Ładowanie strony

Ładowanie...
»  Zakwas 

poniedziałek, 25 maja 2009

Chleby na zakwasie piekę już od kilku dobrych lat, co najmniej dwa razy w tygodniu. Czasem piekę codziennie a nadmiar chleba mrożę. W okresie, kiedy nie piekę chleba zakwas przechowuję w lodówce. Chleby pieczone na zakwasie są najlepsze - wychodzą pyszne i rosną nawet bez dodatku drożdży. Zakwas to nasze 'dzikie drożdże'. 

Uznałam, że z Waszą pomocą poradzę sobie z odpowiedziami na nawet najtrudniejsze pytania ;-). A może zachęci to Was do pieczenia chleba? Nic by mnie bardziej nie ucieszyło; spróbujcie, naprawdę warto!

Pierwszego dnia rano:

Odmierzam pół szklanki mąki żytniej pełnoziarnistej i pół szklanki przegotowanej wody (o temperaturze pokojowej). Umieszczam w dużym słoiku (kompotowym, wcześniej wyparzonym) i dokładnie mieszam. Górę słoika przykrywam gazą lub papierowym ręczniczkiem kuchennym i zabezpieczam gumką. Zostawiam go w ciepłym miejscu (obok pieca, który grzeje wodę, tam jest około 27 stopni C, zimą przy rozgrzanym kaloryferze, wiosną na rozgrzanym od słońca parapecie, chroniąc go jednak pod ciemnym lnianym ręczniczkiem od bezpośrednich promieni słonecznych; latem - kiedy w domu jest bardzo ciepło - można też zostawić na stole, gdzieś w miejscu pozbawionym przeciągów). Wieczorem mieszam zakwas 1 raz, porządnie i zostawiam do rana. Mieszam również za każdym razem, gdy chce 'uciec' ze słoika, ale przy tej ilości zakwasu, to jeszcze nie grozi ;-). Zakwas po każdym dokarmianiu powinien rosnąć. 

Drugiego dnia rano:

Dokarmiam zakwas pierwszy raz, czyli robię dokładnie to samo, co wczoraj. Dodaję mąkę żytnią pełnoziarnistą i wodę (po pół szklanki), mieszam, odkładam w ciepłe miejsce. Optymalna temperatura dla zakwasu to 25 - 27ºC. Wieczorem mieszam, lub nawet wcześniej, jeśli zakwas niebezpiecznie zbliża się do góry słoika. Zakwas dalej rośnie po dokarmianiu - tak już będzie za każdym razem, to najlepsza oznaka jego żywotności.

Trzeciego dnia rano:

Dokarmiam zakwas, czyli powtórka z dnia poprzedniego. Po około 3 godzinach (zakwas po tym czasie jest wyrośnięty i aktywny) jest on już gotowy do upieczenia pierwszego bochenka!

--------------------------------------------------

Do wypieku chleba będziecie potrzebować np. 100 g zakwasu, czasem mniej. Co z resztą? Może pozostać na kuchennym blacie, dalej dokarmiany - jeśli kolejnego dnia też planujecie piec chleb. Jeśli nie - wkładacie od razu do lodówki. W lodówce może pozostać do 10 - nawet 14 dni. Tam 'usypia' i nie potrzebuje dokarmiania. Jeśli najdzie Was ochota na pieczenie chleba, wyciągacie zakwas z lodówki, zostawiacie go na 2 - 3 godziny w ciepłym miejscu a po tym czasie dokarmiacie (wystarczą 2 łyżki wody i 2 łyżki mąki; choć nic nie zaszkodzi, jeśli dokarmicie zakwas po pół szklanki i wody i mąki bo np. do wypieku chleba potrzebujecie dużo zakwasu). Po dokarmianiu czekacie kolejne 3 godziny, by zaczął pracować. Następnie odbieracie ilość zakwasu potrzebną do upieczenia chleba, a resztę w słoiku pozostawiacie na blacie lub wkładacie do lodówki... i tak dalej.

Zakwas

Zakwas

Zakwas

Zakwas

 

Moje uwagi:

  • zakwas po dokarmianiu rośnie, czasem 'szaleje' i podwaja objętość; jeśli niebezpiecznie zmierza do wydostania się ze słoika, należy go zamieszać;
  • najlepszy do przechowywania zakwasu jest słoik szklany, wyparzony, bardziej wysoki niż szeroki; po pewnym czasie można już zmienić słoik na mniejszy (czasami u mnie w lodówce na dokarmienie czekają zaledwie 3 łyżki zakwasu...)
  • kiedy zakwas jest już dojrzały, jest mniej wrażliwy, dokarmiam go wodą prosto z kranu (co mu nigdy nie zaszkodziło)
  • zakwas zachowuje się różnie - czasem prawie nie widać, by coś sie działo, czasem rośnie jak szalony...; zakwas jest aktywny, jeśli ma chociaż malusieńkie banieczki powietrza, a jeśli po dokarmianiu mocno i ładnie rośnie - jest to gwarancja pięknie wyrośniętych bochenków!
  • zakwas biały pszenny - prosty do otrzymania przez dodanie do niedużej ilości zakwasu żytniego (nawet 1 łyżki) mąki pszennej chlebowej i wody; zazwyczaj robię go na zakwasie żytnim, ponieważ mąka pszenna jest trudniejsza do zakwaszenia
  • zakwas po odstaniu często się rozwarstwia - na górze gromadzi się woda, na dole mąka - oznacza to, zbyt duże nawodnienie zakwasu, kolejnym razem należy dokarmić go większą ilością mąki niż wody; nie należy się jednak martwić - zakwas cały czas jest dobry i jest to zjawisko normalne
  • jeśli na zakwasie pokażą się jakiekolwiek ślady pleśni - należy go wyrzucić i nastawić nowy zakwas.

--------------------------------------------------

Czekam na Wasze podpowiedzi i uwagi, ja też się mogę o zakwasie jeszcze wiele nauczyć :-).

A naprawdę warto - wie każdy, kto choć raz spróbował domowego chleba upieczonego na zakwasie - tego smaku nie można porównać z nawet najlepszym chlebem upieczonym z dodatkiem drożdży.

Trzymam kciuki :-).

Średnia ocena: 9.7  (liczba głosów: 23)
Dodaj komentarz
Dodawanie komentarzy jest dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników.
Login lub e-mail:   Hasło:
Komentarze (1695)
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10    
Johannah profil
08.06.2016 10:42 odpowiedz
Chyba czegoś tu nie kumam, wrrr... Jestem początkująca ;)))
W przepisie jest napisane: ,,Po dokarmianiu czekacie kolejne 3 godziny, by zaczął pracować. Następnie odbieracie ilość zakwasu potrzebną do upieczenia chleba''.
To jak to w końcu ma być? Wszędzie piszą, że zakwas dokarmia się ok. 12 h przed planowanym pieczeniem chleba, po tym czasie bierze się ilość potrzebną do jego upieczenia... 3 h a 12 h to jednak znaczna różnica.
Widzę też, że zakwas pracuje właśnie po dokarmieniu, to dlaczego ''zakwasem aktywnym'' nazywa się zakwas 12-godzinny, który już opadł...?
Proszę o wyjaśnienie, bo oszaleję z debatowania nad tym ;)
nika_j profil
08.06.2016 12:08 odpowiedz
Przejrzyj komentarze, już wielokrotnie była o tym mowa i nie doktoryzuj się z zakwasu, bo to tylko mąka i woda. Zakwas w trakcie hodowli dokarmiamy co 24 h /pierwsze 4-5 dni/. Potem jak już mamy zakwas to dokarmiamy go 3-4 godziny przed pieczeniem chleba u używamy tego aktywnego, dokarmionego zakwasu w ilości podanej w przepisie na konkretny chleb. Nie wiem więc skąd te 12 godzin? Zawsze w konkretnym przepisie jest podane ile zakwasu jest potrzebne do danego chleba. Należy się kierować przepisem, a nie jakimiś ogólnymi zasadami, których nie ma, bo ja je już wszystkie złamałam. :)) Zawsze do konkretnego przepisu dokarmiam zakwas taką ilością mąki i wody 50/50 by otrzymać ilość zakwasu potrzebną do tego konkretnego chleba, chyba, że jest w przepisie określona inna hydratacja.
Polecam tę stronę http://www.chleb.info.pl/
Johannah profil
08.06.2016 13:29 odpowiedz
Dzięki za odpowiedź.
12 h (wieczór wcześniej) nawet jest na tym chleb info przy Chlebie litewskim czy Żytnim niemieckim... Pierwsze z brzegu ;) Liska z White Plate również tak działa :) I w książkach, które mam także nie używają zakwasu po 3 h od dokarmienia w żadnym chlebie.
I ja też tak zrobiłam, właśnie upiekłam swój pierwszy na zakwasie i wyszedł ;)
Co nie zmienia faktu, że i tak za dużo nad tym myślę! ;)))
nika_j profil
08.06.2016 14:31 odpowiedz
No właśnie o tym napisałam, że przy każdym przepisie na chleb trzeba inaczej postępować, bo każdy chleb ma swój specyficzny smak. Im dłużej zakwas czeka po dokarmieniu tym chleb bardziej kwaśny. 3 h to jest wystarczający czas na rozwój drożdży. Po dłuższym czasie następuje już inny rodzaj fermentacji i chleb na takim zakwasie jest kwaśny, po prostu. :) Podstawowe znaczenie ma też rodzaj mąki, z której pieczemy chleb. Zatem jeśli lubisz chlebki o wyraźnie kwaśnym smaku, np. żytnie.....już wiesz co czynić. Pozdrawiam - Miłego Dnia :)
Dorota, Moje Wypieki
08.06.2016 14:38 odpowiedz
Ja piekę różnie, czasem dokarmiam na noc a rano piekę, a czasem piekę już 3-4 h po dokarmianiu :).
Johannah profil
08.06.2016 15:20 odpowiedz
Ok, dziękuję Wam. Któregoś razu spróbuję upiec też po 3 h ''zwykły na zakwasie''', zobaczę czy będzie jakaś różnica. Dzisiejszy na 12 h nie wyszedł kwaśny (całe szczęście!) :)
Pozdrawiam ciepło :)
Esme profil
08.06.2016 17:09
Też spotkałam się z informacją o 12 h ale z mojego doświadczenia (oraz innych z kolei źródeł) wynika, że najlepsze efekty uzyskuje się gdy zakwas jest w fazie wzrostu. Ponieważ zależy to od wielu zmiennych, nie trzymam się ściśle tych 3 godzin.
Johannah profil
09.06.2016 18:21
Dziękuję Esme. Rady praktyka, któremu wychodzą super chlebki są dla mnie niezwykle cenne :) Pozdrowionka :)
Esme profil
10.06.2016 08:31
Dzięki, tu są chyba sami praktycy:) Ostatnio mi niestety niezłe gnieciuchy zaczynają wychodzić, chyba muszę odmłodzić mój zakwas i porządniejszą mąkę żytnią razową kupić. Pozdrowienia:)
JoannaK profil
07.06.2016 09:01 odpowiedz
Mój zakwas nazywa się Zenon, i dzisiaj już bierze udział w pieczeniu drugiego chleba. Narazie jest młody, więc wspomagam go drożdżami, ale radzi obie nieźle. :)
Merc. profil
07.06.2016 10:27 odpowiedz
Widziałam chleb - fantastyczny! I kibicuję, żeby Zenon chował się dobrze, nie kaprysił, dojrzewał powoli ale rozumnie, a w stosownym czasie - żeby wydobył pełnię swoich możliwości i jak najdłużej je zachował.
JoannaK profil
07.06.2016 10:57 odpowiedz
Zenon dzisiaj wkroczył chyba w jakiś burzliwy okres... Może mu po prostu za ciepło... ;)
Merc. profil
07.06.2016 11:23 odpowiedz
Mam nadzieję, że nie zechce uciec z domu, ot, choćby za okno.
07.06.2016 11:22 odpowiedz
czlowiek nazywajacy zakwas imieniem i to jeszcze ludzkim musi byc mega fajny! pozdrawiam!! :)
JoannaK profil
07.06.2016 12:07 odpowiedz
Dziękuję! Mamy taki zwyczaj z mężem. Nasz samochód to Żorżyk... ;) Tylko KitchenAid jest pospolicie nazywany Kiciusiem. Pozdrowienia! :)
Esme profil
07.06.2016 15:39 odpowiedz
Oj, żeby Ci się chłopak nie przeziębił na tym parapecie;)
JoannaK profil
07.06.2016 17:54 odpowiedz
Ciepło mu było, zrobił ładny chlebek. :)
efka765 profil
29.05.2016 10:53 odpowiedz
A czy mozna uzywac zakwas z maki zytniej do pieczenia chleba przennego?
Dorota, Moje Wypieki
30.05.2016 11:10 odpowiedz
Tak.
Chrup profil
25.05.2016 19:47 odpowiedz
Dowiedziałem się o metodzie karmienia w której pobieramy tylko trochę zakwasu i miszamt z mąką i wodą, a resztę wyrzucamy. Co ty na takie coś?
25.05.2016 20:39 odpowiedz
to jest marnotrawstwo :) żeby odświezyć zakwas można tak zrobić, ale raz w miesiącu a nie za kazdym razem :)
Dorota, Moje Wypieki
26.05.2016 10:36 odpowiedz
Niżej w komentarzach jest o tym dyskusja. 
Sivitwo profil
23.05.2016 05:24 odpowiedz
Pani Doroto!!! Jestem w trakcie chodowania zakwasu żytniego razowego ale powoli kończy mi się mąka - czy mogę go po wychodowaniu dokarmiać mąka pszenna chlebowa czy muszę szukać maki żytniej. Dziękuje
Dorota, Moje Wypieki
23.05.2016 10:06 odpowiedz
Możesz, ale wtedy otrzymasz po pewnym czasie zakwas pszenny :).
Sivitwo profil
23.05.2016 13:18 odpowiedz
Bardzo dziękuje za szybka odpowiedz.
megiwu profil
12.05.2016 09:17 odpowiedz
Na moim zakwasie pojawiła się warstwa "kożuszka" podobna do tej jaka pojawia się czasami na wodzie w ogórkach kiszonych. Czy to oznacza że zakwas spleśniał?
Dorota, Moje Wypieki
12.05.2016 23:16 odpowiedz
Nie wiem, czy to pleśń, ale ja już taki wyrzucam :/. Też mi się zdarzyło.
13.05.2016 10:57 odpowiedz
taak, inne grzybki go sobie jedzą, wyrzuc.
Małgośka_W profil
09.05.2016 20:20 odpowiedz
Robiłam zakwas z mąki żytniej białej, czy mogę go dokarmiać pełnoziarnistą? Czy takie mieszanie mu nie zaszkodzi? ;) Teraz odpoczywa w lodówce. Chleb wyszedł pyszny :)
nika_j profil
09.05.2016 22:29 odpowiedz
Nie zaszkodzi. :)
Małgośka_W profil
10.05.2016 09:03 odpowiedz
Dziękuję :)
Majeczka1999 profil
07.05.2016 19:25 odpowiedz
Mój zakwas nie rosnie zbytnio ale widać na jego powierzchni malutkie bąbelki , czy to oznacza że nada sie do pieczenia ?
07.05.2016 20:57 odpowiedz
nie rosnie bo jest mlody czy rosl ale przestal? jesli opcja 1 to nadaje sie, chleb podgonilabym odrobina drozdzy w proszku :)
Majeczka1999 profil
07.05.2016 22:05 odpowiedz
Opcja 1 dziekuje mam nadzieje ze urosnie
Merc. profil
01.05.2016 20:51 odpowiedz
Czy uważacie, że sery pleśniowe w lodówce mogą być źródłem pleśni, która atakuje zakwas?
01.05.2016 21:19 odpowiedz
oczywiscie! u mnie nawet owoce czy ogorki kwazone... za rada kolezanki trzymam zakwas w szczelnie zamknietym sloiku i nic sie nie dzieje. trzeba tylko wpuszczac powietrze :)
Merc. profil
01.05.2016 21:31 odpowiedz
Zatem rozwikłała się tajemnica zakwasów zdychających u mnie w grudniu tydzień po tygodniu. A teraz, tuż po najfantastyczniejszych chlebach świata ;) - znowu śmierć (to znaczy wzmożone jak w wulkanie życie).
Ale że ogórki? To co robić z małosolnymi?
DO listy zakupów oprócz wreszcie jakiegoś robota wieloczynnościowego dochodzi druga lodówka - i nowe mieszkanie :)
01.05.2016 21:45 odpowiedz
a to wszystko przez jeden maly zakwas :)
Lili An profil
01.05.2016 21:59 odpowiedz
:-D Wiesz, ja żartuję, że dom wybudowaliśmy dla psa, żeby bestia miała ogródek do brykania ;-) Mieszkanie dla zakwasu nie jest czymś bardziej absurdalnym. Wszak zakwas to żywa istota, traktowana niemalże jak członek rodziny ;-)
PS. Mój kolejny zakwas też wyzionął ducha w czasie moich wojaży. Odpuściłam sobie, póki co, i piekę nocny pszenny od czasu do czasu i naszą ulubioną ciabattę. Wiem, nic nie dorówna pachnącemu bochenkowi na zakwasie, ale czasami nie ma co walczyć i lepiej odpuścić.
Merc. profil
01.05.2016 22:25 odpowiedz
Czy ja wiem, czy to ten słoiczek winien? Wszystko zaczęło się od lektury Moich Wypieków...
Thoth profil
08.04.2016 18:09 odpowiedz
Witam ponownie :) zakwas wyszedł super. Teraz zastanawiam się, jak jest z budzeniem zakwasu po leżeniu w lodówce. Wychodzi 6 godzin, zanim będzie ponownie gotowy. Czy jak dokarmię go i zostawię na noc, czyli ponad 3 h, to wszystko będzie z nim ok? ;)
Dorota, Moje Wypieki
08.04.2016 19:52 odpowiedz
Tak. 
Thoth profil
13.04.2016 17:14 odpowiedz
Ile maksymalnie można trzymać w lodówce ten sam zakwas? Po jakim czasie należy wyrzucić stary i nastawić nowy?
Dorota, Moje Wypieki
14.04.2016 14:39 odpowiedz
Trzymam do 10 dni, ale bez dokarmiania pomiędzy. Dokarmiany co pewien czas może mieć nawet kilkanaście lat :).
Panna Basia profil
06.04.2016 09:34 odpowiedz
Mam pytanie o dokarmianie zakwasu. Z poprzedniego pieczenia została mi mała ilość, wczoraj wyjęłam z lodówki, ogrzałam, dokarmiłam. Wciąż mam go za mało (chcę upiec 2 tatterowce = 800g zakwasu, a mam jakieś 300g). I pytanie brzmi: jak dużą ilością mąki i wody mogę jednorazowo dokarmić zakwas, żeby możliwie szybko otrzymać dużą jego ilość?
Vegrandis profil
05.04.2016 21:32 odpowiedz
Macie może pomysł gdzie trzymać zakwas taką wiosenną porą ? Grzejniki już nie działają, na parapecie jeszcze za zimno, a w kuchni działam tylko jak jestem w domu, a że studiuję, tak kuchnia przez większość dnia również nie jest "cieplejszym" miejscem. Nie mam kominka, piecyka, ani żadnego innego źródła dodatkowego ciepła. Gdzie w takim razie najbezpieczniej postawić taką nowość w domu - jak słoik z zakwasem? ;)

