Ładowanie strony
Najsłodszy blog w sieci



23 listopada 2017

Kubeczki brownie z toffifee


Kubeczki brownie z toffifee

Są desery, którymi trzeba poczęstować, zachęcić... nie w tym przypadku. Znikają zanim położymy je na stół, a nawet gorące prosto z blaszki. Rozkoszne czekoladowe kubeczki brownie z dodatkiem toffifee to słodki deser na kilka kęsów. Idealny na wszelkiego rodzaju imprezy - nie trzeba kroić, wystarczy poukładać na paterze i obserwować jak znikają ;-). Pralinki toffifee wkładamy w gorące kawałki brownie od razu po upieczeniu, gorące ciastko je roztapia i... smakuje cudownie...

Składniki na 24 kubeczki:

  • 100 g gorzkiej czekolady, posiekanej
  • 100 g masła
  • 2 jajka
  • 180 g drobnego cukru do wypieków (lub mniej)
  • 100 g mąki pszennej
  • 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 24 pralinki toffifee

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Masło umieścić w garnuszku, podgrzać, zdjąć z palnika. Dodać posiekaną czekoladę, odstawić na 2 minuty, po tym czasie wymieszać do jej rozpuszczenia. Lekko przestudzić.

Do naczynia wbić jajka i dodać cukier i rozmącić je rózgą kuchenną. Dodać przestudzoną czekoladę i wymieszać rózgą kuchenną. Dodać wanilię, przesianą mąkę i proszek do pieczenia. Wymieszać rózgą kuchenną do połączenia się składników i powstania gładkiej mieszanki czekoladowej.

Formę do mini-muffinów posmarować masłem i oprószyć mąką pszenną, nadmiar mąki strzepać. Masę czekoladową nałożyć do foremek na mini-muffiny nie więcej niż do 3/4 ich wysokości.

Piec w temperaturze 180°C przez około 10 minut bez termoobiegu (jesli jest taka możliwość). Mini brownies powinny wyrosnąć i lekko popękać. Wyjąć z piekarnika i natychmiast w gorące brownie wciskać pralinki toffifee. Odłożyć do wystudzenia.

Smacznego :-).

Kubeczki brownie z toffifee

Kubeczki brownie z toffifee

Inspirowane zdjęciem z niemieckiego magazynu 'Sweet Dreems'.

Średnia ocena: 10  (liczba głosów: 3)

Dodaj komentarz
Pozostało znaków: 5000 
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.
Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć.
Zanim zamieścisz pytanie upewnij się, czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach).
Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.
Zaloguj się, aby dodać komentarz lub skomentuj jako gość, korzystając z poniższego formularza.
Imię/nick*:
Strona WWW:
Weryfikacja antyspamowa*:
Komentarze (50)
karolina g profil
08.12.2017 22:07 odpowiedz
Zrobiłam te kubeczki z ciekawości,ponieważ osobiście nie przepadam za brownie więc mnie smak nie zachwycił,ale co do przepisu to jest bardzo dobry i prosty w wykonaniu,także dla smakoszy brownie bardzo polecam.Dodam jeszcze,że z braku firmy do jakichkolwiek muffinek,upiekłam powyższe kubeczki w tradycyjnych aluminiowych foremkach do babeczek kruchych i również udały się bez problemu.
madziara profil
06.12.2017 09:36 odpowiedz
przepyszne! tylko jak ktos ma malych czekoladowych lakomczuchow w domu to trzeba uwazac bo zlizuja plynna czekolade z wierzchu i potem zostaje pol talerza babeczek z orzeszkiem tylko ;)
agathe8 profil
05.12.2017 09:46 odpowiedz
Ja upiekłam babeczki wcześniej, a później tuż przed podaniem wrzuciłam na 5 minut do nagrzanego piekarnika do 160 stopni. Wychodzą pyszne, babeczki są ciepłe, pralinki się rozpływają. Jeśli nie macie warunków podać ciepłych, to je podgrzejcie, polecam! :)
Gość: Monika
03.12.2017 13:48 odpowiedz
Podany czas pieczenia zdecydowanie za krotki. W srodku ciasto jest surowe po 10 minutach.
Olena w kuchni profil
02.12.2017 16:58 odpowiedz
A ja znowu logistycznie ;) mogę zrobić parę godzin wcześniej ciasto, przewieźć i upiec na miejscu? Czy jednak lepiej by było robić wszystko w miejscu docelowym? Mam jeszcze 2 pytania: czy z braku ekstraktu waniliowego zastąpić część cukru domowym cukrem waniliowym czy pominąć go w ogóle? I czy silikonowa foremka do minimufinek się tu nada?

