Komentarze (196)

Amerykany

Ciastka bardzo popularne z cukierniach. Miękkie (podobne trochę do biszkoptów), okrągłe, oblane pysznym lukrem. I o ile zakup w cukierni i pochłonięcie dwóch naraz przychodzi dość łatwo, o tyle upieczenie ich… było dla mnie bardzo trudne. A wszystko przez amoniak – to było moje pierwsze z nim starcie – i zastanawiam się, czy nie ostatnie ;-). Może dla niektórych jego zapach podczas pieczenia będzie słabo wyczuwalny, ja czuję go nawet po gruntownym wywietrzeniu domu… Natomiast zdecydowanie polecam fanom amerykanów (po wystygnięciu już nie czuć amoniaku), bo nie ustępują w niczym tym z najlepszych cukierni!

Składniki na około 15 – 20 ciastek:

  • 1 szklanka mleka
  • 3 jajka
  • 500 g mąki pszennej
  • 1 szklanka drobnego cukru do wypieków
  • 120 g masła
  • 2 czubate łyżeczki amoniaku

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Masło roztopić, odstawić do wystygnięcia. Mleko zmiksować z jajkami. Dodać mąkę wymieszaną z cukrem i amoniakiem, zmiksować; na końcu wlać tłuszcz, zmiksować.

Na natłuszczoną blachę (lub wyłożoną papierem do pieczenia) wykładać ciasto (około 2 łyżek na jedno ciastko, lub mniej), w bardzo dużych odstępach.

Piec około 15 – 20 minut w temperaturze 180ºC, aż brzegi zaczną się rumienić. Ostudzić na kratce (dopiero wtedy ulotni się zapach amoniaku). Posmarować lukrem od płaskiej strony.

Składniki na lukier:

  • 3 szklanki cukru pudru
  • 8 łyżek gorącej wody
  • odrobina soku z cytryny

Składniki rozetrzeć, do uzyskania gładkiego, jednolitego lukru. Gęstość lukru można dowolnie regulować dosypując pudru lub dolewając wody.

Smacznego :-).

Amerykany

przepisu podanego przez Mandarynę.

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 196 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Właśnie znalazłam przepis – dokładnie ten co Pani, słowo w słowo , na opakowaniu amoniaku. Tylki nie mam tu jaj dodać zdj

          1. No właśnie mnie też pysznie zabrzmiało…
            Nie wiem tylko w jakiej formie mogę, bo to przepis z gazety (jakieś prawa autorskie czy co?)…
            Może wrzucę zdjecie, najwyżej Dorota nie przepuści 🙂

  2. Jak robiłam, to moje ciasto wyszło takie bardzo płynne, czy tak powinno być?
    Dodałam wszystko zgodnie z przepisem… Hmm… Co jest nie tak?

    1. Mi wyszło bardzo gęste, dosłownie formowałam je na blasze żeby były okrągłe. Ale podczas pieczenia ładnie się rozlały i koniec końców wyszło ok. Dodam że robiłam je już drugi raz, zamiast amoniaku daje łyżeczkę sody i łyżeczkę proszku. Są bardzo dobre

  3. kiedy przeczytalam ten przepis przypomniala mi sie komuna i nieczeste zakupy cukiernicze, bo u nas sie jakos nie przelewalo a priorytetem byl raaczej alkohol na imieniny niz ciastka 🙂
    amerykany byly bardzo duze, plaskie, oblane bialym lukrem i pyszne.
    moje wyszly kompletnie inne: wybrzuszone posrodku i takie troche bezsmakowe. moze przydalaby sie wanilia albo jakis ekstrakt?
    zrobie z pewnoscia jeszcze raz i pokombinuje, bo zostalo mi troche amoniaku, ktory dostalam od kolezanki z polszczy.
    zapachu amoniaku nie czulam podczas pieczenia, mimo ze otwieralam piekarnik pod koniec, zeby sprawdzic ciasteczka. moze dlatego, ze mam kuchnie otwarta na jadalnie i salon i to jest dosc duza przestrzen, plus pootwierane okna. czuc go za to bardzo przy jedzeniu ciasteczek jeszcze cieplawych wiec zdecydowanie lepiej poczekac az beda zupelnie zimne.

  4. Przepyszne! Najlepsze Amerykany jakie jadłam w życiu. A zapach wcale nie jest taki uciążliwy – przynajmniej dla mnie 😉

  5. A ja mam pytanie odnośnie świeżości tych ciastek. Widziałam w jednym z komentarzy, że można je upiec wieczór wcześniej. A dwa dni przed? Czy będą dobre w sobotę po południu, jeśli upiekę je dzisiaj wieczorem, tj. w czwartek?

  6. Co za masakra :/ z tego ciasta nie wychodzi 15-20, tylko dużo więcej ciasteczek. Nie wiedziałam o tym i podczas pieczenia urosły i się złączyły wszystkie. Ponad to ciasto jest tak gęste, że nie da się uformować ładnych ciasteczek.

