Komentarze (166)

 Brownie z burakami

Brownie z burakami? Dlaczego nie ;-). Ciasta z warzywami nie dziwią dzisiaj nikogo i dość szybko zawojowały kulinarną blogosferę. Nie trzeba szukać dalej – większość z Was próbowała już ciasto marchewkowe, szpinakowe lub z cukinią a kakaowe muffiny buraczkowe od dawna można znaleźć na blogu. Burak świetnie się spisuje w ciastach czekoladowych, dodaje im dużej wilgotności. Nikt z poczęstowanych osób nie zorientował się, że w brownie jest niecodzienny składnik, a każdy zachwycał się smakiem. Warto ugotować 2 buraczki do obiadu więcej i odłożyć do ciasta ;-).

Składniki:

  • 250 g masła
  • 250 g gorzkiej czekolady (70%), posiekanej
  • 200 g drobnego cukru do wypieków
  • 3 duże jajka
  • 150 g mąki pszennej lub pszennej razowej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 250 g ugotowanych buraków (niesolonych), obranych i startych na najmniejszych oczkach

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Mąkę pszenną i proszek do pieczenia przesiać, odłożyć.

W garnuszku umieścić masło. Postawić na palniku, roztopić. Zdjąć z palnika, dodać posiekaną czekoladę, odstawić na kilka minut, następnie wymieszać do powstania gładkiego sosu czekoladowego. Lekko przestudzić.

Do drugiego naczynia wbić jajka, dodać cukier. Wymieszać przy pomocy rózgi kuchennej, do lekkiego roztrzepania jajek. Do jajek dodać sos czekoladowy (może być lekko ciepły). Wymieszać rózgą kuchenną do połączenia. Dodać przesianą mąkę z proszkiem i wymieszać rózgą, tylko do połączenia się składników. Na sam koniec wmieszać starte buraczki.

Formę o wymiarach 18 x 28 cm wysmarować masłem i wyłożyć papierem do pieczenia. Przelać do niej ciasto na brownies.

Piec w temperaturze 170ºC przez około 20 – 25 minut. Patyczek włożony w ciasto może być mokry i oblepiony, ale nie może być na nim śladów surowego ciasta.

Wyjąć, przestudzić, pokroić.

Smacznego :-).

Brownie z burakami

Brownie z burakami

Źródło przepisu – Hugh Fearnley – Whittingstall.

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 166 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Ciasto jest przepyszne. Nie miałam odpowiedniej blachy, więc piekłam je w tortownicy 24 cm. Wiedziałam, że będę musiała trochę wydłużyć czas pieczenia, jednak piekłam je prawie godzinę! Po pół godziny trzęsło się jak galareta, po 45 min tylko środek się trząsł, ostatecznie wyjęłam jak przestało się trząść w okolicach 60 minuty. Myślałam, że przesadziłam i będzie suche jak wiór, jednak jest idealne. Wilgotne i ciężkie! Pycha! Tylko czemu aż dwa razy dłużej musiałam je piec? Ma ktoś jakieś pomysły? Buraki za mokre?

    1. Sama przetestowałam, można! wreszcie mam co zrobić z wytłoczynami po soku, super wyszło polecam!
      piekłam tylko 10 minut dłużej i cukru dodałam nieco mniej.

  2. Najlepsze brownie jakie jadłam, robiłam już dwa razy – podbija serce wszystkich częstowanych. Jest cudownie czekoladowe i wilgotne i nie traci tych zalet pozostawione do następnego dnia. Bardzo dziękuje za ten przepis.

  3. Dzień dobry! Czy mogę pominąć proszek do pieczenia? Zależy mi na bardziej ciężkim cieście.
    Pozdrawiam 🙂

  4. Witam serdecznie, właśnie ukroiłam kawałek jeszcze ciepłego i jest absolutnie pyszny. Zmodyfikowałam trochę przepis, bowiem nie miałam kilku składników- zamiast masła użyłam oleju kokosowego w dokładnie takiej samej ilości, użyłam 2 czubatych łyżek kakao i 150 g gorzkiej czekolady, zamiast cukru użyłam ksylitolu w takiej samej ilości co cukru w przepisie powyżej. Ciasto wyszło miękkie, delikatne i bardzo puszyste. Buraków w ogóle nie czuć w smaku.

