Ładowanie strony
Najsłodszy blog w sieci



15 lipca 2011

Lody pralinowe


Lody pralinowe

Jedne z najlepszych lodów, jakie jadłam. Wszystko jest zasługą orzechowej praliny (nie mylić z pralinkami), czyli orzechów w karmelu. Dzięki niemu uzyskały lekko karmelowy smak i wspaniale chrupią...

Składniki na lody:

  • 1,5 szklanki pełnego mleka (3,2%)
  • 2 szklanki śmietany kremówki 30%
  • 1 łyżka pasty waniliowej (lub ziarenka z 1 laski wanilii lub 1 łyżka ekstraktu z wanilii)
  • 3/4 szklanki cukru (lub mniej)
  • 5 żółtek
  • 3/4 szklanki orzechowej praliny

Do garnuszka z grubszym dnem wlać mleko, kremówkę, pastę waniliową lub ziarenka wanilii. Gotując na niedużym ogniu doprowadzić do wrzenia.

W międzyczasie, zanim mleko się zagotuje, w misie miksera umieścić żółtka i cukier. Utrzeć (trzepaczki miksera do ubijania białek) do uzyskania jasnego i puszystego kremu (kogel mogel). Do otrzymanego kremu dodać połowę zagotowanego mleka, zmiksować.

Mleko z żółtkami z powrotem przelać do garnuszka z pozostałym mlekiem i podgrzewać. Podgrzewać na małym ogniu, mieszając łyżką, do lekkiego zgęstnienia: mieszanka powinna lekko oblepiać łyżkę (będzie lekko gęsta). Szybko zdjąć z palnika, nie doprowadzając do wrzenia - krem by się natychmiast zwarzył. Przykryć folią spożywczą i schłodzić do temperatury lodówkowej.

Przelać do maszyny do lodów i dalej postępować według jej instrukcji. Po ukręceniu lodów dodać do nich orzechową pralinę i wymieszać drewnianą łyżką. Gotowe lody powinny być zwarte, ale zachowywać kremową konsystencję.

Lody można również wykonać bez maszyny - schłodzone składniki zmiksować, przelać do pojemnika, włożyć do zamrażarki. Podczas chłodzenia mniej więcej co 30 minut przez pierwsze 3 godziny miksować, by nie wytworzyły się kryształki lodu i lody były bardziej puszyste. Na sam koniec wmieszać pralinę. Zamrozić.

Lody pralinowe

Orzechowa pralina

Pralina to orzechy w karmelu, zbliżone nazwy to krokant lub grylaż. Do przepisu można użyć dowolnych orzechów (użyłam mieszanki), choć najczęściej wykorzystuje się orzechy laskowe, pekan lub migdały (laskowe i migdały koniecznie obrane z brązowych skórek). Gotową pralinę dodajemy do deserów, szczególnie lodowych, jogurtów, świeżych owoców, do ciast i tortów jako posypkę. Dodając mniejszą ilość orzechów i nie krusząc jej na okruchy otrzymamy piękne tafle karmelu z orzechami, które mogą służyć jako ozdoba deserów. Pralinę przechowujemy w suchym, chłodnym miejscu przez kilka miesięcy. Można również mrozić.

Składniki na mniej niż 1 kg praliny:

  • 400 g cukru
  • 400 g orzechów (mieszanka: laskowe, macadamia, migdały)
  • 200 ml wody

Większą blaszkę wysmarować dokładnie cienką warstwą oleju.

Cukier i wodę umieścić w większym garnuszku z grubym dnem. Zagotować i gotować bez mieszania do momentu, aż otrzymamy kolor jasnozłotego karmelu i mieszanka osiągnie temperaturę około 170ºC. Dodać orzechy i wymieszać trzymając za rękojeść garnuszka (nie mieszać łyżką).

Orzechy w karmelu przelać na blachę, wyrównać; poczekać aż zastygną.

Po tym czasie zdjąć je z blachy, z grubsza połamać i zmiksować malakserem lub blenderem na okruchy (nie za długo, by się nie zamieniły w tłusta pastę).

Smacznego :-).

