Strona główna O blogu O książce Regulamin Kontakt Współpraca Księga gości Wersja mobilna
Polecam

Moja książka
'Moje Wypieki i Desery'
już w sprzedaży!

 

Aplikacja Moje Wypieki
na iPhone'a lub Androida

Kategorie
przelicznik kulinarny
przelicznik foremek
Ostatnie komentarze
Ostatnie wpisy
Newsletter
RSS
    wpisów    komentarzy
Archiwum
Gości online: 627
»  Strona główna  »  Napoleonka 

niedziela, 03 grudnia 2006

Napoleonka

Napoleonka to prawdopodobnie nazwa regionalna, w niektórych regionach ciastko to często jest zwane.. 'kremówką' :-). Przepis jest wręcz kultowy, uwielbiany przez moich domowników. Ciasto długo zachowuje świeżość. Twardawe spody kruszeją kolejnego dnia, po przełożeniu kremem. Do wykonania spodów możemy również użyć ciasta francuskiego, najlepiej przygotowanego w domu.

Składniki na kruche ciasto:

  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 250 g masła 
  • 1 szklanka kwaśnej śmietany 18%

Składniki na masę:

  • 3 szklanki mleka
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1 cukier wanilinowy
  • 4 duże jaja
  • 4 łyżki mąki pszennej
  • 5 łyżek mąki ziemniaczanej

Z mąki, masła i śmietany zagnieść ciasto, tak jak na kruche (ciasto można również wyrobić w malakserze). Włożyć do lodówki na minimum 2 godziny lub nawet na cała noc; podzielić na 2 części.

Po tym czasie ciasto rozwałkować cieniutko, przełożyć na dwie blaszki o wymiarach 32 x 23 cm (wyłożone wcześniej papierem do pieczenia) i piec w temperaturze 190 - 200ºC przez około 20 - 25 minut.

Zagotować 2 szklanki mleka z cukrami.

Pozostałą szklankę zmiksować z jajkami i mąką pszenną oraz ziemniaczaną. Tak zmiksowaną mieszankę wlać do wrzącego mleka, energicznie mieszając, gotować, by otrzymać bardzo gęsty budyń. Gorący budyń wylać na jeden płat ciasta i przykryć drugim.

Po ostudzeniu posypać cukrem pudrem.

Napoleonka jest najsmaczniejsza dnia kolejnego (ciasto musi zmięknąć pod wpływem budyniu). Kroić ostrożnie nożem z piłką, jest bowiem niezwykle krucha.

Smacznego :-).

Napoleonka

  Oceń: 
Ocena: 8.5  (liczba głosów: 16)
Zobacz także:
Snickers paj, czyli tarta ze snickersami
Snickers paj, czyli tarta ze snickersami
Rolada tiramisu
Rolada tiramisu
Kawowe eklerki
Kawowe eklerki
Dodaj komentarz:
Pozostało znaków: 5000 
*  
Przepisz znaki z obrazka:


Komentarze (192)
25.07.2014 12:46 odpowiedz
Mimo problemów z klejącym się ciastem (musiałam dodać około 100g mąki więcej, żeby osiągnęło konsystencję możliwą do rozwałkowania) napoleonka wyszła smaczna :) Nie powiem, że szczególnie mnie zachwyciła - ale nic dziwnego, nie jestem wielkim sympatykiem ciast z kremem. Zobaczymy czy posmakuje moim domownikom :) Dziękuję za tak prosty przepis.
Gość: Mkmarti
12.07.2014 17:38 odpowiedz
Juz kiedys robiłam i wyszli pycha jednak nie pamietam czy ciasto powinno byc az tak rzadkie jak na leniwe pierogi. Proszę o odpowiedz. Juz 2 h mam w lodowce i chce juz piec.
07.06.2014 22:18 odpowiedz
i jeszcze zdjęcie :)
07.06.2014 22:16 odpowiedz
Nadszedł szas na Napoleonkę! Miałam wiele obaw w trakcie robienia, ale niepotrzebnie, Wyszła BAJECZNA! Jak na razie mój nr 1! Nigdy nie przepadałam za tymi kupnymi, nie było to moje ulubione ciasto, ale od teraz będę do niej często wracać! Kruche ciasto wyszło cudownie, nie miałam pojęcia że jestem w stanie je sama stworzyć. Nigdy więcej gotowców! :) Dziękuje, dziękuję, dziękuję za ten przepis! :)
Gość: Ani
30.05.2014 20:00 odpowiedz
a jak zrobic napoleonke czekoladowa?
15.05.2014 20:59 odpowiedz
Tak pysznej napoleonki nigdy w życiu nie jadłam! Jestem po prostu zachwycona tym przepisem, strasznie się martwiłam, że mi nie wyjdzie, a smakuje idealnie! Zamiast mąki ziemniaczanej użyłam 5 łyżek budyniu śmietankowego - polecam, bo smakuje obłędnie! :)
Gość: Truskawa
28.04.2014 09:20 odpowiedz
Czy zamiast mąki ziemniaczanej mogę dodać budyń???
Dorota, Moje Wypieki
28.04.2014 15:01 odpowiedz
Tak.
tagnieszka  (zobacz profil)
15.03.2014 16:15 odpowiedz
W mojej rodzinie ciasto również kultowy, przepis do którego się wraca i wraca :)
Jedynie budyń robię trochę inaczej -zamiast całych jaj 5 żółtek i 5 łyżek mąki pszennej.
23.02.2014 19:01 odpowiedz
Wspaniała! Sama nie jestem fanką tego typu ciastek, ale chciałam zrobić niespodzanke dla chłopaka który je uwielbia i który stwierdził "lepsze niż w tej cukierni Sowa!"
Na pewno bede wracała do tego przepisu:D
Gość: Kamila
19.04.2014 11:57 odpowiedz
genialne zdjęcie :)
Gość: Kamila
23.02.2014 14:38 odpowiedz
Ja łamię ten krem połową kostki masła i jest 100 razy lepszy
21.02.2014 11:03 odpowiedz
Dobra chyba troche spanikowałam :P chyba źle zrozumiałam słowo "energicznie", i faktycznie troche cierpliwości przy tym gotowaniu zanim zacznie gęstnieć :D
budyń troszke grudkowaty ale w smaku jest super, ciasto tez wyszlo
Jutro wstawie zdjęcie i zapewne pochwale smak:D
Pozdrawiam i dziękuje za błyskawiczną odp Pani Dorotko:)
19.02.2014 09:00 odpowiedz
Czy może buć śmietana 22%? I rozumiem, że przy wyrabianiu ciasta masło ma być zimne tak?
Dorota, Moje Wypieki
19.02.2014 09:07 odpowiedz
Lepsza byłaby 12% - ciasto będzie dość tłuste. Masło nie musi być zimne.
20.02.2014 18:40 odpowiedz
To mam jeszcze jedno pytanie. Czy nakłuć ciasto widelcem przed włożeniem do piekarnika?
Chyba się troche boje tego ciasta :P
Dorota, Moje Wypieki
20.02.2014 23:53 odpowiedz
Ja zazwyczaj nakłuwam, jeśli się robią duże bąble, ale można to zrobić wcześniej, nie za gęsto :).
21.02.2014 10:39 odpowiedz
POMOCYYY budyń mi nie zgęstniał... istnieje szansa zeby to naprawić? Proszę o szybką odp
Dorota, Moje Wypieki
21.02.2014 10:51
Może pogotuj dłużej, aż woda odparuje?
Dorota, Moje Wypieki
21.02.2014 10:52
I po wystudzeniu można utrzeć go z masłem, powstanie coś w rodzaju kremu karpatkowego.
Gość: SPEC
01.02.2014 16:25 odpowiedz
NAPOLEONKI TO COŚ INNEGO NIŻ kremówki (NP.PAPIESKIE). RÓZNIĄ SIĘ NAJISTOTNIESZYM ELEMENTEM CZYLI NADZIENIEM. NAPOLEONKA JEST Z BUUUUUDYYYYNIUUUUU!!!!!
01.02.2014 17:25 odpowiedz
nie koniecznie: w Krakowie kremówka jest z masą i/lub budyniem a napolenonka z piankową (najczęściej różową)
coccinelle  (zobacz profil)
27.01.2014 17:04 odpowiedz
Wolę jednak krem z przepisu na kremówkę. Tamten jest delikatny w smaku, puszysty, nie jest mdły, po prostu smakuje wyśmienicie. Nie mogę tego samego powiedzieć o kremie z tego przepisu. Gdy go zrobiłam, wydał mi się zbyt gęsty, mączysty w smaku. Aby stał się bardziej puszysty postanowiłam, na wzór tego do kremówki, zmiksować go z połową kostki masła. Faktycznie, stał się bardziej puszysty, ale nadal nie tak pyszny jak ten w kremówce. Po zjedzeniu dwóch kawałków orzekliśmy z Mężem, że jest zbyt mdły i trzeba go czymś ożywić smakowo. Skończyło się na tym, że pod wierzchnią warstwę ciasta wyłożyłam konfiturę wiśniową. Oczywiście nie miało to już w zasadzie nic wspólnego z napoleonką, ale ostatecznie nieźle smakowało. Na przyszłość jednak pozostanę wierna przepisowi na kremówkę.
Gość: biała azalia
20.01.2014 12:06 odpowiedz
upiekłam tą napoleonkę wczoraj. Ciasto wyszło wspaniałe, takie kruchutkie, natomiast z kremu jestem niezadowolona. Nie wiem co źle zrobiłam, ale zrobiły się grudki i czuć mąkę. Przepis na kruche placki na pewno będę stosować w przyszłości.
Gość: magda
06.01.2014 18:24 odpowiedz
często robię ciasta z tego bloga ale to mi nie wyszło. plackI wyszły zakalcowate:-( krem grudkowaty:-( wracam do przepisu mamy który zawsze wychodzi
Gość: Muminek
15.10.2013 09:21 odpowiedz
Rety! Moje ciasto wyszło bardzo żadkie :( czy takie powinno być? :(
Gość: chochlik
22.10.2013 09:24 odpowiedz
chyba raczej "rzadkie"
Gość: tyska
07.08.2013 08:28 odpowiedz
Do budyniu dodaje pol kostki masla i miksuje do uzyskania konsystencji puszystej. Krem jest delikatniejszy, i smakuje wysmienicie no i wyglada wspaniale.
Gość: nl
05.08.2013 15:02 odpowiedz
Czy ten krem nie za bardzo wam się zbijał w tym garnku, kiedy łączone było mleko z pozostałymi składnikami mimo energicznego mieszania?
Gość: forum bmw
21.07.2013 17:48 odpowiedz
najgorsze w tym wszystkim jest to że najlepiej smakuje jak poleży a wiadomo jak to jest gdy takie przysmaki znajdują się w lodówce :/
16.07.2013 22:49 odpowiedz
Zycie sklada sie z malych i wielkich przyjemnosci... jedna z nich jest wlasnie napoleonka, ktora uwielbiam!:) Robie identycznie :) Jest pyyyysznaaa!
11.07.2013 20:22 odpowiedz
Ojeju, czyżby pierwszy przepis na blogu? :) Hoho, kupę lat minęło widzę :') Właśnie ściąga się aplikacja na telefon - już nie mogę się doczekać, kiedy w sklepie będę śmigać z telefonem zamiast karteczki z wypisanymi składnikami potrzebnymi do wypieków:) Bardzo wygodne to się wydaje. Ja gustuję raczej w czekoladowych wypiekach, ale nie pogardzę też pyszną napoleonką, którą z pewnością kiedyś wypróbuję. Pamiętam, jak parę lat temu około 5, zawsze dzwoniłam do mamy po szkole, czy nie zatrzyma się w cukierni i nie kupi mi napoleonki! Haha, czuję jakby to było wczoraj :') Czas zachwycić mamę własnej roboty napoleonką, a przypomną się stare dobre czasy, ale z pewnością, ciasto będzie o wiele lepsze niż kupowane. Jednak i tak nie zapomnę smaku tamtych kremówek! Ojeju, ale się rozpisałam, prawie nie na temat, przepraszam, tak już mam, lubię wspominać takie rzeczy :) Pewnie, kiedy będę dorosła (teraz mam 14 lat) będę wspominać pani bloga! Dziękuję, za te wszystkie przepisy ;)
Pozdrawiam :)
Gość: widenna
18.06.2013 15:57 odpowiedz
Właśnie wyjęłam z pieca. Nie miałam śmietany ale dodałam szklankę twarożku mielonego, takiego dość mokrego. Wyszło wyśmienite! Podobne robi moja teściowa tylko tam jest 1 margaryna, 250 gr mąki i jeden serek waniliowy Danio i robi z niego ciasteczka Szplitry- kroi na kwadraty, kładzie łyżeczkę domowej twardej konfitury z jabłek i skleja po przekątnej. Im dłużej chłodzone tym lepsze. Sekret delikatności tkwi w podsypywaniu jak najmniejszej ilości mąki do wałkowania i wałkowaniu w jedną stronę. Pozdrawiam i dziękuję za fajny przepis na masę :)
30.05.2013 17:37 odpowiedz
Wpadłam po uszy. Już chyba nigdy nie kupię napoleonki w sklepie! Tę zrobiłam z gotowego ciasta francuskiego, żeby było szybciej. Niebo w gębie!!!
Gość: pansy
17.05.2013 22:18 odpowiedz
Pani Doroto, ciasto wyrabiałam food-procesorem. ma konsystencję bardzo gęstej kwaśnej śmietany, po schłodzeniu raczej rozprowadzić łyżką po blaszce? Wałkowanie nie będzie możliwe przy tej konsystencji. No chyba że po schłodzeniu konsystencja zmienia się na bardziej stałą, będę wdzięczna za podpowiedź.
17.03.2013 00:17 odpowiedz
Zrobiłam:) Przepis bardzo prosty i zawsze wszystkie składniki są w zanadrzu:) Niech was nie odstraszy pierwsze wrażenie po upieczeniu ;) Moja dochodziła do siebie przez dwa dni i dopiero po tym czasie dojrzała do momentu swojej świetności. Z mojej cukierniczej klęski stała się gwiazdą wieczoru, która zniknął momentalnie i wszyscy czekają na jeszcze. :)
11.03.2013 20:41 odpowiedz
właśnie zabieram sie za cistko mam tylko jedno pytanie 1 szklanka maki czyli ile gramow ???
Gość: kruszysia
11.03.2013 21:17 odpowiedz
aga88,
odpowiedź na swoje pytanie znajdziesz w przeliczniku kulinarnym po lewej stronie u góry (poniżej kategorii, a powyżej komentarzy).

