Strona główna O blogu Moje książki Regulamin Kontakt Współpraca Księga gości Wersja mobilna
Polecam

Moja książka
'Moje Wypieki i Desery
na każdą okazję'

już w sprzedaży!

Notes na własne przepisy!

Aplikacja Moje Wypieki
na iPhone'a lub Androida

Przepis dnia
Kategorie
przelicznik kulinarny
przelicznik foremek
Ostatnie komentarze
Ostatnie wpisy
Newsletter
RSS
    wpisów    komentarzy
Archiwum
Gości online: 285

piątek, 03 lipca 2009

Śliwka w czekoladzie z marcepanem

Wczoraj przyjechali nasi rodzice, aż na 3 tygodnie, yuuupppiii! Mama jest wielką fanką śliwek w czekoladzie, więc zrobiłam na jej przyjazd. Śliwki tak wykonane są re-we-la-cyj-ne, lepsze niż ze sklepu, a na pewno wychodzą taniej. Choć w domu było bardzo ciepło i czekolada nie chciała zastygnąć, włożenie do lodówki rozwiązało problem. Mmm ... najlepsze domowe czekoladki na świecie! Polecam :-)

Składniki na 20 sztuk:

  • 20 śliwek kalifornijskich, miękkich
  • 1/3 szklanki rumu lub brandy
  • 80 g masy marcepanowej
  • 130 g dobrej jakości gorzkiej czekolady

Śliwki wieczór wcześniej zalać alkoholem, odstawić do nasączenia. Po tym czasie z marcepanu wykonać kulki na kształt wielkiej pestki, każdą włożyć do środka śliwki. Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej. Każdą śliwkę po kolei obtaczać w czekoladzie (pomocne jest nadzianie jej na patyczek do szaszłyków). Odstawić do zastygnięcia.

Smacznego :)

Śliwka w czekoladzie z marcepanem

  Oceń: 
Ocena: 9.5  (liczba głosów: 13)
Zobacz także:
Blok waniliowy
Blok waniliowy
Prawie jak rafaello ...
Prawie jak rafaello ...
Krem z owoców marakui
Krem z owoców marakui
Dodaj komentarz:
Pozostało znaków: 5000 
*  
Przepisz znaki z obrazka:


Komentarze (142)
Gość: babcia
05.10.2014 14:10 odpowiedz
alkoholowe specjały w moim przypadku odpadają. W czym namoczyć śliwki,żeby utrzymać nutę Panidorotkowych śliweczek?
Dorota, Moje Wypieki
06.10.2014 10:27 odpowiedz
Można namoczyć w herbacie z odrobiną aromatu lub ekstraktu rumowego, ale to już nie będzie to samo.
kasiula15502  (zobacz profil)
22.09.2014 23:41 odpowiedz
śliweczki pyszne ,łatwe i szybkie w przygotowaniu
Gość: alicjamaria
20.12.2013 11:27 odpowiedz
witam,
czy te namoczone w herbacie przetrwaja tydzien? jezeli bede je trzymac w lodowce? nie zepsuja sie?
prosze o odpowiedz
Dorota, Moje Wypieki
20.12.2013 23:29 odpowiedz
Nie wiem czy aż tydzien.
whiteakon  (zobacz profil)
19.12.2013 15:39 odpowiedz
a czy jeśli mam syrop barmański amaretto to można połączyć go z wódką i w ten sposób zalać śliwki? wolałabym uniknąć narastających dodatkowo wydatków na święta i już nie kupować rumu :S proszę o szybka odp! dzięki ;)
Dorota, Moje Wypieki
20.12.2013 00:37 odpowiedz
Można.
09.12.2013 11:08 odpowiedz
Pani Dorotko :) mam pytanie odnośnie nadzienia. W Polsce dostępna jest śliwka nałęczowska w czekoladzie, która w środku ma krem czekoladowy. Chciałabym odtworzyć taką wersję, ale nie wiem jaki by tu zrobić krem czekoladowy żeby wytrwał kilka dni. Może zrobić ganache czekoladowy ? Jak Pani myśli, może jakiś pomysł mi Pani podsunie? :)
Dorota, Moje Wypieki
09.12.2013 19:51 odpowiedz
Można zrobić ganache, ale nie jadłam nigdy tej śliwki, więc nie wiem, jaką ma miec konsystencję w środku? Jak nutella? To można zrobić ganache, ale dodałabym odrobinę mniej kremówki. 
09.12.2013 21:46 odpowiedz
Pani Dorotko w środku ta masa czekoladowa jest taka jak w pralince, mięciutka i rozpływająca się w ustach. Ganache było by dobrym rozwiązaniem bo by wytrzymały troszkę dłużej a taka masa na serku odpada, może z dodatkiem masła?
Dorota, Moje Wypieki
10.12.2013 11:46 odpowiedz
Z masłem będzie bardziej twarda, niż z kremowką.
Gość: zinna
10.12.2013 12:23 odpowiedz
Dziękuje za odpowiedź. Poeksperymentuje trochę ;) Pozdrawiam serdecznie :)
Gość: Beata z Mysłowic
19.11.2013 20:54 odpowiedz
Śliwki w czekoladzie okazały się być strzałem w 10 :)
Odkąd znalazłam przepis na Twoim wspaniałym blogu, na każdą okazję przyrządzam ten smakołyk, a w zeszłym tygodniu teściowa miała urodziny a jako, że uwielbia te, sklepowe śliwki, zrobiłam jej zamiast kwiatów te, z Twojego przepisu - jest nimi oczarowana, a dziś stygnie kolejna porcja, tym razem 40 sztuk przepysznych, pachnących śliwek w mlecznej, gorzkiej i deserowej czekoladzie :) palce lizać
Gość: matmar
07.11.2013 12:06 odpowiedz
Śliweczki super - robiłam w sobotę - tradycyjnie zrobiłam z podwójnej porcji... i cóż z tego i tak nie zdążyłam zrobić zdjęcia , zniknęły w "oka mgnieniu" mniam
Danuta65  (zobacz profil)
07.11.2013 11:59 odpowiedz
WITAJ Dorotko!
Chcę się upewnić czy te śliwki kalifornijskie to takie zasuszone ?
Gość: patty
07.11.2013 22:38 odpowiedz
Jest napisane w komentarzach poniżej- śliwki kalifornijske to śliwki suszone.
Monika.1  (zobacz profil)
13.06.2013 23:47 odpowiedz
Witam Pain Dorotko ,wlasnie zrobilam kolejny Pani przepis oczywiscie super i tu chyba nie bede orginalna piszac tak ,pozdrawiam serdecznie i dziekuje:))
KamillaM  (zobacz profil)
26.05.2013 17:04 odpowiedz
Przepis wedruje do ulubionych,z pewnoscia wkrotce je zrobie, bo sliwki w czekoladzie uwelbiam , ale niestety tylko od czasu do czasu je jem, jak ktos mi z Polski przywiezie, marcepan to moja kolejna slabosc, takze takie polaczenie jak dla mnie cudo!!!. Da znac jak wyjda:) Pozdrawiam
Justyna R.  (zobacz profil)
20.04.2013 22:14 odpowiedz
Robiłam, są pyszne i wciągające. Dziękuję i Pozdrawiam!
PS. Jeśli Mama jest fanką śliwek w czekoladzie to pewnie smakowałoby jej ciasto "pijana śliwka" z WŻ.
kichote_w_sofii  (zobacz profil)
22.03.2013 13:37 odpowiedz
Jeszcze jedno - nie przechowywalam sliwek w lodowce, wiec to nie dlatego sie zrobily takie paskudne. W smaku sa nadal fantastyczne :-) J.
kichote_w_sofii  (zobacz profil)
22.03.2013 13:35 odpowiedz
Dorotko, moze Ty zgadniesz, dlaczego na czekoladzie pokrywajacej sliwki wystapily mi biale slady, plamki itp. niepozadane "ozdobki"? Czekolada byla dobrej jakosci, 74% ... Pierwszy raz mi sie to zdarzylo, a akurat bardzo zalezalo mi, zeby sliwki ladnie sie prezentowaly. Zrobie jeszcze raz, tylko... nie wiem, co poszlo nie tak! Z gory dziekuje za odpowiedz Twoja lub innych bardziej doswiadczonych ode mnie czekoholikow. Joanna
Dorota, Moje Wypieki
22.03.2013 18:48 odpowiedz
U mnie się tak robi, jak zostawiam czekoladę w pomieszczeniu o wysokiej wilgotnosci (mam taką przybudówkę, w której jest chłodno, ale wilgotno i tam czasem jak zostawiałam pralinki, na kolejny dzien były w kropki ;-). Czy moze to byc ta przyczyna?
kichote_w_sofii  (zobacz profil)
22.03.2013 22:42 odpowiedz
Byc moze... Sliwki lezaly sobie w kuchni, gdzie nie tylko sie gotuje, ale - niestety - rowniez pierze i suszy pranie (i pralka, i suszarka mi ja zagracaja). Z pewnoscia bywa w niej wilgotno! Dziekuje za pomoc w rozwiazaniu zagadki nakrapianych pralinek :-). Joanna
Dorota, Moje Wypieki
22.03.2013 22:42 odpowiedz
Ja mam tylko nadzieję, że to jest ta przyczyna ;-).
17.03.2013 11:53 odpowiedz
Świetne są :) Zrobiłam 60 sztuk :)
Śliwki moczyłam w amaretto (wystarczyło zaledwie 15 minut) bo ten smak mi bardziej odpowiada, a zamiast trudno dostępnej masy marcepanowej użyłam kartofelków marcepanowych (o takich http://www.smaczajama.pl/sklep/userdata/gfx/de632243ad66ba236d6299c2e1b2b041.jpg ) po pół na śliwkę :)
Gość: maatylda
16.03.2013 20:19 odpowiedz
Od wielu lat robię te praliny na Swieta Wielkanocne, ja dodaje do nich jeszcze orzeszek ( pistacje lub włoski). Moja rodzina je uwielbia!
10.01.2013 17:29 odpowiedz
Jak dla mnie smak alkoholu w połączeniu z gorzką czekoladą był trochę zbyt "mocny". Ale w wersji z mleczną czekoladą już było dużo lepiej. Następnym razem spróbuje innego alkoholu, by był odrobinę mniej wyczuwalny. Ale to głównie kwestia gustu, nie którzy wybierali właśnie te z gorzką czekoladą i twierdzili że dobrze czuć alkohol. Przepis jak najbardziej dodaje do ulubionych :)
Warto jednak zastanawić się co lubimy i "dostosować" przepis do swoich smaków :)
Gość: Elżbieta
15.12.2012 16:46 odpowiedz
Zamiast marcepanu dodaję obrane migdały. Jeśli śliwki są na tyle miękkie że można w nie wsunąć migdał nie moczę je wcale i dlatego dzieci zjadają je bez ograniczeń. Rok wcześniej nie miałam migdałów więc nadziałam orzechami laskowymi> też pyszne
Gość: jamargaretka
12.12.2012 12:47 odpowiedz
ile wczesniej mozna je zrobic?
Dorota, Moje Wypieki
12.12.2012 17:59 odpowiedz
Tydzień, dwa - długo wytrzymają.
Gość: Elka
15.12.2012 16:53 odpowiedz
można zrobić i miesiąc wcześniej zawinąć w celofan(pięknie wyglądają zawiązane w mieszek z kolorową kokardką) i schować przed domownikami;)) ja zrobiłam rok temu i były przebojem na wigilijnym stole a nadziałam orzechem zamiast marcepanu
03.12.2012 07:13 odpowiedz
Pychota! Znikają dużo szybciej niż się je przygotowuje. Może kiedyś zdążę zrobić zdjęcie. :) Ja nasączam mieszanką brandy, miodu pitnego (dwójniak) i amaretto - w równych proporcjach. A do obtaczania stosuję kuwerturę. Wypróbowałam i czekolady (gorzką, deserową, mleczną), ale kuwertura spisuje się zdecydowanie najlepiej. Polecam wszystkim wielbicielom śliwek w czekoladzie.
Krakuska  (zobacz profil)
24.11.2012 17:44 odpowiedz
Widziałam w komentarzach, że ktoś zamiast rumu dał amaretto, ale nie ma informacji na temat efektu. Myślisz Dorotko, że to dobry pomysł? Amaretto jest robione z migdałów, więc powinno mu być chyba dobrze w towarzystwie marcepanu, prawda? :)
Dorota, Moje Wypieki
24.11.2012 17:59 odpowiedz
Tez myślę, że to dobry pomysł :).  
Krakuska  (zobacz profil)
24.11.2012 19:23 odpowiedz
Dziękuję za odpowiedź! Jak zrobię, to dam znać jak wyszły i jak się mają do wersji z rumem (która jest niebiańska :)
Krakuska  (zobacz profil)
29.12.2012 11:04 odpowiedz
Potwierdzam - wersja z amaretto również pyszna :) W tej z rumem alkohol jest chyba bardziej wyczuwalny, więc można wybrać trunek w zależności od gustów ;)
20Monika  (zobacz profil)
14.10.2012 22:37 odpowiedz
Zrobiłam - ale ... moczyłam w mocnej herbacie (bo miały być dla małych dzieci) i chyba jednak noc moczenia to za długo jeśli chodzi o herbatę bo były bardzo miękkie aż za nadto miękkie.Poza tym super :) czekolada się pięknie trzymała , a odkładałam na folię aluminiową i po wystygnięciu czekolady wyglądały cudnie, co prawda płaskie z jednej strony ale to ułatwiło nawet układanie na półmisku
Gość: em-pe
21.06.2012 14:20 odpowiedz
Dziękuję bardzo za odpowiedź.
Dorota, Moje Wypieki
20.06.2012 16:30 odpowiedz
Niestety, polewa z zelatyną odpada przy sliwkach, jest zbyt miękka. Wystarczy śliwki przechowywać w lodówce.
Gość: em-pe
20.06.2012 10:32 odpowiedz
Mam takie pytanie i bardzo zależy mi na ekspresowej odpowiedzi: czy do obtoczenia śliwek nie byłaby lepsza polewa z żelatyną, ta która została wykorzystana np. tutaj: mojewypieki.blox.pl/2009/11/Ciasto-otrebowe.html

