Ładowanie strony





29 października 2007

Budyń czekoladowy

budino di cioccolato


Budyń czekoladowy

Czy po włosku nie brzmi bajecznie? ;-). Budyń jest niesamowity, gładki, mocno czekoladowy, bez porównania do kupnych budyniów z torebki. Tylko to czego nie lubię... kożuch - to jest minus robienia zdjęć, kiedy wszystko stygnie... ;-) Musicie mi uwierzyć na słowo - gorący pięknie się błyszczał i jeszcze lepiej smakował.



Składniki na mniej niż pół litra budyniu:

  • 250 ml mleka
  • 125 ml  śmietany kremówki 30% lub 36%
  • 60 g cukru pudru
  • 1 łyżka skrobi ziemniaczanej
  • 35 g kakao
  • 2 łyżki gorącej wody
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 2 żółtka
  • 60 g dobrej jakości gorzkiej czekolady (możecie zastąpić mleczną, jeśli za gorzką nie przepadacie, bowiem czekoladę czuć dość mocno)

Mleko lekko podgrzać razem z kremówką w rondelku. W osobnej miseczce wymieszać cukier, skrobię ziemniaczaną i przesiane kakao. Dodać 2 łyżki gorącej wody oraz trochę podgrzanego mleka (tyle, by wymieszać wszystko na gładką pastę, jak w tradycyjnym budyniu).

Do mleka wlać gotową pastę, dodać ekstrakt z wanilii i roztrzepane żółtko, wymieszać, podgrzewając. Podgrzewać cały czas, mieszając, aż do otrzymania gęstego budyniu (uwaga: szybko się przypala). Na sam koniec dodać posiekaną czekoladę, wymieszać do jej roztopienia. Przelać do miseczek lub pucharków.

Smacznego :-).

Budyń czekoladowy

Budyń czekoladowy

Przepis pochodzi z "Nigella Express".


Dodaj komentarz
Komentarze (84)
mala_czarna profil
01.12.2018 15:22 odpowiedz
Powiem tak - niechcący odkryliśmy, że jeszcze lepszy jest na zimno. Był super słodki, nie skończyliśmy go jeść wieczorem, poszedł do lodówki, żeby się nie zmarnował. Rano okazało się, że deser jest jeszcze pyszniejszy niż poprzedniego dnia. Tak więc polecam!
Gość: pa.ru
17.01.2018 19:46 odpowiedz
Budyń wyzedł świetnie. Jednak dla mnie jest o wiele za słodki, można nie dawać cukru lub tylko jedną łyżeczkę wtedy będzie o wiele lepszy:)
Izka123 profil
17.01.2017 22:49 odpowiedz
Pyszny (!!) budyń dla wielbicieli bardzo czekoladowych słodkości, lekko wytrawny, według mojego męża, na którym testuję wszelkie wypieki 'budyń jest tak czekoladowy jak trufle czekoladowe z przepisu z MW tylko w większej ilości';) podawaliśmy go w formie deseru z odrobiną ricotty, bananem i sosem z malin.
Gość: gosc
15.11.2016 12:03 odpowiedz
Pyszny! Ekstremalnie czekoladowy. Zrobiłam z mleczną czekoladą, nie był za słodki.
martakarta profil
21.08.2016 12:25 odpowiedz
Budyń przepyszny! Pomanewrowalam troche czekoladą i kakao. Wyszedł nie za słodki nie za gorzki. Pyszota. Od dzis mój ulubiony.

