Ładowanie strony

Najsłodszy blog w sieci
Ładowanie...


sobota, 08 kwietnia 2017

Staropolska baba puchowa

Znakomita baba staropolska, wymagająca od nas mniej pracy i czasu niż babka muślinowa, ale tak samo będąca 'ciastem wielkiej klasy' jak napisali o niej autorzy przepisu. Będzie chlubą wielkanocnego stołu w "polskim stylu". To jeden z tych przepisów zapisywanych na karteluszkach przez nasze Babcie i przekazywany z pokolenia na pokolenie. Co ją wyróżnia to stara metoda zaparzania mąki wrzącym mlekiem by otrzymać większą puszystość (babka jest też bardziej wilgotna, przez co dłużej utrzymuje świeżość). Pominęłam rodzynki, ponieważ moje dzieci za nimi nie przepadają, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by je dodać (wcześniej można namoczyć je w rumie). Bardzo polecam!

Ważna uwaga: mimo, iż przepis jest staropolski, sugeruję zmniejszenie ilości drożdży do 40 g drożdży świeżych. Ja również piekłam z obniżoną ilością drożdży. Świeże drożdże są polecane bardziej.

Uwaga: w dniu 17 kwietnia 2017 r. ilość mleka w przepisie została zmniejszona o 50 ml. Lepiej upiec z przepisu 2 mniejsze babki (każda w formie o pojemności 2 litrów) niż 1 dużą. 

Składniki:

  • 500 g mąki pszennej 
  • 400 ml mleka + 100 ml dodatkowo
  • 40 g  świeżych Drożdży Babuni
  • 10 żółtek (z dużych jajek)
  • 150 g cukru pudru
  • 150 g masła, roztopionego i przestudzonego
  • mały kieliszek rumu (40 ml)
  • 200 g rodzynków, opcjonalnie

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Mleko zagotować. 150 g mąki pszennej umieścić w misie miksera i zalać 400 ml wrzącego mleka. Utrzeć do powstania gładziutkiej, bezgrudkowej masy. Odstawić do wystudzenia do letniej temperatury.

40 g świeżych drożdży rozpuścić w 100 ml mleka. Rozpuszczone dodać do zaparzonej mąki razem z połową cukru i utrzeć, do połączenia. Zaczyn przykryć i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia (podwojenia objętości).

W międzyczasie żółtka ubić z pozostałym cukrem pudrem do otrzymania białej, puszystej masy. Ubite żółtka, pozostałe 350 g mąki pszennej, masło, szczyptę soli, rum -  dodać do zaczynu i dobrze wyrobić (można mikserem planetarnym lub w maszynie do pieczenia chleba). Pod sam koniec wyrabiania można dodać rodzynki.

Formę o pojemności 4 litry i dodatkowo 4 małe foremki na babeczki wysmarować masłem i oprószyć mąką pszenną. Przełożyć do nich ciasto, przykryć ręczniczkiem lub folią spożywczą i odstawić do wyrośnięcia po brzegi formy (do podwojenia objętości). 

Piec w temperaturze 170ºC przez około 55 minut lub dłużej do tzw. suchego patyczka (babki z połowy przepisu około 40 minut). Jeśli babka będzie się mocno brązowiła - zmniejszyć temperaturę do 160ºC. Pozostawić do wystudzenia w stygnącym piekarniku (zamkniętym). Następnie wyjąć, wystudzić i polukrować lub oprószyć cukrem pudrem.

Lukier cytrynowy lub pomarańczowy:

  • 1,5 szklanki cukru pudru
  • 4 łyżki soku z cytryny

Składniki połączyć, rozetrzeć grzbietem łyżki na gładki lukier. Jeśli lukier będzie zbyt gęsty dodać soku z cytryny/pomarańczy. Jeśli zbyt rzadki - dosypać cukru pudru i ponownie rozetrzeć.

Smacznego :-).

baba puchowa

staropolska baba puchowa

Staropolska baba puchowa

Staropolska baba puchowa

Źrodło przepisu - 'W staropolskiej kuchni i przy polskim stole' Maria Lemnis, Henryk Vitry.

--------------------------------------------------

/*wpis zawiera lokowanie produktu/

Średnia ocena: 7.4  (liczba głosów: 23)

Dodaj komentarz
Pozostało znaków: 5000 
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.
Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć.
Zanim zamieścisz pytanie upewnij się, czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach).
Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.
Zaloguj się, aby dodać komentarz lub skomentuj jako gość, korzystając z poniższego formularza.
Imię/nick*:
Strona WWW:
Weryfikacja antyspamowa*:
Komentarze (448)
1 | 2    
dorota.m. profil
09.06.2017 15:15 odpowiedz
wczoraj dostalam od znajomej dwie amerykanskie ksiazki kucharskie o wypiekach, jedna z 1933 roku a druga z 1961. w tej drugiej ksiazce jest przepis na polska babke, "polish babka".
jest to babka parzona, na 16 zoltkach.
zalaczam zdjecie.
mam nadzieje, ze przepis da sie przeczytac. taka mala ciekawostka :)
dorota.m. profil
14.05.2017 21:09 odpowiedz
zrobilam drugi raz i znowu opadla. zjadliwa ale duzo mniej smaczna niz wg oryginalnego przepisu. wydaje mi sie, ze za dlugo pozwolilam jej rosnac i czas pieczenia jest tez zdecydowanie za dlugi dla mojego piekarnika.
bede probowac do skutku :)
bialka sie przydadza bo planuje w koncu sie odwazyc i zrobic makaroniki wiec straty nie ma.
ewa1 profil
14.05.2017 13:04 odpowiedz
Ja wracam do tematu tej babki,robiłam ją trzy razy i za każdym razem wyszła,nie piszę tego żeby się chwalić że mi się udało a komuś nie ale zastanawiam się czemu jest taka problematyczna,tym bardziej że piekły ją dziewczyny z większym doświadczeniem przynajmniej blogowym,po raz pierwszy i drugi mieszała łyżką i ręką wyszła,za trzecim razem wszystko mieszałam mikserem żółtka ubite na puch,ciasto wyszło bardziej puszyste i wyrosło dwa razy takie jak poprzednio,składniki i formy te same i też wyszło przepyszne,opadło tylko odrobinkę zakalca zero,dalej podtrzymuję że to najlepsze drożdżowe,mam nadzieję że zdjęcie się doda
Aga Mars profil
14.05.2017 16:07 odpowiedz
Piekna baba :)
ewa1 profil
15.05.2017 21:25 odpowiedz
Dzięki a tutaj jeszcze środek
Aga Mars profil
16.05.2017 07:49 odpowiedz
Cudo!!!!! Niedlugo tez ja znow popelnie, juz sie ciesze.
SIAS2013 profil
06.05.2017 14:06 odpowiedz
Moja 6-ta wersja babki i.....nadal niepowodzenie, tzn. bakba wyrasta przepieknie w piekarniku, pachnie itd...bez wzgledu jak i w jakiej kolejnosci mieszam skladniki, jaka jest temperatura i czas wyrabiania oraz pieczenia itd.... po zakonczeniu pieczenia i powolutkim stygnieciu w piekarniku niezmiennie i bardzo wytrwale babeczka opada, robiac z siebie cos w rodzaju grubego nalesnika :). Dodam, ze uwzglednilam dotychczas nie tylko komentarze, ktore wytrwale czytam ale rowniez wskazowki profesjonalisty.... Domownicy smieja sie ze mnie... zobaczymy kto kogo pokona....przepis mnie, czy ja przepis....
Aga Mars profil
06.05.2017 14:26 odpowiedz
Podziwiam, w koncu wyjdzie, zobaczysz :D
Gość: Aśka
29.04.2017 23:14 odpowiedz
Witam. Zrobiłam babkę z przepisu po zmianie ( 400ml mleka). Ładnie wyrosła, ale po wyłączeniu piekarnika bardzo opadła. W środku zakalec. Nie wiem czemu. W smaku jest dobra, ale jak dla mnie, to za bardzo czuć smak jajek.
Aga Mars profil
30.04.2017 11:32 odpowiedz
Prosze przejrzec komentarze.
Gość: Aśka
30.04.2017 22:01 odpowiedz
Witam, przeczytałam wszystkie komentarze i nadal nie wiem co jest przyczyną. Drożdże dałam najlepsze jakich do tej pory używałam: "Drożdże Babuni Lux" marki Lesaffre, jajka wiejskie, nie ze sklepu, mąka Basia Extra wypiek, też sprawdzona. No nic, nie jestem jedyna, której to nie wyszło, a doświadczenie już mam spore. Tak dla pocieszenia dla reszty, którym się nie udało :) Pozdrawiam
Aga Mars profil
30.04.2017 22:40 odpowiedz
Droga Asko, nie poddawaj sie, to bardzo wymagajacy wypiek. Wymaga nie tylko dobrych skladnikow, ale tez czasu i ciepla. Te staropolskie baby to jakies francuskie pieski. Przeciagi im przeszkadzaja, pospiech im przeszkadza, tupanie kolo piekarnika im przeszkadza, wszystko im przeszkadza. A jednak jak wyjda, mhmmmm, warto sie z tymi hrabiniami pomeczyc.
SIAS2013 profil
28.04.2017 16:26 odpowiedz
3x niepowodzenie... Chyba poddam sie. Gratulacje dla tych ktorym ciasto sie udalo....
SZAMAN profil
25.04.2017 14:01 odpowiedz
Zrobiona na Wielkanoc. Wyszła bez problemu. robiłam z przepisu przed zmiana z połowy porcji.Smaczna
kometa256 profil
25.04.2017 12:10 odpowiedz
aha.. dodam jeszcze ze syn nie lubi rodzynek więc baby nie jadł, ale za to z białek zrobiłam beziki, trochę beżowe ale cóż tam .. jemu smakowały.. zjadł wszystko ( tzn z 5 białek bo robiłam babe z połowy porcji) az sie przestraszyłam ze mu ta szklanka cukru zaszkodzi ;) następnym razem zmniejszę temperature chyba do 100 stopni 140 to u mnie za dużo
Gość: kometa256
25.04.2017 12:05 odpowiedz
Zrobiłam babę z połowy składników, wyszła super !mokra puchata i super smaczna a przyznaję nie jestem mistrzynią wypieków, tak naprawdę był to mój pierwszy wypiek drożdżowy, jakoś się nie złożyło...
przepis jest na 100 % dobry, trzeba trzymać się przepisu a na pewno się uda !
ewcik75 profil
24.04.2017 14:10 odpowiedz
Dziękuję za przepis...Ciasto drożdżowe w smaku i konsystencji po upieczeniu jest WSPANIAŁE. Piekłam z przepisu przed zmianą...
Z wielu drożdżowych z tego bloga korzystałam, te jest cudnie delikatne, wilgotne...miąższ sprężysty...lekko lepki (mi tak wyszło...niemal jak ciabata).
Będę wracać do niego. Pytanie mam jedno jeszcze...ponieważ ja nie mam żadnego robota i drożdżowe robię głównie rękoma...Czy ostatecznie ciasto, które przelewamy do formy do wyrośnięcia powinno być bardzo luźne, podobnie jak w przepisie na bagietki?

Tak mi wyszło i jedynie chciałam dla pewności uzyskać odpowiedź...

