Ładowanie strony
Najsłodszy blog w sieci



29 listopada 2015

Miodownik

z masą kajmakową, orzechami i kawą


Miodownik

Tradycyjne ciasto bożonarodzeniowe, przekładane pysznym kremem kajmakowym z dodatkiem kawy (by nie było nudno) i z orzechami włoskimi. Kilka warstw ciasta miodowego pieczonego oddzielnie. Ile domów - tyle przepisów na miodownika! Być może przekładacie go kremem budyniowym lub kremem z dodatkiem kaszy manny (na blogu pod nazwą Stefanka) może dodatkowo część blatów powidłami śliwkowymi? Za każdym razem to po prostu rozkosz dla podniebienia. I co ważne - upieczony i przełożony miodownik najlepiej mieć gotowy już tydzień przed świętami, co bardzo ułatwia świąteczne przygotowania :-). Bardzo polecam!

Blaty miodowe można upiec 2 tygodnie przed świętami, odłożyć je do zmięknięcia (jak pierniczki). Ciasto przełożyć kremem nawet tydzień przed świętami. Trzymać w chłodzie (np. lodówka) owinięte folią spożywczą lub woreczkiem. Gotowy miodownik przechowywany w chłodzie utrzyma świeżość bardzo długo, nawet powyżej miesiąca (podobno), a z każdym dniem smakuje lepiej. Przed podaniem wyjmujemy go z lodówki (nawet kilka godzin wcześniej), może długo leżakować w temperaturze pokojowej np. na świątecznym stole.

Składniki na 7 blatów:

  • 3 duże jajka
  • 1 szklanka drobnego cukru do wypieków
  • 4 łyżki miodu
  • 3,5 szklanki mąki pszennej
  • 2 łyżeczki kakao
  • 2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 łyżka octu (5 - 10%)

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Mąkę i kakao przesiać, odłożyć.

W misie miksera umieścić jajka (w całości) i cukier. Ubijać (końcówkami miksera do ubijania piany z białek) na najwyższych obrotach miksera do momentu uzyskania jasnej, puszystej piany, która nawet potroi swoją objętość. Mikserem planetarnym masa jajeczna powinna być ubijana od 7 - 10 minut, mikserem ręcznym od 10 - 15 minut. Mieszanka podnoszona na mieszadle miksera powinna opadać lekko w postaci wstążki na resztę ciasta i pozostawać na jej powierzchni przez kilka dobrych sekund. Dodać miód i ubić, do połączenia.

Do kubeczka nalać octu, dodać sodę oczyszczoną, wymieszać (bardzo się spieni). Do ubitej masy jajecznej dodać przesianą mąkę pszenną i kakao. Dodać rozpuszczoną sodę w occie, wszystko razem dokładnie zmiksować mikserem (zmieniając końcówkę miksera na miksującą). Powstałe ciasto powinno być mięciutkie i lekko klejące - nie dosypywać mąki.

Zanurzając dłonie w mące podzielić ciasto na 7 równych części (przydatna będzie waga).

Tortownicę o średnicy 23 cm (jeśli macie więcej takich tortownic - jeszcze lepiej; można piec po 2 - 3 na jeden raz w piekarniku, pójdzie szybciej) wyłożyć papierem do pieczenia i jedną częścią ciasta równo wylepić formę - ja najpierw wałkowałam lekko oprószając mąką, następnie przenosiłam do formy, resztę rozprowadzałam palcami. Ponakłuwać widelcem.

Piec w temperaturze 180ºC przez około 7 - 10 minut. Wyjąć natychmiast, kiedy blaty zaczną się mocniej brązowić od brzegów formy (brązowe byłby zbyt twarde). Wystudzić.

Sześć blatów odłożyć, a siódmy blat pokruszyć w malakserze na okruszki (do dekoracji ciasta).

Krem kajmakowy z kawą:

  • 300 g masła
  • 800 g masy kajmakowej z puszki (tutaj instrukcja jak ją przygotować z mleka słodzonego skondensowanego)
  • 100 g drobno posiekanych orzechów włoskich
  • 5 łyżek ciemnego rumu
  • 2 łyżki kawy (zmielonej, prawdziwej) - opcjonalnie, jeśli lubicie

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Masło umieścić w misie miksera i ucierać do otrzymania jasnej, puszystej masy. Dodawać masę kajmakową, w kilku turach, cały czas ucierając. Dodać rum, kawę (opcjonalnie), utrzeć. Na samym końcu wmieszać orzechy włoskie.

Nasączenie:

  • 50 ml rumu
  • 50 ml wody

Składniki wymieszać.

Ponadto:

  • 50 g orzechów włoskich, grubo posiekanych
  • odrobina kakao do oprószenia
  • orzechy włoskie do dekoracji

Wykonanie

Krem podzielić na 7 równych części (przydatna będzie waga). Blaty układać na paterze, delikatnie nasączać wodą z rumem (np. przy pomocy pędzelka). Przekładać kremem, smarując nim każdy z 6 - u blatów. Siódmą, ostatnią część kremu wykorzystać na posmarowanie boków i wierzchu ciasta. Pokruszony blat miodowy wymieszać z grubo posiekanymi orzechami włoskimi, posypać nim wierzch i boki miodownika. Odstawić na kilka godzin w temperaturze pokojowej. Potem owinąć ciasto folią lub większą reklamówką jednorazową, obciążyć  deseczką, włożyć do lodówki na kilka godzin. Kiedy cały krem maślany w torcie stężeje (kolejne kilka godzin) położyć dodatkową deseczkę by lepiej docisnąć blaty do kremu.

Podawać najwcześniej po kilku dniach od przełożenia. Przed podaniem udekorować miodownik orzechami włoskimi, lekko oprószyć kakao.

Smacznego :-).

Miodownik

Miodownik

Miodownik

Średnia ocena: 9,1  (liczba głosów: 18)

Dodaj komentarz
Pozostało znaków: 5000 
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.
Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć.
Zanim zamieścisz pytanie upewnij się, czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach).
Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.
Zaloguj się, aby dodać komentarz lub skomentuj jako gość, korzystając z poniższego formularza.
Imię/nick*:
Strona WWW:
Weryfikacja antyspamowa*:
Komentarze (366)
1  2
Gość: Lou
20.10.2017 11:00 odpowiedz
Witam,

Czy 3 dni to wystarczajacy czas, aby ciasto się "ułożyło"?
Dorota, Moje Wypieki
20.10.2017 18:05 odpowiedz
Zależy od wilgotności, może być za mało.
Gość: Lou
20.10.2017 19:26 odpowiedz
Zostawienie na nieco dłużej w temperaturze pokojowej by nie pomogło? Czy raczej popsuje ciasto?

