Ładowanie strony

Najsłodszy blog w sieci
Ładowanie...


piątek, 22 kwietnia 2016

Makaroniki Oreo

Makaroniki w odcieniach grafitu przełożone kremem z okruszkami ciastek Oreo. Niezwykłe, oczywiście słodkie, jak większość tych włoskich ciasteczek, choć Oreo dodatkowo dokładają i słodyczy i smaku ;-). Prawidłowo wykonane makaroniki powinny pozostawać chrupiące z wierzchu i jednocześnie mięciutkie w środku. Przymierzam się do notki 'makaronikowe ABC' w której planuję przekonać tych z Was, którzy jeszcze nie odważyli się do tej pory na przygotowanie makaroników, że nie taki diabeł straszny, jak go malują, i... że dacie radę!  :-)

Składniki na około 30 ciastek (lub około 40 mini - makaroników):

  • 150 g zmielonych migdałów
  • 150 g cukru pudru
  • 120 g białek (podzielone na 60 g + 60 g), w temperaturze pokojowej
  • 185 g cukru (podzielone na 150 g + 35 g)
  • 50 ml wody
  • barwnik w paście/żelu - użyłam barwnika Wilton w kubeczku (kolor czarny)

Migdały i cukier puder umieścić w malakserze. Zmiksować do połączenia, przez około 2 minuty. Przesiać przez bardzo drobne sitko do większego naczynia usuwając wszelkie większe kawałki migdałów (w to miejsce dosypać nowych, drobniejszych, zazwyczaj jest to około 1 łyżeczki). Dodać 60 g białek, dokładnie wymieszać. Dodać dowolną ilość barwnika, wymieszać (uwaga: barwa powinna być intensywna, białka dodawane później rozrzedzą kolor).

W misie miksera umieścić dodatkowe 60 g białek (misa powinna być sucha, bez śladów tłuszczu, białka idealnie oddzielone od żółtek). Obok w małym kubeczku przygotować 35 g cukru.

W małym garnuszku umieścić 150 g cukru i 50 ml wody. Wymieszać, zagotować. W garnuszku umieścić termometr cukierniczy i gotować na średniej mocy palnika (ważne: nie mieszając ani razu!) do osiągnięcia na nim temperatury 118ºC (245ºF). 

W międzyczasie, gdy syrop dochodzi do temperatury 100ºC (210ºF) zacząć ubijać białka. Białka ubijać jak na bezy - do sztywności, pod koniec miksowania dosypując cukier, łyżeczka po łyżeczce, cały czas miksując. Gdy syrop osiągnie wymaganą temperaturę natychmiast ściągnąć go z palnika i powoli, cienką strużką wlewać syrop cukrowy do ubijanych białek (ubijamy na razie na małych obrotach - tylko podczas wlewania syropu cukrowego, by nie znalazł się na ściankach misy, ale w samych białkach, następnie obroty zwiększamy do maksymalnych), nie zaprzestając miksowania. Miksowanie kontynuować przez 5 - 8 minut do wystudzenia bezy. 

Gotową włoską bezę dodawać do przygotowanej masy migdałowej, w trzech turach, dokładnie mieszając. Masa będzie robiła się rzadsza z każdym zamieszaniem, a w rezultacie powinna swobodnie opadać ze szpatułki w postaci gęstej, błyszczącej wstążki. Uwaga: zbyt długo mieszana masa może spowodować rozlewanie się makaroników na macie; zbyt krótko - ciasto będzie zbyt gęste. To jest najtrudniejszy etap w wykonaniu makaroników na bezie włoskiej.

Blachę do ciasteczek wyłożyć matą teflonową lub niewoskowanym papierem do pieczenia (będą potrzebne przynajmniej 3 blaszki). Gotowe ciasto makaronikowe przełożyć do rękawa cukierniczego z okrągłą tylką. Trzymając tylkę prostopadle do blachy wyciskać na blachę makaroniki o średnicy około 3 cm (mini - makaroniki około 2 cm), pozostawiając pomiędzy nimi spore odstępy. Po wyciśnięciu, odstawić makaroniki do wysuszenia - przy dotyku nie powinny się kleić, a na ich powierzchni powinna utworzyć się cienka skorupka. Ten proces zależy od wilgotności powietrza i może trwać od 20 - 60 minut (u mnie 60 minut). Czasu suszenia nie należy wydłużać 'na wszelki wypadek', ponieważ skorupka makaroników będzie zbyt gruba.

