
Przepis ten jest w naszej rodzinie od dawna, jest tak stary jak przepis na makowca zawijanego :). I ciężko było mi podać dokładne składniki, szczególnie do masy makowej, bo robię zawsze 'na oko'. Nie ma jednak problemu jak masy zostanie, zawsze można dorobić ciasta, a jak zabraknie, zrobić kruche ciastka lub zawinąć rogaliki z dżemem ... Niemniej warto się skusić, bo są przepyszne, kruchutkie i wszystkim smakują. No i jest to jakaś alternatywa dla makowca ...
Składniki na kruche ciasto:
- 2 ¼ szklanki mąki pszennej
- 200 g masła
- 2 żółtka
- 1 czubata łyżka gęstej kwaśnej śmietany
- 1/4 szklanki cukru pudru (można dać więcej, ale masa makowa jest dość słodka)
- szczypta soli
Wszystkie składniki na ciasto zagnieść, zawinąć w woreczek by nie wysychało, włożyć do lodówki i porządnie schłodzić (2 - 3 godziny), ja wkładam do lodówki na całą noc.
Składniki na masę makową:
- 150 g maku (mak dzień wcześniej zalać wrzącą wodą, do wchłonięcia, na drugi dzień ewentualną wodę odcedzić, zmielić dwukrotnie przez maszynkę)
- 60 g cukru
- pół łyżki miodu
- bakalie: rodzynki, orzechy, skórka pomarańczowa itp. (nie żałować :)
- olejek migdałowy do smaku
- pół łyżeczki cynamonu
- pół łyżki miękkiej margaryny lub masła
Wszystkie składniki dobrze wymieszać.
Ciasto wyjąć z lodówki, podzielić na kilka części. Każdą z nich rozwałkować (podsypując mąką) na grubość około 2 mm. Przy pomocy dużego talerza wyciąć z ciasta koło. Podzielić jak pizzę, na 8 trójkątów, na każdy nałożyć czubatą łyżeczkę nadzienia i zwijając ku środkowi uformować rogaliki. W taki sam sposób postąpić z pozostałymi kawałkami odłożonego ciasta.

Rogaliki układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piec około 15 minut w temperaturze 190ºC, na złoty kolor. Po wystudzeniu polukrować.
Z przepisu otrzymamy około 45 rogalików.
Smacznego :)







































Dziekuje Dorotko, za kolejny wspanialy przepis
Pierwszy przepis z tej strony i odrazu pierwsza porazka.
Zrbilam je na swieta!
Moim dzieciom bardzo smakują i muszę schować ,żeby nie zniknęły do jutra.Na Święta będę robiła jeszcze raz.
Gorąco polecam.
Korzystam z Pańskich przepisów od dawien dawna. ABSOLUTNIE NIE PONIOSŁAM KLĘSKI PRZY ŻADNYM Z WYPIEKÓW. A wszystko, co ląduje w moim piekarniku zainspirowane jest Pańskim blogiem. Nigdy jednak, z czystego lenistwa, nie zebrałam się, aby złożyć oficjalne podziękowania, za te cudeńka, którymi moi bliscy się zajadają. Ale tym razem muszę. Kruche ciasto jest RE-WE-LA-CY-JNE! Co prawda nadzienie zmodyfikowałam, trochę na przekór, bo odradzała Pani nadzienie budyniowe przy kruchym cieście. Zaryzykowałam jednak i zrobiłam rogaliki z budyniem i konfiturą malinową, na prezent, dla Miłości Mego Życia. Gotowe rogaliki polukrowałam i posypałam uprażonymi, pokruszonymi płatkami migdałów. Dziś wieczorem Mu je podaruję. Odpłynie z rozkoszy. :)
DZIĘKUJĘ Z CAŁEGO SERCA! <3
pozdrawiam
w przepisie na rogaliki z makiem w wersji angielskiej wdarl sie blad jesli chodzi o ilosc masla. w wersji polskiej jest to 20dag czyli 200g a w angielskiej 20g. prosze mnie poprawic jesli sie myle, poniewaz chce wydrukowac przepis po angielsku dla kolezanki
dzieki Pani przepisom rekompensuje mojej rodzince brak mozliwosci pojscia do polskiej cukierni:)
pozdrawiam z Cypru
Dowodem na to jest 3-krotne pieczenie ich w przeciągu 2 tygodni !
Super odmiana od pospolitego makowca zawijanego.
