Komentarze (190)

batony śniadaniowe

Na pewno już pisałam nie raz, że uwielbiam szybkie i mało skomplikowane przepisy Nigelli. Między innymi dlatego, że smakują wspaniale. Parę rzeczy mi jednak nie wyszło, bądź nie smakowało tak, jak oczekiwałam. Jednak to nie przeszkadza mi brnąć dalej w jej książki :-). Ten batonik otarł się o tę linię i o mały włos by się na blogu nie ukazał. Smakował doskonale, ale był za twardy. Nie poddałam się jednak i zrobiłam go drugi raz, ponieważ znam osobę, dla której jest osobistym hitem :-). A skoro Ptasia uważa, że coś jest hitem, to z pewnością błąd popełniłam ja, o czym w przepisie… Batonik jest lekko twardawy, ciągnący, lepki, doskonały dla kogoś, kto się spieszy do pracy, a jednak nie chce wychodzić bez śniadania. Idealnie smakuje pokruszony do miseczki z jogurtem lub mlekiem. Na pewno będą powtórki, ponieważ wszystkim w domu bardzo smakował :-).

Składniki:

  • 1 puszka mleka zagęszczonego słodzonego (397 g)
  • 250 g płatków owsianych (nie błyskawicznych)
  • 75 g wiórków kokosowych
  • 100 g suszonej żurawiny
  • 125 g mieszanki nasion (słonecznik, dynia, sezam)
  • 125 g niesolonych fistaszków

Mleko słodzone podgrzać lekko w garnuszku. W naczyniu wymieszać wszystkie pozostałe składniki, dolać ciepłego mleka, dobrze wymieszać.

Formę o wymiarach 23 x 33 cm wyłożyć papierem do pieczenia, na to wyłożyć przygotowaną mieszankę (nie wciskać mocno w dno – batony będą zbyt twarde), wyrównać.

Piec około 1 godziny w temperaturze 130ºC. Po około 15 minutach od wyjęcia pokroić na 16 batoników.

Smacznego :-).

Źródło przepisu – 'Nigella Express' Nigella Lawson.

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 190 komentarzy
Szukaj w komentarzach:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Dopuszczalny format: JPG, PNG, GIF. Maksymalny rozmiar pliku: 2 MB.

  1. Nie miałam mleka skondensowanego, a przed nami była długa wycieczka rowerowa. Zastąpiłam wiec mleko…bananami. Wyszły rewelacyjnie!!! dzieci zachwycone, mąż też. Polecam 🙂

  2. PRZEPYSZNE! No takie śniadanie musi wróżyć dobry dzień! Nie ma innej opcji! 🙂 Już kiedyś to pisałam chyba w jakimś komentarzu, ale nie zaszkodzi jeszcze raz – BLOG NIEZAWODNY!

  3. Ostatnio upiekłam te batoniki wykorzystując mieszankę: pół na pół mleka skondensowanego niesłodzonego ze słodzonym z tubki. Jednemu i drugiemu rozpaczliwie kończył się termin przydatności do spożycia. Batoniki wciąż były dość słodkie. To bardzo wdzięczny przepis do przeróżnych modyfikacji i wykorzystywania produktów zalegających w szafkach 😉 za każdym razem dodaję do niego nieco inne bakalie. Polecam!

  4. Chyba trzeba je wyciągać z pieca jak są jeszcze miękkie mocno. Ja wczoraj wyciągnęłam, gdy były klejące i bardzo smaczne, ale po południu już były chrupki, a dziś twarde jak kamień, pomimo trzymania w szczelny. Pieklam około 45 min. Następnym razem spróbuję krócej

  5. Nie mogłam ich pokroić po 15 minutach, masa była za miękka i wszystko się rozpadało: ( , trochę lepiej było po ok godzinie od wyciągnięcia, ale też się kruszyło.
    Nie zmienia to faktu, że są przepyszne :)))

  6. Bardzo smaczne. Polecam! Do tego przepisu robie swoje mleko skondensowane z mleka w proszku (1 szkl. mleka w proszku, 2/3 szkl. cukru, 2 lyzki masla, 1/3 szkl. goracej wody), dzieki czemu wychodzi taniej i mozna latwo regulowac slodkosc batonow.

  7. Rewelacyjne Batoniki. Mąż jest z tych co nie lubi słodyczy (nad czym ubolewam)i zjadł 3 na raz .u mnie w środku orzechy laskowe migdały w płatkach skórka pomarańczowa i żurawia. To miłość od pierwszego ugryzienia 🙂

  8. Batoniki pyszne 🙂 Po wystygnięciu twarde i chrupiące, ale pyszne 🙂
    Zmieniłam trochę przepis 😉 i dałam trochę więcej mleka, bo miałam puszkę 530g, 50%płatków owsianych i 50%płatków orkiszowych, 3 łyżki mielonego siemienia lnianego, ok szklankę amarantusa ekspandowanego. Wyszły przepyszne, do powtórzenia :))

  9. Batoniki w smaku pyszne. Po upieczeniu mięciutkie. Dałam z rozpędu za dużo mleka i na dole powstała warstwa karmelu. Rozsypywały się podczas krojenia (te ze środka blachy).

  10. Mam w domu nadmiar mleka kokosowego i zastanawiam się czy mogłabym je użyć w tym przepisie zamiast skondensowanego.
    Co Pani o tym myśli, ma szansę się udać????

  11. Wczoraj upiekłam batony. Ponieważ nie posiadałam w domu mleka skondensowanego, w ramach eksperymentu zastąpiłam go 1 i 1/2 szklanki musu z dyni:). Batony wyszły super. Dosyć wilgotne, smaczne. Dalej eksperymentując, po pokrojeniu i lekkim przestudzeniu, wstawiłam je jeszcze raz na kratce do piekarnika na 20 min. w temp. 90st.C i z termoobiegiem. Otrzymałam batony o lekko kruchej powierzchni z przyjemnie wilgotnym środkiem. Zdecydowanie wrócę do tego przepisu.