Prawdopodobnie ciasto przeżyje jakieś 3-5 godzin od momentu podania, więc długie przechowywanie nie jest konieczne :)
Dorota, Moje Wypieki
22.10.2017 18:58 odpowiedz
Nie zepsuje ciasta, trzeba próbować :).
Gość: Katarzyna G
04.09.2017 20:54 odpowiedz
Pani Doroto,
czy mogę pominąć jajka (alegia)? ewentualnie czymś zastąpić, np. rozgniecionym bananem?
Dorota, Moje Wypieki
05.09.2017 10:34 odpowiedz
Niestety, nie. Może użyć jajek przepiórczych, jeśli alergia jest tylko na kurze?
Gość: Katarzyna G
09.09.2017 21:51 odpowiedz
Niestety nie mogę ryzykować użycia przepiórczych. Będę kombinować, jeśli coś dobrego mi wyjdzie dam znać. :-) Dziękuję za odpowiedź i serdecznie pozdrawiam
dorota.m. profil
04.09.2017 19:19 odpowiedz
pytanko mam.
zrobilam wlasnie tort ormianski, ktory dosc podobny jest do miodownika w sumie (miodownik moze zrobie na swieta). w kazdym razie, ten tort ormianski tez ma maslany krem kawowy ale robi sie go tak, ze jajka z cukrem i kawa ubija sie na parze a potem powoli dodaje do ubitego masla (200 gr).
no i powiem szczerze: maslo czuc. FUJ. kremom maslanym ja mowie jednak zdecydowane nie. jednakowoz lzejszy krem (w stylu kremowka z mascarpone) moim zdaniem slabo pasuje do takich twardych blatow.
a zatem: o ile moge zredukowac maslo, zeby krem wciaz byl dosc sztywny ale nie bylo tego nieprzyjemnego maslanego smaku? czy gdybym zwiekszyla ilosc jajek a maslo obciela o polowe to taki krem wciaz by sie trzymal? albo w tym przepisie, czy moglabym zredukowac maslo do 100 gr a dulce de leche bez zmian, wzglednie dac 100 gr masla i 200 gr mascarpone? dodam jeszcze, ze u mnie dulce de leche ze sloika jest bardzo geste, w lodowce zastyga prawie jak nutella czy peanut butter, na prawie sztywno (choc nie robi sie tak twarde jak maslo).
Dorota, Moje Wypieki
05.09.2017 10:39 odpowiedz
Dorotko, musisz sama popróbować, zwłaszcza, jeśli dulce de leche u Ciebie ma inną konsystencję. Ja zawsze jak wypróbowuję nowy krem przygotowuję go z 1/4 porcji i wkładam do pucharków. Każda mała zmiana, np. 50 g mascarpone więcej/mniej może powodować już zmianę konsystencji. Obawiam się też, że krem na zmniejszonej ilości masła i zwiększonej jajek będzie zbyt mocno czuć jajkami. Jeśli dulce de leche jest aż tak gęste można zredukować ilość masła o połowę :-). Trzeba testować.
dorota.m. profil
05.09.2017 13:47 odpowiedz
dziekuje! wlasnie do takiego samego wniosku doszlam dzis rano: kto nie probuje, ten nie je :)
moze zrobie jakies muffinki i babeczki i je poprzekladam kremami, zeby zobaczyc, jak to sie trzyma.
co do naszego dulce de leche to na przyklad do tego tortu tysiaca warstw z chile musialam zrobic swoje wlasne z mleka z puszki bo kupnego nie dalabym rady rozsmarowac na blatach.
ostatnio tez na kilku rosyjskich blogach widzialm ichni bazowy krem do tortow z mleka skondensowanego i masla. tez sobie wyprobuje :)
elabaz profil
15.05.2017 14:31 odpowiedz
Jest przepyszny przy pierwszych kilku łyżeczkach, niestety zjedzenie niewielkiego kawałka jest wręcz niemożliwe przez ogromną słodycz. Dla mnie za słodkie, aczkolwiek będeękombinować jak jej odsłodzić troche, bo robi się łatwo, szybko, pięknie się prezentuje no i trzeba je zrobić wcześniej co jest ogromnym plusem. Dla łasuchów.
Gość: Letycja
08.04.2017 15:06 odpowiedz
Dorotko, gdyby tak zmniejszyć, powiedzmy, o połowę ilość cukru w cieście - przyniosę mu szkodę (zastanawiam się nad jego konsystencją), czy można to zrobić bez większych konsekwencji?

Dorota, Moje Wypieki
08.04.2017 21:45 odpowiedz
Można, bez problemu :).
Esme profil
12.03.2017 13:45 odpowiedz
Upiekłam. Przepyszny krem, koniecznie z kawą. Tylko czy miodownik powinien być tak niesamowicie słodki? Mój jest. Spróbuję następnym razem upiec blaty tylko na samym miodzie albo z niewielkim dodatkiem cukru. Orzechy pokroiłam zbyt drobno, lepiej jeśli będą bardziej wyczuwalne.
Esme profil
13.03.2017 06:30 odpowiedz
Bez ozdób, skoro ma poleżeć w lodówce;) Jedna warstwa kremu ze stefanki no i powidła śliwkowe.
Asik1603 profil
05.03.2017 22:47 odpowiedz
Blaty po upieczeniu pozostały miękkie. Nie ponczowałam ich przed przełożeniem masą, bo nie wiem, jak to się stało, ale nie doczytałam. Mam pytanie: kiedy i jak obciążyć placek, bo masa na wierzchu jest dość rzadka, zatem wszystko, co na niej położę, przyklei się. Na razie miodownik stoi w temp. pokojowej, ale jutro planuję go wstawić do lodówki. Potrzebny jest na sobotę. Dodam jeszcze, że piekłam dzisiaj.
Dorota, Moje Wypieki
05.03.2017 22:59 odpowiedz
Może masa kajmakowa z puszki była za rzadka. Po odstaniu w temp. pokojowej trochę tej masy wsiąknie w blaty, powinna się zrobić bardziej gęsta. Wtedy wstawić do lodówki i po schłodzeniu obciążyć.
Asik1603 profil
06.03.2017 17:43 odpowiedz
Dorotko, wygląda, ze będzie dobrze. Zrobiłam, jak mi doradziłaś. Dzisiaj już spróbowałam, leciutko odkrawając boczek i jest pysznie. Ciasto wyszło bardzo duże, bo piekłam w blaszce 21 na 33 cm, zatem spokojnie mogę próbować:) Mam jeszcze pytanie, czy masa z karmelem kawą nadawałaby się po schłodzeniu do dekorowania np. muffinek?
Dorota, Moje Wypieki
06.03.2017 20:13 odpowiedz
Tak, tutaj mam podobny krem. Najlepiej samemu gotować masę kajmakową.
Asik1603 profil
06.03.2017 23:12 odpowiedz
Dziękuję:)
a-Agnieszka profil
14.02.2017 19:03 odpowiedz
Proszę pomóżcie szybko jaki inny alkohol może być zamiast rumu
agnsud profil
14.02.2017 19:41 odpowiedz
Miód pitny? Wódka? Odrobinka spirytusu?
a-Agnieszka profil
13.02.2017 12:18 odpowiedz
witam . wczoraj upiekłam blaty do ciasta,. obawiam si e tylko ze za krotki czas mi pozostał bo ciasto potrzebuje na sobotę, czy jest szansa aby jakoś przyspieszyć jego zmiękczenie, czy ewentualnie mogę je przyłożyć innym kremem np, tym ze stefanki? kiedy najpóźniej mogę je przyłożyć aby było w miarę odpowiednie, czy po prostu zostawić go i dać sobie spokój z tym ciastem na sobotę?
Doro74Kraków profil
13.02.2017 18:56 odpowiedz
Jak dasz radę to przełóż powyższym kremem jeszcze dzisiaj. Owiń szczelnie woreczkiem foliowym i włóż do lodówki. Powinno zmięknąć do soboty.
a-Agnieszka profil
14.02.2017 09:20 odpowiedz
przyłożę go dzisiaj mam nadzieje ze coś się uda. nawet włozyłam do pudełka z tymi blatami cząstki jabłka może coś pomoże.
kropki profil
04.01.2017 22:49 odpowiedz
Czy będzie pasowało jeśli dwa blaty przełożę masą z kaszy manny?
Dostaliśmy w paczce na święta miodownik czeski, składał się z 5 blatów i dwie warstwy były przełożone kremem ciemniejszym, kawowo-orzechowym, a 2 jasnym, czyli pewnie podobnym do takiego z kaszki. Smak bardzo znajomy z dzieciństwa i dlatego kuzynka go wysłała, bo twierdziła, że coś takiego piekły nasze babcie (były siostrami). Mówiła, że robiły taką masę z kaszy a ja ją wyjadałam łyżką (nie pamiętam, bo miałam wtedy jakieś 2.5 roku:)
Pyszny był ten czeski miodownik, (mimo że kupny), ostatni kawałek doprowadził do kłótni małżeńskiej (mąż zjadł po kryjomu sam i się nie podzielił) i teraz planuję skorzystać z tego przepisu i popełnić coś podobnego albo i pyszniejszego!
Dorota, Moje Wypieki
05.01.2017 21:31 odpowiedz
Będzie pasowało :).
Miloopa profil
04.01.2017 10:19 odpowiedz
Upiekłam miodownik na tydzień przed świętami. Wyszedł przepyszny. Był hitem na świątecznym stole. Miałam wątpliwości, ponieważ inaczej niż większości ciasto wyszło gęste i spokojnie mogłam je wałkować. Masa również wyszła gęsta. Nic się nie wylewało. Im dłużej stał tym był lepszy. Tydzień to minimum jakie musi postać. następnym razem zrobię zgodnie z przepisem na dwa tygodnie przed świętami rozpocznę pieczenie. Coś pysznego.
Mam dodatkowe pytanie. Miodownik tak posmakował mojemu mężowi (głównie ze względu na orzechy) że postanowiłam że zrobię mu na urodziny torta w podobnym klimacie tylko lżejszy na biszkopcie i że śmietaną. Czy mógłby mi ktoś doradzić jakis przepis lub poszczególne części z wypróbowanych ciast? Myślałam o masie z tego przepisu http://www.mojewypieki.com/przepis/tort-kajmakowo-gruszkowy do tego orzechy włoskie i biszkopt, tylko nie wiem czy orzechowy czy czekoladowy czy może zwykły jasny? Jeśli ktoś może pomóc to bardzo proszę o sugestię. Pozdrawiam
Miloopa profil
04.01.2017 10:28 odpowiedz
Acha mysłałam jeszcze żeby dodać warstwę chrupiącą z marysieńki lub ze słonecznikowca tylko nie ze slonecznikiem tylko z orzechami. Czy to dobry pomysł? Czy na te warstwy może być krem ze śmietany i mascarpone + kajmak? Zadnej z tych warstw nie kosztowałam więć może ktoś poradzi :)
Dorota, Moje Wypieki
04.01.2017 21:37 odpowiedz
Może być krem kajmakowy z tamtego tortu, bdb pomysł :). Do niego pasuje każdy biszkopt: jasny, kakaowy lub orzechowy. Można wcisnąć gdzieś warstwę powideł. Karmel, którym jest pokryty słonecznik (lub orzechy) w pewnym momencie zaczyna się roztapiać w kremie - dlatego w słonecznikowcu był w masie maślanej, w której dłużej to trwa i karmel jest dłużej chrupiący. 
Miloopa profil
05.01.2017 10:30 odpowiedz
Dziękuję bardzo za odpowiedź. W takim razie może dolną warstwę zrobić ze słonecznikowca (chrupiące orzechy + masa z masła i kajmaku) a drugą warstwę i obłożenie na zewnątrz jak w torcie z gruszkami? Co Pani o tym myśli?
Wykluczyłam biszkopt czekoladowy żeby nie zdominował smaku masy. Czy jeśli zrobię jakiś biszkopt orzechowy nie będzie zbyt orzechowo? Mało piekę w takich smakach więc trudno mi sobie to wyobrazić :)
Dorota, Moje Wypieki
05.01.2017 21:20 odpowiedz
Można. Drugi biszkopt można zrobić biały lub orzechowy. Nie powinno być zbyt orzechowo, ale to kwastia upodobań ;-).
annna84 profil
30.12.2016 17:37 odpowiedz
Zrobiłam ten miodownik w mniejszej tortownicy i z połowy składników, bo miałam obawy, że mi nie posmakuje. Niepotrzebnie. Ciasto jest pyszne! A to połączenie masła, kajmaku, kawy i rumu tworzy obłędny smak.
EWA Ma profil
23.12.2016 11:34 odpowiedz
Nie mam octu...i czy sama soda da radę?
Dorota, Moje Wypieki
23.12.2016 13:16 odpowiedz
Proszę spróbować z sokiem cytryny zamiast octu.
AniaKlo profil
22.12.2016 14:59 odpowiedz
Taka sytuacja: blaty przelozone i obciazone w lodowce. Wyszlo wysoko bo sie rozpedzilam i nie mam blatu do pokruszenia! Na oko nie zostalo mi wystarczajaco masy zeby udekorowac na gorze i dookola wiec postanowilam ze jej dokrece. Przeliczylam proporcje pod katem tego ile wagowo masy kajmakowj mi zostalo i zdecydowalam ze i tak moze byc za malo i ze dodam wiecej masla i dorzuce miodu zamiast czesci "brakujacej" proporcji kajmaku (tesciowie lubia slodkie).
Pominelam krok bicia masla na puszysto bo bylo bardzo miekie i wrzucialm je razem z kajmakiem i miodem do miksowania. Bardzo szybko zauwazylam ze masa zaczela sie wazyc / rozwarstwiac. Czy masa sie zwazyla przez to ze pominelam ubijanie masla zanim dodalam kajmak i miod? Czy to moze chodzi o miod w kombinacji?
Dorota, Moje Wypieki
22.12.2016 15:05 odpowiedz
Tak, prawdopodobnie przez pominięcie ubijania masła. Masa jest bardzo słodka od kajmaku, nie trzeba dodawać miodu.
AniaKlo profil
22.12.2016 15:25 odpowiedz
Dziekuje. Zgadzam sie ze masa wedlug Twoich proporcji jest Pyszna i wystarczajoco slodka. Dorabiajac na oko brakujaca czesc zmienilam proporcje zeby nie lecic do sklepu po kolejna puszke kajmaku ktoregoby mi potem zostalo i w dosztukowanej wersji mialam tyle samo masla co kajmaku (po 100gr) stad ten miod (3 lyzki).
Zanim mi sie masa kompletnie rozwarstwila migiem wlaczylam piekarnik na 160C, dorzucilam jedno jajo, 200gr maki, lyzke kawy, wymieszalam i wstawilam w wysmarowanej tortownicy do piekarnika na 35 min. Wyglada na to ze rykoszetem mam kajmakowo-kawowego placka do popoludniowej herbaty :-)
Gość: misbobo
20.12.2016 22:20 odpowiedz
Nie dodałam do kremu kawy. Teraz coś mnie podkusiło by spróbować jak smakuje krówka z rumem i kawą i jest obłędne! Nie mogę sobie wybaczyć nie dodania kawy. Czy mogę jeszcze jakoś nadać ciastu kawowy smak, np. oprószając go kawą?

