Strona główna O blogu O książce Regulamin Kontakt Współpraca Księga gości Wersja mobilna
Polecam

Moja książka
'Moje Wypieki i Desery'
już w sprzedaży!

 

Aplikacja Moje Wypieki
na iPhone'a lub Androida

Kategorie
przelicznik kulinarny
przelicznik foremek
Ostatnie komentarze
Ostatnie wpisy
Newsletter
RSS
    wpisów    komentarzy
Archiwum
Gości online: 895
»  Strona główna  »  Ptysie 

sobota, 09 grudnia 2006
Ptysie

Najsmaczniejsze ptysie, jakie można sobie wymarzyć. Ciasto parzone jest perfekcyjne i bardzo lekkie. Z przepisu na nie korzystam od lat. Do wyboru z nadzieniem z bitej śmietany lub piankowym nadzieniem galaretkowym. Czyż nie są słodkie? ;-)

Składniki na ciasto:

  • 1 szklanka wody (250 ml)
  • 125 g masła lub margaryny do pieczenia
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 4 jajka

W rondelku z grubym dnem zagotować wodę z masłem lub margaryną. Na gotującą się wodę wsypać mąkę pszenną, energicznie mieszając, by całość się nie przypaliła. Ciasto jest gotowe gdy ma szklisty wygląd i odchodzi od ścianek garnka. Pozostawić do ostygnięcia.

Ostudzone ciasto zmiksować z jajkami, do gładkości. Ciasto przełożyć do worka cukierniczego z ozdobną końcówką w kształcie gwiazdki.

Na blaszkę wysmarowaną masłem wyciskać okrągłe porcje ciasta, w sporych odstępach (ciasto mocno rośnie).

Piec w temperaturze 200ºC przez około 20 - 30 minut. Po upieczeniu wystudzić, przekroić wzdłuż.

Ptysie nadziewamy bitą śmietaną lub różową masą piankową.

Różowa masa piankowa:

  • 4 białka
  • pół szklanki drobnego cukru lub cukru pudru
  • 1 opakowanie galaretki wiśniowej
  • 1 szklanka wody (250 ml)

Białka z cukrem ubić nad parą na sztywna pianę.

Galaretkę rozpuścić w 1 szklance wody i pozostawić do wystygnięcia. Gdy zacznie tężeć, dodać do ubitych białek i zmiksować. Jeśli uważamy, że masa nie jest wystarczająco stężała by nadziewać ptysie, należy wstawić ją na chwilę do lodówki (uwaga: tężeje bardzo szybko).

Uwaga: ptysie na załączonych zdjęciach są z bitą śmietaną.

Smacznego :).

Ptysie

Ptysie

  Oceń: 
Ocena: 9.3  (liczba głosów: 18)
Zobacz także:
Ciasto marchewkowe, najlepsze
Ciasto marchewkowe, najlepsze
Kruche babeczki kakaowe z kremem karmelowym
Kruche babeczki kakaowe z kremem karmelowym
Muffiny cytrynowe z malinami
Muffiny cytrynowe z malinami
Dodaj komentarz:
Pozostało znaków: 5000 
*  
Przepisz znaki z obrazka:


