Komentarze (49)

Bezmączne ciastka czekoladowe z malinami

Maliny i czekolada – dla mnie to już wystarczy ;-). Tym razem w postaci ciastek bez dodatku mąki. Chrupiące z wierzchu, ciągnące w środku, pyszne jak brownies, mocno czekoladowe! Maliny są kropką nad 'i' :-). Bardzo polecam!

Składniki na 24 sztuki:

  • 3 białka
  • pół szklanki kakao
  • 2 szklanki cukru pudru
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • szczypta soli
  • 100 g ciemnych chocolate chips lub posiekanej gorzkiej czekolady
  • 100 g mlecznych chocolate chips lub posiekanej mlecznej czekolady
  • 200 g malin

W naczyniu umieścić białka jajek, kakao, cukier puder, wanilię, sól. Wymieszać przy pomocy rózgi kuchennej do połączenia. Dodać chocolate chips lub posiekaną czekoladę i wymieszać.

2 blachy do ciasteczek wyłożyć papierem do pieczenia. Łyżką nakładać ciastka o średnicy około 3 cm (ciasto się rozleje i będą większe) w sporych odległościach od siebie. Maliny porwać na małe cząstki i ułożyć na ciastkach. Piec w temperaturze 180ºC przez około 13 – 15 minut (w zależności od rozmiaru), do wypieczenia. Wyjąć z piekarnika i ściągać z blachy dopiero po całkowitym wystudzeniu (wcześniej nie będzie to możliwe).

Przechowywać do 3 dni w zamkniętym pojemniku (bez malin do 7 dni)

Smacznego :-).

Bezmączne ciastka czekoladowe z malinami

Źródło inspiracji – aseasyasapplepie.com, z moimi zmianami.

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 49 komentarzy
Szukaj w komentarzach:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Dopuszczalny format: JPG, PNG, GIF. Maksymalny rozmiar pliku: 2 MB.

  1. Ciastka wspaniale, ciasto lekko klejące ale zwarte. Mocząc dłonie w wodzie układałam je na blaszce.Użyłam mrożonych malin, konsystencja była idealna. Moje zmiany to- zamiast 3 dałam 4 białka, zamiast pół szklanki dałam prawie całą szklankę kakao i 2 łyżki zwykłej mąki. Dałam ok 80 g czekolady gorzkiej w kawałkach mleczną pominęłam całkowicie. Wyszły idealne, wszystkim bardzo smakowały.

  2. Super babeczki. Wczoraj zrobiłam babeczki w różnej wielkości. dziś mam małych gości a babeczki znikły dlatego dziś poszłam na łatwiznę i zrobiłam w blaszce. Wygląda nieźle.

  3. nalazłam sposób, żeby ciasta nie przywierały: 1. trzeba dawać mniej owoców, żeby nie przywierały do papieru; 2. można posmarować papier masłem. Po ostygnięciu bardzo ładnie się odklejają. Dałam za dużo kakao, bo ciasto wydawało mi się zbyt lejące, dlatego ciastka mają taki ciemny kolor;-) Poza tym faktycznie wychodzą bardzo słodkie, ale z mlekiem są pyszne!

  4. Nie polecam! Sa bardzo slodkie, lepia sie jak "krówki" i do tego nie mozna ich oderwac od papieru. Podpiekalam dodatkowo ale nic, zamrozilam nawet i wtedy odeszly. Ale po odmrozeniu znowu przykleiły sie do kolejnych powierzchni. Po pierwszych dwoch blachach, dodalam do ciasta jeszcze kako, zeby troche zwiazac mase (byla strasznie lejąca) i ta partia wyszla troche lepsza, bo przynajmniej po wystudzeniu bylam w stanie sciagnac ją z papieru do pieczenia…
    To pierszy deser w zyciu, ktory mi nie wyszedl… zazwyczaj Pani przepisy są rewelacyjne, bezbłędne. Nie wiem co poszlo nie tak, bo zastosowalam sie do wszsytkich Pani rad, proporcji, skladnikow. Moze moj piekarnik, moze temperatura za oknem (35°C) … nie wiem 🙁

  5. Jestem po pierwszej próbie. Dodaję do ulubionych! Wyszły ciut za cienkie i wybitnie trudno było je oderwać od papieru, w dodatku w upale czekolada pozostawała miękka – ale po kwadransie w zamrażarce zrobiłam to bez problemu 🙂
    PYSZNE!!!

    1. Jak można napisać taki komentarz, może po prostu twoje umiejętności są za słabe a nie przepis!!!! Okropne jak można być takim człowiekiem…
      Robiłam i są super!! Pozdrawiam

  6. Ciasteczka bardzo smaczne, jednak muszę jeszcze pokombinować z długością pieczenia. Być może mrożone maliny puściły za dużo wody i dlatego po 15 min pieczenia ciasteczek nadal nie można było w całości oderwać od papieru.