Dorota, Moje Wypieki
20.12.2016 23:57 odpowiedz
Można oprószyć, bardzo delikatnie.
Gość: misbobo
21.12.2016 12:30 odpowiedz
W związku z tym że wyciekło mi trochę kremu, planuję dorobić na wierzch trochę właściwego kremu z kawą- zniewalający ;-) Jak mogłam Ci nie zaufać i nie dodać kawy :(
Gość: misbobo
20.12.2016 21:59 odpowiedz
Czy ten krem ma być taki lejący? Nie wyszedł mi sztywny mimo trzymania w lodówce przez około 2 godziny...
Dorota, Moje Wypieki
20.12.2016 22:02 odpowiedz
Nie lejący. Jakie masło było użyte?
Gość: misbobo
21.12.2016 12:28 odpowiedz
Z Warlubia biedronkowe extra 82 % tłuszczu...Teraz po nocy wygląda, że zastygło trochę, ale to chyba i tak nie ta konsystencja.
Dorota, Moje Wypieki
21.12.2016 12:36 odpowiedz
A masy kajmakowej nie dodałaś więcej niż w przepisie?
Gość: misbobo
21.12.2016 13:50 odpowiedz
Miałam masę kajmakową z puszki z Gostynia ( oni robią też to słynne mleko skondensowane). Wszystko odmierzyłam dokładnie...Krem zastygł na tyle, że nie wycieka, jednak tak ładnie jak u Pani kroić się nie będzie. Myśli Pani, że to ciasto będzie do wyrzucenia czy raczej przechować je do świąt? Dorobię jeszcze kremu na wierzch i zobaczymy jaka będzie tym razem konsystencja...
Dorota, Moje Wypieki
21.12.2016 19:25
Myślę, że część kremu wsiąknie w blaty, mają od kremu zmięknąć. Zaryzykowałabym.
Gość: misbobo
22.12.2016 22:34 odpowiedz
Masa dosyć zgęstniała, nie wylewa się, nie jest to konsystencja która powinna być, ale da się kroić, więc nie jest źle- tort tylko dla domowników, więc wygląd nie ma znaczenia ;-)Tam gdzie wyciekło- na brzegach dorobiłam jeszcze tego kremu, tym razem w wersji kawowej, ale bez orzechów i tym razem krem wyszedł o idealnej konsystencji. Dodałam tylko trochę więcej masła niż wg obliczeń (dorabiałam 1/3 kremu) i trochę mniej krówki. Mój miodownik będzie więc dwu smakowy- dwa kremy ;-) Dodam, że ten miodownik takie nieobsmarowany nowym kremem, ociekający zastygłym poprzednim kremem wyglądał super :D i nawet trochę żal mi było dawać drugi krem ;-) Dziękuję Pani Doroto za pomoc. Przeklinałam strasznie na ten miodownik ale coś czuję, że po konsumpcji na stałe będzie gościł w moim domu ;-)
Doro74Kraków profil
21.12.2016 14:20 odpowiedz
Czy rumu dodałaś na pewno 5 łyżek, czyli 75 ml?. Nie chlupnęło Ci się czasem za dużo?. Mnie tak raz się stało i była piękna katastrofa, musiałam użyć żelatyny.
Gość: patrysss1994
18.12.2016 08:30 odpowiedz
Witam! Wczoraj upiekłam z półtorej porcji blaty na duza blaszkę. Wyszły mi z tego 4 blaty ale nie są twarde tak jak wszyscy opisują. I czy w takiej sytuacji mam upiec od nowa blaty czy przełożyć kremem te już upieczone? Z góry dziękuje za odpowiedz. Pozdrawiam
Gość: dominika
18.12.2016 16:51 odpowiedz
Moje blaty również od upieczenia są miękkie, upiekłam je już tydzień temu. Dziś zamierzałam przełożyć je kremem, ale po przeczytaniu komentarzy również zwątpiłam..
Dorota, Moje Wypieki
18.12.2016 17:58 odpowiedz
Są ok, nie trzeba piec nowych. Można je przełożyć.
Gość: lena
18.12.2016 20:18 odpowiedz
moje też nie były twarde :), wczoraj przełożyłam i miodownik odpoczywa w lodówce :)
w tamtym roku miałam tak samo ;) pozdrawiam
beza56 profil
16.12.2016 20:57 odpowiedz
Witam, Pani Doroto. Wczoraj (15.12) upiekłam blaty do Miodownika, mam jednak pytanie. Jak mam je przechować by zmiękły?
Obecnie mam je zawinięte w ręcznik jednak boję się że nie zmiękną. Na tę chwilę są bardzo twarde. Czy muszą leżeć w miejscu wilgotnym czy raczej suchym? Czy muszą być czymś obciążone?
Życzę zdrowych i spokojnych świąt.
Dziękuję, pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
16.12.2016 21:46 odpowiedz
Trzeba przechowywać w wilgotnym miejscu by jak pierniczki - chłonęły wilgoć. Nie obciążamy, dopiero po przełożeniu. Wilgoć otrzymują również od kremu, po przełożeniu.
pozdrawiam :)
Miloopa profil
17.12.2016 18:09 odpowiedz
W takim razie można kremem posmarować już dzisiaj i tak trzymać do świąt?
Dorota, Moje Wypieki
17.12.2016 18:44 odpowiedz
Tak.
asis profil
16.12.2016 13:20 odpowiedz
Witam
Czy przełożonym blatom wystarczy trzy godziny w temperaturze pokojowej? Strasznie mi krem spływa i mam wielką ochotę ciacho zapakować do lodówki;)
Dorota, Moje Wypieki
16.12.2016 16:08 odpowiedz
Proszę schować do lodówki.
Gość: Asia
16.12.2016 13:00 odpowiedz
Czy konieczne jest dodawanie do masy alkoholu?
Dorota, Moje Wypieki
16.12.2016 13:08 odpowiedz
Nie.
Gość: Asia
16.12.2016 14:06 odpowiedz
Dziękuję za odpowiedź ☺
Miloopa profil
15.12.2016 21:25 odpowiedz
Czy jeśli upiekę blaty 17 grudnia jest szansa że ciasto będzie dobre na święta? Jeśli tak to czy od razu przełożyć je kremem?
Doro74Kraków profil
15.12.2016 22:16 odpowiedz
Cytuję Dorotę: " I co ważne - upieczony i przełożony miodownik najlepiej mieć gotowy już tydzień przed świętami, co bardzo ułatwia świąteczne przygotowania :-)."
rozm.40 profil
15.12.2016 19:10 odpowiedz
co to za końcówka miksująca? czy to te haki do np. drożdżowego?? a jak nie mam tej końcówki to jak sobie poradzić?
Dorota, Moje Wypieki
15.12.2016 19:17 odpowiedz
Nie hak, przystawka mieszająca/miksująca.
rozm.40 profil
15.12.2016 19:59 odpowiedz
dziękuję ;-) nie wiem czemu wyszukiwarka w komentarzach nie znalazła nic o końcówce miksującej....
Dorota, Moje Wypieki
15.12.2016 20:01 odpowiedz
Może nikt nie zadał takiego pytania?
Kasia_G profil
14.12.2016 10:30 odpowiedz
Jak grube blaty surowego ciasta powinnam rozwałkować?
Zrobiłam z proporcji z przepisu, ale chciałabym jednak zrobić z tego dwa osobne ciasta.
Gość: Natalia
13.12.2016 08:30 odpowiedz
Witam,
Mam bardzo dużą prośbę. Przeliczam składniki na formę o wymiarze 31x26. Wychodzi mi 7 szklanek mąki? Trzymać się tego przeliczenia? (6 jaj, 2 szkl cukru,8 łyżek miodu, 7szkl mąki). A na masę wychodzi 1.masło 636,09 g 2.kajmak 1696,25 g. Olbrzymie ilości :( Bardzo proszę o pomoc
Dorota, Moje Wypieki
13.12.2016 08:37 odpowiedz
Zgadza się, forma jest 2 x większa stąd i większa ilość składników. Ale ciasto wtedy będzie wysokie jak na zdjęciu - to będzie bardzo dużo ciasta! Można jednak zdecydować się zwiększyć składniki tylko o połowę ale upiec mniej blatów.
Gość: Natalia
13.12.2016 09:23 odpowiedz
Bardzo dziękuję :)
madzia0310 profil
12.12.2016 15:50 odpowiedz
To jeszcze ja tylko juz w temacie kremu do przełożenia :-).
Czy będzie pasowało dołożenie jednej warstwy do przełożenia tj. DODATKOWO na masę zaproponowaną przez Ciebie Dorotko - warstwa kwaskowych konfitur/powideł np. z wiśni, śliwek. Chodzi mi o uzyskanie przełamania słodyczy kremu kajmakowego. Czy to jest wogole dobry pomysl? pozdrawiam serdecznie ;-)
Dorota, Moje Wypieki
12.12.2016 18:40 odpowiedz