    1. Przecież jest wyraźnie napisane żeby je kłaść w bardzo dużych odstępach…. No i napisane jest, że należy je nakładać łyżkami, więc nie wiem co ty chciałaś formować 🙂

  7. Robiłam pierwszy raz 🙂 Jestem zadowolona 😉
    mam zapisane na kompie Twój przepis 😉
    Na pewno skorzystam nie raz 😉

  8. Witam właśnie na wekeend postanowiłam zrobić AMERYKANKI
    jestem bardzo zadowolona że tak szybko się ciato robi 😉
    a przede wszystkim wyszły pyszne 😉

  9. Czytałam w komentarzach, ze niektórzy zamiast amoniaku dodawali proszek do pieczenia. Tylko mam pytanie: ile tego proszku? Będę wdzięczna za odpowiedź, bo uwielbiam amerykany i chciałabym zrobić ale właśnie bez amoniaku.

    1. To może ja napiszę, bo nie widziałam nigdzie odpowiedzi, a może się komuś przyda 😉 Ja dałam pół łyżeczki sody i jedną łyżeczkę proszku do pieczenia. Wyszły bardzo smaczne, nie są "przerośnięte", no i ekspresowo się je robi. Nie wiem, co zmienia nam amoniak, ale sądząc z komentarzy i ilości problemów z tym składnikiem, raczej nie będę tego sprawdzać 🙂 pozdrawiam!

  10. Upiekłam je dzisiaj 🙂 to moje pierwsze amerykany. Wyszły bardzo smaczne. Prawie jak z cukierni. Jednak mam problem z przygotowaniem ciasta ponieważ jest bardzo gęste. I mikser nie chce mi go dobrze zmiksować. Oczywiście mąkę wsypuje partiami.

  11. Upiekłam dla młodszej siostry, więc obowiązkowo musiały być z posypką cukrową 😉 Przy pieczeniu czułam się jak u fryzjera na farbowaniu włosów 🙂

  12. Mam pytanie, piekłam amerykany, wyszły bardzo dobre, jedyny problem jaki mam , to nie mogę, po upieczeniu, oderwać ich z papieru od pieczenia, smarowanie tłuszczem papieru też nie pomaga, odrywa się cała warstwa… masakra nie wyglądają ładnie, a są takie dobre, że chciałabym je piec… pomocy!!!!

      1. Dziękuję:) Przy okazji innych ciastek pisała Pani o wykładaniu ciasta łyżką do lodów, tu też się to sprawdza. Świetny przepis:) Zastanawiam się dlaczego te sklepowe są takie zapychające, nigdy nie mogę zjeść więcej niż pół;)

  13. Wspaniałe! Zrobiłam wczoraj pierwszy raz (wcześniej nie mogłam znaleźć amoniaku), rozeszły się w godzinkę! Dziś znowu piekę 😉 Mój tata, który uwielbia Amerykanki, powiedział że są przepyszne więc to o czym świadczy 😀 Na pewno wrócę do tego przepisu jeszcze nie raz!

  14. Przepyszne. Robiłam kilka razy – dzisiaj wyszły najlepsze. Może dlatego, że wymieszałam ciasto trzepaczką a nie miksowałam? Może dałam odrobinę więcej amoniaku? W każdym razie pięknie wyrosły 🙂
    A! I zrobiłam lukier z innym proporcji – ten był dla mnie na rzadki, spływał z ciastek. 2 szklanki cukru pudru + 4 łyżki gorącej wody.

  15. Czy amoniak jest szkodliwy? Pytam, bo sypnęło mi się za dużo (o jakąś łyżkę) i po ostygnięciu wciąż czuć zapach amoniaku…

    1. Według porównań , amoniaku, sody, proszku do pieczenia i drożdży wynika że amoniak po pieczeniu całkowicie się ulatnia więc nie powinno być szkodliwe, mi się nawet spodobało bo soda się nie ulatnia i trochę za dużo i wszystko smakuje jak mydło.

  16. zrobilam je juz 3 razy znikly w kilka chwil , zapach amoniaku jest ale mam szczescie miec ogromne okno w kuchni . Pyszne dziekuje za przepis

  17. Bardzo smaczne. Z lukrem miałam mały problem, oczywiście z mojej winy, więc jadłam ciasteczka z dżemem. Też pyszne:) A zapach amoniaku wyczuwalny ale bez przesady.

  18. Amoniak szczypie w nos, w oczy, wywołuje uczucie mdłości, ale efekt tych męczarni jest cudowny. Przepyszne amerykanki, takie pamiętam z czasów dzieciństwa!

  19. Pyszne! Takie trudno spotkać w cukierni! 🙂 Mojej mamie tak smakowało ciasto, że wyjadała jeszcze zanim je polukrowałam 😀

  20. Uwielbiam je ponad wszystko, ale mam problem, za każdym razem wychodzi mi zakalec 🙁 🙁 nie wiem co robię nie tak :(. Jakaś rada, która pomoże w walce z zakalcem !? 🙁

  21. Są pyszne! Genialne. Mój pierwszy raz z amerykanami i z amoniakiem i … nie przypuszczałam, że to będzie takie proste. Muszę tylko zdecydowanie zmniejszyć proporcje – raczej na 5 sztuk, bo zrobiłam 15, a i tak wszystkie zjedliśmy.

  22. Mam pytanie: chcę je upiec do pracy (mam niestety na 7). Czy jeśli upiekę je poprzedniego wieczora to będą świeże? I kiedy najlepiej lukrować? Czy może jednak najlepiej wstać rano i upiec przed pracą?

