Strona główna O blogu O książce Regulamin Kontakt Współpraca Księga gości Wersja mobilna
Polecam

Moja książka
'Moje Wypieki i Desery'
już w sprzedaży!

 

Aplikacja Moje Wypieki
na iPhone'a lub Androida

Kategorie
przelicznik kulinarny
przelicznik foremek
Ostatnie komentarze
Ostatnie wpisy
Newsletter
RSS
    wpisów    komentarzy
Archiwum
Gości online: 228

czwartek, 14 czerwca 2012

 

Tiramisu brownies

Wiedziałam, że takie połączenie smaków musi u mnie na blogu w końcu zaistnieć :-). Jest w nim wszystko, co kocham: mascarpone, zapach kawy z Amaretto, czekolada.. Będzie Wam bardzo smakowało, na pewno. Przepis jest na tyle prosty, że jeśli próbowaliście już kiedyś sernikobrownies z malinami, to brownies jest zrobione na tej samej zasadzie. Pamiętajcie, że brownies to ciasto pieczone bez proszku do pieczenia i zakalec jest tutaj na miejscu ;-).

Składniki na część czekoladową:

  • 200 g masła
  • 220 g drobnego cukru do wypieków
  • 3 duże jajka
  • 200 g czekolady gorzkiej, roztopionej
  • 120 g mąki pszennej
  • 1 łyżka kawy rozpuszczalnej rozpuszczona w 1/5 szklanki gorącej wody
  • 1 łyżka likieru Amaretto

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej lub mikrofali, lekko przestudzić.

W misie miksera utrzeć masło z cukrem na jasną, puszystą masę. Dodawać jajka, jedno po drugim, miksując po każdym dodaniu do połączenia się składników. Dodać lekko przestudzoną czekoladę, zmiksować. Dodać mąkę, kawę, likier i zmiksować.

Składniki na część tiramisu:

  • 500 g serka mascarpone
  • 150 g drobnego cukru do wypieków
  • 2 duże jajka
  • 2 łyżki likieru Amaretto
  • 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej rozpuszczone w 1 łyżce gorącej wody

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Wymienione składniki włożyć do naczynia i utrzeć lub zmiksować - tylko do połączenia się składników.

Wykonanie

Blachę o wymiarach 20 x 30 cm wysmarować masłem i wyłożyć papierem do pieczenia (spód i boki).

Na spód blaszki wyłożyć 3/4 ilości ciasta czekoladowego, następnie całą część tiramisu, następnie na wierzch resztę ciasta czekoladowego (nie trzeba wyrównywać, można wykładać nieregularnie, łyżką). Patyczek (jak do szaszłyków) zanurzyć do połowy w cieście i zrobić widoczne na wierzchu esy - floresy.

Piec w temperaturze 170ºC przez 45 minut (do maksymalnie 60 minut), sprawdzając patyczkiem po 45 minutach. Ciasta nie pieczemy do suchego patyczka, ale nie może na nim być śladów surowego ciasta. Wystudzić w uchylonym piekarniku, następnie schłodzić przez kilka godzin w lodówce.

Podawać (koniecznie!:-) z bitą śmietaną oprószoną kakao.

Smacznego :-).

Tiramisu brownies

  Oceń: 
Ocena: 9.2  (liczba głosów: 18)
Zobacz także:
Kawowe brownies
Kawowe brownies
Brownies dla dzieci ;)
Brownies dla dzieci ;)
Sernikobrownies z malinami
Sernikobrownies z malinami
Dodaj komentarz:
Pozostało znaków: 5000 
*  
Przepisz znaki z obrazka:


Komentarze (113)
Morganna  (zobacz profil)
26.04.2014 10:08 odpowiedz
Cudownie czekoladowe, bardzo dobre, naprawdę. Z wyglądu nie wyszło tak ładnie, jak na zdjęciach, ale smak super. Zrobiłam bez amaretto.
23.03.2014 18:46 odpowiedz
Robiłam ciasto dwa razy. Za każdym wyszło doskonałe. Uwielbiam takie połączenie smaków i tę konsystencję wypieków.
Gość: kasia
15.03.2014 11:09 odpowiedz
genialne :) po prostu przecudowne, piekłam już duuużo ciast z Pani bloga i wszystkie były pyszne ale to będzie jednym z ulubionych :)
Gość: MałgosiaM
08.03.2014 21:18 odpowiedz
Pycha.Wyszło idealne.
Gość: Gosia
28.02.2014 23:18 odpowiedz
Wyszło wszystko super i wgl (zreszta jak zawsze) ale zastanawiam sie czy zostawić na noc ciasto w piekarniku czy jednak wsadzić do lodówki ?
Dorota, Moje Wypieki
28.02.2014 23:27 odpowiedz
Może zostać w piekarniku.
Gość: Juska93
19.01.2014 13:43 odpowiedz
Zrobiłam z połowy porcji, w formie na muffinki w silikonowych sercowych papilotkach (wyszło równe 12). Zamieniłam Amaretto na ruaniliąm z prawdziwą wanilią. SĄ CUDOWNE!
KasiaSz  (zobacz profil)
14.01.2014 22:03 odpowiedz
Kolejny bardzo udany wypiek! Masa tiramisu pyszna i jest świetnym urozmaiceniem brownie. Piekłam 45 minut i ciasto było cudownie zakalcowate :) Masa tiramisu była lekko płynna, ale po nocy w lodówce ładnie stężała. Rodzince bardzo smakowało, jest dużo lepsze od zwykłego brownie. Polecam :)
04.01.2014 17:13 odpowiedz
zrobiłam, w smaku bardzo dobre jednak konsystencja wyszła mi raczej musowata niż brownies. Też długo dopiekałam aż mocno przypaliły się brzegi :/, co do masy serowej to polecam dosypać suchą kawę bo jednak moja dosyć mocno się rozrzedziła i przez to chyba całość ciasta także się popsuła
04.01.2014 18:04 odpowiedz
hehe właśnie się uświadomiłam że nie dodałam mąki :D nic dziwnego że mi nie wyszło
Gość: karolkaaa
05.07.2014 23:29 odpowiedz
hehe to dobrze, że cokolwiek wyszło, pozdrawiam !!
Gość: Kicia
04.01.2014 08:47 odpowiedz
czy ciasto nadaje się do zamrożenia? zachowa smak? troszkę zostało i nie chcę pałaszować wszystkiego od razu ;)
Dorota, Moje Wypieki
04.01.2014 11:31 odpowiedz
Nadaje się.
03.01.2014 01:20 odpowiedz
Powiem tylko tyle - ojej, jakie to było pyszne !
Gość: Izabel
29.12.2013 21:18 odpowiedz
Przepyszne i jeszcze raz przepyszne !!! Pani Doroto ten przepis jak wiele innych zagości na stałe w menu mojej rodzinki :))) Do tej pory prym wiódł tort węgierski ale teraz jest konkurent ). Wszystkie Pani przepisy są rewelacyjne ! Moje może nie wychodzą wizualnie tak jak Pani ale smak.... PYCHOTA i NIEBO W GĘBIE jak mawiała moja babcia. Łączę pozdrowienia
Agata Z.  (zobacz profil)
27.12.2013 23:17 odpowiedz
Wierzch popękał, ale było super. Upiekłam Tacie na urodziny.
Gość: Cukierniczka
09.12.2013 16:08 odpowiedz
Czy nic się nie stanie jak z tego przepisu będę chciała zrobić zwykłe sernikobrownies czyli pominę amaretto i kawę?
Dorota, Moje Wypieki
09.12.2013 18:51 odpowiedz
Nic się nie stanie.
Andzia01  (zobacz profil)
03.11.2013 15:16 odpowiedz
Mąż zachwycony a mi po prostu smakuje;) Użyłam zmielonego twarogu więc całość smakuje mi jak sernik królewski mojej mamy z dodatkiem kawy.
20.10.2013 16:29 odpowiedz
nie mam zdjęcia, gdyz zniknął mistrz pierwszego planu, ale ciasto bylo genialne,przepyszne! pani blog jest wspanialy, każdy przepis jakiego uzyłam skutkował sukcesem!
dziękuję!:))
Regina F.  (zobacz profil)
21.08.2013 09:25 odpowiedz
Bardzo proste w przygotowaniu i rzeczywiscie pyszne. Nie wiedzieć czemu, część z mascarpone postanowiła przenieść się na sam spod, pod część czekoladowa, co jednak nie ma wpływu na walory smakowe.:)
Gość: Mała Mi
05.05.2013 01:50 odpowiedz
Pachnie i wygląda pięknie (mimo kilku pęknięć), spróbuję jak wystygnie ale pytanie mam już teraz: co zrobić by następnym razem nie popękało bo chciałabym zrobić za tydzień chrześniakowi na komunię.
Gość: kamika
02.05.2013 14:11 odpowiedz
nic mi nie wyszlo:((((((nie mam pojecia dlaczego,gora chrupka reszta nic...
calineczka  (zobacz profil)
14.03.2013 14:38 odpowiedz
Upieklam!!! nie wiem czy wam tez tak popekalo na wierzchu czy to moj piekarnik mocno przypieka??? ciasto naprawde dobre- jak wszystkie z tego blogu:) Ale nie wyszlo az takie ladne jak u Dorotki jak patrze na to zdjecie ...hmmmmmm
04.03.2013 18:56 odpowiedz
Ciasto wyszlo pyszne.
Gość: Klara154
03.03.2013 18:18 odpowiedz
Zrobilam. Jest pyszne. Wg mnie masa z mascarpone nie może być zbyt długo mieszana, bo robi się wodnista. Tak jak jest napisane w przepisie, trzeba ją wymieszać tylko do momentu połączenia składników.
http://1.bp.blogspot.com/-XR6Bncj1gvo/UTOD3QUPEpI/AAAAAAAAChY/FUO-DpQG8RE/s1600/P1060360.JPG

dziękuje za przepis!
26.02.2013 12:14 odpowiedz
Myslalam by zrobic to brownie w formie ktora ostatnio nabylam i jeszcze nie probowalam.
http://www.amazon.com/Silicone-Solutions-Inch-Square-Burgundy/dp/B002RWKEFK/ref=sr_1_fkmr0_1?s=home-garden&ie=UTF8&qid=1361877127&sr=1-1-fkmr0&keywords=lekue+silicone+bakeware+square

