Ładowanie strony

Najsłodszy blog w sieci
Ładowanie...


poniedziałek, 08 lutego 2016

Mrożony tort bezowy tiramisu

Tort bezowy składający się z trzech bezowych blatów połączonych pysznym kremem tiramisu. Wspaniały zarówno zamrożony jak i po lekkim rozmrożeniu. Smakuje jak najlepsze lody kawowe z Amaretto, a bezy dodają mu słodyczy... Nie jest trudny w wykonaniu - nie potrzebujecie maszyny do lodów, a sporym plusem jest to, że można przygotować go dużo wcześniej przed planowaną imprezą, wszak przechowujemy go w zamrażarce... A może przyjmie się jako tort - niespodzianka dla Ukochanego na Walentynki? /który facet zagląda do zamrażarki? ;-)/. 

Składniki na 3 blaty bezowe:

  • 6 białek (z dużych jajek)
  • szczypta soli
  • 250 g drobnego cukru do wypieków
  • 1 łyżeczka soku z cytryny lub octu
  • 2 łyżeczki skrobi ziemniaczanej

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Trzy płaskie blachy wyłożyć papierem do pieczenia, na nich narysować 3 okręgi o średnicy 20 cm (najprościej odrysować jakiś talerzyk lub miseczkę).

W misie miksera ubić na sztywno białka ze szczyptą soli. Dalej ubijając dodawać cukier, łyżka po łyżce, co bardzo ważne - stopniowo. Powinna powstać gęsta i błyszcząca piana bezowa. Dodać sok z cytryny/ocet i ubić. Na końcu delikatnie wmieszać przesianą skrobię ziemniaczaną. 

Masę bezową wyłożyć równomiernie na narysowane koła.

Piekarnik rozgrzać do temperatury 150ºC. Do nagrzanego włożyć przygotowane blachy z bezami (na 3 różne poziomy w piekarniku). Piec/suszyć przez około 1 godzinę i 15 minut, aż beza będzia chrupka i wypieczona z wierzchu. Wyłączyć piekarnik - pozostawić do wystudzenia na kilka godzin lub na całą noc.

Krem tiramisu:

  • 750 g mascarpone (3 opakowania), schłodzonego
  • 6 żółtek (z dużych jajek)
  • 8 łyżek cukru
  • 5 łyżek likieru amaretto
  • 4 łyżeczki kawy naturalnej, zmielonej

W misie miksera umieścić żółtka i cukier. Utrzeć, do powstania jasnej i puszystej masy (kogel - mogel). W kilku turach dodawać serek mascarpone, cały czas ubiając do powstania gładkiej, bezgrudkowej masy. Dodać amaretto, kawę i krótko ubić, do połączenia. 

Ponadto: 

  • wiórki czekoladowe (z gorzkiej czekolady), do oprószenia
  • cukier puder, do oprószenia (opcjonalnie)

Wykonanie

Pierwszy blat bezowy ułożyć w tortownicy o średnicy 23 cm (blaty trochę urosną na szerokość podczas pieczenia). Przykryć 1/3 kremu tiramisu, lekko oprószyć czekoladą. Proces powtarzać, aż do wykończenia składników, ostatnią warstwą tortu powinien być krem posypany czekoladą. Tort można również składać w obręczy do tortów. Włożyć do zamrażarki na całą noc. Przed podaniem wyjąć z niej 15 minut wcześniej by lekko odtajał i był łatwiejszy do krojenia.

Przechowywać w zamrażarce.

Uwaga: czekoladą nie podsypywać zbyt dużo, inaczej blaty nie będą przylegałby do siebie podczas mrożenia (skleja je krem tiramisu), co może powodować trudności z krojeniem tortu. 

Smacznego :-).

Mrożony tort bezowy tiramisu

Mrożony tort bezowy tiramisu

Średnia ocena: 10  (liczba głosów: 10)

