całości jak najlepsza tarta. Prosta w przygotowaniu i łatwa do przechowywania. Warto wypróbować :-). Przepis powstał z porównania dwóch przepisów: ze strony rosyjskiej i polskiej.

Z przepisu otrzymamy 10 - 12 sztuk.

Składniki na kruche ciasto:

  • 100 g masła, zimnego
  • 65 g cukru pudru
  • szczypta soli
  • 165 g mąki pszennej
  • 1 żółtko
  • kilka łyżek dżemu lub więcej wedle życzenia (u mnie malinowy) do posmarowania

Mąkę przesiać, dodać masło, posiekać szybko nożem do momentu, kiedy ciasto będzie przypominać kruszonkę. Dodać żółtko, cukier, sól i szybko zagnieść (można również zmiksować w malakserze). Z ciasta uformować kulę, owinąć ją folią spożywczą, schłodzić w lodówce przez 30 - 60 minut minut.

Rozwałkować na prostokąt o wymiarach 26 x 19 cm i grubości około 5 - 6 mm. Tak przygotowane ciasto ponakłuwać widelcem, schłodzić w lodówce przez 30 minut.

Po tym czasie wyjąć z lodówki, piekarnik rozgrzać do 200ºC i podpiec przez 15 minut. Schłodzić.

Schłodzone ciasto posmarować warstwą dżemu.

Beza orzechowa:

  • 3 białka
  • 220 g drobnego cukru do wypieków
  • 120 g migdałów lub orzechów laskowych, drobno posiekanych i podprażonych np. na patelni
  • 60 g mąki pszennej

Białka ubić na sztywną pianę, pod koniec ubijania dodając stopniowo cukier, łyżka po łyżce (jak przy bezach). Dodać migdały/orzechy i wymieszać. Pianę bezową umieścić w garnuszku i podgrzewać do temperatury około 70ºC, aż cukier się zacznie rozpuszczać (gotować przez kilka minut). Zdjąć z palnika, dodać przesianą mąkę, wymieszać.

Tak przygotowaną bezę wyłożyć na spód pokryty wcześniej dżemem, równo rozprowadzić. Odłożyć na 60 minut, aż do momentu, gdy beza nie będzie się kleiła przy dotyku.

Po tym czasie placek pokroić na 10 - 12 prostokątów. Rozsunąć je na blaszce na odległość 2 - 3 cm od siebie. Piec w temperaturze 160ºC przez 20 minut. Wystudzić.

Smacznego :-).

Krakowskie ciasteczka

Krakowskie ciasteczka

 

Średnia ocena: 9,1  (liczba głosów: 16)

Dodaj komentarz
Pozostało znaków: 5000 
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.
Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć.
Zanim zamieścisz pytanie upewnij się, czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach).
Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.
Zaloguj się, aby dodać komentarz lub skomentuj jako gość, korzystając z poniższego formularza.
Imię/nick*:
Strona WWW:
Weryfikacja antyspamowa*:
Komentarze (129)
1  2
Gość: Ola
06.10.2017 22:12 odpowiedz
Czy zamiast laskowych mogą być włoskie?
Doro74Kraków profil
07.10.2017 18:36 odpowiedz
Mogą.
Gość: czaja777
19.07.2017 18:00 odpowiedz
Witam,
też potwierdzam krakowską/małopolską autentyczność. Były tu bardzo popularne. Moja babcia, która mieszkała w samym sercu Krakowa zawsze nazywała je klawiszami i właśnie z nią kojarzy mi się ich smak. Są wspaniałe. Nie pamiętam czy te w Krakowie były z różą a te z Tarnowa z powidłami czy na odwrót, ale na pewno występowały w obu wersjach. Teraz rzadko je widuję w cukierniach krakowskich, a szkoda...
Gość: aga
11.04.2017 14:51 odpowiedz
Witam
czy konieczne jest gotowanie bezy ?
Dorota, Moje Wypieki
12.04.2017 00:35 odpowiedz
Tak.
Barbaryta profil
22.12.2016 02:38 odpowiedz
Witam
Krajanka bardzo dobra w smaku,mam pytanie dlaczego beza nie dala sie rozprowadzic po calym kruchym placku ,byla zbyt gesta .
Jak postepowac na przyszlosc?
Dziekuje z gory
Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
22.12.2016 12:59 odpowiedz
Beza ma gęstą konsystencję, ale nie na tyle, by nie dała się rozprowadzić.. nie wiem, co się mogło stać.
 
mag81 profil
10.01.2016 08:23 odpowiedz
W koncu je zrobilam. To te prawdziwe makaroniki z Krupniczej w Krakowie. Trzeba tylko dac konfiture z rozy i wiorki kokosowe. Ja zrobilam wedlug pani przepisu. Bardzo dobre......dziekuje za przepisy ktore pomagaja mi wrocic do mojego dziecinstwa ze zwyklym zamknieciem oczu.

