Strona główna O blogu Moje książki Regulamin Kontakt Współpraca Księga gości Wersja mobilna
Polecam

Moja książka
'Moje Wypieki i Desery
na każdą okazję'

już w sprzedaży!

Notes na własne przepisy!

Aplikacja Moje Wypieki
na iPhone'a lub Androida

Przepis dnia
Kategorie
przelicznik kulinarny
przelicznik foremek
Ostatnie komentarze
Ostatnie wpisy
Newsletter
RSS
    wpisów    komentarzy
Archiwum

sobota, 22 października 2011

Rozetki - skandynawskie smażone ciasteczka

Choć na pewno powiecie, że to Wasze ciasteczka z dzieciństwa, są to przede wszystkim popularne okołobożonarodzeniowe ciasteczka szwedzkich dzieci :-). Smażone w głębokim tłuszczu, w smaku trochę przypominają faworki, lecz są delikatniejsze, chrupiące i prostsze w przygotowaniu. Tradycyjny przepis opiera się na cieście naleśnikowym, a do ich wykonania potrzebujemy specjalnego przyrządu (w tym celu sprawdźcie zakamarki w starych szafkach lub zapytajcie Babci :-). Ich smażenie wymaga odrobiny wprawy, ale po kilku minutach smażenia sami wyczujecie, jak gorący powinien być olej i jak "nabierać" ciasteczka na foremkę. Jeszcze ciepłe ciastka oprószamy cukrem pudrem. Ich dużą zaletą jest to, że zrobicie je szybko, ale szybko też znikną ze stołu...

Składniki na 60 sztuk:

  • 2 duże jajka
  • 1½ łyżeczki cukru
  • 1 szklanka mleka
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1 - 2 łyżki skrobi ziemniaczanej (opcjonalnie)*
  • olej lub smalec do smażenia
  • cukier puder, do oprószenia

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Jajka, cukier, mleko i mąki zmiksować na gładkie ciasto, np. blenderem. Ciasto powinno być odrobinę bardziej gęste niż naleśnikowe (można dodać 1 lub 2 łyżki mąki więcej). Otrzymane ciasto odstawić na godzinę do lodówki.

Tłuszcz rozgrzać do temperatury 190ºC (jak na faworki). Przyrząd do rozetek włożyć na chwilę do gorącego tłuszczu, by się rozgrzał. Następnie zanurzyć w cieście, w taki sposób, by ciasto nie zakrywało góry foremki (inaczej nie będzie można ściągnąć upieczonego ciasteczka). Natychmiast przenieść do tłuszczu i smażyć około 20 - 35 sekund, do zarumienienia. Po wyjęciu z tłuszczu, pomagając sobie lekko widelcem, ściągnąć ciasteczko z foremki i odsączyć na papierowym ręczniczku. Smażyć dalej. Co pewien czas zamieszać ciasto (jeśli dodaliście skrobi, ma ona tendencję do osiadania na dnie)

Podawać ciepłe, oprószone cukrem pudrem.

* ciasto z odrobiną skrobi daje jeszcze bardziej kruche ciasteczka!

Smacznego :-).

Rozetki - skandynawskie smażone ciasteczka

Przepis Beatrice Ojakangas "The Great Scandinavian Baking Book".

  Oceń: 
Ocena: 8  (liczba głosów: 2)
Zobacz także:
Parkin - piernik z Yorkshire
Parkin - piernik z Yorkshire
Devil's food cake
Devil's food cake
Tort kajmakowy z Chile - tort tysiąca warstw
Tort kajmakowy z Chile - tort tysiąca warstw
Dodaj komentarz:
Pozostało znaków: 5000 
*  
Przepisz znaki z obrazka:


Komentarze (110)
1 | 2    
Gość: justyna
26.11.2014 17:10 odpowiedz
Kurcze mój smak dzieciństwa... mniam ostatnio z mamą rozmawiałam o nich a tu nie chcący patrze jak się nazywają :) muszę foremki poszukać i kupić :)
Gość: Dorota
06.03.2014 11:58 odpowiedz
Dorota, czy ręka z linka nie wydaje Ci się znajoma? Chyba mężowska ?
Dorota, Moje Wypieki
08.03.2014 00:10 odpowiedz
Tak.. (usunęłam link, by nie robić im reklamy).
zabcia30  (zobacz profil)
28.02.2014 13:34 odpowiedz
Zrobiłam rozetki po raz pierwszy - pajączki i kwiatuszki, dla dzieciaczków do przedszkola. Przyznam szczerze, że na początku troszkę się męczyłam, ale przy którejś rozetce z kolei nabiera się wprawy.

