Komentarze (527)

Babeczki czekoladowe (brownies) z malinami

Są przepisy, do których wracam kilka razy w roku. W sezonie malinowym nie mogłoby się obejść bez brownies z malinami. Tym razem wypróbowałam nowy przepis ale zasada pozostaje ta sama: ma być mocno czekoladowo, malinowo, ma być brownies… Połowę babeczek zjedliśmy na gorąco, przełamując chrupiącą słodką skorupkę i wyjadając łyżeczką z foremek. Resztę udało mi się schować do lodówki, choć i tam w końcu je odnaleziono… One naprawdę długo się nie uchowają ;-).

Składniki na 8 babeczek:

  • 100 g gorzkiej czekolady, posiekanej
  • 100 g masła
  • 2 jajka
  • 180 g drobnego cukru do wypieków (lub mniej)
  • 100 g mąki pszennej
  • 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 150 g malin
  • cukier puder do oprószenia (opcjonalnie)

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Masło umieścić w garnuszku, podgrzać, zdjąć z palnika. Dodać posiekaną czekoladę, odstawić na 2 minuty, po tym czasie wymieszać do jej rozpuszczenia. Lekko przestudzić.

Przestudzoną masę czekoladową i pozostałe składniki (oprócz malin) umieścić w misie miksera i zmiksować na gładką masę. Dodać maliny i lekko wymieszać szpatułką.

Powstałą masę nałożyć do foremek na muffinki (najlepsze silikonowe lub papierowe papilotki), do 3/4 ich wysokości.

Piec w temperaturze 180°C przez około 20 minut (nie pieczemy do tzw. suchego patyczka – patyczek włożony w babeczkę może być oblepiony czekoladą, ale nie może być na nim śladów surowego ciasta). Można jeść prosto z foremek ciepłe, choć dopiero całkowicie wystudzone dobrze odchodzą od papierków.

Smacznego :-).

Źródło przepisu – magazyn 'Olive'.

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 527 komentarzy
Szukaj w komentarzach:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Dopuszczalny format: JPG, PNG, GIF. Maksymalny rozmiar pliku: 2 MB.

  1. Witam
    Te babeczki są pyszne! Bardzo posmakowały mojemu synowi Piotrowi i mężu Januszowi. Polecam Grażyna z Podlasia

    1. Te muffiny są OBŁĘDNE! Chrupiące na zewnątrz i mięciutkie w środku. Poezja!
      Ja zamiast masła dałam margarynę i 150 g cukru. Miałam zamrożoną pulpę malinową jaka została mi po robieniu nalewki i wyszły z niej super mufinki.

    1. Warto przeglądać komentarze przed zadaniem pytania, była o tym mowa kilkakrotnie (wystarczy wpisać do wyszukiwarki komentarzy "mro").
      Nie trzeba rozmrażać.

  2. Pierwsze muffiny które mi wyszły i w dodatku są pyszne. Zrobiłam z bananami. Trzeba dać mniej cukru-dużo mniej, a porcja jest na 12 muffinek. W przepisie jest, że na 8-zrobiłam z 1,5 porcji i musiałam 2 x piec, bo wyszło 20 sztuk. Dziękuję za przepis!

  3. Ja piekę prawie wszystko góra-dół. Czasem tylko, gdy wyraźnie jest zaznaczone – z termoobiegiem. Bezy z termoobiegiem, a ciasta góra-dół.

  4. Witam
    Szybkie pytanie pieczone ma być góra dół czy termoobieg? Wyglądają obłędnie właśnie jestem w trakcie robienia 🙂

  5. Polecam serdecznie, babeczki wychodzą przepyszne. Dla osób lubiących mniej słodkie wypieki polecam zmniejszyć ilość cukru. Ja również mieszam czekoladę gorzka z mleczną (50g/50g).

  6. Babeczki pyszne, uważałam żeby nie przepiec, wyszły lekko mokre, zakalcowate – idealne.
    Dałam 120 g cukru bo nie lubię zbyt słodkich wypieków.
    Polecam -za smak, aromat malin i minimalny czas przygotowania.

  7. przepyszne babeczki robi sie bardzo szybko,podejrzałam komentarze i dla Mnie najwazniesze bylo ze dowiedzialam sie ze piecze sie bez termoobiegu .nie mialam malin kawalki czekolady powkladalam , tylkonie do calej masy tylko jak do foremki z pilotka włozylam troche masy i wtedy na spod ciasta Było troche zabawy alesieudało Bardzo dziekuje za przepis SUPER POzdrawiam

  8. Dzień dobry,
    Jaki krem pasowałby do udekorowania takich babeczek? Chciałabym zrobić czekoladowe babeczki na urodziny córeczki z motywem jednorożca. Zastanawiałam się też nad tymi z czarną porzeczką, ale z komentarzy wywnioskowałam, że brownies można przygotować wcześniej, a tamte tak średnio…

    1. A jaki krem chce Pani dać na górę? Na brownie pasuje najbardziej bita śmietana, to nie są typowe babeczki. Może lepiej zrobić ciasto typowo babeczkowe, jak dużo wcześniej chce Pani je upiec? 

        1. Babeczki można upiec i ozdobić dzień wcześniej. Jeśli chce Pani piec wcześniej to trzeba zamrozić (krem nałożyć po odmrożeniu). 

  9. Wykorzystałam ten przepis do zrobienia małego kufla piwa na urodziny mojego taty. Imitacje drewnianych desek oraz rączki wykonałam z czekolady plastycznej, a ta charakterystyczna pianka to mascarpone z odrobiną cukru pudru. Tata zaskoczony, ja usatysfakcjonowana, więc wszystko się udało!
    Pozdrawiam 🙂

  10. Witam! Czy w tym przepisie można pominąć proszek do pieczenia? Zależy mi na jak najlepszej konsystencji Brownie.
    Pozdrawiam

  11. Wspaniałe, pyszne babeczki, robiłam je wielokrotnie z malinami, porzeczką lub wiśnią. Byłyby moim ideałem, gdyby nie to że często zapadają mi się po wyciągnięciu z piekarnika i to psuje mi cały efekt 🙁 Robię wszystko dokładnie według przepisu, nie rozumiem …

    1. To jest brownie, więc mogą się zapadać. Myślę, że zbyt długo je Pani miksuje, dlatego mocno rosną i efekt opadnięcia jest dość duży. Miksujemy tylko do połączenia się składników, nie dłużej. 

  12. Przepyszne ♥ ♥ ♥ robiłam już z malinami, a dzisiaj włożyłam zamiast owoców tegoroczny dżem z czarnej porzeczki(łyżka ciasta, łyżka dżemu, łyżka ciasta) . Mam nadzieję, że też będą pyszne 🙂

  13. Czy mogę upiec te babeczki dzień wcześniej czy już to nie będzie to samo? Jeśli nie to który przepis na czekoladowe wilgotne babeczki będzie najlepszy?

  14. Robiłam babeczki już kilkukrotnie, za każdym razem z podwójnej porcji i jedną czekoladą gorzką a jedną mleczną. z racji tego, że mam w domu diabetyka zawsze dodaje tylko 4 łyżki cukru. Babeczki są wytrawne ale i tak niesamowicie pyszne. Świetny przepis.

    1. Można :). Dałam 80 g mąki kokosowej i nie dawałam pdp. Następnym razem dam jeszcze nieco mniej mąki. Ale i tak w smaku obłędne,szczególnie na ciepło :p

      1. Dziękuję za podpowiedź. Zaryzykowałam i zrobiłam bez rozmrażania. Jeszcze są ciepłe. Wyszły super. Wersja z malinami rownież boska. Polecam!

  15. Czy babeczki po jednym dniu nie staną się suche? Chce je upiec na przyjęcie urodzinowe w niedziele po południu, ale nie wiem czy wytrwają do 16 następnego dnia. Z góry dziękuję za odpowiedź

    1. Nie powinny być suche jeśli odpowiednio przechowasz a mianowicie w szczelnym pojemniku albo owinięte folią spożywczą.

    2. Przechowywałam babeczki na drugi dzień w pojemniku z przykryciem, nie wstawiałam do lodówki, były mięciutkie i pyszne tak samo jak dnia poprzedniego 🙂

  16. zrobiłam je dziś z borówkami – przepyszne! smakują jak typowe brownies, są mokre w środku i bardzo słodkie, co u mnie jest zdecydowanie na plus:) podwoiłam składniki i wyszło mi 31 babeczek (i to takich bardzo konkretnych)

  17. Czy ciasto w zwyklych papilotkach papierowych utrzyma ładny kształt czy lepiej włożyć w podwójne foremki?

    1. Na pewno lepiej w podwójne, choć i tak obawiam się że może być za mało (ciasto jest jednak dość wilgotne także po upieczeniu).

  18. Witam 🙂
    Chciałabym z tego ciasta zrobić placek, w całości na blasze. Z podwójnej porcji. Jakiej wielkości blachę mam użyć??
    Dziękuję z góry za odpowiedź.
    A przepis rewelka, robiłam wielokrotnie muffiny i zawsze wychodzą rewelacyjnie, z malinami, lub bez 🙂

    1. Trudno obliczyć z babeczek, ale tak mniej więcej, mniejsza blacha niż 20 x 30. Zobaczysz, ile ciasta Ci wyjdzie.
      pozdrawiam!

  19. Pierwszy raz robiłam muffinki i to był strzał w 10!
    Dodałam mniej cukru, poza tym bez zmian.
    Pięknie wyrosły i zrobiły furorę!
    Wyglądały pięknie, jak z cukierni!
    Jedno jest pewnie, powtórzę ten przepis nie raz i będę polecać znajomym 🙂

  20. Ukochane majobrownie sprawiły, że chciałam spróbować tego przepisu. Wszystko ogólnie ok, proste w wykonaniu, ale za słodkie :'(

  21. Najlepsze, moje ukochane. Innych przepisow na babeczki juz nie probuje. Robie je z owocami mrozonymi/swiezymi/z kompoty, nadziewam konfiturami, dosypuje przypraw np korzennych. ozdabiam kremami w roznym smaku… lub nie. Raz w zwiazku z pewna okazja przynioslam do pracy i zostalam zasypana meilami z prosba o przepis 😀

  22. Niezawodne. Często do nich wracam. Kombinuje, dorzucam kremy. Takie moje naj…
    Tu w wersji z kremem czekoladowym.

  23. Babeczki najlepsze na swiecie, naprawde! Nie jadlam nigdy lepszych. Upieklam dokladnie wg przepisu, zadnych doswiadczen, zadnych modyfikacji. Uzylam 70-procentowej czekolady Lindt, i to bardzo czuc, pozytywnie oczywiscie:-) Najlepiej smakowaly po…2 dniach;-) Zdazyly przejsc cala ta wspaniala masa czekoladowo-malinowa….mmmmhhhh….

