Komentarze (258)

Bitki z makiem (baletki)

Po wczorajszym Waszym kręceniu nosem na przesłodzone ciasteczka amerykańskie 😉 proponuję Wam rodzime biszkopty z makiem przełożone dżemem – bitki vel baletki. Ja upieram się przy nazwie bitki (nie mylić z wołowymi ;P), ponieważ wychowałam się w Słupsku i tam właśnie pod taką nazwą są sprzedawane. Są pyszne, a sami wiecie, że kupne nie zawsze są idealnie świeże – trzeba trafić. Teraz możecie mieć świeżutkie w domu w każdej chwili! Nawet zaraz :-).  Przepis pochodzi ze starego notatnika mojego Dziadka, piekarza i cukiernika, musiałam tylko zmienić proporcje z 40 jaj i 2 funtów mąki, na bardziej pasujące do warunków domowych. Bardzo polecam!

Bitki z makiem (baletki)

Składniki na 2 blaszki pojedynczych ciasteczek:

  • 3 jajka, białka i żółtka osobno
  • 80 g drobnego cukru do wypieków
  • 75 g mąki pszennej
  • mak, do posypania
  • gęsty dżem lub marmolada, do przełożenia

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Mąkę przesiać, odłożyć.

Białka oddzielić od żółtek. Białka umieścić w misie miksera i ubić na sztywną pianę. Powoli i stopniowo dodawać cukier, łyżka po łyżce (jak przy bezach – nie można wsypać cukru na jeden raz) i ubijać. Do ubitej masy bezowej dodać żółtka, ubić.  Wsypywać powoli przesianą mąkę i delikatnie (naprawdę bardzo delikatnie) wymieszać przy pomocy szpatułki.

Ciasto przełożyć do rękawa cukierniczego z okragłą tylką o szerokości 1 cm i wykładać na blachę (wyłożoną wcześniej papierem do pieczenia) nieduże krążki, pozostawiając odstępy między ciastkami. Przed samym pieczeniem posypać makiem.

Piec w temperaturze 180ºC przez około 10 minut, aż będą lekko złote. Często piekę je na macie teflonowej, której nie trzeba niczym smarować, ciastka idealnie odchodzą po upieczeniu.

Wystudzić, przełożyć dżemem.

Ważne: białka niedokładnie ubite lub mało delikatnie wymieszana masa jajeczna z mąką zaowocuje płaskimi i rozlewającymi się na blaszce ciasteczkami (zniszczą się pęcherzyki powietrza); płaskie będą również, jeśli blacha z ciastkami będzie czekać na upieczenie pierwszej, należy piec obie na jeden raz (z termoobiegiem).

Smacznego :-).

Bitki z makiem (baletki)

Bitki z makiem (baletki)

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 258 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Baletki są przepyszne. W południe "sklejone", a jutro będzie popis w szkole :). Cała rodzina 4-osobowa twierdzi, że lepsze, niż kupne. Dziękujemy za pomysł i przepis.

  2. Robiłam baletki z tego przepisu wiele razy, i są pyszne. Jednak nie takie same jak pamietam z moich cukierni, tamte były cięższe, bardziej treściwe. Znalazłam przepis na rumuńskie ciasteczka Paleuri, które konsystencja bardziej je przypominają:
    100g masła, 100g cukru pudru, 2 jajka, 150g mąki pszennej, pół łyżeczki proszku do pieczenia, pół łyżeczki esencji waniliowej, mak i marmolada.
    Miękkie masło ubija się z cukrem pudrem na puszysta masę, dodaje jajka (po jednym), a na koniec wanilię i mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia. Dalej postępujemy tak samo z wyciskaniem, makiem i marmolada. Ciastka piecze się w 170 stopniach 10-12minut.

    W oryginalnym przepisie nadziewane są czekolada, przepis pochodzi ze strony deliciousromania.com

    Pozdrawiam!

  3. Nie wiem jakie ciasteczka sprzedają w innych rejonach kraju, ale u nas od zawsze jest to ciasto biszkoptowo-tłuszczowe, co wpływa nie tylko na konsystencję, ale w znacznej mierze na smak gotowych bitek. Są jakby półkruche, ale po kilku dniach nabierają wilgoci z powietrza i od marmolady, robiąc się bardzo delikatne. No i u nas , poza makiem, posypuje się je również wiórkami kokosowymi.
    Pracowałam rok w cukierni, jednak przez zapomnienie nie zapisałam sobie ani proporcji bitek/baletek, ani też mojej ulubionej rolady kokosowej, ani niestety ciasteczek twarogowych, które robione w domu zupełnie inaczej smakują i mają inną strukturę.

  4. Ciasteczka są pyszne, ale jak dla mnie trochę za słodkie. Czy zmniejszenie ilości cukru wpłynie na konsystencję ciasta?

  5. Dorotko, jakiej konsystencji powinno być surowe ciasto? Moje było bardzo rzadkie, wypływało z rękawa, nie mogłam wyciskać regularnych krążków. Jeszcze mąż mnie zaczął poganiać, bo coś tam i w efekcie wszystko wywaliłam do kosza. Pierwszy raz mi się kompletnie nie udało :/

    1. To jest ciasto biszkoptowe, powinno być gęste jak biszkopt i zachować kształt po wyciśnięciu ze szprycy.

  6. Jestem też ze Słupska, mój tato piekł te ciasteczka jako cukiernik.Niestety już go o tą receptę spytać nie mogę.Długo szukałam no i jest!!!jestem zachwycona.dzieki!!!Moi koledzy z pracy zawsze czekają na nasze polskie wypieki,one są inne, smaczniejsze.Cieszę się, że mogę wrócić do mojego dzieciństwa!!!