PS. Dałam mąkę żytnią, mam nadzieję, że brak "pełnoziarnistości" nie sknoci mojego marzenia na pyszny chleb ;)
Esme profil
05.04.2016 21:45 odpowiedz
Jeśli mam totalnie zimno w domu, nalewam wrzątku do garnka z grubym dnem, przykrywam pokrywką, na tym kładę talerzyk i na nim umieszczam słoik z dokarmionym zakwasem. Wodę wymieniam co jakiś czas, pamiętając, że nie może być też zbyt gorąco. Tak samo postępuję z rosnącym ciastem chlebowym.
agnsud profil
05.04.2016 22:41 odpowiedz
Poczytaj w wolnej chwili komentarze - gdzieś był pomysł z umieszczeniem zakwasu na lodówce czy na półce nad lodówką - w każdym razie blisko tyłu, tak gdzie rurki oddają ciepło. Może nasz szafki wysoko (obojętnie w jakim pomieszczeniu) - pod sufitem zawsze najcieplej :)
Merc. profil
05.04.2016 22:42 odpowiedz
Cześć, zakwas można wychodować z każdej mąki, tylko ze zwykłej trudniej. W trudnych wiosennych warunkach korzystam ze źródła ciepła, jakim jest lodówka - każda chyba lodówka z którejś strony grzeje (Dorota chyba stawia przy bojlerze). Można też stawiać go w pobliżu grzejącego piekarnika, ale nie na bardzo rozgrzanej płycie. Czasem nawet stawiam bezpośrednio na kuchence po tym, jak coś na niej gotowałam i kiedy trochę przestygła. Albo na rozgrzanej kuchence na odwróconym do góry dnem garnku. Na pewno sposobów jest mnóstwo. Ktoś wstawiał do garnka z ciepłą wodą albo owijał welnianym szalem. Pozdrawiam.
Vegrandis profil
06.04.2016 00:08 odpowiedz
Jak jeszcze przed chwilą robiłam ciasto, pancakes i ... rosół :) to słoik stał przy kuchence. Teraz na noc (i tak naprawdę na cały jutrzejszy dzień) będzie stał na wysokiej (niestety) zabudowanej lodówce. W ciągu obecności w domu wykorzystam pomysł Esme z wrzątkiem i talerzykiem. A co do boilera, to też niestety (stety) brak go w domu.
PS. Dziękuje za rady! ;)
Vegrandis profil
09.04.2016 15:26 odpowiedz
Zakwas wyszedł piękny :)
ania.b28 profil
05.04.2016 14:46 odpowiedz
Czy zawsze trzeba dokarmić 3 godziny przed pieczeniem chleba zakwas? Czy jeśli był dokarmiony np. rano a chcemy upiec chleb wieczorem to nie trzeba?
Merc. profil
05.04.2016 22:46 odpowiedz
To zależy tylko od tego jak się zakwas miewa po dokarmianiu. Pieczemy na nim, kiedy trochę podrósł i buzuje. Jeżeli po porannym dokarmianiu do wieczora zdążył trochę podrosnąć, opaść i się uspokoić - nie ma co próbować na nim piec. Mi zdarza się nakarmić go późnym wieczorem i rano na nim piec. Powodzenia.
ania.b28 profil
06.04.2016 09:44 odpowiedz
Dziękuję. Tak się jeszcze zastanawiam czy go rano dokarmiać? Będę piec chleb koło 18, więc czy może nie karmić go teraz a dopiero o 15? Mam zakwasu już prawie cały słoik.
Merc. profil
06.04.2016 11:18 odpowiedz
To zależy jak on się miewa. Ja bym karmiła i rano i w poł, ale za późno piszę. I polecam upiec Tatterowiec dla zmniejszenia ilości zakwasu i odświeżenia go
Thoth profil
02.04.2016 14:10 odpowiedz
Witam :) czy zakwas jest już rzeczywiście dobry po 3 dniach, że można już upiec pierwszy chleb? Bo znalazłam inne przepisy, gdzie dopiero po tygodniu można piec chleb na zakwasie.
Dorota, Moje Wypieki
02.04.2016 19:55 odpowiedz
Tak, ja tak piekę :-). Na samym początku można do chlebów dodawać odrobinę drożdży, kiedy zakwas jest aż tak młody.
Justyś_88 profil
01.04.2016 11:51 odpowiedz
Może to głupie pytanie, ale temat zakwasu jakoś strasznie mnie przeraża. Czy on zaraz po wymieszaniu powinien być taki gęsty? I czy wystarczy wymieszać go łyżką, czy lepiej zamknąć słoik i nim potrząsnąć?
Dorota, Moje Wypieki
02.04.2016 20:47 odpowiedz
Tak, ma być gęsty, mieszam łyżką.
cukierkowylukier profil
26.03.2016 08:50 odpowiedz
Czy mogłabym użyć do zrobienia zakwasu zmielonej w młynku do kawy maki żytniej żarnowej ?
Merc. profil
05.04.2016 22:47 odpowiedz
Ja bym spóbowała. Taka mąka brzmi fajnie
paola323 profil
18.03.2016 12:14 odpowiedz
Kupiłam mąke pełnoziarnistą (pszenna,żytnia,orkiszowa) do wypieku chleba czy nadaje sie ona rownież na zakwas?
18.03.2016 12:25 odpowiedz
tak, zakwasic mozna kazda make - z pelnoziarnistymi bedzie latwiej :)
wiesia.and.company profil
18.03.2016 12:40 odpowiedz
Jest jeszcze prosty sposób na zakwaszenie mąki pszennej winogronami (to wg Paula Hollywood'a). Podaję wg jego proporcji - oczywiście można dopasować:
- 250 g mąki pszennej chlebowej
- 250 ml wody
- 5 szt. winogron zielonych bezpestkowych
Do mąki dodać winogrona pokrojone na grube plasterki, zalać wodą, odstawić na kilka dni w dużym słoiku...reszta standardowo. :-)
18.03.2016 12:49 odpowiedz
ale wiesz Wiesiu, ze taki podrasowany zakwas, owszem zrobi sie szybciej i latwiej, ale pozniej jest kaprysny? to tak jak z dodaniem cukru - rozwijaja sie rozne bakterie - nie tylko te fermentujace make, ale tez te od winogron (najogolniej mowiac). Trzeba na niego uwazac :)
wiesia.and.company profil
18.03.2016 13:01 odpowiedz
Oj, kurczę! Dzięki! No tak... zakwas ma swoje własne życie, bardzo bogate i złożone z różnych kapryśnych faz :-)
evka31 profil
17.03.2016 16:02 odpowiedz
Mam jeszcez takie pytanko, dlaczego zakwas po 3-4 dniach od zrobienia i dokladnego pilnowania godzin dokarmiania pachnie "zmywaczem do paznokci"?
Dorota, Moje Wypieki
17.03.2016 17:03 odpowiedz
Kwaśny, octowy zapach to naturalny zapach zakwasu. Mi bardziej pachnie octem jabłkowym.
Kinia_UK profil
15.03.2016 08:57 odpowiedz
Czy mąka żytnia pytlowa typ 720 bedzie dobra do zrobienia zakwasu?
15.03.2016 10:00 odpowiedz
kazda make mozna zakwasic, ta 720 bedzie trudniej jednak niz razową :)
Kinia_UK profil
15.03.2016 11:35 odpowiedz
W przepisie jest mąka żytnia pełnoziarnista a nie razowa.. To ja juz nie wiem jaka użyć
15.03.2016 12:55 odpowiedz
maka zytnia pelnoziarnista to maka zytnia razowa - typ 2000 :)
Merc. profil
05.04.2016 23:03 odpowiedz
To znaczy niuans jest taki, że mąka pełnoziarnista jest grubiej mielona od zwykłej razowej typ 2000, ale obie jak najbardziej się nadają, a nawet czasem producentowi nie robi (tak mi się wydaje) różnicy, jak mąkę o typie 2000 nazwie.
06.04.2016 12:54
juz nie chialam sie rozpisywac, faktycznie co producent to inna nazwa wiec akurat jesli chodzi o zytnia make to nie ma sie co kierować nazwa, raczej typem :)
Kinia_UK profil
14.03.2016 22:24 odpowiedz
Witam. Mój tata od lat piecze chleby (generalnie jest piekarzem ale nie pracuje w zawodzie). Był teraz u nas kilka dni i uczył mnie robic chleb. Przywiózł swój zakwas. Wszystko było dobrze poki był tata. Dzis sama zaczęłam robic chleb ale odnoszę wrazenie ze zapach zakwasu stał sie mocno kwaśny, jak by sfermentowany, skisły. Wydaje mi sie, ze wczesniej ten zapach taki nie był. Czy to znaczy ze zakwas sie popsuł? Z góry dziękuje za pomoc
Dorota, Moje Wypieki
15.03.2016 22:05 odpowiedz
Warto odmłodzić zakwas. Dopóki się nie zepsuje, nie spleśnieje - jest dobry. W tym celu nalezy zużyć cały zakwas, zostawiając 1-2 łyżki i dokarmić go pełną dawką mąki i wody.
anya_1215 profil
13.03.2016 14:59 odpowiedz
Pierwszy chlebek na zakwasie ;)
Od ktorego zacząć?? Prosze o rade .
Dorota, Moje Wypieki
13.03.2016 17:07 odpowiedz
anya_1215 profil
05.03.2016 19:35 odpowiedz
No w koncu posylam zdj tej mojej màki, bedzie sie nadawała na zakwas? I do ktorego chlebka jeszcze, mam jej az 15kg! Haha
Dorota, Moje Wypieki
05.03.2016 22:10 odpowiedz
Tak, będzie :). Można dodawać tylko tam, gdzie w przepisie jest mąka żytnia.
anya_1215 profil
06.03.2016 00:23 odpowiedz
Dziękuję serdecznie :)
lena303 profil
05.03.2016 10:28 odpowiedz
Czy do zakwasu można dać mąkę żytnią typu 1000
użytkownik usunięty
06.03.2016 19:54 odpowiedz
Najlepszy zakwas żytni wychodzi na mące żytniej typu 2000. Próbowałam kiedyś zrobić zakwas na mące żytniej typu 720 i pokrył się pleśnią po kilku dniach.
Przy robieniu zakwasu należy pamiętać o kilku zasadach:
- słoik musi być dokładnie wymyty i wyparzony
- woda butelkowa (nie gazowania, nie mineralizowana) powinna być przegotowana i ostudzona to temperatury 32-34 stopnie C
- używamy takiej samej ilości mąki i wody (np. 100 g mąki, 100 ml wody)
Mój najlepszy zakwas wyszedł, gdy stosowałam się do takiego przepisu:
Dzień 1: Wymieszać 100 g żytniej mąki typu 2000 i 100 ml letniej, przegotowanej wody. Włożyć do wyparzonego słoik jednolitrowego
Dzień 2: Wyrzucić połowę zakwasu, dodać do słoika 100 g żytniej mąki typu 2000 i 100 ml letniej, przegotowanej wody. Dokładnie zamieszać.
Dzień 3: Powtórzyć czynności z dnia 2.
Czynność powtarzać w dniu 4 - 6.
Po 6 dniach otrzymujemy mocny, aktywny zakwas, który można już włożyć do lodówki i używać do pieczenia chleba. Zakwas wyjmuje się z lodówki 8 godzin przed planowanym robieniem chleba i dokarmia.
anya_1215 profil
01.03.2016 16:50 odpowiedz
Przepraszam ale nie moge dodac ani jednego zdjecia! Chyba cos jest nie tak jak trzeba.
01.03.2016 17:17 odpowiedz
wszystko jest ok, ja walsnie dodalam. zmniejszasz zdjecia do 500kb?
anya_1215 profil
28.02.2016 18:31 odpowiedz
Panii Dorotko
Mam pytanie odnośnie mąki na zakwas , mieszkam w uk i starałam sie kupic tą samą co Pani z Doves farm organic rye flour w biały opakowaniu, a tym czasem amazon przysłał mi w granatowym. Różnica miedzy nimi to ze jedna (biale op) jest wholegrain a granstowe wholemeal. Czy z tej ktorą mam ja tez zrobie dobry zakwas?
Ps. patrzyłam na stronie DF i tez nie mogłam wypatrzeć tej w białej torebce,
Dorota, Moje Wypieki
29.02.2016 16:32 odpowiedz
Mam prośbę, czy może Pani wgrać zdjęcie tej mąki w granatowym opakowaniu? Wydaje mi się, że obie mąki nadają się do zakwasu.
Andra profil
21.02.2016 16:00 odpowiedz
Witam! Moj zakwas ma juz ponad rok i na poczatku nie bylo zadnego problemu - piekne wyrosniete chlebki. Ostatnio jednak cos jest nie tak.. bochenki juz tak nie wyrastaja jak kiedys. Trzymam go w lodowce, uzywam srednio 2-3 razy w tygodniu, przed kazdym uzyciem wyciagam z lodowki, dokarmiam 12 h wczesniej - 50 dkg maki zytniej i 50ml wody trzymam w cieple (szafka z bojlerem). Nie ma zadnych oznak plesni, po dokarmieniu pojawiaja sie babelki. Czy to normalne ze z czasem zakwas traci moc? Moze trzeba go jakos "odmlodzic"? Dziekuje za wszystkie rady i uwagi :)
kropki profil
21.02.2016 16:40 odpowiedz
Pewnie powinnaś odmłodzić: weź łyżkę tego zakwasu co masz i zacznij go od nowa dokarmiać, tak jak w przepisie. Ja się bardzo często staram zużyć zakwas prawie do końca, tak żeby zostało mi trochę na ściankach słoika. On wtedy zasycha (i nie pleśnieje), a ja jak potrzebuję, dodaję odpowiednią ilość mąki i wody. Mój roczek skończył 29 stycznia (odpukać!).
A jak trzymasz w takiej szafce jak ja (boiler i około 27 stopni), to u mnie wystarczy dokarmić 3 godziny przed użyciem (ale wyciągam z lodówki i ocieplam wcześniej).
Andra profil
21.02.2016 22:28 odpowiedz
OK Dzieki za rade :) Zostawilam troche w sloiku i dodalam po 150 g - make zytnia i wode. Zobaczymy czy moj zakwas odmlodnieje i nabierze nowych sil. Ostatnio chleby bardzo slabo wyrastaly i byly bardzo kwasne w smaku wiec moze rzeczywiscie troche sie zestarzal ;)
river profil
19.02.2016 23:41 odpowiedz
A tu można zobaczyć ślady po rośnięciu w środowe popołudnie, a potem opadnięciu. Był już taki wysoki po dokarmieniu w 2. dzień... To zdj. z 3. dnia jeszcze przed dokarmieniem.
nika_j profil
21.02.2016 17:14 odpowiedz
Zakwas produkujemy 3 dni. 4 dnia po dokarmieniu można już piec chleb, a resztę zakwasu wkładamy do lodówki i dokarmiamy 2x w tygodniu, najwyżej. Nie ma sensu dokarmiać zakwasu niewielkimi porcjami mąki i wody często, bo to go nie wzmacnia. Zakwas musi sobie pojeść, żeby był silny, by rozwinęła się w nim odpowiednia ilość drożdży zakwasowych, a jak się naje musi sobie odpocząć /lodówka/. Mąki Melvit nie polecam żadnej. Proszę poczytać komentarze, mozna tam znaleźć info na temat maki.
river profil
19.02.2016 23:36 odpowiedz
Tutaj jest zdj. z boku, też wieczór 4. dnia. Całkiem na dole, jak się wytęży wzrok, można zobaczyć takie jakby podłużne dziurki. To właśnie są teraźniejsze największe oznaki wyrastania mojego zakwasu :(. Ogólnie to ma jeszcze naprawdę mini-bąbelki w kilkunastu miejscach i to wszystko.
river profil
19.02.2016 23:31 odpowiedz
Coś mi chyba nie po drodze z zakwasem :(. Zaczęty we wtorek rano, przez kolejne 2 dni dokarmiany po pół szklanki mąki i wody, dziś ok. 13 po 2 łyżki. W środę po południu rósł pięknie, potem opadł i nie rośnie aż do teraz. Szkoda mi go wyrzucać, bo a nuż jakiś chleb na zakwasie wspomagany drożdżami wyjdzie, ale też jeśli nie wyjdzie, szkoda składników... Ciepło w domu jest od ok. 13, czasami szybciej, i tak aż do północy. Wtedy staram się go trzymać na grzejniku lub na blacie, kiedy w kuchni od gotowania jest ciepło. Mąka Melvit, ale mogę ją zmienić tylko na Radix-bis. Innych żytnich razowych w pobliżu nie mam. Ciepła też nie mogę mu dać szybciej, zwłaszcza, że niedługo wracam do szkoły. Od prawie roku marzy mi się domowy chleb, zwłaszcza na zakwasie. Raz robiłam zakwas wg innego przepisu, w którym dodawałam w następnych dniach do mieszanki z wody i mąki tylko mąkę, przez co zakwas zepsuł się, a ja się trochę zraziłam. Właśnie teraz wyhodowałam zakwas, żeby na Wielkanoc był w miarę silny, a ja - żebym nabrała doświadczenia w pieczeniu chlebów i na świątecznym stole był smaczny, domowy chleb. Co robić, żebym nie musiała się o niego tak martwić, czy rośnie i czy coś z niego w ogóle będzie? Na zdjęciu góra zakwasu wieczorem 4. dnia. Mimo, że jest w cieple i dokarmiony, nie rośnie albo przynajmniej tego nie widać :). Na górze jest cienka warstwa wody. Pomocy...
Dorota, Moje Wypieki
20.02.2016 11:27 odpowiedz
Mieszkasz może w UK? Pomogłabym dobrać lepszą mąkę.
Widać na tym zdjęciu, że zakwas ma zbyt dużo wody, trochę zachwiane zostały proporcje, nalezy kolejnym razem dodać więcej mąki. Najlepiej teraz byłoby odebrać sporo zakwasu i upiec chleb wspomagany drożdżami. Potem pozostały zakwas dokarmić i postawić bezpośrednio nad grzejnik. Najlepsza temp. dla zakwasu to ok.25-27 stopni. 
river profil
20.02.2016 15:23 odpowiedz
Mieszkam w Polsce. Dziś ok. 13 jeszcze nie wiedziałam, że Pani odpowiedziała, dlatego dokarmiłam zakwas 2 łyżkami mąki i 1 wody, teraz jest na grzejniku i nadal są malutkie bąbelki powietrza. I tak miałam zamiar dziś upiec chleb polski, tam jest dość dużo zakwasu i dodam 1/2 łyżeczki suchych drożdży, jak w przepisie.
Sztama profil
17.02.2016 19:16 odpowiedz
Witam! Robię zakwas z nieco innego przepisu, tj. z mąki pszennej razowej. Tak naprawdę to jedno i to samo - mąka i woda w stosunku 1:1 - i proces identyczny. Ale nie wiem, czy czegoś nie skopałam. Jest to trzeci dzień i wydaje mi się, że ten zakwas pachnie tak trochę kwaśno. Czy tak powinno być?
Dorota, Moje Wypieki
17.02.2016 19:32 odpowiedz
Jak najbardziej :-).
Sztama profil
19.02.2016 01:07 odpowiedz
Zakwas ma się super! Na początku się przestraszyłam, bo zapach stał się jeszcze bardziej kwaśny i oddzieliła się brązowawa woda. Przy dzisiejszym dokarmianiu dałam jej mniej i(z powodu bezsenności ;) ) właśnie zeszłam go sobie obejrzeć. Melduję sukces! Wody brak, pachnie przyjemnie i radośnie rośnie :) Dziękuję za pomoc!
Dorota, Moje Wypieki
19.02.2016 01:31 odpowiedz
Proszę brać się za pieczenie chleba, trzymam kciuki :-).
Sztama profil
01.03.2016 00:02 odpowiedz
W sobotę wróciłam z długich ferii i muszę się pani bardzo pochwalić + podziękować za wspaniałe przepisy! Zakwas ma się super i upiekłam na nim chleb łącznie dziesięć razy( kiedy się kończył zaczynałam od nowa dokarmianie). Przepis na bagietki jest super, chlebek chrupiący i puchaty. Dodatkowo piekłam żytni i pszenny chleb i bułki z poleconego mi innego przepisu. Ale gotuję się już na bardziej ambitne przepisy na chleb z tej strony ;)
Dorota, Moje Wypieki
01.03.2016 09:01
Bardzo się cieszę, tak trzymać :).
Korneliuszka profil
17.02.2016 11:12 odpowiedz
A jak to jest z mąką orkiszową, można z niej zrobić zakwas do chleba orkiszowego? Do tej pory piekłam chleb orkiszowy na drożdżach i chciałabym spróbować na zakwasie.
17.02.2016 11:28 odpowiedz
pewnie, ale rownie dobrze mozesz upiec chleb orkiszowy na zakwasie zytnim :)
Korneliuszka profil
17.02.2016 12:01 odpowiedz
Bardzo dziękuję :)
nika_j profil
17.02.2016 12:12 odpowiedz
Można mieć jeden zakwas i upiec na nim każdy chleb, bo wystarczy łyżka zakwasu i można wyhodować z niego dowolny zakwas, np dokarmiając 50/50 mąką pszenną 550 i wodą mamy zakwas pszenny, no a jeśli razową pszenną, czy żytnią no to mamy zakwas razowy pszenny, albo żytni. Jeśli potrzebuję do chleba orkiszowego zakwas orkiszowy, to łyżkę żytniego zakwasu dokarmiam taką ilością mąki orkiszowej i wody, by otrzymać potrzebną ilość zakwasu orkiszowego. :)
Korneliuszka profil
17.02.2016 12:21 odpowiedz
Dzięki :) jestem początkująca i na to bym nie wpadła :)
Alda profil
11.02.2016 19:43 odpowiedz
Kochana pani Dorotko, czy można zrobić zakwas z innej mąki niż żytniej ?Jestem uczulona na żytnią i jak do tej pory piekę chlebki tylko na drożdżach . Jeśli tak bardzo proszę o przepis.Z góry ślicznie dziękuję za odpowiedź .
Dorota, Moje Wypieki
12.02.2016 11:13 odpowiedz
Można zrobić ze zwykłej pszennej mąki lub nawet bezglutenowej. Sposób postępowania taki sam, ale mąki te są trochę trudniejsze we współpracy przy produkcji zakwasu.
Merc. profil
11.02.2016 16:03 odpowiedz
Zagadka.