  24. Te babeczki są obłędne ! Jak dla mnie są w sam raz słodkie, robiłam z mrożonymi wiśniami. Pachnące, mocno wilgotne, idealne. Od tej pory będę je robić z pewnością często 😉

  25. Upiekłam z podwójnej porcji w foremce tortownicy o średnicy 24cm. Urosło na 4-5 cm. Ciężko mi powiedzieć ile czasu piekłam bo dodawałam go kilka razy, ale wyszło około godziny.

    1. Pięknie ozdobione! 🙂 Te babeczki – właśnie brownies – to moje ulubione babeczki z malinami 🙂 Muszę się pochwalić, że już wiem, jak się osiąga ten dwukolorowy krem z jednego woreczka 🙂 Siedzę przy komputerze a za plecami mam telewizor nastawiony na kanał Kuchnia Plus. Taki niekonfliktowy kanał 🙂 I Martha Stuart (której nie lubię) akurat instruowała, jak się osiąga ten efekt. Więc teraz: podziwiam dekorację! 🙂 I wiem, jak ją mogę zrobić! 😀 Lubię wiedzieć… 😉

        1. Bardzo Ci dziękuję 🙂 Nieustannie szkolę swoje umiejętności. 🙂 Jednym przychodzi bez trudu, a ja się uczę i uczę, prawie z zacięciem technicznym podchodzę do niektórych wypieków. Często się ta logika przydaje, ale dekoracje to moja bolączka. 🙂 Nie omieszkam zapytać przy okazji 🙂

      1. dzięki 🙂 sprzedaję myk na usztywnienie śmietany bez smietanfixów – pod koniec ubijania dodajemy odrobinę mleka w proszku, taka większa, powiedzmy na 250ml smietany ok pol lyzeczki. troszkę czuć go w smietanie ale jest sztywna i robi sie kremowa 🙂

  26. Robiłam już te babeczki i wyszły przepyszne, ale dzisiaj chciałam je zrobić w formie do ciasta (oczywiście z powiększonej porcji). Czy myśli Pani, że czas pieczenia powinien się wtedy zmienić? Pozdrawiam i dziękuję za świetny przepis 🙂

      1. To nie wiem co zrobiłam źle 😀 Wyszły mi jak zwykłe babeczki, puszyste. Może były twardsze i o troszkę innej konsystencji jednak, ale w żadnym razie mokre czy zakalcowate. Ale piekłam znaczne dłużej, bo myślałam, że jeszcze nie są dobre, pewnie to przez to.

  27. Witam, chciałabym upiec te babeczki w formie do mini muffinek, jaki powinien być czas pieczenia? Dziękuję i pozdrawiam!

    1. Krótszy niż podany w przepisie, może około 12 minut? Trzeba sprawdzać po tym czasie patyczkiem czy w środku nie ma surowego ciasta.

  28. A czy mogę przygotować ciasto wieczorem, schować w lodówce lub spiżarni i upiec rano? Miałabym super świeże do pracy 🙂 aaa jeśli maliny mrożone to muszę je rozmrażać wcześniej?

    1. Można, ale przed pieczeniem należy doprowadzić ciasto do temp. pokojowej i przed samym włożeniem do piekarnika wmieszać proszek do pieczenia. Najlepiej więc ciasto przechować np. w naczyniu, w którym było przygotowywane.

  29. zjarałam spod do tarty cytrynowej wiec szybko upieklam takie oto bo goscie juz za progiem 🙂 bezy mialy byc do tarty rzecz jasna…

  30. Po co tu są jajka? Mają zwierać konsystencję? My nie możemy jajek. Mogę zamiast nich dać banana? Lub czym innym zastąpić? Może w ogóle pominąć?

  31. To najlepsze babeczki ze wszystkich na tym blogu. Mój i nie tylko mój zachwyt nad nimi trwa nieprzerwanie od roku. I robię je przynajmniej raz w miesiącu, najczęściej z wiśniami. Zawsze daję trochę więcej owoców niż w przepisie, bo u nas wszyscy lubią owoce. Dziękuję za ten przepis!

    1. To jest dokładnie tak, co ja mogłabym powiedzieć o tych babeczkach. Moje ulubione! Długo wilgotne. I ten smak czekolady przełamany delikatną kwasowością malin. I też robiłam z wiśniami, mrożonymi (mojego mrożenia) i mrożonymi malinami 🙂 Pyszne!

  32. zrobiłam tak: ciasto z tego przepisu, pół łyżeczki masy kajmakowej w każdą babeczkę, na masę kilka jeżyn, po upieczeniu bita śmietana a na nią ostatni pokruszony kawałek crunchie 🙂

  33. Witam!;)Babeczki wyszly pyszne,robilam pierwszy raz z podwojnej porcji ciasta,z mrozonymi owocami lesnymi.Pieklam okolo 30min. sprawdzajac wykalaczka zeby sie odpowiednio upiekly;).Naprawde polecam;)).

  34. Witam 🙂
    czytam Pani bloga juz jakieś 3 lata i tyle samo pieczemy "razem". Przepisy są super!
    A co do babeczek, robiłam je dzisiaj pierwszy raz i wyszły mega smaczne. Piekłam 18 min w 180 stopniach. Pozdrawiam

  35. Doroto, babeczki smaczne ale baardzo słodkie! Za pierwszym razem zmniejszyłam ilość cukru do 150 g – za słodkie. Dziś robiłam i dałam 130 gram – za słodkie. Nie wiem , może to wina tego, że nie dodałam żadnych owoców? Miałam co prawda truskawki ale bałam się , bo to wszak w większości woda. Następnym razem dam ze 100 gram, a i tak będę się bać, że wyjdą za słodkie.

    1. Ja dodaje mrozone owoce leśne z Lidla. Jest tam dużo porzeczki i żurawiny – te kwaskowate owoce cudownie pasują do słodkości tych brownies. Lepszej kombinacji z owocami nie miałam, polecam sprawdzić

  36. Czy po nałożeniu ciasta do papilotek można na górę dodać masę sernikową i powstaną wtedy serniko-brownies ?

  37. bardzo smaczne babeczki, szybkie w "produkcji", zamiast malin użyłam suszonych wiśni i mniej cukru- absolutna rewelacja! muszę się jeszcze tylko dogadać z moim piekarnikiem bo nierówno piecze i na tym samym czasie i temperaturze pieczenia (zawsze do nagrzanego piekarnika) wychodzą mi czasem całkiem suche, a czasem jeszcze surowe w środku, a jeszcze innym razem pół brytfanki jest sucha a pól surowe więc muszę robić "na oko"

  38. Babeczki rewelacja! Wszystkie osoby, które mówią że z tego przepisu nie wychodzi brownies niech się schowają pod stół ;D wychodzi brownies i to najlepsze jakie w życiu jadłam. Najważniejszy jest czas pieczenia, nie ma uniwersalnego przepisu, każdy piekarnik piecze inaczej. Ja zrobiłam z mrożonymi malinami, piekłam bez termoobiegu ok. 15 min w ok. 160-170 °C. Wyszły idealne, chrupiące na zewnątrz, w środku wilgotne, ciężkie, kleiste. Nawet moja mama, która nie przepada za czekoladą, stwierdziła że są wyśmienite i zjadła ich najwięcej ;D Myślę również, że dobór czekolady jest ważny. Ja użyłam czekolady Wawela o zawartości kakao 90%. Pierwszy raz spotkałam się z tego typu czekoladą, była aż kwaśna, jakkolwiek to brzmi. Troszkę się przestraszyłam że babeczki wyjdą niesmaczne, więc dodałam troszkę ponad 150 g cukru i to był strzał w 10. Były słodkie ale nie za słodkie. Zdecydowanie najlepsze babeczki, jakie jadłam w życiu- mój faworyt. Ale powtarzam, najważniejsze jest dopasowanie czasu i temp. do swojego piekarnika. No i polecam kombinować z różnymi czekoladami 😉
    Serdecznie pozdrawiam, Maryann

    1. Ah, zapomniałam… Dodałam jeszcze kropelkę aromatu rumowego. Dosłownie kropelkę na podwójną porcję. Polecam spróbować, zupełnie inaczej jest 😉

  39. CUDOWNE! Robiłam z mrożonych malin w wersji mini-babeczek, są naprawdę rewelacyjne, a robione w 10 minut+pieczenie 🙂

  40. OMG!!! One sa obledne! To najlepsze babeczki jakie w zyciu jadlam! Dla coreczki zrobilam w wersji bezglutenowej i zamiast 100g maki pszennej dodalam 150g maki biszkoptowej bezglutenowej. Wyszly cudowne!

  41. Babeczki nam bardzo smakowały, jak dla nas odpowiednio słodkie. Jedynie o co chciałam zapytać to czy w środku powinny być suche czy raczej mokre lekko zakalcowate. Ja piekłam swoje 20 minut w 160 st.c piekarnik fan i nie wiem czy powinnam pięć dłużej czy właśnie takie babki powinny być. Chciałabym je upiec jeszcze raz bo zniknęły bardzo szybko, pozdrawiam

    1. Nie pamiętam już, prawdopodobnie bez. Nalezy jednak długość pieczenia dostosować przede wszystkim do swojego piekarnika.

  42. Bardzo smaczne, ale też baaardzo słodkie, a dodałam 150 g cukru zamiast 180. Następnym razem dodam jeszcze mniej. Aa i robiłam z wiśniami ze słoika własnej roboty tegorocznymi, pycha.

  43. Pierwszy raz je spróbowałam, gdy przyjaciółka upiekła je dla mnie na urodziny.CUD! Najlepsze, rozpływające się w ustach – idealne połączenie czekolady i lekko kwaśnych owoców. Od tego czasu często do nich wracam – eksperymentując z różnymi dodatkami. Serdecznie polecam (prócz idealnej wersji z malinami) z dodatkiem: borówek amerykańskich, wiśni, truskawek, a także z konfiturami!