Lody pralinowe

Lody pralinowe

Średnia ocena: 9,7  (liczba głosów: 3)

Dodaj komentarz
Pozostało znaków: 5000 
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.
Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć.
Zanim zamieścisz pytanie upewnij się, czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach).
Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.
Zaloguj się, aby dodać komentarz lub skomentuj jako gość, korzystając z poniższego formularza.
Imię/nick*:
Strona WWW:
Weryfikacja antyspamowa*:
Komentarze (101)
Andzia01 profil
05.07.2017 11:14 odpowiedz
Zrobiłam w końcu te lody. Pralina jest pyszna, podjadałam ją ciągle. Poszłam na łatwiznę i zrobiłam lody z mlekiem skondensowanym. Wyszły słodkie i mniej kremowe niż te na żółtkach.
Wróblik profil
19.01.2017 23:26 odpowiedz
Mam pytanie odnośnie koloru praliny. Karmel gotowałam z termometrem wg przepisu. Wyszedł ciemnozłoty. Zalałam orzechy (pół na pół migdały i orzechy włoskie) i w efekcie pralina wyszła bardzo blada a orzechy po przegryzieniu karmelu są dość miękkie. Czy orzechy przed dodaniem do karmelu trzeba podprażyć żeby pralina była w efekcie ciemnozłota? Moja smakuje ok ale ten kolor taki mało pralinowy.
Dorota, Moje Wypieki
20.01.2017 00:33 odpowiedz
Wystarczy potrzymać dosłownie chwilę dłużej sam karmel, on bardzo szybko ciemnieje, wtedy kolor będzie ładniejszy.
Asik1603 profil
09.12.2016 09:17 odpowiedz
Dorotko, napisałaś, żeby dodać orzechy i wymieszać trzymając za rękojeść garnuszka (nie mieszać łyżką). Jak to rozumieć? Trzeba chwycić garnuszek za ucho i zabełtać?
Dorota, Moje Wypieki
09.12.2016 10:59 odpowiedz
Tak, wymieszać poruszając garnuszkiem, bez wkładania łyżki. 
Gość: as
17.11.2014 09:53 odpowiedz
Moze jakis tutorial i filmik z ta pralina by bylo wiodczne co i jak krok po kroku -skoro tylu osoba sprawia problem ...u mnie tez karmel nie wyszedl gotowalo sie i gotowalo i wyszly slodkie orzechy w cukrze
Dorota, Moje Wypieki
17.11.2014 10:17 odpowiedz
Prawdopodobnie użyłaś zbyt dużego garnuszka. Należy użyć jak najmniejszego, wtedy nie będzie problemu z gotowaniem, w kilka minut osiągnięmy wymaganą temperaturę.
MagdaEm profil
01.07.2016 11:13 odpowiedz
Przeczytałam ten komentarz gdy karmel się robił w szerokim rondelku, przelałam do małego i rzeczywiście zrobił się szybko, tylko że potem orzechy się nie zmieściły i nie udało się ich wymieszać ruchami rondelka :( wylałam na blachę wyłożoną papierem i tam trochę pomieszałam, ale nie wszystkie orzechy się oblepiły :(
To już nie wiem- mały rondelek, ale taki, żeby weszło 400g orzechów i jeszcze by było miejsce na mieszanie?
Dorota, Moje Wypieki
01.07.2016 11:20 odpowiedz
Musisz popróbować, na pewno dużo zależy od wielkości garnuszka. Można po uzyskaniu karmelu w małym ganuszku szybko przelać go na orzechy wsypane do dużego garnuszka i wtedy wymieszać, choć ryzykujemy duży spadek temperatury ponieważ karmel szybko zgęstnieje.
Gość: Dori
08.10.2014 01:03 odpowiedz
Trafilam na ten przepis poszukujac chrupiacego kremu do tortu. Jestem zrozpaczona. Klientka zazyczyla sobie chrupiacy krem z maltesersami ale one sie niestety rozpuszczaja w kazdym kremie. Czy moze moglabys kochana Dorotko cos poradzic po jestem zrozpaczona :(

