Ładowanie strony

Najsłodszy blog w sieci
Ładowanie...


poniedziałek, 21 lipca 2014

Makaroniki pistacjowe

Pod ostatnim przepisem na makaroniki Cassis obiecałam jednej z czytelniczek makaroniki pistacjowe. Oto i one :-). Tak się złożyło, że miałam w domu i pistacje i wszystkie składniki na krem. Wyszły mega pistacjowe ciasteczka, słodkie i rozkoszne, na 2 - 3 kęsy. Kolor pistacjowy wzmocniłam dodatkiem barwnika, bez niego kolor byłby dość blady, choć nie całkowicie biały. Podejmiecie wyzwanie?

Makaroniki pistacjowe zostały przygotowane na bezie włoskiej. To ciasteczka bezowo - pistacjowe z chrupiącą cienką skórką i mięciutkim wnętrzem. Najlepsze na kolejny dzień po przełożeniu.

 

Składniki na około 30 ciastek (lub około 40 mini - makaroników):

  • 150 g zmielonych pistacji, niesolonych
  • 150 g cukru pudru
  • 120 g białek (podzielone na 60 g + 60 g), w temperaturze pokojowej
  • 185 g cukru (podzielone na 150 g + 35 g)
  • 50 ml wody
  • barwnik w paście/żelu - użyłam barwnika Wilton w kubeczku w ilości mniej niż pół łyżeczki (kolor moss green - kolor mchu)

Pistacje obrać ze skorupek, zmiksować w malakserze do momentu otrzymania masy o konsystencji mąki (nie za długo, orzechy zaczną wydzielać olej i zamienią się w pistacjową pastę). Wsypać do nich cukier puder. Zmiksować do połączenia, przez około 2 minuty. Przesiać przez bardzo drobne sitko do większego naczynia usuwając wszelkie większe kawałki pistacji (w to miejsce dosypać nowych, drobniejszych, zazwyczaj jest to około 1 łyżeczki). Dodać 60 g białek, dokładnie wymieszać. Dodać dowolną ilość barwnika, wymieszać (uwaga: barwa powinna być intensywna, białka dodawane później rozrzedzą kolor).

W misie miksera umieścić dodatkowe 60 g białek (misa powinna być sucha, bez śladów tłuszczu, białka idealnie oddzielone od żółtek). Obok w małym kubeczku przygotować 35 g cukru.

W małym garnuszku umieścić 150 g cukru i 50 ml wody. Wymieszać, zagotować. W garnuszku umieścić termometr cukierniczy i gotować na średniej mocy palnika (ważne: nie mieszając ani razu!) do osiągnięcia na nim temperatury 118ºC (245ºF). 

W międzyczasie, gdy syrop dochodzi do temperatury 100ºC (210ºF) zacząć ubijać białka. Białka ubijać jak na bezy - do sztywności, pod koniec miksowania dosypując cukier, łyżeczka po łyżeczce, cały czas miksując. Gdy syrop osiągnie wymaganą temperaturę natychmiast ściągnąć go z palnika i powoli, cienką strużką wlewać syrop cukrowy do ubijanych białek (ubijamy na razie na małych obrotach - tylko podczas wlewania syropu cukrowego, by nie znalazł się na ściankach misy, ale w samych białkach, następnie obroty zwiększamy do maksymalnych), nie zaprzestając miksowania. Miksowanie kontynuować przez 5 - 8 minut do wystudzenia bezy. 

Gotową włoską bezę dodawać do przygotowanej masy pistacjowej, w trzech turach, dokładnie mieszając. Masa będzie robiła się rzadsza z każdym zamieszaniem, a w rezultacie powinna swobodnie opadać ze szpatułki w postaci gęstej, błyszczącej wstążki. Uwaga: zbyt długo mieszana masa może spowodować rozlewanie się makaroników na macie; zbyt krótko - ciasto będzie zbyt gęste. To jest najtrudniejszy etap w wykonaniu makaroników na bezie włoskiej.

Blachę do ciasteczek wyłożyć matą teflonową lub niewoskowanym papierem do pieczenia (będą potrzebne przynajmniej 3 blaszki). Gotowe ciasto makaronikowe przełożyć do rękawa cukierniczego z okrągłą tylką. Trzymając tylkę prostopadle do blachy wyciskać na blachę makaroniki o średnicy około 3 cm (mini - makaroniki około 2 cm), pozostawiając pomiędzy nimi spore odstępy. Po wyciśnięciu, odstawić makaroniki do wysuszenia - przy dotyku nie powinny się kleić, a na ich powierzchni powinna utworzyć się cienka skorupka. Ten proces zależy od wilgotności powietrza i może trwać od 20 - 60 minut (u mnie 60 minut). Czasu suszenia nie należy wydłużać 'na wszelki wypadek', ponieważ skorupka makaroników będzie zbyt gruba.