Jedno spostrzeżenie...Nie wiedziałam do końca z jakiej porcji upiec, więc zrobiłam z 2/3 przepisu a mam formę sporą (Heritage NW). I spokojnie nie trzeba, wystarczy z połowy. Mi bardzo mocno urosła w piekarniku ponad formę i ten fragment prawie cały opadł. Lekki zakalec można znaleźć, ale spokojnie można zjeść.
Mimo, że nie wyszło mi w 100% jak powinno, opadła nieco co widać na poniższym zdjęciu, to jednak warte jest spróbowania. Jak już wyjdzie jak trzeba, to baba jest boska!
Daję dychę!
ewcik75 profil
23.04.2017 20:31 odpowiedz
Dzień dobry...jutro będę testować babkę i w związku z tym mam pytanie: czy namoczenie rodzynek w rumie przez noc może być niebezpieczne dla efektu końcowego, czyli zakalec?
Dorota, Moje Wypieki
23.04.2017 21:02 odpowiedz
Rodzynki nie wpływają na zakalec.
Gość: Iza
22.04.2017 23:39 odpowiedz
Pani Doroto - bardzo dziękuję za przepis (korzystałam z pierwszej wersji) - to najlepsza parzona babka jaką dotąd upiekłam! Ciasto było cudnie lekkie, właśnie puchowe, długo utrzymało świeżość , cytrynowy lukier (użyłam soku i otartej skórki) naprawdę dobrze dopełnił ten wypiek, wszyscy chwalili smak i wygląd babki. Sam przepis jest bardzo prosty, ciasto wyrabiałam zwykłym mikserem z hakami, drożdze dobrze pracowały na ciepłej, zaparzonej mące, której użyłam finalnie około 600 gr (dodawałam na oko, aż konsystencję uznałam za odpowiednią). Z tej ilości ciasta wyszły mi dwie, piękne, duże baby, piekłam je około 35 minut, na koniec włączyłam na chwilę termoobieg by skórka ładnie się przyrumieniła. Jeszcze raz dziękuję Pani za ten przepis, który dołączyłam już (obok niezawodnego makowca) do kolekcji ulubionych, świątecznych receptur .
anka2016 profil
22.04.2017 17:36 odpowiedz
nie udała mi się bardzo opadła po upieczeniu , a wcześniej nie chciała wyrosnąc dopiero po dodaniu cukru trochę ruszyła , generalnie nie polecam chociaż ciasta drożdżowe piekę i zawsze mi wychodzą
Gizmo profil
22.04.2017 15:28 odpowiedz
Baba pyszna chociaż mi wyszedł zakalec ;) Faktycznie przepis został zmieniony, początkowo do zaczynu nie dodałam cukru... niby logiczne ale w przepisie nie było to nie dodałam. Niemniej polecam bardzo, z rodzynkami :)
lizzie3 profil
22.04.2017 00:10 odpowiedz
Baba wyszła super! Co prawda osiadła po wyłączeniu piekarnika, ale na tyle niedużo, że po ozdobieniu jej wyglądała bajecznie. I utrzymała świeżość przez 3 dni!
p_dorcia profil
21.04.2017 16:00 odpowiedz
Mój przepis na babę zaparzaną ze starej książki kucharskiej:
8 żółtek, 650 g mąki, 175 g masła, 250 g cukru, 100 g drożdży świeżych, 1,5 szklanki mleka, 1 cukier wanilinowy, 1/2 łyżeczki soli, rodzynki (ja moczę w rumie), skórka pomarańczowa.
Mleko zagotować, 1/2 szklanki mąki zalać wrzącym mlekiem, rozetrzeć dokładnie, żeby nie było grudek. Drożdże rozetrzeć z łyżką cukru, połączyć z przestygniętą mąką z mlekiem, zostawić do wyrośnięcia. żółtka posolić, utrzeć z cukrem na puszystą masę, dodać do wyrośniętego rozczynu wraz z resztą mąki i wyrabiać do uzyskania pęcherzyków powietrza. Dodać roztopione i wystudzone masło, rodzynki, skórkę, wyrobić i zostawić do wyrośnięcia. Ponownie wyrobić, przełożyć do wysmarowanej masłem i wysypanej mąką formy, do jej 1/3 wysokości, ponownie zostawić do wyrośnięcia. Przed wstawieniem do piekarnika można posypać kruszonką. Piec ok. 50 min w 170 stopniach C. Przepis jest na 2 babki lub jedną dużą. Ja piekłam w formie od prodiża ze środkiem.
AnulaZ profil
21.04.2017 13:44 odpowiedz
Polecam babke goraco!!! Jedno z najlepszych drozdzowych ciast jakie jadlam. Bardzo dlugo utrzymuje swiezosc.
Dodalam troche wiecej mleka bo faktycznie zaczyn byl bardzo gesty. Dosyc dlugo tez wyrastala.
Nie zniechecajcie sie jesli za pierwszym razem nie wyjdzie bo naprawde warto ja upiec.
Pani Doroto serdecznie dziekuje za ten przepis i generalnie calego bloga! Zawsze tutaj najpierw zagladam jak szukam nowych pomyslow :-)
ewa1 profil
21.04.2017 06:55 odpowiedz
Mam i ja ,przepyszna ta babka i jako jedyna drożdżowa wilgotna na drugi dzień,piekłam wczoraj wieczorem i dzisiaj z rana wilgotna,nie miałam większych problemów z ciastem owszem glut niemiłosierny się zrobił ale bez przesady da się jakoś go poskromić,pieklam w dwóch formach jedna większa wyszła druga niższa ale bardziej na boki "rozlana"nic nie opadł nic się nie przypaliło 170' przez 45 min,do upieczenia tej babki skłoniły mnie te wszystkie krytyczne komentarze a szczególnie typu jakim cudem im wyszła jak mnie nie wyszła,no to na przekór upiekłam,da się? Da się!Jest przepyszna polecam całym sercem,i jeszcze mam prośbęDoroto zmień proszę moją ocenę za szybko kliknęłam i za mała ocena wyszła na 10 jakbyś mogła Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
21.04.2017 11:45 odpowiedz
Bardzo się cieszę, że się udała :-).
Ewa, możesz ocenić ponownie.
ewa1 profil
21.04.2017 11:58 odpowiedz
Oj udała się udała i to jak mam zdjęcia zrobione na dowód może później uda mi się wstawić,naprawdę brak mi słów jak ona pyszna,nie wyobrażam sobie rozrobić mąkę z mniejszą ilością mleka tak jest idealnie,ciężko się to wszystko miesza nie będę kłamać ale da się,ciasto z jajkami mieszałam ręką następnym razem mikserem spróbuję,ocena zmieniona
bożena76 profil
20.04.2017 20:21 odpowiedz
A to babka w rodzinnym domku u mojej mamy ,pieczona przez nią,a wcześniej piekła ją babcia ,proporcje podobne i sens zaparzania taki sam. Moja mama zdziwiła się komentarzami,że taka problematyczna ,bo Jej nigdy nie opadła ,ale mówi ,że w tym roku musiała powtórzyć zaparzanie jeden raz,a w poprzednim ,aż 3 razy ,mikstura robiła się rzadka i nie można takiej dodać, niestety nie wie co ma na to wpływ. Babka jest wyjątkowa,szkoda że nie zrobiłam zdjęcia środka ,jest cudownie lekka,ale zachowuje długo świeżość. Mam nadzieję i ja kiedyś taką upiec ;)
Dorota, Moje Wypieki
21.04.2017 11:46 odpowiedz
Cudowna :-).
bożena76 profil
22.04.2017 17:12 odpowiedz
Mama bardzo się ucieszyła z docenienia jej wypieku :) Dziękuję Dorotko i pozdrawiam :)
Lili An profil
22.04.2017 19:36 odpowiedz
O matulu, jaka piękna! Aż nabrałam ochoty na jakąś drożdżową babkę. Zmykam do kuchni ;-)
Aga Mars profil
22.04.2017 22:18 odpowiedz
To ci baba!!!!! Cudnosci!!!!!!!!
HALLA profil
20.04.2017 14:48 odpowiedz
buuu , też mi opadła, musiałam piec drugą babę, ale już wielkanocną babę drożdżową, która mnie nie zawiodła w tym jak i w ubiegłym roku. Z nieudanej baby będzie duuużo bajaderek uff
HALLA profil
21.04.2017 12:46 odpowiedz
zapomniałam napisać, że piekłam wg pierwszej wersji przepisu. Może kiedyś upiekę z poprawionej wersji przepisu, jednak teraz nie....
Ewelina. profil
20.04.2017 10:43 odpowiedz
Robiłam babkę z poprzedniego przepisu i wyszła znakomita..czy jest gdzieś odnośnik do wcześniejszego przepisu? bo niestety nie wydrukowałam :/
Gość: Kasia
19.04.2017 18:02 odpowiedz
Babkę zrobiłam po raz pierwszy na święta. Wyszła super :) i to z poprzedniego przepisu. Wyrosła pięknie :)
off-wietrzka profil
19.04.2017 17:05 odpowiedz
Zrobiłam w sobotę z przepisu przed zmianą i muszę przyznać, że to była najlepsza baba drożdżowa jaką kiedykolwiek jadłam!! Świetna, puchata, leciutka struktura - pięknie wyrosła, wcale nie opadła - wprost idealna!! :D
annna84 profil
19.04.2017 15:30 odpowiedz
Babka idealna, dokładnie taka o jakiej marzyłam, bardzo podobna do pieczonej przez babcię, tylko bardziej puszysta:). Była hitem na świątecznym stole i w weekend będą ją znów piekła na życzenie;) Nie wiem, czemu ten przepis wzbudził tu takie kontrowersje. Widzę, że zmieniłaś przepis i czas pieczenia na aż 55 minut (ja wyjęłam po 35 minutach i była już mocno przypieczona). Jedyne, co ja zmieniłam (w oryginalnym przepisie) to dałam trochę więcej mleka (lekko ciepłego) do drożdży, ale wzięłam na oko, więc nie wiem czy to było 100 ml czy więcej. Drożdże przygotowałam jako pierwsze, więc były już trochę podrośnięte, gdy wlewałam je do zaparzonej mąki. No i nie czekałam aż mąką wystygnie, wystarczy, żeby nie była gorąca. Ciasto wyrabiałam ręcznie ok. 5 minut.
Gość: nika_j
19.04.2017 11:14 odpowiedz
Taka ciekawostka - znalazłam 5 przepisów na babki parzone w moich książkach i tylko jeden z nich na Babkę Podolską, w którym połowę maki się zaparza, ale też w tym przepisie dodaje się pianę z białek. Natomiast w pozostałych przepisach różny jest udział mąki zaparzonej, od 1/3 maki do 1/4. Bardzo jestem ciekawa Dorotko, czy mniejsza/większa ilość tej zaparki jakoś znacząco wpływa na rezultat wypieku smak, strukturę, konsystencję itd. upieczonego ciasta?
Dorota, Moje Wypieki