Andzia01 profil
04.08.2016 18:52 odpowiedz
Pyszny budyń. Ja dodałam jednak mniej cukru i kakao a i tak wyszedł bardzo czekoladowy.
polyanna profil
27.07.2015 20:34 odpowiedz
Czy ten budyń można zagotować i nic mu się nie stanie, czy z powodu jajek należy bardzo uważać żeby się nie zagotował? Pytam, bo w przepisie cały czas jest o podgrzewaniu, a nie gotowaniu, a ja mam skłonności do robienia jajecznic tam gdzie nie trzeba. Ta strona uzależnia, powinno być jakieś ostrzeżenie u dołu , dopiero co robiłam brioche i już muszę coś wyprodukować, padło więc na niewinnie wyglądający budyń. Nie wiem, czy uwielbiam Pani stronę czy nienawidzę. Zadam sobie to pytanie jak stanę na wadze ;).
Dorota, Moje Wypieki
27.07.2015 20:38 odpowiedz
Gotujemy, tradycyjnie :). To starszy przepis, muszę go dokładniej opisać, poprawić.
Gość: Magda
06.01.2015 21:01 odpowiedz
W wersji "light" bez śmietany i żółtek również wychodzi gęsty i aksamitny :) Kremówka widocznie jakaś trefna, zważyła się po podgrzaniu, wszystkie jajka chwile wcześniej zużyłam do czegoś innego. W zamian dodałam niecałe pół szklanki mleka więcej i trochę więcej mąki ziemniaczanej.
Gość: Julaaa
23.12.2014 16:39 odpowiedz
Pyszotka
Gość: kasiolsko9
05.12.2014 11:08 odpowiedz
Pani DOroto,
Cy ten budyn mozna uzyc jako baze do kremu czkolwadowego tak jak w torcie cytrynowym? Budyn dodac do ubitego na puszysta mase masla? Szukam kremu czakoladowego do tortu dla dzieci. Nie chce z cukrem pudrem na masle bo zawsze czuc cukier puder. Krem tylko na ubitym ganache jest moim zdaniem dla dzieci za ciezki. Taki krem maslany na budyniu moglby byc najlepszy tylko nie wiem czy sie uda. Albo moze zrobic budyn waniliowy, ubic z maslem i dodac roztopiona czekolade?
Dorota, Moje Wypieki
05.12.2014 11:14 odpowiedz
Można tak zrobić, powinno się wszystko udać. 
Gość: kasiolsko9
05.12.2014 11:16 odpowiedz
Dziekuje!
Gość: magda
10.10.2014 12:24 odpowiedz
a czy ten budyn można wykorzystać do przelozenia ciasta , np. dodac do niego utarte maslo ?
marakujożerca.pl profil
06.10.2014 17:26 odpowiedz
Robię piąty raz, zawsze zachwyca w wersji z większą ilością mlecznej czekolady,
leczy chote gardło i poprawia nastrój po lekcjach niemieckiego w dwujęzycznym gimnazjum:) CuDO!
MonaD profil
23.08.2014 16:30 odpowiedz
Przepyszny! Intensywnie czekoladowy...mmm... Pomieszałam czekoladę gorzką z czekoladą mleczną. Dla mnie rewelacja!
Gość: Budyń;)
13.11.2013 14:04 odpowiedz
budyń może i jest dobry ale bardzo gorzki. Następnym razem zamiast gorzkiej czekolady dam mleczną.
Gość: Jula
25.10.2013 17:21 odpowiedz
Czym Pani to tak pięknie posypała?:)

