Ładowanie strony

Najsłodszy blog w sieci
Ładowanie...

»  Marlenka 

sobota, 07 stycznia 2017

Marlenka

Marlenka - piękne imię, pyszne ciasto! Popularne w Czechach ciasto ormiańskie, które bardzo przypomina naszego miodownika. To bogaty w miód przekładaniec składający się z kilku blatów ciasta przełożonych słodkim kajamkowym kremem. Ciasto można długo przechowywać, a miodowe blaty miękną z każdym dniem by w końcu po kilku dniach rozpływać się w ustach. Smaku całości dopełnia czekoladowa polewa i połówki orzechów. Polecam :-).

Składniki na ciasto:

  • 120 g masła
  • 80 g cukru pudru
  • 1 duże jajko
  • 150 g płynnego miodu*
  • 450 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

W misie miksera umieścić masło i cukier. Utrzeć do powstania jasnej i puszystej masy maślanej. Dodać jajko i utrzeć, do połączenia. Dodać miód i zmiksować, do połączenia. Dodać przesianą mąkę pszenną wymieszaną z sodą oczyszczoną i zmiksować. Powinna powstać miękka i plastyczna masa /jeśli jest zbyt sucha należy dodać odrobinę miodu i zmiksować do otrzymania gładkiego, miękkiego ciasta/.

Otrzymane ciasto podzielić na 5 równych cześci. Z każdej części rozwałkować cienki placek na wielkość blachy 20 x 30 cm posmarowanej wcześniej masłem i wyłożonej papierem do pieczenia. Ciasto będzie naprawdę cieniutkie i czasami trzeba wylepiać blachę ciastem - tak ma być. Ciasto ponakłuwać widelcem i piec w temperaturze 170ºC przez około 10 - 12 minut lub do zarumienienia się ciasta. Tak samo postąpić z każdym z kawałków ciasta. Wyjąć, wystudzić. Można pozostawić na 2 dni w wilgotnym pomieszczeniu, by blaty lekko zmiękły.

Krem kajmakowy:

  • 1 opakowanie (40 g) budyniu bez cukru (np. waniliowego)
  • 500 ml mleka
  • 250 g masła
  • 400 g masy kajmakowej z puszki (dulce de leche)

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Z 500 ml mleka i budyniu w proszku ugotować budyń. Przełożyć do miseczki, a na powierzchnię budyniu położyć folię spożywczą i wystudzić, do temperatury pokojowej /budyń można ugotować dzień wcześniej/.

W misie miksera umieścić masło i utrzeć. Dodać masę kajmakową z puszki i utrzeć, do połączenia. Stopniowo, w kilku turach dodawać wystudzony budyń i ucierać, do połączenia i powstania gładkiego kremu.

Powstały krem podzielić na 4 równe części oraz pozostawić odrobinę do posmarowania boków ciasta.

Polewa czekoladowa (ganache):

  • 80 ml śmietany kremówki 30% lub 36%
  • 110 g gorzkiej czekolady

Polewę przygotować przed samym wyłożeniem na ciasto.

W małym garnuszku podgrzać śmietanę kremówkę, podgrzać prawie do wrzenia i zdjąć z palnika. Dodać do niej posiekaną czekoladę i pozostawić na 2 minuty, nie mieszając. Potem zamieszać, do uzyskania gładkiego sosu czekoladowego. Lekko przestudzić, by polewa lekko zgęstniała.

Wykonanie:

Blaty miodowe przełożyć kremem kajmakowym, nie smarując wierzchu ciasta. Pozostawionym kremem posmarować boki ciasta. Na wierzch ciasta położyć papier do pieczenia, następnie niewelkie obciążenie (np. jedną książkę ;-) i odstawić do lodówki na przynajmniej 24 godziny. Po tym czasie wyjąć do temperatury pokojowej na 24 godziny. Ciasto już zmięknie i będzie dobre do jedzenia, a po 3 - 4 dniach jeszcze lepsze :-).

Przed samym podaniem polać polewą czekoladową i wyrównać. Podawać w temperaturze pokojowej.

*Jeśli miód jest w stanie stałym należy go roztopić i lekko przestudzić.

Smacznego :-).

Marlenka

Marlenka

Średnia ocena: 9.7  (liczba głosów: 7)

