Komentarze (102)

Blok waniliowy

Jak człowiek się nachodzi po innych blogach, to zawsze coś dobrego znajdzie :-). Ten przepis na blok pochodzi z cudownego blogu 'Na deser', który często odwiedzam. A ponieważ lubimy mleko w proszku (najlepiej od razu łyżeczką z torebki ;-), ten przepis nie mógł pozostać niewypróbowany. Blok jest pyszny, słodki (choć nie wściekle słodki), nie jest bardzo twardy, ale też nie miękki – doskonale się kroi, a rozpływa się i w ustach i w dłoni…

Składniki:

  • 200 g mleka w proszku (można dodać trochę więcej, by blok nie był zbyt luźny)
  • 100 g cukru
  • 16 g cukru wanilinowego
  • 75 g masła
  • pół szklanki wody
  • 200 g mieszanki bakaliowej (migdały, rodzynki, orzechy)
  • 50 g suszonego ananasa
  • 50 g suszonej papai

W garnuszku na niewielkim gazie roztopić masło, cukier, wodę, pod koniec dodając cukier waniliowy. Dokładnie wymieszać i odstawić do lekkiego przestudzenia.

W osobnym naczyniu wymieszać mleko w proszku i bakalie, po czym powoli, mieszając, wlać rozpuszczoną zawartość garnuszka. Bardzo dokładnie wymieszać, wyłożyć do małej keksówki (wyłożonej uprzednio folią aluminiową).

Przykryć folią od góry (by blok nie chłonął zapachów) i wstawić do lodówki, najlepiej na całą dobę.

Smacznego :-).

Blok waniliowy

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 102 komentarzy
Szukaj w komentarzach:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Dopuszczalny format: JPG, PNG, GIF. Maksymalny rozmiar pliku: 2 MB.

  1. Pani Doroto od kilku lat robi Pani blok waniliowy i powiedzieć, że jest pyszny to za mało 🙂 jest rewelacyjny!
    Dzisiaj postanowiłam troszkę go zmienić, dodałam dużo różnych bakalii, kokos no i oczywiście herbatniki. Podzieliłam na dwie nierówne części i do mniejszej dodałam odrobinę cynamonu i aromat pomarańczowy, drugą część zrobiłam tradycyjnie. Teraz blok odpoczywa w lodówce ale już nie mogę się doczekać kiedy będę mogła go pokroić.
    Pani przepisy są fantastyczne. Życzę Pani wiele sukcesów i wesołych Świąt oraz wszystkiego najlepszego na cały nadchodzący Rok.

  2. ciekawe czy można czymś zastąpić mleko w proszku,
    jego smak jest koszmarnie sztuczny zawsze wyczuję w białej czekoladzie czy też jogurtach, brrr.

  3. Witam mam pytanie kiedys zrobilam podobny i byl bardzo mdly , moze moglabym dodac soku z cytryny? I jeszcze jedno pytanie dlaczego mi sie rozwarstwił? Tzn. Jakby margaryna sie oddzielila.

  4. no dobra. ja w sumie nie wiem co to jest "mleko w proszzku, niebieskie". u nas jest mleko w proszku w opakowaniach o kazdym kolorze pod sloncem ale nie jestem pewna, czy jest to produkt podobny do polskiego.
    eksperymentalnie zrobilam ten blow w formie bialej kielbaski, z dodatkiem platkow kukurydzianych i platkow migdalow. w smaku zaskakujaco dobry. nie czuc go PRLem 🙂
    z deczka tlusty.

  5. A już miałam wyrzucić całą paczkę mleka w proszku z uwagi na kończący się termin ważności…!
    Blok jest przepyszny 🙂 Jadłam coś podobnego w tym roku w Egipcie – ale ten jest lepszy, bardziej mleczny. Ja dodałam mniej masła i zrobiłam z daktylami, rodzynkami, żelkami i orzechami nerkowca – mmmmm 🙂 na szczęście tego mleka zostało mi na jeszcze jedną porcję 🙂

  6. To znowu ja. Po wczorajszych kłopotach, nareszcie mogę wejść na stronę MW! Napaliłam się na ten blok, szukałam na innych stronach… Ale to nie to… Nie ten klimat. Dziś za to do dzieła!

    1. Zabrałam się za niego dopiero dziś… U mnie z nutką pomarańczy, zmieliłam łyżeczkę suszonej skórki pomarańczowej- niebo w gębie! Dodałam rodzynki, płatki kokosowe, żurawinę i orzechy laskowe. Następnym razem -podwójna porcja.