Dodaj komentarz
Pozostało znaków: 5000 
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.
Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć.
Zanim zamieścisz pytanie upewnij się, czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach).
Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.
Zaloguj się, aby dodać komentarz lub skomentuj jako gość, korzystając z poniższego formularza.
Imię/nick*:
Strona WWW:
Weryfikacja antyspamowa*:
Komentarze (155)
Gość: Ola1984
04.12.2016 20:40 odpowiedz
Jak długo można przechowywać go w zamrażarce?
Dorota, Moje Wypieki
05.12.2016 20:52 odpowiedz
Do miesiąca.
Monisia13 profil
13.11.2016 12:11 odpowiedz
Tort moim ulubionym nie zostanie, wyszedł całkiem fajny ale dla mnie w smaku powinien być bardziej intensywny, ale to tylko moje zdanie ;)
P.S. natomiast dużo lepiej smakuje jak wyciągając z zamrażarki podamy deser po jakiś 15min serio :)
ulubione bezy natomiast to cytrynowa i z daktylami :D
jogu profil
10.11.2016 20:06 odpowiedz
Zgodnie z przepisem mascarpone dodajemy ciągle ubijając - czy robimy to mikserem z końcówkami do ubijania białek? Jeśli tak, to na wysokich czy raczej niskich obrotach? Pytam ponieważ wiem z doświadczenia, że ubijanie go mikserem powoduje, że robi się on bardzo rzadki (nawet jak jest dobrej jakości). A może wystarczy go wmieszać do kogla-mogla rózgą? Będę wdzięczna za podpowiedź.
Dorota, Moje Wypieki
10.11.2016 20:22 odpowiedz
Tak, dodajemy mascarpone i kontynuujemy ubijanie do połączenia mikserem. Na średnich obrotach. Nie ubijamy w nieskończoność, ale tylko do połaczenia się składników. 
pozdrawiam
kaciatka profil
24.10.2016 17:14 odpowiedz
Dzień dobry,
Z jakim wyprzedzeniem mogę upiec blaty?
Planowałam upiec je w piatek po południu, a przekładać w sobotę wieczorem. Zastanawiam się, czy nie rozmiękną przez ten czas.
Pozdrawiam,
Kasia
Dorota, Moje Wypieki
25.10.2016 01:02 odpowiedz
Chyba lepiej będzie upiec w sobotę rano.
pozdrawiam
Nita76 profil
17.10.2016 22:32 odpowiedz
Witam, czy mogę go zrobić w wersji nie mrożonej??? czy masa musi być zmrożona by nie popłynęła. Dziękuję za odpowiedź
Doro74Kraków profil
17.10.2016 23:11 odpowiedz
Można ale trzeba masę usztywnić żelatyną.
ela123 profil
30.09.2016 18:56 odpowiedz
Pyszne ciasto!
Johannah profil
09.09.2016 17:27 odpowiedz
... a smak całości przesłodki, przepyszny, idealnie skomponowany - krem jak najlepsze lody kawowe :-) Nieziemskie doznania smakowe ;-)
Wiktoria1 profil
10.09.2016 07:46 odpowiedz
Chętnie poczęstuję się kawałkiem. ;-)
Johannah profil
10.09.2016 11:06 odpowiedz
Zapraszam, starczy dla wszystkich ;-)
Esme profil
10.09.2016 12:41 odpowiedz
Sądząc po wyglądzie - wspaniały po prostu - ten tort bardzo Cię lubi;) Na pewno starczy dla wszystkich? Dlaczego mam wrażenie, że już go nie ma...
Johannah profil
10.09.2016 14:33 odpowiedz
Dziękuję, wydaje mi się jednak, że to ja go lubię bardziej niż on mnie ;-)
Ale... jeden kawałek tej słodkości wystarczy na cały dzień!
Johannah profil
09.09.2016 14:42 odpowiedz
Mrożony torcik tiramisu w ostatnie upalne dni lata jak znalazł :-)
nika_j profil
10.09.2016 22:45 odpowiedz
Czad po prostu. :)
Johannah profil
11.09.2016 17:37 odpowiedz
Jeszcze większy czad dostarcza jego smak ;-)
Johannah profil
09.09.2016 14:41 odpowiedz
Ok, powróciłam do tego deseru :-)
Blaty bezowe wykonałam z innych proporcji i piekłam je w niższej temperaturze.
Ten torcik chyba mnie nie lubi, bo tym razem miałam przygodę z kremem. Jak osoby poniżej, również po ubiciu krem (a ubijałam go krótko) miał konsystencję rozpuszczonych lodów, po prostu spływał z łyżki. Już chciałam ustabilizować go żelatyną, ale coś mnie tknęło, aby dać mu szansę umieszczając go w lodówce. Krem zaczął tężeć - po 30 minutach zyskał na gęstości, a po 2 godzinach był już idealnie gęsty. Czary ;-) I jest naprawdę obłędny w smaku, w mojej pierwszej 3 najlepszych kremów :-) Dodatek świeżo mielonej kawy podkręca całość, coś przepysznego! Polecam!
asialdz profil
02.09.2016 16:46 odpowiedz
Dzisiaj, po raz pierwszy zrobiłam ten tort, jednak beza od spodu była klejąca, a masa po dodaniu alkoholu zważyła się. Czy mimo to będzie dobry? Czy lepiej go nie podawać gością?
Dorota, Moje Wypieki
02.09.2016 16:55 odpowiedz
Beza nie była dopieczona, a masa może zwarzyła się na skutek zbyt długiego ubijania. Jeśli tort po zamrożeniu wygląda dobrze i nie widać grudek w masie, można podać.
asialdz profil
02.09.2016 19:40 odpowiedz
Może faktycznie za długo ubijałam, ale co do bezy to nie mam pojęcia dlaczego się nie dopiekła. Piekłam zgodnie z przepisem, zostawiając beze do rana w zamkniętym piekarniku. Do tego powinna być biała a moja była rumiana (złota).
Dorota, Moje Wypieki
03.09.2016 11:40 odpowiedz
Każdy piekarnik piecze trochę inaczej, może trzeba ją piec chwilę dłużej.
asialdz profil
13.09.2016 07:00 odpowiedz
Pomimo tego, że masa się zważyła i było to odrobinę wyczuwalne, w smaku był bardzo dobry. Na pewno jeszcze kiedyś powtórzę przepis, może wtedy wyjdzie już bezbłędnie :)
Johannah profil