  5. Czy mogłabym dodać czekoladę mleczną zamiast gorzkiej bo mam dużo w domu, a ograniczyć cukier?
    Jesli tak to w jakich proporcjach? 🙂

  6. Piec w temperaturze 170ºC przez około 20 – 25 minut?? Piekłam ponad 35 minut i ciasto surowe w środku! Wyrzuciłam, a szkoda…….

    1. Brownie 'piecze się' jeszcze po wyjeciu z piekarnika (czekolada zastyga). Jeśli było surowe mogła Pani piec dłużej. Proawdopodobnie wyrzuciła Pani dobre ciasto.

  7. Mam spore zapasy puree z dyni. Czy dałoby radę zamienić buraczka właśnie na dynię? Dodam, że puree jest z dyni hokkaido więc jest dość gęste.

  8. wczoraj upieklam i tak :uzylam kakao bo niemialam czekolady 60gr. a buraczkow to tylko
    6 malutkich kulek, mieszcza sie w dloni i to jest 250gr.
    moj syn nim mu powiedzialam ze ma buraczki to sie mnie zapytal o zapach taki kwaskawy,ja nic nie czulam,moze dlatego ze swiezutkie ,dzisiaj nic nie czuc, brownie bardzo fajnie puszyste nie takie zbitej konsystencji jak takie oryginalane,napewno do ponownych wypiekow i polecam

  9. Cześć 🙂 jutro zamierzam zabrać się do wypieku, ale mam pewną wątpliwość, a mianowicie czy 250g buraków to waga tych już obranych, ugotowanych i starych czy surowych? 🙂

  10. witam
    jestem w trakcie pieczenia ciasta i mam "zagwozdkę" 🙂 co to znaczy duże jajko? kupione w osiedlowym sklepie duże jajko waży nawet 82 i więcej gramów. Te największe często są z podwójnymi żółtkami. W sieciówce jajko wielkości L waży 63 gramy, Jak traktować te różnice? i chyba poprzedni komentarz z pośpiechu wysłałam pusty 🙂 Dziękuję, Pozdrawiam

  11. Chociaż zawsze do ciast typu dyniowe, buraczane zamiast głównego składnika daję starte jabłka i ciasta owe wychodzą przepyszne, to w tym jednym wypadku nie polecam dodawania tych jabłek – ciast przez nie wyszło kwaśne…
    Struktura tego brownie jednak powaliła mnie na kolana – różne brownie już piekłam, ale struktura tego jest wprost idealna… aksamitna, wilgotna, jedwabista…
    No i mam problem – bo tego buraka się brzydzę ;D i nie dodam go na pewno, a brownie już innego nie chcę piec, bo to jest to moje brownie, jakiego szukałam – czy pominąć te jabłka, buraki i wyjdzie? Czy zrobi się coś niejadalnego… ?
    😉

    1. Proszę się nie bać! Warto spróbować. Burak nie jest wyczuwalny, a nadaje ciastu cudowny kolor i wilgoć. Obdarowując znajomych tym ciastem nikt nie zgadł, że w środku jest burak! Zrób ciasto wg przepisu i nie kombinuj z jabłkami lub innymi składnikami a miło się zaskoczysz 😉

    1. Aaa, sorry- nie spojrzałam na przepis! Myślałam, że dodaje się tu surowe buraki. W takim razie nie wiem, nie będę się mądrzyć i cofam swój poprzedni komentarz 🙂

  12. czy do tego brownie mogę dodać truskawki i upiec z bezą ( jak w przepisie brownie z bezą i truskawkami)?
    pozdrawiam

  13. Zamiast ugotowanych buraków polecam dodać upieczone – tylko takich używam w kuchni, bo gotowane się do nich nie umywają.

  14. Super pomysł, ale mam pytania: buraki ugotować w skórce i obrać jak wystygną czy gotować już obrane? Jak długo je gotować? Ciasto piec w 170st. z termoobiegiem czy bez?

