Komentarze (143)

Bezy bez jajek

Niemożliwe? Taka była moja pierwsza myśl. Bezy bez użycia białek jaja – niedowierzanie, szok… ale są na tym świecie rzeczy, o których nie śniło się filozofom ;-). Kiedy zobaczyłam przepis na wegańskie bezy na kilku blogach kulinarnych postanowiłam zgłębić temat. Nie z powodu diety, ale z ciekawości; do tej pory nie rozumiem chemii, która wodę z puszki po ciecierzycy przekształca w sztywną białą pianę bezową, w niczym nie ustępującą tej na białkach. Tak, w przepisie wykorzystujemy wodę po ciecierzycy w puszce. Samą ciecierzycę wykorzystujemy do sałatki, a z wody w której się moczyła robimy bezy! Pomyślałam, jak to wspaniale, że osoby mające alergię na jajka będą mogły zajadać się domowymi bezami! Jak smakują takie bezy? Inaczej niż tradycyjne, ale w dalszym ciągu są smaczne :-). Podczas pieczenia nie zachwycają zapachem (miałam wrażenie, że zapach ciecierzycy ulatnia się podczas pieczenia) ale już w gotowych jest mniejsza różnica w smaku – dodatek soku z cytryny jest bardzo istotny, dodatkowo można dodać ekstraktu cytrynowego lub waniliowego dla wzmocnienia zapachu (nie sztucznego, ale takiego na alkoholu). Mój Mąż różnicy w smaku nie zauważył wcale, dla mnie jednak smakowały trochę inaczej ;-). A jak myślicie… udałaby się Pavlova?

Zamiast ciecierzycy w puszce można użyć białej fasoli w puszce. Woda z fasoli w puszce ubija się jednak dłużej a rezultat nie jest aż tak spektakularny – bezy na wodzie z ciecierzycy lepiej trzymają kształt i są mniej 'wonne' po upieczeniu.

 

Składniki na 2 pełne blachy bezików:

  • 140 – 150 ml wody po ciecierzycy w puszce (standardowa puszka 400 g)
  • 1 łyżeczka soku z cytryny (dodatkowo można dodać 1 łyżeczkę ekstraktu z cytryny na alkoholu dla wzmocnienia smaku)
  • 200 g drobnego cukru do wypieków
  • odrobina barwnika w żelu (użyłam barwnika firmy Wilton o odcieniu pink); opcjonalnie

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Ciecierzycę odsączyć. Będziemy potrzebować około 150 ml wody po ciecierzycy. Jeśli będzie jej trochę więcej lub mniej nie gra to dużej roli.

Wodę umieścić w misie miksera i od tej pory traktować jak surowe białka. Ubijać, na wysokich obrotach miksera do otrzymania sztywnej piany (zajmie to więcej czasu niż ubijanie białek). Do ubitej piany dodawać stopniowo cukier, łyżka po łyżce,  długo ubijając po każdym dodaniu. Pod sam koniec ubijania dodać ocet winny lub sok z cytryny oraz barwnik (niekoniecznie) i dalej ubijać. Jak w przypadku białek – powinna powstać gęsta, błyszcząca, sztywna piana.

Otrzymaną pianę umieścić w rękawie cukierniczym zakończonym ozdobną tylką (użyłam tylki Wilton 4B) i na blachę wyłożoną papierem do pieczenia wyciskać beziki, w odstępach od siebie. 

Piec w temperaturze 130ºC przez około 1 godzinę, w razie konieczności jeśli bezy są duże (a także po spróbowaniu, czy nie są surowe w środku) wydłużając czas pieczenia o 20 minut. Wyjąć, wystudzić na kratce.

Smacznego :-).

Tutaj jeszcze przed upieczeniem:

Bezy bez jajek

I już po:

Bezy bez jajek

Bezy bez jajek

Koniecznie wypróbujcie przekładane konfiturą z płatków róży…

Bezy bez jajek

 

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 143 komentarzy
Szukaj w komentarzach:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Dopuszczalny format: JPG, PNG, GIF. Maksymalny rozmiar pliku: 2 MB.

