Ładowanie strony

Najsłodszy blog w sieci
Ładowanie...

»  Zakwas 

poniedziałek, 25 maja 2009

Chleby na zakwasie piekę już od kilku dobrych lat, co najmniej dwa razy w tygodniu. Czasem piekę codziennie a nadmiar chleba mrożę. W okresie, kiedy nie piekę chleba zakwas przechowuję w lodówce. Chleby pieczone na zakwasie są najlepsze - wychodzą pyszne i rosną nawet bez dodatku drożdży. Zakwas to nasze 'dzikie drożdże'. 

Uznałam, że z Waszą pomocą poradzę sobie z odpowiedziami na nawet najtrudniejsze pytania ;-). A może zachęci to Was do pieczenia chleba? Nic by mnie bardziej nie ucieszyło; spróbujcie, naprawdę warto!

Pierwszego dnia rano:

Odmierzam pół szklanki mąki żytniej pełnoziarnistej i pół szklanki przegotowanej wody (o temperaturze pokojowej). Umieszczam w dużym słoiku (kompotowym, wcześniej wyparzonym) i dokładnie mieszam. Górę słoika przykrywam gazą lub papierowym ręczniczkiem kuchennym i zabezpieczam gumką. Zostawiam go w ciepłym miejscu (obok pieca, który grzeje wodę, tam jest około 27 stopni C, zimą przy rozgrzanym kaloryferze, wiosną na rozgrzanym od słońca parapecie, chroniąc go jednak pod ciemnym lnianym ręczniczkiem od bezpośrednich promieni słonecznych; latem - kiedy w domu jest bardzo ciepło - można też zostawić na stole, gdzieś w miejscu pozbawionym przeciągów). Wieczorem mieszam zakwas 1 raz, porządnie i zostawiam do rana. Mieszam również za każdym razem, gdy chce 'uciec' ze słoika, ale przy tej ilości zakwasu, to jeszcze nie grozi ;-). Zakwas po każdym dokarmianiu powinien rosnąć. 

Drugiego dnia rano:

Dokarmiam zakwas pierwszy raz, czyli robię dokładnie to samo, co wczoraj. Dodaję mąkę żytnią pełnoziarnistą i wodę (po pół szklanki), mieszam, odkładam w ciepłe miejsce. Optymalna temperatura dla zakwasu to 25 - 27ºC. Wieczorem mieszam, lub nawet wcześniej, jeśli zakwas niebezpiecznie zbliża się do góry słoika. Zakwas dalej rośnie po dokarmianiu - tak już będzie za każdym razem, to najlepsza oznaka jego żywotności.

Trzeciego dnia rano:

Dokarmiam zakwas, czyli powtórka z dnia poprzedniego. Po około 3 godzinach (zakwas po tym czasie jest wyrośnięty i aktywny) jest on już gotowy do upieczenia pierwszego bochenka!

--------------------------------------------------

Do wypieku chleba będziecie potrzebować np. 100 g zakwasu, czasem mniej. Co z resztą? Może pozostać na kuchennym blacie, dalej dokarmiany - jeśli kolejnego dnia też planujecie piec chleb. Jeśli nie - wkładacie od razu do lodówki. W lodówce może pozostać do 10 - nawet 14 dni. Tam 'usypia' i nie potrzebuje dokarmiania. Jeśli najdzie Was ochota na pieczenie chleba, wyciągacie zakwas z lodówki, zostawiacie go na 2 - 3 godziny w ciepłym miejscu a po tym czasie dokarmiacie (wystarczą 2 łyżki wody i 2 łyżki mąki; choć nic nie zaszkodzi, jeśli dokarmicie zakwas po pół szklanki i wody i mąki bo np. do wypieku chleba potrzebujecie dużo zakwasu). Po dokarmianiu czekacie kolejne 3 godziny, by zaczął pracować. Następnie odbieracie ilość zakwasu potrzebną do upieczenia chleba, a resztę w słoiku pozostawiacie na blacie lub wkładacie do lodówki... i tak dalej.

Zakwas

Zakwas

Zakwas

Zakwas

 

Moje uwagi:

  • zakwas po dokarmianiu rośnie, czasem 'szaleje' i podwaja objętość; jeśli niebezpiecznie zmierza do wydostania się ze słoika, należy go zamieszać;
  • najlepszy do przechowywania zakwasu jest słoik szklany, wyparzony, bardziej wysoki niż szeroki; po pewnym czasie można już zmienić słoik na mniejszy (czasami u mnie w lodówce na dokarmienie czekają zaledwie 3 łyżki zakwasu...)
  • kiedy zakwas jest już dojrzały, jest mniej wrażliwy, dokarmiam go wodą prosto z kranu (co mu nigdy nie zaszkodziło)
  • zakwas zachowuje się różnie - czasem prawie nie widać, by coś sie działo, czasem rośnie jak szalony...; zakwas jest aktywny, jeśli ma chociaż malusieńkie banieczki powietrza, a jeśli po dokarmianiu mocno i ładnie rośnie - jest to gwarancja pięknie wyrośniętych bochenków!
  • zakwas biały pszenny - prosty do otrzymania przez dodanie do niedużej ilości zakwasu żytniego (nawet 1 łyżki) mąki pszennej chlebowej i wody; zazwyczaj robię go na zakwasie żytnim, ponieważ mąka pszenna jest trudniejsza do zakwaszenia
  • zakwas po odstaniu często się rozwarstwia - na górze gromadzi się woda, na dole mąka - oznacza to, zbyt duże nawodnienie zakwasu, kolejnym razem należy dokarmić go większą ilością mąki niż wody; nie należy się jednak martwić - zakwas cały czas jest dobry i jest to zjawisko normalne
  • jeśli na zakwasie pokażą się jakiekolwiek ślady pleśni - należy go wyrzucić i nastawić nowy zakwas.

--------------------------------------------------

Czekam na Wasze podpowiedzi i uwagi, ja też się mogę o zakwasie jeszcze wiele nauczyć :-).

A naprawdę warto - wie każdy, kto choć raz spróbował domowego chleba upieczonego na zakwasie - tego smaku nie można porównać z nawet najlepszym chlebem upieczonym z dodatkiem drożdży.

Trzymam kciuki :-).

Średnia ocena: 9.7  (liczba głosów: 24)

Dodaj komentarz
Pozostało znaków: 5000 
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.
Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć.
Zanim zamieścisz pytanie upewnij się, czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach).
Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.
Zaloguj się, aby dodać komentarz lub skomentuj jako gość, korzystając z poniższego formularza.
Imię/nick*:
Strona WWW:
Weryfikacja antyspamowa*:
Komentarze (1878)
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 ... 11    
Gość: Panna Basia
13.06.2017 10:33 odpowiedz
Doroto, dziewczyny, mam takie pytanie: zakwas był w lodówce przez ponad tydzień, mam go odpowiednią ilość żeby piec chleb. Czy najpierw dokarmiać go, odczekać a potem piec, czy taki wygłodniały można dać od razu do ciasta chlebowego? (na chłopski rozum powinien tym lepiej zadziałać, hm?)
Dorota, Moje Wypieki
13.06.2017 11:11 odpowiedz
Wyjąć, ocieplić, dokarmić, odczekać :-).
Gość: Panna Basia
13.06.2017 11:22 odpowiedz
Dziękuję. Już karmię moje maleństwo :-)
Gość: Agnieszka
10.06.2017 21:17 odpowiedz
Witam, za mną trzy dni robienia pierwszego zakwasu na mące żytniej i mam problem... Po pierwszym karmieniu zakwas troszeczkę urósł a teraz... nie rośnie w ogóle :( do tego oddzieliła się na górze woda... czy nada się w ogóle do pieczenia? nie ma na nim pleśni, zapach ma chyba ok, ale jakoś nie mogę się dopatrzeć bąbelków... Co robić?
Gość: MP
10.06.2017 22:53 odpowiedz
nie szkodzi, ze oddzielila sie woda, tak czasem jest, nalezy dobrze zamieszac i dokarmic, jezeli nie ma plesni to wszystko jest w porzadku
dorota.m. profil
10.06.2017 23:00 odpowiedz
chleb robic, kochana, ot co! :)
jesli to poczatki twojego romansu z zakwasem to radze poczytac komentarze pod tym wpisem. tak, wiem, ze jest ich ponad 1800 ale ich lektura jest naprawde pomocna.
woda czasami sie oddziela, to nic strasznego. znaczy, ze troszke ma za duzo wody. ale zakwas zyje.
jesli pieczesz czesto trzymaj go w kuchni na blacie, dokarmiaj codziennie i uzywaj do wypiekow. radze do ciasta dodawac troszke suchych drozdzy, bo mlody zakwas czasem nie daje rady. i piec, bedzie dobrze.
jesli nie robisz czesto chlebow, wloz zakwas do lodowki, co tydzien wyjmuj go, ogrzewaj lekko i dokarmiaj. potem albo z powrotem do lodowki albo daj mu troche popracowac i piecz troche pozniej tego samego dnia.
powodzenia!
Kasiasienka profil
04.06.2017 21:26 odpowiedz
Co może być przyczyną tego, że chleb włożony do rozgrzanego piekarnika juz nie rośnie? Chociaż wcześniej ciasto pięknie urosło. Przez to wychodzi taki "gniotowaty" :/ I nieważne czy na samym zakwasie czy z dodatkiem drożdży.
Gość: Piekarz Amator
30.05.2017 13:41 odpowiedz
Jak chcę uzyskać "na dzień dobry" zakwas pszenny, to czy mogę zacząć pierwszy dzień z maką żytnią aby rozpocząć proces, a kolejne dwa dni dokarmiać pszenną ?
Dorota, Moje Wypieki
31.05.2017 10:43 odpowiedz
Można od razu zacząć od mąki pszennej, ale wyhodowanie tak zakwasu może być trudniejsze.
maliniasta profil
23.05.2017 09:08 odpowiedz
Mam pytanie- jakieś kilka dni temu na zakwasie pojawiła mi się taka dziwna "czapa" jakby z zawiesiny z bombelków. Na zdjęciu może nie widać tego tak dokładnie ale jako tako pleśni nie ma. Troszkę zmienił się zapach zakwasu, nie jest też już taki octowy. Czy wywalić do czy ratować?
// Elements/ads_google_adexchange/ad_336x280_3.ctp
Gość: Dorota
17.05.2017 08:41 odpowiedz
Witam, dokarmiam zakwas juz trzeci dzien. Pieknie roznie, ale nie ma zapach, tzn tego typowego octowego zapachu. Tylko taki niezbyt przyjemny zapach przypuszczam maki zmieszanej z woda. Wiem jaki powinien byc zapach, bo juz od kilku lat pieke, ale sie zepsul I postanowilam wyhodowac sama. Czy bez zapachu zakwas mozna uzywac czy trzeba poczekac na ten typowy kwasny zapach?
Gość: Marta
30.04.2017 22:37 odpowiedz
Hej.Ja pierwszy raz robie zakwas tylko sprawa ma siè tak: wczoraj wieczorem zaczelam,dzis rano zamiast tylko przemieszac -dokarmilam zakwas i nie wiem czy teraz znowu dokarmic czy tylko przemieszac czy zaczac od nowa. Dodam ze ma specyficzny zapach-cos jak ocet.Z gory dziekuje
Dorota, Moje Wypieki
01.05.2017 11:43 odpowiedz
Proszę dalej robić wg przepisu. Dokarmianie 1 x dziennie.
Gość: sandra
29.04.2017 20:22 odpowiedz
A ja mam zupełnie inny "problem" :) Pierwszy raz robię zakwas i nie doczytałam, że mąka powinna być razowa. Zrobiłam na zwykłej żytniej i ku mojemu zdziwieniu wszystko pięknie sie udało zakwas po 12 h wyszedł ze słoika. Później dokarmiłam i znowu niebezpiecznie zbiżyl sie do wyjścia. Po drugim dokarmieniu musiałam go mieszać juz po 8 godzinach żeby nie uciekł, pozniej wyszłam z domu wróciłam po 6 h i zakwas wyszedł na stolik choć był przykryty ręcznikiem kuchennym. Przed dokarmianiem połowę zakwasu zabieram ze słoika także nie jest go zbyt dużo. Nie wiem czy sie cieszyć bo to dobry objaw czy moze mniej dokarmiac zeby zakwas nie uciekał :/
Dorota, Moje Wypieki
30.04.2017 17:17 odpowiedz
Dobry objaw. Po odebraniu zakwasu do chleba można już dokarmiać mniejszą ilością.
Gość: Sycram29
15.04.2017 00:45 odpowiedz
A mój zakwas ma mnie w poważaniu. Pierwszy dzień OK, drugi dzień pięknie wyrósł, tak że go zamieszałem. 3 dzień - zdechł - żadnej reakcji. Niby bąbelki są ale nie drgnął ani o milimetr. Dzisiaj (4 dzień) znowu go dokarmiłem i znowu nic. Czyżbym miał nastawiać nowy zakwas?
Gość: malwina
15.04.2017 09:32 odpowiedz
w zadnym razie.
zakwas po prostu testuje twoja cierpliwosc.
robic dalej swoje.
patit81 profil
13.04.2017 11:22 odpowiedz
Witam, czy dokarmiony wyrośnięty zakwas, należy zamieszać przed dodaniem do składników chleba, czy wystarczy tylko "zebrać odpowiednią ilość bąbelkow" bez mieszania? Dziękuję za odpowiedz, pozdrawiam!
// Elements/ads_google_adexchange/ad_336x280_mobile.ctp
Aga Mars profil
13.04.2017 15:49 odpowiedz
Ja mieszam, dodaje do pozostalych skladnikow a pozostaly zakwas przekladam do czystego, wyparzonego sloika.
patit81 profil
13.04.2017 18:44 odpowiedz
Dzięki za odpowiedź :)
Gość: Patrycja
13.04.2017 11:12 odpowiedz
Witam, czy dokarmiony wyrośnięty zakwas należy zamieszać przed dodaniem do pozostałych składników chleba... czy wystarczy tylko "zebrać z góry odpowiednią ilość bąbelkow"? Dziękuję za odpowiedz, pozdrawiam!
Gość: malwina
15.04.2017 09:35 odpowiedz
ani jedno ani drugie.
odmierzyc przepisowa ilosc zakwasu, dodac do pozostalych skladnikow.
pozostaly zakwas dokarmic i albo do ciepla, albo do lodowki.
dzien przed kolejnym wypiekiem wyciagnac z lodowki, dokarmic i odczekac na ponowna aktywacje zakwasu.
odmierzyc, dokarmic, do lodowki.
Gość: Martyna
08.04.2017 13:29 odpowiedz
Witam, zazwyczaj piekę od razu 2 bochenki chleba z 1,5 kg mąki, czy może mi Pani powiedzieć ile mniej więcej zakwasu będę potrzebować na tą ilość mąki? Ile łyżek?