    1. K.Gosia, genialne, wlasnie czytając przepis zastanawialam sie czym zastąpić mleko bo córka jest weganką, a tu prosze podane na tacy 🙂 Mus z dyni domowej roboty czeka w piwnicy. Pozdrawiam

  12. Pyyyyyyyyyszka 🙂 Moja córka ma je teraz codziennie w pudełku śniadaniowym w szkole. Wcale nie są twarde! I ile możliwości, można dodać to na co się ma ochotę

  13. Gotowanie/pieczenie to stale eksperymentowanie dlatego polecam raz na jakiś czas nie trzymania się przepisu lecz wariacji na temat danej potrawy. Mleko zagęszczone często zastępowane jest sokiem pomarańczowym na przykład albo jogurtem.

  14. To chyba jeden z lepszych przepisów na tym blogu i od dzisiaj mój ulubiony. 🙂 Naprawdę, te batoniki nie dość, że są bardzo zdrowe, to jeszcze takie pyszne! Wcale nie są zbyt twarde, są idealne, nawet lekko chrupiące. 😉 Świetnie nadają się na wyjazd na wakacje. W moim domu również wszystkim bardzo smakowały. 🙂 Pozdrawiam Panią serdecznie i jak zawsze- dziękuję za wspaniały przepis. 🙂

  15. Jeszcze jedno pytanie: czy pasuje do tego masa krowkowa zwykła lub czekoladowa? Jeśli tak to która bardziej?

    1. Masa krówkowa zrobi się sama – podczas pieczenia batoników mleko skondensowane karmelizuje się i ma smak właśnie kajmaku/krówki

        1. Nie wiem, możesz spróbować. Choć masa po upieczeniu może być "przypalona"… Przejrzyj komentarze, może ktoś próbował.

          1. Również o tym pomyślałam, dlatego wolałam nie ryzykować i dokupiłam mleko zagęszczone. Dziękuję za odpowiedzi. 🙂

  16. Upiekłam wczoraj. Pyszne! Wszystko jak w przepisie, tylko zamiast fistaszków i mleka zagęszczonego dałam ok 150g odtłuszczonego masła orzechowego Felix zmieszanego z kilkoma łyżkami jogurtu naturalnego (tyloma, by konsystencja była raczej płynna). Godzinę po upieczeniu można było śmiało kroić i nic się nie kruszyło.
    Batony szybko już znikają 🙂

  17. Świetny przepis. Baton pyszny i bardzo łatwy w przygotowaniu. Często robię go do pracy. Dobrze, że nie jest taki zbity, jak inne tego typu batony. Co prawda dla mnie trochę za słodki, ale wychodzi też w wersji 300 g mleka zagęszczonego słodzonego + 100 g mleka zagęszczonego niesłodzonego, a nawet w proporcji 50:50.

  18. wspaniała Dorotko, czy wie Pani czym mozna zastapic mleko skondensowane? chodzi o to by było bardziej "fit" 😉 pomyslalam o musie jabłkowym z dodatkiem mąki ryzowej .czy takie połaczenie bedzie dobrym spoiwem?

  19. Pyszne, bardzo pozywne i zdecydowanie mozna sie od nich uzaleznic 🙂 Mleko bylo lekko podgrzane, masa wylozona na blaszke praktycznie bez ugniatania, piekarnik nastawiony na 130st z termoobiegiem i pieczone ok 40-45 min -batony wyszly lekko ciagnace. Po trzech dniach nadal sa miekkie (pojedynczo zapakowane w papier sniadaniowy i przechowywane w szczelnym pojemniku).

  20. Dorotko, czy wymyśliłaś coś na to żeby batoniki nie były twarde? Mleka nie podgrzewałam (jak moniqa) i piekłam 35 minut i po upieczeniu ok. ale po 2 dniach były twarde jak kamień. Nawet zalanie ciepłym mlekiem niewiele pomogło.

    1. Moje wyszły nawet zbyt miękkie, nie dało się ich kroić. Ale to prawie na pewno dlatego, że miałam tylko połowę płatków, w zamian dałam ugotowaną kaszę jaglaną – wyszły świetne! Powtórzę znów z kaszą, ale tym razem ugniotę lepiej:)

  21. Szukałam w komentarzach, ale nie znalazłam. Jak długo batony zachowują świeżość? Planuje zrobić je na tygodniowy wyjazd do Barcelony… I tak pewnie zniknął wcześniej niż przypuszczam… Czy w szczelnie zamkniętym pojeminiku czy papierowa torebka?

    1. Adrianno,
      przeszukaj poniższe komentarze (Ctrl+F względnie funkcja "wyszukaj w komentarzach" w okienku powyżej) wpisując do wyszukiwarki słowo "długo".

      Powodzenia!

  22. Mój mąż, jako, że nie ma przerwy na lunch, zajada się takimi batonikami proteinowymi w samochodzie w drodze do domu. Zastanawiam się czy można do mleka dodać proszku proteinowego? Byłoby sycące na dłużej. Z pewnością spróbuję w weekend się za te batoniki zabrać, zamienię jednak fistaszki (jestem uczulona) na orzechy pecan.

  23. Czy masa kajmakowa też się sprawdzi??
    Ps. przepis brzmi rewelacja. Składniki już mam, oprócz mleka…tylko ta masa

  24. Mam praktycznie identyczny przepis, ale bez podgrzewania mleka.
    Mix kłade na blache wyłożoną papierem i piekę w 130 stopniach przez 30 min.
    I to wystarcza. Raz piekłam dłużej i były twardawe- wiec może właśnie dlatego z Twoim przepisem dzieje się to samo. Spróbuj skrócić czas pieczenia, np. 45 min.

  25. NIESAMOWITE 😀 nie wiem jak mogłam tak długo zwlekać ze zrobieniem ich, teraz będę robić je chyba co drugi dzień.
    Przy okazji chce Panią prosić o radę. Czy używa pani condensed milk zamiennie z evaporated milk, czy może są to dwa zupełnie inne produkty? Usiłowałam znaleźć odpowiedź na moje wątpliwości w sieci jednak nie znalazłam nic rozstrzygającego.
    Z góry dziękuję za poświęcony czas i życzę dalszych sukcesów!

    1. To dwa zupełnie inne produkty, condensed mik to mleko słodzone, a evaporated jest NIEsłodzone. Poza tym oba są zagęszczone, a słodzone można kupić w UK w wersji light :).