Czy tez ja musze wylozyc papierem jak normalna metalowa forme czy nie ma takiej potrzeby?
Dorota, Moje Wypieki
26.02.2013 18:22 odpowiedz
Nie musisz jej wykladac juz papierem.
martasek  (zobacz profil)
19.02.2013 16:58 odpowiedz
Ciasto przepyszne, uwielbiam ciasta czekoladowe, a to z chrupiącym wierzchem i wilgotne w środku jest idealne. Na pewno jeszcze nieraz je zrobie oraz spróbuję innych kombinacji ciasta brownies.
karo-szybiak1  (zobacz profil)
17.01.2013 21:13 odpowiedz
Byłam pozytywnie nastawiona do tego ciasta, ale spotkało mnie małe rozczarowanie.. :( pomimo, iż nie miałam problemu z warstwą mascarpone, jak czytałam w innych komentarzach, a ciasto wyglądem nie odbiega od Pani, nie jestem zadowolona. Wg mnie warstwa czekoladowa zdecydowanie dominuje nad serkową cześcią i brak tutaj jakiegokolwiek smaku tiramisu.. Brownies-owszem, a co do tiramisu to pozostanę przy klasycznej wersji.. Pozdrawiam :)
Gość: Anna Boleyn
14.12.2012 17:32 odpowiedz
Jeśli się nie mylę, to można dodać aromat migdałowy zamiast amaretto, czy tak ? Kilka kropel wystarczy w obu masach ?
Dorota, Moje Wypieki
14.12.2012 18:30 odpowiedz
Można, kilka kropel wystarczy.
Gość: nicole
13.11.2012 22:08 odpowiedz
a tu sciagniete zjecie http://kobietanaj.pl/page,7
nie ladnie
nicolia  (zobacz profil)
05.11.2012 15:01 odpowiedz
ciasto rewelacyjne:)
francuzeczka  (zobacz profil)
04.11.2012 16:27 odpowiedz
Ciasto rozpływające się w ustach rozkosz dla podniebienia :) dziękuję za ten przepis bardzo:)
Gość: mimi's
02.11.2012 23:10 odpowiedz
wlasnie wyjelam z piekarnika i wyglada i smakuje super! dziekuje za przepis!
Gość: monia337zielona
29.10.2012 09:25 odpowiedz
Ciasto pyszne, smak tiramisu cudny. Piekłam 1,5h, ale było warto!
tusia03  (zobacz profil)
27.10.2012 23:23 odpowiedz
mojemu oczywiscie do Twojego idealnego daleko Dorotko,chciazby dlatego ze tak nie wyroslo....ale zaliczam do udanych szczegolnie polecane dla wielbicieli tiramisu oczywiscie.A tym co niechca calej butelki amaretto kupowac dla jednego ciasta polecam uzycie wodki i olejku(aromatu) migdalowego,ja tak wlasnie zrobilam :) masa z mascarpone rzeczywiscie rzadsza ale dalo sie rozprowadzic czekoladowe ciasto na wierzchu...pozdrawiam i polecam,a Tobie Dorotko dziekuje za kolejne slodkie popoludnie :)
27.10.2012 11:49 odpowiedz
po raz kolejny upiekła to mega pyszne ciasto - uwielbiam tą formę 'zakalca':) robi się szybko ale za każdym razem wychodzi jakby inne, nie umiem tego określić - ale smak zawsze taki sam. To mój pierwszy komentarz, choć nie pierwszy wypiek z Pani Wypieków, dziękuję:)
Allicya  (zobacz profil)
25.10.2012 20:50 odpowiedz
moja ulubiona gorzka czekolada tym razem pod postacią brownies...ciasto przepyszne:)
Dorota, Moje Wypieki
25.10.2012 21:08 odpowiedz
A jaki piękny talerzyk :).
19.10.2012 17:12 odpowiedz
Robię ciasto po raz drugi i po raz drugi mam ten sam problem (o którym ktoś już wspominał). Część z macarpone jest rzadka jak zupa. Część brownies bardzo gęsta. Nie ma możliwości rozsmarowania brownies na mascarpone, bo kiedy nakładam 3 warstwę ona topi się w drugiej i znika :(
Za pierwszym razem piekłam ciasto 2,5h! Tyle musiało siedzieć w piekarniku żeby mascarpone w końcu przestało pływać. Przed chwilą wstawiłam drugie... obstawiam, że teraz będzie tak samo. Nie można jakoś zagęścić warstwy z mascarpone, np. mąką?, albo wstawić przed rozsmarowaniem do lodówy żeby stężało? Jedyna zmiana jakiej dokonałam, to zamiana likieru amaretto, na waniliowy syrop do kawy, reszta krok po kroku, jak w przepisie.
A może nagra Pani filmik żebym mogła zobaczyć, jak to Pani robi, że masarpone ma postać bardziej stałą niż płynną?