19.04.2017 21:16 odpowiedz
Tak, jest różnica. Już dzisiaj wyczerpałam temat tej babki ;-). Wczoraj dwie mniejsze, dzisiaj jedna duża. Proporcje mleko - mąka są na 100% dobre. Babka jest tak delikatna, że opada wg mnie z powodu zbyt długiego wyrastania lub zbyt krótkiego pieczenia lub zbyt szybkiego wyjmowania z piekarnika. Zmniejszyłam ilość zaparzonej mąki w porównaniu do oryginału. Jeśli jest dobrze upieczona i jej skórka jest sztywna, nie zapada się. I teraz mam mały problem - 900 ml białek! ;-) 
ineska profil
19.04.2017 21:26 odpowiedz
czuję, że nadchodzą jakie nowe makaroniki :P :D
Maddy77 profil
19.04.2017 22:26 odpowiedz
Albo pavlowa!!!♡♡♡
Dorota, Moje Wypieki
19.04.2017 23:32 odpowiedz
A jest jeszcze jakaś wersja Pavlovej, jakiej nie mam na blogu? :) Muszę szybko coś wymyślić, białka się starzeją ;-).
dorota.m. profil
20.04.2017 02:01
a co powiesz na banofee pavlova? :)
a moze sprobujesz zrobic cloud bread? zabieram sie za to jak sojka za morze a slyszalam, ze to fajne, niskokaloryczne zastepstwo pieczywa. tu przykladowy przepis: http://www.spendwithpennies.com/cloud-bread/
a moze angel food gofry jak te tutaj? http://www.seededatthetable.com/2013/06/04/angel-food-cake-waffles/
masz chyba tyle bialek, ze mozesz spokojnie dopracowac kazdy z tych przepisow do perfekcji.
pozdrawiam serdecznie :) i czekamy na nowe przepisy w dziale "wykorzystanie bialek" ;)
Gość: Kaja
20.04.2017 06:35
Białka można zamrozić. Zawsze tak robiłam. Na woreczkach pisałam ile białek jest w środku. Nic się nie zmarnowało:)
Maddy77 profil
20.04.2017 07:42
Moje też!! :0
A babkę upiekłam ponownie w sobotę ( zrobiłam sobie pobudke o świcie i z namaszczeniem sie za nie zabrałam) tym razem ciasto rozłożyłam na trzy foremki..i ponownie odpadło ( niedużo) juz w piekarniku po jakichś 25-30 minutach..czyli jak myślicie za długie drugie wyrastanie?? W każdym bądź razie przepis uważam za doskonały! Ciasto jest wilgotne i ma cudowne dziury! Poproszę wiecej przepisów na zaparzane drożdżowe..bo naprawdę ( oprócz świetnej konsystencji) ciasto dluuugo zachowuje świeżość. Pamiętam z dzieciństwa cudowne zaparzane pączki cioci..niestety ciocia strzegła swojej receptury jak oka w głowie..
Maddy77 profil
20.04.2017 08:21
...a może moje ukochane połączenie : mięta i czekolada? .. z białą bezą..lubię tylko taką... ; -P
Rodzynka profil
20.04.2017 06:49 odpowiedz
Białka można zamrozić. Zawsze tak robiłam. Na woreczkach pisałam ile białek jest w środku. Nic się nie zmarnowało:)
Gość: szczecinianka
19.04.2017 09:54 odpowiedz
Kochana Pani Dorotko !
Nie zdążylam upiec baby puchowej ( na święta wybralam - muślinową - wyszła świetnie -pycha !) i teraz bardzo żałuję, że nie mam oryginalnego przepisu . Czy można znaleść gdzieś pierwszą wersję ? Bardzo chciałabym upiec wg niego babkę i sama się przekonać ,czy dam radę i jaka wyjdzie .
Dorota, Moje Wypieki
19.04.2017 21:17 odpowiedz
W pierwszej wersji było 550 ml mleka (500 + 50) a w tym 250 g mąki zaparzone 500 ml mleka, 50 ml na drożdże.
Gość: szczecinianka
19.04.2017 22:33 odpowiedz
A drożdże ? Zmniejszyła Pani do 40 g ,a ile było w oryginale ?
Dorota, Moje Wypieki
19.04.2017 23:31 odpowiedz
70 g, ale to już na samym początku odjęłam. Babka pięknie rośnie (z tym nie było problemów w komentarzach ;-) a z dużą ilością drożdży mocno byłoby ją nimi czuć.
Gość: szczecinianka
20.04.2017 07:47 odpowiedz
Dziękuję za odpowiedź . Bardzo zaintrygował mnie ten przepis . Wypróbuję go napewno . Pozdrawiam serdecznie !
Gość: Lidia
19.04.2017 05:57 odpowiedz
Przyznaję z żalem, ale u mnie kuchenna klapa... totalna :-( Babę miałam upiec w sobotę, ale od piatku święta wraz z mężem spędziliśmy w szpitalu. No cóż, nietypowy wyrostek męża pokrzyżował wszystkie plany. Ech... Dzisiaj dopiero mam chwilę wytchnienia, więc pomyślałam, że wreszcie upiekę zaplanowana babkę. A tu... zmiana przepisu? Nie, proszę! Czy ktoś mógłby mi przesłać poprzedni przepis? Bardzo chciałam się z nim zmierzyć. Z góry bardzo dziękuję.
Gość: Paulina i Ania
19.04.2017 12:36 odpowiedz
Napisane jest, że w przepisie zmniejszona została ilość mleka o 100 ml, więc wystarczy dodać to do tych 400 ml. Pierwotny przepis był na 500 ml mleka.
Kasia_Wyspy profil
19.04.2017 14:00 odpowiedz
W pierwszym przepisie, zaparzane bylo 250g maki z 500ml mleka wrzacego. Rozczyn: drozdze rozpuscic w 50ml mleka I dodac do zaparzonej maki
Gość: Lidia
20.04.2017 05:11 odpowiedz
Mega dzięki! :-) wiem, wiem że chodziło o mleko (uwagi Doroty), ale po tym zamieszaniu i z mężem i przepisem wolałam się upewnić, aby niczego nie pominać. Wiedziałam, że mogę na WAS liczyć :-D
Esme profil
18.04.2017 20:37 odpowiedz
To nie jest ładne zdjęcie, nie jest nawet dobre, może nawet jest trochę straszne:D ale chodziło mi o rewelacyjną strukturę ciasta parzonego z tego przepisu. Co dopiero by się działo, gdyby nie opadło...na pewno będę dalej próbować;)
Dorota, Moje Wypieki
19.04.2017 21:29 odpowiedz
A zostawiłaś może w piekarniku do wystudzenia? (zamkniętym)
Esme profil
19.04.2017 22:33 odpowiedz
To ten drugi przypadek;) opadło w trakcie pieczenia, stąd wnioskuję, że przerosło. Po około 20 minutach baba była już odpowiednio wyrośnięta, ale uparłam się, że to zbyt krótko;D
Aga Mars profil
19.04.2017 21:39 odpowiedz
Mniam :) Co tam zdjecie ;)
Esme profil
19.04.2017 22:34 odpowiedz
:)
iwonaewa profil
18.04.2017 16:27 odpowiedz
Piekłam z przygodami ale efekt naprawdę wspaniały. Rodzina zadowolona, baba wszystkim smakowała. Z pewnością zagości ponownie w moim domu.
Kasia_Wyspy profil
18.04.2017 15:51 odpowiedz
Dodam jeszcze ze szkoda ze opinia uzytkownikow wplynela na zmiane Staropolskiego przepisu, ktory wielu osobom jednak sie udal. Pozdrawiam I dziekuje za swietnie przepisy I porady!
Gość: Osc
18.04.2017 18:35 odpowiedz
Są dwie wersje, easy and hard
Kasia_Wyspy profil
18.04.2017 15:43 odpowiedz
Przyznam ze komentarze zniechecily mnie do tego wypieku, dlatego zrobilam z 1/4 porcji.. I zaluje bo moglam zrobic wiecej. Nie bylo zadnego problemu z wyrastaniem, pieczeniem czy opadaniem. Dodam ze wyrabialam recznie przez ok 3min, pieklam ok 30min (bo mala prcja) w 160C, I zrobilam ta babke z oryginalnego przepisu - przed zmianami bo taki wydrukowalam. Po wylozeniu do formy (3L) ledwo przykrywalo dno :) ale wyroslo jak trzeba. W smaku bardzo delikatne ciasto I wilgotne - na pewno bede robic czesciej. Niezdecydowanym bardzo polecam!
Dorota, Moje Wypieki
18.04.2017 16:16 odpowiedz
Bardzo udana :-). Zmieniłam przepis minimalnie, dalej uważam, że ta baba jest wspaniała :-).
Gość: Oscar
18.04.2017 18:50 odpowiedz
btw gdzieś zgubiło się 25 ml mleka :D Sporo zmieniłaś, bo z tego co pamietam to 250 g maki zalać 500 ml mleka, a druga duża sprawa to po dodaniu drożdży miało wyrastać, ale bez cukru, tak?
Moze wrzuć starą i nową wersje bo po staremu jeszcze raz bym spróbował:p
Dorota, Moje Wypieki
18.04.2017 19:09 odpowiedz
Poprawiłam 25 g. Nie można zalać tej samej ilości mąki zmniejszoną ilością mleka w obecnym przepisie - to się nie uda, więc proporcje zaparzonej mąki również musiałam zmienić. Miało wyrastać bez cukru, ale nie ma to żadnego znaczenia - zmieniłam dodając połowę cukru, ponieważ niektórzy pisali, że ciasto im nie rosło w pierwszym etapie.
W starszej wersji było 550 ml mleka.
Trzymam kciuki!
Lili An profil
18.04.2017 16:54 odpowiedz
Jaka puchata! Na miniaturce wygląda jak yum yum :-)
Kasia_Wyspy profil
19.04.2017 14:23 odpowiedz
Tak :) tez mi sie smiac chcialo jak ja wyjelam z piekarnika
Aga Mars profil
18.04.2017 18:44 odpowiedz
Piekna. Ja tez zostane przy pierwotnym przepisie. Dzis jadlam do porannej kawki kawalek z tych, ktore zamrozilam i bardzo sie ucieszylam, bo baba nic a nic nie stracila na puszystosci. Mniam :D
ewcik75 profil
18.04.2017 11:39 odpowiedz
A mnie jest przykro jeszcze z jednego powodu...Osoby, które rzuciły się na wymagający wypiek, który im się nie powiódł, od razu postanowiły ochrzcić ten przepis niskimi ocenami. To żenujące,bo zamiast poszukać najpierw błędów u siebie i zwyczajnie uderzyć się w pierś....że może im coś nie poszło tak jak trzeba z ich winy, to bez refleksji i samokrytycyzmu, ze złości wystawiają bardzo niskie oceny! Słabe to, oj słabe!
Osobiście nigdy nie oceniam po pierwszym razie, nawet jak jest udany wypiek. Przykładem jest makowiec zawijany, który wykonywalam z 8 razy i mi nie wychodzi jak trzeba. Ale widzę, że znakomitej większości tak...Nie ocenię go negatywnie tylko dlatego, że nie mam do niego ręki...wolę się w tym przypadku wstrzymać...