Ważne, żeby olej był gorący, bo jak zmniejszyłam gaz i olej obniżył temperaturę to ciasteczka wychodziły gumowate i miękkie. Przy wyższej temperaturze są brązowe i chrupiące - szybko znikały z talerzy :-)
Dorota, Moje Wypieki
28.02.2014 15:32 odpowiedz
Jakie fajne pająki!
Gość: zabcia30
27.02.2014 09:22 odpowiedz
witam,

czy można dodać kilka kropli spirytusu, żeby rozetki nie chłonęły tłuszczu?

pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
27.02.2014 14:40 odpowiedz
Tak.
Gość: Kama
14.01.2014 23:06 odpowiedz
06.12.2013 18:06 odpowiedz
mniam smak dzieciństwa, niestety moja mama nie może znaleźć foremki :( wiesz może czy można kupić ją w UK?
Dorota, Moje Wypieki
06.12.2013 22:12 odpowiedz
Jola_C-T  (zobacz profil)
06.01.2014 17:14 odpowiedz
Tutaj możesz znaleźć http://jaarpoznan.com.pl/pl/wyroby/?category=1&detail=13. Może nie takie ładne kształty, ale też ok.
Bardzo szybko realizują zamówienia - sama tam kupowałam foremki ule.
Polecam
Gość: zabcia30
27.11.2013 21:43 odpowiedz
Planuję zrobić te rozetki dzieciaczkom na Andrzejki do przedszkola. Kiedy lepiej je smażyć - w dniu podania czy można w przeddzień, a w dniu konsumpcji tylko cukrem pudrem oprószyć? Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
28.11.2013 19:43 odpowiedz
Najlepiej w tym samym dniu smażyć.
pozdrawiam!
11.02.2013 00:40 odpowiedz
Chciałam na allegro kupić foremki, ale pokazałam przepis mojej mamie i co się okazało... Są!!!
U mojej mamy to jak kopalnia skarbów do różnych wypieków, wiec mogę teraz eksperymentować.
07.02.2013 20:23 odpowiedz
W wersji "na piwie": 0,5l piwa jasnego; 1,5 łyżki rumu lub octu ("wypija" on nadmiar tłuszczu); 30 dag mąki; 3 jajka (miałam rozm. M); 2 łyżki cukru; szczypta soli. Warto zaznaczyć, że zachowują świeżość następnego dnia, gdy przechowujemy je w szczelnym pojemniku i nie są tak strasznie tłuste w smaku. Zamiast cukru można dać 1 łyżkę słonej przyprawy i posypać kminkiem - będziemy mieć przekąskę do piwa. Szczerze polecam! :)
Gość: Jolka
03.01.2013 21:22 odpowiedz
znalazłam moją foremkę i zaraz potem znalazłam ten przepis :) To znak :))))
BlackSpade  (zobacz profil)
14.08.2012 14:39 odpowiedz
Dawno temu kupiłam te foremki na Allegro (nie wiedzieć czemu, coś mnie podkusiło :) ) Przeleżały kupę czasu w szufladzie aż trafiłam na Twój przepis. Generalnie mi wyszły, jeżeli chodzi o wygląd, pieczenie i konsystencję.... tylko mam jedno pytanie - Dorotko, czy one powinny być tak koszmarnie tłuste? Smażyłam na oleju, odsączałam na bibułce - 'w dotyku' nie są tłuste ale w smaku cholernie. Taka ich uroda, czy może coś źle zrobiłam? :)