Pozdrawiam.
Gość: kingab2205
16.10.2012 16:17 odpowiedz
Czy koniecznie trzeba dodawać amaretto lub najlepiej czym je zastąpić?
Dorota, Moje Wypieki
17.10.2012 23:52 odpowiedz
Zamiast można dodać odrobinę ekstraktu z migdałów.
07.10.2012 13:42 odpowiedz
Cóż, moje nie wyszło tak rewelacyjnie jak Twoje. Wygląd pozostawia wiele do życzenia. Smak jednak i tak rewelacyjny, chociaż na prośbę młodszego pokolenia dałam mleczną czekoladę zamiast gorzkiej. Pozdrawiam :)
Dorota, Moje Wypieki
07.10.2012 18:28 odpowiedz
Bardzo się cieszę, dziękuję za zdjęcie :).
Gość: Anna
27.09.2012 23:41 odpowiedz
Pani Doroto chciałabym bardzo jutro upiec to ciasto ale nie mam takiej blaszki ani możliwości szybkiego jej zakupu. Czy mogę użyć tortownicy 22 cm? Jak wtedy zmienić proporcje? Byłabym wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam serdecznie!
Dorota, Moje Wypieki
28.09.2012 16:45 odpowiedz
Anna, proszę skorzystaj z przelicznika foremek, jest na blogu w lewej kolumnie.
25.09.2012 12:30 odpowiedz
A ja mam pytanie, jako matka karmiąca :)
Czy można zastąpić likier amaretto bezalkoholowym syropem do kawy? Jeśli tak, to czy dać go tyle samo co prawdziwego likieru amaretto?

Pozdrawiam ciepło :)
Dorota, Moje Wypieki
25.09.2012 21:35 odpowiedz
Tak, można, dodajemy tyle samo :). pozdrawiam!
16.09.2012 09:25 odpowiedz
Piekłam już kilka razy. Rewelacja!
Gość: martaa
27.08.2012 14:47 odpowiedz
Czy można dać 100 g czekolady gorzkiej i 100 g mlecznej?
Dorota, Moje Wypieki
27.08.2012 19:41 odpowiedz
Tak.
Gość: marta
26.08.2012 23:36 odpowiedz
Tym ciastem zastrzeliłam moją przyjaciółkę, jej rodzinę, mojego męża, moje dzieci i (co najważniejsze) moją teściową. Wyszło rewelacyjne, zrobiłam dokładnie wg podanego przepisu z bitą śmietaną włącznie. Na ostatnich kilka kawałków zabrakło bitej śmietany, ale mój pomysłowy mąż położył sobie kulkę lodów i też było super. Dziękuję za ten przepis i inne również!
Dorota, Moje Wypieki
02.07.2012 09:11 odpowiedz
Amaretto kupuję w Lidlu.
Gość: essex
30.06.2012 13:05 odpowiedz
droga Doroto, proszę powiedz mi jaki likier amaretto posiadasz? czy mogłabym prosić o jakiegoś linka?
pozdrawia
Gość: Karmelowa256
22.06.2012 14:45 odpowiedz
Kajam się z blogiem.. przeczytałam info, które ktoś mi przesłał i chylę czoła i przed złożonością polszczyzny :)
a co do układu - opanowałam już do perfekcji robienie list zakupów, przeżyję i czepiać się nie będę :)

