Strona główna O blogu O książce Regulamin Kontakt Współpraca Księga gości Wersja mobilna
Polecam

Moja książka
'Moje Wypieki i Desery'
już w sprzedaży!

 

Aplikacja Moje Wypieki
na iPhone'a lub Androida

Kategorie
przelicznik kulinarny
przelicznik foremek
Ostatnie komentarze
Ostatnie wpisy
Newsletter
RSS
    wpisów    komentarzy
Archiwum
Gości online: 1072

środa, 03 października 2007

Popękane ciasteczka czekoladowe

Są wspaniałe. Intensywnie czekoladowe - w smaku jak brownies, mięciutkie, długo zachowujące świeżość. A przy tym - tak słodko wyglądają ;-). Nie mogłam się powstrzymać, by ich nie upiec. Z przepisu Bajaderki z MniamMniam.

Składniki:

  • 225 g połamanej gorzkiej czekolady
  • 110 g masła
  • 2/3 szklanki cukru (dałam troszkę mniej)
  • 3 duże jajka
  • 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 1 i 2/3 szklanki mąki pszennej
  • cukier puder - około pół szklanki - do obtoczenia

Masło rozpuścić w małym rondelku. Pod koniec rozpuszczania dodać połamaną czekoladę, rozpuścić, dokładnie wymieszać (uważając, by się nie przypaliło).

Białka oddzielić od żółtek. Ubić na sztywno, dodając pod koniec partiami cukier, a następnie żółtka i ekstrakt z wanilii. Wymieszać z masą czekoladową (ja do ubitych jajek dodawałam chłodną masę czekoladową, dalej miksując).

Mąkę wymieszać z solą i proszkiem do pieczenia. Wsypać do powstałej masy czekoladowej, dobrze wymieszać. Schłodzić przez kilka godzin w lodówce, a najlepiej przez całą noc.

Ciasto wyjąć z lodówki, nabierać łyżeczką do herbaty (będzie ciężko, bo ciasto powinno być bardzo twarde), formować kuleczki mniejsze od orzecha włoskiego, obtaczać je mocno w cukrze pudrze i wykładać na blachę wyłożoną pergaminem.

Piec około 12 minut w temperaturze 165ºC. Podczas pieczenia ciasteczka lekko się spłaszczą i popękają. Studzić na kratce.

Uwaga: masa do formowania kulek powinna być mocno twarda. Najlepiej pozostałą część ciasta trzymać w lodówce, gdy pieczemy pierwszą partię. Im ciasto bardziej mięknie tym ciastka się mocniej rozpłyną, nie popękają już tak mocno, a cukier puder na nich będzie sprawiał wrażenie 'mokrego'. Nie piec też dłużej niż zalecany czas, by nie były zbyt twarde, lepiej na próbę jedno ciastko skosztować.

Smacznego :)

Popękane ciasteczka czekoladowe
  Oceń: 
Ocena: 9.3  (liczba głosów: 24)
Tagi: czekolada
Kategoria: Ciastka
Zobacz także:
Serowe krakersy
Serowe krakersy
Ladyfingers - biszkopty idealne
Ladyfingers - biszkopty idealne
Linzer cookies
Linzer cookies
Dodaj komentarz:
Pozostało znaków: 5000 
*  
Przepisz znaki z obrazka:


Komentarze (218)
23.07.2014 14:35 odpowiedz
Chyba najlepsze ciastka jakie w życiu jadłam. Kiedy raz wzięłam je do pracy zniknęły w dwie minuty a połowa koleżanek z pracy domagała się przepisu (druga połowa nie umie piec ;)) Bardzo dziękuję za ten przepis! :D
Gość: daria
10.07.2014 23:02 odpowiedz
Ile dać jajek jeśli mam niezbyt duże? 5?
Dorota, Moje Wypieki
11.07.2014 00:15 odpowiedz
4 wystarczą.
Gość: ela
07.07.2014 16:08 odpowiedz
a moje ciasteczka mocno sie splaszczyly. co zrobic zeby byly okragle?
Dorota, Moje Wypieki
07.07.2014 23:46 odpowiedz
Może ciasto szybko się ociepliło? Warto schłodzić w lodówce jeszcze przed pieczeniem, na blaszce włożonej do lodówki razem z ciasteczkami. Zwłaszcza podczas upałów.
Gość: Kamila
05.07.2014 13:48 odpowiedz
A mogę użyć cukru wanilinowego bądź aromatu waniliowego? Jeśli tak to w jakiej ilości?
Dorota, Moje Wypieki
05.07.2014 23:46 odpowiedz
Nie, wtedy lepiej pominąć ekstrakt, to zupełnie co innego.
29.06.2014 13:20 odpowiedz
CUDOWNE!! :)) To chyba moje ulubione ciastka od dzisiaj! Idealnie czekoladowe, mięciutkie, rozpływające się w ustach... Bajeczne
Traktor8  (zobacz profil)
27.04.2014 18:06 odpowiedz
Witam, ile ciasteczek wychodzi z tego przepisu? Zhciałabym zrobić dla dzieci do szkoły, ale nie wiem czy wystarczy a dorabiać kolejnej porcji bym nie chciała.
Dorota, Moje Wypieki
28.04.2014 15:15 odpowiedz
Niestety, nie pamiętam już. Proszę przejrzeć komentarze, Czytelnicy często piszą dokładnie, ile sztuk im wyszło.
Veronica_97  (zobacz profil)
09.03.2014 10:24 odpowiedz
To mój pierwszy komentarz na tym blogu, ale nie pierwszy świetny przepis wykorzystany od Pani. :) Ciasteczka wyszły idealne, mocno czekoladowe, wprost rozpływały się w ustach, choć użyłam zwykłej margaryny to wydaje mi się, że straciły jedynie odrobinę na wyglądzie. Bardzo dziękuję za świetny przepis,życzę dalszych sukcesów i pozdrawiam! :)


Niestety zanim zdążyłam zorientować się, że zdjęcie jest rozmazane, to nie było już czego fotografować. ;)
Flambir  (zobacz profil)
09.03.2014 19:40 odpowiedz
Piękne, nic nie straciły na wyglądzie :)
bożena76  (zobacz profil)
24.02.2014 18:05 odpowiedz
Bardzo dobre ciasteczka,tylko trzeba uważać żeby nie piec ich za długo co niestety tym razem mi sie przydarzyło:(
cała_ona  (zobacz profil)
24.02.2014 19:52 odpowiedz
Jakie ładne! Jeśli te na zdjęciu to te nieudane, to chciałabym zobaczyć te perfekcyjne:)
bożena76  (zobacz profil)
24.02.2014 21:12 odpowiedz
Dziękuję;) Ciasteczka nie ucierpiały wizualnie natomiast "wysuszyłam" je za mocno.Wyłączyłam piekarnik i miałam je "zaraz" wyjąć ...przypomniałam sobie o nich "trochę" później ;)))
Gość: krakuska
30.01.2014 09:57 odpowiedz
śpieszę donieść, że się udały :)
polecam patent sugerowany wielokrotnie w komentarzach z dodatkowym chłodzeniem przed pieczeniem- wystawiłam kulki (po uformowaniu i obtoczeniu) na około 0,5h na balkon, a potem hop! szybko do rozrzanego piekarnika.
na drugi raz dodam do ciasta rozdrobnione na małe częsci orzechy włoskie- ale to już oczywiście kwestia gustu i smaku :)
Gość: Gagatka
25.01.2014 14:17 odpowiedz
Pani Doroto mam pytanie, czy masa po ukonczeniu przygotowan ma byc na tyle sucha I zwarta, zeby wyjac ja z naczynia I w folii wlozyc do lodowki (jak typowo na kruche ciasto), czy troche bardziej "plynna" I chlodzic sie ma w naczyniu? Jezeli ma sie ja nabierac lyzeczka to wnioskuje, ze chyba w naczyniu, ale ma watpliwosci I nie wiem, czy dodac maki, aby odeszla od scianek dala sie przelozyc jako jedna duza kula czy zostawic tak jak jest.
Z gory dziekuje za odpowiedz I pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
26.01.2014 12:10 odpowiedz
Niestety, nie pamietam w tej chwili konsystencji tego ciasta..
pozdrawiam
Alecrim  (zobacz profil)
20.01.2014 12:36 odpowiedz
Moje ulubione ciasteczka :D zachwycają gości :) już wiele osób pytało o przepis :)
kiretka  (zobacz profil)
10.01.2014 22:56 odpowiedz
Bardzo fajne ciasteczka. Niestety zamiast gorzkiej czekolady dodałam mleczną z orzechami, bo taką miałam, więc wyszły za słodkie. Koniecznie muszę zrobić oryginalne.
Gość: 2
06.01.2014 15:06 odpowiedz
Są pyszne!
Gość: Renata
03.01.2014 10:56 odpowiedz
Przeczytałam chyba wszystkie komentarze, ale niestety nie znalazłam informacji, czy ciasteczka pieczemy w termoobiegu, czy tylko góra-dół? Z góry dziękuję za pomoc:)
Dorota, Moje Wypieki
03.01.2014 11:29 odpowiedz
Jak wolisz.
niebo33  (zobacz profil)
29.12.2013 09:48 odpowiedz
Pyszne, proste, efektowne!
Nie tylko dla wielbicieli czekolady ;-)
the rock  (zobacz profil)
28.12.2013 00:06 odpowiedz
Upiekłam na Święta i zrobiły furorę :) do środka dodałam jeszcze posiekane orzechy laskowe - po prostu jedne z lepszych ciastek jakie miałam okazję próbować:) No i mega urodziwe ♥
Gość: amelia_03
22.12.2013 21:50 odpowiedz
W lodówce... :) Jutro pieczenie. Zamierzam wypełnić nimi ozdobne słoiczki dla wszystkich bliskich pod choinkę. Jak zawsze dziękuję za inspirację :)
Gość: beata
21.12.2013 19:56 odpowiedz
omg!!!! wlasnie wyjelam pierwsza blache z piekarnika... wygladaja cudnie, popekana biala cukrowa skorupka, smaku nie opisze :))) teraz jeszcze strucla z makiem i moge zaczynac swieta :)) p.s. dalam 130 g czekolady, bo tyle bylo w domu, ale zupelnie wystarczy. ide gdzies schowac moje popekane cudenka, bo moga nie doczekac wigilii :)) wesolych swiat!!!
Gość: Mia
20.12.2013 13:56 odpowiedz
Zrobiłam je na dzisiejszą wigilijkę klasową.. wszystkie (80!) zniknęły w oczach! Właśnie podsyłam link do tego Bloga, koleżanki też chcą je zrobić jak najszybciej ;) Super przepis, jedyne co zmieniłam, to dodałam 2 łyżki kakao (DecoMorreno) do rozpuszczonej czekolady, piekłam 15 minut w temp 170°C .