Komentarze (318)
Gość: Emolka
21.07.2014 07:00 odpowiedz
Bardzo fajne ptysie. Niestety użyłam innej tylki (mała gwiazda) i nie wyglądają tak profesjonalnie, ale ogólnie ciasto ok.
Gość: Myo
04.06.2014 03:40 odpowiedz
Czy ktoś może wytłumaczyć bardzo początkującej kucharce o co chodzi z tym ubijaniem białek z cukrem nad parą?
Dorota, Moje Wypieki
04.06.2014 10:03 odpowiedz
Bialka umieszczamy w garnuszku nad parującą wodą (woda nie moze dotykać garnuszka z białkami, inaczej się zetną) i w ten sposób ubijamy.
Gość: AwayWithClouds
12.05.2014 21:23 odpowiedz
Czy jajka można wmieszać do ciasta drewnianą łyżką zamiast miksować mikserem?
Dorota, Moje Wypieki
13.05.2014 18:27 odpowiedz
Można. Trzeba to zrobić bardzo dokładnie, więc zajmie to dużo więcej czasu.
Gość: natalia
12.05.2014 11:30 odpowiedz
Pieke....mam nadzieje ze wyjda :-)
Gość: ewo76
28.04.2014 15:52 odpowiedz
ja mam pytanie, jak długo można przechowywać ptysie bez kremu?
Dorota, Moje Wypieki
30.04.2014 10:59 odpowiedz
Do 3 dni, w szczelnym pojemniku, w temperaturze pokojowej.
Niki1309  (zobacz profil)
13.04.2014 12:49 odpowiedz
Najlepszy, Najcudowniejszy, i po prostu Naj! Przepis jest znakomity! W swoje 14 lat przygotowałam już tyle ciast, ciastek, tortów i deserów, z bloga Pani Doroty, jestem po prostu zachwycona, ptysie wychodzą rewelacyjne, już od dwóch lat je robię i jestem strasznie zadowolona :) Pozdrawiam
Gość: sandra
01.04.2014 12:05 odpowiedz
Wlasnie jestem w trakcie :)) ciasto zagotowane' czekam az ostygnie. Wygadaja slicznie!!! Mam nadzieje, ze mi sie udadza :))) pozdrawiam i dziekuje za przepis
Gość: Natalia
29.03.2014 14:22 odpowiedz
Ile mniej wiecej ptysi wychodzi z tego przepisu ?
justynakowal  (zobacz profil)
23.03.2014 20:45 odpowiedz
:)
Gość: Filip
18.03.2014 21:39 odpowiedz
Super przepis - wreszcie mi nie opadły!
Gość: zgryzocina
09.03.2014 13:26 odpowiedz
Pani Dorotko, moje Ptysie wogole nie wyrosly - wrecz przeciwnie - splaszczyly sie, a poza tym nawet po 40 min w piekarniku byly w srodku mokre :( co zrobilam zle? Pozdrawiam.
Dorota, Moje Wypieki
09.03.2014 17:14 odpowiedz
Niestety, nie wiem. Jeśli przygotowywane wg przepisu powinny nawet podwoić objętość w piekarniku.
Gość: madziulka
02.03.2014 17:25 odpowiedz
Ciasto wyszło rewelacyjne :) Z masą poszłam troszkę na ławiznę ponieważ robiłam na szybko:) Skorzystałam ze śmietany w proszku( tą zalewaną mlekiem) do tego dodałam stężałą galaretkę .Pycha:) I posypałam całość odrobiną cukru pudru :)
Popielka  (zobacz profil)
02.03.2014 16:49 odpowiedz
Rewelacyjne ptysie dzisiaj zrobiłam z bitą śmietaną...polecam gorąco
Gość: Bianka
02.03.2014 15:25 odpowiedz
A czy próbowała Pani kiedyś robić ptysie ale te takie wysokie, z różową pianką, a nie bitą śmietaną tudzież kremem śmietankowym?
Dorota, Moje Wypieki
02.03.2014 15:26 odpowiedz
Tak, robiłam. Jest podany powyżej przepis na różową piankę, wystarczy przeczytać do końca przepis :).
Gość: Bianka
03.03.2014 09:26 odpowiedz
Ajj, rzeczywiście :D Zasugerowałam się zdjęciem, że skoro biała masa, to pewnie znów śmietankowa ;) Dziękuję za olśnienie!! :)
27.02.2014 10:24 odpowiedz
:)
27.02.2014 16:35 odpowiedz
Ptyśki. :)
27.02.2014 21:29 odpowiedz
ptysie jak malowane:)
Domisia  (zobacz profil)
27.02.2014 22:16 odpowiedz
Powiem krótko.... Piękne!
28.02.2014 09:56 odpowiedz
Dziękuję dziewczyny, to moje pierwsze w życiu ptysie i powiem, że BARDZO SMACZNIE i bezproblemowo wychodzą z tego przepisu. Polecam. :)
27.02.2014 16:36 odpowiedz
:)
bożena76  (zobacz profil)
28.02.2014 10:14 odpowiedz
ptysie przepiękne i śliczna sceneria! podziwiam!
28.02.2014 10:39 odpowiedz
Dziękuję bardzo. :)
Gość: ulula82
28.02.2014 10:24 odpowiedz
cudo:)
28.02.2014 10:41 odpowiedz
Dziękuję, uczę się tu od Was Wszystkich dzięki przepisom Dorotki. :)
27.02.2014 16:37 odpowiedz
I jeszcze jedno:)
27.02.2014 10:22 odpowiedz
Moje tłustoczwartkowe ptyśki w oczekiwaniu na nadziewanie. :)
25.02.2014 22:05 odpowiedz
W jaki sposób pieczecie ptysie? Włączacie obie grzałki - górę i dół czy tylko dolną?
Dorota, Moje Wypieki
25.02.2014 23:26 odpowiedz
Obie. Ja piekę z termoobiegiem.
Gość: Solka
08.02.2014 23:35 odpowiedz
Jaka smietane uzywasz Dorotko, whipping cream czy double cream?
Dorota, Moje Wypieki
09.02.2014 19:17 odpowiedz
Whipping cream.
Gość: ania1982
16.02.2014 18:03 odpowiedz
Witam! Mam pytanie-czy jesli robimy bitą smietanę z whipping cream, to można ją trochę poslodzić? Ostatnio robiłam i owszem fajnie się ubiła, ale była-jak dla mnie-bez smaku :-(
Dorota, Moje Wypieki
16.02.2014 18:06 odpowiedz
Koniecznie, ale niedużo, 2-3 łyżeczki na 300 ml whipping cream :).
Gość: ania1982
16.02.2014 23:16 odpowiedz
Dziękuję
PanDaniel  (zobacz profil)
31.01.2014 21:58 odpowiedz
Super są te ptysie ;]
Gość: monikakkkkkkk
30.01.2014 18:32 odpowiedz
ja juz kiedys robilam te ptysie, przepyszne, ale nadziewalam je masa rowniez z tego bloga- dokladnie z przepisu na cieple lody - po prostu krocej ubijalam bialka nad para, wyszlo super, w sobote robie znow :D
Blue-berry  (zobacz profil)
12.01.2014 16:22 odpowiedz
Super ptysie, łatwe i szybkie w przygotowaniu. Moje z bitą śmietaną i czekoladową polewą :)
Blue-berry  (zobacz profil)
12.01.2014 13:56 odpowiedz
Super ptysie, łatwe i szybkie w przygotowaniu. Moje z bitą śmietaną i czekoladową polewą :)
Gość: morelka
11.01.2014 16:56 odpowiedz
Dlaczego ciasto wyszlo za wodniste?
Dorota, Moje Wypieki
11.01.2014 17:31 odpowiedz
Zbyt duże jajka (XL)? Pomyłka w odmierzeniu składników?
Gość: morelka
11.01.2014 18:13 odpowiedz
No wlasnie nie.. :/ jaja srednie, wszystko dokladnie odmiezylam.. Nie jestem taka przesadna, zeby nie piec gdy ma sie okres ;)
Gość: Basia
12.01.2014 08:24 odpowiedz
Ciasto było za ciepłe przy dodaniu jajek. Też tak miałam raz przy karpatce.
edyta1464  (zobacz profil)
11.01.2014 16:37 odpowiedz
krem ok, ale z bitą śmietaną będą chyba smaczniejsze :)
Gość: aliyah_85
05.01.2014 20:16 odpowiedz
Czy do ptysi mogę zrobić "Bezę włoską" ? Pozdrawiam!
Dorota, Moje Wypieki
06.01.2014 10:44 odpowiedz
Tak.
Gość: Asia
04.01.2014 21:05 odpowiedz
Czy zna Pani może jakiś przepis na ptysie bez jajek? Bratanica jest uczulona na jajka, ale ptysie uwielbia, chciałabym sprawić jej radość, pozdrawiam:)
Dorota, Moje Wypieki
04.01.2014 23:35 odpowiedz
Niestety, nie znam..
04.01.2014 15:08 odpowiedz
Ptysie super, ale rozowa masa piankowa zdecydowanie nam nie podpasowala. Wiekszosc zostawilam bez nadzienia i nastepnego dnia podalam dzieciom na szybko z bita smietana, kiwi i galaretka.. Hit! Tak mysle, ze smacznie i efektownie bedzie tez z lodami.. Taka lodowo-ptysiowa kanapka. Dzieki za przepis!
Antka75  (zobacz profil)
30.12.2013 16:23 odpowiedz
Pani Dorotko, ile śmietany kremówki należy ubić na taką ilość ptysi?
Dorota, Moje Wypieki
30.12.2013 16:55 odpowiedz
Dość dużo.. może około 0,8 litra.. w zależności ile będziesz nakładała bitej śmietany. Najlepiej najpierw ubic 500 ml, potem w razie czego dorobić :).
29.12.2013 22:40 odpowiedz
Ptysie upieczone,wyszło 28 szt.Wyglądaja bardzo apetycznie.Używałam rękawa cukierniczego z końcówką gwiazdki. Jutro będzie nadzienie (a może przez noc samo się zrobi).
Gość: Gosia
25.12.2013 10:00 odpowiedz
a co jeśli nie mam rękawa cukierniczego? Mogę łyżką nakładać ciasto na blachę?
Gość: natala
28.12.2013 22:34 odpowiedz
Oczywiście. Ja zawsze nakładam łyżeczką, nie mam cierpliwości do rękawa;)
Gość: Ania
15.12.2013 23:46 odpowiedz
Pani Doroto,
Ile sztuk ptysi wychodzi z tego przepisu?
Dorota, Moje Wypieki
15.12.2013 23:59 odpowiedz
Niestety nigdy nie liczyłam.. Może w komentarzach czytelnicy napisali?
Gość: Magda
16.12.2013 22:26 odpowiedz
Mi wyszło 25 o średnicy ok 9cm
Gość: aneta
22.12.2013 21:48 odpowiedz
Dzisiaj robiłam wyszło mi 38szt ,są rewelacyjne
Gość: Magda
15.12.2013 15:35 odpowiedz
kiedyś próbowałam zrobić karpatkę ale wyszedł naleśnik. ptysie robiłam pierwszy raz i udało się :) Pierwsza partia urosła ale były płaskie-ciasto wyciskałam od środka na zewnątrz . Drugą partię wyciskałam od zewnątrz do środka i wyszły tak jak powinny wyglądać ptyśki. Pani Doroto jak Pani sądzi czy faktycznie sposób wyciskania ciasta ma takie znaczenie?
Dorota, Moje Wypieki
15.12.2013 18:16 odpowiedz
Tak, może miec znaczenie :).
Gość: Magda
15.12.2013 20:59 odpowiedz
dziękuję za odpowiedź, pozostaje mi w takim razie jeszcze zmierzyć się z karpatką :) prowadzi Pani wspaniałego bloga, który uzależnia
Gość: AgaM
12.12.2013 09:46 odpowiedz
Pierwszy raz robiłam ptysie więc ciężko mi powiedzieć...dla mnie wyglądały jakby były surowe, ale może były tylko wilgotne...czyli ptysie po upieczeniu w środku są wilgotne? a po wystygnięciu jak powinny wyglądać?
Dorota, Moje Wypieki
12.12.2013 10:01 odpowiedz
Są wilgotne, można je przekroić i dosuszyć. Surowe miałby w srodku surowe ciasto.
Gość: AgaM
12.12.2013 08:40 odpowiedz
Witam,
wczoraj zrobiłam ptysie. Urosły pięknie:)...ale mam pytanie: jakie powinny być ptysie w środku po upieczeniu? Bo przekroiłam je i wydawało mi się, że są surowe, pomimo że piekły się ponad 30 min.?
Dorota, Moje Wypieki
12.12.2013 09:04 odpowiedz
Było w środku surowe ciasto czy były tylko wilgotne?
Justforathrill  (zobacz profil)
06.12.2013 13:12 odpowiedz
Mój ptysiek, pychota :)
Milana82  (zobacz profil)
23.11.2013 20:30 odpowiedz
Oj dziewczyny jakie macie piekne ptysie! Ja wlasnie wyjelam moje i chociaz urosly, to wygladem przypominaja takie buleczki przyklapniete. Nawet ksztalt gwiazdki sie nie zachowal :((
ewelka1704  (zobacz profil)
23.11.2013 14:58 odpowiedz
Jestem z siebie dumna:) tak sie cieszę z tych ptysi:P Bałam sie troche tych białek, ale wszystko wyszło jak należy, i są pyszne przede wszystkim!
Dorota, Moje Wypieki
23.11.2013 18:30 odpowiedz
Piękne!
Gość: marta galas
21.11.2013 14:25 odpowiedz
Dziękuję Dorotko za przepis, upiekłam dziś rano i własnie pałaszuje. Przełożyłam kremem karpatkowym z Delekty i troche za ciężkie wyszły myslę że z kremówką będą idealne. Pyszne proste szybkie i efektowne. Pozdrawiam!
Gość: clio17
20.11.2013 20:32 odpowiedz
Ptysie wyszły rewelacyjne ja akurat zamiast bitej śmietany wykorzystałam gotowy krem do karpatki i wyszły świetne ciastka znikły w jeden dzień czyli wszystkim smakowało polecam ;)
Gość: Monika
31.10.2013 14:50 odpowiedz
Hej a ja mam pytanie troszkę inne czy można mrozic surowe ciasto. Dużo mi wyszło tego ciasta a eklerki chciałam zrobić tylko na 1 popołudnie.i jak najdzie mnie ochota to odmrozić porcje ciasta i znowu sobie pare zrobić.Pozdrawiam Monika.
Gość: Śmietana
28.10.2013 13:27 odpowiedz
A mnie nie chcą wyjść co powoduje u mnie (już drugi raz) kompletną irytację. O ile ciasto na wieniec z masą pralinową wychodzi mi zawsze (a przecież to to samo ciasto) to z tych proporcji jest du!@#. Najpierw ładnie rośnie, póżniej jakby opada (nie otwieram piekarnika) i na koniec jest miękkie, a po przekrojeniu jest jajecznica :(. W smaku jest dobre (znaczy trochę czuć tę jajecznicę) ale zupełnie nie wiem co robię nie tak. Uzywam prawdziwego masła, studzę masę zanim dodam jajka. Wychodzą płaskie i w ogóle nie są chrupiące. Help!
Gość: Brydzia
27.11.2013 18:36 odpowiedz
witam, masy nie trzeba studzic, od razu wbijac po jednym jajku i miksowac. ja pieke z termoobiegiem, po upieczeniu od razu trzeba przekroic, zeby odparowalo. mysle, ze za krotko pieczesz, pozdrawiam
Gość: Basia
04.03.2014 17:35 odpowiedz
Piekarnik trzeba otworzyc, gdy ciastka beda juz "uksztaltowane" i wypuscic pare wodna.
ffflower  (zobacz profil)
23.10.2013 23:06 odpowiedz
moje pierwsze ptysie - pycha! nie sądziłam, że tak prosto się je robi :) no i muszę się pochwalić :D
Flambir  (zobacz profil)
24.10.2013 18:43 odpowiedz
Piękne!!!
Dorota, Moje Wypieki
24.10.2013 21:14 odpowiedz
Wyszły idealne!
Gość: Ela
21.10.2013 13:23 odpowiedz
Czy białka trzeba koniecznie ubijać na parze?
ania1105  (zobacz profil)
21.10.2013 13:59 odpowiedz
tak
Gość: bonbon
10.10.2013 20:28 odpowiedz