Nigdy jej nie robiłam i nie wiem jak się zachowuje, a nie mam czasu na eksperymenty. Są upały i być może ta polewa lepiej się sprawdzi niż czekolada, z którą niektórzy mieli problemy.
Będę wdzięczna za odpowiedź.
Gość: kingaoch
05.04.2012 07:53 odpowiedz
Śliweczki rewelacyjne.Kupiłam 500 g. Moczyłam dobę w alkoholu. Niektóre wydawały się rozlazłe ale po oblaniu czekoladą były wyśmienite. Śliwki osuszyłam na papierze i obtoczyłam w cukrze pudrze. 4 gorzkie, niemieckie czekolady połamałam i na 2 minutki wstawiłam do mikrofalówki. Czekolady świetnie się rozpuściły. Każdą śliwkę wrzucałam do miseczki. Wyciągałam widelcem i lekko strzepywałam nadmiar czekolady nad miseczką. Potem z widelca delikatnie popychałam wykałaczką by śliwka spadła na papier do wypieków. Po około 20 minutach śliwki elegancko schodziły z papieru do wypieków. Polecam!!!
Dorota, Moje Wypieki
09.03.2012 21:49 odpowiedz
Jeśli są twardsze i suche, wypiją tylko więcej alkoholu ;-) i też będą dobre.
Gość: Agap78
08.03.2012 19:12 odpowiedz
Pani Dorotko, mam pytanko, kupiłam śliwki suszone w sainsburym i one są twarde i suche czy bedą dobre do tego deseru? Pytam bo jak pamietam kiedyś kupowalam polskie śliwki to one były miękkie i takie śliskie. Czy wyjdą te śliwki z tych kupionych w uk????
Dziękuje ;)
Pozdrawiam xxx
Gość: nunqa
11.02.2012 14:19 odpowiedz
moje śliwki oprócz rumu piją również czekoladę bo zużyłam jej zdecydowanie więcej :)też robiłam pierwszy raz na Święta Bożego Narodzenia i usłyszałam , że mam absolutny zakaz kupowania gotowców :) właśnie skończyłam maczać śliwunie (dziś bez marcepanu ) a w rumie pływały od środy i wchłonęły niemal cały litr o.O :)czekoladą pachnie w całym domu :)))
Gość: koralinka81
31.01.2012 20:17 odpowiedz
Śliwki wyszły cudownie :) Zrobiłam ich na święta 150 szt. i wszystkie błyskawicznie zostały zjedzone. Na pewno jeszcze nie raz je zrobię :)
Gość:
28.12.2011 20:23 odpowiedz
pyszności!
Gość: misiabela07
04.12.2011 23:18 odpowiedz
Nie będę oryginalna podpisując się pod waszymi zachwytami dot.tych pysznych śliwek.
Zresztą śliwki suszone uwielbiam w każdej postaci i potrawie - śmiało można pokusić się o stwierdzenie,że jestem "śliwkowym skrytożercą" :)
Oczywiście zrobiłam...,dziś..., wg przepisu. I nie byłabym sobą,gdybym nie wymyśliła czegoś nowego (jeśli ktoś już pisał o tym , to z góry przepraszam :)
Bałam się strasznie tego obtaczania,bo byłam pewna,że cała czekolada spłynie mi tak,jak to niektórzy już opisywali.I tu poszłam po rozum do głowy:

-śliwki odsączyłam i osuszyłam delikatnie ręcznikiem papierowym

-obtoczyłam w c.pudrze

-czekoladę rozpuściłam na parze,studząc i ponownie podgrzewając wg postu 89.