  44. Ja rozumiem zachwyty nad tym przepisem 🙂 Jasne, że tort, nad którym spędzi się 4 godziny pracy, może być dużo lepszy… Ale smak i konsystencja tych babeczek przy nakładzie pracy około 10 minut po prostu zachwyca (to zachwyt względny – uwzględniający nakład pracy). To mój ulubiony wypiek z kategorii "najnajszybsze". Dziękuję Pani Doroto i pozdrawiam 🙂

  45. pycha, pycha, pycha 🙂 tylko moje nie wyrosły tak bardzo – jak dużo dac ciasta do papilotki, żeby wyrosło, a nie wyszło górą za bardzo? 2/3? 3/4?

  46. Smaczne. Trochę za slodkie mimo zmniejszonej ilości cukru. Ciężko odchodzą od foremek silikonowych, nawet na zimno. W tym przypadku lepiej piec w papilotakch, ciasto się z nich nie wylewa i ladnie odchodzi od babeczek.

  47. szybkie i dobre. Może nie są jak brownie, ale wilgotne i mocno czekoladowe. z podanych składników wyszło mi 12 babeczek.

    Tak trochę poza tematem, zastanawiam się jak to jest z tymi wszystkimi zachwytami w komentarzach. "Fantastyczne", "obłędne", "najlepsza rzecz jaką jadłam", "boskie", "smak mnie powalił". Nie przeczę – są dobre, ale jakieś właściwe proporcje i stopniowanie by się chyba przydały. Może to wynika z sympatii do Autorki lub dumy z efektów własnej pracy, nie wiem. Ale trafiłam na tej stronie na parę lepszych rzeczy, i jeśli te muffinki są "niesamowite" to jak można opisać tamte przepisy?

    1. Może to wynika z proporcji trudu jaki się wkłada w wykonanie tych muffinek do efektu końcowego. Sama planowałam zrobić coś szybkiego a wyszły jedne z najlepszych babeczek jakie jadłam. Z tego "efektu wow" rodzą się właśnie takie komentarze 😉

    2. To znaczy, że nie trafiliśmy w Twój gust, bo ja jestem z tych ochów i achów ;-). Uwielbiam ten przepis i wracam do niego bardzo często. Kocham brownie. Cenię tę stronę, chociaż parę rzeczy mi nie wyszło, lub smakowało inaczej niż sobie wyobrażałam.Zawsze zostawiam szczere komentarze, bez zbędnych upiększeń 😉 ale…TEN przepis jest BOSKI!!!!! 😉

  48. Miałam chętkę na coś czekoladowego i mało czasu więc padło na te muffiny. I wow! Nie spodziewałam się, że od razu staną się moimi ulubionymi 😀 Superszybkie i superpyszne. Na pewno powtórzę w weekend podwójną porcję a potem jeszcze wiele razy.

  49. babeczki bardzo smaczne, choć dla mnie trochę za słodkie, więc przy powtórce na pewno zmniejsze ilość cukru. Robi się je błyskawicznie. Polecam

  50. A ja polecam serdecznie z suszoną żurawiną zamiast malin 😉 Chyba najbardziej uniwersalny i w każdym wydaniu pyszny przepis 😀

  51. No to zrobiłam z 1,5porcji, wyszło 12 dużych babeczek – moje sporo urosły. Zrobiłam trzy rodzaje-z orzechami, jagodami i bez dodatków. Zgodnie z sugestiami dałam mniej cukru i są wystarczająco słodkie. Zgadzam się też że 20 minut w piekarni to zdecydowanie za długo-spróbowałem jedna jeszcze ciepłą i w ogóle nie jest w środku mokra a co dopiero mówić o płynnym środku. Wyszły mi czekoladowy babecz ale nie jest to brownie. Następnym razem będę skrócenie czas pieczenia,bo nawet babecz z groźnymi jagoda są w środku suche.
    P.S. Jak tu się zdjęcia dodaje?

    1. Każdy piekarnik piecze inaczej, a czas w przepisie jest jedynie orientacyjny. U mnie był wystarczający.
      Aby dodać zdjęcie należy się zalogować na blogu (założyć konto). 

      1. tak, wiem, że każdy piekarnik jest inny, a mój chyba za mocno grzeje, o czym miałam okazję się już przekonać przy innej okazji – będę to miała na uwadze przy następnych wypiekach 🙂
        dziękuję 🙂

    2. przepraszam, za błędy w poprzednim wpisie – pisałam z telefonu i on poprawia jak chce… dopiero teraz widzę jakie tam błędy – upss…
      chodziło o mrożone jagody, a nie groźne 😉

      a może sugerować się kształtem babeczek aby było odpowiednio mokre w środku? moje były takie płaskie (jak na zdjęciach Doroty) i lekko wyrośnięte po ok. 10-12 min. pieczenia, po 15 min. już były wysokie kopce…
      przepis do powtórzenia w każdym razie 🙂

  52. Pani Dorotko, zamierzam zabrać się do pichcenia, ale niestety nie mam żadnych owoców w domu, oprócz babcinego "dżemu" truskawkowego. Jest on dosyć lejący się, owoce są w dużych, prawie całych kawałkach… nadało by się coś takiego? I czy cukier z przepisu to taki do wypieków, czy może być zwykły biały, lub cukier puder?
    Proszę o odpowiedź i pozdrawiam 🙂

  53. Czy do miksowania wszystkie składniki wrzucamy razem, czy najpierw ucieramy jajka z cukrem a potem dopiero mąkę z proszkiem?

  54. Zrobiłam dzisiaj- proste i pyszne. Użyłam brązowego cukru żeby były chociaż ciut bardziej zdrowe. Zastanawia mnie tylko czemu wyszło mi aż tak dużo ale nie narzekam- na pewno zostaną zjedzone 😉

    1. Żeby bylo zdrowiej musiłbyc być ksylitol. Brazowy cukier jest tak samo niezdrowy jak biały. Tu i tu jest to sacharoza a czy z buraka czy z trzciny jeden pies.

  55. Absolutne must do dla czekoladoholików:) Wczoraj zrobiłam i po wgryzieniu się w ciacho od razu pożałowałam, że zrobiłam z 1,5 porcji a nie co najmniej podwójnej! Zostałam skomplementowana przez Walijczyka-cukiernika, który przez grzeczność zjadł tylko 6;) Dodałam tylko mniej cukru, bo czekolada i słodkie maliny były wg mnie wystarczające. Dziękuję za przepis:)

  56. Kolejny fantastyczny przepis z tego bloga, z którego skorzystałam! Upiekłam w blaszce do brownies (czas pieczenia – 35 minut – wyszły idealne! ), zaniosłam do pracy razem z sernikiem z dulce de leche – i obydwa ciacha zniknęły szybciutko, deklasując torty z renomowanej cukierni 🙂 Dziękuję! 🙂

  57. a jeśli z tego przepsisu chcę zrobić mini muffinki to muszę jakoś zmieniać ilość składników,proporcje?

  58. Babeczki wyszły fantastyczne, chyba najlepsze czekoladowe, jakie jadłam. Robiłam w silikonowych foremkach i wyszło mi 10 szt. Pyszne na ciepło, chrupiący wierzch i płynny środek. Nie miałam malin, zrobiłam z borówką amerykańską, ale z maliną na pewno powtórzę. Po prostu boskie :-). Mmmmm. Żeby jeszcze nie tuczyły to byłyby ideałem…

  59. Mój numer 1 wśród czekoladowych wypieków, mimo, że jestem na diecie, nie potrafiłam sobie odmówić tych babeczek

  60. Oblednie dobre szczegolnie na cieplo ale i pozniej przepyszne, chyba najlepsze "cos" jakie jadlem. Chrupiaca skorupka na wierzchu, "blotniste" i slodkie w srodku i przelamane kwasnoscia maliny. Dostaly miano nieba w gebie u osob ktore probowaly.
    PYCHA !!!

  61. Te brownies są obłędne 🙂 U mnie zniknęły momentalnie. Robiłam z mrożonymi malinami, które lekko rozmroziłam. Wyszły jak na obrazku 😀 Dziś znowu je robię- jak dobrze, że jeszcze mam mrożone maliny z zeszłego roku 😀

  62. Do brownies przystawialam się jak do jeża bo mam stary piekarnik i bałam się że nie podoła zadaniu, ale w końcu sie zdecydowałam i powiem tak- to jedna z lepszych rzeczy jakie jadłam! Wilgotne, mocno czekoladowe ale nie przeslodzone. Do tego świeże malinki na ktore natykam sie przy każdym kęsie.. NIEBO!
    Ze spraw technicznych powiem tylko, że dalam 140g cukru i jest super no i zwiększyłam ilość malin do 200gram.

  63. Zrobiłam bez malin, odrobinę zmniejszyłam ilość cukru, wyszły PYSZNE babeczki brownies, chrupiąca skórka, miękki środek, mniam. W sezonie malinowym na pewno wypróbuję ten przepis z malinami, ale teraz miałam ochotę na brownie po prostu. Kolejny ulubiony przepis, szybki i prosty a efekt pyszny, tak jak lubię 🙂

    1. Problem może wynikać ze zbyt długiego miksowania składników. Ciasto długo miksowane jest niepotrzebnie napowietrzane, a po upieczeniu opada.  Miksujemy krótko, tylko do połączenia się składników.

  64. … a tu z granitą wiśniową (mrożone wiśnie- bez cukru- wrzucone do blendera). Taki deser podawać trzeba natychmiast, bo granita rozpuszcza się błyskawicznie. Pozdrawiam! 🙂

  65. Nie podaję nigdy brownies z lodami waniliowymi, bo słodyczy dla mnie wtedy jest aż nadto, ale lubię posypać je (jeszcze ciepłe) zimnymi, jeszcze nie do końca rozmrożonymi wiśniami. Kontrast konsystencji, smaku i temperatury jest niesamowity.

  66. Dosłownie 3 minuty temu wyjęłam z piekarnika – są niesamowite! Wyrosły cudnie, pachną cudnie i są cudnie… popękane, jak na brownies przystało 😉 W smaku też rewelacja! Choć nie przepadam za powtarzaniem przepisów, ten na pewno zagości u mnie na stałe.
    Z mrożonymi malinami piekłam ok. 4 minuty dłużej, po 20 minutach jeszcze były lekko płynne.