  1. Już drugi raz robię bezy z tego przepisu i za każdym razem aquafaba jest pieknie ubita i jak dodaje cukru to jest duża masa i im więcej dodaje tym piana zmniejsza swoją objętość. Jak robiłam bezy z białek jaj to było odwrotnie. Objętość wzrastała z ilością cukru. Przez to nie wychodza mi bezy. Co robie nie tak? Może tez ktoś miał taki problem?

  2. Pierwszy raz robiłam bezy wegańskie i efekt pozytywnie mnie zaskoczył. Pianka bezowa wyszła przepyszna i bardzo sztywna, a bezy po upieczeniu prezentują się jak na załączonym zdjęciu 🙂

  3. Zrobiłam część białych i część różowych. Po godzinie w piekarniku są wszystkie brązowe i gumowe 🙁 suszą się w 130 stopniach. Co zrobiłam źle? Może niższą temperaturę spróbować następnym razem?

  4. A mi nie wyszły…zwarzyly się podczas pieczenia mimo ścisłego trzymania się przepisu, już drugi raz… Czy może być to wina braku termoobiegu?

  5. A ja jestem załamana 🙁 beziki wyszły mi chrupiace, ale przy gryzieniu okropnie kleją się do zębów.. nie wiem czy tak być powinno. I niestety rozlały się podczas wyciskania. Chyba konsystencja była jeszcze nie taka jak powinna mimo że bardzo długo ubijałam. Co zrobiłam źle?

    1. Nie sadze, ze cos zrobilas zle. Wydaje mi sie , ze moze to zalezy od ciecierzycy. Ja robilam z dokladnie takich proporcji jak podaje Dorota i nie bylo takiej opcji zeby nie wyszly. Ubijanie poszlo w sekundzie. Otrzymalam sztywna piane, z ktora bardzo dobrze sie pracowalo, w piekarniku tez wedlug przepisu. Jak byly troche cieple to nieco sie kleily do zebow ale jak wystygly to super kruchutkie.

      1. Dziekuje Pani Doroto. Faktycznie wyszly piekne i smaczne. A nawet mam wrazenie, ze pracuje sie z nimi latwiej niz z bialkiem. Chociaz to pewnie tez bialko

  6. Normalne bezy dzięki tej super stronie opanowałam do mistrzostwa. Jednak mając koleżankę weganke postanowiłam zrobić mój popisowy deser według tego przepisu. Cóż dalej nie mogę uwierzyć, że bez białek zrobiłam bezy, które wyglądają i smakują jak bezy. Jedyna zmiana zrobiłam je z cukrem trzcinowym, który całkowicie zabił smak cięcieżycy, nawet zapach przy pieczeniu nie był już tak intensywny, więc nie było potrzeby dodawać wanilii. Polecam dla wszystkich lubiących eksperymentować!

  7. Nie do uwierzenia. To było pyszne. Stałam jak zamurowana przy mikserze, bardziej zrobiłam z ciekawości w ramach doświadczenia, ale nic nie można im zarzucić. Z bezą super się pracowało. Wychodzi ich mnóstwo. Ja zrobiłam takie nieduże o średnicy 2,5 cm do 3 cm. Były chyba trochę delikatniejsze niż normalne, ten sok z cytryny podkręcił trochę smak, tak, że nie dało się wyczuć, że to nie białka, rozpływały się w ustach. Szczelnie zamknięte, jeszcze czwartego dnia robiły furorę.

  8. Bezy piekłam wielokrotnie – sukces murowany. W ogóle nie czuć ciecorki, konsystencja cudowna, a za pomocą soku z cytryny nie są też przesadnie słodkie. Cudo! W kolorze różowym wyszły piękne, miałam jedynie problem z niebieskim barwnikiem – początkowo błekitna masa po wypieczeniu kompletnie straciła kolor… ale cóż, pozostanę przy różu. Dziękuję Pani Dorotko za przepis! Niezawodny, jak zawsze 🙂

  9. Robiłam bez barwnika z połowy porcji. Ubijałam długo i masa wyszła fajna przy współpracy. Było ich bardzo dużo, niestety przypalały się gdy trzymałam je do momentu żeby nie były gumowate tylko chrupiące. W smaku ciekawe 🙂 Z tego co się udało zrobiłam deser w stylu Eaton Mess i błyskawicznie rozpuszczały się od kremu 🙂