kalae profil
13.12.2015 21:54 odpowiedz
ja je znam pod nazwą klawisze
kalae profil
13.12.2015 21:43 odpowiedz
Specjalnie się zarejestrowałam, żeby napisać że te ciastka najlepsze są z powidłami śliwkowymi (na marginesie cukiernie w Krakowie mające te ciastka przekładają powidłem), podobnie jak makaroniki orzechowe przełożone powidłami śliwkowymi :) polecam spróbować
TheStrongMars profil
05.11.2015 15:22 odpowiedz
W Awiteksie są w formie małych babeczek :)
Rodzynka profil
25.04.2015 21:54 odpowiedz
Wielokrotnie przymierzałam się do upieczenia tego ciasta. Dzisiaj spróbowałam i udało się . Robiłam 2 wersje bezy: z orzechami jak w przepisie i tą polecam oraz z kokosem. Wg mnie ta druga wersja nie jest najlepsza. Kokos mocno zbił beze. Nie była tak ładna jak na poprzednim cieście (beza z dodatkiem orzechów - pyszniutka). Korzystałam z termometra cukierniczego. Gotowałam ok. 5 minut ciągle mieszając. Beza z kokosem bardziej przywiera do dna garnka. Ciasto pycha!!!!! Polecam!!!!
Kornelka profil
11.08.2015 14:57 odpowiedz
Piekłaś zgodnie z przepisem najpierw w 200 przez 15 min, a potem w 160 przez 20 min? Bo ja po tych 15 minutach miałam całkowicie upieczone ciasto?
Kornelka profil
12.01.2015 09:19 odpowiedz
Dziękuję za odp. Proszę mi jeszcze powiedzieć, czy Pani po 15 minutach podpieczenia też miała już to ciast upieczone? (bo moje niestety było już lekko nadpalone... ;/)
Dorota, Moje Wypieki
12.01.2015 12:08 odpowiedz
Nie pamietam w tej chwili dokładnie.
Gość: NickArletap
08.01.2015 02:09 odpowiedz
jeszcze chciałam spytać bo i ta gotowana beza strasznie przzywierała do garnka, może by tak ją podgrzewać w kąpieli wodnej ?
Dorota, Moje Wypieki
08.01.2015 09:58 odpowiedz
Proszę zmienić garnek na np. teflonowy.
Gość: ArletaP
08.01.2015 02:06 odpowiedz
ja dodalam 2 żółtka poniważ ciasto wychodzilo za suche :-) ale ciastka rewelacja. Zamiast dżemu ( nie mialam akurat w domu )dałam powidła śliwkowe rewelacja.Troche mi kształt nie wyszedł ale następnym razem najpierw pokroję a potem posmaruje bezą może będzie lepiej a i zrobia napewno z podwojnej lub potrojnej porcji :-)))
Kornelka profil
22.12.2014 10:14 odpowiedz
witam serdecznie Pani Doroto! upiekłam te ciasteczka, ale coś mi nie wyszło... :) otóż po podpieczeniu ciasta w temp. 200 st ono tak na prawdę było już upieczone i później po posmarowaniu dżemem strasznie się kruszyło (ciężko było ukroić), a piekłam 15 min (nawet niecałe). Czy pianę bezową trzeba cały czas mieszać? Ponieważ mi się przypaliła... ;/ mimo, że nie wyglądają tak okazale jak u Pani smakują całkiem dobrze. Proszę o odpowiedź bo chciałabym jeszcze kiedyś spróbować się z nimi zmierzyć :) Pani Doroto, życzę pięknych Świąt Bożego Narodzenia, nie tylko w kuchni i na stole, ale także w sercach Pani i członków Pani rodziny :) Dziękuję za bloga! :)
Gość: Kornelka
07.01.2015 14:32 odpowiedz
Pani Doroto, ponawiam moje pytanko... ciasto po podpieczeniu było już upieczone? czy tak miało być? czy pianę bezową podczas podgrzewania nalezy cały czas mieszać?
Dorota, Moje Wypieki
08.01.2015 09:57 odpowiedz
Tak, pianę można mieszać. Może użyj innego garnuszka? Ciasto jest kruche, ale wydaje mi się, że to tylko kwestia dopracowania techniki krojenia :).
pozdrawiam
Gość: Georgia
18.12.2014 00:00 odpowiedz
Dlaczego trzeba gotowac piane bezowa? Czy pieczenie ze zwykla beza zrobi roznice w smaku, konsystencji? Dziekuje za odpowiedz :)
Dorota, Moje Wypieki
18.12.2014 00:14 odpowiedz
To jest inny przepis, inny rodzaj bezy :). Przyznam szczerze, że po prostu trzymałam się przepisu, nie próbowałam ze zwykłą :).
Gość: halcik
24.11.2014 14:24 odpowiedz
Kupiłam te ciasteczka w sklepie ,,Produkty Benedyktyńskie". Tam nazywają się lukierkami. Długo szukałam przepisu żeby je zrobić :) i oto jest. Na marginesie dodam, że w tych ze sklepu było nadzienie z róży.