      1. Dziękuję za szybką odpowiedź. Doceniam Pani pracę i podziwiam, że z taką cierpliwością odpowiada Pani na często absurdalnie banalne pytania 😉
        Pozdrawiam

  26. Dorotko, mam pytanie. U nas nie ma mleka skondensowanego słodzonego, a bardzo chciałabym zrobi te batony. Czy mogłabym czymś to mleko zastąpić? Np. tak jak masę kajmankową zrobić? Gotować wolno mleko z cukrem? Doradź coś proszę, bo zanim do polskiego sklepu dotrę to chwile potrwa, a batoniki chciałabym zrobić już!
    Pozdrawiam 😉

  27. Pyszneeee!!!!!!! Zrobiłam z całej puszki mleka ale dosypałam więcej płatków i innych dodatków. Musicie wyczuć masę żeby nie była zbyt wodnista ani za sucha. Mi się udało. Rewelacyjny przepis. Polecam wypróbować zrobić granolę.

  28. witam! Poszukuję przepisu na batoniki NUTRI-GRAIN Kellogg’s rodem z UK.Chodzi mi o te bez owocowej marmolady wewnątrz, są z dodatkiem rodzynek, imbirowe, czekoladowe… Myślę, że będziesz wiedziała, o które mi chodzi :))) Dałoby się coś zrobić w tej sprawie? Odkąd ich spróbowałam będąc w UK, nie mogę przestać o nich myśleć 🙂

    1. Połącz płatki jakoś, upiecz to.(wiem, pomocne zdanie i dużo z nigo wiesz :D) Potem pokrój na małe batoniki i zamocz spody w białej czekoladzie 🙂 Poczekaj aż sie zetnie i chockapici gotowe! 🙂

  29. Zrobiłam z całej puszki 530g i tych samych proporcji płatków i reszty (trochę inne dodatki) i wyszło.
    No i mi bez problemu odeszło od papieru do pieczenia, może dlatego, że od razu po upieczeniu zdjęłam.

  30. Rezultat rewelacja! Niczego nie modyfikowalam i batoniki wyszly przepyszne! Nic sie nie kruszy, po 15 minutach po wyjeciu z piekarnika pokroilam bez problemu. Dziekuje za wspanialy blog!

  31. A ja tak nieśmiało pozwolę sobie podać przepis także na batoniki owsiane, podobne ale trochę inne. Dostałam go od przyjaciółki i robię bardzo często.

    2 szklanki płatków owsianych (ale nie błyskawicznych)
    1/2 szklanki cukru (ale ja zawsze wsypuję mniej i zawsze jest to cukier xylitol)
    1/2 szklanki mąki pszennej
    1/2 szklanki wody
    pół łyżeczki soli (choć ja nie dodaję)
    bakalie i ziarna wedle uznania i ochoty – ja najbardziej lubię słonecznik, suszone morele, suszone śliwki, orzechy (zostawiam w dość dużych kawałkach) i płatki migdałów
    i jogurt naturalny – im więcej dodacie tym bardziej miękkie będą ale ja lubię dodać tylko maksymalnie 2 łyżki, wtedy batoniki są bardzo twarde po upieczeniu ale jak poleżą kilka dni robią się bardziej miękkie i po prostu rewelacyjne. Im więcej jogurtu tym bardziej batoniki przypominają ciasto. W przepisie jest podane że wlać do tyle aby powstała gęsta zwarta masa.

    wszystko wymieszać w misce, przełożyć na sporą blachę wyłożoną papierem do pieczenia i piec w 180 stopniach około 30-40 minut.

    może komuś się przyda ten przepis 🙂

    Smacznego 🙂

  32. Robiłam te batoniki z mlekiem niesłodzonym i muszę przyznać, że konsystencja nie była idealna, jak dla mnie zbyt rzadkie. Po upieczeniu, pokrojeniu i wyjęciu z blaszki batoniki gdzieniegdzie się kruszyły, tu im coś odpadło, tam im coś odpadło. Ale generalnie dało się zjeść, także będę próbować jeszcze raz 😉

    1. wydaje mi się, że właśnie to słodzone mleko jest tutaj kluczem do sukcesu, ma zupełnie inną konsystencję niż niesłodzone 🙂

    2. Ja też próbowałam z niesłodzonym mlekiem,chciałam żeby były bardziej fit,ale jednak jest różnica-kruszyły się strasznie,ze słodzonym są zwarte i można je bez problemu pokroić.

  33. Nie obyło się niestety bez zmian, nigdzie w mojej wiosce nie ma mleka skondensowanego słodzonego, użyłam wobec tego masy karmelowej w puszce z biedronki o smaku orzechowym. Masa ładnie się trzyma, po ostygnięciu ładnie kroi, ale czuć ten drażniący posmak niestety. Mam pytanie do Pani Dorotki, czy to mleko słodzone w tubce może być adekwatnym zamiennikiem tego skondensowanego z puszki? Czy to i to jest tym samym?

    1. ale chodzi o to skondensowane słodzone w tubce? bo jeśli tak, to jak najbardziej może być 🙂 dzisiaj sprawdzałam skład i był identyczny (akurat w przypadku tego gostyńskiego) 🙂
      a tak w ogóle, to robiłam kiedyś bardzo podobne ciastka z niesłodzonym mlekiem skondensowanym i dodawałam wtedy miód i troszkę masła, wyszły pyszny 🙂

      1. Ja osobiście nigdzie mleka w puszce dostać nie mogłam więc zrobiłam z mleka w tubce i wyszły naprawdę smaczne i nie kruszą się 🙂

    2. A jakby tak dać mleczko do kawy co jest w biedronce? Bo to to samo co w puszce ja tak krówki robiłam, ze zastąpiłam i wyszło pycha;)

  34. eh, zaszalałam i dodałam 1/3 tabliczki gorzkiej czekolady, efekt niezbyt pyszny, czekolada się rozpuściła i połączyła z mlekiem skondensowanym, co dało w efekcie czekobloki"", nie polecam połączenia. Idę po nową puszkę mleka, mam ochotę na TE batoniki i basta!(tym razem bez "urozmaiceń" 😉 )

  35. zawsze piekę i gotuje z kwestii smaku ale przyjaciółka namówila mnie abym zajrzała na tą stronkę.I powiem że jest to pierwszy ( i na pewno nie ostatni)przepis który wykonałam i który wspaniale smakuje.