Proponuję trochę pomyśleć zanim sie wciśnie 1 babeczkę. I zacząć rozważać swoje błędy.
cała_ona profil
18.04.2017 19:16 odpowiedz
Zgadza się - przepis jest trudny, zdjęcia ( jak zwykle ) wspaniałe - dlatego sporo osób się skusiło. Co, drożdżowemu nie dam rady? Wszak to banał, prawda? Potem spektakularna porażka, gigantyczny zakalec - i zaczyna się obwinianie autorów przepisów, twórczyni bloga i - oczywiście, w końcu jesteśmy w RP - snucie teorii spiskowych: jak to możliwe, że innym się udało? Na pewno łżą, wszak to niemożliwe, skoro MNIE się nie udało! A wszystko robiłam zgodnie z przepisem, tip-top - a że jajka wyjęłam z lodówki tuż przed pieczeniem to chyba nie ma nic do rzeczy?... Albo zamieniłam część mąki na pełnoziarnistą - ale za to jak zdrowo! Generalnie trzeba patrzeć przez palce szeroko rozwarte na te gorzkie żale, bo wiele osób nie ma po prostu odpowiednich umiejętności, a porywa się z motyką na słońce. I napisała to osoba, która sknociła sporo ciast i jeszcze pewnie niejedno sknoci. Ale nie zwalam swoich niepowodzeń gastronomicznych na przepis i jego autora.
Gość: Magda
18.04.2017 20:06 odpowiedz
A jednak troszkę, proszę spokojniej i nie wyolbrzymiac. Przesadza Pani. Uważam, że negatywne komentarze też wiele wnoszą. Na pewno powstrzymaly lawinę jeszcze wielu zakalcow. Czasami warto się zastanowić, co jest nie tak..
Nie myślę tylko o tym wypieku, który na pewno jest trudny. Negowanie wartości komentarzy niekorzystnych spowoduje wzajemną adorację. Nie o to tu chodzi. Oczywiście wszystko wyrazajmy kulturalnie i bez pretensji. A nie przyszlo Pani do głowy, że zastanawianie się dlaczego innym wyszło jest in plus? Bo jednak chyba można....Nic złego się nie stało. Wielu się zastanawiało, jak pomóc. To nie miejsce kultu, a blog kulinarny z komentarzami, które są cenne.
cała_ona profil
18.04.2017 21:37 odpowiedz
Wydaje mi się, iż się nie zrozumiałyśmy - w słowie pisanym rzeczywiście trudno przekazać sarkazm. A mój post był właśnie sarkastyczny. Po prostu dosyc się naczytałam w tym i wielu podobnych miejscach o modyfikacjach przepisu pierwotnego - a potem był lament, bo klapa. Uważa Pani, że takie komentarze coś wnoszą? Bo ja niekoniecznie. Niemniej - ludzie ci mają prawo wylewać swe żale na swój ciężki los. Nie odmawiam nikomu prawa do wyrażenia opinii - to prywatny blog Pani Doroty, dopóki ona wyraża na to zgodę, to nikomu nic do tego. Hiperboli nigdzie nie zauważyłam w swej poprzedniej wypowiedzi, ale skoro Pani ją widzi - cóż, Pani wola. Jak pisałam, nie jestem zwolenniczką teorii spiskowych - w życiu nie zastanawiałam się, dlaczego babka limonkowa z MW, która mi w życiu nie wyszła, innym ludziom wychodzi jak malowanie. A nie, przepraszam - mam jedną konstatację - po prostu za wysokie cukiernicze progi na moje nogi. Po prostu gros osób zwyczajnie przeceniło swoje obecne możliwości kulinarne na tym etapie - a ten przepis nie należy do łatwych. Części osób zapewne nie wyszło z innych przyczyn; wielu pewnie nie wyjdzie nigdy - ale czy to oznacza, że z przepisem jest coś nie tak? Pozwolę sobie zachować votum separatum, jeśli można. Ale pytać trzeba; czasami to rozjaśni, gdzie tkwił błąd - ale rozkminianie faktu, że komuś się udało ciasto, znaczy: podejrzana sprawa - jest dla mnie nieco zabawne. Odmienne opinie są bardzo cenne i mam nadzieję, że pozwoli mi Pani pozostać przy mojej.
Gość: Magda
19.04.2017 10:25 odpowiedz
Dziękuję i pozdrawiam. Oczywiście, Pani uwagi są cenne i bardzo je szanuję.
Gość: Hanka
20.04.2017 10:35 odpowiedz
Cała_ona, jak już napisała Magda komentarze narzekające ("nie udało mi się") tez mają wartość: ostrzegają niewprawnych, doświadczonych skłaniają do zwiększonej uwagi. Dlaczego więc dyskredytujesz wszystkich, którym się nie udało zarzucając im cwaniactwo (że nie dostosowali się do przepisu, a winę za niepowodzenie zrzucają na autorkę)? Zwłaszcza, że niektórzy podkreślali, że bardzo wiernie trzymali się receptury...
Przepisy MW obronią się same setkami (tysiącami?) pochwalnych komentarzy, nie trzeba w tym celu być tak niemiłym dla innych. Miłego dnia!
ewcik75 profil
20.04.2017 14:04 odpowiedz
Negatywne KONSTRUKTYWNE komentarze- tak, są potrzebne. Mimo, że to blog słodki, to myślę, że ani sama autorka ani reszta szanownych użytkowników nie oczekuje hymnów pochwalno-słodko-pierdzących pod każdym przepisem.
Mnie osobiście chodziło o to, aby pięć razy się zastanowić nad ocenami, bo każdy z nas się nimi sugeruje wybierając przepis...To tyle i aż tyle...
Gość: Agata P
18.04.2017 11:23 odpowiedz
Droga Doroto, jak poczytałam komentarze to bardzo pożałowałam, że nie wrzuciłam tu zdjęć moich jakże udanych babek! Upiekę jeszcze nie raz i to w oryginalnej wersji przepisu ponieważ ciasto było nieziemsko dobre:) Zaczynam się nawet zastanawiać czy można je wykorzystać w inny sposób, czy na przykład utrzyma owoce w formie prostego drożdżowego placka.
Jest mi bardzo przykro, że kilka osób zamieściło niemal niegrzeczne komentarze, zupełnie jakby uważali, że specjalnie wstawiłaś przed Świętami przepis, który się nie sprawdza.
Być może niektórym zabrakło jasnego komunikatu, że to nie jest prosty przepis. Ja z pełną pokorą podchodzę do nieudanych wypieków, w większości przypadków ostatecznie identyfikuję swój błąd ale wiem też, że szczególnie w przypadku wypieków na drożdżach i na zakwasie jest wiele zmiennych, na które nie mamy wpływu. Nieświeże drożdże, chwilowa zmiana temperatury przy wyrastaniu, przeciąg, piekarnik nieutrzymujący temperatury itd. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za kolejne pyszne Święta:)
Dorota, Moje Wypieki
18.04.2017 16:17 odpowiedz
Bardzo dziękuję, pozdrawiam!
Gość: Paula
18.04.2017 09:23 odpowiedz
Jak dla mnie to najlepszy przepis na babkę ever ;) i naprawdę nie wiem, skąd te problemy z mlekiem :) robiłam z taką ilością, jaka była poprzednio, czyli 500 ml + 50 ml i wyszło coś, co smakowo przerosło oczekiwania moje i domowników. A babcia, która jest miłośniczką tego typu ciast, powiedziała, że to najlepsza babka, jaką jadła :)
dombob profil
17.04.2017 21:22 odpowiedz
Po raz kolejny udany wypiek jak to zawsze bywa z przepisami z Moich Wypieków. Bardzo dziękuję, bo cała rodzina podziwiała babę na świątecznym stole i zachwycała się smakiem. Dodałam kieliszek brandy zamiast rumu (nie miałam). To jedyna zmiana jaką zrobiłam do momentu pieczenia. Piekłam w sobotę wieczorem, po zapoznaniu się z komentarzami. więc co chwila patrzyłam jak rośnie w piekarniku. Gdy zorientowałam się, że chyba rośnie za szybko zmniejszyłam temperaturę do 160 i wydłużyłam czas pieczenia o ok. 25 min. Po wyjęciu z piekarnika troszeczkę opadła ale tylko troszeczkę. Dzisiaj zostały już tylko okruszki. Pani Doroto ponieważ piszę pierwszy raz, bardzo serdecznie pozdrawiam i gratuluję wspaniałej strony.
Dorota, Moje Wypieki
17.04.2017 23:21 odpowiedz
Bardzo dziękuję, pozdrawiam :-).
madziuś profil
17.04.2017 19:19 odpowiedz
Przejrzałam kilka blogów z podobną propozycją. Wszędzie jest przede wszystkim mniej mleka. Niepełna szklanka na 600 dag mąki. Niewielką część mąki zalewamy częścią " podgrzanego" mleka....itp. Wystarczy przejrzeć inne przepisy w Internecie. Też jest 10 jaj i kogel- mogel, ale o wiele mniej mleka! Mleko ciepłe- nie wrzące . Sposób wykonania inny. W efekcie baba wychodzi. Ten przepis niestety trzeba chyba poprawić. Piszę z życzliwością. Po prostu nurtuje mnie to.
Dorota, Moje Wypieki
17.04.2017 19:30 odpowiedz
Może są podobne babki, ale wystarczy różna liczba żółtek i proporcje są całkowicie inne. Nie porównuję przepisów które testuję do internetowych, ale korzystam ze starszych książek kucharskich i sama je sprawdzam, piekąc specjalnie na polskiej mące i polskich drożdżach, nie na angielskich produktach. Dzisiaj już obniżyłam ilość mleka o 175 ml i upiekłam w ten sposób ale babka wychodzi zbyt sucha. Piekę teraz jeszcze kolejny raz zmniejszając ilość mleka o 125 ml (pół szklanki) i zobaczę, jak to wyjdzie. Proporcje mleko - mąka są ok, ponieważ to jest mąka zaparzana, a nie zwykła mąka, co wychodzi zupełnie inaczej. Każdy kto zaparzał wie, jak gęstą pastę otrzymujemy po zaparzeniu mąki wrzącym mlekiem (nie ciepłym).
Upatruję przyczynę niepowodzeń w zbyt długim wyrastaniu lub zbyt krótkim pieczeniu babki.
Przepis po prostu nie jest łatwy i może błędem było dodanie go przed samymi świętami kiedy wiele osób piecze okazjonalnie i efekty widać w komentarzach.
Lili An profil
17.04.2017 19:55 odpowiedz
Dorotko, są Święta, a Ty spędzasz czas na pieczeniu kilku babek tylko dlatego, że przepis, wszak nie Twój, a staropolski, okazał się za trudny dla tak wielu osób?! Aż mi się smutno zrobiło, że tak bardzo wzięłaś to do siebie i że spędzasz czas w kuchni, zamiast świętować z Bliskimi. Wielki szacunek za Twój profesjonalizm i poważne traktowanie Czytelników. Jak zauważyłaś - przepis jest trudny, a przyczyny niepowodzeń nie wynikają z receptury, ale z działań. Uważam, że staropolskie wypieki wymagają od nas dużo pokory oraz wiele, wiele uwagi i skupienia. Już to wcześniej pisałam: inny styl życia, inne podejście do wypieków, celebracja, a nie pośpiech. Jakkolwiek może patetycznie to brzmi. Tak wiele czynników wpływa na udany wypiek, zwłaszcza drożdżowy. A to jest przepis staropolski, z powodzeniem wykorzystywany przez pokolenia! Gdyby tak nie było, nie znalazłby się przecież w tak zacnej pozycji. Takie moje zdanie. Pozdrawiam Cię serdecznie :-)
Dorota, Moje Wypieki
17.04.2017 20:04 odpowiedz
Lili, niech Ci nie będzie smutno, ja lubię to co robię, a miałam akurat trochę wolnego czasu ;-).
Anna. profil
17.04.2017 23:39 odpowiedz
Doroto, a gdzie się przeprowadzacie?
Dorota, Moje Wypieki
18.04.2017 16:18
Z Walii do Anglii ;-).
madziuś profil
17.04.2017 21:27 odpowiedz
Pani Dorotko, proszę się tak nie martwić..W końcu każdy ma swój rozum i nikt nikomu nie gwarantuje super efektu. Każdy wypiek robi się pierwszy raz. Przed świętami nie musialaby Pani nie proponować nic nowego..To byłby absurd. Właśnie przed świętami oczekujemy nowości i atrakcyjnych propozycji. Przynajmnij tak myślę. Każdy winien mieć świadomość porażki i wypróbować przepis wcześniej. Niektórzy piekło w sobotę w nocy tak wymagającą babkę. Powinni się liczyć z ryzykiem.
Proszę się nie martwić. Ja jeszcze wypróbuję. Jeśli nie wyjdzie...cóż, może nie mam do tego ręki.
Pozdrawiam.
dorota.m. profil
17.04.2017 22:38 odpowiedz
dorotko, super, ze przepis sprawdzasz i szlifujesz, reagujac na komentarze czytelnikow ale glowa do gory. ciasto drozdzowe jest proste ale nie jest latwe (simple but not easy, jak mowia amerykanie). ja dopiero po zaglebieniu sie w przepisy na wypieki na drozdach zdalam sobie sprawe, ze to jest moze i malo wymagajace ciasto w porownaniu z wieloma innymi, ale osiagniecie spektakularnych rezultatow wymaga nie tylko wprawy ale czasmi tez zalezy od innych czynnikow, od uzywanych produktow do pogody nawet (u mnie ciasto drozdzowe rosnie zupelnie inaczej bo temperatura pokojowa jest stale bardzo wysoka).
nie pozwol, zeby to cie zniechecilo do wrzucania takich starych oryginalnych przepisow, i do dodawania przepisow trudnych i wymagajacych.
howgh.
Czagarnot profil
19.04.2017 20:30 odpowiedz
Tylko czy w tym przepisie oryginalnym z książki Lemnis, Vitry nie jest przypadkiem 250 ml mleka. Ja dawno temu piekłam tą babkę i pamiętam że nie sposób było po zaparzeniu 250 g mąki, szklanką mleka rozetrzeć taj zaparki. Następną robiłam już po prostu z mniejszą ilością mąki. W przepisie była też większa ilość drożdży ale to chyba dlatego że w starszych przepisach jest zawsze więcej drożdży dodawane niż obecnie.
Dorota, Moje Wypieki
19.04.2017 20:41 odpowiedz
Nie jest. W oryginalnym przepisie nie ma ilości podanego mleka, ale piekłam tę babkę dwukrotnie wczoraj (z połowy przepisu) i dzisiaj z całości, do ilości mleka nie można się przyczepić, proprocje są idealne. Zmniejszyłam ostatecznie o 50 ml. 
Czagarnot profil
19.04.2017 22:54 odpowiedz
Ano tak, ja mam ten przepis wyciągnięty z Twojego stylu z przed 20 lat widocznie już jest po modyfikacji. Niestety nie mam tej książki.
Gość: Wiktoria
17.04.2017 20:30 odpowiedz
Wyszło mi tak, że w środku surowawe, wierzch i spód spieczony, oczywiście opadło. Wydaje mi się, że byłoy inaczej gdyby od połowy czasu pieczenia zmniejszyć temperaturę do 150 i piec trochę dłużej.
Anna. profil
17.04.2017 23:37 odpowiedz
Ja na początku pomyliłam się i zalałam mlekiem całą mąkę - owszem, ładnie się wymieszało, a kula była jednolita i elastyczna. Ale zorientowałam się, że to błąd i chciałam ratować w ten sposób, że połowę odmierzyłam i dodałam szklankę mleka - efekt był taki, że nie dało się tego rozrobić i wszystko poszło do kosza. Także mniej mleka na pewno nie będzie dobrym rozwiązaniem, bo potem nie rozrobi się tej masy, gdy doda się rozrobione drożdże.
armon18 profil
17.04.2017 17:18 odpowiedz
Niestety porażka. Wszystko dokładnie odmierzone, w temp. pokojowej, świeże utarte i ZAKALEC. Jeszcze nigdy nie miałam zakalca w cieście drożdżowym. Żałuję , że wybrałam ten przepis. Wszystko ładnie rosło a potem opadło. Szkoda składników
Gość: Elizumba75
17.04.2017 18:37 odpowiedz
Ja niestety podobnie. Wypróbowałam już ponad 20 przepisów Pani Doroty, zawsze był sukces, w ogóle piekę od prawie 30 lat, w tym wiele drożdżowych, a w te Święta pierwszy zakalec w życiu, spektakularnie wyrosło a potem po upieczeniu padło, wszystko robiłam starannie i rozważnie, why???
Dorota, Moje Wypieki
18.04.2017 16:18 odpowiedz
Jeśli opadła po upieczeniu - była pieczona zbyt krótko.
Gość: Zuza
29.04.2017 14:49 odpowiedz
Trzy razy piekłam (za każdym razem z pierwszej wersji przepisu), za pierwszym razem z połowy porcji, w dwóch foremkach do pannetone i wyszło super. Za drugim razem z pełnej porcji (10 żółtek) i była klapa kompletna. Doszłam do wniosku, że 35 minut pieczenia (pierwsza wersja przepisu) to zdecydowanie za krótko. Dzisiaj piekłam trzeci raz, też z 10 żółtek i piekłam dwa razy dłużej niż w pierwszej wersji przepisu i też oklapło, mimo studzenia w zamkniętym piekarniku, ale nieco mniej oklapło, niż za drugim razem. I dopiero wtedy znowu zajrzałam tutaj i się okazuje, ze nie jestem samotna z tymi problemami, a czas pieczenia się wydłużył w nowej wersji przepisu :)
Nie odpuszczę, bo baba jest wyjątkowo smaczna. Następnym razem będę piekła po prostu jeszcze dłużej i tyle ;) I zdecydowanie z pierwszej wersji przepisu. Moje ciasto wcale nie jest luźne. Jest dość gęste. Już na etapie zaparzania mąki mlekiem jest gęsty kit (jak ciasto parzone na ptysie, mniej więcej). Do tego stopnia jest gęste, że najpierw je rozprowadzam z koglem moglem (żółtka utarte z cukrem , potem z masłem, rumem i wanilią), a dopiero potem dodaję drugą połowę mąki. Ale wychodzi piękna konsystencja, cudnie rośnie i pięknie się piecze. Tyle, że za krótko w moim przypadku przy tej ilości ciasta.
Gość: Oscar
17.04.2017 15:21 odpowiedz
Klapa w 60%.
Ciasto opadło o 1/3 wysokości, myślałem, że zakalec ale jednak nie. Ciasto wilgotne, o zupełnie inna strukturze ciasta niż http://www.mojewypieki.com/post/wielkanocna-baba-drozdzowa-z-rodzynkami , bardziej jak ze zdjęć z tego przepisu. Przypieczona skórka grubości 1/2 mm odpadła. W smaku b dobre, ale wizualnie masakra. Wszystko odmierzałem na wadze elektronicznej.