      1. Nie probowalam jeszcze ale zamierzam… 🙂 Ponizej w komentarzach ana1993 wkleila link do swojego ciasta z tego przepisu (chyba troszke zmodyfikowanego) i tam dala troszke wiecej niz poltorej porcji na troche wieksza foremke, wiec mysle ze poltorej porcji nawet do dwoch (powinno byc wyzsze) bedzie ok na taka forme 25×25. Jak zrobie to dam znac 🙂

      2. Zrobilam z poltorej porcji na forme 25×25. Pieklo sie 40 min, ale mysle ze 35 min wystarczy. Wysokosc ciasta po upieczeniu ok 2cm, wiec mysle ze mozna zrobic z podwojnej porcji na taka foremke. Dodalam mrozone maliny "na oko" 😉 Dalam tez mniej cukru 200g zamiast 270g. Wyszlo pyszne. W zalaczeniu zdjecie… Jeszcze cieple 🙂

        1. hej 🙂 z nieba mi spadasz ze swoim wpisem :). Będę piec w formie 23 na 33 mniej wiecej, więc podwójna porcja powinna być ok prawda ?
          czy rozmrazałaś maliny ? bo jeszcze nigdy nie pikłam z zamrożonymi, aciasto musi wyjsc na 100% bo to dla meża do pracy wiec proszę o wskazówki :).

          1. Mysle ze podwojna porcja na taka forme wystarczy. Ciasto nie wychodzi wysokie. Malin nie rozmrazalam, nie trzeba, ciasto wyjdzie na 100%! Trzeba uwazac tylko zeby nie przepiec, bo wtedy suche bedzie. Powinno miec spieczony ladnie wierzch (na chrupiaco) a srodek ciasta powinien byc taki zakalcowaty, bo o to chodzi w brownie:)

          2. Dzięki wielkie :). Te babeczki robiłam już 3 razy i są rewelacyjne, wiec mam nadzieję, że i w takiej formie się uda. Moim drugim hitem jest tort straciatella z malinami, mmm….

  67. babeczki upiekłam wczoraj na dzisiejsze walentynki, nie dałam malin ani dżemu, użyłam czekolady Lindt z chili – babeczki są re we la cja! przepis na piątkę – dziękuję :)))

  68. REWELACJA zaczynając je robić nie spodziewałam się niczego szczególnego , myślałam " pewnie wyjdą kolejne standardowe muffiny czekoladowe" ale smak mnie powalił i na ciepło i na zimno rozpływają się w ustach jeszcze czegoś takiego nie jedliśmy DZIĘKUJE!

  69. Fantastyczne, ale dla odmiany chcialabym wyprobowac inny przepis na babeczki czekoladowe. Ktory moglabym wykorzystac, nie obawiajac sie tego, ze maliny opadna na dno?

    1. Można wykorzystać dowolny przepis na babeczki czekoladowe; ryzyko, że maliny opadną nie jest duże. Warto je wcześniej oprószyć mąką.

    2. Ja robie wg przepisu na babeczki czekoladowe z kremem mocno czekoladowym. Doskonaly przepis. Robie z niego chyba 5 roznych wersji. Wersja z malinami: uzywam malin mrozonych albo swiezych. Po wlozeniu ciasta do foremek wciskam kilka malin 5-6. Nie opadaja. Robilam wielokrotnie. Zawsze wychodza! Slyszalam parokrotnie, ze to najlepsze na swiecie muffiny (no, ale to juz nie moja zasluga;)
      Czasami tez robie wersje bardziej elegancka- mini-muffiny, na to troche kremu wg przepisu i na gore malina. Prezentuja sie doskonale.

  70. Witam!
    Dziś chcę po raz pierwszy wypróbować ten przepis. Niestety mój piekarnik jest zepsuty i mam do dyspozycji tylko stary prodiż, w którym ogrzewanie jest tylko górne. Nigdy dotąd nie używałam prodiża, słyszałam, że ciasta wychodzą jeszcze wilgotniejsze. Czy mogę w nim upiec muffinki?

  71. Babaczki są pyszne, jedne z moich ulubionych. Chciałabym je zrobić na imprezę, na którą mam zamiar przygotować jeszcze kilka innych pyszności zastanawiam się więc czy te babeczki można zrobić wcześniej i zamrozić? Nadają się te babeczki do mrożenia? Będę wdzięczna za poradę.

  72. WitaM!,
    a czy moge je zrobic z musem jablkowym? i dodac go do ciasta , cxzy polozyc na babeczki lyzeczka i potem przykryc jeszcze kawalkiem ciasta?
    Pozdrawiam, Sonia

      1. Dziękuję bardzo Pani Doroto, uwielbiam Pani przepisy 🙂

        ale chyba jednak na pierwsza probe wezme banany 🙂 i oczywiscie poslucham sie komentujacych – zrobie podwojna porcje od razu 🙂

  73. Rewelacyjne!!! Tylko zamiast malin (akurat nie miałam) dodałam pokruszone orzechy włoskie. Zrobiłam z podwójnej porcji, zamiast 24 szt. wyszło mi 36 🙂 pycha!

  74. Przepyszne, jedne z najlepszych wersji brownies, maliny świetnie przełamują słodkość. Ja dałam maliny zamrożone i dałam ich więcej – 200gram

    1. Agato,

      odpowiedź na swoje pytanie znajdziesz w poniższych komentarzach. Wystarczy wpisać do wyszukiwarki (ctrl + F) zbitkę "mroż".

      Powodzenia!

  75. najlepsze mufiny dla mojego narzeczonego jakie kiedykolwiek robiłam. Chodzi ciągle za mną i pyta kiedy znowu je upiekę:). Połączenie malin i czekolady bezbłędne.

  76. mega mufiny! przepyszne! robiłam już chyba 6 razy w ciągu 2 tygodni;) zdecydowanie najsmaczniejsze i najprostsze w wykonaniu jakie kiedykolwiek jadłam:)

  77. Babeczki upieczone i jiż połowy nie ma.Dzieci zachwycone i rodzice też 🙂 Dziękuję Pani Dorotko bo to nie pierwszy przepis z którego korzystam z Pani bloga i zawsze suuuuper 🙂

  78. Najlepsze babeczki jakie jadłam 🙂 dziękuję za taki świetny przepis 🙂 postanowiłam zamrozić trochę malin na zimę by móc je robić 🙂

        1. Nie. To, że ciasto jest z gorzką czekoladą nie oznacza, że samo jest gorzkie. Jest przecież cukier, są inne składniki. 

  79. Jeśli chciałabym ich zrobić 2-3 razy więcej, to o ile zwiększyć składniki? dajmy na to, że chcę ich zrobić 16 to 2 razy, 24 – 3?

  80. Upiekłam je dzisiajdokładnie wg przepisu. Są cudowne. Ładnie wyrosły i już prawie takie pozostały. Wierzch wyszedł lekko chrupiacy, a w środku rozpływająca sie poezja smaku. Mnie wyszło 12 sztuk – piekłam w standardowej formie 7cm/5cm/3cm wysokości z termoobiegiem góra i dół.

  81. witam, w przepisie jest napisane: 3/4 łyż proszku. to oznacza że ma byc 3/4 (czyli odrobinka), czy to oznacza że 3 lub 4 łyżeczki?? BO w opcji pierwszej wydaje mi sie malutko… 🙂

    1. 3/4 = trzy czwarte łyżeczki (tak jest w przepisie)

      3-4 = trzy do czterech łyżeczek

      Ilość proszku wydaje Ci się znikoma, ale zważ (!), że również ciasta jest niewiele…

    2. Jak w przepisie jest 3/4 łyżeczki, to sypać 3/4 łyżeczki. To są babeczki brownies, czyli nie mają być bardzo wyrośnięte i puszyste, tylko lekko zakalcowate, jak to brownies 🙂

  82. Jako, że to ja w rodzinie jestem od pieczenia, to sama musiałam sobie coś na urodziny upiec i padło na te babeczki, które właśnie siedzą w piecu 🙂 Zrobiłam je z borówkami o odrobiną malin, bo w malinach za dużo pająków, a nie miał kto pozbierać 😉
    I chyba musiałabym wyjeść połowę ciasta przed nałożeniem, żeby mi ich wyszło 8 albo mam jakieś miniaturowe papilotki, bo z tych proporcji wyszło ich 12 (a jakbym nie wyjadła troszkę ciasta, to byłoby nawet 13 😉 A skoro na surowo są pyszne, to po upieczeniu nie mogą być gorsze

    1. a jakiej wielkości masz otwory na muffiny? bo ja mam właśnie je robić i chciałabym ich dokładnie 24, a otworki mam na 5 cm

  83. Przejrzałam wszystkie komentarze ale niestety nie znalazłam odpowiedzi- czy pieczemy te babeczki z termoobiegiem czy góra-dół?
    Będę bardzo wdzięczna za odp-bede je robić dziś:))

    1. Ja upiekłabym je bez termoobiegu , góra – dół. Będą wtedy miały szanse urosnąc.
      Moja babcia mawia , że przy termoobiegu ciasto nie ma szans urosnąc 🙂

  84. Właśnie włożyłam do pieca, teraz pozostaje tylko czekać na efekt… Pani Doroto mam jednak pytanie – już któryś raz robię babeczki czy muffinki z Pani przepisów i zawsze, ale to zawsze wychodzi mi ich dużo więcej, niż przepis przewiduje. Dodam, że nie zmieniam proporcji i ilości składników, robię wszystko tak, jak w przepisie a zamiast 8 babeczek wychodzi mi 12, czasem nawet 14. I tu moje pytanie: czy używa Pani foremek jakiegoś większego rozmiaru?

    1. Z mały opóźnieniem napiszę jeszcze ‚recenzje’ – babeczki są tak niesamowicie obłędnie wspaniałe!, że nie zdążyłam im nawet zrobić zdjęcia, już ich nie było. Mój kochany zjadł dwie od razu, po wyjęciu z piekarnika a potem musiałam walczyć o to, żeby chociaż jednej spróbować! Dziś robię powtórkę, specjalnie szłam do sklepu po maliny!

