Ładowanie strony

Najsłodszy blog w sieci
Ładowanie...


wtorek, 02 września 2014

Makaroniki czekoladowe

Jedne z moich naj, choć pozostała część rodziny wybiera inne smaki ;-). Są dość wytrawne, mocno czekoladowe, nie czuć tutaj tej dużej słodyczy jaka najczęściej towarzyszy makaronikom. Nie dodajemy do nich barwnika, kakao dodane w miejsce części cukru pudru zapewnia doskonały smak i kolor. Ciasteczka idealne do kawy :-).

Makaroniki zostały przygotowane na bezie włoskiej. To przekładane ciasteczka bezowo - migdałowe z chrupiącą cienką skórką i mięciutkim wnętrzem. Najlepsze na kolejny dzień po przełożeniu.

 

Składniki na około 30 ciastek (lub około 40 mini - makaroników):

  • 150 g zmielonych migdałów
  • 115 g cukru pudru
  • 35 g kakao
  • 120 g białek (podzielone na 60 g + 60 g), w temperaturze pokojowej
  • 185 g cukru (podzielone na 150 g + 35 g)
  • 50 ml wody

Migdały, cukier puder i kakao umieścić w malakserze. Zmiksować do połączenia, przez około 2 minuty. Przesiać przez bardzo drobne sitko do większego naczynia usuwając wszelkie większe kawałki migdałów (w to miejsce dosypać nowych, drobniejszych, zazwyczaj jest to około 1 łyżeczki). Dodać 60 g białek, dokładnie wymieszać.

W misie miksera umieścić dodatkowe 60 g białek (misa powinna być sucha, bez śladów tłuszczu, białka idealnie oddzielone od żółtek). Obok w małym kubeczku przygotować 35 g cukru.

W małym garnuszku umieścić 150 g cukru i 50 ml wody. Wymieszać, zagotować. W garnuszku umieścić termometr cukierniczy i gotować na średniej mocy palnika (ważne: nie mieszając ani razu!) do osiągnięcia na nim temperatury 118ºC (245ºF). 

W międzyczasie, gdy syrop dochodzi do temperatury 100ºC (210ºF) zacząć ubijać białka. Białka ubijać jak na bezy - do sztywności, pod koniec miksowania dosypując cukier, łyżeczka po łyżeczce, cały czas miksując. Gdy syrop osiągnie wymaganą temperaturę natychmiast ściągnąć go z palnika i powoli, cienką strużką wlewać syrop cukrowy do ubijanych białek (ubijamy na razie na małych obrotach - tylko podczas wlewania syropu cukrowego, by nie znalazł się na ściankach misy, ale w samych białkach, następnie obroty zwiększamy do maksymalnych), nie zaprzestając miksowania. Miksowanie kontynuować przez 5 - 8 minut do wystudzenia bezy. 

Gotową włoską bezę dodawać do przygotowanej masy migdałowej, w trzech turach, dokładnie mieszając. Masa będzie robiła się rzadsza z każdym zamieszaniem, a w rezultacie powinna swobodnie opadać ze szpatułki w postaci gęstej, błyszczącej wstążki. Uwaga: zbyt długo mieszana masa może spowodować rozlewanie się makaroników na macie; zbyt krótko - ciasto będzie zbyt gęste. To jest najtrudniejszy etap w wykonaniu makaroników na bezie włoskiej.

Blachę do ciasteczek wyłożyć matą teflonową lub niewoskowanym papierem do pieczenia (będą potrzebne przynajmniej 3 blaszki). Gotowe ciasto makaronikowe przełożyć do rękawa cukierniczego z okrągłą tylką. Trzymając tylkę prostopadle do blachy wyciskać na blachę makaroniki o średnicy około 3 cm (mini - makaroniki około 2 cm), pozostawiając pomiędzy nimi spore odstępy. Po wyciśnięciu, odstawić makaroniki do wysuszenia - przy dotyku nie powinny się kleić, a na ich powierzchni powinna utworzyć się cienka skorupka. Ten proces zależy od wilgotności powietrza i może trwać od 20 - 60 minut (u mnie 60 minut). Czasu suszenia nie należy wydłużać 'na wszelki wypadek', ponieważ skorupka makaroników będzie zbyt gruba.

Piec w temperaturze 160ºC z termoobiegiem przez około 12 - 15 minut (mniejsze makaroniki pieczemy krócej, większe dłużej). Makaroniki nie powinny się zarumienić. Jeśli tak się dzieje, temperaturę należy obniżyć i wydłużyć czas pieczenia. Upieczone wyjąć z piekarnika, pozostawić na macie lub papierze do pieczenia do całkowitego wystudzenia

Gotowe makaroniki ściągać delikatnie z blaszki, przekładać czekoladowym ganache.

Składniki na czekoladowe ganache:

  • 150 ml śmietany kremówki 30% lub 36%
  • 150 g gorzkiej czekolady

W garnuszku podgrzać śmietanę kremówkę, prawie do wrzenia, zdjąć z palnika. Dodać posiekaną czekoladę, odstawić na 2 minuty. Po tym czasie wymieszać do otrzymania gładkiego sosu czekoladowego.

Sos odłożyć do lekkiego zgęstnienia. Po tym czasie ganache nałożyć do do worka cukierniczego z okrągłą 1 cm końcówką i przełożyć nim makaroniki. Włożyć do lodówki do momentu zastygnięcia sosu.

Poniżej makaroniki Ladurée, Paryż.

Przechowywanie

Makaroniki bez nadzienia można przechowywać do 7 dni w szczelnym pojemniku lub do 2 dni w lodówce, można również zamrozić do 1 miesiąca. Po przełożeniu nadzieniem należy przechowywać je w lodówce - najlepsze są kolejnego dnia po przełożeniu. 

Makaroniki czekoladowe należy wyjąć z lodówki na 30 minut przed podaniem by ganache zmiękło. 

Smacznego :-).

Makaroniki czekoladowe

 

Średnia ocena: 9.1  (liczba głosów: 11)