Załączam fotkę i dziękuję za przepis!
Dorota, Moje Wypieki
14.08.2012 22:29 odpowiedz
Tak, są niestety tłuste.. Czasem mniej, czasem bardziej, nie wiem, od czego to zależy. Duża rolę odgrywa odpowiednia temperatura. Dzięki za zdjęcie!
Gość: Busia
19.03.2012 08:04 odpowiedz
Właśnie wczoraj naszła mnie ochota na rozetki zrobiłam. Wyszły przepyszne, takie chrupiące :) mmmm... niebo w gębie
dziękuję Dorotko za ten przepis, będę często do niego wracać :) Pozdrawiam
Gość:
11.02.2012 17:43 odpowiedz
Zapomniałam że mam takie urządzenie:-) Kupiłam kiedyś nad morzem;-) Na pewno je wykorzystam. Pozdrawiam.
Gość: Marta
05.02.2012 00:04 odpowiedz
Wypisz wymaluj, meksykanskie buuelos!!!!!
Gość: Monika
02.02.2012 11:47 odpowiedz
Dzisiaj zrobiałam przymiarki do Tłustego Czwartku - u mnie chrupiące kwiatuszki.
p. Doroto dziękuję za przepis. Foremka zalegała w szufladzie kilkanaście lat. Ciastka pieklam z mamą w dzieciństwie, potem przepis gdzieś nam wyparował a foremka wylądowala na dnie szuflady. Pozdrawiam
P.S. To jest kolejny udany wypiek wg przepisów z Pani bloga :)
Gość: owieczka
14.01.2012 16:30 odpowiedz
Dziś usmażyłam całą górę tych ciasteczek. Przyrząd do ich produkcji znalazłam na dnie szuflady w kuchni teściowej, która dawno dawno temu je smażyła... U mnie to był debiut. Ciasta zrobiłam z 1 1/2 podanego w przepisie... i miałam zajęcie na całe popołudnie - powstała góra ciasteczek, która do tej pory zdążyła już nieco zmaleć (teściu porwał od razu spory stosik tych smakołyków). Dziękuję za kolejny wspaniały przepis i zachęcające zdjęcia - zdecydowanie najlepszy blog z wypiekami jaki dane było mi widzieć! Udanego karnawału Dorotko!
Gość: Hania
13.01.2012 15:19 odpowiedz
Ciasteczka pyszne a foremki jak wiele innych pań znalazłam na dnie szuflady. Pamiętam jak w dzieciństwie smażyłyśmy je wspólnie z koleżankami z podwórka. Niby takie proste w wykonaniu a jakie dobre. Dziękuje za przepis :-)
Gość: Bastra
06.01.2012 12:18 odpowiedz
Fantastyczne.Szybciutki i smaczne.A że troche kaloryczne.... możemy przymknąć oko :) Dziękuję za przepis
Gość: limcia
04.01.2012 07:35 odpowiedz
Zrobiłam wczoraj. Foremki dostałam od mamy. Wyszły superanckie i nawet nie pomyślałam, że tak szybko je się robi. Dziękuję za przepis:)
Gość: Dotka
07.12.2011 14:15 odpowiedz
Moja mama potwierdziła, że były to jedne z moich ulubionych ciastek z dzieciństwa - ja ich nie pamiętałam dopóki nie spróbowałam:)
Kupiłam komplet foremek (bo domowe gdzieś się zapodziały) i miła niespodzianka - jedna z nich jest do robienia miseczek z tego ciasta:)
Ponieważ robiłam je na Mikołajki użyłam foremek w kształcie śnieżynki i gwiazdki - zrobiły furorę zarówno u Męża w pracy jak i u mnie:)
Delikatne, kruche, nie za słodkie (słodycz czerpią w sumie tylko z cukru pudru) - idealna przekąska.
Już planuję robić miseczki na przekąski (nie tylko słodkie) na święta...
Jedynym problemem dla mnie jest długo utrzymujący się zapach rozgrzanego oleju w domu...smażyłam w sumie 1.5 godziny (z małymi przerwami ale to im nie zaszkodziło bo w tym czasie foremki siedziały w rozgrzanym oleju) i ten wątpliwy aromat wszedł nawet w ściany :/