19.08.2016 15:55 odpowiedz
Jakiś czas temu wykonałam te blaty bezowe. Teraz mi się o nich przypomniało przy wizycie w zamrażarce ;-) Zamroziłam je, nie wiedząc co z nimi począć. Wyszły mi bardzo kruszące, wręcz rozpadające się w dłoniach i niezbyt piękne, bo zarumienione (a ja lubię białe bezy :)).
Porównałam te blaty do tych z Tortu cynamonowego z których byłam zadowolona i w tamtych nie ma mąki ziemniaczanej. Do Pavlovej rozumiem jej dodatek, ale do 3 blatów i w ilości 2 łyżeczek nie za bardzo :( Może ma to ułatwiać krojenie zamrożonego, nie wiem...
Pewnie będę chciała wrócić do tego Torciku a wtedy jednak pominę mąkę ziemniaczaną i będę piekła w niższej temp. 120-125*C, by wyszły jaśniutkie.
Danpiotr profil
14.08.2016 09:42 odpowiedz
Witam, do tej pory piekłam torty bezowe z owocami dla ''letnich solenizantów''ale brakowało mi pomysłu dla ''jesiennych''. No i znalazłam :) Nie zdarzyło mi się jeszcze, żeby jakiś przepis z tej strony się nie udał :). Dziękuję, pozdrawiam.
ikkka profil
15.06.2016 14:36 odpowiedz
Jeszcze ostatnie pytania o temperaturę: czy 150 st. nie spowoduje, że "górna" beza zbrązowieje? Lepiej z termoobiegiem czy bez?
Dorota, Moje Wypieki
16.06.2016 10:22 odpowiedz
To zależy od piekarnika. Ja piekę z termoobiegiem.
ikkka profil
15.06.2016 12:59 odpowiedz
Witam, czytałam komentarze poniżej, ale nie znalazłam podobnego pytania: czy można krem zrobić wcześniej (w trakcie pieczenia bezy) i wstawić na te 2-3 godziny do lodówki zanim wyłożę go na tort?
Dorota, Moje Wypieki
16.06.2016 10:21 odpowiedz
Można.
BUSZKOWA profil
14.06.2016 14:08 odpowiedz
Witam Pani Dorotko, chcę zrobić tort bezowy truskawkowy czy taki tez można mrozić - robię z przepisu cytrynowy tort bezowy:)
Dorota, Moje Wypieki
14.06.2016 21:40 odpowiedz
Tak. Masę truskawkową można zrobić z tego przepisu.
Natalia1987 profil
03.06.2016 12:21 odpowiedz
Ten tort stał się moim hitem! Początkowo dużo obaw o mrożenie, krojenie itp. Obawy były zbędne - tort jest idealny do przewożenia (oczywiście krótko) nie muszę się martwić, że coś się zniszczy. Smak orzeźwiający, obłędny. Zmniejszam jednak cukier w kremie, nie mam w domu amaretto i dodaję sam olejek migdałowy i też wychodzi pysznie. Warto jednak dokładnie czytać jak się suszy bezę :) Dziękuję Pani Dorotko!!!
Ola1612 profil
24.05.2016 15:12 odpowiedz
Witam
Chciałabym zrobić ten torcik dla męża na urodziny niespodzianka tylko chciałbym troszkę odchudzić tę wersję i dodać 500 g ricotty i 250 g mascarpone. I własnie moje pytanie czy krem w takiej wersji również można wykonać tak samo i zamrozić? Będę wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam serdecznie Ola
Dorota, Moje Wypieki
24.05.2016 18:33 odpowiedz
Niestety ricotta się tutaj nie nadaje, nie będzie tej kremowej lodowej konsystencji :/. U mnie można zakupić mascarpone light, może u Pani też jest taka możliwość?
pozdrawiam
melexa profil
24.05.2016 22:19 odpowiedz
Tez go dzisiaj robie na czwartkowe urodziny męża :) teraz pięke blaty, jutro reszta a w czwartek konsumpcja :)
ewu_zmijka profil
10.05.2016 09:14 odpowiedz
Dorotko, wybrałam ten tort na komunie córki, zeby mieć więcej czasu na zrobienie jeszcze jednego tortu. Zrobiłam go 2 tyg przed imprezą, ale coś mi nie wyszło - beza zrobiła się jakoś tak dziwnie porowata, żółtka zwiększyły minimalnie swoją objętość przy ubijaniu z cukrem. Doszłam do wniosku, że to sprawka jajek jedynek, które czasem dziwnie się zachowują. Postanowiłam więc, że zrobię go jeszcze raz na zwykłych jajkach. Pierwszy tort wczoraj rozkroilismy i beza znikła...
I teraz moje pytanie, czy kilka dni mrozenia tak moglo na nią wpłynąć? Beze mam już upieczona i zastanawiam się czy nie będzie powtorki. Za bardzo nie chce czekać na składanie tego tortu ze względu na żółtka, bezy są suche, ale ciemniejsze, nie białe. Przy czym ja takie lubie :)
Czy moge dodać do kremu trochę mniej cukru?
Co mi radzisz?
Dorota, Moje Wypieki
10.05.2016 18:23 odpowiedz
Nie spotkałam się nigdy wcześniej z tym, by beza znikła. Może krem był zbyt rzadki i zanim tort zamarzł, to rozpuścił bezę? Dziwna sprawa... naprawdę nie mam pojęcia co poszło nie tak :/. Można dodać do kremu mniej cukru.
ewu_zmijka profil
10.05.2016 19:07 odpowiedz
Konsystencja była ok, ale tort czekał w lodówce na włożenie go do zamrażalnika, wiec jeśli długość mrozenia nie ma wpływu na 'znikanie' bezy, to pewnie tu może być powód.
szela profil
07.05.2016 21:52 odpowiedz
trochę boję się, że po ubiciu krem będzie miał konsystencję roztopionych lodów, tak jak dziewczyny pisały w poprzednich komentarzach. Dałoby się zrobić krem jak do najprostszego śmietankowego, czyli zamiast żółtek dać kremówkę? Czy też krem zmrozi za bardzo i wyjdzie bryła lodu? dzięki za odpowiedź ;)
Dorota, Moje Wypieki
08.05.2016 11:27 odpowiedz
Można, ale ten krem z przepisu jest dużo smaczniejszy... 
Izabellabe profil
03.05.2016 16:13 odpowiedz
Witam,
Zawsze piekę zgodnie z Pani przepisami i wypieki zawsze mi się udają :) Tym razem boję się jednak dodać aż 6 łyżek likieru i zdecydowałam się zapytać. Czy krem nie będzie płynny ? Tort ma być na urodziny córki i chciałabym, żeby był idealny.
Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź.
Dorota, Moje Wypieki
03.05.2016 23:08 odpowiedz
5 łyżek, nie 6 ;-). Nic złego się nie działo, ale oczywiście można zmniejszyć ilość alkoholu, nie ma problemu.
pozdrawiam :)
Izabellabe profil
04.05.2016 14:16 odpowiedz
Bardzo dziękuję :)
Nianiek profil
21.04.2016 18:12 odpowiedz
Mam pytanko. Czy można położyć na wierzch zamiast czekolady dekoracje z masy cukrowej? Pod spodem jest masa niemaślana i zastanawiam się czy : po pierwsze można zamrozić z taką dekoracją, a po drugie czy jeżeli się rozmrozi to masa cukrowa nie spłynie...
Dorota, Moje Wypieki
22.04.2016 10:19 odpowiedz
Nie, raczej nie polecam.
Natalia1987 profil
08.04.2016 09:14 odpowiedz
Dorotko, bezy upiekłam wczoraj, dziś jest piątek, tortu potrzebuję na sobotę wieczór. Zastanawiam się czy przełożyć je kremem już dziś i zamrozić czy zrobić to jutro? Czy jest to bez znaczenia?
Dorota, Moje Wypieki
08.04.2016 10:10 odpowiedz
Raczej bez znaczenia :-). Zrobiłabym dzisiaj, by jutro poświęcić czas na inne przygotowania ;-).
Natalia1987 profil
08.04.2016 10:14 odpowiedz
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi na komentarze, właśnie zrobiłam krem i biorę się za przekładanie w takim razie. Jesteś niezastąpiona! Pozdrawiam
badka profil
19.03.2016 13:49 odpowiedz
czy zmniejszamy temperature pieczenia? W notce o bezie przeczyałam, że powinno się piec w 80 stopniach a tu jest 150...ratunku, moja beza już 20 min się piecze...nie chce spalić :/
Dorota, Moje Wypieki
19.03.2016 14:38 odpowiedz
Pieczemy wg przepisu. Jeśli zaczyna się zarumieniać można zmniejszyć temp. i wtedy też dłużej piec.
badka profil
19.03.2016 14:45 odpowiedz
uff :) akurat wyłączyłam piekarnik, ładnie wyrosły ;)
leen profil
06.03.2016 12:11 odpowiedz
Witaj Dorotko :)
Nigdy nie lubiłam czytać komentarzy, w których dziewczyny pisały - chcę zrobić to ciasto ale zmienić to, to i to. A teraz sama jestem zmuszona prosić o podobną radę ;)
Bardzo chciałabym sama spróbować zrobić mrożony tort bezowy, przepis mi się podoba, ale rodzinka powiedziała - tylko nie o smaku tiramisu (po serniku, roladzie i tiramisu chyba im się już ten smak przejadł ;)
Co byś powiedziała na to aby między bezę a krem położyć maliny lub wiśnie (zamrożone rozmrozić wcześniej i odsączyć z nadmiaru wody?) a do kremu zamiast amaretto dodać taka samą ilość Soplicy Malinowej lub Wiśniowej w zależności od użytych owoców?
Pozdrawiam serdecznie :)
Dorota, Moje Wypieki
07.03.2016 11:17 odpowiedz
Można, oczywiście :-). W kremie wtedy pomijamy kawę, czy zostaje? Można pominąć i dodać wanilię. 
pozdrawiam!
beaate profil
13.04.2016 10:49 odpowiedz
Widzę nie tylko ja mam problem z czytaniem w komentarzach: Super przepis, ale zamiast mąki dałam kakao, zamiast sera dżem. Pozdrawiam:-)
izabella76 profil
04.03.2016 13:42 odpowiedz
Dorotko, zrobiłam dzisiaj ten torcik. Zapowiada się pysznie. Zastanawiam się tylko czy to nie był błąd, że zamroziłam go w tortownicy. Nie będzie kłopotu z wyciągnięciem?
Dorota, Moje Wypieki
04.03.2016 13:44 odpowiedz
Nie powinno być. W razie problemów proszę boki tortownicy podgrzać lekko suszarką do włosów, forma powinna 'puścić'. 
Lilla profil
03.03.2016 20:06 odpowiedz
Ja bardzo, ale to bardzo bardzo lubię kawę! Wiedziałam, że ten tort będzie pyszny! Zrobiłam z połowy porcji (cukier jeszcze bardziej zredukowałam). A bezę lekko przypaliłam (pierwszy raz w nowy piekarniku piekłam bezę i jeszcze go nie rozkminiłam). Ten tort jest dla wielbicieli kawy!
Lilla profil
03.03.2016 20:01 odpowiedz
U mnie w wersji mini:)
marlenabh profil
03.03.2016 11:18 odpowiedz
Skonczylam tort, bezy piekly się dokładnie tyle co w przepisie, na całą noc zostały w zamkniętym piekarniku, krem rewelacja-idealna konsystencja i smak, gdyby nie problem z krojeniem świeżego to do zjedzenia od razu:-) dziękuje za przepis
marlenabh profil
02.03.2016 20:28 odpowiedz
Oj a ja nie przeczytała dokładnie przepisu i właśnie opiekę bezy na urodziny na sobotę, czy jeśli jutro tort przełożę i dam do zamrazarki nic mu nie będzie do soboty? I po tak długim mrozeniu ile wcześniej wyjąć przed podaniem? Dziękuje za pomoc
Dorota, Moje Wypieki
02.03.2016 20:31 odpowiedz
Nic nie będzie, na pewno. Ja wyciągałam około 30 minut wcześniej, ale może 20 wystarczy? Sprawdzaj co jakiś czas :).
marlenabh profil
02.03.2016 20:39 odpowiedz
Dzięki za błyskawiczną odpowiedź, tak się cieszyłam że choć jedno ciasto mogę szybciej zrobić i jak miałaby być klapa to tragedia ale jak piszesz że da radę to z rana przeloze kremem i niech czeka a w piątek sernik z muzeum malinowym będę piekła, już sprawdzony w walentynki i polecam bo rewelacja!
ggubala profil
26.02.2016 19:36 odpowiedz
Jaka ma byc konsystencja kremu? Ubilam żółtka, dodałam serek i wyszla mi konsystencja roztopionych lodów,wydaje mi sie ze nie powinien byc taki i nie wiem gdzie popełniłam błąd. Włożyłam do lodowki, zobaczymy co z tego bedzie.