Na początku ubiegłego roku wyhodowałam zakwas. Żytni, a po dwu tygodniach na jego bazie także i pszenny. Kiedy na dobre zaczęłam piec chleby na zakwasie, spożycie pieczywa w domu wzrosło chyba czterokrotnie i chleb robiłam 3 - 4 razy w tygodniu z przerwami na jakieś wyjazdy etc. Oba zakwasy przez jakieś 10 miesięcy znosiły codzienne dokarmianie (czasem nawet dwa razy w ciągu dnia, a z braku możliwości - i co drugi dzień), leżakowanie w lodówce z dokarmianiem co tydzień, podróże, opiekę męża, 40-stopniowe upały oraz mróz, hodowlę przy kaloryferze i zmianę grzania na słoneczne oraz słonecznego późną jesienią na centralne. Wyglądały na zahartowane i już planowałam podarować synowi w posagu za jakieś 20 lat ;) Ponieważ nigdy zakwasy nie sprawiały problemu, sądziłam, że nic już im nie grozi.Chleby udawały się na nich zawsze!! (a były to pierwsze i jedyne zakwasy wyhodowane przeze mnie, więc napawały mnie dumą).
W połowie grudnia skwaśniały oba w odstępie kilku dni. Jeden - jak zwykle dokarmiany w kuchni, drugi leżakujący w lodówce. Skwaśniały, to znaczy zaczęły cuchnąć octem, zmieniły konsystencję. Nie mam pojęcia, co to znaczy, jeden dokarmiałam jeszcze z ciekawości przez parę dni - i spleśniał. Pozbyłam się obu, w kuchni nie znalazłam żadnego źródła pleśni. Od tamtej pory, w ciągu półtora miesiąca, wyhodowałam jeszcze cztery zakwasy. Za każdym razem udawały się dobrze, chleb na nich rósł, a po kilku dniach "kwaśniały" i psuły się. Ostatni po paru dniach i kilku udanych chlebach znienacka spleśniał. Dodam, że zmieniałam ulubioną wcześniej mąkę z Młynów Wodnych eksperymentując z innymi firmami.
Dziś nastawiam nowy zakwas (w domu mocne parcie na domowy chleb) ale pieczenie chlebów - moja miłość - jest złamana i nie daje nadziei...
Lilla profil
11.02.2016 18:56 odpowiedz
Ja też rozkochałam się w pieczeniu chleba. I miałam taki problem jak Ty. Tyle tylko,że nie byłam tak uparta ja Ty. Tzn. Jak spleśniał drugi zakwas to odpuściłam. Nie znam przyczyny.Myślałam, że tylko ja mam problem. Tęsknię za pieczeniem chleba. I spróbuję na wiosnę. Bo wydaje mi się, że coś musi być w powietrzu (dosłownie ). Ale może ktoś z użytkowników MW ma konkretną wiedzę w tej materii. Pozdrawiam...
Lili An profil
11.02.2016 19:46 odpowiedz
Ja miałam podobnie, ale to się zbiegło z nasza przeprowadzką. Tuż po moje chleby robiły się ciraz kwaśniejsze dzień czy 2 po upieczeniu. Próbowałam odmłodzić zakwas, ale nie była mu pisana druga młodość. W końcu skonczył tam, gdzie kończa wszystkie niedobre zakwasy. Potem nastawiałam kilka razy nowe i za każdym razem było podobnie jak u Ciebie: chleb wychodził a potem zakwas pleśniał. Też uważam, że to coś w powietrzu. Inne bakterie? Przyjęłam to jako przyczynę. Teraz mam nowy zakwas, dopiero kilka tygodni, ale i tak się cieszę. Za każdym razem, jak go wyciągam z lodówki, to mam lekki stresik. Trzymam kciuki za Twój nowy zakwas. Najbardziej irytuje, że człowiek nie zna przyczyny i nie może wypowiedzieć wojny przeciwnikowi.
PS. Fajnie, że znowu się uaktywniłaś :-) Widziałam całą masę zdjęć pięknych wypieków :-)
Merc. profil
11.02.2016 21:03 odpowiedz
Dziękuję, dziewczyny. Lili An - śledziłam Twoje perypetie i kibicowałam, trzymam kciuki za los obecnego zakwasu.
Esme profil
12.02.2016 06:43 odpowiedz
Niestety przeceniasz moje umiejętności:) Prawda jest taka, że poruszam się po omacku a te moje chleby, które są udane to raczej kwestia przypadku:) Zajrzałam do książki Kena Forkisha i tyle udało mi się znaleźć: "im więcej płynu w zakwasie, tym większa produkcja kwasu mlekowego więc w sztywniejszych kulturach będą dominować nuty kwasu octowego" i "niższa temperatura zakwasu zaowocuje zwiększeniem produkcji kwasu octowego". Generalnie wszędzie u niego jest mowa o wyrzucaniu co najmniej połowy zakwasu za każdym razem ale jakoś nie mogę się do tego przekonać. Mnie niestety też ostatnio zepsuł się jeden zakwas, pleśń chyba nie bierze się znikąd więc w lodówce trzymam słoik przykryty folią i jeszcze zakręcony.
Merc. profil
12.02.2016 11:05 odpowiedz
Dzięki, Esme. Wyrzucanie zakwasu u Kena Forkisha też mnie nie przekonuje - przy bardzo częstym pieczeniu chleba rotacja składników w zakwasie jest tak duża, że nie widzę potrzeby. A propos pleśni - nie znalazłam żadnej na niczym innym, a szlag trafiał i słoiki hodowane w warunkach kuchennych i te w lodówce. Zazwyczaj uważam, że jak warunki się nie zmieniają, winna jest pogoda, ale tym razem to chyba nawet obciążę stan zdrowia domowników, oglądane w tym czasie filmy na DVD i kolor narzuty na kanapie!
polcia.pl profil
17.02.2016 21:48 odpowiedz
Witam Wszystkich, może uda mi się coś wnieść do dyskusji o pleśni i bakteriach naturalnie występujących w mące pełnoziarnistej. psucie się zakwasu tak szybko po dokarmieniu może być spowodowane "złą " mąką. zakwas powstaje ze względu na obecność bakterii kwasu mlekowego oraz dzikich drożdży zawartych w mące żytniej z pełnego przemiału więc zarodniki grzybów pleśniowych też mogą się w mące znaleźć(wina producenta?, magazynowania?, pleśń może wszędzie się wedrzeć do mąki w drodze z pola do naszej szafki). niestety mój pierwszy zakwas zapleśniał po 2 dniach!!! ale nie zdziwiło mnie to bo wydawało mi się że mąka pachnie pleśnią(stwiardziłam jednak, że ...wymyślam i zrobiłam z niej zakwas). Podobnie może być z bakteriami, można trafić na szczep bardziej agresywny(więcej kwasu mlekowego produkujący) ale tutaj nie mam pewności - tak intuicja mi podpowiada. Pozdrawiam Wszystkich
Esme profil
18.02.2016 09:46 odpowiedz
To ma sens:)
Merc. profil
21.02.2016 20:09 odpowiedz
Tak, też szłam tym tropem. Wypróbowałam w tamtym czasie cztery rodzaje mąki od różnych producentów - z tym samym smutnym efektem.
Mój nowy zakwas ma już tydzień, zobaczymy czy przekroczy tajemniczą barierę kryptonim "fortnight" :)
evka31 profil
07.02.2016 19:02 odpowiedz
Dorotko powiedz mi ostatnia rzecz...czy jezeli reakcja jest bardzo silna po pierwszym dokarmieniu i mega dlugo reaguje ten moj zakwas w drugim dniu(praktycznie caly dzien...czy moge sprobowac zrobic na nim chleb...?
Dorota, Moje Wypieki
08.02.2016 10:59 odpowiedz
Tak, można spróbować, ale koniecznie wspomagając się drożdżami do chleba.
evka31 profil
04.02.2016 18:54 odpowiedz
czy trzeciego dnia rowniez przetrzymujemy go w temp. 26-27 stopni? czy jeszcze cieplej?
Dorota, Moje Wypieki
04.02.2016 21:40 odpowiedz
Tak, tyle wystarczy. U mnie stoi przytulony do koloryfera i pod ręczniczkiem. A czasem w zimne dni nawet na kaloryferze, na górze.
evka31 profil
06.02.2016 10:01 odpowiedz
Dorotko mam problem ktory powoduje juz u mnie biala goraczke....prosze doradz mi co moze byc nie tak...?
Pierwszego dnia robie zakwas mieszam tak jak trzeba...
drugiego dnia juz sa ladne babelki...i dokarmiam pierwszy raz....po 2-3 godzinach reakcja jest piekna i niedoopisania...ogromne duze bable...
dlugo reaguje a tempetratury pilnuje jak oka w glowie....jest 26-27 maxymalnie 28
ale trzeciego dnia juz tak pieknie nie jest....dokarmiam...czekam...temperatura ta sama i nic i nic i nic...
prosze doradz co jeszcze moze byc nie tak?
Dorota, Moje Wypieki
06.02.2016 18:04 odpowiedz
Zakwasu jest więcej i dokarmiasz go już mniejszą ilością niż np. w 1 czy 2 dniu. Stad mniejsza reakcja. Mimo to, spróbuj upiec na nim chleb, zostanie mniej zakwasu, który powinien znowu ruszyć. I przede wszystkim - trzeba trzymać ciepło.
evka31 profil
11.03.2016 20:42 odpowiedz
to jaka iloscia powinnam go dokarmic w trzecim dniu, biorac pod uwage ze robie go ze szklanki maki i szklanki wody w pierwszym i drugim dniu...?
Dorota, Moje Wypieki
11.03.2016 21:11
Tak samo, szklanką wody i szklanką mąki.
magdaa_00 profil
04.02.2016 12:24 odpowiedz
Witam. Mój zakwas pierwsze dwa dni ładnie rósł a trzeciego dnia po dokarmieniu i dzisiaj nic się nie dzieje. Czy zakwas ten nadaje się do pieczenia czy coś jest nie tak?
Dorota, Moje Wypieki
04.02.2016 12:44 odpowiedz
Proszę postaw bezpośrednio obok źródła ciepła. I poczytaj komentarze poniżej, bardzo pomagają.
ivon-z profil
03.02.2016 14:20 odpowiedz
Nie wychodzi mi zakwas, juz 2 dzien a on nie bąbluje, zrobiłam z maki żytniej razowej. Wszystko robiłam wg przepisu:(
Dorota, Moje Wypieki
03.02.2016 18:21 odpowiedz
Przypuszczam, że ma za zimno. Proszę poczytaj komentarze, na pewno pomogą :).
Anataki profil
02.02.2016 15:25 odpowiedz
Dzien dobry, bardzo prosze o porade. Zaczelam robic zakwas w sobote rano. Dzis trzeci dzien, karmie i mieszam a on nic. Ma bardzo malo babelkow, nie rosnie w ogole :( ale nie ma plesni a zapach jest kwasny, ale nie jest nieprzyjemny. Czy warto jeszcze czekac czy moze zaczac od nowa? Sprobowac cos upiec? Ale nie chce sie roczarowac. Ile trwa dojrzewanie zakwasu i czy on zawsze powinien bardzo rosnac? Dziekuje
nika_j profil
02.02.2016 15:48 odpowiedz
Jaką masz temp w otoczeniu zakwasu? Jaką temp wody dokarmiasz zakwas? Jaką ilością mąki i wody? Jakim rodzajem mąki?
Anataki profil
02.02.2016 18:35 odpowiedz
Dziekuje za odpowiedz. Z calego podeskcytowania wyslalam komentarz dwa razy. No wlasnie, z temperatura to jest roznie, bo mam niekonwencjonalne ogrzewanie (tzn nie mam kaloryferow, mieszkam w UK), ale staram sie by stal w nacieplejszym miejscu (kolo grzejnika do wody). Dzis wlozylam do piekarnika gdzie wiem ze jest wystarczajaco cieplo i tez nic :( Dokarmiam wedlug powyzszego przepisu - pol szklanki maki i wody, woda letnia, przegotowana. A maka Doves Farm Organic Rye Flour (UK).
Dorota, Moje Wypieki
02.02.2016 19:18 odpowiedz
Mąka jest ok. Proszę poczytaj komentarze. Wiem, że jest ich sporo, ale na pewno ich lektura pomoże rozwiać wiele watpliwości, wiele razy już ten problem był poruszany.
Anataki profil
02.02.2016 13:06 odpowiedz
Witam :) bardzo prosze o porade. Zaczelam robic zakwas w sobote rano (czyli dzis 3 dzien dopiero), mieszalam i dokarmialam wedlug wskazowek. Sek w tym, ze moj zakwas nigdy nie "urosl" czy nie probowal "uciec ze sloika". Rzeklabym ze wlasciwie... nic sie nie dzieje :( jest pare babelkow, ale malutenkie. Mam w domu niekonwencjolanlne ogrzewanie, wiec nie moge postawic przy kaloryferze, ale staralam sie by bylo mu cieplo. Dzis rano po dokarmianiu wstawilam do piekarnika (na najnizszym nastawieniu) i nic... nie urosl w ogole, nie przybylo babelkow :( zapach jest kwaskowaty ale nie jest nieprzyjemny, nie ma plesni. Pytanie, czy to normalne? czy warto czekac czy lepiej nastawic nowy? Warto probowac piec chleb? nie chce sie rozczarowac. Bardzo prosze o porade bo te ostatnie trzy dni bardziej sie zajmuje zakwasem niz dzieckiem ;) (prawie!!)
bożena76 profil
28.01.2016 08:21 odpowiedz
Witam! Potrzebuję porady...wyciągnęłam wczoraj zakwas do dokarmienia po ok 2 tyg. Na wierzchu zrobiła mi się taka hmm biala warstewka ,niewiele myśląc zebrałam ją łyżeczką,a zakwas dokarmiłam jak zawsze. Jednak po głębszym przemysleniu na wszelki wypadek wzięlam trochę zakwasu od osoby,której kiedys go dałam i też dokarmiłam,efekt jest taki,że oba ładnie urosły i wygladaja praktycznie tak samo ;) mam więc pytanie czy na moim zakwasie mogła byc pleśń,ale i tak rośnie i bąbelkuje? Czy upieczenie chleba na takim zakwasie grozi uszczerbkiem na zdrowiu? ;) w sumie pleśn w serach jest "jadalna" ...podpowie ktoś?
Esme profil
28.01.2016 11:41 odpowiedz
Bożenko, to był taki kożuch czy raczej zaschnięta warstwa? Ja bym wyrzuciła, tym bardziej, że masz drugi zakwas i możesz z niego "wyprodukować" dowolną ilość;)
bożena76 profil
28.01.2016 21:14 odpowiedz
Witaj Esme :) Dzięki za odzew :) Ostatecznie upiekłam chleb na tym zakwasie,jeśli była tam pleśń to na pewno się upiekła ;)Pozdrawiam cieplutko :)
Esme profil
28.01.2016 23:11 odpowiedz
Może jednak nie była;) Pozdrawiam:)
Ela P. profil
13.03.2016 21:03 odpowiedz
Jeśli ta warstwa była sucha lub prawie sucha to moim zdaniem raczej mąka , po prostu woda odparowała bo długo zakwas stał. Gdyby to była plesn to byś rozpoznała.
yasminka profil
27.01.2016 08:49 odpowiedz
Witam Pani Dorotko zrobilam zakwas z Pani przepisu wyszedl jest to moj pierwszy zakwas ktory sie udal jutro chce upiec swoj pierwszy chlebek na zakwasie do tej pory pieklam chlebki z Pani bloga na drozdzach wszystkie wychodzily piekne i smaczne dzis mam ogromna prosbe prosze poradzic ktory chlebek Pani poleca upiec na zakwasie z Pani przepisu :)
Dorota, Moje Wypieki
28.01.2016 14:36 odpowiedz
Bardzo polecam przepis na chleb polski.
evka31 profil
27.01.2016 08:25 odpowiedz
/dorotko a powiedz mi co co w przypadku kiedy troszeczkę zakwasu uciekło mi ze słoika i wykipiało...dalej dokarmiać ta sama proporcja?
27.01.2016 09:26 odpowiedz
mozesz dokarmiac dowolną ilością maki i wody :)
Madziulek8 profil
24.01.2016 09:28 odpowiedz
Zarobilam zakwas,ale Chyba nie wyszedl.Chleb wogole nie urosl. Z jakiej maki(w UK) nalezy go robic? I czy jak jest w sloiku lub pudelku(u mnie po lodach) to czy nalezy zalozyc pokrywke czy nie? DZIEKI!!!!
Dorota, Moje Wypieki
24.01.2016 11:43 odpowiedz
Nie trzeba zakładać pokrywki, ja przykrywam ręczniczkiem papierowym z gumką recepturką. Trzeba użyć rye wholemeal flour, ja używam dokładnie takiej. Proszę trzymać w szklanym słoiku, nie w pudełku po lodach.
Madziulek8 profil
24.01.2016 12:13 odpowiedz
Dziekuje-tak zrobie.
zuz85 profil
23.01.2016 17:05 odpowiedz
Witajcie :) Bardzo proszę o pomoc. Czy jeśli zakwas przez 4 dni nie rośnie, to coś z niego będzie, czy od razu wyrzucić? Zrobiłam na mące żytniej razowej Melvit typ 2000, trzymałam w cieple (przy kaloryferze lub piekarniku i kuchence w czasie pieczenia i gotowania). Od pierwszego dnia nie rośnie, pojawiają się tylko lekkie bąble. Zapach kwaśny, średnio przyjemny. Dziś (4 dzień) dokarmiłam i trzymałam pół dnia w piekarniku (ok. 27 stopni) i też nie pomogło. Poprzedni na tej samej mące wyrzuciłam po trzech dniach, bo też nie rósł. Czy ktoś ma sprawdzoną mąkę do zakwasu? Proszę o radę, po chyba zostaną mi tylko chleby na drożdżach. Pozdrawiam.
Dorota, Moje Wypieki
24.01.2016 12:11 odpowiedz
Proszę zmienić mąkę, powinien mocno rosnąć, nawet uciekać ze słoika.
pozdrawiam
zuz85 profil
24.01.2016 14:18 odpowiedz
A czy można dokarmić mąką pszenną (zwykłą, chlebową lub razową)? U mnie z żytnich jest tylko Melvit, innej nie znalazłam. Dziękuję bardzo za odpowiedź, pozdrawiam.
zuz85 profil
24.01.2016 16:15 odpowiedz
A czy można dokarmić mąką pszenną (zwykłą, chlebową lub razową)? U mnie z żytnich jest tylko Melvit, innej nie znalazłam. Dziękuję bardzo za odpowiedź, pozdrawiam.
nika_j profil
24.01.2016 16:53 odpowiedz
Nie polecam mąki tej firmy. Do hodowania zakwasu najlepsza jest mąka żytnia 2000 ekologiczna BIO. Można ją kupić również przez internet. Ja używam mąki z Młynów Wodnych.
zuz85 profil
25.01.2016 11:01 odpowiedz
Dziękuję za radę. Kupiłam przez internet mąkę o której piszesz, a w oczekiwaniu na przesyłkę eksperymentuję z moim już sześciodniowym nieudanym zakwasem. Podzieliłam go na dwie części do jednej części dodałam znowu żytnią Melvit do drugiej pszenną Szymanowską chlebową. Włożyłam do ciepłego piekarnika i zobaczymy co będzie :)
nika_j profil
25.01.2016 11:56
Dobrze, że się nie spieszyłaś, zawsze zdążysz wyrzucić. Powodzenia. :)
Johannah profil
24.01.2016 14:04 odpowiedz
Również użyłam tej mąki do przyrządzenia zakwasu. Zakwas jednak robiłam metodą wyrzucania jego części, dodawania mąki i wody w kolejnych dniach, no nieważne.
Na tej mące zakwas rósł ładnie przez pierwsze 3 dni karmienia, w kolejnych dniach szło to oporniej, aż w końcu zdechł (tak mnie się wydaje, bo bąble miał, ale nie rósł za bardzo po dokarmieniu).
Wydawało mnie się, że mąka Melvit to dobra rzecz, nie jest najtańsza. Może i nie jest za dobra, hmm - czy ktoś z Was ma z nią doświadczenie i może się wypowiedzieć?
Anielona profil
20.01.2016 17:10 odpowiedz
Doroto,
Zakwas ma dziś trzeci dzień. Nie rósł prawie wcale na żadnym etapie, dziś rano przed dokarmieniem może minimalnie ale to 0.5cm, pęcherzyków powietrza bardzo niewiele i to jedynie na powierzchni. Przy mieszaniu nigdy nie mial gąbczastej czy "ciągnącej" struktury jak to widziałam na zdjeciach w necie. Zapach już od wczoraj jest wyraźnie kwaśny, porównałabym do spotęgowanego zapachu szczawiu. Stoi w cieple. Czy coś w ogóle z tego będzie? Probwalam dosypywac mąki, bo może za rzadki, wody bo może za gęsty, paranoja! Odebrałm dziś 3 łyżki i odstawilam w drugim sloiczku z odrobiną mąki licząc że może tam stanie się cud ale guzik! ;p Proszę o radę!!! Pozdrawiam
Lilla profil
20.01.2016 18:07 odpowiedz
Wydaje się, że nie jest źle. Ale może wrzuć jakaś fotkę, to łatwiej będzie coś stwierdzić. A w miedzy czasie upiecz i zjedz coś słodkiego na rozluźnienie:) Nie stresuj się tak:)
Dorota, Moje Wypieki
21.01.2016 00:14 odpowiedz
A ma ciepło? Możesz go 'przytulić' do kaloryfera.
Anielona profil
21.01.2016 13:57 odpowiedz
Słuchajcie jest postęp! Dodalam wczoraj łyżkę cukru żeby dać mu kopa i dziś w koncu nieźle bąbluje :) poniżej zdjęcie. Postanowilam zaryzykować i upiec dziś chleb, Tatterowiec jest właśnie w trakcie pierwszego wyrastania, trzymacie kciuki!
Co mnie martwi to to że zakwas jest bardzo bardzo bardzo kwasny, czy możliwe jest zbytnie skwasniecie zakwasu i przez to jego zepsucie?
21.01.2016 14:50 odpowiedz
po dodaniu cukru zakwas moze rzeczywiście ruszyc jak szalony, ale to juz nie bedzie zakwas naturalny. Spróbuj kupic makę z innego młyna, byc moze to, że Twoj nei chcial rosnac zalezy od jakosci maki (mogła byc zwietrzała na przykład). Zakwas dokarmiany cukrem może stracic na mocy i niekoniecznie to pokazac (bedzie ładnie bąbelkował, ale jak dodasz go do składników na chleb to ani drgnie). Niemniej trzymam kciuki za powodzenie! :)
katta profil
18.01.2016 17:53 odpowiedz
Pierwszy raz zrobiłam zakwas. Dziś jest 5 dzień, a w nim od samego początku tylko małe bąbelki.. Nie wiem czy zakwas jest dobry, czy nie. Nie mam doświadczenia. Ryzykować robienie chleba?