Dodaj komentarz
Pozostało znaków: 5000 
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.
Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć.
Zanim zamieścisz pytanie upewnij się, czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach).
Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.
Zaloguj się, aby dodać komentarz lub skomentuj jako gość, korzystając z poniższego formularza.
Imię/nick*:
Strona WWW:
Weryfikacja antyspamowa*:
Komentarze (205)
Izabelka1409 profil
14.06.2017 20:35 odpowiedz
Mega trudne ciasteczka .Dużo piekę z tej strony i zawsze wszystko wychodzi . Tym razem problem był od początku z bezą , pierwsza zrobiła się wodnista już przed dodaniem syropu , wiec zaraz zrobiłam nowa bezę i nowy syrop . W momencie dodawania syropu , on momentalnie zastygł . Nie wiem co robię źle .Teraz czekam na wyschnięcie makaroników , zobaczę co będzie po upieczeniu .
justynaBH profil
28.03.2017 16:58 odpowiedz
Moja słodka chwila:)
Dorota, Moje Wypieki
28.03.2017 18:13 odpowiedz
Wspaniałe :).
lubaglu profil
25.02.2017 15:30 odpowiedz
Jeszcze jedno zdjęcie
lubaglu profil
25.02.2017 15:29 odpowiedz
Ja też piekłam o kilka minut dłużej, miałam wrażenie że środek wciąż jest nie dopieczony. W wyniku nie wszystkie makaroniki wyszły idealnie równe. Ale to w akurat pasowało mojemu mężowi))))))))))
Dorota, Moje Wypieki
25.02.2017 17:33 odpowiedz
Jesteś niesamowicie uzdolniona makaronikowo, są po prostu bezbłędne!
lubaglu profil
25.02.2017 17:46 odpowiedz
Dziękuję , Dorotko! Jesteś dobrym nauczycielem )
26.02.2017 08:54 odpowiedz
o boziu... to nie sa nierówne makaroniki, uwierz :D cudowne, zazdroszczę bo mi idzie coraz gorzej zamiast coraz lepiej :)
Rysia28 profil
26.01.2017 19:26 odpowiedz
Moje małe dzieła sztuki :) Makaroniki robiłam już wiele razy, ale dopiero od niedawna zaczęły mi wychodzić idealnie takie jakie powinny być (skromnie mówiąc -trening czyni mistrza:) ).
Te z przepisu z dodatkiem kakao zrobiłam jednak po raz pierwszy i mam jedno zastrzeżenie - skorupka wyszła wyjątkowo krucha i twarda -czy to przez dodanie kakao, czy po prostu za długi czas pieczenia? Piekłam je rzeczywiście dłużej niż zwykle (tak z minutę dłużej), ale inaczej były jeszcze niedopieczone i nie chciały się ładnie oderwać od maty. Ktoś miał może podobny problem? Pozdrawiam
Aga Mars profil
26.01.2017 21:27 odpowiedz
Wygladaja idealnie!!!
26.01.2017 22:05 odpowiedz
idealne!
Dorota, Moje Wypieki
27.01.2017 11:10 odpowiedz
Perfekcyjne! Nie miałam tutaj takiego problemu, ale rzeczywiście kakao może powodować, że są inne niż tradycyjne makaroniki bez niego.
Wiktoria1 profil
27.01.2017 15:31 odpowiedz
Śliczne! :-)
Gość: OLa123
10.01.2017 13:57 odpowiedz
czy można zamienić czymś migdały??
Dorota, Moje Wypieki
11.01.2017 10:36 odpowiedz
Można je wymienić na inne zmielone orzechy.
Ista profil
08.01.2017 18:51 odpowiedz
Z rozpędu upiekłam też czekoladowe ...
Gość: mecenas :)
08.01.2017 19:04 odpowiedz
Rozpędzaj się jak najczęściej. Przyjemnie się ogląda takie cudowności. :)
Ista profil
08.01.2017 21:53 odpowiedz
Cieszę się, i wiem na pewno, że będą następne.
Dorota, Moje Wypieki
09.01.2017 14:28 odpowiedz
Brawo, idealne :).
Ista profil
09.01.2017 14:37 odpowiedz
Dziękuję moja Mistrzyni :-))))
Ista profil
08.01.2017 17:35 odpowiedz
Pychotki
Gość: nika329
05.01.2017 20:43 odpowiedz
witam
Bardzo dużo piekłam ciast z Pani strony i zawsze wychodziły. Dziś dorosłam do pieczenia makaroników tylko mam problem z samym początkiem a mianowicie do mieszaniny migdałów, pudru i kakao mamy dodać 60g białek czy mają być one ubite z odrobiną cukru i w jakiej kolejności czy mieszankę do białek czy białka do mieszanki
z góry dziękuje za odpowiedż
Dorota, Moje Wypieki
05.01.2017 21:07 odpowiedz
Białek nie ubijamy (dodajemy płynne). Białka do mieszanki sypkiej, jak w przepisie.
trzymam kciuki :-).
justynaBH profil
14.10.2016 16:18 odpowiedz
Do małej czarnej na podwieczorek...
Dorota, Moje Wypieki
14.10.2016 17:18 odpowiedz
Perfekcyjne :).
14.10.2016 18:23 odpowiedz
Ojojojoj xD
jadłabym
Rysia28 profil
26.01.2017 19:27 odpowiedz
śliczne!! idealna stopka :)
Rysia28 profil
26.01.2017 22:06 odpowiedz
Jakie śliczne! Stopka idealna, pozazdrościć!
Merc. profil
10.05.2016 09:42 odpowiedz
Czym przełożyć makaroniki, żeby nie kontrastować ich smaku? Żeby dopełnić ulubioną migdałową nutę i jeszcze ją podbić? Oczywiście czekoladą! U mnie znowu z czekoladowo-migdałowym curdem. Są wdzięcznie nakrapiane, ponieważ przygotowałam je z migdałów mielonych ze skórką, i świetnie się prezentują bez barwników, prawda?
Merc. profil
10.05.2016 12:49 odpowiedz
Niestety, niewiele ich zostało do zdjęcia - zanim je przełożyłam, większość zniknęła w niewyjaśnionych okolicznościach...
(Dorotko, nadal ucina komentarze z mobilnego, wiem, że walczysz)
Johannah profil
10.05.2016 14:37 odpowiedz
Merc., rozszalałaś się makaronikowo ;) Wyglądają jak nakrapiane pisanki, pomyśl o nich na Wielkanoc ;)))
Merc. profil
12.05.2016 09:54 odpowiedz
:) :) Pomyślałam o pisankach, kiedy jeden makaronik wyszedł tak:
12.05.2016 12:18 odpowiedz
Ale cudo ;)
Merc. profil
13.05.2016 12:38 odpowiedz
Oj tam oj tam :)
Dorota, Moje Wypieki
10.05.2016 18:20 odpowiedz
Zgadzam się :-).
Merc. profil
11.05.2016 22:47 odpowiedz
Jak miło
Merc. profil
12.05.2016 09:47 odpowiedz
PS Nadal ucina komentarze z mobilnych.
Dorociaczek profil
04.05.2016 14:29 odpowiedz
Czy dodanie do nadzienia odrobiny likieru nie zepsuje ciasteczek?
Dorota, Moje Wypieki
04.05.2016 22:23 odpowiedz
Nie.
Dorociaczek profil
04.05.2016 14:28 odpowiedz
Czy przy użyciu orzechów włoskich trzeba je dokładnie obrać ze skórki?
Dorota, Moje Wypieki
04.05.2016 22:24 odpowiedz
Nie, trzeba usunąć tylko skorupki.
Merc. profil
03.05.2016 00:16 odpowiedz
I takie :)
Esme profil
04.05.2016 18:47 odpowiedz
Przepiękne:) i ten kolorek. Nie da się ukryć, też pomyślałam o pigwie: jakim cudem udało się tak idealnie dobrać kolor;D
Merc. profil
04.05.2016 19:27 odpowiedz
Dzięki za dobre słowo. Mam nowe barwniki w proszku, które właśnie wypróbowuję i do pomarańczowego dodałam odrobinę czerwieni. Ale kwiaty pigwy znalazłam dopiero na drugi dzień. Przydałaby się za to konfitura z pigwy do przełożenia, ale mikro zapas wyczerpany.
Merc. profil
03.05.2016 00:11 odpowiedz
Makaronikom wiele brakuje do doskonałości, ale po tym pierwszym razie rozumiem, dlaczego ich przygotowanie wciąga :) Wydaje mi się, że jeżeli tylko pomożecie mi z bezą włoską (robiłam dwa podejścia, za każdym razem zbyt rzadka) i jeżeli jeszcze kiedyś będę unieruchomiona w domu i sama przez dwa dni - udadzą się jak trzeba.
Merc. profil
03.05.2016 00:31 odpowiedz
:)
Aga Mars profil
04.05.2016 17:00 odpowiedz
Cudo :)
Merc. profil
04.05.2016 19:03 odpowiedz
Miło czytać pochwały po mozolnym trudzie
Aga Mars profil
05.05.2016 09:55 odpowiedz
Szczegolnie jesli trud przynosi taki efekt :)
Merc. profil
05.05.2016 11:32
Ojej, dzięki
cała_ona profil
03.05.2016 08:15 odpowiedz
Jeśli to Twoje dziewicze podejście do makaroników - chapeau bas! I tyle rodzajów kremów:) A ja się do tego zabieram jak pies do jeża - bo obsługa zderzacza hadronów wydaje mi się przy tym bułką z masłem:D
Merc. profil
03.05.2016 12:58 odpowiedz
Właściwie przyznam się - zupełnie niedziewicze (cytując Lindę z "Psów", ja to stara makaronikara jestem). Otóż przygotowywałam je setki razy czytając opisy, komentarze i uwagi na MW i piekłam je dziesiątki razy chłonąc przepiękne zdjęcia Doroty i dziewczyn na blogu. Tym razem po prostu przeniosłam się od ekranu do kuchni. Dziękuję więc wszystkim, którzy podjęli tę porównywalną do obsługi zderzacza hadronów próbę z makaronikami i podzielili się swoimi doświadczeniami.
A kremy cóż, są jakby produktem ubocznym - zostałam dość przeziębiona na parę dni sama i zastosowałam sobie kurację odżywczo-ożywczą. Czyli makaroniki na śniadanie, obiad i kolację :)
Zrobiłam jeszcze parę złoconych z tym migdałowym curdem wzbogaconym miodem. Pozdrawiam!
Merc. profil
03.05.2016 00:05 odpowiedz
Z migdałowo-czekoladowym curdem. Z kremem kokosowo-cytrynowym. Z lemon curdem rzecz jasna. I z curdem z czarnych jagód :)
03.05.2016 07:33 odpowiedz
jak brakuje do doskonalosci? sa swietne! i z kolorem trafilas idealnie w pigwę! :)
Merc. profil
03.05.2016 12:47 odpowiedz
Najpierw były one, pigwa przyplątała się potem - i trafiła :)
I moja miła - czy miałam na ten pierwszy raz wrzucić zdjęcia koślawe? Ale zrobiłam dokumentację, proszę. Niektóre się rozlały i połączyły, inne wyszły zbyt suche (ale na drugi dzień po przełożeniu niczym się nie różnią od tych najbardziej udanych), na wieelu falbanka wygląda jakby ktoś miejscami obdarł rąbek sukienki. Na szczęście te ostatnie znikają szybko :)
Merc. profil
03.05.2016 13:01 odpowiedz
Z cyklu "łup".
03.05.2016 15:21 odpowiedz
chocbys nie wiem jak sie starala, nie przebijesz moich szarych makaronikow - kraterów :) tez wybralam z calej partii szesc do zdjecia, reszta nadawala sie do jedzenia z zamknietymi oczami :)
Merc. profil
03.05.2016 22:16 odpowiedz
Twoje kratery się strasznie spodobały moim synkom
Lili An profil
03.05.2016 13:56 odpowiedz
Przepiękne! Makaroniki idealne i do tego jakie ładne zdjęcia! Szacun. A jak w końcu rozpracowałaś swój piekarnik?
Merc. profil
04.05.2016 18:51 odpowiedz
Dziękuję, dziękuję. To są te z termoobiegu, jedyne jakie kiedykolwiek zrobiłam. Na trzech blachach - mniej więcej 1/3 przesuszyła się i miała dziury w środku, falbanki wyszły chyba na wszystkich, ale w większości na 3/4 obwodu, ale wszystkie bez wyjątku gładziutkie i radujące mnie jak diabli
cukierkowylukier profil
02.04.2016 01:10 odpowiedz
Pani Dorotko, większość moich makaronikow ma popękaną powierzchnie... I jakby opada po 8 minutach pieczenia...
nie mam pojęcia czego to może być przyczyna...
zastanawiam się, czy temperatura syropu moglaby mieć znaczenie- mam nowy termometr cukierniczy i nie jestem pewna czy jego skala nie kończy się na 110℃...
Mój syrop długo miał temp. 108℃ i temp się nie zmieniała... Więc Uznalam, że może to wina termometru i należy już syrop ściągnąć...
Czy umiałaby Pani udzielić mi jakichś wskazówek co mogło być nie tak ??
Czy może masa przes pieczeniem mogła być za gęsta ?
Dorota, Moje Wypieki
02.04.2016 20:09 odpowiedz
Jeśli pękają - wsychały zbyt krótko lub zbyt wysoka temperatura pieczenia. Temperatura musi być 118 stopni, ma duże znaczenie. Może zbyt szeroki i za duży garnuszek lub zbyt niska temperatura. 
W niedługim czasie planuję zrobić notkę 'makaronikowe ABC' i wyjaśnić wszystkie problemy i wszystko dokładniej opisać.
Gabi2003 profil
31.03.2016 17:11 odpowiedz
Wychodzą pyszne. Polecam ten przepis! Chciałam dać ocenę 10, ale coś się nie udało
Dorota, Moje Wypieki
02.04.2016 20:06 odpowiedz
Usunęłam ocenę, można dodać ponownie. Są idealne :-).
Gabi2003 profil
03.04.2016 00:06 odpowiedz
Dziękuję. Taka ocena eksperta to podwójna nagroda
Radia profil
01.03.2016 11:08 odpowiedz
Moje pierwsze, w połowie z prażonymi orzechami włoskimi. Pyszne:)
01.03.2016 12:21 odpowiedz
idealne, gratuluję! :)
Radia profil
02.03.2016 10:59 odpowiedz
Dziękuję;)
Dorota, Moje Wypieki
02.03.2016 21:59 odpowiedz
Piękne :).
Merc. profil
12.05.2016 09:56 odpowiedz
Jakie równiutkie, przepisowe!
Manio profil
12.02.2016 19:59 odpowiedz
Mam jeszcze jedno makaronikowe pytanie, a mianowicie - moje wychodzą ciut za grube w mojej ocenie, takie jakby wysokie i ze zbyt grubą "stopką", tu na przykładzie cytrynowe :