Gość: Anika
26.10.2014 15:11 odpowiedz
Krakowskie? hmm... mieszkam w Krakowie od 4 lat i nigdy nie widziałam tu takich ciasteczek. Przepis godny wypróbowania
Gość: nick
11.06.2014 04:15 odpowiedz
Dziekuje za wspanialy przepis, wlsnie gorace probuje, wspaniale. Ja uzylam domowy dzem z zurawiny, kwasny a goryczka dodaje smaku.
madziara profil
25.05.2014 12:11 odpowiedz
zrobilam na dlugi weekend od razu z podwojnej porcji. piany wyszlo mi bardzo bardzo duzo, i kiedy po dwoch godzinach nadal sie lepila, nie zwazajac na nic wstawilam do piekarnika i i tak wyszly. pyszna sprawa ale praco-czasochlonne, zwaszcza beza
Gość: didi
01.05.2014 15:16 odpowiedz
nie wiedzialam ze sa krakowskie, ale w krakowskim dosc popularne,
Gość: magda
03.03.2014 09:47 odpowiedz
najlepsza beza po słońcem - z zewnątrz krucha a w środku delikatnie ciągnąca - pyszota ;), ciastka są przepyszne. Ja miałam konfiturę różaną i idealnie pasuje do całości.
jbrm profil
14.02.2014 17:02 odpowiedz
Pyszne, ale następnym razem dam mniej cukru.
Gość: Ewelina
14.02.2014 11:24 odpowiedz
czy migdały wcześniej trzeba obierać ze skórki przed ich rozdrobnieniem?
Dorota, Moje Wypieki
14.02.2014 12:26 odpowiedz
Tak.
avangarda profil
03.01.2014 21:24 odpowiedz
Te ciastka powinny mieć ostrzeżenie, ze robi sie je na własną odpowiedzialność, bo jak sie raz zrobi to sępy i inne lasuchy nie dadzą spokoju i będą tylko prosic ... zrob znowu, zrob znowu ...
jeżeli dżem to tylko z czarnej porzeczki , to moja sugestia.
świetny przepis. Za kolejnym razem całość juz nie jest skomplikowana !!
pozdrowienia !
Gość: beciaw2
20.12.2013 10:20 odpowiedz
W smaku rewelacja. Użyłam domowego dżemu truskawkowego a do bezy pół na pół mielonych migdałów i siekanych orzechów. Ale uwaga- są dość trudne do wykonania. Po pierwsze- mi po 20 min pieczenia (nie sprawdzałam bo w tym czasie gotowałam coś innego) ciasto się spiekło za bardzo i później przy krojeniu mocno się kruszyło. Następnym razem przypilnuję by było niedopieczone. Po drugie- nie przejmujcie się tak bardzo tem. 70 st. przy podgrzewaniu bezy. Moja na pewno nie osiagnęła takiej temperatury (była mocno ciepła ale dawało się jeszcze włozyć w nią palec) a i tak pięknie wyrosła. Po trzecie- warstwa nałożonej surowej bezy jest dość gruba i może wymagać dłuższego schnięcia. Mi mimo iż wydawała się sucha strasznie się ciagnęła za nożem co zepsuło wygląd ciasteczek. Następnym razem po prostu będę je kroiła poprzez przyłożenie najdłuższego noża i cięcie poprzez naciśnięcie a nie krojenie. I tak pewnie za każdym razem nóż trzeba będzie umyć i wytrzeć. I ostatnia uwaga, rozsunięcie na odległość 2cm to minimum, ja nie przywiązałam do tego aż takiej wagi i ciastka mi się posklejały bezą. Będę je robiła, mimo poczatkowych trudności, jeszcze nie raz bo nie ma w mojej rodzinie osoby która by się nimi nie zachwyciła. A na sylwestra zrobię je w formie małych tartaletek:) będzie prościej:)
Gość: Madzik
28.10.2013 12:29 odpowiedz
u nas w Szczecinie tez sa w cukierniach nazywane klawiszami lub krajanką orzechową są pyszne i znam je od zawsze :)
Gość: Kasia
20.10.2013 09:32 odpowiedz
To są ciasteczka klawisze gdzie w małopolsce robi je większość cukierni z tradycjami. Ja szukałam przepisu bi moja mama je uwielbia i chciałam jej zrobić niespodziankę.
Izabelka profil
19.08.2013 19:16 odpowiedz
Moje spostrzeżenia po przyrządzeniu tych ciasteczek: bardzo słodkie:) Zrobiłam z dżemem morelowym, choć dla mnie bardziej pasowałyby tu powidła śliwkowe. (może następnym razem:))