  7. A można mak domieszać do masy? Jeśli tak – jaką ilość mniej więcej? W piekarni takie właśnie kupuję – nie posypane, tylko ciasto z makiem i bardzo mi smakują. Ale jak się piecze samemu, to przynajmniej wiadomo, jaki skład 😉

  8. standardowa oferta szczecinskich cukierni 🙂
    ostrzylam sobie na nie zeby od dawna a dzis zrobilam i nawet z rozpedu sie zarejestrowalam 🙂
    nie wyszly mi do konca takie, jak powinny, pieklam dobre 20 minut ale wciaz ciasteczka byly lekko blade. z drugiej strony – doslownie – wydawaly sie dopieczone bo przykleily sie lekko do maty. hmm.
    malzonek tak sie przejal slabymi rezultatami naszego piekarnika i perspektywa potencjalnej przerwy od twoich wypiekow juz zakupil nowa wypasiona kuchenke z super piekarnikiem, ktora powoli plynie do nas ze stanow.
    wracajac do baletek, mimo ze nie wygladaja za bardzo jak te znane mi z polski to smakuja fantastycznie. szkoda, ze nie mam twardej marmolady, zawsze oszczedzam kalorie kupujac dietetyczne marmolady heliosa.
    popieram ten wypiek. bede powtarzac.

  9. Przepyszne! Tylko niestety jak się mieszka w akademiku dla dziewcząt, to trzeba swoich wypieków baaardzo pilnować tzn. poczęstować i szybko chować 😉 Ale udało mi się zdążyć pstryknąć fotkę. Dziękujeeeeeee bardzo, przepis genialny i jeśli ktoś ma jakiekolwiek pojęcie o bezie, a ja nie chwaląc się ma (dzięki Pani przepisom ;)) to na pewno baletki się udadzą, a dodatkowo są bardzo szybkie w wykonaniu 😉

  10. Wyszły bardzo dobre te ciasteczka, nawet druga partia której nie mogłam upiec razem z pierwszą oklapła tylko minimalnie. Dla mnie najlepsze z marmoladą różaną (taki smak pamiętam z dzieciństwa).

  11. Wyszły pyszne, piekłam je z dziecmi, były zachwycone posypywaniem makiem i z niecierpliwością czekaliśmy z nosami przyklejonymi do piekarnika aż się upieką. Później dzieci przełożyły je śliwkową nutellą domowej roboty i udało mi się uratować 3 ciasteczka dla tatusia, który w Polsce uwielbiał je 🙂 Dziękuję za świetny przepis !

  12. wyszły idealne tylko że mało 😀 zniknęły w 5 min 😀 następnym razem zwiększę ilość 😀 uwielbiam te stronę!!!!

  13. Przepis i zdjecia cudowne, juz sie zabieram do pieczenia. Obok tych ciasteczek wspominam jeszcze jedne, moja babcia piekla obwarzanki krucho-drozdzowe. Wycinala kolka szklanka a dziurke w srodku naparstkiem. Wierzch smarowala chyba zoltkiem i posypywala odrobina cukru. Mogly byc dosc dlugo przechowywane. To byly lata 60-te. Piekla je z jakiejs ksiazki kucharskiej. Byly wspaniale do kawy. Chcialabym upiec je teraz swoim wnukom,/nadawalyby sie do szkoly/ ale nie mam przepisu, cale zycie bezskutecznie go szukam. Moze spotkala sie Pani z takimi obwarzankami?

  14. PYSZNE- tyle zostało, znikały zaraz po posmarowaniu konfiturą. Piekłam je na silikonowej macie do makaroników i wyszły takich samych rozmiarów.

  15. Witam! Spróbowałam wykonać przepis z dwóch jajek i odpowiednio mniejszej ilosci cukru i maki. Niestety nie udalo mi się nawet do konca zmiksowac białek z cukrem, gdy ciasto zaczęło tężeć. Po dodaniu moze okolo 2 łyżeczek mąki mieszanie było już niemożliwe. Niesamowicie SUCHA masa. Zrezygnowałam z dosypania dalszej ilości mąki, bo po co. Konsystencja kruszonki. Po upieczeniu można tym wybijać okna.

    1. Przy miksowaniu jajek z cukrem masa zaczęła tężeć? To jest niemożliwe. Wręcz chyba żart ;-). Powinna wyjść lekka, delikatna pianka. To jest przepis na zwykły biszkopt.

  16. Ulubione ciastka mojego syna.Nie wyjdzie z piekarni bez torebki tych ciastek.Spróbujemy je upiec.
    Śledzę Pani bloga od jakiś dwóch lat.Mieszkam w Słupsku :)Pozdrawiam.

  17. Zamienilam cukier zwykly na brazowy, wiec naturlnie wyszly ciemniejsze. Pieklam na dwie blachy w piekarniku bez termoobiegu. Albo zrobilam je za niskie, albo to kwestia tuby do wyciskania (doslownie widzialam jak ulatywaly pecherzyki przy wyciskaniu), bo wyszly plaskie. Sa bardzo smaczne, chyba nawet lepsze bez przekladania, tym bardziej, ze sa dosc slodkie.

  18. To jest bardzo ciekawe jak spleciony są losy. Znalazłam Pani blog bardzo dawno temu, zanim był tak rozchwytywany. Od tamtej pory śledzę i nie przegapiłam żagnego wpisu. Tu juz kilka lat ładnych lat będzie. Odkąd jestem w Japonii czasem ciężko dostać wszystkie składniki. Ja natomiat wychowałam się po części w Słupsku.
    Pozdrawiam!

  19. wie może ktoś z Was, czym jest nadzienie, którym przekładają te baletki w cukierniach: to jest taka jakby galaretka, ale nie do końca, bo ma konsystencję lekko ciągnącego się kremu? ja spotkałam się z różowym i białym ‚kremem’. proszę o odpowiedź, bo bardzo mi smakuje, a nikt nie wie, co to jest 🙂

  20. Witam, prosty i szybki przepis, ciasteczka puszyste i delikatne w smaku, jedyny minus to taki że zbyt szybko znikają z talerza :-), zdążyłam je tylko przełożyć i się rozeszły, ale tak jest z każdym przepisem z tej strony. Gorąco polecam!!!!