Dlaczego tak się dzieje? Te z Pani przepisu wyglądająidealnie, dodam, że nakładam rękawem cukierniczym z małą, okrągłą tylką Mam matę cukierniczą ze standardowym rozmiarem makaroników, wielkość kółeczek jak u Pani. Dodam również, że zbyt mała temperatura przy 15-20 minutach nie dopieka makaroników (może wówczas nie rosły by w góre?)
Dorota, Moje Wypieki
13.02.2016 19:31 odpowiedz
Mi się własnie podobają z taką stopką :-). Piekłam dzisiaj i zauważyłam, że jeśli dałam wyższą temp. o 10 stopni, falbanka była grubsza, ale tak naprawdę licho wie, od czego to tak wychodzi ;-). Makaroniki uczą dużo pokory, one nigdy nie wychodzą tak samo mimo staranności ;-). U mnie max 13-15 minut, potem się brązowią z wierzchu. Może stąd różnica, że jednak u Pani jest niższa temp. i przez to też pieką się dłużej?
Manio profil
17.02.2016 21:05 odpowiedz
moje kolejne,makaronikowe pytanie (wybaczcie proszę, ale chcę dojść do perfekcji)
nie wiedzieć dlaczego, ale te na bezie francuskiej wychodzą ładniejsze, choć - mniej trwałe,łamliwe,trudno je odkleić od maty.