Kruchy spód piekłam w tmp 180 stopni, bo mój piekarnik lubi zbytnio "złapać" ale chyba powinnam była podpiec nieco dłużej niż 15 min, bo już w komplecie z bezą ciasteczka nie przyrumieniły się od spodu więcej niż to co na początku, były więc jak dla mnie ciut przy blade. Do bezy dodałam 50g orzechów, resztę wiórków kokosowych, bo ciastka robiłam po pierwsze z założeniem wykorzystania białek a po drugie z resztek mielonych orzechów i wiórków. Nic mi się nie rozpływało, beza trzymała kształt, kroiłam, tak jak w przepisie, przed ostatecznym pieczeniem a po zastygnięciu bezy. Bardzo dobre do niesłodzonej kawy lub herbaty. Mnie podchodziły także z zimnym mlekiem.
Misieńka profil
11.07.2013 12:19 odpowiedz
Dobre, aczkolwiek dość czasochłonne.
kawaii2 profil
27.06.2013 10:58 odpowiedz
Sam spód tych ciastek był tak dobry, że po posmarowaniu go dżemem cały zniknął i nie doczekałam się zrobienia polewy bezowej :) Pyszne!
amen profil
15.06.2013 15:59 odpowiedz
Ach, szukałam tych ciastek od dawna, bo widzę je zawsze tylko w mieście moich Dziadków i do tego coraz rzadziej. Muszę koniecznie je wypróbować czy w smaku to jest właśnie to :)
agatka75 profil
31.05.2013 19:24 odpowiedz
Czy do bezy zamiast orzechów można dodać kokos?
Dorota, Moje Wypieki
01.06.2013 16:08 odpowiedz
Tak.
Gość: zosia
21.04.2013 16:55 odpowiedz
kilka razy probowałam robić to ciasto. bylo tak kruche, ze NIE DALO sie rozwalkowac. wszystkie inne przepisy z tej strony mi sie udawaly. o co chodzi? czemu moje ciasto sie ciągle kruszy w rękach?
Dorota, Moje Wypieki
21.04.2013 20:05 odpowiedz
Jesli ciasto jest bardziej suche i nie chce się rozwałkować, mozna dodać łyżkę lub dwie wody lub mleka.
Bianka profil
17.04.2013 16:29 odpowiedz
Smak jest cudowny, beza z wierzchu chrupiąca, w środku lekko ciągnąca, ciasteczko - kruchutkie i delikatne, wszystko podsychało przez noc w piekarniku. Oceniam 10/10 :)
ALE powinna też być możliwość oceny w kategorii "ile jest zachodu z pieczeniem" :P Zaczęłam dość późno, więc pod koniec pieczenia zasypiałam na stojąco, masa białkowa przywierała do dna na potęgę, przy krojeniu wymieszała się z dżemem i po łokcie się w tym ukleiłam ;)
Gość: Kicia
04.04.2013 11:02 odpowiedz
zrobione wczoraj. Nie miałam żadnych problemów w trakcie robienia, ale niestety dziś po spróbowaniu okazało się że beza jest bardzo twarda. Nie przypomina niczym ciągutki, która często pojawiała się w poprzednich komentarzach. Czy to bardzo źle? Może jest jakiś sposób na za twardą bezę?
Dodatkowo: ciasteczka będą serwowane jutro wieczorem. Puszka z ciasteczkami powinna być trzymana w lodówce czy lepiej w pokojowej temperaturze?
Dorota, Moje Wypieki
04.04.2013 22:48 odpowiedz
Puszka powinna byc trzymana w temp. pokojowej.
Gość: Liwiuś
24.01.2013 22:47 odpowiedz
Czy orzechy włoskie popsują smak ciasteczek?;) Jutro robię pierwszy raz, ale z góry zakładam, że będzie ok, więc szykuję się na podwójną porcję ;D
Gość: GOŚĆ
21.01.2013 16:35 odpowiedz
Ciasteczka-BAJKA, robiłam już chyba 5 razy i nawet na zamówienia moich znajomych!! Brak mi słów, ten smak można przechowywać nawet do 2 tygodni. Ostatnio robię już tylko z podwójnej porcji (8 białek) ;) dziękuję Dorotko za kolejny fantastyczny przepis MNIAM!
Gość: krakowianka
29.12.2012 09:43 odpowiedz
W Krakowie można je kupić w cukierniach - występują pod nazwą "klawisze"
Anus77 profil
03.12.2012 09:55 odpowiedz
ja z nietypowym pytaniem.. czy te ciasteczka są twrade??? tak twarde jak np. 'pieguski'??? czy bardziej kruche jak ciasto kruche??? będę wdzięczna za odpowiedź..