Proste i rewelacyjne!
Gość: paulieen
14.12.2013 15:03 odpowiedz
ja dopiero zaczynam kulkować ciasteczka,ale taka rada przyszła mi do głowy dla tych którzy mają problem z odmierzaniem np łyżeczka, pół łyżki itd. Ja zakupiłam miarki - taki komplecik a chyba z 5 ich i one własnie maja pojemności typu 1łyżka, 1 łyżeczka, 1/4 łyżeczki itd. Polecam ;) ( kupiłam chyba na allegro od Oktagon polska) ale sądze że je można spokojnie dostac w internecie.
Gość: Nika87
11.12.2013 19:00 odpowiedz
Idealne. Mase zrobiłam o 8 rano,wsadziłam do lodówki i poszłam do pracy.Ok 15 wyjęłam, porobiłam kulki,obtoczyłam je w cukrze pudrze i na desce włożyłam do lodówki na jeszcze ok 1h (wyszło mi ok 60szt)
piekłam na 3 razy po ok 10min w 180*
wyszyły IDEALNE bardzo mięciutkie po wyjęciu z pieca-pyszne, po ostygnięciu skorupka lekko stwardniała a środek pozostał mięciutki.Cukier nie zamókł, są idealnie posypane,idealnie popękane i idealnie pyszne. Kradnę przepis :P
a teraz zabrałam się za Lebkuchen dam znać co z nich wyjdzie , dzięki Dorotuś za cudne przepisy!
Gość: mandragora
02.12.2013 15:11 odpowiedz
Dzień Dobry :-) Ja mam pytanie w drugą stronę - czy ciastka wyjdą, jeśli spędzą w lodówce 24 godziny?
Dorota, Moje Wypieki
02.12.2013 21:18 odpowiedz
Tak.
finban200  (zobacz profil)
01.12.2013 21:52 odpowiedz
a czy cztery godziny w lodówce wystarczą?
Dorota, Moje Wypieki
01.12.2013 21:59 odpowiedz
Nie potrafię powiedzieć.
finban200  (zobacz profil)
01.12.2013 21:12 odpowiedz
Czy mogę schładzać ciasto 2 godziny?
Dorota, Moje Wypieki
01.12.2013 21:19 odpowiedz
Raczej nie. Powinno być naprawdę porzadnie schłodzone.
finban200  (zobacz profil)
01.12.2013 21:09 odpowiedz
Czy mogę dodać białą czekoladę zamiast gorzkiej, a ekstrakt z wanilii zastąpić 2 łyżeczkami cukru z prawdziwą wanilią? :D
Dorota, Moje Wypieki
01.12.2013 21:15 odpowiedz
Tak.
Gość: Kasia
24.11.2013 11:09 odpowiedz
Dzień Dobry :) Pani Doroto jak długo i w jakich warunkach można przechowywać ciasteczka, żeby nie straciły nic ze swoich cudownych walorów?
Dorota, Moje Wypieki
24.11.2013 20:30 odpowiedz
Do 7 dni, w puszce.
tygrysiczka86  (zobacz profil)
10.11.2013 11:46 odpowiedz
Aaa i chciałam jeszcze dodać, że osobiście zrobiłam większe ciasteczka- z przepisu wyszło mi 40 ciasteczek, są takie na 2-3 gryzy. Zanim też włożyłam do piekarnika, to już uformowane i obtoczone kulki włożyłam na kilka minut do lodówki.
tygrysiczka86  (zobacz profil)
10.11.2013 11:43 odpowiedz
Hej! Przepis rewelacja. Przygotowanie nie było trudne, a efekt fantastyczny. W przygotowania włączył się nawet mąż : ) a później (jak widać na zdjęciu) nie mógł się doczekać aż przestygną. Polecam wszystkim.
An3czka  (zobacz profil)
05.10.2013 15:16 odpowiedz
Nie są tak białe, ale nie zmienia to faktu, że są przepyszne! Wyszło mi 60 tych małych cudeniek. Dziękuję za przepis, jestem pewna, że do niego wrócę :)
zuzantropi  (zobacz profil)
10.11.2013 11:58 odpowiedz
Na następny raz mocniej obtocz w cukrze, będą bielsze. ;)
Gość: Anneczka13
18.09.2013 16:16 odpowiedz
Piękę już drugi raz, są pyszne, mocno czekoladowe. Z tego przepisu wychodzi mi ok 90 ciasteczek na raz do buzi. Mam jednak problem, pękają ale tak minimalnie i po pieczeniu nie mają tyle cukru na sobie co na zdjęciu, a wkładam białe kulki. Ciekawi mnie, jak w przepisie jest łyżeczka proszku do pieczenia to czy to jest tak płasko czy czubato ? Staram się brać tak pośrodku, w tym przepisie jest pół i zastanawiam się czy nie za mało dodaję. Niemniej przepis fantastyczny.
Dorota, Moje Wypieki
19.09.2013 10:17 odpowiedz
1 płaska łyżeczka o pojemności 5 ml.
zapiecuch  (zobacz profil)
15.09.2013 12:20 odpowiedz
ciasteczka wyszły dobre, delikatne, i nawet na drugi dzien po pieczeniu chetnie sie je zje. Taka czekoladowa pianka jakby:)
Gość: zapiecuch
12.09.2013 13:46 odpowiedz
Gdybym chciała zrobić z połowy porcji, to dodać dwa jajka? Nigdy nie wiem jak to podzielić, czy ułożyć jaja w rzędzie i wybrać jedno większe jedno mniejsze?;) A może to nie ma znaczenia?
kamila288  (zobacz profil)
12.09.2013 14:33 odpowiedz
2 mniejsze lub jedno takie baaardzo duże. Ja mam spory wybór rozmiarów jajek, bo używam prosto od kur :)
zapiecuch  (zobacz profil)
13.09.2013 08:38 odpowiedz
w takim razie żałuje, że nie jestem Twoją sąsiadką;)
Wieczorem będą piec ciastka, zobaczymy co wyjdzie z tych moich jaj:)
Gość: Mgławica
04.09.2013 18:03 odpowiedz
właśnie zrobiłam - pachnie obłędnie, ciastka wyglądają jak ze zdjęcia a smak...
ten blog powinien być zakazany dla takich łakomczuchów jak ja :)
Gość: anneczka
01.09.2013 15:46 odpowiedz
Zrobiłam coś około 80 ciasteczek, takie na jeden gryz. Robiłam zgodnie z przepisem, z czekolady wawel, piekłam 15 min. Wyszły trzy blachy, więc robiłam w trzech turach. Ciasto trzymałam w zamrażalniku, więc po zrobieniu pierwszej i drugiej tury, wkładałam resztę ciasta ponownie do zamrażalnika. Ciasto było twardawe. Dziękuję za pyszny przepis, wszedł na stałe do mojej kuchni.
Gość: asia
28.08.2013 12:05 odpowiedz
przez własną głupotę o mały włos nie dałam 2-3 szklanek cukru... ale i tak dałam za dużo, więc zrezygnowałam z obtaczania ich w cukrze pudrze - estetycznie straciły, ale są przepyszne, mocno czekoladowe, dokładnie jak brownies :) ale piekę je znacznie dłużej, ok. 20 minut, druga partia poszła mniejsza, a i tak siedzi dłużej w piekarniku, nie wiem, czemu :)
Gość: Anku
22.05.2013 14:35 odpowiedz
Właśnie wyjęłam z piekarnika- bardzo dobre i wyszły jak na zdjęciu:-) Następnym razem myślę, że dodam kawałeczki czekolady albo żurawinę do masy (przed włożeniem do zamrażarki).
Gość: Kamila
09.04.2013 16:19 odpowiedz
Ciastka wyszły mi perfekcyjne- przed upieczeniem wstawiłam je na dosłownie 30 minut do zamrażarki, już uformowane, popękały idealnie i nie rozlały się :) z przepisu wyszło mi ok. 30 naprawdę dużych ciastek
Gość: Martyna
15.03.2013 17:51 odpowiedz
Jak duzo ciastek wychodzi z tego przepisu?
Gość: Gosia21
21.02.2013 17:53 odpowiedz
Pani Dorotko mam problem,ponieważ upiekłam Pani ciasteczka i robiłam naprawdę wszystko zgodnie z przepisem i ciasteczka wyszły bardzo dobre i wszystkim smakowały,ale strasznie mi się rozpłynęły i wyszły z nich małe naleśniczki :D Ciasto stało w lodówce całą noc i nawet przed włożeniem do piekarnika chłodziłam gotową porcję już na blaszce w lodówce. Często tu zaglądam,bo to naprawdę świetne miejsce :) Niech mi Pani pomoże,co jest nie tak z moimi ciasteczkami :(
Dorota, Moje Wypieki
21.02.2013 17:55 odpowiedz
Jedyne, co mi przychodzi do glowy, to ze Twoj piekarnik pokazuje nizsza temperaturę niz powinna byc i ciasteczka sie rozplywają. Moze powinnas zwiekszyc do 180 stopni? Czy uzylas prawdziwego masła?
Gość: Gosia21
21.02.2013 21:27 odpowiedz
Spróbuję z tymi 180 stopniami,a do robienia ciasteczek użyłam margaryny :( Czy jest to takie ważne żeby użyć prawdziwego masła?
Dorota, Moje Wypieki
22.02.2013 11:08 odpowiedz
Bardzo wazne. 
Gość: dreda
16.02.2013 16:59 odpowiedz
wyborne, nawet bez cukru pudru. pycha. dziękuję za przepis
Gość: edat
14.02.2013 13:54 odpowiedz
PYSZNE, PYSZNE, PYSZNE!!!!!Mega czekoladowe, dziś Walentynki więc zaraz biorę się za smietankowe serduszka - ciacho już czeka- mam nadzieje, że rodzinka po powrocie doceni moje poświęcenie ...
Gość: Madzia
09.02.2013 11:51 odpowiedz
Ciasteczka super:) Byłam zaskoczona łatwością ich przygotowania oraz efektem -Przesmaczne!!!
Gość: barb.
05.02.2013 15:19 odpowiedz
Ciasto schładza się w lodówce, rozumiem, że po ok. 3h należy wyjąć i lepić kuleczki tak? :)
Dorota, Moje Wypieki
05.02.2013 18:47 odpowiedz
"Schłodzić przez kilka godzin w lodówce, a najlepiej przez całą noc." :)
19.01.2013 15:57 odpowiedz
kocham je całym sercem :)
17.01.2013 14:28 odpowiedz
Śmiem twierdzić, że to moje ulubione ciasteczka. Wyglądają rewelacyjnie, a smakują jeszcze lepiej. Szybko musiałam je chować do pudelka po wyjęciu z piekarnika bo nie mogłam się powstrzymać i najchętniej zjadłabym wszystkie naraz. W pudełku mięciutkie były ok. 2 tygodni.
Jeśli chodzi o ciasto to rzeczywiście twardawe ale poradziłam sobie i nabierałam gorącą łyżeczką. Pyyychhaaaa!!!
Gość: jola
12.01.2013 22:13 odpowiedz
Pani stronę z przepisami i fantastycznymi zdjęciami powinno się przepisywac ludziom cierpiącym na depresje. Jest fantastyczna! i poprawia nastrój.
Gość: Agata
29.12.2012 19:44 odpowiedz
Fantastyczny przepis! Zrobiłam z mleczną czekoladą i dodatkiem rodzynek namoczonych w rumie. Wyglądają cudnie i smakują pysznie. Są w smaku nieco inne niż oryginał ale niewiele - przypominają troszkę bajaderkę.
Gość: Patka
13.12.2012 16:20 odpowiedz
Zrobię je na święta, idealnie bo tylko 12 minutek w piekarniku moja mamusia to zaakceptuję!
Dziękuję ;*
magdalinka  (zobacz profil)
30.11.2012 15:38 odpowiedz
Ciasteczka wyszly rewelacyjnie. Kluczem jest postepowanie dokladnie z przepisem. Moje surowe ciasto chlodzilo sie cala noc w lodowce. Sa mocno czekoladowe i mieciutkie. Artystycznie popekane :). Nastepnym razem dodam odrobine likieru pomaranczowego Grand Marnier.