Tak, wydaje mi się, że Czytelnicy tak robili w komentarzach, proszę przejrzeć :-).
madzia0310 profil
11.12.2016 12:51 odpowiedz
Dorotko help! Ciasto po ukreceniu nie jest lejace. Ma konsystencję raczej kruchego. ..Trzymałam się ściśle przepisu. .Coś dodać aby go zmienić? Proszę o pilna informacje. Dziękuję.
madzia0310 profil
11.12.2016 17:31 odpowiedz
musialam dzialac, bo ciasto bylo zrobione i nie moglam dluzej czekac na Dorotke.... Dolalam mleka do ciasta, okolo 3/4 szklanki i polaczylam wszystko w mikserze. Ciasto nadal nie bylo lejace, raczej mniej zwarte niz kruche, plastyczne, podobne do ciasta na pierniczki, ale mozna je bylo juz dzielic na porcje. Dobrze sie walkowalo, szczegolnie ostatnie 3 blaty, jak ciasto swoje odstalo. Robilam w tortownicy 27cm. z proporcjonalnie powiekszonych skladnikow.
Wyszlo 7 blatow, calkiem niezlych jak na debiut miodownikowy ;-). Za tydzien przekladanie i oczekiwanie....:-)
Barbaryta profil
11.12.2016 04:54 odpowiedz
Gdzie przechowywac juz upieczone placki.
Z gory dziekuje. Pozdrawiam serdecznie
agnsud profil
11.12.2016 13:26 odpowiedz
Trzymałam w szczelnym worku, można pewnie w pudełku plastikowym
asienka27 profil
10.12.2016 21:13 odpowiedz
Miodownik czy stefanka
rozm.40 profil
10.12.2016 18:28 odpowiedz
zgadzam się z marys:-) ciasto potrafi umęczyć ...mam nadzieje że będzie tego warte;-)
moje BAAARDZO się klei, aż ciężko zdjąc placki do blachy muszę bardzo mocno obsypywać mąką dłonie, ale pierwsze 2 upieczone pachną nieziemsko:-)
AniaKlo profil
22.12.2016 16:11 odpowiedz
A ja zalatwilam moje rowniez bardzo klejace lyzka i umaczonymi rekami :-)
Przed miksowaniem zwazylam miske. A potem zwazylam ja z zawartoscia ciasta. Wage ciasta podzielilam przez 7.
Przygotowalam 7 wysmarowanych papierow z odrysowanym kolem wielkosci tortownicy.
Na kazdy papier kolejno polozony na wadze, na srodek kola dwoma lyzkami kladlam w miare okragly blob o odpowiedniej wadze.
Umaczylam rece i pierwszy blob ciastowy rozgniotlam rekami do wielkosci tortownicy.
Jak pierwszy blat byl w piekarniku zaczelam rozplaszczac pozostale blaty do wielkosci wyrysowanego na papierze kola...
Im dluzej ciasto czekalo na swoja kolej tym mniej sie lepilo. Ostatnie 4 nawet dalo sie walkowac!
Nastepnym razem odstawie ciasto na 30 min w chlodne miejsce zanim zaczne je dzielic i piec :-)
madzia0310 profil
10.12.2016 10:25 odpowiedz
Dorotko, czy moge jutro upiec blaty do miodownika? Nie bedzie za wczesnie jesli degustacja bedzie w Swieta....Bardzo prosze o informacje i serdecznie dziekuje.
Dorota, Moje Wypieki
10.12.2016 10:29 odpowiedz
Można, nie będzie za wcześnie. Proszę tylko trzymać w chłodzie, nie musi to być lodówka. 
madzia0310 profil
10.12.2016 11:24 odpowiedz
Dziękuję . Jaka może być max temperatura przechowywania przez 2 tygodnie do Świat?
Dorota, Moje Wypieki
10.12.2016 11:26 odpowiedz
Około 10 - 12 stopni.
madzia0310 profil
10.12.2016 11:39 odpowiedz
Już ostatnie pytanie
asis profil
09.12.2016 12:01 odpowiedz
Jednak schłodziłam ciasto w lodówce przez całą noc. Wyszło bardzo ciągnące i klejące, nie byłoby możliwości rozwałkowania go. Po nocnym leżakowaniu ciasto stężało. Było na tyle plastyczne, że bez problemu dało się rozciągać na papierze do pieczenia. Upieczenie i formowanie siedmiu placków zajęło mi niecałą godzinę:) Uff, a już się bałam, że będzie ciężko:) Placki schowałam do pojemnika na tort. Za tydzień przekładanie i już nie mogę się doczekać...
asis profil
08.12.2016 12:34 odpowiedz
Dzień dobry
Pani Doroto, czy ciasto po przygotowaniu można schłodzić przez całą noc w lodówce a piec następnego dnia?
Asia
Dorota, Moje Wypieki
08.12.2016 19:18 odpowiedz
Wydaje mi się, że to ciasto lepiej się rozwałkowuje, jak nie leżakuje całą noc w lodówce.
Gość: marys
01.12.2016 14:15 odpowiedz
Och, co za ciasto! Nawet 15-warstwowy Marcinek mnie tak nie wymęczył :) Ciasto żyje własnym życiem i zupełnie nie chce współpracować, jest zbyt gęste, by nakładać go łyżką i za rzadkie, by móc wałkować... Czyste szaleństwo! Blaty po upieczeniu były miękkie, obawiam się, czy wszystko z nimi w porządku. Ciasto przygotowuję już na święta, zobaczymy, w jakiej kondycji będzie, w razie czego spożytkuję go wcześniej :)
Gość: efka1962
22.11.2016 07:49 odpowiedz
Czy do ciasta nie dodaje się żadnego tłuszczu ?
Dorota, Moje Wypieki
22.11.2016 08:59 odpowiedz
Nie.
Gość: Barbara
20.11.2016 18:03 odpowiedz
witam, chcialam zapytac, czy kawe do masy dodaje sie jako zaparzony wywar z dwoch lyzek czy to jest tylko zmielona nie parzona? dziekuje i pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
20.11.2016 18:26 odpowiedz
Kawa zmielona nie parzona :-).
Cziburaszka profil
24.10.2016 22:37 odpowiedz
Bardzo dobre ciasto.
Idealne do przygotowania wcześniej kiedy nie mamy czasu w dniu imprezy :)
Spokojnie przetrwało kilka godzin w transporcie.
Pięknie się prezentuje :)
Cziburaszka profil
25.10.2016 11:37 odpowiedz
Foto :)
magma24 profil
22.10.2016 09:18 odpowiedz
Dzień dobry, miodownik wygląda cudnie. Ma pani olbrzymie doświadczenie w pieczeniu, może podpowiedziałaby mi pani jak można upiec to ciasto z wykorzystaniem jakiejś mąki bezglutenowej, może gryczana i migdałowa plus skrobia ziemniaczana? serdecznie pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
22.10.2016 21:59 odpowiedz
Niestety, nie piekę z mąk bezglutenowych :/.
tatala profil
19.09.2016 15:46 odpowiedz
Który tort Pani poleca, oprócz powyższego miodownika, aby upieczony w piątek był dobry na niedzielny wieczór?
Dorota, Moje Wypieki
19.09.2016 22:08 odpowiedz
Tylko upieczone blaty czy złożony cały tort? Jakie smaki/kremy?
tatala profil
20.09.2016 16:06 odpowiedz
Chodzi mi o cały tort. W smaku może być coś z masłem orzechowym, albo kajmakiem, albo coś z czekoladą.
Dorota, Moje Wypieki
20.09.2016 18:43 odpowiedz
ila57 profil
19.04.2016 16:52 odpowiedz
ten Miodownik pokochała moja wnuczka ,jest proste w wykonaniu trzeba tylko szczegółowo trzymać się przepisy . i może dość długo poleżeć w lodówce.Polecam :)
Jolla profil
03.04.2016 00:28 odpowiedz
U mnie bez kawy, za to dwie warstwy z czarną porzeczką . Zrobiony tydzień przed Świętami a najlepszy tydzień po :)
ansela profil
23.03.2016 23:07 odpowiedz
Robiłam ten miodownik juz dwa razy i nie miałam z nim żadnych problemòw. Obłędne ciacho i im dłużej leży tym lepsze tylko cierpliwości brak ☺
agnsud profil
08.02.2016 20:33 odpowiedz
Dylemat z poprzedniego wpisu już nieaktualny - przemyślała sprawę i przełożyłam dzisiaj.