Powodzenia!
11.03.2013 21:49 odpowiedz
hehehe od razu widac ze jestem tutaj nowa :D:D dziekuje slicznie ..... nigdy bym na to nie wpadla !!
Gość: AS
10.03.2013 21:17 odpowiedz
krem to zwykły budyń. ciasto z francuskim nie ma nic wspolnego - zwykly niewyrosniety placek. ogolnie NIE POLECAM TEGO PRZEPISU.
Gość: malagosa
22.03.2013 16:48 odpowiedz
Widocznie za dużo mąki do ciasta. Ciasto francuskie wychodzi świetnie jak jest dużo śmietany kwaśnej 12%, ludzie pytają czy kupowałam czy robiłam. Ciasto jest cienkie, je się ciasto z kremem-budyniem razem. Smak wyjątkowy połączenie tłustego ciasta francuskiego i twardego budyniu. Nie ma to być kolejny mdły puszysty kremowy tort.
Gość: ZIZKA
09.03.2013 09:03 odpowiedz
NAPOLEONKI SA PYSZNE A ZWŁASZCZA Z TEGO PRZEPISU POZDRAWIAM
Gość: emigrantka
08.03.2013 18:00 odpowiedz
To ciasto znam jako"kremowka najlepsza na swiecie" . Bardzo wazne; SMIETANA musi byc bardzo gesta i kwasna (z rzadkiej nie wyjdzie ciasto) i przed pieczeniem trzeba nakluc ciasto widelcem. Jest to bardzo dobre ciasto i co najwazniejsze TANIE.Polecam.
Gość: karulaczek
12.02.2013 16:57 odpowiedz
Pani Dorotko. Mam takie pytanie, czy do tej napoleonki lepiej użyć płatów z ciasta francuskiego czy takiego zrolowanego?
strange_kind  (zobacz profil)
19.01.2013 18:33 odpowiedz
Od rana zastanawiałam się czy 2 płaty ciasta francuskiego (kupne) wykorzystać na ten przepis czy na ten: http://www.mojewypieki.com/przepis/kremowka.
Ostatecznie padło na napoleonkę, bo nie zostają białka, a i masa 'chudsza', bo bez masła;-)
Ciacha wyszły przepyszne!
Gorąco polecam, a Autorce ślę podziękowania:-)
PS. Masa jest na tyle zwarta, że do tego przepisu: http://www.mojewypieki.com/przepis/drozdzowki-z-budyniem-i-rodzynkami tez się nada :-)
Gość: Ami
22.12.2012 01:56 odpowiedz
Pani Dorotko, zamierzam zrobic napoleonke na swieta. Chcialam sie zapytac czy po podzieleniu ciasta na 2 czesci to pozniej rozwalkowujemy i pieczemy napierw pierwsza czesc, a pozniej druga? Mam nadzieje ze mi sie uda! Dziekuje za szybka odpowiedz
Gość: gosiunia1991
27.11.2012 12:22 odpowiedz
właśnie zrobiłam pierwszą moja napoleonke, tylko że uzyłam ciasta gotowego francuskiego i strasznie mi wyrosło co zrobiłam nie tak? pozdrawiam :)
Dorota, Moje Wypieki
27.11.2012 13:19 odpowiedz
To normalne dla ciasta francuskiego, mocno rosnie. Można je piec z obciążeniem, np. postawić na nim inna płaską blaszkę i tak piec.  
20Monika  (zobacz profil)
06.11.2012 16:02 odpowiedz
Zrobiłam wczoraj wieczorem aby dziś było już gotowe do kawy i tak : krem - świetny , ciasto - tragedia . To chyba pierwszy przepis z którego nie jestem zadowolona i tylko z powodu ciasta (jest jak klusek , gnieciuch) . Następnym razem tego kremu użyję do karpatki i na pewno wtedy wszystko będzie pyyyyszne .
Gość: luska
05.11.2012 13:44 odpowiedz
czy do kremu nie dodaje sie masla,nie tezeje za bardzo ,mam podobny przepis tam polecaja dodac,ide je wlasnie upichcic zobaczymy jak wyjdzie
Gość: edit
31.10.2012 17:47 odpowiedz
zrobiłam przepyszna...to jest 1wsza napoleona w moim zyciu...jest mega pyszna :))))) a masa-dosłownie poezja-----jesli chodzi o masę zrobiła 1,5 żeby ciasto było okazałe :))))) pozdrowionka dla autorki :)
Gość: madamadlen
24.10.2012 21:27 odpowiedz
Na jaką blaszkę jest ten przepis?
Czy można użyć zamiast śmietany, jogurtu naturalnego gęstego?
Dorota, Moje Wypieki
25.10.2012 14:12 odpowiedz
Blaszka 32 x 23 cm. Lepsza będzie jednak śmietana.
Gość: nina
20.10.2012 11:24 odpowiedz
Czy bardzo bedzie zle jesli smietana ma 12% a nie 18%?
Dorota, Moje Wypieki
25.10.2012 14:12 odpowiedz
Nie, będzie dobrze :).
Gość: kalinkaikuchnia
11.10.2012 23:38 odpowiedz
Gość: gosc
17.09.2012 13:20 odpowiedz
Mój mąż nie lubił napoleonki... do wczoraj
babkowizna  (zobacz profil)
02.09.2012 15:43 odpowiedz
zrobiłam wczoraj pyszne ciasto polecam
29.08.2012 08:51 odpowiedz
czy to od tego przepisu tak naprawde wszystko sie zaczelo?:-)
Gość: Paulina
16.08.2012 13:00 odpowiedz
Witam. Zamierzam jutro upiec napoleonkę i zastanawiam się jaka to ma być śmietana. Taka ta gęsta?
Dorota, Moje Wypieki
16.08.2012 22:36 odpowiedz
Tak, ona jest gęstsza. Ważne, że ma być kwasna i 18%.
Gość: agrest84
03.06.2012 17:06 odpowiedz
w ramach ciekawostki przyrodniczej, chciałam tylko zaznaczyć, że na południu Polski (skąd jestem) napoleona i kremówka to dwa różne ciastka (za równo jeśli chodzi o ciasto, jak i krem).
Gość: green-nata
02.03.2012 16:23 odpowiedz
Właśnie jem pierwszy kawałek mojej pierwszej w życiu napoleonki, krem jeszcze ciepły, ale nie mogłam się doczekać. I mimo, że ciasto jeszcze nie zdążyło zmięknąć już czuję, że to jest TO! Piekłam za jednym razem na całej blaszce piekarnika, potem przekroiłam na dwie równie części.
Martwi mnie natomiast co innego, nie kupuję już praktycznie żadnych gotowych ciast, bo już mi i rodzinie nie smakują, ostatnie zostały napoleonki, ale chyba i na nich cukiernia nie zarobi, kurcze tyle lat żyłam w niewiedzy, że to takie proste ciasto!
Dorota, Moje Wypieki
28.02.2012 22:07 odpowiedz
Czasem pomaga lepsze schłodzenie ciasta, krótkie i szybkie wyrabianie, ale i tak ma tendencję do kurczenia się.
Gość: Monika
28.02.2012 21:34 odpowiedz
Twoja Napoleonka zostala zaprezentowana jako przedstawiciel Polskich ciast u mnie w pracy (Niemcy) :). Juz 3 osoby chca przepis a jeszcze wiecej powiedzialo, ze bylo to zdecydowanie najlepsze ciasto ze wszystkich przygotowanych slodkosci (bylo ich moze z 10 z roznych krajow, w tym 2 blachy ciasta od corki cukiernika;>).

Tylko czemu mi sie to ciasto ta kurczy? Nawet jak staram sie przykleic dobrze do brzgow blachy to sie kurczy.
Gość: rybka
27.02.2012 13:07 odpowiedz
Zrobiłam napoleonkę z gotowym ciastem francuskim i z kremem z tego przepisu tylko z 1,5 proporcji żeby było wiecej... wspaniały, po prostu rewelacyjny, w smaku i w konsystencji, a bez masła... na pewno wykorzystam go jeszcze nie raz w innych przepisach, następnym razem wypróbuję też ciasto do napoleonki z tego przepisu. Dzięki Dorotko i polecam wszystkim:)
Gość: aniato.only
03.01.2012 18:56 odpowiedz
Wlasnie zrobilam napoleonke. Ten krem... niesamowicie pyszny. Moje dzieci oraz moja tesciowa zgodnie orzekli, toz to poezja. Szkoda tylko, ze napoleonka nie mogla odstac do dnia nastepnego. Moze nastepnym razem.
Pozdrawiam cieplutko.
Swietny blog, z kilku przepisow korzystalam juz wczesniej. Zawsze wszystko bylo ok.
Gość: jenka
22.12.2011 17:43 odpowiedz
Witam ,
Wlasnie zrobilam ciasto na Napoleonke tylko nie jestem pewna czy prawidlowo bo ciasto wyszlo bardzo klejace, jakby zbyt rzadkie... czy tak powinno byc??
Gość: mania
16.12.2011 11:17 odpowiedz
Witaj Dorotko!
Chciałbym zastąpić to ciasto gotowym francuskim. Zastanawiam się jak je upiec. Czy podzielić na kawałki przed pieczeniem czy po czy w ogóle nie dzielić tylko upiec takie gotowe w foremce i potem przełożyć je kremem? Chciałabym po prostu by łatwo mi się je kroiło na kawałki a nie rozwalało.. I czy mogę to ciasto zrobić na dwa dni przed podaniem? Ciasto nie rozmięknie za bardzo pod wpływem kremu?
Pozdrawiam bardzo ciepło,
Mania
Gość: wirchow
29.11.2011 18:59 odpowiedz
jak nalezy jesc to ciasteczko?
Gość: yariiss
06.11.2011 20:44 odpowiedz
pierwszy raz mi nie wyszło ciasto z Twoich przpisów:(nie wiem dlaczego..podczas pieczenia skurczyło sie i zrobiły sie w nim dziury..
Dorota, Moje Wypieki
03.11.2011 12:44 odpowiedz
Pominąć nie można. Można zastąpić skrobią kukurydzianą.
Gość: Kasia
03.11.2011 12:34 odpowiedz
Czy moge zastapic/pominac make ziemniaczana???
Gość: anna257
30.10.2011 12:13 odpowiedz
Aha zapomnialam napisac, ze ciasta nie wkladalam do lodowki po ugnieceniu bo nie nawidze jak jest mocno kruche,nie mialam tez smietany 18%(mieszkam w Anglii) wiec dodalam jogurtu naturalnego
:-) Tesciowa sie zajadala,az sie uszy trzesly:-D
Gość: anna257
30.10.2011 12:09 odpowiedz
Dorotko,Napoleonke pieklam juz chyba ze 100 razy moim " babcinym" sposobem ale musze przyznac ,ze twoj przepis jest o wiele lepszy!!
...I oczywiscie ,ze krem trzeba zagotowac,bo inaczej nie zgestnieje...wszystko wyszlo idealnie.Ja lubie slodkie wiec dodalam szklanke cukru na krem.
Uwielbiam twoj blog,nie wiem jak zapisac do ulubionych:-(((
Gość: Kate
10.10.2011 08:57 odpowiedz
potwierdzam - napoleonka dobra :) po spędzeniu nocy w temp. pokojowej ciasto lekko zmiękło, ale nie za bardzo, krem jest dość mazisty - więc muszę wsadzić do lodówki.