Dorota, Moje Wypieki
03.12.2012 10:56 odpowiedz
Nie są twarde, są kruche, beza jest lekko ciągnaca, ogólnie są pyszne :). Warto również przeczytać wszystkie komentarze.
Gość: Kaśka
03.12.2012 08:59 odpowiedz
Czy te ciasteczka można upiec wcześniej i przechować do bożego narodzenia?
Dorota, Moje Wypieki
03.12.2012 10:56 odpowiedz
Można je przechowywać jak każde kruche ciasteczka do 7 dni, w puszce.
Gość: Gryzek&Łyczek
27.11.2012 13:57 odpowiedz
Smak dzieciństwa, jak Babcia podawała je z herbatą :P
Gość: kasiuk
03.11.2012 17:01 odpowiedz
Zrobiłam , wyszło troszkę twarde i nieestetyczne - mimo to bardzo dobre ;D
mag81 profil
11.10.2012 09:54 odpowiedz
Urodzialm sie w Krakowie i spedzilam tam 19 scie lat. Jeszcze ich nie sprobowalam ale jesli to sa te o ktorych mysle i za ktorymi strasznie tesknie to sa Makaroniki z Ulicy Krupniczej. Dziekuje za super przepisy.
Andzia01 profil
14.08.2012 07:42 odpowiedz
Upiekłam je w formie tarty. Była pyszna. Szczególnie zasmakowała mojemu mężowi:) Dżem musi być jednak mocno kwaśny(mój nie był), bo całość jest naprawdę słodka. Znam te ciastka, bardzo je lubię. Tylko,że te były wg.mnie trochę inne niż oryginalne;)
Dorota, Moje Wypieki
22.07.2012 15:36 odpowiedz
Wydaje mi sie, że białka mogłby być niedokładnie ubite. Muszą być bardzo sztywne, jak przy bezach a cukier musi byc dodawany stopniowo, łyżka po łyżce. Inaczej masa bezowa będzie płynna.
Gość: Inka
20.07.2012 09:30 odpowiedz
Ciastka przepyszne, choć słodkie, ale kwaśny dżem jak np. porzeczkowy idealnie komponuje się ze spodem i masą bezową. Jednak moje ciastka wyglądają zupełnie inaczej niż Pani. Masa bezowa kompletnie mi się rozlała w piekarniku i ciastka wyglądają jak małe placki ziemniaczane z jagodami. Rodzince bardzo smakowały, ale na przyjęcie żadne bym ich nie podawała. Nie wiem co źle zrobiłam, może to piekarnik? Mam gazowy, starego typu, czy może to wynika z tego, że masa jest podgrzewana? Może lepiej po ubiciu nie podgrzewać jej? Albo może lepiej pokroić ciastka dopiero po upieczeniu i zastygnięciu masy?
Gość:
14.03.2012 17:52 odpowiedz
bardzo dobrze pamietam te ciastka. kupowalam je w cukierniach. to byly lata 90. i tak, nazywaly sie ciastka krakowskie, a nie zadne klawisze.
Gość: Jola
23.02.2012 19:32 odpowiedz
Upiekłam 31 przepisów z tego bloga (tak, liczyłam ;)) i to jest mój faworyt, przepis numer jeden! Naprawdę, słodkie, orzechowe, przepyszny dżem, u mnie malinowy i porzeczkowy (bo piekłam dwa razy w ciągu dwóch tygodni;)) IDEALNE! ;) Dziękuje za przepis Pani Dorotko!!! ;)
Gość: paula
30.01.2012 15:45 odpowiedz
edit. u mnie w domu sie mówilo krajankaa, a rzeczywiście jak jedna z pań napisała w komentarzu to były makaroniki. i owszem ( tek kupne ) miały konfiture różaną :) pozdrawiam
Gość: paula
30.01.2012 15:42 odpowiedz
u mnie w domu sie takie robiło. no prawie takie bo na górze było cos w rodzaju kokosanki . w niektórych cukierniach tez mozna takie kupic ( tak ja z krakowa ;p ) , takie właśnie kokosowe. i to sie chyba nazywa po prostu krajanka .
Gość: Olaa 3
24.01.2012 19:10 odpowiedz
Ostatnio ciasteczka te zrobiły furrorę na moim osiedlu jako klawisze (z tą różnicą, że beza była bez orzechów), po ok. 30-40 gr. za sztukę, ale są tak napychające, że za dużo się ich nie zje ;-) Pyszne, ale słodkie, ja w każdym razie gorąco polecam
Gość: jagunia1
24.01.2012 18:51 odpowiedz