te z tego przepisu, na bezie włoskiej - są dla mnie extremalnie trudne do wykonania. połączenie migdałów z białkami i kakaem plus do tego beza i wymieszanie tego - to zadanie niemal niemożliwe odnoszę wrażenie.. kakao z migdalami i bialkami to bardzo bardzo gesta breja, w połaczeniu z gesta breją - robi sie rzadsza,ale nie na tyle, by odpowiadała odpowiedniej konsystencji makaronikowej masy..

wolę do bezy dodawac migdały i cukier puder - mogę tak zrobić w tym przepisie? do bezy z syropem cukrowym pzesiac powtórnie migdały,cukier puder i kakao? I co wówczas zrobić z 60 gr białekktóre pierwotnie idą do kaka itd..

Proszę o odpowiedź bardzo bardzo :)
Manio profil
18.02.2016 15:42 odpowiedz
Poradziłam sobie, nie z przepisem na czekoladowe, ale różane chyba wyjdą (póki co się suszą:) )

Zrobiłam trochę inny myk - przesiałam migdały z cukrem pudrem do misy z białkami. czyli trochę na odwrót, wymieszałam bardzo dokładnie i masa była znacznie przyjemniejsza:)
Manio profil
18.02.2016 16:45 odpowiedz
wyszły niemal idealne, ALE niektóre z piękną, niską stopką, a niektóre ze stopką z jednej strony, a z drugiej bez...

Jaka może być przyczyna?
Dorota, Moje Wypieki
18.02.2016 17:10
Włączony termoobieg? 
Manio profil
18.02.2016 21:31
tak, z termoobiegiem. U mnie tylko 130 na termoobiegu (mam jakis piekarnik wyjatkowo odporny na makaroniki - deDitrich)

Drugą turę zrobiłam wyżej (podpatrując rady innych na MW) i stopka jest śliczna, niziutka i w ogóle :))
Dorota, Moje Wypieki
19.02.2016 00:37
Pytałam o termoobieg, bo on czasem robi takiego psikusa, że te makaroniki które są najbliżej nawiewu, pekają lub mają krzywą 'falbankę'.
Manio profil
19.02.2016 22:39
juz sama nie wiem - średnio się dopiekły na tej najwyższej półce, bałam się trzymać dłużej niż 20 minut żeby się nei zrumieniły... sama nie wiem, może wypróbuję bez termoobiegu, ok. 140 stopni ...
Manio profil
02.02.2016 19:47 odpowiedz
Pojawią się jeszcze jakieś przepisy na ganache, taki który można użyć do pralinek :)?

Ciągle szukam idealnego migdałowego, pistacjowego, różanego. Pojawi się coś może?:) Dlatego pytam, bo ten z tego przepisu, sprawdziłsię też swietnie w pralinach :)

Z pzodrowieniami,

MS
Dorota, Moje Wypieki
02.02.2016 20:04 odpowiedz
Tak, pojawią się, ale nie potrafię powiedzieć kiedy :).
pozdrawiam
Manio profil
07.02.2016 23:04 odpowiedz
Mam jeszcze jedno pytanie (jako, że uskuteczniam dojście w makaronach do perjefcji) - Czy można przełożyć przepisy z makaroników na bazie bezy włoskiej na sposób przyżądzanie na bazie bezy francuskiej? Dochodzę do wniosku, że wolę opcję tę : http://www.mojewypieki.com/przepis/waniliowe-makaroniki-z-kremem-z-nutelli

niewiedzieć czemu, ale wychodzą niemal idealne, a te z przepisu na bazie bezy włoskiej - są za gęstemimo mieszania i mieszania..

chciałabymrobić wszystkie smaki, jakie są na stronie, ale na bazie bezy francuskiej, niestety nie mam pomysłu jak te przepisy przełożyć. będę bardzo wdzięczna za odpowiedź

Magda
Dorota, Moje Wypieki
08.02.2016 10:55 odpowiedz
Tak, można. Ja już nie będę dodawała więcej przepisów na makaroniki francuskie, ponieważ preferuję metodę włoską, ale jak najbardziej można zaczerpnąć smaki. 
pozdrawiam!
maliwo profil
01.02.2016 13:38 odpowiedz
Pani Doroto, jeśli chce przygotować makaroniki na niedzielę, to czy mogę upiec je już jutro. Czy przechowywanie ich tyle dni (bez kremu oczywiście) nie zaszkodzi im, nie wpłynie jakoś na chrupkość? I jak najlepiej je przechowywać? W szczelnym pojemniku, niekoniecznie w lodówce?
Johannah profil
01.02.2016 14:31 odpowiedz
Pod przepisem jest napisane:
,,Przechowywanie