Potrzebowałam mały torcik (16 cm) więc rano upiekłam blaty z połowy składników (z octem ryżowym bo nie znalazłam innego w domu). Gotowe ciasto było klejące, wałkowanie byłoby zbyt uciążliwe więc podzieliłam je na 6 porcji i rozciągałam palcami na kwadratach papieru do pieczenia. Po dwa kwadraty włożyłam na trzy blaszki i upiekłam na raz (z termoobiegiem). Po wystudzeniu zapakowałam do woreczka. Przed momentem przełożyłam. Zamiast rumu użyłam domowej nalewki na orzechach włoskich. Mój krem wyszedł wspaniale zwarty, nie wyciekał więc od razu położyłam deseczkę, zapakowałam w folię i włożyłam do lodówki. Jutro dołożę dodatkowe obciążenie.
Miodownik jest na prezent walentynkowy dla sąsiadów więc pewnie nie spróbuję ale degustacja okruchów i kremu wypadła bardzo, bardzo pomyślnie :)
agnsud profil
08.02.2016 20:49 odpowiedz
Zapomniałam dodać, że okruszki uzyskałam przykrawając każdy z 6 blatów od dna małej tortownicy. Rozciągane palcami upiekły się bardzo nieregularnie - ale taki był od początku mój zamysł: łatwiej podzielić ciasto na 6 równych części i przyciąć potem.
agnsud profil
08.02.2016 16:56 odpowiedz
Potrzebuję miodownik na niedzielę. Upiekłam dziś rano (poniedziałek) blaty ale są ciut twarde. Czy lepiej zamknąć je z jabłkiem na dwa-trzy dni a potem przełożyć kremem czy przełożyć kremem dziś/jutro bo wtedy zmiękną do kremu?
Sara. profil
04.02.2016 15:46 odpowiedz
pierwszy jaki robiłam, trochę dużo pracy z blatami ale było warto :))
goga123 profil
26.01.2016 11:40 odpowiedz
Pyszny ale naprawde slodki za sprawa masy kajmakowej . Jego duzym plusem jest to ze mozna go przygotowac duzo wczesniej a jemu to tylko sluzy . Godny polecenia I reprezentacyjny , nadaje sie na wszelakie uroczystosci
tusiakm profil
18.01.2016 17:42 odpowiedz
Pani Doroto chcialabym zrobic ciasto czekoladowe z kremem z miodownika i sliwkami z nalewki czy moglaby mi Pani podpowiedziec, ktore najlepiej wybrac? Moze jakis biszkopt?
Dorota, Moje Wypieki
19.01.2016 10:45 odpowiedz
Te śliwki w jaki sposób planuje Pani umieścić w cieście?
tusiakm profil
19.01.2016 10:59 odpowiedz
Chciałam je umieścić na samej górze i polać czekoladą
Dorota, Moje Wypieki
20.01.2016 10:52 odpowiedz
Można użyć spodu np. migdałowego brownies lub coś lżejszego - może być to kakaowy biszkopt lub ciasto czekoladowe (z połowy składników, jeśli mała forma).
magi80 profil
10.01.2016 12:53 odpowiedz
Pyszny zrobiłam 6 blatow w blaszcze 23 na 33 cm wyszły cienkie jak pergamin. Do masy dodalam więcej kawy aby nie była taka słodka. Polecam w wszystkim:-)
lena88 profil
01.01.2016 10:09 odpowiedz
Ten miodownik jest rewelacyjny, przełożyłam go tydzień przed Świętami, wczoraj zjedliśmy ostatni kawałek, robiłam w dużej kwadratowej formie, cały czas był przechowywany w lodówce i z dnia na dzień był coraz lepszy. pozdrawiam
lucja155 profil
29.12.2015 11:46 odpowiedz
Upiekłam miodownik na święta, wyszedł super - bardo smaczny jednak masa jak dla mnie za słodka. Proszę o poradę czym zastąpić część masy kajmakowej (użyłam gotowej) aby masa nie była taka słodka. Pozdrawiam
Beami profil
27.12.2015 19:58 odpowiedz
Miodownik super. Kawa niezbędna w masie, wszystkim smakował.
muffinka77 profil
27.12.2015 09:23 odpowiedz
Część świątecznych wypieków. Miodownik boski :)
Aga Mars profil
27.12.2015 15:17 odpowiedz
Super :)
Wiktoria1 profil
28.12.2015 13:11 odpowiedz
Śliczny. :-)
Aga Mars profil
26.12.2015 16:27 odpowiedz
:D
Kierownica profil
26.12.2015 17:32 odpowiedz
Piękny. Fajny pomysł z tymi reniferkami do ozdoby ;) Hmmm ile Ty ciast na święta upiekłaś?! ;)
Aga Mars profil
26.12.2015 19:25 odpowiedz
Poniewaz wszystko pieke w malych formach, moge sobie poszalec. Chyba 6. Czyli nic nadzwyczajnego ;) Reniferki sa do babeczek Meri Meri, ktore niedlugo (mam nadzieje beda mialy premiere ;D )
Aga Mars profil
26.12.2015 16:26 odpowiedz
Super. Zrobilam z pieciu blatow i przelozylam kremem orzechowym z przepisu mojej cioci :)
Wiktoria1 profil
26.12.2015 19:34 odpowiedz
Świetnie się prezentuje. ;-)
Aga Mars profil
26.12.2015 23:02 odpowiedz
;)
Esme profil
27.12.2015 19:48 odpowiedz
Wygląda bardzo ładnie:) Co to za krem orzechowy?
Aga Mars profil
27.12.2015 20:22 odpowiedz
Z jakiejs gazety sprzed chyba 30 lat. Ja potrzebowalam na moj 16 cm z prawie calego przepisu.
Zemlec 300 g orzechow wloskich i zalac je szkalnka goracego mleka. Osobno utrzec 250 g masla, 250 g cukru pudru ( ja dalam 180-190) i dwa zoltka. Dodac orzechy i dalej ucierac. Na koncu dodac sok wycisniety z jednej cytryny Pychota. Blaty nasaczylam espresso. Teraz widze, ze zaponialam do niego dodac likieru kawowego ;D Ale i tak ciacho bylo prima sort :D Niestety nie moze za dlugo stac poza lodowka. Tzn mi smakuje bardziej krem z lodowki, inni byli nadal zadowoleni nawet po dluzszym staniu tego ciacha na stole.
Esme profil
27.12.2015 23:51 odpowiedz
Może w przyszłym roku wypróbuję ;) Dużo wcześniej upiekłaś blaty?
Aga Mars profil
28.12.2015 00:41 odpowiedz
Rowno dwa tygodnie przed swietami.
moncia profil
25.12.2015 13:24 odpowiedz
Wyszło super.wielka zaleta jest taka ze można zrobić dużo wcześniej.5dni wcześniej prźelozylam kremem i trzymałam na werandzie w 8-10st. Bardzo ładnie się kroi, bardzo smaczne. Trzeba tylko uważać z dodawaniem rumu do kremu, bardzo powoli, aby krem się nie zważył. Polecam...
Merrylou1 profil
22.12.2015 18:40 odpowiedz
Witam,
dziś przełożyłam blaty kremem. Wszystko wyszło rewelacyjnie! Blaty piekłam na prostokątnej blaszce (zapomniałam nabić widelcem, ale urosły ładne). Bałam się robić krem, czytając Wasze komentarze... jednak wyszedł przepyszny, a konsystencja super :) Oby w święta smakował tak jak wygląda :) Wesołych Świąt!
muffinka77 profil
21.12.2015 12:28 odpowiedz
Nie za bardzo kumam jak obciążyć talerzykiem ciasto posmarowane od góry kremem??? Chyba, że krem na wierzch kładzie się później. W przepisie jest, że posmarować boki, a na zdjęciach widzę, że krem jest też na wierzchu. Czy położony był później???
Dorota, Moje Wypieki
21.12.2015 12:37 odpowiedz
Dopisałam, trzeba posmarować też wierzch. Kremu jest mało na górze, potem oprószamy go okruchami i nie ma problemu z obciążeniem. 
muffinka77 profil
21.12.2015 17:45 odpowiedz
Dziękuję za odp choć obawiam się tego obciążenia :) ale zaraz się przekonamy jak to wyjdzie :)
Beami profil
21.12.2015 09:36 odpowiedz
Ja też odnośnie miodownika. Blaty piekłam dwa tygodnie temu i nie było z nimi problemu. Nie były nadto pofalowane, trzeba ponakłuwać przed pieczeniem. Potem leżakowały w stosiku do góry nogami, zmiękły i były równiuteńkie. Gorzej z masą. Na początku krem był super, potem za szybko dodałam rumu i się zwarzył. Dlatego rum dodajemy pomału, można wcześniej wymieszać z masą kajmakową. Uratowałam krem podgrzewając go aż masło się rozpuściło. Potem mocno schłodziłam i ubiłam jeszcze raz. Było to konieczne żeby wszystko idealnie się połączyło. Masa nie była super gęsta ale też nie za rzadka. Przełożyłam miodownik, wstawiłam do lodówki na całą noc. Dziś jest oki. Obciążyłam talerzykiem i teraz czekam do świąt :) Zobaczymy jaki będzie.