  85. pieklam po raz pierwszy, zawsze pieke "urodzinowe babeczki" z Twojego przepisu, zreszta wszystko pieke z tej strony, dzieki czemu w rodzinie sa wszyscy lekko w szoku, ze chetnie pieke – zawsze myslalam, ze nie potrafie. W tym tygodniu juz 2 razy ale po raz pierwszy te czekoladowe babeczki, wyszly przecudne w smaku, po prostu pyyyyyyyycha 🙂

  86. Świetne, objadły nam się tradycyjne babki, a te są inne. Robiłam pierwszy raz, puszyste, miękkie i wilgotne. Nie dałam malin, nakładałam łyżkę ciasta do papilotki, potem słuszną porcję dżemu wiśniowego z całymi owocami, na to warstwę ciasta. Wyszło 12 dużych sztuk. Polecam

  87. Rzeczywiście pyszne:) Ja następnym razem dam dużo mniej cukru i to samo radzę tym,którzy wolą mniej słodkie ciacha:)

  88. Pyszne! Robię je już po raz kolejny i za każdym razem wychodzą pyszne i jeszcze ciepłe znikają w zawrotnym tempie 🙂

  89. Pierwszy raz piekłam brownies i chyba za długo przetrzymałam babeczki w piekarniku, następnym razem skrócę czas pieczenia. Mimo wszystko wyszły wilgotne,ale może to efekt mrożonych truskawek 🙂 Chrupiącą skórka na wierzchu jest obłędna. Pyszne!

    1. Za drugim razem skróciłam czas pieczenia i wyszły chyba idealne 🙂
      Połowa wyjedzona na ciepło z foremek, ale i te na chłodno bardzo nam smakowały 🙂 Pyszne, pyszne, pyszne ! 🙂

  90. Na majówkowego grilla strzał w dziesiątkę, co prawda w mojej wersji bez malin ale z resztką jagód jakie znalazłam w zamrażalniku 🙂 Niestety znów nic się nie uchowało do zdjęć…. i mimo, że kwieceń w rodzinie jest urodzinowym miesiącem i wypieków zrobiliśmy masę to niczym nie mogę się pochwalić ale w maju parę okazji do pieczenia też się znajdzie, więc może tym razem najpierw zrobię zdjęcia a potem będę częstować 🙂 Dziękuję za genialne przepisy!!

  91. Kilka osób pisało, że babeczki nie są tak wilgotne jak brownie. Myślę, że 20 min to dla nich za dużo. Piekłam 15 min i nawet po wystudzeniu trochę masy było płynnej, więc myślę, że można je piec nawet krócej, żeby uzyskać bardziej mokrą konsystencję 🙂

  92. Zrobiłam przedwczoraj wieczorem. Co prawda, bez malin, ale nie szkodzi – są po prostu przepyszne! Polecam wszystkim wielbicielom czekolady.
    (Ja dałam 120g cukru i dla mnie ta ilość była wystarczająca.)

  93. Witam! Mam pytanie, robilam te babeczki juz dwa razy i wyszly super. Za trzecim razem gdy rozpuszczalam maslo z czekolada to masa sie sciela. Wie ktos moze dlaczego?

  94. upiekłam na święta. Były pyszne. Dobrze,ze gdzieś w komentarzach wyczytałam,ze komuś wyszło 8 muffinek, to zrobiłam z podwójnej porcji i wyszło mi 27 szt. i dodałam więcej malin (450 g) Tak przy okazji, dobrze jest pisać przy przepisach ile szt. wychodzi z 1 porcji.

    1. Prawie wszystkie przepisy Dorotki zawierają tę informację – tuż przed listą składników. Wystarczy dokładnie czytac 😉

  95. Właśnie zrobiłam jedną porcję z malinami i podwójną z wiśniami i jagodami! Pyszota! Najlepsze jeszcze ciepłe 😀 😀

  96. Są pyszne. A co najważniejsze – proste do wykonania. Właśnie piekę je po raz kolejny, za kazdym razem wychodzą równie udane 🙂 Ja dodaję nawet trochę więcej malin, gdyż w domu wszyscy je uwielbiamy. Wrzucam je zawsze na wpół zamrożone ponieważ nie gniotą się przy mieszaniu z ciastem. Polecam ten przepis gorąco i życzę udanych wypieków!

  97. Kolejne babeczki zrobione 🙂
    Maliny zastapilam bananami, poniewaz maliny sa u mnie potwornie drogie. Dalam tez czekolade gorzka z 80% kakao i 150g cukru bialego oraz 20g cukru brazowego.
    Efekt swietny, ale faktycznie to nadal jest bardziej babeczka niz brownie.

  98. Niebo w gębie ! W kuchni pachnie czekoladą i malinami 🙂 A jutro w pracy to mnie chyba zjedzą za to, że za mało babeczek przyniosłam! Jak spróbowałam pierwszej porcji, to przeszukałam szafki, znalazłam pół tabliczki gorzkiej czekolady i zrobiłam jeszcze dodatkowe babeczki :))) SUPER !

  99. Upiekłam je z podwójnej porcji, bo miałam akurat 300g jagód mrożonych w lodówce. Wcale nie wyszły niskie i zakalcowate, mało miały wspólnego z wilgocią typową dla brownie, natomiast blisko im do dobrze wilgotnej babki. Bardzo pyszne, następnego dnia [piekłam dzień przed eventem] zyskują konsystencję bardziej "brownie’ową", ale świeżość trzymają. Następnym razem zrobię na bazie białej czekolady. 😉

  100. wyszły idealne 😉 są pierwszym przepisem, który wykorzystałam z Twej strony, chociaż śledzę ją i podziwiam już od dawna. Pysznie tu! 😀

  101. ja zrobiłam z wiśniami pychota 🙂 nie za słodkie mocno czekoladowe niebo w gębie:) wszędzie szukałam takiego przepisu i dopiero u ciebie go znalazłam także dziękuje ci Dorotuś:) uwielbiam twojego bloga! często korzystam z twoich przepisów

  102. Wspaniałe, nie mogłam się od nich oderwać z pewnością do nich wrócę jeszcze nie jeden raz 🙂
    Łatwe w przygotowaniu w sam raz dla początkujących! Doroto kolejny Twój hit !!!!

  103. Wspaniałe! Cudowne! Pyszne! Uzależniające! Wilgotne! Niesamowite babeczki brownies koniecznie z malinami:) Zamiast zwykłego białego cukru dodaje dark muscovado 150g – na słodkość idealne! Trzeba tylko uważać żeby nie piec zbyt długo i tym samym ich nie wysuszyć. U mnie idealny czas pieczenia to dokładnie 16 minut. Do tego dochodzi szybkość wykonania a efekt powalający;) Pieczone w silikonowych foremkach odchodzą bez problemu.
    Absolutny HIT!

  104. Babeczki zdecydowanie uzależniające. Korzystam z ostatnich malin i piekę po dwa razy w tygodniu. Są rewelacyjne:-) Jedyny minus, że momentalnie znikają:-)

  105. Musiałam się zalogować żeby opisać co to wyszło z tego przepisu.. REWELACJA! szybkie i pyszne, słodycz czekolady i kwaśne maliny pięknie się komponowały, narzeczony stwierdził, że musi ten przepis dać swojej mamie,,a zawsze było odwrotnie 🙂 Twój blog zostaje moim numer 1 🙂 jest w nim tyle inspiracji, pozdrawiam

  106. Zrobiłam wczoraj z podwójnej porcji. Wyszły 24 babeczki. Teraz nie ma już żadnej. 12 osób w sumie ich posmakowało. Wszystkim smakowało i wszyscy narzekali że mało;-)

  107. Może się czepiam,ale nie są aż tak wilgotne jak klasyczne brownies,ale to jedyny minus 😉 ,muffinki są mega łatwe w przygotowaniu,szybkie w pieczeniu i jedne ze smaczniejszych jakie jadłam, cukru dałam 1/2 szklanki,zmieszałam brązowy jasny ze zwykłym,dla nas były wystarczająco słodkie,zresztą w razie czego wolę posypać pudrem lub polać lukrem niż później marudzić ,że "za słodkie", mnie wyrosły "z górką" ,robiłam w foremkach silikonowych i w papilotkach i nie miałam problemu z wyjmowaniem, przepis rewelacyjny ,ja na pewno powtórzę :)))

  108. Maja rewelacyjna skorupke i są przepyszne, boskie. Jedyny minus, ze nie chcą wyskoczyć z foremek, nawet po kilku godzinach, ale taki minus to nie minus;)

  109. babeczki pyszne ;]
    a co do osób, które zastanawiają sie, jak w to geste ciasto wmieszac maliny… ja nie próbuje tego robic-bo szkoda gniesc maliny ;] daje troche ciasta do foremki, układam ze 3 maliny i przykrywam kolejna porcją ciasta…na wierzch tez czesto daje malinke. super wychodzi

  110. Są rzeczywiście rewelacyjne, u mnie w domu to najlepsze z wszystkich babeczek/muffinek (bo mokre, czekoladowe i z malinami). A co najważniejsze robi się je ekspresowo, można przez cały rok – równie dobre wychodzą z mrożonymi malinami. Tylko mają jedną wadę – znikają bardzo szybko 😉 A… również daję więcej malin niż 150g. Polecam i serdecznie pozdrawiam!

  111. Zrobione! (jak miliardy innych Pani przepisów- a każdy udany)
    Wcześniej zaniedbywałam robienie zdjęć, bo szczerze mówiąc, moje wypieki nie były tak piękne jak Pani Moje Wypieki 😀 Ale cóż, praktyka czyni mistrza.
    I tym razem komentuję:
    Dodałam mniej cukru, żeby móc je udekorować na bardzo słodko. Są nieziemskie. Wszyscy w domu krzyczą: JA CHCE JESZCZE RAZ. Będzie, oj będzie następny raz, na pewno!
    I załączam zdjęcie:

  112. Postanawiając upiec te babeczki, miałam ogromna nadzieje, ze beda przepyszne i sie nie zawiodłam. Coz duzo mowic, brownies to brownies, odrazu znikły ze stołu. Były swietne.

  113. Postanawiając upiec te babeczki, miałam ogromna nadzieje, ze beda przepyszne i sie nie zawiodłam. Coz duzo mowic, brownies to brownies, odrazu znikły ze stołu. Były swietne.

  114. Cóż tu dużo mówić- przepyszne!!! Tylko trzeba użyć porządnych papilotek (w sensie dobrze woskowanych), żeby łatwiej odchodziły albo po prostu silikonowych- taka uroda brownies ;))) A jak pachną… mmm… maliny i czekolada to chyba moje ulubione zestawienie!!!