  7. Ciastka z przygodami. Jakos zle wyliczylam ilosc skladnikow i ciasto wyszlo strasznie geste. Zamiast ekstraktu z wanilii dodalam pomaranczowke i to w ilosciach ogromnych, zeby to ciasto rozrzedzic. Zamiast malin siekane migdaly, bo mialy wytrzymac do tygodnia. Nie wytrzymaly nawet jednego dnia. Oczywiscie nie dlatego, ze sie zepsuly. Zostaly pozarte w kilka godzin 😉
    Pychoty. Aha dalam mniej cukru 😉

  8. Zrobiłam – niestety nie do końca w moim guście. Trochę mi nie odpowiada to połączenie gorzkiego ze słodkim (nawet brownie zawsze robię pół na pół z mleczną czekoladą :)) No i ta ilość cukru sprawia, że ciasteczka trochę "zamulają" (może to przez brak malin, nie miałam akurat żadnych owoców) – z drugiej strony domyślam się, że mniejsza ilość cukru mogłaby wpłynąć źle na konsystencję. A ona akurat jest w tych ciastkach najlepsza – ciągnące w środku, chrupiące na zewnątrz, rewelacja. Spróbuję powtórzyć, ale ilość cukru zmniejszę do 1 szklanki.

  9. Witam, przepis wygląda smakowicie. Jak dla mnie, z wymienioną w przepisie porcją cukru pudru mogą być za słodkie. Czy mogę pominąć cukier lub znacząco go ograniczyć np. do 0,5 szkl.? Czy konsystencja ciastek nie ulegnie zmianie i czy ładnie się wypieką i wyrosną? Z góry dziękuję, U.

    1. Nie ograniczałabym tak mocno, ciastka są bardzo wytrawne. Raczej wpłynie to też negatywnie na konsystencję.

  10. Upiekłam i nawet spróbowałam skoro GF, ale obawiam się, czy będę w stanie zdjąć je z papieru…Wystygły, ale nie zastygły (piekłam 15 minut). Przy każdej próbie przełożenia z blachy, łamią się i ciągną 🙁

  11. Jakże mnie cieszy przepis z samymi białkami 🙂 Mój zapas w zamrażarce zdaje się nie znikać, na bezy już ochoty nie mamy, a zatem te ciasteczka są idealne 🙂 Mąż też się zaangażował w szukanie przepisów z samymi białkami 😉 i znalazł to: https://ecookingblog.wordpress.com/2015/01/05/kolomna-pastila-traditional-russian-apple-and-honey-oven-dried-confection/ Słyszałaś o tym wypieku, Dorotko? Czas suszenia zniechęcający, ale chyba się skuszę mimo wszystko. Już nawet nie dla utylizacji białek (raptem jedno w tym przepisie), ale z ciekawości, co to za cudo jest 🙂 Pozdrawiam

  12. Dorotko, wszystkie przepisy sa wspaniale. Mi pozostalo tylko czytanie ich, poniewaz jestem chora na cukrzyce. Mam prosbe do Pani, moze wymysli Pani chociaz 3 przepisy na wspaniale ciasta dla diabetykow? Bardzo prosze i czekam. Pozdrawiam.

    1. Witam, też mam cukrzycę. Z tą chorobą da się żyć, trudniej – ale da 🙂
      Bardzo często korzystam z MW, i piękę dla znajomych rodziny, na różne rodzinne uroczystości.. tak żeby to co upiękę zjedli goście, a mnie pozostał tylko 1 kawałek, bo wiadomo – jak stoi to kusi 😉 u tu ważny jest umiar.
      w części przepisach cukier możesz zastąpić ksylitolem (oczywiście nie drożdżowych).
      Kiedyś zrobiłam ten chlebek w postaci muffinek:
      http://www.mojewypieki.com/przepis/chlebek-bananowy-banana-bread
      całkowicie bez cukru, na bardzo dojrzałych bananach. Wiadomo fruktoza z bananów była – ale dałam radę 😉
      Myślę też że żytnie ciasteczka – nie powinny wywołać dramatu.
      Nie poddawaj się!

  13. czy moze mi Pani powiedziec ile mniej wiecej gram moze miec jedno białko z duzego jajka? mam zamrozone i nie wiem jak inaczej rozdzielic z nich 3 jak nie na wadze;)

  14. Czy musi być tak dużo cukru, czy to kwestia indywidualna? Z 2 szklanek wydają się okropnie słodkie. A może płynne słodzidło typu miód? Uda się? 🙂

    1. Nie są za słodkie, słowo, choć zawsze to kwestia indywidualna. Tutaj jest pół szklanki prawdziwego kakao. Można obniżyć do 1,5 szklanki. Oryginalnie ten przepis znam z 3 szklankami cukru. Z miodem lub inną substancją słodzącą nie próbowałam.. może ktoś wypróbuje i da znać? 🙂

    2. W poniedziałek zrobię je z mniejszą ilością cukru, bo zawsze zmniejszam jego ilość w przepisach Doroty 😀 Dam znać jak wyszły!

  15. byłam przekonana ze z mąką migdałową a tu taka niespodzianka! i to bez ubijania, wszystko szybko, dzieki 🙂