pozdrawiam serdecznie
K.
Gość: Oligatorka
22.06.2012 13:57 odpowiedz
W tym poście powinna być wielka adnotacja, która mówiła by o tym, że to jest z tych okropnie pysznych ciast, którego połowę zjada się już podczas robienia! :(
Hmmm... miski lizać. :)
Gość: agap13
20.06.2012 20:00 odpowiedz
Wspaniałe ciacho!!! Ja wprowadziłam pewną modyfikację i całe ciasto czekoladowe wyłożyłam na spód, "podniosłam" je po brzegach a na to wylałam masę z serka, ale zrobiłam ją z 750 g mascarpone i resztę składników też zwiększyłam o taka samą proporcję. Dzięki temu nie było problemu z za rzadką górą. I oczywiście bita śmietana na zwieńczenie tego smakowego dzieła....
Dorota, Moje Wypieki
18.06.2012 20:25 odpowiedz
Joasiu, może po prostu za krótko piekłas? Czas podany przeze mnie jest orientacyjny. Trzeba go dostosować do swojego piekarnika, nie wyciągać ciasta płynnego, pieczenie wydłużyć.
Gość: joasia
18.06.2012 17:21 odpowiedz
ciasto smaczne, ale konsystencja po upieczeniu fatalna, wszystko oprocz brzegu jest raczej ciapa niz ciastem, werstwa serowa mega mokra :/
Gość: Misia
18.06.2012 10:46 odpowiedz
I ja tez upieklam - bogata w poprzednie wiadomosci o zbyt rzadkiej masie z mascarpona - nie rozpuscilam kawy w wodzie - dodalam ja po prostu sypka kawe do sera. Rozpuscila sie po kilku minutach. Ciasto wyszlo wspaniale i wysmienicie smaczne czekoladowo-kawowo-migdalowe. Serdeczne pozdrowienia.
Dorota, Moje Wypieki
17.06.2012 21:51 odpowiedz
Używam serka mascarpone o normalnej zawartości tłuszczu, czyli około 40%. 80% tłuszczu to już masło ;-).
Gość: Biedronka
17.06.2012 21:26 odpowiedz
W takim razie prośba do Szanownej Gospodyni Szefowej, aby podawała zawartość tłuszczu w serku mascarpone jeżeli w danym wypieku jest istotna. Na krajowym rynku są zarówno serki kanoniczne ok.80% jak i 40% (bez info typu "light"). W masach do nadziewania babeczek sprawdzają się oba, ale może do pieczenia lub utrzymania kilku warstw ciasta potrzebny jest serek bardziej "krzepki"? Pozdrowienia dla wszystkich trwających w upale przy piekarnikach!
Gość: kulawula
17.06.2012 19:46 odpowiedz
Zrobiłam wczoraj to ciasto,a raczej walczyłam z nim:)Dopiekałam je ze 2 godziny.Jestem mistrzem w ważeniu ciast ucieranych,tym razem masa wyszła mi piękna i jak na surową przepyszna.Gorzej było z pieczeniem.Nie wyłożyłam papieru jak zalecasz,bo stwierdziłam,ze jest dosyć gęste i nie wycieknie,to wyciekało i smrodziło,a ja wycierałam w trakcie pieczenia.Ciasto bardzo długo się dopiekało w środku,po sprawdzaniu było surowe,więc podkręcałam temperaturę i czekałam.Większość masy serowej wsiąkła w ciasto czekoladowe.W efekcie mam blok czekoladowy,tzn.już jego ostatnie kawałeczki,bo i tak zostało pochłonięte.Tak się zastanawiam na co trzeba zwracać przy zakupie mascarpone,ktoś z Was wie?na ilość tłuszczu?może to moje biedne mascarpone było nieco liche,w trakcie przeleciała mi myśl by dodać ze dwie łyżki mąki do masy,bo tak mi się zdawało,że jest zbyt rzadka do ścięcia,ale nie zaufałam swojej intuicji.Do tego ciasta podałam lody i truskawki,chciałam ratować fakt,że jest okropnie zakalcowate,wręcz zbite.W smaku świetne:) no i gości miałam wyrozumiałych:)
Gość: asiunia311
17.06.2012 16:29 odpowiedz
Wzięło mnie na pieczenie tegoż ciasta przed dzisiejszym południem; być może to efekt stresu po wczorajszej porażce naszych piłkarzy z Czechami albo i nerwowego oczekiwania na dzisiejsze mecze moich ukochanych reprezentacji: Niemiec i Holandii:) Nie rozumiem, o co niektórym biega w związku z tą nieszczęsną kawą? Do obu mas walnęłam po dwie ŁYŻKI kawy rozpuszczone w 1/5 szklance wody i było git. Zamiast likieru amaretto chlusnęłam advocata o smaku tiramisu ( też po dwie łyżki, co se będę żałować ). Wygląda świetnie, smakuje jeszcze lepiej. I bita śmietana wydaje się tu całkowicie zbędna, moim skromnym zdaniem. Niemniej - ciasto banalne w wykonaniu i w obsłudze. Dziękuję, Pani Doroto, za kolejny świetny przepis.
Gość: Mag_s
17.06.2012 12:28 odpowiedz
Ciasta jeszcze nie pieklam (zaraz sie zabieram!), ale taka mala uwaga do Agnieszki (komentarz 38) i Pauli1974 (komentarz 44) - w przepisie jest zeby kawe rozpuscic w 1/5 szkl. wody do masy czekoladowej, do masy serowej Dorotka jasno podaje zeby kawe ropzpuscic w lyzce wody. Moze stad te problemy?
Gość: Olka
16.06.2012 21:02 odpowiedz
Zakochałam się w sernikobrownies. Z malinami zrobiło furorę. To z tiramisu chyba ogarnę jutro. Połączenie czekolady, sera i kawy to szczyt moich smakowych marzeń, ale kawę dam prawdziwą - napar z moki, intensywny, aromatyczny, ze świeżo mielonej kawy palonej niecały tydzień temu. To jest to! Następne będzie z miętą, bo ujął mnie przepis z kropelkami Herbapolu. :D
Pozdrawiam!
Dorota, Moje Wypieki
16.06.2012 18:08 odpowiedz
Chodziło o 1/5 szklanki czyli jedną/piatą nie 1/2! 1/5 szklanki to tylko 50 ml lub 3 łyżki. Może dlatego problemy z masą serową?
Gość: paula-1974
16.06.2012 17:41 odpowiedz
tez upieklam wczoraj wieczorem,dokladnie wyszedl mi taki sam jak pisze gosc Bozena,trzy rowne warstwy,podobny jak na zdjeciu ktory dala gosc Kasia.Bez smietany smakuje tez dobrze,zostalo pol blachy,w smaku to jak sernik kawowy.I ups:ja rozpuscilam kawe w wiekszej proporcji niz 50ml,bo dla mnie pol szklanki to 100ml,ale najwazniejsze ze sie upiekl i wszystkim smakuje.A jak dzis Polacy wygraja to zabiore sie za sernik bialo-czerwony,ser juz kupilam:-))))Trzymajmy kciuki za dzisiejszy mecz!