Makaroniki bez nadzienia można przechowywać do 7 dni w szczelnym pojemniku lub do 2 dni w lodówce, można również zamrozić do 1 miesiąca. Po przełożeniu nadzieniem należy przechowywać je w lodówce - najlepsze są kolejnego dnia po przełożeniu.''
Johannah profil
29.01.2016 10:07 odpowiedz
Moje pierwszaki ;)
Esme profil
29.01.2016 14:05 odpowiedz
Naprawdę idealne:)
Johannah profil
30.01.2016 11:18 odpowiedz
Dziękuję Wam za uznanie... moich makaroników :)
Dorota, Moje Wypieki
29.01.2016 17:52 odpowiedz
Przepiękne :).
agakoz profil
27.04.2016 16:37 odpowiedz
wow. śliczne!!!
Merc. profil
30.04.2016 18:39 odpowiedz
Niewiarygodne!
użytkownik usunięty
07.09.2016 19:29 odpowiedz
Piękne...szacun!
Johannah profil
29.01.2016 10:06 odpowiedz
Skorzystałam z proporcji tutaj podanych na makaroniki czekoladowe i zadebiutowałam ;) z 1/2 porcji.
Przyznam, że wykonanie nie jest trudne, trudniejsze jest na pewno osiągnięcie perfekcji, wychwycenie odpowiedniego momentu, gdy wstążka opada idealnie. Moje mogłyby być bardziej płaskie, zabrakło tych 2 dodatkowych ruchów szpatułką ;)
Bardzo pomocne okazały się filmiki na youtube - polecam każdemu, jeśli zabiera się do makaroników pierwszy raz.
Tak się zastanawiam - tutaj mowa jest o ubiciu białek i cukru jak na bezę. Ja to rozumiem jako ubijanie do otrzymania ''stiff peaks'', a na filmikach, które oglądałam każdy ubijał (czasem nawet bez cukru) do otrzymania ''soft peaks''. I ja właśnie tak zrobiłam. Gdy białka były spienione zaczęłam dodawać cukier, ubijałam do ''soft peaks''.
Ja swoje makaroniki wykonałam na macie do makaroników z Lekue - jestem z niej zadowolona. U mnie makaroniki z kremem mokka :)
Beata84 profil
25.01.2016 03:08 odpowiedz
Witam ponownie,
W przypadku tego przepisu napisała Pani, że można je przechowywać bez kremu do 7dni a w przypadku innych przepisów makaronikowych u Pani na blogu było chyba że do 3 tygodni w zamkniętym pojemniku. Od czego to zależy?
Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
25.01.2016 09:58 odpowiedz
Można do 2-3 tygodni - teraz już na pewno o tym wiem :).
pozdrawiam
Beata84 profil
23.01.2016 23:31 odpowiedz
Czy wytrzymają w paczce pocztowej 3-5 dni (jak deklaruje poczta?
Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
24.01.2016 11:57 odpowiedz
Nie z nadzieniem. Tylko suche, niestety. 
Beata84 profil
23.01.2016 23:29 odpowiedz
Ups wysłało się za szybko...Jak Pani sądzi odnośnie tego eksportu makaroników?
k_zoli profil
20.01.2016 15:38 odpowiedz
To moje pierwsze makaroniki :) Wbrew pozorom nie są tak bardzo trudne do wykonania :)
Dorota, Moje Wypieki
21.01.2016 00:17 odpowiedz
Idealne, po prostu, gratulacje :-).
Esme profil
21.01.2016 01:05 odpowiedz
Najwyraźniej jesteś bardzo uzdolniona. Są wspaniałe:)
Piotruś Pan profil
24.03.2016 18:08 odpowiedz
Ładny ganache Ci wyszedł.
agakoz profil
27.04.2016 16:38 odpowiedz
Mistrzostwo!
Piotruś Pan profil
07.01.2016 22:06 odpowiedz
No to teraz moje pierwsze makaroniki. Zrobiłem z połowy bo to próba była ;)
08.01.2016 10:03 odpowiedz
IDEALNE! Niech ktoś mi pożyczy czasu na te makaroniki! :)
Aga Mars profil
08.01.2016 14:56 odpowiedz
Wygladaja super :)
Esme profil
09.01.2016 10:43 odpowiedz
Makaronikowe ideały:)
Piotruś Pan profil
09.01.2016 18:49 odpowiedz
Dziękuję Wam.
Aż chce się robić następne ;)
Piotruś Pan profil
31.12.2015 17:45 odpowiedz
Makaroniki wyszły mi za suche i za twarde. Czy ktoś wie jaki błąd w sztuce popełniłem?
Dorota, Moje Wypieki
31.12.2015 17:52 odpowiedz
Może były zbyt długo pieczone. Powinny mieć chrupiącą skorupkę i miękkie wnętrze. 
Piotruś Pan profil
01.01.2016 15:39 odpowiedz
Dzięki,
spróbuje krócej piec następnym razem.
Chociaż dzisiaj (dzień później) już są mniej twarde ale za to zrobiły się bardziej gumowate.
No nic. Pierwsze koty za płoty ;)
NelaAnna profil
17.11.2015 18:26 odpowiedz
Wyszły przepyszne ale? lekko gumowate :( dlaczego?
Dorota, Moje Wypieki
17.11.2015 19:15 odpowiedz
Wyglądają całkiem normalnie. Nie mam pojęcia, dlaczego wyszły gumowate.
halszkagronek profil
30.07.2015 13:00 odpowiedz
czy ten czekoladowy ganache jest dosc stałej konsystencji?
ostatnio robilam z lemon curd i niestety, płynęly...
Dorota, Moje Wypieki
31.07.2015 12:10 odpowiedz
Tak, zastyga, widać to na zdjęciach. Chyba lemon curd wyszedł zbyt rzadki. 
Natsumi96 profil
09.05.2015 09:49 odpowiedz
Tak prezentują się moje pierwsze makaroniki. Jak na początek to chyba nie jest źle.. I wcale nie były tak trudne jak myślałam. ;)
Dorota, Moje Wypieki
09.05.2015 11:37 odpowiedz
Naprawdę pierwsze? Jest bardzo, bardzo dobrze :).
Natsumi96 profil
09.05.2015 20:29 odpowiedz
Tak, dziękuję. :D Bardzo się starałam. ;)
Lili An profil
09.05.2015 20:42 odpowiedz
Super wyszły! No i połączenie czekoladowcyh makaroników z malinowym kremem musi być pyszne :-)
Natsumi96 profil
08.05.2015 19:45 odpowiedz
Witam. :) Czy Pani zdaniem malinowy krem z tego przepisu http://www.mojewypieki.com/przepis/malinowe-makaroniki#komentarz235960 pasuje zamiast czekoladowego ? Mam w lodówce serek mascarpone i mrożone maliny do wykorzystania (czy takie nadawałyby się do tego kremu)?
Dorota, Moje Wypieki
09.05.2015 11:55 odpowiedz
Tak, pasuje. Maliny wcześniej trzeba rozmrozić. 
bulaska profil
09.04.2015 09:26 odpowiedz
czy mozna te makaroniki zamrozic z nadzieniem?
Al.ka profil
11.09.2015 20:15 odpowiedz
Można. Mi niektóre bardziej smakują takie prosto z zamrażarki:) no i rozmrazaja się bardzo szybko wiec warto mieć zeby wyjąc w razie niespodziewanej wizyty:)
Lili An profil
22.02.2015 12:00 odpowiedz
Wczoraj w nocy zrobiłam moje pierwsze makaroniki. Długo się do nich ni emogłam przekonać, jakoś tak po prostu nie pociągały mnie tego typu wypieki. Ale uległam w końcu mojemu narzeczonemu ;-) i oto są! PRZEPYSZNE! I o dziwo wcale nie są trudne! Największą trudnościa było dla mnie ich wyciskanie, dlatego kształt pozostawia wiele do życzenia, ale kolejne powinny być ładniejsze, bo chyba załapałam, jak je wyciskac :-) Zamaist wycisnąć w jednym miejscu i pozwolić im się rozlać odrobinkę, ja je rozsmarowywałam w kółeczka i takie trochę koślawe wyszły :-) Połowa pieczona na macie silikonowej do makaroników, druga na papierze. Czytalam komentarze wcześniej i nastawiłam się, że z maty wyjdą gorsze. Wyszlo odwrotnie! Z maty pieknie wyskakiwały, do papieru sie przykleiły. ALe moze to też dlatego, ze te na macie byly niżej i spód bardziej się dopiekł. W każdym razie, Dorotko, kolejny raz Twój blog przekonał mnie do wypieków, które mnie wcześniej nie kręciły ;-) Tak bylo z sernikami, wydawały mi się bardzo trudnymi ciastami, z bezami, którymi zwyczajnie nie znosiłam i muffinami :-) no i teraz makaroniki. Nie wiem, jak inne, ale te czekoladowe to po prostu poezja! U mnie wyszły troszkę inne, bo w tarkci erobienia okazalo sie, że mam za malo kakao. Dodałam w to miejsce kawy rozpuszczalnej. Wyszlo fantastyczne połączenie kawowych makaroników z czekoladowym kremem.
