Ładowanie strony
Najsłodszy blog w sieci



25 maja 2009

Zakwas


Chleby na zakwasie piekę już od kilku dobrych lat, co najmniej dwa razy w tygodniu. Czasem piekę codziennie a nadmiar chleba mrożę. W okresie, kiedy nie piekę chleba zakwas przechowuję w lodówce. Chleby pieczone na zakwasie są najlepsze - wychodzą pyszne i rosną nawet bez dodatku drożdży. Zakwas to nasze 'dzikie drożdże'. 

Uznałam, że z Waszą pomocą poradzę sobie z odpowiedziami na nawet najtrudniejsze pytania ;-). A może zachęci to Was do pieczenia chleba? Nic by mnie bardziej nie ucieszyło; spróbujcie, naprawdę warto!

Pierwszego dnia rano:

Odmierzam pół szklanki mąki żytniej pełnoziarnistej i pół szklanki przegotowanej wody (o temperaturze pokojowej). Umieszczam w dużym słoiku (kompotowym, wcześniej wyparzonym) i dokładnie mieszam. Górę słoika przykrywam gazą lub papierowym ręczniczkiem kuchennym i zabezpieczam gumką. Zostawiam go w ciepłym miejscu (obok pieca, który grzeje wodę, tam jest około 27 stopni C, zimą przy rozgrzanym kaloryferze, wiosną na rozgrzanym od słońca parapecie, chroniąc go jednak pod ciemnym lnianym ręczniczkiem od bezpośrednich promieni słonecznych; latem - kiedy w domu jest bardzo ciepło - można też zostawić na stole, gdzieś w miejscu pozbawionym przeciągów). Wieczorem mieszam zakwas 1 raz, porządnie i zostawiam do rana. Mieszam również za każdym razem, gdy chce 'uciec' ze słoika, ale przy tej ilości zakwasu, to jeszcze nie grozi ;-). Zakwas po każdym dokarmianiu powinien rosnąć. 

Drugiego dnia rano:

Dokarmiam zakwas pierwszy raz, czyli robię dokładnie to samo, co wczoraj. Dodaję mąkę żytnią pełnoziarnistą i wodę (po pół szklanki), mieszam, odkładam w ciepłe miejsce. Optymalna temperatura dla zakwasu to 25 - 27ºC. Wieczorem mieszam, lub nawet wcześniej, jeśli zakwas niebezpiecznie zbliża się do góry słoika. Zakwas dalej rośnie po dokarmianiu - tak już będzie za każdym razem, to najlepsza oznaka jego żywotności.

Trzeciego dnia rano:

Dokarmiam zakwas, czyli powtórka z dnia poprzedniego. Po około 3 godzinach (zakwas po tym czasie jest wyrośnięty i aktywny) jest on już gotowy do upieczenia pierwszego bochenka!

--------------------------------------------------

Do wypieku chleba będziecie potrzebować np. 100 g zakwasu, czasem mniej. Co z resztą? Może pozostać na kuchennym blacie, dalej dokarmiany - jeśli kolejnego dnia też planujecie piec chleb. Jeśli nie - wkładacie od razu do lodówki. W lodówce może pozostać do 10 - nawet 14 dni. Tam 'usypia' i nie potrzebuje dokarmiania. Jeśli najdzie Was ochota na pieczenie chleba, wyciągacie zakwas z lodówki, zostawiacie go na 2 - 3 godziny w ciepłym miejscu a po tym czasie dokarmiacie (wystarczą 2 łyżki wody i 2 łyżki mąki; choć nic nie zaszkodzi, jeśli dokarmicie zakwas po pół szklanki i wody i mąki bo np. do wypieku chleba potrzebujecie dużo zakwasu). Po dokarmianiu czekacie kolejne 3 godziny, by zaczął pracować. Następnie odbieracie ilość zakwasu potrzebną do upieczenia chleba, a resztę w słoiku pozostawiacie na blacie lub wkładacie do lodówki... i tak dalej.

Zakwas

Zakwas

Zakwas

Zakwas

 

Moje uwagi:

  • zakwas po dokarmianiu rośnie, czasem 'szaleje' i podwaja objętość; jeśli niebezpiecznie zmierza do wydostania się ze słoika, należy go zamieszać;
  • najlepszy do przechowywania zakwasu jest słoik szklany, wyparzony, bardziej wysoki niż szeroki; po pewnym czasie można już zmienić słoik na mniejszy (czasami u mnie w lodówce na dokarmienie czekają zaledwie 3 łyżki zakwasu...)
  • kiedy zakwas jest już dojrzały, jest mniej wrażliwy, dokarmiam go wodą prosto z kranu (co mu nigdy nie zaszkodziło)
  • zakwas zachowuje się różnie - czasem prawie nie widać, by coś sie działo, czasem rośnie jak szalony...; zakwas jest aktywny, jeśli ma chociaż malusieńkie banieczki powietrza, a jeśli po dokarmianiu mocno i ładnie rośnie - jest to gwarancja pięknie wyrośniętych bochenków!
  • zakwas biały pszenny - prosty do otrzymania przez dodanie do niedużej ilości zakwasu żytniego (nawet 1 łyżki) mąki pszennej chlebowej i wody; zazwyczaj robię go na zakwasie żytnim, ponieważ mąka pszenna jest trudniejsza do zakwaszenia
  • zakwas po odstaniu często się rozwarstwia - na górze gromadzi się woda, na dole mąka - oznacza to, zbyt duże nawodnienie zakwasu, kolejnym razem należy dokarmić go większą ilością mąki niż wody; nie należy się jednak martwić - zakwas cały czas jest dobry i jest to zjawisko normalne
  • jeśli na zakwasie pokażą się jakiekolwiek ślady pleśni - należy go wyrzucić i nastawić nowy zakwas.

--------------------------------------------------

Czekam na Wasze podpowiedzi i uwagi, ja też się mogę o zakwasie jeszcze wiele nauczyć :-).

A naprawdę warto - wie każdy, kto choć raz spróbował domowego chleba upieczonego na zakwasie - tego smaku nie można porównać z nawet najlepszym chlebem upieczonym z dodatkiem drożdży.

Trzymam kciuki :-).

Średnia ocena: 9,7  (liczba głosów: 24)

Dodaj komentarz
Pozostało znaków: 5000 
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.
Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć.
Zanim zamieścisz pytanie upewnij się, czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach).
Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.
Zaloguj się, aby dodać komentarz lub skomentuj jako gość, korzystając z poniższego formularza.
Imię/nick*:
Strona WWW:
Weryfikacja antyspamowa*:
Komentarze (1952)
1  2  3  4  5  6  7 ... 11
Gość: Jojo
dzisiaj, 13:41 odpowiedz
To znowu ja. Upiekłam na tym problematycznym, niesfornym zakwasie chleb, ten 100% żytni, i wyszedł doskonały! Trochę płaski, bo miałam za dużą formę, ale po prostu nie mogę uwierzyć, że jest nie tylko jadalny, ale wręcz pyszny, z chrupiącą skórką (psikałam wodą) i dziurami (na całą noc wsadziłam go do wyrośnięcia do piekarnika z zapaloną żarówką). Jestem wzruszona. Mój pierwszy chleb! Wybaczcie tę nieznośną egzaltację, ale po prostu do głowy by nie przyszło, że jestem zdolna do czegoś takiego!
Ściskam Autorkę bloga dziękczynnie!
Dorota, Moje Wypieki
dzisiaj, 13:47 odpowiedz
Brawo Ty! 
Zakwas dobrze pielęgnowany tak własnie ładnie się odwdzięcza więc pielęgnuj tę przyjaźń, to będziecie razem na długo :). 
Gość: Mama
15.02.2018 19:19 odpowiedz
A jeśli nie posiadam kamienia do pieczenia w czym mogę go upiec?
Dorota, Moje Wypieki
16.02.2018 12:22 odpowiedz
Chleb można upiec też w formie lub na blaszce.
Gość: Jojo
15.02.2018 10:03 odpowiedz
Ratunku,pomocy. Zrobiłam zakwas w taki sposób: o 16.00 łyżkę zakwasu otrzymaną od osoby od dawna piekącej własne chleby dokarmiłam, dodając pół szklanki letniej wody i pół szklanki mąki żytniej razowej. Wymieszałam w wyparzonym słoju, przykryłam ręcznikiem papierowym i postawiłam w pobliżu kaloryfera. Po około 3-4 godzinach pojawiły się bąble wszędzie, a na powierzchni pęcherzyki i poziom zakwasu podniósł się o jakieś 3cm. zapach był ok, dokładnie taki, jak łyżki zakwasu otrzymanej "na rozpłodek". Idąc spać zaznaczyłam mazakiem jego poziom.
Niestety rano zakwas opadł niemal do wyjściowej wysokości, bąble prawie zanikły. Zapach ciągle ok.Nie wiem, co się stało, czy zaszkodziło mu to odkrywanie i obwąchiwanie, czy temperatura była nie taka (jest tam ok 24 stopnie, nie wieje ani nic). B a r d z o p r o s z ę o pomoc, bo nie wiem, czy coś jeszcze z tego będzie, czy wyrzucić i nastawić nowy zakwas?
Dorota, Moje Wypieki
16.02.2018 13:34 odpowiedz
To jest normalne, że zakwas po tak długim czasie opadnie. Nie może cały czas rosnąć. Jest dobry :). 
Gość: Jojo
16.02.2018 20:04 odpowiedz
Dziękuję za odpowiedź, na wszelki wypadek dokarmiłam go wczoraj i dzisiaj, kierując się zapachem, który ciągle był taki sam. Jutro wybije godzina prawdy, bo będę piekła :)
Gość: Klaudia
10.02.2018 07:04 odpowiedz
Jeżeli dokarmilam zakwas w południe to czy następnego dnia rano mogę upiec chleb? Czy najpierw muszę go dokarmic? I jeśli tak to ile muszę czekać po dokarmieniu? Zakwas stoi na blacie. Proszę o odp
Dorota, Moje Wypieki
10.02.2018 12:51 odpowiedz
Dokarmić. Dokarmiamy raz na dobę. Około 4 godzin po dokarmianiu można piec. Mozna też dokarmić wieczorem i rano piec.
Gość: M.
21.01.2018 12:51 odpowiedz
Dodam tylko, że zakwas można też wysuszyć, rozprowadzając cieniutką warstwę na folii lub silikonowej macie.
Suszyłam zakwas jak miałam bardzo dużą przerwę w pieczeniu. Płatki wystarczy namoczyć, dokarmić i po 8h dokarmienia użyć.

