Strona główna O blogu O książce Regulamin Kontakt Współpraca Księga gości Wersja mobilna
Polecam

Moja książka
'Moje Wypieki i Desery'
już w sprzedaży!

 

Aplikacja Moje Wypieki
na iPhone'a lub Androida

Kategorie
przelicznik kulinarny
przelicznik foremek
Ostatnie komentarze
Ostatnie wpisy
Newsletter
RSS
    wpisów    komentarzy
Archiwum
Gości online: 877

niedziela, 20 lutego 2011

 	Kukurydziane naleśniki

W smaku inne niż tradycyjne, ale warte wypróbowania; zachęcają świeżym żółtym kolorem. Przygotowałam je w słodkiej wersji, z syropem klonowym, ale można go pominąć i zrobić w wersji wytrawnej, podawać na przykład z warzywami. Polecam :-)

Składniki:

  • 1 i 1/2 szklanki mąki kukurydzianej (polenty)
  • 1/4 szklanki mąki pszennej
  • 1 i 1/2 szklanki mleka
  • 2 jajka
  • 1/4 szklanki syropu klonowego
  • szczypta soli

Wszystkie składniki umieścić w naczyniu i zmiksować na gładką masę. Odstawić na 15 minut.

Po tym czasie smażyć na rozgrzanej patelni, na niewielkiej ilości oleju, z obu stron.

Smacznego :)

  Oceń: 
Ocena: 7.5  (liczba głosów: 6)
Zobacz także:
Gofry czekoladowe
Gofry czekoladowe
Kukurydziane naleśniki
Kukurydziane naleśniki
Gofry kruche
Gofry kruche
Dodaj komentarz:
Pozostało znaków: 5000 
*  
Przepisz znaki z obrazka:


Komentarze (61)
Gość: Stan
10.02.2014 20:37 odpowiedz
Szanowne Panie zróbcie kiedyś naleśniki z mąki gryczanej. Mąkę gryczaną produkuję sam mieląc kaszę gryczaną w młynku do kawy.
Gęste sito i jest mąka a naleśniki palce lizać.
Gość: kasiulaaa28
06.02.2014 01:11 odpowiedz
Witam, czy mozna naleśniki podać w wersji ze szpinakiem i serem fetą?
Dorota, Moje Wypieki
06.02.2014 09:41 odpowiedz
Tak.
Grzegorzowa  (zobacz profil)
10.01.2014 21:49 odpowiedz
Bardzo dobre naleśniki i całkiem inne od tradycyjnych. Zrobiłam w wersji wytrawnej, trochę jak tortille, faszerując gulaszem mięsno-warzywnym, z odrobiną ostrego sosu pomidorowego, a ciasto mocno doprawiłam solą i pieprzem. Z pewnością powtórzę je jeszcze nie raz i polecam tę opcję dla tych, którzy szukają na tym blogu propozycji niesłodkich.
08.01.2014 14:03 odpowiedz
Naleśniki te (bez syropu klonowego) smażę zawsze do meksykańskich dań, ale tym razem zrobiłam eksperyment: zamiast mąki pszennej dodałam mąki owsianej. Zalałam ją 1 szkl. wrzątku. Po energicznym wymieszaniu rózgą powstało coś na kształt 'budyniu', który po odstaniu 20 min. wlałam do mąki, jajek i soli. Ciasto uzupełniłam mlekiem do momentu, kiedy nadal było gęste, ale już dało się wylewać na patelnię. U mnie z 'chili sin carne' ;).
Flambir  (zobacz profil)
11.12.2013 12:23 odpowiedz
Bardzo dobre naleśniki, u nas wytrawnie z chilli con carne, jedynie dodałam więcej mleka, bo mi bardzo ciasto zgęstniało. Polecam w takim wydaniu! :)
Gość: Antoni
22.11.2013 09:21 odpowiedz
A po co dajesz mąkę pszenną ? :(
Gość: k
11.09.2013 11:39 odpowiedz
W jakim celu odstawiamy gotowe ciasto na 15 minut?
Dorota, Moje Wypieki
11.09.2013 17:26 odpowiedz
Ciasto gęstnieje - skrobia zawarta w mące absorbuje wodę, ponadto gluten odpoczywa, struktura nalesników będzie delikatniejsza. Ciasto można przygotować nawet kilka godzin wcześniej.
Gość: toskaniau
22.08.2013 13:15 odpowiedz
Polecam takie nalesniki do wrapow. Np z lososiem lub z serkiem na ostro.. sa przepyszne..:)
Gość: ewa
15.06.2013 13:30 odpowiedz
Mogę pominąć mąkę pszenną i dać tylko kukurydzianą?
Dzięki!
Gość: Ryszard
22.11.2013 09:25 odpowiedz
Dokładnie. Tylko dodaj łyżkę czubatą mąki ziemniaczanej, a jeśli będziesz robić naleśniki do warzyw lub ryby dodaj do ciasta dwie łyżki mąki gryczanej (zmiel w młynku kaszę gryczaną).
Gość: ewa
25.02.2014 23:07 odpowiedz
Fajny pomysł :) Dzięki!
18.02.2013 14:06 odpowiedz
Wypróbowałam i uważam że warto spróbować jakąś inną odmianę, ale nie ukrywam że nie uwiodły mnie, jednak ja z moim mężem wolimy standardowe naleśniki.
Gość: magda
04.01.2013 16:26 odpowiedz
Właśnie wypróbowałam, i jak wszystkie inne przepisy z tego bloga są rewelacyjne i smakują całej rodzinie i znajomym, tak ten niestety nie przypadł nam do gustu. Mąż nie był w stanie zjeść nawet jednego, musiałam wyrzucić cale ciasto.
Sama często sugeruję się komentarzami i czytam wszystko żeby przygotować się na ewentualne trudności w przygotowywaniu ciast, więc pozwoliłam sobie dodać moją opinię. Charakterystyczny smak i aromat nie odpowiada mojej rodzinie.
Jednak to małe niepowodzenie nie powstrzyma mnie przed probowaniem kolejnych Pani przepisów (troszkę jednak rzadziej bo z nowym rokiem przeszłam na dietę)
18.08.2012 22:55 odpowiedz
Wyszły rewelacyjne! Mój 22-letni dzieciak też się nie zorientował, że ciasto inne i tak jak niechętnie naleśniki zjada, te wsunął w trymiga! Polecam z dżemem jagodowym ;)
Tylko ciasto wyszło mi podejrzanie za rzadkie, więc dodałam ciut więcej mąki, asekuracyjnie :)
Dorota, Moje Wypieki
06.08.2011 12:12 odpowiedz
Tak.
Gość: jam
06.08.2011 11:54 odpowiedz
czy mogę syrop klonowy zastąpić taką samą ilością golden syropu?