  36. PRZEPYSZNE! To, co uwielbiam! Będę wracać do tych batoników jeszcze nie raz 🙂 Czytałam w komentarzach o mleku na dnie formy. Po zmieszaniu bakalii z mlekiem odczekałam chwilę, żeby płatki wchłonęły trochę mleka. Może to coś pomóc 🙂
    I uwaga na puszkę! W Polsce puszka to przeważnie 530g, więc trzeba dokładnie odmierzyć tak jak w przepisie 🙂
    Jeszcze raz – pyszności 🙂

    1. W Polsce również można nabyć mleko skondensowane słodzone o wadze 397g, właśnie takie wyjadam z puszki 🙂 Do kupienia w Lidlu.

  37. Polska1 puszka mleka skondensowanego słodkiego to 530g. Czy zatem mam odmierzyć mniejszą ilość tak jak w przepisie czy dać 1 całą puszkę 530g?Pozdrawiam

    1. Nigella Lawson, autorka przepisu, mieszka w UK. Gdzie mleko skondensowane jest w puszkach po 400 g. Powinnaś dać 400 g, by przepis sie udał.

  38. Piekę batony już po raz enty i wciąż nie mamy ich dość 🙂 Są doskonałe jako zastrzyk energetyczny dla zmęczonych motocyklistów, zawsze je ze sobą zabieramy bo opakowane w pergamin sprawdzają się w każdej podróży. Podbijają serca wszystkich częstowanych osób a przepis wraz z linkiem do strony podałam już niezliczonej ilości bab 🙂 Bardzo dziękuję 🙂

  39. Ma pytanie. Nigdzie nie moge znalezc w zadnym sklepie mleka zagęszczonego słodzonego. Jedyne co jest to tylko mlek skondensowane nieslodkie..
    Co robic?

  40. Robiłam niedawno coś podobnego, ale w takiej formie i miałam nawet Panią prosić o jakieś proporcje, ale koniec końców, zrobiłam "na oko" 😉
    Wyszło tak:

  41. W mojej wersji z przepisu zostały tylko proporcje i czas pieczenia 😉 Mleko niesłodzone – żeby było zdrowiej, oprócz płatków owsianych – co tylko było pod ręką – migdały, dynia, rodzynki. Na mniejszej blaszce warstwa była grubsza i może dlatego batoniki wyszły w sam raz – pod spodem miększe, a na wierzchu chrupiące. Tylko krojenie nie wyszło idealnie, ale całościowy efekt i tak super – dowód na zdjęciu.

    PS
    W przepisie piszesz: "Formę o wymiarach 23 x 33 cm wyłożyć papierem do pieczenia". A w komentarzu "Nie wykładam papierem do pieczenia". To jak to w końcu jest? 😉

  42. Dorotko, upiekłam. Na spodzie batonów jest mleko. Czy to może świadczyć o złym wymieszaniu składników? Piekłam przez 1 godz. z grzałką górną i dolną. Czy blaszkę aluminiową jednorazową trzeba wykładać papierem do pieczenia? Nie lubię tego robić. Jeżeli tak, to czy wystarczy wyłożyć samo dno, czy boki też trzeba?

  43. Gdybym od razu po zrobieniu napisała komentarz na pewno brzmiałby nieco przychylniej,ale po kolei ; kupując składniki podświadomie czułam ,że batonik będzie pyszny, no i taki jest po upieczeniu,a nawet na następny dzień,wcale nie za słodki(jak ktoś pisał w komentarzach,ale to wiadomo rzecz gustu),chrupiący,lekko ciągnący, no niestety z każdym kolejnym dniem jest gorzej,batoniki robią się wilgotne i czuć ,że są takie rozmiękczone,to pewnie przez trzymanie w lodówce,ale w takim razie gdzie? w każdym razie u nas na takie "miękkie" nie znaleźli się amatorzy i z bólem serca muszę stwierdzić,że się zmarnowały, ale czasem tak bywa,nie zrażam się bo jeszcze tyle przepisów do wypróbowania ;)))

  44. no i wyszły!!! piekłam 40 min i kroiłam po 15 min od wyjecie nożem moczonym w wodzie, wyszły akurat, nie za twarde i lekko ciągnące, na szczęście nie za słodkie (choć to oczywiście subiektywne odczucie), czego najbardziej się obawiałam. Zamiast orzeszków dałam ryż preparowany, tak z 1,5 szklanki:) dzięki wielkie!

  45. jakoś z nimi nie szło, najpierw lekko skarmelizowałam mleko (czytaj-przypaliłam) podczas podgrzewania, potem jak już wstawiłam do piekarnika, odkryłam że moja puszka ma 530 g a nie 397 g, wiec pewnie będzie coś nie tak z nimi. Póki co się pieką, co wyjdzie-napiszę, ale zapach fantastyczny w kuchni.
    pzdr
    aga

    1. Też zauważyłam że nasza polska puszka ma więcej gram mleka i piekę stałej puszki mam nadzieję że mi też wyjdzie. Jedną część pieke w formie do muffinek a drugą w "keksowce ".Nie miałam fistaszków dałam orzechy włoskie 🙂

  46. Witam Pani Dorotko, rozumiem że przepis zawiera zwykłe mleko z puszki a nie a nie takie ugotowane na masę karmelową. Ja wykorzystałam takie ugotowane i też wyszło cudnie, batoniki są idealnej konsystencji, nie za twarde ale tez się nie rozlatują a przy tym ten karmelowy smak masy to niebo w gębie, więc polecam. Moja wariacja była z dodatkiem suszonych wiśni i migdałów. Pozdrawiam serdecznie

  47. Bardzo smaczny. Uwielbiam mase karmelowa i mleko skondensowane, a do tego zdrowe ziarno i bakalie. Przynajmniej wyrzuty sumienia troche mniejsze 😛

  48. Pani Doroto papier sie przykleja ze nie moge go oderwac przed zjedzeniem ! Co zle zrobilam???? Takie wyszly pyszne tylko co z tym papierem???