  23. Pyszne! Raz już piekłam, teraz znów za mną chodzą. Wcale nie używałam amoniaku, tylko proszku do pieczenia. I według mnie są takie jak z piekarni. Różnica między amoniakiem a proszkiem jest minimalna, ja tam nawet tej różnicy nie wyczuwam. Przepadam za amerykankami, potrafię nagle się rzucić na to ciacho, jak zobaczę w sklepie. Właśnie ich urok to bycie zwykłym kluchowatym ciachem z lukrem. Ale to ciastko jest takie lekko wilgotnawe, więc zapycha, ale rozkosznie.

  24. witam. ja piekę amerykany dość dawno z innego przepisu.amoniak rozpuszczam w mleku i dopiero dodaję. zapach najbardziej jest odczuwany po otwarciu piekarnika ale dość szybko się ulatnia. Do lukru dodaję parę kropli olejku rumowego a dla córki robię z olejkiem cytrynowym bo nie lubi rumowego.

  25. Dorotko mam pytanie czy w UK dostane amoniak ,bo jakoś nigdzie nie mogę znalezc ,a bardzo bym chciała zrobić Amerykany (smak mojego dzieciństwa )

  26. Ciastka są słodkie, lukier na wierzchu sprawia, że w przypadku mojej rodziny nie dało się ich zjeść. Zapach amoniaku podczas pieczenia- tragedia. Okna i balkon otwarte na oścież oraz pochłaniacz włączony na maxa nic nie pomagały. Także nie polecam, chyba, że ktoś lubi jeść cukier z cukrem;]

  27. Wyglądają smacznie ,ładnie a przede wszystkim prosto 🙂 Zaraz wezmę się za ich robienie heh 🙂 Pozdrawiam !

  28. Przepyszne amerykanki ,zrobilam 14 calkiem sporych ,cudo .Nie sposob sie od nich oderwac ,a z niejednej cukierni nawet polotu nie maja do tych od Ciebie ,Dorotko.Przepis podpinam do ulubionych .
    A jutro robie Twoj tort bezowy z sosem truskawkowo-rabarbarowym ,o ile gdzies upoluje rabarbar bo poki co nie mam szczescia ,ani w Lidlu ani w Morrissonie nie ma .WRrr .Mam nadzieje ze Sainsburys mnie nie zawiedzie .Bezy juz sie susza … a mi juz slinka cieknie co za cudo z tego wyjdzie . Dorotko pisalas ze mozna mrozony kupic ,gdzie go widzialas??
    Pozdrawiam

  29. Właśnie upieczone i częściowo zjedzone.Pyszne a nawet przpyszne.wcale nie śmierdzi cały dom amoniakiem.Naprawdę fajne,puszyste amerykanki.Polecam!

  30. nie zna życia kto nie piekł amerykanek 😉 ciastka wyszły świetne, ale połowa sukcesu to dobry okap kuchenny – zapach silny jak gaz pod Ypres, jednak przy odrobinie samozaparcia można wytrzymać. ciastka są bardzo lekkie i naprawdę przepyszne!

  31. upiekłam z ciekawości… i już więcej tego nie zrobię! Całe osiedle myślało, że zbiorowo w domu włosy farbujemy:) A ja nie mogłam się tego zapachu pozbyć z nosa dobrych kilka godzin:( Ale ciastka są spoko – to jednak za mało by się tak poświęcać.

  32. Przepis jest r-e-w-e-l-a-c-y-jn-y!!! Smakują jak najlepsze amerykany z mojego dzieciństwa 😀 Obawiałam się trochę zapachu amoniaku, ale nie jest aż tak źle 😉

  33. Witam, amerykanki rewelacyjne. Zamiast margaryny dałam masło i zamiast amoniaku proszek do pieczenia. Wyszły wspaniałe. Syn nie mógł uwierzyć, że zrobiłam je sama 🙂 Niestety zniknęły tak szybko, że nawet nie zdążyłam zrobić zdjęcia 🙂

  34. a ja mam pytanie czy zamiast margaryny może być masło? nigdy nie pieke nic na margarynie, jakoś nie lubie – wyłącznie na maśle, wpłynie to jakoś na osłabienie smaku? mam zamiar piec jutro 🙂

  35. Nie wiem jak to możliwe ale kompletnie mi to nie wyszło, dużo piekę, ale takie porażki jeszcze nie miałam. Wszystko zgodnie z przepisem, a innym wyszły, nie wiem jak to możliwe.

  36. na zdjęciu wyglądają na płaskie ale wcale takie nie są wyglądają jak takie poduszki; zobaczyłam je na innej stronie i postanowiłam je zrobić . Nie lukrowałam bo wydaje mi się to zbędne są wystarczająco słodkie. Moja siostra mówiła że śmierdzą jajkami ja ich nie czułam

  37. Na proszku da się zrobić, choć w smaku są niezupełnie "amerykanowe"… Trochę bardziej jak puszyste gofry – zwłaszcza jeszcze na ciepło, z chrupiącym brzegiem. No i trochę ten proszek szczypie w język (ja zawsze mocno czuję smak proszku w wypiekach…), a dałam tyle co powinno być amoniaku.
    Amerykany kocham całym sercem. Mimo, że takie zwykłe, gliniaste często, niekonkretne ciastka 🙂 Ale niestety w Warszawie (przynajmniej w moich okolicach) nie wiedzą w sklepach o istnieniu amoniaku i nawet amerykany trudno dostać…