Dodaj komentarz
Pozostało znaków: 5000 
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.
Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć.
Zanim zamieścisz pytanie upewnij się, czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach).
Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.
Zaloguj się, aby dodać komentarz lub skomentuj jako gość, korzystając z poniższego formularza.
Imię/nick*:
Strona WWW:
Weryfikacja antyspamowa*:
Komentarze (113)
Czagarnot profil
20.04.2017 21:08 odpowiedz
Bardzo dobry przekładaniec, zrobiłam tak jak kilka osób polecało wcześniej i zagotowałam masło cukier i sodę, faktycznie zapach obłędny. Wychodzi plastyczne fajne ciasto do wałkowania.
ika33 profil
09.02.2017 19:15 odpowiedz
POLECAM !!!! I od razu zróbcie podwójną porcję, bo inaczej nie sprawdzicie organoleptycznie że z biegiem czasu rzeczywiście jest coraz lepsze - po prostu za szybko zniknie :-)
Tylko uwaga na ilości - nie popełnijcie mojego błędu !!! ;-)
Otóż:
Czaiłam się na Marlenkę od paru tygodni, bo jestem fanką podobnego ciasta podawanego w jednej z kawiarni/lodziarni w Krakowie :-)
I w końcu nadarzyła się niebagatelna okazja - moje okrągłe urodzinki - trzeba było zrobić z wyprzedzeniem coś dużego do pracy :-)
Postanowiłam zrobić od razu z podwójnej porcji, żeby zostało coś "dla domu na spróbowanie" i.... pomyliłam ilość masła dodając go na POCZWÓRNĄ porcję :-) - nie było wyjścia trzeba było w to brnąć i wszystkie składniki na ciasto tak odmierzyć ...i potem rozwałkować w 10 gigantycznych placków 30*40cm :D
Dałam radę choć siniaki po wałku mam już prawie tydzień :-/
A ciasto? ...coż... pierwszą turę przygotowałam z 5 dużych placków - w lodówce postało w niedzielę, w poniedziałek postało w kuchni i we wtorek rano pojechało do pracy "w ciemno" niemalże. Odrobinę próbowaliśmy przy okrawaniu nierównych boków - nie było złe, ale jakoś nie powalało...
Jakież było moje zdziwienie gdy z kwadratu o boku ok 30cm pod koniec dnia nie zostało nic!! Nawet nie spróbowałam, bo zaraz po wyłożeniu wywołali mnie z biura i wróciłam na koniec dnia. Pomyślałam - spróbuję w domu :-) i chwała Bogu załapałam się na odrobinę z ostatniego paska :-) Siłą woli czwórki domowników postanowiliśmy zostawić kwadracik 8*8cm żeby zobaczyć jak posmakuje w środę - > bajecznie !!! Znikło rano przed śniadaniem.
I na koniec to co najlepsze - właśnie robię masę do pozostałej 2-j tury placków, wystarczy przełożyć i znów mamy mega blachę dla siebie i gości na weekend :-)
z rzeczy praktycznych:
1. Przygotowałam ciasto gotując masę aż do ściemnienia z dodatkiem sody rozpuszczonej w occie wg instrukcji z komentarza alma2508 (7.01.17r.) - wyszła cudownie złoto ruda aromatycznie miodowa :-)
2. Do masy dodałam ok 3 łyżki rumu - z biegiem czasu czuć go coraz lepiej i doskonale się komponuje (uwaga żeby jej nie zwarzyć alkoholem)
Pozostałe 5 placków doskonale się przechowuje - są jak wielkie płaty kruchych herbatników, ale sądzę, że po przełożeniu znów pięknie zmiękną jak te pierwsze -> świetna sprawa przygotować blaty na dwa razy i delektować się ciastem raz po raz :-)
Smacznego !
Lili An profil
10.02.2017 10:00 odpowiedz
Po takim entuzjastycznym wpisie aż nabrałam ochoty na to ciasto :-)
ika33 profil
20.04.2017 13:18 odpowiedz
Znalazłam fotki z tamtego pieczenia :-)
Lili An profil
22.04.2017 18:02 odpowiedz
Dzięki! Wygląda niezwykle apetycznie! W końcu muszę ją zrobić!
madziamm profil
23.01.2017 09:50 odpowiedz
Ciasto wyszlo rewelacyjne, moim zdanie jest najlepsze pierwszego dnia kiedy blaty sa jeszce chrupiace.
Ewa43 profil
21.01.2017 21:59 odpowiedz
Nie miałam problemu z wałkowaniem blatów. Upiekłam pięć cienkich placków w tortownicy 26cm. we czwartek wieczorem, przełożyłam kremem, obciążyłam talerzykiem, na talerzyk słoik wiśni i dziś rano ciasto oblałam polewą. Ciasto świetne, wilgotne, polecam. ( ułożone i przełożone kremem blaty zniosłam do piwnicy).
adanka profil
21.01.2017 20:50 odpowiedz
U mnie dzisiaj druga próba - poszło już sprawniej, niż za pierwszym razem. Wydaje mi się, że takie zbyt mocno klejące wymaga jeszcze trochę mąki. Ja rozprowadzałam dzisiaj głównie palcami "umączonymi" - analogicznie do sportowców, którzy np. podnoszą ciężary i obsypują ręce talkiem- ja obsypuję mąką i rozprowadzam ciasto palcami na pergaminie i taki pergamin kładę na dużą blachę z piekarnika.
Gość: aga41@poczta.onet.eu
20.01.2017 19:05 odpowiedz
Ciasto porażka nie wiem Dorotko za jakie grzechy mi się go zachciało ale te grzechy musiały być wielkie. Ciasta nie idzie ani wałkować wałkiem ani butelką, do paluchów się lepi. Placki powychodziły mi takie szturchańce nie foremne. A że musiałam je pozlepiać centymetr po centymetrze więc wyszło ich tylko 4. Krem wyszedł pyszny ale jak dla mnie trochę przy mdły. Mam nadzieje że ostatecznie deser będzie pyszny :)
Gość: A.
20.01.2017 10:11 odpowiedz
To jest na pewno pyszne ciasto, ale to nie marlenka! Przepis na krem jest prawidłowy, ale ciasto przygotowuje się zupełnie inaczej. Wystarczy poczytać w internecie. Prawdziwa marlenka jest przepyszna.