Gość: Hania
06.12.2011 08:41 odpowiedz
U mnie również odnalazły się foremki na dnie szuflady, dostałam je w spadku po mamie i tak leżały i czekały.... Rozetki właśnie leżą na talerzu wyglądają ślicznie a najlepiej smakują jeszcze cieplutkie wprost z patelni hmm Dziękuje za przepis :-)
Gość: Agnieszka
29.11.2011 08:11 odpowiedz
Też spotkał mnie problem z nieprzyklejaniem ciasta do foremki mimo, że były solidnie rozgrzane. Problemem okazał się nadmiar tłuszczu, więc po wyjęciu z oleju krótko "odsączam" foremkę na ręczniku papierowym i dopiero zanurzam w cieście. Nie zdąży przestygnąć, a ciasto zawsze się przyklei!
Gość: tinii
21.11.2011 18:35 odpowiedz
a mi nie wyszły takie ładne :(
po pierwsze - całe były pokryte pęcherzykami i były grubsze - można powiedzec, że po kontakcie z olejem puchły;
po drugie - praktycznie od razu robiły się ciemne przez co smakują lekko spalenizną, a jak próbowałam zmniejszyć gaz to ciasto przestawało się przyklejać do foremki.
co może być przyczyną tych dwóch problemów???
Dorota, Moje Wypieki
05.11.2011 22:34 odpowiedz
Wg mnie raczej rozgrzania foremki?
Gość:
05.11.2011 18:53 odpowiedz
czemu nie za każdym razem ciasto chciało się przykleić? czy to może być wina za gęstego ciasta?
Gość: Kolejna Dorota
04.11.2011 10:13 odpowiedz
Witam, smażyłam rozetki wczoraj i cała rodzinka jednomyślnie stwierdziła, że są przepyszne. Obawiałam się, że będą zbyt mocno nasączone tłuszczem, ale tak nie jest. Są chrupkie, "andrutkowate" i rzeczywiście szybko znikają. Nie żałuję więc zakupu foremek. Swoją drogą gość na allegrosie sprzedał 100 sztuk foremek w tygodniu po ukazaniu się przpeisu. Oj Dorota, napędzasz polską gospodarkę :) Pozdrawiam ciepło z Beskidu Niskiego, miłego weekendosa.
Gość: chmurka
30.10.2011 16:28 odpowiedz
Dzisiaj smażyłam- PYYYYYCHAAAA!!!!!
Gość: asiunia311
30.10.2011 10:49 odpowiedz
Melduję, że mam zamiar dzisiaj to zrobić, bo ciasto na te cuda od wczoraj się kisi w lodówce. Jedyne, co mnie od tego odrzuca, to smród podczas smażenia. Nic to, zacisnę zęby i zniosę to bohatersko :)
Gość: chrupka77
28.10.2011 15:51 odpowiedz
Melduję,że zrobiłam...sa przepyszne...ale pewnie mają milion kalorii ;) Szybko sie je robi,bezproblemowo :) POLECAM niezdecydowanym
Gość: chrupka77
28.10.2011 13:36 odpowiedz
Jak zobaczyłam te ciasteczka,to od razu zaczęłam szukac tego przyrządu-znalazłam( nie wiem czy moge podac gdzie;) ) własnie listonosz dostarczył,więc pędzę smażyc,bo obiecałam córkom :)
Gość: granola
26.10.2011 18:46 odpowiedz
trafilam przypadkiem, o mamuniu to sa ciastka z mojego dziecinstwa wiele razy sama z kuzynka robilysmy jako dzieci, ale sprzetu niestety brak obecnie
cudne sa twoje rozetki
Dorota, Moje Wypieki
26.10.2011 17:04 odpowiedz
Chyba otworzę mu osobny blog ;-). Wszak kilka fanek już ma..
Gość: aleni
26.10.2011 16:24 odpowiedz
Dorotko, myślę, że przydał by się specjalny tag na wpisy ze zdjęciami rąk Twojego męża :D
Gość: ZuzkaS
26.10.2011 16:18 odpowiedz