A może któryś z przeglądających tego bloga cukierników chciałby się podzielić przepisem na oryginalny piankowy krem do ptysi, taki o lekko cytrynowym smaku i troszkę ciągnący się, ale jednak puszysty. Marzę o takim, bo to mój smak z dzieciństwa.
Gość: Aneta
07.10.2013 14:02 odpowiedz
CUDO !!!! Wczoraj zrobiłam ptysie i jeszcze dobrze nie położyłam ich a talerzu a już ich nie było,są wyśmienite,cudowne,same achy i ochy ... :) Dziękuję za ten przepis i zabieram się za zrobienie kolejnej porcji :)
Gość: Małgośka
05.10.2013 09:22 odpowiedz
Mam pytanie, Nie trzeba przypadkiem dodać proszku do pieczenia?
Dorota, Moje Wypieki
05.10.2013 09:29 odpowiedz
Nie.
Gość: magda
04.10.2013 17:50 odpowiedz
Dlaczego moje ciasto na ptysie, jest tak twarde że niechce przejść przez tylke? Robiłam wszystko zgodnie z przepisem:(
04.10.2013 19:57 odpowiedz
Trzeba zwiększyć ilość jajek.
Gość: danka
02.10.2013 20:58 odpowiedz
Ja mam zamiar dodać do ciasta sczyptę soli, a potem faszerować smażonymi pieczarkami.
Gość: marlenaa
19.09.2013 18:44 odpowiedz
Smakują tak jak wyglądają :) Pyyyszne
19.09.2013 12:26 odpowiedz
Właśnie zrobiłam! Wyglądają i smakują bosko :)
Gość: Wiola
16.09.2013 17:34 odpowiedz
A jak zrobić ten krem z bitj śmietany?
to zwykła śnieżka ?
ania1105  (zobacz profil)
16.09.2013 18:43 odpowiedz
bita śmietana to bita śmietana, nie żadna śnieżka ;-) śmietanę kremówkę 30/36 % ubijasz mikserem do pożądanej konsystencji i już.
_Madzia_  (zobacz profil)
15.09.2013 22:37 odpowiedz
Ptysie wyszły bardzo smaczne, ja napchałam je bitą śmietaną i polałam czekoladą. Naprawdę rewelacyjny przepis, ptysie są bardzo delikatne i chrupiące.
HoppSchwiiz  (zobacz profil)
08.09.2013 17:04 odpowiedz
Najlepszy przepis na ciasto ptysiowe! Robiłam do nich creme patissiere ale z 600 ml mleka było go trochę mało, a lubię jak ptysie są przeładowane kremem. Zdjęcie na dowód ;) Rodzina się zajadała
24.08.2013 13:25 odpowiedz
Pani Dorotko, a jak zrobić ptysie, których się nie przekraja, tylko jakoś tak faszeruje bitą śmietaną?
Dorota, Moje Wypieki
24.08.2013 18:23 odpowiedz
Wtedy ptysi nie przekrajamy na pół. Krem nakladamy do rekawa cukierniczego z tylką do nadziewania, następnie nadziewamy ptysie.
Gość: Justyna123
09.08.2013 11:18 odpowiedz
Bardzo dziękuję za przepis . Ptysie się udały i przepysznie wyglądają :) Pozdrawiam Justyna :)
marlenka0000  (zobacz profil)
06.07.2013 14:28 odpowiedz
Ptysie właśnie wyciągnęłam z piekarnika , i biorę się za robienie kremu :)
Już nie mogę się doczekać :)
03.06.2013 19:52 odpowiedz
O już wiem jak dodać zdjęcie, trzeba założyć konto :D
Gość: Kuba17
03.06.2013 19:44 odpowiedz
Zrobiłem! Za drugim razem wyszło (postawiłem miskę z ciastem na balkonie, żeby szybcie ostygło i złapał mnie deszcz, wody w miesce było więcej niż ciasta) Ale wyszły pyszne, nadziewane trochę zmienioną masą z tortu bananowego, na roladach. Nie umiem dodać zdjęcia :(
Gość: ola
31.05.2013 21:26 odpowiedz
mam jedno małe, techniczne pytanie, może jest troszkę głupie, ale kto pyta nie błądzi;) nie wiem jak powinno wyglądać ubijanie białek na parze.. czy najpierw je trochę ubić, a potem dokończyć nad parą tak jak w przepisie na ciepłe lody, czy może od początku ubijać na parze? no i co z cukrem, od początu ubijać z cukrem, czy dodawać go pod koniec? chyba troszkę panikuję, ale bardzo mi zależy, żeby wszystko wyszło jak najlepiej:))
Dorota, Moje Wypieki
01.06.2013 16:01 odpowiedz
Od początku ubijac nad parą, od początku rownież razem z cukrem :).
Gość: mana16267
30.05.2013 09:52 odpowiedz
Wysmienitee. Pani(A) ciastooo jest zaebistee :P!!
inwersja24  (zobacz profil)
30.05.2013 01:37 odpowiedz
na początek chciałam dodać, że dopiero stawiam pierwsze kroki w dziedzinie pieczenia, siostra podzieliła się ze mną Pani stroną internetową z przepisami i zaczęłam działać...Pani przepisy są świetne i za każdym razem kiedy próbuje zrobić kolejne ciasteczka czy inny wypiek - UDAJĘ MI SIĘ TO ZA PIERWSZYM RAZEM...to jest jak MAGIA!! :))) Ptysie wyszły pyszne no i są bardzo łatwe w przygotowaniu, przygotowywanie ich sprawiło mi wiele radości:) Dziękuje:))) Pozdrawiam!
Gość: Magda
29.05.2013 12:00 odpowiedz
a ja się zapytam. najpierw mam ubić białka nad parą a później dopiero zrobić galaretkę i czekać aż się wystudzi czy galaretkę wcześniej?
Dorota, Moje Wypieki
29.05.2013 17:18 odpowiedz
Galaretkę wcześniej, powinna być wystudzona i lekko stężała.
Mała cukierniczka  (zobacz profil)
27.05.2013 11:29 odpowiedz
Mój troche taki mały, niezgrabny, ale za to jaki pyszny! :)
Dorota, Moje Wypieki
27.05.2013 17:14 odpowiedz
Bardzo zgrabny!
Gość: edith
25.05.2013 20:48 odpowiedz
Witam mam pytanie dlaczego ciasto sie rozwarstwai, oddziela sie masło podczas pieczenia? Dziekuje
Dorota, Moje Wypieki
25.05.2013 23:40 odpowiedz
Czy uzywasz prawdziwego masła?
Gość: edith
26.05.2013 11:07 odpowiedz
tak prawdziwego
Dorota, Moje Wypieki
26.05.2013 11:11 odpowiedz
W takim razie nie wiem, niestety, co mogło pójść nie tak:/.
Gość: karmazynowa
08.06.2013 17:12 odpowiedz
też tak miałam jak nie wystudziłam porządnie ciasta, jak robiłam z tego samego przepisu ale spokojnie wystygło było ok :)
Gość: ewa
24.05.2013 14:46 odpowiedz
Ile sztuk ptysi wychodzi z tego przepisu?
Gość: isabel00
19.05.2013 18:24 odpowiedz
ciasto przed pieczeniem pachnie lanymi kluchami które robil mój dziadek. wszyscy je uwilbialiwięc ptysie mam nadzieje, ze też! ;)
Gość: fheru887756
17.05.2013 14:45 odpowiedz
pieke ciasto i jak go skończe to zrobie zdjęcie i wyśle a pużniej zjem fajnie się piecze ciasta i nie czeba sie tego bać pozdrawia pati k.
arachnela  (zobacz profil)
12.05.2013 14:27 odpowiedz
Dziękuję za przepis. Wyszło fajnie. Ciasto ptysiowe robiłam pierwszy raz i nie było problemów. Z powodu braku garnka z grubym dnem użyłam patelni :) Jak ciasto wyglądało jak ubite ziemniaki to przełożyłam do miski, jak wystygło to ubiłam z 3 jajkami, tak mi się wydawało, że konsystencja będzie dobra do wyciskania więc nie dodawałam czwartego jaja. Masa bez galaretki, po prostu białka z cukrem na parze. Pozdrawiam!
Gość: AGA_098765432
02.05.2013 15:25 odpowiedz
a ja robię masę budyniową z jajek:) mieszam np 4 jajka z 1 budyniem waniliowym bądź śmietankowym, 6 łyżek cukru i gotuję jak zwykły budyń z niecałego pół litra mleka. (400 ml), potem zimny budyń miksuje z margaryną (200 - 250 g).
Przepis na ciasto super:D pozdrawiam
Gość: bea
27.04.2013 23:27 odpowiedz
czy to normalne ze po upieczeniu wystudzeniu i przekrojeniu ptysie sa wilgotne w srodku? moze je za krotko pieklam? :((
Dorota, Moje Wypieki
27.04.2013 23:38 odpowiedz
Normalne. Mozna dluzej piec, wierzch powinien byc chrupiący. Mozna tez rozciac na pol lub zrobic małą dziurkę w nich i dosuszyć w piekarniku.
Gość: KamanJulson
15.04.2013 17:40 odpowiedz
heej czy to normalne że ciasto bo zdjęciu z palnika się . . . hmmm rozwarstwia w sensie margaryna się oddziela ?
prosze pomóc bo nie dodałam jeszcze jajek nie wiem co robić ; (
Dorota, Moje Wypieki
16.04.2013 19:44 odpowiedz
Tak, moze się oddzielać trochę tłuszczu. To nie przeszkadza.
Gość: KamanJulson
15.04.2013 17:06 odpowiedz
chce z tego przepisu zrobić słomki ptysiowe z cukrem . czy posmarować je przed posypaniem jajkiem żeby cukier sie trzymał czy to nie jest dobry pomysł ?
Dorota, Moje Wypieki
16.04.2013 19:46 odpowiedz
Tak, najlepiej samym białkiem. 
Gość: hipa73
10.04.2013 12:39 odpowiedz
dzisiaj wrazem z,dziecmi atakujemy ptysie,jestem pewna ze beda pyszne ,jak kazdy inny przepis z z naszego ulubionego situ.Dziekuje jeszcze raz za wszystkie wypieki ktorymi sie Pani z nami dzieli ,sa przepyszne.Brawo!!!
07.04.2013 14:13 odpowiedz
Wspaniałe i genialne ciasto na ptysie. Bardzo dziękuję za ten prosty i jakże skuteczny przepis. Kiedyś zrobiłam ptysie z całkiem innego przepisu znalezionego w jednej z gazet, ale nie wyszły. Natomiast z tego przepisu powstała wręcz bajka - wyrosły ślicznie, przyrumieniły się pięknie - bardzo, bardzo dziękuję za przepis.
02.04.2013 14:18 odpowiedz
zrobila ptysie juz nie wiem ktory raz i nie urosly w piekarniku,mimo ze ciasto wyszlo dobre?
bialasek  (zobacz profil)
25.03.2013 16:34 odpowiedz
Informuję, że zamrożone ptysie i rozmrożone są równie smaczne jak świeże. I zdecydowanie lepsze, niż te dwudniowe.
Teraz piekę z podwójnej porcji i wrzucam do zamrażarki, a jak będę miała ochotę na łakocia, to wyjmę sobie kilka i tylko przełożę śmietanką.
Gość: bialasek
21.03.2013 22:10 odpowiedz
Mam pytanie. Jak długo i w jaki sposób można przechowywać suche ptysie, tak, żeby nie zmiękły? A może można je zamrozić?
Dorota, Moje Wypieki
21.03.2013 22:37 odpowiedz
To jest tak delikatne ciasto, ze szybko mieknie, niestety. Mozna mrozic.
agata1987  (zobacz profil)
15.03.2013 14:03 odpowiedz
Zrobiłam te pychotki przedwczoraj :) Odpowiadając na pytanie wielu osób mi wyszło 12 dużych ptysiów/ptysi (niepotrzebne skreślić :P) ale spokojnie można zrobić więcej mniejszych, mi po prostu na tyle blacha pozwoliła bo chciałam je upiec za 1 podejściem i domalowywałam po trochu do każdego jak mi zostało ciasta a pomiędzy wpięłam 4 miniptyśki na jeden kęs :). A krem zrobiłam jeszcze inny wiśniowy bo uwielbiam wiśnie, jakby ktoś chciał to podaję przepis: pół szklanki wiśni (ja miałam mrożone, więc rozmrażane na ręczniku papierowym) zblenderowane na mus, 2 łyżeczki galaretki wiśniowej rozpuszczone w ok 50 ml wrzątku, ok. pół litra śmietany kremówki 36%, cukier puder do smaku(ok. 1-2 łyżeczki). Mus wiśniowy wymieszać z przestudzoną galaretką, śmietanę ubić pod koniec dodając cukier puder, na koniec wmieszać delikatnie szpatułką miksturę wiśniową. Nie lubię za słodkich kremów a świeże/mrożone wiśnie dodają kwaskowatości dzięki czemu dla mnie to najlepsze połączenie :D
13.03.2013 20:28 odpowiedz
I ja dzisiaj odważyłam się zrobić ptysie. Nie są takie cudowne jak Twoje Dorotko ale pyszne, zniknęły w zastraszającym tempie. Na szczęście zdążyłam zrobić fotki :) Też się pochwalę, a co !
anulka83  (zobacz profil)
05.03.2013 12:15 odpowiedz
Pychotka rozeszły się w mgnieniu oka, mniam.....
Gość: Monia
02.03.2013 15:43 odpowiedz
Zrobilam wszystko wg przepisu ...Pieka sie ,ale ciasto wyszlo rzadkie nie mam ponecia co sie stalo postepowalam tak jak jest napisane w przepisie ... Jesli nie wyjda bede je robic ponownie ..Co robie nie tak?
Dorota, Moje Wypieki
03.03.2013 17:32 odpowiedz
Moze mialas ekstra duze jajka?
Gość: zabazaby
01.03.2013 15:17 odpowiedz
Dorotko a jak sadzisz czy te ptysie z kremem jesli zrobie popoludniu to wytrzymaja do rana?? przechowywac je w lodowce? czy lepiej je rano nadziewac? tylko problem z tym, ze jezeli rano to musiala bym je nadziewac kolo 3:30 rano a wolalabym ta godzinke dluzej pospac :D
Dorota, Moje Wypieki
02.03.2013 13:31 odpowiedz
Ptysie najlepiej nadziewac przed samym podaniem. Niestety, inaczej miekna. Na szczescie nadzienie to chwilka :).
Gość: Edek
01.03.2013 14:44 odpowiedz
Gdzie moge kupić ten worek cukierniczy ? Rónież mieszkam w UK..Nie mogę go nigdzie dostać ...
Dorota, Moje Wypieki
02.03.2013 13:33 odpowiedz
Kupuję worki w lakeland.co.uk
Maddy77  (zobacz profil)
23.02.2013 18:01 odpowiedz
Melduje ,ze UDALY mi sie ptysie!!!! Dorotko ja Cie UWIELBIAM!!! nie jem ptysi od 14 lat przynajmniej ,czyli od kiedy jestem za granica i przedstawialy dla mnie czesc utraconej ojczyzny ;) a teraz mam ptysie najpiekniejsze na swiecie!!! Dziekuje!
Maddy77  (zobacz profil)
25.02.2013 10:22 odpowiedz
wiem, ze to nie ladnie sie chwalic, ale czy nie sa piekne???
Dorota, Moje Wypieki
26.02.2013 19:23 odpowiedz
Bardzo :).
Maddy77  (zobacz profil)
25.02.2013 10:28 odpowiedz
nadzialam je rekawem cukierniczym, bo kupilam sobie tylke do nadziewania i chcialam ja wyprobowac ;)
Maddy77  (zobacz profil)
23.02.2013 17:22 odpowiedz
Pozazdroscilam Ci Dorotko ptysi i teraz siedze i paznokcie obgryzam;) moje drugie w zyciu ptysie sie wlasnie pieka....pierwsze robione jekies 20 lat (O zgrozo jak dawno!!!)po upieczeniu opadly zupelnie i wyladowaly w koszu,ktory zreszta wynioslam od razu bo balam sie smiechow ze strony rodzinki (ktora zreszta i tak sie zorientowala bo zapach byl a ciasto zniklo::))...