Dorota, Moje Wypieki
08.10.2014 09:55 odpowiedz
Pralina też się niestety, rozpuści. Pozostanie chrupiąca na bokach tortu, na wierzchu, natomiast w każdym kremie po jednym dniu już chrupać nie będzie..
Gość: Dori
08.10.2014 13:38 odpowiedz
Oj to szkoda. A nie masz jakiegos pomyslu, co mogloby chrupac? Myslalam o Honeycomb, ale tez sie chyba rozpusci, co?
Dorota, Moje Wypieki
08.10.2014 14:38 odpowiedz
Ciężko mi powiedzieć, prawdopodobnie tak..
kasiolsko9 profil
16.01.2015 22:08 odpowiedz
Moze zrob z ciemnej czekolady ganache.
Przygotuj tort - Ja polewam na gotowy tort otoczony/posmarowany masa. Mase po bokach ladnie wyrownuje. Polej tort jak juz ganache bedzie troche gestszy.
Jak polewam ganache to daje mu troszke posplywac po bokach tak dla efektu - jak tutaj: http://www.divinebakes.ie/cakes/white-and-dark-chocolate-gateau/
Posyp pralina.
Ganache nie powinien rozpuscic praliny a jesli to napewno nie w calosci. Bedzie co chrupac. Tak samo mozesz srobic z maltesersami.
majaf profil
13.03.2015 16:44 odpowiedz
Ja kilkakrotnie robiłam tort z pralina w środku i nie było problemu z chrupaniem ;) ale krem musi być maślany :)
Celina13 profil
25.06.2014 00:50 odpowiedz
ha, zrobilam:))) ale sie zestresowalam przy tej pralinie, ale niepotrzebnie. Jesli zrobicie dokladnie wedlug instrukcji pani Doroty, to nie bedzie problemu. Probowalam na duzej patelni, ale chyba jest za duza, bo nie mieszajac nawet, cukier zbrylil mi sie tak, ze poszedl do smietnika. Pozniej zrobilam w duzym garnku i wszystko wyszlo tak jak w przepisie. Dla niecierpliwych-po wrzuceniu orzechow, mieszajcie zeby sie nie przypalily, ale koncem koncow ten cukier sie skarmelizuje, trzeba tylko cierpliwie mieszac i nie tracic nadziei;) pozdrawiam
angela6 profil
25.04.2014 11:46 odpowiedz
I ja też zrobiłam i nie mogę się od tego oderwać takie to pyszne, chyba zjem wszystko sama. A tych co się jeszcze wahają namawiam - zróbcie koniecznie! Jak ktoś już wspomniał dobrze zrobić wszystko na dużej patelni z grubym dnem. Faktycznie trzeba mieć duuuużo cierpliwości i wyczekiwać na odpowiednie momenty. Nie miała termometru więc jak już zobaczyłam złoty kolor cukru (po ok 15-20 min.) wrzuciłam orzechy, zamieszałam drewnianą łyżką i oczywiście zrobiła się jedna wielka scukrzona bryła ale ja z zimną krwią czekałam, czekałam, czekałam.... nie mieszałam przez dłuższy czas. Po ok. 15 min zaczęło mi się wszystko karmelizować ale też i przypalać, więc w tym momencie zaczęłam wszystko mieszać co jakiś czas i po dość długim oczekiwaniu zbrylony cukier zamienił się w piękny brązowy karmel. Więc jak widać przy tym wypieku cierpliwość i powściągliwość jest nieodzowna.
messalka profil
23.08.2013 23:06 odpowiedz
Robiłam dwukrotnie i dwukrotnie mi się udało. Cukier będzie się krystalizował ponieważ migdały są chłodne. Wystarczy nie mieszać (mieszanie przyspiesza proces parowania i tym samym schładza, oraz zwiększyć temperaturę - zwiększyć płomień albo nagrzewanie. Zacne, smaczne i samodzielnie i w torcie węgierskim :)
Gość: Marcelcia
18.08.2013 17:24 odpowiedz
Czy praliny wychodzi wystarczająco dużo by obsypać boki dwóch tortów 24x34? Ewentualnie jak zmienić proporcje by starczyło?
Dorota, Moje Wypieki
18.08.2013 17:30 odpowiedz
Według mnie powinno wystarczyć.
Gość: kulawula
02.07.2013 22:08 odpowiedz
Zrobiłam praline z którą wiele osób miało problem,ja też:-)
Myślę,że ktoś,kto wcześniej robił karmel poradzi sobie i raczej wybrnie.Dla początkujących poradzilabym robić praline na patelni,chodzi o dużą powierzchnię naczynia,wówczas cukier łatwiej się roztapia,a reszta masy nie przydusza i nie przyczynia się do palenia się orzechów.Ja,wsypalam za szybko orzechy,choć masa cukrzana nabrała miodowego koloru.Wszystko sie scukrzylo na nowo,więc część masy przelozylam na patelnie i mieszalam obie na zmiane.A na koniec polaczylam,bryły cukru szybciej sie stopily i hylo widać karmel,orzechy uprazyly.Pralina jest przepyszna,migdaly w samym karmelu,niezmielone to pysznosci.Podjadam,bo jeszcze wszystkiego nie skruszylam ,teraz wiem,po co przepis na taka ilość.Polecam,rarytas:-)
kiriko profil
18.04.2013 16:40 odpowiedz
Nieważne, myślałam że to nowy przepis ;-)
kiriko profil
18.04.2013 16:38 odpowiedz
Dorotko, czemu swoje zdjęcia podpisujesz starym adresem?
A przepis świetny :)
18.04.2013 11:47 odpowiedz
Mniam mniam :)
Gość: ewa
15.02.2013 11:57 odpowiedz
To może w tym tkwi moja porażka- ja stale te migdały mieszałam:) dzisiaj spróbuję ponownie..
Gość: Ewa
15.02.2013 10:33 odpowiedz
Dziewczyny mam pytanie co robię źle- wczoraj zagotowałam cukier z wodą, wydaje mi się, że wyszedł soft ball stage- po włożeniu do zimnej wody masa była plastyczna. Następnie dodałam migdały, po jakichś 2-3 minutach cukier się skarmelizował, ale nie wyglądał jakby miał się rozpuścić, zbił się w takie białe, suche bryłki. Gotowałam to jeszcze z 4-5 minut w nadziei że się rozpuści, ale nic z tego.. Powiedzcie, czy Wy też tak miałyście? Gdzie popełniłam błąd?
dzięki:)