Jeśli któraś z dziewczyn ma zdjęcia jak wygląda pleśń na zakwasie, byłabym wdzięczna za pokazanie.

No i ten zapach.. takim kwaskiem wali.. :P Tak ma być?
18.01.2016 18:03 odpowiedz
jak chcesz sprawdzić czy zakwas jest dobry to zamieszaj go łyżką tak, żeby nie było bąbelków, dodaj łyzkę mąki i obserwuj czy sie pojawią. Z pięciodniowego zakwasu można robić chleb, dodaj tylko minimalną ilość drożdży nawet, jak przepis tego nie wymaga, dosłownie na końcu noża (mam na myśli dorżdże suszone). Pleśń na zakwasie wygląda bardzo różnie, zalezy jakie grzybki akurat kwitną :) Walić ma kwasem, ale nie ma to być nieprzyjemny zapach zgnilizny, na który Cie odrzuca od słoja w stronę WC :) W załączeniu moja pleśń, która była matowa i wyraźnie gęściejsza niż sam zakwas :)
katta profil
18.01.2016 18:24 odpowiedz
No to tak mój zakwas nie wyglądał. Pleśni nie miał (chyba).. tak ciężko jest zacząć.. dodałam drożdże suche, bo akurat w przepisie były "Czeski wiejski chleb" :)
U mnie pojawiła się skorupka delikatna na wierzchu, ale dlatego, że w pralni było cieplej niż zazwyczaj. Pranie schnie i temp wyższa. Dokarmię zakwas, odstawię do pralni i zobaczę co z niego będzie.