Tak wyglądało u mnie suszenie makaroników:

Piec w temperaturze 160ºC z termoobiegiem przez około 12 - 15 minut (mniejsze makaroniki pieczemy krócej, większe dłużej). Makaroniki nie powinny się zarumienić. Jeśli tak się dzieje, temperaturę należy obniżyć i wydłużyć czas pieczenia. Upieczone wyjąć z piekarnika, pozostawić na macie lub papierze do pieczenia do całkowitego wystudzenia

Gotowe makaroniki ściągać delikatnie z blaszki, przekładać kremem.

Krem z białej czekolady:

  • 100 ml śmietany kremówki 30% lub 36%
  • 240 g białej czekolady, posiekanej
  • odrobina barwnika w paście/żelu - użyłam Wilton w kubeczku, w ilości dosłownie kropki na końcu łyżeczki (kolor moss green - kolor mchu)

W garnuszku umieścić śmietanę kremówkę. Podgrzać prawie do wrzenia, zdjąć z palnika. Dodać posiekaną czekoladę,  odstawić na 2 minuty. Po tym czasie dodać barwnik, wymieszać do połączenia i powstania gładkiej masy. Odstawić do lodówki do lekkiego stężenia, pilnując by krem nie stężał zbyt mocno (będzie zbyt twardy do przekładania i będzie wymagał ponownego podgrzania w kąpieli wodnej lub mikrofali).

Przechowywanie

Makaroniki bez nadzienia można przechowywać do 7 dni w szczelnym pojemniku lub do 2 dni w lodówce, można również zamrozić do 1 miesiąca. Po przełożeniu nadzieniem należy przechowywać je w lodówce - najlepsze są kolejnego dnia po przełożeniu.

Smacznego :-).

Makaroniki pistacjowe

 

Średnia ocena: 8.8  (liczba głosów: 9)

Dodaj komentarz
Pozostało znaków: 5000 
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.
Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć.
Zanim zamieścisz pytanie upewnij się, czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach).
Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.
Zaloguj się, aby dodać komentarz lub skomentuj jako gość, korzystając z poniższego formularza.
Imię/nick*:
Strona WWW:
Weryfikacja antyspamowa*:
Komentarze (92)
Gość: Mariolka
22.06.2017 15:46 odpowiedz
Dzień dobry,
Potrzebuję upiec makaroniki w trzech rozmiarach, mam pytanie czy mogę to zrobić na jednej blaszce? Czy wtedy wyciągać wcześniej? Kompletnie nie mam koncepcji :(
Dorota, Moje Wypieki
23.06.2017 14:07 odpowiedz
Najlepiej na różnych blachach. Małe makaroniki upieką się szybciej.
Gość: Julia32
12.06.2017 13:55 odpowiedz
Jak zawsze wchodzę na twoje wypieki, to jak jakiejś książce kulinarnej :D Pyszne masz przepisy, wiem bo wypróbowałam :) Zawsze na tej stronie znajdę tego czego szukam. Szybki, fajny i łatwy przepis i jest. Dziękuje, że jest mojewypieki . Pozdrawiam
mironiek profil
05.05.2017 17:15 odpowiedz
Nie wiedziałem pod którym makaronikowym przepisem mogę się pochwalić, niech będą pistacjowe; u mnie w wersji z kremem kokosowym (przyznam nieskromnie, że smakowały jak znane pralinki :) )