Wielkie było moje zdziwienie gdy mama wyjęła z zamrażalnika kostkę drożdży, żeby upiec ciasto. Ciasto pięknie wyrosło i od tego czasu zawsze mam w zamrażarce pokrojone w kostki po 12g kawałki :) bo przecież cała kostka to za dużo. Myślę, że to samo można zrobić z zakwasem ale przyznam, że nie próbowałam.
M.

Gość: marlena
21.01.2018 03:21 odpowiedz
Bardzo dobra receptura za zakwas. W dodatku napisana w bardzo wyczerpujący sposób, który nie pozostawia żadnych moich pytań (tak, jak w przypadku większości tekstów na ten temat). Dziękuję
Gość: Arek
12.01.2018 18:38 odpowiedz
Witam! Czy z mąki pszennej 650 wyjdzie mi zakwas?
Dorota, Moje Wypieki
13.01.2018 11:36 odpowiedz
Tak, ale będzie go trudniej wyhodować.
evka31 profil
11.01.2018 05:32 odpowiedz
mimo ze bardzo czesto robie chleby to zapytam bo tej wiedzy akurat mi brakuje a moze dostane lepsza efektywnosc zakwasu: czy jak ubiore wieksza czesc zakwasu i chce go zostawic na blacie kuchennym to kiedy najlepiej go dokarmic, na drugi dzien tak jak zawsze rano czy lepiej dokarmic go wczesniej jesli zabralo mu sie duzo zakwasu?
Dorota, Moje Wypieki
11.01.2018 09:03 odpowiedz
Dokarmiam jak zawsze.
Gość: Megan
08.01.2018 11:11 odpowiedz
Witam, postawiłam zakwas na początku grudnia, przechowywałam go w lodówce kiedy go nie używałam a kiedy był potrzebny dokarmiałam, dosyć często był dokarmiany bo często pieke ale po wczorajszym wyciągnięciu z lodówki dzisiaj zauważyłam że pojawił się na górze słoika ciemny pasek na około 1 cm grubości. Niby zakwas ładnie pachnie ale niepokoi mnie ten ciemny kolor. Czy ktoś tak miał?
Gość: Monika
09.01.2018 09:46 odpowiedz
Jeżeli pachnie "octowo", czyli zapach kwaśny, to wszystko jest ok. Ja tak mam, jak wyciągam zakwas z lodówki. A piekę raz w tygodniu, czasami częściej. Udanych wypieków.
ewa.anna profil
22.12.2017 01:06 odpowiedz
Na jakiś czas zapomniałam o swoim zakwasie (ok. 2 tyg. bez dokarmiania). Był to porządny, dojrzały zakwas na dobrej mące. Wczoraj postanowiłam go dokarmić. Na wewnętrznej części nakrętki zebrała się woda - w tym jedna spora kropla w kolorze czerwonym. Sam zakwas wyglądał dobrze. Po dokarmieniu ładnie ruszył, zapach też był w porządku. Czytałam gdzieś, że czerwona woda w zakwasie może być oznaką zepsucia. Czy wie Pani może coś na ten temat? Lub może ktoś z Czytelników? Dodam, że zrobiłam test - na ponad 24 godziny pozostawiłam w temperaturze pokojowej łyżkę zakwasu - nie spleśniał, jedynie lekko oddzieliła się woda. Pozdrawiam serdecznie!
Dorota, Moje Wypieki
22.12.2017 09:02 odpowiedz
Niestety, nie wiem. Nigdy mnie to wcześniej nie spotkało.
pozdrawiam!
ciuka profil
11.12.2017 13:05 odpowiedz
Czy do przyspieszenia gotowości zakwasu mogę dodać łyżkę zakwasu swojskiego na żurek ?
Dorota, Moje Wypieki
11.12.2017 13:07 odpowiedz
Nie.
Gość: MARIA
09.12.2017 13:55 odpowiedz
Czy z mąki,, Razowa żytnia do wypieku domowego chleba Typ 2000'' mogę zrobić zakwas? Szukam w komentarzach,może ktoś pytał ,ale nie mogę znależć
Dorota, Moje Wypieki
09.12.2017 19:05 odpowiedz
Można.
Gość: Marcin
27.12.2017 14:27 odpowiedz
Ja z takiej właśnie mąki zrobiłem swój pierwszy zakwas, twierdzę więc, że możesz.
Gość: longina
06.12.2017 20:31 odpowiedz
Witam, mam i ja swój zakwas:):), sprawuje się wzorowo, zapach przeze mnie niezbyt wyczuwalny, ale organoleptycznie sprawdziłam - smaczek lekko kwaskowaty, nawet przyjemny. Czy taki ma być? Jutro dokarmię go ostatni raz a w piątek - do dzieła! Znaczy chleb planuję upiec, dlatego bardzo proszę - może ktoś powie jakie powinny być proporcje zakwasu do maki i innych składników? Tego zakwasu to będzie tak ponad pół litra.
Gość: nika_j
06.12.2017 21:59 odpowiedz
Chleby piecze się wg przepisów, które można znaleźć w KATEGORIACH umieszczonych tuż pod tytułem blogu. Tam są przepisy na pieczywo, a wśród nich na chleby na zakwasie. Tu link https://www.mojewypieki.com/kategoria/pieczywo/chleby-na-zakwasie/lista. Powodzenia. :)
Dorota, Moje Wypieki
06.12.2017 22:00 odpowiedz
Taki ma być :). W przepisach na chleb na moim blogu zawsze jest podana ilość zakwasu potrzebna do wykonania.
Gość: Kasia
04.12.2017 08:19 odpowiedz
Jeżeli zakwas się rozwarstwi, to czy mieszać go przed dodaniem do ciasta? Czy wierzchnią warstwę zdejmuję do pieczenia.
Pierwszy raz piekę chleb na zakwasie, pięknie wyrósł, tyle że na dnie jest woda.
Dorota, Moje Wypieki
04.12.2017 08:58 odpowiedz
Mieszać. Oznacza to, że zakwasie jest większy stosunek wody do mąki.
Gość: Asia
22.11.2017 11:35 odpowiedz
Czy wyjdzie mi zakwas z mąki żytniej 720?

Dorota, Moje Wypieki
22.11.2017 13:34 odpowiedz
Zakwas można zrobić nawet na mące bezglutenowej. Czyli odpowiedając na Pani pytanie - tak, ale może być trudniejszy do wyhodowania.
Gość: Magda
16.11.2017 12:53 odpowiedz
Po pierwszym sukcesie zabrałam się za hurtowe pieczenie chleba i zostało mi tylko trochę zakwasu na dnie. Czy mogę go zostawić w temperaturze pokojowej i dokarmiać przez 2 dni, żeby uzyskać go więcej albo dokarmić ilością większą nić po pół szklanki wody i mąki?
Dorota, Moje Wypieki
16.11.2017 22:56 odpowiedz
Pewnie :).
Gość: Stara zgreda
13.11.2017 22:08 odpowiedz
Zakwas babluje mi w drugim dniu i po kolejnych dokarmianiach juz nie..... Dlaczego?
Gość: Pati
13.11.2017 14:46 odpowiedz
Witam, Jak się odkłada zakwas? Czy jak użyje zakwasu który dostałam i wymieszam go ze wszystkim to dopiero mam odłożyć 3 łyżki po wymieszaniu? Czy z tego co dostalam odłożyć a z reszty robić chleb?
Dorota, Moje Wypieki
14.11.2017 11:41 odpowiedz
Ale po co odkładać? Dokarm, aby było go więcej, część zużyj do chleba, a resztę przechowuj w słoiku na później (można zostawić nawet 1 łyżkę na później).
Gość: Agata
08.11.2017 11:42 odpowiedz
Jestem głupia ale siedzę i myślę i nie wiem, z której mąki lepiej zrobić zakwas: razowa typ 2000 czy żytnia typ 720? Obie to młyny stoisław. Pomocy :/
Gość: kamyczek
08.11.2017 13:45 odpowiedz
Żytnia razowa 2000
Gość: Agata
10.11.2017 15:22 odpowiedz
Dziękuję za pomoc :)
Gość: :)
08.11.2017 13:53 odpowiedz
Przeczytaj przepis, po prostu. LOL
Gość: Kasia
17.10.2017 20:55 odpowiedz
Mam zakwas 2-miesieczny. Ciągle trzymam go w lodówce. Gdy chcę upiec chleb wyjmuję go, zazwyczaj ogrzewam w misce z letnią wodą, a po kilkunastu minutach dolewam ciepłą wodę. Po godzinie dokarmiam mąką, wodę daje przegotowaną i ostudzoną (jest ciepła ale nie gorąca). Dodam, że używam zwyklej mąki żytniej, nie pełnoziarnistej (dopiero tutaj dowiedziałam się że taka powinna być). Zakwas dość szybko zaczyna pracować ale to zależy od temperatury. Często wkładam go do ciepłego piekarnika - temperaturę oceniam wkładając tam rękę- ma być ciepło ale nie gorąco ( raz go przypiekłam bo zapomniałam wyłączyć piekarnik, ale dał radę choć słoik był gorący). Po ok. 2-3h odmierzam tyle zakwasu ile potrzebuję a reszta ląduje od razu w lodówce. Piekę ok. 2 razy w tygodniu.
Gość: Ania
13.10.2017 12:02 odpowiedz
Dzień dobry.
Czy mąka pełnoziarnista, to to samo co razowa? Na regałach sklepowych widzę tylko żytnia razowa.
Dorota, Moje Wypieki
13.10.2017 13:54 odpowiedz
Tak.
ewcianorth profil
02.09.2017 14:44 odpowiedz
witam-czy moge zrobic zakwas na mace bialej orkiszowej a potem piec chleb na razowej orkiszowej?
Dorota, Moje Wypieki
02.09.2017 23:13 odpowiedz
Tak.
merymary profil
29.08.2017 07:44 odpowiedz
Potrzebuję pomocy :) Zaczęłam robić zakwas (100 g mąki żytniej typ 2000 z 100 ml wody) w piątek o 17. Dokarmiam co dobę cały czas taką samą porcją. Wczoraj był czwarty raz. Czy mogę dziś dokarmić ostatni raz, a chleb upiec jutro wieczorem? Czy dokarmić przed upieczeniem jeszcze raz i odczekać 3 godziny?
Dorota, Moje Wypieki
02.09.2017 23:15 odpowiedz
Już po 3 razie można odczekać 3 godziny i piec na nim :). Jeśli taka długa przerwa między dokarmianiem i pieczeniem, dokarmiłabym dnia kolejnego.
Gość: aneta
28.08.2017 21:25 odpowiedz
moj zakwas jest aktywny ale potrzebuje duzo wiecej na jutro 200g, jak do karmie czy bedzie gotowy jutro? czy botrzebuje czejac 3 dni? i czy moge dokarmic wiecej, np 1 szklanka wody i moki? dziekuje
Dorota, Moje Wypieki
30.08.2017 14:59 odpowiedz
Jeśli już minęły pierwsze 3 dni od rozpoczęcia hodowli - tak, można dokarmić większą ilością. Będzie gotowy kolejnego dnia.
c..kate profil
25.08.2017 01:53 odpowiedz
Nie znalazłam odpowiedzi, więc pytam :)