  10. Już 1.5 h w piekarniku a wciąż wydają się gumowate… Czy myślicie, że jest jeszcze szansa aby choć z wierzchu stały się chrupkie? Nigdy nie miałam problemu ze zwykłą bezą, nawet bym powiedziała, że mam do nich rękę… a tu chyba klops. Ubijałam bardzo długo , masa wyglądała bardzo obiecująco. Może to dlatego że dodałam łyżkę więcej soku z cytryny i łyżeczkę soku z buraków dla koloru? Smak masy i kolor był zadowalający przed wstawieniem, ale teraz sama nie wiem….

  11. Dostałam M1 i nie mogę się nacieszyć. Na zdjęciu – pierwsze próby. Moja woda ważyła 187 g, dodałam 250 g i sporo soku z cytryny. Bezy wyszły nieporównanie bardziej słodkie od tradycyjnych, następnym razem spróbuję proporcji jak z białkami. Rodzina nieświadoma użytych składników podzieliła się równo na pół – na tych, którym smakują bardzo i tych, którym nie smakują chyba w ogóle.

  12. Pani Dorotko prosze z jakiej firmy była ciecierzyca której Pani uzyła w przepisie. Mieszkam w UK więc możliwe ze uda mi sie kupic tą samą 🙂
    Z góry dziękuję za odpowiedż, pozdrawiam :0

    1. Nie ma znaczenia jakiej formy ciecierzyca w puszce, każda będzie ok :-). Chyba kupowałam w Lidlu.

  13. Kiedy pierwszy raz zobaczyłam ten przepis byłam w wielkim szoku i nie wierzyłam, że to możliwe aż to wczoraj 😀 smak nieco inny niż normalnych ale mi smakuje, a mojej mamie nawet bardziej, więc od teraz to będzie pozycja obowiązkowa po robieniu hummusu 🙂
    a ciekawa jestem czy wyszedłby też biszkopt z tej wody?

    1. Ja robiłam tort z blatami biszkoptowymi na bazie piany z aquafaby. Wyszedł pyszny. Moi rodzice byli w szoku, że tak się da 🙂

      1. Chciałabym zrobić wegańską szarlotkę – niestety przywołany przepis na szarlotkę z bezą nie wchodzi w grę :/ chciałabym wykorzystać przepis na bezy wegańskie do szarlotki, ale nie wiem czy się uda. Małe beziki wyszły przepyszne i w ogóle nie czuć w nich ciecierzycy 🙂 dziękuję za ten przepis

          1. Beza nie wyszła taka super chrupiąca jak tradycyjna, jest dość miękka, ale i tak w połączeniu z kruchym ciastem z Jadłonomii, jabłkami i płatkami migdałowymi smakuje bosko 🙂

  14. Czy te bezy mają inną strukturę niż tradycyjne białkowe?
    Tak jak AneO chciałabym wiedzieć czy da się zrobić z tego przepisu pavlovą albo blaty tortowe, czy np. mogą się rozlecieć?

    Zostałam poproszona o wymyślenie tortu dla dziewięciolatki, która nigdy w życiu nie miała tortu urodzinowego, bo nie może jeść glutenu, białek jaj i produktów mlecznych. Ten przepis mógłby uratować sytuację… Z góry dziękuję za odpowiedź 🙂

      1. Niestety koncepcja umarła w pewnym momencie, z przyczyn niezależnych. Ale jakbyś miała jakiś pomysł, na czym najlepiej to zrobić to chętnie przyjmę wszystkie rady, bo na pewno się przyda w przyszłości 🙂

        1. zrobilabym tort owocowy dla alergika, w ciescie uzywajac bezglutenowej mieszanki i bezglutenowego proszku do pieczenia, galaretki bez glutenu i malin Iglotexu albo Renifera – one są bez glutenu 🙂

  15. Czekałam na ten dzień, marzyłam… i nadszedł jakimś cudem – bezy bez białka kurzego. Tyle razy marzyłam, żeby zrobić córce tort bezowy, taki cudnie minimalistyczny… Wysyłam 1000 buziaków za ten przepis!.