zajrzalam i na razie pieknie wygladaja ,troche juz rumiane ,tylko lekko za wysokie...trzymajcie kciuki...
Gość: jatta
23.02.2013 12:38 odpowiedz
Jak najlepiej zrobić prawdziwą bitą śmietanę?Ubija pani kremówkę z dodatkiem cukru?czy korzysta Pani z tych torebkowych?
Dorota, Moje Wypieki
23.02.2013 22:49 odpowiedz
Nie korzystam z torebek. Ubijam smietane kremowke 30 lub 36% dodajac pod koniec ubijania odrobine cukru pudru.
Gość: Goha
19.02.2013 18:32 odpowiedz
Ptysie wyszły pyszne, wyrosły ogromne, wymagały jednak pozostawienia w piekarniku do wystudzenia. Dodałam zwykłej bitej śmietany, ale co tam :) Dziękuje za przepis :)
Gość: Eweee
18.02.2013 16:02 odpowiedz
ile wychodzi ptysi z tych proporcji?
Gość: monikols
17.02.2013 16:49 odpowiedz
ptysie wyszły super!!!polecam przepis i dodaje do ulubionych!!!!
Gość: agalona
16.02.2013 00:08 odpowiedz
Czy mozna ten krem zrobic dzien wczesniej i nakladac go na drugi dzien do rozkow lodowych bezposrednio przed podaniem? chce za 2 dni (na ur mojej 2 letniej coreczki) podac dzieciom jakas w miare zdrowa wersje lodow :)
dziekuje :)
Dorota, Moje Wypieki
16.02.2013 14:51 odpowiedz
Najlepiej w dniu podania.
Gość: ppg
15.02.2013 11:22 odpowiedz
dzien dobry, czy jajka mozna wmiksowac trzepaczka (z braku miksera), czy jest to chybiony pomysl? dziekuje!
Dorota, Moje Wypieki
15.02.2013 11:29 odpowiedz
Niestety nie, ciasto jest bardzo geste.
Gość: ppg
15.02.2013 11:46 odpowiedz
dziekuje za szybka odpowiedz!
Gość: qnnq
14.02.2013 15:50 odpowiedz
Robiłam pierwszy raz i wyszły pysznie :) Mój piekarnik potrzebuje 40 minut na ładne dopieczenie prysiaków ;)
Gość: Iwona
10.02.2013 22:20 odpowiedz
Uwielbiam ptysie. Można połączyć ptysie z kremem wg przepisu na ciepłe lody tylko bez czekolady lub z kremem karpatkowym - wtedy są to mini karpatki. Smaczna strona.
hanik24  (zobacz profil)
10.02.2013 20:00 odpowiedz
Jakie to proste - właśnie upikłam przepyszne ptysie z bitą śmietaną. Moje pierwsze. Oj, czuję, że często będę je piekła. Następnym razem koniecznie spróbuję z masą piankową.
Usagi_22  (zobacz profil)
09.02.2013 15:16 odpowiedz
Hej!
Mam jeden problem z ptysiami... Wyrastają pięknie, są ładnie rumiane...tylko.. od dołu są jakby wklęsłe... no i troszkę opadają...
Proszę pomóżcie..
Co może być nie tak?
Dorota, Moje Wypieki
10.02.2013 14:02 odpowiedz
Jesli opadają - nie byly wystarczajaco dlugo pieczone. Nie mozna rowniez otwierac drzwiczek piekarnika podczas pieczenia. Moze to zawiniło?
Gość: Kaja
08.02.2013 11:51 odpowiedz
Ptasie żeby nie opadły należy pozostawić w piekarnika z uchylonymi drzwiami ok. 10min.
Gość: Netka
06.02.2013 20:10 odpowiedz
Zachcialo mi sie rozgrzewki przed Tlustym Czwartkiem. Wybralam ptysie. Dorotko, udaly mi sie ptysie-ciasto, problem bez rekawa cukierniczego nie lada, ale od czego sa sasiadki:) Ptysie pyszne. Nadziewalam je kremem mascarpone z biala czekolada. Od siebie wysmarowalam spod powidlami sliwkowymi: kombinacja wielu przepisow. Polecam ten przepis. teraz zabieram sie za szwarcwaldzki tort bezowy na jutro- urodzinowy dla Mamy:)
Marysia  (zobacz profil)
06.02.2013 14:57 odpowiedz
Chcialamym się podzielić poimi przygodami z wypiekiem tych ptyśków i równoczesnie proszę o pomoc w znalezieniu źródła niepowodzeń :) Pierwsze pieczenie - przygotowalam skladniki w ilosci zgodnie z podanymi w przepisie (wodę w ml, mąkę w przeliczeniu na gramy - szklanka = 170g), jajka po mprzeczytaniu komentarzy wzięłam 4 bardzo małe. Masa była gesta bardzo już na etapie gotowania, po dodaniu jajek wiele nie zmieniło - nadal masa była gęsta, ptyśki sie bardzo fajnie formowało, ale nie wyrosły w ogóle. Wczoraj robiłam 2-i raz. Masa równiez była gęsta, dodałam więc jeszcze jedno jajko (a tym razem dałam 4 srednie, nie małe jajka) i pierwsza partia udała się. Druga partia wyrosła jeszcze lepiej niż ta pierwsza, ptyśki były piekne w piekarniku. Niestety po paru minutach gdy wrócilam do kuchni do gotowych ptysków, piekarnik był juz wyłączonay a ptyski zupełnie klapniete i płaskie. Całe szczęście teściowa, która wczoraj u nas była załapała się na tą pierwszą udana pertie i widok tych jeszcze pieknych, nie klapniętych w piekarniku :)). Nie wiem gdzie tkwił błąd. 1. czy za krótko gotowałam rozpuszczone masło z mąką ? 2. czy powinnam dodac jeszcze więcej jajek? 3. Czy za krótko później po dodaniu jajek wszystko miksowałam? 4. Czy w przypadku tych wyrośnietych ale klapniętych - ptyśki zaraz po automatycznym wyłączeniu się piekarnika powinny zostac wyciągniete? I jak na przyszłość postepować z takim gestym od początku ciastem - czy dodać więcej wody na etapie gotowania z mąka czy potem dodawać jaj do skutku, az masa będzie luźniejsza? Dziwne to, ze wiele osópsb w komentarzach pisałao, ze masa im wyszła bardzo luźna a mi za każdym razem taka gesta, a przecież takie same ilości składników były uzyte. A może to kwestia rodzaju maki? Uzylam pszennej, ale jaki dokładnie typ nie pamiętam. Dodam jeszcze, ze jajka dodałam za każdym razem do zupełnie już wystudzonej masy.
Bardzo prosze o pomoc. Ta część ptyśków, która się udała zachwyciła męża, dzieci i teściową :) więc nie chcę sie poddawać z tym przepisem! Z góry serdecznie dziekuję!
04.02.2013 16:47 odpowiedz
Pyszne, bezproblemowe, ładnie wyrosły w piekarniku, nie opadły. Dodałam od siebie do ciasta szczyptę soli. Dziękuję za kolejny świetny przepis, wchodzi do mojego stałego repertuaru :) Pozdrawiam :)
Dorota, Moje Wypieki
04.02.2013 22:14 odpowiedz
Genialne!
06.02.2013 13:25 odpowiedz
dziękuję :)))
Gość: Sylwuchao
03.02.2013 16:58 odpowiedz
Zrobiłam PTYSIE wczoraj i muszę powiedzieć że były wspaniałe :-) PYSZNIUTKIE , LEKKIE (chociaż nadziane bitą śmietaną) , ale wspaniałe! BARDZO DZIĘKUJĘ ZA TAK ŁATWY A PRZY TYM TAK PYSZNY PRZEPIS :-)) Polecam wszystkim !!! Ja robiłam po raz pierwszy i wyszły idealne . Mi z tej ilości ciasta jaka jest w przepisie wyszło 15 sztuk średniej wielkości ptysiów . POWODZENIA !
Gość: Ania91
03.02.2013 14:06 odpowiedz
Czy mogę je upiec, jeśli mój piekarnik ma tylko grzanie od dołu?
Dorota, Moje Wypieki
03.02.2013 18:31 odpowiedz
Tak, to nie powinno być problemem :).
Gość: Martyna
26.01.2013 14:10 odpowiedz
Czy mogę dodać do ciasta ptysiowego czerwony barwnik? Chciałam je zrobić na walentynki, ale nie jestem pewna czy to będzie dobrze wyglądało po upieczeniu. Jak pani sądzi?
Dorota, Moje Wypieki
27.01.2013 17:46 odpowiedz
Moźna, nie ma przeszkod, choc ja wolalabym dodac odrobine czerwonego barwnika do kremówki :).
Gość: Amazonka
25.01.2013 09:18 odpowiedz
Ooo.... dzisiaj je robię, zobaczymy co wyjdzie :D
Gość: Gosia
16.11.2012 20:03 odpowiedz
Witam! ostatnio w sklepie kupiłam takie pyszne mini-ptysie na wagę, ale to co było w nich najlepsze to nadzienie - smakowało jak bita śmietana tylko że z białkami - jak myślicie da się połączyć bitą śmietanę z bitymi białkami? jeśli tak to jak to zrobić? - białka i śmietanę ubić oddzielnie i potem połączyć czy ubijać wszystko razem? czy może jeszcze inaczej?
Gość: magdzior72
02.11.2012 18:50 odpowiedz
Bardzo dziękuję, pozdrawiam. Upiekłam są pyszne ....
Gość: magdzior72
02.11.2012 10:20 odpowiedz
O tak, dołączam się do pytania o termoobieg ???
Dorota, Moje Wypieki
02.11.2012 11:47 odpowiedz
Można piec z termoobiegiem (ja tak piekę).
Gość: Solka
28.10.2012 11:56 odpowiedz
Piec z termoobiegiem?
ewe1212  (zobacz profil)
21.10.2012 13:20 odpowiedz
wyszly sliczne ptysie:) alez ja dumna jestem :) dzieki bardzo za latwy przepis:) a tak zawsze korzystalam z gotocow a tu big suprise :D:D suuper
Gość: Misia;)
13.10.2012 13:56 odpowiedz
A ta 1 porcja to na ile sztuk. ??? ;)
Gość: Kasia
10.10.2012 09:45 odpowiedz
Hej Dorotko czy możesz mi powiedzieć jakiego rękawa używasz do mas i gdzie kupiłas? Dziękuje bardzo i pozdrawiam serdecznie ;)
Dorota, Moje Wypieki
10.10.2012 10:16 odpowiedz
Używam jednorazowych rękawów, są dla mnie najbardziej praktyczne. Kupuję na amazon.co.uk lub w lakeland.co.uk. Do tego metalowe tylki, można zaopatrzyć się np. w wiltona.
Gość: Jadeit
09.10.2012 21:21 odpowiedz
Szkoda, bo mam dużo do upieczenia i nie da rady zrobić tego wszystkiego na raz :/
Dziękuję za odpowiedz.
Gość: Jadeit
09.10.2012 14:06 odpowiedz
Chciałam zapytać czy jak upiekę ptysie w czwartek to będą dobre w sobote? Oczywiście krem dałabym w sobotę na świeżo.
Dorota, Moje Wypieki
09.10.2012 20:22 odpowiedz
Tak, ale będą mniej kruche i na pewno stracą trochę na swieżości.
monika1983  (zobacz profil)
06.10.2012 11:20 odpowiedz
a jeszcze mam pytanie: czy takie ciasto zaparzone, bez jajek lub juz po zmiksowaniy, mozna chlodzic w lodowce przez noc czy lepiej przygotowywac "na swiezo"?? ktos probowal? pozdrawiam.
Dorota, Moje Wypieki
06.10.2012 11:21 odpowiedz
Zawsze przygotowywałam na świeżo.
monika1983  (zobacz profil)
06.10.2012 08:41 odpowiedz
ptysie pyszne. okazalo sie ze przygotowanie ciasta jest banalne. nie mam teraz stresu jesli goscie wpadaja na kawke, a ja nie mam duzo czasu na przygotowanie wypieku. warto poczekac az ciasto calkowicie wystygnie. ja wystawiam je na zewnatrz przed zmiksowaniem z jajami by miec pewnosc. jeden raz nie poczekalam i ciasto bylo letnie i faktycznie nie wyroslo tak pienie. mam nauczke. trzeba trzymac sie przepisu.
podaje z bita smietana z ziarenkami wanilii. kazdemu smakuje. prezentuja sie pieknie. serdecznie dziekuje za przepis.
Gość: Kasia
05.10.2012 23:47 odpowiedz
Hej, chciałam zapytać jakiego rękawa cukierniczego używasz, z jakiej firmy i gdzie kupiłas? Równie mieszkam w uk. Dziękuje ;)
23.09.2012 21:43 odpowiedz
He ku zaskoczeniu wyszły wspaniałe!!!! Polecam!!!! Zrobiłam inne kremy ale same ptysie wspaniałe!
23.09.2012 12:18 odpowiedz
Witam! Własnie przymierzam sie do zrobienia ptysi i tak sobie czytam te komentarze i sie zastanawiam czy mi wyjdą bo mam okres he he ;)
pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
25.08.2012 10:43 odpowiedz
Płaskie, równe, ale grube na grubość, jaka nadaje im szpryca. One mocno rosną.
Gość: desertrose
25.08.2012 10:38 odpowiedz
Witam,
przymierzam się i przymierzam do ich zrobienia, ale poległam w jednej kwestii... czy te ptysie wyciskane na blaszkę to mają być płaskie, czy takie stożki z nich robić?
Dorota_  (zobacz profil)
14.08.2012 11:08 odpowiedz
Czas wypróbować nową funkcjonalność strony i pochwalić się ptysiami własnej roboty :)
Dorota, Moje Wypieki
14.08.2012 11:10 odpowiedz
Ale mi smaka narobiłaś, są przepiękne.
Dorota_  (zobacz profil)
14.08.2012 11:16 odpowiedz
Świetna sprawa z tym dodawaniem zdjęć :) Nowa strona wyszła naprawdę fajnie! Gratuluję i życzę powodzenia w szybkim "dopieszczeniu" stronki!
Gość: morelka
11.01.2014 17:31 odpowiedz
śliczne ptysie, zazdroszczę!
Gość: gufciak
18.07.2012 18:15 odpowiedz
Witam ;) Mam pytanie: Ile mniej więcej sztuk takich ptysiów wychodzi z podanej ilości składników?
Gość: kejsi
12.07.2012 19:10 odpowiedz
i już po ptysiach...były pyszne :-) pozdrawiam!
Gość: kejsi
12.07.2012 16:38 odpowiedz
ps. ja dodałam tylko 3 jajka bo były dość spore i ciasto było w sam raz. W środku ptysie jak u kogos z poprzedników były niedopieczone po 30 min. w 200 C, na szczescie spróbowałam najpierw jednego zanim wyciagnelam wszystkie. Posiedziały jeszcze z 10 min i jest ok.
Pozdrawiam
Gość: kejsi
12.07.2012 16:31 odpowiedz
Ciasto wyszło dobrze, bo ptysie urosły....jedyny problem u mnie był taki, że uformowałam ptysie zbyt wysokie o zbyt małej podstawie....w efekcie wyglądają dziwacznie jak bałwanki, jak to mój syn nazwał "BAŁWANY MUTANTY" ;-) szkoda, bo ciężko je nadziać bitą śmietaną i będziemy jeść z dżemem. Człowiek uczy się na błędach, następnym razem zrobię szerszą podstawę i niższe ;-)
Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
20.06.2012 16:48 odpowiedz
Tak.
Gość: maniula
19.06.2012 15:23 odpowiedz
witam moj piekarnik posiada tylko funkcje termoobiegu, czy te ptysie piec tak samo jak w przepisie