-i teraz przyszedł moment na czekoladę : za pomocą dwóch widelczyków do ciasta bardzo sprawnie pokryłam śliwki lekko ciepłą czekoladą ( u mnie na 200g mięsistych śliwek-200g gorzkiej czekolady WAWEL "Gorzka Krakowska " 70% kakao) i odłożyłam na pergamin wyłożony na zimnym (bo jak inaczej?)stalowym ociekaczu na ok.1 godz.
Muszę stwierdzić z cała stanowczością - nic nie ma prawa spłynąć lub się kleić.
Czekolada zastygła i gotowe śliwki bardzo ładnie dały się odkleić od pergaminu.
Właśnie jestem w trakcie konsumpcji,chociaż miały być "słodkim prezentem".
Czuję,że jutro muszę powtórzyć całą zabawę :)
Gość: alishka
26.09.2011 18:17 odpowiedz
Trzeci przepis, który oglądam, wędrując od jednego do drugiego, i nie mogę opanować ślinotoku. To muszę upiec, i to, i to, i tamto... Aaaaaaaaaaaa!!!! :)))
Gość: zuzanka
04.08.2011 20:04 odpowiedz
Dziękuję za fantastyczny przepis! Dzięki tym śliwkom w czekoladzie podbiłam serca domowników w czasie ostatniej rodzinnej imprezy. Niebo w gębie! :)
Gość: me23
06.04.2011 18:07 odpowiedz
tak, jak jest napisane w przepisie "Po tym czasie z marcepanu wykonać kulki na kształt wielkiej pestki, każdą włożyć do środka śliwki." ;)
Gość: aa
06.04.2011 17:52 odpowiedz
pytanie może i głupie ale te kuleczki marcepanu włożyć do środka czy oblepić śliwkę?
pozdrawiam serdecznie
Gość: kasiolsko9
01.04.2011 10:08 odpowiedz
Oh! zrobie dla mamy!. Jede w odwiedziny w kwietniu. Kocha marcepan, sliwki rowniez... Dzieki Dorotus :-)
Gość: mcolka
21.03.2011 06:12 odpowiedz
Od dzisiaj miała byc dieta.... po pączkach, faworkach, Red Velwet cake, Pani Walewskiej ( i nie chodzi tu o kosmetyki, hihih) bułeczkach z masłem czosnkowym i bułeczkach -swinkach ,przytyłam 6 kilogramów..... Dzis raniutko -piekac chleb -z przyzwyczajenia zajrzałam..... no cóż, efekt jest taki, ze sliwki już mokną w rumie :)
Doroto, Twj blog jest cudny! wciągający i uzalezniający.... uwielbiam to miejsce :)
Gość: Marta
14.03.2011 23:33 odpowiedz
Witaj Dorotko kochana. Uwielbiam ten blog i jestem ciezko od niego uzalezniona. Jest FANTASTYCZNY!!!!!
Mam nadzieje ze nie bedziesz mi miala za zle uzupelnienia w sprawie czekolady. Wiele osob pisze ze ma problemy w obtaczaniu w czekoladzie i ze ta sie klei do rak. Aby tak sie nie dzialo nalezy przestrzegac kilku zasad:
1. czekolada bardzo dobrej jakosci
2. czekolade rozpuscic w kapieli wodnej (woda absolutnie nie moze dotykac dna miski)
3. rozpuszczona czekolade nalezy ochlodzic (juz ktos wspominal zeby do tej rozpuszczonej czekolady dodac kilka kawalkow i razem mieszac, to jeden sposob. Drugi sposob: ta rozpuszczona i goraca czekolade nalezy mieszac i mieszac -powiedzmy silkonowa szpatulka nabierac czekolade i pozwolic jej spac w dol, oczywiscie do miski)
4. ochladzac czekolade do momentu az bedzie chlodniejsza od naszych warg ( trzeba probowac i dotykac)
5. taka ochlodzona czekolada obtaczac, bedzie gestsza od takiej swiezo rozpuszczonej
6. to jest wersja na skroty bo praca z czekolada to prawie jak nauka scisla

serecznie pozdrawiam z goracego Meksyku,

Marta
Gość: Amant
13.02.2011 11:27 odpowiedz
Właśnie znalazłem coś odpowiedniego na walentynki.
Przez żołądek do serca, ot co! :)
Gość: whiskit
06.02.2011 03:25 odpowiedz
cudo, oby wiecej takich przepisow bo uwielbiam obtaczanie w czekoladzie (baaaaaardzo gorzkiej). troche wiecej marcepana zuzylam bo robilam kulki cale:)
Dorota, Moje Wypieki
20.01.2011 09:16 odpowiedz
Ja do obtaczania uzywam czekolady 50% kakao, jest bardzo dobra. Przypuszczam, ze równiez używasz dobrej :). Czekolada na sliwkach, po dłuższym czasie, np. zostawiona na noc na stole, nie powinna się kleić do rąk, zwłaszcza, że upałów teraz nie macie ;). Nie mam pojęcia, dlaczego tak sie dzieje. Nie pozostaje nic innego, jak włozyć do lodówki.. pozdrawiam
Gość: ZABA333
20.01.2011 06:42 odpowiedz
Dorotus mam pytanie co uwazasz za czekolade dobrej jakosci...mieszkam w Szwajcarii tu generalnie czekolada jest dobrej jakosci, pytanie jaka wybrac...:) ? i czy to normalne ze sie sliwki w palcach rozplywaja ... czy da sie cos zrobic zeby czekolada byla bardziej zwarta i nie trzeba bylo ich trzymac w lodowce... mozesz powiedziec jakiej czekolady uzywasz ile (% Cacao)?
Sliwki rewelacja pomimo oblizywania paluchow :) Dzieki
Gość: synek317
11.01.2011 14:04 odpowiedz
Wyszło prawie idealnie - niebo w gębie, jeśli chodzi o smak, ale póki co tajemnicą pozostaje dla mnie, jak tak ładnie obtoczyć w czekoladzie - po kilku kiepskich próbach nadziewałem na takie patyczki do koreczków i dopiero wtedy obtaczałem w czekoladzie i ustawiałem do wyschnięcia, ale i tak miejscami czekolada odpadała i nie była taka ładna, jak na zdjęciach. Na szczęście nie psuło to fenomenalnego smaku śliwek :)
24.12.2010 12:06 odpowiedz
Te sliwki sa fantastyczne. Moj dunski tesc dalby sie za nie pokroic, wiec mimo ze sama za sliwkami w czekoladzie nie szaleje, to robie je od czasu do czasu.
Gość: flex007
22.12.2010 13:29 odpowiedz
Wczoraj popełniłam to słodkie przestępstwo na swoja zgubę :)
Miały byc dla taty pod choinkę a są ....w moim brzuchu oops :).
dzisiaj bedę tworzyc nowa partię i modli się abym znów nie zgrzeszyła :)