Pozdrawiam
Gość: Magda
04.04.2017 07:48 odpowiedz
Witam. Czy mogę zakwas dokarmic pierwsz raz po ok. 14 godzinach?
Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
04.04.2017 18:24 odpowiedz
Tak.
aniade profil
02.04.2017 10:26 odpowiedz
mam pytanie: wczoraj zarobiłam ciasto na chleb i zostawiłam go w ciepłym piekarniku do wyrastania. Zapomnialam o nim, wyszliśmy wieczorem i rano sobie o nim przypomniałam :( Wygląda, jakby nie wyrósł,pewnie opadł. Czy da się go jeszcze uratować ??? Jest to chleb żytni, z mąki razowej i żytniej 720 pół na pół.
Gość: Karolina
22.03.2017 17:41 odpowiedz
jeżeli chcę upiec chleb w czwartek w nocy/ w poniedziałek rano, a mój zakwas zaczęłam robić we wtorek rano to powinnam go dokarmić ok. 3h przed pieczeniem wieczorem czy mogę użyć taki dokarmiony rano i cały dzień stojący?
Dorota, Moje Wypieki
23.03.2017 11:04 odpowiedz
Można użyć taki dokarmiony rano.
Gość: Doris
22.03.2017 08:57 odpowiedz
Witam zrobiłam zakwas na mące żytnia razowa dokarmialam przez 5 dni jak dlugo można dokarmiac taki zakwas jak np schowam do lodówki na 2 dni. Wyjme i znowu dokarmie cz trzeba zrobić go odnowa i po ilu dniach jak prawi codzienni piekę chleb
Gość: Alehandra
15.03.2017 19:11 odpowiedz
Witam
Mój zakwas (ma 1,5 tyg) pachnie mocno drożdzami. Chleb rośnie tylko odrobinę. Czy to może być wina zakwasu?
Dorota, Moje Wypieki
15.03.2017 23:03 odpowiedz
Chleb rośnie dzięki zakwasowi więc tak, to jego wina. Czy po dokarmianiu wyrasta? (zakwas)
Gość: magdalena
10.03.2017 16:13 odpowiedz
Czy zakwas sie uda jesli uzyje maki zytniej jasnej a nie pelnoziarnistej? Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
12.03.2017 12:12 odpowiedz
Uda się na każdej mące, ale może być trudniejszy do wykonania.
agabed3 profil
05.03.2017 23:19 odpowiedz
Pani Dorotko czy mogę zakwas przelać do innego słoika np.większego przelewać aktywny czy uśpiony? ? I czy ma znaczenie czym się zakwas miesza tz łyżką np.do zupy czy lepiej drewnianą
Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
06.03.2017 09:57 odpowiedz
Nie ma znaczenia na jakim etapie przelewasz zakwas. Ja mieszam zwykłą łyżką, nie drewnianą.
pozdrawiam
Gość: coco88
25.02.2017 11:46 odpowiedz
Jaką konsystencję ma mieć zakwas? Płynną czy raczej taką "puszystą", bardziej gęstą?
Dorota, Moje Wypieki
25.02.2017 11:49 odpowiedz
Gęściejszej kwaśnej śmietany.
Gość: Slowianka48
20.02.2017 13:18 odpowiedz
Czy na zakwas może być użyta mąka pszenna pełnoziarnista?
Dorota, Moje Wypieki
20.02.2017 20:29 odpowiedz
Może, ale najprościej najpierw zakwas wyhodować na mące żytniej razowej, jak w przepisie, a potem przekształcić go w zakwas na innej mące.
coco88 profil
18.02.2017 10:00 odpowiedz
Ile czasu musi się kwasić mąka pszenna zgodnie ze wskazówkami powyżej? Tj. do żytniego dodaję mąki pszennej i ...? Czy muszę powtórzyć procedurę dla żytniej? Czy może wystarczy 3 h i gotowe?
Dorota, Moje Wypieki
18.02.2017 14:05 odpowiedz
Wystarczy już kilka godzin.
coco88 profil
18.02.2017 15:21 odpowiedz
Dziękuję!
loolkaful profil
09.02.2017 19:01 odpowiedz
Ratunkuuuuuuu... Walczę z tym zakwasem chyba siedemnasty raz już :( Umarł czy reanimować? Mam zakwas, na górze jakieś pół centymetra płynu i na tym płynie taki "kożuszek" z bąbelkami. Nie śmierdzi pleśnią, śmierdzi raczej zakwasem.
Dorota, Moje Wypieki
10.02.2017 10:14 odpowiedz
Według mnie się nie nadaje. Kiedy ostatni raz go mieszałaś lub dokarmiałaś?
loolkaful profil
16.02.2017 18:14 odpowiedz
Ojejku nie sądziłam, że aż tyle czasu minęło! Ząbkowanie córki skutecznie ograniczyło moją aktywność internetową :) Ale do rzeczy: wtedy zakwas był po jednym dniu nie-dokarmiania. Nie pachniał acetonem ani w ogóle brzydko, nie widziałam konkretnej pleśni, więc odlałam wodę z góry, wyrzuciłam mniej więcej połowę zakwasu (też od góry) i dokarmiałam dalej. Od tamtego czasu upiekłam tatterowca i chleb polski, oba wyszły piękne i nikt się nie otruł, chyba żyje zakwas :D
Gość: Bllondas
04.02.2017 17:30 odpowiedz
Czy mogę zacząć robić zakwas późnym popołudniem tak koło 18
Gość: kołacz
03.02.2017 19:10 odpowiedz
Nasz zakwas pochodzi z roku 1605, przeżył miedzy innymi potop szwedzki, w czasie II wojny światowej gdy nasz dziadek poszedł walczyć, wysłał wcześniej moją babcię na Węgry, wzięła ze sobą trochę tego zakwasu, część została w Polsce ale nie dało się go utrzymać Niemcy weszli do wsi siostry naszej babci i zabrali pszenicę, krowy, a przy okazji przeszukania jeden cisnął gdzieś tym zakwasem i tyle po nim zostało. Nasza babcia wróciła po wojnie z Węgier i udało jej się utrzymać zakwas. Dodam, że babcia była w ciąży i dziadek wysłał ją do Węgier. Cała nasza rodzina jest dumna, że mamy zakwas który tyle przeżył, to jest jak nasz herb, coś najcenniejszego co mamy. Chleb z niego smakuje wyśmienicie, pozdrawiam i życzę smacznych wypieków. Zakwas jest jak wino, im starszy tym lepszy.
Lili An profil
03.02.2017 19:30 odpowiedz
Przepiękna historia! Wzruszyłam się :-) Można by się pokusić o napisanie ksiązki, sagi rodzinnej, której motywem przewodnim i ogniwem łączącym kolejne pokolenia byłby zakwas. Jestem pewna, że to byłby hit :-) Trzeba tylko poszukać autora widmo ;-) Pozdrawiam
agnsud profil
03.02.2017 19:30 odpowiedz
!!!
Jestem pod wrażeniem tej historii. Tyle lat!
Ukłony dla zakwasu (toż to jak człowiek, jak członek rodziny)
cała_ona profil
03.02.2017 19:46 odpowiedz
Weszłam tu, by sprawdzić, nad czym się tak rozpływa Agnsud i Lili An - i też wsiąkłam. Fantastyczna opowieść. Lili ma rację - powieść oparta o losy zakwasu byłaby na pewno niesamowita. Pozdrawiam!
loolkaful profil
01.02.2017 12:00 odpowiedz
Mam pytanko do zakwasu pszennego - wczoraj rano nastawiłam zakwas żytni, dzisiaj już go dokarmiłam. Czy taki młody zakwas wystarczy do zrobienia pszennego? Czy poczekać jeszcze z 2 dni?
Dorota, Moje Wypieki
01.02.2017 12:13 odpowiedz
Trzeba poczekać, aż zakwas żytni będzie wyhodowany.
magdaa_00 profil
31.01.2017 08:28 odpowiedz
A czy zakwas można częściej zamieszać? Ja mieszam raz rano i dokarmiam ok. 17.00 i pomimo tego tworzy mi się gesciejsza warstwa na wierzchu.
Dorota, Moje Wypieki
31.01.2017 10:19 odpowiedz
Pewnie, można :-).
Lollipop profil
30.01.2017 18:08 odpowiedz
Witam Pani Doroto, mam pytanie odnośnie zakwasu - problem jest specyficzny, więc jeśli Pani nie wie, to będę wdzięczna za wszelkie domysły, hipotezy i przypuszczenia :) Hoduję zakwas żytni, ma on teraz jakieś 3-4 tygodnie. Jest aktywny i są w nim bąbelki, ale prawie wcale nie rośnie. Zmieniałam mąki (zawsze żytnia, różne typy - nie wiem jaki jest najlepszy, różne marki) i wodę (mineralną, gazowaną, wodę z kranu), ale póki co nie widzę wielkiej różnicy. Być może problem wynika z tego, że mam w domu lampę zabijającą zapachy, ale też drożdże i roztocza. Wydaje mi się, że populacja dzikich drożdży w moim domu jest mała, stąd ten problem. Stawiałam przy nim owoce, pieczarki, zaczyny z drożdży piekarniczych, ale nie ożywiło go to w jakiś spektakularny sposób. Przeczytałam gdzieś o tzw. zaszczepianiu zakwasu, czy słyszała Pani o tym? Jedna z blogerek dodaje do swojego zakwasu odrobinę wody z ogórków, żeby zaszczepić w zakwasie kwas mlekowy. Zastanawiam się jednak jak to wpłynie na jego trwałość. Ma Pani może jakiś inny pomysł jak ożywić mój zakwas? Będę bardzo wdzięczna za wszelkie sugestie. P.S. Upiekłam chleb polski i chleb pszenny z Pani przepisów i wyszły super! Pracuję jeszcze nad miąższem, ale to dla mnie swoiste objawienie po wielu latach jedzenia sklepowych paskud. Dziękuję za przepisy! :)
Dorota, Moje Wypieki
31.01.2017 10:21 odpowiedz
Niestety, nie wiem nic o tej metodzie :/. W kwestii ożywienia zakwasu chyba już wszystko zostało napisane w komentarzach, ale nie wiem jaki wpływ na niego może mieć lampa.
pozdrawiam
Gość: dorotam
27.01.2017 18:15 odpowiedz
zrobilam zakwas drugi raz. po drugim karmieniu pieknie rosl ale potem jakos slabo z nim bylo, po trzecim karmieniu byly babelki ale nic specjalnego.
upieklam na nim chleb (polski) nie dodajac drozdzy i oczywiscie wyszedl zakalec.
dopiero po nieudanym pieczeniu przeczytalam, ze zakwas, jesli zostanie, trzeba od razu wlozyc do lodowki i wlozylam dopiero po poludniu.
dzisiaj (pare dni pozniej) widze, ze zakwas zaszedl mi od gory woda. znaczy jest gesta masa na dole a u gory z pol centymetra plynu.
tak ma byc? moge go wyjac, dokarmic i ozyje? czy definitywnie padl i trzeba go wylac?
magdaa_00 profil
27.01.2017 09:42 odpowiedz
Witam.
Zrobilam zakwas, jednak stwierdziłam, ze zamiast 3 dni bede go hodowala tydzień, aby byl silniejszy i niestety w 5 dniu zauwazylam plesn na sciankach sloika (w miejscach gdzie sloik zabrudzil sie gdy przelewalam jego polowe do nowego sloika ze wzgledu na spora ilosc), co moglo byc tego przyczyna i jak mozna tego uniknac? Ile czasu dokarmiany zakwas moze stac poza lodowka?
Dorota, Moje Wypieki
27.01.2017 10:23 odpowiedz
Zakwas może cały czas stać poza lodówką, jeśli np. często pieczemy chleb. Słoik, w którym się znajduje należy często wymieniać i wyparzać, inaczej może spleśnieć.
Pestka007 profil
14.01.2017 22:08 odpowiedz
Juz sama nie wiem co robic... Przeprowadzilam sie i zakwas padl, plesnia zaszedl... Zrobilam nowy ale slabo rosl... Odnowilam, nawet jeszcze jeden nowy zrobilam. Owszem sa bombelki powietrza ale nie szaleje, jak dokarmie polowe sloika to tak moze do 3/4 urosnie i bardzo szybko opada. Dzis nastawilam tatterowca, od 3 godzin sie nie ruszyl, nie rosnie wcale... Maka zytnia razowa typu 2000, w nowym mieszkaniu jest cieplej wiec nie powinno byc problemu... Juz miesiac bez dobrego chleba, i co tu robic?
Włóczyflet profil
17.01.2017 23:25 odpowiedz
Pestka, mam podobny problem. Po trzecim dokarmieniu zakwas ani drgnie. Znalazłaś jakieś rozwiązanie? :) pzdr!
Pestka007 profil
03.02.2017 12:13 odpowiedz
Niestety nie... W miedzy czasie nastawilam dwa nowe it to samo... Zalamka...
Włóczyflet profil