pozdrawiam
13.06.2012 07:55 odpowiedz
moje pierwsze w życiu ptysie i wyszły idealne :) pyszności :) a jakie proste :)
zrobiłam w wersji z musem truskawkowym (truskawki+cukier zagotować aż puszczą sok, dodać galaretkę truskawkową), bo w końcu mamy sezon truskawkowy i z bitą śmietaną :) bajka :) zresztą jak wszystkie Pani przepisy :)
Dorota, Moje Wypieki
03.06.2012 08:55 odpowiedz
Może poszukaj cukru pudru innej firmy?
Gość: Karola
01.06.2012 09:56 odpowiedz
Witam :) Ma pytanie odnośnie drobnego cukru pudru - czy jest jakiś specjalny drobny cukier do mas/wypieków? Próbowałam już kilku cukrów pudrów różnych firm (głównie do mas na cupcakes) i za każdym razem ten cukier niemiłosiernie zgrzyta nawet mimo przesiania go :(
Dorota, Moje Wypieki
01.06.2012 08:12 odpowiedz
Niestety pianka z tego ciasta się nie nadaje. Nadaje się jednak ta pianka: mojewypieki.blox.pl/2011/05/Babeczki-z-piankowymi-kapeluszami-hi-hat-cupcakes.html
Gość: Musashi
01.06.2012 03:27 odpowiedz
a gdyby piane zrobic na tej samej zasadzie co w tym ciescie mojewypieki.blox.pl/2011/09/Kruche-ciasto-z-malinami-i-lekka-bydyniowa-pianka.html tylko nie dodawac oliwy bo wtedy robi sie zadsza??
Gość: Paula
10.03.2012 23:27 odpowiedz
Mi wyszło 25 mniejszych ptysi. Jeśli będziesz robić większe będzie ok. 15 :) Moje niestety nie chciały przepiec się w środku, wciąż były surowe, ale przekroiłam je wzdłuż, włożyłam do pieca na 10 minut i wszystko ładnie się wypiekło. Być może to wina mojego starego pieca (bez termoobiegu), ale z wszystkim można sobie poradzić. Wyszły pyszne, polecam, bo są łatwe z przygotowaniu, szybkie i smakowite. :)
Gość: lukrecja
06.03.2012 12:45 odpowiedz
Jest napisane wyżej, że Dorotka nie liczy ale ktoś tam podawał ilość sztuk- przejrzyj komentarze
Gość: sarna1597
04.03.2012 15:24 odpowiedz
Ile mniej więcej wychodzi Ci sztuk ?
Dorota, Moje Wypieki
04.03.2012 11:03 odpowiedz
Pieczone są zbyt krótko. Ptysie powinny być na tyle chrupkie i sztywne od zewnątrz, by nie opadły po wyjeciu z piekarnika. Twoje są zbyt miękkie.
Gość: Dorotka
04.03.2012 10:20 odpowiedz
Czy możecie mi doradzić co robię nie tak? Po wyciągnięciu z pieca moje ptysie opadają i są w środku wilgotne. Smakują jak podeszwy i są do niczego.
Gość: ptysiowa mama
03.03.2012 19:59 odpowiedz
Aż wstyd sie przyznać ze do dzisiaj byłam zagorzalą wielbicielką ptysi sklepowych ... Twoje Dorotko są przesmaczne :)) wyszły jak z obrazka ! Dziękuje bardzo za przepis! Pozdrawiam serdecznie x
Gość: Emilka
03.03.2012 13:51 odpowiedz
Moje też niestety opadły i nie wiem dlaczego. Chyba za szybko otwarłam piekarnik, po upieczeniu, bojąc się, że się przypieką ;-(
Gość: Ennaven
06.02.2012 19:38 odpowiedz
chyba jutro zrobię na próbę, bo mi się cnią takie malutkie i różowiutkie w środku na imieniny córeczki, zwlaszcza, że będzie prababcia miejscowy cake boss
Gość: Marysia
02.02.2012 13:16 odpowiedz
Ptysie robiłam pierwszy raz. Wyszły perfekcyjnie. Wyglądają i smakują wyśmienicie. Jeśli robicie wg przepisu - muszą wyjść (dodam, że nie jestem królową wypieków, chciałam zrobić dzieciom niespodziankę, nie mając szczególnych umiejętności cukierniczych). Dlatego wg mnie przepis REWELACJA!
Gość: paris-to-ja
15.01.2012 21:53 odpowiedz
No zdjecia piekne i przepis banalny ...wydawaloby sie. takie zakalce mi wyszly jakbym pierwszy raz w zyciu cos piekla!!ciasto wyszlo mi rzadkie(chyba od jajek)a i tak dalam 3,jutro sprubuje jeszcze raz,teraz jestem madrzejsza bo przeczytalam komentarze blogowiczek,mam nadzieje ze wyjda;)
Gość: mag.
06.01.2012 20:05 odpowiedz
wstawiłam do piekarnika. właśnie się pieką. żyję w stresie, czy wyjdą :), ale na razie rosną jak szalone :)!
czytałąm, że poprzednie forumowiczki miały problem z tym, że ciasto było za rzadkie. u mnie za gęste! zwiększyłam więc liczbę jaj z 4 do 6.
Gość: neta1112
02.01.2012 13:08 odpowiedz
Witam, mam takie pytanie, robiłam ptysie, wszystko było super, ciasto idealne, super wyrosły w piekarniku, ale po wyjęciu opadły, nie wiem dlaczego, chociaż po upieczeniu siedziały jeszcze 15 min w piekarniku już wyłączonym, jak z nimi postępować żeby nie opadały, bardzo proszę o odpowiedź na maila: kocio0@interia.pl
Gość: jaKasia
18.12.2011 10:23 odpowiedz
Się tyle oczytałam, że zaraz biorę się do roboty... będą dziś z bitą śmietaną, na deser po odziedzie, a na święta zrobię z mięsnym farszem do czerwonego barszczyku... dam znać co mi wyszło z tego dzisiejszego pieczenia :-)
Dorota, Moje Wypieki
02.12.2011 17:37 odpowiedz
Urosną.
Gość: natalus1712
02.12.2011 13:51 odpowiedz
Witam;) Mam pytanie czy ptysie urosną jezeli nie jest dodany proszek do pieczenia do ciasta?? Proszę o odp. na maila: natalia17122@wp.pl.
Pozdrawiam
Gość: Agnieszka
01.12.2011 13:25 odpowiedz
Pani Dorotko ptysie pyszota ja zrobiłam piankę "na sucho" tzn. piana ubijana na parze i do tego wsypuję galaretkę miksuję do momentu zaniknęcia grudek żelatyny wtedy nie ma obawy,że masa będzie luźna;)
Gość: krisstonka
09.09.2011 11:55 odpowiedz
właśnie robie i przyznam że miesiączka nie ma nic do tego czy ptysie się udadzą :) moje są piękne mimo niedyspozycji :) mam tylko nadzieję że różowy krem mi się uda :)
Gość: ewa
30.08.2011 18:51 odpowiedz
Moje ptysie wlasnie sie upiekly. Niestety nie wyrosly specjalnie, chociaz sie tez nie rozlaly. Nie wiem dlaczego. Do konca mialam nadzieje, ze mi sie udadza:-) Ale w smaku sa swietne, a ze dla siebie samej (no dobrze, dla meza tez) to mi wyglad nie przeszkadza:D Na pewno jeszcze sprobuje kiedys jeszcze raz. Dziekuje i pozdrawiam.
Gość:
03.07.2011 10:30 odpowiedz
ptysie są pyyyyyyyyyyszneeeeeeeeeeeeeee!!!!!!!!!!! zrobiłam do nich krem jak do karpatki wg. Pani przepisu, i na pewno jeszcze je kiedyś zrobię.
Gość: olbrzym82
23.05.2011 20:28 odpowiedz
Dziś zrobiłem wg tego przepisu - wyszło rewelacyjnie, aczkolwiek następnym razem dodam całą szklankę cukru do tej pianki - bo mam słabość do takich "mega" słodkich ptysiów ;)
Gość: asiunia252
21.04.2011 22:55 odpowiedz
Tak sobie myślę, a jakby dodać piwa do ciasta?? Już robiłam te ptysie(bardzo dobre) ale coś dodała:)
Gość: KIRA
19.03.2011 11:30 odpowiedz
Pycha! Dziekuje za przepis :-) Wchodzi na stale do naszego menu!
Gość: Dorotka
17.03.2011 21:34 odpowiedz
ależ pięknie rosną !! właśnie podglądam je w piecu, są śliczne :-) mam tylko nadzieję, że się nie przechwalę ;-)