Gość: mar7ini
16.06.2012 14:39 odpowiedz
Rewelacja. Smakuja oblednie, wlasnie sprobowalam jeszcze cieplego ciasta. Podobnie jak w jednym z komentarzy, mialam problem ze zbyt rzadka masa po dodaniu kawy - nastepnym razem rozpuszcze ja w mniejszej ilosci wody (na robienie esow floresow nie bylo szans). Niemniej, smak zwala z nog. Weszlam tu, by to napisac, zorientowalam sie, ze zapomnialam o bitej smietanie, ale i bez niej - niebo w ustach. Dziekuje za swietny przepis. A, i jeszcze dodam, ze w zasadzie wcale nie przepadam za brownies :)
Gość: ewa
16.06.2012 13:21 odpowiedz
U mnie się właśnie piecze na mecz Polska - Czechy. Chcę tym ciastem zaczarować wynik:) Mam nadzieję, że zdąży wystygnąć:) Pachnie c u d o w n i e ...
Gość: Kasia
16.06.2012 13:06 odpowiedz
Ciasto jest pyszne, chrupiące z wierzchy, mięciutkie i delikatne w środku. Robi się je bardzo łatwo i przyjemnie. Mocny aromat kawy, tak jak lubię. Wizualnie (przynajmniej w moim wykonaniu) nie powala, ale jest tak dobre, że można mu to wybaczyć.
A tu moja wersja (oczywiście nie doczekała bitej śmietany)
i49.tinypic.com/141myie.jpg
Dorota, Moje Wypieki
15.06.2012 21:43 odpowiedz
Alicja, kilka godzin, może minimum 4? Karmelowa, niestety, nie dam rady zamieszczać listu składników na samym początku, bo tak jest wg mnie czytelniej, a ponadto, mam w ten deseń 1000 przepisów na blogu, więc nie będę zmieniac ;-). Co do blogu/bloga - nie mogę tego zmienić, to jest 'odgórnie' z Bloxa, ale podobno poprawnie jest właśnie 'blogu'. Kiedys była na forum blox taka dyskuja i zmienili z 'bloga' na 'blogu'.
Dorota, Moje Wypieki
15.06.2012 21:28 odpowiedz
Agnieszko, ja dałam 50 ml, czyli 1/5 szklanki. To pełne 3 łyżki wody. W kilku kropelkach wody tez kawy nie rozpuscisz dobrze. Ale może lepiej dopiszę w przepisie, by juz nikt nie miał takiego problemu. Jeśli masa serowa pływała, wystarczyło kilka minut dłużej piec, to tylko 3 łyżki wody, na pewno by wyparowała.
Gość: agnieszka
15.06.2012 20:52 odpowiedz
Dorotko, bardzo mi przykro, ale musze to napisać. NApaliłam się na ten deser, jak nie wiem co. Ale czułam, że podana przez Ciebie ilość kawy rozpuszczonej w wodzie jest za duża. To znaczy wody za dużo!!! 1/5 szklanki powoduje, że masa z serka staje się za rzadka (a użyłam serka naprawde najlepszej jakości). Moja intuicja podpowiadała mi, żeby dodać kawę rozpuszczona dosłownie w paru kropelkach wody....no i nie posłuchałam intuicji, która zazwyczj nie zawodzi mnie. W efekcie powstaje naprawdę wspaniałe brownies, ale nie mozna go rozsmarować na wierzchu, po to, co jest pod nim, pływa. Jestem zła!!!!!! Wściekła nawet, jeśli nie wychodzi mi ciasto, czy cokolwiek innego w kuchni, a kucharka jetem naprawdę dobrą.
Gość: bożena
15.06.2012 20:35 odpowiedz
No i zrobiłam,ma być na jutrzejsze popołudnie do kawki,ale już niema połowy;) jak tak dalej pójdzie to nie doczeka się na zrobienie bitej śmietany;) W każdym razie tradycyjnie masło z cukrem zważyło mi się po dodaniu jajek(oczywiście wrzucałam kolejno,miksowałam,temp.pokojowa itd,następnym razem wrzucę wszystko razem skoro i tak się waży to przynajmniej będzie mniej "roboty";)))Po dodaniu reszty składników masa wyglądała już całkiem zachęcająco. Masy były w miarę gęste( zmniejszyłam w obu ilość cukru),esy floresy bardzo ładnie się zrobiły i dlatego trochę zdziwił mnie efekt końcowy,bo u mnie ciasto mimo "przemieszania" podzieliło się na raczej 3 równe warstwy i ta masa jasna praktycznie się wchłonęła ma grubość może 0,5cm mimo,że było jej naprawdę sporo.Ciasto urosło jak szalone po czym spokojnie sobie opadło;))) W smaku pyszne,efekt wizualny w moim wydaniu hmmm... raczej na imieninowe ciasto się nie nadaje;))) A! Ogólnie ciasto jest tłustawe ,zastanawiam się czy można zmniejszyć ilość masła ,ewentualnie czymś zastąpić jego część? Dodam ,że teściowa ,która do tej pory nie jadła nigdy żadnego brownies ,zajadała się tym ciastem,polecam każdemu do wypróbowania,bardzo szybko się je robi i równie szybko...zjada;)))
Gość: sas_anka74
15.06.2012 20:16 odpowiedz
Rozmowa z moim synem:
- Mamooo, czy to ciasto mozna zjeść przez internet?
- Nie :(
- Oj to nie jestem szczęśliwy....
Gość:
15.06.2012 18:55 odpowiedz
do karmelowej odnośnie do bloga/blogu:
poradnia.pwn.pl/lista.php?id=9004
Gość: alicja
15.06.2012 14:47 odpowiedz
Hej! Mam pytanie dotyczące tortu Nigelli - jak długo trwa zamrożenie??? Przepraszam,że komentuje tutaj ale to pilne :) Z góry dzięki za odpowiedź
Gość: Jaga
15.06.2012 11:57 odpowiedz
Zdecydowanie prosimy o więcej zdjęć!!! :) Aż się chce jeść! Dorotus na prezydenta!
Gość: Aguszka81
15.06.2012 11:31 odpowiedz
Zaraz wyląduje w piekarniku!!! Już pachnie obłędnie!!
Gość: karmelowa256
15.06.2012 10:48 odpowiedz
Uwielbiam Twoje przepisy i niejeden raz święciłam triumfy dzięki nim. W ramach wdzięczności czytam, piekę i rozpowszechniam :) A teraz mam malutki pomysł racjonalizatorski - rozpoznaję przepisy jako przyjazne po składnikach - są rzeczy, które uwielbiam, lubię i jest specjalna kategoria"może niekoniecznie". W formacie, który stosujesz muszę przewijać przepis, żeby sprawdzać z czego są poszczególne warstwy, czy pasuje mi połączenie, to samo mam przy szykowaniu list zakupów. mogłabyś zastanowić się nad umieszczaniem całej listy zakupów "na raz"? potem tylko byłyby opisy co robić z masą, z ciastem, z polewą? Pięknie proszę....