  7. Oesssu! No,nie! Jutro z bułkami w koszu ląduje mleko w proszku. Domową czekoladę jadłam, smaki dzieciństwa(ojć, odruch psa Pawłowa- ślinianki szaleją!). A tego muszę spróbować, starsza córa mnie ozłoci-jest fanką białej czekolady. Nałupię orzechów,jak skończę bujanie…( czytaj dojenie, z mlekiem, ale płynnym jestem na godzien)

  8. Nigdy nie jadłam jasnego waniliowego bloku, tylko taki czekoladopodobny. Ostatnio odkryłam taki jasny w sklepie k.pracy i tak mi posmakował, że sama postanowiłam zrobić.
    Dziekuje za kolejny super przepis, dodaje do ulubionych a w najbliższe wolne robie blok 😀

  9. Lekka nutka cynamonu, prlowskiej melancholii 230g mleka i za duża keksówka. Aczkolwiek wyszedł poręczny batonik do gryzienia z ręki 🙂

  10. Pani Dorotko, czy mogę ten blok zrobić już w niedzielę i czy dobrze schowany przed domownikami wytrzyma do Wigilii czy to za długo?

  11. zrobilam zeby wykorzystac nadmiar mleka w proszku z szafki 😉 u mnie z platkami migdalow zurawina i suszonymi jagodami, pyyyyszne i robi sie bardzo szybko-nie bylo zadnego problemu z wymieszaniem masy. bede robic czesciej 😉

  12. Jak jesień to blok 🙂 tym razem z nerkowcami, żurawinami i herbatnikami. Zamiast cukru waniliowego esencja, która robiła się przez całe lato.

  13. Kocha mleko w proszku, właśnie tak jedzone-łyżeczką z opakowania. Wygląda mniam,muszę wypróbować ten przepis.:)

  14. Pamiętam ten blok. W szkole na przerwie w pobliskim sklepiku cała klasa kupowała tę słodycz. W oryginale blok zawierał pokruszone herbatniki, wafelki i orzechy wyłącznie arachidowe. To była pycha o kolorze kremowo-kajmakowym. Smak….niech sobie przypomnę, waniliowy i jeszcze jakiś. Karmel?

  15. zwariuje, to wygląda jak moja ukochana czekolada studencka!! Drugi w kolejce do zrobienia, na pojutrze;)

    Moja imienniczko dziękuję Ci za bloga. Zainspirował mnie do podjęcia prób słodkiego pichcenia, o czym nie mam zielonego pojęcia więc nie będzie łatwo. Ale kto obiecywał, że będzie, nie:)

  16. Nie było opcji, żeby wytrzymało w lodówce 24 h hahahaha. Wszyscy stali pod lodówką i czekali, żeby tylko stwardniało 🙂
    Pychaaaa!!!!

    1. Kingo, czy ten blok ma kremową konsystencję, czy raczej taką lekko ciągnącą? Że ja go wcześniej nie widziałam 🙂

  17. Witam.
    Pani Dorotko. Zrobiłam blok z Pani przepisu. W smaku wyszedł rewelacyjny! Jednak nie mogę go ukroić tak pięknie jak na Pani zdjęciu. Masa jest ciągnąca, mimo że blok "czekał" w lodówce 24 h. Wszystkie proporcje zostały zachowane, żadnych eksperymentów. Co mogę zrobić by następnym razem wyszedł zbity a nie ciągnący? Pozdrawiam

  18. Pyszne, aczkolwiek warto sypnąć mleka podwójnie – mnie z podanej porcji (zamiana niedostępnej papai na ananas) wyszło mało bloku, absolutnie nie mogłabym po krajać w spore kawałki, chyba, że foremka (u mnie takie plastikowe pudełeczko) byłaby bardzo krótka 🙂
    Niemniej, blok świetny, szybki w przygotowaniu, zwłaszcza, gdy mamy obrane migdały w płatkach

  19. To jest słodycz tak niezdrowa jak pyszna :). Nie można się jej oprzeć :). I tak szyba w przygotowaniu, że nie można się zniechęcić :). Co prawda mi się sypnęła podwójna porcja mleka, ale wcale blokowi to nie zaszkodziło :).

  20. mam pytanie,dlaczego proporcje w bloku waniliowym są inne niż w bloku czekoladowym,chcę zrobić z podwójnej porcji np.dlaczego masła w tym przepisie jest mniej?