Dorota, Moje Wypieki
15.02.2013 11:04 odpowiedz
Trzeba gotowac jeszcze dluzej, az caly cukier sie rozpusci.
Gość: Ewa
15.02.2013 11:16 odpowiedz
No tak, ale on się zbił w takie białe suche bryły, nie wyglądał jakby chciał się rozpuszczać.. Może za mało wody? Ale robiłam jak w przepisie.. Czy Ty w przygotowywaniu też masz etap białych suchych brył, które nie są na migdałach, tylko obok:)? Zaczęło się przypalać, więc żeby nie spalić migdałów zdjęłam z ognia, ale dzisiaj spróbuję jeszcze raz. Ile mniej więcej czasu trzeba żeby cukier się rozpuścił? 5 minut, czy 20?
Dorota, Moje Wypieki
15.02.2013 11:29 odpowiedz
Ewa, prosze przeczytaj moj komentarz ktory dodalam do Twojego wczesniejszego komentarza (do odp. Moniki77). Teoretycznie karmel nie powinien sie w ogole scukrzyc, ale mozna to uratowac, dalszym podgrzewaniem. Nie nalezy dodawac wiecej wody.
Gość: monika77
14.02.2013 22:19 odpowiedz
Dorotko co zrobilam nie tak?
Karmel podgrzalam do stopni ,nadal byl bialy jakims cudem ,potem wrzucilam orzechy i gotowalam mieszajac jeszcze dlugo na malym ogniu i myslalm ze juz jak sie obklei takimi krysztalkami cukru to i sie zruieni i bedzie gotowe .a tu cukier sie skrystalizowal i orzechy osobno i wyszlo nic nie tak jak powinno ,mam orzechy i krysztalki cukru .No i co zrobilam zle?
Gość: Ewa
15.02.2013 10:53 odpowiedz
No właśnie ja mam tak samo, ale uratowałam migdały dolewając do nich wody, cukier się rozpuścił, wylałam tą wodę, wiec jak się dowiem, jak to zrobić i gdzie robię błędy użyję tych samych migdałów.
Dorota, Moje Wypieki
15.02.2013 11:26 odpowiedz
Tak jak jest napisane w przepisie:
"Cukier zacznie się na nich karmelizować (orzechy będą wyglądały jak oblepione w cukrze). Gotować, mieszając, do momentu aż cukier się rozpuści a mikstura będzie miała głęboki miodowy kolor."
Trochę więcej cierpliwosci :).
Cukier moze sie zaczac krystalizowac, ale nie powinien (teoretycznie jest to blad w sztuce) - mozna dodac troche golden syrupu, ktory uchroni przed krystalizacja cukru. Nie wolno praliny mieszac. 
Te migdaly oblepione w cukrze z powrotem nalezy wrzucic do garnuszka i poczekac, az cukier sie rozpusci.
Gość: Ewa
15.02.2013 11:29 odpowiedz
Ale jak wrzucę migdały to już mieszać tak? Jeśli nie mam golden syrupy to dodać miód?
Moje migdały niestety nie były oblepione w cukrze, gdyż ten zbił się w bryłki i nie był zainteresowany migdałami:D
Dorota, Moje Wypieki
15.02.2013 11:42 odpowiedz
Mozna raz wymieszac, ale najlepiej trzymajac za raczke garnuszka, potrzasnac raz, nie dluzej :).
Gość: asim
19.02.2013 13:24
No ale w przepisie jest, żeby gotować mieszając, a tu pani pisze, że nie mieszać... To w końcu jak - gotować migdały mieszając, czy potrząsając garnkiem czy w ogóle ich nie ruszać??