  21. witam! Pani Dorotko właśnbie skończyłem przekładać ciasteczka, wyszły i w smaku są genialne dziekuje!

  22. Właśnie wyjęłam je z pieca, już ostygły. Niestety piekarnik mam średni i jak wstawiłam dwie blachy to jedna od dołu blada, a druga z góry blada – a od spodu ładnie brązowa. Ale przepiekły się i są pyszne. Tylko mam pytanie, mnie one wyszły mega delikatne… jak taki baaardzo puszysty omlecik;p Mają dosyć duże bąbelki powietrza,, są lekko wilgotne w środku (ale nie surowe), choć z zewnątrz jest złota ‚skorupka’. Czy tak miało być? bo mnie aż szkoda je teraz smarować dżemem, takie są puszyście delikatne xD

    1. Można je piec trochę dłużej. Moje jak są ładnie przyrumienione nie są aż tak delikatne, bardziej przypominają biszkopty zwykłe (choć i tak są delikatniejsze ;-).

  23. Witam,
    czy moglbym prosic o podpowiedz jak wyglada gruba okragła nasadka do wycisniecia ciasta na blache?
    z gory dziekuje
    Kris

  24. Na wstepie powiem, ze przepisy z tej strony już nieraz wypróbowałam poprzez ściągniętą aplikacje na telefon. Super!!
    Ciasteczka te właśnie wypróbowałam na dzień babci i dziadka jako prezent od mojej córeczki. Smakowały lepiej niż ze sklepu.
    Polecam!!!!

  25. nie doczytalam i oczywiscie zrobilam potrojna porcje bo gosci beda co uwielbiaja slodkosci. blad zrobilam ze odrazu 3 porcje naraz zamiast z osobna bądz 2 a pozniej ostatnia: ) pierwsze wychodziły super ale ostatnie juz płaskie: ) na szczescie rodzinka z marszu zajadała:) wiec dostali płaszczki a goscie juz te ladniejsze: P no i jednak lepiej mi bylo formowac rękawem niż łyżka jak P.Dorota pisze. są ladniejsze kształty mimo ze to tylko kółeczka:)

  26. Pyszne! Byłam w szoku, że mu wyszły, bo bałam się, że coś zepsuję 😉 ale smakują jak najprawdziwsze baletki 🙂 teraz tylko muszę dopracować kształt i wielkość biszkopcików, żeby były podobnej wielkości 🙂

  27. Własnie je zrobiłam i wyszły Meeeega 😀 Od razu przypomniały mi się jak babcia robiła 😀 czekam aż mama wróci z pracy i zobaczę jej reakcję 😀 Super przepis 😀

  28. Pani Doroto kochana.
    Biszkopty wyrastaja i generalnie sa ok, ale jakis czas po wystygnieciu robi sie mokra gabka. Mozna zapomniec o warstwowym ukladaniu do transportu bo sie sklejaja. Najpierw myslalam ze to przez zbyt mokra marmolade, ale jak zostawilam same, zeby przelozyc jutro – efekt jest taki sam.
    What’s up? Dluzej trzymac/suszyc w piekarniku?

    1. Biszkopciki idealnie powinny byc przechowywane w pojemniku inaczej szybko czerpią wilgoc z powietrza i potem rzeczywiscie mogą byc jak gąbka.. Można chwilę dłużej potrzymac w piekarniku.

  29. No i zrobiłam 🙂 ale rozpłaszczyły mi się 🙂 zanim wyłączyłam piekarnik były piękne wyrośnięte – wprost cudowne 😀 złoty kolor 🙂 wyłączyłam piekarnik otworzyłam go i wracam po 5 minutach a tu placuszki – może nie całkiem jak naleśnik, ale płaskie…
    PYTANIE? co zrobiłam źle? za krótko pieczone????

  30. Kiedy jako dziecko byłam chora i jeżdziłam z mamą do lekarza do Słupska. Po wizycie zawsze szłyśmy na ulicę Piekiełko do cukierni po schodkach w górę i kupowałyśmy te bitki. To jest mój smak dzieciństwa.

  31. Zrobilam wszystko jak trzeba – bialka super ubite powoli cukier potem zoltka i delikatnie przesiana maka. Dwie blachy pieklam jednoczesnie a piekarnik byl dobrze rozgrzany i temp ok. A ROZLALY SIE 🙁 tak strasznie chcialam je zrobic a wyszly jakies straszne placki 🙁

  32. dlaczego nie widziałam tego bloga wcześniej??? Nie mogę wyjść z podziwu dla Autorki wypiekow! Mysle, ze będzie to moja biblia kulinarna 😀

  33. Robiłam pierwszy raz i każde ciasteczko jest inne:) dzieci miały frajdę smarując dżemikiem truskawkowy (oczywiscie ze spiżarni babci) i sklejając baletki. Jestem fanką Pani bloga i szykuje się do Pavlowej 🙂

  34. Mam pytanie czy ze zwykłego woreczka z dziurą wyciętą w rogu też można zrobić takie ciastka. Jak by mogła Pani pokazać zdjęcie z nie upieczonymi na blaszce:)

  35. Czy byłaby szansa na przepis po angielsku? Mam w hotelu gości, którzy zajadają się tymi ciasteczkami, tylko że z cukierni- pokazałam im Twoją stronę i są zachwyceni. Chciałabym wydrukować im ten przepis, tylko mój angielski nie jest taki doskonały…:)

  36. Pychotka, dzieciaki wmłóciły większość zanim zdążyłam przełożyć dżemem:) Maku nie miałam to nie dałam. Na pewno będę częśćiej robiła te biszkopciki.