ciasto zrobiłam z Pani przepisu, jedynie dałam 3 jajka, bo były duże. nie zmieniło to konsystencji ciasta - jest na tyle 'luźne' żeby swobodnie wyciskać przez szprycę a jednocześnie na tyle sztywne aby zachowało 'gwiazdkowy' ozdobny kształt.

piekę przez 35min (doświadczenie nauczyło, że czas pieczenia w moim piekarniku trzeba nieco wydłużyć). pozostanie ocenić efekt końcowy :)

dodam jeszcze, że zrobiłam krem z przepisu na eklerki i połowę ptysi wypcham nim - tak w ramach eksperymentu - a druga połowę wypełnię ubitą kremówką. a co tam !! ;-)

Pani Dorotko, gratuluję bloga i wszystkich sukcesów kulinarnych - wstyd się przyznać, ale z przepisów korzystam regularnie a dopiero pokusiłam się o pierwszy wpis ... obiecuję poprawę ;-)
Gość: nina2903
24.02.2011 14:58 odpowiedz
Pani przepisy są świetne :) ptysie wyszły przepyszne ;) Pozdrawiam
Gość: patib
19.02.2011 15:29 odpowiedz
Dziś spróbowałam zrobić po raz pierwszy w życiu ptysie. Udały się wcinamy je z bitą śmietaną. Pyszne.

Ps. A na obiad "Spaghetti po bolońsku" z "wytrawnego bloga".