Dorota, Moje Wypieki
02.12.2017 17:03 odpowiedz
Lepiej upiec u Ciebie lub na miejscu docelowym. Pomijamy ekstrakt. Nada się :).
Olena w kuchni profil
02.12.2017 17:07 odpowiedz
Dorotko Ty chyba masz jakąś zdolność do klonowania się ;) Dziękuję za tą błyskawicę
Suzanitka profil
01.12.2017 20:27 odpowiedz
Ależ urocze babeczki! Mocno czekoladowe i do tego pralinka rozpływająca się w ustach, mniammm... Potwierdzam, że znikają prosto z jeszcze ciepłej blaszki, by rozkoszować się ciągnącym się toffifee. Na niedzielne spotkanie rodzinne planuję powtórkę :)
Dorota, Moje Wypieki
02.12.2017 11:49 odpowiedz
Piękne :).
Gość: Ewa
01.12.2017 14:16 odpowiedz
Ile czasu zachowaja swiezosc? Czy dzien po upieczeniu beda dobre?
Ps. Pyszny, uzalezniajacy blog! :) pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
02.12.2017 12:05 odpowiedz
Do kilku dni spokojnie :).
pozdrawiam
ZuzannaMann profil
28.11.2017 10:13 odpowiedz
super pomysł z tymi kubeczkami, zrobię!
Dorotko, czy sądzisz, ze można użyć dowolnego brownie? mam swój ulubiony przepis bez mąki, brownie jest dosyć ciężkie... czy będzie pasowało?

jestem dziś po raz pierwszy po zmianie...
faktycznie, tak jak napisała Aniola, obezna forma bloga jest mało czytelna > choć gdyby nie reklamy byłaby bardzo ładna... no właśnie reklamy: absolutnie za dużo, stają się nie do zniesienia...
Dorotko, bardzo szkoda!
Dorota, Moje Wypieki
28.11.2017 11:28 odpowiedz
Nie jestem pewna, trzeba przetestować :).
ZuzannaMann profil
28.11.2017 12:54 odpowiedz
w każdym razie czuję wdzięczność, że czytasz te uwagi... :)
Gość: Aniola
28.11.2017 09:39 odpowiedz
Poprzednia wersja bloga była bardziej czytelna i wygodniejsza dla "czytelnika", chociaż już były denerwujące "wskakujące'" reklamy, ale nie w takiej ilości jak teraz. Masakra. Blog reklamowy się zrobił i przy całej sympatii do pani Doroty i jej wypieków niestety nie będę już stałą bywalczynią. Samo życie. Chęć zarabiania na wszystkim niestety psuje wizerunek tego bloga w moich oczach. Może jestem jedyna, ale takie jest moje zdanie.
ZuzannaMann profil
28.11.2017 10:10 odpowiedz
nie. absolutnie nie jesteś jedyna!
Gość: Madzik
28.11.2017 10:23 odpowiedz
Witam,
Niestety muszę przyznać rację Aniola. Blog super, przepisy rewelacyjne, zdjęcia wypieków powalają, ale ilość reklam zniechęca do dalszego korzystania ze strony. Starszy układ był bardziej czytelny i lepiej prezentował zawartość bloga. Aktualnie jest duży chaos.
Gość: jg
29.11.2017 08:53 odpowiedz
Zgadzam się z Madzik i poprzedniczkami w stu procentach. Jestem wierną fanką strony od prawie 10 lat (właściwie się od niej uzależniłam) i do niedawna byłam nią zachwycona. Wszelkie ciasta jakie piekłam były wyłącznie z przepisów Pani Doroty. Polecałam również stronę wszystkim znajomym. Myślę, że to się nie zmieni, ale czytelność nowego układu strony (naprawdę ciężko jest szybko wyszukać dany przepis) i ten zalew reklam jest fatalny. Mimo wszystko pozdrawiam gorąco i czekam niecierpliwie na kolejne przepisy.
Gość: Edyta
30.11.2017 11:43 odpowiedz
Też nie potrafię się tu połapać!!!! Wszystko się skomplikowało i wyszukiwanie ulubionych wypieków zajmuje mnóstwo czasu. Szkoda, zawsze był to mój ulubiony blog.
Gość: Anna
28.11.2017 22:47 odpowiedz
A ja uważam że przesadzacie. Wszędzie są reklamy. A nie dość, że korzystacie z przepisów za darmochę to jeszcze narzekacie-reklama formą rekompensaty dla blogerki. Zawsze możecie wydać kasę i kupić książki Pani Doroty wtedy nie będzie reklam☺
justko profil
01.12.2017 08:54 odpowiedz
wystarczy włączyć adblock'a i nie ma żadnej reklamy ;)