adanka profil
18.01.2017 18:29 odpowiedz
Moja pierwsza Marlenka! Ciasto bardzo plastyczne i łatwo dało się uformować blaty. Po prostu na kawałku pergaminu obrysowałam prostokąt, z 1/5 ciasta za pomocą słoika rozwalcowywałam cienki placek, pergamin z ciastem kładłam na dużą blachę i piekłam z termoobiegiem 10 min. 170 st. - blaty zrumienione i pięknie pachnące. Z kremem nie było żadnego problemu; muszę pochwalić patent z kawałkiem folii na ugotowanym budyniu kożuch się nie zrobił! Po przełożeniu i obciążeniu książką ciasto noc spędziło w lodówce - rano już super mięciutkie i bardzo aromatyczne. Na górę wylałam czekoladę gorzką. Moja Marlenka nie jest pewnie doskonała, bo nie odważałam ani porcji ciasta, ani porcji kremu, więc warstwy nie są idealnie równe - ale smakuje wybornie!!!!!!Karmelowe love!!!!! Polecam wszystkim, którzy wahają się, którym się wydaje, że ciasto trudne i skomplikowane - nic takiego. Wymaga po prostu skrupulatnego przestrzegania przepisu P.Doroty i takiego trochę zamiłowania do zajęć plastycznych z plasteliną. Wszystkie przepisy P.Doroty są perfekcyjnie dopracowane i jeśli coś nie wychodzi - to znaczy, że zbyt swobodnie podchodzimy do tematu.
Gość: Monika
17.01.2017 11:43 odpowiedz
Czy ktoś mógłby doradzić, na Dzień Babci i Dziadka do szkoły upiec tę Marlenkę czy Ciasto Toffi z poniższego przepisu? http://www.mojewypieki.com/przepis/ciasto-toffi
Nie piekłam ani jednego ani drugiego, więc ciężko zdecydować.
Dorota, Moje Wypieki
18.01.2017 10:24 odpowiedz
Ja piekłam po świętach kajmakowiec z przepisu na Marlenkę, może przepis wstawię niedługo. Zamiast kilku cienkich blatów tylko dwa grubsze blaty pieczone w tej samej formie, dodatkowo krem kajmakowy pomiędzy i polewa na górę. Pycha!
Gość: Helenka
30.03.2017 21:58 odpowiedz
Czy wstawiłą Pani ten przepis?
Dorota, Moje Wypieki
31.03.2017 22:12 odpowiedz
Oj, jeszcze nie :/.
kachabe profil
15.01.2017 18:31 odpowiedz
Tak znam te sposoby, zrobiłam tak- ubiłam krem ponownie nad garnkiem z parą, wyszedł gładki ale jak go schłodziłam ponownie był grudkowaty
Magda.Be profil
15.01.2017 13:12 odpowiedz
Moje pytanie brzmi następująco :) Czy można piec dwa blaty jednocześnie w piekarniku z termoobiegiem ? Jeżeli tak to czy czas pieczenia się wydłuża czy nie ? Pozdrawiam
rozm.40 profil
15.01.2017 18:07 odpowiedz
można, ja też piekłam po 2 nie miałam ustawionego termoobiegu, piekłam 10 min nie przedłużałam czasu pieczenia...wszystkie placki wyszły wyśmienicie
Magda.Be profil
15.01.2017 18:42 odpowiedz
Dziękuję za odpowiedź
kachabe profil
14.01.2017 21:07 odpowiedz
U mnie porażka- krem dwa razy mi się zwarzył, mimo że składniki były w pokojowej temp. i dodawałam je powoli. Nie wiem od czego to zależy:( Mam spore doświadczenie w pieczeniu ale czasem najprostsze rzeczy mi nie wychodzą.
Dorota, Moje Wypieki
14.01.2017 21:36 odpowiedz
Proste sposoby by uratować taką masę:
1. Misę z masą umieszczamy nad garnuszkiem z parującą wrzącą wodą i kontunuujemy miksowanie.
lub
2. Ucieramy odrobinę masła, dodając do niego po łyżce zwarzony krem, nadal ucierając.
lub
3. Do zwarzonego kremu dolewamy odrobinę roztopionego, gorącego masła i raz jeszcze ucieramy.
Gość: Monika
14.01.2017 17:37 odpowiedz
Czy dobrze zrozumiałam, żeby przechowywać w temperaturze pokojowej, nie w lodówce? Oczywiście mam na myśli, przełożone ciasto, ale bez czekolady na wierzchu. Dziękuję.
Dorota, Moje Wypieki
14.01.2017 21:47 odpowiedz
Wszystko jest w przepisie "Odstawić do lodówki na przynajmniej 24 godziny. Po tym czasie wyjąć do temperatury pokojowej na 24 godziny." Warto poczytać też komentarze, były już podobne pytania.
rozm.40 profil
13.01.2017 13:48 odpowiedz
jak niebiańsko pachnie w kuchni:-) mam blachę 22x33 i wykleiłam tylko 3 blaty + 4 do pokruszenia...nie wiem jak Pani Dorocie udało się wykleić 5?;-) i tak kleiłam bardzo cieniutkie placki...polecam jak wiele innych ciast z MW( troszkę jest zabawy z wyklejaniem ale z tym ciastem zdecydowanie łatwiej się pracuje niż np z miodownikiem)
Dorota, Moje Wypieki
13.01.2017 13:49 odpowiedz
Ciasto jest naprawdę cienkie na 1 mm lub mniej ;-).
rozm.40 profil
14.01.2017 18:58 odpowiedz
moje też były bardzo cieniutkie ale nie dałabym rady wykleić 5 blatów;-) podziw dla Pani ! ciasto bardzo słodkie, może warto by było dodać budyń bez cukru? ale i tak jak wyraził się mój syn" niebiańsko pyyyyyyszne, zaraz wezmę dokładkę";-)
Gość: Madaleine
14.01.2017 22:38 odpowiedz
Zdecydowanie powinien być budyń bez cukru. I bez tego ciasto jest wystarczająco słodkie.
Dorota, Moje Wypieki
14.01.2017 22:39 odpowiedz
Ojej, tak. Powinien być bez cukru, te ważą 40 g. Pomyłka w przepisie.
rozm.40 profil
15.01.2017 18:04
kupiłam budyń bez cukru ale zgodnie z przepisem cukier dodałam;-) ale dobrze dzięki temu nastąpiła poprawa przepisu;-) ciasto i tak uzależnia;-)
MONIKA26POZNAN profil
13.01.2017 12:52 odpowiedz