Gość: D.
28.09.2014 10:11 odpowiedz
Z tego, co mi się wydaje, to są mini-pianki :)
Gość: Renatka7
14.10.2013 09:59 odpowiedz
Budyń gotowy, wygląda i smakuje znakomicie :)
zabrzANKA profil
13.09.2013 20:00 odpowiedz
Budyń pyszny, robię na przemian ciemny potem jasny na górę, a by nie było pomiędzy kożucha, nakładam na górę cokolwiek; pokrywkę, talerzyk, spodek... Trochę się poci, lecz nie ścina się. Ale to wersja dla gości, gdyż wszyscy domownicy (bliżsi i ci dalsi; geny czy co?) kochają tę grubą, twardawą warstewkę lekko zwisającą z łyżki przy podnoszeniu do ust.... ups chyba się zagalopowałam ;P
Maddy77 profil
14.08.2013 17:15 odpowiedz
istnieje w Polsce w sprzedazy "laciaty" budyn?... moje chlopaki go uwielbiaja:) dlatego postanowilam im zrobic taki w domu....budyn czekoladowy jest mega!!!dla czokoholikow! do tego waniliowego dodalam pod koniec bialej czekolady co go dodatkowo uszlachetnilo:) Jestem z siebie dumna, bo zajadaja sie az milo patrzec! "pucharki" niezbyt atrakcyjne... ale nietluczace ;P do fotki pozuje ten sam budyn,ale lapki za to inne ;-)
Dorota, Moje Wypieki
14.08.2013 17:32 odpowiedz
Wow, świetny pomysł :).
Gość: Julia Łucja
18.06.2013 23:45 odpowiedz
A ja właśnie kooocham kożuch :D
aleksandra1977 profil
12.06.2013 18:27 odpowiedz
kożuch nie powstanie na budyniu, jeśli jeszcze gorący budyń, wlany do talerzy/miseczek, szybko przykryjemy szczelnie folią spożywczą. Wówczas wystygnięty budyń będzie bez kożucha.
Gość: beata
11.04.2013 22:52 odpowiedz
No właśnie, jaki wychodzi budyń bez kremówki? Chciałabym trochę mniej tłuszczu i zastanawiam się czy śmietanę trzeba czymś zastąpić?
Gość: Juska93
09.03.2013 18:46 odpowiedz
Ja też uwielbiam kożuch :D Dobry jest! Zrobiłam bez kremówki :)
Gość: alucha
27.02.2013 19:38 odpowiedz
Kożuch to jest to na co czekam w budyniu! :)
A mleka z kożuchem nie znoszę. Samego mleka też nie ;)
Pozdrawiam.
MM18 profil
03.02.2013 11:40 odpowiedz
Czy zamiast kakao mogę dodać do mleka czekoladę i rozpuścić ją w nim?
Dorota, Moje Wypieki
03.02.2013 18:58 odpowiedz
Tak. Ale czekoladę tez sie dodaje, na samym koncu :).
kukuluku profil
20.01.2013 22:17 odpowiedz
Przygotowywalam ten budyn kilka razy i rzeczywiscie niema sobie rownych.Tyle,ze moim dzieciom nie za bardzo smakowal.Pewnie przez ciemna czekolade.Ja uwielbiam korzuch z budyniu i dlatego swoja porcje zawsze wylewam do glebokiego talerza.
Gość: Pipi
16.01.2013 17:42 odpowiedz
Budyń przed chwilką ugotowałam i muszę przyznać, że w życiu tak dobrego nie jadłam. Jedyne co, to wyszedł mi odrobinę za słodki. Dodałam mleczną czekolade zamiast gorzkiej i pewnie dlatego. Następnym razem zmniejszę ilośc cukru pudru :) Pozdrawiam
Lisy profil
02.11.2012 17:56 odpowiedz
Pani Doroto,
z białek ubijam pianę i kiedy budyń jest gotowy mieszam go lekko z tą pianą.
Budyniu nie trzeba więcej gotować.
Pozdrawiam
Flambir profil
24.10.2012 09:42 odpowiedz
Przepyszny budyń. Odkąd pierwszy raz go zrobiłam, nigdy więcej nie robiłam takiego z paczki. Ich używam tylko do wypieków, jak są w przepisie, a jako samodzielny deser- tylko domowy budyń z tego przepisu!!!
Dorota, Moje Wypieki
24.10.2012 15:03 odpowiedz
Świetny wyszedł! Też go uwielbiam :).
Gość: ola
17.08.2012 11:35 odpowiedz
Dorotko, czy ten budyń nada się do przełożenia tortu czy lepiej po prostu zrobić patissiere?
Dorota, Moje Wypieki
17.08.2012 11:53 odpowiedz
Wg mnie lepiej patissiere.
Gość: madzionek
22.07.2012 21:17 odpowiedz
A da radę wlać go do foremek, np. silikonowych do muffinów i na zimno ładnie odwrócić ;) ?
Dorota, Moje Wypieki
03.03.2012 17:37 odpowiedz
Dobry pomysł - tego nie znałam ;-)
Gość:
03.03.2012 17:18 odpowiedz
Pani Dorotko! Pani zapewne jest bardziej doświadczona ode mnie w tej materii, ale tak sobie myślę... żeby uniknąc okropnego kożucha na budyniu po wystudzeniu wystarczy trochę posypac po wierzchu cukrem, jeszcze gdy jest gorący. Co Pani o tym myśli? Ja tak robię i zdecydowanie kożuch jest zminimalizowany, może nie do zera, ale na pewno różnica jest ogromna. p.s. ta strona jest niesamowita, a fotografie to małe dzieła sztuki. Pozdrawiam.
Gość:
04.02.2012 21:43 odpowiedz
Pyszny,tez mi powstały grudki,ale trening czyni mistrza ;)
Gość: m.sosenka
13.09.2011 19:32 odpowiedz
Budyń w smaku pyszny! Lubię wszystko, co czekoladowe! Wyszły mi tylko grudki... Może niedokładnie rozmieszałam składniki, a może to kwestia kolejności, bo żółtka rozmieszałam razem z mąka i kakaem. Mimo tego ugotuje go jeszcze raz i wtedy bardziej sie przyłożę.. Pozdrawiam! :)
02.07.2011 11:44 odpowiedz
Zrobiłam i ja, to pierwszy w moim życiu budyń robiony "od podstaw", nie z jakiejś torebki.
Wybrałam go, bo utylizowałam akurat dwa żółtka pozostałe po zrobieniu kwaskowatych babeczek z agrestem i bezą. Budyń jest pyszny. Ma intensywny hmm..."smolisty" smak. Użyłam ciemnego kakao Deco Moreno (w sumie tylko tego używam, inne są zbyt słabe jak dla mojego podniebienia) i pół na pół czekolady gorzkiej i mlecznej, startej na tarce o grubych oczkach. Następnego dnia z lodówki też jest pyszny. Kolejny "produkt" spróbuję ozdobić malinami i może jeszcze mascarpone zmieszanego z bitą śmietaną.
Świetny budyń, szybko zaspokaja, więc w sumie nie jest taki niebezpieczny dla figury jak można by sądzić :-)
Gość: mamakuby
08.01.2011 22:35 odpowiedz
witam :))
Super przepis Pani Dorotko...naprawde pycha, robilam go juz pare razy i zawsze smakuje idealnie...ale ja nie o tym, bo kto sprobuje, ten napewno przyzna mi racje...chcialam sie raczej podzilic moim spostrzezeniem- otoz- polecam zrobienie wiekszej ilosci tego budyniu i....po wystygnieciu wstawienie go do lodowki, najlepiej na cala noc- na drugi dzien mamy super delikatny krem+ bita smietana- pyyyychota...my odkrylismy to, kiedy juz nie bylismy w stanie zjesc ani lyzeczki wiecej...a szkoda bylo go wyrzucic :D POLECAM!!