1. Według mnie za dużo mleka.(na niemal taką samą ilość mąki jest dwa razy więcej rzeczy płynnych niż w wielkanocna-baba-drozdzowa-z-rodzynkami )
2. Dodawanie ciepłego do mąki to proszenie się o gródki
Ja swoje podgrzałem, ale nie do wrzenia by uniknąć kożucha. Przeczuwałem, że zaraz będzie dramat i nastąpił. Wlałem do miski z mąką, od razu całe. Skończyło się przelewaniem przez sitko i niszczeniem gródek :// Nie ma siły by grudki nie powstały, wlewanie ciepłej cieczy do suchego aż się o nie prosi... Jak teraz o tym myślę to może dodawanie małymi partiami i rozcieranie oraz rozrzedzanie powoli pozwoliłoby tego uniknąć.
Dodałem drożdży i ładnie urosło, ale wszystko było baaardzo płynne. Kolejny raz zwaliłem sprawę bezrefleksyjnie(pozostałe 250 g mąki pszennej, masło, szczyptę soli, rum - dodać do zaczynu i dobrze wyrobić) wsypując kolejną porcję mąki i powstały kolejny grudy i kolejny raz sito i kolejne straty na mące co zaowocowało bardzo rzadkim ciastem(rzadszym niż na naleśniki) .
Spróbuje jeszcze raz, ale tym razem z połowy porcji. Gorące mleko powoli będę dodawał do maki i rozcierał, a kolejną porcję maki najpierw zmiksuje ze zmiksowanymi żółtkami i cukrem i może to pozwoli uniknąć kolejnych grudek;p
Gość: lusia
17.04.2017 18:57 odpowiedz
Cały czas i tak zastanawia mnie, dlaczego niektórym wyszło.
Uwagi Pana bardzo sensowne i faktycznie przy odrobinie refleksji, przy tych proporcjach- nie mogło się udać. Skąd te udane babki i zdjęcia?
Ogólnie potężna klapa, ale kilka osób pochwalilo się sukcesem. Zdjęcia piękne. Jak to wytłumaczyć?
Dorota, Moje Wypieki
17.04.2017 19:51 odpowiedz
1. Ilość mleka nie jest za duża, właśnie testuję kolejną partię zmniejszając ilość mleka o pół szklanki, jesli zmniejszałam bardziej babaka wychodziła zbyt sucha. Nie można jej porównywać do innych babek ponieważ mąka zaparzana wrzącym mlekiem bardziej gęstnieje, powstaje pasta...
2. To najmniejszy problem, wystarczyło wlewać powoli i miksować (trzepaczki do ubijania białek), to podobne to robienia sosu :).
Gość: Oscar
17.04.2017 20:22 odpowiedz
Powolutku :D
Aga Mars profil
17.04.2017 21:04 odpowiedz
Dorota, ja wlalam cale mleko do maki i wymieszalam mieszadlem do robienia ciasta (swiderek) tylko jednym, zeby krecic w jedna strone i zadnych grudek nie mialam. Wczesniej dolaczylam zdjecie. Kurcze, jednym jest za duzo mleka, innym znow za malo. Dla mnie ta babka miala idealna konsystencje. Owszem ciasto bylo bardzo luzne ale po upieczeniu konsystencja niesamowita. Ja tam zostane chetnie przy tym przepisie.
madziuś profil
17.04.2017 21:31 odpowiedz
Nikomu mleka nie było za mało akurat.
Gratuluję udanego wypieku.
Aga Mars profil
17.04.2017 22:21 odpowiedz
Dzieki :)
Nizej w komentarzach czytalam, ze zaczyn wyszedl bardzo gesty (u Niki nawet jak plastelina), wywnioskowalam stad, ze mleka bylo za malo.
madziuś profil
17.04.2017 23:30
Faktycznie. Nie zwróciłam uwagi.
Pozdrawiam serdecznie☺. Mnie się nie udało, ale nic to. Nie wszystko musi się udać.Szkoda, że Dorota czasie świąt przejmowala się tą babka.
Gość: Oscar
23.04.2017 18:17 odpowiedz
Wyszła za drugim razem i to na starym przepisie
hana-ko profil
17.04.2017 10:19 odpowiedz
Po przeczytaniu waszych komentarzy postanowiłam zmodyfikować ten przepis i wzięłam połowę mleka, czyli 250 ml. I to był strzał w dziesiątkę! Babka jest pyszna i puszysta!
Dorota, Moje Wypieki
17.04.2017 11:40 odpowiedz
Jaką ilość mąki zaparzyłaś?
hana-ko profil
17.04.2017 13:32 odpowiedz
Wzięłam 3szkl mąki, czyli ok 400g (to jest porcja na moja foremke) i dałam 100g masła (czyli 1 kostkę), resztę zostawiłam tak jak w przepisie.
hana-ko profil
17.04.2017 13:43 odpowiedz
Myślę, że na 500 g mąki wystarczyłoby 1 i 1/3 szkl mleka
Dorota, Moje Wypieki
17.04.2017 14:39 odpowiedz
Pytam o ilość zaparzonej mąki, ponieważ musiałaś ją zmniejszyć, jeśli użyłaś mniej mleka (chodzi tylko o ilość mąki zaparzonej, nie całości mąki).
Gość: hana-ko
17.04.2017 15:28 odpowiedz
Tak jak w Twoim przepisie: zaparzylam połowę mąki.
ogrodniczka profil
22.04.2017 06:43
Mi też opadła z oryginalnego, więc zrobiłam z połowy mleka. Niestety wyszła zbyt sucha. Teraz myślę, że ta oryginalna przerosła- bo zwykle, w nowych przepisach używamy znacznie mniejszej ilości drożdży i siłą rzeczy dłużej czekamy na wyrastamy ciasta.
dorota.m. profil
16.04.2017 22:49 odpowiedz
wesolego jajka wszystki piekacym! :)
na sniadanie zjedlismy dzis smetne resztki mojej oklapnietej babki. to ciasto, mimo mojej porazki jest tak smaczne, ze musze je powtorzyc.
tym razem uzbroje sie w swieze drozdze i zakupie forme na babke (pieklam w takim pipsztyku z kominkiem, ktory jest w zestawie z tortownica).
zacheca mnie, ze wielu osobom wyszlo.
Dorota, Moje Wypieki
16.04.2017 23:49 odpowiedz
Wesołych świąt :-).
Gość: Nicniepowiem
16.04.2017 22:43 odpowiedz
Z takimi proporcjami składników płynnych do ilości mąki jaka jest sugerowana w przepisie pozostaje tylko liczyć na cud.
Ciasto o konsystencji śmietany, a powinna wyjść puchata baba...?
Czemu nie dziwią mnie efekty jakimi tak ochoczo chwalą się, czy też żalą "odważne"? Gratuluję wyobraźni!
ewasol profil
16.04.2017 19:08 odpowiedz
Moja babka pięknie wyrosła. Po przeczytaniu komentarzy bałam się czy się uda, ale tak bardzo spodobał mi się przepis, że nie mogłam się powstrzymać. Smak inny niż babki, które piekłam do tej pory. Mojej rodzinie bardzo smakowała. Ja wolę bardziej piaskowe i drożdżowe babki;)
Lili An profil
16.04.2017 18:36 odpowiedz
I w przekroju. Widać jak opadła...
Esme profil
18.04.2017 12:41 odpowiedz
Wyszła mi dokładnie taka, jak Twoja;) Tzn trochę mi opadła, ponieważ zbyt długo czekałam i lekko przerosła. Może nawet mamy takie same foremki;) Co nie zmienia faktu, że jest przepyszna. Nigdy nie piekę drożdżowych bab, są dla mnie zbyt suche. Ta, wręcz przeciwnie. Na pewno jeszcze upiekę, z ilością mleka jak w pierwotnej wersji. Pozdrawiam. Świetne zdjęcia:)
Lili An profil
18.04.2017 13:31 odpowiedz
Dziękuję :-) Ja przed chwilką zjadłam kawałek, poczęstowałam koleżankę i ta babka nadal świetnie smakuje! Nie jest sucha. Też ją zrobię jeszcze raz, bez zmiany przepisu. Tylko już nie jestem pewna, czy dobrze pamiętam: 250 ml wrzącego mleka zalewało się 250 g mąki?
Esme profil
18.04.2017 13:53 odpowiedz
250 g mąki i 500 ml mleka. Tak mi się wydaje, na podstawie mojego świstka, z proporcjami na babkę z połowy składników;)
dudelek profil
16.04.2017 18:36 odpowiedz
Tak pyszne drożdżowe jadłam pierwszy raz. Upiekłam babkę w 1 litrowej foremce z 1/4 porcji. Do zaczynu użyłam nie połowę a 1/3 przeznaczonej mąki więc bez problemu wymieszalam drewnianą łyżką. Po dodaniu podrosniętych drożdży zaczyn wyrobiłam ręcznym mikserem. Babka pięknie wyrosła. Piekłam ok. 30 minut na tylko dolnej grzałce. Po upieczeniu górka babki lekko opadła. Nasączyłam ją syropem cukrowym z sokiem z cytryny i rumem. Pychota.
Lili An profil
16.04.2017 18:34 odpowiedz
No to i moja baba kapryśnica :-) Pięknie urosła, ale w piekarniku trochę opadła, znaczy za długo wyrastała. Mam formę 2l, robiłam z połowy składników i po włożeniu ciasta do formy było go trochę więcej niż 1/3 i chyba niepotrzebnie czekałam, jak urośnie do granic foremki - przerosła i opadła. Ale smakuje bardzo! Podejdę do niej raz jeszcze, jak już się spokojniej zrobi.
Aga Mars profil
16.04.2017 20:35 odpowiedz
Lili An, wszystkie wypieki wygladaja wspaniale. Jakie ty piekne robisz zdjecia :O
Lili An profil
16.04.2017 21:57 odpowiedz
Dziękuję! :-) Ze zdjęciami to tak na czuja robię, czasem wyjdzie, czasem nie. Mikołaj na zeszłoroczną gwiazdkę przyniósł mi parasol fotograficzny, a nie o to go w liście prosiłam ;-), więc tak się bawię, żeby prezent na zmarnowanie nie poszedł :-D
Aga Mars profil
16.04.2017 22:51 odpowiedz
Bardzo slusznie ;)
Gość: alicja
16.04.2017 17:52 odpowiedz
Mi się udała ALE po przeczytaniu komentarzy postanowiłam obniżyć temp do 155* i wydłużyć czas pieczenia do grubo ponad godziny. Wyszła bardzo smaczna i nie opadła
16.04.2017 15:55 odpowiedz
:)
ineska profil
16.04.2017 17:56 odpowiedz
:)))
Aga Mars profil
16.04.2017 20:36 odpowiedz
Cudnosci :)
Gość: aneta
16.04.2017 15:03 odpowiedz
Zrobiłam z połowy porcji w 2 litrowej foremce. Miałam chyba większe oczekiwania. Nie powtórzę więcej tego wypieku choć przyznam , iż kilka pozycji z Pani bloga jest w moim stałym repertuarze świątecznym.
Gość: Martyna
16.04.2017 13:25 odpowiedz