Pyszne ciasto. Udało mi się uratować ostatni kawałek do fotki. Ja jedną warstwę kremu zastąpiłam kajmakiem z puszki. Dziękuję za kolejny cudowny przepis. Teraz w lodówce czeka sernik oreo. Pozdrawiam
Gość: Jabłonka
12.01.2017 16:41 odpowiedz
Doroto, podczas ferii będę robić urodziny na około 18 osób. Z tej okazji chciałabym upiec 3 blaszki ciast - proszę, poleć mi od Ciebie jakieś 3 - wszyscy wszystko lubią, nie ma alergii, zdaję się "w ciemno" na Twoje zdanie (już nie pierwszy raz :))
Dorota, Moje Wypieki
13.01.2017 11:11 odpowiedz
Polecam wybrać ciasta z tego działu. Ja bym wybrała pijaną śliwkę, słonecznikowca lub czekoladowe malibu. Może do tego serniczek - puszysty?
Gość: Jabłonka
13.01.2017 11:36 odpowiedz
Serdeczne dzięki - właśnie tu zajrzałam - a tu już odpowiedź! Zdaję się w pełni na Panią - pijaną śliwkę już i tak miałam niedawno piec.
:)
Barbaryta profil
12.01.2017 04:33 odpowiedz
Jesli chodzi o maszyne do mieszania ciast polecam bardzo firmy KitchenAid
Rewelacja wszystkie inne nie maja szas, jest to dosc drogi zakup ale warto
Polecam!!!!!!
kachabe profil
11.01.2017 17:32 odpowiedz
największą trudnością jest rozwałkowanie cienkich blatów.Czy ma ktoś jakieś użyteczne porady jak zrobić to szybko i dobrze? Idzie mi to bardzo opornie;/
Gość: agnelika
12.01.2017 10:48 odpowiedz
Ja nigdy nie wałkuję - odrywam małe kawałki i nakłądam na blaszkę, rozpłaszczając je przy tym.
adanka profil
18.01.2017 18:53 odpowiedz
Ja na papierze do pieczenia obrysowałam prostokąt. Pierwszy blat starałam się wywałkować wałkiem, ale ciasto zbyt mocno kleiło się do wałka, więc zrezygnowałam z tego sposobu. Porcję ciasta rozwałkowywałam na papierze słoikiem od dżemu, który obsypałam mąką. Pod koniec pomagałam sobie palcami obsypanymi mąką i z każdym kolejnym blatem szło mi coraz sprawniej. papier z blatem przenosiłam na dużą blachę z piekarnika.
Gość: Ula
01.04.2017 20:23 odpowiedz
Witam Panią Dorotę i Koleżanki Cukierniczki Amatorki :) Ja wymyśliłam następujący patent na efektywne rozwałkowanie ciasta: porcję ciasta wyłożyłam na papier do pieczenia o rozmiarze blachy. Przykryłam go drugim papierem tego samego rozmiaru. Tak wałkowałam ciasto pomiędzy dwoma papierami. Po rozwałkowaniu do - na oko - właściwego rozmiaru, zdejmowałam wierzchni papier. Ciasto docinałam do wymiaru (zdecydowałam się na okrągłą formę). Tu się trochę przeliczyłam, bo z okrawków powstał mi szósty blat - bedę miała Marlenkę o piętro wyższą :). Przenosiłam na blachę wraz z papierem, na którym wałkowałam. Mały problem był z papierem jeżdżącym po całym blacie w początku wałkowania, ale gdy ciasto już uzyskało formę placka, lepiej trzymało się podłoża. Polecam - placuszki wyszły cudnie cienkie i równiutkie. Teraz będę przekładać i (nie)cierpliwie czekać na kosztowanie :)
jagi77 profil
10.01.2017 17:45 odpowiedz
Dziękuję Wam wszystkim za informacje, jednak myślę, że mikser planetarny będzie w sam raz dla mnie, poczytam o proponowanych przez Was. Jednak Zelmer mnie nie przekonuje, bo jak tu jedna osoba zaznaczyła nie radzi sobie z małymi ilościami np. białek, a szkoda.
Poczytam o Elektroluksie i bosch'u. Mam nadzieję, że coś wybiorę odpowiedniego :)
a_nielska profil
10.01.2017 17:01 odpowiedz
Marlenka spodobałaby się Marcinkowi.
Gość: Marlena
10.01.2017 14:28 odpowiedz
Dziękuję to piękne imię, wypadało by mi takie ciasto upiec i tak zrobię. Pozdrawiam Marlena.
Ela85 profil
10.01.2017 10:16 odpowiedz
Dzień dobry,
zanim trafiłam na Pani blog nie umiałam upiec nawet biszkoptu, a dziś jestem kimś w rodzaju "rodzinnego cukiernika". Wszystko za sprawą, sama nie wiem jak to określić, ale w Pani wpisach jest jakaś magiczna zachęta, która pozwala uwierzyć, że jestem w stanie zmierzyć się z najtrudniejszym słodkim wyzwaniem. Niedługo urodziny mojego synka, który nie jest miłośnikiem wypieków (ku mojej rozpaczy), jego ulubiony tort to suchy biszkopt. Jest natomiast ciasto, które wyjątkowo lubi (na załączonym zdjęciu). Odszukałam je kiedyś na rosyjskiej stronie pod nazwą Spartak, i przygotowałam w oparciu o nieudolne tlumaczenie. Było to coś w rodzaju ciasta ucieranego cienko wykładanego na blachę. Przełożyłam sprawdzonym z Pani bloga kremem z metrowca. Niestety przepis się zawieruszył, na polskojęzycznych stronach ten przepis jest zmodyfikowany, z serem lub sokiem brzoskwiniowym. W związku z tym moja prośba do Pani lub innych użytkowników, może ktoś mógłby mi podać przepis na spody zbliżone do tych ze zdjęcia. Bardzo chciałabym sprawić radość synkowi.
Dorota, Moje Wypieki
10.01.2017 10:36 odpowiedz
Dziękuję, bardzo mi miło :-).
Tutaj znalazłam film i przepis (w opisie filmu), dodałam sobie do przetestowania ;-). Składniki można wrzucić w google translatora i łatwo przetłumaczyć.
pozdrawiam
Ela85 profil
10.01.2017 10:41 odpowiedz
Bardzo dziękuję za tak szybką odpowiedź, również pozdrawiam.
Gość: Selena
11.01.2017 10:32 odpowiedz
"w Pani wpisach jest jakaś magiczna zachęta, która pozwala uwierzyć, że jestem w stanie zmierzyć się z najtrudniejszym słodkim wyzwaniem."