mikki profil
21.12.2015 01:35 odpowiedz
Dzień dobry, chciałabym spytać się w jaki sposób należy obciążyć placek, jeżeli jest on z wierzchu posmarowany masą i posypany orzechami z pokruszonym blatem miodowym; czy masa nie przyklei się do deski obciążającej ciasto? Dziękuję i pozdrawiam, życząc zdrowych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia
Beami profil
21.12.2015 11:40 odpowiedz
Przykrywasz folia potem deseczka. Ja dałam spód tortownicy a na to talerz.
sylwiaj profil
20.12.2015 23:15 odpowiedz
Witam,
Ponieważ mi krem wyszedł idealny, nawet bardziej zwarty niż ubita śmietana na sztywno podzielę się z Wami moimi spostrzeżeniami. Po pierwsze rum wmiksowałam najpierw z samą masą kajmakową (gotowałam mleko skondensowane w puszce, bo uważam, że jest lepsze niż gotowe masy kajmakowe), tym bardziej, że masa ta po wyjęciu z puszki nie jest jednolita. Po wymieszaniu z rumem stała się gładziutka, ale nie rzadka.
Po drugie masło i kajmak stały na blacie kilka godzin przed miksowaniem czyli miały taką samą temperaturę.
Po trzecie ważne jest masło, moim zdaniem, a piekę naprawdę dużo ciast, najlepszym masłem do kremów jest zwykły Pilos z Lidla. Konsystencja jest zawsze gęsta, nawet, jeśli masło stoi w temperaturze pokojowej.
Po czwarte kajmak dodawałam po łyżce do masła i miksowałam na najniższych obrotach.
Następnie dodałam kawę i orzechy, które nadały wyrazistości kremowi.
Masa wyszła przepyszna i gęsta.
Jeśli chodzi o ciasto, to trzeba sobie radzić. Każdą porcję ciasta wkładałam na pergamin na podsypaną mąkę i rękami grubo obsypanymi mąką wyklepywałam koło, częściowo wałkując wałkiem, po wcześniejszym podsypaniu mąki, następnie przykładałam tortownicę w celu uformowania z ciasta koła. Blaty piekłam na samym pergaminie bez tortownicy.
Życzę udanych wypieków i Wesołych Świąt
Beami profil
20.12.2015 20:02 odpowiedz
Dziękuję za odpowiedź. Jednak zmiksowałam po ostudzeniu. Krem jest oki, jednak jakby za rzadki. Zobaczymy po leżakowaniu w lodówce oczywiscie już jest po nałożeniu. Na razie nie obciążyłam żeby nic nie wypłynęło. I przepraszam za błedy ort.pisałam szybko i w stresie. Dam znać jak się kroił i smakował. Teraz makowiec z żurawinami i sernik z lemon curdem :)
galizelle profil
20.12.2015 19:30 odpowiedz
Dzień dobry, chciałabym podzielić się moimi doświadczeniami z miodownikiem. W tym roku zrobiłam go po raz pierwszy. Z blatami było to samo, co u wielu czytelniczek - nie było mowy o wałkowaniu masy, bo lepiła się do rąk - przenosiłam ją do tortownicy i formowałam zwilżonymi dłońmi. Upiekły się dużo grubsze niż u Pani Doroty, mocno pofalowane. Leżakowały "pod kopułką", zmiękły na czas. ;-)
Wczoraj zrobiłam krem - wszystko zgodnie z przepisem, a nawet dałam 3 łyżki alkoholu zamiast 5 i trochę się podłamałam. Masa - również podobnie jak u niektórych czytelniczek - zaczęła wypływać bokami! Mój miodownik wyglądał jak bałwan na wiosnę... O odstawieniu w temperaturze pokojowej nie mogło być mowy. Bardzo mi ta sytuacja napsuła krwi. Wstawiłam miodownik do lodówki. Na szczęście masa zaczęła gęstnieć. W takiej sytuacji najlepiej poczekać noc z jego dokończeniem. Dzisiaj udało się ogarnąć miodownik, a nawet udekorować boki i górę pokruszonym blatem z orzechami. Miodownik owinęłam foliówką, obciążyłam talerzykiem (boję się czymś cięższym) i wstawiłam do lodówki. Mam nadzieję, że jednak zachwyci gości w Wigilię. Dodam, że jedną warstwę przełożyłam dżemem śliwkowym, bo krem choć pyszny, wydał mi się strasznie słodki.
Pani Doroto, dziękuję za ten przepis, ale mam dwa pytania:
- Co mogło być przyczyną wypływania masy? Wszystko zrobiłam zgodnie z przepisem.
- Sugeruje Pani, aby ciasto wyjąć parę godzin przed podaniem. Czy w takiej sytuacji, gdy był problem z masą, też tak zrobić? Czy też trzymać miodownik w lodówce i podać prosto z lodówki?
Wesołych świąt!
Ewa
Dorota, Moje Wypieki
21.12.2015 13:52 odpowiedz
Może masło było zbyt miękkie? Wtedy zawsze wkładamy masę na chwilę do lodówki, smarujemy po lekkim steżeniu, wtedy nie będzie wypływała. Wilgoć z masy wchłonięta zostanie przez blaty, dlatego nie powinna już wypływać przy podaniu. Chyba, że ma Pani bardzo ciepło w domu, wtedy prosto z lodówki.
pozdrawiam :)
Asia_c profil
20.12.2015 15:13 odpowiedz
Jedno pytanko, wczoraj przkładałam ciasto kremem, ale mam wrażenie, że po dolaniu do masy rumu, lekko się zdążyło. Będzie OK? Cała w stresie czekam do świąt
Dorota, Moje Wypieki
20.12.2015 15:36 odpowiedz
Już jest przełożone? Jeśli tylko lekko się zwarzyło, będzie ok.
Agsooon profil
20.12.2015 10:59 odpowiedz
Krem wyszedł mi za rzadki, jak go położę na blaty to się rozleje :-( Robiłam wszystko zgodnie z przepisem, nie wiem co się stało, jak mogę go uratować?
Dorota, Moje Wypieki
20.12.2015 11:27 odpowiedz
Proszę schłodzić w lodówce.
Agsooon profil
20.12.2015 21:17 odpowiedz
Dziękuję za szybką odpowiedź, niestety pomogło to tylko troszkę, bo krem nawet po porządnym schłodzeniu zaczął wylewać się bokami. Jak dotąd wszystkie Pani przepisy wychodziły mi rewelacyjnie, z tym jednak coś poszło mi nie tak. Ale może jeszcze coś z tego miodownika będzie. Czekam do Wigilii ;-)
farya profil
19.12.2015 21:27 odpowiedz
Dziękuję za odpowiedz koniec końców pewnie wyląduje w garażu :)
Beami profil
20.12.2015 12:00 odpowiedz
Zważył mi sie krem po dodaniu rumu. Chcę go uratować. Podgrzałam trochę, wszystko się połączyło ładnie. Czy zmiksować po ostudzeniu? Pomóżcie!
Dorota, Moje Wypieki
20.12.2015 15:30 odpowiedz
Nie trzeba, jeśli trochę stężeje, można już przekładać.
tola111 profil
19.12.2015 20:30 odpowiedz
Dzień dobry Pani Doroto
Kilka dni temu upiekłam blaty, które wyszły całkiem przyzwoicie, a dziś przekładałam kremem, który niestety cały czas wypływa, więc szybko włożyłam do lodówki. Czy jak nie obciążę go deseczką to wyjdzie tak jak powinien? Boję się, że jak to zrobię to cały krem wypłynie o tym co jest na samej górze niewspominając ;).
Dorota, Moje Wypieki
19.12.2015 21:15 odpowiedz
Proszę poczekać, aż krem stężeje, a potem obciążyć, wtedy już nie wypłynie :-). 
tola111 profil
19.12.2015 21:16 odpowiedz
Dziękuję :)
Basia1980 profil
19.12.2015 19:39 odpowiedz
A ja zaryzykowałam i wczoraj upiekłam placki (wraz z partnerem) , dzisiaj przełożyłam i jak nie wyjdzie na święta to będzie na sylwestra ;-)
farya profil
19.12.2015 15:57 odpowiedz
jeszcze jedno pytanie ; czy miodownik powinien stać w lodówce do świąt?

poxdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
19.12.2015 21:13 odpowiedz
W chłodnym pomieszczeniu. Jeśli nie ma takiego w domu, wtedy lodówka.
farya profil
19.12.2015 15:30 odpowiedz
Witam
wczoraj przełożyłam miodownik, dziś nadal jest twardy, czy to normalne, czy zdąży zmięknąć do świat?
Dorota, Moje Wypieki
19.12.2015 21:13 odpowiedz
Trzeba dać mu czasu. Tak, to normalne.
zuzia83 profil
19.12.2015 10:48 odpowiedz
Po dodaniu rumu krem mi się zwarzył
ana909 profil
19.12.2015 17:34 odpowiedz
moj tez sie zwazyl ale jeszcze bardziej po dodaniu orzechów (dalam laskowe) , ale krecilam dalej a potem normalnie przelozylam blaty, nic im sie nie stalo. Jedynie ta 7 czesc kremu ledwo starczyla na pokrycie bokow, mysle ze moznaby zostawic na nie troche wiecej kremu. W wigilię się okaze czy ciasto wyszlo smaczne
wiórka profil
19.12.2015 00:12 odpowiedz
Witam, chciałabym zrobić ten miodownik na Święta, ale przekładany powidłem śliwkowym i kremem z kaszy manny (to wspomnienie z dzieciństwa mojej Mamy, ale nigdy nie chciało jej się samej go odtworzyć :) ) Placki mam już upieczone oczywiście, ale mam 2 pytania:
- jaka ilość kremu z przepisu na Stefankę będzie mi potrzebna? czy wystarczy taka jak w przepisie, na aż 6 placków?? Czy trzeba zrobić np. z półtorej porcji albo z 2??
- czy mam czymś naponczować placki? Myślałam o rozcieńczonej pół na pół z wodą wódce śliwkowej, ale jest tak słodka, że obawiam się, że ciasto będzie przesłodzone :( Z 2 strony boję się, że placki od samego powidła i masy z kaszy nie zmiękną :-(