A, i jeszcze jedno - jeżeli masz na to jakikolwiek wpływ - stylistyczny błąd (czepiam się jako filolog) - na górze pojawiła mi się notatka , że komentowanie jest moderowane (ok) i ze wypowiedź pokaże się po zaakceptowaniu przez właściciela blogu. Otóż nie, wypowiedź pokaże sie po zaakceptowaniu przez właściciela bloga (kogo? czego? czyli bloga (dopełniacz) a nie - jak jest w tej chwili komu? czemu? blogu (celownik). Uff... wracam do czytania przepisu na sernik :)
Dorota, Moje Wypieki
15.06.2012 10:11 odpowiedz
Islander71, lepiej kawę. Można zrobić z kawą i dodatkowo dodac likier kawowy.
Gość: nikomiko2
15.06.2012 09:57 odpowiedz
23 CZERWCA DZIEŃ TATY GODNE WYPRÓBOWANIA
Gość: islander71
15.06.2012 08:51 odpowiedz
Wygląda boskooooo...a czy zamiast kawy można dodać w tych samych proporcjach likier kawowy czy lepiej kawę? Albo czy można zrobić z kawą ale zamiast amaretto dodać likier kawowy ? wiem kombinuje ale mam problem z migdałami :)
Gość: marcinika
15.06.2012 08:22 odpowiedz
Zastanawiam się dlaczego koniecznie podawać z bitą śmietaną oprószoną kakao? Ale jak nie upiekę go sama to pewnie się nie dowiem, prawda:-)?
Gość: kate
14.06.2012 22:16 odpowiedz
Pychotka,to musi byc eksplozia smakow.
Gość: Kat
14.06.2012 22:11 odpowiedz
Uwielbiam czekoladę i tiramisu ! To połączenie musi smakować bosko :) cudowne zdjęcia. Pozdrawiam