To prawda :) Bardzo ładnie napisane.
Ela85 profil
11.01.2017 17:30 odpowiedz
Dziękuję :-) A niezliczona ilość komentarzy pozostawianych na tym blogu tylko potwierdza fakt, że pani Dorota to Czarodziejka :-)
Gość: niedzwia
12.01.2017 17:52 odpowiedz
A nie jest to czekoladowiec? Ja taki piekę dla swojej córci, Składa się z 6 placuszków przełożonych masą.
Ela85 profil
13.01.2017 09:20 odpowiedz
Czy mogłaby się Pani podzielić przepisem? Chętnie wypróbuję również ten przepis :-).
Gość: karolina8691
09.01.2017 22:21 odpowiedz
150 g miodu ile to ml ? wiem ze szklanka to 360, ale 150g ? dziękuję, bo nie mogę znaleźć nigdzie
Doro74Kraków profil
09.01.2017 22:54 odpowiedz
Pół szklanki czyli 180 g minus 2 łyżki.
agnsud profil
09.01.2017 23:25 odpowiedz
To matematyka najprostsza z najprostszych ;): ciut ponad pół szklanki.
Gość: Eliza
10.01.2017 21:01 odpowiedz
W przepisie jest składnik 250 g hery. Co oznacza słowo "hery" w języku czeskim? Nie mogę znaleźć w żadnym translatorze.
Johannah profil
10.01.2017 22:30 odpowiedz
Hera - nazwa ich tłuszczu roślinnego do pieczenia, jak u nas ''Kasia''.
zt304 profil
11.01.2017 07:42 odpowiedz
Hera Kasia , ja davam maslo. Medovnik je super !
Johannah profil
27.01.2017 15:01 odpowiedz
Czy możesz napisać na jaką średnicę wałkujesz placki z tego przepisu? Przeszukałam forum, ale nikt nie wspomina... Chciałabym upiec ten miodownik :-)
zt304 profil
28.01.2017 19:12 odpowiedz
Obrysuje na papier do pieczenia tortową formę albo duzy talerz. Ciasto rozcieram lyzką po papierze. Jest całkiem klejące. Wynik jest ale fajny
Johannah profil
30.01.2017 13:10 odpowiedz
Dziękuję :-)
Gość: Jowita :)
08.01.2017 23:44 odpowiedz
Doroto, masz kilka ciast miodowych na blogu - a czy mogłabyś któreś szczególnie polecić?
Jadłam na weselu, ale nie chcieli podać przepisu... :/ ;)
Dorota, Moje Wypieki
09.01.2017 14:08 odpowiedz
Ja piekłam z tego przepisu ciasto z dwóch blatów przełożone kremem i było rewelacyjne, także bardzo polecam ten przepis.
Gość: Jowita :)
09.01.2017 23:00 odpowiedz
Dziękuję bardzo za odpowiedź. Lubię takie ciasta :)
jagi77 profil
08.01.2017 19:49 odpowiedz
Dorotko, dziewczyny, proszę o pomoc, zepsuł mi się mikser, i teraz poszukuję takiego, który zrobi ciasto kruche, ucierane, drożdżowe, ubije dobrze masło, jajka. Nie potrzebuję innych dodatków (maszynka, tarki, wyciskarki i inne) Proszę doradźcie, bo już trzy dni szukam i ręce mi opadają. Każda z Was piecze, gotuje macie doświadczenie i różne sprzęty. Pozdrawiam i dziękuję za pomoc.
Dorota, Moje Wypieki
09.01.2017 14:26 odpowiedz
Szukasz miksera ręcznego czy planetarnego?
jagi77 profil
09.01.2017 21:19 odpowiedz
Dorota, obojętnie, ważne żeby spełnił dobrze swoją rolę. Nie szukam wypasu za 2 500, bo na te kilka różnych typów ciast i pieczenia dla rodzinki tańszy wystarczy. Czytałam, że robot planetarny rodzimej firmy na "Z" jest ok, ale w komentarzach pojawiła się notka, że pół kostki masła "rozsmarowuje po ściankach misy", bo podobno ma za krótkie przystawki i tak w każdym coś :(
Dorota, Moje Wypieki
10.01.2017 00:45 odpowiedz
Ja nie testowałam nigdy polskich robotów, ani zelmera ani elektroluxa, nie wypowiem się na ich temat. Wiele osób chwali Bosch Mum, ale jego też nie miałam. Mogłabym polecić KA, ale one są już droższe, i nie wszystkie przystawki są świetne. Proszę poczytać recenzje robotów na blogu i komentarze, tam jest bardzo dużo informacji również o robotach innych marek.
bahamut24 profil
10.01.2017 06:41 odpowiedz
Z żoną kupiliśmy Zelmer ZFP1100C . Jednego lub dwoch bialek nie ubije ale wiecej sztuk tak ubija ze nozem mozna kroic. Ciasto drożdżowe dobrze wyrabia, kruche również. Z wad to po trzech miesiącach musielismy oddac na gwarancję bo nie dzialala blokada od zamykania, jednak okazalo sie ze mozna to regulowac samemu wiec nie wiem czy to wada. Szkoda ze malej porcji nie ogarnia, tak jak pisalem , jednego bialka nie ubije. Mielismy reczny mikser ale planetarny to jest to.
Gość: AneX
10.01.2017 21:07 odpowiedz
Mam pytanie o kruche ciasto. Widzę że wyrabiasz je przy pomocy Zelmera ZFP1100C, który ma funkcję identyczne jak KA a ja od dawna zastanawiam się jak to zrobić przy jego użyciu. Większość osób wyrobia kruche malakserem :(
bahamut24 profil
10.01.2017 21:45
Zelmer ma 3 koncowki w zestawie:
- trzepaczke do bialek
- hak do drozdzowego
- i ta do miedzy innymi kruchego
:]
Dorota, Moje Wypieki
11.01.2017 10:10
W planetarnym KA można wyrabiać kruche, jak najbardziej, metalową końcówką - najlepiej poczytać w instrukcji, tam jest wszystko opisane.
jagi77 profil
10.01.2017 22:18 odpowiedz
To jedno jajko mnie martwi :) Dzięki
bahamut24 profil
10.01.2017 22:59
No z jednym moze byc problem, jednak my mamy reczny blender i jak trzeba 1 to nim ubijamy. Moge sprawdzic z 1 jajkiem jutro i dam znac.
bahamut24 profil
11.01.2017 15:05
Cofam to co pisalem wczesniej o jednym jajku. Ubija jedno rowniez ale trwa to dluzej i na poczatku trzeba trzymac chwile mikser
jagi77 profil
11.01.2017 22:26
W takim razie to dobra wiadomość :) Bardzo dziękuję za zaangażowanie i pomoc i zdjęcie :)
jagi77 profil
12.01.2017 20:47
Jeszcze mam pytanie, czy kruche ciasto robiliście w Zelmerze, daje radę? Bo ja najwięcej to właśnie kruchego robię. Zastanawia mnie to ucieranie połowy masła, bo gdzieś w komentarzach wyczytałam, że "rozsmarowuje po ściankach" oraz , że " Ponadto nie ubija jajek z cukrem do biszkopta z taka siłą jak zwykły robot, czyli na pulchny kogel-mogel."
I czy oceniasz sprzęt jako dobry, solidny ?Pozdrawiam
agnsud profil
10.01.2017 09:45 odpowiedz
Jeśli nie masz preferencji - to zdecyduj się na planetarny. Naprawdę jest OGROMNA różnica (na plus) w porównaniu z ręcznym!
Lili An profil
10.01.2017 10:14 odpowiedz
Wiele zależy też od tego, jaką kwotę chcesz przeznaczyć na zakup. Ja od pół roku mam Electroluxa, 1000 zł, i jestem bardzo zadowolona. Ma te same przystawki, co KA, więc dokupiłam sobie końcówkę flexi i jest idealnie. W zestawie są dwie miski, co jest super sprawą. Ubija nawet jedno białko, wyrabia ciężkie ciasto chlebowe z kilograma mąki (tylko trzeba pamiętać, żeby najpierw wlać wodę, potem mąkę, inaczej nie zgarnie wszystkiego z dna miski), ciasto na pierogi. O takich mniej wymagających siłowo nie wspominając. Co jakiś czas jest promocja i można sobie wybrać dodatkową przystawkę: do mielenia mięsa, wałkowania ciasta, makaronu tagliatele, tarcia warzyw. Ja wybrałam do wałkowania i teraz faworki mi niestraszne ;-) Na początku traktowałam go troszkę jak gadżet, jak element dekoracyjny kuchni ;-) Myślałam: ok, no wyrabia to wszystko, ale przecież ręcznym też robiłam chleby i ubijałam bezy, więc nie ma się co tak ekscytować ;-) Bardzo szybko zmieniłam zdanie. Człowiek do dobrego łatwo się przyzwyczaja. Trafnego wyboru życzę i udanych zakupów :-)
mamusiaLenki_Nadii_i_Kubusia profil
10.01.2017 14:35 odpowiedz
Ja też mam Elektroluxa I jestem bardzo zadowolona.
Co prawda nie wiedziałam że można dokupić końcówkę flexi, masło ucieram zawsze tą końcówką do białek (końcówka do ucierania wg.mnie nie jest zbyt dobra). Powiedz mi czy kupiłaś końcówkę do KA, czy Elektrolux też ma tą końcówkę? Pozdrawiam.
Kornelka profil
10.01.2017 14:52 odpowiedz
A możesz podać jaki masz konkretny model tego robota?
Lili An profil
10.01.2017 15:27 odpowiedz
Mam ten model https://www.electrolux.pl/kitchen/small-kitchen-appliances/kitchen-machines/kitchen-machine/ekm4300/