Oto moje dzieci:
06.05.2017 08:19 odpowiedz
ach! jestes moim wzorem! wlasnie takie makarony są idealne!
MONIKA26POZNAN profil
06.05.2017 09:40 odpowiedz
Piękne i z pewnością pyszne. Zazdroszczę bardzo. Mnie makaroniki jakoś nie lubią. Pozdrawiam serdecznie
justynaBH profil
06.05.2017 12:13 odpowiedz
Cu....do....wne!
mironiek profil
06.05.2017 15:43 odpowiedz
A bardzo mi miło, długo się meczyłem zanim zaczęly wychodzić, acz i tak nie sa perfekcyjne :)
Aga Mars profil
06.05.2017 19:28 odpowiedz
WOW!!!!!!!!!!
Gość: boooonk
07.03.2017 23:00 odpowiedz
Witam. Mam takie pytanie. Ganache z białej czekolady nigdy mi nie wychodzi. Teraz miałam czekoladę callebaut i melty melts. I nie chce stężeć nawet po kilku godzinach. Nie jest zważona. Jakaś rada?
Będę bardzo wdzięczna
08.03.2017 08:05 odpowiedz
zazdroszcze czekolady, ja bym nic niemogla zn iej zrobic, zjadlabym ja całą od razu.. a jakiej uzywasz kremowki? jakie proporcje?
nie dawaj candy melta s callebaut zalewaj ciepłą smietaną - nie gorącą - jest mega wrazliwa na ciepło i przegrzanie. Proponowalabym 100 g czkeolady i 80 g kremowki 30% rzadkiej - musi stężec! :) ps. ganache do przełożenia nigdy nie tezeje tak, ze jest zupelnie twarde, ale to pewnie wiesz :)
Gość: Boooonk
08.03.2017 22:57 odpowiedz
Dziękuję za podpowiedź. Z białej czekolady wedla nigdy nie mogłam nawet nic ugrać. Na gorzkiej czekoladzie ganache zawsze mega tezeje i jak Poleży za długo potrzebuje silacza do wyciskania ;) właśnie biała trudna sprawa ale pójdę za radą. Dzięki!
Gość: MartynaKo
26.01.2017 15:40 odpowiedz
Witam :-) Pytanie techniczne mam. Z racji tego, że znalazłam w czeluściach kuchni przeterminowane (2014) barwniki firmy Wilton (w kubeczkach) mam pytanie do Specjalistów w dziedzinie cukiernictwa, czy takie przeterminowane barwniki można dodać do np. makaroników? Czy jest w ich składzie coś, co może mieć po terminie jakiś negatywny wpływ na zdrowie konsumenta?
// Elements/ads_google_adexchange/ad_336x280_3.ctp
Doro74Kraków profil
26.01.2017 19:00 odpowiedz
Nie jestem ekspertem w dziedzinie cukiernictwa ale prostą księgową i tak na mój rozum to lepiej nie dodawać. Na pewno miały jakiś okres karencji ale nie sądzę, żeby 2 lata. Przeterminowane produkty niestety mają negatywny wpływ na nasze zdrowie zwłaszcza uzyskiwane chemicznie (mogą zachodzić jakieś reakcje chemiczne) i to przede wszystkim jest istotne ale też mogą mieć niekorzystny wpływ na wykonanie wypieku w tym przypadku makaroników, które mogą się po prostu nie udać. To tyle ode mnie ale może ktoś mądrzejszy i obeznany w temacie się wypowie.
Gość: Maggiek77
09.01.2017 23:49 odpowiedz
Chcialabym zapytac, w ktorej z Pani ksiazek jest najwiecej przepisow na makaroniki. Chcialabym kupic mojej siostrzenicy na urodziny.
Dorota, Moje Wypieki
10.01.2017 00:36 odpowiedz
Makaroniki nie doczekały się jeszcze książki :-).
pozdrawiam
Honejek profil
18.03.2016 17:07 odpowiedz
Mogę dać mąkę migdałową zamiast pistacji?
Jak sobie poradzić bez termometra?
Dorota, Moje Wypieki
18.03.2016 22:35 odpowiedz
Nie, ostatnio jedna z osób pisała, że wychodzi zupełnie inna konsystencja. Mogą być zmielone migdały. 
Syrop gotujemy do tzw. próby piórka. Starym sposobem z cienkiego drucika należy zrobić pętelkę (oczko), zanurzyć w gorącym syropie; po dmuchnięciu w pętelkę powstanie bańka. 
pozdrawiam!
Lili An profil
23.02.2016 18:54 odpowiedz