Mnie się udała, robiłam w 2-litrowej formie z połowy składników, ale piekłam ją prawie godzinę! Myślę, że te niepowodzenia spowodowane są właśnie zbyt krótkim czasem pieczenia. Najlepiej sprawdzać patykiem :)
Gość: Zuza
29.04.2017 14:56 odpowiedz
Ja się boj sprawdzać patkiem drożdżowe ciasto. Otwarcie piekarnika w trakcie pieczenia grozi natychmiastową klapą ;)
Paulina i Ania profil
16.04.2017 12:08 odpowiedz
Upiekłam wczoraj tę babkę razem z siostrą. Tak wystraszyłam się tych komentarzy, że obchodziłam się z ciastem jak z jajkiem. Na szczęście mogę przyznać, że babka się udała i jest bardzo delikatna. Pyszna!
Gość: Katarzyna Delekta
16.04.2017 12:03 odpowiedz
Oczywiście coś spapraliśmy, ale nie wiem co. Bardzo gęsty kit nam wyszedł przy sparzeniu mąki mlekiem. Kiepsko potem rosło. Do maszyny nie wlazło, więc mąż robił ręcznie. Wyszedł pyszny trochę zakalec. Ale popracujemy nad ta babą, bo jest cudna.
Uwielbiam Pani bloga i te wszystkie przepisy. Ja nigdy nie piekłam, bo wydawało mi się to mega trudne. Z Pani bloga wszystko wychodzi, a nawet jak nie wychodzi to z mojej nieuwagi. Dziękuję serdecznie za radość domowych wypieków. Dziękuję za cierpliwość z jaką zawsze Pani tłumaczy co poprawić, jak zrobić. Serdecznie pozdrawiam!
Dorota, Moje Wypieki
16.04.2017 23:51 odpowiedz
Bardzo dziękuję, wesołych świąt!
Gość: juanita
16.04.2017 10:57 odpowiedz
Pięknie wyrosły i pięknie siadły po wyjęciu z piekarnika, ale i tak poszły pierwsze, Dziękuję za wspaniałe przepisy. Wesołych Świąt!
Dorota, Moje Wypieki
17.04.2017 00:18 odpowiedz
Pozdrawiam :-).
Taśka profil
16.04.2017 10:14 odpowiedz
Ja robiłam babę w foremce 0,5l. Dodam na początku, że dużo drożdżowych ciast piekę i mam wprawę. Ciasto zaparzane z drożdżami mimo zostawienia na 2h urosło bardzo mało, ale w środku było mocno napuszone . Potem po wyrobieniu i przełożeniu do formy zostawiłam na kolejne około 2 h, urosła 2-krotnie. Po wstawieniu do piekarnika szybko zaczęła łapać kolor ale nie rosła w ogóle jak większości z komentujących, wiec musiałam zmniejszyć temp. żeby ją jeszcze dopiec, piekłam około 25 min. Po wyciągnięciu tylko w środku opadła o jakąś 1/3. Byłam pewna, że będzie zakalec ale niespodzianka. Babka mimo opadnięcia w środku jest puszysta wilgotna i pyszna. Bardzo nietypowa jak nie z drożdżowego ciasta ale na prawdę pyszna. Do powtórzenia.
Taśka profil
18.04.2017 21:01 odpowiedz
Po przeczytaniu kolejnych komentarzy chciałam dodać, że mi ciasto wyszło bardzo gęste, osobiście jak np. piekę chleb to robię rzadsze ciasto niż te które wyszło mi na ta babkę (wszystkie składniki odmierzane na wadze kuchennej), ciekawa jest ta różnica w gęstości ciasta. Babkę na pewno powtórzę, ale z wcześniejszą ilością mleka, bo z tą zmniejszoną to bym zamiast ciasta miała skamielinę nie do wyrobienia.
Aga Mars profil
16.04.2017 09:59 odpowiedz
Z lukrem pomaranczowym i kanyzowana skorka pomaranczowa pychota :)
Musze przyznac, ze takiego ciasta jeszcze nie jadlam. A drozdzowych dzieki MW zjadlam juz sporo. Wciaz jest lekko wilgotne, choc wypieczone a struktura rzypomina mi takie jedne ciastka z Dunkin Donuts.
Bedzie u mnie co roku.
Lili An profil
16.04.2017 18:04 odpowiedz
Aga, pięknie wyszła! I jak ślicznie lukier spływa!
Aga Mars profil
16.04.2017 20:20 odpowiedz
Dzieki :)
Te wieksza troche przesuszylam. Nastepnym razem juz wiem czego sie spodziewac :)
Ale malutka byla przepyszna :)
Lili An profil
16.04.2017 21:53 odpowiedz
A widzisz, to tak, jak ja :-) Też już wiem, jak do baby podejść następnym razem :-)
asis profil
16.04.2017 09:36 odpowiedz
Zdrowych, wesołych i pogodnych świąt dla Pani i Pani bliskich oraz ciepła rodzinnego przy świątecznym stole:)
Asia.
Dorota, Moje Wypieki
16.04.2017 23:51 odpowiedz
Dziękuję, wzajemnie :-).
Gość: Alexandra
16.04.2017 07:14 odpowiedz
A, u mnie sukces podwójny. Pieczona w czwartek i piątek - za każdym razem się udała.
To informacja dla tych, którzy chcą kasować przepis. Piekłam w dwóch formach 3l i 2l- nie miałam 4 litrowej, może tu jest problem, że w jednej dużej się nie dopieka. Po przeczytaniu komentarzy postanowiłam wstawić baby na najniższy poziom piekarnik u mnie było 180 stopni.
Wyrosły po same brzegi. Pozdrawiam Wszystkich świątecznie.
Dorota, Moje Wypieki
16.04.2017 23:51 odpowiedz
Bardzo się cieszę :-). Pozdrawiam!
Gość: jasminowa
15.04.2017 23:15 odpowiedz
Niestety, po raz pierwszy od kiedy korzystam z Moich Wypieków (już chyba z 7 lat!) ciasto się nie udało. Jeszcze nigdy nie zdarzyła mi się klapa z drożdżowym, zawsze wszystko wychodzi idealnie, a tym razem baba świetnie rosła, przepięknie wyglądała w piekarniku i... zapadła się natychmiast po wyjęciu. Z przepisu zrobiłam 2 średnie babki, jedna jest zakalcem od dna aż po sam wierzch :D a druga jest takim prawie zakalcem. Jednak muszę przyznać, że nawet ta 100% zakalca jest bardzo smaczna, nie ma typowego zakalcowego posmaku :D
ineska profil
15.04.2017 22:43 odpowiedz
Dorotko, dla Ciebie, Twojej Rodziny i wszystkich znajomych z MW najlepsze życzenia świąteczne:) niech przepisy Dorotki umilają wszystkim ten radosny świąteczny czas!!! a zakalce niech nie zburzą świątecznego spokoju ;p
pozdrawiam
agnieszka
Dorota, Moje Wypieki
16.04.2017 01:21 odpowiedz
Dziękuję, wzajemnie, pozdrawiam :-).
Gość: mmimmro
15.04.2017 22:43 odpowiedz
Jestem tak wkurzona, że nawet nie chce mi się pisać co ja myślę o tym przepisie. Co by nie mówić, coś z nim jest nie tak, skoro jest tak dużo negatywnych komentarzy.
A mam taki dobry przepis, to mnie coś po korciło.... Proponuję usunąć ten przepis.
Szkoda, że ludzie tak się nacięli właśnie przed Świętami.
Przykre.
Gość: lusia
16.04.2017 21:58 odpowiedz
Ja też byłam wkurzona. Jednak już mi przeszło. Uważam, że przed świętami nie powinno się zbytnio eksperymentować..Ja też chciałam mieć taką babę. Jednak niektórym wyszło.Poeksperymentujemy po świętach ! Pozdrawiam!
Gość: Kasia
15.04.2017 22:09 odpowiedz
Zaryzykowałam i zrobiłam, po przeczytaniu innych komentarzy wiedziałam czego sie spodziewać, wiec po tym jak pięknie wyrosła podczas pieczenia nie zdziwiłam sie, gdy nieco opadła po wyjęciu z piekarnika. Zakalca nie ma, cała jest dość wilgotna i ma większe pecherzyki powietrza niż zwykle drożdżowe ciasta, które zazwyczaj maja liczne drobniutkie. Bardzo delikatna i mięciutka ale trochę zbyt wilgotna i "inna" na moj gust. W smaku przypomina mi pączki, nie jest niestety tak pyszna jak miałam nadzieje. Może faktycznie staropolskie smaki nie sa dla nas już tak atrakcyjne. Warto spróbować, żeby sie przekonać :)
aanna profil
15.04.2017 22:07 odpowiedz
Hej hej, to jeszcze ja dołączam do nieudaczników :))). Pierwszy raz widzę coś takiego , babkę po prostu wessało mi do środka . Rosła, rosłaaa ... żeby nie było piekłam długo , prawie godzinę. Wyrosła ogromna, wiec myślę sobie dam jej troszkę czasu, żeby doszła:)
Najpierw sobie pomyślałam, co Ci ludzie piszą w tych komentarzach . A jak mi opadła to zastanawiam się z którego przepisu piekli Ci co im wyszła hahahh.....
I powiem Wam, że nie wkurzyło mnie to, tylko rozbawiło . Postawie ją taką jaka mi wyszła, będzie kupa śmiechu:)) Wesołego Alleluja!
Aga Mars profil
16.04.2017 09:45 odpowiedz
Wesolego Alleluja!!! Naprawde bedzie wesolo. Baba zrobi furore. Kapelusz z glowy przed osoba majaca taki dystans do siebie. Podziwiam :D
Lili An profil
16.04.2017 18:07 odpowiedz
Boski komentarz :-D Baba jedyna w swoim rodzaju!
Gość: lusia
16.04.2017 22:04 odpowiedz
Moja identyczna!
Cała wessana niczym krater.Jednak jej nie postawilam. Zalałam mlekiem i psy miały podwieczorek. Przed świętami róbmy pewniaki.
Gość: Aga
17.04.2017 10:35 odpowiedz
O właśnie, moja identycznie wyglądała :-) ale jest przepyszna :-)
Gość: Martyna
15.04.2017 21:46 odpowiedz
Dobra, urosła i opadła. Beznadzieja :)
Gość: Aga
15.04.2017 21:13 odpowiedz
Pani Doroto! Czy przypadkiem nie należy tej baby uderzyć przed włożeniem do piekarnika? Za dużo tu ludzi, którym rosła i opadła. U mnie było identycznie... Mam wrażenie, ze gdybym ją odpowietrzyła przed pieczeniem wszystko by się udało, a tak, to wylądowała na spodzie piekarnika, a nędzne resztki, które zostały w formie, zapadły się po wyjęciu z pieca...
Dorota, Moje Wypieki
16.04.2017 01:25 odpowiedz
Nie było o uderzaniu w przepisie, wręcz przeciwnie, trzeba obchodzić się z nią bardzo delikatnie. Opada z dwóch powodów - jeszcze w trakcie pieczenia jeśli za długo wyrastała (jak to bywa z pieczywem) lub po upieczeniu jeśli jest za miękka/mokra w środku i nie została dopieczona. Dlatego w komentarzach piszecie, że te małe babeczki wyszły, a opadły duże baby...
 