  49. pierwsza partia przypaliła się – piekłam zgodnie z przepisem, 1 h, po wyjęciu sądziłam, że ładnie się zrumieniła, ale po ostygnięciu była niesamowicie twarda…wylądowała w koszu

    druga partia udała się znakomicie – kolor pozostał ten sam, na drugi dzień batoniki są przyjemnie miękkie, ciągnące, z chrupiącymi składnikami….tym razem piekłam z połowy porcji, ok. 35 minut

    zamiast orzeszków ziemnych dodałam włoskie i laskowe…pewnie każdy zamiennik będzie dobry, następnym razem spróbuje zrobić czysto orzechowe batoniki

  50. tak niesamowicie jestem zadurzona w tego typu batonach, że chyba nie będę mogła się im oprzeć. koniecznie dodam je do listy kulinarnych zachcianek!

  51. pyszne te batony:) Zrobiłam testy (ponieważ batony chcę zabrać w podróż, jako kaloryczne, sycące jedzenie) i okazało się, że batony spokojnie wytrzymują 6 dni w temp. pokojowej. Zrobiłam cztery różne próbki, jednego batona zawinęłam w folię aluminiową, drugiego w spożywczą folię, trzeci trafił do papierowej torebeczki, a ostatni do woreczka śniadaniowego. Z żadnym z batoników przez te 6 dni nic, zupełnie nic się nie stało. Może się komuś przyda to info 🙂 a ja dziękuję za przepis i serdecznie pozdrawiam!:)

  52. U nas mleko jest w puszce o pojemności 530, więc suchych składników dałam w sumie proporcjonalnie 900 g. Baton pyszny, choć zbyt twardy, następnym razem nieco zmniejszę ilość sypkich składników. U mnie, po wymieszaniu wszystkiego z mlekiem, miałam wrażenie, że płatki "wypiły" mleko, może stąd taka gęsta konsystencja.

  53. jeeeeeeeeeeejQ ://///// szlaban na Twojego bloga ostateczny!!!! własnie zezarłam połowe blachy tego batona ://///// jutro 15 km joggingu!!! runda woQł lasu!!! a dzis jeszcze godzina pompek, drążka + godzina steppera!!! wiosna sie zbliża a ja zamiast tracic zysQje kilosy 😉 ps. juz mnie Qsiła wizja bloQ waniliowego i pralinek kokoswych… zmykam więc stąd czym prędzej 😉 do dowołania, pojawie sie jak schudnę 😉 ciaooo Bella

    1. Mi również przeszedł już przez myśl szlaban na "Moje wypieki", ale odwyk się nie udaje ;/, dziś właśnie "zdrowe" batoniki. 😉

  54. od dzisiaj miałam przejśc na weganizm, ale ze została mi mozarella, to postanowiłam jeszcze dzis zaszalec z zapiekanka ziemniaczaną… ale co ma ziemniak do wiatraka??? ;D … podczas gonitwy między półkami w sklepie wybadałam mleko skondensowane… nigdy nie uzywałam i juz nie raz miałam na nie chrapkę, ale to własnie dziś jakis dziki instynkt antywegański nakazał mi dorwanie w swoje szpony zapuszkowanej laktacji bidnej krówki ;))) wiedziałam, że to własnie u Ciebie wyszukam jakis specjalny przepis na batony musli do pracy… i sie nie pomyliłam… jak człek nie ma na kogo liczyc, bo babka albo mama w Qchni są antytalentami to zawsze można zajrzec do Ciebie i sukces murowany… własnie wróciłam z godzinnego joggingu i się zajadam moimi wypiekami… mmmmmmmm… ale wcale nie są twarde pomimo iz uciskałam je dośc mocno w blaszce, poza tym nastepnym razem dodam mniej płatQw, bo moje batony przy krojeniu żyły własnym zyciem ;))) pewnie juz masz dosyc tych :"OCHÓW i ACHÓW" na temat Twojego bloga, więc sie powstrzymam tym razem i dodam tylko: dzięki wielkie za przepisy wszelkie { począwszy od karpatki lepszej aniżeli od własnej matki skończywszy na muffinkach razowych, zapewne pysznych i mega morowych.. ups.. miało byc : zdrowych ;D} ps. ave Dorotuś: Ty jesteś wszystkich wypieQw BIG Queen, a ja bym tylko je żarła i wyglądała jak Danuta Rinn ;))) psssssssssssssssssssss….

  55. Dorotko zapomnij nie było pytania:) nie podgrzałam mleka tylko wlałam geste z puszki może to było przyczyną, mimo to batoniki są bardzo smaczne!!!

  56. Dorotko zrobiłam siedziało 1h w piekarniku, po wyjęciu i ostudzeniu zonkkkkk mleko skondensowane jest na dnie w postacie półpłynnej tak ma być?? czy może powinnam dłużej piec??

  57. Witam,

    ostatnio naszła mnie ochota na coś słodkiego i zdrowego, więc wiadomo- płatki owsiane muszą być. Zrobiłam te batoniki i początkowo w misce , po wymieszaniu mleko spływało, ale mimo to wylałam na blachę i do piekarnika. WYSZŁO REWELACYJNIE!!! Następnym razem dodam cukier, bo ja jestem uzależniona od cukru hihi, ale rewelka POLECAM. z WIERZCHU CHRUPIĄCE W ŚRODKU MIĘCIUTKIE PYCHA! A, nie chcę się chwalić, ale pokroiłam tak równo, jak Ty Dorotko:D 😀

    Pozdrawiam!!!

  58. A mi się pokruszył, za to nie był w ogóle twardy;) Po małym ratowaniu powstały urocze ręcznie ulepione kulki. Pisze Pani by nie wciskać w dno formy, ja robiąc jednak następnym razem ten batonik (a tak będzie, bo jest bardzo dobry) z pewnością go trochę ugniotę, by był bardziej zbity.

  59. Od kiedy zaczęłam korzystać z podanych przez Panią przepisów postawiłam sobie za punkt honoru opisać każdy efekt – bez ochów i achów nad zdjęciami (chociaż te notabene są fantastyczne), ale tak konkretnie: wygląd, smak, zapach, konsystencja. Powolutku realizuję cel… Zatem batony są fantastyczne! Zawierają wszystkie składniki, które wręcz uwielbiam (do diabła z liczeniem kalorii!), niebiański zapach podczas pieczenia (i jeszcze długo potem), kubki smakowe jęczą z rozkoszy… Lubię gryźć, więc struktura szalenie mi odpowiada (cierpi jedynie aparat otodontyczny :-)) Szybkość i łatwośc wykonania – ekspres. Żałuję tylko, że tak długo zwlekałam z wykonaniem. Jedyny mankament w moim przypadku to kształt, który trudno osiągnąć.. Posumowując: HIT!