Witam serdecznie .Dzisiaj upiekłam . Dla mnie troszkę za słodkie-ale to kwestia gustu a wiadomo że de gustibus non est disputandum . Następnym razem zmniejszę ilość cukru w bezie , a dam więcej konfitury- koniecznie różanej. Natomiast bezie zrobiłam kąpiel wodną nic się nie przypaliło wyszło idealnie. Polecam tą metodę
Gość: terakotka
24.01.2012 13:51 odpowiedz
Ciasteczka są przepyszne i rzeczywiscie u Bendyktynów są one pieczone z konfiturą różaną niezwykle smaczną ;) a beza jest bez orzeczhów ale to pewne rózne wariacje są. Dziekuje Pani Doroto za ten przepis bo szukałam długo.
Dorota, Moje Wypieki
18.01.2012 14:36 odpowiedz
Nie pamiętam już dokładnie, jak beza wygląda, ale myślę, że zauważysz zmianę.
Gość: agulag
18.01.2012 10:54 odpowiedz
troche mnie przeraża to gotowanie bezy a ciasteczka mam zamiar zrobić jutro rano - podchodze już do nich od dłuższego czasu:) nie mam termometru więc proszę autorkę lub kogoś o informację "łopatologiczną" jak wyglada ten proces podgrzewania bezy? wrzucam ubitą do garnka, włączam palnik ( proądowy to na jaka moc? minimalną? średnią? max?) mieszam i co widzę jak zacznie topić sie cukier?to znaczy czy ja będę wiedziała że to jest to? i jak długo mieszać w sumie ta bezę? bedę bardzo wdzięczna za pomoc bo przy dwójce dzieci to kurcze szkoda mi czasu na zmarnowanie gdyby sie miało nie udać - a że wszystko od Dorotki zawsze wychodzi to mam nadzieje że teraz , po drobnych poradach, też sie uda :D
Gość: ciasteczkowiec
20.12.2011 19:30 odpowiedz
Upiekłam te ciasteczka są smaczne, ale beza jest twarda jak kamień. Ciasteczka mają już kilka dni i nic nie zmiękły. Czy jest jakiś sposób na twardą bezę?
Dorota, Moje Wypieki
17.12.2011 18:47 odpowiedz
Wg mnie kilka dni, ale jak na swieta mają być, poczekałabym do wtorku minimum.
Gość: Snow
17.12.2011 18:44 odpowiedz
Ile takie krakowskie ciasteczka mogłyby leżeć? Chociaż tak na oko, można zrobić już teraz na święta? : )
Gość: megi19r
14.12.2011 21:06 odpowiedz
Właśnie zajadam się ciasteczkami:) są wyśmienite:)) dla mnie wszystko co zawiera orzechy jest cudowne:)) dziękuję Pani Dorotko za fajny przepisy, jestem fanką Pani blogu i na bieżąco staram się "odtworzyć" Pani dzieła:) w sumie piecznie to dla mnie ogromna przyjemność:) Pozdrawiam serdecznie
Gość: Catering
05.10.2011 14:42 odpowiedz
Ciasteczka wspaniale się prezentują, bardzo ładne zdjęcia, fajna strona pozdrawiam:)
Gość: agniecha:
06.09.2011 16:27 odpowiedz
A ja znam te ciasteczka, właśnie pod nazwą 'klawisze', ale wydaje mi się, że jadłam je jako dziecko mieszkając na samiutkim zachodzie Polski (Gubin-przejście graniczne z Niemcami). Moja mama je uwielbiała:) Jeśli mi się udadzą, sprawię jej takie w prezencie, tyle że tym razem będą domowe! :)
Gość: Mart
04.09.2011 18:05 odpowiedz
A je znam jako placek cygański - z powidłami i aromatem różanym, jak pisała alaewa.
A przepis pochodzi od rodziny pochodzącej spod Lwowa.
Niezależnie od nazwy - pychota!
Gość: ta.bo
04.09.2011 16:39 odpowiedz
Krakowskie, mówisz:) Ja z Krakowa...nie znam, ale OK, zrobilam. Pół godziny piec..to zbyt duzo, bo na wegielki...ale ja zawsze piekę na węch i oko:) Jak dla mnie trochę za słodkie, ale moje jamochłony wszystko zjedza:)
Gość: Mi
27.08.2011 15:16 odpowiedz
Jak zwykle - odlot! :-)
Gość: bronislawa.strzelecka@gmail.com
26.08.2011 18:19 odpowiedz
Muszę dodać,że Kasia piekła te ciasteczka pierwszy raz...udały się....
Do masy bezowej dodała zamiast orzechów...wiórki kokosowe....
Gość: bronislawa.strzelecka@gmail.com
26.08.2011 13:31 odpowiedz