  16. No cóż… bezy na pewno nie wyjdą z wody po ciecierzycy firmy Bonduelle… bo tam po prostu nie ma wody. Kupiłam puszkę 310g, a wody odsączyłam jakieś 35g. No nic – tym razem poprzestanę na sałatce, a następnym razem kupię inną.

  17. Czy (te) bezy można podpiec przez 45 min, wyjąć a potem dosuszyć?
    Zrobiłam głupotę okropną: kurczaka z ciecierzycą zamarynowałam i wstawiłam do lodówki i zabrałam się za bezy. Piec się powinny jeszcze ponad godzinę (nakładałam łyżką większe) a tu przecież pora obiadowa się zbliża! Robić kanapki dopiekając bezy 🙂 czy uda się na raty?

    1. Jeśli są już chrupiące z zewnątrz – być może się uda. Jeśli nie – nie wyciągałabym :).

      1. Banany załatwiły sprawę czekania na obiad ;).
        Bezy wyszły strukturalnie OK ale jednak wyczuwam intensywny (dla nie zbyt mocny) smak ciecierzycowy. Na szczęście mogę jeść jajka 🙂

  18. Czy zamiast cukru można użyć ksylitolu lub erytrytolu? Ktoś pisał, że za mało było cukru i się słabo ubiło, ale ja ostatnio staram się nie uzywać cukru wcale, ale jednak jakiś deserek chętnie zjem. Zastanawiam się też czy z takiej ubitej masy możnaby było upiec naleśnika.

  19. Zrobilam z wody po gotowaniu ciecierzycy, ubilam ja na sztywna piane, niestety po wlozeniu do piekarnika rozlaly sie na blaszce i nici z bez wyszly 🙁 wie Pani moze dlaczego tak sie stalo?

      1. Dodałam tylko barwnik w proszku Wiltona, czerwony, zapomnialam dodac nawet sok z cytryny… czy winę moze ponosic woda-to ze byla po gotowaniu ciecierzycy a nie z puszki?

        1. Jeśli się ubiła ale dopiero na blaszce się rozpłynęła – wtedy to nie jej wina. Może dała Pani zbyt mało cukru? Czy beza była sztywna po zakończeniu ubijania?

          1. Możliwe że winę ponosi zbyt mała ilość cukru- nie odmierzałam go dokładnie. Dziękuję za wnikliwą analizę i będę jeszcze próbować- do trzech razy sztuka 🙂

  20. Cieszę się, że na blogu takim jak moje wypieki pojawił się wegański przepis i czekam na następne! Szkoda, że nie ma tutaj tofurnika.

  21. Pierwszy raz piszę komentarz jeszcze w trakcie pieczenia, ale ta beza jest CUDOWNA, więc wszystko mi jedno jaki efekt będzie po upieczeniu! Dałam łyżeczkę cytryny i łyżeczkę cytrynówki, i połowę zjadłam na surowo. Ja miałam ciecierzycę z Lidla (w słoiku), która moim zdaniem jest lepsza niż taka z puszki, bo mniej pachnie i ogólnie jest smaczniejsza. Masa jest tak sztywna, że się umęczyłam przy wyciskaniu, wychodzi tryliard sztuk i mnie surowa smakuje bardziej niż białkowa. Jest jakby bardziej aksamitna i nie tak agresywnie słodka. Polecam spróbować choćby dla samej surowej masy. Pozdrawiam

  22. Pani Doroto zastanawiam się czy tak ubity żel mógłby zastąpić białka np. przy biszkopcie? Jeśli tak to jak to przeliczyć (tzn. jaka ilość żelu odpowiada jakiej ilości białek)?

    1. Tak, może zastąpić całe jajka. Około 50 – 60 ml należy przyjąć za jedno jajko. Rezultat nie jest jednak bardzo zachwycający, próbowałam. Jest ok, ale potrzeba więcej prób by osiągnąć perfekcję :). I dla mnie nie smakował tak dobrze jak tradycyjny biszkopt.