Dorota, Moje Wypieki
26.02.2016 23:12 odpowiedz
Krem powinien być bardziej gęsty, nie jak roztopione lody. Mam nadzieję, że zgęstnieje. Może mascarpone zbyt długo ubijane?
Abata profil
26.03.2016 12:54 odpowiedz
Ratunku!!! Mi też wyszła konsystencja roztopionych lodów. Można jakoś uratować ten krem? Proszę o pomoc!
ggubala profil
26.03.2016 15:05 odpowiedz
Z wlasnego doswiadczenia powiem, ze niestety sie nie da. Probowalam zmrozic krem i wylozyc na blaty ale koniec koncow wiekszosc kremu wsiakla w beze i wyszly raczej skrystalizowane lody z miękką bezą. Polecam zrobic krem jeszcze raz i krótko mieszać bo w moim przypadku wlasnie to zawinilo.
anieze89 profil
26.02.2016 15:54 odpowiedz
Wczoraj wieczorem upiekłam bezy, zostawiłam je na całą noc w odchylonym piekarniku. Dziś jak je odklejałam z papieru do pieczenia, były lepie od spodu, czy to znaczy że się nie dopiekły? Boję się, że tort będzie teraz gumiasty:( a jest na moje urodziny
Dorota, Moje Wypieki
26.02.2016 23:24 odpowiedz
Tak, to możliwe. Powinny być suche. Dodatkowo: zawsze zostawiamy bezy na noc w zamknietym wyłączonym piekarniku. 
anieze89 profil
27.02.2016 11:13 odpowiedz
Zostawiłam na noc ale w otwartym piekarniku ;( czyli jednym słowem nawet mrożenie nie pomoże? Bedą gumoklejki ? Jutro mam imprezę wiec mam czas upiec jeszcze jedno
Dorota, Moje Wypieki
28.02.2016 00:02 odpowiedz
Jeśli tylko się kleją z dołu, nic poza tym, zamroziłabym.
Selegilina profil
18.02.2016 23:00 odpowiedz
Obłędny! Jeden z najlepszych, jakie przyszło mi testować...i robić zresztą też :) Mroził się tylko 3 godziny, zniknął ze stołu w 15 minut... A teraz ciągle słyszę pytania, kiedy znowu będzie "to dobre ciasto" ;-)
Robiłam jak w przepisie :) Startowe krążki odrysowałam od talerza 21 cm, po wysuszeniu idealnie pasowały w tortownicę 23... i suszyłam wszystkie 3 na raz, każdy na oddzielnej blaszce, z włączonym termoobiegiem.
Dorota, Moje Wypieki
19.02.2016 00:27 odpowiedz
Bardzo się cieszę :-).
Marvola profil
17.02.2016 21:59 odpowiedz
Mam już tort zamrożony.. :) Kawałek chciałam zabrać ze sobą w podróż i na pewno się rozmrozi- można go traktować po prostu jak zwykły tort?
Dorota, Moje Wypieki
18.02.2016 18:35 odpowiedz
Można.
16.02.2016 09:22 odpowiedz
Na prośbę dziewczyn z pracy , jeszcze jeden torcik :)
Poprzedni po niedoczytaniu przepisu był z kawą rozpuszczalna ten z naturalną , tak jak być powinno :)
nika_j profil
16.02.2016 12:36 odpowiedz
Trudno nie lubić Twoich bez. Wyglądają tak lekko i apetycznie. :)
Agata_z profil
14.02.2016 14:07 odpowiedz
Witam! Przepraszam ale możliwe ze pisze drugi raz ten sam komentarz ale nie wiem czy się dodał. Mam pytanie. Czym mogę zastąpić amaretto. Niestety nie mam amaretto ani likieru. Czy mogę dodać rum albo wódkę? A może coś innego?
Dorota, Moje Wypieki
14.02.2016 18:19 odpowiedz
Może być ciemny rum, może być też likier pasujący smakowo, ale nie wiem, czy Pani ma?
Agata_z profil
15.02.2016 17:25 odpowiedz
A zwykły rum?
Dorota, Moje Wypieki
15.02.2016 20:18 odpowiedz
Też :).
Agata_z profil
14.02.2016 13:48 odpowiedz
Witam! Bardzo chcę przygotować ten tort. Niestety mam problem:( Nie mam amaretto ani likieru. Czym mogę go zastąpić? Może rum albo wódka? A może coś innego się nadaje? Proszę o odpowiedź. Z góry dziękuję za pomoc. :)
14.02.2016 08:47 odpowiedz
Mój torcik juz się mróz. Masa przepyszna, robiłam jak w przepisie z surowych żółtek. Wcześniej jajka sparzylam wrzątkiem.
Dorota, Moje Wypieki
14.02.2016 18:47 odpowiedz
Wspaniale się udał, bardzo się cieszę :).
15.02.2016 12:31 odpowiedz
Dziękuję bardzo :)
Zabrałam po kawałku dla dziewczyn w pracy smakował bardzo :)
goga123 profil
13.02.2016 20:25 odpowiedz
Czy mozna dodac malibu lub likier czekoladowy typu baylej dodac zamiast amaretto , czy wogole zrezygnowac ?
goga123 profil
13.02.2016 20:05 odpowiedz
Witam I mam pytanie , niestety niedostalam amaretto a w domu posiadam tylko malibu I likier czekoladowy typu baylej czy moge je dodac zamiast amaretto , czy , epiej nic nie dodawac ? Dziekuje za szybka odpowiedz bo blaty I mascarpone czekaja na sklejanie . Dziekuje z gory.
Dorota, Moje Wypieki
13.02.2016 20:27 odpowiedz
Dodałabym baileys. Według mnie lepiej dodać coś niż nic, ponieważ dzięki alkoholowi lody też nie zamarzają na kamień w ciągu pierwszych 24 h.
goga123 profil
13.02.2016 20:30 odpowiedz
Dziekuje bardzo za expresowa odpowiedz
bassa25 profil
12.02.2016 14:02 odpowiedz
Pycha
Lilla profil
12.02.2016 17:09 odpowiedz
Ależ smakowicie wygląda! Ja mam na niego wielką ochotę, ale za mało chętnych na bezę w pobliżu. Gratuluję :)!
SiKoReCzKa profil
11.02.2016 09:37 odpowiedz
Szanowna Pani Doroto- na wstępie muszę powiedzieć kilka słów i podziękować za Pani Blog i przepisy z których dość namiętnie korzystam:) Dzięki Pani przepisom- które prawie zawsze wychodzą ( ku zdziwieniu domowników) zostałam mianowana domową, siostrzaną, przyjacielską i okazjonalną "pieczownicą" wszelkich tortów- (ten zaszczytny tytuł sprowadza się do tego to prozaicznego schematu- ja robię tort- a inni siedzą i jedzą i się zachwycają. ( Ale to w sumie miłe jest- a najbardziej mi się podoba samo robienie tortu:)) a więc na wstępie DZIĘKUJĘ PO 100 kroć za to, że jest Pani moją największą Inspiracją i absolutną tortową Wyrocznią!!:)