  38. Szukam inspiracji na coś słodkiego a tu o, takie proste, a w dodatku mam 2 woreczki amoniaku który pasowałoby wreszcie zużyć 😉 Tylko pytanie: ciasto nakładać w "dużych odstępach" – tzn jakich? 4 ciacha na dużą blaszkę (taka na cały piekarnik) czy gęściej? No i ten lukier – 3 szklanki cukru pudru?!?! Rany 😀 Cały się przyda? (zwykle kiedy robię taki z przepisów na pączki itp zostaje mi całe mnóstwo…)

  39. przykro mi to stwierdzić, ale nie tego oczekiwałem… na wierzch wypłynął mój brak umiejętności w pichceniu i wielkie mniemanie rozpłynęło się na blaszce. długo się pieką, mało ich wchodzi, bez teflonu ani rusz… w smaku normalne, szału nie ma.

  40. Upiekłam z podwójnej porcji, myślałam że mikser zajadę 😀 ale są rzeczywiście takie jak mojej mamy, pyszne. O 16 będą do kawy 🙂

  41. Ha, ha 🙂 Amerykany mojej mamy 🙂 mniamniuśne 🙂 a ja mam amoniak, a ja mam amoniak. Będę jutro piekła:)

  42. Dorota, bardzo dziekuje za wszystkie przepisy. Czesto uzywam, ale nigdy sie nie wpisalam. Dopiero te Amerykany mnie do tego sklonily. Nie jadlam juz przynajmniej 35 lat i zupelnie zapomnialam, ze istnialy (mieszkam od 31 lat w Australii), ale jak tylko przeczytalam nazwe, zaraz mi sie przypomnialy. Super tak sobie cos przypomniec, o czym sie calkowicie zapomnialo.
    Amoniaku nie ma tutaj w sprzedazy (ale bede jeszcze szperac), wiec zrobilam z proszkiem. Fantastyczne, bo chodzi najbardziej o wspomnienia.

  43. Właśnie upiekłem pierwszą blachę. Ciastka nawet dobre,chociaż na razie bez lukru; mimo to nie sądzę żebym je jeszcze kiedykolwiek zrobił. Zapach kociego moczu przysporzył mnie o ból głowy. Nawet kuweta mojej kotki aż tak nie śmierdzi. Na szczęście nie jest to odczuwalne w smaku 🙂

  44. Ja uzywam maty teflonowej, ale tak – koniecznie trzeba blache wysmarowac lub uzyc papieru do pieczenia.

  45. Witaj, Dorotko
    Mam pytanie- blacha ma być posmarowana tłuszczem- czy na to papier czy tak po prostu ciasto na blachę kłaść?

  46. Dorotko, dziękuję za pyszny przepis. Wspaniałe,puchate amerykanki mi wyszły. 🙂 Wszystkim bardzo smakowały.
    Właśnie wrzuciłam na bloga, jak będziesz miała chęć zajrzeć,zapraszam 🙂

    Pozdrowienia:)

  47. zrobiłam te ciastka (ciacha – bo takie wielkie 🙂 ) i jestem nimi zachwycona. Bez lukru już wydawały mi się bardzo słodkie, to zamiast niego nakładałam sobie prażone jabłka i posypywałam cynamonem – wyszło super.

  48. Ja robiłam wczoraj amerykany z Twojego przepisu i nie wiem czy to kwestia tego że wiem co w nich jest czy czego ale amioniak czuję nadal 😀 wręcz bym powiedziała że biorac ciastko do ust czuje jakby było posmarowane farbą do włosówa lezały cała noc..
    w kupnych jakos tego nie czułam, ale mężowi smakują 😀 😀 😀

  49. Odświeżę wątek bo sama go czytałam poszukując amoniaku. Opakowania wielkości torebek z kiślem firmy Appetita kupiłam w Tesco na ul.Fieldorfa 30 w Warszawie, tym małym przy stacji Statoil. Cena to niecała złotówka za opakowanie.

  50. Robie te amerykany juz po raz drugi i są pyszne i szybko sie je robi. Dziękuję za przepis. P.s jesli komus wydaje sie ze ciasto jest za rzadkie polecam na troszke wlozyc do lodówki wtedy się lepiej nakłada bo ma lepsza konsystencje.

  51. Robiłam po raz pierwszy w zesżły weekend:)

    Moja babcia była zachwycona, powiedziała, że smakują dokładnie jak te, które piekła jej mama:) i że to Prawdziwe Amerykany…

    Mnie jednak nie zachwyciły, ot zwykłe biszkopty w słodkim lukrze, no, ale taki ich urok

    tyle tylko że rosną olbrzymiaste i myślę, że 2 łyżeczki ciasta, zamiast 2 łyżek – u mnie byłoby wystarczająco:)

  52. Amerykanki poprostu pycha. Szybko się robi i piecze. Ja robiłam z jednej dużej łyżki. Proporcje są dobre, można ewentualnie włożyć na chwile do lodówki i później nakładać. Delikatnie się wiadomo rozejdą ale po chwili idą w góre 🙂 Polecam

  53. naszła mnie dziś na nie ochota… jednak wcześniej pieczony był metrowiec, więc dla mnie brakło mąki. zmieliłam ryż w młynku i zrobiłam awaryjne z ‚mąki ryżowe’ (improwizowanej, z młynka) i proszku do pieczenia – tak, jestem leniem i nie mogłam iść do sklepu 😀 muszę przyznać, że te awaryjne amerykanki, chociaż mało podobne, też wyszły smaczne. pozdrawiam.