03.02.2017 13:22 odpowiedz
U mnie tak samo... Już mnie nerwy biorą, a tak bardzo chcę upiec chleb! I tyle mąk nakupowałam :D w międzyczasie były przebłyski. Mój brat mnie oświecił np. że bezp. na kaloryferze będzie za gorąco- zabije się te bakterie mlekowe. Ale jak na razie nie uzyskałam zakwasu. Szukamy dalej, nie? ;)
Gość: Marta
27.04.2017 19:53 odpowiedz
Ja mam podobny problem. Mój stary zakwas się niestety zepsuł bo musiałam wyjechać na dłużej. Myślałam, że nowy wyjdzie tak samo prosto jak poprzedni. Jednak mimo tych samych metod hodowli mój nowy zakwas przez pierwszy tydzień dokarmiania nie chciał rosnąć, minimalne bąbelki były ale bez szaleństwa. Postanowiłam go schować do lodówki. Po tygodniu go wyjęłam dokarmiłam i było lepiej, następnego dnia znowu go dokarmiłam, jednak pracował powoli i lekko się podnosił. Teraz znowu schowałam go na tydzień. Wyjmę go za kilka dni i mam nadzieję, że już będzie się zachowywał jak na zakwas przystało :)
Gość: artavis
07.01.2017 11:59 odpowiedz
Witam, czy w Angli maka tnia pelnonista to wholegrain rye flour?
Dorota, Moje Wypieki
07.01.2017 12:25 odpowiedz
Tak. Wholegrain lub wholemeal rye flour.
Gość: Regina F.
06.01.2017 18:57 odpowiedz
Po kilku latach mój zakwas umarł śmiercią pleśniową, więc zabieram się do nastawienia nowego. I mam zagwozdkę, bo mąki żytniej razowej wystarczy mi może na samą hodowlę (we Włoszech kupienie takiej mąki graniczy z cudem, więc przywożę ją z Polski), a dokarmiać będę musiała inną. Stąd pytanie: czy mąka graham da radę?
Dorota, Moje Wypieki
07.01.2017 12:01 odpowiedz
Zakwas można zrobić nawet na mące pszennej, choć jest to trudniejsze. Myślę, że da radę.
Kamilka00 profil
29.12.2016 19:14 odpowiedz
Witam Pani Doroto mam pytanie jeśli mój zakwas ma intensywny zapach taki jak ocet to jest dobry?Piekłam wcześniej chleb wyrastał pięknie. Odkąd ma taki intensywny zapach słabiej rośnie. Może go za mało dokarmiam?
Dorota, Moje Wypieki
29.12.2016 21:23 odpowiedz
Proponuję go odmłodzić. Tzn. 1 łyżkę zakwasu (reszta nie będzie potrzebna) dokarmić po pół szklanki wody i pół szklanki mąki. Powinien pachnieć mniej octowo.
Gość: Karolina Jarmula
29.12.2016 11:02 odpowiedz
Witam serdecznie! Bardzo sie ciesze ze Pani blog istnieje i chce Pani bardzo podziekowac za prowadzenie tego bloga. Kazdy zamieszczony przez Panią wpis z poradami czy przepis jest napisany z sercem, z dokładnymi informacjami!!! Właśnie trafiłam na ten post jak zacząć robić zakwas do chleba. I dzięki Pani, dzięki tym wszystkim dokładnym informacjom spróbuje i ja upiec chlebek! Dziękuje :-))
Bardzo ciepło pozdrawiam! :-))
Dorota, Moje Wypieki
29.12.2016 21:53 odpowiedz
Bardzo mi miło :-). Dziękuję i pozdrawiam :-).
Gość: dorotam
27.12.2016 21:44 odpowiedz
jutro rano zabieram sie za robienie zakwasu. mam szybkie pytanie, make trzymam w lodowce mieszkam bowiem w tropikalnym kraju i maka pozostawiona w temperaturze pokojowej dosc szybko zaczyna zyc swoim larwalnym zyciem . czy maka do dokarmiania zakwasu musi byc w temperaturze pokojowej czy moze byc z lodowki?
planuje uzyc tej maki: http://www.bobsredmill.com/organic-dark-rye-flour.html
jedyna dostepna u mnie maka zytnia. nada sie?
po wstawieniu zakwasu do lodowki sloik zakrecamy metalowa nakretka czy caly czas ma byc przykryty gaza?
martaxcx2 profil
27.12.2016 22:37 odpowiedz
Maka mom zdaniem OK. Monza ja trzymac w lodowce jesli taka u Ciebie koniecznosc. Nie powinno to wplynac na zakwas, zwlaszcza jesli w domu jest cieplo. Lepiej przykryc gaza luv recznikiem papierowym ☺
Gość: dorotam
28.12.2016 14:14 odpowiedz
dziekuje bardzo. to moj pierwszy zakwas. dam znac jak wyszedl i jak sie udal na nim chlebek.
njakos ostatnio obsesyjnie pieke przepisy z tego blogu :)
Gość: Wiola
22.12.2016 11:14 odpowiedz
witam swietny przepis jestem juz przy 2 dniu,chcialam zapytac co ile sie pozniej dokarmia taki zakwaz i w jakich proporcjach??
Dorota, Moje Wypieki
22.12.2016 11:23 odpowiedz
Polecam przeczytać dokładnie przepis "Do wypieku chleba będziecie potrzebować np. 100 g zakwasu, czasem mniej. Co z resztą? Może pozostać na kuchennym blacie, dalej dokarmiany - jeśli kolejnego dnia też planujecie piec chleb. Jeśli nie - wkładacie od razu do lodówki. W lodówce może pozostać do 10 - nawet 14 dni. Tam 'usypia' i nie potrzebuje dokarmiania. Jeśli najdzie Was ochota na pieczenie chleba, wyciągacie zakwas z lodówki, zostawiacie go na 2 - 3 godziny w ciepłym miejscu a po tym czasie dokarmiacie (wystarczą 2 łyżki wody i 2 łyżki mąki; choć nic nie zaszkodzi, jeśli dokarmicie zakwas po pół szklanki i wody i mąki bo np. do wypieku chleba potrzebujecie dużo zakwasu). Po dokarmianiu czekacie kolejne 3 godziny, by zaczął pracować. Następnie odbieracie ilość zakwasu potrzebną do upieczenia chleba, a resztę w słoiku pozostawiacie na blacie lub wkładacie do lodówki... i tak dalej."
Można dokarmiać też większą ilością mąki i wody, jeśli potrzebujemy więcej zakwasu do chleba.
polciam profil
08.12.2016 11:52 odpowiedz
Dzień dobry, chciałabym zapytać czy mój zakwas ma jeszcze szanse czy powinnam go wyrzucić i nastawić nowy :) Pierwszego dnia pięknie pracował i rósł, po pierwszym dokarmieniu rozwarstwił się i nie urósł (po przeczytaniu komentarzy dokarmiając drugi raz dałam więcej mąki i mniej wody), po drugim dokarmieniu dalej stoi - ma dosłownie kilka pęcherzyków, ale nic poza tym się z nim nie dzieje, nie urósł nawet o milimetr - tak od doby (stoi cały czas przy grzejniku, przykryty ściereczką). Dokarmiać dalej i liczyć że ruszy czy nastawiać nowy?
08.12.2016 12:28 odpowiedz
moim zdaniem zwietrzała mąka, spróbuj jeszcze raz z inną mąką
08.12.2016 09:28 odpowiedz
zakwas to dzikie drozdze - to jeden ze składnikow ciasta chlebowego. zrob zakwas i znajdz na blogu przepisy na chleby na zakwasie.
08.12.2016 12:28 odpowiedz
to miala byc odpowiedz na nizsze pytanie, nie wiem coz ja zrobilam :/
Gość: Marzena
08.12.2016 08:14 odpowiedz
Witam. Zakwas daje na blachę i do piekarnika? Nic się nie dodaje? Jak sie go piecze? Mam piekarnik gazowy. Jaka temp i czas? Pozdrawiam
Połoninka profil
25.11.2016 22:33 odpowiedz
Mam dzisiaj naprawdę Czarny Piątek. Po raz siódmy! w tym roku spleśniał mi zakwas w lodówce. Nie mam już pomysłu jaka jest przyczyna. Lodówka wyszorowana, słoik zawsze wyparzony, żadnych produktów spleśniałych w lodówce nie mam, bo obsesyjnie tego pilnuję. Robiłam z dwóch różnych rodzajów mąk, z różnych partii produkcyjnych. Wygląda na to że jedynym podejrzanym została woda ;-) Zła jestem, bo kilka razy udało mi się upiec naprawdę pyszny chleb i jak już zakwas był mocny i fajnie pracował, to lądował w koszu. Chyba już nie mam nerwów żeby zaczynać od nowa.
Lilla profil
26.11.2016 09:47 odpowiedz
Ja mam taki sam problem. Od roku nie piekę chleba, bo każdy zakwas pleśniał. Niestety, ja się poddałam. Wydaje mi się, że przyczyną będą jakieś mikroby w lodówce. Nie zabijesz ich wszystkich. Tak myślę. A może trzymanie zakwasu w lodówce jest "pleśniogenne". Poczekam na zmianę lodówki.....
Gość: smaczne-zdrowe
27.11.2016 15:27 odpowiedz
Piekę chleby na zakwasie od kilku lat i nie zdarzyło mi się by zakwas spleśniał. Swój zakwas przechowuję w lodówce zawsze w zamkniętym szczelnie słoiku. Może tam stać tygodniami. Wyjmuję go przed pieczeniem chleba najlepiej 2-3h wcześniej, nie dokarmiam przed pieczeniem i chleby zawsze wychodzą.
Gość: smaczne-zdrowe
28.11.2016 00:43 odpowiedz
Piekę chleby na zakwasie od kilku lat i nie zdarzyło mi się by zakwas spleśniał. Swój zakwas przechowuję w lodówce zawsze w zamkniętym szczelnie słoiku. Może tam stać tygodniami. Wyjmuję go przed pieczeniem chleba najlepiej 2-3h wcześniej, nie dokarmiam przed pieczeniem i chleby zawsze wychodzą.
Gość: zegna
12.01.2017 13:12 odpowiedz
Aby zakwas się nie psuł ja do chleba na zakwasie dodaję zawsze czosnek drobno pokrojony. Prawdopodobnie jego właściwości antybakteryjne działają. Mam ten sam zakwas od ponad 8 lat. Pozdrawiam,
Gość: gazela
12.01.2017 23:00 odpowiedz
Nie rozumiem- jaki wpływ na zakwas ma to co dodasz do chleba..?
13.01.2017 11:21 odpowiedz
nie musisz mieć nic spleśniałego (choc najczęściej tego nei widać, jesli pleśń dopiero zaczyna ekspansję), wystarczy, że masz np ser pleśniowy (nawet nieotwarty). Tak jak ktos niżej polecam zakręcanie słoika i co jakiś czas wypuszczanie co2 :)
loolkaful profil
20.11.2016 22:37 odpowiedz
Wstawiam dzisiaj mój chyba czwarty zakwas - pierwszy się udał super, kolejny spleśniał, bo o nim zapomniałam :(, trzeci dzisiaj wyrzuciłam (spleśniał przed pierwszym dokarmieniem...) i mam takie pytanie - czy mogę hodować zakwas w zamkniętym słoiku (takim jak na zdjęciu) w łazience? Grzejników w ogóle nie włączam, bo jest dość ciepło w mieszkaniu (ale na pewno nie 25 stopni), lodówkę mam zabudowaną pod sufit, bojlera nie mam... Mam tylko pralkę i suszarkę, które chodzą co drugi dzień i ogrzewają mi praktycznie całe mieszkanie, ale w łazience jest zdecydowanie najcieplej. Może być łazienka czy nie za bardzo?
I jeszcze drugie szybkie pytanko - trzeci zakwas spleśniał jeszcze przed pierwszym dokarmianiem - wina mąki? wina kuchni? wina niedobrze wyparzonego słoika (w sterylizatorze do butelek robiłam...)? Help dziewczyny!
Z góry dzięki :)
Dorota, Moje Wypieki
21.11.2016 09:47 odpowiedz
Tak, można tak przechowywać. Może spleśniał bo miał za ciepło lub nie był mieszany przynajmniej raz dziennie? Może być wina mąki.
Gość: madziorexs
18.11.2016 22:44 odpowiedz
Zakwas posiadam 3 lata. Ostatnie dokarmianie 4 dni temu. Troche sie rozwarstwil(ale wiem,ze to normalne) . Zaniepokoil mnie smak zakwasu-bardzo kwasny:/ i po dzisiejszym dokarmieniu zero babelkow. Co moze byc przyczyna tak kwasnego smaku??
Dorota, Moje Wypieki
18.11.2016 22:49 odpowiedz
Ja go nigdy nie kosztuję, chociaż wącham - pachnie bardzo kwaśnie. Czy chleb na nim pieczony smakuje kwaśnie, czy po prosty spróbowałaś zakwas?
 