Poza tym ciacho dobre :)
Gość: Kate
09.10.2011 16:48 odpowiedz
właśnie zrobiłam napoleonkę - jak na razie jest niezła, ale czekam, aż krem wystygnie ;)

lekko zmodyfikowałam krem - miałam niecałe pół szklanki mleczka kokosowego, więc krem zrobiłam następująco:
- pół szklanki mleczka kokosowego
- 3,5 szkl. mleka
- 1 szkl. cukru
- cukier waniliowy
- 5 jajek
- 5 łyżek mąki pszennej
- 6 łyżek mąki ziemniaczanej
- 1/3 kostki margaryny (bo krem wyszedł ciut ścisły, ale byłam przygotowana na to)

Odlać szklankę mleka, resztę mleka, mleczko kokosowe zagotować, dodać cukier i cukier waniliowy.
Jaja, mąkę wymieszać ze szklanką mleka,najlepiej mikserem - wlewać cienkim strumieniem do gotującego się mleka, mieszać intensywnie, bo szybko gęstnieje.
Jeśli krem jest za gęsty dodać 1/3 - 1/2 kostki masła lub margaryny, wymieszać i wyłożyć na ciasto.

Dzięki dodatkowi mleczka kokosowego krem ma delikatny aromacik kokosowy, ale trzeba się wgryźć, żeby go poczuć.
Jeśli ktoś chce bardziej aromatyczny to polecam zrezygnować z wanilii i dodać szklankę mleczka kokosowego i 3 szklanki mleka.
Gość: Joanna
21.06.2011 14:51 odpowiedz
Odkąd koleżanka podesłała mi pani blog namiętnie przeglądam pani przepisy i jestem pod wrażeniem !

