Komentarze (85)

Brownie z chałwą i tahini

Takiego brownie jeszcze nie piekłam. Klasyczne, doskonałe brownie z dodatkiem chałwy i pasty sezamowej tahini. Smakuje cudownie, kawałeczki chałwy dodają wytrawnemu brownie słodkości i  ciężko się powstrzymać przed dokładką. Jak dobrze, że mamy karnawał; nie potrzeba pączków by mieć na weekend kompletną rozpustę ;-). Zaproście znajomych, ale zachowajcie na później i tylko dla siebie parę kwadracików brownie…

Składniki:

  • 250 g masła
  • 250 g czekolady (70% kakao), posiekanej
  • 4 duże jajka
  • 250 g drobnego cukru do wypieków
  • 120 g mąki pszennej
  • 30 g kakao
  • szczypta soli
  • 200 g chałwy, pokrojonej na kawałki wielkości 1,5 – 2 cm
  • 80 g pasty tahini

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej (poza masłem).

W garnuszku roztopić masło, zdjąć z palnika. Do gorącego dodać posiekaną gorzką czekoladę, odstawić na 2 minuty. Po tym czasie wymieszać do powstania gładkiego sosu czekoladowego, przestudzić.

W misie miksera umieścić jajka i cukier. Ubić do powstania jasnej i puszystej masy jajecznej (staram się nie ubijać do końca, brownie wtedy jest bardziej puszyste, a takie ma nie być). Dodać przestudzony do temperatury pokojowej lub lekko ciepły sos czekoladowy, wymieszać rózgą kuchenną. Wsypać przesianą mąkę z kakao i solą, wymieszać tylko do połączenia się składników. Dodać kawałeczki chałwy i delikatnie wymieszać.

Masę brownie przelać do formy o wymiarach 20 x 30 cm (użyłam mniejszej formy więc brownie na zdjęciach jest wyższe) wysmarowanej masłem i wyłożonej papierem do pieczenia. Wyrównać. Pastę tahini wyłożyć na brownie łyżeczką, w 12 różnych miejscach, a następnie zanurzyć lekko w warstwie powierzchniowej koniec łyżeczki i wykonać esy-floresy.

Piec w temperaturze 180ºC, bez termoobiegu, przez około 23 minuty. Patyczek włożony do ciasta może być mokry, ale nie może być na nim śladów surowego ciasta.

/Uwaga: zbyt długo pieczone brownie to brownie przesuszone, bowiem brownie ‚piecze się’ jeszcze po wyjęciu z piekarnika – czekolada zastyga; czas pieczenia może się różnić w Twoim piekarniku a nawet kilka minut zrobi tutaj różnicę, więc pilnuj ciasta/.

Wyjąć, wystudzić i pokroić na 16 kwadatów.

Smacznego :-).

Brownie z chałwą i tahini

Brownie z chałwą i tahini

Źródło przepisu – „Sweet” Yotam Ottolenghi i Helen Goh.

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 85 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Jestem po raz pierwszy w życiu na diecie bezmlecznej – czy to albo inne Brownie można upiec z olejem kokosowym zamiast masła? Czy ktoś tak piekł i jaka ilość oleju wtedy użyć? Robiłam już kilka prób z wypiekami przed świetami np. Torcik migdałowy z majorki ale mimo wysokich ocen nie przypadł mi do gustu.. mam za to wielka ochotę na Brownie… bardzo proszę o poradę bardziej doświadczone w diecie bmk osoby, bo nie wiem czy pani Dorota będzie potrafiła mi pomoc… 🙂

  2. Piekłam ostatnio 5 minut dłużej niż w przepisie w blaszce 25×25. Jest przepyszne zwłaszcza po nocy w lodówce.

  3. Ciasto piekłam wielokrotnie – jest genialne ! Jednak mam pytanie czym mozna zastąpić mąkę pszenną dla bezglutenowców) ?

    1. Ja dalam mieszanke bezglutenowa z lidla… ale nie wiem czy w pl w lidlu tez jest. To mieszanka maki ziemniaczanej, kukurydzianej I tapioki. I jest super. Nie czuc roznicy

  4. Wreszcie i ja upiekłam to browni. Bez tahini – nie znalazłam w sklepach. Za to chałwę kupiłam z całymi migdałami – dodaje ekstra smaczku.
    Ciasto fenomenalne i bajecznie proste. Co do ilości cukru – dla mnie idealne, chociaż przez dodatek chałwy ciasto nazwałabym bardzo słodkim. W tym jednak tez jego urok.
    Gromadzę swoje „naj, naj” spośród wszystkich wypróbowanych przepisów na MW – to browni trafia na tę listę.

  5. Wogole nie dalam chalwy. Dalam na gore te duze, miekkie datyle a do nich wlozylam po duzej lyzeczce tahini. Absolutnie fantastyczne!