madziorexs profil
18.11.2016 23:05 odpowiedz
Sprobowalam zakwas z racji tego, ze dziwnie dzisiaj wygladal :/ a chleb pieczony na zakwasie nie smakuje kwasnie.
Dorota, Moje Wypieki
18.11.2016 23:36 odpowiedz
Ja jeszcze nigdy nie kosztowałam zakwasu - ma prawo być mocno kwaśny. Gorzej, jakby chleb na nim wychodził za kwaśny.
Mamaprzygarach profil
16.11.2016 15:39 odpowiedz
Ja mój zakwas żytni trzymam w lodowce od 1,5 roku. Przed każdym pieczeniem dokarmiam go i biorę z aktywnego tyle ile potrzebuję do wypieku. Reszta ląduje w lodówce i czeka dalej. Z czasem zakwas jest mocniejszy i pieczywo lepiej wyrośnięte. Na bazie tego zakwasu zrobiłam zakwas pszenny. Jutro będzie gotowy do upieczenia bagietek. Faktycznie mega szybko stał się aktywny.
arachia1 profil
10.11.2016 13:32 odpowiedz
Czy dokarmiony zakwas mozna odstawic do lodowki bez wykorzystania? Wyciagnelam rano z lodowki, ogrzalam,dokarmilam i teraz okazalo sie ze nie bede miala czasu na upieczenie chleba.
Aleksaa profil
30.10.2016 20:58 odpowiedz
Witam,
Dostałam zakwas od znajomej razem z przepisem na chleb, który piekę od kilku miesięcy raz w tygodniu lub raz na dwa tygodnie. Tylko teraz mam wątpliwości bo te kilka razy robiłam tak, że do wszystkich składników dodawałam zakwas i wodę i po wymieszaniu odkładałam 3 łyżki na zakwas a resztę do keksówki na chleb. Zakwas trafiał do lodówki i nigdy nie był dokarmiany tylko następny chleb był robiony z tego co było w słoiku. Po przeczytaniu wskazówek i komentarzy dochodzę do wniosku, ze chyba zupełnie źle się za to wzięłam tak czy po prostu to może być jakiś inny sposób? Niestety nie mam możliwości konsultacji ze znajomą więc byłabym niesamowicie wdzięczna za odpowiedź.
Dorota, Moje Wypieki
30.10.2016 21:05 odpowiedz
Wydaje mi się, że nie korzystałaś z zakwasu, ale z zakwaszonego ciasta. To jest inna metoda, której ja nie stosuję.
Milkaice profil
03.11.2016 20:05 odpowiedz
Mam chyba ten sam przepis, bo kiedyś w ten sposób piekłam chleby. Wygląda na to, że to zupełnie inna metoda.
Milkaice profil
30.10.2016 17:10 odpowiedz
Mój zakwas wylądował w lodówce. Naczytałam się o łapaniu pleśni etc., więc zakryłam słoik pokrywką, a nie ręcznikiem kuchennym. Oznacza to jednak brak dostępu powietrza. Czy tak ma być, gdy zakwas leżakuje i śpi?
Dorota, Moje Wypieki
30.10.2016 19:34 odpowiedz
Może być.
Ewelinka84 profil
26.10.2016 21:15 odpowiedz
Witam. Czy zakwas trzeba zawsze dokarmiac taka sama ilością mąki i wody z jakiej został zrobiony? Zaczęłam 150 g mąki i tyle samo wody, jak będę robić dalej z takiej samej ilości to mi piekarnika może braknac, w którym to zakwas sobie siedzi.
kropki profil
26.10.2016 23:01 odpowiedz
Czhodzi o to, żeby odmierzać mąkę i wodą taką samą miarką, szklanką, kieliszkiem, kubkiem, it. Nie musi być codziennie po 150 gramów, bo byś musiała ten zakas w wiadrze trzymać:)
Ja jak mam np. zakwasu na dnie a potrzebuję, powiedzmy, 100 g, to dokarmiam pół szklanki mąki i pół szklanki wody. Jak mam dużo zakwasu, to dokarmiam jeszcze mniejszą ilością.
Dorota, Moje Wypieki
27.10.2016 11:38 odpowiedz
Jak mam dużo zakwasu w słoiku dokarmiam go np. 1 łyżką. Chodzi o to, by te pierwsze 3 dni dokarmiać takimi ilościami, by lepiej rósł i szybciej dojrzał. 
Milkaice profil
23.10.2016 21:42 odpowiedz
Witam! Mój pierwszy zakwas sprawia dobre wrażenie (ma 2 dni) i zamierzam go użyć za kolejne 2 dni. Chcę upiec albo tatterowiec albo chleb polski. Mam jednak pytanie dotyczące formy do pieczenia. Czy mogę skorzystać z uprzednio namoczonego garnka rzymskiego z przykrywką? Zakładam, że jeśli to możliwe, to nie będzie konieczne pieczenie z parą, gdyż garnek rzymski będzie parować. Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam. :-)
Dorota, Moje Wypieki
23.10.2016 21:49 odpowiedz
Można, wtedy rzeczywiście nie trzeba piec z parą.
pozdrawiam :)
Milkaice profil
23.10.2016 22:28 odpowiedz
Dziękuję za szybką odpowiedź. Mam jeszcze jedno pytanie - czy w przypadku garnka rzymskiego piec chleb pod przykryciem, aby było więcej pary, czy nie korzystać z przykrywki? A może po jakimś czasie w piekarniku zdjąć przykrywkę, by skórka się zrumieniła? Jeszcze raz z góry dziękuję za odpowiedź i ciepło pozdrawiam. :-)
Dorota, Moje Wypieki
23.10.2016 22:35 odpowiedz
Tak jak piszesz - trzeba po pewnym czasie podnieść pokrywkę by chleb się zarumienił. Ciekawa jestem, czy bedziesz zadowolona z tego garnka - ja nie byłam, mimo pozytywnych opinii w internecie. Daj proszę znać :).
Milkaice profil
25.10.2016 20:56 odpowiedz
Witam! Na pierwszy ogień poszedł tatterowiec, więc gdy zobaczyłam jak luźne jest ciasto, uznałam, że lepiej będzie upiec ten chleb w keksówce. Wyszedł pyszny. Natomiast jeśli chodzi o garnek rzymski, to używam go od kilku lat i jestem zadowolona, choć chleba jeszcze w nim nie piekłam. Jak znajdę jakiś przepis na chleb o bardziej zwartej konsystencji ciasta (pewnie jakiś pszenny), to na pewno spróbuję go upiec w rzymskim garnku i dam znać. Tymczasem podsyłam mój dzisiejszy wypiek. Pozdrawiam ciepło. :-)
2ewa4 profil
22.10.2016 02:26 odpowiedz
Czyli w ciągu tych trzech dni zakwas ma być non stop w cieple? Czy tylko jakiś czas po dokarmianiu?
Dorota, Moje Wypieki
22.10.2016 22:08 odpowiedz
W cieple po dokarmianiu a potem w temp. pokojowej. Nie może być w lodówce.
2ewa4 profil
22.10.2016 23:00 odpowiedz
Jesteśmy przyzwyczajeni do spania bez włączonych grzejników w nocy (temperatura w nocy w domu, to u nas około 16-17 stopni). Myśli Pani, że wtedy zakwas się uda, czy jednak w nocy powinno być trochę cieplej?
Dorota, Moje Wypieki
23.10.2016 11:13 odpowiedz
Tak, u nas też w nocy grzejniki nie grzeją. Dokarmiam z rana, kiedy wstaję i włączam ogrzewanie, stawiam zakwas obok grzejnika. On wystarczająco pracuje w ciągu dnia, w nocy odpoczywa.
2ewa4 profil
23.10.2016 20:40 odpowiedz
Jeszcze jedno pytanie odnośnie słoika - napisała Pani, że przykrywa go Pani gazą i zabezpiecza gumką. Jeśli mam słoik z przykrywką (taki jak na zdjęciu), to mogę po prostu zamknąć słoik na ten czas? Czy pisze Pani o gazie bądź ściereczce w celu umożliwienia dopływu powietrza do zakwasu?
Dorota, Moje Wypieki
23.10.2016 20:50
Kiedyś przykrywałam z dostępem powietrza, ale teraz zamykam w takim słoiku jak na zdjęciu, tylko mam większy. Chyba nawet wtedy lepiej rośnie. Stwierdziłam, że otwierając go 2 x dziennie - raz na dokarmienie i raz na zamieszanie po kilku godzinach - nie 'uduszę' go ;-).
justyna431 profil
21.10.2016 15:35 odpowiedz
załączam zdjęcie:)
justyna431 profil
21.10.2016 15:30 odpowiedz
Pani Doroto, czy może być tak, że zakwas po wyjęciu z lodówki zaczynie lepiej pracować? Nastawiłam zakwas 5 dni temu, 4 dnia po kilku godzinach od dokarmienia wstawiłam go do lodówki. Przez 4 dni nie był wspaniały, tzn miał małe pęcherzyki powietrza ale praktycznie nie rósł, podkreślam, że użyłam nielubianej mąki Melvit. Dlatego moje zaskoczenie, że dzisiaj po wyjęciu z lodówki i po dokarmieniu pęcherzyki powietrza są duże, a zakwas jest bardzo puszysty. Piękę mój pierwszy chleb na zakwasie, mam nadzieje, że się uda, i praca z zakwasem nie pójdzie na marne:)
Pozdrawiam:)
Dorota, Moje Wypieki
21.10.2016 19:07 odpowiedz
Bywa różnie ;-). Może schłodzenie dobrze mu zrobiło. Moja siostra natomiast nie lubi wkładać go do lodówki, właśnie mówi że to go osłabia i gorzej rośnie. 
pozdrawiam i trzymam kciuki!
justyna431 profil
21.10.2016 19:43 odpowiedz
Zakwas chyba lubi żyć własnym życiem:) Natomiast chleb wyszedł wspaniały!:) Smak i zapach nie do porównania, niesamowicie mnie ucieszył zwłaszcza, że tak wyczekiwany:D Taki udany wypiek daje świetną motywacje na więcej:)
Pozdrawiam:)
karolina8215 profil
20.10.2016 18:39 odpowiedz
Czyli 2 dzień dokarmianie 2 razy?
Dorota, Moje Wypieki
21.10.2016 00:42 odpowiedz
Nie, 1 raz.
alakszmi profil
20.10.2016 08:39 odpowiedz
Witam,