Zobaczymy.. dosyć długo ma wyrastać, napiszę później czy coś z tego zakwasu będzie czy nie..
katta profil
18.01.2016 18:34 odpowiedz
Dodałam łyżkę mąki, zamieszałam. I dość szybko pojawiły się bąble. Tyle, że znów małe.
Muszę uzbroić się w cierpliwość. Dziękuję dziewczyny! Na Was zawsze można liczyć!
18.01.2016 18:37 odpowiedz
pokaż słoik z boku jeszcze :)
katta profil
18.01.2016 19:14 odpowiedz
Tak wygląda z boku.
18.01.2016 21:00
akurat fokus w aparacie zamazał to co chciałam zobaczyć :) mój tygodniowy zakwas po wymieszaniu z łyzką mąki pracuje tak. Dziś piekłam z niego pain de campagne :)
katta profil
18.01.2016 21:30 odpowiedz
Twój wygląda chyba na bardziej pracujący :) U mnie mniej tych pęcherzyków było, od góry troszkę lepiej. Będę go dokarmiać, mieszać. Zobaczymy co z niego wyjdzie.

Chleb rośnie, dosyć szybko. Ciasto jest OK. Za pół godziny chyba zaczynam piec!
19.01.2016 07:53
super! Pokaż efekty! :)
Esme profil
18.01.2016 18:47 odpowiedz
Wygląda dobrze, uzbrój się w cierpliwość i dodawaj drożdży do chleba narazie, tak jak pisze Justyna. Właśnie jeden z zakwasów mi spleśniał :(:( ( mam kilka, w razie czego) i dokładnie był to wyraźny kożuch na powierzchni. Głowa do góry!
Lilla profil
18.01.2016 20:32 odpowiedz
Po mojemu wszystko z nim jest ok. Ładnie wygląda z góry. Nie za dużo bąbelków, ale są.
Lilla profil
18.01.2016 18:11 odpowiedz
Jak spleśniał mój zakwas, to na powierzchni zrobił się jakby cienki korzuszek. Przy poruszeniu słoikiem lekko się marszczył. Ogólnie wyglądało to brzydko. Zapachu nie pamiętam. A zdjęcia nie mam, bo zdenerwowana wylałam zakwas. "Zdrowy" zakwas jest ładny, może mieć mało bąbelków. I kwaśno pachnie.
katta profil
18.01.2016 23:10 odpowiedz
Wyszedł! Pięknie pachnie, skórka taka chrupiąca!
Smak polskiego chleba na obczyźnie... bezcenne!
Lilla profil
19.01.2016 07:15 odpowiedz
Brawo! Z pieczeniem chleba zawsze wiążą się wielkie emocje. A jaka potem rozkosz..... :) Gratuluję:)
Dorota, Moje Wypieki
19.01.2016 10:31 odpowiedz
Piękny, brawo!
Sophiepenelope profil
16.01.2016 14:13 odpowiedz
Przeczytalam wiele komentarzy i nawet ogladalam filmiki na youtube. Zrobilam drugi zakwas i oba urosly mi i babelkowaly,ale chlebki nie wyrosly?!
Czekalam 3h aby wyrosly na kaloryferze w foremkach ale nic:( troche przy pieczeniu podrosly ale malutko.