Od jakiegoś czasu jak wyjmuję zakwas z lodówki to zaraz pojawiają się muszki owocówki. Obojętnie, czy go ogrzewam, rośnie, czy już użyję trochę. Zapach zmienił się na taki bardziej octowy. Zakwas ma ponad 2 lata. Chleb piekę raz w tygodniu. Zakwas wyjmuję w czwartek wieczorem, w piątek rano dokarmiam a wieczorem zarabiam ciasto. Czasami od razu schowam zakwas do lodówki, a czasami dopiero w sobotę, czy to może być przyczyną zmiany zapachu i nadmiernej aktywności muszek?
Dodam, że dokarmiam go mąką żytnią 720 albo pełnoziarnistą, różnych marek.
Zakwas jest przykryty kawałkiem muślinu albo innego płócienka, obciągnięty gumką, więc muszki nie mogą się do niego dostać, ale siedzą na wierzchu.
Dorota, Moje Wypieki
25.08.2017 22:19 odpowiedz
Zakwas jest kwaśny więc jest atrakcyjny dla muszek :). Najlepiej pozbyć się z kuchni owoców powodujących muszki (wkładamy do lodówki) lub w kuchni porobić pułapki dla muszek (wygooglaj - woda z octem i płynem do naczyń). 
Gość: demirja
24.08.2017 22:15 odpowiedz
Ogólna uwaga, mąka żytnia nie może być świeżo mielona. Jeśli kupujecie w młynie mąkę, to odstawcie ją w suche i ciemne miejsce. Jeśli kupujecie w sklepie nie ma zazwyczaj konieczności czekania. Rada ta wypłynęła od mojej Cioci-babci, rodzinnego guru chlebowego, ostatniej, która piecze chleb w starym piecu na drewno.

Odstanie mąki żytniej na zakwas też się sprawdza ( zakwas lepiej pracuje ). No i im starszy zakwas tym smaczniejszy chleb.
Gość: Karolina
06.08.2017 19:41 odpowiedz
Kochane ekspertki "zakwasowe" pomóżcie. ;-)
Założyłam nowy zakwas i po drugim dokarmianiu uciekł ze słoika, a dzisiaj po trzecim praktycznie nic się nie dzieje i widać jedynie maleńkie trzy bąbelki, pachnie mocno kwasnawo... czy to normalne?
Gość: Hania
09.08.2017 09:03 odpowiedz
Mój się tak zachowywał przez pierwsze dwa tygodnie. Pachniał kwaśno, bąbelkował symbolicznie, żadnego uciekania ani rośnięcia nie zauważałam, mimo dbania o temperaturę.
Chleby piekłam na lekkim drożdżowym wspomaganiu i wychodziły.
Teraz ma prawie dwa miesiące i pracuje zawodowo. Także dałabym mu jeść i spokój :)
Gość: Magda
06.08.2017 09:50 odpowiedz
Potrzebuję dokładniejszej instrukcji jak zrobić zakwas pszenny- do 1łyżki zakwasu żytniego dodaję mąkę pszenną i wodę, ale w jakiej ilości?
Po jakim czasie zakwas jest już gotowy do pieczenia? Po tym właśnie 1 dodaniu mąki pszennej i wody, czy trzeba go dokarmiać kilka dnia?
reniapos profil
04.01.2018 10:42 odpowiedz
Bierzemy trochę naszego zakwasu żytniego, resztę zostawiamy, żeby się go nie pozbyć całkowicie. On nam się jeszcze będzie przydawał. Do zakwasu dodajemy jakieś 50 g mąki pszennej o wyższym typie np.1000 i tyle samo letniej wody,i odstawiamy to na 5 godzin. Potem znowu dodajemy tyle samo mąki pszennej i wody i czekamy 8-10 godzin. Następnie… znowu mąka i woda i po kolejnych 3-4 godzinach mamy… zakwas pszenny. Ja tak zrobiłam. Mam zakwas pszenny, ktory przetrzymuje w lodówce. Dokarmiam go mąka pszenna razową. Przed pieczeniem chleba, wieczorem odkładam do słoiczka ok.70g zakwasu dosypuje 100 gram mąki takiej z jakiej chce upiec chleb, dolewam tyle samo wody. Gęstość ma byc gestej śmietamy, i odstawiam to na noc do wyłączonego piekarnika. Resztę zakwasu chowam do lodówki. Pozdrawiam.
31.07.2017 11:06 odpowiedz
Przygotowałam zakwas według przepisu, ale użyłam mąki żytniej typu 720. Ma już ponad miesiąc i sprawuje się świetnie. Na dowód tego załączam fotkę jednego z chlebów jakie na nim piekę.
Wiktoria1 profil
31.07.2017 21:22 odpowiedz
Chlebek wygląda zachwycająco. ;-)
Gość: Magdalena
19.09.2017 19:31 odpowiedz
Wygląda smakowicie
halinia profil
27.07.2017 15:39 odpowiedz
Przyszła i moja pora na chleby na zakwasie!
Po dokładnym przestudiowaniu przepisu na zakwas , uważnej analizie bodajże wszystkich komentarzy oraz stosownych zakupach przystąpiłam do działania. Moja świadomość była taka, że mogę się spodziewać wszystkiego, ale uznając siebie jako istotę rozumną stwierdziłam, że nie ma opcji żeby nie wyszło. Żaden zakwas mną nie będzie rządził!
Słoik wyparzony- nasypałam, zalałam, wymieszałam...... czekam do wieczora.... nic!..... rano dokarmiłam.... czekam..... nic..... i tak 4 dni! Wynik: zapach-ok. wygląd lekkiego naburmuszenia, ryzykuję i zaczyniam chleb ściśle wg przepisu, bez dodatku drożdży-a niech sobie radzi! /wyrabia Kitchenaid /. Cały proces trwa dość długo , ale SUKCES! chlebek jak należy. Z zakwasem postępuję jak trzeba tzn. mieszam i dokarmiam regularnie, wymieniam słoik a on nadal jakby mnie ignorował, na oko nic tylko przy mieszaniu jakby napuszony, ale pojawia się biały meszek na powierzchni, zapach ok. - meszek zdejmuję i piekę chleb, tym razem wyrabia automat do chleba,formuję i piekę w piekarniku - chleb wyborny - wyrośnięty , puchaty wilgotny-jednym słowem SUKCES! Nie zraziło mnie nawet zrzednięcie zakwasu , bez śladu bąbelków , chleb też się udał /tym razem wyrabiał thermomix i ta wersja najbardziej mi odpowiada / . Uznałam, że zrzednięcie może wróżyć śmierć naturalną zakwasu, więc szybciutko zaczyniłam nowy, oczywiście nie wyrzucając starego tylko go dokarmiając! Wracam z pracy i co widzę? moje zakwasy rozpoczęły walkę o byt! Stary zakwas pokazowo wypełnił słoik, a młody wyszedł na spacer.....! Zauważyłam,że zakwas ożywa po pobycie w lodówce, ale dotychczas tylko ten jeden raz naprawdę urosły. Jestem z natury uparta jak coś sobie postanowię i niełatwo mnie zrazić-tak też jest w przypadku chleba. Do tej pory piekłam 3 rodzaje chleba na zakwasie, wszystkie w foremkach, czekam na koszyki i kamień i wstępuję na wyższy level. Moja rada dla bojaźliwych: nie poddawajcie się , nie taki zakwas straszny jak niektórzy o nim piszą! Poza tym nawet niezbyt udany domowy chleb jest lepszy i zdrowszy od kupionego! POZDRAWIAM NASZĄ SIŁĘ PRZEWODNIĄ - DOROTKĘ I WSZYSTKICH
CHLEBOWICZÓW!
Dorota, Moje Wypieki
27.07.2017 22:34 odpowiedz
Bardzo dziękuję za komentarz i cieszę się bardzo :-).
Gość: Many
15.11.2017 20:25 odpowiedz
Gratulacje moja żona nie kfapi się do zrobienia chleba ,ale ja za nim tęsknię bo moja mama raz w tygodniu piekła 6 na cały tydzień w piecu na wsi .jestem budowlancem ,ale spróbuję najpierw zrobić zakwas a potem jak wyjdzie to chleb.dzieciaki na sam pomysł się cieszą napędzane moimi opowieściami.pozdrawiam wszystkich
Agnieszka R. profil
18.07.2017 11:53 odpowiedz
Mój zakwas ma już pół roku, piekę chleb zazwyczaj dwa, trzy razy w tygodniu (chleb na zakwasie - najlepszy!) W najbliższym czasie wyjeżdżam na wakacje i nie będzie mnie w domu 17 dni.
Stąd moje pytanie: czy zakwas wytrzyma ten czas w lodówce? Może przy obniżonej temperaturze do ok. dwóch stopni? Czy muszę oddać go komuś pod opiekę?
Pozdrawiam serdecznie!
Dorota, Moje Wypieki
19.07.2017 10:54 odpowiedz
Powinien wytrzymać.
pozdrawiam!
Agnieszka R. profil
19.07.2017 10:57 odpowiedz
To super! Dziękuję za szybką odpowiedź!
I za wszystkie wspaniałe przepisy!!!
Gość: Anna
01.07.2017 21:43 odpowiedz
witam, zrobiłam zakwas zgodnie z instrukcja i wszystko wyszlo pieknie, 4 dnia upieknlam chleb polski i wyszedl pyszny. nastepnego dnia dokarmilam zakwas - mialamw planie upiec chleb tatterowiec- niestety zauwazylam w górnej czesci słoja nalot chyba plesni wiec zakwas ywladawal w koszu - co moglo byc przyczyną pleśni ? na co zwracac szczegolna uwage?
Dorota, Moje Wypieki
01.07.2017 23:01 odpowiedz
Czasem pleśń zbyt wysoka temperatura, rzadkie mieszanie zakwasu, niedokładnie umyty/wyparzony słoik. Dla pewności można nawet przelewać zakwas co 2 dni do świeżego słoika. 
Gość: Kucharka
29.06.2017 23:51 odpowiedz
Witam!