Ciasteczka są przepyszne. Pamiętam je doskonalne . Wczoraj z tego przepisu upiekła je moja córka Kasia. Smakują...cudo, wygladają ....cudo. Nie zdążyłam sfotografować. Wzięłam przepis .... jutro upiekę.......
Gość: IKa
25.08.2011 14:32 odpowiedz
ładne :)
Gość: kasia84
20.08.2011 18:01 odpowiedz
Pomijając stronę techniczną wykonania ciastek opisaną wyżej i moc wrażeń jakich dostarczyła mi nieposłuszna masa bezowa, okazało się, że moje kubki smakowe różnią się od tych posiadany przez resztę rodziny - worek ciastek (pokrojone na małe kawałki na dwa gryzy) zniknął w ciągu niecałej godziny a zewsząd rozchodziły się odgłosy zachwytu:) chyba więc schowam swoją opinię do kieszeni i upiekę je ponownie:))) w końcu mówią, że bez ryzyka nie ma zabawy, a z tą pianą bezową to nigdy nie wiadomo....
Gość: kasia84
20.08.2011 05:59 odpowiedz
Wczoraj zrobiłam, bardziej zachęcona zdjęciami niż samą ideą. Wbrew pozorom trochę się przy tych ciasteczkach urobiłam i ubrudziłam (więcej niż trochę przez masę bezową). Co do bezy to po podgrzaniu zrobiła się faktycznie masa ciągutkowa a nie bezowa (i nie gotowałam). W piekarniku beza się rozlała i ciastka mają różne kształty. Jako że są przeokrutnie słodkie, pokroiłam je na malutkie kawałki. W smaku dobre, ale bez zachwytu. Spód piekłam dłużej, żeby się bardziej zarumienił (przy drugim pieczeniu miałam wrażenie że mięknie, zapewne pod wpływem powideł i bezy). Następnym razem nie będę podgrzewać bezy i taką puszystą nałożę na ciasto, pokroję i od razu do piekarnika:)
Gość: Agutta
16.08.2011 07:45 odpowiedz
Kupiłam je w Czorsztynie pod nazwą "ciastka warszawskie" :D Jedyną istotną różnicą był brak orzechów w bezie :)
Gość: ariama
12.08.2011 13:41 odpowiedz
U nas takie ciasteczka nazywają się klawisze, albo ciastka śląskie.
Gość: kuchareczka78
10.08.2011 16:27 odpowiedz
Ja też skusiłam się i je zrobiłam i nie żałuję wyszły... prawie super bo wiem, gdzie popełniłam błąd. Tej bezy nie trzeba gotować tylko podgrzewać ciągle mieszając do temperatury ok 70 stopni, trzeba wyczuć moment kiedy cukier się zaczyna rozpuszczać odczekać chwilkę i zdjąć z gazu, ja przetrzymałam za długo bo czekałam aż się zagotuje i wyszła masa nie bezowa tylko ciągutkowa. Może komuś przyda się moja opinia, na pewno spróbuję jeszcze raz. A i robiłam jak poprzedniczka z powidłami śliwkowymi - świetnie łamią słodki smak bezy.
Gość: Jo
08.08.2011 21:17 odpowiedz
Ostatnio widziałam je w krakowskim Kefirku i muszę przyznać, że mnie zaskoczyły. Od lat mieszkam w Krakowie i nie spotkałam się z takimi ciasteczkami... ale skoro krakowskie, to krakowskie. Z pewnością wyszły pyszne!
Gość: Lena
08.08.2011 13:18 odpowiedz
Zrobiłam.... pychota! Popełniłam tylko jeden błąd - zapomniałam pokroić przed upieczeniem i dlatego strasznie były spękane, kiedy pokroiłam po upieczeniu. No i zamiast dżemu dałam powidło śliwkowe. Moim zdaniem idealnie nadaje się taki blat jako wierzch do PYCHOTKI-o wiele smaczniejszy!Pozdarwiam i dziękuję za kolejny wspaniały przepis:)
Gość: agnes
08.08.2011 12:46 odpowiedz
Pani Dorotko!
Powtorze pytanie poprzedniczki, czy konieczne jest gotowanie tej bezy, czy w ogole to ma byc gotowanie, czy bardziej ogrzewanie??
Wlasnie degustuje, wizualnie podobne do tych ze zdjec, dla mnie okrutnie slodkie, dlatego nastepnym razem pokroje na mniejsze kawalki -takie na zabka ;)
Ogolnie -bez zachwytu..
Gość: Lena
08.08.2011 07:01 odpowiedz
To taka porcjowana Pani Walewska (Pychotka) bez masy budyniowej ;).
Gość: Ewa
08.08.2011 05:42 odpowiedz