Piec w temperaturze 150 - 160ºC z termoobiegiem przez około 12 - 15 minut (mniejsze makaroniki pieczemy krócej, większe dłużej). Makaroniki nie powinny się zarumienić. Jeśli tak się dzieje, temperaturę należy obniżyć i wydłużyć czas pieczenia. Upieczone wyjąć z piekarnika, pozostawić na macie lub papierze do pieczenia do całkowitego wystudzenia

Gotowe makaroniki ściągać delikatnie z blaszki, przekładać kremem Oreo. 

Krem Oreo:

  • 250 g serka mascarpone, schłodzonego
  • 150 g ciastek Oreo (1 opakowanie)

Ciastka Oreo (razem z nadzieniem) umieścić w mocnym woreczku z zapięciem. Uderzając wałkiem mocno pokruszyć ciastka.

W misie miksera umieścić serek mascarpone i okruszki ciastek. Zmiksować, krótko, tylko do połączenia (nie ubijamy mascarpone!).

Przechowywanie

Makaroniki bez nadzienia można przechowywać do 7 dni w szczelnym pojemniku lub do 2 dni w lodówce, można również zamrozić do 1 miesiąca. Po przełożeniu nadzieniem należy przechowywać je w lodówce - najlepsze z kremem Oreo są już w 2 godziny po przełożeniu.

Smacznego :-).

Makaroniki Oreo

Makaroniki Oreo

 

 

Średnia ocena: 8.5  (liczba głosów: 4)