PYCHA
Dorota, Moje Wypieki
22.12.2010 09:38 odpowiedz
Ja bym namoczyła je w mocnej herbacie bez cukru. pozdrawiam :)
Gość: kasia84
21.12.2010 21:25 odpowiedz
Dorotus zdradz prosze czym moge namoczyc sliwki w wersji dla dzieci. dzis zrobilam podwojna porcje:czesc z brandy, czesc z rumem. boskie wyszly a czekolada zastygla cudownie (suszylam nabite na wykalaczki). Prezenty dla duzych dzieci gotowe, ale nie mam pojecia czym namoczyc sliwki dla maluchow:(
Gość: Markotka
18.12.2010 12:19 odpowiedz
Dziękuję za odpowiedź ;)
Dorota, Moje Wypieki
17.12.2010 21:59 odpowiedz
Do 7 dni, lub dłużej. Teraz jest zimno, wiec nic nie powinno się im stać.
Gość: Markotka
17.12.2010 19:45 odpowiedz
Jak wygląda ich trwałość?
Tzn zastanawiam się czy można je dołączyć do prezentu, który pójdzie pocztą.
I czy ewentualnie jeśli nie nadają się na polska pocztę to przeżyją kuriera (do 2 dni)?
Dorota, Moje Wypieki
15.12.2010 16:13 odpowiedz
Rzeczywiście warto je wysuszyć na bibułce. Cieszę się, że smakują :)
Gość: beawro
15.12.2010 11:52 odpowiedz
Na skróty - śliwki fenomenalne!!! Do tej pory nie mogę uwierzyć, że wcześniej nie zauważyłam tego przepisu. Oczywiście z braku laku (czytaj rumu, tudzież brandy) moczyłam je w wódce, nie naszpikowałam ich marcepanem, ale za to czekolada była the best ;-) Mam tylko pytanie techniczne: czy śliwki po wyjęciu z alkoholu należy osuszyć np. papierowym ręcznikiem? Nie zrobiłam tego i po kilku sztukach czekolada zaczęła zmieniać konsystencję, co było wynikiem "wkraplania" wódki. Myślę, że śliwki będą megahitem praktycznych i słodkich prezentów!
Gość: owcabowca
29.11.2010 10:13 odpowiedz
Och, jaka ekspresowa odpowiedź! Dziękuję bardzo :) Właśnie zamówiłam marcepan i kratkę do studzenia - w weekend na pierwszy ogień idą pierniczki jak alpejskie, a te śliwki po nich ;) Mam tylko jeszcze jedno pytanie - zamówiłam taki marcepan 500 g na Tortowni - czy ktoś się może orientuje, jak go przechowywać po otwarciu i ile czasu można?
Dorota, Moje Wypieki
29.11.2010 09:35 odpowiedz
Nie, sliwki maja miejsce po pestce, tam wkladamy marcepan i otulamy znowu sliwka.
Gość: owcabowca
29.11.2010 09:21 odpowiedz
Ja mam pytanie techniczne: czy żeby włożyć ten marcepan w śliwki, to je jakoś nacinamy lub coś? Chodzi mi o to, czy podczas obtaczania on nie wypadnie...
Gość: patti_90
24.11.2010 22:00 odpowiedz
ja nasączę rumem rozrobionym ze zwykła wodą
chyba będize dobrze :)
no i z podwójnej porcji oczywiśce - albo i jeszcze więcej :))
Gość: ellemellek
19.11.2010 15:45 odpowiedz
Wyglądają apetycznie, chciałabym wypróbować przepis ale w wersji dla dzieci, czym można nasączyć zamiast alkoholu??
Gość: lucy_malinowa
16.09.2010 11:25 odpowiedz
Śliwki rewalacja, pyszności! Na pewno będę do nich wracać.Nie wiem, czy to ma jakąś wartość naukową, ale ja płat foli aluminiowej, który miał leżakować pod kratką włożyłam wcześniej do zamrażarki. Czekolada na śliwkach ładnie się ścinała i tylko sporadycznie ściekała. Patyczki do szaszłyków faktycznie pomocne przy obtaczaniu, a do wyciągania z czekolady używałam szczypcy cukierniczych.
Pozdrawiam.
Gość: ziuz
20.02.2010 08:49 odpowiedz
:) moja mama tez jest fanka takich sliwek. marcepana tez.
nie moglam ich dla niej nie zrobic! wyszly swietne: kingawkuchni.blogspot.com/2010/02/sliwki-z-marcepanem-w-czekoladzie.html
Gość: mirabelka
01.02.2010 20:39 odpowiedz
Zrobiłam w dwóch wersjach czekoladowych.Te w mlecznej obtoczyłam dodatkowo w mielonych migdałach,żeby nie było problemu z zastygnięciem,wyszły przepyszne.
W gorzkiej też bardzo dobre.W alkoholu moczyłam tylko 2 h ,a i tak śliwki są mocne.
Zawinęłam w bibułki,zawiązałam wstążeczki,ułożyłam w pudełku i jest ładny prezent.
Na pewno będą wracać do tego przepisu jeszcze wiele razy.Dziękuję!:)
Dorota, Moje Wypieki
29.01.2010 14:03 odpowiedz
Od biedy moze byc i wódka ;)
Gość: aska
29.01.2010 13:34 odpowiedz
przymierzam się do zrobienia, bo brzmi wyśmienicie ;)
tylko rumu brak.. jaki inny alkohol (prócz podanych) nadawałby się do namoczenia śliwek ?
pozdrawiam.
Gość: jenny-1975
24.01.2010 14:03 odpowiedz
może miałam złej jakości mleczną czekoladę bo mi, niestety, kleiły sie z melcznej (tzn nie zastygnęły tak ładnie jak z gorzkiej ) ale może to wina mojej czekolady :)
Gość: lienka
24.01.2010 11:20 odpowiedz
CZemu odradzasz mleczną..ja robiłam i były też super:) z białą robiłam też..gorzką..wszytkie idealne...jeśli ktoś nie ma marcepanu poelcam zwykły batonik marcepanowy kawałek odciąć i wcisnąć do środka :P
Gość: jenny-1975
24.01.2010 10:54 odpowiedz
mojewypieki.blox.pl/2009/12/Kandyzowana-pomaranczowa-skorka-w-czekoladzie.html moze tego szukasz?
Gość: jenny-1975
24.01.2010 10:51 odpowiedz
poezja...dla wszystkich ktorzy, chcieliby eksperymentowac z mleczna czekolada odradzam...nasze bez marcepanu ale i tak M. za plecami tak pieknie mlaska...dziekuje za koleny popisowy numer, oto sliweczki www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/27353191a30cd320.html
Gość: premia.4
23.01.2010 14:21 odpowiedz
własnie zakupiłam marcepan na allegro..ech bedzie się działo:) brakuje mi jeszcze u Dorotki przepisu pomaranczy w czekoladzie;)chyba ,że cos przeoczyłam...
20.01.2010 20:52 odpowiedz
Aniu żadne pytanie ni jest głupie:) Dobrze zrozumiałaś Dorotkę, moczysz śliwki w alkoholu całą noc. pozdrawiam i pysznych śliwek życzę:)
Gość: Ania
20.01.2010 19:03 odpowiedz
w przepisie stoi:
"Śliwki wieczór wcześniej zalać alkoholem, odstawić do nasączenia. Po tym czasie..."
czy dobrze rozumiem, że mają się moczyć około 12 ha/ całą noc?
Dziękuję z góry za odpowiedź za to może niezbyt mądre pytanie
pozdrawiam
Gość: zocha.ie
10.01.2010 22:40 odpowiedz
Jak dla mnie rewelacja, nic dodać nic ująć :). Robiłam bez marcepanu, ale i tak pyszne.
Gość: kofi
05.01.2010 09:16 odpowiedz
Teraz już żadne kupowane śliwki w czekoladzie mnie - że tak powiem - nie zaspokoją. Absolutnie przepyszne, nie do pobicia.
19.12.2009 15:35 odpowiedz
wyszły mi przepiękne!! no i pachną niesamowicie ale na razie nie mogę ich zjeść bo to prezent :)
Dorota, Moje Wypieki
15.12.2009 11:50 odpowiedz
Tak.
Gość: Ania
15.12.2009 11:45 odpowiedz
Czy zamiast podanych w przepisie alkoholi mogę zastosować metaxę bądź zwykłą wódkę?
Gość: bjedronaa
11.12.2009 16:08 odpowiedz
Zrobiłam lubemu na mikołjaki :). Nie cieszył się z prezentu tak bardzo jak ze śliwek ;). trochę się napracowałam, żeby efekt był powalający i każdą śliwkę zawinęłam w celofan i związałam wstążką, uff.. :).
Tato załapał się na kilka i powiedział, że następnym razem będzie fajnie jak namoczę je w mieszance brandy i wody, bo kręciło mu się w głowie.. ;)
Gość: fanfalka
05.12.2009 14:37 odpowiedz
Na te śliweczki miałam ochotę od momentu pojawienia się wpisu, ale nigdzie nie mogłam dostać marcepanu a z e-sklepu nie chciało mi się ściągać. Zrobiłam je dopiero niedawno. Kupiłam chlebki marcepanowe w czekoladzie których teraz z okazji nadchodzących Świąt w sklepach jest zatrzęsienie. Przy krojeniu czekolada się kruszyła i odpadała i została zużyta do polewy. Czekoladki są po prostu wyborne! A teraz gdy podałaś Dorotko przepis na marcepan na pewno będę je robiła często. Bo dobrze jest mieć coś takiego pod ręką zanim się ukręci kolejne ciacho no nie? ;)
Dorota, Moje Wypieki
28.10.2009 18:31 odpowiedz
Hm..moze bardziej wiśniowy? :)
Gość: cherryx20
28.10.2009 14:28 odpowiedz
Proszę o radę, mam w domu tylko likier wisniowy i kawowy, czy jakiś się nadaje?
Gość: zocha.ie
11.10.2009 11:57 odpowiedz
iceladybug1987, ale smakowite, mmm zjadłabym taką :).
11.10.2009 11:25 odpowiedz
Robione wczoraj po raz drugi :) Tym razem sfotografowane :)