Gość: Aga
17.04.2017 10:33 odpowiedz
aha, rozumiem... w takim razie następnym razem spróbuję krócej ją wyrastać. Bo nie da się ukryć, że upiekę ponownie - to najlepsze w smaku ciasto, jakie jadłam kiedykolwiek. Zaryzykowałabym obniżenie minimalnie ilości drożdży, bo ciut ciut czuć je w smaku. Ta babeczka jest dokładnie taka, jak lubię, wilgotna i sprężysta. Szkoda tylko, że bez środka :D
Gość: Majka
15.04.2017 20:57 odpowiedz
Pani Doroto, moja urosła (stosowałam suche drożdże ze zwykłego lenistwa) i nie opadła. Zrobiłam w dwóch mniejszych formach. Ale po rozkrojeniu (jeszcze na ciepło- dzieci nie mogły się doczekać) okazało się, że jest w środku taka mocno wilgotna. Nie zauważyłam ewidentnego zakalca, w smaku wypieczone, ale jest dziwnie wilgotne. Po chwili po rozkrojeniu było już suche. Czy to normalne, czy to jednak zakalec? Nigdy nie jadłam i nie robiłam parzonej babki, stąd nie wiem.
Dorota, Moje Wypieki
16.04.2017 01:26 odpowiedz
Zakalec to wyraźna linia ciasta mokrego, niedopieczonego, zbitego. Od razu by Pani rozpoznała.
Gość: MP
15.04.2017 20:29 odpowiedz
...ja nie o babie ;)...ale chcialam Tobie Doroto wraz z Rodzina oraz wszystkim sympatykom MW zlozyc najlepsze zyczenia Wielkanocne, dziekuje za inspiracje, u nas wszystkie wypieki z MW, pieczywo tez :)...
Dorota, Moje Wypieki
16.04.2017 01:26 odpowiedz
Bardzo dziękuję, wesołych!
Kanga profil
15.04.2017 20:22 odpowiedz
P.S. Zaczyn rosl bardzo wolno. Babki w foremkach jakos szybciej. Drozdze swieze, ale nie Babuni, chyba Brugmann czy cos takiego. W kazdym razie, nie mialam watpliwosci podczas robienia, ze cos nie tak, az do wyjecia z piekarnika;-). Ale w sumie, wynik, jak widac ponizej, nie jest najgorszy - nie taki diabel straszny;-)
Gość: Martyna
15.04.2017 20:19 odpowiedz
Zrobiłam (tzn. robię) z połowy porcji, bo mam formę 2 litrową. Jakież było moje zdziwienie, gdy maszyna wyrobiła mi ciasto - przekładam do foremki i ledwo spód zakryłam...