Gość: Carolina8977
13.11.2012 13:01 odpowiedz
Mam pytanie czy jak wyjdzie mi za dużo ciasta to moge je zamrozić? NIestraci na wartości i czy po rozmrożeniu będzie się jeszcze nadawało do pieczenia? Z góry dzięki za odpowiedź :)
11.11.2012 16:57 odpowiedz
dodam jeszcze zdjecie :D
11.11.2012 16:55 odpowiedz
w lodowce ciasto lezalo 24h, przy takiej ilosci pieczenia jaka mialam w ten weekend zupelnie o nich zapomnialam :D wyszly GENIALNE!
Gość: Shar
29.10.2012 14:28 odpowiedz
Upiekłam je dzisiaj. Niestety nie wyglądają tak ślicznie jak Twoje... ale smak! Niebo w gębie! Jestem nimi zachwycona, muszę je częściej robić! Nie wiem jak mam Ci dziękować za ten przepis! :)
Andzia01  (zobacz profil)
17.10.2012 11:30 odpowiedz
Upiekłam i skosztowałam:) Oczywiście nie miałam czasu ani cierpliwości, żeby masa tak długo stała w lodówce więc upiekłam je już po godzinie ale bez obtaczania w pudrze. Wyszły smaczne, mocno czekoladowe, dla wielbicieli brownies.
01.10.2012 04:10 odpowiedz
Rewelacyjne ciasteczka.. robilam je na dwa sposoby. Pierwsza polowe kuleczek wlozylam do zamrazalnika.. przed ich pudrowaniem:) po upieczeniu wygladaly ladnie.. choc pekniecia byly bardzo szerokie i ciastka ciut nieforemne. Z drugiej polowy ciasta zrobilam ciasteczka dokladnie wedlug przepisu i wyszly mi mega sliczne,ksztaltne i z normalnymi peknieciami. Mam gazowa kuchenke i tym bardziej ciesze sie.. ze wyszly mi i to jeszcze takie wspaniale.. zarowno w smaku jak i wygladzie.. dziekuje slicznie i polecam!:)
Faire.cuire  (zobacz profil)
16.09.2012 11:59 odpowiedz
Najlepsze ciastka na tym blogu - według mojej mamy i całego działu maklerskiego w Polsce ( tak, pieke je, a mama regularnie rozsyła do różnych wydziałów banku ), niestety mimo moich próśb inne ciasteczka od ponad pól roku u nas w domu nie przejdą , a chocolate crinkles za każdym razem zaskakują tak samo jak za pierwszm. Bardzo polecam.
Gość: Ksymi
26.08.2012 17:59 odpowiedz
Są cudowne. Przepięknie wyglądają, są pyszne i tak szybko znikają :) Kolejny z Twoich przepisów wypróbowany, wszystko zawsze się udaje :)
kasik108  (zobacz profil)
16.08.2012 22:24 odpowiedz
Mmmm... coś wspaniałego! Ciasteczka weszły w stały repertuar moich wypieków. Znikają w zastraszającym tempie... ja się poważnie zastanawiam czy nie zagnieździł się u nas w domu Ciasteczkowy Potwór z Ulicy Sezamkowej ;)
Dorota, Moje Wypieki
12.06.2012 12:13 odpowiedz
Hm.. chyba nie były u mnie ;-).
Gość: annael2121
11.06.2012 18:24 odpowiedz
Pani Doroto, poszukuję na Pani blogu przepisu na ciastka z melasą ( jak małe bochenki chleba wyglądały) . Czy one były u Pani? Nie mogę ich znaleźć. Proszę o pomoc , bo głowę bym dała,że ten przepis z Moich wypieków.Pozdrawiam serdecznie
Gość: bożena
03.06.2012 08:53 odpowiedz
Dziękuję wszystkim umieszczającym porady dotyczące przepisów,często głównie na nich bazuję;))) Robiłam jednocześnie te ciasteczka i Czekoladowe ciasteczka truflowe (chocolate truffle cookies)truflowe na bazie kakao są tańsze i szybsze w wykonaniu jednak czekoladowe w smaku są lepsze(choć to oczywiście kwesta gustu) natomiast po upieczeniu oba rodzaje są chrupiące na zewnątrz ,a miekkie w środku jednak na następny dzień truflowe robią się bardziej suche, czekoladowe mogę z czystym sumieniem zapakować córce na wyjazd, co do technicznych spraw to najpierw trochę schłodziłam ciasto ,następnie uformowałam z nich kulki i włożyłam do zamrażalnika,czas oczekiwania został skrócony,a nie wpłynęło to na ciasteczka bo pięknie popękały,przepis do wielokrotnego wypróbowania .
25.05.2012 07:41 odpowiedz
Ciastka są obłędne, dziś robiłam rozpływają się w ustach. Polecam każdemu kto jeszcze się waha ;)
Gość: Aniah13
09.04.2012 20:50 odpowiedz
Ujmę to tak: straszne te ciastka!!!!!! Nie mogę się opanować od ich pochłaniania bez przerwy!!!!!!!!!! Dla mnie najlepsze były jeszcze ciepłe, choć i potem jak poleżały też były smaczne. Wszystkim pozostałym także smakowały (mojemu tacie nawet nie upieczone, bo znalazł kulki w lodówce :P)> Część wyszła, części namókł cukier ale smakowo rewelacja. Ciasto włożyłam najpierw do zamrażarki, potem po wyjęciu robię kulki i wkładam je jeszcze do lodówki bo się zdążą nagrzać przed włożeniem do piekarnika i cukier puder namaka :)
Gość: Gabi
29.03.2012 14:52 odpowiedz
Mam pytanie; poniewaz zamierzam je zrobic w sobote; ile max. moga one lezec (i czy w lodowce czy poza?) gotowe ciatka zeby byly dalej dobre i chrupiace?
Gość: Madzia_87
27.03.2012 00:05 odpowiedz
Rewelacyjne ciasteczka! Cudownie czekoladowe, rozpływające się w ustach i rzeczywiście bardzo długo utrzymujące świeżość! Dziękuję za przepis!
Gość: paulina
21.01.2012 10:41 odpowiedz
Witam
chcę sie podzielić wrażeniami z pieczenia owych ciasteczek, wyszły mi podobnie jak na zdjęciu fajnie popękane, z podanych składników wyszło mi dokładnie 60 sztuk ciasteczek, są chrupiące na zewnatrz i mięciutkie w środku (takie rozpływające sie troszeczkę w ustach) po prostu niebo w gębie, ciasto w lodówce trzyałam cała noc, zrobilam je specjalnie na dzien babci zeby ja czyms zaskoczyc zamiast standardowej bombonierki i mysle ze to bedzie HIT Pani Doroto fajnie ze prowadzi pani taki blog i ze jest tak przydatny:-) a jak ktos uwielbia czekolade tak jak ja to bolecam jeszcze czekoladowa chmure z tego bloga wszyscy goscie na 100% poprosza o dokladke:-)
Dorota, Moje Wypieki
18.01.2012 09:46 odpowiedz
Można.
Gość: kasia
17.01.2012 20:38 odpowiedz
skoro ciasto jest takie twarde po schłodzeniu, to co ty na to aby najpierw ulepić kulki, potem je schłodzić?
Dorota, Moje Wypieki
14.01.2012 21:06 odpowiedz
Tak, zamiast ekstraktu z wanilii.
Gość: Ola
14.01.2012 18:43 odpowiedz
Ciasteczka są super! Mam tylko pytanie, czy można do nich dodać trochę alkoholu (np. rumu)? Czy wtedy wyjdą?
Gość: Aga
01.01.2012 15:04 odpowiedz
Przepyszna czekladowa czekoladowość!
Żeby nie połamać łyżeczek, wybierałam masę taką metalową łyżką do lodów, oczywiście nie brałam całej kulki.
Moim zdaniem, dobry patent :-)
Gość: Agnieszka
24.12.2011 11:37 odpowiedz
Robiłam je z drżeniem serca, czy się udadzą, czy będą jak na zdjęciu.I udało się!!! Owszem, trochę za słodko na wierzchu, ale nie da się inaczej, chcąc mieć taki własnie wierzch. Zachwycają wszystkich swoją innością. Dziękuję!
Gość: Agos Galapagos
14.11.2011 19:36 odpowiedz
trochę się zgapiłam.....i dodałam podwójną ilość masła, ale miałam 115g czekolady 100% kakao, dorzuciłam 160 g zwykłej mlecznej, i łyżkę ciemnego kakao... teraz się mrozi i tylko się modle, żeby mi się nie rozkalapućkały podczas pieczenia.... masa wyszła bardzo ciemna, więc może może coś jednak bedzie z tego...... Dam znać jak będą zjadliwe.
Gość: justka2712
06.11.2011 19:59 odpowiedz
Bardzo mięciutkie i mocno czekoladowe ciasteczka:) Kolejny udany wypiek z Pani bloga:) Pozdrawiam i zapraszam do siebie.
Gość: estyka
01.11.2011 16:51 odpowiedz
zrobiłam je :) Wyszły absolutnie genialne :)
Dorota, Moje Wypieki
17.09.2011 13:46 odpowiedz
Możesz dodać, ale ciastka będą inne, wg mnie zbyt słodkie.
Gość: gonia0286
16.09.2011 14:57 odpowiedz
A czy można dodać zwykła mleczną czekoladę?? bo u mnie nikt nie przepada za gorzką, nie zmieni ona nic w ciasteczkach?
Gość: karola18117
24.08.2011 20:39 odpowiedz
Wyglądają naprawdę efektownie. W smaku dobre, nie jest to jednak jeden z tych wypieków który znika ze stołu zanim wystygnie (pewnie to moja wina, nie przepisu) Mimo wszystko warto wypróbować:)
Gość: everymania
16.08.2011 13:12 odpowiedz
Najlepsze ciasteczka na wycieczkę do zoo;-))) - u nas takie miały przeznaczenie. Nie kruszą się, zachowują świeżość, więc można upiec dzień wcześniej i przede wszystkim smakują i dużym, i małym :-)))
Gość: ewusia89
20.07.2011 13:02 odpowiedz
Genialne ciasteczka! Wyszły pięknie, tak jak na zdjęciu (co nie często mi się zdarza). A w smaku są baaardzo czekoladowe choć dość słodkie, ale w końcu ciasteczka takie mają być :). W piekarniku wystarczyło im 10 minut. Na pewno do powtórzenia!
Gość: isa_aa
18.04.2011 13:53 odpowiedz
te ciasteczka są obłędne! od teraz mój numer jeden wśród ciastek, zdecydowanie!
mięciutkie, nie za słodkie, czekoladowe, ładnie się prezentują...tego smaku nie da się wyrazic słowami. są przepyszne po prostu. dla mnie idealne!
Gość: dreadowypotwor
17.04.2011 18:42 odpowiedz
sobota, godzina 23:50 a ja się zabieram za pieczenie ciastek :D Ciasto było w lodówce już schłodzone, więc postanowiłem wykorzystać bezsenność i upiekłem ciacha :) po prostu przepyszne, wszyscy domownicy zachwyceni :):)
pozdrawiam :)
Dorota, Moje Wypieki
28.03.2011 08:10 odpowiedz
Nie.
Gość: katarzynki86
27.03.2011 15:14 odpowiedz
Mam pytanie: czy te ciastka nie są w środku surowe???
Gość: natalka92
20.03.2011 13:09 odpowiedz
jeśli ktoś chce zrobić słodszą wersję ciasteczek zamieniając czekoladę gorzką na czekoladę mleczną: NIECH TEGO NIE ROBI.