Robiłam je kilka dni temu. Oszczędze Wam widoku, bo wyszły mi małe zielone koszmarki ;-) Sypnęło mi się za dużo barwnika i kolorem zbliżone sa do miętowcyh makaroników światecznych. Poza tym chyba za długo mieszałam, bo kilka minut po wyciśnięciu makaroniki zaczeły się rozpływać. A na konieć w piekarniku wyrosły bardzo wysokie, by na koniec opaść. Jednak smak... Och smak jest fantastyczny! Są świetne na sucho, takie chrupiące, ale z kremem to jest poezja smaku. Tylko trzeba jeść z zamkniętymi oczami ;-)
mucha hanucha profil
22.05.2015 07:26 odpowiedz
Dziewczyny, a powiedzcie tak orientacyjnie- 60 g bialek wychodzi z ilu jajek?
Dorota, Moje Wypieki
22.05.2015 09:48 odpowiedz
1 białko z dużego jajka to orientacyjnie 40 g. Przy makaronikach trzeba używać wagi. To bardzo kapryśne ciasteczka, kilka gramów różnicy i mogą się nie udać.
14.05.2015 15:51 odpowiedz
Dzień dobry, chciałabym zapytac czy makaroniki ta metoda mozna wykonac na bezie wloskiej z dodatkiem cukru brązowego i pudru brązowego (alergia). Jestem juz po dwoch nieudanych probach na bezie francuskiej i rozwazam wlasnie włoska :( Makaroniki nie maja falbanek
// Elements/ads_google_adexchange/ad_336x280_mobile.ctp
Dorota, Moje Wypieki
15.05.2015 19:24 odpowiedz
Tak, można, ale cukier brązowy musi być o odpowiedniej grubości, zbliżonej do drobnego cukru.
17.05.2015 07:02 odpowiedz
Ślicznie dziękuję Pani Doroto! To rzeczywiście była wina grubego cukru (pomimo ze na opakowaniu pisało "drobny" - Diamant, nie polecam). Zrobiłam je na brązowym cukrze, metodą włoską uzyskałam falbankę, co prawda nieopatrznie je wysuszyłam na wiór, ale kolejna próba będzie już na pewno perfekcyjna! Pozdrawiam!
MuffinM profil
05.05.2015 21:21 odpowiedz
Witam, a czy barwnik w żelu nie zważy czekolady? Kiedyś dodałem go i niestety tak się stało, może dodatek kremówki sprawia że można tego uniknąć?
Dorota, Moje Wypieki
06.05.2015 19:28 odpowiedz
Nie zdarzyło mi się to. Można zakupić specjalne barwniki do czekolady. 
monia.c profil
19.03.2015 01:10 odpowiedz
Ostatnio spotkałam się z przepisem na makaroniki bez podgrzewania cukru, czy są one równie dobre jak na bezie włoskiej?Jak powinien wyglądać upieczony makaronik od spodu?Ja do tej pory upiekłam 2 razy makaroniki i za każdym razem, po przewróceniu go po upieczeniu powstaje mi taka miseczka-skorupka. W sumie dzięki temu mogę przełożyć go większą ilością kremu, ale czy tak wygląda prawidłowo upieczony makaronik?
Dorota, Moje Wypieki
19.03.2015 10:13 odpowiedz
Według mnie makaroniki na bezie francuskiej (tuta przepis) są bardziej niepewne, częściej się nie udają i są nieprzewidywalne - dlatego uważam, że powyższa metoda włoska, mimo iż na pierwszy rzut oka może się wydawać trudniejsza (gotowanie syropu) jest dużo prostsza, a makaroniki wychodzą prawie zawsze. Nie, nie powinny być puste od środka. Zerknij proszę tutaj na zdjęcie makaroników czekoladowych z instagramu, powinny być pełne. 
Annaanya28 profil
22.02.2015 13:28 odpowiedz
Jedne z najlepszych moich makaroników:) Ale same ciasteczka robiłam zwykłe, z mąką migdałową a nadzienie pistacjowe, mocno pistacjowe :) Nad wygładem jeszcze trzeba popracować, ale i tak jest już dobrze:)
Lili An profil
22.02.2015 17:26 odpowiedz
Moim zdaniem wyszły rasowe makaroniki :-)
Dorota, Moje Wypieki
24.02.2015 00:08 odpowiedz
Idealne!
Gość: kololcia
17.02.2015 12:58 odpowiedz
Pani Doroto, chciałabym zrobić takie makaroniki przed ślubem i na stole postawićw formie prezentów dla gości. Mam pytanie: ile czasu mogą stać takie makaroniki? Mogę je z tydzień wcześniej zrobić?
Dorota, Moje Wypieki
18.02.2015 11:05 odpowiedz
Można nawet 2 tygodnie wcześniej upiec, ale przekładamy dzień wczesniej i wtedy przechowujemy w lodówce.