  6. Piekłam w formie 24×24 z nieco zmienionymi proporcjami (z tego co było w domu): 250 g masła, 200 g czekolady (90% kakao), 100g chałwy (roztopionej razem z masłem i czekoladą; 50g chałwy zamiast 50g czekolady, drugie 50g zamiast 50g cukru), 4 jaja, 200 g cukru trzcinowego, 120 g mąki pszennej, szczypta soli, 200 g chałwy w kostkach, 100 g tahini (nabrało mi się więcej). Pieczone 27min w ~180st (termometr pokazywał 170-180) — wyszło obłędne!!!

  7. ciasto obłędnie pyszne. Piekę je już 3 raz w ciągu ostatniego tygodnia, bo domowe łasuchy nie mogą się objeść 🙂

    1. Czy forma będzie proporcjonalnie większa? Czas na pewno się wydłuży, trzeba sprawdzać patyczkiem.

  8. Piękę właśnie drugi raz. Za pierwszym razem wyszło fantastyczne, zupełnie nie suche, mimo, że piekłam ponad 40 minut (mniejsza blaszka, ilość składników jak w przepisie). Nie było za słodkie, takie w sam raz:)

  9. Moża dodać mailiny?, wiem że jest przepis na sernikobrownie z malinami ale tak się zastanawiam czy i w tym przepisie się sprawdzą.

  10. Niebo w gebie. Pominelam tahini a chalwe zrobilam sama. Po wyjeciu z piekarnika I lekkim przestudzeniu zjedzone z lodami waniliowymi

  11. Chciałabym upiec to ciasto, ale w tortownicy o średnicy 23 albo 24 cm. W jaki sposób mam ustalić czas pieczenia? Jak długo powinnam je piec, aby nie było wysuszone, tylko tak cudownie maziste, jak u Pani?

    1. Nawet jeśli piecze Pani w formie podanej w przepisie czas pieczenia u Pani może się różnić, to zależy od piekarnika i jego ustawień. Trzeba obserwować ciasto, nie może być surowe, ale nie może się wysuszyć – proszę przeczytać komentarze, pomogą. Składniki trzeba przeliczyć na inny wymiar formy.

  12. Czym można zastąpić chałwę? Jestem na diecie bezcukrowej (zastępuje go ksylitolem ale czym zastąpić chałwę to nie wiem).

  13. pyyyszne ciasto! niestety za dlugo pieklam i nie jest takie maziaste jak lubie ale to dobrze, jest powod do powtorki 😉 a i pieklam ok 20min i to bylo u mnie za dlugo, nie rozumiem jak mozna piec godzine jak tu ktos w komentarzach napisal. a i zmniejszylam lekko ilosc cukru w polaczeniu ze halwa jest i tak wystarczajaco slodkie

  14. Upiekłam to ciasto na Walentynki. Piekłam w formie w kształcie serca, nawet nie wiem czy użyłam odpowiednią formę. Piekłam 2-3 minuty dłużej i mimo że śladu surowego ciasta nie było po ostygnięciu w środku było baardzo mokre wręcz nie dopieczone. Poza tym, po kilku godzinach od upieczenia, ciasto było tak słodkie że nie byliśmy w stanie je zjeść. Nawet moje starsze dziecię orzekło, że się zasłodziło.Zazwyczaj dzielę się ciastami i tym razem oddałam teściom i kolegom z pracy męża. Ależ jakie było moje zdziwienie, kiedy następnego dnia (trzymałam w lodówce) brownie było tak pyszne że ‚kłóciliśmy się" o ostatni kawałek z córką. Gdy mąż wrócił z pracy zapytał się czy zostały te pyszne batoniki, bo tak je pokroiłam mężowi. Zostało tahini, dokupiłam chałwę i mimo, że bardzo rzadko powtarzam przepis, tym razem będzie powtórka. Jest mega pyszne.

  15. Bardzo często korzystam z Twoich przepisów Dorotko i do tej pory zawsze było super, ale to ciasto mimo, że zapowiada się bardzo dobrze jest wyjątkowo nietrafione. Po 23 minutach wylewało się całe z tortownicy, musiało się piec prawie godzinę by osiągnąć konsystencję w miarę stałą. Spodziewałam się nieba, bo ciasto zawiera same moje ulubione składniki, niestety zawód wielki, gorzkawe w smaku i szczerze to je się raczej z niesmakiem. Osobiście nie polecam, ale może komuś przypadnie do gustu. Pozdrawiam, Aga

    1. Proszę napisać jakich dokonała Pani zmian w przepisie, oprócz zamiany blachy i czy składniki zostały przeliczone na inną tortownicę (czy nie było więcej ciasta w mniejszej formie?). Czy nie zepsuła się grzałka w piekarniku? Gorzkość może wynikać ze zbyt długiego pieczenia. Coś poszło nie tak, może ciasto nie zostało wykonane poprawnie; brownie nie pieczemy tak długo, bo zamieni się w ciasto i wysuszy.