  37. Oprócz tego, że mój piekarnik piecze nierówno- to te ciastka są przepyszne. Dziś jest 2 podejście- poprzednie zbyt mocno wymieszałam. Połowa moich kółek się przypaliła, ehh. Ale moje wyszły suche- czy nie powinno się dodać do nich trochę tłuszczu?

  38. Zrobiłam i podpisuję się pod wszystkimi komentarzami które wychwalają te ciasteczka. Są przepyszne! 😀
    Dziękuję za przepis i pozdrawiam! 🙂

  39. Mi się zawsze rozlewają, ponieważ miksujemy je wspólnie z małym jeszcze synkiem. Zabawa super, a rozlane smakują także bardzo 🙂 i bardzo szybko znikają.
    Pozdrawiam 🙂

  40. Droga Dorotko! Aż się popłakałam, kiedy zobaczyłam, jak pięknie rosna w piekarniku (jestem w ciąży,więc hormony troszkę łez mi wyciskają;). Teraz czekam,aż się zarumienią i poczekam na reakcję męża i córci. dziękuję za przepis. Ja również pamiętam ten smak z dzieciństwa:) Pozdrawiam Ola

  41. zrobiłam wszystko zgodnie z przepisem, pięknie wyrosły i niestety po wyjęciu opadły
    i tak je zjedliśmy, ale nie wyglądały tak, pięknie jak Twoje. co zrobić by nie opadały?

  42. Pani Dorotko,

    zrobilam dokladnie wg przepisu. W czasie pieczenia nie opadly zbytnio i zarumienily sie pieknie.
    Po przelozeniu dzemem byly super pyszne (takie jak pamietam z dziecienstwa) jednak po 2 godzinach byly bardzo miekkie – za miekkie. Co zrobilam nie tak? Albo inaczej – jakim dzemem przekladac? Bo to kwestia wilgoci z dzemu.

    pozdrawiam,

    Dorota K

  43. Robiłam, wyszły bardzo dobre. Masa była sztywna, nie było mowy o rozlaniu się i połączeniu (pewnie dlatego, że mieszałam bardzo ostrożnie z mąką). Robi się je ekspresowo. Następnym razem dodam trochę mniej cukru. Polecam!

  44. To są biszkopty – im później zrobisz tym będą bardziej świeże. Przekładać najlepiej dzień przed podaniem.

  45. Dorotko, planuje je zrobić na wyjazd (dopiero 3 luty) i mam pytanie ile dni(?) wcześniej mogę je zrobić?
    i jesli jest mozliwość to od razu przelożyć dżemem czy blizej wyjazdu (żeby nie zmiękły zbytnio)
    pozdrawiam

  46. Pierwszy raz odważyłam się zrobić ciastka. Akurat wg. Twojego przepisu…rewelacja!!!
    5 blach upiekłam, posklejałam, ciastka zniknęły w – o zgrozo – 4 minuty 😀
    Mąż stwierdził że sa lepsze od biszkoptów kupowanych w sklepie, mieciutkie,słodkie, słodycz.
    Roczny synek pochłonął na raz 7 ciastek, starsi synowie bili się o ostatnie ciastko.
    A tak się bałam że nie wyjdzie…te ciasteczka musza wyjść każdemu kto uwaznie czyta sposób przygotowania.
    Gorąco polecam 🙂

  47. Bitki mięciutkie, przepyszne .Trochę szybko znikają.
    Wspaniały blog i często korzystam z Pani przepisów. Bułeczki wszystkie wypróbowane. Proszę o więcej przepisów na bułeczki i chleby bo ostatnio same ciasta.
    Kupiłam matę teflonową i mam problem.
    Z jednej strony była zabezpieczona przeźroczystą folią więc ją zerwałam .Teraz jedna strona maty jest święcąca i jakby trochę lepiąca druga strona matowa.
    I teraz nie wiem na której stronie układać ciasteczka. Może ktoś mi podpowie .Dzięki.

  48. Mam wielką prośbę do wszystkich zaglądających tutaj kuchareczek 🙂
    Chcialabym bardzo upiec te ciateczka, ale nie mam żadnej okrągłej nakładki do szprycki. Mam zwykłą szprycę do kremu z takim wzorkiem… Jak inaczej mogę zrobić biszkopty? czym je nakładać? Proszę o szybką odpowiedź 🙂

  49. Raaanyyyy! to są ciasteczka mojego dzieciństwa! Kilogramami mogłam je jeść 😉 Można je było dostać tylko w jednej cukierni, a obecnie to nawet nie pamiętam kiedy je jadłam… Na 100% spróbuje je zrobić własnoręcznie 🙂 mimo, że w kuchni to raczej "dwie lewe ręce" ze mnie 🙂
    Trafiłam tu przypadkiem, ale już czuję że zagoszczę na dłużej :):):) Pozdrowionka dla Autorki – super sprawa z tym blogiem 🙂

  50. Upiekłam dziś ciasteczka, wyszły super, warte polecenia :), dziękuję za przepis. Na blaszce aż tak się nie rozlewają , raczej rosły mi w górę :).

  51. wlasnie zrobilam. swietne. leciutkie. trzymalam sie miarek i wyszly idealnie, nic sie nie rozlaly. i calosc zajela nie wiecej niz 20min, z myciem naczyn:). doskonaly przepis:)

  52. Ehh nie wyszły mi kolka chyba za rzadkie zrobiłam 🙁 sa smaczne ale ni jak nie przypominają kółek tylko rozlane placki :(szkoda ale wkrótce podejmę kolejna probe 🙂

  53. Swietne ciasteczka, a w dodatku robi się je z niczego i błyskawicznie. Naszło mnie na coś słodkiego, a tu wieczór, święto i deszcz leje… uratowały mi życie. Przepis zostaje ze mną na stałe, pięknie dziękuję Tobie i Dziadkowi 🙂

  54. Baletki udały się rewelacyjnie, ślicznie wyszły i były pyszne. Dziękuję Dorotko za wspaniały przepis i przypomnienie smaku z dzieciństwa. Mam nadzieję że się nie pogniewasz, ale poprostu musiałam podać ten przepis na moim blogu 🙂
    Pozdrawiam serdecznie.