Gość: Justyna
19.11.2014 19:00 odpowiedz
Pani Doroto, czy mogę podzielić bezę na makaroniki na kilka części i dodać do każdej inny barwnik? Chciałabym żeby były kolorowe (a piec każde z całej porcji to dla mnie za dużo)
Dorota, Moje Wypieki
20.11.2014 11:21 odpowiedz
Można.
Gość: Iza
01.11.2014 18:24 odpowiedz
Pani Doroto, od dawna korzystam z Pani cudownych przepisów, ale piszę pierwszy raz. Moje makaroniki nie wysychają od dołu. Poza tym wszystko jest ok. Jest stopka, i są kruche. Tylko spód jest miękki, pełen pustych przestrzeni, klei się do palców i maty. Dlaczego?
Dorota, Moje Wypieki
01.11.2014 18:33 odpowiedz
Może zbyt daleko od dolnej grzałki? Może lepiej piec na papierze do pieczenia - ja tylko jego używam. Może jednak zbyt krótki czas pieczenia? Trzeba również wypróbować w różnych funkcjach piekarnika i na różnej wysokości. U mnie najlepiej pieką się z termoobiegiem, na środkowym ruszcie. Postawione ruszt niżej pieką się już bardzo nieładnie.
Paczi profil
02.10.2014 17:46 odpowiedz
Pytanie - czy do tworzenia makaroników konieczny jest barwnik? Bo osobiście nie przepadam (nie przeszkadza mi brak intensywnego koloru). Czy barwnik wpływa jeszcze w jakiś sposób na te małe pyszności i dlatego właśnie jest dodawany?
Z góry dziękuję za odpowiedź ;)
Dorota, Moje Wypieki
02.10.2014 20:23 odpowiedz
Nie jest w ogóle potrzebny, wyjdą idealne i bez niego :-).
pozdrawiam
Wuyu profil
08.08.2014 21:25 odpowiedz
Eksperymentalnie zmieniłam wiórki kokosowe z migdałami i cukrem pudrem. Chciałam uzyskać kokosowe makaroniki" . Wyszły . Teraz zastanawiam sie nad nadzieniem. Czy coś jak w dakłasie mascarpone ze slonym kajmakiem by pasowało ?Czy bardziej mascarpone z gorzka czekoladą?
Dorota, Moje Wypieki
08.08.2014 21:29 odpowiedz
Też miałam to w planach ;-). Dobrze, że dałaś znać, że wyjdzie. Według mnie nadzienie czekoladowe będzie lepiej pasowało.
Gość: juliee
31.07.2014 14:38 odpowiedz
Mi niestety nie udało się zdobyć niesolonych pistacji:( byłam specjalnie w Lidlu ale nie mieli...dlatego rozłupuję solone i zamierzam je przemyć jak poprzedniczka, tylko nie będę długo moczyć (dziękuję za tą wypowiedź!) czy pistacje muszę też jakoś oskrobać z tych brązowych skórek dokładnie? robię to tak mniej więcej palcami ale ciężko schodzą...
Dorota, Moje Wypieki
31.07.2014 21:55 odpowiedz
Nie, nie trzeba dokładnie obierać, nie dasz rady, u mnie też zostały. 
Gość: juliee
06.08.2014 16:09 odpowiedz
Dziękuję za odpowiedź :) faktycznie to, że skórek trochę zostało nie stanowiło problemu natomiast chciałam dać znać, że ten sposób z solonymi pistacjami nie jest zły, makaroniki wyszły pyszne i baaaardzo smakowały pistacjami:) Pistacje dokładnie obmyłam z soli pod wodą, a później wytarłam kilkakrotnie ręcznikiem papierowym, zostawiłam na ręczniku do wysuszenia się - chyba na jakąś godzinę i wszystko było ok :)
Dorota, Moje Wypieki
06.08.2014 23:01 odpowiedz
Aby się szybciej wysuszyły można chwilę podpiec w piekarniku:-). 
SIAS2013 profil
30.07.2014 00:55 odpowiedz
Pierwsze makaroniki, ktore mi wyszly! Bardzo dobry przepis, dokladna instrukcja wykonania, wystarczy postepowac wedlug podanych wskazowek - no i nie moga sie nie udac! Upieklam na basie migdalow i pistackowych orzeszkow. Te pierwsze wyszly bardziej "gladkie". Makaroniki sa mieciutkie i rozplywaja sie w ustach, canach zrobilam z bialej i z ciemnej czekolady. Zniknely ze stolu w mgnieniu oka - na szczescie udalo mi sie uwiecznic je przy pomocy telefonu komorkowego. Musze koniecznie powtorzyc w najblizszym czasie....Dziekuje Pani Doroto!