i36.tinypic.com/2i8x8k3.jpg

Pozdrawiam!
10.09.2009 13:05 odpowiedz
Zrobione dzisiaj rano :) Pyszne po prostu! Cały czas czuję rum w głowie :P Oczywiście wszyscy się zajadali... Tata stwierdził, że trzy takie śliwki i leży ;) Dzięki za przepis!
Gość: anjaswaans
11.08.2009 17:55 odpowiedz
sa wlasnie w lodowce w pojemniczku zrobilam z podwojnej ilosci troche nabiegalam sie za marcepanem tu w holandii sprzedaje sie go na mikolaja ale dla chcacego nic trudnego znalazlam w cukierkowym sklepie te sliwki sa lepsiejsze od tych z moich wspomnien tylko musze czesciej cwiczyc bo utyje
Gość: cz.malgosia
30.07.2009 19:53 odpowiedz
Wyczarowalam dzis te piekne sliweczki! Pyszne! Mocno alkoholowe. Po dwoch sztukach poczulam miekkosc w kolanach ;)
Przystepujac do obtaczania sliwek w czekoladzie pomyslalam, ze lepiej bedzie odkladac je na pergaminie, co tez uczynilam z pierwszymi dwiema sliwkami. Okazalo sie jednak, ze sila grawitacji robi swoje i ociekajaca czekolada tworzyla z calej sliwki cos na ksztalt babeczki, co mnie nie satysfakcjonowalo, bo na celu mialam raczej okragly ksztalt sliwek. Nie pozostalo nic inego, jak odkladac sliwki na kratce, jak to uczynila Dorotus. I tu nastapila mini-porazka (spowodowana najprawdopodobniej moim brakiem doswiadczenia na tym polu), bo czekolada jak ociekala, tak ociekala, tyle ze w tym przypadku wtapiala sie w druty kratki, co w efekcie skutecznie utrudnialo oderwanie (!) zastyglej sliwki od kratki. Probowalam robic to najdelikatniej, jak potrafie, przy pomocy nozyka, ale i tak uszkodzilam kilka sliwek przez oderwanie kawalka czekoladowej skorupki. No coz - trzeba bedzie wiecej potrenowac...
Pozdrawiam! :)
Gość: mimi
26.07.2009 09:14 odpowiedz
netko, napisz BARDZO proszę jak wyjdą. sama jestem bardzo bardzo zainteresowana tą wersją bez %