  115. jak to sie stalo ze ten przepis ominęłam?
    mokre i zakalcowate mmmmmm
    oczywiście owoców więcej dodałam
    jeszcze ciepłe jadłam łyżeczka bo mialy konsystencje luźniejsza
    ściągnęły po wystudzeniu i przez 3 dni [bo tyle sie uchowały] byly mokre i świeże
    nie mając malin dałam borówki i truskawki
    polecam ;]

    moja polówka juz sie pyta czy będzie powtórka hehe

  116. Babeczki te piekłam już chyba jakieś … 100 razy 😉 Co chwile mnie ktoś o nie prosi.
    Na początku chciałam gorzką czekoladę zastąpić mleczną (bardzo nie lubię gorzkiej i często ją zastępuje inną) ale postanowiłam zaryzykować i się nie zawiodłam. Smakuje super. Jedyna moja modyfikacja to ilość malin, bo 150g to jak dla mnie za mało, odkąd raz trafiłam na babeczkę, w której ani jedna malinka się nie znalazła 😉

  117. Mmm, pyszności, właśnie zjadłam jeszcze cieplutką, świetna:) Robione bez termoobiegu, z bananami zamiast malin i nadal smaczne, polecam:)

  118. Witam Dorotko,
    mam pytanie zrobiłam te muffinki i niestety najpierw urosły do takich rozmiarów że wypłynęły z foremek a później niestety opadły i generalnie nic tego nie wyszło, w smaku to co z tego zostało było pyszne, tylko niestety nie nadawały się żeby je komukolwiek pokazać.Proszę o rade co może być przyczyną tego.

  119. Jeden z moich ulubionych przepisów. Często wracam do niego,a babeczki są przepyszne!! Polecam wszystkim przez cały rok-w zimie mrożone maliny.

  120. Babeczki pycha, zrobiłam z jagodami, jednak 180gr cukru to za dużo, są strasznie słodkie, następnym razem dodam połowę tej ilości! Wyszło mi 9 babeczek w standardowej formie do muffinek:) Następne zrobię z wiśniami;)

  121. ..nie , to nie przez 13, tylko dlatego, ze nie potrafie czytac.. teraz wiem, ze foremki papierowe i tak trzeba do metalowych..ok. i tak sa swietne w smaku. pozdrawiam

    1. robiłam je tyle razy, że nie zliczę – takie moje pewniaki i dziś tez mi wykipiały. Nie mam pojęcia co zrobiłam nie tak. Pomyliłam cukier i dałam kryształ, zamiast pudru – ale żeby od razu wyjeżdżać z foremki.. hmm

  122. Przepis mi się bardzo podoba, właśnie zaraz idę zrobić, ale czy mam rozpuścić masło razem z czekoladą czy osobno?

  123. Dzisiaj upieczone i dzisiaj zjedzone. Nie mogło być inaczej :)To moja wprawka przed sernikobrownies, który zamierzam upiec na święta. Ciężko było je wyjąć nawet przestudzone z foremek silikonowych niestety. Moje są małe dość (z jednej porcji ciasta wyszło ich, aż 30) no i są wyższe niż szersze 😉 Ale nawet rozwalone to niebo w gębie. Moja mama koneserka ciemnej czekolady i wybredna kobita, orzekła że świetne są. <br/>Dodam, że to mój pierwszy przepis z Twojego bloga, dziękuję i obiecuję, że wrócę po następne!

  124. Mogą być foremki metalowe. Jeśli nakładasz ciasta w papilotki, one i tak muszą być włożone do metalowej formy. Wychodzi 8 sztuk.

  125. Uwielbiam pichcić najbardziej właśnie piec, nie robiłam jeszcze mufinek i chce spróbowac zawsze biorę przepisy z twojego bloga mam takie pytanko napisałaś że foremki najlepiej sylikonowe, ale metalowe też mogą być? no i jak papierowe to tylko papierowe czy jeszcze w te trwalsze też trzeba składać? I jeszcze jedno małe pytanie.. Ile sztuk wychodzi z jednej porcji?

  126. Witaj,
    takie szybkie pytanie, czy myslisz, ze do tych babeczek nadaje sie buttercream na gore lub mascapone ze smietana? szukam babeczek, ktore sa dlugo swieze (a wiem, ze te sa) ale musze ozdobic gore. Z gory dziekuje za odpowiedz.
    a tak poza tym to dziekuje za inspiracje, twoj blog jest nieoceniony!

  127. Świetny przepis! Już od jakiegoś czasu miałam ochotę na brownies, więc jak tylko znalazłam ten przepis, nie czekałam długo, żeby go wypróbować :))
    Połączenie z malinami- cudo!
    Brat pochwalił, powiedział, że najlepsze babeczki, jakie zrobiłam do tej pory. Coś w tym jest, ciepłe smakują bosko 🙂
    Z podanego przepisu wyszło mi 12 średniej wielkości babeczek.

    Pozdrawiam,
    agassek86

  128. witam, mam moze dosc nieprofesjonalne pytanie..w jakim programi do pieczenia Pani pieczete babeczki?termoobieg? pozdrawiam, Marta

  129. Są bardzo, bardzo smaczne. Piekłam raz z czerwoną porzeczką a raz z jeżynami. Największym ich fanem jest chyba mój narzeczony, ale on lubi… jak jest zakalec;) Dla mnie za słodkie, starczyłoby mi pół takiej babeczki. Chyba że w jakiś zimny wieczór, wtedy idealne na zły humor – jeszcze ciepłe, tak jak piszesz wyjadane łyżeczką… 🙂

  130. po sernikobronwies z malinami, który jest rewelacyjny, te babeczki mnie trochę rozczarowały. Liczyłam na coś mokrego i gliniastego, a wyszedł mi murzynek z malinami. Wszystko ok, smaczne ale nie bronwies. Poza tym nie lubię murzynka.

  131. Nie, no melodia ….. I to niesłychanie prosta w wykonaniu 🙂 Znacznie lepsze niz klasyczne muffiny. Pozdrawiam serdecznie

  132. Dorotko, te babeczki są genialne!!! Właśnie je zrobiłam i jestem nimi zachwycona- po prostu brak słów by opisać jakie są pyszne! Niecałe pół godziny temu wyjęłam je z piekarnika a już połowy nie ma 🙂
    stokrotne dzięki Dorotko za Twojego bloga i te niebiańskie przepisy :*

  133. właśnie upiekłam-zamiast gorzkiej czekolady dodałam deserowej i jest pychaaa 🙂
    teraz myślę z jakimi owocami mogłabym jeszcze zrobić 🙂

  134. Czy mogłabym zrobić te muffinki w foremkach na babeczki? Nie mam formy na muffiny ani papilotek, a straszną mam na nie ochotę…
    Tylko chyba nie dam rady wybić ich z foremek, ze względu na wilgotność ciasta?

  135. Zrobiłam wczoraj te babeczki i jestem pod wrażeniem. Super szybki przepis, z braku masła zrobiłam na margarynie palmie. Smak obłędny, maliny świetnie komponują się z czekoladą. Dla smakoszy czekolady – genialne! Piekłam w sumie 23 min. Faktycznie najlepsze jeszcze ciepłe, choć po ostudzeniu też wyśmienicie smakują.
    Uwaga dla piekących w blasze Wiltona – piekę zawsze muffinki bez papilotek i bez żadnego smarowania ale te ciasto chyba lepiej w papilotkach, zrobiłam bez i lekko się przylepiły, dało się je wyciągnąć ale trochę ciasta zostało (do wyjedzenia łyżeczką bezpośrednio z blachy – też mniam:):))

  136. Czekolada raczej odpowiada za mokrość. Nie piekłam nigdy brownies z olejem, ale można spróbować.. widziałam wszak nawet przepis z.. majonezem 😉

  137. Witam, mam pytanie. Osobiście wolę gdy ciasto jest ciężkie, mokre. Czy mogę użyć zamiast masła oleju? Uzyskam wtedy taki efekt? Jaki składnik ciasta odpowiada właśnie za jego "mokrość"?

  138. Babeczki te są tak wspaniałe, że brak mi słów! Zrobiłam z podwójnej porcji i nie żałuję absolutnie. Doskonałe następnego dnia, wilgotne nawet bez przykrycia 🙂
    Mam jednak pytania odnośnie brownies z tego bloga. Robiłam te babeczki pierwszy raz, ale np. brownies z dulce de leche już wiele razy i za każdym razem problem jest ten sam – ciasto jest tak gęste, że absolutnie nie ma mowy o miksowaniu. Nie byłoby też możliwości wymieszać go z malinami bez całkowitego zmiażdżenia ich. Za każdym razem ratuję się tak samo – dodając mleko, ok. pół szklanki. Efekt końcowy jest pyszny, jednak jak wyglądałby oryginał.. tego nie wiem.
    I jeszcze jedno – babeczki ze zdjęcia są płaskie, moje wyrosły i popękały jak muffinki, a jedyną modyfikacją było mleko właśnie.
    Będę wdzięczna za odpowiedź 🙂
    Pozdrawiam,
    Ola

  139. To jest brownies, więc z założenia mogą byc zakalcowate i mokre. Ponadto, brownies piecze się dalej, mimo wyjęcia z piekarnika, trzeba więc uważać, by nie wysuszyć.

  140. Kochana, zrobiłam babeczki, ale nie wiem czy jest ok bo wygladają w środku na niedopieczone a piekły się aż 30 minut 🙂 Jakaś rada na przyszłość ?:)

  141. czy jak robię z mrożonych to najpierw je rozmrozić i ttroche odsączyc , bo zawsze puszczają dużo soku. zastanawiam się, czy wlać g razem z nimi, czy wyjdzie zakalec bo zbut duzo wilgoci będzie?

  142. Niestety nie znalazłam malin i zastąpiłam je wiśniami. Efekt jest niesamowity. Są po prostu pyszne! I jestem z siebie bardzo dumna, bo mistrzem piekarnika to ja nie jestem ;).
    Pozdrawiam i obiecuję korzystać z tego bloga jak najczęściej 😉

  143. Są pyszne i piękne- tak apetycznie popękane. U mnie z czarną porzeczką, która świetnie komponuje się z czekoladą. Z podwójnej porcji aż 27 sztuk, w dodatku ciasto lałam równo z brzegiem papierka. W moim przypadku czas pieczenia to 30 minut. Tyle innych rzeczy chciałabym jeszcze upiec z twojego blogu, Dorotko, ale te babeczki są absolutnie do powtórzenia. A robota z nimi żadna.Nr 1 jeśli chodzi o efekt końcowy w stosunku do włożonej pracy.