a teraz pytanie dotyczące tego kremu z kawą- czy mogę wykorzystać go do tortu na jasnym biszkopcie, którego nie będę mrozić- dziękuję z góry za odpowiedź!!
Zabieram się za pieczenie tortu dla mojego Teścia:)
Dorota, Moje Wypieki
11.02.2016 10:02 odpowiedz
Dziękuję, bardzo mi miło :-).
Tak, może Pani wykorzystać ten krem. Ale - jest on bardzo delikatny, dlatego jeśli tort nie będzie mrożony nie polecam przekładać go aż taką dużą ilością kremu. Ten krem nie nadaje się również do ozdabiania wierzchu tortu, nie trzyma kształtu. 
marysia19 profil
10.02.2016 12:09 odpowiedz
Mam pytanie odnośnie zamrożonych białek .Czy jest jakis termin przechowywania białek w zamrażalniku ?
Dorota, Moje Wypieki
11.02.2016 09:49 odpowiedz
Staram się nie przechowywać ich dłużej niż 1-1,5 miesiąca.
lejla130 profil
10.02.2016 12:04 odpowiedz
Witam:)
Chciałabym zrobić tort w kształcie prostokąta 30x13 cm i mam pytanie ,czy mogę piec blaty na 1 blaszce,czy muszę na 3 różnych poziomach? Wysuszą się dobrze na 1 poziomie,oczywiście na termoobiegu? :)
Dorota, Moje Wypieki
11.02.2016 09:50 odpowiedz
Tak, jeśli tylko się zmieszczą. Proszę weź pod uwagę, że one rosną, nie tylko do góry ale i na boki. Na każdy blat trzeba lekko dodać 2-3 cm. 
lejla130 profil
15.02.2016 11:57 odpowiedz
Dziękuję bardzo ,torcik jest bardzo pyszny:)) Zdjęcie nie oddaje smaku.Zrobiłam z 2 blatów ,bo nie mieściło mi się w foremce ;)
anitach2 profil
09.02.2016 23:51 odpowiedz
witam
Pani Doroto proszę o pomoc w wyborze ciasta/ciast:))
Jestem na urlopie u mamy, przed wyjazdem mam upiec jej ciasto, na impreze okolicznosciowa. Impreza ma się odbyc ze 6 dni po moim wyjezdzie. Sadze, ze wchodzi mrozenie ciast. Moje pytanie brzmi: co wybrać?:)) dodam, ze to nie moja kuchnia i proszę o cos prostego i ladnego w wykonaniu. Licze na pomoc eksperta:)
Anita
Dorota, Moje Wypieki
11.02.2016 09:59 odpowiedz
Polecam jakiś prosty sernik bez musu i bez masy kremowej. Serniki bardzo dobrze się mrożą. Jak Pani wychodzą serniki?
anitach2 profil
16.02.2016 13:36 odpowiedz
Witam
Dzieki za odpowiedz. Zrobilam:)
Serniki wychodzą mi:) mogę jesc i piec co dnia, uwielbiam.
Mam zatem pytanie, czy serniki z mascarpone, z owcami np. sernik z gruszakmi, tez można mrozic?. zamrozilam robiony na tradycyjnym twarogu
Dorota, Moje Wypieki
16.02.2016 20:06 odpowiedz
Tak, można.
Anulkazz profil
09.02.2016 16:45 odpowiedz
Dorotko jaka inna mase
Moge uzyc ? W niektorych przepisach widzialam
Mase tiramisu z mascaropne i smietany kremowki Wiem ze to juz nie bedzie to samo ale wolalabym bez zoltek .. Bardzo prosze o rade Nie chce tez zoltek ubijac na parze Jaki inny krem sie nada ? Prosze o odpowiedz Chetnie zrobie na walentynki :)
Dorota, Moje Wypieki
11.02.2016 09:57 odpowiedz
Można użyć kremu z tego przepisu na tiramisu, bez jajek, ale z białą czekoladą. Ilość kremu trzeba trochę zwiększyć by była podobna ilość jak w powyższym przepisie. I zmodyfikować dodając m.in. kawę.
Sweety mum profil
09.02.2016 07:46 odpowiedz
Klapa totalna, miałam nadzieję że po leżakowaniu blaty będą chrupiące, a one niestety klapnięte i wilgotne. Spróbuję je jeszcze dosuszyć ;((( ale kiepsko sprawa wygląda, tym bardziej że goście na tort bezowy zaproszeni.
Dorota, Moje Wypieki
09.02.2016 09:02 odpowiedz
Sweety mum, pierwszy raz piekłaś blaty bezowe, a one są dość kapryśne, to jednak beza. Proszę poczytaj najpierw notkę o bezie, przeanalizuj możliwe błędy. Będzie lepiej kolejnym razem!
Sweety mum profil
08.02.2016 22:44 odpowiedz
...i są złote a nie białe (((
Sweety mum profil
08.02.2016 22:40 odpowiedz
Pytanie wieczoru, robię bezowe blaty pierwszy raz i po prawie półtoragodzinnym suszeniu są nadal miękkie. Czy takie mają być i mogę je wyłączyć czy czekać aż będą twarde?
Ps jeżeli dubluję pytanie przepraszam ale nie mam mocy przeglądać komentarzy. Z góry dziękuję za pomoc
Dorota, Moje Wypieki
08.02.2016 22:51 odpowiedz
Proszę suszyć dłużej, muszą być chrupkie, nie mogą być miękkie. Już trudno, że są złote a nie białe, ale coś nie tak... po tym czasie powinny już być chrupkie. One mają być chrupkie z wierzchu a miękkie w środku.
Sweety mum profil
08.02.2016 22:55 odpowiedz
Piekarnik nagrzałam, następnie wg instrukcji zmniejszylam, nie wiem co się mogło podziać.
mama Tosi profil
08.02.2016 22:21 odpowiedz
Mój, cholera, zagląda. Najszybciej mu się tam piwko chłodzi ;) a tort wygląda obłędnie - w san raz dla lutowych solenizantów (jak ja)
slodka jo profil
08.02.2016 21:34 odpowiedz
można żółtka ubić na parze a potem ubijając mixerem ostudzić. robię tak zawsze
slonce_vip profil
08.02.2016 20:52 odpowiedz
A ja sobie pomyslalam-przejdę na dietę a tu takie pyszności! I moje ukochane bezy! Dwie po kolei! I to z tiramisu i z maltesersami! Umrę!! Już umieram!
slonce_vip profil