Odpowiem od razu na wcześniejsze pytanie: kupiłam dokładnie tę koncówką, dedykowaną KA, ale pasuje do Electroluxa https://www.amazon.co.uk/KitchenAid-Flex-Beater-Artisan-Mixer/dp/B004YND1ZA?ie=UTF8&ref_=pe_385721_140489141_TE_item
Tej standardowej końcówki do ucierania używam do mieszania różnych farszów, albo w pierwszym etapie wyrabiana chleba: najpierw mieszam tą końcówką, potem zmieniam na hak.
Lili An profil
10.01.2017 15:36 odpowiedz
Aha, tę końcówkę, to też można taniej upolować.
mamusiaLenki_Nadii_i_Kubusia profil
10.01.2017 19:41 odpowiedz
Dziękuję bardzo za odpowiedź. Nie wiedziałam że pasuje do Elektroluxa. Widzę że masz model 4300 ja mam EKM 4600 , ale myślę że to nie ma znaczenia. Pozdrawiam serdecznie.
mamusiaLenki_Nadii_i_Kubusia profil
11.01.2017 13:25 odpowiedz
Mam jeszcze pytanie. Czy gdy wyrabiasz w nim np.drożdżowe to skacze Ci mocno cała góra (w sensie głowica). Mi podskakuje dość mocno i zastanawiam się czy można to jakoś ustawić. Pozdrawiam
Lili An profil
11.01.2017 16:59
Skacze :-) Ale gdyby nie skakała, to mechanizm uległby uszkodzeniu. To chyba cecha charakterystyczna tego typu robotów. W komentarzach pod recenzją KA często była o tym mowa. Ustawiam jedynie przez regulowanie śruby, żeby mieszadło nie tarło o dno miski. Ja drożdżowe i chlebowe wyrabiam na 1 lub 2. Jak raz chciałam przyspieszyć proces to faktycznie skakało bardzo. Ale zgodnie z instrukcją to na tych prędkościach powinno się wyrabiać drożdżowe. Jak będziesz kupować tę końcówkę flexi, to upewnij się, że to jest do modelu KA, którego recenzja jest na MW. Model KA z podnoszoną miską ma inne końcówki i one do naszego electroluxa nie pasują.
dorawin profil
11.01.2017 21:07 odpowiedz
Witam, chciałabym się dowiedzieć, czy mieszkając w Polsce bez problemu kupię tę końcówkę flexi do KA? Po przeczytaniu Waszych opinii zaczęłam myśleć o zakupie Elektroluxa, ale chcę mieć tę końcówkę... Dzięki.
Lili An profil
12.01.2017 10:15
Dorawin, można kupić w tym sklepie, ale cena z kosmosu. http://madeinusa.com.pl/category/akcesoria-do-mikserow-akcesoria-artisan-5-classic-ultra-power/2