pozdrawiam udanego weekendu
Gość: cuda.wianki
08.12.2010 13:24 odpowiedz
swietny przepis Dorotko na ciasto parzone! wyszly super mini ptysie! :-)
Gość: Aktorodka
29.11.2010 09:46 odpowiedz
Robiłam dwokrotnie pod postacią małych ptysi - wyszło mi ich ok 60 sztuk. W środku część z nich było trochę nie dopieczonych, ale po nadzianiu ich bitą śmietaną nie robiło to żadnej różnicy. Nadziewałam je szprycą z wąską końcówką - szczególnie polecam jak ptysie są robione na wynos. Przepis okazał się też idealnym deserem na cukrzyka - w samym ptysiu nie ma cukru, a bitą smietanę poslodziłam odrobiną słodzika w pudrze (aspartamem).
Gość: Kumin
10.11.2010 23:54 odpowiedz
Z reguły wychodzi idealnie ale faktycznie trzeba zwracać uwagę na to jak masa wygląda jeszcze w garnku a potem jak dodajemy jaja.
Ja najczęściej produkuję podwójną ilość i gotowe zamrażam.
Po upieczeniu rozcinam ale tak nie do końca i jeszcze na chwilę do piekarnika żeby chwile obeschły a potem jak ostygną do pudełka albo do torby foliowej (szczelnej - polecam te ze strunowym zamknięciem) i do zamrażalnika.
Rozmraża się je dosłownie kilka sekund w piekarniku albo opiekaczu. Chodzi o to żeby znów były chrupiące. To taki awaryjny plan na szybki i efektowny deser. Ja uznaje tylko z bitą śmietaną ale na szybko wpakowałem do środka kulkę lodów waniliowych z łyżeczką konfitury wiśniowej i posypałem grubymi wiórkami z czekolady. Pycha. Dziś spróbuje zrobić je na słono z pastą na bazie serka Almette a na wigilię do barszczu może z farszem jak do pasztecików.
Gość: Elen
19.09.2010 12:57 odpowiedz
Nie, nie, było zimne jak miksowałam z jajkami.
19.09.2010 12:08 odpowiedz
uwielbiam ptysie, robiłam wielokrotnie, ale raz (wstyd się przyznać, że ze mnie taka gapa) zapomniałam o jajkach!! haha... to był jedyny raz kiedy rzeczywiście wcale nie urosły
Dorota, Moje Wypieki
19.09.2010 12:01 odpowiedz
Moze ciasta po zagotowaniu nie zostawiłaś do ostygnięcia, tylko ciepłe zmiksowałaś z jajkami?
Gość: Elen
19.09.2010 11:22 odpowiedz
Coś źle zrobiłam, tylko nie wiem co :( Ciasto ładnie mi wyszło takie idealnie do wyciskania. To wycisnęłam na dwie blaszki. Pierwszą piekłam w temp. 200 przez 30 min, w ogóle się nie ruszyły (nie wiem czy to ma urosnąć trochę, czy nie) i po przekrojeniu były w środku miękkie i fuuuuuj, no i takie zwarte bardzo, bez żadnych pęcherzyków. Drugą blachę w tej samej temp trzymałam dłużej, chyba z 50 min. No i z zewnątrz się spiekły bardzo, a w środku wciąż były miękkie i zwarte takie.
Proszę o podpowiedź, co mogłam zrobić źle? Chcę zrobić drugie podejście, ale najpierw wolę zasięgnąć rady co zmienić. Może to ciasto dłużej "smażyć" w garnuszku? No już sama nie wiem... :(
Gość: Justyna
18.08.2010 19:15 odpowiedz
Nic dodać , nic ująć. Są znakomite!!! Mi szczególnie przypadły do gustu te z nadzieniem piankowym , aczkolwiek z bitą śmietaną też są bardzo smaczne.
Gość: aneta84
10.07.2010 14:00 odpowiedz
dziewczyny,
1. zeby ptysie nie opady nalezy je nakluc ok 10 min przed wyjeciem z piekarnika.
2. jesli w srodku jest troszeczke surowe, to poprostu wyjmijcie to delikatnie lyzeczka i po sprawie :)
Gość: anita_m
27.06.2010 21:57 odpowiedz
Witam ,zrobilam te ptysie dzisiaj wyszly w smaku pyszne tylko troszke w srodku ciasto niedopieklo,wyskrobalam delikatnie lyzeczka i jest o.k.i nie wszystkie ale mysle ze za krotko trzymalam w piekarniku i odrazu je wyjelam a mysle ze powinnam je troszke potrzymac ale jak na mnie amatora pieczenia to i tak super jestem z siebie dumna .Pozdrawiam serdecznie autorke wspanialego bloga i wszystkie odwiedzajace dziewczyny :)
Gość:
19.06.2010 20:44 odpowiedz
Mam pytanie - jaka to ma być margaryna? palma? czy można użyć masła? Pozdrawiam serdecznie :)
Gość: tanroth
19.06.2010 16:55 odpowiedz
no nie, kto by pomyslal, ze ptysie sa takie proste :)) teraz tylko musze sie zaopatrzyc w dobra szprytownice (kladzione lyzka nie wygladaja tak atrakcyjnie, ale pod cukrem pudrem i tak nic nie widac ;) i rozpoczynam produkcje masowa :)
Gość:
13.06.2010 19:50 odpowiedz
Dziękuję za rewelacyjny przepis! Zwłaszcza dzieci były zadowolone :)
25.04.2010 15:29 odpowiedz
Świetny ptysiowy przepis. Wszystko się udało, ptysie wyrosły, wyszło 14 - 9 większych i 5 mniejszych :) Nabite kremówką, wspaniałe na wiosenne, niedzielne popołudnie! Dzięki za przepis :*
Gość: kingak
23.04.2010 15:07 odpowiedz
ulubione ciastka mojego męża, powiedział że cudowne, przepyszne i najlepsze jakie kiedykolwiek jadł. Smakują całej rodzinie, zamówili je na niedzielę:) na ale.... kuszą mnie inne Twoje przepisy.
Ptysie naprawdę robi się bardzo szybko, a myślałam że to takie pracochłonne.
Gość:
06.04.2010 12:14 odpowiedz
Dziś robilam dzieciakom ,z pianka ale pomarańczową wyszly wyśmienicie jak inne przepisy od ciebie poprostu świetna strona ,i ogolnie zrobił furore u mnie przepis ciasto czekoladowe z masa czekoladoą pychotka . Dzięki:))
Gość: kynia
29.03.2010 19:20 odpowiedz
Witam, nie wiem jak mam się za to zabrać bo boję się że mi nie wyjdzie. Rodzice mnie wspierają na duchu, ale siostra mówi że skoro jestem chłopakiem to mi na pewno nie wyjdzie. Mówiąc w ten sposób nie wiem czy będę je robić, ale chyba jednak spróbuję. Najwyżej nie wyjdzie mi tak jak sernik na zimno, - źle coś zrobiłem. Będę korzystał jak coś z tego przepisu bo bardzo lubię ptysie.
Dorota, Moje Wypieki
18.03.2010 13:27 odpowiedz
Ciasto jest surowe czy lepkawe? Może chwilę za krótko pieklaś?
Gość: andziarka
18.03.2010 11:15 odpowiedz
Dlaczego wyszly mi czesciowo surowe w srodku? Pieklam rowne 30min. w temp. troszke powyzej 200stopni. Z wierzchu sa lekko zlote, a w srodku ciasto jest lepkawe... Grubosc wyszla mi (wg mnie) idealna, daly sie latwo przekroic. Nie wiem co nie tak bylo...
Gość: andziarka
18.03.2010 09:25 odpowiedz
Krem chyba tez przez woreczek wycisne w takim razie. Chyba sie musze w szpryce zaopatrzyc...
Dorota, Moje Wypieki
18.03.2010 09:20 odpowiedz
Mozna wyłożyc łyżką lub wycisnąć przez woreczek.
Gość: andziarka
18.03.2010 09:17 odpowiedz
A co zrobic jelsi nie mam szprycy? Jak wycisnac ciasto?
Gość: davine
12.03.2010 09:29 odpowiedz
Zrobiłam te ptysie :) ja amatorka która robi najlepsze zakalce. Wczoraj przez przypadek weszłam na twoją stronę i po prostu cóż można więcej powiedzieć - masz rewelacyjne przepisy!!! Wszystko jasno opisane że aż chce się coś upiec. Będę często ją odwiedzać a później napiszę skargę że jestem 2x większa niż byłam :D:D
Gość: marzenna
10.03.2010 17:54 odpowiedz
Właśnie dzisiaj zrobiłam bezy i ptysie,wyszły super z tym że jedne i drugie pieklam nieco dlużej,to napewno zależy od piekarnika,strone twoją Dorotko dostałam od znajomej,masz świetne przepisy i pewnie od tej chwili będziesz moją książką z wypiekami,dzięki i przesyłam serdeczne pozdrowienia.
Dorota, Moje Wypieki
24.02.2010 09:04 odpowiedz
Tak, pewnie, można zrobić :). Nie wiem, ile ich otrzymasz..
Gość: pucaluta
23.02.2010 12:48 odpowiedz
Dorotko,
a ja z pytaniem - czy ten przepis można stosować chcąc zrobić słomkę ptysiową? Bo moje dzieci uwielbiają i pomyślałam, że może bym zaryzykowała i przestała kupować tylko i kupować... :) Ciekawe ile by z tej porcji tego wyszło?
Gość: Asiul D
12.02.2010 17:47 odpowiedz
Świetny przepis, po prostu rewelacja :) Ptysie udały się za pierwszym razem . Przepis na 6, gorąco polecam :) POZDRAWIAM autorkę.
11.02.2010 13:42 odpowiedz
IDEALNE! Robiłam dzisiaj w zamian za pączki i już chyba połowy nie ma :) ciasto wyszło świetne, tylko myślę, że do całej porcji na ciasto trzeba robić 2 porcje masy, żeby było ją porządnie czuć. Pozdrawiam :)
Gość: Gosia-Cahir
09.02.2010 19:42 odpowiedz
Witam! Calkowicie podzielam zamilowanie autorki bloga do wypiekow::) Trafilam tu calkiem niedawno, a w zasadzie ktos mi pokazal te strone...
Dzisiaj wyprobowalam przepis na Ptysie- przyznam ze pianka wyszla super i ciasto tak jak na karpatke, nie bylo problemu z niezbyt gestym ciastem, i tu moja rada moze komus sie przyda... z doswiadczenia wiem ze powinno sie pozwolic by woda ktora gotuje sie z margaryna na poczatku powinna sie troszke wygotowac, wtedy ciasto jest moim skromnym zdaniem lepsze- gestrze....
Ptysie znikly bardzo szybko a ja chcialabym znalezc jeszcze przepis na ptysie z masa ktora bardziej przypomina mi ta z cieplych lodow czy beze.... czy moze mi ktos pomoc? moze jakis przepis???
Dorota, Moje Wypieki
09.02.2010 08:51 odpowiedz
Można na papierze do pieczenia, ja pieke na macie teflonowej.
Gość: banalne
08.02.2010 23:35 odpowiedz
Witam. Piecze się na blaszcze - posmarowanej olejem czy jak? :P A może na papierze do pieczenia?
Z góry dziękuję za odpowiedź.
Pozdrawiam ! :)
Dorota, Moje Wypieki
03.02.2010 11:26 odpowiedz
Marzena, to bita smietana :)
Gość: Pyton
01.02.2010 19:19 odpowiedz
Czy ten rozowy krem smakuje jak krem z napoleonek z cukierni? Uwielbiam te rozowe napoleonki, bo kojarza mi sie ze studiami w Krakowie:) Jezeli ten przepis jest zblizony smakowo do nich to chetnie wyprobuje, a jesli nie to goraco prosze o przepis na napoleonki z rozowym kremem:) :) :)
Gość: Marzena
01.02.2010 17:20 odpowiedz
Ja mam pytanie co ta za masa na pierwszym zdjęciu biała, wygląda bardzo apetycznie. Pozdrawiam.
Gość:
26.01.2010 08:25 odpowiedz
Witam zrobilam ptysie z tego przepisu wyszly super dziekuje za b.dobry przepis
Gość: bzykrenia
24.01.2010 18:10 odpowiedz
ptysie wyszły super bardzo dobre ....... nawet nie zdążyłam zrobić kremu :) bo rodzinka zjadła ich z dżemem :)
Gość: wiszka83
16.01.2010 12:53 odpowiedz
Dorotus już jakiś czas temu odkryłam Twoją stronkę :) i się ucieszyłam, ze w końcu będę ze spokojnym sercem robić przepisy sprawdzone i pyszne, a nie "w ciemno". Bradzo Ci dziękuję za to!!!\
Robiłam także te Twoje ptysie i muszę przyznać że 1 tura mi nie wyszła, niestety choć rfobiłam wszystko tak jak napisałaś, za to 2 tura była już ok!! ptysie wyrosły ładnie, byłe chrupiące i sliczne, otóż zwiększyłam temp do 220 st. i bylo idealnie!! także jeśli robicie wszystko ok wg przepisu, a wychodzą wam "chlapnięte" ciacha, to zwiększcie temp piekarnika do 220 st.!!!!!!!
Gość: Emma
07.12.2009 12:49 odpowiedz
Przepis super, wreszcie udały mi się upiec ptysie.
Gość: keytita
30.11.2009 22:31 odpowiedz
He! He! Coś w tym jest... Ja słyszałam, że ogórków się nie powinno wtedy (w te dni) zaprawiać. Nawet z ciastem się sprawdza)) No cóż, morał z tego taki, iż w te właśnie dni musimy leżeć w łóżeczkach a nasi mężczyzni niech coś upichcą....
Gość: nawojka
30.11.2009 22:18 odpowiedz
wiem, że to może wydawać się dziwne, ale istnieje pewna reguła. To ciasto nie wychodzi (nie wyrasta), jeśli kobieta robiące je ma akurat miesiączkę. Nie mam zielonego pojęcia jaki ma związek jedno z drugim, ale to nie wymysł. Tylko 3 dekady obserwacji
Dorota, Moje Wypieki
25.09.2009 18:27 odpowiedz
Możesz. Włóż do woreczka by nie zmiękły, spokojnie do jutra wytrzymają. pozdrawiam
25.09.2009 18:10 odpowiedz
hej