Napoleonkę zrobiłam- wyszła pyszna ! choć ciasto dość twardawe ...ale i tak zniknęło zanim zdążyło się namięknąć ;)
Gość: niki102
19.06.2011 18:19 odpowiedz
Witam, wlasnie robilam to ciasto i nie wyszlo. Nie moglam w ogole rozwalkowac spodow, poniewaz byly tak rzadkie i klejace. Moze to byc wina smietany? Bo maslo i maka taka jak zawsze. A robilam juz inne ciasta kruche i wszystko bylo ok.
Gość: gosiaa2764
23.05.2011 10:19 odpowiedz
A czy do masy budyniowej mozna dodac piane z bialek ?
Podobno bedzie wtedy luzniejsza i bardziej puszysta.
Gość: kasia
13.05.2011 16:46 odpowiedz
Napoleonka to moje ukochane ciasto, dzięki Twojemu przepisowi mogę je piec kiedy tylko zechce, jest prosty i genialny . Dziękuje !!!
Gość: ADUNIA
08.05.2011 08:55 odpowiedz
Wczoraj zrobiłam napoleonkę,a dziś skosztowałam.Krem wyszedł bardzo dobry nic dodać nic ująć-super;)Ale ciasto fajnie się upiekło,było lekkie,napowietrzone i gdy przełożyłam gorącym kremem stwardniało i widać paseczek zakalcu.Hmm nie wiem dlaczego?Może przyczyna gorącego kremu?Może podpowiesz mi Dorotko?Chociaż w smaku jest naprawdę dobre i gdyby tylko dopracować to ciasto...
Gość: Sylvia
24.04.2011 10:30 odpowiedz
witam. dopiero uczę się piec ciasta.nigdy w życiu wcześniej żadnego nie upiekłam sama-ciasta w proszku były jedynym rozwiązaniem.a teraz...zostałam narzeczoną, mamą i poczułam, że czas zacząć piec swojej rodzince:). dziękuje bardzo za wszystkie przepisy, wypróbowałam już przepis na makowiec, sernik krakowski, a dziś zrobiłam napoleone i wszystko wyszło SUPER- przepisy są proste i czytelne, nawet taki laik jak ja potrafi je odczytać:) może kiedyś zamieścisz przepis na chocolate brownie with raspberry cheesecake-to moje ulubione ciasto:) pozdrawiam serdecznie :)
Gość: agnes
06.04.2011 12:37 odpowiedz
podpisuje sie pod wiekszoscia opinii
REWELACYJNE....
Rano zrobilam ciasto, pieklam wieczorem, przelozylam kremem tez wieczorem i na drugi dzien zajadalismy sie napoleonka.
ja do ciasta dalam jedno jajko, zeby ciasto sie nie kruszylo-wyszlo super, listkowalo sie idelanie-krem-dla mnie za malo slodki,nastepnym razem doloze kilka lyzek cukru, w koncu ilosc cukru w cukrze-moze byc rozna ;)))
Gość: aisha
26.03.2011 20:21 odpowiedz
Właśnie zrobilam,masa jeszcze gorąca a już 1/3 zniknęła. Polecam ten przepis i dziękuję.
zapomniałam tylko dodać,że do ciasta dałam pół szkl.śmietany,bo tyle miałam i wyszło znakomicie;)
Gość: Iga
20.03.2011 12:11 odpowiedz
a co Pani sądzi o podwójnej ilości kremu?
pozdrawiam
Gość: iza
17.03.2011 22:00 odpowiedz
Niebo w gębie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!to ciasto REWELACYJNE!!!w lodówie spędziło 3 godz.zrobiłam w takich proporcjach jak w przepisie i wyszlo extra!w trakcie pieczenia ponakłuwałam widelcem, bo zaczeły tworzyc sie zbyt duże pęcherze;) , a kiedy budyń zaczął gestniec ,zmixowałam mixerem , bo mieszac mi sie nie chciało;) Znów super przepis !!!!!Pozdrawiam!!
Dorota, Moje Wypieki
17.02.2011 12:46 odpowiedz
Tak, w spisie tresci - wytrawnie.
Gość: Asia
17.02.2011 12:09 odpowiedz
Dziękuję za blyskawiczną odpowiedz :)
Czy te przepisy, które byly w Magii Smaków są gdzieś jeszcze dostępne w sieci?
Dorota, Moje Wypieki
17.02.2011 11:57 odpowiedz
Powinno wyjść :) Zrezygnowałam z Magii Smaków.
Gość: Asia
17.02.2011 11:53 odpowiedz
Witam, przymierzam się do napoleonki, ciasto chlodzi się już w lodówce. Robilo się go fajnie, bylo plastyczne. Czy jeśli będę go trzymać w lodówce tylko godzinę to może nie wyjść??
I mam jeszcze pytanie - Pani Doroto co stalo się z Magią Smaków?? Czasem korzystalam i ubolewam, że strona jest już niedostępna :(
Gość: gość
28.01.2011 21:50 odpowiedz
kate wawa nie jestem w stanie Ci konkretnie pomóc, ale na pewno nie chodzi tu o jajka. należy zmniejszyć ilość mleka i dodać mąkę ;-)
Gość: clover
24.01.2011 23:45 odpowiedz
Upiekłam napoleonkę i muszę przyznać, że smakuje bajecznie:) Lekko chrupiąca i cuuuudownie budyniowa. Mniam! Dziękuję Dorotko za inspirację i przepis:) Pozdrawiam i czekam na więcej smakołyków (to nie pierwsze ciasto, jakie upiekłam zainspirowana Twoim blogiem).
Gość: kate wawa
22.01.2011 17:45 odpowiedz
Mam pytanie, jeśli chciałabym zrobić masę budyniową z gotowego budyniu, co bym musiała zrobić, dodać jajko? i pewnie zmniejszyć trochę ilość mleka do budyniu.Proszę o odpowiedź:)
Gość: bona
13.12.2010 18:38 odpowiedz
szukałam tego przepisu na świąteczne wypieki. To ciasto robiła moja Mama; było dokładnie takie samo!
Dziekuję:)
Gość: Halina
21.11.2010 18:56 odpowiedz
robiłam tylko krem z tego przepisu ale wyszedł bardzo smaczny :) polecam! chociaż, następnym razem dam troszkę mniej mleka, żeby krem się tak nie rozpływał.
Gość: karo017
08.11.2010 13:52 odpowiedz
to dobrze, a jeszcze jedno, ogólnie to moje początki w pieczeniu i nie mam pojęcia jak rozwałkować ciasto żeby pasowało mi do formy troche się dzisiaj nadenerwowałam przy tym i nie wyszły obie części takie same... a jak ugniatałam ciasto to było zbyt klejące.... chyba się nie nadaje do pieczenia... ;]
Dorota, Moje Wypieki
08.11.2010 13:40 odpowiedz
Takie ma być, ciasto to przypomina troche strukturę ciasta francuskiego.
Gość: karo017
08.11.2010 13:37 odpowiedz
mam pytanie, właśnie upiekłam ciasto i wyszło mi takie jakby z powietrzem w środku, takie "bąble" się porobiły... co zrobiłam źle??
Dorota, Moje Wypieki
07.10.2010 09:35 odpowiedz
Możesz zawsze używać skrobi kukurydzianej jak zamiennika, w tych samych proporcjach. pozdrawiam :)
Gość: arlana
07.10.2010 01:21 odpowiedz
Czy moge uzyc skrobi kukurydzianej zamiast ziemniaczanej? czy to bedzie mialo jakis wplyw na smak? Tu gdzie mieszkam nie ma maki ziemniaczanej, natomiast nie ma problemu z cornflour. Czy w innych deserach i ciastach tez moge stosowac ten zamiennik? Z gory dziekuje za pomoc :)
Pozdrawiam
Gość: nastka1980
27.09.2010 18:15 odpowiedz
Pyszna! Niebo w gębie :) Polecam wszystkim miłośnikom budyniowych pyszności :)
Gość: nastka1980
25.09.2010 10:27 odpowiedz
Właśnie zrobiłam napoleonkę wg Twojego przepisu, ale na cieście francuskim notabene też z Twojego przepisu. Generalnie ciasto wyszło bardzo delikatne, rozwarstwione,pyszne, ale za słone...Następnym razem dodam mniej soli, masle ze niecała mała łyżeczka wystarczy. Napoleonki jeszcze nie jadłam, czekam, aż sie "przegryzie", ale zostalo mi troche ciasta, z ktorego zrobiłam poduszeczki i inne ciastka, stąd wiem, ze mogloby być mniej soli. Krem za to pyszny!! Mam nadzieje, ze w napoleonce ta sól nie będzie tak wyczuwalna :)