Moje pytanie jest takie: czy jak pierwszy raz robię zakwas czy on musi się kisić przez tyle dni?

Już na drugi dzień mój tak ładnie rósł? Ja mieszkam w ciepłym klimacie i się zastanawiam czy na to coś wpływa by się szybciej wyrabiał?
Dorota, Moje Wypieki
30.06.2017 12:53 odpowiedz
Tak, mimum 3 dni. Musi dojrzeć.
Gość: mir
28.06.2017 14:03 odpowiedz
Szukam, ale znaleźć nie mogę. Mam już zakwas jakiś czas, ale po odstawieniu do lodówki rozwarstwia się, a płyn na górze jest bardzo ciemny (taka brudna woda,w kolorze ciemno-szaro-brązowym...). Niefajnie to wygląda. Pleśni nie ma, po wyciągnięciu, ogrzaniu i dokarmieniu pracuje normalnie. Chleb wychodzi... Tylko ten kolor niepokojący. Wyrzucić?
dorota.m. profil
28.06.2017 15:47 odpowiedz
trzymac i kochac :) wszystko jest ok, rozwarstwianie sie jest normalne. jesli nie ma plesni , pachnie dobrze a chleby wychodza znaczy, ze zakwas jest zywy.
mi tez sie tak robi. czasami woda jest jasniejsza, czasami ciemniejsza. moze zalezy to od procesu dokarmiania, ja swojego nie karmie regularnie bo czasem mi sie zapomni. ale jesli dziala to jest dobrze.
Gość: mir
30.06.2017 09:29 odpowiedz
Uf,dziękuję. Przykro by było się z nim rozstać ;)
Gość: Panna Basia
13.06.2017 10:33 odpowiedz
Doroto, dziewczyny, mam takie pytanie: zakwas był w lodówce przez ponad tydzień, mam go odpowiednią ilość żeby piec chleb. Czy najpierw dokarmiać go, odczekać a potem piec, czy taki wygłodniały można dać od razu do ciasta chlebowego? (na chłopski rozum powinien tym lepiej zadziałać, hm?)
Dorota, Moje Wypieki
13.06.2017 11:11 odpowiedz
Wyjąć, ocieplić, dokarmić, odczekać :-).
Gość: Panna Basia
13.06.2017 11:22 odpowiedz
Dziękuję. Już karmię moje maleństwo :-)
Gość: Agnieszka
10.06.2017 21:17 odpowiedz
Witam, za mną trzy dni robienia pierwszego zakwasu na mące żytniej i mam problem... Po pierwszym karmieniu zakwas troszeczkę urósł a teraz... nie rośnie w ogóle :( do tego oddzieliła się na górze woda... czy nada się w ogóle do pieczenia? nie ma na nim pleśni, zapach ma chyba ok, ale jakoś nie mogę się dopatrzeć bąbelków... Co robić?
Gość: MP
10.06.2017 22:53 odpowiedz
nie szkodzi, ze oddzielila sie woda, tak czasem jest, nalezy dobrze zamieszac i dokarmic, jezeli nie ma plesni to wszystko jest w porzadku
dorota.m. profil
10.06.2017 23:00 odpowiedz
chleb robic, kochana, ot co! :)
jesli to poczatki twojego romansu z zakwasem to radze poczytac komentarze pod tym wpisem. tak, wiem, ze jest ich ponad 1800 ale ich lektura jest naprawde pomocna.
woda czasami sie oddziela, to nic strasznego. znaczy, ze troszke ma za duzo wody. ale zakwas zyje.
jesli pieczesz czesto trzymaj go w kuchni na blacie, dokarmiaj codziennie i uzywaj do wypiekow. radze do ciasta dodawac troszke suchych drozdzy, bo mlody zakwas czasem nie daje rady. i piec, bedzie dobrze.
jesli nie robisz czesto chlebow, wloz zakwas do lodowki, co tydzien wyjmuj go, ogrzewaj lekko i dokarmiaj. potem albo z powrotem do lodowki albo daj mu troche popracowac i piecz troche pozniej tego samego dnia.
powodzenia!
Kasiasienka profil
04.06.2017 21:26 odpowiedz
Co może być przyczyną tego, że chleb włożony do rozgrzanego piekarnika juz nie rośnie? Chociaż wcześniej ciasto pięknie urosło. Przez to wychodzi taki "gniotowaty" :/ I nieważne czy na samym zakwasie czy z dodatkiem drożdży.
Gość: Piekarz Amator
30.05.2017 13:41 odpowiedz
Jak chcę uzyskać "na dzień dobry" zakwas pszenny, to czy mogę zacząć pierwszy dzień z maką żytnią aby rozpocząć proces, a kolejne dwa dni dokarmiać pszenną ?
Dorota, Moje Wypieki
31.05.2017 10:43 odpowiedz
Można od razu zacząć od mąki pszennej, ale wyhodowanie tak zakwasu może być trudniejsze.
maliniasta profil
23.05.2017 09:08 odpowiedz
Mam pytanie- jakieś kilka dni temu na zakwasie pojawiła mi się taka dziwna "czapa" jakby z zawiesiny z bombelków. Na zdjęciu może nie widać tego tak dokładnie ale jako tako pleśni nie ma. Troszkę zmienił się zapach zakwasu, nie jest też już taki octowy. Czy wywalić do czy ratować?
Gość: Dorota
17.05.2017 08:41 odpowiedz
Witam, dokarmiam zakwas juz trzeci dzien. Pieknie roznie, ale nie ma zapach, tzn tego typowego octowego zapachu. Tylko taki niezbyt przyjemny zapach przypuszczam maki zmieszanej z woda. Wiem jaki powinien byc zapach, bo juz od kilku lat pieke, ale sie zepsul I postanowilam wyhodowac sama. Czy bez zapachu zakwas mozna uzywac czy trzeba poczekac na ten typowy kwasny zapach?
Gość: Marta
30.04.2017 22:37 odpowiedz
Hej.Ja pierwszy raz robie zakwas tylko sprawa ma siè tak: wczoraj wieczorem zaczelam,dzis rano zamiast tylko przemieszac -dokarmilam zakwas i nie wiem czy teraz znowu dokarmic czy tylko przemieszac czy zaczac od nowa. Dodam ze ma specyficzny zapach-cos jak ocet.Z gory dziekuje
Dorota, Moje Wypieki
01.05.2017 11:43 odpowiedz
Proszę dalej robić wg przepisu. Dokarmianie 1 x dziennie.
Gość: sandra
29.04.2017 20:22 odpowiedz
A ja mam zupełnie inny "problem" :) Pierwszy raz robię zakwas i nie doczytałam, że mąka powinna być razowa. Zrobiłam na zwykłej żytniej i ku mojemu zdziwieniu wszystko pięknie sie udało zakwas po 12 h wyszedł ze słoika. Później dokarmiłam i znowu niebezpiecznie zbiżyl sie do wyjścia. Po drugim dokarmieniu musiałam go mieszać juz po 8 godzinach żeby nie uciekł, pozniej wyszłam z domu wróciłam po 6 h i zakwas wyszedł na stolik choć był przykryty ręcznikiem kuchennym. Przed dokarmianiem połowę zakwasu zabieram ze słoika także nie jest go zbyt dużo. Nie wiem czy sie cieszyć bo to dobry objaw czy moze mniej dokarmiac zeby zakwas nie uciekał :/
Dorota, Moje Wypieki
30.04.2017 17:17 odpowiedz
Dobry objaw. Po odebraniu zakwasu do chleba można już dokarmiać mniejszą ilością.
Gość: Sycram29
15.04.2017 00:45 odpowiedz
A mój zakwas ma mnie w poważaniu. Pierwszy dzień OK, drugi dzień pięknie wyrósł, tak że go zamieszałem. 3 dzień - zdechł - żadnej reakcji. Niby bąbelki są ale nie drgnął ani o milimetr. Dzisiaj (4 dzień) znowu go dokarmiłem i znowu nic. Czyżbym miał nastawiać nowy zakwas?
Gość: malwina
15.04.2017 09:32 odpowiedz
w zadnym razie.
zakwas po prostu testuje twoja cierpliwosc.
robic dalej swoje.
patit81 profil
13.04.2017 11:22 odpowiedz
Witam, czy dokarmiony wyrośnięty zakwas, należy zamieszać przed dodaniem do składników chleba, czy wystarczy tylko "zebrać odpowiednią ilość bąbelkow" bez mieszania? Dziękuję za odpowiedz, pozdrawiam!
Aga Mars profil
13.04.2017 15:49 odpowiedz
Ja mieszam, dodaje do pozostalych skladnikow a pozostaly zakwas przekladam do czystego, wyparzonego sloika.
patit81 profil
13.04.2017 18:44 odpowiedz
Dzięki za odpowiedź :)
Gość: Patrycja
13.04.2017 11:12 odpowiedz
Witam, czy dokarmiony wyrośnięty zakwas należy zamieszać przed dodaniem do pozostałych składników chleba... czy wystarczy tylko "zebrać z góry odpowiednią ilość bąbelkow"? Dziękuję za odpowiedz, pozdrawiam!
Gość: malwina
15.04.2017 09:35 odpowiedz
ani jedno ani drugie.
odmierzyc przepisowa ilosc zakwasu, dodac do pozostalych skladnikow.
pozostaly zakwas dokarmic i albo do ciepla, albo do lodowki.
dzien przed kolejnym wypiekiem wyciagnac z lodowki, dokarmic i odczekac na ponowna aktywacje zakwasu.
odmierzyc, dokarmic, do lodowki.
Gość: Martyna
08.04.2017 13:29 odpowiedz
Witam, zazwyczaj piekę od razu 2 bochenki chleba z 1,5 kg mąki, czy może mi Pani powiedzieć ile mniej więcej zakwasu będę potrzebować na tą ilość mąki? Ile łyżek?

