
Z ciastem na makaron domowej produkcji jest jak z ciastem francuskim - kto raz pozna jego smak, nie będzie chciał kupnego. U mnie w domu rodzinnym nie było tradycji robienia makaronu, pierwszy raz skosztowałam go u Mamy mojego małżonka. Żaden inny rosół nigdy wcześniej nie smakował jak TAMTEN.. Od niedawna ciasto na makaron robię sama, choć przyznam, że pomaga mi w tym maszynka do jego produkcji. Poniżej prezentuję przepisy na 4 najbardziej popularne rodzaje makaronu. Może podzielicie się swoimi? :-)
Ciasto podstawowe z mąki pszennej.
Składniki:
- 100 g mąki pszennej (w UK - pasta flour)
- 1 jajko
- szczypta soli
Składniki umieścić w misie miksera, dokładnie wyrobić. Jeśli ciasto jest zbyt suche można dodać odrobinę oliwy lub wody. Wyjąć z misy miksera i ręcznie zagniatać przez 2 minuty. Ciasto przykryć folią i dać mu odpocząć przez 20 minut.
Ciasto podzielić na części. Pracując z jedną częścią ciasta (reszta pozostaje pod folią), rozwałkować je, minimalnie podsypując mąką, na grubość około 1 mm (lub grubszy, jeśli lubicie), pokroić w paski. Można robić to ręcznie, można również specjalną maszynką do makaronu, która najpierw wałkuje ciasto, potem je kroi. Na tym etapie można makaron wysuszyć i (nieugotowany) przechowywać do kilku miesięcy w szczelnym pojemniku (makaron powinien być bardzo dobrze wysuszony).
Wrzucić na osolony wrzątek i gotować około 5 minut; jeśli lubicie lekko twardszy, wtedy krócej. Odcedzić, przelać zimną wodą.
Ciasto z semoliną.
Składniki:
- 50 g mąki pszennej
- 50 g semoliny
- 1 jajko
- szczypta soli
Wykonanie jak wyżej.
Ciasto lekko razowe.
Składniki:
- 70 g mąki pszennej
- 30 g mąki pszennej razowej
- 1 jajko
- szczypta soli
Wykonanie jak wyżej.
Ciasto razowe.
Składniki:
- 100 g mąki razowej
- 1 jajko
- szczypta soli
Wykonanie jak wyżej, trzeba dodać jednak więcej wody.
Smacznego :)
* przepisy wg instrukcji robota Kitchen Aid
** porcja makaronu z 2 jajek wystarcza nam (4 osobowej rodzinie) na 1 obiad





























sosy jak zawsze, efekt lepiej niż z gotowych blatow) polecam)
Zrobiłam lekko razowy, wycięłam łazanki radełkiem, będzie do klusek z makiem, wtedy ocenimy smak ;) Choć może w międzyczasie naprodukuję trochę do pomidorowej :P
Makaronu jest sporo, spokojnie wystarczy dla 4 bardzo głodnych osób.
U mnie w domu lubimy podsmażony makaron, pięknie się złoci i jest bardzo smaczny sam albo z kiełbaską/wędliną.
w sprawie makaronu - jak najlepiej suszyc, jesli nie ma sie czasu i miejsca, zeby rozkladac po calym domu na lnianych sciereczkach?
pozdrawiam serdecznie
K.
Olsztyn się kłania.
Pycha jest, surowe ciasto też zawsze podjadam ;)
img337.imageshack.us/i/sn852147.jpg/
img580.imageshack.us/i/sn852144.jpg/
Pysznści na drugie śniadanie. Pozdrawiam. Kolejny udany wypiek z Pani pomogą.;)
ale nie nitki, tylko ciadto tnie na pasy ok 4cm szerokości, kładzie kilka na siebie i tnie na cienkie paseczki....
oczywiścia takie ciasto świetnie nadaje się na placki pieczone na kuchennej płycie, jak ktoś ma starą kuchnię :)
U mnie swojski makaron to podstawa przy gotowaniu rosołu.Muszę jednak przyznać,że umiałam robić makaron jako dziecko,moja mama mnie nauczyła.Później się trochę zbuntowałam i nie gotowałam.Przez kilka lat unikałam kuchni,aż do czasu kiedy zamieszkałam ze swoim partnerem.A teraz kiedy mam syna,nie wyobrażam sobie,żeby nie przekazać jemu tego czego nauczyła mnie mama,oczywiste.