  55. Zrobiłam i… są PYSZNE! Mój tata od razu zjadł prawie cały talerz. Na pewno będę robić częściej! Dziękuję za przepis i pozdrawiam! 🙂

  56. Dziękuję za ten blog, jest wspaniały, a właścicielkę podziwiam.

    Dzisiaj robiłam te ciasteczka, są smaczne, ale wyszły lekko pomarszczone. Dodam, że wstawiłam je od razu do piekarnika. Czym to mogło być spowodowane? Z góry dziękuję za odpowiedź.

    Pozdrawiam
    słomiana gospodyni

  57. Jestem uzależniona od Twojego bloga i tych wszystkich łakoci:) Czytając ten wpis buzia uśmiechnęła mi się jeszcze bardziej, ponieważ, tak jak Ty, pochodzę ze Słupska:) W cukierniach w dalszym ciągu można kupić te ciasteczka. Nic w tym dziwnego, ponieważ są one pyszne:) Pozdrawiam, Ola:)

  58. Ulubione ciasteczka mojego męża. Do tej pory wyłącznie ze sklepu. Na święta zrobię mu niespodziankę. Dzięki za przepis!!!
    Szczecin serdecznie pozdrawia 🙂

  59. One sie pieką tylko 10 minut więc mogą poczekać. Jeśli masz piekarnik z termoobiegiem, piecz 2 blaszki na raz najlepiej. Ta druga blaszka pieczona później będzie jednak minimalnie gorsza, przez to czekanie własnie,
    pozdrawiam!

  60. Mam pytanie czy mogę nałożyć najpierw jedną porcje na blachę i upiec. A resztę zostawić w rękawie cukierniczym i dopiero nałożyć gdy pierwsza blacha się upiecze? Czy druga blacha się rozleje?

  61. Doroto, czy myślisz, że one wyjdą pieczone w takiej foremce: img17.allegroimg.pl/photos/oryginal/13/08/35/63/1308356347 ? Jakie piękne by były takie śnieżynkowe baletki na święta…

  62. Nie wiem, naprawdę cieżko mi coś doradzić, moze spróbuj z małej porcji? choć to w sumie nie jest duża porcja 😉

  63. Dorotko, czy w tym przepisie na biszkopciki mąkę pszenną mogę zastąpić kukurydzianą? Jeśli tak, czy w takiej samej proporcji. Podobno dla dzieci zdrowsze są te z mąką kukurydzianą, a mam zamówienie an takie.

  64. Zrobiłem bitki, zamiast rękawa użyłem torby z obciętym końcem. Wyszły świetne, tylko temperaturę musiałem zmniejszyć bo 180stopni za szybko się przypiekały (mam spaloną grzałkę na dolę, więc trudno panować nad pieczeniem). Całość zajęła mi jakieś 40 minut razem z nakładaniem dżemu. Dzięki za super przepis, zniknęły z miseczki w jakieś 10 minut.

  65. na dzień taty szukałyśmy coś z moją 2 letnią córeczką, coś łatwego i szybkiego. Ten przepis był idealny. zrobiłyśmy bez maku i było pyszne. Nigdy nie chciało mi się piec biszkopcików i kupowałam, ale jak zobaczyłam gdy moje dziecko wcina jedno za drugim, postanowiłam już nie kupować. Te są zdrowe, bez konserwantów i pyszne. Nie zdążyłam zbyt dużo posklejać ich dla tatusia 🙂 Julia połowę zjadła na sucho

  66. Ha, zwyczajnie o tych ciasteczkach zapomniałam, a takie są przecież pyszne…. dzięki za przypomnienie i przepis, zwłaszcza, tak prosty i szybki, zrobie dzisiaj pierwsze podejscie 😉

  67. Moja Droga! Zajrzałm dziś do Głosu Koszalińskiego z zeszłego tygodnia i zaczęłam tak piszczeć, że mąż przybiegł mnie ratować 🙂 Powodem całego zamieszania był WYWIAD Z TOBĄ 🙂 Ależ to było cudowne, ciągle powtarzałam, że to ta Dorotka, z której przepisów robię croissanty i bitki i biszkopty i inne cuda 🙂
    Poczułam się jakbyś była członkiem mojej własnej rodziny 🙂

    Ps. Bitki robiłam już z 10 razy takie są wspaniałe 🙂 Nawet nie piekę ich na raz, bo się nie mieszczą – ciasto trzymam w lodówce i nic mu się nie dzieje przez te 15 minut 🙂

  68. ciasteczka nakładałam łyżeczką – ciasto jest na tyle gęste, że łatwo się je nakłada. Trochę za małe odstępy zrobiłam więc się posklejały, ale w niczym to nie przeszkodziło – wyszły rewelacyjne. Nie nadążałam z klejeniem ich, tak szybko były pochłaniane :)))

  69. No to zrobiłam 🙂 Niewiadygodnie dobre, lekko chrupiące z wierzchu, delikatne… szał! z kwaskowatą marmoladą wieloowocową 🙂 Genialny przepis!

  70. o rany… niewiarygodne że się wcześniej nie pochwaliłaś, żeś rodowitą Słupszczanką 🙂 Ja też 🙂 lecę robić bitki 😀

  71. Och! To ulubione ciasteczka mojego dziecinstwa! Znam ten smak tylko z cukierni, moja mama nigdy ich nie piecze 🙁 Nie moge sie doczekac weekendu, wtedy napewno wyprobuje przepis. Jestem pewna,ze ciasteczka beda wysmienite, tak jak zreszta wszystkie inne, ktore pieklam wg przepisow z tego blogu.