Pozdrawiam
Gość: Magda
04.04.2017 07:48 odpowiedz
Witam. Czy mogę zakwas dokarmic pierwsz raz po ok. 14 godzinach?
Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
04.04.2017 18:24 odpowiedz
Tak.
aniade profil
02.04.2017 10:26 odpowiedz
mam pytanie: wczoraj zarobiłam ciasto na chleb i zostawiłam go w ciepłym piekarniku do wyrastania. Zapomnialam o nim, wyszliśmy wieczorem i rano sobie o nim przypomniałam :( Wygląda, jakby nie wyrósł,pewnie opadł. Czy da się go jeszcze uratować ??? Jest to chleb żytni, z mąki razowej i żytniej 720 pół na pół.
Gość: Karolina
22.03.2017 17:41 odpowiedz
jeżeli chcę upiec chleb w czwartek w nocy/ w poniedziałek rano, a mój zakwas zaczęłam robić we wtorek rano to powinnam go dokarmić ok. 3h przed pieczeniem wieczorem czy mogę użyć taki dokarmiony rano i cały dzień stojący?
Dorota, Moje Wypieki
23.03.2017 11:04 odpowiedz
Można użyć taki dokarmiony rano.
Gość: Doris
22.03.2017 08:57 odpowiedz
Witam zrobiłam zakwas na mące żytnia razowa dokarmialam przez 5 dni jak dlugo można dokarmiac taki zakwas jak np schowam do lodówki na 2 dni. Wyjme i znowu dokarmie cz trzeba zrobić go odnowa i po ilu dniach jak prawi codzienni piekę chleb
Gość: Alehandra
15.03.2017 19:11 odpowiedz
Witam
Mój zakwas (ma 1,5 tyg) pachnie mocno drożdzami. Chleb rośnie tylko odrobinę. Czy to może być wina zakwasu?
Dorota, Moje Wypieki
15.03.2017 23:03 odpowiedz
Chleb rośnie dzięki zakwasowi więc tak, to jego wina. Czy po dokarmianiu wyrasta? (zakwas)
Gość: magdalena
10.03.2017 16:13 odpowiedz
Czy zakwas sie uda jesli uzyje maki zytniej jasnej a nie pelnoziarnistej? Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
12.03.2017 12:12 odpowiedz
Uda się na każdej mące, ale może być trudniejszy do wykonania.
agabed3 profil
05.03.2017 23:19 odpowiedz
Pani Dorotko czy mogę zakwas przelać do innego słoika np.większego przelewać aktywny czy uśpiony? ? I czy ma znaczenie czym się zakwas miesza tz łyżką np.do zupy czy lepiej drewnianą
Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
06.03.2017 09:57 odpowiedz
Nie ma znaczenia na jakim etapie przelewasz zakwas. Ja mieszam zwykłą łyżką, nie drewnianą.
pozdrawiam
Gość: coco88
25.02.2017 11:46 odpowiedz
Jaką konsystencję ma mieć zakwas? Płynną czy raczej taką "puszystą", bardziej gęstą?
Dorota, Moje Wypieki
25.02.2017 11:49 odpowiedz
Gęściejszej kwaśnej śmietany.
Gość: Slowianka48
20.02.2017 13:18 odpowiedz
Czy na zakwas może być użyta mąka pszenna pełnoziarnista?
Dorota, Moje Wypieki
20.02.2017 20:29 odpowiedz
Może, ale najprościej najpierw zakwas wyhodować na mące żytniej razowej, jak w przepisie, a potem przekształcić go w zakwas na innej mące.
coco88 profil
18.02.2017 10:00 odpowiedz
Ile czasu musi się kwasić mąka pszenna zgodnie ze wskazówkami powyżej? Tj. do żytniego dodaję mąki pszennej i ...? Czy muszę powtórzyć procedurę dla żytniej? Czy może wystarczy 3 h i gotowe?
Dorota, Moje Wypieki
18.02.2017 14:05 odpowiedz
Wystarczy już kilka godzin.
coco88 profil
18.02.2017 15:21 odpowiedz
Dziękuję!
loolkaful profil
09.02.2017 19:01 odpowiedz
Ratunkuuuuuuu... Walczę z tym zakwasem chyba siedemnasty raz już :( Umarł czy reanimować? Mam zakwas, na górze jakieś pół centymetra płynu i na tym płynie taki "kożuszek" z bąbelkami. Nie śmierdzi pleśnią, śmierdzi raczej zakwasem.
Dorota, Moje Wypieki
10.02.2017 10:14 odpowiedz
Według mnie się nie nadaje. Kiedy ostatni raz go mieszałaś lub dokarmiałaś?
loolkaful profil
16.02.2017 18:14 odpowiedz
Ojejku nie sądziłam, że aż tyle czasu minęło! Ząbkowanie córki skutecznie ograniczyło moją aktywność internetową :) Ale do rzeczy: wtedy zakwas był po jednym dniu nie-dokarmiania. Nie pachniał acetonem ani w ogóle brzydko, nie widziałam konkretnej pleśni, więc odlałam wodę z góry, wyrzuciłam mniej więcej połowę zakwasu (też od góry) i dokarmiałam dalej. Od tamtego czasu upiekłam tatterowca i chleb polski, oba wyszły piękne i nikt się nie otruł, chyba żyje zakwas :D
Gość: Bllondas
04.02.2017 17:30 odpowiedz
Czy mogę zacząć robić zakwas późnym popołudniem tak koło 18
Gość: kołacz
03.02.2017 19:10 odpowiedz
Nasz zakwas pochodzi z roku 1605, przeżył miedzy innymi potop szwedzki, w czasie II wojny światowej gdy nasz dziadek poszedł walczyć, wysłał wcześniej moją babcię na Węgry, wzięła ze sobą trochę tego zakwasu, część została w Polsce ale nie dało się go utrzymać Niemcy weszli do wsi siostry naszej babci i zabrali pszenicę, krowy, a przy okazji przeszukania jeden cisnął gdzieś tym zakwasem i tyle po nim zostało. Nasza babcia wróciła po wojnie z Węgier i udało jej się utrzymać zakwas. Dodam, że babcia była w ciąży i dziadek wysłał ją do Węgier. Cała nasza rodzina jest dumna, że mamy zakwas który tyle przeżył, to jest jak nasz herb, coś najcenniejszego co mamy. Chleb z niego smakuje wyśmienicie, pozdrawiam i życzę smacznych wypieków. Zakwas jest jak wino, im starszy tym lepszy.
03.02.2017 19:30 odpowiedz
Przepiękna historia! Wzruszyłam się :-) Można by się pokusić o napisanie ksiązki, sagi rodzinnej, której motywem przewodnim i ogniwem łączącym kolejne pokolenia byłby zakwas. Jestem pewna, że to byłby hit :-) Trzeba tylko poszukać autora widmo ;-) Pozdrawiam
agnsud profil
03.02.2017 19:30 odpowiedz
!!!
Jestem pod wrażeniem tej historii. Tyle lat!
Ukłony dla zakwasu (toż to jak człowiek, jak członek rodziny)
cała_ona profil
03.02.2017 19:46 odpowiedz
Weszłam tu, by sprawdzić, nad czym się tak rozpływa Agnsud i Lili An - i też wsiąkłam. Fantastyczna opowieść. Lili ma rację - powieść oparta o losy zakwasu byłaby na pewno niesamowita. Pozdrawiam!
Gość: Iza
02.07.2017 04:18 odpowiedz
A mysleliscie o sprzedazy tego zakwasu?
loolkaful profil
01.02.2017 12:00 odpowiedz
Mam pytanko do zakwasu pszennego - wczoraj rano nastawiłam zakwas żytni, dzisiaj już go dokarmiłam. Czy taki młody zakwas wystarczy do zrobienia pszennego? Czy poczekać jeszcze z 2 dni?
Dorota, Moje Wypieki
01.02.2017 12:13 odpowiedz
Trzeba poczekać, aż zakwas żytni będzie wyhodowany.
magdaa_00 profil
31.01.2017 08:28 odpowiedz
A czy zakwas można częściej zamieszać? Ja mieszam raz rano i dokarmiam ok. 17.00 i pomimo tego tworzy mi się gesciejsza warstwa na wierzchu.
Dorota, Moje Wypieki
31.01.2017 10:19 odpowiedz
Pewnie, można :-).
Lollipop profil
30.01.2017 18:08 odpowiedz
Witam Pani Doroto, mam pytanie odnośnie zakwasu - problem jest specyficzny, więc jeśli Pani nie wie, to będę wdzięczna za wszelkie domysły, hipotezy i przypuszczenia :) Hoduję zakwas żytni, ma on teraz jakieś 3-4 tygodnie. Jest aktywny i są w nim bąbelki, ale prawie wcale nie rośnie. Zmieniałam mąki (zawsze żytnia, różne typy - nie wiem jaki jest najlepszy, różne marki) i wodę (mineralną, gazowaną, wodę z kranu), ale póki co nie widzę wielkiej różnicy. Być może problem wynika z tego, że mam w domu lampę zabijającą zapachy, ale też drożdże i roztocza. Wydaje mi się, że populacja dzikich drożdży w moim domu jest mała, stąd ten problem. Stawiałam przy nim owoce, pieczarki, zaczyny z drożdży piekarniczych, ale nie ożywiło go to w jakiś spektakularny sposób. Przeczytałam gdzieś o tzw. zaszczepianiu zakwasu, czy słyszała Pani o tym? Jedna z blogerek dodaje do swojego zakwasu odrobinę wody z ogórków, żeby zaszczepić w zakwasie kwas mlekowy. Zastanawiam się jednak jak to wpłynie na jego trwałość. Ma Pani może jakiś inny pomysł jak ożywić mój zakwas? Będę bardzo wdzięczna za wszelkie sugestie. P.S. Upiekłam chleb polski i chleb pszenny z Pani przepisów i wyszły super! Pracuję jeszcze nad miąższem, ale to dla mnie swoiste objawienie po wielu latach jedzenia sklepowych paskud. Dziękuję za przepisy! :)
Dorota, Moje Wypieki
31.01.2017 10:21 odpowiedz
Niestety, nie wiem nic o tej metodzie :/. W kwestii ożywienia zakwasu chyba już wszystko zostało napisane w komentarzach, ale nie wiem jaki wpływ na niego może mieć lampa.
pozdrawiam
Gość: dorotam
27.01.2017 18:15 odpowiedz
zrobilam zakwas drugi raz. po drugim karmieniu pieknie rosl ale potem jakos slabo z nim bylo, po trzecim karmieniu byly babelki ale nic specjalnego.
upieklam na nim chleb (polski) nie dodajac drozdzy i oczywiscie wyszedl zakalec.
dopiero po nieudanym pieczeniu przeczytalam, ze zakwas, jesli zostanie, trzeba od razu wlozyc do lodowki i wlozylam dopiero po poludniu.
dzisiaj (pare dni pozniej) widze, ze zakwas zaszedl mi od gory woda. znaczy jest gesta masa na dole a u gory z pol centymetra plynu.
tak ma byc? moge go wyjac, dokarmic i ozyje? czy definitywnie padl i trzeba go wylac?
magdaa_00 profil
27.01.2017 09:42 odpowiedz
Witam.
Zrobilam zakwas, jednak stwierdziłam, ze zamiast 3 dni bede go hodowala tydzień, aby byl silniejszy i niestety w 5 dniu zauwazylam plesn na sciankach sloika (w miejscach gdzie sloik zabrudzil sie gdy przelewalam jego polowe do nowego sloika ze wzgledu na spora ilosc), co moglo byc tego przyczyna i jak mozna tego uniknac? Ile czasu dokarmiany zakwas moze stac poza lodowka?
Dorota, Moje Wypieki
27.01.2017 10:23 odpowiedz
Zakwas może cały czas stać poza lodówką, jeśli np. często pieczemy chleb. Słoik, w którym się znajduje należy często wymieniać i wyparzać, inaczej może spleśnieć.
Pestka007 profil
14.01.2017 22:08 odpowiedz
Juz sama nie wiem co robic... Przeprowadzilam sie i zakwas padl, plesnia zaszedl... Zrobilam nowy ale slabo rosl... Odnowilam, nawet jeszcze jeden nowy zrobilam. Owszem sa bombelki powietrza ale nie szaleje, jak dokarmie polowe sloika to tak moze do 3/4 urosnie i bardzo szybko opada. Dzis nastawilam tatterowca, od 3 godzin sie nie ruszyl, nie rosnie wcale... Maka zytnia razowa typu 2000, w nowym mieszkaniu jest cieplej wiec nie powinno byc problemu... Juz miesiac bez dobrego chleba, i co tu robic?
Włóczyflet profil
17.01.2017 23:25 odpowiedz
Pestka, mam podobny problem. Po trzecim dokarmieniu zakwas ani drgnie. Znalazłaś jakieś rozwiązanie? :) pzdr!
Pestka007 profil
03.02.2017 12:13 odpowiedz
Niestety nie... W miedzy czasie nastawilam dwa nowe it to samo... Zalamka...