Bardzo dziękuję za odpowiedź ;))) W sumie wczoraj miałam urodziny, więc chyba w prezencie sobie jednak zażyczę takie foremki. Kusi mnie jednak, żeby już spróbować te rozetki... Dorotko jesteś niemożliwa z ilością pieczenia. Zazdroszczę bardzo. Ja robię ciągle coś jak tylko znajdę chwilkę, ale praca i małe dzieci zajmują dużo czasu ;)
Pozdrawiam!
Gość: Martucha
26.10.2011 15:45 odpowiedz
zakochałam się w tych rozetkach! a że dzisiaj okazało się, że Mama owym przyrządem dysponuje, to jutro ruszam z produkcją =) ślinka już mi cieknie...
Dorota, Moje Wypieki
26.10.2011 13:35 odpowiedz
Effcia_1, nie będą za mało słodkie, oprószasz je cukrem pudrem.
Gość: luna
26.10.2011 10:11 odpowiedz
Ja robie te ciasteczka na kefirze lub maslance, sprobujcie a nie pozalujecie:)
Gość: Kolejnaa Dorota
26.10.2011 08:33 odpowiedz
Hej, foremki zakupione. Już nie mogę się ich doczekać, by zacząć smażyć :)
Gość: alicja
25.10.2011 15:28 odpowiedz
Witam,
Ogólnie mi nie wyszły chrupiące te ciasteczka. Raczej takie naleśniki w innym kształcie - miękkie i ciągnące. Co może być przyczyną ? Poza tym ulubiony blog :)
Gość: effcia_1
25.10.2011 13:49 odpowiedz
Czy ciastka nie będą za mało słodkie?Nigdy ich jeszcze nie robiłam,ale na innych przepisach widziałam więcej cukru.
Dorota, Moje Wypieki
25.10.2011 11:05 odpowiedz
ZuzkaS, można, ale tak naprawdę od biedy włożyć ciasto do woreczka, odciąć mały róg, wyciskać na olej esy - floresy. Ale to będzie jeden twórczy bałagan ;-).
Gość: chmurka
25.10.2011 10:04 odpowiedz
Jak pokazałam posta mamie powiedziała, że dawno temu smażyła takie ciasteczka, a przyrząd do ich smażenia gdzieś jest na dnie kuchennej szuflady :)) Niedługo zatem wypróbuję przepis :))
Gość: ZuzkaS
25.10.2011 08:50 odpowiedz
No tak i kolejny zakup mnie czeka..a mąż tylko się puka w głowę, bo już mam więcej blach i akcesoriów do pieczenia niż jego i moja mama razem wzięte (obie sporo robią w kuchni), a ciągle coś jeszcze bym chciała i sobie szukam w internecie...
Dorotko ja nie mam na razie takiej kuchni, żeby to wszystko pomieścić;))) Dobrze, że w perspektywie jest własna kuchnia z przynajmniej kilku-szafkowym ciągiem ;P. Czy ewentualnie jakoś można ciasto "wsadzić" na olej bez tych foremek?
Pozdrawiam!
Zuzia
Gość: Karola-mama Olka
25.10.2011 08:16 odpowiedz
Droga Dorotko!
U mnie w domu od dawna kurzą się foremki.... nie mogłam nigdzie znaleźć przepisu na te ciacha... aż tu nagle Dorota czyta w moich myślach.... nie pierwszy raz :) Od razu podziękuję za przepis na kolorowy tort :)
Gość: piegusek1976
24.10.2011 20:43 odpowiedz
pamiętam jak mama smażyła takie rozetki :)
Gość: madziula987
24.10.2011 20:39 odpowiedz
Nie znam takich ciasteczek... ale jadę niedługo do domu to zapytam obie babcie czy nie mają czegoś takiego pochowanego w szafach :)
wyglądają g e n i a l n i e :)
Ja chciałam piec dzisiaj ciastecazka maślane... ale teściowa przywiozła 7 rodzajów ciasta od koleżanki i zrezygnowałam z pieczenia czegoś kolejnego :D
Gość: milennn
24.10.2011 17:13 odpowiedz
podziękuj gazecie.pl za reklamę :) bo dzięki niej trafiłam tutaj i jestem oczarowana! przeczytałam już z 20 stron twego bloga, te przepisy są genialne ^^ jestem pod wrażeniem! już mam kilka typów które przyrządzę, zobaczymy jak się uda, bo szczerze mówiąc jestem słaba w kuchni.