a co do nowego wyglądu strony - kwestia przyzwyczajenia, wejdą Panie 20 razy na bloga w nowej formie i się wszystko opatrzy, bez paniki :)
Zuza D. profil
28.11.2017 08:24 odpowiedz
Słodziutkie i rozpustne. :D
Upiekłam na mące orkiszowej pełnoziarnistej o dałam tylko 60 g ksylitolu do ciasta. Wyszły bardzo dobre, tylko piekłam 18 minut i to było trochę za długo, są troszkę suche (użyłam formy do zwykłych muffin). Na szczęście toffifee ratuje sytuację i nadaje wilgoci i kremowości. :) Na drugi dzień równie dobre, toffifee nie twardnieje niczym karmelek, nadal wszystko rozpływa się w ustach.
Na co dzień wolę słodycze całkiem "hand made", bez gotowych pralinek i im podobnych, ale raz na czas lubię poszaleć. I wtedy ten przepis jest idealny. :)
bassa25 profil
27.11.2017 13:56 odpowiedz
Pycha, robiłam z Rollo ,orzeszków nielubia ,z polowy porcji i cukru tylko 60g i są ciągle mega słodkie
Gość: Jan Michalak
27.11.2017 13:33 odpowiedz
Uwielbiam Toffifee, więc koniecznie muszę wypróbować ten przepis ;)
Gość: R
26.11.2017 13:11 odpowiedz
Wczoraj zrobiłam na imprezę. Wszystkim bardzo smakowały. Najlepsze są takie niedostudzone do końca bo są cieplutkie a tofinek się rozpuszcza i razem tworzą idealne, grzeszne połączenie. Pozdrawiam!
DanioK profil
25.11.2017 23:06 odpowiedz
Zrobiłem dziś na Andrzejki - po kilku minutach już ich nie było. Są przepyszne. A Toffifee mięknie i rozpływa się w ustach. Dorota - dzięki za kolejna inspiracje ☺️
Dorota, Moje Wypieki
26.11.2017 17:50 odpowiedz
Śliczne :).
Gość: Kasia
25.11.2017 17:25 odpowiedz
A czy ktoś próbował upiec je od razu z pralinka w środku?