Wyglądają obłędnie - tak też pewnie smakują. Napewno zrobię na święta :)
rogaliki wyszły pyszne, takze z powidłami.
Pozdrawiam również i dziękuję za pomoc!
Znalazłam super przepis na rogaliki - pinkcake.blox.pl/2010/10/Kruche-rogaliki-dyniowe.html
Czy uważa Pani, że surowe ciasto na takie rogaliki można zamrozić? Chciałabym zrobić je na Święta, ale wtedy nie będzie już dyni, stąd moje pytanie. Będę wdzięczna za pomoc!
Pozdrawiam!
Natomiast co do Zeny... Może za szybko zrezygnowałaś z zagniatania? Czasem naprawdę dużo czasu trzeba, żeby ciasto zaczęło wyglądać jak ciasto. Być może jak wyjęłaś je z lodówki, nie nadawało się już do rozwałkowania. Moje ciasto przed włożeniem do lodówki miało trochę luźną konsystencję, po wyjęciu już całkiem przyzwoitą. Sęk w tym, że jeśli nie możesz rozwałkować ciasta przez to, że jest za wilgotne, podsypujesz je lekko mąką przy rozwałkowywaniu. Jeśli jednak dodałaś masła i śmietany, nie rozumiem, czemu wyszło Ci ciasto za suche i kruszące... Może sprawdź składniki i spróbuj jeszcze raz :)
Ciasto wogole sie nie zagniotlo i musialam dodac po troszeczku troche wiekszej ilosci masla i smietany zagniotlo sie z trudem ale po paru godzinach w loduwce , gdy chcialam rozwalkowac casto sie rozkruszylo i wszystko wyladowalo w smietniku, takze dzieki za super przepis!!!!!!!!!!!!!!
Moze ktos mi pomoze w czym zrobilam blad????
Dziękuję !!!!! Takich szukałam.
Jakie ciasta poleca Pani na Święta? :) upiekę sernik z piernikami, makowiec odpada, bo zrobi go moja babcia :) Wiec co jeszcze? Coś w miarę łatwego i żeby pasowało do tego sernika :)
slodkieinsiracje.blox.pl
pozdrawiam serdecznie z Piernikowa:)
dziękuję za kolejny świetny przepis:)
Mam mnóstwo Twoich przepisów do wykorzystania, jeden apetyczniejszy od drugiego... ciężko się zdecydować... A za tydzień pora najwyższa kupować składniki... Więc mam prośbę, żebyś zechciała zdradzić, jakie słodkie smakołyki szykujesz na najbliższe święta :) Takie Twoje the best of ;)
Sprawa druga taka techniczna, która mnie smuci. Chodzi o to, że niestety Twoja stronka od jakiegos czasu straaaaasznie wooooolno sie otwiera. Nie wiem czy to wina mojego komputera czy ilości zdjęć na Twojej stronce, ale trwa to dobrych pare minut. Ja jestem cierpliwa (bo wiem jaka nagroda mnie za to czekanie czeka ;) ale obawiam się, że osoby zaglądajace do Ciebie po raz pierwszy może to zniechęcić (mnie by zniechęciło na bank bo jestem niecierpliwa) nie wiem czy ktos Ci to juz zgłaszał, ale jako zyczliwa duszyczka donosze Ci o tym :) buziaki
a do tego jest pani tak miłą i sympatyczną osobą (wnioskuję z komentarzy). wszystkiego najlepszego i z niecierpliwością oczekuję kolejnych przepisów.
czytanie pani bloga to czysta rozkosz....i inspiracja.
pozdrawiam gosia.
sa, a raczej byly, przepyszne! Dziekuje za ten przepis!
w sumie korzystam z prawie wszystkich przepisow na Twoim blogu i poki co wszystko wychodzi i jest przepyszne:).
A ja mam totalna fazę na rogale ,więc je zrobię
moze w koncu nie rozleza mi sie w pieczeniu! wiem,ze to wstyd nie wiedziec jak sie je zwija... ale teraz juz wiem;)na pewno nie wyjda mi takie rowniutkie, ale probowac trzeba.
jutro pieke te rogale:D
DZIEKUJE:*
I zdjecia są przesmaczne, cudowne, az oczu nie mozna wprost oderwac.
Jestes mistrzynia i w pieczeniu i w fotografowaniu :) Ciekawa jestem jaki jest Twoj zawód :) Jesli wszystko robisz z takim namaszczeniem i pietyzmem to chcialabym byc Twoją szefową hi hi, albo raczej pracowac u Ciebie :)
Pozdrawiam mocno.