czy z tego zakwasu, po trzecim dokarmieniu, można piec chleb z dowolnej mąki, czy koniecznie musi być żytnia?

Pozdrawiam serdecznie i gratuluję pięknych chlebów!
Dorota, Moje Wypieki
20.10.2016 10:04 odpowiedz
Zakwas dalej będzie dokarmiany mąką żytnią, ale chleb można upiec z nim i dodatkiem dowolnej mąki. Jeśli dobrze zrozumiałam pytanie :).
pozdrawiam!
alakszmi profil
21.10.2016 13:43 odpowiedz
O to mi chodziło. Dziękuję serdecznie :)
jesienna profil
20.10.2016 07:54 odpowiedz
Ech, wciąż tyle pytań... To chyba nie było wcześniej zadane.
Zastanawiam się czy można zakwas dokarmić dwa razy tego samego dnia? Powiedzmy że dokarmiam rano, zakwas rośnie, piekę tatterowiec, a wieczorem chcę zrobić zaczyn na chleb pszenny. W międzyczasie zakwas już zdążył się "uśpić" - czy trzy godziny przed robieniem zaczynu powinnam ponownie go dokarmić?
Dorota, Moje Wypieki
20.10.2016 10:05 odpowiedz
Ja bym nie dokarmiała, ale tylko dlatego, że ten zakwas dalej może być silny. Czasem dokarmiam zakwas wieczorem a dopiero rano używam do chleba, kiedy też się wydaje 'uśpiony', ale chleby ładnie rosną.
jesienna profil
21.10.2016 21:21 odpowiedz
Dziękuję, jest pani niezawodna :)
Kozisina profil
16.10.2016 17:05 odpowiedz
Kochane.
Chciałam sie upewnić... Juz kilka bochnów za mną jednak moj zakwas, tygodniowy, nie rośnie po dokarmianiu... Są bombelki. Widoczne. Jak zerknę to mrugają, ale się nie podnosi. Czy mimo to nadaje się do pieczenia? Jak mu pomóc? Przestał rosnąć po 2ch dniach w lodowce. Moze dlatego ze wyjelam go z niej wieczorem a dokarmilam rano? Z góry dziękuję!
kropki profil
16.10.2016 19:50 odpowiedz
Powwinien być ok. Mój też czasami bardzo nie rośnie, ale jeśli ma bąbelki, to znaczy, że coś tam ruszył. Nie ma znaczenia, że wyjęłaś go wieczorem i nakarmiłaś rano (też tak robię) - ważnie, żeby go użyć po ok. 3 godzinach po dokarmieniu. Jak stoi za długo, to pójdzie spać z powrotem:) Ważne też oczywiście, żeby po karmieniu był odstawiony w ciepłe miejsce. Sezon grzewczy się zaczął - moja teściowa trzyma zakwas w kuchi, na blacie, zaraz obok rurek od ogrzewania. Nawet teść taką budkę z kartonu zrobił - żeby zakwas miał ciepło i ciemno.
formica profil
13.10.2016 23:21 odpowiedz
Na pewno już była odpowiedź na mój problem, ale przejrzałam parę stron komentarzy i nie jestem jeszcze pewna czy wszystko dobrze z moim zakwasem.
Po pierwszym dokarmieniu (drugiego dnia), po dwóch godzinach zakwas uciekł! Nie było mnie w domu i nie zauważyłam tego. Jak zdjęłam ręcznik papierowy z wierzchu i dotknęłam go łyżką (bo nie nazwę tego mieszaniem), to się zupełnie zapadł do poziomu sprzed karmienia.
Czy wszystko ok z nim będzie? Jutro karmić normalnie?
14.10.2016 08:19 odpowiedz
no to jest az niemozliwe! wszystko w porzadku, nawet jak opadł. jakiej dokładnie uzylas maki i jakiej wody?
formica profil
14.10.2016 09:14 odpowiedz
Mąka żytnia pełnoziarnista typ 2000 z Lidla (jakaś taka seria Kuchnia Lidla). Miałam w domu Melvit, ale naczytałam się tu, że zła :)
Woda przegotowana, minimalnie cieplejsza niż pokojowa.
formica profil
14.10.2016 09:11 odpowiedz
Dzięki. Zaraz go będę karmić. Tylko muszę wyjść z domu i się boję że znowu ucieknie :)
A powiedzcie mi jeszcze jedno - jak się nabiera zakwas do chleba? Bo ten wczorajszy nabąblowany jak tylko dotknęłam łyżką, to momentalnie się zapadł.
14.10.2016 13:23 odpowiedz
ja nabieram wyparzona metalowa lyzka zeby nie zarazic zakwasu czyms niepotrzebnym :)
formica profil
14.10.2016 14:07 odpowiedz
A jak nabierasz to on opada?