"Gotować, mieszając, do momentu aż cukier się rozpuści a mikstura będzie miała głęboki miodowy kolor."
Gość: bożena
15.02.2013 11:20 odpowiedz
Ja nie miałam z tą praliną żadnych problemów,nie mam termometru więc po prostu czekałam,aż cukier się skarmelizuje i wrzuciłam orzechy(akurat włoskie)troszkę je przemieszałam żeby całe oblepiły się tym płynnym karmelem,myślę że cukier na etapie karmelizacji musi być całkowicie rozpuszczony i gorący aby nie cukrzył się w zetknięciu jenak z chłodniejszymi orzechami,tak sobie dedukuję ,ale niewiem czy dobrze ,może ktoś inny ma jeszcze jakieś pomysły;) No i nie mam malaksera,więc poprostu posiekałam je nożem;)
lilly profil
13.02.2013 11:51 odpowiedz
Moja pralina wyszła obłędna. Długo czekałam aż cukier się rozpuści na karmel. Jedyny minus moge znaleźć w miksowaniu w blenderze. Mój Kenwood zrobił z praliny drobniutkie wióry , pomimo tego, że bardzo uważałam, żeby nie "przedobrzeć". Ale woreczek i tłuczek do mięsa okazał się najlepszym rozwiązaniem :)
Alunia profil
12.02.2013 15:42 odpowiedz
Jak długo takie lody można przechowywać w zamrażarce ?
Gość: Mallory
11.02.2013 20:37 odpowiedz
A można te orzechy w karmelu ( już połamane ) zmiksować mikserem na okruchy zamiast malaksera/ blendera ?
Gość: Zgrywus1986
28.10.2012 19:30 odpowiedz
czy po dodaniu praliny do masy do przełożenia tortu karmel się nie rozpuści? pytam ponieważ chciałabym przełożyć swój tort masą czekoladową z praliną, tak żeby obłędnie chrupał....

pozdrawiam :)
Dorota, Moje Wypieki
29.10.2012 20:20 odpowiedz
Część się może rozpuścić, im dłużej będzie leżał, tym mniej będzie chrupał.
Gość: Donna
19.08.2012 02:10 odpowiedz
Dzięki za odpowiedz.
Jednak nie można wiedzieć nic o materiałach:)
Dorota, Moje Wypieki
19.08.2012 09:22 odpowiedz
Można, tylko jakoś druga część pytania mi umknęła. Głównie ebay :).
Gość: Donna
18.08.2012 00:44 odpowiedz
Mam pytanie do Pani odnośnie mleka czy lody wyjda z mlekiem odtłuszczonym 0%?
Gratuluje talentu fotografii. A jesli mozna wiedziec to w jakim sklepie Pani kupuje te piekne materialy, a dokladnie skrawki lub wycinki materiałow z tego co widac lub serwety na bloga, jeszcze sie z takimi nie spotkalam, a chetnie takie zakupie.
Dorota, Moje Wypieki
18.08.2012 17:06 odpowiedz
Od biedy wyjdą ;), kup chociaż kremowke 36 procent.
Dorota, Moje Wypieki
03.03.2012 17:14 odpowiedz
Tak.
Gość: rabien
02.03.2012 13:55 odpowiedz
Czy orzechy i migdały do praliny powinny być wcześniej obrane ze skórki. Pozdrawiam
Gość: mag
20.02.2012 23:15 odpowiedz
Dziękuje za odp. Nie to na pewno nie orzechy a cukier. Wiem, że to dziwne, samej mi się nie chciało wierzyć. Część podgrzałam ponownie, część zmiksowałam i jakoś to wyszło, na pewno jest smaczne i jadalne.
Dorota, Moje Wypieki
19.02.2012 18:25 odpowiedz
Mag, jesli rozbiłaś karmel, to cukier musiał się rozpuścić.. a może to orzechy tak wyczuwasz? Jeśli uważasz, że to jednak cukier (widzisz drobinki cukru?), to rozpuściłabym raz jeszcze.
Dorota, Moje Wypieki
19.02.2012 18:22 odpowiedz
Ja kupuję w stacjonarnym Lakeland.
Gość: monikazfole
18.02.2012 22:20 odpowiedz
a ja mam pytanie odnośnie pasty waniliowej? czy jest ona dostępne wyłącznie w sklepach internetowych czy można ją znaleźć w marketach? szukałam, ale może źle patrzę :)
Gość: mag
18.02.2012 22:08 odpowiedz
Witam, Przeczytałam wszystkie komentarze, ale nie znajduje odpowiedzi więc pytam.. właśnie zmiksowałam orzechy na nut pralinę i niestety ale wyczuwalne są mocno grudki cukru. Domyślam się, że jak robiłam karmel to cukier się nie rozpuścił (chociaż trzymałam go na ogniu z 5min i wydawało się, że zdecydowanie otrzymał prawidłową konsystencję). Pytanie czy tak ma być, czy to jednak miał być jedwabisty karmel z orzechami bez wyczuwalnego cukru? Raz w życiu zrobiłam kiedyś karmel i wyszedł mi doskonale (bez orzechów). a teraz klapa. Czy mogę podgrzać te orzechy w cukrze (nie wszystkie zmiksowałam) i spróbować otrzymać z nich karmel jeszcze raz? ponad to użyłam cukru brązowego drobnego, bo taki miałam pod ręką, nie wiem czy to może ma znaczenie.
Dorota, Moje Wypieki
24.01.2012 18:46 odpowiedz
Tak, choc najcześciej jest dodawna do tortów (do kremów i jako posypka).
Gość: cocinera
24.01.2012 12:35 odpowiedz
Dorotko, jedno pytanko, jak myślisz czy ta pralina sprawdziła by się jako dodatek do muffinek czy muffinków jak kto woli?
Gość: wincenta
25.07.2011 07:36 odpowiedz
a ja wykorzystałam orzechową pralinę do innych lodów z bloga Pani Doroty, a mianowicie do kawowych z chałwą (moich ulubionych) i muszę przyznać, że wyszło fenomenalnie :))) Dziękuję za inspiracje...
Dorota, Moje Wypieki
19.07.2011 12:41 odpowiedz
Nie mam problemu, nie dzielę na pół..
Gość: moniq
18.07.2011 20:18 odpowiedz
Dorotko ja mam może śmieszne pytanie, ale niedawno zakupiłam maszynę do lodów Kenwooda (która wytwarza ok.1l lodów) i mam problem, bo często muszę kręcić lody na raty,tzn. nie mieści mi się w maszynie ilość podana przez Ciebie w przepisie. Czy ty też masz ten problem i dzielisz porcję na pół?
Gość: nat_rusinowska
17.07.2011 11:01 odpowiedz
Cudne lody!
Oj, będę musiała k o n i e c z n i e je kiedyś zrobić ...:)