    1. Buraki w skórce zalewamy wodą, nie dodajemy soli, gotujemy 1 godzinę. Odcedzamy, obieramy skórkę. Piekłam z termoobiegiem.

  15. Witam … w internecie trafiłam na przepis na brownie który mnie bardzo zaciekawił i chciałabym spróbować . Jest tylko jeden problem wszystkie przepisy są w języku angielskim . Przetłumaczyłam go ale wciąż nie rozumiem treści niektórych składników i wykonania :c . Czy mogłaby Pani mi jakoś pomóc ? —https://tryityoumightlikeit.wordpress.com/2013/11/26/red-velvet-oreo-truffle-brownies/

      1. – 1 box – Red Velvet cake mix
        – 1/2 cup (1 stick) unsalted butter, melted – z tego co rozumiem to jest chyba 1/2 szkl. roztopionego masła ale nie jestem pewna
        – 1 package instant white chocolate pudding (3.3 ounces) – to rozumiem jako 1 budyń o smaku białej czekolady tylko nie daje mi spokoju to ,, 3,3ounces "
        – 6 tablespoons vegetable or canola oil
        – 8 ounces cream cheese, softened 15 seconds in microwave or room temperature
        – 1 1/2 cups semi-sweet chocolate chips
        – 1/2 cup semi-sweet mini chocolate chips for garnish

        A co do tego wykonania mogłaby Pani napisać to jakoś w skrócie swoimi słowami ?

        1. Składniki:
          – 1 opakowanie ciasta w proszku 'Red Velvet' (można użyć przepisu z blogu, to jest raczej niedostępny składnik w Polsce)
          – 115 g masła, roztopionego
          – 3,3 uncji czekoladowego puddingu (to nie jest to samo, co budyń; wydaje mi się, że puddingi w proszku są już dostępne w Polsce), uncja to około 30 g
          – 6 łyżek oleju np. rzepakowego
          – 8 uncji serka kremowego typu philadelphia, w temp. pokojowej
          – 1,5 szklanki drobinek czekoladowych, półsłodkich
          – 0,5 szklanki  drobinek czekoladowych, do posypania

          Wykonanie:
          Piekarnik rozgrzać do 375 stopni F. Formę 9×13 cali wysmarować masłem i wyłożyć papierem do pieczenia.
          Do dużego naczynia wsypać mix ciasta Red Velvet, masło, jajka, pudding w proszku, olej, wymieszać do połączenia. Powstałe ciasto będzie gęste. Przełożyć do formy, wyrównać i piec około 20 minut do tzw. suchego patyczka. Wystudzić.
          Przygotować kolejną warstwę ciasta przez dokładne pokruszenie Oreo w malakserze lub wałkiem (w mocnym woreczku). Pokruszone ciastka wymieszać z serkiem kremowym, do gładkości. Wyłożyć na upieczone ciasto.
          1,5 szklanki drobinek czekoladowych rozpuścić i wylać jako kolejną warstwę ciasta. Na wierzch wysypać pół szklanki drobinek. Schłodzić. Pokroić.

          1. Co do tego ciasta … czy może być to ciasto z pani blogu z przepisu na ,,Red Velvet Cake ” ?

          2. Można, ale wtedy trzeba całą warstwę ciasta na dole upiec wg przepisu na red velvet cake, a kolejne warstwy już wedle powyższego przetłumaczonego przepisu. 

      2. – 1 box – Red Velvet cake mix
        – 1/2 cup (1 stick) unsalted butter, melted – z tego co rozumiem to jest chyba 1/2 szkl. roztopionego masła ale nie jestem pewna
        – 1 package instant white chocolate pudding (3.3 ounces) – to rozumiem jako 1 budyń o smaku białej czekolady tylko nie daje mi spokoju to ,, 3,3ounces "
        – 6 tablespoons vegetable or canola oil
        – 8 ounces cream cheese, softened 15 seconds in microwave or room temperature
        – 1 1/2 cups semi-sweet chocolate chips
        – 1/2 cup semi-sweet mini chocolate chips for garnish

        A co do tego wykonania mogłaby Pani napisać to jakoś w skrócie swoimi słowami ?