wlasnie upiklam ptysie pierwszy raz i wyszly mi naprawde fajne, podsuszam je tylko w piekarniku , bo byly wilgotne po przekrojeniu. Mam pytanie czy mozna je przelozyc kremem jutro , gdyz goscie przyjda dopiero jutro? Boje sie ze beda za twarde do jutra i niesmaczne.
Gość: gość 1234567
31.07.2009 22:19 odpowiedz
Polecam nadziac masa budyniową- jakoś ta nie przypadła mi do gustu
Gość: bjedrona
13.06.2009 15:53 odpowiedz
też zrobiłam dziś, pyszniutkie :)
Gość: alka
13.06.2009 15:24 odpowiedz
Właśnie zrobiłam ptysie... mniam. Wyszły pyszne! Dzięki za przepis i pomysł, jak fajnie urozmaicić weekend!
Gość: madzia
20.05.2009 22:10 odpowiedz
Oj troszkę obawiałam się tego przepisu, tym bardziej czytając niektóre komentarze, ale udało się!:) Ciasto typowo ptysiowe:p Pierwsza moja tura ptysi w piekarniku była piękna, ogromna (bardzo wyrosła), lecz po wyjęciu ptysie opadły i były lekko wilgotne w środku (piekłam je 30 min) ale to chyba było jednak za mało, wstawiłam ponownie na 10 min -i przyznam, że w smaku i wyglądzie nie różniły się zbytnio od drugiej tury ptysiów, które wyszły już idealnie (trochę tylko wydłużyłam im czas pieczenia i zrobiłam mniejsze).
Dziękuję bardzo za przepis, ptysie były pyszne i co najważniejsze smakowały wszystkim domownikom, nawet tym wybrednym.
Gość: Aneczka
08.05.2009 08:55 odpowiedz
Właśnie piekę pierwszy raz w życiu ptysie :) Troszkę miałam rzadsze ciasto chyba, ale nie całkiem poznikały te krawędzie więc jest ok... ptysie strasznie wyrosły, nie spodziewałam się, więc pewnie trochę będą sklejone, mam nadzieję, że będą dziś moim gościom smakować :) Super przepis i taki prosty :)
Dorota, Moje Wypieki
08.03.2009 22:57 odpowiedz
Tak, ciasto było za rzadkie - jeśli nie pozostawia trwałego śladu przy mieszaniu, trzeba dodać więcej mąki - może np. jajka były większe. I mi wyszło dużo więcej sztuk, ale wszystko zależy od wielkości ;)
Gość: Rusalka
08.03.2009 12:51 odpowiedz
A... i ciasto ogolnie super wyszlo!!!
Tylko jakos malo tych pysi.. na ile szt powinno strczyc tego ciasta?
Bo ja zrobilam moze z 6 takich duzych a reszta to takie malutkie pytsie :-)
Gość: Rusalka
08.03.2009 12:50 odpowiedz
Wlasnie robilam ptysie.. tylko ze ja w kazdym przepisie musze cos od siebie -takie zboczenie ze nie znalazlam przepisu ktory robilam bym scisle wg wskazan.. dodalam do ciasta troche proszku do pieczenia...Mam pytanie tylko.. czy jak "wzor" sie z lekka rozlala raczej rozpiekl (zniknely mi w pieczeniu te ostre brzegi-ksztalt od wyciskanej gwiazdki) czy to mozliwe ze wina tego jest ciasto zazadkie??
Gość: aga78
16.02.2009 11:21 odpowiedz
Hej dziewczyny przepis przepisem ale trzeba jeszcze umiec to ciasto zrobic.Mój kolega cukiernik podawal mi kiedys przepis na wlasciwe proporcje ale niestety zapodzial mi sie. Wiem ze ciasto po zaparzeniu uciera sie walkiem w misce dodajac zoltka. Wszystko ma znaczenie Ciasto powinno "szczelac" przy ucieraniu i trzeba jak najdluzej ucierac zeby napowietrzylo sie to wtedy wyrasta. (I tez gorszy gatunek maki powinien byc uzyty do wyrobu ptysi) Takze pieczenie w odp temeraturze Najpierw wiekszej a pozniej zmiejsza sie aby wysuszyc ciasto
Dorota, Moje Wypieki
12.02.2009 22:09 odpowiedz
Dziękuję bardzo za instruktaż :), ja jajka tu wybieram raczej mniejsze, wtedy daję całe. Jak piszesz - zbyt dużo jajek i sie będzie rozlewać. pozdrawiam :)
Gość:
12.02.2009 12:09 odpowiedz
Aha nie bać sie coisto jest klejące-Przepraszam za literówki, ale mam mini klawiaturke;)
Gość:
12.02.2009 12:07 odpowiedz
Robiłam ciastoz tego przepisu juz 10 razy:) od 6 razu juz mi wychodzi. Rozlewalo mi sie na początku, i wyroslu placuszki puste. Nie jest trudne tylko kwestia dobrania ilości składników. Tu przepis jest ok,ale zawsze szklanka szklance nie rowna , masła w maśle w każdej kostce inna wielkość, nie wspomne że jajko jajku nierówne, tak więc: szkanka wody i maslo juz rozpuszczne dodajemy mąke- dodajemy tej mąki tyle żeby w garnku bylo ciasto ktore ood wpływem miksera niemalże sie kruszy w kuleczki, ktore potem nnawet ręką mozna ladnei skleic w kule. Po wystudzeniu dodajemy jajka najpierw jedno i miksujue potem 2 miksuje i patrze bo zmieia się konsystencja..potem trzecie ale czasem polowe trzeciego nawet. Chodzi o tui żeby ciasto mialo konsystencje taką żeby moznabylo je wycisnąc szprycą i zachowa formę slimaka a nie rozleje sie. To jajkami reguleje konsystencje a nie dosypuje mąki.Lepiej jej dać wiecej troichje na poczatku. Studzic w piekarniku i nie bac sie przypalenia bserwowac jak sie piką i regulowac tempojakby cos. No to samacznego :)dzieki dorotko za przepisy.
Gość: moniek
06.02.2009 15:11 odpowiedz
piekne ptysie mutanty.
Gość: moniek
06.02.2009 14:50 odpowiedz
wlasnie pieke i sie boje.
Dorota, Moje Wypieki
29.01.2009 21:02 odpowiedz
Tak, są puste :)
Gość: Vanesia
29.01.2009 15:01 odpowiedz
czy ptysie po upieczeniu są puste w środku???
Gość: ambiwalencja
08.01.2009 21:35 odpowiedz
Bardzo dziękuję za odp :* Jak zrobię, to się pochwalę :)
Dorota, Moje Wypieki
07.01.2009 11:06 odpowiedz
Wyciskam tak około 4-5 cm, zostawiam też 3 cm odstępy. pozdrawiam
Gość: ambiwalencja
06.01.2009 22:13 odpowiedz
A jakiej mniej więcej wielkości powinny być te wyciskane ślimaczki? bardziej wielkości orzecha włoskiego czy mandarynki albo pomarańczy? i w jakich odstępach na blaszce? Będę robiła pytsie pierwszy raz i za bardzo nie wiem, czego się spodziewać, tzn. jak bardzo urosną...
Gość: Katia24
23.12.2008 08:45 odpowiedz
Do ptysi proponuję krem wanilowy. gotujemy gęsty budyń wanilowy z dużą ilością cukru a gdy ostygnie ucieramy z maslem. nadziane ptysie posypujemy cukrem pudrem.
moim zdaniem to najlepsze nadzienie pytsiowe, pewnie dlatego, że takie robiła moja babcia ;)
Gość: Annetta
09.11.2008 14:50 odpowiedz
Moje ptysie udaly sie wspaniale, w swoim przepisie zredukowalam 1 jajko a i tak nic im nie zaszkodzilo i urosly ladnie. Wykorzystalam do nich make francuska "farine ménagère typ55", bo innej nie mialam. Pieklam je na pergaminie w piekarniku gazowym, na 2 polce (w zeberka) od dolu. Po upieczeniu zostawilam je do ostygniecia w piekarniku przy otwartych drzwiczkach.
Gość: aqua99
29.10.2008 18:04 odpowiedz
Użyłam różowego kremu do przełożenia ciasta francuskiego - coś w stylu napoleonki. Smak kermu... jak z dzieciństwa :)
Gość: Basia
25.10.2008 09:09 odpowiedz
Witam serdecznie i bardzo dziękuję za radę Pozdrawiem Basia
Dorota, Moje Wypieki
25.10.2008 07:43 odpowiedz
Nie jestem specem :-). Możesz przykryć podczas pieczenia folią aluminiową, skoro się boisz spalenia, ale swoje muszą w piekarniku pobyć. pzdr
Gość: Basia
24.10.2008 18:20 odpowiedz
Skoro jesteś takim specem to daj mi radę żeby ptysie nie wilgotniały.Myślę że może za krótko piekę bojąc się żeby się nie spaliły idlatego mi się nie zawsze udają ? Pozdrawam Basia
Dorota, Moje Wypieki
18.10.2008 10:20 odpowiedz
Ciasto się nie powinno rozlewać.. nie wiem, co Ci doradzić. Jeśli wychodzi Ci karpatka, zrób ciasto z przepisu na karpatkę, dodając odrobinę proszku do pieczenia, powinny wyjść lżejsze. Może za krótko gotujesz ciasto? Im dłużej gotujesz, tym więcej wody wyparuje z ciasta i robi się taka klucha, która już się nie rozlewa. Możesz tez dać mniejsze jajka. pozdrawiam
Gość: Kajeczka
18.10.2008 09:42 odpowiedz
Jakis czas temu robilam ptysie, ale zapomnialam wpisac sie tutaj. Moze mi poradzisz cos... nie udaly sie, ciasto po upieczeniu było twarde, nie bylo lekkie i chrupiace, jak takie tradycyjne ciasto ptysiowe, ale po prostu ciezkie... W czasie robienia ciasta dosypalam wiecej mąki, bo inaczej przy ukladania na blaszcze rozlewaloby sie. Nie wiem co jest nie tak. Jak robie ciasto na karpatke, to ono ładnie wyrasta, jest 'gorzyste', ale za nic w swiecie nie wiem jak 'uformowac' z niego takie okragłe ptysie, bo to wszystko sie rozlewa....
Gość: elizka
30.09.2008 20:49 odpowiedz
no ja jutro biore sie do robutki tych pysznosci przeczytalam komentarzyki i tak mi slinianki puscily ze zwarjuje jutro napisze jak mi wyszly pozdrawiam spokojnej nocki lakomczuszki
Gość: iwona
28.05.2008 13:14 odpowiedz
Ja właśnie piekę. Jeszcze ich nie próbowałam ale wyrosły tak pięknie, że z samego wyglądu już są pyszne :)
Dorota, Moje Wypieki
26.02.2008 16:23 odpowiedz
No, nie powiem ile sztuk, tak w sam raz ;). nigdy nie liczę, bo zależy to tez od wielkosci. I szprycą wyciskam. pzdr
Gość: blue_edith
26.02.2008 14:32 odpowiedz
A ile mniej więcej sztuk wychodzi z tego przepisu? Rozumiem, że szprycą trzeba zrobić takie ślimaczki? Zamierzam zrobić na weekend, a co! :) Raz sie żyje, żegnaj dieto ;)
Gość:
22.11.2007 16:48 odpowiedz
PYSZNE
Dorota, Moje Wypieki
21.10.2007 12:44 odpowiedz
Można zawsze dodac odrobinę mąki więcej, lub mniej masła, by zachowały kształt przy wyciskaniu przez szprycę, choć jak ja robiłam - były ok. Ważne, że smakowały :-) pzdr
Gość:
21.10.2007 10:51 odpowiedz
Zrobiłam i ja :) Nie wyszły mi niestety takie ładne, jak te Twoje, nie wyrosły za bardzo :/ Nie wiem co zrobiłam nie tak... Chociaż ciasto było bardzo rzadkie - jak formowałam kopczyki na blasze, to rozpływały mi się na yakie duze płaskie plamy... Czy to normalne?
Za to były bardzo smaczne, a to najważniejsze...
Dorota, Moje Wypieki
19.10.2007 11:40 odpowiedz
No wiesz ... nam smakowało, podaj lepszy przepis, to wypróbuję. To jest klasyczny przepis na ciasto parzone.
Gość:
19.10.2007 11:38 odpowiedz
badziewny przepis na ciasto.
Dorota, Moje Wypieki
23.08.2007 12:18 odpowiedz
A z kremem budyniowym to jak eklerki, mniam, aż się oblizałam :)
Gość: astovera
23.08.2007 11:00 odpowiedz
Podejście drugie zdecydowanie lepsze i smaczniejsze:) Zrobiłam krem budyniowy i ta wersja zdecydowanie wygrała z wszelkimi piankowymi próbami.. Szkoda tylko, że tak szybko znikają ze stołu.. :)
Dorota, Moje Wypieki
05.08.2007 20:27 odpowiedz
Hm, może to na tej samej zasadzie, że czasem bezy wychodza a czasem nie, tu też ubija sie białka ... ekspertką od pianek nie jestem, bo nigdy nie wiem, czy nie za mocno ubiłam te białka, czy jeszcze nie ;). może mi się po prostu udało :)
Gość: astovera
05.08.2007 20:20 odpowiedz
Pianka była mało piankowa.. taka luźna bardzo. I zupełnie nie trzymała formy ;) Włożenie do lodówki w celu 'stężenia' jej - niewiele dało.. Może jajka nie takie? Nie mam pojęcia.. Kiedyś spróbuję jeszcze raz:) Pozdrawiam!
Dorota, Moje Wypieki
04.08.2007 21:57 odpowiedz
Nie powinno byc żadnej różnicy (poza smakiem, oczywiście). A czemu wyrzuciłas? Jaka była? Ta pianka powinna wyjść bardziej luźna niz bita śmietana, ale "trzymająca formę". pozdrawiam :)
Gość: astovera
04.08.2007 21:49 odpowiedz
To znowu ja :) Tym razem pytanie od amatorki.. czy jest różnica w tym, jaką galaretkę dodam? Bo zrobiłam z cytrynową i... no, niestety.. piankę wyrzuciłam i zastąpiłam gotowcem - kremem do karpatki (żałuję, że nie zrobiłam sama - nie miałam dużo czasu) Wszystkim smakowało, nawet Babci, która zawsze znajdzie jakiś minus :D Jeśli chodzi o mnie - ciasto rewelacyjne, no a nad pianką/kremem muszę popracować przy najbliższej okazji.. Dobrej nocy życzę :)




do góry