Mam jeszcze pytanie, czy ktoś zna sposób na to aby francuskie ciasto w trakcie pieczenia spodów nie odkształcało się i tak mocno nie kurczyło?
Podrawiam serdecznie i dziękuje za przepis na pyszne napoleonki!
Dorota, Moje Wypieki
18.09.2010 21:47 odpowiedz
Osobno.
Gość:
18.09.2010 15:35 odpowiedz
Pani Dorotko,
Mam pytanie: ciasto pieczemy osobno bez kremu???
Z góry dziękuję za szybką odpowiedź
Gość: Justyna
18.08.2010 11:04 odpowiedz
Krem bajeczny! Jedynie ciasto wydawało mi się trochę za twarde. Ale może to dlatego , że nikt nie mógł się oprzeć i nie miało czasu , aby namięknąć ;)
Gość: iwcia
27.07.2010 18:26 odpowiedz
matko!!!
niebo w gębie..właśnie zrobiłam..jak prawdziwa kremówka..krem i ciasto są wyśmienite..
Gość: aga
26.06.2010 06:40 odpowiedz
no i troszkę za szybko chciałam spisać je na straty:) uroszło i faktycznie ma warstwy:) suuuper! kolejne udane:) a toffi jest jeszcze w lodówce ale za krótko bym mogła do niego się dobrać:) czekam...
Dorota, Moje Wypieki
26.05.2010 08:44 odpowiedz
Zmięknie, i to mocno. Dla mnie najlepsze jest zrobione rano i podawane po południu. Ewentualnie sama blaty możesz upiec dzień wczesniej. pozdrawiam :)
Gość: Lilka
25.05.2010 21:41 odpowiedz
Mam jedno pytanie czy te ciasto będzie świeże na drugi dzień czy może zmięknie? Mam urodziny za kilka dni i chciałabym je koniecznie zrobić a nie chciałabym się z tym bawić w dzień urodzin :) Pozdrawiam
Gość: mamafrania13
17.05.2010 14:45 odpowiedz
Jeszcze raz się wpiszę, bo uparłam się i metodą prób i błędów doszłam do ciasta idealnego - oczywiście wg mnie, otóż aby ciasto nie wyszło twarde, zostawiam je po zagnieceniu min. 5 godz w lodówce, a do samego ciasta dodaję pół na pół masło z margaryną oraz mniej śmietany niż w przepisie - tak ok. 3/4 szkl. Wtedy wychodzi mi super. Jeszcze raz dziękuję za przepis. Pozdrawiam
Gość: weros
01.05.2010 15:06 odpowiedz
ciasto jest pyszne... na początku badzo się rozlewało ale po "odstaniu 15 min w lodówce" niebo w gębie .;) Jedyne co było denerwujące to fakt ze blaty podczas pieczenia strasznie się rozjeżdzały i kurczyły. Ale i tak jest mniam i polecam wszystlkim. ;))
Gość: mamafrania13
27.04.2010 12:59 odpowiedz
Właśnie jem ostatni kawałek napoleonki - i dziś jest super! Wniosek - trzeba ją piec 2 dni przed podaniem :) Tylko wytrzymaj tyle czasu mając w domu coś tak pysznego. Pozdrawiam jeszcze raz!
Dorota, Moje Wypieki
27.04.2010 08:30 odpowiedz
Do odmierzania smietany uzywam szklanki 250 ml. Ciasto jest twardsze, ale kruszeje i wydaje mi się, że im dlużej pieczone tym bardziej kruche a mniej twarde. Nie zrobiłas na pewno nigdzie błędu, ono takie jest :) pozdrawiam
Gość: mamafrania13
26.04.2010 15:16 odpowiedz
W sobotę wieczorem upiekłam napoleonkę. Na blachę 35x20 (czyli w sumie taka sama jak Twoja Dorotuś) i od razu zrobiłam 1,5 porcji kremu - wyszło idealnie, konsystencja była mocno ścisła, ale gdy dodałam 50g masła trochę się rozrzedziła a po schłodzeniu była idealna - konsystencja i smak super. Natomiast ciasto wyszło mi twarde i do dziś mało skruszało, zastanawiam się dlaczego. Trzymałam się ściśle przepisu, szklanki z mąką odmierzyłam po 250ml, na szklankę śmietany weszło mi 330ml - może śmietany też powinnam dać 250ml, a nie tyle co objętość. Proszę napisz Dorotko ile w ml dałaś śmietany. A i dodałam margarynę Kasie. Proszę Dorotko o rady bo w sumie pyszne ciasto i chciałabym go dopracować. Pozdrawiam serdecznie.
Gość: Soleilka
25.04.2010 09:26 odpowiedz
Kultowe ciasto także u mnie w domu. Jest to konik mojej mamy - cukierniczki. U Ciebie wygląda rewelacyjnie, aż ślinka z ust płynie
Gość: joannea
28.03.2010 22:06 odpowiedz
to ciasto jest REWELACYJNE!!! Nie wiem, czemu tak długo czekałam z upieczeniem! Niech się schowają wszelkie napoleonki ze sklepu! Pieczenie jest błyskawiczne i dziecinnie proste, a efekt - cóż, powalający. Dzięki!
Gość: siekiera86
19.03.2010 16:09 odpowiedz
Kolejny moj niewypal :)Krem mi caly wyplynal ze srodka, chociaz zrobilam dokladnie tak jak napisalas. A poza tym nie smakuje tak jak Napoleonki ktore pamietam ze sklepu. No i nastepne ciasto ktore najprawdopodobnie wyladuje w koszu. Czasem odchodzi mi ochota na dalsze wypieki. Nie wiem co robie zle. Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
19.03.2010 10:34 odpowiedz
Spód ciasta zawsze na dole. pozdrawiam
Gość: asia_kurczak
19.03.2010 10:26 odpowiedz
witam, mam pytanie czy jak przekładam ciasto kremem to obojętnie którą stroną, chodzi mi o to czy np wierzchem na dół albo na odwrót:)
Gość: madzik22.pl
12.03.2010 10:11 odpowiedz
to spróbuje i się dowiemy ;)
pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
12.03.2010 09:44 odpowiedz
Powiem szczerze, że nie wiem..
Gość: madzik22.pl
12.03.2010 09:34 odpowiedz
Dorotuś mogę jogurtu naturalnego użyć zamiast kwaśnej śmietany czy raczej się nie nada?
Gość: yllu
07.03.2010 14:02 odpowiedz
powiem tak.
pierwszy raz robiłam tego typu ciasto. użyłam co prawda śmietany 12% i na dobre mi to w sumie wyszło. ciasto piękne, kruche ale nie rozwala się przy krojeniu. krem z poczatku mi nie smakowal ale gdy ciasto przelezalo swój czas w lodówce.. - niebo w gębie!
i tak btw. - lepie jjest użyć mniejszą blaszkę wtedy napoleonki nie dość, że wyglądają identycznie jak na wyzej dolaczanych zdjęciach (jak na tym pierwszym czy drugim) i dwa wychodzi ich 12 pieknych kwadratów.
Gość: katka-j23
13.02.2010 11:29 odpowiedz
Pierwsze ciasto z Pani przepisów, które mi nie wyszło :(
Po pierwsze placki są twarde i trochę zakalcowate, a po drugie kremu jest o połowę mniej niż na Pani zdjęciach, choć formę miałam nawet ciut mniejszą niz podana w przepisie :(
może następnym razem się uda...
pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
07.02.2010 12:20 odpowiedz
Tak, możesz. Wg mnie nawet lepiej, jesli krem nie jest mocno ścisły. pozdrawiam
Gość: alicja_211
07.02.2010 12:05 odpowiedz
Wiedziałam czego mniej więcej mogę oczekiwać po napoleonce, i co?
Trochę się rozczarowałam (wizualnie)ale zapewne w 99% przez moją ilościową zachłanność o posiadaniu większej porcji tej bomby kalorycznej. Nie zwiększając składników rozwałkowałam ciasto ok o 10cm więcej niż w przepisie-choć to akurat po degustacji 3 kawałka w ciągu 10min wydaje mnie się, że wcale nie było błędem.. nie zwiększyłam ilości kremu co na pewno zrobię kolejnym razem.I co za tym idzie-całość w moim wykonaniu wygląda niezbyt reprezentacyjnie, jak kanapka przełożona hmm?? serem topionym.Nie mniej jednak ciasto pyszne:)
A najlepszy w tym jest fakt, iż mogę sobie pozwolić na większy kawałek by zrekompensować jego kształt:):)