Z góry dziękuję za pomoc :)
maminka33 profil
19.12.2015 08:59 odpowiedz
Ja do przełożenia 6 placków o średnicy 23 cm zrobiłam krem do Stefanki z półtorej porcji. Rozsmarowałam dość grubo i na boki też starczyło. Ale jakby wyliczyć w to podjadanie, to można zrobić nawet z 2 porcji;-) Z kolei ponczowałam rumem, więc tu nie pomogę. Ale jakbym miała Amaretto, to zrobiłabym z nim.
angela6 profil
18.12.2015 23:25 odpowiedz
Trochę późno się obejrzałam na ten miodownik ale zapytam: czy jeżeli jutro upiekę blaty a w niedzielę przełożę masą to będą dobre na Boże Narodzenie?
Dorota, Moje Wypieki
19.12.2015 12:31 odpowiedz
Według mnie już za późno.
Literatka profil
18.12.2015 20:46 odpowiedz
zrobione, jeszcze nie skonsumowane :) czeka na święta :) zrobiłam krem z masła i 400 g masy kajmakowej oraz... 250 g mascarpone. po ubiciu masła, dodałam kajmak, a potem partiami mascarpone. Na koniec kawa, alkohol i orzechy. Krem jest pyszny! :) jest słodki (więc nie mogę sobie wyobrazić jak bardzo jest słodki krem z 800g kajmaku) i utrzymuje konsystencję. Także jakby ktoś nie miał wystarczająco kajmaku polecam mascarpone :)
Joanna83 profil
18.12.2015 11:36 odpowiedz
I jeszcze jedno
Joanna83 profil
18.12.2015 11:19 odpowiedz
Tak wyglądają moje placki ( i dobierająca się do nich rączka) . Wyszły chyba cieńsze niż u Dorotki,mają ok 0,5 cm grubości
Joanna83 profil
18.12.2015 10:56 odpowiedz
Ja również upiekłam te placki. Ciasto było klejące, ale posypane lekko mąką od góry dało się wałkować. Oczywiście bezpośrednio na tym papierze na którym było pieczone. Mam tylko jedna tortownicę więc kładłam spód od tortownicy pod papier na którym wałkowałam ciasto ( żeby wiedzieć jaki rozmiar) A potem zabierałam spód -a ciasto z papierem do piekarnika. Jutro przekładanie.
Kryska profil
18.12.2015 08:18 odpowiedz
Wczoraj przełożyłam blaty kremem , tylko nasączenie zostało w szklance ciasto(gapa ze mnie) nie będzie za suche?
justyna431 profil
17.12.2015 21:58 odpowiedz
Wiēkszość osób skarży się na pofalowane blaty, a ja uważam, że to w łaśnie tkwi cały urok ciasta:) Jutro przekładam blaty kremem i mam pytanie, czy jak będę ewentualnie docinać blaty do tortownicy to czy nie będą sie one całe łamać?:)
melexa profil
17.12.2015 22:32 odpowiedz
Moj miodownik jest juz przełożony kremem i nie robiłam tego w tortownicy bo przeciez boki trzeba tez posmarować kremem:)
justyna431 profil
18.12.2015 06:45 odpowiedz
Tak, tak wiem, ale chce zeby byl ladnie wyrownany, zeby dobrze nalozyc mase na boki:)
dorota83 profil
17.12.2015 23:24 odpowiedz
Jeśli tylko zdążyły zmięknąć, to na pewno nie. Ja swoje upieczone 14. bm. trzymam w pojemniku z kawałkami jabłek, jak pierniczki.
Hanka1982 profil
17.12.2015 20:17 odpowiedz
Witam. Mój miodownik już właśnie chłodzi się w lodówce. Położyłam pod spód i na wierzch tekturki o większej średnicy niż ciasto i owinęłam szczelnie folią. Na górę ciasta, przed położeniem tekturki, poukładałam orzechy włoskie, aby zapobiec uszkodzeniom podczas zdejmowania folii. Jutro wyjazd do Polski i mam nadzieję, że ciasto da radę ;) A ten krem to normalnie niebo w gębie :D Dziękuję za przepis i Wesołych i Smacznych Świąt życzę
Mgławica profil
17.12.2015 15:41 odpowiedz
a ja właśnie wyjmuję placuszki z piekarnika - cudnie pachną i smakują
o dziwo ciasto bardzo ładnie się wałkowało (ale ja robiłam z połowy porcji w tortownicy 16 cm)
już nie mogę się doczekać aż przełożę je kremem bo czuję, że będzie pysznie
harrywnuk profil
17.12.2015 14:28 odpowiedz
Dzisiaj upiekłam blaty miodowe ,są twarde kiedy zrobić krem,czy będą dobre na święta
smakują świetnie
Aga Mars profil
17.12.2015 11:48 odpowiedz
Dla wszystkich, ktorzy maja problemy z rozprowadzeniem ciasta polecam maly waleczek do ciasta. Uzywam go do rozprowadzenia ciasta, ktore jest juz w formie. Niezastapiony przy pieczeniu chleba w foremkach ale takze przy ciastach, ktore ciezko rozprowadzic na blaszce. Bardzo mi pomogl przy miodowniku. Formowalam rekami z czesci ciasta jak najwiekszy placek, a potem rozwalkowywalam go w tortownicy.
Kryska profil
17.12.2015 09:53 odpowiedz
Ja swoje ciasto po podzieleniu na porcje w formie do pieczenia po nałożeniu łyżką następnie rozciągałam mokrą rękę
malgosia65 profil
16.12.2015 22:52 odpowiedz
Tak wyglądają moje placki miodowe:)
farya profil
18.12.2015 23:08 odpowiedz
grube...:)
Irene26 profil
16.12.2015 22:14 odpowiedz
Moje placki na miodownik to porazka,podobnie jak innym osobom,ktore napisaly w komentarzach.Udalo mi sie upiec zaledwie cztery nierowne,pofalowane placki.Rozprowadzenie tego ciasta na papierze to koszmar,ktorego chyba wiecej nie powtorze.O walkowaniu nie bylo mowy.Teraz sprawdzalam inne przepisy na miodownik i w kazdym przepisie jest maslo lub margaryna.Podbudowalo mnie to,ze innym to ciasto tez sprawilo trudnosc,ale nie oto chodzi.Nie jestem osoba,ktora poczatkuje w pieczeniu ciast..Szkoda,ze tak wyszlo,teraz zastanawiam sie czy konczyc i przekladac kremem.
Dorota, Moje Wypieki
16.12.2015 22:21 odpowiedz
Placki są bardzo cienkie. Takie jak w Marcinku, ale bardzo rosną. Jeśli na taką tortownicę jak w przepisie rozwałkowałaś tylko 4, wtedy wyrosną bardzo mocno, będą za grube. 
maminka33 profil
16.12.2015 22:50 odpowiedz
Niestety ale miałam ten sam problem. Ciasto bardzo się kleiło, nie było mowy o rozwałkowaniu. Narysowałam okręgi na papierze i wyklejalałam, a właściwie rozciągałam ciasto dłonią. Sporo urosło ale też jest bardzo nierówne i pofalowane. I wystarczyło mi masy na 6 placków. Jutro zrobię krem do Stefanki, obciążę miodownik i poczekam. Może do świąt zyska na wyglądzie...
dorsli profil
16.12.2015 22:01 odpowiedz
Właśnie upiekłam blaty i mam takie spostrzeżenie, dwa ostatnie już się bardzo ładnie dało wałkować, więc może powinno się to ciasto po zrobieniu zostawić na chwilę żeby "odpoczęło".
farya profil
18.12.2015 23:09 odpowiedz
zgadza się
Radka profil
16.12.2015 18:52 odpowiedz
Hej wszystkim,oczywiście musiałam upiec TEN miodownik;)więc podzielę się informacją że "ciasto"nakładałam łyżką z uporem maniaka bo łatwo nie było(było zbyt klejące i daleko mu było konsystencją do ciasta)krążki jednak wyszły ładne,puchate z lekkimi pagórkami w ilości 4 szt(wygląda że bez problemu przekroję każdy na dwa)piekłam w tortownicy 21cm.Miękkie po upieczeniu i takie też pozostały.Czy smaczne?Nie mam pojęcia ale jestem dobrej myśli; )
Życzę wszystkim udanych wypieków no i oczywiście słodkich,wesołych Świąt BożegoNarodzenia!
maminka33 profil
16.12.2015 12:54 odpowiedz
Czy proporcje na krem do Stefanki wystarczą do tego miodownika czy należałoby zwiększyć ilość składników? Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
16.12.2015 22:26 odpowiedz
Prawdopodobnie nie, ale trudno mi stwierdzić w 100%. 
magzu profil
15.12.2015 23:24 odpowiedz
Dziś upiekłam te ciasto gdyż chciałam coś nowego upiec na święta, a nigdy nie jadłam miodownika. Ciasto się chłodzi w lodówce i czeka na święta, ale chciałam się podzielić kilkoma refleksjami: z podanej ilości nie udało mi się wydzielić siedmiu części, ciasto jest tak mocno lepiące się, że jedynym sposobem było uformowanie kilku placków i wylepienie nimi tortownic. Wyszły mi 3 blaty a nie zalecane 7. Ciasto dobrze się upiekło. Jeśli chodzi o krem kajmakowy to dwukrotnie zmniejszyłam porcję podaną w przepisie, ale i tak wyszło go bardzo dużo. Podczas przekładania dużo kremu powypływało na zewnątrz więc obróciłam ciasto i ponownie posmarowałam blaty kremem który wypłynął. Na szczęście w miarę upływu czasu krem zastyga, teraz ciasto jest w lodówce. Może nie jest tak piękne jak pani Doroty i dwukrotnie niższe ale mam nadzieję, że będzie smaczne :-)
olenka10 profil
15.12.2015 20:19 odpowiedz
Czy można pięć blaty bez blachy,poprostu na papierze?
Dorota, Moje Wypieki
15.12.2015 20:47 odpowiedz
Tak.
kasiks78 profil
16.12.2015 23:13 odpowiedz
Ja zaczelam piec w tortownicy i na odrysowanych okregach na papierze. Potem pieklam juz tylko na duzej blaszce wylozonej papierem bo tak bylo mi wygodniej walkowac ciasto bezpośrednio na nim.
olenka10 profil
17.12.2015 06:49 odpowiedz
Ja ostatecznie walkoalam na papierze potem pokrywką od garnka 23 cm wykrawanie.wyszło 7 blatów. Mam już przełożony i wydaje mi się że już bardzo zmieknol, boje się czy faktycznie może leżeć tydzień?
Dorota, Moje Wypieki
17.12.2015 09:56 odpowiedz
Może. Proszę trzymać w lodówce, pod przykryciem.
Sicilia profil
15.12.2015 15:11 odpowiedz
Czy jeszcze nie jest za późno na to ciasto? Jeśli upieke spody dzisiaj, a przełoże w weekend to zdązy zmięknąć do Bożego Narodzenia?
Dorota, Moje Wypieki
15.12.2015 20:47 odpowiedz
Tak. Proszę przełożyć już w sobotę.
1  2




Strona wykorzystuje pliki "cookies" (ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich użycie.     Rozumiem     Przeczytaj o ciasteczkach