dziękuje z góry, pozdrawiam z Piernikowa:)
Gość: netka
26.07.2009 08:33 odpowiedz
dzięki za poradę, jutro zabieram się za śliweczki :) pozdrawiam!
Gość: delirio
25.07.2009 20:12 odpowiedz
Mysle ze mozna w herbacie earl grey jest taki przepis na sliwki pod nazwa francuska prunaux d'argent, gdzie zaleca sie je namoczyc z dodatkiem earl grey i armaniaku. Mysle, ze alkohol mozna pomina i zasugerowac sie sama herbata.
Tez musze zrobic te sliwki przyznam, iz brzmia niezywkle kuszaco....
Gość: netka
25.07.2009 19:34 odpowiedz
chcę zrobić te śliweczki mojej siostrze, ale ona jest w ciąży , więc mam pytanie: czy nasączenie śliwek w alkoholu jest konieczne? a może w czymś bezalkoholowym je namoczyć?
25.07.2009 18:18 odpowiedz
Zrobiłam dziś te śliweczki również na przyjazd rodziców, którzy uwielbiają śliwki w czekoladzie zwłaszcza mama :o), tata jest fanem marcepana więc na pewno im posmakują. Śliwki są bardzo wyjątkowe dawno nie jadłam tak dobrych "cukierków", na głowę biją te kupne w papierkach! Alkohol nadaje im niesamowitego aromatu i tu polecałabym zdecydowanie dobry rum niż brandy! pozostały płyn przesiąknięty aromatem śliwek użyje do podlania pieczonego mięsa więc nic sie nie zmarnuje.
Jestem bardzo zadowolona z rezultatu, zrobiłam 30 czekoladek i wyszła mi cała piękna puszka łakoci do kawki, która teraz chłodzi się w lodówce.
Dziękuję za świetny przepis i pozdrawiam!
Gość: katarinsien
14.07.2009 13:15 odpowiedz
Zrobiłam!! Pyyysznooościiii! Wszyscy się zajadali. Dawno mi nic tak nie smakowało!Mniam ;p
Gość: Lena
08.07.2009 12:54 odpowiedz
Kiedyś słyszałam w tv poradę cukiernika odnośnie błyszczenia czekolady: należy ją topić wolno w gorącej ale nie gotującej się wodzie(oczywiście czekolada musi być b.dobrej jakości!), następnie miseczkę z roztopioną czekoladą wyjąć z wody i obniżyć jej temperaturę czyli dorzucić do niej 3-4 kostki czekolady i zamieszać aby się rozpuściła. Potem znowu ale tylko na chwilę włożyć do gorącej wody, zamieszać i już!
Gość: werka
07.07.2009 06:15 odpowiedz
Przepis na masę marcepanową, który znalazłam w necie (nie próbowałam zrobić choć od tygodnia mam zamiar:P):

"2 szklanki suchych, obranych ze skórki migdałów
2 szklanki cukru pudru
sok z połówki cytryny
1 łyżka wody

Umyte i dobrze wysuszone migdały zemleć na drobny proszek. Wsypać do kamionkowej lub porcelanowej miski, dodawać małymi porcjami cukier i dokładnie ucierać. Po skończeniu cukru dolewać również małymi porcjami sok cytrynowy i wodę, dalej ucierać aż masa będzie plastyczna. Przełożyć do wysypanej cukrem pudrem miseczki i wstawić na 24 godziny do lodówki, żeby "zahartować" marcepan. Z masy marcepanowej można formować dowolne kształty, albo użyć jej do przekładania."

Może ktoś wypróbuje szybciej i da znać jak wychodzi;)
Mam nadzieje, że mi się w końcu uda na to wygospodarować chwilę w tym tygodniu.

Pozdrawiam :)
Gość: syl31
06.07.2009 19:58 odpowiedz
youraniaka,ja kupuję marcepan na tortownia.pl W sklepach też nie widuję.
Dorota, Moje Wypieki
06.07.2009 19:34 odpowiedz
Ciotkamatylda-is-me: czekolada jeszcze nie zastygła wiec się błyszczą ;)
Gość: wioli
06.07.2009 14:33 odpowiedz
Śliwki+czekolada+marcepan =Mistrzowskie zestawienie!:)Po prostu pyszności! Pozdrawiam:)
Gość: dorota
05.07.2009 16:15 odpowiedz
Moje śliweczki pyszne były już po wyjęciu z amaretto.Bardzo ładnie udało się pokryć je czekolada.Zrezygnowałam z pestek marcepanowych a i tak sa wspaniałe.Te ze sklepu niech się schowają.Dziękuję za fajny przepis.
04.07.2009 16:12 odpowiedz
cuuudo..Dorota jesteś mistrzynią ..jak zrobić żeby były takie błyszczące?
Gość: monika
04.07.2009 12:39 odpowiedz
Dorotus, dziękuję za odpowiedź, tak myślałam że suszone ale wolę zawsze spytać :)
Gościu, to że u mnie na działce rosną węgierki i mirabelki, nie oznacza że w Walii (bo Dorotus chyba w Walii?) nie rosną kalifornijskie, nie znam się na gatunkach śliwek z całego świata :) A kto pyta nie błądzi..
Pozdrawiam :)
Gość: siewasi
03.07.2009 21:38 odpowiedz
Oh mniam mniam. Uwielbiam sliwki w czekoladzie a sklepowe zdecydowanie schodza na psy...