  16. Mam pytanko. W tym tygodniu w Lidlu mają być foremki do brownie z silikonu. Czy do tego ciasta nadają się takie? Czy lepiej piec w zwykłej płaskiej formie i potem pokroić na kosteczki. Pytam, bo zastanawiam się czy kupić, czy sprawdzi się, czy to będą wyrzucone pieniądze.

    1. Jakie to foremki, jedna duża forma silikonowa czy pojedyncze? Nadają się, pytanie tylko czy będziesz używała często – ja na przykłąd nie przepadam za silikonem, u mnie nie byłaby wykorzystana.

      1. Jedna duża forma silikonowa na 24 szt. No właśnie, sama nie wiem, czy będzie mi się chciało bawić w wypełnianie malutkich foremek i żeby jeszcze w każdej było dokładnie tyle samo ciasta, żeby kosteczki brownie były tej samej wysokości, co da się uzyskać przy pieczeniu w jednej formie. Muszę przemyśleć ten zakup.
        Co do silikonu, to mam od niedawna formę na 8 ciastek. Niby fajne, ale boki ciasteczek po upieczeniu są zawsze bardzo jasne, do tego trzeba dodatkowo taką formę wkładać w większą formę aluminiową, bo położenie na samym ruszcie przy palniku gazowym nie sprawdza się. Niby się nie topi, ale odkształca.

  17. Brownie z burakami jest super! Wspanialy pomysl! Buraki dodaja brownie wilgotnosci i glebszego bordowego koloru! W smaku sa lekko wyczuwalne. Ja osobiscie jestem zachwycona! Niebanalne brownie- to jest to!:-)

    1. W tym przepisie niestety nie można. Wydaje mi się, że nawet nie mam na stronie brownie z kakao. Tylko z czekoladą.

  18. ciasto przepyszne ,mega czekoladowe i słodkie,chociaż dałam tylko 100 gr cukru trzcinowego. pieklam dłużej jakieś 15 min. na dolnej płycie piekarnika,bo po 30minutach wciąż płynął. Polecam gorąco!

  19. Ciasto rewelacja!
    Przepysznie rozpływa się w ustach!
    Część mąki (50 g) zamieniłam mielonymi orzechami włoskimi (80 g) i muszę powiedzieć, że te połączenie mnie urzekło. Taka trochę inna wersja nutelli – i do tego zdrowa! 🙂
    Polecam jak najbardziej! 🙂

  20. Mam pytanie odnośnie użytych buraków: posiadam takie po gotowaniu wywaru na barszcz, tzn. przed ugotowaniem obrane, pokrojone na mniejsze kawałki, zalane wrzątkiem i gotowane żeby puściły kolor i smak (bez żadnych przypraw). Czy one nadadzą się do tego brownie? Obawiam się, że są za bardzo "wygotowane z wszelkich burakowych cech" 😛

          1. No to następnym razem spróbuje, bo brownie właśnie wyszło z piekarnika 😉 Dziękuje za odpowiedź 😉

  21. Swietne ciasto ,rodzinka zadowolona w szczegolnosci maz ,ktory jest fanem brownies zamiast zwyklego cukru uzylam light muscovado 😉 jak zwykle Pani przepisy sa proste oraz jeszcze nigdy mi sie niezdarzylo aby cos nie wyszlo ,az chce sie piec!!!
    Pozdrawiam xxxx

  22. Spoko przepis, ciekawy. My znamy przepis z fasolą: bit.ly/1Bll1tR, tyle że bardziej chodzi o to, żeby to mąkę zastąpić fasolą podczas pieczenia brownie, a nie dodać ją, oprócz mąki, do ciasta. Ciekawe.

  23. Posypalabym jeszcze cukrem pudrem z buraków wg " Jadlonomi" …ciasto dobre. Podałam z creme fraiche. Faworytem jednak pozostanie to z orzechami Nigelli.