Pozdrawiam serdecznie
11.09.2010 15:33 odpowiedz
To najlepszy budyń jaki kiedykolwiek jadłam. Dziękuję za ten przepis. Właściwie, to ten budyń prawie w ogóle nie smakuje jak budyń z paczki, a jak delikatny, przepyszny, czekoladowy mus. Dodałam mniej kakao i mniej cukru, ale był niewątpliwie czekoladowy i słodki :) Jeśli chodzi o kożuch, to jest on cześcią budyniu, za którą nigdy nie przepadałam i choć zjadam, to zawsze robię to na początku, żeby potem go już nie było ;) W tych kupnych budyniach kożuch można zdjąć za jednym zamachem, taki jest gruby. A tu? Nie nazwałabym nawet tego kożuchem, bo jest tak delikatny, tak cieniutki, że w ogóle go nie czuć. Jestem zachwycona tym budyniem :)
Gość: ella111
03.05.2010 18:39 odpowiedz
Dziekuje za odpowiedz. U nas chyba kiedys zostalo troche na drugi dzien ale poniewaz to do przedszkola to nie bede kombinowac tylko nastawie budzik troche wczesniej ;-)
Dorota, Moje Wypieki
03.05.2010 14:48 odpowiedz
Nie robiłam z takim duzym wyprzedzeniem, ale wydaje mi się, że tylko do szybkiego spozycia. pozdrawiam
Gość: ella111
03.05.2010 14:44 odpowiedz
czy mozna go zrobic wieczorem i zjesc rano na drugi dzien? Chyba mozna, bedzie dobry? Robilam go juz pare razy ale do natychmiastowej konsumpcji, a chcialabym zrobic do przedszkola dla calej grupy dzieci i rano sie nie wyrobie.
Gość: moniazo
23.04.2010 13:26 odpowiedz
O qrcze, ale heca z tym kożuchem!!! Ja też nie lubię i moja córcia też, i nasz tatuś strasznie się wścieka, bo on lubi bardzo i nas nie rozumie. A powinien się cieszyć bo ma kożuchów tyle, że może się najeść "pod korek" :):):), ale tylko wtedy, kiedy my nie widzimy :D
Gość: kasia
01.04.2010 19:18 odpowiedz
A ja wylewam na płaski talerz, czekam aż budyń ostygnie, zjadam kożuch, znów czekam aż zrobi się nowy kozuszek, zjadam nastepny itd itd itd :))
Gość: spy1
26.09.2019 18:47 odpowiedz
Też tak mam ! Imienniczka.
Gość: anna
20.03.2010 17:24 odpowiedz
Dorotus nie jesteś sama, ja też nie lubię kożuchów!! Muszę je ściągać łyżeczką :-)
Dorota, Moje Wypieki
10.03.2010 13:58 odpowiedz
Użyc innej czekolady, dac jej mniej, oraz mniej kakao. pozdrawiam
Gość: Kasia
10.03.2010 04:38 odpowiedz
Pani Dorotka, odkad odkrylam pani blog, napadla mnie mania pichcenia tych pysznosci ktore tutaj pani opisuje i ukazuje w tak pieknych fotografiach. :-) Zrobilam dzis budyn ale jak dla mojej rodzinki byl jednak za bardzo czekoladowy (choc dodalam tylko 50g gorzkiej czekolady ale za to 70% cocoa Lindta wiec moze to w tym problem?). Co zrobic zeby budyn byl mniej czekoladowy: zmniejszyc ilosc / wykluczyc calkowicie kakao czy czekolady? Dziekuje jeszcze raz za ten i inne przepisy!!!! Kasia
Gość: Magda
25.02.2010 16:45 odpowiedz
Gdy budyń był już gotowy kuchnia wyglądała jakby przeszło przez nią tornado. Ale warto było ;) Mocno czekoladowy, idealny na zły nastrój.
Ponieważ niektórzy nie poradzili sobie ze słodkością dodałam suszone żurawiny.
Gość: Sel
07.01.2010 16:57 odpowiedz
zrobilam dzis bo moj maluszek w brzuchu dopominal sie czekolady, robilam z podwojnej ilosci skladnikow i dalam 200g czekolady (troszke za duzo jednak bo budyn jest rzadki) ale i tak pycha!
Gość: piekacz_94
04.10.2009 15:08 odpowiedz
Bardzo dziękuję za odpowiedź,
Budyń wyszedł przeeepyszny, choc ja dałbym trochę więcej cukru, ale zaraz będę robił jeszcze raz, bo zabrakło ;p. Co prawda nie wyszedł mi tak piękny jak na fotce, ale za to jaki pyszny =)
Bardzo dziękuję za kolejny udany przepis,
Bartek =)
Dorota, Moje Wypieki
03.10.2009 16:34 odpowiedz
Jak czekoladę dodasz do gorącego budyniu i wymieszasz, ona natychmiast sie roztopi. Kakao tylko ciemne, gorzkie, DecoMoreno będzie ok :) pozdrawiam
Gość: piekacz_94
03.10.2009 15:35 odpowiedz
Mam pytanie, bo nie wiem czy dobrze zrozumiałem. Skoro posiekaną czekoladę mam dodać na koniec, to znaczy, że w budyniu będzie czekolada w kawałkach czy się rozpuści? A kakao ma być takie ciemne jak DecoMoreno np.? Bardzo proszę o szybką odpowiedź.
Pozdrawiam ciepło w tą zimną jesień =),
Bartek
Gość: agnezze_04
27.09.2009 19:27 odpowiedz
niebiański...:))))))
Gość: lara_kep
19.08.2009 15:01 odpowiedz
Zeby nie miec kozucha, wystarczy przykryc folia spozywcza, ale w taki sposob ,zeby folia nie przykrywala naczynia z wierzchu a nalozyc ja wprost na powierznie budyniu. Ta sama technika nadaje sie do przechowywania roznego rodzaju curd's i kremow.
Gość: sandrik1
13.08.2009 16:53 odpowiedz
nie nawidzę zimnych budyniów z kożuchem!!! Dorotko, nie jesteś wyjątkiem ;P
Dorota, Moje Wypieki
23.07.2009 19:34 odpowiedz
Myśle, że przed - czekoladę tylko wmieszać na koniec, pozdrawiam :)
Gość: zośka
23.07.2009 18:08 odpowiedz
A w którym momencie najlepiej zagotować - przed czy po dodaniu czekolady?
Pozdrawiam :)
Dorota, Moje Wypieki
23.07.2009 15:11 odpowiedz
Tak, można.
Gość: zośka
23.07.2009 14:49 odpowiedz
Czy budyń można doprowadzić do wrzenia? Nie jestem zwolenniczką surowych jajek ;)
Gość: Med-studentka
23.06.2009 19:35 odpowiedz
Spróbowałam i też od dzisiaj rezygnuję z tych obleśnych gotowców. :) Ten budyń to niebo w gębie, chociaż chyba byłby jeszcze troszkę lepszy, gdyby dodać mniej cukru i więcej kakao - jestem prawdziwym czekoladowych hardcore'owcem.
Prosiłabym bardzo o więcej przepisów na domowe budynie, a może nawet na kisiel.
Gość: szczesciareczka
25.03.2009 06:43 odpowiedz
U nas do amatorów kożucha należy mąż (a to też raczej tylko dlatego, że musi dojadać po córciach w późniejszym czasie :o)). Czytałam, że najlepszym sposobem na nie powstawanie "ciepłego przyjaciela" jest szczelne nakrycie budyniu folią spożywczą - sprawdziłam, i rzeczywiście kożucha nie było.
Gość: mala mi
23.02.2008 14:26 odpowiedz
Robię dzisiaj... już się nie mogę doczekać :-)