  21. Blok wyszedł przepyszny i słodziutki:) A ponieważ nie przepadam za suszonymi owocami dodałam tylko prażone migdały i zrobiłam go w waflu:) Miła odmiana od czekoladowej wersji. Polecam 🙂

  22. ten blok to była super alternatywa dla bloku czekoladowego, jak za pierwszym razem go zrobiłam, robiłam akurat dwa, moja mama była nieźle zaskoczona i koniec końców waniliowy szybciej został zjedzony 🙂

  23. Muszę przyznać że blok jadłam po raz pierwszy i jestem bardzo mile zaskoczona. Wyszedł przepyszny a zrobiłam go błyskawicznie. Rozszedł się zaledwie w kilka godzin a zrobiłam go z dwóch porcji! Po prostu pycha! 🙂

  24. Blok jest świetny-własnie go zrobiłam pod nieobecnośc domowników bo tylko wówczas może zdąży stężeć 🙂

    Jestem wielką fanką Twojej stronki-i mój mąż tez bo nasz dom pachnie teraz Twoimi wypiekami 🙂
    pozdrawiam

  25. Ponieważ aktualnie nie mam piekarnika, muszę robić słodkości bez pieczenia. Więc robię rożne wariacje z domową czekoladą… Ostatnio mam fazę na cytryny, limonki… Wczoraj wymyśliłam cytrynowo – limonkowy blok czekoladowy. Wszystko zgodnie z Twoim przepisem Doroto, tylko tradycyjnie zmniejszyłam proporcje składników o połowę, do mleka w proszku dodałam skórkę z cytryny i limonki i posiekane orzechy laskowe, zamiast wody – sok z limonki i cytryny, i dałam tylko pól łyżki domowego cukru waniliowego (bo nie lubię przesłodzonych czekolad, ale dla kogoś to może być za mało – czuje się kwaskowatość cytryny/limonki).

    Uwielbiam ten blog, wchodzę tutaj kilka razy dziennie, by zobaczyć czy nie ma może czegoś nowego… Pozdrawiam.

  26. Pyszny ten blok! Lekko zmodyfikowałam, porcje zmniejszyłam o połowę – bo dla mnie samej by było za dużo 😉 Zamiast bakalii – dałam jabłka w kostkę poduszone w garnuszku w odrobinie wody, rumu i cynamonu. Dusiłam aż był miękkie, ale jeszcze się nie rozpadły. Potem w tym samym garnuszku (nie myjąc go) rozpuściłam masło, dodałam tylko domowy cukier waniliowy, wodę i trochę cynamonu, a reszta zgodnie z przepisem… Mi tez wyszła "zupa", która nawet po trzech godzinach nie chciała zgęstnieć, ale dzisiaj rano bloczek był twardy 🙂

  27. zrobiłam. zjadłam. cały. ale nie na raz. jak mam w z wyczaju 😉 dooooobryyyy. ale niezbyt zbity. nie kroił sie tak ładnie je Twój na zdjęciu :/// …. yyyyyyyyyy …. bo jak zwykle eksperymentowałam. i odzywki białkowej dla sportowców dodałam. i chyba za duzo masła mi sie ukroiło. ale i tak wszystko ładnie do buzi mi wchodziło…… gratulacje w związQ z książką z przepisami i II nagrodą!!!! jesteś pewnie duuuuuuuuuuuumna!!!! szok!!!! ja juz niestety nic z Twojego bloga nie upiekę, bo naprawde przechodze na scisłą dietę… zbytnio sie rozswawoliłam i sQtki tego w spodniach się nie mieszczą 😉 pozdrawiam i dzięki za dobrą robotę, którą tutaj "odwalasz" ;))) robisz to co lubisz i jeszcze jestes w tym najlepsza!!! pewnie na początQ jak zakładałaś tego bloga do głowy Ci nie przyszło, ze będzie on takim sukcesem, a może juz wtedy miałas wizję??? życzę wszystkiego "naj, naj"…. cokolwiek to dla Ciebie znaczy… jesteś rok ode mnie starsza, a stworzyłas coś tak wspaniałego… ja musze pomyslec o swoich celach, bo ciągle jestem z nimi na bakier… do usłyszenia kiedys na pewno, bo jak mawiał Arni w Terminatorze : "ja tu wrócę jeszcze " … ale wtedy jak w spodnie się w końcu zmieszczę – Berry Straw dodała i w końcu pisania dłuuuuuuuuuugich komentów zaprzestała 😉

  28. bloczek na cieplo jest bardzo pyszny ale nie moge sie doczekac kiey wystygnie..czy mozna go schlodzic w zamrazalce??