pozdrawiam ciepło!
Gość: q-nick
16.07.2011 20:32 odpowiedz
"Krem z żółtek" po polsku (?) nazywa się kogel-mogel :)
Gość:
16.07.2011 15:54 odpowiedz
jejku jak to pysznie wygląda, koniecznie muszę takie zrobić.
pozdrawiam
swiat-kuchni.blogspot.com/
Gość: renata
16.07.2011 14:41 odpowiedz
Fantastyczne lody. I to chrupanie:))
Dorotko, a może zaproponujesz coś zmrożonego dla osób dbających o linię (no, niech będzie, z nadwagą)?
Spotkałam się z mrożonym jogurtem ze świeżymi owocami i posypką. To ponoć amerykański wynalazek. Wiem, że jesteś kopalnią pomysłów i genialnym cukiernikiem.
Coś wymyślisz? Pozdrawiam
Gość: Mice
16.07.2011 14:21 odpowiedz
Czy jest jakaś metoda bez termometru by wiedzieć, że to już? Dorotko, a jakiego Ty używasz??
Gość: Ula
16.07.2011 14:17 odpowiedz
Nie wiem, co mi się ubzdurało z tym miodem ;) Dziękuję bardzo za odpowiedź.
Pozdrawiam!
Gość: vajda
16.07.2011 13:26 odpowiedz
super
Gość: kachatka15
16.07.2011 12:21 odpowiedz
Ktoś umieścił Pani zdjęcie na szarlotkę z budyniem tutaj : www.mojegotowanie.pl/przepisy/desery/szarlotka_z_budyniem