Katsmeal.blogspot.com
14.06.2012 21:37 odpowiedz
w lodówce mam dwa opakowania mascarpone..i już wiem co jutro upiekę!!!jupi...jupi..:))))
Gość: meyiri
14.06.2012 20:08 odpowiedz
To deser marzeń, połączenie dwóch pysznych smaków!
Gość: janinaxd
14.06.2012 19:30 odpowiedz
No to juz wiem co upiekę w sobotę ;)
Gość: karmel-itka
14.06.2012 18:34 odpowiedz
zachwycający deser!
Gość: aguzja
14.06.2012 18:31 odpowiedz
Dorotko u Ciebie wszystko tak pięknie wygląda...Jestem tiramisuholiczką, więc przepis na pewno wypróbuję :)
Gość: majanaboxing
14.06.2012 18:28 odpowiedz
Musi być pyszne! Świetne połączenie :)
Dorota, Moje Wypieki
14.06.2012 18:24 odpowiedz
Wg mnie nie. Rzeczywiscie lepiej uzywać kawy lub likieru kawowego.
Gość: nadeshiko
14.06.2012 18:20 odpowiedz
To ja się przy okazji kawowego wypieku zapytam: czy Pani zdaniem jest sens kupować ekstrakt kawowy? Zobaczyłam go niedawno w sklepie i waham się nad kupnem, ale widzę że Pani dodaje po prostu kawy do takich wypieków...
Gość:
14.06.2012 18:19 odpowiedz
ale uflejtana filiżanka
Gość: czekoladowa_pyza
14.06.2012 18:17 odpowiedz
mmmh jak pysznie wygląda!
Gość: darkangelika
14.06.2012 18:12 odpowiedz
Myślę, ze bardzo trafne połączenie, muszę kiedyś spróbować;)
Gość: kasias
14.06.2012 18:02 odpowiedz
o, ja też bym bardzo chciała, żeby było więcej zdjęć :) najlepiej takich jeszcze przed pieczeniem, w trakcie ..:D to bywa bardzo pomocne, a poza tym te zdjęcia takie ładne!
Dorota, Moje Wypieki
14.06.2012 17:40 odpowiedz
Wódką + ekstraktem migdałowym. Choć warto kupić likier migdałowy, przyda się do najlepszych deserów ;-).
Gość: magda
14.06.2012 17:39 odpowiedz
a czym mozna zastapic likier, nie mam go w domu a nie chce tez kupowac calej butelki tylko do przepisu. Zdjecie jak i podejrzewam caisto rewelacja!
Dorota, Moje Wypieki
14.06.2012 17:32 odpowiedz
Ale się wymagający ostatnio zrobiliście, cały czas mi poprzeczkę podnosicie, już wyżej wejść nie dam rady ;-). [i będzie bardziej bolała poopa jak spadnę ;-)]
Gość: coubeatki
14.06.2012 17:30 odpowiedz
Aż ślinka cieknie... Patrząc na takie zdjęcia mam ochotę sięgnąć po kawałek ciasta
Gość: antalaja
14.06.2012 17:11 odpowiedz
Moje dwa ulubione desery w jednym. To musi być pyszne !!
Zapisuję przepis do najbliższego wypróbowania :)
Gość: konfiturkaa
14.06.2012 17:03 odpowiedz
A u nas zaraz będzie drożdżówka z Twojego przepisu :)
Na widok tego tiramisu normalnie się zaśliniłam!
Gość: kathleene
14.06.2012 17:02 odpowiedz
No dobra, trochę za ostro zabrzmiało :P Ale naprawdę z chęcią zobaczyłabym więcej :)
Gość: kathleene
14.06.2012 16:51 odpowiedz
Żądam więcej zdjęć! I absolutnie nie uznaję sprzeciwów! :)
Gość: beata
14.06.2012 16:07 odpowiedz
koniecznie muszę wypróbować :)
Gość: agnes
14.06.2012 16:06 odpowiedz
Czyżby tiramisu bez biszkoptów? ;) Właśnie włożyłam czekoladowe drożdżowe z truskawkami do piekarnika, a tu widzę kolejne cudo ;) Już przebieram nóżkami na kolejny wolny dzień! Tym razem z tiramisu ;))
Gość: gosia
14.06.2012 16:05 odpowiedz
pysznosci. uwielbiam Pani bloga :)
Gość: Zuza
14.06.2012 16:03 odpowiedz
Jejku, jaka pycha. KOCHAM TIRAMISU mussszzzzę spróbować. Jesteś cudowna :)




do góry