Włóczyflet profil
03.02.2017 13:22 odpowiedz
U mnie tak samo... Już mnie nerwy biorą, a tak bardzo chcę upiec chleb! I tyle mąk nakupowałam :D w międzyczasie były przebłyski. Mój brat mnie oświecił np. że bezp. na kaloryferze będzie za gorąco- zabije się te bakterie mlekowe. Ale jak na razie nie uzyskałam zakwasu. Szukamy dalej, nie? ;)
Gość: Marta
27.04.2017 19:53 odpowiedz
Ja mam podobny problem. Mój stary zakwas się niestety zepsuł bo musiałam wyjechać na dłużej. Myślałam, że nowy wyjdzie tak samo prosto jak poprzedni. Jednak mimo tych samych metod hodowli mój nowy zakwas przez pierwszy tydzień dokarmiania nie chciał rosnąć, minimalne bąbelki były ale bez szaleństwa. Postanowiłam go schować do lodówki. Po tygodniu go wyjęłam dokarmiłam i było lepiej, następnego dnia znowu go dokarmiłam, jednak pracował powoli i lekko się podnosił. Teraz znowu schowałam go na tydzień. Wyjmę go za kilka dni i mam nadzieję, że już będzie się zachowywał jak na zakwas przystało :)
Gość: artavis
07.01.2017 11:59 odpowiedz
Witam, czy w Angli maka tnia pelnonista to wholegrain rye flour?
Dorota, Moje Wypieki
07.01.2017 12:25 odpowiedz
Tak. Wholegrain lub wholemeal rye flour.
Gość: Regina F.
06.01.2017 18:57 odpowiedz
Po kilku latach mój zakwas umarł śmiercią pleśniową, więc zabieram się do nastawienia nowego. I mam zagwozdkę, bo mąki żytniej razowej wystarczy mi może na samą hodowlę (we Włoszech kupienie takiej mąki graniczy z cudem, więc przywożę ją z Polski), a dokarmiać będę musiała inną. Stąd pytanie: czy mąka graham da radę?
Dorota, Moje Wypieki
07.01.2017 12:01 odpowiedz
Zakwas można zrobić nawet na mące pszennej, choć jest to trudniejsze. Myślę, że da radę.
Kamilka00 profil
29.12.2016 19:14 odpowiedz
Witam Pani Doroto mam pytanie jeśli mój zakwas ma intensywny zapach taki jak ocet to jest dobry?Piekłam wcześniej chleb wyrastał pięknie. Odkąd ma taki intensywny zapach słabiej rośnie. Może go za mało dokarmiam?
Dorota, Moje Wypieki
29.12.2016 21:23 odpowiedz
Proponuję go odmłodzić. Tzn. 1 łyżkę zakwasu (reszta nie będzie potrzebna) dokarmić po pół szklanki wody i pół szklanki mąki. Powinien pachnieć mniej octowo.
Gość: Karolina Jarmula
29.12.2016 11:02 odpowiedz
Witam serdecznie! Bardzo sie ciesze ze Pani blog istnieje i chce Pani bardzo podziekowac za prowadzenie tego bloga. Kazdy zamieszczony przez Panią wpis z poradami czy przepis jest napisany z sercem, z dokładnymi informacjami!!! Właśnie trafiłam na ten post jak zacząć robić zakwas do chleba. I dzięki Pani, dzięki tym wszystkim dokładnym informacjom spróbuje i ja upiec chlebek! Dziękuje :-))
Bardzo ciepło pozdrawiam! :-))
Dorota, Moje Wypieki
29.12.2016 21:53 odpowiedz
Bardzo mi miło :-). Dziękuję i pozdrawiam :-).
Gość: dorotam
27.12.2016 21:44 odpowiedz
jutro rano zabieram sie za robienie zakwasu. mam szybkie pytanie, make trzymam w lodowce mieszkam bowiem w tropikalnym kraju i maka pozostawiona w temperaturze pokojowej dosc szybko zaczyna zyc swoim larwalnym zyciem . czy maka do dokarmiania zakwasu musi byc w temperaturze pokojowej czy moze byc z lodowki?
planuje uzyc tej maki: http://www.bobsredmill.com/organic-dark-rye-flour.html
jedyna dostepna u mnie maka zytnia. nada sie?
po wstawieniu zakwasu do lodowki sloik zakrecamy metalowa nakretka czy caly czas ma byc przykryty gaza?
martaxcx2 profil
27.12.2016 22:37 odpowiedz
Maka mom zdaniem OK. Monza ja trzymac w lodowce jesli taka u Ciebie koniecznosc. Nie powinno to wplynac na zakwas, zwlaszcza jesli w domu jest cieplo. Lepiej przykryc gaza luv recznikiem papierowym ☺
Gość: dorotam
28.12.2016 14:14 odpowiedz
dziekuje bardzo. to moj pierwszy zakwas. dam znac jak wyszedl i jak sie udal na nim chlebek.
njakos ostatnio obsesyjnie pieke przepisy z tego blogu :)
Gość: Wiola
22.12.2016 11:14 odpowiedz
witam swietny przepis jestem juz przy 2 dniu,chcialam zapytac co ile sie pozniej dokarmia taki zakwaz i w jakich proporcjach??
Dorota, Moje Wypieki
22.12.2016 11:23 odpowiedz
Polecam przeczytać dokładnie przepis "Do wypieku chleba będziecie potrzebować np. 100 g zakwasu, czasem mniej. Co z resztą? Może pozostać na kuchennym blacie, dalej dokarmiany - jeśli kolejnego dnia też planujecie piec chleb. Jeśli nie - wkładacie od razu do lodówki. W lodówce może pozostać do 10 - nawet 14 dni. Tam 'usypia' i nie potrzebuje dokarmiania. Jeśli najdzie Was ochota na pieczenie chleba, wyciągacie zakwas z lodówki, zostawiacie go na 2 - 3 godziny w ciepłym miejscu a po tym czasie dokarmiacie (wystarczą 2 łyżki wody i 2 łyżki mąki; choć nic nie zaszkodzi, jeśli dokarmicie zakwas po pół szklanki i wody i mąki bo np. do wypieku chleba potrzebujecie dużo zakwasu). Po dokarmianiu czekacie kolejne 3 godziny, by zaczął pracować. Następnie odbieracie ilość zakwasu potrzebną do upieczenia chleba, a resztę w słoiku pozostawiacie na blacie lub wkładacie do lodówki... i tak dalej."
Można dokarmiać też większą ilością mąki i wody, jeśli potrzebujemy więcej zakwasu do chleba.
polciam profil
08.12.2016 11:52 odpowiedz
Dzień dobry, chciałabym zapytać czy mój zakwas ma jeszcze szanse czy powinnam go wyrzucić i nastawić nowy :) Pierwszego dnia pięknie pracował i rósł, po pierwszym dokarmieniu rozwarstwił się i nie urósł (po przeczytaniu komentarzy dokarmiając drugi raz dałam więcej mąki i mniej wody), po drugim dokarmieniu dalej stoi - ma dosłownie kilka pęcherzyków, ale nic poza tym się z nim nie dzieje, nie urósł nawet o milimetr - tak od doby (stoi cały czas przy grzejniku, przykryty ściereczką). Dokarmiać dalej i liczyć że ruszy czy nastawiać nowy?
08.12.2016 12:28 odpowiedz
moim zdaniem zwietrzała mąka, spróbuj jeszcze raz z inną mąką
08.12.2016 09:28 odpowiedz
zakwas to dzikie drozdze - to jeden ze składnikow ciasta chlebowego. zrob zakwas i znajdz na blogu przepisy na chleby na zakwasie.
08.12.2016 12:28 odpowiedz
to miala byc odpowiedz na nizsze pytanie, nie wiem coz ja zrobilam :/
Gość: Marzena
08.12.2016 08:14 odpowiedz
Witam. Zakwas daje na blachę i do piekarnika? Nic się nie dodaje? Jak sie go piecze? Mam piekarnik gazowy. Jaka temp i czas? Pozdrawiam
Połoninka profil
25.11.2016 22:33 odpowiedz
Mam dzisiaj naprawdę Czarny Piątek. Po raz siódmy! w tym roku spleśniał mi zakwas w lodówce. Nie mam już pomysłu jaka jest przyczyna. Lodówka wyszorowana, słoik zawsze wyparzony, żadnych produktów spleśniałych w lodówce nie mam, bo obsesyjnie tego pilnuję. Robiłam z dwóch różnych rodzajów mąk, z różnych partii produkcyjnych. Wygląda na to że jedynym podejrzanym została woda ;-) Zła jestem, bo kilka razy udało mi się upiec naprawdę pyszny chleb i jak już zakwas był mocny i fajnie pracował, to lądował w koszu. Chyba już nie mam nerwów żeby zaczynać od nowa.
Lilla profil
26.11.2016 09:47 odpowiedz
Ja mam taki sam problem. Od roku nie piekę chleba, bo każdy zakwas pleśniał. Niestety, ja się poddałam. Wydaje mi się, że przyczyną będą jakieś mikroby w lodówce. Nie zabijesz ich wszystkich. Tak myślę. A może trzymanie zakwasu w lodówce jest "pleśniogenne". Poczekam na zmianę lodówki.....
Gość: smaczne-zdrowe
27.11.2016 15:27 odpowiedz
Piekę chleby na zakwasie od kilku lat i nie zdarzyło mi się by zakwas spleśniał. Swój zakwas przechowuję w lodówce zawsze w zamkniętym szczelnie słoiku. Może tam stać tygodniami. Wyjmuję go przed pieczeniem chleba najlepiej 2-3h wcześniej, nie dokarmiam przed pieczeniem i chleby zawsze wychodzą.
Gość: smaczne-zdrowe
28.11.2016 00:43 odpowiedz
Piekę chleby na zakwasie od kilku lat i nie zdarzyło mi się by zakwas spleśniał. Swój zakwas przechowuję w lodówce zawsze w zamkniętym szczelnie słoiku. Może tam stać tygodniami. Wyjmuję go przed pieczeniem chleba najlepiej 2-3h wcześniej, nie dokarmiam przed pieczeniem i chleby zawsze wychodzą.
Gość: zegna
12.01.2017 13:12 odpowiedz
Aby zakwas się nie psuł ja do chleba na zakwasie dodaję zawsze czosnek drobno pokrojony. Prawdopodobnie jego właściwości antybakteryjne działają. Mam ten sam zakwas od ponad 8 lat. Pozdrawiam,
Gość: gazela
12.01.2017 23:00 odpowiedz
Nie rozumiem- jaki wpływ na zakwas ma to co dodasz do chleba..?
13.01.2017 11:21 odpowiedz
nie musisz mieć nic spleśniałego (choc najczęściej tego nei widać, jesli pleśń dopiero zaczyna ekspansję), wystarczy, że masz np ser pleśniowy (nawet nieotwarty). Tak jak ktos niżej polecam zakręcanie słoika i co jakiś czas wypuszczanie co2 :)
loolkaful profil
20.11.2016 22:37 odpowiedz
Wstawiam dzisiaj mój chyba czwarty zakwas - pierwszy się udał super, kolejny spleśniał, bo o nim zapomniałam :(, trzeci dzisiaj wyrzuciłam (spleśniał przed pierwszym dokarmieniem...) i mam takie pytanie - czy mogę hodować zakwas w zamkniętym słoiku (takim jak na zdjęciu) w łazience? Grzejników w ogóle nie włączam, bo jest dość ciepło w mieszkaniu (ale na pewno nie 25 stopni), lodówkę mam zabudowaną pod sufit, bojlera nie mam... Mam tylko pralkę i suszarkę, które chodzą co drugi dzień i ogrzewają mi praktycznie całe mieszkanie, ale w łazience jest zdecydowanie najcieplej. Może być łazienka czy nie za bardzo?
I jeszcze drugie szybkie pytanko - trzeci zakwas spleśniał jeszcze przed pierwszym dokarmianiem - wina mąki? wina kuchni? wina niedobrze wyparzonego słoika (w sterylizatorze do butelek robiłam...)? Help dziewczyny!
Z góry dzięki :)
Dorota, Moje Wypieki
21.11.2016 09:47 odpowiedz
Tak, można tak przechowywać. Może spleśniał bo miał za ciepło lub nie był mieszany przynajmniej raz dziennie? Może być wina mąki.
Gość: madziorexs
18.11.2016 22:44 odpowiedz
Zakwas posiadam 3 lata. Ostatnie dokarmianie 4 dni temu. Troche sie rozwarstwil(ale wiem,ze to normalne) . Zaniepokoil mnie smak zakwasu-bardzo kwasny:/ i po dzisiejszym dokarmieniu zero babelkow. Co moze byc przyczyna tak kwasnego smaku??
Dorota, Moje Wypieki
18.11.2016 22:49 odpowiedz
Ja go nigdy nie kosztuję, chociaż wącham - pachnie bardzo kwaśnie. Czy chleb na nim pieczony smakuje kwaśnie, czy po prosty spróbowałaś zakwas?
 