  29. No juz nie trzeba mi odpowiadac bo zrobilam przedtem ten blok…narazie się chlodzi ale na cieplo jest bardzo pyszny ;D

  30. Mam jedno pytanko, ile tak dokładnie trzeba tego mleka w proszku w przeliczeniu na łyżki lub szklanki bo nie chcę wsypywać go tak na oko..

  31. Witam, drugi raz komentuje ten blog, chociaz juz zrobiłam z niego mnóstwo słodkości :))
    Właśnie wstawiłam do lodówki blok waniliowy.Wygląda bardzo dobrze, ale coś mało go 😛 i chyba wyjdzie bardzo słodki. Zainspiowałam się blokiem z PRL mama zawsze go robiła, i na początku chciałam zrobić właśnie go, ale skusiłam się na ten bo nie jadłam jescze białego bloku 🙂
    Pozdrawiam 😉

  32. po przeczytaniu opinii, że blok smakuje jak biała czekolada musiałam wypróbować przepis. zamiast bakalii i owoców które podałaś dodałam m&m`sy. w smaku świetnie, choć blok nadal tężeje w lodówce. zabawnie wyszło to, że blok zafarbował od niebieskich i żółtych drażetek dla tego zamiast białego jest zielony 😉

  33. Pyszny blok – zwłaszcza dla wszystkich, którzy lubią słodkie rzeczy. Z herbatnikami też bardzo dobrze smakuje. Łatwy do zrobienia i pyszny. :))

  34. Cuidowny blok, smakuje jak biała czekolada 😀 Ja zamiast mieszanki keksowej dodaję wiórki kokosowe i migdały w płatkach, blok smakuje wtedy jak rafaello…. Masa nadaje się też do przekładania waflii. Dziękuję Dorotko za inspirację!

  35. Blok jest wspaniały, ja dałam całe opakowanie mleka w proszku i ok 250 g bakalii i 150 g suszonego ananasa. Jednym slowem rewelacja. Aha polecam 24h w lodówce wg. przepisu!

  36. A mnie się wydaje że nie chodzi tu o żadne uwielbianie,ochy czy achy-tylko o zwykłą grzeczność i kulturę.To na prawdę nie wiele kosztuje a żyję się przyjemniej.

  37. jasne, że według was wszystko co nie jest komentarzem typu "och" i "ech" nie ma racji bytu na tym blogu. Wytknięcie komuś ortografa to już obraza majestatu na całego. Coś wielce nieodpowiedniego, przyczepianie się. To straszne doprawdy.
    Będę dziś klęczeć na grochu w kącie w ramach pokuty i bić się w piersi;-)

    p.s. jolantaszyndlarewicz – uwielbiam to zacięcie, z jakim próbujesz być adwokatem wszystkich "ciemiężonych" tu przez takich wstrętnych gości jak ja

  38. Gościu C-43 może napiszesz coś na temat wypieków z tej strony, a nie tylko obrażasz innych (wczoraj przyczepiłeś się do Zuzy, dziś do Pitu). Tak dla ścisłości to Zuza nie stwierdziła, że do spryskiwania użyje butelki po płynie do szyb. Napisała, ze taka się nie nadaje i zapytała czy można gdzieś kupić spryskiwacz, a w takim pytaniu nie ma nic złego. Zacznijmy się wiec tutaj wypowiadać na temat wypieków, a nie obrażajmy sie wzajemnie.

  39. A ja uważam że komentarze nr38 i nr40 są nieodpowiednie.Dlatego min. byłam za logowaniem się na blogu.Jeśli akurat Dorotka nie może odpowiadać to inni blogowicze sobie wzajemnie pomagają a nie ubliżają.A co do tego mleka -Pitu126 to ja używałam zwykłego mleka w proszku,bez cukru.Pozdrawiam miłe blogowiczki.

  40. Zdanie zaczyna się z dużej litery, jeżeli trzymamy sie zasad pisowni a każdy ma prawo się pomylić z wyjątkiem genialnych gości. Jeżeli chodzi o ścisłość to moje pytanie skierowane były nie do Was, więc złośliwe komentarze zostawcie dla siebie. Nie sądziłam, że moje pytanie wzbudzi takie emocjie.

  41. popieram komentarz gościa (nr 38)

    pytania w stylu "a co to jest ten cukier królewski", "czy można użyć do spryskiwania ciasta butelki po płynie do do szyb" czy też "czy czekolada gorzka jest słodka" naprawdę świadczą chyba o tym, że ktoś ma spore kłopoty z myśleniem, albo koniecznie musi zadać pytanie, choćby nawet było ono z gatunku tych co wyżej cytuję.