Dorota, Moje Wypieki
30.07.2014 11:15 odpowiedz
Brawo, są idealne, jestem dumna :-).
26.07.2014 10:09 odpowiedz
... makaroniki w smaku bardzo dobre... dużo zależy od kremu jakim się przekłada... bo same makaroniki są po prostu słodkie i jak dla mnie nie ma różnicy w smaku między migdałowymi a pistacjowymi...
Gość: ulula82
26.07.2014 11:39 odpowiedz
Super jest to zdjęcie!A makaroniki piękne:)
26.07.2014 11:47 odpowiedz
Dziękuję Ulcia, cieszę się że aranżacja ci się spodobała :):):)
Warto "się pobawić" w te makaroniki, bo jest duża satysfakcja i robią wrażenie, jest w nich coś intrygującego. Ja na dwóch próbach na pewno nie skończę, będę robić dopóty, dopóki będę perfekcyjne.
LaMadeleine profil
26.07.2014 14:24 odpowiedz
Urocze :)
26.07.2014 15:09 odpowiedz
Dziękuję za miłe słowa, pozdrawiam!
26.07.2014 10:07 odpowiedz
..krem zrobiłam z czekolady gorzkiej o smaku pomarańczowym i z serka mascarpone... kremik był pyszniutki
26.07.2014 10:06 odpowiedz
Witam,
Zrobiłam te makaroniki i napiszę ku przestrodze, co zrobiłam źle, aby nikt moich błędów nie powielał...
Miałam tylko pistacje solone, więc wspaniałomyślnie chciałam je opłukać, żeby zmyć sól, jednocześnie pomyślałam sobie że skoro mają być obrane, to niech się jeszcze pomoczą trochę, wtedy łatwiej będzie skórka schodziła - i to był BŁĄD, bo później pistacje, co prawda słone nie były, skórki też nie miały, ale bardzo nasiąknęły wodą i nijak nie chciały wyschnąć w rezultacie po przemieleniu była jedna wielka breja a nie mączka, brei nie dało się przesiać.
Później wszystko poszło jak po maśle. Tylko w związku z tym że masa pistacjowa miała więcej wody i w związku z tym, że to był deszczowy dzień, bardzo długo się suszyły, tak długo że już straciłam cierpliwość i wsadziłam niewysuszone do piekarnika, efekt był taki że z 60 bezików tylko 5 było nie popękanych na górze, reszta była całkowicie nie makaronikowa.
Wniosek taki nie polecam robić z pistacji solonych, nie polecam robić w deszczowy dzień, nie polecam przyśpieszać suszenia!
Gość: Kasia
23.07.2014 23:37 odpowiedz
O jejku, jak te makaroniki fajnie wyglądają ;) zrobiłabym je, ale nigdzie nie mogę znaleźć pistacji niesolonych. Wie ktoś, gdzie można je kupić? :)
Piegus profil
24.07.2014 01:18 odpowiedz
W Lidlu.
Wuyu profil
07.08.2014 00:14 odpowiedz
Ja kupuje w marks&spencer
Gość: ania
23.07.2014 15:24 odpowiedz
dzień dobry, czy do makaroników pieczonych na papierze do pieczenia, nie potrzeba specjalnej makaronikowej formy? pozdrowienia!
kamila288 profil
23.07.2014 20:17 odpowiedz
Na zamieszczonych zdjęciach widać, że nie :)
Dorota, Moje Wypieki
24.07.2014 08:48 odpowiedz
Nie potrzeba, wręcz może utrudniać zrobienie makaroników - czasem trudniej im się odkleić od silikonowej powierzchni niż od papieru do pieczenia.
Gość: Kasia
23.07.2014 10:54 odpowiedz
I piekła Pani wszystkie blaszki w jednym czasie?
Dorota, Moje Wypieki
24.07.2014 08:48 odpowiedz
Piekę po dwie naraz.
Gość: LaMiaModa.pl
22.07.2014 13:48 odpowiedz
Wyglądają pięknie, muszę zrobić :)
Gość: Kinga
22.07.2014 13:05 odpowiedz
Bardzo ładnie wyglądają, muszę przetestować ten przepis, dzieci będą zadowolone :)
Gość: Felicity
22.07.2014 11:41 odpowiedz
Czy do ubijanych białek można dodać pastę pistacjową?
Dorota, Moje Wypieki
22.07.2014 11:46 odpowiedz
Nie można. Pasta jest tłusta, białka natychmiast opadną. Dlatego to takie ważne by zbyt długo nie mielić pistacji.
Gość: Ala
22.07.2014 11:00 odpowiedz