Po dzisiejszym karmieniu nie ruszył ani odrobinę... :(
Dorota, Moje Wypieki
14.10.2016 15:50 odpowiedz
Ma opaść po wymieszaniu. Może przestaw w cieplejsze miejsce?
15.10.2016 12:38 odpowiedz
tak, opada bo niszczysz bąbelki co2, to normalne. dzis jest zimno, jesli go dokarmiłas musi urosnąć, spokjnie! :)
formica profil
17.10.2016 19:57 odpowiedz
Dziękuję za pomoc!
Po 3 dniach na pierwszy ogień poszedł Tatterowiec i wyszedł pyszny :)

Teraz bym chciała spróbować inny, ale co przepis to strasznie dużo godzin i co chwilę jakieś przekładanie, odgazowanie, wyrabianie...

Czy jest jakiś przepis w miarę prosty, nie czasochłonny?
(Piekę w keksówce)
Dorota, Moje Wypieki
18.10.2016 09:57 odpowiedz
Polecam chleb polski :). W wersji uproszczonej i do keksówki wcale go nie składam, wychodzi pyszny :).
formica profil
18.10.2016 10:15 odpowiedz
Dziękuję za odpowiedź. W takim razie chleb polski idzie do kolejki. W tej chwili robi się zaczyn na Pain de campagne (skok na głęboką wodę - zobaczymy co z tego wyjdzie :) ).