  24. Właśnie wyjęłam z piekarnika 🙂 Ciekawe, bo zawsze mi się w 100% zgadza czas pieczenia z proponowanym przez Panią, mamy zgrane piekarniki 😉 Ale przy tym…trzymałam aż 35 min. Ciekawe jak wyszło, bo…może przesuszyłam? 😉 Jak "dźgałam" po 20 min i potem co jakiś czas, to ciągle było płynne, jak jogurt.

  25. pysznie rozpoczety weekend. uzylam burakow pieczonych w folii, ktore dorzucilam podczas pieczenia ziemniakow. czy czuje buraka? minimalnie. z pewnoscia wypiek do powtorzenia. bardzo polecam. niestety bateria w aparacie rozładowana, ale ciasto wyglada jak na zdjęciach pani Doroty. no może moje jest minimalnie bardziej wilgotne, a piekłam 30 minut

  26. Doroto,
    Mam pytanie – poszukuje dobrej jakos papieru do pieczenia w UK, do ktorego nie beda przywierac wypieki – probowalam greasproof paper z Tesco, baking parchment, baking paper i zawsze to samo (ostatnio moje bulki pszenne przywarly do papieru).
    Czy masz jakas sprawdzona marke czy firme?

    1. Niestety, nie mam ulubionego i faktycznie czasem można się naciąć. Na szczęście – najczęściej piekę na macie teflonowej lub na nieprzywierającej blaszce i nie mam tego problemu. Trafił mi się kiepski kiedyś przy makaronikach (zepsułam je), ale nie zapamiętałam firmy – był jednak bardzo śliski i przezroczysty, taki 'inny'.

  27. Miałam swoją pierwszą (i na razie jedyną) próbę z buraczkami w cieśkie kilka lat temu. Na jakimś angielskim kanale był porgram o dwóch dziewczynach, które pomagają innym dziewczynom uzyskac świetną sylwetkę poprzez zmiane nawykow żywieniowych nie pozbawiając ich przy tym tego, co kochają jeść najbardziej. W jednym odcinku była dziewczyna, która kochała cista czekoladowe. Alternatywą stworzoną przez gospodynie programy było ciacho z buraczkami właśnie. Wyglądało przepieknie w błyszczącej polewie i dla większego efektu udekorowane prawdziwymi (choć niejadalnymi) różami. Gdyby nie to, ze nie miałam buraków w domu, jeszcze tej samej nocy bym upiekła. Zrobiłam to neico później. Była to totalna katastrofa. Jakbym jadła obiadową jarzynkę z czekoladą. Podejrzewam jednak, że w znacznej mierze sama byłam sobie winna, bo potraktowałam buraczki tak, jak traktuje inne warzywa: gotowane na parze i w skórce. Dzięki temu warzywa zachowują więcej smaku,ale akurat tym razem nie o to chodziło ;-)Niestety mojego ciasta zjeść się nie dało, pierwszy raz coś wyrzuciłam do kosza, bo nawet psu nie mogłam dać, ze względu na czekoladę. To brownie z pewnością kiedyś zrobię, ale to jeszcze nie teraz 🙂 Ciekawa jestem, czy przebije smakiem ciasto czekoladowe z cukinią. Wiem wiem, to jest brownie, inny rodzaj ciasta. Tak czy siak, ostrzegam, gdyby ktoś jeszcze próbował mega zdrowego sposobu na przyrządzenie buraczków do tego ciasta 😉

  28. A mi sie podoba ten wypiek i napewno zrobie w domu. Jestem fanka burakow, wiec je moge ciagle jesc. Zrobilam juz kiedys z cukinia i moje dzieci nawet o tym nie wiedzialy. I jeszcze mowily jakie dobre ciasto. Ciesze sie ze moge wykorzystac niektore warzywa w ciastach.