  144. Właśnie wyjęlam z pieca, babeczki wyszły pyszne 🙂 Piekły się trochę dłużej, pewnie dlatego, że maliny były mrożone i na początku się trochę przestraszyłam bo spód był bardzo miękki, też przez maliny – ale odstały chwilę, przestygły i są w sam raz! 🙂

    A do tego w domu teraz pachnie latem 🙂

  145. Weszłam dziś do "warzywniaka" i zobaczyłam maliny. Bez namysłu kupiłam opakowanie i po raz 3 zrobiłam, tyle, że z mlecznej czekolady, bo taką miałam w domu. Poprzednio dodałam śliwki zamiast malin i były równie dobre!

  146. Robię te babeczki po raz kolejny, tym razem z podwójnej ilości składników, może chociaż do końca dnia ich wystarczy 🙂 Bo zawsze znikają w tempie ekspresowym. Pozdrawiam!

  147. Te muffinki również wypróbowane, pyszne i proste w przygotowaniu 🙂
    Dziękuję za inspirację Pani Dorotko !
    Kusi mnie ten sernik z batonikami toblerone, ale ani batoników nie ma w okolicy ani ciasteczek digestive 🙁

  148. Dziękuję za szybką odpowiedź- zwykłego cukru użyłam 160g, więc myślę, ze brązowego można z powodzeniem dodać tyle, ile jest w przepisie :).

  149. Pyszności i wyszło dokładnie 8 babeczek! Mam zamiar upiec ponownie i zastanawiam się nad zastąpieniem zwykłego cukru brązowym- proszę więc o rade. Pozdrawiam:)

  150. Najlepsze jakie jadłam, po prostu "niebo w gębie", smakowało całej rodzince. Rewelacyjnie nadają się na przyjęcie. Dodam, że nie używałam miksera. Ciasto wymieszałam łyżką . Wszystkim życzę SMACZNEGO !

  151. Babeczki boskie!!!!!!!!! Robię od tygodnia co 2 dzień, bo nie mogę się najeść. Z wiśniami, z bananami, z daktylami, każda wersja smakuje super:) Dziękuję za przepis:)

  152. a ja zamiast czekolady uzyłam 100 g kakako- i sie zastanawiam, czy to przypadkiem nie za duzo. mczy ciasto powinno byc tak geste, ze z ledwoscia mikser sie krecił? musiałam dodatkowo dac 1 jajko. w kazdym razie są smakowite 🙂

  153. zrobiłam, genialna sprawa. schodzą prawie natychmiast, zajadane ze smakiem nawet przez tych, którzy amatorami słodkości nie są. zrobiłam z malinami, później z borówką amerykańską i szukam dalszych inspiracji, jakie owoce można dodać.:)) śliczny blog, pozdrawiam:)

  154. Zrobiłam w wersji z wiśniami, absolutna pycha, idealne brownies, takie przepisu właśnie szukałam. Wczoraj zachciało mi się blondies, więc wymieniłam czekoladę gorzką na białą. Babeczki są dobre (a raczej były), ale to nie to. Nie robiłam wcześniej blondies i się zastanawiam, czy one po prostu nie są tak gliniaste i brownisowe, czy po prostu nie należało iść na łatwiznę i trzeba mieć oddzielny przepis? Dzisiaj mnie korci, żeby wypróbować z czekoladą deserową, ale mam przeczucie, że jak brownies to tylko z gorzką. Może się w końcu na babkę z lady grey skuszę, bo też mi po głowie chodzi. Niemniej jednak przepis podstawowy jest świetny i będę do niego często wracała.

  155. Dziś zrobiłam, dziś zjedzone! Jako, że chciałam bardziej puchate mniej brownies, ubiłam białka i wyszło super! Dodałam też mniej cukru, chociaż następnym razem jeszcze zmniejszę jego ilość. Przepis rewelwacyjny! Wyszło mi 11 babeczek w formie na muffiny z ikei. Następnym razem zrobię z wiśniami.

  156. Czytam i testuję Twoje przepisy mniej więcej od roku – jeszcze się nie zawiodłam, wszystko jest przepyszne. Właśnie wyjęłam drugą blaszkę muffinek z piekarnika 🙂 zapach w domu roznosi się nieziemsko czekoladowy 🙂 a dwóch muffinek już nie ma. Pychotka. Mam nadzieję, że jutro będą też takie dobre – mają być prezentem dla dziadków 🙂 Dorotko, jak najlepiej je przechowywać, żeby nie straciły swej pyszności?

  157. Nie mialam wszystkich skladnikow, wiec dodalam margaryne zamiast masla, mleczna czekolade zamiast gorzkiej i kawalki banana zamiast malin… Po 20 minutach babeczki byly upieczone tylko na zewnatrz, a srodek byl jeszcze surowy, wiec poczekalam jeszcze 10 min. – wyszly ok, ale mysle, ze gorzka czekolada i maliny to zdecydowanie lepsze polaczenie, wiec wyprobuje nastepnym razem 😉

  158. Zrobilam-ale chyba pieklam za dlugo bo wyszly mi dosyc suche (20 min), nastepnym razem sprobuje 15min. W smaku b. dobre choc lubie bardziej czekoladowe-czy powinnam dodac wiecej czekolady, czy wystarczy piec krocej?? 🙂
    Ktos pytal o substytut dla czekolady-ja slyszalam o carob chips lub powder "Today, the main use of carob is as a substitute for chocolate. Carob chips can be used in any recipe that calls for chocolate chips, while carob powder and melted carob chips can substitute for cocoa powder and baking chocolate. The standard substitution for recipes is 1.5 to 2 parts carob for every 1 part of cocoa. Keep in mind that carob is naturally sweeter than chocolate, so you will not need as much sugar in the recipe.

    Read more: What Are Carob Chips? | eHow.com http://www.ehow.com/about_5470849_carob-chips.html#ixzz0xqOVt7aM
    Z tymze nie mam pojecia jak by to smakowalo. Pozdrawiam serdecznie!

  159. Mjufca: silkonowa ma wysokość 3,5 cm, a metalowa 2,5 cm,
    W żadnej formie do muffinek nic Ci się nie rozleje na boki 🙂
    pozdrawiam 🙂

  160. Iwona: babeczki zazwyczaj robi się jak babkę – uciera masło, wbija jajko, wszystkie składniki po kolei i miksuje. Muffinki to tylko wymieszanie w jednym naczyniu skł. suchych, w drugim mokrych i polączenie tego bez miksowania. Muffinki mają tez inną, bardziej grudkowatą strukturę.

  161. są boooskie!!!! wszystkim smakowały,po zrobieniu kilkunastu brownies,pobiegłam po masło i czekoladę i upiekłam kolejne,oczywiście była przyjaciółka,która odgania się od moich wypieków,bo nie chce przytyć,tak bardzo nie chciała ich jeść,że aż później pytała mojego TŻ,czy aby na pewno zjadł,bo nie chciała zjeść wszystkiego:)
    jak dotąd,z tego robiłam z Twoich propozycji to brownies są zaraz po serniku toblerone już moim ulubionym smakołykiem:)
    Polecam wszystkim babeczki są przeeepyszne:)
    pozdrawiam:)

  162. Blog Moje Wypieki śledzę już od dłuższego czasu i często wprowadzam w życie wypatrzone tu przepisy, a zaczęłam od wypieków bułeczek. Dziś zrobiłam babeczki a złożyło się ze niespodziewanie pojawiły się maliny w lodówce :), brat nie wytrzymał jak tylko usłyszał ze gotowe to od razu capnął jedna babeczkę i się rozpłynął nad jej smakiem, ze są klimatyczne i w ogóle. Mogę jedno powiedzieć ze 8 babeczek to za mało, a wyśmienite.

  163. Wypróbowałam, są smaczne choć mój chłopak myślał, że zamiast malin w środku jest dżem :p
    Zastanawiam się jak wyszłyby takie białe babeczki z malinami

  164. Uwielbiam muffinki, uwielbiam brownies, uwielbiam maliny – więc już wiem co pojawi się u mnie w sobotę na stole 🙂
    Przepis już wydrukowany.

  165. mam pytanie natury raczej technicznej 😉 jaką wysokość ma Twoja blacha do muffin? chcę taką kupić i mam do wyboru z otworami o średnicy 7,5cm na górze, na dole 5cm a wysokość – 3cm, lub druga – 7cm, 5cm i 3,5cm. niby niewiele, ale we wtorek muszę upiec bardzo ładne muffinki, które muszą wyjść i nie mogą sie rozlać na boki, więc to ważne 🙂
    z góry dziękuje za odpowiedź!

    p.s. ślinię się na ich widok,ale we wtorek zrobię z gruszką + sernikobrownies z malinami 😀

  166. A moje się zapadły do środka nie mam pojęcia dlaczego? Najpierw pięknie urosły ale jak wyjęłam z pieca to skorupka, którą się zrobiła na górze zapadła się i muffiny są wklęsłe 🙁 Ale smakowały pyyyyysznie 🙂

    1. za szybko wyciągnęłaś je z piekarnika. mi tez kilka razy tak się stało. trzeba je przestudzić chwilę przy częściowo otwartym piekarniku i wyciągać stopniowo. wtedy zdążą lekko stwardnieć i się nie zapadają. testowałam, działa.

  167. Cudowne te babeczki ! Właśnie wyjęłam z piekarnika… i nie mogę się oprzeć: mocno czekoladowe, niezbyt słodkie, pachnące malinami. Wszyscy, którzy jeszcze się nie skusili, spróbujcie!