Mniam!
Gość: malta_79
11.11.2007 09:32 odpowiedz
Kochana - zrobiłam. Na wierzch dałam krem z serca mascarpone z łyzką cukru pudru i sokiem z cytryny ;-) (z sokiem z pomarańczy byłaby lepszy). FANTASTYCZNY BUDYŃ.
Dorota, Moje Wypieki
04.11.2007 20:41 odpowiedz
Wydaje mi się, że aromat jest bardziej waniliowy, może wystarczyłoby kilka kropel, rzeczywiście lepiej pominąć. Prawda, że jest wspaniały? :)) Też nie zrobię kupnego! pzdr
Gość: chwilka13
04.11.2007 20:30 odpowiedz
nigdy już chyba nie zrobię kupnego budyniu! ten jest pyszny - ale bardzo mi przeszkadzał aromat waniliowy (ekstraktu nie dostałam; a aromat to chyba nie to samo) - następnym razem nie dodam.
Dorota, Moje Wypieki
30.10.2007 18:14 odpowiedz
To chyba ja jestem wyjątkiem ;) pzdr
Gość: alexxela78
30.10.2007 18:12 odpowiedz
Ja uwielbiam kozuchy, oczywiscie takie budyniowe, kisielowe ;)
Gość: ewmag
30.10.2007 14:06 odpowiedz
Zglasza sie kolejna wielbicielka korzuchow, lubie tez takie prosto z mleka;-D
Gość: malta_79
29.10.2007 20:20 odpowiedz
Pewnie, że są :D. Uwielbiam kożuch i dobrze wystudzony. A budyń zrobię w czwartek z mamusią.
Dorota, Moje Wypieki
29.10.2007 17:13 odpowiedz
Ela super! A dla mnie było w sam raz czekoladowe, ale kolejnym razem dodam mlecznej czekolady :) pzdr
Gość: Ela
29.10.2007 16:38 odpowiedz
Ja tez sie dziwilam i myslalam ze mam w domu wyjatek, a tu prosze: nastepni sie zglaszaja :-)
Zrobilam na baaaardzo pozne sniadanie, jest szybki i bardzo smaczny. Dalam tylko polowe kakao i bylo az za bardzo czekoladowe, nastepnym razem zrobie z sama czekolada. Dziekuje za przepis:-*
Dorota, Moje Wypieki
29.10.2007 16:11 odpowiedz
Łomatko! To dla mnie by już nic do jedzenia pod kożuchem nie zostało ;DD
Gość: vespertinee
29.10.2007 16:07 odpowiedz
Amator kożuchów melduje się! :-D