  29. Nie wiem, skąd tyle zdziwienia w niektórych komentarzach 😉 przecież ciasta z burakami nie są tworem współczesnym! Moja babcia w dzieciństwie zajadała się ciastami z buraków cukrowych, tzw. buraczakami. Były to jedne z nielicznych łakoci dostępnych na ubogiej polskiej wsi. Powiecie, że burak cukrowy to jednak nie to samo, ale ostatnio miałam okazję skosztować buraczaka: był to ucierany słodki placek o – ni mniej, ni więcej – dojmującym smaku BURAKA. Z uwagi na samą tradycję chyba wyciągnę rodzinny przepis i sama zdecyduję się go kiedyś upiec… choć smakiem nie powala 😉

    1. Chyba pochodzimy z tych samych rejonów Polski 🙂 W mojej rodzinie do tej pory piecze się buraczaki. U nas są to drożdżowe placki z dodatkiem startych buraków cukrowych i z dodatkiem maku. Mają bardzo interesujący smak. Nie są przesłodzone. Mają fajną trochę lepką konsystencję i w smaku sa moim zdaniem lekko winne. Nie wiem jak ten smak określić, ale naprawdę jest świetny. Rewelacyjnie pasuje do zsiadłego mleka, maślanki. Ja na śniadanie lubię kawałek takiego placka, posypanego dodatkowo cynamonem właśnie ze szklanka kwaśnego mleka, kefiru lub maślanki. Czasem robię sobie do niego jeszcze taką płynną polewę ze śmietany 12 albo 18%, cynamonu i miodu. Czasem dodatkowo do takiej polewy zetrę ciutkę skórki z cytryny dla dodania cytrusowego aromatu. Takie placki to już niestety wymierająca tradycja – ale naprawdę warto spróbować – tym bardziej, że to ciasto jest bardzo zdrowe i zawiera dużo błonnika z buraka.

      1. 🙂 A ma Pani może przepis? Buraczak, którego próbowałam był niezbyt wysublimowany, dość zbity (czy nawet zakalcowaty? Tego już nie pamiętam), bez dodatków takich jak mak czy polewa, ale może to dlatego, że babcia preferuje ciasta proste, takie, jakie jadało się za jej czasów. Chętnie spróbowałabym go w nowej, może lepszej odsłonie i… ocaliła od zapomnienia 😉

  30. Czy można zamienić masło na olej? To będzie 1/2 czy 3/4 szklanki ? Pozdrowienia i słowa uznania za talent i cudowny blog.

  31. Pani Dorotko, czy moje komentarze dodały się poprawnie? Nie widzę ich, a pojawiają się inne – dodane później przez użytkowników 🙁

    1. Komentarze z linkami są kasowane. Zostają tylko takie, które kierują do ciasta upieczonego wg podanego powyżej przepisu i które nie są spamem lub reklamą.

  32. Pewnie się narażę, ale trudno… Przepisy Pani Doroty uwielbiam, jestem im wierna od ponad roku. Dzięki MW wiele się nauczyłam, zwłaszcza jeśli chodzi o drożdżowe, nawet pączki mi wyszły. Jestem wdzięczna za to, ale przepraszam, tego szaleństwa z warzywami zrozumieć nie mogę…jest tyle pysznych, zwyczajnych ciast, po co piec ciasto z burakiem, pietruszką itp. i starać się, żeby były niewyczuwalne?! Co będzie następne? Cebula? Nie, nie… Może to i jest zjadliwe, ale zaraz "cudowne"? Pani Doroto, niech się Pani nie gniewa, ale ja mówię stanowcze "nie":)

    1. Nie starałam się by były niewyczuwalne: ja czułam tutaj buraka (słabo), w cieście szpinakowym czułam szpinak (o czym napisałam we wstępie), w marchewkowym mocno czuć marchewkę, czekoladowe z cukinią jest najlepsze na świecie. Tak, wszystkie te ciasta smakują wspaniale :). Raczej miałam dużą przyjemność w częstowaniu kogoś i sprawdzaniu reakcji, czy TE osoby wyczują co w cieście jest innego. Moje dzieci widziały z czym piekę ciasto i stanowczo odmówiły jedzenia ciasta z burakiem (buraczki do obiadu kochają ;-). Poczęstowani Anglicy nie wyczuli buraka, sięgali po dokładkę zachwycając się. Powiedziałam im po poczęstunku, nie byli zdziwieni ;-).  Przy cieście szpinakowym byli pewni, że dodałam barwnik, jak się dowiedzieli, że warzywo, stwierdzili po namyśle, że to na pewno była (uwaga) kapusta ;-). Szpinakowe też im smakowało, a przy tym jaki kolor! Wiele osób szuka innych smaków, wiele jest pytań o naturalne barwniki do ciasta, naleśniki szpiankowe robią u nas furorę :). By nie było nudno, by było inaczej. Dzisiaj myślałam o drożdżowym ze szpiankiem. Co to byłby za kolor :). 
      Nie gniewam się, o gustach się nie dyskutuje :). 