Jesli zostal mi zakwas ok.100g a potezebuje ok.400gr ns nowy chlebek,to ten stary wyciagam z lodowki i dokarmiam pare dni,aby bylo gp znow wiecej??? Czy robie nowy?
W dalszym ciagu nie rozumiem tego co sie robi z tym zakwasem pozostalym?!
Lilla profil
18.01.2016 18:15 odpowiedz
Jeśli zostanie Ci choćby jedna łyżka zakwasu, to wystarczy dokarmić. Tam jest dostatecznie dużo bekterii, żeby "ruszyły" szklankę wody i mąki do pracy. Daj mu z dwa dni, żeby dojrzał i spróbuj upiec kolejny chleb.
M4j3czk4 profil
15.01.2016 21:59 odpowiedz
Pani Doroto,
Czy zakwas można mrozić? Jeśli tak, to jak z nim postępować po rozmrożeniu?
Piekę chleb nieregularnie i przechowywanie go w lodówce nie zdaje egzaminu - pleśnieje :(
kropki profil
15.01.2016 23:10 odpowiedz
A może spróbuj suszyć? Ja też się zawsze martwię przed urlopem, ale wtedy wykorzystuję cały zakwas zostawiając tylko odrobinę na ściankach i dnie słoika. On zasycha a ja jak wracam, to od nowa go dokarmiam. Mój skończy 29 stycznia rok (odpukać) a przeżył wyjazdy dwutygodniowe.
Stary zakwas też mi spleśniał, ale wymyłam lodówkę i już od tamtej pory jest ok (odpukać!). Moja teściowa natomiast twierdzi, że jej zakwas złapał pleśń od sera pleśniowego, który kupuje bardzo często.
Możesz te rozsmarować cieńką warstwę zakwasu na folii aluminiowej - tu ktoś kiedyś pisał, że tak suszy.
M4j3czk4 profil
17.01.2016 21:40 odpowiedz
Hmm, to spróbuję wysuszyć. Dziękuję za poradę.
calendula profil
06.01.2016 15:59 odpowiedz
Ja z pytaniem o suchy zakwas, jak nalezaloby z nim postapic, czy ma ktoras z Was kobietki doswiadczenie ? :)
Dorota, Moje Wypieki
06.01.2016 17:16 odpowiedz
Rozrabiamy go z wodą aby miał konsystencję gęstej kwaśnej śmietany. Potem już dokarmiamy wg przepisu.
calendula profil
06.01.2016 18:06 odpowiedz
Dziekuje :)
dominiuszka06 profil
02.01.2016 14:27 odpowiedz
Doroto,
moj mieszieczny zakwas pieknie pachnie drozdzami. Czy to normalne? Bo tutaj wszyscy pisza o jakic kwasnych, octowych zapachach... u mnie tylko w pierwszych dniach dawalo kwachem.
Dorota, Moje Wypieki
03.01.2016 19:01 odpowiedz
Myślę, że to może być normalne.
dominiuszka06 profil
03.01.2016 19:08 odpowiedz
dziekuje za odpowiedz. W kazdym razie chleb na nim rosnie :)
Ricocco profil
20.12.2015 16:52 odpowiedz
Jak powinien pachnieć prawidłowy zakwas?
Dorota, Moje Wypieki
21.12.2015 14:11 odpowiedz
Lekko octowo, lekko kwaśnie, ale przyjemnie. 
Ricocco profil
21.12.2015 15:32 odpowiedz
Hm.. Mój pachnie jak piwo ;D, tak octowo-piwnie. No nic zobaczymy, co z tego wyjdzie :)
Esme profil
21.12.2015 16:38 odpowiedz
Czasami pachnie tak...jabłkowo:)
madziorexs profil
18.12.2015 21:53 odpowiedz
czy z moim zakwasem wszystko w porządku? bo już sama nie wiem:/ rozwarstwił się,mozliwe ze dodałam ostatnio zbyt dużo wody? sprobuje wstawić zdj.jesli mi się nie uda-trudno
Anitek88 profil
14.12.2015 07:25 odpowiedz
Witam, juz mam pare za soba zakwasie z maki razowej pszennej i chlebki pięknie rosły, teraz zrobiłam zakwas żytni i wcale mi tak nie rośnie tylko ma mnóstwo bąbelków na wierzchu, czy on mimo to bedzie dobry?
Dorota, Moje Wypieki
14.12.2015 10:18 odpowiedz
Będzie dobry, może ma zbyt zimno? Proszę przenieść blisko kaloryfera i poczytać ostatnie komentarze ;-). 
gotka profil
06.12.2015 22:43 odpowiedz
Pani Doroto. Ostatnio Panią ciągle męczę...ale wzięłam się za swój pierwszy chleb na zakwasie. Nie wiem czy dobrze kojarzę (bo nie umiem tego odnaleźć w komentarzach do któr5egoś chleba), że jeśli zakwas kiepsko rośnie to lepiej nie wkładać go do lodówki bo ciężko będzie mu się obudzić? To gdzie go przechowywać? Rozumiem, że po prostu w domu..ale wtedy nie należy go dokarmiać? Nie zepsuje się? Ja w domu mam ok. 21 stopni i mój zakwas mega ciężko rósł...rośnie bardzo niewiele. Bęźę wdzięczna za odpowiedź
07.12.2015 08:20 odpowiedz
postaw przy kaloryferze, bedzie rósł lepiej. Moja metoda na nastawienie nowego zakwasu: mieszam mąkę i wodę wg przepisu, przykrywam słoik papierowym recznikiem, zakladam recepturke i stawiam przy grzejniku. Dokarmiam zakwas codziennie przez 2 tyg i dopiero piekę chleb a sam zakwas chowam do lodówki i dokarmiam juz rzadziej, mniej więcej co 3 dzień :)
Milena_85 profil
01.12.2015 09:39 odpowiedz
Mój zakwas chyba umarł w butach ... nie bąbelkuje od 2 dni nawet po dokarmieniu i wyraźnie bardziej kwaśnie pachnie powiedziałabym nawet że nieprzyjemnie w porównaniu do zapachu sprzed 2 dni (2 dni temu zrobiłam z niego bułeczki średnio udane zresztą bo twarde jak skała! ale nie dodawałam drożdży a zakwas jest młody zaledwie 5 dni miał i myślę że to dlatego bo ja taka niecierpliwa :( i dokarmiłam zakwas i zonk). Chyba mam kiepskie dni ... oprócz golden syropu nic mi ostatni nie wychodzi ...
gotka profil
01.12.2015 09:02 odpowiedz
Witam was ponownie. Niestety poprzednio zakwas nie wyszedł :( ani on ani chlebki nie rósł. Robię zakwas już po raz 4ty i ostatni. Co robię nie tak, że zakwas nie rośnie? Niby bąbelki na dole przy ściance słoika widzę i Pani Dorota stwierdziła patrząc na zdjęcie, że wydaje się OK, ale moje zakwasy nigdy nie rosły. Co robię nie tak? Trzymam zakwas przy kaloryferze, otulony na dole kocykiem więc ma ciepło. Poradźcie coś proszę!
Leniwiec profil
10.12.2015 08:20 odpowiedz
Też miałam problemy z pierwszymi kilkoma zakwasami i mam za sobą kilka podobnych deklaracji, że już nigdy więcej. .. Dałam sobie ostatnią szansę kiedy w sklepie znalazłam mąkę żytnią typ 720 innego producenta niż ten co wszędzie na M. I od 1,5 roku mam ten sam zakwas, który odradza mi się nawet po strasznym zaniedbaniu. Trzymam pod folią aluminiową i nie wysycha i w znacznie niższej temperaturze, bo w domu mam 19°C, na dłuższe i krótsze wyjazdy zagęszczam mąką i trzymam w lodówce). Polecam spróbować z inną mąką (ja kupuję ze Stoisławia ale próbowałam też ze Szczepanek i też ładnie rosło) i z małych ilości np. 20g mąki i 20g wody, wtedy mniej się wyrzuca w razie czego. Powodzenia!
AgaSmo profil
30.11.2015 08:54 odpowiedz
Dorotko, ewentualnie Dziewczyny, pomóżcie :) Zaczęłam swoją przygodę z zakwasem...wcześniej piekłam chleby tylko na drożdżach i zawsze mi wychodziły. Teraz na zakwasie, mimo, że jest aktywny i wszystko z nim ok, chleby nie rosną praktycznie i mają bardzo twardą skórkę (w środku miękkie). Jaka może być tego przyczyna?
Aga Mars profil
30.11.2015 10:46 odpowiedz
Czy wyrastaja w cieple?
AgaSmo profil
30.11.2015 10:55 odpowiedz
Tak, stawiam zawsze w ciepłym i niby trochę zwiększa objętość, ale na pewno nie podwaja, tak samo potem jak już wyrasta w blaszce to też rośnie dosłownie troszkę. Chleb nie ma zakalca, nie jest ciężki.
Aga Mars profil
30.11.2015 11:18 odpowiedz
Chleby czasami potrzebuja wiecej czasu niz w przepisie. Jesli choc troche rosnie to znaczy, ze jest ok. Sprobuj ogrzewac go jeszcze bardziej. Moje chleby rosna zima duzo szybciej, bo stawiam je do wyrastania na goracym kaloryferze :) Latem rosna duuuuzo wolniej :D Aha moje chleby zazwyczaj rosna najbardziej juz po uformowaniu (w koszu lub formie), samo ciasto wlasciwie nie rosnie, tylko robi sie takie jakby "puszyste"
Karina90 profil
28.11.2015 14:42 odpowiedz
Czy może mi ktoś powiedzieć dlaczego mój zakwas ŚMIERDZI octem??:D:D:D Autentycznie. Zrobiony jest z mąki żytniej 2000, rozwarstwia się, ale to przecież żaden problem i dodam, że nie ma śladu pleśni. Już robiłam przecież zakwas tylko, że z innej mąki i wtedy nie było takiego dziwnego smrodu. Czy on się nadaje do użytkowania?? Czy może to przez mąkę bo wcześniej używałam innej. Dziękuję z góry za odpowiedzi i pomoc. Pozdrawiam
Lidka profil
14.12.2015 18:30 odpowiedz
Przeczytałam gdzieś, że octowy zapach jest cechą charakterystyczną zakwasu więc chyba wszystko ok:)
betinka100 profil
26.11.2015 10:52 odpowiedz
Pani Dorotko jak do mojego zakwasu który odpoczywa w lodówce (a zostało go może z 4 łyżki) dorobic nowego tak żeby znowu było go około 400 gr na chleb tatterowiec :)mam go dokarmić od razu cala szklanka maki i wody czy znowu jak na początku trzeba postępować ze ok 3 dni po pół szklanki mąki i wody??
jestem początkującym piekarzem i nie chce go zepsuć ;)
Esme profil
26.11.2015 11:05 odpowiedz
Od razu odpowiednią ilością.
betinka100 profil
26.11.2015 12:22 odpowiedz
Ok dziekuje za odpowiedz :) tak zrobię :)
gotka profil
19.11.2015 13:55 odpowiedz
Dzień dobry wszystkim.
Robię zakwas już po raz 3ci :( Niestety za każdym razem jest to samo. Nie rośnie za bardzo (jak widzę wasze zakwasy, gdzie rośnie on do 3/4 słoika to żal bierze). Na wierzchu ma taka jakby lekka skorupkę...tzn jest lekko twardawy w kolorze suchej maki...a pod spodem jest miękki i z małymi bąbelkami. Czy taki zakwas jest dobry? Czy chleb na nim wyrośnie?
Esme profil
19.11.2015 23:41 odpowiedz
Wydaje się dobry chociaż na zdjęciu zbyt dużo nie widać;) Może sfotografujesz tę "skorupkę"? Ja przeważnie przykrywam zakwas folią do żywności. Kiedy go dokarmiam, robię w niej kilka dziurek. Kiedy odkładam do lodówki, znowu owijam szczelnie nową folią, wtedy nic nie zasycha. Chyba spróbowałabym upiec jakiś prostszy chleb, z dodatkiem drożdży na początek, inaczej się nie dowiesz;)...no chyba, że ta skorupka to pleśń... Pozdrawiam:)
gotka profil
20.11.2015 08:33 odpowiedz
a to zdjecie skorupki :)
Dorota, Moje Wypieki
20.11.2015 10:09 odpowiedz
Na zdjęciu 'z profilu' wygląda dobrze. Natomiast skorupka bierze się z tego, że zakwas nie jest mieszany i wysycha, ja swój mieszam 2 x dziennie.
Esme profil
21.11.2015 08:41 odpowiedz
Pani Doroto, z tym mieszaniem to konieczność? Mój zakwas nigdy jeszcze nie zasechł, nawet jeśli sobie leżakuje w lodówce;) Czy może są inne względy jeszcze, które za mieszaniem przemawiają?
Dorota, Moje Wypieki
21.11.2015 15:09
Mieszam, ponieważ u mnie góra wysycha :-). Nie ma konieczności mieszania, jeśli dobrze wyrasta. 
Esme profil
21.11.2015 15:22 odpowiedz
:) To dobrze. Myślałam, że pomijam jakiś istotny etap produkcyjny;D
lusi14 profil
17.11.2015 21:14 odpowiedz
Witam, a ja zastanawiam się, jak odmierzyć właściwą ilość zakwasu. Można szklanką, czy miarką do mąki? Pozdrawiam
15.11.2015 21:11 odpowiedz
Dobry wieczór zrobiłam swój pierwszy zakwas i już zaczęłam piec chleby na szeroką skalę ;-), póki co sama kombinuje z przepisami, ponieważ trochę zniechęca mnie dodawanie drożdży do chlebów na zakwasie, po co dodawać drożdże? na zdjęciu mój razowiec, mąka razowa żytnia, woda, zakwas, miód i sól ps. na dole je lekki zakalec, nie wiem czemu :(
MarzenkaS profil
13.11.2015 09:42 odpowiedz
Pomocy, zgubiłam się... mam mąkę żytnią razową typ 2000 i mąkę żytnią typ 720. Nie będę pisać jakich firm. Której mam użyć??? Wydaje mi się, że tej pierwszej, ale proszę o podpowiedź.
Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
13.11.2015 10:12 odpowiedz
Tak, pierwszej.
pozdrawiam
polyanna profil
11.11.2015 12:29 odpowiedz
Proszę o szybką pomoc! Czy ten zakwas spleśniał, czy jeszcze jest dobry? Wygląda podejrzanie. Pozdrawiam.
Dorota, Moje Wypieki
11.11.2015 23:55 odpowiedz
Rzeczywiście już dziwnie wygląda, zwłaszcza ta biała część na dole. Ciężko czasem gołym okiem stwierdzić, czy już proces pleśnienia się nie zaczął. Trochę też wygląda jak skorupka w zakwasie nie mieszanym 1,5 dnia.
Loluni profil
06.11.2015 21:34 odpowiedz
Pani Doroto mam takie pytanie. Zakwas przez dwa dni tobiłam na mące żytniej a trzeciego dnia dodałam żytnią razową. Przez przypadek wziełam nie tą co powinnam. Czy zakwas mi wyszedł? Pęcherzyki powietrza male ale są. Pozdrawiam :)
Dorota, Moje Wypieki
07.11.2015 11:30 odpowiedz
Wyjdzie. Cały czas najlepiej dokarmiać żytnią razową - ja właśnie takiej używam.
pozdrawiam :)
Magdalenkaa30 profil
03.11.2015 13:46 odpowiedz
Pani Dorotko mój zakwas pięknie babelkuje po dokarmieniu ale martwi mnie jego gorzkawy posmak. Nie jest to młody zakwas ale nigdy nie znalazłam na nim śladów pleśni. Czy wszystko z nim ok? Martwię się jak będą smakować chlebki.
Dorota, Moje Wypieki
03.11.2015 23:04 odpowiedz