ciastka się podtopiły, lukier zaginął w piekarniku, ze spłaszczonych kulek zrobiły się ciastka w kształcie biszkoptów.
W sumie wyszły takie jakby ciemne biszkopty okrągłe (o ile sie nie obtacza ich w pudrze), albo dziwne potworki (o ile obtacza sie je w pudrze).

Nawet nie czuc w nich smaku czekolady...
Gość: aniawk
18.03.2011 15:07 odpowiedz
..dziś je upiekłam.. wszyscy się zachwycają się ich wyglądem i smakiem... mój siedmiomiesięczny Synek też zjadł jedno... choć pewnie gdybym pozwoliła, to zjadłby więcej.. :)
Gość: natalka92
16.03.2011 13:58 odpowiedz
dziekuje Pani Doroto,
to zrobię z czekoladą mleczną (200g) i dodam łyżkę gorzkiego kakao i powiem, co z tego wyszło:)
Dorota, Moje Wypieki
15.03.2011 20:06 odpowiedz
Tak, ale może chociaż pół na pół? By nie było z kolei zbyt slodko..
Gość: natalka92
15.03.2011 15:22 odpowiedz
mam jeszcze jedno pytanko, moja mama wolałaby słodszą wersję tych ciasteczek,
mogę więc zastąpić czekoladę gorzką czekoladą mleczną?
Gość: Ciocia Klocia
14.03.2011 08:49 odpowiedz
Oj, pierwszy mój nieudany wypiek ;( Choć ciasteczka w smaku rewelacyjne i popękały, to cukier się "wtopił". A dopiero teraz doczytałam rady w komentarzach. Kładę wszystko na karb grypy, która mnie powaliła :)
I tak je jeszcze raz zrobię ;)
Gość: natalka92
13.03.2011 10:33 odpowiedz
dzien dobry:)
zrobilam wczoraj ciasteczka:)
idealnie popękały i cukier nie namókł.


zrobiłam tak:
wstawiłam ciasto do lodowki na 4 godziny, potem na 20 minut do zamrazarki,
następnie wyciągnęłam ciasto z zamrazarki i porobiłam kulki, włożyłam znów do zamrazarki na godzine, wyjelam szybko poobtaczalam w cukrze i wstawilam do nagrzanego piekarnika.



ps. obtaczanie w cukrze: obtaczalam tak, zeby cale byly pokryte, i jak juz konczylam pierwsza ture obtaczac to kilka pierwszych obtoczonych kulek bylo tak jakby bez cukru, bo on sie wtopil troche w ciasto to obtoczylam je jeszcze raz.
pieklam 10 minut i byly idealne!!



pozdrawiam:)
Gość: natalka92
12.03.2011 11:18 odpowiedz
dzień dobry:)

czy może mi pani powiedzieć ile mniej więcej wyjdzie ciasteczek z tej ilości składników?
Gość: matylda-al
08.03.2011 20:00 odpowiedz
Przepyszne! Dawno nie jadłam takich smakołyków :) Jeszcze nigdy nie udało mi się czekoladowe ciasto a tu niespodzianka-ciasteczka udane za pierwszym razem :) Ja nie piekłam na termoobiegu-normalne pieczenie z góry i z dołu i popękały. I oczywiście za każdym razem po zrobieniu kulek wkładałam ciasto do lodówki. A żeby było łatwiej najpierw łyżeczką dzieliłam ciasto i dopiero jak wyrwałam z tej gęstej masy ok.30 szt.dopiero je kulałam jedno po drugim i kolejno obtaczałam. Jutro znowu szykuję ciasto,tym razem z podwójnej porcji...
Gość: krokodyll8
07.03.2011 15:26 odpowiedz
Mnie włąśnie nie za bardzo popękały. A ciasto było twarde. nabierane łyżeczką. Moze podczas formowania w kulki za bradzo je ogrzały ręce. ;-) No i mam zepsuty termoobieg (nie wiem, czy to ma wpływ). Skorzystam z rady Natalii - chłodzenie. Moze ejdnak ktoś mi odpowie, czy to, że nie termoobieg, też ma znaczenie. Pozdrawiam :-)
Gość: natali bez piekarnika
03.03.2011 15:54 odpowiedz
Czytam sobie komentarze na temat tych ciasteczek, które pierwszy raz robiłam przed ostatnimi świętami bożego narodzenia (jako prezent od serca). I dowiaduje się, że ciastka się rozlały lub za mało popękały.