      1. Mam identyczną sytuację. Po 23 min ciasto jest niemal surowe. Jedyną zmianą wobec przepisu jest większa forma, ale składniki przeliczyłam wg przelicznika foremek, więc założyłam że wszystko będzie ok. Może przy większej ilości ciasta powinnam podnieść nieco temp?

        1. Nie trzeba podnosić temperatury, proszę piec tylko kilka minut dłużej. Jak w przepisie – patyczek włożony do ciasta może być mokry, ale nie może być na nim śladów surowego ciasta. Proszę nie popełnić błędu Agi i nie przesuszyć ciasta. Proszę przeczytać moje komentarze.

    2. Blachę miałam 29 cm x 24 cm, żadnych innych zmian nie dokonałam, piekarnik mam sprawny, gdybym piekła krócej, to ciasto byłoby surowe. Nie wiem co poszło nie tak, ale ciasto wyszło gorzkie i trochę suche, niestety domownicy zawiedzeni. Będę próbować innych przepisów, bo to Ciasto raczej nie dla mnie.

      1. Użyła Pani jeszcze większej blachy niż w przepisie i piekła Pani zbyt długo tym samym wysuszając ciasto i czyniąc tahini gorzką. Czy piekła Pani po raz pierwszy brownie? To jest taki rodzaj ciasta, że piecze się nawet po wyjęciu z piekarnika – czekolada tężeje. Ciasto pieczone krócej na pewno nie byłoby surowe. 

  16. Wygląda wspaniale! I te smaki! Czuję wewnętrzny imperatyw upieczenia jednak mam jedno pytanie: czy mogę mąkę zastąpić mielonymi orzechami? 🙂

  17. Czy to brownie traci coś na smaku na drugi lub trzeci dzień? To moje pierwsze w życiu brownie więc w ogóle się na tym nie znam (ogólnie za pieczenie wzięłam się dopiero od jakichś 4 miesięcy i wszystkie przepisy, które wprowadzam w czyn pochodzą z pani bloga;) a gdzieś w komentarzach do innego przepisu czytałam, że po wystudzeniu na drugi dzień smakuje jak blok czekoladowy. Chciałabym upiec od razu 2 formy bo mam na tyle składników, ale boję się właśnie, jak długo można to przechować

    1. Brownie to taki dobry zakalec. Najsmaczniejsze jeszcze ciepłe, ale równie pyszne na drugi czy trzeci dzień- o ile cos zostanie

    1. Nie.
      Brownie ma być gliniaste, zakalcowate – to taki typ ciasta. Z proszkiem do pieczenia będzie murzynek 🙂

  18. Ja robię sama pastę tahini. Używam jej do przygotowania hummusu i chałwy. Szklankę sezamu podprażyć na suchej patelni i przestudzić. Trzeba uważać aby za mocno nie podprażyć ziarenek bo będą gorzkie.Wysypać do miseczki , na gorącej patelni nie zostawiać. Jestem posiadaczką thermomixa i ucieram aż zrobi się pasta. Po odkryciu przykrywy pachnie wspaniale chałwą. Jeśli robię chałwę domową to dodaję ksylitol ( inni mogą dać cukier a jeszcze lepiej miód). Po utarciu wyjmuję do pojemnika i wkładam do lodówki. Chałwa jest pyszna, można kroić ją na kawałki. Oczywiście można wzbogacić przez dodanie bakalii, część wymieszać z kakao.
    Można to zrobić w młynku do kawy . Oczywiście można pasty zrobić więcej w zależności ile potrzebujemy.

    1. robię identycznie zwykle małe ilości na raz, z pomocą młynka do kawy lub szklanego młynka-przystawki do miksera planetarnego Kenwooda, taka świeża tahini zrobiona w domu ze świeżo uprażonych ziaren wymiata, pozdrawiam
      aga

  19. Gdzie moge w Uk dostac taka paste i jak ona wyglada?,czy moze pani wyslac mi zdjecie opakowania? Obawiam sie ze tu gdzie mieskam Jersey C.I.U.K. nie bedzie w sklepach poszukam na Amazonie chalwy rowniez a bardzo bym chciala zrobic tak jak jest podane w przepisie.

    1. Praktycznie w każdym supermarkecie jest dostępna. Z chałwą może być gorzej, na amazonie będzie.

    1. Trudno, wtedy z termoobiegiem. Może być gotowe szybciej, termoobieg wysusza ciasto i przyspiesza pieczenie.

    2. Posiadam książkę, z której pochodzi ten przepis i o ile pamiętam, jest tam napisane żeby z termoobiegiem piec w temperaturze 10 stopni niższej, czas ten sam, ja piekłam z termoobiegiem i wyszło bardzo smaczne i wilgotne.