      1. Dziękuję za pomoc 🙂 W takim razie spróbuję. Chcę zrobić niespodziankę komuś, kto niestety nie może jeść jajek i stąd te kombinacje 😉

  23. Witam,
    mam prosbe do czytelniczek (aby nie zawracac glowy Pani Dorocie:) ), od jakiegoś czasu mam zamiar kupić rękaw i tylki do dekoracji Wiltona, ale kompletnie nie wiem co mam kupic, czy oprócz tych dwóch rzeczy trzeba cos jeszcze dokupić ? Przeszukalam przy różnych przepisach takiej informacji, ale nigdzie nie znalazłam, aw sklepach internetowych nie jest jasno powiedziane co jest potrzebne 🙁 czy adaptery są potrzebne ? Bardzo proszę o pomoc

    1. Ja polecałabym zakup worka z materiału i tego zestawu. Mam wrażenie, że kremy nie nagrzewają się tak bardzo w tym materiałowym (od ucisku ręki), no i zawsze jest w domu, a tych foliowych jednak kiedyś braknie :). Można też dobrać tylki pojedynczo- w zależności od potrzeb i zdolności. Ja polecam na początek wziąć dwie wielkości typowej rozetki i jedną tylkę okrągłą (z niej zawsze wyjdą równe kulki) wraz z adapterem. Powodzenia!

    2. ja najbardziej polecam worek sylikonowy, nic nie przecieka, świetnie się wyciska, myje się bajecznie! do tego kupiłam tylki wiltona, akurat takie jakie mi się spodobały, w tym gwiazdkę (1M), którą używam do zdobienia wszystkiego :). worek trochę przycięłam i nie kupowałam żadnych adapterów

    3. Dziękuje ogromne za pomoc! Czyli rozumiem, ze tylki i worek wystarczy 🙂 tez planuje ze dwie rozetki/gwiazdki i okrągła 🙂

  24. Dziękuję za motywację! Oto moja próba. Może nie jest to szczyt finezji wizualnie, ale są pyszne!
    Z kremem malinowym mascarpone najlepsze!

    1. Kolor przepiękny, a kształt zależy wyłącznie od tylki. Dla mnie wyglądają apetycznie. Aż mnie korci żeby upiec. 🙂

  25. zwykły śmiertelnik lunął maminej nalewki cytrynowej, bezy mają smak cytryny 🙂 z ciecierzycy zrobiłam sałatkę z papryką, pomidorem, czerwoną cebulą, fetą i ziołami 🙂

      1. dzięki! w trakcie pieczenia zapach faktycznie czuć, ale mi to nie przeszkadzało. Dzięki alkoholowi smakują cytryną, ale nalewka jest baaardzo aromatyczna, o wiele bardziej niż likiery. Smak ciecierzycy w moich jest niewyczuwalny. Jedyna różnica między tymi a klasycznymi to grubsza skorupka i gorzej utrzymany kształt (co zresztą widać – tylka Wilton 22) 🙂

  26. Pani Doroto czy zna pani przepis na jakieś typowe ciasto lub ciastka z finlandii??? W przedszkolu synek bedzie miał taki europejski dzień jego grupa ma wszystkim przybliżyć właśnie Finlandię i rodzice robia potrawy , słodkości z tegowłaśnie kraju.

    1. Hej! tak się składa że jestem studentką filologii fińskiej i pomyślałam że może mogłabym trochę pomóc:) nie mam co prawda własnych przepisów, ale może pomocne będzie jak powiem, co słodkiego kojarzy mi się z Finlandią. 5 lutego Finowie obchodzą dzień Runeberga, swojego poety narodowego i jedzą wtedy babeczki nazywane Runebergin torttu, w internecie są przepisy, nawet chyba po polsku. Często jedzą też po prostu pączki, tylko takie mniejsze niż te nasze albo z dziurką. Na Vappu, święto 1 maja (czyli aktualne!) jedzą właśnie pączki i tzw. tippaleipä, takie śmieszne ciastka robione na głębokim oleju. I jeszcze jedno co mi przychodzi do głowy to joulutorttu, małe bożonarodzeniowe ciasteczka w kształcie gwiazdek i z dżemem pośrodku. Wszystko można znaleźć w internecie, na pewno po angielsku (no i fińsku:P) ale nie wiem czy wszystkie przepisy będą po polsku, w razie czego mogę pomóc i jakiś przepis przetłumaczyć;)