Jeszcze nigdy nie kosztowałam surowego zakwasu, raczej tylko go wącham ;-). Jeśli pachnie kwasem, bąbelkuje i rośnie po dokarmianiu, nie pleśnieje - jest ok. Jeśli coś Pani nie odpowiada, może warto zmienić mąkę na inną?
Magdalenkaa30 profil
04.11.2015 12:02 odpowiedz
:)dziękuję za odpowiedź. Nie wiem jaki czort mnie podkusił ale ja go skosztowałam:) wczoraj upiekłam na nim chleb powszedni i jest wszystko ok. Widocznie tak ma smakować Pozdrawiam serdecznie
maagdaf profil
21.10.2015 09:39 odpowiedz
Cześć!
Chlebek na zakwasie od kilku dni piekę codziennie!
Czy z moim zakwasem wszystko będzie ok jeżeli będę go trzymała ciągle przy kaloryferze, nie wkładając go do lodówki w ogóle?..
Biorę rano część zakwasu, robię zaczyn na chleb, dokarmiam zakwas i bąbelkuje sobie do następnego dnia i tak codziennie, czy coś może się z nim stać jeżeli nie będzie w ogóle stał w lodówce ;>?
Dorota, Moje Wypieki
21.10.2015 18:09 odpowiedz
Jeśli codziennie dokarmiasz, mieszasz, zaglądasz do niego nie musi w ogóle iść do lodówki :). Jeśli nie będziesz planowała pieczenia przez 2-3 dni, wtedy schowaj do lodówki.
Olinkaa profil
21.10.2015 00:08 odpowiedz
Dobry wieczór Pani Dorotko,
Mój zakwas ma dziś 3 dzień. Czy dokarmiać go następne 2 dni, jeśli dopiero 5-tego dnia chcę upiec chleb? Przepraszam jeśli wątek się powtarza, ale niestety nie udało mi się znaleźć odpowiedzi we wcześniejszych komentarzach. Pozdrawiam serdecznie.
Dorota, Moje Wypieki
21.10.2015 18:11 odpowiedz
Tak, trzeba go choć trochę dokarmiać lub włożyć do lodówki. Wtedy po wyjęciu z niej trzeba zakwas ocieplić i dokamić - obudzić ze snu :).
Lili An profil
17.10.2015 19:30 odpowiedz
Noż kurczę na grillu! Ja chyba jakaś przeklęta jestem z zakwasem, słowo daję! W czwartek rano nastawiłam nowy zakwas, juz wieczorem miał piękne bąbelki, prawie się popłakałam ze szczęścia ;-) W piątek po dokarmieniu bąbelkował aż miło, dziś rano był w stanie wskazującym na poważne zmęczenie tym wcześniejszym bąbelkowaniem. Dokarmiłam go i przez cały dzien bąbelków pojawiło się tyle, co kot naplakał. Jest sens próbowac jakiś chleb? Nie wiem, czy ten zakwas w ogóle żyje. Czemu ja się tak upieram przy tym zakwasie! Wszechświat daje mi znak, że mam sobie odpuścić, a ja nie, ja wiem lepiej.
Dorota, Moje Wypieki
17.10.2015 20:19 odpowiedz
A może ma za zimno? Czy stoi obok kaloryfera?
Lili An profil
17.10.2015 20:33 odpowiedz
Nie powinno. Trzymam go w piekarniku razem z termometrem piekarniczym i pilnuję, żeby temperatura była między 26 a 30 stopni. Przed nocą trochę bardziej nagrzewalam piekarnik, do 33, rano termometr pokazywał 24, ale w piętek po dokarmieniu nawet w niższej niż 27 stopni temp. zaczął pięknie pracować. Dziś rano coś się stało i już nie pracuję. Dokarmiłam ponownie 3 godziny temu i nadal bardzo mało bąbelków i widać je tylko z góry, nie z boku. Mimo to chyba coś upiekę. Dodam drożdży , a resztę zakwasu znów dokarmię, może się obudzi. Poszukam jakiegoś chleba z dużą zawartoscią zakwasu.
Dorota, Moje Wypieki
17.10.2015 20:46 odpowiedz
Też bym tak zrobiła; zużyj dużą jego ilość + drożdże do chleba, potem jak zostanie mała ilość w słoiku mocniej go dokarm, powinien się obudzić. 
Lili An profil
17.10.2015 21:10 odpowiedz
Tu chyba tatterowiec będzie najlepszy, ma 400 g zakwasu. Myślisz że warto do dokarmionego połową szklanki mąki żytniej razowej zakwasu dodać łyżkę lub dwie otrębów żytnich?
Dorota, Moje Wypieki
17.10.2015 22:02
Ale w jakim celu?
Lili An profil
17.10.2015 22:06
Żeby dać zakwasowi lekkiego kopa ;-) Może się mylę, ale myślałam, że to włąśnie w tych łuskach jest najwięcej wartościowych składników, dlatego zakwas lepiej robić z mąki razowej, nie jasnej. Dlatego pomyślałam, żeby mu dać zastrzyk tych wartościowych składników. Źle kombinuję? :-)
Dorota, Moje Wypieki
17.10.2015 22:14
Ok :). W takim razie dodatkowo zbyt dokładnie go nie mieszaj. Takie grudki nieroztarte też dają mu kopa ;-). 
Lili An profil
17.10.2015 22:26
Ok, dziękuję! Tego nie wiedziałam!
maagdaf profil
13.10.2015 23:33 odpowiedz
Cześć,
Mam do was pytanie. Pierwszy raz zaczęłam moją przygodę z zakwasem i jestem nieco zaniepokojona...
Wczoraj zaczęłam zakwas, 1/3 szklanki mąki i tyle samo wody, po 24h powtórka wszystko wyglądało pięknie, urósł "jak na drożdżach" po 5h, jednak po kolejnych 5 opadł i pojawiła się piana.. Dodaję zdjęcia obu, czy wszystko z nim ok? (Trzymam go przy grzejniku)
Dorota, Moje Wypieki
13.10.2015 23:35 odpowiedz
Według mnie wygląda ok. Może ma odrobinę zbyt gorąco, jesli tak szaleje, możesz sobie pozwolić na odsunięcie lekkie od grzejnika ;-).
maagdaf profil
14.10.2015 02:06 odpowiedz
Odstawiam, zobaczymy co będzie się działo :)
maagdaf profil
15.10.2015 10:40 odpowiedz
Po opadnięciu mój zakwas po każdym dokarmianiu stoi w miejscu.. nie jest już aktywny, nie ma bąbelków, czy coś z tego będzie.. :( ?
Dorota, Moje Wypieki
16.10.2015 12:30 odpowiedz
Tak! Zakwas jest najbardziej aktywny po dokarmianiu, potem słabnie.
linnnea profil
26.09.2015 20:28 odpowiedz
czy można przechowywać słoik z zakwasem w zamkniętej szafce? chodzi mi o to, bez światła?
kropki profil
26.09.2015 22:19 odpowiedz
Ale taki po karmieniu? Ja tak trzymam, bo mam szafkę z boilerem z ciepłą wodą, w której jest akurat 27 stopni. Tzn. jak karmię, jak nie, to zakwas mieszka w lodówce.
Zakwas zresztą chyba lepiej trzymać z dala od światła (a na pewno z dala od słońca).
linnnea profil
27.09.2015 10:03 odpowiedz
dzięki :) miałam na myśli, od początku do końca go trzymać w tej szafce, właśnie zrobiłam krok pierwszy i zobaczymy, co się będzie działo.
anowi12 profil
25.09.2015 21:27 odpowiedz
Mam krótkie pytanie czy słoik z zakwasem przechowywać w lodówce zamknięty czy otwarty dostałam zakwas od bratowej i poinstruowała mnie, że nie mam zamykać słoika na klamerkę. Nie wiem czy ma to jakieś znaczenie\Pozdrawiam.
Dorota, Moje Wypieki
26.09.2015 10:01 odpowiedz
Ja nie zamykam. Przykrywam ręczniczkiem kuchennym (jednorazowym) i zakręcam gumką.
Merc. profil
14.10.2015 22:14 odpowiedz
Ja zamykam, jeżeli długo (np. przez tydzień) nie planuję używać - wtedy mniej wysycha. Kiedy zakwas pracuje, stoi poza lodówką, czy generalnie jest "w robocie" - przykrywam gazą lub lnianą szmatką. Pozdrawiam
adkarin profil
23.09.2015 16:42 odpowiedz
Pani Doroto, po raz pierwszy będę robić zakwas i mam pytanie odnośnie mąki żytniej, mam w domu mąkę żytnią do wypieku domowego chleba typ 720. Czy mogę ją wykorzystać do zrobienia zakwasu czy jednak mam kupić inną?
Dorota, Moje Wypieki
23.09.2015 19:51 odpowiedz
Zakwas można przygotować praktycznie na każdej mące, również gryczanej czy pszennej. Najprościej jednak jest go wyhodować z mąki żytniej razowej. Szczególnie, jeśli to Twój pierwszy zakwas. Warto mąkę żytnią jasną zostawić do wypieku chleba razowego a na razie zakupić jedną torebkę właściwej mąki :).
adkarin profil
23.09.2015 21:19 odpowiedz
Dziękuję za odpowiedź, w takim razie jutro zakup mąki właściwej, mam tylko nadzieję, że się uda i bułki pszenno - żytnie się będą takie jak u Pani, pozdrawiam serdecznie i życzę weny na dalsze przepisy, najlepsze jakie znam.
malgosiama profil
22.09.2015 23:06 odpowiedz
Zachęcona tyloma pięknymi wypiekami chleba na zakwasie zdecydowałam, że spróbuję i ja przygody z zakwasem.
Dziś jest w trzeciej dobie od nastawienia, po dokarmieniu wygląda tak,jak na foto, z tym że nie ma jakiegoś burzliwego , dynamicznego charakteru, jest raczej stateczny, z małymi bąbelkami.
Moje pytanie, czy mogę już zacząć próbę upieczenia jakiegoś chleba? Czy nada się i będzie wystarczajoco aktywny by wykorzystać go do upieczemia np. Chleba powszedniego?
Aga Mars profil
23.09.2015 00:36 odpowiedz
Jestem z Ciebie bardzo dumna!!! :D Wyglada bardzo dobrze. Probuj, ale raczej z drozdzami. A jesli niezbyt sie uda, to sie nie przejmuj, dokarm go jeszcze raz i znowu sprobuj. Mozesz zawsze robic mniejsze bochenki na poczatek.
malgosiama profil
23.09.2015 10:54 odpowiedz
Agusiu dzięki, tak właśnie myślę o małym chlebku na poczatek,chociaż dziś nie wiem, czy coś z niego będzie :(
Aga Mars profil
23.09.2015 11:14 odpowiedz
A co sie stalo?
Aga Mars profil
23.09.2015 11:17 odpowiedz
Aha, juz doczytalam. Nie przejmu sie tym, ze slabo babelkuje. Moje zakwasy tez sa raczej spokojne z natury a jednak chebki na nich rosna :)
malgosiama profil
23.09.2015 11:30 odpowiedz
Tak? Ja właśnie podjęłam decyzję , włożę Go na chwile do inkubatora, czyli lekko nagrzanego piekarnika, to bedzie takie być albo nie być , piec albo... no właśnie...
Buziaczki Agusiu :)
Aga Mars profil
23.09.2015 15:31
No i jak?
malgosiama profil
23.09.2015 17:50 odpowiedz
Próbowałam Go ogrzać w kocyku, ale nie pomogło, wylądował wiec w piekarniku, co dobrze wpłynęło na zakwas na mnie nieco gorzej, bo mezulek powiedział ze jestem baba jaga, ktora Jasia - Zakwas , wsadza do pieca,oczywiscie żartował sobie ;-)
Zrobiłam, chleb powszedni z połowy składników, tak jak jest w przepisie z dodatkiem drożdży.
Pierwsze wyrastanie ok, po godzinie go poskladalam, podniósł sie, po drugiem też urósł, ale teraz w foremce nie bardzo się zbiera aby pójść w górę. Dałam mu spokój , niech rosnie :)
Esme profil
23.09.2015 19:35
Nie martw się, mój też wyrastał jakoś niemrawo za drugim razem a chleb wyszedł bardzo dobry. Kiedy jest zimno, zarówno zakwas jak i ciasto ogrzewam nad garnkiem z wrzątkiem. Tzn. pod lampką u dołu szafki kuchennej, na jakimś podwyższeniu, ustawiam garnek z wrzątkiem, na nim pokrywkę i talerz, na tym ciasto:) Od dołu i od góry ma ciepełko wtedy.
Aga Mars profil
23.09.2015 20:30
To sie czesto zdarza, w ogole sie tym nie przejmuj. Jak rosl, to juz nie przestanie :)
nika_j profil
23.09.2015 08:36 odpowiedz
Małgosiu gratuluję decyzji. Niech Ci się chlebki darzą. :)
malgosiama profil
23.09.2015 11:11 odpowiedz
Nika, Esme, dzięki, teraz to podziwiam Was jeszcze bardziej, ja czuję sie jak na maturze lub dyplomie.
Pozdrawiam Was serdecznie .
nika_j profil
23.09.2015 15:09 odpowiedz
Małgosiu, zakwas nie musi wcale tak mocno rosnąć, zwłaszcza młody. Najważniejsze by chlebek na nim rósł, a o tym się przekonasz jak zrobisz zaczyn, a potem chlebek. Będzie dobrze. Wysyłam Dobre myśli. :)
malgosiama profil
23.09.2015 17:23 odpowiedz
Nikulko Dziękuję za ciepłe słowa , wiesz, że przy Twoich Chlebkach i komentarzach nieraz popłyneła mi łza po policzku, teraz też, no cóż Chleb to dla mnie bardzo wrażliwy temat, sięgający wspomnień z bardzo wczesnego dzieciństwa, to historia...której tu nie będę przytaczać, a która dziś bardzo ożyła...
Ale Chlebek właśnie wyrasta... czekam cierpliwie :)
Dziękuję Ci za ciepło myśli, to napewno pomoże:)*Buziaczki kochana
Esme profil
23.09.2015 08:54 odpowiedz
Nie marudź Małgosiu;) bąbelki wygladają bardzo obiecująco:) Ja bym kilka dni jeszcze zaczekała. Pamiętam mój pierwszy chleb z młodego zakwasu, był bardzo zbity i było to dość deprymujące.
Dorota, Moje Wypieki
23.09.2015 10:17 odpowiedz
Tak, nada się do powszedniego, ale dodaj drożdży, jak piszą dziewczyny, według przepisu. Jeśli zakwas wyraźnie rośnie po dokarmianiu, można już pomijać drożdże w wypiekach - zakwas sobie poradzi :).
malgosiama profil
23.09.2015 10:51 odpowiedz
Dziękuję , spróbuję upiec z połowy porcji , ale nie wiem czy w ogóle zaczynać ,dziś, jest jeszcze bardziej ospaly :( po dokarmieniu niewiele rośnie, słabo babelkuje. A taką miałam nadzieję. Hm... obchodziłam się z Nim dosłownie jak z dzieckiem , aż mąż żartował ze mnie, nie mogę polec i dać mu za wygraną.
Tak bardzo nabrałam ochoty na domowy wypiek chleba...
Pozdrawiam i miłego dnia.
AnetaGR profil
10.09.2015 17:19 odpowiedz
witam,
czy mogę wyrabiać ciasto na chleb na zakwasie w maszynie do pieczenia chleba?
polyanna profil
10.09.2015 18:37 odpowiedz
Zależy od konkretnego przepisu, nie każde ciasto się do tego nadaje.
polyanna profil
10.09.2015 18:54 odpowiedz
Przepraszam, ubzdurałam sobie, że w pytaniu chodzi o pieczenie . Wyrabiać można. Pozdrawiam.
polyanna profil
10.09.2015 13:39 odpowiedz