Jak będę miała jakiś urlop to może coś pokombinuję, bo są piękne!!! Szkoda, że barwniki Wiltona są tak paskudnie drogie, bo ostatnio kupiłam 4 i akurat żaden nie ma odcieniu zieleni :(
Gość: wenus-lifestyle
22.07.2014 09:36 odpowiedz
Świetnie wyszły, ja jeszcze nie robiłam, ale być może wypróbuję, bo kuszą ;)
Gość: Oligatorka
22.07.2014 09:28 odpowiedz
Makaroniki to słodycze za które oddałabym wszystko! Ale naprawdę nie potrafię ich sama upiec.. Próbowałam nawet z przepisu z książki Pierre Herme :( moze zapożyczę przepis od Pani... Moze tym razem :)
kate871021 profil
22.07.2014 07:34 odpowiedz
To teraz ja :) Może jest szansa na Makaroniki Cytrynowe :)
Miss.Cookie. W profil
22.07.2014 07:19 odpowiedz
Pytanie zadawane chyba tysiąc pięćset sto dziewięćset razy, ale zadam je jeszcze raz :
Gdzie można tanio kupić termometr cukierniczy?
Mieszkam w Polsce.
Gość: chemukh
22.07.2014 10:58 odpowiedz
Ja kupiłam w hurtowni zaopatrzenia gastronomicznego. Mieli tam garnki do zbiorowego żywienia, chochle itp, termometry również. Zapłaciłam 17zł. Poszukaj może czegoś podobnego w Twojej okolicy, mi tę hurtownię podpowiedzieli w hurtowni spożywczej :)
26.07.2014 10:45 odpowiedz
ja kupiłam w sklepie aledobre za około 50 zł z przesyłką, http://www.aledobre.pl/10508,Termometr_cukierniczy_do_przetworow_wyrobow_z_cukru_karmelu_czekolady_Retro_Tala.html
jestem bardzo zadowolona, polecam
Chikita profil
22.07.2014 00:45 odpowiedz
Ja swoich nie pokaże bo są brzydkie :( Niestety nie mam termometra cukierniczego, ale gotowałam przez około 12 min na średniej temperaturze... Czy tak może być ? Aaa i mam jeszcze pytanie jak już migdały i białka ubite dodam do siebie to ile powinnam mieszać masę ? Bo moje makaroniki niestety się rozlały po całej brytfannie i nic z tego nie wyszło :( Proszę o szybką odpowiedzi i pozdrawiam :)
Dorota, Moje Wypieki
22.07.2014 00:54 odpowiedz
Nie wiem, ile dokładnie minut ma się gotować, zawsze używam termometru. Jeśli makaroniki się rozlały zbyt mocno na papierze do pieczenia - masa była mieszana zbyt długo lub był problem z właściwą temperaturą. Jak jest napisane w przepisie - mas migdałowa powinna opadać ze szpatułki w postaci gęstej wstążki. W makaronikach wszystko może pójść nie tak, dlatego ważne jest nawet idealnie dokładne zważenie składników i postępowanie krok po kroku zgodnie z przepisem. Dużo to także kwestia wyczucia - może kolejnym razem będzie lepiej? :-)
pozdrawiam!
Chikita profil
22.07.2014 14:10 odpowiedz
Produkty były idealnie zważone :P A jak Pani robi makaroniki to rozumiem, że miksowanie ciasta to już na czuja :) Ta w przybliżeniu? Bo masa nie może być ani za gęsta ani za rzadka rozumiem :P Nio mam nadzieje, że wyjdą XD Bo są bardzo dobre !!! Bardzo dziękuje za szybką odpowiedzi :)) Jak wyjdą to na pewno zdjęcie wrzucę :DD Pozdrawiam !!! :)
Dorota, Moje Wypieki
22.07.2014 14:35 odpowiedz
"Bo masa nie może być ani za gęsta ani za rzadka rozumiem" dokładnie tak :-).
pozdrawiam
Chikita profil
22.07.2014 16:22 odpowiedz
Dziękuje za pomoc oby wyszły :) I Przez przez przypadek dodałam jeszcze raz ten sam post :P Więc przepraszam :)
Gość: gość
21.07.2014 21:57 odpowiedz
piękne, apetyczne ale to już wyższa szkoła jazdy :)
chemukh profil
21.07.2014 21:49 odpowiedz
Dziś zrobiłam makaroniki po raz pierwszy w życiu... przy mieleniu migdałów zepsułam blender i musiałam przecierać je przez sitko, ale się udało! Potem wszystko wydawało się iść gładko...niestety makaroniki wyszły bardzo kruche, praktycznie trudno je wziąć do ręki bo się rozpadają. Co może być tego przyczyną? Nie dodawałam barwników, a przełożyłam je serkiem mascarpone zmiksowanym z gorzką czekoladą...