Dorota, Moje Wypieki
22.02.2015 12:13 odpowiedz
Cudowne :). Mniejsza o makaroniki, pokaż zdjęcia swojej kuchni, to co za makaronikami prezentuje się pięknie (i biało!) ;-).
Lili An profil
22.02.2015 13:22 odpowiedz
Jej! Dziękuję :-) kuchnia też biala ;-) Chociaż nie po mojej bytności w niej, wtedy wygląda jakby wydarzyl się w niej jakiś kataklizm :-D Wczoraj w nocy czekolada była wszedzie. Piekę i gotuję z rozmachem ;-)
Dorota, Moje Wypieki
24.02.2015 00:09 odpowiedz
Przepiękna, kocham takie białe kuchnie :). Dzięki za zdjęcie ;).
bożena76 profil
22.02.2015 13:18 odpowiedz
Śliczne wyszły!
Lili An profil
12.03.2015 16:09 odpowiedz
Bożenko, dziekuję :-) Za modelki posłużyły te ładniejsze. Mniej kształtne nie nadawały się do pokazywania ;-)
Jolek profil
19.02.2015 23:24 odpowiedz
Zawsze chcialam nauczyc sie je robic dzieki Pani stalo sie to mozliwe dziekuje
Dorota, Moje Wypieki
20.02.2015 11:19 odpowiedz
Dziękuję, udały się pięknie :).
Gość: jjrr
14.02.2015 12:48 odpowiedz
Witam...mam problem z makaronikami.Robilam je z 15 razy z czego tylko dwa razy wyszly takie jak ze zdjecia. Wieszkosc razy zamiast gladkiej struktury wychodzi mi porowaty wierzch. Prosze o pomoc czym to jest spowodowane?
Gość: gosia85
08.02.2015 10:55 odpowiedz
Moje niestety nie wyszly. Jeszcze przed upieczeniem wiedzialam ze cos jet nie tak ciasto bylo takie geste ze z trudem je wyciskalam a po upeczeniu sa gumowate i nie smaczne. Dodam ze uzylam 150g juz zmielonych migdalow kupnych, Nie mam pojecia co zrobilam nie tak zawsze robie z p . przepisow i sa idealne zadjej wpadki az tu pierwasza :( a dzieci tak czekaly na ciasteczka
joasiakaczor profil
01.02.2015 17:40 odpowiedz
Pierwsze podejście do makaroników :) wyszły przepyszne, bardzo dziękuję za cudowny przepis i motywację :)
Dorota, Moje Wypieki
01.02.2015 20:35 odpowiedz
Przepiękne!
agatka leśnik profil
20.01.2015 14:26 odpowiedz
Ile to 120 gram białka w przeliczeniu na ilość jajek?
Z góry dziękuje i pozdrawiam :)
agnsud profil
20.01.2015 14:35 odpowiedz
1 białko to ok 40 g (więc trzy :))
Usiia profil
07.01.2015 22:06 odpowiedz
Pani Dorotko to moje pierwsze makaroniki dzisiaj robiłam i wyszły za pierwszym razem takie jak na zdjęciu, moje pytanie czy one nie powinny być większe lub bardziej górę nie powinny mieć puszystą ? jeżeli tak to co mogłam zrobić źle korzystałam z Pani przepisu.
Dorota, Moje Wypieki
08.01.2015 10:04 odpowiedz
Jak dla mnie są idealne :-). Góra nie powinna być wyższa, najładniejsze są płaskie, gładkie, z taką właśnie falbanką. Makaroniki można wyciskać różnej wielkości, wtedy pieczemy dłużej. Widziałam i mega makaroniki, wielkości talerza ;-). 
Gość: agu
21.12.2014 19:43 odpowiedz
Chyba ciągle wychodzi mi za rzadkie ciasto :( robiłam wiele razy już makaroniki z różnych przepisów, z tego również. Makaroniki są ładne i smaczne choć troche "płaskie" ale główny problem jest w tym, że mi się rozlewają - gdyby nie specjalna mata silikonowa do makaroników, to w życiu by mi nie wyszły na zwykłym papierze do pieczenia. Co mogę robić źle?
Dorota, Moje Wypieki
22.12.2014 00:26 odpowiedz
Może temperatura nie jest osiągnięta lub zbyt wolno syrop cukrowy jest dodawany do ubijanych białek (i ma przez to niższą temperaturę) lub masa jest zbyt długo mieszana (w momencie oznaczonym w przepisie jako najtrudniejszy?). Powodów może być kilka, ale to główne dwa, które mogę podejrzewać.
Raphaelle profil
18.11.2014 15:12 odpowiedz
i jeszcze jedno zdjecie ;-)
Merc. profil
30.04.2016 18:45 odpowiedz
Zawodowe! :)
Raphaelle profil
18.11.2014 15:07 odpowiedz
Nie jestem milosniczka makaronikow ale te sa bardzo dobre. Zostalo mi sporo kremu od Paris-Brest i postanowilam go wykozystac do przelozenia makaronikow. Pomysl okazal sie strzalem w 10atke.
Dorota, Moje Wypieki
18.11.2014 23:18 odpowiedz
 A jakie ładne :).
Raphaelle profil
19.11.2014 10:34 odpowiedz
Dziekuje Dorotko :-) Probowalam wielu przepisow ale to wlasnie Twoj jest najlepszy ;-)
Kathy profil
17.10.2014 13:50 odpowiedz
Macaroons z mojej ostatniej wizyty w Toulouse
Gość: kasia
28.09.2014 18:22 odpowiedz
*te makaroniki. Przepraszam za błąd
Dorota, Moje Wypieki
28.09.2014 23:27 odpowiedz
Proszę zajrzeć tutaj.
Gość: kasia09
28.09.2014 18:20 odpowiedz
Czy da się je zrobić bez termometru cukierniczego bo niestety go nie mam, a bardzo chcialabym zrobic tevmakarojiki ? Z góry dziękuję.
Gość: kasiunia
27.09.2014 11:42 odpowiedz
A czy mogą być zmielone orzechy włoskie?
Dorota, Moje Wypieki
27.09.2014 11:46 odpowiedz
Tak.
izabela2764 profil
04.09.2014 17:45 odpowiedz
Przyznam szczerze ,że jest to pierwszy wypiek ,który dla mnie jest za słodki ,za to męska część rodziny się nim zachwycała ,mój synek już zamówił w innych kolorach .Wydaja mi się bardzo pracochłonne,może dlatego ,że robiłam je pierwszy raz :) Mimo wszystko polecam :))
izabela2764 profil
04.09.2014 17:37 odpowiedz
Podczas robienia wykorzystałam zestaw Lekue -matę i pojemnik na ciasto . Mata sprawdziła się doskonale ,ciasteczka wyszły równiutkie , ładnie wypieczone bez trudu zdejmowały się z maty !!!! Niestety pojemnik bardzo mnie rozczarował ,już po wyciśnięciu kilku makaroników rozbolały mnie dłonie ,mało tego znad pokrywki wypływało ciasto ,więc miałam całe ręce w cieście ,bardzo się zniechęciłam i postanowiłam wykorzystać zwykły rękaw cukierniczy z odpowiednia tylką . Okazało się ,że z rękawem wyciskanie ciasta poszło bardzo sprawnie i bez wysiłku . Mało tego z pojemnika dołączonego do zestawu nie można do końca wycisnąć ciasto i jego spora część zostaje w środku ,dopiero łyżką mogłam wybrać resztę . Podsumowując mata jest świetna i gdybym teraz kupowała zmówiłabym dwie maty(w tej samej cenie co zestaw ) bez pojemnika .Piekłam również na zwykłym papierze do wypieków ,narysowałam jednak kółka w jednym rozmiarze i makaronik po upieczeniu wyglądały identycznie jak te upieczone na macie ,więc na zwykłym papierze też dobrze wychodzą . Jeśli zatem pieczemy sporadycznie zwykły papier też się sprawdzi ,choć z matą jest szybciej i wygodniej :)