Dodaj komentarz
Pozostało znaków: 5000 
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.
Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć.
Zanim zamieścisz pytanie upewnij się, czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach).
Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.
Zaloguj się, aby dodać komentarz lub skomentuj jako gość, korzystając z poniższego formularza.
Imię/nick*:
Strona WWW:
Weryfikacja antyspamowa*:
Komentarze (61)
soletmefall profil
11.10.2017 12:35 odpowiedz
w końcu się udały! co prawda daleko im do ideału, ale w smaku są o wiele lepsze od tych kupionych w cukierni :)
Dorota, Moje Wypieki
12.10.2017 10:21 odpowiedz
Brawo, są śliczne!
Aga Mars profil
12.10.2017 21:07 odpowiedz
Extra!!!
13.10.2017 17:15 odpowiedz
Rewelacja! :))
justynaBH profil
13.09.2017 16:14 odpowiedz
Prawie prawie ...;)
Dorota, Moje Wypieki
13.09.2017 20:37 odpowiedz
Super :).
Doro74Kraków profil
15.09.2017 01:47 odpowiedz
O matko jakie piękne!. Moje kolory :).
Gość: karolina
11.07.2017 13:43 odpowiedz
Bardzo prosze o odpowiedz..
Musze przygotowac na poczatek sierpnia ponad 100 makaronikow jednak wyjezdzam obecnie na wakacje i wracam dopiero na 2 dni przed planowana impreza - na ktorej maja sie pojawic makaroniki. Obawiam sie ze po powrocie nie wyrobie sie ze wszystkim, stad moje pytanie - czy moge zrobic beziki do makaronikow juz teraz i je zamrozic, a pozniej dzien przed impreza je wyjac z zamrazarki i przelozyc kremem?
Czy to sie uda, czy beda one tak samo pyszne i ladne?
Bardzo prosze o odpowiedz i wskazowki jak najlepiej w tej sytuacji postepowac...
Dziekuje i pozdrawiam
wiesiulka profil
11.07.2017 14:59 odpowiedz
W sprzedaży dostępne są najczęściej makaroniki mrożone,razem z kremem.Ja też już takie mroziłam,nic im się nie stało i my też żyjemy po konsumpcji.;)
Gość: PaulinaW
28.02.2017 02:19 odpowiedz
Pani Doroto,
Niestety nie rozumiem jednego w wyzej zamieszczonym przepisie. Napisala Pani ze dzielimy bialka na dwie porcje, kazda po 60g. Bialka mieszane z 35g cukru ubijamy, a co z tymi ktore zmieszalismy z migdalami i cukrem pudrem? Nie wyobrazam sobie dodac pieknie ubita włoska beze do migdałów z nieubitym bialkiem... :(
Bardzo mi zalezy zeby zaimponowac narzeczonemu bo wiem ze kocha makaroniki.
Z gory bardzo dziekuje ze odpowiedz! :)
Dorota, Moje Wypieki
28.02.2017 13:32 odpowiedz
Tak właśnie robimy jak jest w przepisie, wszystko się zgadza. Większość moich makaroników na stronie jest wykonana na bezie włoskiej i to naprawdę działa :). Polecam również przejrzeć zdjecia Czytelników, również pod innymi przepisami na makaroniki.
Gość: PaulinaW
28.02.2017 14:36 odpowiedz
czyli ubijamy tylko jedne? Po zdjeciach widac ze przepis jest bezbledny. Nie bylam tylko pewna czy ja dobrze doczytalam przepis :)
Dorota, Moje Wypieki
28.02.2017 15:11 odpowiedz
Tak, część białek ubijamy z gorącym syropem, część mieszamy surową.
Gość: Katarzyna
29.11.2016 16:26 odpowiedz
Dzień dobry :) Pani Doroto czy zmielone migdały to są równoznaczne z mąką migdałową?można jej użyć czy sama mam zmielić całe migdały? czy blender będzie dobry do tego? i do jakiej konsystencji to zrobić?:) pozdrawiam:)
agnsud profil
29.11.2016 18:00 odpowiedz