chemukh profil
21.07.2014 22:29 odpowiedz
Dodam, że piekłam je w temp. 130st C, przez 15 minut, a suszyłam ok. 70min.
Dorota, Moje Wypieki
21.07.2014 22:37 odpowiedz
A jakiego przepisu korzystałaś, z jakiegoś na moim blogu?
Gość: chemukh
22.07.2014 08:23 odpowiedz
Korzystałam z przepisu na makaroniki na bezie włoskiej. Zrobiłam wszystko dokładnie krok po kroku, używałam wagi, termometru i miarki w ml :) Jedynie migdały zblanszowałam bo nie udało mi się kupić gotowych. Moje makaroniki nie mają też stopki, a tu mogło zawinić dość wilgotne powietrze. Wczoraj przez kilka godzin lało :/
Dorota, Moje Wypieki
22.07.2014 11:26 odpowiedz
Skórka wygląda na dość popękaną - możliwe, że były suszone zbyt długo lub.. zbyt krótko. Czy była sucha przy dotyku? Na czym je piekłaś, papierze czy macie - tefllonowej czy silikonowej? Nie mają charakterystycznej 'stopki' - trochę wygląda na to, że ich spód oraz skórka po bokach się przykleiły do powierzchni np. maty silikonowej, a potem już nie miał się siły odkleić, więc makaroniki zamiast rosnąć równomiernie i być płaskie, urosły tylko od środka, wypychając wnętrze, przez co popękały na wierzchu i się zaokrągliły. 
Gość: chemukh
22.07.2014 11:34
Piekłam na papierze silikonowanym. Maty jeszcze nie mam, ale to kwestia czasu ;) Skórka na niektórych się nie lepiła, na innych niestety tak. Nie było jednak na nich skorupki. Może następnym razem muszę suszyć dłużej, albo robić je w słoneczny dzień :) Z odklejaniem faktycznie był mały kłopot... więc jeśli makaronik przez bycie przyklejonym nie rośnie odpowiednio, to myślę, że to jest przyczyną ich kruchości i rozpadania. Dziękuję za profesjonalne porady, nie poddaję się, będę próbować dalej :)
Gość: bumbum
21.07.2014 21:39 odpowiedz
Dziekuje kochana
Gość: Asia_W
21.07.2014 21:33 odpowiedz
Jakie one przepiękne! Mam nadzieję, że kiedyś moje makaroniki będą tak wyglądały… (jakaś tonę mielonych migdałów później… ;) )
Clia profil
21.07.2014 20:46 odpowiedz
Kolejny trafiony w moje smaki przepis.
próbowałam kilka razy upiec makaroniki bo je uwielbiam a są bardzo drogie w cukierniach, niestety nie udały sie. Mieszkam w Irlandii i w tym wilgotnym okropnie klimacie nie chcą schnac i trudno o skórkę ;( moze jednak skusze sie jescze raz.
DzoAnka profil
21.07.2014 19:51 odpowiedz
Wow! Wygladaja oblednie! Zdecydownie musze sie w koncu zaopatrzyc w termometr i wage (poki co wszystko waze na oko) bo strasznie mnie korci by w koncu sprobowac makaronikow! A z drugiej strony tak bardzo skomplikowanie wygladaja te przepisy. Powiedz Dorotko, jest sie czego bac?
Pozdrawiam i pieke wlasnie Twoje brownie muffinki z malinami, pychota :)
Dorota, Moje Wypieki
21.07.2014 20:07 odpowiedz
I tak i nie :-). Czasem opis wygląda 'straszniej' i dłużej, niż samo wykonanie. Warto się przekonać :-). Makaroniki nie są bardzo trudne, choć trudniejsze niż zwykłe ciasteczka, ale jaka satysfakcja jeśli wyjdą!
DzoAnka profil
22.07.2014 17:36 odpowiedz
Dorotko, zdecydowalam sie! Jade na zakupy, kupuje sprzet i produkty i beda makaroniki (no albo cokolwiek z tego wyjdzie) =) Bylabym wdzieczna gdybys mogla doradzic jakas dobra firme termometrow cukierniczych i wag kuchennych. Dziekuje z gory i trzymaj kciuki :)
Dorota, Moje Wypieki
22.07.2014 19:21 odpowiedz
Termometr używam Wiltona. Waga, ważne by była elektroniczna, to wszystko :-).



do góry
Strona wykorzystuje pliki "cookies" (ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich użycie.     Rozumiem     Przeczytaj o ciasteczkach