Na zdjęciu mój pierwszy w życiu chleb na zakwasie: Tatterowiec :)
Dorota, Moje Wypieki
18.10.2016 10:21 odpowiedz
Brawo, piękny :).
Irena83 profil
11.10.2016 12:29 odpowiedz
Witam
Mam może trochę głupie pytanie ale pierwszy raz robię zakwas. Mój ma trzy dni i raczej nie wygląda jak na zdjęciu wyżej. Ma trochę bąbelków ale nie aż tyle i ten zapach. Pachnie kwaśno jakby był zepsuty ale nie ma pleśni. Robiłam go z mąki żytniej T720. Czy jest do wyrzucenia czy mogę próbować piec chleb. Będę wdzięczna jeśli ktoś szybko mi odpisze bo dzisiaj miałam zamiar upiec właśnie mój pierwszy w życiu chlebek
arachia1 profil
09.10.2016 11:43 odpowiedz
I jeszcze widok z boku na to rozwarstwienie.
Dorota, Moje Wypieki
09.10.2016 12:03 odpowiedz
Jest w porządku, woda jest normalna, widocznie za dużo dolałaś wody w stosunku do mąki. Kolejnym razem dodaj więcej maki. Trzeba też częściej mieszać, widoczna jest tworząca się skorupka.
arachia1 profil
09.10.2016 12:14 odpowiedz
Dziękuję za ekspresową odpowiedź! Miłej niedzieli :)
Dorota, Moje Wypieki
09.10.2016 12:19 odpowiedz
Dziękuję, wzajemnie!
arachia1 profil
09.10.2016 11:42 odpowiedz
Czy może ktoś zerknąć na mój zakwas? Wczoraj dokarmiony, dziś rozwarstwił sie,woda jakby rozdziela dwie warstwy zakwasu. Śladów pleśni nie widać,nadal pachnie mocno octem jabłkowym. Co myślicie,jest w porządku czy do wywalenia?
arachia1 profil
07.10.2016 14:47 odpowiedz
Mam pytanie. Co 3 dni piekę tatterowca z 1,5 porcji i potrzebuję dużo zakwasu. Z reguły zostaje mi go malutko,więc wytworzenie 600g rozkładam na 2 dni i tego drugiego dnia piekę chleb. I tak się zastanawiam czy wogóle wstawiać yą resztkę do lodówki czy może staç na blacie? I czy po odebraniu ilości potrzebnej do pieczenia mogę go tego samego dnia dokarmič żeby startować z większą ilością zakwasu a nie z łyżką?
Dorota, Moje Wypieki
08.10.2016 12:00 odpowiedz
Może stać na blacie, ale wtedy trzeba dokarmić. Można od razu dokarmić tego samego dnia.
niemajanusa profil
30.09.2016 15:20 odpowiedz
Witam serdecznie :)
Potrzebuję pomocy, ponieważ to mój pierwszy raz z zakwasem. Zakwas robi się już drugi dzień (jest ładnych kilka godzin po pierwszym dokarmianiu) i, pomimo wybrania największego słoika jaki miałam w domu, musiałam mieszać go już dwa razy. Czy w związku z tym następne dokarmianie mogę pominąć lub ewentualnie dodać tylko np. po 2 łyżki mąki i wody? Obawiam się, że w innym wypadku się nie zmieści.
Pozdrawiam i gratuluję bloga, któremu jestem wierna od kilku lat :)
Dorota, Moje Wypieki
30.09.2016 20:40 odpowiedz
Można dodać odrobinę mniej, ale przynajmniej 3 dokarmiania powinny być jak w przepisie, potem mozna dokarmiać mniej, nawet po łyżce. Trzeba się cieszyć, że tak pieknie rośnie, często jest odwrotny problem ;-).
Dziękuję i pozdrawiam!
Ula B. profil
29.09.2016 13:48 odpowiedz
Zrobiłam drugie podejście do zakwasu (pierwszy się nie udał). Wczoraj był to jego drugi dzień i po dokarmieniu w zasadzie wyrósł, ale zajęło mu to kilka godzin, miał też coraz ładniejsze bąbelki (wieczorem opadł, ale to podobno normalne). Tak się już ucieszyłam, a tymczasem dzisiaj kompletnie się nie ruszył i żadnych bąbelków. Miał takie same warunki... Takie rozczarowanie. Dlaczego tak się stało??? Używam mąki żytniej typ 2000 firmy Symbio. Czy masz Dorotko jakiś pomysł co poszło nie tak?
Dorota, Moje Wypieki
29.09.2016 19:46 odpowiedz
Może jednak miał chłodniej? Proszę również przejrzeć komentarze, może coś zwróci Pani uwagę?
Ula B. profil
24.09.2016 19:57 odpowiedz
Witaj Dorotko (jeśli tak mogę przejść na Ty). Mój zakwas ma już 4 dni, ale ma jedynie malutkie bąbelki na wierzchu, wszędzie na zdjęciach w internecie widzę piękne pęcherzyki powietrza po bokach, u mnie tego nie ma. Zakwas też średnio rośnie, dojrzewa w temp. ok. 24 stopnie, może to za zimno? Dolewałam wodę w temp. pokojowej, może powinna być jednak ciepła (jak podają inne źródła). Moja poprzedniczka pisała o mące Melvitu - właśnie na takiej robię, może to właśnie ta mąka jest problemem? Może spróbować tej z Lidla? Co zrobiłam nie tak?
Dorota, Moje Wypieki
25.09.2016 11:10 odpowiedz
Temp. w jakiej trzymamy zakwas może dochodzić do 27 stopni. Woda letnia pomaga, jeśli zakwas jest trzymamy w chłodniejszej temperaturze. Proszę zmienić mąkę, ta niestety nie zbiera tutaj pozytywnych komentarzy :/.
Ula B. profil
25.09.2016 13:42 odpowiedz
Dziękuję za odpowiedź, muszę koniecznie tak zrobić. Wyhodowanie dobrego zakwasu, a potem upieczenie na nim pysznego chleba wydaje się takie nierealne, może jest to też kwestia wiary w siebie? Byłabym szczęśliwa, gdyby mi się to udało. Pozdrawiam :)
Shafar profil
04.10.2016 12:07 odpowiedz
Nie zniechęcaj się, ja męczyłam się z zakwasem trzy razy zanim w końcu oboje załapaliśmy o co chodzi:) mój zakwas ma już prawie rok i piekę na nim chleby, a każdy następny coraz lepszy. Pozdrawiam i powodzenia:)
Ula B. profil
07.10.2016 12:41 odpowiedz
Bardzo Ci dziękuję za słowa otuchy, wiem, że wiele osób ma z zakwasem problemy. Na razie po drugim podejściu mój zakwas jest już w lodówce. Nie rósł może jakoś szaleńczo, ale coś tam się z nim działo, więc może coś z tego będzie? Na razie nie mam czasu, ale jak będę wolniejsza, to muszę koniecznie spróbować upiec jakiś chleb. Nie mam nic do stracenia. Gratuluję udanych chlebów i pozdrawiam serdecznie :)
justczarna profil
22.09.2016 21:19 odpowiedz
Moje drugie podejście do zakwasu i tym razem udane. Pierwszy zakwas na mące żytniej razowej z Melvitu kompletnie nie rósł po dokarmieniu mimo ze miał ciepło. Tylko malutkie bąbelki były i po 5 dniach sie zepsuł. Drugi nastawiłam na mące żytniej pełnoziarnistej z lidl. I rewelacja mimo ze w domu jest teraz chlodniej okolo 21 stopni to rośnie cudownie i jutro piekę chleb polski.
kropki profil
22.09.2016 22:58 odpowiedz
Mój zakwas przez mąkę z Melvitu spleśniał i musiałam wyrzucić. Na pewno przez tę mąkę, bo radził sobie super, kupiłam właśnie tę, dokarmiłam raz i bum - pleśń. Coś z nią musi być na rzeczy i ja od siebie nie polecam tej firmy.
arachia1 profil
13.09.2016 22:17 odpowiedz
Mam pytanie: mój tygodniowy zakwas pachnie intensywnie jakvy octem i piwem pszenicznym. Czy to normalne? Chlebek na nim wyrosł ładnie i dobrze smakuje.
Dorota, Moje Wypieki
13.09.2016 22:39 odpowiedz
Tak, to jego normalny zapach.
arachia1 profil
14.09.2016 07:09 odpowiedz
Dziękuję :)
jesienna profil
12.09.2016 09:46 odpowiedz
Mam wątpliwość - do tatterowca potrzeba aż 400 g zakwasu, a mnie pozostało go bardzo malutko. Czy mam dokarmić go od razu 200 g mąki i 200 ml wody, czy należy go "podhodować" dokarmiając stopniowo przez kilka dni?
Dorota, Moje Wypieki
12.09.2016 09:55 odpowiedz
Rozłożyłabym to na max 2 dni.
jesienna profil
12.09.2016 10:24 odpowiedz
Bardzo dziękuję za błyskawiczną odpowiedź tutaj i pod przepisem na tatterowiec :)
Ogromnie się cieszę, że wreszcie zabrałam się za zrobienie zakwasu, myślałam o tym już od dawna i nie mogłam się zmobilizować. A przyjemność ze zjedzenia kromki własnoręcznie upieczonego chleba - dokładnie odpowiadającego moim upodobaniom - jest nieporównywalna z niczym innym. Lubię piec (i jeść) ciasta i inne słodkości, ale to coś zupełnie innego! Mam zamiar wypróbować jeszcze niejeden chlebowy przepis z Pani bloga :)
Dorota, Moje Wypieki
12.09.2016 19:56 odpowiedz
Zgadzam się, pieczenie chleba to zupełnie inny poziom pieczenia i nieporównywalne przeżycie :-).
Alice-Esther profil
02.09.2016 13:41 odpowiedz
Witam Pani Doroto, dziekuje za qszystkie pomysly juz od lat!!!...od lat...ale pierwszy raz postanowilam cos"zakwasic"tak jak Pani mapisala ...ze strachu...u mam pytanie jako debiutant w chlebach na zakwasie od jakiego powinnam xaczac? Dzekuje i pozdrawiam!
Dorota, Moje Wypieki
02.09.2016 17:06 odpowiedz
Polecam chleb polski i trzymam kciuki :-).
arachia1 profil
31.08.2016 06:48 odpowiedz
Dorotko/ Dziewczyny! Zakwas po wyjęciu z lodówki był rozwarstwiony a po powierzchni wody cos plywalo. Ale nie wyglądało to jak pleśń, tylko jak odrobina zakwasu plywająca po wierzchu. Pachnie normalnie. Zaobserwowała któraś z Was coś podobnego?
Dorota, Moje Wypieki
31.08.2016 11:52 odpowiedz
Rozwarstwienie tak, ale nigdy nic nie pływało ;-). 
Esme profil
31.08.2016 12:00 odpowiedz
U mnie coś tam pływa zazwyczaj, ale ponieważ to mąka z pełnego przemiału, są to prawdopodobnie fragmenty łuski, do zakwasu używam mąki grubo mielonej. Tak przynajmniej sobie to tłumaczę;)
arachia1 profil
06.09.2016 16:50 odpowiedz
Wywaliłam jednak, ale w słoiczku już buzuje nowy,młodziak :) tym razem będę trzymała w lodówce w szczelnie zamkniętym słoiku. Rozumiem,że co jakis czas trzeba mu wymienić powietrze?
Dorota, Moje Wypieki
06.09.2016 17:24 odpowiedz
Tak, warto otworzyć i zamieszać co pewien czas.
kropki profil
25.08.2016 10:59 odpowiedz
Mój żytni zakwas miał już półtora roczku i dziś w porannym pośpiechu i zamroczeniu, dosypałam do niego mąki pszennej zamiast żytniej... Czy da się "wrócić" do zakwasu żytniego po wykorzystaniu tego pszennego?
Tak bardzo mi smutno, bo jeszcze wczoraj mówiłam mężowi, że zakwas jest ze stycznia 2015 i jest o prawie rok starszy od jego bratanka :(
Esme profil
25.08.2016 12:34 odpowiedz
Nie martw się, po prostu weź dwie, trzy łyżki tego zakwasu do osobnego naczynia i dokarm normalnie mąką żytnią razową, jak zwykle. Ten możesz dokarmiać pszenną i w ten sposób będziesz miała też zakwas pszenny (np do pysznego chleba powszedniego z MW)
kropki profil
25.08.2016 13:25 odpowiedz
Dziękuję:) Tak sobie pomyślałam, że zużyję ten zakwas dziś cały i z powrotem będę go dokarmiać żytnią. W lodówce stoją w słoikach zaczyny na francuski wiejski i na tartine i już nie mam ani miejsca w lodówce (nie samym chlebem człowiek żyje!) ani pustych większych słoików.
Postanowiłam piec wszystkie chleby na zakwasie po kolei i jak na razie faworyci pieczeni wileokrotnie to (w dowolnej kolejności): czeski wiejski, z orzechami, tartine, francuski wiejski i vermont. Ostatni był mleczny - ok, ale nie powtórzę, a dziś kolej na chleb z San Francisco. I tak się zasugerowałam rano opisem "zakwas żytni lub pszenny", że sypnęłam mąkę pszenną:)
Esme profil
25.08.2016 13:34 odpowiedz
Tak też będzie dobrze:) No popatrz, u mnie prawie tak samo: pain de campagne, czeski wiejski...i na trzecim miejscu...tu będzie już gorzej, ale z orzechami też uwielbiam...może tatterowiec bo mało z nim zabawy;)
kropki profil
25.08.2016 14:49 odpowiedz
Tatterowca jeszcze nie robiłam. Z orzechami jest przepyszny, mimo że pekany drogie i jak się do tego ciasta rękę włoży, to kaplica i dlatego zawsze mieszam łyżką i ani palcem nie dotykam. Jak pierwszy raz upiekłam, to sama zjadłam chyba z 5 kromek z samym masłem. Mąż najbardziej lubi vermont, bo twierdzi, że tak smakował chleb w dzieciństwie. Bardzo jeszcze lubię orkiszowy, ale to bez zakwasu.
Zamieszałam ten z San Francisco, zobaczymy co wyjdzie.
Zakwasu trochę w słoiku zostało i tak dumam co zrobić: wyrzucić i zostawić prawie pusty słoik, bo często tak robię i dzieki temu nic mi nie pleśnieje czy zostawić i do tego potem sypać żytnią.
Esme profil
25.08.2016 15:50
2-3 łyżki wystarczą. Polecam zastąpić pekany laskowymi, chociaż orzechy w ogóle są drogie, też jest pyszny - gdzieś tam w komentarzach są moje zdjęcia jak to wizualnie wychodzi;)