  54. Zrobione!! Moje ciasto bylo bardzo geste, zrobilam blache wiekszych ciastek-z 2 lyzek i mniejszych-z jednej. Te Amerykanki, ktore pamietam z cukierni byly z wygladu identyczne, ale bardziej zbite i wilgotne w srodku, i zdecydowanie bardziej odczuwalo sie dodatek amoniaku-ostrawy posmak! Te niestety tego nie maja, ale sa puszyste i bardzo smaczne. Pycha! Polecam. A, i zapach amoniaku podczas pieczenia mozna przezyc..:)

  55. oj oj. ja robiłam z tych proporcji, ciasto wyszło bardzo rzadkiej konsystencji wiec sie zdziwiłam i dodałam mąki (źle zrobiłam). później doczytałam że konsystencja ma być na ciasto naleśnikowe/gofrowe. tak je rozlałam na papierze i upiekłam i wyszły takie spore biszkopciki więc tak jak miało wyjśc. Oprócz tego zamiast amoniaku równiez dałam proszek do pieczenia z prostej przyczyny że nie miałam amoniaku w domu. 🙂 przepis super i proporcje są dobre.

  56. Zrobiłam. Wyszły dokładnie takie jak na zdjęciu. Bardzo smaczne:) zamiast amoniaku dodałam proszku do pieczenia ale mam pytanie- jaka jest różnica?dlaczego w przepisie jest amoniak a nie proszek?co on daje?

  57. dziś zrobiłam jestem zawiedziona…..
    wogóle nie podobne ani z wyglądu ani w smaku.
    ciasto się strasznie ”rozlazlo” zbyt miękkie wyszlo, pozniej dodalam wiecej maki, bo moim zdaniem proporcje sa zle i dlatego przepis jest jaki jest .
    ogólnie ocena zła – złe proporcje , zły przepis.

  58. nie wiem dlaczego, ale zupelnie mi nie wyszly.
    wlozylam do piekarnika, po chwili patrze, a tam spieniona zupa.
    doslownie, spieniona zupa.
    nic nie bylo po terminie, nie wiem wiec jak to sie stalo:(

  59. Dorotko, Twoje przepisy są genialne, powinnaś dostać jakąś nagrodę:)

    a można użyć mąki pszennej tortowej do tych ciasteczek?

  60. Nie wiem dlaczgo te ciasteczka nazywaja sie Amerykany, bo w Ameryce to one nie sa popularne.Bedac w Ameryce ponad 20 lat nie spotkalam takiego przepisu.Amerykanie nie uzywaja amoniaku do piecznia.Nawet nie wiem gdzie go mozna kupic,moze w polskim sklepie? Ciasteczka wygladaja smacznie.

  61. Witajcie! Amerykanki znam od małego i miałam je zamiar zrobić tu gdzie jestem, czyli w Kanadzie dla moich przyjaciół, ale niestety nigdzie nie mogę znaleźć amoniaku. Co zrobić?

  62. No po prostu BOOOOOOOOSKIE!!!! Lepsze niż w cukierni!!! Wprawdzie amoniak upolowałam dopiero po paru dniach szukania w marketach ale opłaciło się 🙂 Lukier też super, świetnie dobrane proporcje. I w ogóle gratuluję super bloga 🙂 tak trzymać 🙂

  63. Zrobiłam ciasteczka w niedziele na podwieczorek i muszę przyznać, że wyszły lepsze niż z cukierni:) Narzeczony jak usłyszał o amoniaku skrzywił się i powiedział "teraz wiem dlaczego Amerykanki cuchną moczem":/ Zanim spróbował moich – obwąchał i stwierdził, że dziwne, bo moje w porównaniu z tymi z cukierni nie cuchną, a jak spróbował, to stwierdził, że są pyszne i już nigdy więcej nie kupi gotowców:) Dziękuję za super przepis Dorotko! Twoje przepisy zdobią teraz moją skromną książkę z przepisami, podobnie jak przepisy Kuchareczki- to właśnie z jej blogu dowiedziałam się o Tobie:) Robiłam Batoniki Bounty, mniammmm:) Pozdrawiam

  64. Wczoraj po raz pierwszy zrobiłam, dodałam wszystkie składniki ale mi nie wyrosły kopczyki, zostały płaskie. Sprawdzałam i okazało się że amoniak był po terminie ważności – może dlatego. Ale mimo to są pyszne!!

  65. W sumie to nic szczególnego. Takie zwykłe ciastka, zapychacze, do herbaty, lub do mleka dla dzieciaków na śniadanie. Gościom bym ich raczej nie podała. Polecam osobom, które zaczynają przygotę z pieczeniem, bo łatwo się robi i nie ma czego popsuć (no chyba, że przypalić:P)

  66. Czy jeżeli nie mam amoniaku to coś się stanie czy to tylko tak dla smaku? Bo moja córa ma uczulenie na niego, nie wiem jakim cudem.