Pozwolę się wtrącić :): mąka migdałowa to właśnie mielone migdały. Drobno, do konsystencji i faktury mąki właśnie. Można też zmielić samemu, blender powinien dać radę
martusieńka profil
09.06.2016 17:01 odpowiedz
pierwsze podejście i od razu się udały :D część popękała z góry, ale rodzeństwo nie wybrzydza :)
Gra-żyna L profil
15.05.2016 15:10 odpowiedz
Dorotko, czy do przełożenia zwykłej bezy mogę uzyc ten krem Oreo?
Dorota, Moje Wypieki
15.05.2016 16:25 odpowiedz
Tak.
1985martha profil
07.05.2016 02:13 odpowiedz
Ciezko zrobic idealne makaroniki, bardzo duzo mi peka, choc susze je 60 min, nie kleja sie, wygladaja na wyschniete...dalam bardzo duzo czarnego barwnika z wiltona, a wyszly blade :(
Natali bez piekarnika profil
28.04.2016 16:03 odpowiedz
:D ile ugryzionych
ineska profil
07.05.2016 18:24 odpowiedz
za dużo??!! :D
k.mazek profil
26.04.2016 13:31 odpowiedz
Wspaniałe ,ja zaszalałam i zrobiłam przepyszne migdałowe makaroniki przełożone masłem orzechowym!!!MEGA !!!
Dorota, Moje Wypieki
26.04.2016 19:16 odpowiedz
Mega!
Karolinkaw profil
25.04.2016 14:41 odpowiedz
Dzien Dobry! Przepraszam, ze tutaj, ale mam pytanie z innej beczki. Co jest brytyjskim odpowiednikiem maki typ 650? Czy to strong white bread flour czy ta jest juz za mocna? Szukam wszedzie i znalezc nie moge:( I drugie pytanie odnosnie odpowiednika maki zytniej jasnej typ 720. Czy light rye flour pod to podchodzi czy za slaba?
Dorota, Moje Wypieki
25.04.2016 15:02 odpowiedz
Nie wiem jaka to mąka 650, czy chlebowa? Wtedy strong bread flour. Żytnia jasna to rye light flour. 
Karolinkaw profil
25.04.2016 15:12 odpowiedz
650 to bulkowa, a 750 to chlebowa (przynajmniej taka znalazlam informacje). Czy to wszystko mozna podciagnac pod strong bread flour? Dziekuje za odpowiedz :)
Dorota, Moje Wypieki
25.04.2016 15:15 odpowiedz
Tak, bułki udadzą się też na zwykłej mące pszennej.
Karolinkaw profil
25.04.2016 15:19 odpowiedz
Super, dziekuje raz jeszcze!
Dee_ profil
25.04.2016 14:03 odpowiedz
Z mojego doświadczenia wynika, że makarniki + mascarpone to zły pomysł. Serek mascarpone rozpuszcza makaronikowe ciasteczko i po dwóch-czterech godzinach od przełożenia robi się ciastkowa breja. Ciasteczka robią się bardzo miękkie, pękają, zgniatają i odkształcają się, gdy bierze się je w dłoń. Ktoś ma inne doświadczenia? Albo pomysły, jak zapobiec tej katastrofie? Może rodzaj serka (jakaś konkretna firma) ma znaczenie?
Aleksandra0707 profil
25.04.2016 14:53 odpowiedz
ja raz przekładałam mascarpone, trzymane w lodówce od początku do końca wytrzymały bez szwanku i chrupiące pełną dobę- dłużej nie wiem, po prostu zostały pochłonięte ;) myślę że trzymanie w lodówce (dobrej, szczelnej) powinno wystarczyć
Dorota, Moje Wypieki
25.04.2016 14:59 odpowiedz
Nigdy tak u mnie nie było. Ale dlatego napisałam w przepisie, że makaroniki można już jeść po przełożeniu, nie trzeba czekać do kolejnego dnia. Można zrobić identyczny krem, ale z ubitym masłem. Taki bym zrobiła na sprzedaż, jakby mi zależało, by makaronik poleżał kilka dni. W domu nikt nie zje go z masłem. 
Natali bez piekarnika profil
28.04.2016 16:06 odpowiedz
Najlepiej zrobić po prostu ganache na bazie śmietanki i czekolady i wtedy takie makaroniki muszą poleżeć w lodówce 24 godziny. Ogólnie jestem cierpliwa ale robiąc makaroniki próbowałam je od razu a to błąd :)