wiolka_m_21 profil
24.08.2016 17:41 odpowiedz
Pani Doroto, jestem teraz na etapie pierwszego dokarmiania i kurcze teraz sprawdziłam jak rośnie i rośnie owszem ale uświadomiłam sobie że dodałam jedną łyżkę mąki i jedną wody zamiast po pół szklanki..... dodać (minęło 3 godz) czy jutro dokarmiać normalnie?
Dorota, Moje Wypieki
24.08.2016 17:54 odpowiedz
Dodałabym i wymieszała, nic mu nie będzie, nie martw się. 
wiolka_m_21 profil
22.08.2016 14:33 odpowiedz
W drugim sloiku mam druga czesc zakwasu, ma 8 dni. Moze juz isc do lodowki? Planuje piec chleb w poniedzialek...
wiolka_m_21 profil
22.08.2016 12:10 odpowiedz
i tu
22.08.2016 13:51 odpowiedz
tak, musisz nastawic nowy. nie powinno byc kozucha, zakwas powinien miec na powierzchni babelki albo dziurki, to znak ze pracuje i byc mniej wiecej taki sam jeśli chodzi o cala strukture.
wiolka_m_21 profil
22.08.2016 12:09 odpowiedz
I jeszcze jedno zdj
wiolka_m_21 profil
22.08.2016 12:08 odpowiedz
ratunku!! Czy to plesn? Dodam ze ten nalot nie byl wlochaty, bardziej jak wyschnieta maka.... poradzcie cos :)
Aga Mars profil
22.08.2016 13:44 odpowiedz
Ile dni zakwas byl nieuzywany?
wiolka_m_21 profil
22.08.2016 15:21 odpowiedz
Karmiłam go wczoraj o ok 10 rano. Zdj jest z dzisiaj po 11.
Emila3000 profil
22.08.2016 01:40 odpowiedz
Chodzę po domu jak głupia z termometrem i szukam najcieplejszego miejsca. Niestety nic cieplejszego niż 23 stopnie nie znalazłam. Lodówka nie bucha ciepłem, bojler, a raczej wężownica stoi w piwnicy mocno zaizolowana. Poduszka elektryczna grzeje przez godzinę, przez noc nie wytrzyma, dobry byłby podgrzewać do butelek, tak trzymałam wodę na mleko, żeby było cały czas odpowiednio ciepłe, ale pojemność to max 300 ml, mało trochę. Wpadłam na pomysł, żeby trzymać go w piekarniku. Minimalna temperatura to 30 stopni. Nie będzie za dużo dla niego??? Ciekawa jestem ile prądu mi zeżre :P
reja9 profil
14.08.2016 20:10 odpowiedz
Dziękuję za przepis, Myślałam co prawda, że nic z niego nie będzie, bo wykorzystałam mąkę trzy ziarna z Lubelli i wcale nie uciekał ze słoika, w domu jest teraz trochę chłodno, ale wymyśliłam, żeby w trzecim dniu kilka godzin podgrzewać w piekarniku na najniższej temp. i chyba zaczął pracować, bo chlebek z zakwasu wyszedł palce lizać, kwaśniutki, pyszny. Nawet mój gderliwy mąż :) był zachwycony. Dziękuję i pozdrawiam
MegS profil
01.07.2016 06:43 odpowiedz
Pani Doroto,
Od wielu tygodni piekę chleby z Pani przepisów. Wszystko pięknie się udawało i zakwas (który "bąblował" jak szalony) i każdy z upieczonych chlebów był przepyszny. Jednakże ostatnimi czasy (dokładnie od tygodnia) każdy upieczony chleb to zakalec. Teraz już nawet nie wkładam ciasta do piekarnika, ponieważ i tak oni nie rośnie. Obwiniam zakwas, ponieważ wszystko robię dokładnie tak samo jak wcześniej. Tylko zakwas również wygląda nieźle, odmladzalan go już wcześniej, teraz również. Nie wiem co zrobić, a wszyscy w domu czekają na chleb ;) Czy to możliwe, żeby zaszkodziły mu wysokie temperatury? Bardzo proszę o odpowiedź.
Pozdrawiam
Magda
Dorota, Moje Wypieki
01.07.2016 10:19 odpowiedz
Jeśli zakwas rośnie po dokarmianiu - jest ok. Wysokie temp. w domu nie powinny mu szkodzić, jeśli tylko nie stoi na parapecie w słońcu i w 50 stopniach ;-). Może z powodu ciepła chleby zbyt szybko wyrastają i opadają podczas pieczenia? Może trzeba się wspomóc drożdżami?
murfkojad profil
20.07.2016 16:37 odpowiedz
mam to samo... ponad rok pieczenia udanych chlebów na zakwasie i nagle klapa - nie wiem, co się stało, zakwas przestał współpracować... winiłam mąkę, ale każdy następny wstawiony (z innej mąki) też nie chce rosnąć :(
20.07.2016 18:53 odpowiedz
zakwas mogl zlapac inne grzybki i splesniec, dobrze rosl po dokarmieniu? roczny zakwas powinien rosnac jak szalony w tak wysokiej temperaturze jakie mamy obecnie nawet po dokarmieniu niewielka iloscia maki. dobrze jest raz na jakis czas zakwas odswiezyc czyli zostawic go doslownie łyżkę i dosypac wiecej maki i dolac wiecej wody niz zazwyczaj. chyba ze pieklas ponad rok ale na innych zakwasach.. zakwas lapie plesn od owocow w lodowce, od serow plesniowych itd..
martyna2630 profil
27.06.2016 15:55 odpowiedz
Witam, zrobiłam wszystko według przepisu. Drugiego dnia zakwas pięknie mi urósł, a potem nieoczekiwanie opadł. Nie wiem dlaczego, bąbelki nadal są. Dzisiaj mija trzeci dzień. czy mogę wykorzystać go do wypieku chleba?
Dorota, Moje Wypieki
28.06.2016 10:27 odpowiedz
Zakwas rośnie po dokarmianiu a potem opada, to naturalne.
Johannah profil
08.06.2016 10:42 odpowiedz
Chyba czegoś tu nie kumam, wrrr... Jestem początkująca ;)))
W przepisie jest napisane: ,,Po dokarmianiu czekacie kolejne 3 godziny, by zaczął pracować. Następnie odbieracie ilość zakwasu potrzebną do upieczenia chleba''.
To jak to w końcu ma być? Wszędzie piszą, że zakwas dokarmia się ok. 12 h przed planowanym pieczeniem chleba, po tym czasie bierze się ilość potrzebną do jego upieczenia... 3 h a 12 h to jednak znaczna różnica.
Widzę też, że zakwas pracuje właśnie po dokarmieniu, to dlaczego ''zakwasem aktywnym'' nazywa się zakwas 12-godzinny, który już opadł...?
Proszę o wyjaśnienie, bo oszaleję z debatowania nad tym ;)
JoannaK profil
07.06.2016 09:01 odpowiedz
Mój zakwas nazywa się Zenon, i dzisiaj już bierze udział w pieczeniu drugiego chleba. Narazie jest młody, więc wspomagam go drożdżami, ale radzi obie nieźle. :)
Merc. profil
07.06.2016 10:27 odpowiedz
Widziałam chleb - fantastyczny! I kibicuję, żeby Zenon chował się dobrze, nie kaprysił, dojrzewał powoli ale rozumnie, a w stosownym czasie - żeby wydobył pełnię swoich możliwości i jak najdłużej je zachował.
JoannaK profil
07.06.2016 10:57 odpowiedz
Zenon dzisiaj wkroczył chyba w jakiś burzliwy okres... Może mu po prostu za ciepło... ;)
Merc. profil
07.06.2016 11:23 odpowiedz
Mam nadzieję, że nie zechce uciec z domu, ot, choćby za okno.
07.06.2016 11:22 odpowiedz
czlowiek nazywajacy zakwas imieniem i to jeszcze ludzkim musi byc mega fajny! pozdrawiam!! :)
JoannaK profil
07.06.2016 12:07 odpowiedz
Dziękuję! Mamy taki zwyczaj z mężem. Nasz samochód to Żorżyk... ;) Tylko KitchenAid jest pospolicie nazywany Kiciusiem. Pozdrowienia! :)
Esme profil
07.06.2016 15:39 odpowiedz
Oj, żeby Ci się chłopak nie przeziębił na tym parapecie;)
JoannaK profil
07.06.2016 17:54 odpowiedz
Ciepło mu było, zrobił ładny chlebek. :)
efka765 profil
29.05.2016 10:53 odpowiedz
A czy mozna uzywac zakwas z maki zytniej do pieczenia chleba przennego?
Dorota, Moje Wypieki
30.05.2016 11:10 odpowiedz
Tak.
Chrup profil
25.05.2016 19:47 odpowiedz
Dowiedziałem się o metodzie karmienia w której pobieramy tylko trochę zakwasu i miszamt z mąką i wodą, a resztę wyrzucamy. Co ty na takie coś?
25.05.2016 20:39 odpowiedz
to jest marnotrawstwo :) żeby odświezyć zakwas można tak zrobić, ale raz w miesiącu a nie za kazdym razem :)
Dorota, Moje Wypieki
26.05.2016 10:36 odpowiedz
Niżej w komentarzach jest o tym dyskusja. 
Sivitwo profil
23.05.2016 05:24 odpowiedz
Pani Doroto!!! Jestem w trakcie chodowania zakwasu żytniego razowego ale powoli kończy mi się mąka - czy mogę go po wychodowaniu dokarmiać mąka pszenna chlebowa czy muszę szukać maki żytniej. Dziękuje
Dorota, Moje Wypieki
23.05.2016 10:06 odpowiedz
Możesz, ale wtedy otrzymasz po pewnym czasie zakwas pszenny :).
Sivitwo profil
23.05.2016 13:18 odpowiedz
Bardzo dziękuje za szybka odpowiedz.
megiwu profil
12.05.2016 09:17 odpowiedz
Na moim zakwasie pojawiła się warstwa "kożuszka" podobna do tej jaka pojawia się czasami na wodzie w ogórkach kiszonych. Czy to oznacza że zakwas spleśniał?
Dorota, Moje Wypieki
12.05.2016 23:16 odpowiedz
Nie wiem, czy to pleśń, ale ja już taki wyrzucam :/. Też mi się zdarzyło.
13.05.2016 10:57 odpowiedz
taak, inne grzybki go sobie jedzą, wyrzuc.
Małgośka_W profil
09.05.2016 20:20 odpowiedz
Robiłam zakwas z mąki żytniej białej, czy mogę go dokarmiać pełnoziarnistą? Czy takie mieszanie mu nie zaszkodzi? ;) Teraz odpoczywa w lodówce. Chleb wyszedł pyszny :)
Majeczka1999 profil
07.05.2016 19:25 odpowiedz
Mój zakwas nie rosnie zbytnio ale widać na jego powierzchni malutkie bąbelki , czy to oznacza że nada sie do pieczenia ?
07.05.2016 20:57 odpowiedz
nie rosnie bo jest mlody czy rosl ale przestal? jesli opcja 1 to nadaje sie, chleb podgonilabym odrobina drozdzy w proszku :)
Majeczka1999 profil
07.05.2016 22:05 odpowiedz
Opcja 1 dziekuje mam nadzieje ze urosnie
Merc. profil
01.05.2016 20:51 odpowiedz
Czy uważacie, że sery pleśniowe w lodówce mogą być źródłem pleśni, która atakuje zakwas?
01.05.2016 21:19 odpowiedz
oczywiscie! u mnie nawet owoce czy ogorki kwazone... za rada kolezanki trzymam zakwas w szczelnie zamknietym sloiku i nic sie nie dzieje. trzeba tylko wpuszczac powietrze :)
Merc. profil
01.05.2016 21:31 odpowiedz
Zatem rozwikłała się tajemnica zakwasów zdychających u mnie w grudniu tydzień po tygodniu. A teraz, tuż po najfantastyczniejszych chlebach świata ;) - znowu śmierć (to znaczy wzmożone jak w wulkanie życie).
Ale że ogórki? To co robić z małosolnymi?
DO listy zakupów oprócz wreszcie jakiegoś robota wieloczynnościowego dochodzi druga lodówka - i nowe mieszkanie :)
01.05.2016 21:45 odpowiedz
a to wszystko przez jeden maly zakwas :)
Lili An profil
01.05.2016 21:59 odpowiedz
:-D Wiesz, ja żartuję, że dom wybudowaliśmy dla psa, żeby bestia miała ogródek do brykania ;-) Mieszkanie dla zakwasu nie jest czymś bardziej absurdalnym. Wszak zakwas to żywa istota, traktowana niemalże jak członek rodziny ;-)
PS. Mój kolejny zakwas też wyzionął ducha w czasie moich wojaży. Odpuściłam sobie, póki co, i piekę nocny pszenny od czasu do czasu i naszą ulubioną ciabattę. Wiem, nic nie dorówna pachnącemu bochenkowi na zakwasie, ale czasami nie ma co walczyć i lepiej odpuścić.
Merc. profil
01.05.2016 22:25 odpowiedz
Czy ja wiem, czy to ten słoiczek winien? Wszystko zaczęło się od lektury Moich Wypieków...
Thoth profil
08.04.2016 18:09 odpowiedz
Witam ponownie :) zakwas wyszedł super. Teraz zastanawiam się, jak jest z budzeniem zakwasu po leżeniu w lodówce. Wychodzi 6 godzin, zanim będzie ponownie gotowy. Czy jak dokarmię go i zostawię na noc, czyli ponad 3 h, to wszystko będzie z nim ok? ;)
Dorota, Moje Wypieki
08.04.2016 19:52 odpowiedz
Tak. 
Thoth profil
13.04.2016 17:14 odpowiedz
Ile maksymalnie można trzymać w lodówce ten sam zakwas? Po jakim czasie należy wyrzucić stary i nastawić nowy?
Dorota, Moje Wypieki
14.04.2016 14:39 odpowiedz
Trzymam do 10 dni, ale bez dokarmiania pomiędzy. Dokarmiany co pewien czas może mieć nawet kilkanaście lat :).
Panna Basia profil
06.04.2016 09:34 odpowiedz
Mam pytanie o dokarmianie zakwasu. Z poprzedniego pieczenia została mi mała ilość, wczoraj wyjęłam z lodówki, ogrzałam, dokarmiłam. Wciąż mam go za mało (chcę upiec 2 tatterowce = 800g zakwasu, a mam jakieś 300g). I pytanie brzmi: jak dużą ilością mąki i wody mogę jednorazowo dokarmić zakwas, żeby możliwie szybko otrzymać dużą jego ilość?
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 ... 11    



do góry
Strona wykorzystuje pliki "cookies" (ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich użycie.     Rozumiem     Przeczytaj o ciasteczkach