  60. Chciałam Panią zapytać czy dałoby się zrobić te batoniki używając (zamiast mleka słodzonego) np miodu rozcieńczonego wodą? Staram się unikać cukru i mleka, stąd moje pytanie. Będę wdzięczna za odpowiedź:)

    PS. A batoniki robiłam wczoraj, wyszły pyszne,o wiele lepsze niż takie sklepowe zbożowe batony, robiłam właśnie na mleku słodzonym – dałam go za mało, chyba dlatego trochę się sypały i rozlatywały no i były mało słodkie:). No i mam dylemat czy na miodzie i bez mleka też by wyszły …

  61. Zrobiłam te pyszne batoniki na specjalne życzenie mojego męża – kolarza, ktory zajada je jako batoniki energetyczne 🙂 Wyszły super, a jak pachniało w domu. Tylko miałam problem z tak równym pokrojeniem. Troszeczkę z brzegów mi się obsypywały.
    Jak pokroić te batoniki, żeby były takie równiutkie?

  62. na Pani blog trafiłam przypadkiem całkiem niedawno i jestem właśnie w trakcie przeglądania. Jednak jak tylko zobaczyłam te batoniki to nie mogłam się oprzeć i ich nie wypróbować. Wprowadziłam tylko kilka zmian (dałam też otręby zbożowe, płatki kukurydziane i ryż preparowany, a zamiat całej puszki mleka skondensowanego dałam połówke i uzupełniłam łyżką miodu), ale wyszły przepyszne!
    Dziękuje za umieszczenie tego przepisu i życzę powodzenia w dalszym prowadzeniu bloga 🙂

  63. 1. Jestem wielką Pani fanką, Pani Doroto:D! Jestem na dobrej drodze, żeby przetestować wszystkie przepisy – ja piekę, a mój chłopak zjada i oboje jesteśmy bardzo zadowoleni:)

    2. Jak długo można przechowywać te batoniki?

    Pozdrawiam,
    Marta

  64. Ja piekę z termoobiegiem i grzałką górną. I dla takich ustawien podaje w przepisie, choc i tak wszystko moze zalezec od piekarnika. I tak – platki owsiane górskie,
    pozdrawiam

  65. Witam
    Odkąd kilka dni temu trafiłam tutaj namiętnie wertuję przepisy, zdjęcia, komentarze i trudno zdecydować mi się od czego zacząć – zapewne nie ja jedyna 🙂 Gratuluję Autorce talentu do wywoływania wielkich emocji i równie wielkiego ślinotoku 🙂
    Dzisiaj na śniadanie wypróbowałam naleśniki z bananami, a jutro chciałabym właśnie batony śniadaniowe. Stąd też moje pytanie (dotyczy wszystkich przepisów) – czy czas i temperatura pieczenia podana została dla funkcji termoobiegu czy też trybu grzanie górne i dolne? I czy jeśli w przepisie nie zaznaczono inaczej to "płatki owsiane" mogę zinterpretować jako "płatki owsiane górskie"? Będę wdzięczna za odpowiedź.
    Serdecznie pozdrawiam i rzecz jasna czekam na kolejne wrażenia 🙂

  66. Batoniki wstawione do piekarnika ale juz po 15 minutach sa zarumienione, te Twoje troszke blade wiec wylaczylam termoobieg…

    Mam nadzieje, ze wyjda pyszne 🙂

  67. Pyszne. Zrobiłam większą porcję, bo mleko miałam w puszce 533g. Piliczyłam skrupulatnie kalorie i trochę sie przeraziłam, bo wyszło ponad 5 tys. kcal, ale za to wystarczyło na 3 dni dla 4 osób.

  68. Zrobiłam po raz kolejny, tym razem piekłam około 40 minut i wyszły w sam raz. Już nie były takie twarde. Wcześniej robiłam z mleka kupionego w polskim sklepie, a tym razem użyłam mleka firmy Nestle i chyba jest różnica w smaku, to polskie mi bardziej smakuje, albo mi się tylko wydaje :), no nie wiem. Ale batoniki bardzo dobre :).

  69. Mmm.. pycha!! Troszkę są słodkie, ale da się przeżyć 🙂 Dodałam zamiast orzeszków ziemnych – trochę włoskich, oprócz żurawiny dosypałam tez rodzynek i dałam garść czipsów czekoladowych.No i dosypałam sporo ryżu preparowanego. Myślałam, że będzie strasznie twarde sądząc po niektórych komentarzach, ale nie miałam wogóle z problemu z krojeniem. Nie wiem jak to będzie wyglądało jak do końca ostygnie, ale teraz gdy są jeszcze ciepłe są idealnej konsystencji. 🙂
    Polecam i pozdrawiam!

  70. Za pierwszym razem robiłam z mleka niesłodzonego i z orzechami pekan wyszło okej, ale najlepsze nie było ;). Teraz zrobiłam z mleka słodzonego i z fistaszkami i wyszło o wiele lepsze. I nawet mojemu chłopakowi smakowało ( co wcześniejszych nawet tknąć nie chciał;) ). Piekłam około 50 minut, ale wyszły troszeczkę za twarde( mimo, że ich nie wciskałam). Następnym razem muszę zrobić w mniejszej formie żeby były trochę wyższe i piec krócej może będą bardziej miękkie. Spróbujemy:). Ale mimo wszystko batony pychotka:).

  71. Witam Panią. Baton sniadaniowy jest rewelacyjny, polecam. Poszukuję przepisu na ciasto, do ktorego moglabym wykozysta forme aluminiowa do babki piaskowej- babka juz mi sie znudziła, chociaz jest pyszna. Może Pani mi coś poleci ?Tą formę z ciastem zanuża sie w goracej wodzie w garnku i gotuje. Czekam z niecierpliwoscią. Jestem fanka Pani przepisów. Dziękuje za przepis. Pozdrawiam -Iwona.