  72. To juz wiem po kim masz "smykałkę" do pieczenia 🙂 Wspaniałe bitki, z chęcią wezmę się za ich robienie, bo bardzo je lubię, choć nie zawsze, jak pisałaś, trafia się na te dobre 🙂
    Pozdrawiam!

  73. Przepyszne.Wczoraj upieklam i wyszly super. Dzis pieklam znowu,bo moj mezczyzna pokochal te ciasteczka. Dziekuje Dorotus za przepis.

  74. Dzisiaj upieklam ciasteczka. Trwalo to oka mgnienie, bardzo latwy przepis, zas efekt przypomnial mi moje mlodziencze lata. Pyszne, delilkatne boszkopciki, leciutkie jak piorko. Wspaniale – polecam przepis i bardzo dziekuje 🙂

  75. Dziś w chwili natchnienia wykonałam te ciasteczka,poszło błyskawicznie 🙂 Zrobiłam bez maku,przełożyłam powidłami.Ciasteczka bardzo smaczne i mięciutkie.Jestem teraz w ciąży i stwierdziłam że znalazłam idealny przepis na biszkopciki dla dziecka 🙂

  76. Soulmatee, powinny wyjsć mięciutkie, wg mnie zbyt długo przetrzymalas w piekarniku,
    pozdrawiam!

  77. Upiekłam je wczoraj ,dziś miałam je przekładać. Niestety jest to już niemożliwe – rodzinka je pochłonęła myśląc że upiekłam im biszkopciki. Cóż pozostaje teraz zjeść samo nadzienie.

  78. Zrobiłam z samego rana 🙂 Smak mnie zaskoczył, bo nie są to, przynajmniej dla mnie, takie typowe biszkopty, bo są chrupkie. Piekłam 15 minut, wyszło mi więcej jak 20 już przełożonych. Wszystkim bardzo smakowały, na pewno do powtórzenia 🙂

  79. Zrobione 🙂 nie wyszły tak śliczne jak na Pani zdjęciach, ale bardzo smaczne… moja 15 miesięczna córcia zajada się samymi ciasteczkami bez dżemu i maku 🙂

  80. Dorotuś, jakie one pyyyyszne!!!! dziękuje dziękuje dziękuje!!! Wiesz czym jest dom w którym pachnie ciastem? Mój taki się właśnie staje, dzięki Tobie. Jesteś Kochana, dzięki wielkie za to, czym sie z nami dzielisz.

  81. jejjj jaki ten swiat maly:) w szoku jestem. Moze faktycznie Cie kiedys widzialam i nawet nie zdawalam sobie sprawy ze to wlascicielka tak super kulinarnego bloga, jednego z moich ulubionych:)

  82. No to dobrze, ze nie padniesz ;), Andersa 🙂
    Ale Romera to rzut beretem i pewnie widzimy sie czasem w wiadomym supermarkecie na rogu ;P

  83. hahaha no nie wierze wlasnym oczom:) ja tak samo osiedle niepodleglosci. jakbys mi jeszcze napisala ze ul. Romera to bym padla z wrazenia….:)

  84. 4coke: one sa takie od początku, bardzo mięciutkie, moze też od dżemu wilgotnieją i dlatego takie się wydają.

  85. Olga: osiedle Niepodleglości 🙂

    Tuve: tak, zepsuło się i jest w trakcie naprawy.

    pozdrawiam 🙂

  86. Dorotko, dlaczego jak próbuję dostać się na stronę "Przekładańce" lub "Ciasta z owocami" wyskakuje mi komunikat blox: "Szukana przez Ciebie strona nie istnieje." ? 🙁 coś się zepsuło?

  87. zdradzisz jeszcze tylko jaka czesc slupska jest ci najblizsza? na jakiej ulicy mieszkalas?
    pozdrawiam serdecznie

  88. O!!!! Moje ulubione ciasteczka! Swego czasu jeździłam na wieś 70km od Poznania by je kupic (w mieście nie do dostania) teraz sama upiekę, pewnie nie wyjdą mi takie piękne jak te ale kto nie ryzykuje ten nic nie ma..:) Pozdrawiam p.Dorotkę – Mistrzyni!!!!ps.cała moja rodzina i znajomi są uzależnieni od Pani blogu:)

  89. Upiekłam dziś, moje dziewczyny pałaszują już ostatnie ciasteczka. Chciałam zapytać czy one po jakimś czasie stają się lekko wilgotne? Moje dość szybko po przełożeniu zrobiły się bardzo miękkie i wilgotne.

  90. dorotus dzisiaj jeszcze ciasteczka zrobilam i dalam na blog zdjecia wraz z linkiem do ciebie, mam nadzieje ze to nie problem jezeli tak prosze napisz do mnie 🙂 dziekuje za tak inspirujacego bloga ….

  91. Dorotko, dziekuje za ten przepis! A moze dziadek zostawil ci rowniez przepis na Omlety? Taka chyba byla nazwa tego ciastka. Delikatne puchowe ciasto przelozone bita smietana i zlozone w pol. Niezapomniany smak z dziecinstwa, ktorym mama osladzala mi wizyty u ortodonty:) Pozdrawiam

  92. Dziękuję Wam!

    Olgaaa: mi też serce zawsze bije mocniej, gdy czytam w internecie o Słupsku, bardzo Cię pozdrawiam i wszystkich Słupszczanów i Słupszczanki, cieszę się, że tu zaglądacie 🙂 i właśnie dlatego często internet łączy 🙂

    Kulawula: też znam tą rybkę i oglądamy Nemo ;), dziękuję za Twoje słowa.