MOJA RADA: Myślę (i tu leży rozwiązanie problemu) że wszystkie ciastka których masę w większości stanowi tłuszcz, należy po wycięciu i ułożeniu na blaszce jeszcze DODATKOWO SCHŁODZIĆ i takie schłodzone wkładać do piekarnika. W Polsce zimowa pora temu sprzyja zwłaszcza jeśli ktoś ma balkon, wystarczy przygotować pierwszą blaszkę,wystawić do chłodzenia i w tym czasie przygotowywać druga partię. Wystawiając na chłód drugą partię zabieramy pierwszą i jak najszybciej wkładamy do nagrzanego wcześniej piekarnika, w porach cieplejszych oczywiście wspomagamy się lodówką. Gwarantuję, że wyjdzie tak jak powinno, sama robię tak ze wszystkimi ciastkami, które zawierają w masie dużo tłuszczu tak jak te ciasteczka czy np. śmietankowe serca, które uwielbiam i robię także w innych kształtach.Mam nadzieję że komuś tym pomogłam.

A teraz trochę o tych ciastkach : są to najbardziej wyjątkowe ciastka czekoladowe jakie jadłam i z wyglądu i ze smaku.Cieszę się, że trafiłam na ten przepis.
Gość: Juli
03.03.2011 09:02 odpowiedz
Poprzednim razem wyszły mi idealnie. Wtedy trzymałam 6h w lodowce, byly dość lepiące się do rąk. jak je obtaczałam, a mimo to ładnie popękały i nie namiękły.
Teraz trzymałam w lodówce przez noc, kuleczki przy obtaczaniu i wkładaniu do pieca były lodowate. ponamiętały i niektóre w ogóle nie popękały. temperatura i czas pieczenie taki sam.
Masz pomysł czego to może byc kwestia?
Gość: tilianara
20.02.2011 11:05 odpowiedz
Rewelacyjne są te ciasteczka - wypróbowałam przy okazji czekoweekendu obie wersje i jestem nimi zauroczona :) Dzięki Dorotko za smakowitą inspirację :)

kuchniaszczescia.blogspot.com/2011/02/czeko-czeko-czekoweekend.html
Gość: Meve
20.02.2011 08:24 odpowiedz
Ja upiekłam ciasteczka dokładnie według przepisu. Były pyszne, tylko fakt - spłaszczyły mi się podczas pieczenia, chociaż trzymałam ciasto całą noc w lodówce, a kulki zrobiłam poprzedniego dnia. Następnym razem spróbuję włożyć do zamrażarki, jak napisał ktoś powyżej.
Gość: finesja
08.02.2011 10:48 odpowiedz
Trzy blachy ciasteczek upieczone - chociaż się spłaszczyły (bo chciałam upiec je już, teraz, bez czekania na dokładne zmrożenie ciasta!:)) to smakowały wszystkim bardzo :). Dziękuję za przepis! Dorotko jesteś wielka, wszystko, co piekę z Twojego bloga jest idealne! :)
Gość: anavrina
06.02.2011 08:59 odpowiedz
Są świetne, wyszły mi idealnie takie jak na zdjęciu:).
Gość: agazwrocka
16.01.2011 21:44 odpowiedz
Witam,
to mój pierwszy wpis i pierwsze upieczone ciasteczka z dostepnych tu przepisów:).
Wyszły idealne- mocno czekoladowe, pieknie popękane, z mocno kontrastującą snieżną bielą cukru.
Ciasto trzymalam w zamrazalniku godzine.Mocną łyzeczka wygarnianie ciasta szło szybko i sprawnie, kulanie ciasteczek równiez.Co wazne- kulki trzeba solidnie obtoczyc w pudrze, to zapobiegnie namaczaniu cukru, co osobiscie przetestowałam, eksperymentujac.Zbyt cienka warstwa pudru nie dała oczekiwanego efektu.Kladłam wszystkie porcje na zimne blachy,aby kulki sie nie rozpływały zanim trafia do piekarnika.Pieklam w nagrzanym dokladnie 12 min.-wszystkie pieknie sie upiekły.
Serdecznie dziekuje za przepis, przyłączam sie do grona fanów bloga, mam juz kolejny przepis na oku, jako ze zblizaja sie imieniny Agnieszki, które bede obchodzic:).
Pozdrawiam z Wrocławia.
Gość: mirabelka
07.01.2011 16:42 odpowiedz
A tak przy okazji - doszłam do wniosku,że Ty Dorotko jesteś chyba czarownicą,skoro Tobie te wszystkie wypieki wychodzą tak idealnie,nie mam innego wytłumaczenia tego fenomenu:):):)
Gość: mirabelka
07.01.2011 16:41 odpowiedz
Najdziwniejsze ciastka jeśli chodzi o wypiek jakie robiłam.
Ciastaka o tej samej temperaturze-kulki trzymalam w lodówce przed pudrowaniem,piekłam partiami i w każdej parti jedne ciastka wychodziły, a inne nie( nie popękały,a cukier był jak mokry).Miejsce w piekarniku nie miało znaczenia bo sąsiadujące ciasteczka często różniły się od siebie całkowicie.
Bardzo dziwne...
W smaku dobre,ale bez rewelacji.
Dorota, Moje Wypieki
04.01.2011 10:20 odpowiedz
Nigdy nie sprawdzam ciastek patyczkiem, patrzę na wygląd, jak sa wypieczone. Najlepiej spróbować jedno przed wyjęciem wszystkich.
Gość: mirabelka
04.01.2011 07:33 odpowiedz
Komentarze oczywiście przeczytałam,ale myślałam,że masz jeszcze jakąś tajemną wiedzę o tych ciasteczkach,wiesz jak to jest jak się piecze dla kogoś kogo się bardzo lubi:).
A czy chociaż możesz napisać czy pieczemy te ciastka do suchego patyczka czy mają być nieco gliniaste w środku-tego w komentarzach nie znalazłam,może mi uciekło.
Dorota, Moje Wypieki
03.01.2011 19:59 odpowiedz
Mirabelko, trzymaj się dokładnie przepisu i przeczytaj najpierw wszystkie komentarze, moze zawierają jakies rady. Mam nadzieję, że się uda za 1 razem :)
Gość: mirabelka
03.01.2011 19:32 odpowiedz
Dorotus bardzo proszę Cię o pomoc,chciałabym,żeby te ciasteczka wyszły mi dobrze bo piekę na prezent dla bliskiej osoby.
Co zrobić,żeby nie wystąpił efekt mokrego cukru,i żeby się nie rozjechały?
Czy te ciastka piecze sie do suchego patyczka? W moim piekarniku patyczek to jedyne pewne kryterium sprawdzenie upieczenia.
Gość: bablina
02.01.2011 12:59 odpowiedz
zrobiłam crinkles i wyszły piękne! ciasto trzymałam w zamrażalce ok.godz. jeśli chodzi o smak to bez szału- bardzo czekoladowe. chociaż wszyscy sie zachwycal.warto jest zrobić dla samego wrażenia( wzrokowego ;)
Gość: ankaklb
29.12.2010 15:12 odpowiedz
Ja zaraz będę robiła kuleczki. Ciasto się właśnie chłodzi. Dzisiaj po raz trzeci w życiu je piekę. Wszystkim bardzo smakują. Są śliczne, pysznie czekoladowe i zawsze ładnie pękają. Jeśli chodzi o ekstrakt waniliowy, to ja za każdym razem piekę je z cukrem waniliowym. Smak przynajmniej troszkę się zmienia na waniliowy, a ja daje przy tym mniej zwykłego cukru. Nie jadłam tych z oryginalnego przepisu (z ekstraktem, bo nigdy nie byłam w posiadaniu), więc ciężko stwierdzić na ile moje różnią się smakiem od ciasteczek Autorki i ile ciasteczka na tym tracą, ale moim zdaniem wciąż są pyszne :)
Świetny blog :)
Dziękuję!
Dorota, Moje Wypieki
11.12.2010 21:39 odpowiedz
Ciasteczka kruche ;ub czekoladowe można, pralinki już raczej nie, choc jeszcze zależy to od przepisu.
Gość: monek1
11.12.2010 13:15 odpowiedz
czy te ciasteczka można zamrozić, albo może potrójnie czekoladowe, czy któreś pralinki? wszytkie przepisy sprawdziłam - wyszły SUPER!!! i chcę cos przygotować na Święta (oprócz pierniczków - już zrobione z Twoich przepisów) ale teraz - potem z czasem będzie kiepsko... Pozdrawiam!
Dorota, Moje Wypieki
28.11.2010 22:26 odpowiedz
Nie, na pewno to nie miało wpływu..
Gość: bella
28.11.2010 22:23 odpowiedz
Robiłam wszystko tak jak w przepisie ale moje kuleczki okazały się kwadratami :), wyszły PŁASKIE i zlały się w jedno ciasto w piekarniku :( a mroziłam je całą noc w lodówce. dodałam czekolady mlecznej zamiast gorzkiej- mogło mieć to jakiś wpływ na efekt końcowy? ;(
Gość: david.5
21.11.2010 18:08 odpowiedz
Gość: TUVim, nat3-231.ghnet.pl - na pewno będzię OK :) Pozdrawiam D.
Gość: TUVim
21.11.2010 16:57 odpowiedz
Dorotko, czy dodanie do tych ciasteczek przyprawy korzennej jest dobrym pomysłem? Szukam przepisu na prezent świąteczny, a jak święta to korzenne zapachy ;)
Pozdrawiam :)
Gość: endvira
15.11.2010 20:59 odpowiedz
Ciastka bardzo dobre, jednak następnym razem poświęcę efekt popękania i albo nie obtoczę wcale, albo użyję gorzkiego kakao. Zastanawiam się, czy można użyć białej czekolady i zmniejszyć ilość cukru? I wtedy obtoczyć w kakao? Jak przetestuję pomysł, wrzucę zdjęcie ;)
Gość: olik1980
14.11.2010 20:15 odpowiedz
Pyszne ciasteczka, chociaż i tutaj wizualnie moje wyszły gorzej. Najbardziej smakowały dwulatkom :) Tort z truskawkami olały, a ciasteczka zjadały jak szalone :D
Gość: patti_90
14.11.2010 12:51 odpowiedz
Zrobiłam chyba spory błąd... Z lenistwa, zamiast iść do sklepy do czekoladę gorzką, dodałam czekoladę mleczną. Masa na ciastka jest jasna i nie była bardzo twarda. Własnie pierwsza porcja siedzi w piekarniku... Dobrze, że zrobiłam z połowy porcji - tak na spróbowanie przed świętami... No i zamiast ekstraktu waniliowego dodałam imbir...
Z pewnością będą za słodkie... :/
Gość: Mama Beata
08.10.2010 14:56 odpowiedz
Zrobiłam je wczoraj i wszystkie natychmiast zniknęły. Smakowały całej rodzince.Pycha,zresztą wszystkie pani przepisy są super smaczne.Pozdrawiam
Gość: Asia
29.09.2010 18:48 odpowiedz
O mój Boże ale pycha właśnie wyciągam z piekarnika. Mam nadzieję, że zdążą chociaż wystygnąć - cała nadzieja, że jest wieczór i trzyba iść spać. Pół blaszki zniknęło nawet nie wiem kiedy. A myślałam, że dzieci już śpią. Czyżby ja ???