  67. witam,ciacha są super, dziś robię po raz drugi ,a amoniaczek dobrze wywietrzę , nim dziatwa do domku ze szkół powróci , a radości będzie… baaardzo nam wszystkim smakują ,a ido szkoły jako dodadek do szkolnego śniadania dzieci zabierają, dzięki za przepis : ) .

  68. juz wiem! black and white cookie (sa takie same, ale maja dwie polewy, z jednej strony kakaowa a z drugiej lukier) 🙂

  69. Nie wiem skąd ten przepis, ale ciastkami można conajwyzej psa nakarmić. Nie polecam! Trzymałam sie ściśle przepisu i wyszło "Coś" okropnego, czego nie mozna nawet nazwac ciastem. Wylądowało w koszu.

  70. Wczoraj późniejszym wieczorem córcia mnie zgnębiła: no kiedy wreszcie te ciastka zrobimy?? Zatem oświadczam – rewelacja, pychota i łatwizna przede wszystkim. Zapach amoniaku u mnie tylko podczas pieczenia dokuczał, zwłaszcza w momencie otwierania piekarnika – nie radzę się "zaciągać" 🙂 Nieźle daje po nozdrzach 😛

  71. Przy wykładaniu ciasta zwróć uwagę, by mniej więcej były okragłe placki, one wtedy urosną i powstaną ‚talerze’ 😉

  72. Jak nadać im taki kształt, żeby wyglądały jak "talerze"? Wyglądają apetycznie, zresztą jak wszystkie Pani przepisy!!

  73. Amerykany… Mmmm 🙂 W podstawówce biegałam do szkolnego sklepiku, 50 gr sztuka, po podwyżce 60gr… Haha 😀 Taaak miło wspominam ich smak. Gdy zobaczyłam na nie przepis, od razu wiedziałam że MUSZĘ je upiec! a że ostatnio mam misję na pieczenie, nawet ten przykry zapach mnie nie odstrasza. Jeśli tylko będę mogła znów wrócić do tamtych czasów.
    Siostra zaraz wróci z mąką i margaryną, dziś Amerykany zagoszczą w moim domu. I mam nadzieję że mi wyjdą… ;P

    A przy okazji – gratuluję bloga. Tyle tu pyszności, zdjęcia pierwsza klasa, wciąż szukam nowych przepisów. Dziękuję Dorotko!

  74. Droga Dorotko dopiero od niedawna zaczynam piec więc mam pytanko gdzie można kupić amoniak?? koleżanka mi mówiła że w aptece…

  75. Moje amerykany właśnie się pieką. Nie ukrywam, że zapach nie jest najmilszy 😛 Możę to siła sugestii, ale zaczyna mnie boleć głowa 🙂 Mimo to pierwsza tura nie pachnie amoniakiem i jest pyszna :)) Więc polecam 🙂
    P.S. Osoby, które często farbują włosy pewnie znają ten zapach (mi do złudzenia przypomina zapach farby do włosów :P).

  76. ja upieklam. wyszlo ich duuuuuzo! byly na 3 -4 dni. i wogole byly ciagle swiezutkie!
    tylko nikt mnie nie ostrzegl zeby nie brac wdechu po otwarciu piekarnika i nie wachac cieplych ciastek:D wtedy myslalam ze nigdy wiecej nich nie zrobie, ale chyba jednak zrobie.
    w polsce amoniak jest w tesco i niektorych bomi.

  77. no i nie trzeba sie bylo bac wyszly jak z obrazka 🙂 troche duze z 2 lyzek dawalam 1 wystarczajaco urosly zjedzone w 10 minut amoniak z polski zamowilam tu niestety nie do dostania a co jeszcze zastanawialam sie jak to w kopczyk wyjdzie a to samo tak roslo tylko trzeba lyzka kolo obtoczyci suuuuuuuuuuuper

  78. Ciekawi mnie rozłożenie geograficzne fanów tych ciastek. Ja jestem z Małopolski i nigdy o żadnych amerykanach nie słyszałam. Zobaczyłam za to ostatnio w sklepie amoniak (normalnie nawet nie wiedziałabym do czego służy) i przypomniałam sobie, że widziałam tutaj taki przepis. Kupiłam i zamierzam upiec te amerykany, choć jestem pełna obaw, czytając komentarze o tym smrodzie 🙂

  79. Kiedy chodzilam do szkoly podstawowej,zawsze na przerwie bieglam do cukierni(ktora byla tuz obok)po amerykany,bo tam byly przepyszne.Teraz mieszkam w Niemczech i obok domu tez jest cukiernia tylko ze tutaj amerykany nie smakuja tak jak w Polsce.Zawsze mi w nich czegos brakowalo takiego ,,co w Polsce". Tak sobie zagladam tutaj czasem i postanowilam wyprobowac wlasnie te z twojego przepisu i… dzieki ci bardzo ze prowadzisz tego bloga bo przywrocilas mi moje kochane smaki z dziecinstwa 🙂 sa dokladnie takie jakie pamietam i mimo tego ze zapach amoniaku o malo by mnie nie udusil to napweno bede do nich czesto wracac. 🙂 Teraz bede probowac zaspokoic wspomnienia z dziecinstwa mojego meza.A on mile wspomina jagodzianki i mam nadzieje ze te z twjego przepisu wywolaja u niego usmiech na twarzy tak jak TE amerykany wywolaly u mnie.Pozdrwiam serdecznie