    Czytelniczko: może rzeczywiście piekarnik gazowy bardziej je wysuszył, ciasteczka sa małe i delikatne, więc czasem pół minuty krócej piec może rozwiązać sprawę, trzeba je obserwować.

    pozdrawiam ciepło 🙂

  93. Witaj!
    Przejrzałam część Twoich przepisów i te najbardziej smakowite pozwoliłam sobie wydrukować : ) Obiecuję, że kiedy moja dieta dobiegnie końca, będę sukcesywnie piec ;] Gratuluję bloga.

  94. jejku alez one wyglądają smakowicie… napewno je zrobię moze nawet dzisiaj… cudne zdjęcia a iasteczka pewnie rozpływaja sie w ustach przynajmniej tak wyglądaja…pozdrawiam

  95. Dorotko, Twoje ciastaka wygladają bardzo podobnie do tych, które zawsze kupowałam w liceum … po lekcjach, w swojej ulubionej cukierni ;), chetnie je zrobię, aż jestem ciekawa, czy mają podobny smak, bo wyglądają wspaniale :))

  96. uwielbiam te ciasteczka ;)) super ze podalas na nie przepis! wybieram sie za tydzien do polski i wlasnie myslalam o tych ciasteczkach ze na pewno sobie kupie w ulubionej cukierni no ale teraz nie musze ich kupowac bo moge zrobic sama 😀

  97. no nie wierze wlasnym oczom:)))) SLUPSK….az po prostu mi serce mocniej zabilo:) jestem rodowita slupszczanka,odwiedzam tego bloga codziennie i nie mialam pojecia że jego wlascicielka tez ma duzo ze slupskiem wspolnego:) pozdrawiam bratnia dusze:)
    oczywiste ze do mnie rowniez bardziej przemawia nazwa ‚bitki’) uwielbiam je. Ta notka ewidentnie skusila mnie do zrobienia ich samodzielnie:) jak tylko zalicze sesje i wroce do domu to zabieram sie do pracy:D

  98. Czyzbym byla pierwsza? 😉
    U mnie juz upieczone, balam sie ze ich wyjdzie bardzo duzo, skoro dwie blachy, ale nie, tylko 40 pojedynczych, do zlozenia pozostalo mniej bo moj uroczy pies porwal od razu kilka stygnacych jak tylko wyszlam z kuchni (na chwilke!) 😉
    Zlepialam konfitura truskawkowa z lidla, srednia jest sama w sobie, do zlepiania bardzo dobra, bo bardzo gesta i lepka.
    Bardzo dobre i latwe ciasteczka, wcale mi sie nie rozplynely na blaszce, choc chyba nastepnym razem bede je nakladac lyzeczka, rekawa nie mam, z torebki mi bylo niewygodnie bo ciasto bardzo lejace.
    Na pewno do powtorzenia i polecam 🙂

  99. No i mam co robić jutro 😀 Własnie obmyślałam co by tu słodkiego zrobić. No i mam!! A jakby je sezamem posypać? U mnie mak całkowicie odpada. Dzieciaki go nie lubią, nawet paluszków z makiem się nie tkną. Więc albo spróbuje z sezamem albo takie puściutkie zostawie 😀

  100. Hurrra! Moje ulubione ciasteczka już od teraz codziennie w zasięgu ręki. Moja córcia odziedziczyła miłość do "bitek" po mnie. Ale zrobię Jej niespodziankę. Bardzo dziękuję, Dorotko.

  101. W Wejherowie ( dla niewtajemniczonych koło Trójmiasta:) egzystują jako "bitki z makiem". trzeba je kupowac w sprawdzonych cukierniach, wtedy sa świeże. wprawdzie teraz jestem na diecie, ale w niedziele będą!!!! Tylko tą twarda marmoladę zakupię:) Uwielbiam je:)

  102. A w Radomiu te ciasteczka nazywają się "deserowe", wystepuja glownie jako "mieszanka deserowa" zlozona z zaprezentowanych, takich samych bez maku, oraz takiej krajanki przekladanej podwojnie marmolada.

  103. Droga Dorotko mam pytanko… ciasteczka tak jak by za bardzo mi "wyschły" zamiast mięciutkiego biszkopcika przypominały bardziej takiego suchego;) jakieś rady?

    p.s. czy rodzaj pieczenia ma znaczenie (używałam starej kuchenki gazowej bez termoobiegu)?

  104. Dorotko:)
    jak niektórzy piszą w ten sposób do Ciebie,to mi się buzia śmieje,oglądam z synem pr.mini mini,no i on uwielbia Elmo/mówi Emo:/ i jest tam rybka Dorotka.Elmo zawsze pyta o coś tam Dorotkę:)A ja czytam Twoje imię i brzęczy mi w uszach głos Elmo z Twoim imieniem,hihi:)
    ciasteczka….skąd Ty bierzesz czasu,żeby w takich ilościach wrzucać przepisy,podziwiam za organizację życia domowego:)btw trafiłam na komentarze grumko i dodam od siebie,ze strasznie mi się podoba,jeśli na blogowaniu zarabiasz.Jeśli nie,życzę Ci tego,bo kobiety wychowujące dzieci,które mają hobby i potrafią przekształcić to w niezły interes są dla mnie autorytetem:)powodzenia!!