Cała porcja to aby na pewno na formę 4 litrową? Tego ciasta dużo nie ma...
PS. teraz czekam aż wyrośnie, po przeczytaniu komentarzy już odpaliłam zakładkę na klasyczną drożdżową - w końcu jakaś baba musi być :D
Dorota, Moje Wypieki
16.04.2017 01:27 odpowiedz
Tak, to składniki na taką formę.
Kanga profil
15.04.2017 20:03 odpowiedz
No nie jest to latwy wypiek. Opadla, ale jest to najlepsza babka, jaka jadlam (mniejsza zjedlismy, srednia poszla do sasiadki). Opadla po wyjeciu z piekarnika:-(, ale i tak do powtorzenia. Wesolych Swiat!
Dorota, Moje Wypieki
16.04.2017 01:27 odpowiedz
Wesołych Świąt, wygląda zacnie :-).
Anna. profil
15.04.2017 19:25 odpowiedz
I jeszcze zdjęcie :/
Doro74Kraków profil
15.04.2017 19:20 odpowiedz
Dorotko :), życzę Tobie zdrowych, radosnych i pięknych Świąt, miłości od bliskich Ci osób i tak zwyczajnie świętego spokoju ;). Oczywiście za udaną przeprowadzkę trzymam kciuki ;).
Dorota, Moje Wypieki
16.04.2017 01:28 odpowiedz
Dziękuję, wzajemnie, spokojnych i rodzinnych świąt :-).
Anna. profil
15.04.2017 19:18 odpowiedz
Chwilowo mam dość wypieków... Robiłam dokładnie wg przepisu, drożdże Babuni, jajka od szczęśliwych kur. I psu na budę to wszystko. Po upieczeniu dosłownie zapadła się w sobie... Czytałam komentarze i naiwnie miałam nadzieję, że jednak się uda. Dołącza do opadniętego sernika japońskiego. To, ile się naklnęłam współkomentujący zapewne wiedzą...
Sara. profil
15.04.2017 19:10 odpowiedz
Skończona, wszystko ładnie rosło :))
Dorota, Moje Wypieki
16.04.2017 01:29 odpowiedz
Wspaniała :-). 
Sara. profil
17.04.2017 10:06 odpowiedz
Dziękuję bardzo! :))
Aga Mars profil
16.04.2017 22:57 odpowiedz
Piekna baba :)
Sara. profil
17.04.2017 10:08 odpowiedz
Dziękuję :)
Gość: basia
15.04.2017 19:05 odpowiedz
no i druga klapa - dosłownie:-), 20 jaje w koszu .. cóż wraca do sprawdzonego przepisu . Z tym jest coś nie tak - róśnie a potem nagle opada. To moja chyba setna baba drożdżowa i tylko ta , na tym przepisie zaliczyła dwie spektakularne klapy:-( w jeden dzień. Ale pachnie wspaniale :-)
Gość: Martyna
15.04.2017 20:20 odpowiedz
ciekawe gdzie tkwi ten błąd, że tak wielu osobom nie wychodzi ten wypiek...
MagdaAK profil
15.04.2017 18:58 odpowiedz
Jest przepyszna! jednak u mnie również opadła :(
madziuś profil
15.04.2017 18:52 odpowiedz
Przykro mi. Nie wyszła. Drugie podejście. Rozczyn nie rósł w ogóle. Mleka moim zdaniem za dużo. Opadła już w trakcie pieczenia. Krater świąteczny. A może jednak te drożdże babuni?
Rozumiem, że są reklamowane tutaj, ale może nie są tak świetne? Ja piekę sporo. Raczej z suchych drożdży. Z drożdży babuni nie piekłam. W kuchni ciepło. Wszystko odwiedzone. Dramat. Robię marmurkowa. Trudno. Wesołych Świąt!
Pani Dorotko, proszę się nie martwić. Jest Pani Kochana!
mala9898 profil
15.04.2017 18:34 odpowiedz
Babka udała się znakomicie . Robiłam z 1/4 produktów .Pozdrawiam
Gość: Murena
15.04.2017 17:57 odpowiedz
Ku pokrzepieniu serc wielbicieli drożdżowych bab - mi też się ładnie upiekła! Początkowo zaczyn (ze świeżych drożdży), dość zwarty i kleisty, rósł bardzo słabo, mimo przytulnego i ciepłego kącika w kuchni, ale po dodaniu jaj i całej reszty (przy czym masło dodałam na samym końcu wyrabiania) wyrósł bardzo szybko. Najpierw w misie gdzie było wyrabiane rosło przez ok 20 min, a potem w formie do ciasta ok 20 min i nie do samej krawędzi formy, tylko trochę poniżej. Piekłam 35 min bo mocno się zarumieniło z wierzchu, ale myślę że 5-10 min więcej byłoby ok, bo baba wyszła dość blada od strony formy. Acha i nie opadła po upieczeniu. Dziękuję za przepis! Pozdrawiam!
Aga Mars profil
15.04.2017 17:37 odpowiedz
A tak wygladala maka wymieszana z wrzacym mlekiem
Aga Mars profil
15.04.2017 17:36 odpowiedz
Jeszcze przed lukrowaniem. Bedzie pomaranczowy, wiec zamiast rumu dalam pomaranczowke ;)
Dorota, Moje Wypieki
16.04.2017 01:30 odpowiedz
Napisz proszę jak ją zaczarowałaś, że nie opadła? :)
Aga Mars profil
16.04.2017 20:31 odpowiedz
Spokoj i brak przeciagow.
Robilam mikserem recznym, wiec krecilam tylko jednym mieszadlem, zeby sie wyrabialo w jedna strone (tak jak przy ucieranych i chlebie). Wyrabialam do czasu, az ciasto zaczelo odchodzic od bokow miski, ok 20 min.
Po przejrzeniu komentarzy wiedzialam, ze szybko rosnie wiec bylam czujna. Pierwsze wyrastanie niecale 25 min, drugie w foremce 20 min. J
edynie podaczas pieczenia zrobilam sie nadgorliwa, ciagle do niej zagladalam i ja nakluwalam i prawdopodobie dlatego lekko opadla.
Przepis wymagajacy, dla osob czesto piekacych (no coz w staropolskich czasach pieczeniem zajmowaly sie panie domu lub ich kucharki, czyli zaprawione w boju niewiasty a i tak baba to bylo wyzwanie). Wlasnie rozmawialam z ciocia (moim guru pieczeniowym ;) ) i ona tylko piecze babki z zaparzana maka. Jakos nigdy sie nie zgadalo ;)
Dzieki Kochana za przepis. Dobrego dalszego swietowania :)
Esme profil
17.04.2017 23:31 odpowiedz
Wzorowa:) Postanowiłam wypróbować ale czuję, że już zbyt długo rosła i zapewne opadnie...
Aga Mars profil
18.04.2017 07:59 odpowiedz
Daj znac co wyszlo. Ja juz sie przymierzam do nastepnej, ale na razie mam caly zamrazalnik tek wypchany wypiekami, ze na chwile dam sobie spokoj z pieczeniem ;)
Aga Mars profil
15.04.2017 17:35 odpowiedz
Zwiodl mnie ten suchy patyczek. Oczekiwalam takiego, jak przy ucieranych. W sumie pieklam za dlugo. Mala babeczka (chociaz ta druga niewiele wieksza ;) ) piekla sie ze 20 min. Druga jakies 40 min. Co chwile latalam do piekarnika i nakluwalam ja ze sto razy, czy juz? No i baba sie wziela wkurzyla i lekko siadla. Lekko. Wierzch (obcnie spod) zbyt przypieczony, ale reszta ok. Jeszcze nie probowalam.
Lili An profil
15.04.2017 22:00 odpowiedz
Aga, wyglądają bosko! U mnie podobnie. tez babiszon troszkę focha strzelił i siadł jeszcze w trakcie pieczenia. Ale ja się tego niestety spodziewałam. Mam kuchnię otwartą na salon, schody na górę w salonie, na górze okno otwarte, na dole ktoś ciągle wchodzi i wychodzi, a uparłam się kiedyś, żeby między mieszkaniem a wiatrołapem nie było drzwi, to teraz mam ;-) Chyba sobie piekarnik i robota do kotłowni wstawię, bo tam najcieplej i najspokojniej :-)Wesołych Świąt! Prawdziwej, wielkanocnej radości życzę Tobie, Aga, i Tobie, Dorotko i wszystkim czarodziejkom z mikserem w ręku ;-)
Dorota, Moje Wypieki
16.04.2017 01:44 odpowiedz
I Tobie również, wesołych świąt!
Aga Mars profil
16.04.2017 09:54 odpowiedz
Lili An, dzieki :)
Siedze i mysle, gdzie to ja czytalam opis pieczenia wielkanocnych bab i jaka to byla radosc jak baba wyszla, a ile to bylo lamentow jak baba opadla. Czyli zawsze tak bywalo. Baba strzela focha , pewnie stad jej nazwa ;) Tylko spokoj moze nas uratowac. Spokoj i cieplo ;)
Szukajac tego opisu, znalazlam w "Chlopach" taki tekst. Wypisz, wymaluj wiekszosc polskich domow wczoraj (inwetnarz mozna zastapic psem lub kotem ;D )
"Po oborach zaś ryczały inwentarze, żłoby ogryzając z głodu, świnie pyskały w ogródkach, drób się wałęsał po drogach, a dzieci robiły, co chciały, za łby się wodząc i po drzewach łażąc za wronimi gniazdami, gdyż nie było komu przeszkodzić, bo wszystkie kobiety tak się zajęły rozczynianiem i toczeniem bochenków, otulaniem w pierzyny dzież i niecek z ciastem, wsadzaniem do pieców, że jakby o całym świecie zapomniały, tym się jedynie frasując, by zakalec nie wlazł do placka albo się nie spaliły."
Jak widac u nas to z dziada pradziada, choc w tym przypadku to raczej z baby prababy ;D
justynaBH profil
16.04.2017 12:02 odpowiedz
Pogodnych i...smacznych Swiat:)
Aga Mars profil
16.04.2017 23:00 odpowiedz
Dzieki, nawzajem :) Nie wiem dlaczego, ale nie dostalam powiadomienia o twojej wiadomosci :(
Dorota, Moje Wypieki
17.04.2017 00:19 odpowiedz
Hm.. jak będą dalej z tym jakieś problemy daj proszę znać.
e-milka profil
15.04.2017 17:24 odpowiedz
Wygląda na to, że wyszła - ale nie chcę zapeszać, bo jeszcze jej nie rozkroiłam ;) Rozczyn u mnie też nie rósł, ale postanowiłam mimo wszystko spróbować :) jakież było moje zdziwienie, kiedy po ok. dwóch godzinach od włożenia babki w formę do wyrośnięcia podwoiła swoją objętość :) po włożeniu do piekarnika jeszcze bardziej urosła, po wyjęciu nie opadła, jest bardzo delikatna w dotyku i apetycznie pachnie :) jeść będę dopiero jutro, wraz z tortem z masłem orzechowym i bananami :) Wesołych Świąt! Dziękuję za pyszne przepisy! :)
e-milka profil
15.04.2017 18:16 odpowiedz
Rozkroiłam - wygląda cudnie! :) Dziękuję! :)
Dorota, Moje Wypieki
16.04.2017 01:31 odpowiedz
Idealna :-). Wesołcyh Świąt :-).
e-milka profil
18.04.2017 08:18 odpowiedz
Dziękuję! :) Najlepszy komplement ever :) Babka wszystkim bardzo smakowała i wczoraj nic już nie było :) powtórzę przepis w przyszłym roku :)
Aga Mars profil
15.04.2017 18:23 odpowiedz
Wyglada super!!!
natalijat profil
15.04.2017 17:17 odpowiedz
Upiekłam, rozczyn był i u mnie dość zwarty :) ale po wyrośnięciu sprężysty dlatego robiłam babkę dalej. W formie wyrosły pięknie. Po wyciągnięciu z piekarnika... lekko opadły :D ale w smaku pyszne. Nigdy nie mieliśmy w tradycji pieczenia babek drożdżowych, myślę że warto wypróbować przepis. Drożdżowych wyrobów uczę się z Moimi wypiekami. Pogodnych świąt :)
Dorota, Moje Wypieki
16.04.2017 01:31 odpowiedz
Dziękuję, wzajemnie :).
margo profil
15.04.2017 17:06 odpowiedz
u mnie również jak u większości chyba osób, ten sam schemat: w piecu pięknie, później klapa. w przyszłym roku wracam do wielkanocnej babki drożdżowej-jeszcze mnie nie zawiodła ;)
spokojnych Świąt!
Dorota, Moje Wypieki
16.04.2017 01:32 odpowiedz
Dzięki, i Tobie również, wzajemnie :-).
Martawarzi profil
15.04.2017 17:04 odpowiedz
Wyszła , dwa razy dopiekana i nie opadła ( w sumie mogła siedziec jeszcze dłużej) + bułki zajączki .
Dorota, Moje Wypieki
16.04.2017 01:32 odpowiedz
Brawo, piękny zestaw wielkanocny :).
igea profil
15.04.2017 17:02 odpowiedz
Drugie drożdżowe w moim życiu i udało się! :)
Robiłam z połowy porcji, forma na 1,5l. Rozczyn długo nie chciał ruszyć ale po włożeniu do ciepłego piekarnika napuszył się w środku, chociaż na pierwszy rzut oka wyglądał jakby się nic nie zadziało.
Po 20min pieczenia wierzch mocno ściemniał więc wyłączyłam górną grzałkę i piekłam w sumie 55 min.
10 min trzymałam w lekko uchylonym piekarniku.
Gość: MartaM
15.04.2017 16:54 odpowiedz
Robiłam z połowy porcji, udała się ! nawet drugi raz wkładałam do piekarnika bo dół się nie dopiekł i nie opadła. Jeżeli chodzi o smak , dobra ale bez szału :)
ogrodniczka profil
15.04.2017 16:47 odpowiedz
Duża babka zapadła się trochę w trakcie pieczenia, całkiem po wyjęciu. Małe babeczki tylko trochę opadły w piekarniku. Teraz próbuję z podanego niżej przepisu z połowy ilości mleka.
Gość: Pati
15.04.2017 16:31 odpowiedz
Piekę ciasta od ponad 20 lat,nie jest to moje pierwsze drożdżowe ciasto....ale w życiu takiej porażki nie zaliczyłam...wszystko robiłam zgodnie z przepisem.Korzystam z przepisów z Twojego bloga od bardzo dawna,i nigdy mnie nie zawiodły,jednak w tym wypadku klapa na całego...ciasto zaczęło się zapadać w trakcie pieczenia,więc nie jest to kwestia czasu pieczenia...
Dorota, Moje Wypieki
16.04.2017 02:24 odpowiedz
Wydaje mi się, że w tym przypadku to kwestia drugiego wyrastania.
Gość: Patrycja
15.04.2017 15:53 odpowiedz
Pięknie rosła, a po wyjęciu z piekarnika opadła. W środku zakalec. Piekłam z termoobiegiem. Czy powinnam bez
Dorota, Moje Wypieki
16.04.2017 01:33 odpowiedz
Bez termoobiegu.
Gość: Martoocha
15.04.2017 15:52 odpowiedz
Ha!!! Udało się!!:))))) zrobiłam dwie w litrowych formach z połowy składników. Nic nie opadło:) piekłam 35 min. Trzymałam się dokładnie przepisu (tylko masło dodałam na końcu), pilnowałam, żeby baby nie przerosły i udało się!:)
Wesołych i spokojnych Świąt wszystkim!!!
Dorota, Moje Wypieki
16.04.2017 01:34 odpowiedz
Dziękuję, wzajemnie :-). Jak znajdziesz czas pochwal się zdjęciami wypieków ;-).
1 | 2    





do góry
Strona wykorzystuje pliki "cookies" (ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich użycie.     Rozumiem     Przeczytaj o ciasteczkach