Bardzo dziękuję za ten przepis. Miałam się odchudzać ale chyba odłożę na przyszły tydzień
Asia
Dorota, Moje Wypieki
28.09.2010 13:42 odpowiedz
Obawiam się, że ze skórką mogłyby się rozpadać, ale możesz spróbować. Aromat anyżowy - może do kruchych ciasteczek? pozdrawiam :)
Gość: Ptasie_Mleczko
27.09.2010 14:21 odpowiedz
to znowu ja:) A jakby dodać skórkę pomarańczową, zamiast ekstraktu waniliowego? :) Nie mam ekstraktu, a pomarańcze tak:) Apropos ekstraktów- przywiozłam sobie ze Stanów, ale już się skończył:( Mam też anyżkowy, ale nie wiem do czego go użyc, moze Ty masz jakiś pomysł? Jakiś prosty przepis na cisateczka anyżki? jakieś ciasto? :) A może by się sprawdził w polewie lukrowej do jakiegoś ciasta? Ale do jakiego by pasował?
Gość: Ptasie_Mleczko
27.09.2010 13:43 odpowiedz
Ale mnie kusza te ciacha:) Ale może właśnie latwiej by było gdyby sobie nałożyć łyżeczką, schłodzić, a potem formować lulki? Taki pomysł zapodał ktoś na blogu Arabeski odnośnie tych kokosowych kuleczek (u Ciebie rajskie batoniki, czy coś:) Może spróbuję połowę tak i połowę tak:)
Gość: 1-ana1987
26.09.2010 10:04 odpowiedz
zrobiłam ciasteczka na spotkanie z przyjaciółmi, wyszły bardzo dobre, mocno czekoladowe, niestety nie miałam czasu na "leżakowanie ciasta" przez noc, dlatego korzystając z rad komentatorów wyżej schłodziłam ciasto 5 godzin w lodówce i na wszelki wypadek 30min w zamrażarce, konsystencja wyszła właściwa, spodziwałam się, że ciasto będzie trudniejsze do formowania;).... ciastka upiekły się pięknie:))), cukier puder nie sprawiał wrażenia mokrego....Pani Doroto dziękuję za CUDOWNY BLOG:)!!!!!
Dorota, Moje Wypieki
25.09.2010 20:26 odpowiedz
Niestety nie wiem.
Gość: Ptasie_Mleczko
25.09.2010 11:01 odpowiedz
a jakby to ciasto poukładać na blaszce a potem zostawić do zastygnięcia w chłodnym miejscu, to wyjdzie, myślisz to samo?
Dorota, Moje Wypieki
23.08.2010 20:09 odpowiedz
W tym przypadku lepiej pominąć, aromatem możesz tylko zniszczyc cały smak i zapach. pozdrawiam :)
Gość:
23.08.2010 19:35 odpowiedz
a ekstrakt z wanilii można zastąpić aromatem? jeśli tak jaki będzie najbardziej odpowiedni? z góry dziękuje za pomoc...nie przepadam za czekoladowymi ciastkami ale chyba się skuszę :)
Gość:
04.08.2010 14:27 odpowiedz
Ja też muszę takich spróbować... :)
Gość: asik-1979
31.05.2010 08:10 odpowiedz
NIEBO W GĘBIE!! :)) Moje 5-letnie chrześniaczki były zachwycone...zresztą nie tylko one:) jeszcze wieczorem zajadałam się resztkami które mi pozostały po odwiedzinach dziewczynek. co do ekstraktu-dodałam aromat waniliowy i to tylko 1/2 łyzeczki bo moja mama nie znosi tego smaku,ale wg mnie starczy:)
świetna strona.gratuluję!
Gość: igor_p
14.05.2010 12:48 odpowiedz
Upiekłem i wyszły pysznnnnnnneeeeeee!!!!
Niestety 12 minut na pieczenie to zdecydowanie za mało.
Ciasteczka w środku są surowe. Ja piekłem ok. 20 minut i były cud miód! :)
07.05.2010 09:00 odpowiedz
Dyskusja nt. ekstraktu waniliowego była dość dawno, ale może komuś czytającemu komentarze jeszcze się to przyda: ja nie mam (jeszcze :)) ekstraktu i w związku z tym we wszystkich przepisach nie pomijam całkiem zapachu waniliowego, tylko część cukru w przepisie zastępuję cukrem waniliowym (tzn. zabieram tyle zwykłego cukru, ile dodaję waniliowego). Smak pewnie nie jest idealnie ten sam, ale niektóre ciasteczka bez aromatu waniliowego będą po prostu mdłe. Pozdrawiam :).
Gość: cytrynda
12.03.2010 16:39 odpowiedz
ciasteczka zrobione już kolejny raz, pychotkowe. Przepadają za nimi moje dzieciaki, a pierwsza blaszka zjedzona jest zawsze na ciepło :)
Twój blog jest jak narkotyk, od kiedy go wynalazłam bez przerwy coś piekę i zawsze wychodzą pyszności. Ogromne dzięki i gratulacje z okazji książki i blogu roku!!!!
Gość: muffinka_007
10.02.2010 11:59 odpowiedz
Dorotko, myślisz że mogłabym do tych ciasteczek dodać posiekane orzechy i kawałki czekolady?
Dorota, Moje Wypieki
04.02.2010 15:01 odpowiedz
Co do mas: niestety nie jestem w tym dobra. A jaki to sztuczny marcepan? Ja pokrywałam prawdziwym: migdały + białko. Marcepan lubi się lekko rozpadać, dlatego masa z marshmallow i cukrowa najlepiej wyglada, ale nie jest najlepsza do jedzenia.. bo to sam cukier. Najlepiej będzie poszukac informacji na ten temat na forum kulinarnym. pozdrawiam
Gość: E_SK_A
03.02.2010 21:49 odpowiedz
Na przedzie dzięki za odpowiedź :]
Ciasteczka zrobiłam moim wspaniałym pomysłem (wcześniej faktycznie ciasto troche schłodziłam), dzięki czemu się nie stresowałam i mój synu (4'o mies. Grubasek) nie miał satysfakcji, że mama poprzez uwage na nim znów coś schrzaniła ;]P Czego nie moge powiedzeć o "Milky Way'u" nad którym musiałam troche popracować żeby wyglądał jak prawdziwe dzieło a nie 'menel spod monopolowego'... Bądź co bądź wyszedł rownie dobrze jak Crinklesy o których słyszę do dziś :D

Doroto, do Ciebie pytanie (a może nie tylko), i zgóry przepraszam że znajdzie się tu:
Czy mogłabyś mi podać specyfike masy marshmallow, cukrowej i sztucznego marcepanu? Troche się tym ostatnio interesuje i wiem, że jedna jest dobra do pokrycia tortu, druga do zrobienia ozdób, trzecia może jedno i drugie, ale która do czego? Czy wszystkie rozmiękają/rozpuszczają się pod wpływem kremu z bitej śmietany smarowanym pod ową masę, czy może pod wszystkie trzeba smarować krem maślany? :/ I czy posiadasz wiedzę jak się kleją ozdoby z galaretki do takowych mas? Mam pewien już kolejny fajny pomysł ale nie wiem jak to będzie z tą galaretką.....
Z góry wielkie dzieki za odpowiedź, i podzielenie się ewentualną wiedzą na ten temat oraz chwała za przepis na Crinklesy!
29.01.2010 07:57 odpowiedz
ESKo szczerze mówiąc juz kilkakrotnie robiłam te ciasteczka i jak dla mnie ta masa jest zbyt klejąca żeby ją najpierw uformować w ciasteczka, ale zawsze można spróbować:)
Gość: E_SK_A
28.01.2010 23:49 odpowiedz
Witam nietypową porą... ;]
Zapomniałam wcześniej zadać te pytanie i chyba już nikt o czasie mi na nie niestety nie odpowie... Ale co szkodzi:
Stwierdziłam, iż jeżeli tyle jest problemu z robieniem kuleczek z ziiimnego ciasta, i gdyby na początku zrobić jeszcze z miękkiego owe kuleczki i wsadzić do lodówki/zamrażarki następnie wyjąć i szybciutko obtoczyć w cukrze pudrze (- piekarnik), to myślicie czy by się udały?
Tak sobie umyśliłam zwinnie, że może to jest pewien sposób na ułatwienie sobie życia...(?)
No nic, narazie wszystko z tej składni przepisów wychodziło mi bezbłednie i ślicznie to może i teraz się uda.. Życzę sobie powodzenia, jak i autorce bloga kolejnych perfekcyjnych (foto)wpisów!!!
Gość:
13.01.2010 19:25 odpowiedz
Witam, zaglądam tu często i często też używam Twoich przepisów. Te ciasteczka piekłam na święta w prezencie znajomym, ne popkały mi tak ślicznie i cukier był "mokry", ale ten smak!!!!jedne z najlepszych jakie w życiu jadłam, drugie to te z żurawiną też z Twojeo blogu, a trzecie to lawendowe - wszystko z Twojego blogu:-) Pozdrawiam serdecznie!
Gość: lady
02.01.2010 10:42 odpowiedz
dobre, bardzo efektownie wyglądające, ale... w smak to ja jednak wolę brownies... nie żeby tym coś brakowało, goście bardzo zadowoleni, jednak... jak dla mnie to nie to...
Gość: Sen o Motylu
27.12.2009 18:42 odpowiedz
Dorotuś! Te ciasteczka są absolutnie niesamowite!!! Nie ma przy nich dużo roboty, a są baaardzo efektowne a jakie pyszne!!! Pięknie je opisałaś poza tym!!!
Cukier puder wyszedł mi lekko wilgotnawy, ale i tak wszyscy byli zachwyceni :))).
Jesteś wspaniała, uwielbiam Twoje przepisy, nawet subskrybuję sobie Twój blog :)!