Dokładnie takie ciastka sprzedają w Gdańsku w piekarniach, które są w przejściu podziemnym przy Dworcu Głównym. Bardzo dobre, swoje na pewno lepsze :)
Gość: imka
07.08.2011 22:02 odpowiedz
KLAWISZE!!!:) Zona mojego wujka pracowala w Spolemowskim sklepie ciastkarskim... O matko, najlepsze ciastka na swiecie, dziekuje za przypomnienie wspanialych wspomnien i czekam na powrot, zyczac mozliwosci szykbiego powrotu ...
Gość: Gosia
07.08.2011 20:46 odpowiedz
Tak, tak w Krakowie można je kupić pod nazwą "klawisze", przynajmniej taką nazwę noszą te, które są dostępne w sieci piekarń z Dobczyc. W oryginale na wierzchu mają zwykłą bezę, na blogu wersja nieco bardziej wykwintna, dzięki orzechom. Baardzo dziękuję za przepis, kiedyś szukałam go bezskutecznie w internecie. Już zacieram ręce z radości, wszak to jedne z ulubionych ciastek mego lubego :)
Gość: alexan
07.08.2011 20:38 odpowiedz
Zrobiłam i są przepyszne a rodzinka zachwycona, super przepis Dzięki :)) Ja tez miałam mały problem z przypalaniem ubitego białka i miałam wrażenie, że się "zważyło" a raczej zcinało, ale na szczęście praktycznie cały czas stałam przy garnuszku i mieszałam i miałam zadac Mistrzyni pytanko czy to gotowanie jest konieczne, no ale chyba juz nie zdążyłam, ale może ktoś z Was ma coś w tym temacie do powiedzenia, z góry dziękuję za rady i pozdrawiam :)
Gość: lusiem
07.08.2011 17:52 odpowiedz
Właśnie te ciastka można kupić na dworcu w
Gdańsku i w jeszcze kilku punktach trójmiasta.zawsze się zastanawiałam jak zrobić bezę i jakoś nigdy nie mogłam się do niej zabrać a teraz na pewno je zrobię.
Gość: mmm
07.08.2011 16:10 odpowiedz
u mnie ciasto znane jako pleśniak
Gość: FankAWypiekow
07.08.2011 15:29 odpowiedz
Zwróćcie uwagę, żeby cały czas dokładnie mieszać bezę w czasie gotowania. Ja swoją spaliłam, bo bardzo szybko się przypieka ;)
Gość: Violet22
07.08.2011 15:12 odpowiedz
Przypominają mi blat do Pani Walewskiej...
Gość: asialc1
07.08.2011 13:59 odpowiedz
Wyglądają wyśmienicie. A jak muszą smakować... :-)
Pozdrawiam cieplutko
Gość: Weronika
07.08.2011 10:43 odpowiedz
Niesamowite, że Pani je zrobiła. Ostatnio zachwycałam się z rodziną nimi podczas wakacji w górach. W hotelu co wieczór schodziliśmu do kawiarenki i je kupowaliśmy. I właśnie miałam szukać przepisu. Super, dziękuję :)
07.08.2011 07:46 odpowiedz
UUU jakie pysznie wyglądają
Ja wypróbowałam twojego przepisu na crosasanty wyszedł przepysznie zapraszam do mnie
07.08.2011 06:31 odpowiedz
Witam.
Kilkanaście lat temu w krakowskich cukierniach kupowało się je pod nazwą "korpus orzechowy" i " makaronik krakowski". Miały konfiturę różana zamiast dżemu. Ich śląska odmiana zamiast róży miała czarną porzeczkę.
Są pycha a przyznam , że od lat ich nie widziałam w cukierniach.
Wielkie dzięki za przepis!
Gość: montek
06.08.2011 23:27 odpowiedz
A ja te ciasteczka pamiętam z dzieciństwa, dawno o nich zapomniałam i cieszę się że właśnie tutaj je odnalazłam, jestem z Krakowa, to pyszne a zarazem takie zwykłe ciasteczka. Polecam wypróbowanie, ja zrobię napewno
Gość:
06.08.2011 22:43 odpowiedz
ooooo!!!!! Do dzisiaj wspominam ciastka które można kupić w Gdańsku na dworcu :D Zawsze je uwielbiałam, a teraz będę mogła je zrobić... nie wiedziałam tylko że to krakowskie... :D
Gość: magda
06.08.2011 22:21 odpowiedz
Pomysl z dodaniem konfitury rozanej do dzemu jest fantastyczny. To takie "krakowskie"...Koniecznie do wyprobownia.
1  2




Strona wykorzystuje pliki "cookies" (ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich użycie.     Rozumiem     Przeczytaj o ciasteczkach