Dorota, Moje Wypieki
04.09.2014 22:31 odpowiedz
Dzięki za info o macie, chyba bym potrzebowała takie 3 sztuki ;-).
izabela2764 profil
05.09.2014 08:19 odpowiedz
Dorotko na jednej macie jest aż 48 otworów na ciasteczka , po upieczeniu mają śr. 4cm .:)
Dorota, Moje Wypieki
05.09.2014 10:30 odpowiedz
Tow takim razie dwie, dzięki :-).
izabela2764 profil
05.09.2014 08:26 odpowiedz
Zapomniałam dodać ,że spróbuję na tej macie zrobić bezy, powinna się dobrze sprawić ,ponieważ otwory na makaroniki maja podwyższony rant ,więc bezy zachowają ładny kształt . Mam również nadzieje ,że po upieczeniu będą łatwiej odchodzić aniżeli od papieru !!!!!
05.09.2014 07:10 odpowiedz
Pięknie ci wyszły! Gratuluję!
izabela2764 profil
04.09.2014 17:17 odpowiedz
Pierwsze makaroniki -jeszcze koślawe ,ale w końcu zrobione !!!!!
Gość: ulula82
04.09.2014 18:20 odpowiedz
ładniutkie jak na pierwszy raz:)
Gość: malinka
04.09.2014 18:54 odpowiedz
Wyszły Ci idealne - gratujuję :)
izabela2764 profil
05.09.2014 08:30 odpowiedz
ulula82, malinka !!!- bardzo Wam dziękuję :) Dodam ,że faktycznie następnego dnia są dużo smaczniejsze ,nadal bardzo słodkie ,ale do kawki (gorzkiej ) jeden nawet całkiem ,całkiem mi smakował :))
Dorota, Moje Wypieki
04.09.2014 22:30 odpowiedz
Pierwszy raz?? Ladurée się powinien zawstydzić :-).
izabela2764 profil
05.09.2014 08:11 odpowiedz
Dzięki !!!! -to ja się zawstydziłam :) Dorotko mam pytanie związane z falbanka u dołu ciasteczka, zauważyłam ,że mają różne wysokość i zastanawiam się od czego to zależy - od grubości ciasta ,czy może konsystencji ?
Dorota, Moje Wypieki
05.09.2014 10:30 odpowiedz
Niestety, nie wiem od czego. 
Flambir profil
07.09.2014 21:22 odpowiedz
Boskie!
Gość: Marta
03.09.2014 08:01 odpowiedz
Jak ja uwielbiam makaroniki! Chyba spróbuję je sama zrobić :) w końcu :P
ewu_zmijka profil
02.09.2014 22:02 odpowiedz
Dorotko, poszukuję przepisu na ciasteczka znane mi właśnie pod nazwą makaroników, ale to nie te... Tamte chyba bardziej przypominają ciasteczka amaretti, czasem spotykam je w większej wersji - o średnicy ok. 5 cm, czasem w mniejszej, przełożone dżemem. Czasem w postaci spodów rożków czekoladowych. Mają inną strukturę - nie tworzy się na wierzchu taka skorupka, są miękkie w środku i lekko chrupiące na zewnątrz. Wydaje mi się, że rownież na bezie i z dużą ilością migdałów. Masz może pojęcie o co mi chodzi?
A tak w ogóle to raz próbowałam zrobić makaroniki z orzechami laskowymi, no i mi się porozlewały... Rozumiem, ze najprawdopodobniej za długo mieszałam, ale mam podejrzenia, ze już sama beza włoska była zbyt rzadka - jakoś kiepsko ubiły mi się białka z cukrem - zbyt mała ilość na ubijanie w obrotowej misie, powinnam chyba to zrobić 'ręcznie' - jak myślisz czy to tez mogło mieć wpływ?
Gość: ;)
03.09.2014 05:32 odpowiedz
Wydaje mi sie ze szukasz przepisu na "baletki", kruche ciasteczka, ja spotykalam w wersji z makiem i dzemem, wygladaja jak makaroniki :)
ewu_zmijka profil
03.09.2014 08:44 odpowiedz
Patrzyłam na tamten przepis, ale to nie to. one są w środku takie jakby trochę ciągnące, nie mają takiej gładkiej struktury na wierzchu jak makaroniki i baletki (baletki trochę kojarzą mi się z takimi twardszymi biszkoptami), są trochę popękane.
One trochę są podobne do tych: http://www.przepisy.com/17027-migdalowe-makaroniki.php, ale te kupne są ciemniejsze... Może z orzechów laskowych, albo migdały mielone są ze skórą?
Dorota, Moje Wypieki
03.09.2014 10:02 odpowiedz
Niestety, nie kojarzę tych ciasteczek.
Gość: Ania
03.09.2014 13:03 odpowiedz
ja je znam pod nazwą pychotki :) poszukam w notesie Babci i jak znajdę to wrzucę przepis. Też lubię :)
ewu_zmijka profil
03.09.2014 10:26 odpowiedz
Nie wyglądają do końca tak samo, ale chyba spróbuję! Dzięki!
Gość: Martina
03.09.2014 20:28 odpowiedz
Wydaje mi sie ze chodzi Ci o ciasteczka riciarelli, na blogu jest na nie przepis tutaj http://www.mojewypieki.com/przepis/wloskie-ciasteczka-migdalowe wydaje mi sie jednak, ze zazwyczaj sa one robione bez dzemu i wygladaja bardziej 'prosto' zrobione sa na bazie bialek i migdalow..
Gość: martyna
02.09.2014 19:53 odpowiedz
te 30 ciastek to po złożeniu już?
Dorota, Moje Wypieki
02.09.2014 20:02 odpowiedz
Tak.
Gość: Piret
02.09.2014 17:10 odpowiedz
O!!!!! Właśnie interesują mnie te jasno zielone z pierwszego zdjęcia! A pani ma własną cukiernię ? Gdzie mogłabym takie makaroniki zamówić najlepiej o smaku pistacjowym? Ktoś wie ? :) :) :)
Dorota, Moje Wypieki
02.09.2014 17:14 odpowiedz
Pistacjowe można upiec, tutaj przepis.
I nie, nie mam cukierni ;-).
Joann profil
02.09.2014 16:38 odpowiedz
Ładne zdjęcia!
02.09.2014 14:50 odpowiedz
Aż wstyd się przyznać, ale jeszcze nigdy nawet nie próbowałam :( Chyba najwyższa pora przejść się do cukierni,a potem kto wie. Może ośmielę się spróbować Twojego przepisu. Bo z kim piec, jak nie z Dorotką? :)))
morskooka profil
02.09.2014 14:31 odpowiedz
Widzę, że była Pani w Paryżu
morskooka profil
07.09.2014 13:37 odpowiedz
Mój komentarz nie wpisał się do końca, więc dokańczam:
... i ciekawa jestem, które makaroniki smakowały Pani najbardziej. Moje serce podbiły pomarańczowe, ananasowe, różane :)
Ewcik profil
02.09.2014 14:12 odpowiedz
Mam pytanie odnośnie 'przegotowanej masy migdałowej' w jaki sposób ją przygotowujemy/przegotowujemy ? ;)
Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
02.09.2014 14:17 odpowiedz
Nie ma w przepisie nic o 'przegotowaniu'. Ale może się mylę?
pozdrawiam
Ewcik profil
02.09.2014 14:17 odpowiedz
oj musze się chyba nauczyć czytać! ;)
Dorota, Moje Wypieki
02.09.2014 16:52 odpowiedz
Ale to brzmiało jak coś, co mogłam dzisiaj napisać ;-).
Gość: def
02.09.2014 13:36 odpowiedz
a ja nigdy jeszcze nie jadłam makaroników ;/ czy powinnam żałować? gdzie można je kupić w Polsce?
Dorota, Moje Wypieki
02.09.2014 14:17 odpowiedz
Nie trzeba żałować, trzeba spróbować :-).
Gość: PistackowyKot.
02.09.2014 16:19 odpowiedz
Są chyba w każdej kawiarni "cupkejkowej" ;) W Warszawie na pewno w Złotych Tarasach na wysepce, w Poznaniu niedaleko Collegium Novum (panie robią na miejscu), w Szczecinie w Cup'n'Cake, a we Wrocławiu na Rynku niedaleko mostu. Więc naprawdę - wszędzie. Wysyłkowo widziałam w karmello.