    Też gratuluję autorce samozaparcia

    Pitu – masz nie tylko kłopoty z mlekiem w proszku, ale i z ortografią: KOMENTARZ (przez "rz się pisze)

  42. Nie pytałam Ciebie miły gościu, ale jeżeli łaskawie raczyłeś odpowiedzieć to czytając uważnie komentaże nie zauważyłam by było tam zadane pytanie czy mleko w proszku zawierało cukier czy nie. Dobrze, że Dorotka jest cierpliwa dla nas wszystkich. Jeszcze raz ponawiam swoje pytanie Dorotko. Pozdrawiam

  43. Podziwiam Dorotkę, że ma siłę na odpowiadanie na TAK głupie pytania.
    Dorota- moje USZANOWANIE.

    Pitu, przeczytaj komentarze wyżej, co..?

  44. latwo powiedziec :). Zwlaszcza, ze od dluzszego czasu "buszuje" po Twojej stronie i probuje kolejne przepisy (bagieki, serniki, muffinki itd) czy Ty wiesz ile przytylam? A o kompletnej wymianie garderoby moge zapomniec…:)

  45. Ponieważ mój małżonek zamiast jednego opakowania mleka przywiózł z Polski cały karton muszę się go pozbywać więc na początek trafiło na ten blok i traf celny,że tak powiem tylko jak dla mnie ciut za słodki :)dodałam herbatniki Oreo które pozostały z czarno-białego sernika i morele choć mój Małżonek stwierdził,że morele tam nie pasują to i tak smakowało :)))

  46. mleka mi sie sypnęło za duzo i daltego nie mialam zupy, robiłam blok czekoladowy z blooga Dorotus i zostało mi mleka, masła i bakali az sie prosiło zeby zrobic pogladowo i ten…. wiec mleka zapomnialam zwazyc przed wsypaniem do miski ( a zostało mi po placku milki way + drugie opakowanie do tego kupione ). Na oko tego mleka mialam 500g +100g – 2 szklanki konia z rzedem kto mi wyliczy ile mialam mleka 🙂 ale amsa nie byla luxna, zobaczymy co wyjdzie…. ale anwet jak nie wyjdize to nie bedzie gorsze od stanu poczatkowego, ktory nam wystarcza w zupełnosci… a ja znow na diecie….buuuuu…. dodałam bakalie, skorke pomaranczowa, papaje, herbatniki i krowki…. poezja

  47. Padam do stóp. Ten blok smakuje jak biała czekolada, coś wspaniałego!
    Już mam zamiar zmodyfikować go trochę i wykorzystać przepis jako masę do tarty z masą mocno kakaową. 😀

  48. zazwyczaj robiłam blok kakaowy (sam, bez dodatków) ale biała masa jest zdecydowanie pyszniejsza! następnym razem zrobie bez bakali, bo wyszło na to, że je wyskrobuje i odkładam (mąż je zjada) i jem samą mase 🙂

  49. Dałam 220g mleka na wszelki wypadek, bo zauważyłam, że wielu osobom się nie ściął jak trzeba. Mój jest w lodówce od 2 godzin i myślę, że już mogłabym go śmiało kroić… smakuje faktycznie jak biała czekolada-palce lizać 😉 postanowaiłm go zrobić "na poczekaniu" więc w ramach bakalii, grzebałam po szafkach i wrzuciłam tam chyba wszystko co można było 😉

  50. Po nie do końca udanej próbie z krówkami zrobiłyśmy z córcią ten blok i wyszedł REWELACYJNY!! Jest w lodówce od zaledwie trzech godzin, ale już się doskonale kroi, nic się nie łamie ani nie kruszy. Zrobiłam go tylko z pokruszonymi herbatnikami ale jest wyśmienity! A jutro chleb żytni na piwie:))
    Dziękuję za motywacje i genialne przepsy!!

  51. Powiem szczerze, ze nigdy o takim mleku nie słyszałam. Spróbuj, z małej ilosci na początek.
    pozdrawiam 🙂

  52. blok wspanialy,wystarczy przygotowac go z 200 g mleka w proszku czyli polowa ogolnie mowiac calego przepisu.ja wykorzystalem wisnie kandyzowane i miekkie suszone morele,które pokroiłem w kawałki.wizualnie i smakowo-rewelacja.