Korzystając z okazji, życzę Ci Nowego Roku równie pięknego i smacznego, jak Święta :).
Gość: agamalaga85
19.12.2009 14:08 odpowiedz
blog super, ciasteczka cudnie wyszły, cięsze się że natknęłam się na to magiczne miejsce!! :)
Gość: pati0505
18.12.2009 11:19 odpowiedz
Wyszły!!! Jestem zaskoczona bo dopiero zaczynam moją przygodę z pieczeniem... Czyli skoro mi się udały to innym też wyjdą ;):) Pozdrawiam i dziękuję za przepis:)
Dorota, Moje Wypieki
13.12.2009 14:51 odpowiedz
Może zbyt długo były przed pieczeniem poza lodówką? Albo zbyt niska była temp w piekarniku? Nic innego mi do głowy nie przychodzi..
Gość: HAnia
10.12.2009 21:08 odpowiedz
Upiekłam dziś te wspaniałe ciasteczka i... nie są tak ładne jak na zdjęciu. W piekarniku się ciasto się rozlało i wyglądają trochę jak płaskie pieguski. obok kuleczek to one nawet nie stały :( Nie wiem co źle zrobiłam, bo robiłam wszystko wg przepisu. Ciasto było chłodzone w zamrażarce 2 godziny. W smaku są wspaniałe, ale w wyglądzie dużo im brakuje. Proszę o jakąś poradę.
Gość: ipiranga
07.12.2009 22:49 odpowiedz
Jako matka karmiąca dziecko podejrzane o alergię na krowę ;) zastąpiłam masło olejem kokosowym. Wyszły całkiem ładne, choć na niektórych cukier namókł. Natomiast smak mnie nie powalił - pewnie zabrakło ekstraktu waniliowego.
Za to wymyśliłam dwa usprawnienia procesu produkcji: 1. Gdy ciasto już trochę stężeje można uformować je w kilka wałeczków o średnicy przyszłych ciastek i dopiero te wałeczki włożyć na parę godzin do lodówki. Potem łatwiej jest odrywać/odkrawać z nich potrzebne porcje niż fedrować łyżeczką w garnku. 2. Gotowe kulki wrzucać do głębokiej miseczki z cukrem pudrem i obtaczać potrząsając miseczką (blondynka początkowo obtaczała każdą kulkę ręcznie).
Dorotko, blog jest boski. Dziękuję!
Gość: t_a_gusia
07.12.2009 13:06 odpowiedz
przepis fantastyczny :)
wszły mi troszkę bardziej spłaczszone niż te na zdjęciach, ale smak był idealny.
06.12.2009 08:55 odpowiedz
coś pięknie wyglądającego i pysznego:) biorąc ciasteczko do ręki wydaje się, ze po ugryzieniu będzie twarde, a tutaj niespodzianka - cudownie mięciutki środek:) Jak dla mnie bomba:)
05.12.2009 16:32 odpowiedz
Dorotko czy ciasto przed włożeniem do lodówki powinno mieć konsystencję jak bardzo, bardzo gęsta śmietana lub takie średnio luźne ciasto na pierniczki? Bo mi takie wyszło i mam nadzieję, ze tak powinno być:) Dziś mam w domku Dorotuskową cukiernie:) keksy juz upieczone, szarlotka spod samiuskich tater też i jeszcze ciasteczka sobie na jutro rano zostawiam:)...
Gość: ewa84
05.12.2009 12:49 odpowiedz
te ciasteczka są CUDOWNE!!! Własnie je piekę i wychodza identyczne jak na zdjeciu. Są przepyszne...powalona na kolana ich wygladem i smakiem postanowilam wiec cos tu napisac.
Blog jest wspanialy, dzieki niemu nauczylam sie piec. wyprobowalam juz sporo (15?) przepisow i kazdy, kazdy, kazdy bez wyjatku wychodzi swietnie. kazdy robi wrazenie.
takze dziekuje:)))
Gość: Doroteus
01.12.2009 21:37 odpowiedz
Doris...
Wygladaja bosko:) Pozstanowilam zie sie na nie szykuje na jutro tylko jeszcze male zkupy .No i juz mialam pytac skad mam ten extrakt z wanilii wziasc a tu prosze, gotowy przepis. Ale skoro na jutro sie szykuje z pieczeniem to chyba go pomine bo mi nie naciagnie:)
Pozdrawiam.
PS. Wszystkie przepisy na tym blogu sa po prostu boskie:)
Gość: black_sugar
01.12.2009 17:45 odpowiedz
Niestety, z mojego doświadczenia wynika, że po pewnym czasie zrobią się z nich sucharki. Cukier również nasiąknie i nie będą już takie piękne. Najlepiej smakują świeżutkie. Trzeba uważać, żeby nie piec za długo. Mnie te ciasteczka nie zachwyciły smakiem, za to mają zachwycający wygląd :) pozdrawiam serdecznie
01.12.2009 17:16 odpowiedz
Witam kochani ;o)
Mam małe pytanko: ile czasu wcześniej można je przygotować? Mam zamiar upiec je na Święta tak jak kilka innych ciast, i nie wiem czy ze wszystkim zdążę :o( A bardzo zależy mi na tych popękanych ciasteczkach. Czy może najlepiej przechowywać je w blaszanej puszcze (tak jak kruche)?
Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam serdecznie w nastroju już prawie prawie świątecznym :o*
30.11.2009 20:54 odpowiedz
nie, ekstraktu nie da się zastąpić. p.Dorotka radzi pominąc jeśli nie jest sięw jego posiadaniu.
p.s-mojewypieki.blox.pl/2008/12/Ekstrakt-z-wanilii.html
to przepis autorki na tenże ekstrakt