Na ebayu są dużo tańsze. Wpisz w wyszukiwarkę kitchenaid flex edge i wyskoczy wiele ofert, niektóre po bardzo dobrych cenach, tylko dostawa trwa kilka tygodni, bo to z Hongkongu, ale za 11 funtów to chyba warto http://www.ebay.co.uk/itm/New-Flex-Edge-Flat-Metal-Beater-Replacement-Part-for-Kitchen-Aid-Stand-Mixer-/332026990118?hash=item4d4e59ce26:g:UaQAAOSwCGVX3irS Ja na swoją końcówkę tez długo czekałam, bo kupiłam ją po promocyjnej cenie na amazonie z darmową dostawą na terenie UK, a że w planach była wizyta, to uzbroiłam się w cierpliwość na kilka tygodni :-) Do końca nie byłam pewna, czy faktycznie końcówka KA będzie pasować do electroluxa, ale na szczęście pasuje i jest bardzo przydatna, chociaż bez niej też da się ucierać masło, trzepaczką do białek.
mamusiaLenki_Nadii_i_Kubusia profil
11.01.2017 22:03 odpowiedz
Dziękuję Ci bardzo za odpowiedzi. Pozdrawiam
mamusiaLenki_Nadii_i_Kubusia profil
12.01.2017 10:13
W Elektroluxie końcówka do ucierania jest świetna do kruchego.
dorawin profil
12.01.2017 17:16 odpowiedz
Bardzo dziękuję za informację o końcówce, tam już nie mogłam odpowiedzieć. Pozdrawiam.
AgaSmo profil
10.01.2017 13:38 odpowiedz
Ja mam Bosch Mum5 od 3 lat i jeśli nie chcesz wydawać dużych pieniędzy (w porównaniu do KA :) ) to myślę, że nie będziesz zawiedziona. Mój robot do tej pory działa bez zarzutu, ciasto drożdżowe, kruche, lane wyrabia bez problemu, uciera masło, ubija pianę... oczywiście jak jest mała porcja to trzeba kilka razy zatrzymać robot i zebrać łopatką np. masło ze ścianek misy, ale dla mnie akurat nie jest to problem. Jeśli masz jakieś pytania to chętnie odpowiem.
jagi77 profil
10.01.2017 17:51 odpowiedz
Dziękuję za Twój wpis :), a czy ten Bosch ma jakiś nr czy tylko 5? Ja potrzebuję robota i końcówek bez dodatkowych atrakcji typu tarki, wyciskarki inne :) Bo to wszystko już mam :)
AgaSmo profil
12.01.2017 10:59 odpowiedz
Szczerze mówiąc nie pamiętam już który model mam dokładnie, ale ja potrzebowałam wszystkich dodatków (maszynki do mielenia mięsa, tarcz do ziemniaków, plasterków itp.), więc szukałam wersji najbogatszej. Jeśli nie potrzebujesz tych wszystkich dodatków to po prostu będziesz miała dużo taniej :) Nie wiem czy przypadkiem nie wyszedł już nowszy model niż seria 5, widziałam gdzieś reklamę... Powodzenia, na pewno znajdziesz coś dla siebie :)
bahamut24 profil
12.01.2017 23:25 odpowiedz
Kruche wychodzi bardzo dobre, nie zdarzylo sie aby zostalo na sciankach a mikser nie zgarnal. Biszkopty przez rok uzywania tylko 3 pieklismy i byly udane. Jestesmy zadowoleni z mikseru jednak gdybysmy nie mieli blendera to pewnie kupili jakis planetarny wielofunkcyjny.
Gość: Gustavo Woltmann
08.01.2017 18:56 odpowiedz
Takie ciasta uwielbiam najbardziej! Nie wiem, jakim cudem ominęła mnie nazwa "Marlenka", pierwsze słyszę, ale na pewno zrobię!
Dominka profil
08.01.2017 17:05 odpowiedz
Genialnie! Marlenka to ulubione ciasto mojego męża. Zrobię mu niespodziankę i przygotuję na przyszły weekend :) dzięki za przepis Dorotuś!
kachabe profil
07.01.2017 22:57 odpowiedz
ale się cieszę, że pojawił się ten przepis! Kupowałam kiedyś czeską marlenkę w dwóch smakach, jest przepyszna i długo się przechowuje!
07.01.2017 19:06 odpowiedz
Marlenka to ukochane ciasto mojego chlopaka, bardzo popularne wsrod innych osob. Ja robie z innego przepisu, tak jak dziewczyny pisza ponizej, gotuje mase do osiagniecia wspanialego brazowego koloru (i ten zapach!).
Gość: Krystyna9
17.01.2017 14:47 odpowiedz
Marlenka w moim wykonaniu (też z innego przepisu) własnie dokładnie tak wygląda
mmmmmw profil
07.01.2017 17:52 odpowiedz
Tak!!!! Właśnie na to ciasto tutaj czekałam! Dzięki za przepis :)
alma2508 profil
07.01.2017 17:22 odpowiedz