madziorexs profil
18.11.2016 23:05 odpowiedz
Sprobowalam zakwas z racji tego, ze dziwnie dzisiaj wygladal :/ a chleb pieczony na zakwasie nie smakuje kwasnie.
Dorota, Moje Wypieki
18.11.2016 23:36 odpowiedz
Ja jeszcze nigdy nie kosztowałam zakwasu - ma prawo być mocno kwaśny. Gorzej, jakby chleb na nim wychodził za kwaśny.
Mamaprzygarach profil
16.11.2016 15:39 odpowiedz
Ja mój zakwas żytni trzymam w lodowce od 1,5 roku. Przed każdym pieczeniem dokarmiam go i biorę z aktywnego tyle ile potrzebuję do wypieku. Reszta ląduje w lodówce i czeka dalej. Z czasem zakwas jest mocniejszy i pieczywo lepiej wyrośnięte. Na bazie tego zakwasu zrobiłam zakwas pszenny. Jutro będzie gotowy do upieczenia bagietek. Faktycznie mega szybko stał się aktywny.
arachia1 profil
10.11.2016 13:32 odpowiedz
Czy dokarmiony zakwas mozna odstawic do lodowki bez wykorzystania? Wyciagnelam rano z lodowki, ogrzalam,dokarmilam i teraz okazalo sie ze nie bede miala czasu na upieczenie chleba.
Aleksaa profil
30.10.2016 20:58 odpowiedz
Witam,
Dostałam zakwas od znajomej razem z przepisem na chleb, który piekę od kilku miesięcy raz w tygodniu lub raz na dwa tygodnie. Tylko teraz mam wątpliwości bo te kilka razy robiłam tak, że do wszystkich składników dodawałam zakwas i wodę i po wymieszaniu odkładałam 3 łyżki na zakwas a resztę do keksówki na chleb. Zakwas trafiał do lodówki i nigdy nie był dokarmiany tylko następny chleb był robiony z tego co było w słoiku. Po przeczytaniu wskazówek i komentarzy dochodzę do wniosku, ze chyba zupełnie źle się za to wzięłam tak czy po prostu to może być jakiś inny sposób? Niestety nie mam możliwości konsultacji ze znajomą więc byłabym niesamowicie wdzięczna za odpowiedź.
Dorota, Moje Wypieki
30.10.2016 21:05 odpowiedz
Wydaje mi się, że nie korzystałaś z zakwasu, ale z zakwaszonego ciasta. To jest inna metoda, której ja nie stosuję.
Milkaice profil
03.11.2016 20:05 odpowiedz
Mam chyba ten sam przepis, bo kiedyś w ten sposób piekłam chleby. Wygląda na to, że to zupełnie inna metoda.
Milkaice profil
30.10.2016 17:10 odpowiedz
Mój zakwas wylądował w lodówce. Naczytałam się o łapaniu pleśni etc., więc zakryłam słoik pokrywką, a nie ręcznikiem kuchennym. Oznacza to jednak brak dostępu powietrza. Czy tak ma być, gdy zakwas leżakuje i śpi?
Dorota, Moje Wypieki
30.10.2016 19:34 odpowiedz
Może być.
Ewelinka84 profil
26.10.2016 21:15 odpowiedz
Witam. Czy zakwas trzeba zawsze dokarmiac taka sama ilością mąki i wody z jakiej został zrobiony? Zaczęłam 150 g mąki i tyle samo wody, jak będę robić dalej z takiej samej ilości to mi piekarnika może braknac, w którym to zakwas sobie siedzi.
kropki profil
26.10.2016 23:01 odpowiedz
Czhodzi o to, żeby odmierzać mąkę i wodą taką samą miarką, szklanką, kieliszkiem, kubkiem, it. Nie musi być codziennie po 150 gramów, bo byś musiała ten zakas w wiadrze trzymać:)
Ja jak mam np. zakwasu na dnie a potrzebuję, powiedzmy, 100 g, to dokarmiam pół szklanki mąki i pół szklanki wody. Jak mam dużo zakwasu, to dokarmiam jeszcze mniejszą ilością.
Dorota, Moje Wypieki
27.10.2016 11:38 odpowiedz
Jak mam dużo zakwasu w słoiku dokarmiam go np. 1 łyżką. Chodzi o to, by te pierwsze 3 dni dokarmiać takimi ilościami, by lepiej rósł i szybciej dojrzał. 
Milkaice profil
23.10.2016 21:42 odpowiedz
Witam! Mój pierwszy zakwas sprawia dobre wrażenie (ma 2 dni) i zamierzam go użyć za kolejne 2 dni. Chcę upiec albo tatterowiec albo chleb polski. Mam jednak pytanie dotyczące formy do pieczenia. Czy mogę skorzystać z uprzednio namoczonego garnka rzymskiego z przykrywką? Zakładam, że jeśli to możliwe, to nie będzie konieczne pieczenie z parą, gdyż garnek rzymski będzie parować. Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam. :-)
Dorota, Moje Wypieki
23.10.2016 21:49 odpowiedz
Można, wtedy rzeczywiście nie trzeba piec z parą.
pozdrawiam :)
Milkaice profil
23.10.2016 22:28 odpowiedz
Dziękuję za szybką odpowiedź. Mam jeszcze jedno pytanie - czy w przypadku garnka rzymskiego piec chleb pod przykryciem, aby było więcej pary, czy nie korzystać z przykrywki? A może po jakimś czasie w piekarniku zdjąć przykrywkę, by skórka się zrumieniła? Jeszcze raz z góry dziękuję za odpowiedź i ciepło pozdrawiam. :-)
Dorota, Moje Wypieki
23.10.2016 22:35 odpowiedz
Tak jak piszesz - trzeba po pewnym czasie podnieść pokrywkę by chleb się zarumienił. Ciekawa jestem, czy bedziesz zadowolona z tego garnka - ja nie byłam, mimo pozytywnych opinii w internecie. Daj proszę znać :).
Milkaice profil
25.10.2016 20:56 odpowiedz
Witam! Na pierwszy ogień poszedł tatterowiec, więc gdy zobaczyłam jak luźne jest ciasto, uznałam, że lepiej będzie upiec ten chleb w keksówce. Wyszedł pyszny. Natomiast jeśli chodzi o garnek rzymski, to używam go od kilku lat i jestem zadowolona, choć chleba jeszcze w nim nie piekłam. Jak znajdę jakiś przepis na chleb o bardziej zwartej konsystencji ciasta (pewnie jakiś pszenny), to na pewno spróbuję go upiec w rzymskim garnku i dam znać. Tymczasem podsyłam mój dzisiejszy wypiek. Pozdrawiam ciepło. :-)
2ewa4 profil
22.10.2016 02:26 odpowiedz
Czyli w ciągu tych trzech dni zakwas ma być non stop w cieple? Czy tylko jakiś czas po dokarmianiu?
Dorota, Moje Wypieki
22.10.2016 22:08 odpowiedz
W cieple po dokarmianiu a potem w temp. pokojowej. Nie może być w lodówce.
2ewa4 profil
22.10.2016 23:00 odpowiedz
Jesteśmy przyzwyczajeni do spania bez włączonych grzejników w nocy (temperatura w nocy w domu, to u nas około 16-17 stopni). Myśli Pani, że wtedy zakwas się uda, czy jednak w nocy powinno być trochę cieplej?
Dorota, Moje Wypieki
23.10.2016 11:13 odpowiedz
Tak, u nas też w nocy grzejniki nie grzeją. Dokarmiam z rana, kiedy wstaję i włączam ogrzewanie, stawiam zakwas obok grzejnika. On wystarczająco pracuje w ciągu dnia, w nocy odpoczywa.
2ewa4 profil
23.10.2016 20:40 odpowiedz
Jeszcze jedno pytanie odnośnie słoika - napisała Pani, że przykrywa go Pani gazą i zabezpiecza gumką. Jeśli mam słoik z przykrywką (taki jak na zdjęciu), to mogę po prostu zamknąć słoik na ten czas? Czy pisze Pani o gazie bądź ściereczce w celu umożliwienia dopływu powietrza do zakwasu?
Dorota, Moje Wypieki
23.10.2016 20:50
Kiedyś przykrywałam z dostępem powietrza, ale teraz zamykam w takim słoiku jak na zdjęciu, tylko mam większy. Chyba nawet wtedy lepiej rośnie. Stwierdziłam, że otwierając go 2 x dziennie - raz na dokarmienie i raz na zamieszanie po kilku godzinach - nie 'uduszę' go ;-).
justyna431 profil
21.10.2016 15:35 odpowiedz
załączam zdjęcie:)
justyna431 profil
21.10.2016 15:30 odpowiedz
Pani Doroto, czy może być tak, że zakwas po wyjęciu z lodówki zaczynie lepiej pracować? Nastawiłam zakwas 5 dni temu, 4 dnia po kilku godzinach od dokarmienia wstawiłam go do lodówki. Przez 4 dni nie był wspaniały, tzn miał małe pęcherzyki powietrza ale praktycznie nie rósł, podkreślam, że użyłam nielubianej mąki Melvit. Dlatego moje zaskoczenie, że dzisiaj po wyjęciu z lodówki i po dokarmieniu pęcherzyki powietrza są duże, a zakwas jest bardzo puszysty. Piękę mój pierwszy chleb na zakwasie, mam nadzieje, że się uda, i praca z zakwasem nie pójdzie na marne:)
Pozdrawiam:)
Dorota, Moje Wypieki
21.10.2016 19:07 odpowiedz
Bywa różnie ;-). Może schłodzenie dobrze mu zrobiło. Moja siostra natomiast nie lubi wkładać go do lodówki, właśnie mówi że to go osłabia i gorzej rośnie. 
pozdrawiam i trzymam kciuki!
justyna431 profil
21.10.2016 19:43 odpowiedz
Zakwas chyba lubi żyć własnym życiem:) Natomiast chleb wyszedł wspaniały!:) Smak i zapach nie do porównania, niesamowicie mnie ucieszył zwłaszcza, że tak wyczekiwany:D Taki udany wypiek daje świetną motywacje na więcej:)
Pozdrawiam:)
karolina8215 profil
20.10.2016 18:39 odpowiedz
Czyli 2 dzień dokarmianie 2 razy?
Dorota, Moje Wypieki
21.10.2016 00:42 odpowiedz
Nie, 1 raz.
alakszmi profil
20.10.2016 08:39 odpowiedz
Witam,