pozdrawiam
Gość: t_a_gusia
30.11.2009 20:48 odpowiedz
Czy można użyć jakiegoś zamiennika ekstraktu z wanilii? Jeśli tak, to w jakich ilościach?
25.11.2009 18:55 odpowiedz
Witam Dorotko,
Zrobilam te ciastka dzisiaj, zamiast chlodzic je w lodowce, trzymalam je przez 50 monut w zamrazalniku-tj.ktos powyzej.
Wyszly pyszne, popekane, nie rozlaly sie za bardzo a cukier puder nie zrobil sie ani troche mokry.
bardzo dobre
dziekuje
Dorota, Moje Wypieki
24.11.2009 23:03 odpowiedz
I jeszcze: pieczemy zawsze w rozgrzanym piekarniku, z termoobiegiem, układamy na papierze do pieczenia. Jak dasz radę ściągnąć z blachy od razu to możesz. pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
24.11.2009 23:01 odpowiedz
Kasiu, dosyp może 1 łyżeczkę kakao. pozdrawiam
Gość: lucynabm
24.11.2009 20:25 odpowiedz
Wielkie dzięki! Wszystko jasne!
Gość: cada-vez
24.11.2009 19:27 odpowiedz
Jest ekstrakt waniliowy i olejek waniliowy. Pierwszy to 'wyciąg' z wanilii na bazie alkoholu-wódki, w sklepie dość drogi. Można zrobić samemu- Dorota na blogu podaje przepis. Drugi to 'wciąg' z wanilii na bazie oleju. Tani, ale to zupełnie nie to samo co ekstrakt. Ekstrakt o niebo lepszy, ma szersze zastosowanie. Pozdrawiam
Gość: lucynabm
24.11.2009 19:15 odpowiedz
Jeszcze raz ja..bardziej komunikatywnie...pytałam co to takiego ten ekstrat?? Znam tylko cukier wanilinowy i laską waniliowa...
Gość: lucynabm
24.11.2009 19:12 odpowiedz
Wszystko z przepisu rozumiem...ale co z tym ekstraktem waniliowym???
Pomóżcie początkującej....
24.11.2009 11:09 odpowiedz
Dorotko!
ps. mam rowne 200g czekolady, a za daleko do sklepu....
czy to wystarczy, czy moze dosypac prawdziwego kakao do masla rozpuszczonego.
dziekiuje jeszcze raz
kasia
24.11.2009 11:06 odpowiedz
Dorotko,
Czy nagrzac najpierw piekarnik do podanej temp? czy piec w termoobiegu?oraz czy wylozyc blache papierem i zdejmowac je z blachy takie prosto z piekarnika, czy tez pozwolic im ostygnac troche na blaszce.
dziekuje kasia
Gość: ironiquee
05.11.2009 10:45 odpowiedz
Przetestowałam kolejne Twoje ciasteczka. Wyszły rewelacyjne i piękne!
Gość: katarinsien
14.10.2009 07:19 odpowiedz
Zrobiłam ciasteczka w sobotę, wyszły idealne, dokładnie takie jak na Twoim zdjęciu:). Moim zdaniem wcale nie sa tak słodkie jak niektórzy piszą (a może mam wysoki próg tolerancji;)) w moich wyczuwalna jest najmocniej czekolada. A teraz cześć która cieszy mnie najbardziej. Jest środa a one przechowywane w słoiczku są chyba jeszcze smaczniejsze niż w sobotę. pozdrawiam i życzę wszystkim miłego dnia:)
Gość: yone5
06.10.2009 17:58 odpowiedz
Wygląd tak zachęcający , że pomimo , że nie jestem fanką czekolady, nie mogłam się powstrzymać przed ich upieczeniem;).Następnym razem dodam pól na pół czekolady gorzkiej z mleczną.
02.09.2009 09:29 odpowiedz
Ciasteczka sa niesamowite! Wygladaly jak malutenkie bochenki chleba, w srodku mieciutkie i oblednie czekoladowe. Pieklam je juz 2 razy i za drugim nie mialam akurat masla, wiec mase zrobilam na margarynie, co nie wyplynelo ujemnie na smak. W 100 % polecam!
Gość: modaretto
30.08.2009 11:04 odpowiedz
o dziwo wyszły! :D
pięknie popękane, chrupkie z zewnątrz, mięciutkie w środku. Użyłam pół na pół: czekolady lindta 85% cacao i mlecznej, wyszły bardzo smaczne i ciekawe. I nie trzymałam w lodówce tylko w zamrażarce przez ok 45 min. Myślę, że to nawet mniej ryzykowna metoda i większe prawdopodobieństwo, że ciasto się nie rozleje.
Gość: pati2309
09.08.2009 20:25 odpowiedz
Ciasteczka są w smaku niesamowite!!! pysznie czekoladowe!!! no i bardzo efektownie wyglądają:)))
Gość: Elcia
22.07.2009 08:12 odpowiedz
Nie jestem entuzjastką ciemnej czekolady i czekoladowych ciast, ale ze względu na apetyczny wygląd i składniki, które akurat miałam w domu, postanowiłam skusić się na zrobienie tych ciasteczek i jedno co mogę powiedzieć, to: te ciastka są przepyszne!!! Normalnie rozpływają się w ustach! Wyszły idealne, cukier puder nie był mokry, pęknięć nie brakowało, a konsystencja mmmmm....normalnie brak słów :) Pozdrawiam Cię Dorotus serdecznie i szykuję się do zrobienia jakiejś szarlotki z Twojego bloga (bo sąsiad z działki obdarował mnie wczoraj michą jabłek ;), ale siedzę już od 30 minut i nie mogę się zdecydować, którą upiec ;)
Gość: dzusta
05.07.2009 11:53 odpowiedz
Bomba! Wlasnie je upieklam! Sa niesamowicie intensywnie czekoladowe i bardzo bardzo kuszace.... Przepis godny uznania!!
Dorota, Moje Wypieki
31.03.2009 20:06 odpowiedz
Ciastka w środku powinny być jak brownies, mięciutkie, nie kruche, wtedy są dobre :)
Gość: mint
31.03.2009 18:35 odpowiedz
zrobiłam po 24h chłodzenia w lodówce, są bardzo dobre i bardzo słodkie ;) pieklam je 2 razy dłużej, bo nie wiem, jaka powinna być konsystencja ciastek po tych 12 minutach - maja juz byc chrupiace czy jeszcze galaretkowate (bo moje takie byly)?

wyszło mi ok. 50sztuk :-)
Dorota, Moje Wypieki
31.03.2009 08:33 odpowiedz
Oj, wierzę, że już sie dobrze schłodziło ;)
Gość: mint
30.03.2009 17:57 odpowiedz
ciasto właśnie się chłodzi w lodówce, jak myślisz Dorotko czy 2 godziny na schłodzenie wystarczą? nie mogę się już doczekać :D nie wytrzymam do jutra :P
Gość: mitka123
04.02.2009 12:53 odpowiedz
Oj aż brak mi słów by opisać jakie są pyszne. Wyglądają jakby miały cos z piernika ale po pierwszym gryzie następuje zaskoczenie i poprostu rozpływają sie w ustach.
Przepis warty polecenia.
Gość: Magi
16.12.2008 18:33 odpowiedz
Świetny przepis, nawet mnie wyszły :) I na pewno wejdą do mojego kanonu ;)
Gość: doris
26.04.2008 20:33 odpowiedz
zrobiłam i są bardzo dobre, a najlepiej smakują jak sobie ostygną i odleżą kilka godzin, aż puder się taki kruchy zrobi :) bardzo fajny przepis
Dorota, Moje Wypieki
07.03.2008 09:54 odpowiedz
Ojej, nigdy nie liczę małych ciasteczek, ale cała puszka była, czyli dość dużo :) pozdrawiam
Gość: dagnyyy
07.03.2008 08:30 odpowiedz
po chocolate truffle cookies te sa nastepne w kolejce :) mam pytanie tylko: ile ich mniej wiecej wychodzi z tej porcji?
Gość: asik1986
20.02.2008 11:05 odpowiedz
no cóż musze wystawić kolejną pochlebną opinie :) ciastka mniam mniam :P :) stałam przy piekarniku i patrzyłam z trwogą czy napewno popękają? popękały ku mojej ogromnej radości :P :) ...
Gość: aklat
18.02.2008 11:55 odpowiedz
Długo się do nich przymierzałam i w końcu zrobiłam. Są pyszne. Mocno czekoladowe z kruchym wierzchem. Mniam!
Dorota, Moje Wypieki
01.01.2008 19:37 odpowiedz
Ja myślę, że blog odwzajemni Twoje uczucia ;) Szczęsliwego Nowego Roku - i dziękuję za zyczenia :)
Gość: kocikk
01.01.2008 19:23 odpowiedz
Odkryłam bloga niedawno i szaleńczo się w nim zakochałam :)
Na pierwszy ogień poszły popękane ciasteczka-przed chwilą wyjęłam z piekarnika-niebo w gębie!!
I o dziwo wyszły śliczne, cukier nie namókł, a trzymałam ciasto w lodówce tylko 3 godziny.
Pędzę zajadać dalej :)
Szczęśliwego Nowego Roku!
Dorota, Moje Wypieki
11.12.2007 21:57 odpowiedz
Dziekuję! I juz się nie moge doczekac Twoich zdjęć, zajrzę koniecznie :) pozdrawiam
Gość: jl76
11.12.2007 21:46 odpowiedz
Zrobiłam wczoraj, zdjęcia jeszcze w aparacie...
Nie wszystkie udały mi się takie idealne, na niektórych cukier trochę namókł, ale o tych wszystkich uwagach dokładnie pisałaś... Dlatego warto korzytać z Twoich przepisów, bo opisujesz wszystkie "niebezpieczeństwa" :-)
Ja również zaczynam ciasteczkowanie, inspirując się oczywiście Twoim najlepszym ciastkowym Blogiem!
Dorota, Moje Wypieki
28.11.2007 14:12 odpowiedz
Mikusko, bardzo, ale to bardzo miło się zrobiło w ten ponury, deszczowy dzień :-) dziekuję!
Gość: Mikuska
28.11.2007 14:03 odpowiedz
Są rewelacyjne.. U mnie znikały jeszcze gorące.. Cukier nie trzymał się tak jak powinien i nie wyglądały tak efektownie ale i tak wywołały podziw:).. Dorotus Twój blog jest cudowny.. Zaglądam tutaj codziennie i podziwiam te wspaniałości... I święta w tym roku będą festiwalem ciasteczkowym dzięki Tobie :).. Pozdrawiam gorąco...
Dorota, Moje Wypieki
17.10.2007 12:56 odpowiedz
To kto by wtedy je upiekł? :DD
Gość: ewmag
17.10.2007 12:45 odpowiedz
Super wyszly, smaczne i ladne, tylko ten cukier jednak wyglada na taki mokrawy, chociaz ciasto popekalo, jak nalezy. Ale praktyka czyni mistrza... Wiec bede praktykowac, bo uwielbiam gorzka czekolade:-) Nie napisalas tylko, ze te ciasteczka sa strasznie sycace i jedno wystarcza, zeby przywolac poczucie winy;-)
Gość: kuchenny
05.10.2007 20:29 odpowiedz
Pięknie Ci wyszły. Moje były lekko plaskate, ale z przekazów wiem, że kształt nie wpłynął ujemnie na smak ;)
Dorota, Moje Wypieki
03.10.2007 18:13 odpowiedz
Właśnie dla tych pęknieć je upiekłam :-)
Gość:
03.10.2007 18:06 odpowiedz
jakie fajne :) te pęknięcia bardzo efektownie wyglądają :)
Dorota, Moje Wypieki
03.10.2007 15:56 odpowiedz
Dziękuję :-) Ja mam tez długą kolejkę ciast do pieczenia, ale są takie przepisy (zupełnie jak kobiety w stanie błogosławionym) które, jak zobaczę - przepuszczam bez kolejki ...;)
Gość: margot11
03.10.2007 15:46 odpowiedz
Dorotus jakie śliczne
kiedy ja to wszystko po piekę?!
Kolejka coraz dłuższa tych koniecznie do zrobienia....




do góry