Uwielbiam! (chociaż nie wiem, czy to nie zasługa wyglądu, urocze są niesamowicie.) Muszę kiedyś się z nimi zmierzyć.
Gość: słodko-słona
02.09.2014 12:48 odpowiedz
Piękne! :) Ja muszę zrobić kolejne podejście do makaroników, bo wciąż wychodzi mi trochę za gęsta masa ;)
Gość: Oligatorka
02.09.2014 11:53 odpowiedz
Nie wiem nie wiem... tyle razy próbowałam i nigdy jeszcze nie wyszły... Natomiast świetnie wychodzi mi kupowanie ich u Laduree :) Chociaż ostatnio zaczęłam cenić Pierre Herme pod tym względem!
Gość: Kamila
02.09.2014 11:51 odpowiedz
Mniam :). A co jeśli nie posiadam termometru cukierniczego? Da się jakoś obejść ten fragment w przepisie?
Dorota, Moje Wypieki
02.09.2014 12:16 odpowiedz
Będzie trudniej, najlepiej znaleźć na youtube filmik w jaki sposób sprawdzić czy syrop osiągnął wymaganą temperaturę - soft ball stage.
izabela2764 profil
02.09.2014 11:30 odpowiedz
Prezentują się cudownie !!!! -muszę w końcu zmierzyć się z makaronikami ,bo matę zakupiłam chyba pół roku temu ,a wciąż podchodzę do tego rodzaju wypieków jak do jeża ):
Dorota, Moje Wypieki
02.09.2014 11:36 odpowiedz
I daj znać, czy ta mata się sprawdza, wiele osób się o to pyta :-).
izabela2764 profil
02.09.2014 11:44 odpowiedz
Ok. :)
Gość: Martyna
03.09.2014 20:32 odpowiedz
Ja rowniez mam taka mate i musze powiedziec, ze za kazdym razem jak na niej pieke makaroniki nie dopiekaja sie od spodu, pozostaja mokre i srodek przykleja sie do maty.. pozostaje sama skorupka. Robilam makaroniki wiele razy i bylam zdziwiona kiedy przestaly sie udawac… okazalo sie, ze to wina maty, wiec pozostaje przy papierze do pieczenia :)
izabela2764 profil
03.09.2014 22:38 odpowiedz
Martyna jakiej firmy masz tą matę ?
użytkownik usunięty
02.09.2014 11:14 odpowiedz
Wyglądają cudnie! Jestem ciekawa jaki kolor będą miały tylko z kakaem bez dodatku barwników, bo akurat takich kolorów nie mam.
Dorota, Moje Wypieki
02.09.2014 11:19 odpowiedz
W przepisie był błąd, w nich nie ma barwników, tylko kakao, poprawiłam, to chyba przesilenie związane z pójściem dzieci do szkoły ;-).
Gość: MP
02.09.2014 23:45 odpowiedz
Malinko, dawno nie widzialam Twoich zdjec ;) , juz sie martwilam czy wszystko ok? Pozdrawiam serdecznie.
OlaW profil
02.09.2014 11:07 odpowiedz
idealne :) smacznie wyglądają :)
kate871021 profil
02.09.2014 11:00 odpowiedz
Dorotko, przepiękne i zapewne przepyszne :)





do góry
Strona wykorzystuje pliki "cookies" (ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich użycie.     Rozumiem     Przeczytaj o ciasteczkach