a powyższy przepis to cudo!!!!!!!!
Gość: ania-magda1
16.07.2011 11:56 odpowiedz
Próbowałam kiedyś zrobić pralinę, ale nie do pokruszenia zwykłym mikserem. Zaciął się i odłamał mi się jakiś kawałek plastiku :( Nie polecam, jeśli ktoś nie ma specjalnego i wytrzymałego urządzenia.
Gość: karmel-itka
15.07.2011 22:05 odpowiedz
piękne zdjęcia.
i te lody,... szczęka mi opadła!
Gość: majanaboxing
15.07.2011 21:45 odpowiedz
Świetne! W takich chwilach żałuję, że nie mam maszynki ;-)
15.07.2011 20:44 odpowiedz
ale super lody:) i piekne zdjecia:)
15.07.2011 20:29 odpowiedz
Dorotko one wyglądaja obłędnie i na pewno je zrobię ...bo sie juz w samym zdjeciu zakochałam:). uwielbiamy też twoje lody tiramisu, robiłam je już kilkukrotnie, ale zawsze tak szybko znikają w naszych brzuchach, ze nie mam jeszcze ich zdjecia:) pozdrawiam ciepło
Gość: em
15.07.2011 18:23 odpowiedz
Dziękuję za poradę, chyba się zabiorę za te kuszące pyszności w ten weekend :)
Gość: Łyżka
15.07.2011 18:12 odpowiedz
przecież to jest GENIALNE! ;)
pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
15.07.2011 17:34 odpowiedz
Ula, to nie jest miód, a karmel. Więc nawet jak je drobniutko posiekasz, to one tak się skleją, że będziesz musiała od nowa je siekać. Najlepiej posiekać więc zamiast używać malaksera ale już na końcu, trochę to dłużej zejdzie, ale będziesz siekała jeden raz.
Dorota, Moje Wypieki
15.07.2011 17:31 odpowiedz
Nikalaj, maszyna, która 'kręci' lody. Więcej patrz - google. Mjufca, nie ma różnicy, poza tym, że ma dużo nasionek. Możesz dodać ekstraktu, nie ma sensu specjalnie kupować pasty. Rysia, właśnie się od Ciebie dowiedziałam, dziękuję :). Gość: , d5-246.static.icpnet.pl, tak, praktycznie każdych orzechów. Iwoniabu, tutaj o wszystkim pisałam: mojewypieki.blox.pl/2010/06/Maszyna-do-domowej-produkcji-lodow-pomagamy-wybrac.html pozdrawiam!
Gość: Ula
15.07.2011 17:23 odpowiedz
Czy z braku melaksera mogłabym po prostu pokroić orzechy na mniejsze, dopiero wtedy obtoczyć je w miodzie i połamać ?
Gość: nikalaj
15.07.2011 14:26 odpowiedz
Co to jest maszyna do lodów ?
Gość: Mjufca
15.07.2011 14:17 odpowiedz
Ktoś tu bluźni! Obrażać lody Pani Dorotki porównując je do produktów z McDonalda?!;) Wiem, że chodzi o posypkę, wiem, ale z Maca to paskudztwo, stąd - skarb! Ostatnio zamieniłaś ekstrakt waniliowy na pastę. Jest różnica, poza oczywistą konsystencją? Chciałabym spróbować, ale skoro mogę w domu zrobić ekstrakt, a pastę musiałabym kupić to nie wiem czy warto... Pozdrawiam !
Gość: Rysia
15.07.2011 14:03 odpowiedz
Dorotko, bardzo apetyczne zdjęcia. Wiesz, że jesteś, a dokładnie zdjęcie tych lodów, na stronie startowej portalu GAZETA.PL? Gratuluję :)
Pozdrawiam
Gość:
15.07.2011 14:00 odpowiedz
A mozna użyć orzechów włoskich, bo mam dużo?
Gość: brown_aurelia
15.07.2011 13:42 odpowiedz
super :) jestem pod ogromnym wrażeniem :) dodam zaraz ten blog to moich ulubionych
Gość: elżbieta
15.07.2011 13:14 odpowiedz
Najlepsze lody jadła u mnie w łańcucie przygotowane przez pania jadzie pycha ale musze jej powiedzieć o twoim przepisie i twoich lodach może spróbuje pani jadzia
Polecam mój blog ahhmniam.blogspot.com/ też kulinarne sprawy
Gość: kate
15.07.2011 13:12 odpowiedz
Dorotko ,i jak czlowiek ma schudnac ?Same pysznosci, nawet jak patrze na obrazki, to slinka mi leci.Przepis latwy ,na pewno wyprobuje.
Gość: iwoniabu
15.07.2011 12:49 odpowiedz
Nie mogę się oprzeć... Jaką maszynkę by Pani poleciła? Albo jakie powinna mieć parametry, by była dobra?
Gość: cuda.wianki
15.07.2011 12:45 odpowiedz
lody lodami, ale Dorotko ta orzechowa pralina!!! wow!! :-))
Gość: asialc1
15.07.2011 12:24 odpowiedz
Móje córy by się od nich nie oderwały :-) Ja zresztą też ;-)
Pozdrawiam serdecznie
Gość: mnemonique
15.07.2011 12:19 odpowiedz
ależ fantastyczny przepis! zdjęcia profesjonalne!
Pozdrawiam
Monika
www.bentopopolsku.blogspot.com
Gość: Aaasia
15.07.2011 11:31 odpowiedz
Najlepsze na świecie lody jadłam w Norwegii. To był wyrób ich rodzimej firmy i nazywały się Krokan. To były własnie lody waniliowe z karmelizowanymi orzechami. Nigdzie indziej takich nie spotkałam, nawet Hagen Darz czy inne znane lodowe firmy nie miał podobnych i tak samo dobrych.
Dziękuję Ci Doroto za ten przepis, bo wydaje mi się, że to właśnie te moje ulubione lody.
Na pewno zrobię je jeszcze dziś :)
Gość: bee_cn
15.07.2011 11:01 odpowiedz
Moje ulubione smaki. Niedobrze, bardzo niedobrze... Znowu będę jadła słodycze.
Gość: Kaska S.
15.07.2011 10:55 odpowiedz
Lody wyglądają genialnie, zwłaszcza z tym orzechowym dodatkiem. Musze wypróbować lody domowe, kusi mnie już od dawna :)
Gość: Iska
15.07.2011 10:55 odpowiedz
Dziękuję za wspaniały przepis.Rewelacja!!!!!!!
Gość: Aldra
15.07.2011 10:52 odpowiedz
Zawsze kiedy wchodzę na tego bloga (a robię to prawie codziennie), zachodzę w głowę, jak to się dzieje, że jego właścicielka, nie przypomina w niczym osoby z 20-parokilogramową nadwagą:) Jak możliwe jest pochłanianie takiej ilości wszelakiego słodkiego dobra, bez powiększenia swojego metrażu:)