pozdrawiam!
Gość: A
24.10.2011 16:49 odpowiedz
A gdzie w Polsce można kupić to cudo do wycinania ciastek?
Gość: alszta
24.10.2011 16:43 odpowiedz
Jejku moja mama kiedys takie robila, musze spróbowac!!!
Gość: Poradniki
24.10.2011 16:24 odpowiedz
Dzięki za świetny przepis. Mam nadzieję, że dzięki niemu uda mi się dziś zabłysnąć wśród towarzystwa ;)
Gość: Anna
24.10.2011 16:10 odpowiedz
smaczne po usmażeniu są ale niestety nie ciasteczka bo mi nie wyszły; więc żeby nie marnować ciasta i oleju usmażyłam jak naleśniki; pycha :)
Gość: eve
24.10.2011 15:33 odpowiedz
kupiłam te foremki w Warszawce przy Górnośląskiej w sklepi chemicznym, tubylcy mówia w starej pralni koło sklepu spozywczego EMIL - jest ich dużo i sa takie same jak te które odziedziczyłam po babci, a szukałam takich przez kilkanaście lat! Powodzenia w smażeniu pyszności
Gość: kati.ya
24.10.2011 14:58 odpowiedz
Nie pamiętam jak te ciastka nazywano u babci, ale robiła je moja babcia i mama, nawet udało mi się od babci wyciągnąć foremkę i teraz mam w domu dwie różne. znam przepis na ciasto z tym że ciasto było prawie na samych jajkach. z tego co pamiętam przychodziło tam 6 jajek. muszę wypróbować Pani przepis bo mój wychodzi za drogo. Może uda mi się zaskoczyć mamę jak przyjedzie na Boże Narodzenie.
Gość:
24.10.2011 11:39 odpowiedz
och, ciasteczka wyglądają bardzo apetycznie. koniecznie muszę zakupić foremki do ich robienia! a swoją drogą jeden ze sprzedawców takowego rozetkowego sprzętu na allegro sprzedał ich wczoraj kilkanaście...hihi ciekawe czemu? ;)
Gość: Ania
24.10.2011 10:39 odpowiedz
Ja nie znam tych ciastek z dzieciństwa. Jednak jakiś czas temu, zachęcona wyglądem tych ciastek, kupiłam na Allegro foremki i przystąpiłam do dzieła, czyli do smażenia. Niestety moje rozetki nie przypominały tych z Pani zdjęcia. Ciasto wcale nie chciało się przyklejać do rozgrzanych i natłuszczonych foremek. Lub też po przyklejeniu zaraz się od foremki odrywało.
Koniec końców nieforemne ciastka zostały jednak zjedzone przez domowników, ale ja zniechęciłam się do ich "produkcji".
Myślę jednak, że dam im i sobie drugą szansę. Może wg Pani przepisu w efekt końcowy będzie zadowalający.
Gość: malpa.aga1
24.10.2011 07:52 odpowiedz
Kochana Dorotko,bardzo,ale to bardzo dziękuję za przypomnienie mi tego przepisu,dawno temu rozetki robiła moja babcia,potem mama,no a potem zapomniałyśmy o nich:(,ale teraz obiecuję że zagoszczą na moim stole:)
Gość: Yellow
24.10.2011 06:49 odpowiedz
Dorotko!!!!!!!!
Właśnie rozwiązałaś jedną z wielkich zagadek mojego życia!! Pewnie kiedyś jadłam takie ciastka,ale zupełnie tego nie pamiętam. Ale co sprzątałam w kuchni moje łapki trafiały na dziwny metalowy patyczek i bardzo ładne metalowe śnieżynki. Podobnie, jak koleżanka z góry próbowałam ich użyć do wyciskania jakiś kształtów, co jakiś czas wracała myśl,że może można nimi jakieś ciastka wyciąć... a to takie śliczne ciasteczka do smażenia!! Zrobię w grudniu, z całą pewnością!! Dziękuję pięknie za kolejny wspaniały przepis!