Dorota, Moje Wypieki
25.11.2017 18:14 odpowiedz
Zgłaszam się ;-). Lepiej wkładać po pieczeniu. Wkładamy w gorące brownie, od razu karmel i czekolada zaczyna się roztapiać. 
Włożone przed pieczeniem zapadło się w połowie i nie było ładnego efektu wizualnego.
magda.i profil
25.11.2017 14:54 odpowiedz
Przepis dzisiaj wypróbowany :) Wyszły baaaardzo dobre. Piekłam w formie do zwykłych muffinek na 12 sztuk, około 20 min. Następnym razem dam troszkę mniej cukru, albo tylko jedno toffifee. Bardzo dziękuję za przepis! :)
Dorota, Moje Wypieki
25.11.2017 18:15 odpowiedz
Super, wyglądają jak sówki :-).
Gość: Paula
24.11.2017 20:52 odpowiedz
Zamierzam jutro piec te cuda :)
Czy przy większych foremkach do muffinek (takich standardowych) należy wydłużyć czas pieczenia? Jeśli tak o ile?
Gość: Ika
25.11.2017 01:14 odpowiedz
To zrozumiałe, że można nie znaleźć odpowiedzi na swoje pytanie w setkach komentarzy pod przepisem, ale tutaj wśród kilku widać od razu, że p . Dorota już odpowiedziała na podobne pytanie. Trzeba się najpierw trochę rozejrzeć a nie strzelać bezmyślnie
Gość: agam
24.11.2017 18:18 odpowiedz
Czy mogę zastąpić zwykły cukier cukrem pudrem? Jeśli tak, to czy ilość ta sama?
Dorota, Moje Wypieki
25.11.2017 12:08 odpowiedz
Można, ta sama.
Gość: margo
24.11.2017 17:25 odpowiedz
korzystam z firefoxa na tablecie, czy tylko u mnie zanim doczytam jeden przepis do końca, już pięć banerów reklamowych pomiędzy akapitami lata? mniej widzę przepisu niż przeszkadzajek, mam nadzieję że wystarczy dopasować filtr do tych śmieci ;)
Gość: Ika
25.11.2017 01:02 odpowiedz
U mnie nic takiego się nie dzieje
Gość: monika
25.11.2017 11:19 odpowiedz
u mnie to samo. korzystma z opery. znalezienie jednego przepisu na ciasteczka trwalo 30 minut. faktycznie moze wystarczy pozmieniac ustawienia. zaczelam drukowac przepisy by nie szukac ich ponownie na stronie.
Gość: Natalia
24.11.2017 13:45 odpowiedz
Witam,
nie mam formy do mini muffinków ale mam większą na 12 szt., czy w związku z tym mogę upiec w tej większej i czy włożyć do środka papilotki ?
Pozdrawiam, Natalia
Dorota, Moje Wypieki
25.11.2017 12:10 odpowiedz
Można. Ja nie wkładałam papilotek do formy, ponieważ babeczki lepiej wyglądają bez nich. Wystarczy potraktować formę jak w przepisie: wysmarować masłem i oprószyć mąką.
Gość: TT
23.11.2017 18:34 odpowiedz
Mam pytanie odnośnie ekstraktu z wanilii, czy można go zastąpić po prostu laską wanilii a jeśli tak to ile? Pół?
Dorota, Moje Wypieki
23.11.2017 19:47 odpowiedz
Zazwyczaj można, ale tutaj lepiej pominąć.
Gość: Aga
23.11.2017 18:01 odpowiedz
Wyglądają obłędnie !!! Muszę je mieć
asienka27 profil
23.11.2017 16:01 odpowiedz
Czy zamiast toffifi można dodać kawałek czekolady ?
Dorota, Moje Wypieki
23.11.2017 16:08 odpowiedz
Tak.
Gość: iskor
23.11.2017 15:47 odpowiedz
Nie mam blaszki na minimuffiny,czy jako normalne muffinki dadzą radę? 20minut w piekarniku ?
Dorota, Moje Wypieki
23.11.2017 15:50 odpowiedz
Tak, ok. 20 minut.
agaserafin profil
23.11.2017 15:24 odpowiedz
Czy podaje się je jeszcze ciepłe czy jak wystygną? Trochę boję się że całość po wystygnięciu zrobi się twarda w środku od tofife...
Dorota, Moje Wypieki
23.11.2017 15:30 odpowiedz
Po wystudzeniu wracają do swojej postaci, ale jedyne co jest twarde to w zasadzie orzeszek. Mój mąż je jadł po wystudzniu i mówi, że nie były twarde.
Gość: Ewa z dalekiej Kanady
23.11.2017 22:02 odpowiedz
Droga Pani Doroto,
Pani jest marzeniem kazdego mezczyzny ktory jest " slodkim Jasiem ".
Pozdrawiam serdecznie.




Strona wykorzystuje pliki "cookies" (ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich użycie.     Rozumiem     Przeczytaj o ciasteczkach