  27. Dorotko, dzięki za wegański przepis! Czekam na następne, bo uwielbiam Twoją stronę. Bezy upiekłam, wyszły wspaniałe!

  28. W życiu do bez podchodziłam już milion razy i zawsze ze średnim skutkiem. Błagam! Niech ktoś upiecze i wrzuci zdjęcie! Że Pani Dorota potrafi zrobić te bezy, to rzecz jasna, ale chciałabym, żeby zwykły śmiertelnik udowodnił mi, że jest to wykonalne!

    1. Wykonalne jak najbardziej 🙂 nigdy nie umialam robić ciast i slodkosci, aż do momentu kiedy odkrylam mojewypieki:) każdy przepis się udaje 🙂 oto dowód 🙂 pozdrawiam

  29. Zjawisko ciekawe i godne uwagi. Na pewno przyda się alergikom. Ale jeśli ktoś nie ma przeciwwskazań do jedzenia jajek, to nie polecam nadmiernie zajadać się tego typu bezikami i zastępować teraz we wszystkim jajka wodą z gotowania fasoli czy ciecierzycy. W wodzie z moczenia i gotowania strączkowych pozostaje sporo substancji antyodżywczych i dlatego należy ją wylewać. Recykling recyklingiem, ale pamiętajmy, że nasz organizm to nie śmietnik 😉 Więc jeśli komuś żal, że coś się w naturze marnuje, to polecam założyć kompostownik 😉

        1. Nie ma co demonizować, właściwości kwasu fitynowego mają charakter dualny. Cebula, czosnek i pieczywo na zakwasie poprawiają jego właściwości prozdrowotne. 🙂

          1. Kwas fitynowy to nie tylko strączki, stąd szala wydaje się przechylać na jego szkodliwą stronę. Wiązanie białka i węgli niektórzy biorą za pozytyw 🙂 Badania trwają 🙂 Osobiście uważam, że spożywamy go za dużo.

          2. Oj tam, oj tam, nikt nie odżywia się wyłącznie fasolą, czy kaszą jaglaną codziennie 3xdziennie. 😉

          3. 1. 800 mg dziennie to dwukrotnie większa dawka
            2. Chelatuje B3
            3.Występowanie przede wszystkim w zbożach ( podstawa piramidy żywieniowej IŻŻ), orzechach, strączkach, kakao, bulwach.
            4.Dezaktywacja fitazy w bardzo krótkim czasie i stosunkowo niskiej temp.
            5.Wiązanie minerałów – to chyba oczywiste.
            To wielki skrót, ale myślę, że publikacji jest na tyle dużo, że każdy jest w stanie wyszukać potrzebne informacje. Tu nie chodzi o zjedzenie fasoli czy kaszy jaglanej 3 razy dziennie, ale o najpopularniejsze produkty spożywcze ( nawet zwykłe płatki śniadaniowe).

    1. Sama odpowiem-prawdopodobnie nie. Tzn. piana wyszła, ale po dodaniu cukru (zdazylam dodac jakies 2lyzki) wszystko opadlo. Zostal plyn przypominajacy troche w smaku mleko sojowe (tylko ze on nie zawiera zadnych wartosci…)

  30. No powiem szczerze bardzo inspirujący jest ten przepis! Ubić bezy bez białka – tego jeszcze nie grali 🙂 Doskonała propozycja dla osób uczulonych na białka jaj kurzych. Zapisuję sobie do kajetu z inspiracjami. To nie pierwszy raz, kiedy Twój blog pomaga mi rozwinąć bazę przepisów i ciekawostek które później stosuję w dietach. Wypadałoby powiedzieć "dziękuję" 🙂 Pozdrawiam serdecznie