  105. u nas, na Dolnym śląsku,to też ,,baletki", i racja,nieczęsto można dostać świeże,ja osobiscie uwielbiam 🙂

  106. Zdjęcia jak zwykle prześliczne!
    Zgadzam się co do tych kupnych bitek vel baletek. Rzeczywiście trzeba trafić na świeże i wtedy może ewentualnie będą lepsze, ale też i nie koniecznie.Z kupnymi to różnie bywa. Najlepszym rozwiązaniem jest tak jak sugerujesz wykonać własnoręcznie. Przepis prosty, a ciasteczka apetycznie wyglądają ! Warto skorzystać z receptury Twojego Dziadka. Pozdrawiam 🙂

  107. Oj zapachnialo dziecinstwem :))) U mojego dziadka w cukierni podkradalam je czesto jeszcze dobrze nie ostudzone… i u mnie byly to baletki 😉
    Ostatnio bardzo malo pieke, bo odkad malutka sie urodzila jest mnostwo innych zajec 😉 ale tego nie odpuszcze :)) Dzieki Dorotko, bo juz zapomnialam o tych pysznych ciasteczkach, a tak bede piec corci, kiedy juz bedzie mogla je jesc :))

  108. Zgadzam się z karolina marta, w łodzi te cieastka są znane jako "Baletki".
    Właśnie dziś przyszłam do sklepu i zobaczyłam te ciasteczka, nie wiedziałam co to jest. A tu nagle wchodzę na twoją stronę (jak codziennie) i patrzę a tu przepis na te cudeńka.Idealnie się składa 😉

  109. to nie dla mnie!
    nigdy ich nie lubilam :/ nie wiem, czemu ? nie smakuja mi :(:(:(
    ja bym prosila o takie ciasto hmm : ferrero rocher- bo jest ciasto rafaello, 3 bit i milky way 😀 a takiego nie widzialam, i jestem ciekawa czy by cos podobnego w smaku wyszlo 😀

  110. skojarzenie miałam mięsne, ale po zdjęciach jak najbardziej pro (: nie znam tych ciasteczek ani trochę, pierwsze słyszę.
    ich wyciskanie na blaszkę bardzo przypomina mi robienie makaroników… to kiedy będą makaroniki? (;

  111. Te ciasteczka są cudowne! Jedne z najulubieńszych ciastek mojego synka! A nigdy ich sama nie robiłam. Dorotko, przepis zapisuję, moze kiedyś się skuszę.

    Bardzo podoba mi się pismo Twojego Dziadka i te nazwy i w ogóle taki zeszyt to skarb 🙂 No i teraz to już wiem po kim Dorotuś masz talent 🙂

    Pozdrawiam ciepło:)

  112. uwielbiam ja! uwielbia moja rodzina!
    wlasnie trzeba trafic na swieze w cukierni, a jak sie juz trafi,to niebo w gebie 🙂 teraz juz nie bede polowac na nie w cukierni 🙂 bede mogla miec wlasne 😀 domowej roboty 😀 do kawki-idealne!

  113. O kurczę, ja uwielbiam te ciasteczka, ale do głowy by mi nie przyszło, że to BITKI:D Ostatnio zrobiłam Twoje ciasteczka kruche, były pyszne (te z walentynkowymi wyciskanymi wzorkami – u mnie dzieci powycinały samochody/kwiatki [zależnie od płci wycinającego;)])

  114. Nie wiem sama..dobre światło, jasny obiektyw, tlo też jest białe oryginalnie..chyba dlatego 🙂

  115. Aż chce się sięgnąć po jedno, i kolejne, i jeszcze następne :]
    Dorotko zdradź proszę, w jaki sposób otrzymujesz takie białe tło zdjęć?

  116. Dorotko to już wiem po kim talent odziedziczyłaś:) za ten przepis Ci kocham:). Koło tych ciasteczek w sklepie nie umiem przejść obojętnie – teraz będę je mogła zrobić w domu:) pozdrawiam

  117. Alwega: chyba najlepsza jest twarda marmolada, ja takiej uzyłam.

    Pannoprzechodzień: te ciasteczka nie sa z wierzchu chrupiące, są całe miekkie, to biszkopty. Ja piekę z termoobiegiem, dlatego 2 blachy na raz się dobrze wypieką. Kartka raczej nie..szybciej woreczek z odciętym rogiem,

    pozdrawiam 🙂

  118. moje ulubione ciasteczka!!! chyba się skuszę, żeby zrobić 🙂 faktycznie ciężko trafić na świeżutkie, a takie są najlepsze 🙂 tylko jak dobrać gęstość marmolady, żeby nie była za gęsta i nie za rzadka?

  119. Pani Dorotko! Ja chyba bedac mala dziewczynka (czyli dopiero/juz jakies parenascie lat temu:) strasznie lubilam te ciasteczka! A jadlam je bodaj tylko raz. Ale jesli sie nie myle i to sa te takie pulchne, delikatne z chrupiacym makiem i slodkim dzemem, to bardzo chcialabym je upiec! Wygladaja tak domowo. Tylko, ze ta wizja pieczenia ciastek na dwoch blachach naraz mnie przeraza – czy na pewno te pod spodem sie upieka? Czy moze trzeba polozenie blach zmienic podczas pieczenia?… I co do rekawa cukierniczego – czy zwinieta kartka papieru spelni jego funkcje? Dziekuje z gory za pomoc i pozdrawiam!

  120. Patrząc na te ciastka przypomniały mi się dobre polskie ciastkarnie. W Niemczech takich ciasteczek nie znajde ;). Jeszcze pamiętam ich smak. Mniam. Fajny masz Dorotko prezent od dziadka. No to już wiadomo po kim takie zdolności odziedziczyłaś;).

  121. No właśnie – bitki. Kiedy przeczytałam tę nazwę w ‚Moich wypiekach" pomyślałam od razu, że biedna Dorota się pomyliła, bitki powinna umieścić w "Magii…" No co zmyłka :))

  122. Uwielbiam te ciasteczka. Ale Pani blog dostarcza mi o wiele więcej kulinarnych inspiracji. 🙂 Pozdrawiam ciepło, planując już kuchenny wieczór. 😀

  123. Dziękuję Ci za ten przepis! 🙂 Kiedyś próbowałam takie zrobić, zmieniając proporcje ciasto z makiem 😉 ale nie wyszło i się wszystko rozlało. "Talarki" były dobre, ale to jednak nie to. Na pewno wypróbuję ten przepis, szczególnie że jest prosty i nie ma jakichś dziwnych wag białek, żółtek itp., bo takie też widziałam 🙂
    Pozdrawiam z… deszczowego Wrocławia, Ania