08.02.2016 20:51 odpowiedz
Patrząc na krem na zdjęciu, mielona kawa nie zaparzona.
andziagw profil
09.02.2016 10:20 odpowiedz
Haha, mam to samo. CO zaczynam dietę, to Dorota wrzuca tu jakieś cuuuda!!! Na bank zrobię na niedzielę, uwielbiamy bezę:)
lkatia profil
08.02.2016 18:45 odpowiedz
Gwoli ścisłości - kawa ma być zmielona w proszku? Czy też zaparzona?
Dorota, Moje Wypieki
08.02.2016 22:25 odpowiedz
Prawdziwa, zwykła kawa, ale zmielona. Nie zaparzana.
lkatia profil
08.02.2016 22:38 odpowiedz
Właśnie tak wyglądało na zdjęciu, ale wolałam się upewnić :) na walentynki dla wielbiciela lodów tiramisu jak znalazł! :)
mucha123 profil
08.02.2016 18:37 odpowiedz
Jak długo można ten tort przechowywać w zamrażalce?
Dorota, Moje Wypieki
08.02.2016 22:26 odpowiedz
Do 1 miesiąca.
Dokite profil
08.02.2016 18:36 odpowiedz
Tort musi być pyszny. Jakoś nie boję się surowych żółtek. Jak tylko wygospodaruję miejsce w zamrażarce, zrobię. Albo zrobię i po prostu schłodzę w lodówce :)
Zastanawia mnie tylko jedno: dlaczego bezy robione w domu rozpuszczają się w kremie, a kupne w kremach tak zachwycająco chrupią....
Dorota, Moje Wypieki
08.02.2016 22:27 odpowiedz
Mnie też to zastanawia. I dlatego tak obawiam się zrobienia kostki alpejskiej. Beza w lekkim kremie popłynie, roztopi się... nie będzie tego efektu.
Anna. profil
09.02.2016 12:40 odpowiedz
Już nie raz i nie dwa podpytywałam w cukierniach jak oni to robią - i nic. Jakaś zmowa milczenia ;-) A kostkę alpejską bym zrobiła, oj zrobiłabym! Ta sklepowa jest dla mnie za słodka, o takiej domowej po porstu marzę. Tak się zastanawiam - może oni tę bezę czymś psikają, jakaś jadalną folią, która izoluje od wilgoci kremu?
Dorota, Moje Wypieki
09.02.2016 15:34 odpowiedz
Możliwe, że zmowa ;-). Myslałam o tym, by je zanurzyć w białej czekoladzie, ona uchroni przed wilgocią z kremu, ale jakie to będzie słodkie... ;-).
Dokite profil
09.02.2016 19:16 odpowiedz
Kiedyś chciałam być sprytna i kupiłam gotowe rozestki bezowe, żeby zrobić coś na kształt kostki alpejskiej. I porażka- na drugi dzień były miękkie.
Chrupiące w kremie bezy to tylko w gotowych ciastach z cukierni....
dorka1 profil
09.02.2016 19:10 odpowiedz
Moja mama jest cukiernikiem :-) i mówiła,że bezę robią z białek w proszku,w ogóle dużo ciast tak się piekło -z jajek w proszku
mucha123 profil
08.02.2016 18:36 odpowiedz
Ja ubijam żółtka z cukrem na parze i są bezpieczne a krem zyskuje na smaku.
Karmela profil
10.10.2016 10:02 odpowiedz
Mucha123 czy możesz napisać jak długo ubijałaś żółtka na parze? Jestem mamą karmiącą wiec nie chce jeść surowych jajek, a ta beza bardzo mnie kusi.
mucha123 profil
10.10.2016 14:39 odpowiedz
Wlewam je do miski i zaczynam ubijać, gdy woda pod spodem się gotuje - nigdy nie mierzę czasu po prostu będziesz widzieć, że wyszło fajne zabajone, nabiera objętości i jaśnieje. Jak przytrzymasz je zbyt długo lub będzie im zbyt gorąco to się zaczną ścinać jakby twardnieć na ściankach miski. Wtedy błyskawicznie zdejmuj z pary. Próbuj- to najlepsza metoda. Powodzenia.
jl78 profil
08.02.2016 18:02 odpowiedz
Kurcze krem musi byc niesamowity,ale ja sie tak boje surowych jajek ze sklepu.czy to bezpieczne tak ze sklepowych?
ineska profil
08.02.2016 15:38 odpowiedz
czemu zniknął mój komentarz?? z ciekawości pytam...
Dorota, Moje Wypieki
08.02.2016 15:41 odpowiedz
Inesko, przepraszam, niechcący.
ineska profil
08.02.2016 15:42 odpowiedz
hehe, i tak do mnie nie pasował:)))
Dorota, Moje Wypieki
08.02.2016 15:43 odpowiedz
Wydawało mi się, że zamieściłaś dwukrotnie ten sam, a potem się zorientowałam, że usunęłam jedyny :/. 
Nie pasował, piszesz? ;-)
bladzienka profil
08.02.2016 15:08 odpowiedz
Dorotko :) pytasz który facet zagląda do zamrażalnika... otoż mój ;)
musi sprawdzić czy jest miejsce na szybkie schłodzenie piwa ;)
Dorota, Moje Wypieki
08.02.2016 15:44 odpowiedz
;-))
Nie wzięłam tego pod uwagę :-).
1952 profil
08.02.2016 14:55 odpowiedz
Naprawdę trzeba mieć dużo odwagi aby zamieszczać przepis na krem z surowymi żółtkami.Ostatnie zdarzenie które miało miejsce w moim mieście po zjedzeniu tiramissu przez rodzinę z tragicznym finałem odebrało apetyt na te kremy na zawsze
Anna. profil
08.02.2016 15:28 odpowiedz
Nikt nie każe robić ani jeść. Rozumiem, że nie wsiadasz do auta, samolotu, nie przechodzisz przez przejścia - tyle wypadków przecież jest każdego dnia.
ineska profil
08.02.2016 15:40 odpowiedz
trzeba mieć dużo determinacji (?), żeby założyć konto tylko po to, żeby łyżkę dziegciu dołożyć ;P
1952 profil
11.02.2016 09:57 odpowiedz
uwielbiam moje wypieki, bardzo często korzystam z powodzeniem z przepisów,ale chyba to co napisałam nie jest jakąś obelgą tylko ostrzeżeniem .
1952 profil
11.02.2016 11:42 odpowiedz
Determinacji tak Dziegciu Nie
male profil
08.02.2016 20:10 odpowiedz
Trzeba być sporym ignorantem żeby nie wiedzieć co zrobić z jajkami by były bezpieczne, nie mówiąc o tym że współcześnie jajka sklepowe sa napromieniowywane już na fermie i niegroźne.
1952 profil
11.02.2016 09:53 odpowiedz