      1. Uff…, cieszę się, że się Pani nie obraziła:) Już tam pewnie Pani fanki szykują na mnie atak!:) Zgadzam się, że taka zabawa w eksperymenty, sprawdzanie reakcji częstowanych może być ciekawa..
        A poza tym, tyle Pani piecze tradycyjnych ciast, rzeczywiście czasem musi być jakaś ekstrawagancja, żeby wszyscy byli zadowoleni i nie było nudno… Ja jednak zostanę przy tradycji i stereotypach, dla mnie jednak warzywo to nadal warzywo! :)Pozdrawiam! I tak będę Pani wierna!

      2. Zrobiłam dzisiaj to ciasto 🙂 bo lubię przemycać w słodyczach coś zdrowego 🙂 gdy wylałam ciasto na blaszkę w kuchni pojawił się mąż i porwał miskę z surowym ciastem "do wylizania" 🙂 nic mu nie mówiłam, tylko czekałam na reakcję… nasz dialog sekundę potem wyglądał tak:
        M: oooo, fajnie, że do czekoladowego ciasta dodałaś owoce
        Ja: to nie są owoce 🙂
        M: no to fajnie, że do tego ciasta dodałaś dżem
        Ja: to nie jest dżem
        M: no to nie wiem co dodałaś, ale już surowe jest pyszne 🙂
        Do ciasta zrobiłam malinowy curd, ale wciąż się waham czy nie polać go polewą mocno czekoladową, bo moje dziecię ją uwielbia i pewnie takie ciasto chętnie zje. To tyle w temacie warzyw w cieście.
        Dorotko, jestem uzależniona od Twojego bloga!

    2. Tu raczej chodzi o zmierzenie się ze stereotypami. To że coś jest nazywane warzywem, nie musi oznaczać, że jest tylko wytrawne. Wiele zależy od dodatków i tego jakie zastosowanie znajdzie dla nich kucharz. A podział na warzywa i owoce wcale nie jest taki jednoznaczny, bo czy arbuz lub melon to owoc czy warzywo? A pomidor?

        1. A ja nie mam nic przeciwko takiemu przemycaniu warzyw do wypieków ( czekoladowe ciasto z cukinią rzeczywiście jest pyyyszne ) :). Ale oczywiście wszystko w granicach rozsądku; marchewka, szpinak, cukinia czy nawet taki burak – ok, ale cebuli również mówię nie 🙂 Widziałam gdzieś przepis na "Ciasto Bounty z kapustą kiszoną" (!), za takie połączenie też dziękuję 🙂 Ale generalnie lubię eksperymentować i poznawać nowe smaki, dlatego myślę, że ciasto z dodatkiem buraczków by mi posmakowało 🙂 Może kiedyś upiekę, póki co w kolejce czekają inne wypieki z tego bloga 🙂

          P.S. Pomidor to chyba owoc 😉

    1. Jeszcze nie, ale może teraz spróbuję ;-).
      Może dlatego pietruszka była wyczuwalna, ponieważ w przepisie jest pasternak (parsnip) a nie pietruszka (parsley). W UK nie można kupić pietruszki. Czy jednak dodała Pani pasternak? Pasternak jest mniej aromatyczny.

      1. Tak, tak, na pewno byl to pasternak. Brytyjski 🙂 Ja go zawsze blednie nazywalam pieruszka – o wstydzie, wydawalo mi sie, ze pasternak to po prostu przerosniety korzen pietruszki 😉 I ze parsley to jest tylko to zielone… A jesli chodzi o ciasto, to mialam bardzo malo wiorkow, wiec zastapilam je czesciowo platkami migdalowymi.