Czy zakwas będzie mocniejszy jeśli hodując jego kultury na początku będę go dokarmiała 2 razy dziennie ( co 12 h). Na moim starym zakwasie niestety pojawił się meszek pleśni i wszystko muszę zaczynać od nowa...
nika_j profil
10.09.2015 20:01 odpowiedz
Nie. Czas też ma znaczenie, szczególnie na początku procesu. :)
KolaOla profil
09.09.2015 14:28 odpowiedz
Czy można odwrócić pory dnia? Zaczać wieczorem i pierwszy raz mieszać rano? Cieżko mi sie zmobilizować rano do rozpoczęcia procesu:)
Dorota, Moje Wypieki
09.09.2015 16:19 odpowiedz
Przez noc w domu jest chłodniej, za dnia można zakwas wystawić np. na ciepły parapet, lepiej rośnie. Poza tym - pora dnia dowolna, ale weź pod uwagę, że czasem zakwas wymaga zamieszania już po 2-3 godzinach, jeśli mocno rośnie. 
evka31 profil
07.09.2015 13:00 odpowiedz
Dorotko zakupiłam mąkę której ty również używasz ale po nastawieniu zakwasu i czwartym dniu dokarmienia jest strasznie gęsty, ledwo łyżką machnę w nim...czy to normalne czy może coś zle robie?
Dorota, Moje Wypieki
07.09.2015 14:04 odpowiedz
Czy dodajesz równą ilość mąki i wody? Jeśli wydaje Ci się jednak zbyt gęsty dodaj odrobinę wody więcej np. 3 łyżki, wymieszaj. Ja często dodaję 'na oko', konsystencja powinna być gęstej śmietany.
Karola.Karola profil
06.09.2015 16:21 odpowiedz
A gdy wierzch zakwasu zrobił się siny i pachnie bardzo ,, octem jabłkowym ,, to nadal jest dobry? Czy muszę nowy nastawić?
06.09.2015 16:42 odpowiedz
najprawdopodobniej pleśń, masz zdjęcie? :)
Karola.Karola profil
06.09.2015 17:30 odpowiedz
Niestety nie zrobiłam zdjęcia, a na jednej stronce wyczytałam ,że możliwe że dostała się jakaś bakteria albo z mąki albo z wody ( a dodałam z kranu) i można zebrać ten ciemniejszy zakwas z wierzchu i dokarmić pozostały i obserwować co się będzie działo,i tak też zrobiłam ,ale to na pewno nie była pleśń.Jednak chyba nastawię sobie nowy zakwas:)
06.09.2015 17:57 odpowiedz
pleśń na zakwasie jest bardzo charaktertstyczna, niżej gdzieś wrzucałam zdjęcie. Ja bym nie ryzykowała zbierania ciemnej części i korzystania z tego co zostało... Odkąd zakręcam słoik zakrętką, struktura zakwasu jest jednolita, na wierzchu też :)
kropki profil
06.09.2015 17:45 odpowiedz
Ale pleśń powinno być widać gołym okiem. U mnie były to takie małe kudłate białe kropki. Mnie się wydaje, że tutaj jest po prostu uśpiony zakwas. A poza tym nie mam pojęcia jaki zapach ma ocet jabłkowy... Mój zakwas często "pachnie" jak pusta puszka po wczorajszym piwie.
06.09.2015 17:58 odpowiedz
zależy jakie grzyby czy bakterie zaatakowały zakwas, każde inaczej 'kwitną' :)
kropki profil
06.09.2015 19:19 odpowiedz
No właśne poszukałam tych Twoch zdjęć i nie wiem czy to jest pleśń czy inna cholera, ale taki kożuch na zakwasie też by mnie zaniepokoił!
Wydaje mi się, że wszelka pleśń i inne grzyby najbardziej będą widoczne po ociepleniu i dokarmieniu.
Karola.Karola profil
06.09.2015 16:19 odpowiedz
,,Wiele osób składa reklamacje w temacie wyrzucania części zakwasu podczas jego tworzenia. Niestety tak należy zrobić i już piszę dlaczego. Bakterie potrzebne do wyhodowania zakwasu mieszkają w mące i w momencie dodania do niej wody rozpoczyna się cały proces produkcyjny. Rozpoczyna się on już po pierwszej dobie i na początku hodowli przebiega szybko i gwałtownie. W początkowym stadium najszybciej rozmnażają się drożdże (nasz zakwas drastycznie zwiększa swoją objętość), a bakterie w młodziutkim zakwasie produkują tylko kwas mlekowy. Taki zakwas jest bardzo podatny na inwazję nieprzyjaznych kultur bakteryjnych oraz drożdżowych i aby osiągnął prawidłowy balans pomiędzy wspomnianymi bakteriami mlekowymi, a octowymi oraz dwutlenkiem węgla potrzebuje świeżej porcji mąki oraz wody,, To fragment ze stronki o pieczeniu chlebka i zakwasie:) Ale skoro wy dziewczyny robiłyście zakwas z powyższego przepisu i jest ok. to najwyraźniej tak można.
06.09.2015 16:44 odpowiedz
myślę, że to przerost formy nad treścią, nigdy nic nie wyrzucałam a chleby wychodzą doskonałe :)
Esme profil
06.09.2015 17:36 odpowiedz
Zastanawiam się co to znaczy "podczas tworzenia" skoro praktycznie cały czas należy go dokarmiać, żeby pracował (czyli tworzymy go bez przerwy:D). Rozumiem, że dotyczy to młodego zakwasu...piekąc chleb codziennie nie mam takich dylematów, po prostu część zabieram do ciasta:) Napisz proszę z jakiej strony pochodzi ten cytat, chętnie poczytam chociaż nigdy tak nie robiłam.
Esme profil
07.09.2015 00:11 odpowiedz
Dzięki:)
Aga Mars profil
04.11.2015 12:12 odpowiedz
Jak to jest dokladnie z tym codziennym pieczeniem (ja pieke 2 razy w tygodniu i za kazdym razem zakwas wedruje do lodowki) Jesli dzis wyciagne zakwas i go dokarmie, potem wezme czesc potrzebna do chleba, to czy mam go od razu dokarmic czy zostawic i dokarmic jutro 3 godziny przed robieniem nastepnego?
Esme profil
04.11.2015 16:16 odpowiedz
Aga ja dokarmiam przed pieczeniem. Coś mi się mocno wydaje, że trzeba go dodać do ciasta kiedy po dokarmieniu jest aktywny i wyraźnie się podnosi w słoiku.
Aga Mars profil
04.11.2015 16:57 odpowiedz
Tak myslalam, ale wolalam cie zapytac :-*
Karola.Karola profil
06.09.2015 15:07 odpowiedz
Witam:) Tak się zastanawiam , dlaczego pani nie wyrzuca części zakwasu i po tym dopiero go dokarmia? Nastawiałam już zakwas , z innego przepisu , ale na większości stronach i poradach jest napisane aby najpierw połowę wyrzucić, za każdym razem przed dokarmianiem i tak przez 4 -5 dni.
06.09.2015 15:43 odpowiedz
zamiast marnować jedzenie można kupić większy słój albo robić zakwas z mniejszej porcji bo tylko po to chyba wyrzuca się tą połowę :)
nika_j profil
06.09.2015 15:55 odpowiedz
Co za marnotrawstwo. :) Po 4-5 dniach dokarmiania jest ok 400-500 g zakwasu. 100 zostawiamy do dalszego rozmnażania, a z 400 g mamy zaczątek do Tatterowca.
polyanna profil
29.08.2015 17:21 odpowiedz
Mam takie pytanie, pewnie głupie, ale cóż... Jeżeli w przepisie mam napisane 400g zaczynu zakwasowego 150% hydracji, to ilość mąki i wody to w tym przypadku będzie 160 i 240 (jeśli dobrze liczę), a ile powinnam dać zakwasu? Pozdrawiam wszystkich początkujących domowych piekarzy...
Dorota, Moje Wypieki
29.08.2015 21:29 odpowiedz
A jaki to przepis? Czy zaczyn zakwasowy to nie jest po prostu inna nazwa na zakwas?
polyanna profil
30.08.2015 16:16 odpowiedz
Też mi się tak wydawało początkowo, ale w komentarzach czytałam, że zaczyn ma mieć 10h. Obstawiam, że nikt nie piecze chleba na 10h zakwasie;) Przepis pochodzi z bloga tatter i jest to pain de campagne jej autorstwa http://piekarniatatter.blogspot.com/2010/09/pain-de-campagne-2010.html
Dorota, Moje Wypieki
31.08.2015 10:24 odpowiedz
Może chodzi o taki zaczyn?
evka31 profil
29.08.2015 16:47 odpowiedz
Dorotko prosze powiedz jakiej mąki używasz najlepiej dokladną mazwę. i czy zbyt wysoka temp. może przegrzac zakwas?
Dorota, Moje Wypieki
29.08.2015 21:34 odpowiedz
Używam dokładnie takiej mąki. Temperatura nie może być zbyt wysoka.
evka31 profil
17.10.2015 11:34 odpowiedz
Dorotko, tamta mąka żytnia jest rewelacyjna a czy mogłabyś mi powiedzieć jakiej mąki używasz pszennej i pszennej razowej? tez bym sobie kupiła tylko nie wiem które to są...
Dorota, Moje Wypieki
17.10.2015 12:33 odpowiedz
Ten młyn robi jeszcze inne mąki, możesz tutaj zerknąć. Tutaj jest mąka pszenna chlebowa, a tutaj pszenna razowa chlebowa.  Dobre są też mąki Doves.
lipton profil
29.08.2015 13:28 odpowiedz
Pomocy mój zakwas kompletnie nie rośnie.Zrobiłam wszytko jak w opisie ,dzisiaj trzeci dzień ,rano dokarmiłam trzymam w ciepłym miejscu i klapa.. nic a nic się nie dzieje:-(
nika_j profil
29.08.2015 14:50 odpowiedz
Może ma za ciepło. Trzeba odłożyć 2-3 łyzki i tę ilość dokarmić 100 g mąki/100ml wody . Postawić w temp 26-27 st. max i będzie wiadomo. Może za ciepła woda, a może mąka coś nie bardzo. W 3 dobie zakwas może już nie rosnąć mocno, więc w ten sposób można go sprawdzić.
Magdalenkaa30 profil
28.08.2015 15:00 odpowiedz
Pani Dorotko rano dokarmiłam zakwas 3 łyżkami mąki i wody. Po południu zużyłam go do wypieku chlebka zostało troszkę na dnie. Nie wiem czy dobrze zrobiłam ponieważ znów dodałam do niego pól szklanki mąki i pól wody. Czyli dokarmiłam go dwa razy w ciągu dnia. Czy coś z niego będzie?
Dorota, Moje Wypieki
28.08.2015 17:53 odpowiedz
Tak, oczywiście, nic mu nie będzie ;-).
Magdalenkaa30 profil
28.08.2015 19:35 odpowiedz
Kamień z serca:)
puddingmaniac profil
25.08.2015 20:14 odpowiedz
Mam pytanie: czy jeśli chleb mi nie wyrósł (rósł dwa razy tyle godzin, ile musiał, a i tak pojawiły się tylko pęcherzyki powietrza na wierzchu), jest to wina zakwasu, a jeśli tak, to czy przyczyną mogło być dokarmianie zakwasu przez trzy dni kolejno w ilości 1/2 szkl., 2/5 szkl., 1/3 szkl. mąki i wody, i czy w takim razie z tego zakwasu nic już raczej nie będzie i najlepiej go wyrzucić?
25.08.2015 20:34 odpowiedz
jaki chleb robiłaś? Chleby na mące zytniej (w całości albo z małym dodatkiem pszennej) nie rosną prawie wcale co nie znaczy, że się nie udają. Dokarmianie zakwasu na pewno go nie zepsuje, ważne, żeby dokarmiać zakwas jednym rodzajem mąki (tym, z jakiej zakwas jest zrobiony). Nie ma sensu dokarmianie go codziennie, jeśli chcesz więcej do przepisu to dokarm dzień wcześniej odpowiednio większą ilością mąki i wody. Jak piekę tatterowca to sypię do słoja nawet i dwie szklanki mąki i leję dwie szklanki wody. Ważne jest też to, żeby zakwas nie spleśniał a łatwo to przeoczyć. Łap zdjęcie pleśni :)
puddingmaniac profil
26.08.2015 22:34 odpowiedz
Robiłam chleb Pan de Horiadaki na mące pszennej, ale dzięki za rady :)
madziorexs profil
25.08.2015 18:04 odpowiedz
Czy zakwas ktory przez ok 10 dni nie byl dokarmiany moze sie popsuc?bylam na wakacjach i zakwas stal spokojnie nie dokarmiany w lodowce przez ok 10 dni.Po przyjezdzie dokarmilam ale niestety w ogole nie babelkowal.Na drugi dzien ponownie dokarmilam i cos tam zaczyna babelkowac ale bardzo slabo:/ zastanawiam sie czy urosnie mi chlebek?czy zakaws do kosza i na nowo trzeba hodowac skoro malo babelkow...Dorotko czy cos mi podpowiesz?
25.08.2015 20:30 odpowiedz
dokarmisz zakwas wyjęty prosto z lodówki czy w temp pokojowej? ile ten zakwas ma czasu? Zakwas niedokarmiany 10 dni nie powinien umrzeć. Jeśli bąbelkuje dokarm go letnią wodą i większą ilością mąki niż zwykle i postaw w ciepłe miejsce :)
madziorexs profil
25.08.2015 21:30 odpowiedz
Zawsze dokarmiam w temp.pokojowej.Pieke juz troche i moj zakwas ma ok 1,5 roku.No zobaczymy co z nim bedzie;)mimo wszystko jutro upieke chleb;)mam nadzieje ze nie przeoczylam zadnej plesni
:/
26.08.2015 07:05 odpowiedz
o kurczę no to dziwne rzeczywiście... jak go przechowujesz? w zakręconym słoiku? pleśń jest łatwo przeoczyć, szczególnie taką młodą, bo wygląda podobnie jak sam zakwas, ale jest matowa i trochę jaśniejsza. Przynajmniej moja taka była... Trzymam kciuki za odrodzenie! :)
madziorexs profil
27.08.2015 08:22 odpowiedz
Zakwas przechowuje w sloiku przykrytym folia spozywcza i zawsze robie dziurki aby mial czym oddychac.Wczoraj robilam chleb i bez problemu mi wyrosl wiec chyba wssystko bedzie dobrze:)
Magdalenkaa30 profil
25.08.2015 11:55 odpowiedz
A to mój zakwas. Mało ma bąbelków ale podwoił swoją objętość po pierwszym dokarmieniu.
Magdalenkaa30 profil
25.08.2015 09:15 odpowiedz
Dziękuję serdecznie za odpowiedź. Pozdrawiam
Magdalenkaa30 profil
24.08.2015 15:40 odpowiedz
Witam dzisiaj zrobiłam zakwas wg Pani przepisu i mam male pytanie , czy on odrazu powinien podwoić swoją objętość tzn po kilku godzinach czy dopiero na drugi dzień , po dokarmieniu? I może poleciła by mi Pani jakiś prosty przepis na domowy chlebek , taki na pierwszy raz
Dorota, Moje Wypieki
24.08.2015 21:44 odpowiedz
Po drugim dokarmieniu powinien już ładnie wyrastać. Polecam na dobry początek - chleb polski.
Magdalenkaa30 profil
25.08.2015 09:58 odpowiedz
Dziękuję bardzo za odpowiedź
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10    




do góry
Strona wykorzystuje pliki "cookies" (ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich użycie.     Rozumiem     Przeczytaj o ciasteczkach