Ja swój makaron robię "na oko".Także trudno byłoby mi podać przepis,makaron wyrabiam ręcznie,kroję maszynką,kiedyś też ręcznie.No i mój makaron jest drobniutki,bo taki lubię:)Wodą przelewam,bo robię go do rosołu lub pomidorówki.
Rosół z kupnym makaronem to dla mnie bardzo uboga wersja smakowa.Ostatnio taki jadłam w niedzielę:)
Dodam,że u mnie w dzieciństwie taki makaron smażyło się i posypywało cukrem,to było coś co lubiłam jako dziecko.Aaa byłabym zapomniała,a z kawałków ciasta robiło się cienkie placki i piekło bezpośrednio na płycie pieca,to dopiero był rarytas:)
To tyle,dzięki za przepisy,razowego makaronu nie robiłam,pewnie skorzystam,pozdro!
Jedyna poprawka jaka mi się nasuwa bo sam makaron to po prostu palce lizać :
))
Do demoliny nie dodawałabym jajka :)
Włosi, twórcy najlepszych makaronów świata twierdzą że semolina jajek nie potrzebuje:)
Pozdrawiam serdecznie
Aga
prababci! ale... nikt nigdy takie już nie zrobił.
wspaniałe zdjęcie.
Ja od 9 lat mieszkam we Włoszech i tam nauczyłam się robić makaron.
Tu robi się z samej mąki semoliny lub miesza się z mąką pszenną, ale dodaję się też trochę oliwy z oliwek i wtedy ciasto jest lepsze.
Natomiast do gotowania do wody dodaje się tez trochę oliwy żeby makaron się nie sklejał.
Ja też mam tę maszynkę do wałkowania i krojenia makaronu jest wspaniała.
Oj, ja też z tych intensywnie myślących o próbie zrobienia domowego makaronu :P
Pozdrawiam.
Ja też zaczęłam próbować, 3-4 lata temu, kiedy mąż kupił mi maszynkę do makaronu. Duże ułatwienie. Ponieważ moja rodzinka jest spora, więc robię makaron od czasu do czasu, bo jak już się wezmę do roboty, to cała kuchnia jest zasypana mąką - łącznie z salonem, gdzie na sofach są porozkładane placki. Najpierw robiłam na zwykłej mące pszennej, ale później kupiłam sobie semolinę i z tej jest najlepszy. Jeśli nie robię z samej semoliny to z jej przewagą, a ponieważ semolina powoduje, że makaron jest twardszy, daję jajka bez białek. W tym przypadku doceniam ułatwienie jakim jest maszynka, którą można wywałkować ciasto.
Rosół z takim makaronem jest pyszny i drastycznie zwiększa się jego spożycie. ;-)))
Gorąco polecam.
Moje dzieciństwo.... :)
A, i ja nie dodaję soli, bo w instrukcji do mojej maszynki do wałkowania/wycinania makaronu było to surowo zabronione (korozja metalu).
Pozdrawiam serdecznie
Może dlatego własnie, że ma jajko, więc ja robiłabym jedynie z mąki i wody - jak włosi. Bo to ponoć najzdrowszy i najmniej tuczący makaron :)
Tak na marginesie, ostatnie wypieki walentynkowe i załączone do nich zdjęcia MISTRZOSTWO ŚWIATA!!! Pozdrawiam:)
Pozdrawiam słonecznie! :))
Ewa
Moja Mama robi pyszny swojski makaron...czasami daje więcej jajek...
Przy produkcji pomaga maszynka lub zręcznie kroi dość ostrym nożem...
Zawsze przelewa zimną wodą - wogóle się wtedy nie skleja.
A co do przelewania...niektórzy makaronowi producenci w sposobie przyrządzenia podają aby nie przelewać...ja zawsze przelewam :)
Przez Ciebie mam ochotę na rosół ze swojskim makaronem mojej Mamy...
Pozdrawiam :)
szukałam ale nie znalazłam.....czy trzeba korzystać z wyszukiwarki?
nie uzywa do tego zadnych maszynek. Ciasto wyrabia recznie potem walkuje, suszy, roluje i kroi.
W kazdym razie domowy makaron to jest TO:)
Pozdrawiam
Dorotus zgadujesz moje myśli niedawno myślałam o przepisie na makaron domowy i właśnie jest :)) dzięki na pewno wypróbuję
Pozdrawiam