czy z tego zakwasu, po trzecim dokarmieniu, można piec chleb z dowolnej mąki, czy koniecznie musi być żytnia?

Pozdrawiam serdecznie i gratuluję pięknych chlebów!
Dorota, Moje Wypieki
20.10.2016 10:04 odpowiedz
Zakwas dalej będzie dokarmiany mąką żytnią, ale chleb można upiec z nim i dodatkiem dowolnej mąki. Jeśli dobrze zrozumiałam pytanie :).
pozdrawiam!
alakszmi profil
21.10.2016 13:43 odpowiedz
O to mi chodziło. Dziękuję serdecznie :)
jesienna profil
20.10.2016 07:54 odpowiedz
Ech, wciąż tyle pytań... To chyba nie było wcześniej zadane.
Zastanawiam się czy można zakwas dokarmić dwa razy tego samego dnia? Powiedzmy że dokarmiam rano, zakwas rośnie, piekę tatterowiec, a wieczorem chcę zrobić zaczyn na chleb pszenny. W międzyczasie zakwas już zdążył się "uśpić" - czy trzy godziny przed robieniem zaczynu powinnam ponownie go dokarmić?
Dorota, Moje Wypieki
20.10.2016 10:05 odpowiedz
Ja bym nie dokarmiała, ale tylko dlatego, że ten zakwas dalej może być silny. Czasem dokarmiam zakwas wieczorem a dopiero rano używam do chleba, kiedy też się wydaje 'uśpiony', ale chleby ładnie rosną.
jesienna profil
21.10.2016 21:21 odpowiedz
Dziękuję, jest pani niezawodna :)
Kozisina profil
16.10.2016 17:05 odpowiedz
Kochane.
Chciałam sie upewnić... Juz kilka bochnów za mną jednak moj zakwas, tygodniowy, nie rośnie po dokarmianiu... Są bombelki. Widoczne. Jak zerknę to mrugają, ale się nie podnosi. Czy mimo to nadaje się do pieczenia? Jak mu pomóc? Przestał rosnąć po 2ch dniach w lodowce. Moze dlatego ze wyjelam go z niej wieczorem a dokarmilam rano? Z góry dziękuję!
kropki profil
16.10.2016 19:50 odpowiedz
Powwinien być ok. Mój też czasami bardzo nie rośnie, ale jeśli ma bąbelki, to znaczy, że coś tam ruszył. Nie ma znaczenia, że wyjęłaś go wieczorem i nakarmiłaś rano (też tak robię) - ważnie, żeby go użyć po ok. 3 godzinach po dokarmieniu. Jak stoi za długo, to pójdzie spać z powrotem:) Ważne też oczywiście, żeby po karmieniu był odstawiony w ciepłe miejsce. Sezon grzewczy się zaczął - moja teściowa trzyma zakwas w kuchi, na blacie, zaraz obok rurek od ogrzewania. Nawet teść taką budkę z kartonu zrobił - żeby zakwas miał ciepło i ciemno.
1  2  3  4  5  6  7 ... 11



Składniki / tagi

Strona wykorzystuje pliki "cookies" (ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich użycie.     Rozumiem     Przeczytaj o ciasteczkach