Zamawiam :)
Gość: dorota
03.07.2009 20:32 odpowiedz
śliweczki już mokną w amaretto.jutro ciąg dalszy.
Gość: olciaky
03.07.2009 20:26 odpowiedz
Mm.. ale one cudnie wyglądają,ta glazura nadaje im połysk niezywkły:)-zupełnie jakbyś je wypolerowała:)
Dorota, Moje Wypieki
03.07.2009 17:13 odpowiedz
Śliwki kalifornijskie to śliwki suszone (dla tych, co mieli wątpliwości). pzdr
Gość: Orsonia
03.07.2009 15:40 odpowiedz
Ah i chcialam jeszcze dodac, ze potwierdza sie regula, ze to co najprostsze to najlepsze, najpiekniejsze i chyba tez wlasnie najsmaczniejsze.
Gość: Orsonia
03.07.2009 15:34 odpowiedz
Boskieeeeeeeeeeeeeeeeee-........................ale brakuje zdjecia przekrojonej sliweczki do calosci obrazu :) Tak, zeby jeszcze tym marcepanem pokusic. Ale ogolnie genialnie. Juz wiem, co zrobic dla mojego chudzielca.
Gość: szarlotek
03.07.2009 14:38 odpowiedz
Zaniemówiłam z wrażenia! Jesteś niesamowicie cudowna ze swoimi pomysłami :D
Gość: annielo
03.07.2009 12:39 odpowiedz
Az mi sie buzka usmiechnela do tego przepisu, jest genialny, bo prosty. :)
Gość: angela
03.07.2009 12:31 odpowiedz
No właśnie - dzie można w niedużym mieście kupić masę marcepanową (Może Tesco albo Lidl? - tylko takie markety tu mamy
Gość: optymistyn
03.07.2009 12:22 odpowiedz
mmmmm... śliwki piękne, na pewno wypróbuję, ale... jesienią
czy ja dobrze kombinuję, że jeśli Rodzice będą 3 tygodnie, to codziennie znajdziemy tu coś pysznego? ekstra!
pozdrawiam serdecznie
Gość: Lena
03.07.2009 12:11 odpowiedz
Bo ja też mam ochotę na te śliweczki... :))
Gość: Lena
03.07.2009 12:11 odpowiedz
Czy ktoś widział w polskich sklepach marcepan??
Gość: mimbla
03.07.2009 12:01 odpowiedz
śliwki suszone?
Gość: www.toskaniau.blog.interia.pl
03.07.2009 11:54 odpowiedz
Od jakiegoś czasu bywam tu i korzystam z przepisów. ten sprowokował mnie abym wreszcie coś napisała. Temu przepisowi na pewno się nie oprę. Kocham śliwki w czekoladzie. dziękuję za ten przepis (za inne też). pozdrawiam.
Gość: Asia
03.07.2009 11:02 odpowiedz
Już je robiłam kiedyś. Są rewelacyjne, również polecam :)
Gość:
03.07.2009 10:51 odpowiedz
No przecież, że kalifornijskie to suszone.. czasami, kiedy czytam te pytania oczy wychodzą mi na wierzch ;)
Pani Dorotko, śliwki cudowne, zrobię je jak najszybciej!
Gość: monika
03.07.2009 10:38 odpowiedz
Śliwki w czekoladzie - no muszę zrobić i już :):):) Dorotus - jeszcze małe pytanie (zanim zrobię ;) ) - śliwki suszone? I czy one przetrwają ze 3 godziny bez lodówki?
Pozdrawiam i baaardzo dziękuję :)
Gość: majanaboxing
03.07.2009 10:28 odpowiedz
Dorotuś, są fantastyczne!!! Przepiękne ! Śliwka w czekoladzie to najlepszy słodycz na świecie !!!
Gość: atina_bc
03.07.2009 10:26 odpowiedz
Dorotko teraz to już przeszłaś samą siebie - one są rewelacyjne!!!!
Gość: youraniaka
03.07.2009 10:18 odpowiedz
Dziewczyno, litości!!!!!!!!!!!
Tylko gdzie ja marcepan do deserów kupię?????????
Gość: mamajulki080506
03.07.2009 10:14 odpowiedz
Boże, umieram z zachwytu...
Śliwka w czekoladzie to mój ulubiony "cukierek" do tego marcepan, który kocham....
Gość: agata
03.07.2009 10:12 odpowiedz
Śliwki i do tego w czekoladzie! Rozpływam się niczym ta polewa!
Gość: mcdulka
03.07.2009 10:10 odpowiedz
Dorotko! Jestes mistrzem!!!
Chłop jak zobaczyl te zdjecia to sprawdzil czy mamy mase marcepanowa i sam z siebie polecial po sliwki!!! nawet nie wiesz jak Twoj blog dobrze na nasz związek wpłynał;). mistrzostwo swiata!!!
Gość:
03.07.2009 09:45 odpowiedz
mniaamiiii, w weekend robię :)

Brawa dla Pani!
Gość: pinkcake
03.07.2009 09:33 odpowiedz
Super! Będę musiała wypróbować. Śliwki w czekoladzie to jeden z głównych prezentów dla obcokrajowców, których spotykam. Jeszcze nie spotkałam takiego, który by nie był zadowolony;)
Gość: kwiecienka1
03.07.2009 09:16 odpowiedz
:))))))))))))))))))))))))))))))
to ja wysle linka do tego wpisu moim rodzicom i powiem, ze jak wpadna do mnie do Niemiec, to tez im zrobie takie sliwki...
pozdrawiam
Gość: asiafka76
03.07.2009 09:02 odpowiedz
i jak tu isc na diete.....ehhhhh
Gość: pepsi
03.07.2009 09:02 odpowiedz
Ja Cię pikam...........jesteś moje guru :)))
Gość: blue-edith
03.07.2009 08:57 odpowiedz
Kobieto, zachwycasz :-)




do góry