  80. wyszły:) takie jak te, które ze szkoły pamiętam:)aaa i bardzo fajny blog, wiele przepisów ciast, które moja mama w dzieciństwie robiła a ja do nich wracam;)

  81. a jakiej konsystencji ma być ciasto, bo moje jest takie troche lejące się coś jakby cisato naleśnikowe może troche tylko gęstsze

  82. zmiksowałam jajka z mlekiem tak jak napisałaś w przepisie 🙁 na szczęście facet pocieszył mnie wczoraj, że mam bazę do bajaderek 🙂
    ale ja chciałam amerykanki. tak dawno ich nie jadłam. w Słupsku jako dziecko obżerałam się nimi ile w lezie, a teraz (mieszkam w Jeleniej Górze) nigdzie ich nie mogę znaleźć 🙁
    pozdrawiam, buziaki

  83. nie wiem dlaczego, ale u mnie amerykany nie wyrosły w "kopczyki" ale zrobiły się duże i grube a’la pancakes’y. sprawdziłam datę ważności wszystkich produktów. to nie tutaj pies pogrzebany. składniki odmierzyłam idealnie jak w przepisie, a one smakują jak zwykły biszkopt i są zbyt puchate 🙁 Dorotko, czy wiesz może czemu tak się stało?

  84. Serdecznie dziękuję za odpowiedź, niestety mam problem z zakupem amoniaku więc jak tylko znajdę chwilę to (na własną odpowiedzialność :)) spróbuję z proszkiem do pieczenia. Oczywiście po skończonym eksperymencie dam znać co z tego wyszło…

    Pozdrawiam 🙂

  85. Naprawdę nie wiem, jak wyjdą z proszkiem do pieczenia. Mogą miec zupełnie inną strukture i nie przypominac amerykanek (ów ;). Użyłabym tyle samo proszku, co amoniaku.
    pozdrawiam

  86. Witam,
    Mam pytanie. Czy ten amoniak można zastąpić proszkiem do pieczenia? Jeśli tak to jakiej ilości proszku użyć?

    Pozdrawiam

  87. Moniko, nie robiłabym spodu do ciasta, ponieważ amerykanki jak rosna – rosną po środku, ciasto też pewnie by wyglądało jak kopiec kreta 😉  White.nejnanana: a nie jest to przypadkiem amoniak do czyszczenia? 😉 pozdrawiam!

  88. kiedyś jakiś czas temu nie pamiętam z jakiej okazji opowiadałam znajomemu Angolowi coś o tym amoniaku spożywczym, on nazwał to ‚household ammonia’ więc może takiego czegoś szukajcie? A ciasteczek takich nigdy nie jadłam, ani nawet o nich nie słyszałam 🙁 pozdrawiam, Ewa

  89. Hej:) Jeśli smakuja tak jak wyglądają to wypróbuję na 100%. Dorotko dasz mi może przepis na ciasto pierogowe swój własny lub namiary na jakąś fajną stronkę z dobrym przepisem? pomóż proszę – Maja

  90. Nie ma co się przejmować tym, że wodorowęglan amonu jest używany również do produkcji nawozów sztucznych 😉 ale też ma wiele przeróżnych zastosowań.

    Jako chemik wyjaśniam, że w podwyższonej temperaturze rozkłada się na wodę, dwutlenek węgla (dlatego ciasto rośnie i jest puszyste ;D) i amoniak stąd ten nieprzyjemny zapach 😉
    Amoniak całkowicie wyparowuje, więc dlatego potem w ogóle nie czuć w cieście 🙂

  91. a ja używam amoniaku do pewnego rodzaju pierniczków:) ale trzeba go trzymać w bardzo szczelnym słoiku. ale po paru miesiącach i tak wyparuje… Co do amerykanów, to jakoś nie przepadam za tymi ciastkami. Są dla mnie za słodkie i mdłe, ale na Twoich zdjęciach wyglądają naprawdę super!!! Gdybym je widziała na żywo, na pewno bym się skusiła:P

  92. o rany uwielbiam te ciastka :)) z checia bym zrobila ale nie mam amoniku 🙁 mieszkam od 3 miesiecy w szwecji i jeszcze w zadnym sklepie nie widzilam amonikau i nawet nie mam pojecia jak moze sie nazywac po szwedzku :(( wielka szkoda :((

  93. Madzik – tu niestety Cię rozczaruję, amoniak przywiozłam z Polski …

    Niunia: niestety, ale amoniak ma specyficzny, mocny zapach podczas pieczenia, po całkowtym wystygnięciu ulatnia się z ciastek i już go w ogóle nie czuć.