Te z mascarpone na pewno zjadłabym od razu, niestety w końcu ciasteczko jest na bezie a beza nie lubi wilgoci z mascarpone.
k.mazek profil
25.04.2016 13:00 odpowiedz
Pani Doroto mam jedno pytanie, mam próbujemy przy dodawaniu syropu do białek ,podczas wylewania niestety zostaje dużo na ścianach misy (oczywiście wszystko na wolnych obrotach)!Czy jest na to jakiś dobry sposób???
Dorota, Moje Wypieki
25.04.2016 15:03 odpowiedz
U mnie też trochę pryska, ale obroty należy obniżyć na najmniejsze i wtedy wlewać powoli syrop cukrowy. Mikser ręczny czy planetarny? 
k.mazek profil
25.04.2016 21:27 odpowiedz
Planetarny..., zmienić mb ręczny??
Dorota, Moje Wypieki
26.04.2016 19:42 odpowiedz
Nie, planetarny lepszy, ma wolniejsze obroty...
k.mazek profil
27.04.2016 08:07 odpowiedz
Bardzo Dziękuje :)
karolek_ profil
25.04.2016 12:23 odpowiedz
Odnośnie notki "makaronikowe ABC" to z przyjemnością przeczytam, ponieważ moje makaroniki "rozjeżdżają" się podczas pieczenia;)i nie wiem dlaczego. Dorotko, a jeśli chodzi o pieczenie dużej ilości ciast(pierwszy raz będę piekła na komunię) od czego zacząć, jak to wszystko zaplanować żeby nie zwariować? ;) Może ktoś ma jakieś cenne wskazówki? Będę wdzięczna:)
Pozdrawiam!
Agnieszka Truskawa profil
27.04.2016 14:32 odpowiedz
Hej. My pieczemy często z mamą masowo. Podejrzewam, że masz pewnie do upieczeniu kilka blach i jakieś torty. Więc oczywiste jest to, że musisz zrobić zakupy by nie biegać do sklepu w trakcie pracy. Fajnie jest zrobić sobie listę tego co masz do zrobienia i drugą listę z zadaniami np. Jeśli robisz popularne ciasto Shrek to na listę wpisujesz: biszkopt, krem na bazie soku (budyniowy), Delicious, śmietana i galaretka, jeśli robisz sernik to wpisujesz ciasto i lukier. Tak najłatwiej, żeby nic nie umknęło. I w zależności od ilości. Pewnie zaczniesz w piątek? Chyba że masz mega dużo np. 20 blach... Jeśli zaczniesz w piątek to najpierw lecisz z biszkoptami, kruchymi i wszystko co musisz upiec do ciast przekładanych, pieczenie kończysz makowcem, sernikiem i wszystkim co nie wymaga przekładania kremem. Potem ogarniasz wszystkie kremy budyniowe które musisz ugotować i inne masy gotowane bo musi Ci to wystygnąć. W piątek możesz przełożyć ciasta kremem budyniowym, masą toffi itp. Resztę zostaw na sobotę. Czyli zaczynasz od zrobienia wszystkich galaretek i wtedy już śmietany, torty itp. Dekoracje cukrowe jeśli masz takie w planie i masz możliwość nałóż w niedziele rano żeby się nie rozmoczyły i żeby nie została tylko kolorowa plama. Pytaj w razie czegoś jeszcze posłuże radą. P.S. Najprzyjemniejsze z tego wszystkiego jest smakowanie i skreślenie z listy wykonanych zadań ;) powodzenia
karolek_ profil
05.05.2016 15:07 odpowiedz
Bardzo Ci dziękuję za odpowiedz i korzystam w takim razie z Twojej pomocy:)
Proszę, powiedz, ile blach będzie potrzebnych na ok 50 osób jakie ciasta najlepiej się sprawdzą? Bo chyba najpierw od tego muszę zacząć ;)
Pozdrawiam serdecznie!
domiii profil
25.04.2016 07:59 odpowiedz
ale pięęęękne!!! jak się w końcu przeprowadzę do siebie do domu to wypróbuje wszystkie Twoje przepisy na makaroniki!!!!!!!
Paulina O. profil
24.04.2016 15:45 odpowiedz
Mam pytanie - czy potrzebna ilość barwnika nie barwi buzi?? :))) nie jest to zbyt wyjściowy kolor :D:D
Dorota, Moje Wypieki
24.04.2016 16:51 odpowiedz
Ciemne kolory niestety barwią :/.
Paulina O. profil
24.04.2016 17:15 odpowiedz
Tak myślałam, a szkoda bo makaroniki ładnie się prezentują:)
muffinka77 profil
24.04.2016 09:15 odpowiedz
Będę chyba jedyna, ale one mi się nie podobają i jakoś wizualnie nie przekonują mnie w tym kolorze do jedzenia. Przypominają mi asfalt. To mój pierwszy i mam nadzieję jedyny komentarz na nie :(
stifor profil
23.04.2016 10:42 odpowiedz
O Pani Dorotko, ja bardzo poprosze o to makaronikowe ABC a nawet D i E :-) Probowalam pare razy z roznych przepisow podobnych do tych na Pani stronie i wychodzilo od katastrofy do "moze byc" i bardzo sie zniechecilam. I chociaz z Pani przepisow jak do tej pory udalo sie wszystko fantastycznie to na makaroniki nigdy sie nie porwalam. Ale z ABC napewno sprobuje:-)