Ps. Robiłam sernik z białą czekoladą i malinami, wyszło pyyysznie!
Gość:
24.10.2011 00:29 odpowiedz
Hey, pozdrowienia z Chicago,
Ja robie takie rozetki od roku, a "zapoznala" mnie z nimi tesciowa mojej siostry, z pochodzenia Polka, ktorej mama wlasnie takie robila. Mowia na to "chrusciki". Wiec moze i jakies polskie korzenie w nich sa...:)
imka
Gość: dorota20w
23.10.2011 20:20 odpowiedz
wspaniale wyglądają
Gość: Kamila
23.10.2011 17:29 odpowiedz
Ale numer! Rozetka od razu mnie zachwyciła i pierwsza myśl - Robię od razu. Potem chwila rozpaczy - potrzebne specjalne coś, a ja tego nie mam. A na końcu zobaczyłam zdjęcia i mnie olśniło - mam trzy takie ustrojstwa w domu w różnych wzorkach!!! Na długich drutach! Tylko nikt nie wiedział do czego one służą i używałam ich zawsze do robienia odciskanych wzorków na bułkach... Dzięki temu bułki mieliśmy przepiękne! Ale teraz przynajmniej będą użyte zgodnie z przeznaczeniem! Dzięki Dorotko!
Gość: david.5
23.10.2011 17:22 odpowiedz
ewooncia - spokojnie z żartem to napisałem. Pozdrawiam D. :)
Gość: joasia27d
23.10.2011 16:57 odpowiedz
Uwielbiam robić rozetki, a moje chłopaki uwielbiają szybko zjadać. A było to tak.... Jakieś 18 lat temu z koleżanką ciągle coś pichciłyśmy na zmianę z buszowaniem po babcinym strychu. Znalazłyśmy tam foremki do rozetek. Same wymyśliłyśmy przepis na ciasto i smażyłyśmy olbrzymie ilości dla całej rodziny. Kiedy mój synek miał 2 latka przypomniały mi się te rozetki. Wygrzebałam foremki i teraz rozetki goszczą u mnie często. Dziękuję, że zamieściłaś przepis na rozetki. Wiele z czytelniczek pewnie już zapomniało o nich. Od jakiegoś czasu foremki są dostępne na Allegro, więc można zakupić i przypomnieć sobie smakołyki z dzieciństwa.
Dorota, Moje Wypieki
23.10.2011 15:32 odpowiedz
Nie chlapie, ale uważać trzeba.
Gość: baryg
23.10.2011 14:22 odpowiedz
A czy tłuszcz nie chlapie na ręce jak się zanurza foremkę z ciastkiem? Ja z moim szczęściem i "zręcznością" obawiam się, że skończę na ostrym dyżurze...
Gość: od-kuchni
23.10.2011 13:14 odpowiedz
Oj chyba właśnie znalazłam kolejną rzecz do dodania na listę gwiazdkowych prezentów :) Cudne są te ciasteczka!
Gość: ewooncia
23.10.2011 11:01 odpowiedz
David, myślę że dla wielu czytelników bloga Dorotka jest "szefową" w kuchni :) A nawet "miszczem" :) Pozdrawiam!
Gość: atoma312
23.10.2011 10:43 odpowiedz
Upiekłem wyśmienite
czy sama wymyślasz przepisy?
Gość: chomiczusiek
23.10.2011 10:18 odpowiedz
Moje ulubione ciastka z dziecinstwa.Piekla je moja babcia,niestety nie ma juz tego przyzadu,ale kiedys widzialam,na letnim stoisku prezentacje wypiekow za pomoca tego narzedzia Niestety ja sie bardzo wtedy spieszylam,ale mysle,ze jak sie dobrze poszuka,mozna je pewnie kupic.Czy zna Pani jego fachowa nazwe? Te ciastka chodza za mna od okolo dobrych 10lat... :) Pozdrawiam,chomiczusiek :)
Gość: dorotaibasia
23.10.2011 07:19 odpowiedz
szczęka mi opadła na widok pierwszego zdjęcia....
Gość: michaalinaa
22.10.2011 22:07 odpowiedz
ps. sposób wykonania jest niesamowity :D
Gość: michaalinaa
22.10.2011 22:05 odpowiedz
Dziękuję Ci bardzo za ten filmik :) skoro już wiem jak, będę musiała spróbować je zrobić :) wyglądają apetycznie
Gość: witaminkaa
22.10.2011 20:51 odpowiedz
Pamiętam smak nawet, sama robiłam je z ochotą:) Dziękuję Dorotko za powiew dzieciństwa:)
Gość: famke
22.10.2011 20:38 odpowiedz
takie foremki można dostać na allegro - kupowałam w wakacje :-)
Gość: bozena-1968