    I by wyjaśnić – nikt się nie otruje :). Amoniak spożywczy (nie przynosić z laboratorium!;) jest używany, by nadać ciastkom lekkość, puszystosć i porowatą strukturę. Cytuję: ‚Amoniak zaczyna działać dopiero pod wpływem ciepła w piekarniku, dlatego surowe ciasto, w którym się znajduje można z powodzeniem odstawić na kilka godzin albo zamrozić. Podczas pieczenia w wyniku reakcji chemicznej rozkłada się całkowicie, dlatego, mimo że w trakcie podgrzewania wydziela silny zapach, jego aromat jest całkowicie niewyczuwalny w gotowych ciasteczkach.
    Amoniak w kontakcie z powietrzem ma tendencję do wyparowywania. Dlatego po otwarciu saszetki, niewykorzystany produkt należy przesypać do szczelnie zamykanego słoiczka.’
    Nie można go natomiast zastąpić sodą.
    Sodę dodaje się do wypieków z kwaśnymi składnikami: śmietaną, jogurtem, miodem, sokiem z cytrusów. W tym przepisie nie ma ich – soda nie zostanie wykorzystana i nada ciastkom nieprzyjemny posmak sody.

    Tak czy owak, spróbowac warto, choć ja się zraziłam do amoniaku – jest to tylko i wyłącznie moja subiektywna opinia. Cały dzień mnie bolała głowa – niestety, ale na blogu amoniaczków już nie będzie …

    pozdrawiam 🙂

  94. Dzięki za informacje. Już rozumiem, czyli "kuchenny amoniak" (NH4HCO3) to trochę inna substancja niż soda oczyszczona (NaHCO3) ale też inna niż "chemiczny toksyczny amoniak" (NH3) , zwyczajowo jednak nazwa pozostała ta sama. Zawsze mnie dręczyło to dlaczego niektórzy mówią soda oczyszczona, inni amoniak, że to niby to samo 😉 Pozdrawiam

  95. Karolino – 😀 amoniak spożywczy to kwaśny węglan amonu, służy jako dodatek do różnego rodzaju ciast, jako substancja spulchniająca. Amoniak zaczyna działać dopiero pod wpływem ciepła w piekarniku. Podczas pieczenia w wyniku reakcji chemicznej rozkłada się całkowicie – na pewno się nim nie otrujesz 🙂

  96. Amoniak – wg wikipedii jest substancją silnie toksyczną dla ludzkiego organizmu, drażniącą na skórę i błony śluzowe, z której produkuje się między innymi nawozy do roślin, wykorzystuje w chłodziarkach. Co jak co, na chemii się nie znam, ale na pewno nie używa się do tych ciastek amoniaku (węglan sodu). Czy przypadkiem nie chodzi o najzwyklejszą sodę oczyszczoną czyli wodorowęglan sodu (który produkuje się właśnie między innymi z wodnego roztworu amoniaku, który wchodząc w reakcje z dwutlenkiem węgla daje nam wodorowęglan sodu czyli potocznie sodkę oczyszczoną?).

  97. Witam,
    ciacha wyglądają fajnie, ale czy przypadkiem amoniak nie pachnie "kocim sikiem"?
    Przepraszam za dosadność ale tak mi sie ten zapach kojarzy :))
    I czy aby go na pewno, nic a nic nie czuć w wypiekach?

  98. no i ja oczywiście z zapytanie:)))
    napisz mi proszę gdzie tutaj w UK można dostać amoniak i jak się to cudeńko tutaj nazywa,rewelacja uwielbiam amerykanki :))))

  99. Mnie taki domowy zapach amoniaku kojarzy się z dzieciństwem, a w szczególności amoniaczkami 😉 Jak dla mnie to były najlepsze ciasteczka 🙂

    A tak serio, jak byście miały do czynienia z prawdziwym amoniakiem na laborkach, to dopiero jest to zapach nie do zniesienia. Ten co sie dodaje do ciasta to pikuś w porównaniu z odczynnikiem laboratoryjnym 😉

  100. Dorotko! Jakie one cudowne,jeszcze nie próbowałam,ale spotkałam się z nimi bodajże miesiąc temu w mojej ukochanej piekarnii:)
    Ps: Mam nadzieje,ze kiedyś uda mi się je przyrządzić:)
    Pozdrawiam.

  101. Doroto, o amerykankach, a raczej o ich zrobieniu myślę od kilku miesięcy i zawsze jest za tydzień. Amoniak w torebce czeka, a ja już raczej przestanę mówić za tydzień.
    Ślicznie wyglądają

  102. No nie pychota! Pamiętam je z dzieciństwa, ten charakterystyczny zapach 🙂 Moja siostra jak zobaczyła Twój wpis od razu powiedziała, że robimy! Tylko gdzie ja kupię amoniak?? Muszę się rozejrzeć, ale chyba widziałam w Kauflandzie ( w proszku). Pozdrawiamy no i dziękujemy za przepis.

  103. A ja nigdy nie jadłam. A z amoniakiem mam taki problem, że zwykle go kupuję, zapominam do czego, a jak już sobie przypominam, okazuje się, że wyparował i została pusta torebka;)

  104. Uwielbiam amerykanki !:)) Czasami kupuję, niektóre mają baaardzo intensywny aromat amoniaku, inne mniej. Pamiętam,ze raz sobie kupiłam i zjeść nie mogłam, bo tak …pachniały…no i nie zjadłam..
    Chciałabym kiedyś zrobić je sama,ale boję się, że będzie czuć w całym domu hy hy ;))

  105. Dorotus, to juz rozumiem skad ta roza (roze) w tle. 😉 Patrzac na fotke nawet tu w dalekiej Italii czuje ich rozany aromat (addio amoniak!). Superowe. 🙂