pozdrawiam
Gość: lola_83
13.07.2011 10:57 odpowiedz
Dzięki za (jak zwykle) genialny przepis:).
Zrobiłam je w wersji wytrawnej. Wiem, że to blog "na słodko", ale niektórzy tu pytają z czym je serwować na słono, więc podaję mój przepis na farsz. Może ktoś z niego skorzysta:):
- 20 dag mielonej piersi z indyka (lub kurczaka);
- 2 małe cebule lub 1 duża;
- 2-3 ząbki czosnku;
- 1/2 dużej czerwonej papryki;
- 1 mała cukinia;
- 1/4 szklanki zielonego groszku;
- 15 dag szpinaku;
- opcjonalnie kilka - kilkanaście strąków fasolki szparagowej (podgotowanej);
- łyżka koncentratu pomidorowego;
- 2 szczypty suszonej papryczki chilli lub pepperoni;
- sól, pieprz, zioła wg uznania.
Farsz smażę na niewielkiej ilości oliwy, potem chwilę duszę, dolewając ok. 100 ml wody. Jak woda wyparuje, zawijam farsz w naleśniki. Zapiekam je pod niewielką ilością beszamelu (tylko tyle aby posmarować naleśnika, żeby się nie spalił w piekarniku) i startego sera żółtego - 180 st. C (termoobieg), ok. 15 minut. Bardzo sycący i przy tym zdrowy obiad dla kilku osób:).
Jeszcze raz dzięki i pozdrawiam!
Gość: cookiegirl83
23.06.2011 07:39 odpowiedz
Zrobiłam wczoraj na kolację i wyszły bardzo dobre. Przez mąkę kukurydzianą są rzeczywiście inne w smaku, ale wciąż bardzo smaczne. Syrop klonowy zastąpiłam miodem. Robiłam z połowy porcji i zdziwiła mnie gęstość ciasta, dlatego dolałam jeszcze mleka, a i tak ciasto było gęste i trudne do rozprowadzenia. Następnym razem dodam jeszcze więcej mleka - chyba wolę jak ciasto jest bardziej lejące.
Dorota, Moje Wypieki
24.02.2011 19:29 odpowiedz
Kasiu, ten drobniejszy.
Gość: Kasia
23.02.2011 22:13 odpowiedz
Zaraz robie te nalesniki w wersji po meksykansku!
Mam tylko jedno pytanie, jaki powinien byc rodzaj corn meal, widzialam w sklepie 2 rodzaje ( i nie chodzi mi o corn flour), grubszy jak bulka tarta i drobniejszy "nr 400", jak kasza manna. Kupilam ta druga.
Czy to ma jakies znaczenie?
Gość: www.czekoladowooka.blox.pl
23.02.2011 12:45 odpowiedz
Jesteś genialna! Z każdym przepisem jestem pod coraz większym wrażeniem :) W końcu muszę coś spróbować z tego przyrządzić. życzę dalszych sukcesów !!
Gość: apsik1
22.02.2011 15:53 odpowiedz
próbowałam robić już należniki kukurydziane z kilku przepisów, zobaczę i ten. W tamtych przepisach nie podobało mi się to, że naleśniki rozpadały się. Twoje ładnie wyglądają. Podobno w naleśnikach kukurydzianych podstawową sprawą jest proporcja mąki kukurydzianej do pszennej
Gość: mirabelka
21.02.2011 20:40 odpowiedz
O,jak tu się zmieniło.
Czuję się jak w dziecięcym pokoiku,tak niebiesko i te chmurki.
Ślicznie:)
Chociaż lubiłam bardzo stary szablon.
Gość:
21.02.2011 18:56 odpowiedz
A mnie nie wyszly:(, ciasto bylo bardzo geste, czy potrzeba az tyle maki? Ja zazwyczaj daje do nalesnikow wiecej plynu niz maki, a tutaj jest prawie pol na pol. Pozdrawiam.
21.02.2011 17:25 odpowiedz
wygląda mega apetycznie! mam w planie na jutro. dzięki za przepis podpowiedź!
pozdrawiam.
Gość: izawalus
21.02.2011 16:35 odpowiedz
ciekawa jest efektu i na pewno je zrobię:)
Gość:
21.02.2011 14:25 odpowiedz
Wyglądają pysznie. Tylko na brzuch trzeba uważać :-)
Gość: Kinga
21.02.2011 12:22 odpowiedz
Zaglądam tutaj od dawna. Zawsze jestem zaskoczona. Tyle pięknych i pysznych przepisów! Doroto, jesteś nieoceniona, niesamowicie uzdolniona i masz pasję. Kibicuję Ci, masz we mnie fankę. Pozdrawiam.
Gość: majanaboxing
21.02.2011 07:30 odpowiedz
Czy mi się wydaje, czy niebieski kolor zrobił się weselszy? :)) Taki wyraźniejszy, super:) A wiesz Dorotko, ja sie juz przyzwyczaiłam do nowej szaty bloga :))
Serdeczności moc z zimnego Gdańska :*
Gość:
21.02.2011 06:15 odpowiedz
Jak zawsze same pyszności.