  72. Ja zrobiłam z płatków błyskawicznych, bo w sklepie nie było innych ;/ Ale mimo to wyszły baardzo pyszne, choć może trochę za słodkie ;p;p

  73. Aha, oczywiscie nigdy nie uda mi sie tak rowniotko pokroic jak Dorota to czyni. Moje wygladaja na porabane siekiera, ale nic to 😉

  74. Batony przepyszne, robilam juz 4 razy, wszystkie corny itp mogą się schować. Upieklam wczoraj te slicznotki dla kolezanek na dluga podroz wakacyjna, uszczknelam tylko jednego i do dzis oblizuje paluszki. Jestem gotowa zjesc cala blaszke w 3 dni, dlatego wiem juz, ze nalezy je piec i natychmiast rozdawac. Zdrowe to, ale kalorii ma miliony.

  75. Zrobiłam:) Faktycznie lekko twardawy ,co może nie każdemu odpowiadać ale jak dla bomba:) Pychotka. Uwielbiam tego typu przekąski , gdzie jest dużo chrupania;)

  76. Uwielbiam te batoniki!
    Jeśli chodzi o udoskonalanie przepisu to zwykle robię z mlekiem niesłodzonym (plus 2 łyżeczki cukru trzcinowego, bo mam irracjonalne przekonanie, że inaczej składniki się nie połączą ;-), a przed wrzuceniem do mleka płatków i bakali dodaję trochę soku z cytryny dla "podkręcenia" smaku. No i obowiązkowa żurawina, sezam i słonecznik.
    Dzięki za świetny przepis.

  77. no coz, batony wspaniale. 🙂 wole poswiecic te pare minut na mieszanie skladnikow i wstawienie batona do piekarnika, niz myslec nad robieniem kanapek do szkoly lub wydawac na nie pieniadze. no i jaka pychota.
    za sprawdzenie szortbredow i porade jestem niezmiernie wdzieczna, dzieki i dzieki!

  78. Skrobia kukurydziana prawdopodobnie jest po to, by były bardziej kruche, nie da się jej zastąpić mąką kukurydzianą (jest żółta), można natomiast skrobią ziemniaczaną (mąką ziemniaczaną). 1 cup masła to 225 g.
    pozdrawiam 🙂

  79. a ja mam pytanie, ktore moze bezposrednio do przepisu nie nawiazuje, ale… skoro mowa o przepisie angielskim… a moze lepiej: pochadzacym z UK, bo to bardziej o Szkocje zahacza. nie wiem, gdzie powinnam sie naprawde o to spytac, ale wiem, ze Pani bedzie wiedziec! chodzi mi o tradycyjne szkockie ciasteczka maslane. tutaj http://www.opensourcefood.com/people/MamaBear/recipes/perfect-shortbread
    taka pani zamiescila przepis na "perfect shortbread", a nie jest taka mila jak Pani i nie odpisuje na moje komentarze. a ja nie wiem, czy skrobia kukurydziana to to samo co maka i ile tam ich cupy mierza i jak w taki sposob maslo mozna odmierzac. ma Pani pomysl?

  80. niesamowite. to cud. od paru dni czekam, az bede miala czas zrobic te batony, bo wynalazlam je w ekspresowej nigelli. ale i tak nie bylam pewna co do tego mleka i paru jeszcze rzeczy. a tu przez przypadek, po lewej stronie, w postaci komentarza, ukazuja mi sie one juz zrobione, ze zdjeciem i opatrzone pomocnymi wskazowkami. 🙂 na pewno zrobie niedlugo!
    ps: a batony z platkow owsianych w ogole sa fantastyczne, ostatnio sie zakochalam we flapjackach, mozna nawet samemu zrobic lepsze niz oryginalne angielskie. a z mlekiem na pewno tez bedzie pychota!

  81. Ktoś napisał, że nie wychodzą z mleka niesłodzonego (chodzi chyba o skondensowane niesłodzone?). Zainteresowałam się tym przepisem szczególnie, ale zastanawiam się, czy ktoś może osiągnął dobre efekty bez użycia tego skondensowanego mleka słodzonego (może jakieś zwykłe mleko, miód?)?

  82. Słuchajcie przepis rewelacja!!!bardzo prosty , a batoniki znikają w mgnieniu oka.Zmodyfikowałam go minimalnie, nie miałam żurawiny wiec dodałam rodzynki(nie moczyłam ich).Prócz płatków, wiórków dodałam orzechy laskowe, suszone śliwki i morele, dynie, słonecznik.Piekłam 55 min, odstawiłam na 30 min i kroiło sie już dożo lepiej niż po 15 min, wcześniej kruszyły się.Pychotka, mniam mniam:)pozdrawiam i dzięki za przepis:)

  83. Pyszności:)własnie przygotowałam dla nas w teren:)mleko słodzone dałam kakaowe,dorzuciłam migdały,rodzynki,kawałki czekolady,kilk pokruszonych herbatników,poł jabłka startego na wiórki,kilka orzechów włoskich,daktyle:)nie wiem czy dotrwa do jutra;)ostatnim razem dodałam jeszcze kandyzowanego ananasa.Polecam gorąco:)

  84. super batoniki znalazlam przepis pobieglam do reala po niezbędne składniki a dzisiaj oboje z mężem delektujemy się cudowną przekąską:)

  85. Dzieki za odpowiedz.poeksperymentowalam..i mam juz wnioski.na mleku nieslodzonym wychodza duuuzo gorsze,takie gumiaste i w ogole niehalo.skonczylo sie na tym,ze aby je zjesc kupilam i tak mleko skondensowane slodzone i polalam sobie na wierzchu.wracam do klasycznej wersji.czasem ulepszone/przekombinowane jest wrogiem dobrego:) pozdrawiam

  86. Babathko, nie robiłam na mleku niesłodzonym, ale znów posłużę się słowami Ptasi która piekła różne wersje(mam nadzieję, że nie ma mi za złe), mleko niesłodzone możesz dosłodzić wg swojego smaku, może miodem, albo innym syropem. Myśle, że tak długo, jak mleko wsiąknie w płatki to jest ok, jak mówisz, najwyżej dosypiesz jakiegoś składnika by się calość kupy trzymała 😉
    pozdrawiam