  168. A jeżyny?:) Będę wdzięczna za odpowiedź… 🙂 bo tak już na nie patrzę od wczoraj i aż mnie kusi, żeby je jutro upiec;)

  169. pyyyycha. Na szczęście dostałam malinki. Teraz czuję się błogo- właśnie zjadłam babeczki wyjęte prosto z piekarnika. Prawie język sobie poparzyłam;)

  170. O, nie próbowałam jeszcze piec brownies w formie babeczek. Super pomysł. I pięknie wyglądają. 😉
    A jeśli chodzi o czekoladę do ciast, to ja zawsze kuję na pobliskim targowisku, gdzie jest stoisko z produktami z bliskim końcem terminu ważności przez co są po niższych cenach. Czekolady zazwyczaj mają koniec terminu za miesiąc, jest Wedel, Milka lub Cadbury i kosztują tylko 2zł 😉

  171. Upiekłam je wczoraj wieczorem. Siedziały w piekarniku 40 minut, za to były rewelacyjne. I w mieszkaniu pięknie pachniało czekoladą.
    Piekłam w formie z Ikei. Bardzo łatwo odchodziły od papilotek. Na gorąco były najlepsze, bo maliny troszkę puściły sok. Są baaardzo czekoladowe. Dziś rano też były dobre, ale jednak już nie tak jak wczoraj. Polecam je jeszcze na gorąco.
    Dziś robię jej jeszcze raz, na życzenie narzeczonego 🙂

  172. a ja dzisiaj piekłam dwa razy orzechowe z mascarpone,z tym,że te pierwsze wyszły bardzo gorzkie,podejrzewam,że orzechy były coś nie halo,za drugim razem z robiłam z migdałami i extra,ale te..z malinami to grzeszki,które będą mi się turlać po głowie,mam dzieci na wakacjach..kusi,chcę być dobrze zapamiętaną ciocią:)

  173. Dziś upiekłam te pyszne babeczki, są bardzo wilgotne i stricte trzymałam się przepisu. Polecam nawet bez malin, bo tych niestety nie miałam w lodówce, a tak mi się chciało coś z czekoladą:))))
    Dziękuję za każdy przepis na tej stronie.
    Wszystko co robiłam wyszło znakomicie!
    Pani Doroto ma Pani talent!

  174. Gdzie można kupić te sztywne papilotki? Ja mam z Tesco i są bardzo cienkie. Nie mam formy do muffin więc wkładam je właśnie do foremek na babeczki.
    A te babeczki zrobiłam :). Miałam trochę świeżych malin i postanowiłam spróbować. Piekłam trochę dłużej, jakieś 25 minut. W środku są bardzo mokre, na wierzchu mają skorupkę. Z przepisu wyszło mi 12 sztuk, chyba mam mniejsze foremki.

  175. Przepyszne !!!!!! Ten zapach podczas pieczenia, nawet moj maz ktory nie je cieplego ciasta, nie potrafil sie oprzec i wcina takiel prosto z piekarnika.

  176. Muszę powiedzieć, że dopiero gdy siostra przesłała mi kilka przepisów z Pani bloga zaczęłam zastanawiać się nad pieczeniem. To było jakieś… 6 miesięcy temu. Teraz mam w pełni wyposażoną kuchnię, piekę ciągle i jak moja poprzedniczka uzależniłam się od tego cudownego bloga… dzięki wielkie 🙂

  177. Zrobiłam 🙂 wyglądają, smakują i PACHNĄ cudownie. Następnym razem zrobię z podwójnej ilości składników, ponieważ zbyt szybko się kończą. 🙂

  178. wyglądają cudownie!!!
    wypróbuję, jak tylko będę miała czas 🙂

    przy okazji muszę przyznać, ze po raz pierwszy odważyłam się skomentować, pomimo, że przeglądami Pani bloga niemal codziennie od ponad roku 🙂
    zapraszam też na efekt mojej przygody z blogowaniem, która roczpoczęła się dzisiaj:
    czasamisiechce.blogspot.com/
    pozdrawiam! sinsentido

  179. Przepiękne te babeczki, mam pytanie czy przepis nadaje się do wykorzystania na zwykłe ciasto piecczone w blaszce? Czy raczej nie będzie miało szansy się upiec?
    pozdrawiam

  180. Jeśli nie masz blaszki są w sprzedaży specjalne papilotki sztywniejsze, w których muffinki się nie rozleją na boki. Polecam zakup takich papilotek jesli pieczesz okazjonalnie i blacha Ci nie jest potrzebna.
    pozdrawiam 🙂

  181. Wyglądają znakomicie. Doszłam do wniosku że też muszę takie zrobić. Maliny mam na działce i to sporo nawet, takie duże że jak naparstek 😉 Tylko mam jeden mały problemik. Nie mam formy do muffinek… ;/ Czy dałoby radę gdybym włożyła papilotki do blaszek na babeczki i tak upiekła? Czy to się że tak powiem rozejdzie na boki? Bo samych papilotek do piekarnika to chyba się nie wstawia.

  182. Właśnie się pieką! 🙂 Chyba mam mniejsze foremki silikonowe bo wyszło mi 12. Będzie o jedną więcej dla każdego 😉

  183. mój maz będzie przeszczęsliwy:)))uwielbiamy brownies:)))co widac po naszych brzuszkach-niestety:)))
    wczoraj robiłam Twoje gruszkowe i zostaly pozarte w ciagu dwóch godzin…nawet nie wiem jak smakują "nie na cieplo":)))

  184. Aurinko, nie jest w cale trudno prowadzić bloga, naprawdę :). Jak będziesz zakładała polecam jednak platformę bloggera.
    pozdrawiam 🙂

  185. Wspanialy przepis Dorotko!Idealny na weekend-od kilku dni jestem szczesliwa posiadaczka silikonowej formy do muffinek:)wiec upieke i dam znac jak bardzo nam smakowaly:)Sledze Twoje przepisy juz od dawna.Jestes wspaniala! -dzieki Tobie powoli ucze sie piec:)co sprawia mi ogromna radosc.Chcialam Tobie powiedziec ze wyprobowalam juz wiele Twoich przepisow i kazdy z nich byl sukcesem:)Jestes cudowna inspiracja dl mnie:)Bardzo bym chciala zaczac swojego bloga -mysle ,ze w przyszlosci moja roczna teraz coreczka miala by wspaniala pamiatke no i jaka przydatna:)Musze przyznac jednak ,ze przeraza mnie praca z komputerem hehe;)Powiedz czy trudne bylo dla Ciebie opanowanie obrobki bloga?Serdecznie pozdrawiam z deszczowej Finlandii

  186. z przyjemnoscia od pewnego czasu zagladam na bloga i z jeszcze wieksza przyjemnoscia pieke na podstawie Twoich przepisow. Malinowe brownies zdecydowanie zagoszcza na stole u mnie w domu. Prawdopodobnie sprosze gosci i podam je tak jak w jednej z moich ulubionych kawiarni poznanskich, na cieplo w kawalkach z lodami waniliowymi i bita smietana obsypane jeszcze swiezymi malinami. Nieznosna bomba kaloryczna, ale smakuje nieziemsko, a z brownis z Twojego przepisu bedzie na pewno jeszcze lepsze niz kawiarniany =) wersja jagodowa tez bylaby godna sprobowania….

  187. Eh, gdyby nie to, że zostało mi 20zł do końca miesiąca…. 🙁
    Wypróbuję przepis w następnym, już nie mogę się doczekać..
    Pozdrawiam 🙂 Uwielbiam ten blog, samym patrzeniem odczuwam jakiś stopień satysfakcji:)

  188. Jak widze słowo ‚brownies’ to moja wyobraźnia zaczyna szaleć ;)) Uwielbiam, więc po prostu sięgam łapką po jedną, nie .. , po dwie takie babeczki:)
    Pyszny pomysł – brownies z malinami:)
    Pozdrawiam Dorotko:)

  189. w mojej kuchni także jest wiele przepisów "uniwersalnych", idealnych na każdą porę roku, do których wracam bardzo często. na przykład muffiny czy też serniki w każdej postaci.
    ale te brownies mnie urzekły. tak apetyczne… ;]

  190. Sandra, nie jadłam podobnego, ale jesli zrobiłabyś malinowe crumble, podała z lodami waniliowymi i polała sosem z białej czekolady to wyszłoby coś przypominającego chyba ten deser 🙂

  191. M. nie znam dobrego substytutu dla czekolady.. może duża ilość kakao, ale to na to samo w sumie wychodzi 😉

    Ewa: do wypieków zazwyczaj nie daje się mlecznej czekolady. Babeczki mają dużo cukru i dając mleczna czekoladę totalnie je zasłodzisz i zniszczysz ten najlepszy smak. Dodam tylko, że moim dzieciom bardzo smakowały, a one też raczej za gorzką nie przepadają. Choć oczywiście z mlecznej tez wyjdą.

  192. O, widzę, że mam zaszczyt być pierwszą w komentarzach 🙂 Mam małą prośbę. A mianowicie niedawno, będąc w Poznaniu wpadłam do kawiarni z ogrodem ,,Fanaberie”, gdzie skosztowałam chyba najpyszniejszy deser jaki dane mi było zjeść. Były to warstwowo nałożone lody waniliowe, ciepłe maliny z kruszonką (w menu było napisane że była to kruszonka migdałowa, choć po spróbowaniu mogę ręczyć że były to skruszone herbatniki 😀 ) z polewą z białej czekolady. Niestety kompletnie nie pamiętam jak były ułożone warstwy ani czy maliny były wymieszane z kruszonką itd. Stąd moja prośba, czy w związku z tym, że Twoje wypieki są zawsze pyszne i udane oraz naprawdę cenię sobie Twoje rady i przepisy, mogłabyś odtworzyć ten deser? Może nawet jadłaś kiedyś podobny ? Chciałabym zrobić taki moim dzieciom, a nie jestem pewna jak się do tego zabrać, żeby efekt był równie powalający. Liczę na Twoją pomoc 🙂

  193. Dorotko, śledzę Twojego bloga od roku codziennie i często testuję Twoje przepisy.Części jednak nie mogę sprawdzić, bo nie spożywam w ogóle czekolady i zastanawiam się, czy mogłabyś mi polecić jakiś zamiennik. W przeszłości uwielbiałam brownies i inne mocno czekoladowe ciasta i czasem myślę o ich upieczeniu, ale ta nieszczęsna czekolada… Mam nadzieję, że wpadniesz na jakiś genialny substytut czekolady, nie będący nią 😉 Pozdrawiam serdecznie!

  194. Wczoraj były jagodowe..no a jutro malinowo-czekoladowe!!I jak tu schudnąć?Ale ja uwielbiam takie pyszności więc..do dzieła..Pani Dorotko jestem uzależniona ..od Pani apetycznego bloga.
    Pozdrawiam.