zamiast ignorant proszę o odpowiedż -co zrobić z jajkami aby były bezpieczne?
Dorota, Moje Wypieki
11.02.2016 10:13 odpowiedz
Myślę, że nikt nie da 100% gwarancji, ponieważ nie tylko znaczenie ma miejsce zakupu jajek (i tu uważam, że supermarkety są bezpieczne) ale i samo przygotowanie deseru. W miejscach gdzie zdarzają się zatrucia salmonellą często nie przestrzega się też podstawowych zasad higieny i pewnie sanepid miałby się do czego przyczepić (tutaj uogólniam).
Nie dziwię się obawy przed takimi jajkami, zwłaszcza po zatruciu, w pełni bezpieczne są jedynie jajka pastryzowane. Takie można kupować, ale nie wiem, jak w Polsce z dostępnością w sklepach stacjonarnych. Kiedy wykonuję ciasta z bezy włoskiej (beza bez pieczenia np. w ciepłych lodach), które mają jeść dzieci kupuję pasteryzowane białka w lokalnym Tesco. 
Dodatkowo ja takie desery sama wcześniej zjadam, a dzieciom podaję po kilku godzinach, czasem kolejnego dnia ;-), kiedy mi nic nie dolega. Ale robię tak też np. z potrawami z grzybami zbieranymi w polskich lasów i przysyłanymi mi przez teściową, która czasem dostaje je jeszcze od innych osób. Wiem, że te osoby dobrze zbierają grzyby, ale wolę dmuchać na zimne, taka po prostu jestem.
male profil
12.02.2016 10:49 odpowiedz
Justynakowal, dziękuję za merytoryczną odpowiedź, nie zdążyłam odpisać a Ty zawarłaś to wszystko o czym chciałam powiedzieć. Niestety jeszcze nie raz niedowiarki będą mieć podobne obawy. A tymczasem mój syn zatruł się tortem na urodzinach kolegi, podczas gdy nigdy mu się to nie zdarzyło po domowych wypiekach- na niepasteryzowanych, jedynie przelanych wrzątkiem jajkach ze wsi. Często jest tak że ludzie boja się tych jajek ale bez problemu jedzą kremy w cukierniach czy tarty na imprezach. Nie rozumiem tej niekonsekwencji.
11.02.2016 10:59 odpowiedz
Rece opadają... Jajko surowe i nieuszkodzone w środku jest sterylne. Salmonella i wszelkie bakterie, wirusy są NA SKORUPCE. W Polsce można kupić jajka sterylizowane (sprzedają je kurniki np do przedszkoli) ale zazwyczaj nie są to jajka myte (czyt. mogą mieć fragmenty ściółki czy też tego co kurce wychodzi z pupki jak to jajko produkuje). Takie jajka ciężko kupić w sklepach detalicznych w związku z tym jajko PRZED SAMYM UŻYCIEM (tak, w lodówce trzymamy brudne) myjemy w ciepłej wodzie i parzymy wrzatkiem przez kilka sekund, po czym rozbijamy i mozemy bez obaw wypic na surowo. Salmonella ginie w 60 stopniach a jej nośnikiem sa także soki owocowe, niedogotowane mięso itd.
Merc. profil
11.02.2016 11:34 odpowiedz
Dziękuję za taki jasny opis. Dzięki MW przymierzam się do używania surowych jajek (tak od trzech lat :) ) i mimo przyswojenia tych wszystkich (korzystnych dla jajek) informacji, nie mogę się przełamać. Każdy głos za surowym jajkiem, to dla mnie krok do przodu :) :)
Lilla profil
11.02.2016 11:46
To i ja zadam pytanie: jak do surowych jajek i ewentualnej salmonelli ma się dodatek alkoholu do takiego deseru? Czy łyżeczka wódki (40%), bądź dwie łyżeczki są w stanie "dobić" takie bakterie? Ja myślę, że tak.
11.02.2016 12:00
nie ma sprawy, często ci, którzy boją się surowych jajek na weselach zajadają się tatarem az huczy! :) odpiszę tu Lilli, bo niżej się nie da - teoretycznie alkohol wysokoprocentowy zabija pałeczki salmonelli (stąd min. popijanie tatara seteczką), jednak nie mamy pewności ile alkoholu potrzeba by zabic nie wadomo jak liczną kolonię salmonelli. Bakterie namnażają się bardzo szybko, zwłaszcza w cieple i na dobrym jedzeniu, więc ten alkohol to tak nie do konca pewna sprawa :)
Merc. profil
11.02.2016 12:13
:) można wnioskować, że im więcej alkoholu, tym lepiej.
mamusiaLenki_Nadii_i_Kubusia profil
11.02.2016 12:30
Ja zawsze stosuje sposób z octem. Kiedyś w tym programie Jamie gotuje (mam nadzieję że nie zmieniłam nazwy:)), pokazywał jak uchronić się przed salmonellą. Więc już mówię dziewczyny, 3/4 szklanki octu mieszamy z 1/4 szkl. wody i zalewamy jajka (oczywiście jajka muszą być w jakimś naczyniu, muszą również być zalane tak, aby były całe zakryte). Zostawiamy je na ok.5min i ponoć tym sposobem nigdy nie zarazisz się salmonellą. Trzeba tylko uważać przy wyciąganiu jajek, bo tworzy się na nich taka bardzo śliska otoczka i mogą polecieć:) Pozdrawiam.
11.02.2016 12:54
hahahhaha tak, mozna traktowac tort jak tatara, wtedy salmonella niegrozna! :)
Lilla profil
11.02.2016 16:35 odpowiedz
Jeszcze odpowiadając na Twój niższy komentarz dodam, że tatar z powodzeniem może robić za tort urodzinowy. No, ale to już z nieco większą ilością alkoholu... Nie każdy tak może:) No i dzięki za wszystkie informacje:)
male profil
12.02.2016 10:50
A, i jeszcze jedna ważna rzecz, wywalajcie jajka które mają uszkodzone skorupki.
77katzryna profil
08.02.2016 14:51 odpowiedz
dlaczego dzisiaj!!!upiekłam 2 blaty bezowe wczoraj, i zrobiłam tort dacquoise z orzechami i daktylami....pozdrawiam Dorotko :)




do góry
Strona wykorzystuje pliki "cookies" (ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich użycie.     Rozumiem     Przeczytaj o ciasteczkach