  31. Dzisiaj zrobiłam pastę z ciecierzycy i pomidorów suszonych ze słoika do kanapek (dodajemy łyżkę koncentratu, trochę ketchupu, oliwy z pomidorów: wszystko traktujemy blenderem i mamy pyszną pastę do kanapek 🙂 ). Została mi woda, więc zamiast jak zwykle ją wylać, wykorzystałam. Bezy są w piekarniku 🙂 Zobaczymy czy będą smakowały mężowi…

  32. No coś takiego?!!! 🙂 Jednak człowiek to bardzo analityczne stworzenie 🙂 Trzeba coś zauważyć, przemyśleć, pokojarzyć! Bo faktycznie podczas gotowania ciecierzycy, grochu czy fasoli zbiera się taka dosyć stabilna piana, ale eksperymentować z nią nigdy by mi do głowy nie przyszło 🙂 Ale kuchnia molekularna opiera się na chemii, na poznaniu zjawisk, łączenia nieprawdopodobnych smaków. Cuda panie, cuda 😉

  33. Swietnie. Akurat przymierzam sie do robienia hummusu, na pewno wykorzystam wode z ciecierzycy wlasnie do bezikow. Ciekawa jestem czy Pavlova by wyszla…Moze ktos pokusi sie na taki eksperyment i da znac o efektach 🙂

  34. Witam,
    Nie jestem specjalistą, ale moim zdaniem to kwestia skrobi, która uwalnia się do wody podczas gotowania. Ciekawe, czy z wody po makaronie też udałoby się ubić bezy? To by dopiero było zjawisko…, heheh
    Pozdr.
    =)

  35. Swoją drogą to zastanawiające, kto pierwszy i w jakich okolicznościach odkrył, że taka woda po cieciorce czy fasoli nada się do ubicia. Bo przecież ona nawet nie przypomina białka jaja!

    1. Ja też jestem ciekawa :). Jeszcze galaretkowate siemię lniane przypomina trochę białko, ale ta woda to po prostu… woda. 

    2. O tym samym myślę. Bardzo intrygujący eksperyment.
      A różowe beziki przeurocze, trudno uwierzyć, ze nie z białek.
      Pozdrawiam 🙂

      1. *wyszedłby, miało być 😉
        Jeden przepis na wegański biszkopt mam już przetestowany, mogę podesłać jeśli ktoś zainteresowany, pulchności nadaje mu dodatek sody z sokiem z cytryny. Ciekawa jednak jestem czy na wodzie z ciecierzycy wyjdzie, czekam na relacje (ja na razie nie mam komu upiec).

  36. Dziękuję Pani Doroto stokrotnie, od trzech miesięcy musimy omijać jajka a tu taka niespodzianka. Chciałabym zapytać o to czy ten rodzaj bezy możemy użyć np na pani Walewskiej, czy serniku?

    1. Niestety, nie wiem. Aż tak bardzo nie będę eksperymentować (trzeba jednak upiec, by to stwierdzić), ale mam w planach zwykły biszkopt. Jak się uda, dam znać. 

  37. Właśnie w moim piekarniku suszą się bezy z wody po gotowaniu ciecierzycy (do hummusu) więc, już teraz mogę potwiedzić, że z taką wodą również wychodzą 😉 Jak na ironie, podczas miksowania myślałam sobie, że to nie możliwe, że jeszcze nie ma tego przepisu na MW, a teraz otwieram przeglądarkę i prosze 😀

  38. Dziś akurat na jednym z blogów trafiłam na bezy z wody po gotowaniu fasoli 🙂 Twoje beziki wyglądają przeuroczo! Ciekawe, czy blaty bezowe do różnych tortów by wyszły… Pewnie tak. Podobnie pavlowa. Chyba nic mnie już nie zdziwi 🙂 Na pewno wypróbuję, jak już zużyję wszystkie zamrożone białka, plus białka w proszku, czyli pewnie za pół roku 😉

  39. Cudownie ! Moj syn ma uczulenie na jajka , no to teraz mogę piec 🙂
    A murzynki ( ciepłe lody ), by wyszły ?
    Dziekuje 🙂

  40. wygladaja super, my w domu uzywamy duzo ciecierzycy, takze nastepnym razem nie wyleje wody. mam nadzieje, ze mi wyjda, bo normalne bezy nigdy mi nie wyszly 🙁