  53. A mi niestety nie wyszedł taki jak trzeba 🙁
    Optymistycznie miałam nadzieję, że ta zupa mi ładnie skrzepnie w lodówce. Szczególnie, że była dość gęsta a tu niestety…
    Ale pomimo niedogodności związanych z krojeniem i podaniem wszyscy domownicy byli tym blokiem zachwyceni. Następnym razem dam dużo więcej mleka 🙂

    Pozdrawiam!

  54. Bardzo się ciesze, że blok smakował 🙂
    Te modyfikacje są w nim naprawdę konieczne.
    Używam obiektywu Tamrona 28-75 mm.
    pozdrawiam 🙂

  55. Witam,
    Po raz pierwszy mam okazję wypowiedzieć się na Twoim blogu i na pewno nie po raz ostatni.
    Wszystkie przepisy są świetne, a blok waniliowy wyszedł bardzo dobry! Troszeczkę go zmodyfikowałam, dałam więcej mleka w proszku i dużo mniej cukru.

    Mam jeszcze pytanie techniczne. Jakiego obiektywu używasz do fotografowania swoich wypieków?

  56. Wczoraj zrobiłam ten blok i nie minęły jeszcze 24h a już prawie zniknął 🙂 Jednym słowem pychota, a jedyne co mnie martwi jak go jem to ilość kalorii, ale nic nie jest idealne 😉 W każdym razie wielkie za ten dzięki za przepis!

  57. No tak, co do tych migdałów – przyznaję rację 🙂

    No i dziękuję, az się zarumieniłam :), jakie tam guru ze mnie :DD

  58. …200g mieszanki bakaliowej (migdały,rodzynki,orzechy)…
    Migdały to też orzechy 😀
    Nie no żarcik chciałem tylko powiedzieć że też korzystam z kilku serwisów które podałaś i na których się udzielasz i teraz trafiając na tego bloga mogę już z czystym sumieniem powiedzieć że jesteś moim GURU kulinarnym. Chciało by sie powiedzieć ,,góralu wracaj do hal" ale Słupsk a na pewno Szczecin w górach nie leżą ale innej piosenki nie znam 😀
    POZDRAWIAM i składam hołd 😛

  59. Łomatko! Mało? mi się wydawało, że dużo ;). Agatko, trzymaj się, mi by i blok nie pomógł, jak mój by wyjechał …
    pozdrawiem i uściski dla dzieci! 🙂

  60. I ja również skusiłam się dziś na ten blok, mąż wyjechał na 6 tyg i tak mi się znów smutno zrobiło, ze musiałam sobie czymś osłodzić życie ;-), szkoda tylko, ze wyszło mi tego tak mało!!!!

  61. bloczek jest pyszniutki, nawet bez owoców, smakuje jak biała czekolada 🙂 hmmmmm pychotka, każdy w domu podjadał zanim zdążyło stężeć, hihii 😉

  62. Franx, jesli sie trzymałas proporcji to wszystko bedzie ok, mój tez tak wyglądał, a widzisz, po 24h w lodówce jak się ładnie kroi…Nie będzie twardy, ale ‚zupa’ powinna zgestnieć. W każdym razie – daj znać! 🙂

  63. Dorotus
    Wlasnie zrobilam Twoj blok i na moje oko powinno byc 400 g mleka (cale opakowanie). Wspypalam 200 i wyszla zupa…..
    Na razie moje sie chlodzi, na "goraco" smakuje wybornie.
    Czy mam racje czy sknocilam ;>?

  64. Niebieskie najlepsze 😀
    Dorotko, tak mnie ostatnio obowiązki gonią, że rzadziej zaglądam do miłych blogowych sąsiadek, ale popatrz jak mnie dziś przyciągnęło do Ciebie. Bardzo mi miło, że i Ty skusiłaś się na ten blok i to z tak kuszącym rezultatem. Ja nie mogę za często go robić, bo po prostu wyjadam połowę ciepłej zawartości z garnka. Jak małe dziecko ;)Uwielbiam.

  65. O qurcze, moje jest z Siedleckiej SM, kupione w polskim sklepie (a tu nie mam innego wyboru :)), może mlekowita tez robi? Wazne, by było pełne (te ma 26% tłuszczu) i nie w granulkach.
    pozdrawiam

  66. Mleko w proszku – zapewne "niebieskie" 🙂 Mam pytanko – czy owe niebieskie mleko w proszku, to mleko firmy Mlekowita? Jeśli nie, to proszę o podpowiedź, bo nie wiem czego szukać.. 🙂 Pozdrawiam!