Zapraszam po wyróznienie.
Gość: anulla
21.02.2011 00:05 odpowiedz
dziękuję za rozjaśnienie tematu :-)
Dorota, Moje Wypieki
20.02.2011 22:55 odpowiedz
Powiem szczerze, że wszystkie nalesniki robię zawsze wrzucając wszystko do jednej miski, no przynajmniej te z blogu ;). Wg mnie nie ma znaczenia, natomiast ma duże odstawienie ciasta przed smażeniem, by odpoczeło. pozdrawiam :)
Gość: koniczynkaa
20.02.2011 22:48 odpowiedz
mam pytanie Pani Doroto odnośnie techniki robienia ciasta naleśnikowego. od kiedy pamiętam to u mnie w domu robiło się tak, że wszystko do gara i miksować :) niedawno spotkałam się z przepisem zastrzegającym wykonywanie kolejnych czynności - ubij jajka, dolej mleka, dodaj mąke i na końcu rozcieńcz wodą... jakoś tak ;] jakie jest Twoje zdanie? jak powinno się robić? i czy ma to jakieś znaczenie dla jakości smaku?
Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
20.02.2011 22:44 odpowiedz
Wanderluster, tak. Anulla, skrobia to cornflour. Mąka (żółta) to corn flour albo corn meal albo polenta. Adamoll, miodem, cukrem, lub w wersji wytrawnej pomiąć :) Gość: , 194.42.110.*, Paula, nie liczylam, może około 14.. dziękuję i pozdrawiam!
Gość: Ptasie_Mleczko
20.02.2011 20:40 odpowiedz
jak publikujesz nowy przepis z tylko jednym zdjęciem, to jestem rozczarowana i zła :)
Gość: wanderluster
20.02.2011 19:57 odpowiedz
Syrop klonowy też dodajesz do ciasta?
Gość: anulla
20.02.2011 19:53 odpowiedz
Dorotus, w przepisie jest polenta czyli mąka kukurydziana, czy dobrze mi się wydaje, że corn flour gdzie nie jest napisane polenta oznacza w takim razie skrobię? nie chciała bym popsuć sobie naleśników kupując nie to co trzeba
Gość: paskuda
20.02.2011 19:13 odpowiedz
jakiedys robilam nalesniki na mące kukurydzianej są takie fajne żółciutkie i jakby lżejsze? nie wiem jak to opisać, ale naprawde pyszne :)
Gość: peru-nek
20.02.2011 19:02 odpowiedz
Dorotko dzięki za świetny przepis - tak jak wyżej ktoś napisał wykorzystam go do tortilli więc zdecydowanie nie na słodko ;P, ale może jeszcze wykombinujesz jakiś fajny przepis na prawdziwą tortille (tę miękką do zawijania z warzywkami ;) co Ty na to? Będę trzymać kciuki, żebyś coś nam tutaj wrzuciła niedługo ;D I muszę jeszcze jak w kwestii szablonu napisać - za pierwszym razem tęskniłam za poprzednim, bo strasznie lubiłam te zdjęcia na górze, ale tym razem zupełnie mi nie przeszkadzało, że się zmienił, więc jest tak jak co roku, na początku tęsknimy, a potem już nie :) Trzymaj tak dalej ;D
Gość: kardamon.mz
20.02.2011 19:01 odpowiedz
Dorotko po prostu super!!! Od jakiegos czasu wlasnie tak kombinuje z roznymi makami do nalesnikow :-) zeby bylo zdrowiej! Jeszcze przyznam,ze z kukurydziana nie probowalam...Dobrego tygodnia zycze :-)))
Gość: lucynella
20.02.2011 18:20 odpowiedz
akurat mam w domu mąkę kukurydzianą więc chyba spróbujemy tych naleśników :)
Gość: internalista
20.02.2011 18:14 odpowiedz
Próbowałem... super naleśniczki:) Polecam!!
Gość: dorotaibasia
20.02.2011 17:49 odpowiedz
takie naleśniki to super baza do farszu w meksykańskim stylu....mielone mięso, cebula, czerwona fasola, sos pomidorowy...i co tam jeszcze komu w duszy gra:) polecam
Gość: majanaboxing
20.02.2011 16:52 odpowiedz
Piękne! Piekne zdjęcie. Jestem zachwycona Dorotko!:))
Gość: justynafan
20.02.2011 15:58 odpowiedz
Witam Panią gorąco. Na początku chciałbym pogratulować wspaniałego bloga, którego odwiedzam bardzo często. Co prawda nie po to, by szukać przepisów, gdyż kiepski ze mnie kucharz, ale po to, by osłodzić sobie troszkę po gorszym dniu :):):) I właśnie tak pomyślałem, że dziś, po niepowodzeniu mojej idolki, Justyny Kowalczyk, zajrzę sobie do Pani :) No to zabieram się do przeglądania najnowszych dań ;) Gorąco pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów w blogowaniu. Zapraszam na mojego bloga o naszej wspaniałej biegaczce: kowalczykjustyna.blox.pl
Gość: Adamoll
20.02.2011 15:32 odpowiedz
Piękne naleśniczki, ale czym można zastąpić syrop klonowy?
20.02.2011 15:30 odpowiedz
czesto robie nalesniki z maki kukurydzianej, ale denerwuje mnie w nich to, ze sa bardziej kruche niz robione z maka pszenna i w rezultacie gdy sie je sklada, czy zwija, to pekaja...
W smaku jak najbardziej OK. Kolor piekny!
Gość: Paula
20.02.2011 14:52 odpowiedz
Z czym podawałaś te naleśniki? Ile ich wyszło? Czy można czymś zastąpić syrop?
Pozdrawiam
Gość: Kini
20.02.2011 14:41 odpowiedz
myślę, że takie naleśniki z powodzeniem można użyć jako bazę do tortilli :)
wyglądają smakowicie, ale ja jestem zdeklarowaną naleśnikomaniaczką, więc każdy naleśnik wygląda dla mnie obłednie ;)