  33. Ostatnio upieklam buraczane ciasto, bez dodatku kakao zeby uzyskac sliczny rozowy kolor…Bylo strasznie, smak buraka zbyt intensywny. Moze dam im jeszcze jedna szanse, to brownie wyglada pysznie! Pozdrawiam

  34. Jeżeli będę piekła trochę dłużej to wyjdzie z tego zwykły murzynek? Jestem bardzo ciekawa smaku, ale moja rodzina za nic nie da się przekonać do brownie

  35. Piekłam ciasto z dodatkiem buraka ale surowy starty i rewelacyjne nie czuć buraka po upieczeniu i jest wilgotne wypróbuje ten przepis

  36. Czy mozna pominac cukier ? W sensie jezeli go nie bedzie to nie zmieni to konsystencji? Myslalam zeby dodac czekolade bazujaca na soi 🙂 wtedy zwiekszyc ilosc czekolady czy tyle samo ile gorzkiej tyle ze bez cukru wtedy? 🙂

    1. Oj, myślę, że tu najlepiej zastosować metodę prób i błędów,licząć na to, że okaże się to sukcesem. Chyba musisz poeksperymentowąc. A potem zdać relację z tych eksperymentów 🙂 Powodzenia 🙂

  37. Piekłam już takie ciasto i wiem, że jest przepyszne. Ja w przepisie którego używałam część mąki zastępowałam mielonymi orzechami włoskimi, a buraki mieliłam w maszynce do mięsa, przez co były mniej wyczuwalne

  38. Widzę, że idziesz zgodnie z trendami 🙂 Ostatnio zauważyłem ogólne szaleństwo na punkcie burakowego brownie, pojawia się w dużej liczbie kawiarni i internetów. Ale to dobrze bardzo, bo to świetny wypiek, próbowałem w dobrym krakowskim bistro, to wypróbuje i w domowych pieleszach.

    :))

  39. A ja pewnie swoim zwyczajem zamiast buraków dodam starte jabłka (robiłam tak z ciastem marchwiowym i cukiniowym). Wydaje mi się, że powinno wyjść, bo brownie kusi swą apetycznością.
    Pani Doroto, jeśli uważa Pani, że nie warto ryzykować z jabłkami, proszę o ostrzeżenie! ;)))

  40. Szczerze wygląda jak zakalec. w połowie puszysty u dołu zakalcowaty, nie wiem czy tak powinno być ale nie wygląda to za dobrze.

    1. Tak, autor przepisu podaje taką możliwość, wtedy brownie będzie miało bardziej gładką, aksamitną konsystencję. 

  41. a ja nie mogę się jakoś przekonać do dodatków warzywnych… w zeszłym roku robiłam muffinki dyniowe i marchewkowe i wyszła totalna katastrofa (muffinki opadły i wyszedł mi..zakalec 🙁 ) Podobnie jest z ziemniaczanym puree dodawanym do klasycznego sernika, niby pięknie i równomiernie rośnie i wygląda przepysznie a kiedy zaczyna stygnąć to pęka od środka, koniec końców zastąpiłam ziemniaki budyniem z laską wanilii, dzięki czemu nie muszę tak dopowietrzać ciasta i wychodzi zdecydowanie lepiej… nie mniej jednak Pani przepisy są bardzo inspirujące 🙂 a może udałoby się Pani zrobić coś dobrego, postnego i mało kalorycznego? 🙂 serdeczne pozdrowienia!

  42. Próbowałam raz robić brownie buraczane i niestety byłam średnio zadowolona z rezultatów. Z tego co pamiętam zawartość buraków była w tamtym przepisie zdecydowanie większa, ciasto nie zawierało też jajek, z uwagi na jego superzdrowość i superwegańskość. Ostatecznie miałam więc wrażenie, że smakuje to jak takie klasyczne obiadowe buraczki w czekoladzie 😉 Zraziłam się i może niepotrzebnie. Spróbuję jutro z tą mniej innowacyjną wersją i ocenię ostatecznie mój stosunek do buraka w cieście 😉