Pozdrawiam serdecznie z pieknie slonecznego Sztokholmu!
Dorota, Moje Wypieki
23.04.2016 10:54 odpowiedz
Byłoby super, jakby taka notka się komuś przydała :-). 
pozdrawiam!
kropki profil
25.04.2016 22:37 odpowiedz
Ja też bardzo proszę o takie abc, nigdy się nie porwałam na makaroniki, ponieważ tylko raz jadłam takie kupne z TK maxxa i stwierdziałm, że tyłka toto nie urywa, a czytałam ile zachodu, żeby upiec. Ale tydzień temu, byłam w Weronie, w cukierence kupiłam wszystkie 7 smaków, zjedliśmy z mężem na spółkę, po malutkim kęsku i.... o jejuniu, jakie to było pyszne! Najbardziej mi smakowały malinowe, orzechowe też cudo. Ach, jak bym coś takiego umiała zrobić, to mąż by mnie na rękach całymi dniami nosił:)
ada.u profil
23.04.2016 09:48 odpowiedz
Dzień dobry Pani Dorotko! :)
Jak Pani to robi, że Pani makaroniki są zawsze takie gładkie? Moje zawsze przy wykładaniu szprycą mają taki mały dziubek na środku... i są jakieś bardziej grudkowe... :/ Może mocniej musze zmielić migdały....?
Myślała Pani o zrobieniu osobnej kategorii na Makaroniki? :)
Dorota, Moje Wypieki
23.04.2016 11:03 odpowiedz
Migdały miksuję dodatkowo w malakserze, jeśli są grubsze, by były bardzo drobne. Przy bezie włoskiej zawsze wychodzą gładkie, a ich powierzchnia podczas wysychania jest błyszcząca. Jeśli pozostaje dziubek na srodku - ciasto zbyt gęste, wymaga dłuższego mieszania, makaronik powinien się rozlewać, spłaszczać po wyłożeniu na blachę. 
Tak, w ogóle może już w przyszłym tygodniu zacznie się wielka przebudowa kategorii, dojdzie też osobna na makaroniki :).
niesiac profil
23.04.2016 09:02 odpowiedz
Wyglądają obłędnie ,dlatego tez muszę je zrobic ,ale mam pytanie co do pierwszej fazy ,a mianowicie :Czy białka ubijamy z migdałami i cukrem pudrem ,czy tylko mieszamy do połączenia?Z góry dziekuje za odpowiedz
Dorota, Moje Wypieki
23.04.2016 11:11 odpowiedz
Nie ubijamy, tylko mieszamy. 
niesiac profil
25.04.2016 10:55 odpowiedz
Dziekuje slicznie
Lonka88 profil
22.04.2016 21:50 odpowiedz
Tak mnie kuszą makaroniki, a tak boję się je przygotować, że muszę zadać Pani dwa pytania:
1. Czy słusznie się domyślam, że jeśli ktoś nie ma możliwości upieczenia od razu 3 blach ciasteczek, to nie może przygotować masy z podanej ilości składników i piec po kolei, blaszka za blaszką? W takim przypadku trzeba podzielić składniki?
2. Czy makaroniki wyjdą jak należy, jeśli będą pieczone w piekarniku gazowym? A w ogóle porządna beza uda się w takim sprzęcie?
O! I z dwóch pytań zrobiły się cztery:)
Dorota, Moje Wypieki
22.04.2016 23:44 odpowiedz
1. Można piec 3 blachy na raz, ale z termoobiegiem. Ale - trzeba wyczuć swój piekarnik. Ja piekłam w przeszłości różnie, czasem po 2 na raz. Obecnie piekę jedną po drugiej, pierwsza blacha czeka u mnie na wyschnięcie około 60 minut (taki klimat ;-), więc ostatnia nawet 90 minut, ale nie zauważyłam różnicy na niekorzyść. 
2. Nie wiem, nigdy nie piekłam w gazowym, ale może być ciężko :/.
pozdrawiam :)
Lonka88 profil
23.04.2016 00:19 odpowiedz
Dziękuję Pani za szybką odpowiedź i pomoc:) Myślę, że spróbuję i zmierzę się z tymi małymi cudeńkami. A za ewentualne niepowodzenie obwinię gazowy piekarnik ;-) Pozdrawiam!
Wiktoria.13 profil
23.04.2016 23:37 odpowiedz
@Lonka88 - co prawda z makaronikami pieczonymi w piekarniku gazowym sie nie mierzyłam, ale normalne bezy wychodzą bez zastrzeżeń - u mnie torty bezowe znikają szybciej niz sie pojawia :)
Lonka88 profil
25.04.2016 08:36 odpowiedz
Dzięki za odpowiedź:) W takim razie, z mocno bijącym sercem, zmierzę się z bezą:)
Johannah profil
22.04.2016 16:52 odpowiedz
Piękna prezencja, to są makaroniki - ideały! I przy okazji wpisała się Pani tematycznie - dzisiaj Dzień Ziemi a one tą surowością i barwą jakoś tak kojarzą mi się z... torfem ;)
Dorota, Moje Wypieki
22.04.2016 23:40 odpowiedz
Jakoś ostatnio tak trafiam; makaroniki creme brulee upiekłam w dzień makaronika, zupełnie o tym nie wiedząc ;-). 
madziara profil
22.04.2016 16:23 odpowiedz
w pirewszej chwili sie zdziwilam ze dodalas czarno-biale zdjecie na pierwszej stronie a tu jednak nie ;) pieknie wyglada i napewno pyszne ale niestety makaronikow to ja sie nie odwaze piec w moim starym gazowym piekarniku ;)





do góry
Strona wykorzystuje pliki "cookies" (ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich użycie.     Rozumiem     Przeczytaj o ciasteczkach