Czy do kremu mogę dać np łyżkę więcej mąki ziemniaczanej? Nie odbije się to na mącznym posmaku? Mój w porównaniu do tego co widzę na zdj u Ciebie z pewnością nie jest taki ścisły..wypływa przy krojeniu.Trochę mnie to dziwi bo jest niemal identyczny jak karpatkowy który wychodzi mi zawsze idealny:)
05.02.2010 03:36 odpowiedz
z kwestii kremu-może wykorzystaj ten?
mojewypieki.blox.pl/2009/01/Eklerki.html

wydaje mi się ze jeśli francuskie to wystudzone, inaczej "siądzie" pod ciężąrem kremu,ale najlepiej jak Ci odp. Dorotka

pozdrawiam z Piernikowa:)
Gość: panienka z okienka
04.02.2010 22:47 odpowiedz
Dorotko chce upiec napoleonke. Mam zamiar wykorzystac Twoj przepis na ciasto francuskie. Czy gotowy budyn mam wylewac goracy na upieczone spody z ciasta francuskiego czy poczekac az troche ostygnie. I drugie pytanie: czy do kremu moge dodac same zotla ( albo dodatkowe zotlka, oprocz tych 4 jajek ) - zostna mi z bezy i szkoda wyrzucic.
Gość:
27.01.2010 12:51 odpowiedz
Witam ,super ciasto pieklam już dwa razy,znika zaraz na drugi dzień Nawet nie zdąży poleżeć .Pozdrawiam gorąco.
Gość:
26.01.2010 08:38 odpowiedz
Witam przepis na krem b.dobry natomiast ciasto jest zbyt twarde ogolnie nie jest zle ale spodziewalam sie ze bedzie bardziej kruche
Dorota, Moje Wypieki
24.01.2010 22:06 odpowiedz
Jak sa u Ciebie teraz takie mrozy jak w Polsce, to nie...
Gość: pyzoolinka
24.01.2010 17:52 odpowiedz
Dorotko można ciasto zamiast do lodówki wystawić za okno ?
Dorota, Moje Wypieki
08.01.2010 17:47 odpowiedz
To ciasto jest takie, lubi tez miec bąble - rozwarstwia sie jak francuskie. Mieknie pod wplywem masy jak poleży, ale raczej kruszeje, nalezy dalej je kroic nozem z piłka, pozdrawiam.
Gość: ula
08.01.2010 12:35 odpowiedz
Ciasto było bardzo rzadkie tak,że cały czassię lepiło do rąk i stolnicy,musiałam podsypywać mąka aby dało się je zagnieść w kupę.Piekłam w piekarniku gazowym na oko i w niektórych miejscach urosły bąble, nie wiem czy za mało urobiłam ale było mi bardzo trudno bo było mokre.Krem wyszedł ok.Ciasto nawet następnego dnia było twarde a nie spaliłam go, było raczej jasne.W czym zrobiłam błąd?Za to sernik na zimno wyszedł od razu pycha:)
Gość: mkozinka
23.12.2009 12:55 odpowiedz
nie wiem czemu ale mi spod spodu zrobił sie zakalec :( może ciasto za luźne. POMOCY
Dorota, Moje Wypieki
01.12.2009 09:44 odpowiedz
Oczywiscie, ciasto nie było pieczone z kremem! :) Na jednym zdjęciu jest z góry, na drugim z przodu, dlatego tak wygląda. Łyżka - o pojemności 15 ml. Jeśli łyżka ma być czubata - wtedy to wyraźnie zaznaczam :) pozdrawiam!
Gość:
29.11.2009 14:26 odpowiedz
a ja czegoś nie rozumiem. Ciasto z blachy z kremem wygląda na płaskie a potem piekne dorodne. Czy ciasto było potem pieczone z tym kremem ?? Bo przecież nie zrobiło się dwa razy takie w lodówce :) . Robiłam dziś napoleonkę- niestety klapa. Krem rzadki a dałam nawet troszkę więcej mąki bo czubate. Zagotowałam i zdjęłam z płyty. Nie wiem co było nie tak.
Mam prośbę do p. Dorotki, czy można prosić o jeden mały artykuł co do proporcji co to znaczy np. 1 łyzka - bo np. w domu mam trzy rózne wielkości, a jeszcze dochodzi kwestia czy kopiasta łyzka czy płaska itp. Gdyby był gdzieś jakiś odnośnik co do wielkości - byłabym wdzięczna i pewnie każda która głównie wagą się posługuje. Dziękuję i pozdrawiam
Monika
Gość: iis111
11.10.2009 19:17 odpowiedz
upieklam to ciasto dzisiaj z polowy skladnikow. Bardzo smaczne:)
Dorota, Moje Wypieki
27.09.2009 17:56 odpowiedz
Myślę, że tak o 3/4 więcej.
Gość: alicja_211
26.09.2009 16:43 odpowiedz
mam blaszke 32x39 cm podwoić proporcje? czy zwiększenie tak o 2/3 wystarczy?
Dorota, Moje Wypieki
20.09.2009 08:11 odpowiedz
Bardzo sie cieszę, pozdrawiam :))
Gość: alelis5560
20.09.2009 08:09 odpowiedz
do Dorotus 76: druga próba zakończona sukcesem. Tak jak pisałem ciasto piec zgodnie z instrukcją na opakowaniu - trzeba wyczuć ten moment, gdyż za jasne szybko zmięknie, zbyt ciemne będzie lekko gorzkawe. Producent sugeruje jasnozłoty kolor, ja upiekłem na ciemnozłoty. Masę wystudziłem całkowicie - nie wiem co bardziej pomogło: czas pieczenia, czy zimna masa. A może jedno i drugie ? Faktem jest, że przekładałem wczoraj ok. godz. 13, do tej pory nie sflaczało. Pieśni pochwalnych rodzina mi nie szczędziła, a ja byłem w siódmym niebie.
Pozdrawiam
Gość: alelis5560
18.09.2009 17:29 odpowiedz
do Dorotus: z tego co widzę, Pani ciasto już padło przed przełożeniem masą. Moje, jak poprzednio pisałem, sflaczało dopiero po przełożeniu. Bez kremu francuskie (mówimy o tym kupionym) było bardzo dobre, pięknie listkowało i kruszyło się cudownie. Podejrzewam, że trzeba piec je dłużej, aby bardziej wyschło. Moje francuskie, było jasnozłote (skróciłem czas pieczenia) i obawiam się, że to był błąd. Na opakowaniu sugerowali czas pieczenia (z termoobiegiem) 15 - 25 minut w temp. 200 st. Ponadto masa musi być dobrze wystudzona, gdyż para też może być przyczyną flaczenia.Jutro przeprowadzę drugą próbę. Napiszę jak wyszło. Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
18.09.2009 09:08 odpowiedz
Moje ciasto kupne było też miękkie przed przełożeniem masą. Nie wiem, od czego to zalezy, ze tak mięknie, a kupne napoleonki są cały czas dobre. Choć muszę przyznać, ze własnej roboty ciasta franc nie przekładałam tą masą, wiec nie wiem, jak się zachowa. pzdr
Gość: alelis5560
17.09.2009 16:47 odpowiedz
W tym tygodniu ponownie robię napoleonkę. Muszę dojść do tego dlaczego francuskie po przełożeniu masą dosyć szybko sflaczało. Pomimo tego dosyć istotnego mankamen-
tu w smaku była bardzo dobra - moja rodzinka wchłonęła ją w siebie błyskawicznie. Muszę przyznać, że samo francuskie bez masy było "rasowe" - cudownie się kruszyło. Może za krótko piekłem ? A może po prostu taki urok francuskiego ze sklepu ? Może ktoś mi podpowie. Pani Dorota też miała podobny problem, ale ciekaw jestem czy jej ciasto zmiękło przed czy po przełożeniu masą. Pozdrawiam
Gość: alelis5560
11.09.2009 19:14 odpowiedz
do mimizpiernikowa: przed chwilą wyjąłem z piekarnika francuskie. Twoja rada jest super - nie urosło, wyszedł ładny prostokącik. Że tez nie wpadłem na to żeby ponakłuwać przed pieczeniem, hehe - jeszcze raz dziękuję.
Pozdrawiam
Gość: alelis5560
11.09.2009 06:27 odpowiedz
hm..... niezły pomysł. Spróbuję. Wieczorem napiszę jak wyszło.
11.09.2009 01:49 odpowiedz
może zrób jak z kruchym-przed pieczeniem ponakuwaj to powietrze "ucieknie przez dziurki...
Gość: alelis5560
10.09.2009 20:47 odpowiedz
Witam ponownie ! Upiekłem na próbę kawałek francuskiego gotowego. Urosło niesamowicie, listkowało cudownie. Rasowe francuskie. Jest tylko jeden problem - jak na mój gust za mocno urosło, nijak tego przełożyć kremem, ani przekroić. Powstało coś na kształt dużej bułki, z ogromnymi dziurami wewnątrz. Coś nie tak. Jak zapanować nad tym rośnięciem ?
Dorota, Moje Wypieki
10.09.2009 18:34 odpowiedz
Piec na natłuszczonej blaszce i wysypanej np. bułka tartą. Bez papieru - po upieczeniu może sie ciężko oddzielać. Krem możesz wczesniej nieco przestudzić. Nie do konca, bo by za mocno zesztywniał. Nie wiem, jak Ci się spisze kupne ciasto, ale ja ostatnio kupiłam i nie byłam zadowolona właśnie pod kątem kruchości, ciasto owszem, listkowało sie, ale było bardziej gumowe niż kruche. powodzenia!
Gość: alelis5560
10.09.2009 18:13 odpowiedz
Zanim zacznę robić napoleonkę prosiłbym jeszcze o kilka słów wyjaśnienia. Jak wspomniałem wcześniej idę na łatwiznę i użyję gotowe ciasto francuskie. Już je kupiłem. Jest ono nawinięte na papier. Pytanie brzmi: piec na tym papierze, czy bez niego ? Następna kwestia, to masa kremowa. Pisze Pani, że należy gorący krem wylać na ciasto. No dobrze, ale czy uwaga ta dotyczy również francuskiego ? Wydaje mi się, że po przykryciu drugim plackiem ciasto może sflaczeć, gdyż para z kremu wejdzie w nie. A cały urok francuskiego polega właśnie na tym, że jest suche i cudownie się kruszy - przynajmniej takie pamiętam z dzieciństwa. Co Pani o tym sądzi ?
Gość: lucjana12
08.09.2009 12:57 odpowiedz
ciasto pyszne i bardzo proste w przyrządzaniu :) szkoda tylko że tak mało :)
Dorota, Moje Wypieki
07.09.2009 21:11 odpowiedz
Ciasto francuskie w sklepach jest już gotowe - zamrożone lub schłodzone. Nie musisz jego już rozwałkowywać, tylko blachę natłuscić, przyciąć ciasto do formy i piec (temp. i czas podane sa zazwyczaj na opakowaniu lub u mnie przy cieście franc. też znajdziesz). Ciasto trzeba ocieplić przed pieczeniem, tzn. musi spędzić trochę czasu w temp. pokojowej, inaczej się 'zbiegnie' podczas pieczenia i będzie mniejsze niż żądany wymiar ;). Pieczesz dwa blaty, osobno. Potem je przekładasz kremem jak w tym przepisie. Przy krojeniu będziesz potrzebować noża z piłką. pozdrawiam
Gość: alelis5560
07.09.2009 10:35 odpowiedz
Jednak upieram się przy swoim - najpierw chcę zrobić korzystając z ciasta mrożonego. Tak więc może ktoś mi podpowie, jak je używać. Jeśli stwierdzę, że kiepsko smakuje, wezmę urlop i poświęcę te 12 godzin w nadchodzący weekend.
07.09.2009 09:58 odpowiedz
do alelis:mojewypieki.blox.pl/2007/06/Ciasto-francuskie-krok-po-kroku.html
pani Dorotka pokazuje jak je zrobić-może czasochłonne ale jaka satysfakcja:) no i smak nieporównywalny do tego ze sklepu
Gość: alelis5560