Postuluję, że autorka ma mnóstwo cudownych i zawsze chętnych do pomocy przy jedzeniu smakołyków przyjaciół:)(czemu ja się wcale nie dziwię.. bo jak by się tu oprzeć takim wyrobom..)

Ja jako osoba borykająca się z nadwagą i której pasją jest pieczenie, bardzo cierpię, że wolno mi zrobić to tylko raz na tydzień...

Podziwiam, pozdrawiam i zazdroszczę:)
Dorota, Moje Wypieki
15.07.2011 10:39 odpowiedz
Em, wszystko tak samo, jak w 1 akapicie. Jak jest mowa o przelaniu do maszyny, wtedy przelewasz do kontenera, zamrażasz, co pół godziny powiedzmy wyjmujesz i miksujesz (możesz już pierwszy raz zmiksować przed włożeniem do zamrażarki). Bez tego lody będą zbitą bryłą. Lody powinny przez miksowanie ponad dwukrotnie zwiększyć swoją objętość, wiec pojemnik do zamrażarki powinien być spory.
Gość: myszkincucina
15.07.2011 10:33 odpowiedz
Jak zawsze wspanialy przepis, wspaniale zdjecia i prezentacja!!!! Pozdrawiam :)
Gość: em
15.07.2011 10:33 odpowiedz
Czy bez maszyny do lodów należy postępować tak jak od początku przepisu (jak w pierwszym akapicie), a później schłodzone składniki zmiksować (zamiast etapu umieszczenia ich w maszynie do lodów)? Czy też po prostu wszystko zmiksować i włożyć do zamrażarki?
Gość: loeb
15.07.2011 10:19 odpowiedz
haha wygląda jak mielone złoto :D
Gość: nadeshiko
15.07.2011 10:18 odpowiedz
Brzmi super, trochę jak McFlurry z McDonalda :) Niestety chyba nie wypróbuję przepisu bo nie mam maszyny do lodów, a jestem zbyt leniwa żeby robić je bez niej ;)
Gość: everymania
15.07.2011 10:17 odpowiedz
Mmmm, to musi być pycha! A ja dzisiaj robię maliniaki :-)))
Gość: zofus
15.07.2011 10:16 odpowiedz
Wspaniałości! :) Zachęcona wczorajszym sukcesem z lodami waniliowymi i jagodowymi, biorę się do dzieła:)

Pozdrawiam!
Gość: elzunia
15.07.2011 10:15 odpowiedz
wyglądają przepysznie...aż mi ślinka pociekła :)

gotowanie-elzunia.blogspot.com/
Gość: ugotujmy
15.07.2011 10:11 odpowiedz
niesamowite obrazki.
Gość: MONIKA
15.07.2011 10:11 odpowiedz
jeju u Pani to takie wszystko łatwe sie wydaje :) dziaisk w końcu po 2 tyg słońce wyszło w uk przunajmniej nu Nas wiec czas w sam raz na lody :) pozdrawiam




Strona wykorzystuje pliki "cookies" (ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich użycie.     Rozumiem     Przeczytaj o ciasteczkach