pozdrawiam!
Gość: karmel-itka
20.02.2011 14:27 odpowiedz
bardzo fajna alternatywa ;]
Gość: Mona
20.02.2011 13:19 odpowiedz
piekne..zapachniało..ameryka Południową..oni lubia kukurydziane przysmaki...Pozdrawiam..
Gość:
20.02.2011 13:04 odpowiedz
A ike wychodzi tych naleśników?
20.02.2011 12:55 odpowiedz
Wspaniały przepis, wykorzystam je do tortilli!
Dorota, Moje Wypieki
20.02.2011 12:30 odpowiedz
Marialeksandra, wyszły naprawdę takie, robiłam dwa razy :). Dzieci się nie zorientowaly, że nalesniki sa inne niz tradycyjne, więc zjadly ze smakiem, co na pewno działa na korzyść przepisu ;-). Ciasto jest dośc rzadkie, po ostawieniu na 15 minut warto przemieszać, bo mąka kukurydziana opada na dno, jak skrobia ziemniaczana trochę. Ale są ok, w porównaniu do tradycyjnych dla mnie odrobinę twardsze.
Gość: silasmaku
20.02.2011 12:27 odpowiedz
świetny pomysł z tą mąką kukurydzianą :)
20.02.2011 12:26 odpowiedz
Wypróbuję a jak! Wyglądają bardzo kusząco, ale ja jednak przystanę przy wersji wytrawnej... ;-) choć kto wie...
Gość: kwiatpaczuli
20.02.2011 12:24 odpowiedz
bardzo fajny przepis, udają się nawet bez jajek :) jednak polecam mąką kukurydzianą lepszej jakości (1,50 za 0,5 kg nie zapewnia dobrej jakości, ciasto dziwnie pęcznieje bardzo nierównomiernie).
Gość: marialeksandra
20.02.2011 12:22 odpowiedz
na pewno spróbuję, bo zachęcona informacjami o wartościach odżywczych mąki i kaszki kuku, pcham ją prawie wszędzie, ale jestem zdziwiona proporcjami, mąka kukurydziana zupełnie inaczej chłonie wilgoć i ma zupełnie inną strukturę niż pszenna, parę ciast tak sknociłam... ale skoro Ci wyszły takie jak na zdjęciach... z zasadzie Twoim przepisom ufam bezgranicznie, ale naprawdę były takie elastyczne, jak wyglądają?
Gość: aneta10091
20.02.2011 12:17 odpowiedz
Super przepis...........muszę wypróbować.




do góry