07.09.2009 08:05 odpowiedz
Korzystając z Pani przepisów zrobiłem już kilka pysznych ciast. Od pewnego czasu przymierzam się do napoleonki. Cudowne ciacho i ten krem.... pycha. Chciałbym jednak ułatwić sobie trochę życie, a przede wszystkim zaoszczędzić czasu. Jednym słowem chcę użyć gotowe mrożone ciasto francuskie. Nie robiłem tego nigdy, więc nie bardzo wiem jak się to robi. Czy wystarczy upiec każdy płat osobno - jeden na spód, a drugi na wierzch ? Po wystudzeniu pierwszy posmarować przygotowanym kremem, przyklepać drugim i gotowe. Czy może trzeba piec kilka warstw zamrożonego ciasta jednocześnie ? Do soboty jeszcze trochę czasu, mam nadzieję, że ktoś mi podpowie.
Dorota, Moje Wypieki
26.08.2009 16:32 odpowiedz
Takie to ciasto jest. To przez śmietanę. Może uda Ci sie je rozprowadzić na blaszce oprószajac delikatnie górę mąką. pozdrawiam
Gość: epiona
26.08.2009 13:05 odpowiedz
a ja mam pytania dotyczące samego ciasta, przed schłodzeniem ciacho jest strasznie lepkie, a po schłodzeniu dalej nie ma mowy o wałkowaniu, co najwyżej o rozprowadzaniu po blaszce... podczas pieczenia ciasto mi się kurczy i rozjeżdża i teraz nie wiem czy to ja coś źle robię, czy taka natura tego ciasta?
Gość: heksamaksim
18.08.2009 08:30 odpowiedz
Dziękuję. Dam znać jak zrobię :-)
Dorota, Moje Wypieki
17.08.2009 19:06 odpowiedz
A dałaś płaskie łyżki mąki? Jeśli zbyt dużo, odejmij może po pół łyżki - do 3/4 yżki, z każdej mąki. pozdrawiam :)
Gość: heksamaksim
17.08.2009 18:50 odpowiedz
Ciasto wyszło super, jak z dobrej cukierni, ale krem wyszedł dość ścisły. Jak dla mnie to za bardzo. Następnym razem zmniejszę ilość mąki. Tylko pytanie o ile ? i której mąki ?
pozdrawiam
Gość: ania
01.08.2009 22:40 odpowiedz
Droga Dorotko. Twoj przepis jest naprawde dobry. Dzieki Twojemu blogowi okazuje sie, ze pieczenie ciast to nie czarna magia . DZIEKI
Gość: anoolka611
25.07.2009 17:49 odpowiedz
Ja właśnie zrobiłam ciasto i dałam do lodówki żeby doszło przez noc:)
napoleonki to moje ulubione ciastka:) ostatnio często je kupuję jednak niestety są bardzo drogie, wiec myślę, że opłaca się je zrobic samemu. Trzymajcie kciuki i smacznego;) chciałam zapytac czy nie trzeba dodawac budyniu z paczki ?
Gość: szelma1981
18.07.2009 07:58 odpowiedz
Ważna uwaga, krem trzeba zagotować inaczej nie zgęstnieje, gdy robiłam pierwszy raz myślałam, że coś zrobiłam źle. Za drugim razem przeczytałam uważnie komentarze i ktoś już pisał, że trzeba go zagotować i to prawda. Gdy krem był gorący dodałam ćwiartkę masła i dobrze rozmieszałam. Wyszła NAJLEPSZA napoleonka świata.
Gość: Piegowaty łasuch
10.07.2009 13:24 odpowiedz
Ale napoleonki! Robiłam na początku roku, ale zupełnie mi nie wyszły, a Twoje przepisy wyglądają baaardzo sensownie i kusząco... i te przeklęte zdjęcia.
Ehh.. dieta dlatego zdjęcia przeklęte.
Nie dosyć, że napoleonki, które minimum 2 razy w miesiącu cieszą moje podniebienie, to pełno u Ciebie muffinek, kokosów i ten przepis na bounty'ego i prawie rafaello...
To się nazywa konflikt wewnętrzny...
Gość:
04.07.2009 13:37 odpowiedz
dopiero za 3 razem wyszła mi masa;/ powinno byc napisane ze trzeba to ugotować;/ bez sensu ten cały opis...fakt ciasto wyzło przepyszne, ale kompletnie niezrozumiełe...
Dorota, Moje Wypieki
25.06.2009 19:38 odpowiedz
Maju, dokładnie jest jak piszesz, rozwałkowujesz na np. 4 mm (kupne płaty sa już gotowe do użycia). Pieczesz, później przekładasz kremem. Takie ciasto najlepiej kroić nożykiem z piłką. Wymiary blaszki: 32 x 23 cm. pozdrawiam
Gość: Maja
25.06.2009 13:34 odpowiedz
Dorotko napisałaś, że nada sie tutaj ciasto francuskie. Nie wiem jk mam to zrobić, tzn. rozwałkowuję 2 identyczne płaty ciasta (na jaką grubość???) i piekę, a potem wystudzone przekładam kremem?
ODPOWIEDZ PROSZĘ, BO CIASTO CZEKA NA MNIE!!!
Maja
Gość: konstancja
24.06.2009 18:01 odpowiedz
Upiekłam to ciasto na dzień ojca, jednak było tak dobre, że sama zjadłam pół blachy :)
Gość:
24.06.2009 14:07 odpowiedz
na jaką dużą blaszkę jest to ciasto?
Gość: Saally44
04.05.2009 13:27 odpowiedz
Witam:) Zamierzam zrobic dzis to ciasto, troszke sie obawiam bo bedzie to moj debiut jesli chodzi o pieczenie ciast trudniejszych, mam nadzieje ze wszystko bedzie wporzadku:) Ostatnio jadlam napoleonke w cukierni i tak mi posmakowala ze postanowilam zrobic ja sama. Co z tego wyniknie/? zobaczymy, najwazniesze sa checi. dziekuje za przepis i prosze o trzymanie kciukow:)
Gość: agacia
26.02.2009 20:39 odpowiedz
Odwiedzam Pani blog już od dawna, ale dopiero teraz ten przepis rzucił mi się w oczy. A przecież napoleonki to moje ukochane cistka!!! W moim regionie- napoleonka to ciastko z kremem budyniowym, w którym margarynę gotuje sie wraz z mlekiem (tak, jak podaje Pani w przepisie), kremówka ma krem powstały z gotowego już budyniu, utartego później z margaryną. A te "pseudo-napoleonki" z różowym kremem, nie umywają się (przynajmniej dla mnie) do "prawdziwych". Kiedyś poprosilam w jednej z cukierni o trzy napoleonki, patrzę, a ekspedientka pakuje mi takie "coś" z kremem w kolorze wściekłego różu... Moim zdaniem, powinni wymyślić na to jakąś inna nazwę :) Tak czy siak, przepis do wypróbowania w najbliższym czasie
Gość: buziol
30.05.2013 21:00 odpowiedz
napoleonka to ciastko masa budyniowa, a kremowka to ciastko wlassnie z masa z dodatkiem masla(margaryny). w tym przepisie pani doroty nie ma margaryny w masie.
Gość: loralyne1
08.11.2008 06:18 odpowiedz
Jak dla mnie Ciasto wyszło trochę za płaskie, ale to jest do naprawienia na następny raz zrobię podwójną porcję kremu ;) ale tak czy siak mój męzczyzna był zachwycony :) do taj pory nie skrytykował zadnego ciasta z Twojego przepisu Dorotko, a jest wielbicielem ciast dość wybrednym :) tak wiec dziękuję za przepisy, dzięki nim rosną w jego oczach. Pdobno nawet ostatnio sie kolegom chwalił że cudownie piekę ;P
Gość: serenity
22.08.2008 13:20 odpowiedz
Niestety mnie to ciasto nie wyszło, bo źle przepisałam przepis i dałam o 1 łyżkę mąki ziemniaczanej za malo i krem wyszedł rzadki :/
Gość: Iza
15.06.2008 14:24 odpowiedz
Fajny przepis, dodalam tylko wiecej cukru, ale i tak wydawala mi sie malo slodka ,nastepnym razem dam wiecej :).
No i te grudki, musialam uzyc blendera, ale to juz byla chwilka ;-).
Dzieki za przepis !:*
Dorota, Moje Wypieki
05.05.2008 06:34 odpowiedz
A i ten budyn możesz zmiksować, jeśli wyszły Ci grudki, ale zazwyczaj nie ma potrzeby, ja nie miksuję.
Dorota, Moje Wypieki
05.05.2008 06:26 odpowiedz
Tak, krem wychodzi dość ścisły. Jesli uważasz, że za bardzo, zredukuj liczbę łyżek mąki w kremie, będzie bardziej luźny. pzdr
Gość: balbinkaa3
04.05.2008 23:37 odpowiedz
robiłam to ciasto ale mam pytanko ? czemu wyszet mi srrasanie scisły krem ? i czy ten goroncy budyn miksujemy ?
ogólnie to smakowało wszystkim
Dorota, Moje Wypieki
06.04.2008 18:39 odpowiedz
Dziękuję za miłe słowa :), mozna wcześniej przygotowac składniki, ale nie koniecznie. Jeśli mocno obawiasz się zakalców na początku, może przygotować jakieś 'bezpieczne' ciasto np. rafaello, albo kremówkę tylko, że na krakersach? Bez pieczenia powinno się udać bez problemu, a efekt tamtych ciast jest rewelacyjny :) pozdrawiam
Gość: darria33
06.04.2008 17:28 odpowiedz
Dzień Dobry Pani Doroto
Pani Blox jest przecudowny,przepisy są wspaniałe.Mam pytanie co do napoleonki czy jest trudna wykonaniu? Czy należy wcześniej przygotować składniki aby temperatura między nimi była identyczna? Pytam się bo od niedawna piekę i jak na razie mam cały czas pod górkę :( Wczoraj zrobiłam babkę marmurkową no i wyszedł mi zakalec :( a niedługo mam urodziny i chcę coś zrobić dla moje rodzinki.Może coś innego Pani mi doradzi. Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
01.02.2008 19:46 odpowiedz
Myslę, że nie powinno, może to zależeć od piekarnika. pozdrawiam :)
Gość: monika
01.02.2008 19:31 odpowiedz
Witam ja tym razem pokusiłam się o napoleonkę z pani przepisu nie wiem czy wyjdzie bo jeszcze nie skończona ale zamroziłam ciasto i strasznie długo się piekło.Czy uważa Pani ze moze miec to wpływ na powodzenie mojego wypieku. pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
24.01.2008 18:47 odpowiedz
Moja miała 32x23 cm. pozdrawiam
Gość: Johannisbeere
24.01.2008 18:17 odpowiedz
Chciałam się zapytać o wymiary blaszki, na której piekłaś ciasto.Pozdrawiam.
Dorota, Moje Wypieki
14.12.2007 12:02 odpowiedz
Mam nadzieję, że będa smakować :)
Gość: doral2
14.12.2007 11:42 odpowiedz
dziękuję za ten przepis :)) własnie od dłuższego czasu chodzą po mnie napoleonki :))
Dorota, Moje Wypieki
20.10.2007 12:35 odpowiedz
Aniołku, zawsze możesz tu wpisać swój przepis, wypróbujemy! :-) pzdr
Gość: aniolek105
20.10.2007 10:23 odpowiedz
Hej!
Codziennie oglądam Twój blog i mam zamiar wypróbować kilka przepisów.Mam bardzo podobny przepis na napoleonkę,ale jednak są różnice.Spróbuję zrobić tak jak Ty to robisz i zobaczę czy jest jakaś różnica :).
Pozdrawiam aniolek105
Dorota, Moje Wypieki
17.10.2007 09:30 odpowiedz
Dziękuję :-)
Gość:
17.10.2007 09:01 odpowiedz
nie wiem gdzie mozna sie wpisac a zeby kazdy z usytkowanikow i odwiedzajacych ta strone wiedzial ze naprawde jestem w szoku co ktos w domowym zaciszu moze zrobic :)

polecam i na pewno bede robil cos takiego czyli wypieki w domku :)




do góry