w budyniu czekoladowym UWIELBIAM kożuchy- zawsze wylewam go na jak najszersze naczynie, by zrobił się wielki kożuch. Myślałam, że to normalne :-)
Dorota, Moje Wypieki
29.10.2007 14:00 odpowiedz
Aaa, zapomniałam... nie czuć żółtek :)
Dorota, Moje Wypieki
29.10.2007 14:00 odpowiedz
Dziękuję :-) Elu, nie daję masła, bo to zawsze dodatkowy tłuszcz, a przewaznie zjadam na gorąco, wiec kozuch nie ma czasu się wytworzyć :D To są amatorzy kozuchów?? :D Alexxelo, żółtka się dodaje, chyba sama mąka by go tak ładnie nie zagęściła, a był gęściutki i aksamitny ... pozdrawiam!
Gość: alexxela78
29.10.2007 13:02 odpowiedz
nazwa naprawde bajeczna ;) a ja nie wiedzialam, ze sie zoltek dodaje do budyniu? nie czuc ich? ciekawe czy bez zoltek budyn nadal bylby dobry.
Gość: Ela
29.10.2007 10:51 odpowiedz
Piekny ten budyn, i jaki kolor. Chyba zaraz go zrobie :-)
Dorotus,a probowalas dac troszke masla na wierzch (przyjechac nim po powierzchni)na jeszcze cieply budyn? Podobno dzieku temu kozuch nie powstaje. Zaslyszane ale nie wyprobowane, bo mam w domu amatora kozuchow.



Składniki / tagi