22.10.2011 20:06 odpowiedz
Moja mama ma takie foremki..muszę je ''skraść'' i upiec taakie cuda...Kiedyś piekłyśmy razem z mamą i całkiem o nich zapomniałam.
Gość: kate
22.10.2011 20:00 odpowiedz
Dorotko az sie poplakalam to sa ciastka mojego dziecinstwa,babcia je czesto piekla,pyszne byly,jeszcze smak i zapach ich czuje .Ale coz nie upieke nie mam takiej foremki,po prostu musza pozostac wspomnienia.
Gość: agaka333
22.10.2011 18:55 odpowiedz
O Matko!!! Zdjęcia Mistrzostwo Świata!!! :)
Oczywiście nie pomijając wyglądu ciasteczek :)
Gość: rozyczko
22.10.2011 18:33 odpowiedz
baaaardzo lubimy te ciasteczka :) Sa duzo szybsza alternatywa dla faworkow :)
Gość: truskawkowa
22.10.2011 18:27 odpowiedz
Ojejku! czekałam na taki przepis. Zawsze zastanawiałam się jak wykorzystać taki sprzęt ale nie miałam pomysłu. BARDZO Ci dziękuje !
Gość: mewa
22.10.2011 18:17 odpowiedz
śliczne :) aż szkoda jeść
Gość: svitkona
22.10.2011 18:15 odpowiedz
Do ściągania ciastek z foremek znakomicie nadają się pałeczki.
W sumie jest z tym związany ciekawy fakt: Aktualnie mieszkam i studiuje w Finlandii, wraz z przyjaciółmi urządzamy co parę tygodni 'food evenings' - za każdym razem menu przygotowuje osoba z innego kraju. Tydzień temu 'gospodynią' była przyjaciółka z Wietnamu i smażyliśmy bardzo podobne ciasteczka! Więc najwyraźniej tego typu wypieki nie są charakterystyczne tylko dla Szwecji, ale i nieco bardziej egzotycznych kierunków.
Na marginesie dodam, że usmażyliśmy tego 6 półmisków, ale do czasu gdy skończyliśmy gotować resztę dotrwał tylko jeden :)
Gość: Myszka
22.10.2011 18:12 odpowiedz
Znam, znam i nawet przyrząd sobie przywiozłam z PL. Trochę tłuste mi wychodzą ale i tak pyszne. Patentu z mąką ziemniaczaną nie znałam, muszę wypróbować.
Gość: ankhastyl
22.10.2011 18:12 odpowiedz
Cudne:) Uwielbiam tu zaglądać..
Gość: gypsi
22.10.2011 17:39 odpowiedz
Doszlam kiedys do takiej wprawy, ze smazylam po kilka naraz - ciasto musi siegac do 2/3 wysokosci "foremki" i jesli sie zanurzy ja w tluszczu calkowicie, to po chwili odkleja sie i zsuwa, zachowujac ksztalt. Mozna sobie pomoc dluga wykalaczka ewentualnie, ktora tez latwo wyjmuje sie ciastka z tluszczu.
Gość: becia
22.10.2011 17:36 odpowiedz
Pamiętam takie ciasteczka z dzieciństwa. Teraz zbliżam się do wieku emerytalnego,ale jakoś nigdy ich nie zrobiłam , bo nie miałam przepisu ,a posiadam te foremki. Ciągle pamiętam słowa mojej mamy, że tuczące,. Co jakiś czas powracała myśl, aby je zrobić i chyba teraz, gdy jest przepis to zrobię swoim wnuczkom. Dziękuję za przepis
Gość: majanaboxing
22.10.2011 17:34 odpowiedz
O matko! To pierwsze zdjęcie jest niesamowite! Świetne wrażenie!:))
Piękne ciacha Dorotko :)
Gość: david.5
22.10.2011 17:24 odpowiedz
:P No ładnie, ładnie już mi ktoś podkrada zwrot "Szefowo" :-)! Zimno na dworze, zimno na MW, dobrze, że Wy dziewczyny jesteście chociaż gorące :-)! Pozdrawiam D.
22.10.2011 17:23 odpowiedz
wyglądają zarówno świątecznie jak i zimowo
Gość: nadeshiko
22.10.2011 17:19 odpowiedz
Dziwne, w życiu o takich ciasteczkach ani przyrządzie nie słyszałam, chociaż pisze Pani, że były popularne w Polsce... Ale może jestem nie z tych okolic, co trzeba :)
Dorota, Moje Wypieki
22.10.2011 17:13 odpowiedz
Dziękuję, przekażę mu :-). Może minął się z przeznaczeniem ;)
Gość: ewooncia
22.10.2011 17:11 odpowiedz
Szefowo, Twój mąż powinien reklamować zegarki i obrączki, ma bardzo ładne dłonie:)
A gwiazdeczki urocze:)

1 | 2    



do góry