Marlenka znana jest też jako Męski pocałunek. Masło-120g, cukier puder 250g, i miód 3 łyżki rozpuścić w dużym garnku. Zagotować. Dodać 1 łżkę sody rozpuszczonej w 1 łyżeczce octu. Mieszać intensywnie aż zmieni kolor na pomarańczowo-brązowy. Schładzać 5 minut. Dodać 3 jajkai energicznie mieszać. Dodać 600g mąki i mieszać i wyrabiać jeszcze ciepłe. Podzielić na 5 częsci. Wałkować i piec. Masa na krem j.w. jest dość płynna ale ciasto wchłonie wilgoć i po 12godz. jest puszyste. Pycha!
Johannah profil
07.01.2017 17:15 odpowiedz
Najpierw masło, miód i cukier puder są podgrzewane, do rozpuszczenia, następnie dodawana jest soda i ocet. I taka mieszanka jest doprowadzana do ciemniejszego koloru - pisze, że czuć ''marlenkowy zapach'' ;-) A krem jak tutaj.
Dorota, Moje Wypieki
07.01.2017 17:16 odpowiedz
Nie próbowałam takiej wersji ;-).
Johannah profil
07.01.2017 16:31 odpowiedz
Na Marlenkę czaję się kilka lat, bojąc się, że nie upiekę tak dobrej jaką jadłam ;-)
Mam jakiś przepis ze słowackiego bloga i tam blaty robione są w ten sposób, że część składników na ciasto jest podgrzewana, aż zmieni kolor na ciemniejszy, ponoć w tym tkwi kwintesencja wyjątkowego smaku Marlenki, a przynajmniej tak twierdzi autorka. Pewnie co przepis to inaczej, trochę się tej Marlenki naszukałam. Chyba, że zaraz ktoś z Czech zabierze głos :-)
Dorota, Moje Wypieki
07.01.2017 16:57 odpowiedz
Może masz na myśli karmelizowanie wcześniej cukru, jak w piernikach i w postaci karmelu dodanie do ciasta? Nie próbowałam tutaj i nie wiem, jak karmel wpłynąłby na mięknięcie ciasta. Natomiast czytałam, że w oryginalnej marlence jest więcej blatów niż u mnie, dodatkowo do kremu dodaje się pokruszony karmel.
mmmmmw profil
07.01.2017 20:57 odpowiedz
Nie m się czego obawiać. Największy problem tkwi w rozwałkowaniu ciasta odpowiednio cienko ;) Ale to też nie problem ;) Powodzenia!
Psiół profil
07.01.2017 16:17 odpowiedz
;-) Bardzo się cieszę, że pojawił się ten przepis. Czeskie wypieki bardzo mnie inspirują. Należy wziąć się do pieczenia i tyle.
mmmmmw profil
07.01.2017 17:53 odpowiedz
A to ciasto jest z pochodzenia ormiańskie :)
Gość: jg
07.01.2017 16:16 odpowiedz
Mam dwa pytanka - czy przygotowane do upieczenia ciasto może czekać na swoją kolej aż poprzedni placek się upiecze oraz czy gotowe już ciasto trzeba przechowywać w lodówce czy temperaturze pokojowej? Pozdrawiam.
Dorota, Moje Wypieki
07.01.2017 16:22 odpowiedz
Przygotowane do pieczenia ciasto jest w temp. pokojowej i może długo czekać na pieczenie wszystkich placków po kolei. Ja tylko przykryłam je ręczniczkiem, by nie wyschło. 
Druga część pytania jest zawarta w przepisie, na samym końcu. 
pozdrawiam
Gość: monika
07.01.2017 16:12 odpowiedz
Czy gotowe ciasto najpierw wkładamy do lodówki a później na zewnątrz? Ja najpierw 12 godzin trzymałam w spiżarce, około 17 stopni, a później dałam do lodówki, dało się kroić, ale nie było tak mięciutkie jak to, które jadłam w Serbii....
Dorota, Moje Wypieki
07.01.2017 16:25 odpowiedz
Tak, najpierw 24 h lodówka potem 24 h temp. pokojowa. Według mnie w temp. pokojowej szybciej mięknie.
Magdula profil
07.01.2017 16:11 odpowiedz
Bardzo podoba mi się to ciasto i nie mogę się doczekać aż będę je piekła. Czy dobrze zrozumiałam: wyjąć na 24 godziny do temperatury pokojowej żeby zmiękło, ale po tym czasie przechowywać znowu w lodówce ?
Dorota, Moje Wypieki
07.01.2017 16:24 odpowiedz
Pierwsze 24 h w lodówce, następnie 24 h w temp. pokojowej. Ja po tym czasie trzymam dalej kilka dni w temp. pokojowej, w międzyczasie je jemy. Jeśli ciasto miałoby przetrwać ponad 7 dni należy je przechowywać w lodówce, potem wyjąć do temp. pokojowej.
Przechowywanie w lodówce nie jest potrzebne, ale przedłuża trwałość ciasta.
Magdula profil
07.01.2017 16:32 odpowiedz
Dziękuję za odpowiedź. To nawet lepiej bo zazwyczaj lodówkę mam załadowaną a i tak podejrzewam że przy nas - miłośnikach wszelkich ciast 7 dni to ono nie wytrzyma :-) Pozdrawiam serdecznie.




do góry
Strona wykorzystuje pliki "cookies" (ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich użycie.     Rozumiem     Przeczytaj o ciasteczkach