  87. Zrobilam te batoniki,wyszly pysznie.tylko dosc slodkie sa.czy moze probowalas robic na mleku nieslodzonym?i jakie wtedy proporcje??bo jednak nieslodzone jest bardziej lejace sie…to chyba by wiecej suchej masy trzeba i moze dluzszego pieczenia..super strona i zawsze sprawdzajace sie zawsze przepisy!!dzieki

  88. no domyslilam sie, ze nie masz az 76 lat 😉
    co do kąpieli wodnej – tak podejrzewalam, ale nawet nie wiedzialam, ze to naczynie z czekoladą ma nie dotykac wody. wczesniej kombinowalam, ze moze trzeba wlac do garnka wode i dodac czekolade, ale uznalam ze to chyba nie o to chodzi 😛 co do mikrofali – sposob chyba prostszy, ale niestety nie mam owego sprzetu.
    jak bylam mala moje topienie czekolady polegało na kladzeniu jej na plastikowym talerzyku a potem talerzyk kladlam na grzejniku 😉 niestety sztuczka udawala sie tylko zimą, gdy kaloryfery mocno grzały.
    w kazdym razie dziekuje za odpowiedz i na pewno jeszcze nie raz skorzystam z Twoich przepisow, mimo ze okazji nie mam wiele do popisywania sie w kuchni 🙂

  89. No co Ty, jaka pani :D, gdyby nie mój bezsensowny nick, nikt by się nie domyślił, ile mam lat ;))
    (tzn. nie mam 76) 😀

    Kąpiel wodna wygląda tak, ze do małego garnuszka/naczynia wkładasz połamana czekoladę, i garnuszek ten ustawiasz na drugim z wrzącą i gotującą się wodą, tak, by nie dotykał tej wody. Czekolada topi się od pary. Wtedy się nie spali. Jeśli byś ją chciała stopić bezpośrednio w garnuszku na gazie, klęska murowana. Można również stopic w mikrofali, nastawiając średnią moc, tylko trzeba pilnować, bo łatwo ją spalić, a zwł. biała lubi się robić szybko czarna z wierzchu (doswiadczyłam tego ;).
    I zawsze możesz pytanie odnośnie danego ciasta zadawać w komentarzach bezpośrednio pod nim. Mam włączone moderowanie komentarzy własnie po to, by nie przegapić żadnego, nawet na samym końcu bloga 🙂
    dziękuję i również pozdrawiam 🙂

  90. juz od pewnego czasu tu zaglądam i mimo ze nie pieke czesto to uwielbiam sie zaczytywac w Twoich przepisach (raczej powinnam mowic per Pani, bo jeszcze dosc smarkata jestem :P) i podziwiac zdjecia od ktroych slina leci po pas 🙂 w kazdym razie mam pytanie dotyczące kulek bounty – co to jest ta kąpiel wodna w ktorej trzeba roztopic czekolade? chce zrobic owe kulki na mala imprezke zbliżająca sie wielkimi krokami, ale oczywiscie nie mam pojęcia o podstawowych rzeczach takich jak wyzej wspomniana kąpiel 😉 z gory dziekuje za odpowiedz i pozdrawiam.

  91. No, Ptasia nie poleca trzymania długo poza lodówką. Ja robię z 1/2 porcji i wtedy i tak je przechowuję w lodówce, bo nikt poza mną ich nie je.

  92. Dziękuję 🙂
    U mnie długo nie leżały, ale Ptasia właśnie często je robiła i nie poleca trzymanie dłużej niż kilka dni … przechodzą w formę żywą ;D
    A może po prostu z połowy porcji?
    Są sycące, ale prawda jest taka, ze jeśli najesz sie jednym, to po drugi też sięgniesz …

  93. Piękne batoniki, uwielbiam takie wypieki 🙂 Mam tylko pytanie, czy mogą długo leżeć? U mnie w domu nie bardzo lubią płatki owsiane, a sama nie zjem 16 sztuk zbyt szybko 😉 I czy jednym takim batonikiem można się względnie najeść, czy to tylko ot, taka mała przekąska?

  94. zrobie jutro! 😀
    tylko platkow nie-blyskawicznych nie zdobede, sprobuje wiec z blyskawicznymi….
    pozdrawiam, dzieki za przepis!

  95. ja wtrącę jeszcze trzy grosze, jako weteranka batonikowa ;): a/co do słodkości, można kupić mleko niesłodzone i samemu dosłodzić, występuje takie mleko także półtłuste/odtłuszczone, b/rodzynki bym wcześniej namoczyła, tu dość długo się pieką i mogą się ciut spalić, c/spokojnie można robić inne kombinacje z innymi orzeszkami, z suszonymi wiśniami, z figami pokrojonymi w paseczki, z ananasem suszonym…

  96. Dziękuję Wam bardzo!
    ———
    Vanilko, zleciało jak nie wiem!
    A że Nigella lubi dorzucić te kalorie, to prawda 😉
    ———
    Cleo, pewnie, że mozna rodzynki, Jarek napisał coś o suszonych owocach, czemu nie? Świetny pomysł.
    ———
    Ptasiu, a nie widać na nich paluchów lub chociaż paluszków? ;)Tym razem starałam się je nic a nic nie ugniatać, wiec pewnie dlatego ;D

  97. No i fantastycznie Ci wyszły! Jak to zrobiłaś, że tak równo pokroiłaś? Ja mam zawsze jakieś paluchy trolla a nie takie ładne, równe batony 😉

  98. Bardzo fajny przepis. Przypomniały mi się czasy dzieciństwa. Moja babcia robiła podobne batony. zamiast żurawin dawała rodzynki i często różne suszone owoce.
    Chodziły te batoniki za mną już od dłuższego czasu. Dzięki z a przepis postaram się zrobić w przyszłym tygodniu.

  99. Eh ta Nigella juz po samym slodzonym, zagęszczonym mleku puszce można się spodziweać, że to jej przepis, ona zdrobi wszystko by dorzucic pare kalorii hehe. Piekłam ostatnio batoniki musli (jeszcze ich nie wkleiłam) i tez mojej mamie wychodzą super, a moje częściowo się kruszą (i mama musli…) taki chyba urok ciast na bazie płatków owsianych zamiast mąki.
    ps. Ja juz w 6 miesiącu jestem (zlecialo co?) Mam nadzieję, że Dzien Matki będę juz obchodzić 😉 Ściskam!