Komentarze (327)

Bułeczki maślane z rodzynkami

Coś na dobry początek dnia :-). Lekko słodkie, maślane bułeczki z rodzynkami, które – obiecuję – będą smakować nie tylko maluchom…

Składniki na około 26 bułeczek:

  • 150 g masła, roztopionego
  • 500 ml mleka
  • 20 g suchych drożdży lub 40 g świeżych drożdży
  • pół łyżeczki soli
  • 100 – 150 g cukru
  • około 1 kg mąki pszennej
  • 200 g rodzynków

Uwaga: w składzie bułeczek nie ma jajek.

Do posmarowania:

  • 1 jajko roztrzepane z 1 łyżką mleka

Mąkę pszenną wymieszać z suchymi drożdżami (ze świeżymi najpierw zrobić rozczyn). Dodać resztę składników i wyrobić, pod koniec dodając roztopiony tłuszcz. Wyrobić ciasto, odpowiednio długo, by było miękkie i elastyczne, pod koniec dodając rodzynki. Uformować z niego kulę, włożyć do oprószonej mąką miski, odstawić w ciepłe miejsce, przykryte ręczniczkiem kuchennym, do podwojenia objętości (zajmie to około 1,5 godziny).

Wyrośnięte ciasto ponownie krótko wyrobić. Odrywać kawałki ciasta, formować gładkie i równe bułeczki, około 70 g każda. Układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, odstawić do ponownego wyrośnięcia na około 20 – 30 minut (lub dłużej, powinny podwoić objętość). Przed samym pieczeniem posmarować roztrzepanym jajkiem.

Piec około 10 minut w temperaturze 220ºC, do zezłocenia. Wyjąć, wystudzić na kratce.

Metoda dla maszynistów:

Wszystkie składniki umieścić w maszynie do pieczenia według kolejności: płynne, sypkie, na końcu suche drożdże. Nastawić program do wyrabiania i wyrastania ciasta ‚dough‚. Po tym czasie  ciasto wyjąć, uformować bułeczki i dalej postępować według powyższego przepisu. Uwaga: ilość składników należy zmniejszyć o połowę, z całości może nie zmieścić się do maszyny.

Smacznego :-).

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 327 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Bułeczki są pyszne! Łatwo się je robi, ale ja robię nie tak, że tylko pierwszego dnia są świeże? Drugiego jeszcze jest w miarę OK, ale trzeciego już są twarde. Ostatnio dałam nieco mniej mąki, ale to nic nie zmieniło. Będę wdzięczna za podpowiedź.

      1. Ja mroze z przyzwyczajenia ale na nastepny dzien tez sa dobre. Daje mniej maki przez to sa dluzej swieze. Robie z polowy porcji to biore 400g maki i odkladam sobie jeszcze 20 na podsumowanie. (Przewaznie calosci nie wykozystuje). Wychodza super i mozna jesc na nastepny dzien. 🙂

  2. kurcze, juz ktorys raz daje szanse temu przepisowi i juz ktorys raz z kolei po uformowaniu w bułki ciasto przestaje rosnac. w efekcie mam twarde, male kulki :/ nie wiem co robie nie tak, ale juz chyba nie powroce do przepisu…

  3. Ja robie takie malutkie, że z połowy porcji wychodzi mi ok 26. Mój dwulatek co drugi dzień woła buła buła. A że robi się je szybko to spełniam jego życzenie za każdym razem.

  4. Czy rodzynki można dodać po pierwszym wyrastaniu? Dopiero teraz zorientowałam się, że mam rodzynki w domu…

  5. Bardzo dobre bułeczki. Długo zachowują świeżość, nie kruszą się, można je posmarować masełkiem i dżemikiem.

  6. Przepis jak zwykle super ,buleczki mieciutkie ,puszyste ,dodalam odrobine kurkumy dla kolorku .
    Dziekuje i polecam .

  7. Bułeczki wyszły znakomite,przepis doskonały,polecam wszystkim bo robi się je bardzo łatwo i przyjemnie,nie są drogie a bardzo smaczne.Zastanawiam się z jakim nadzieniem byłyby równie dobre,kusi mnie spróbować upiec je na kilka sposobów.Dziękuję za kolejną inspirację i pozdrawiam serdecznie:)

  8. Moje nie wyrosly po odstawieniu (juz po uformowaniu). Dlaczego? Ciasto samo w sobie uroslo (robilam w maszynie). W piekarniku troche sie powiekszyly ale slabo. Pieklam 9min bo juz sie przypiekac zaczely mimo to w srodku jakby niedopieczone. Jesli dobrze pamietam to gdzies pisalas ze jesli nie piszesz ze jet inaczej to zawsz epodajesz temperature do pieczenia z termoobiegiem. Prawda?
    Mimo wszystko smakuja super, lepiej niz piekarni gdzie zawsze je kupowalam 🙂

    1. Prawda, bułeczki można piec dowolonie, z termoobiegiem lub bez. Dziwne, że po uformowaniu nie wyrosło. Czy ciasto rosło już wcześniej dwukrotnie? Wtedy 3 raz mogłoby nie dać rady.

  9. Bułeczki robią się drugi raz.. Za pierwszym razem wyszły przepysznie. Nie moge się oprzeć i robię z podwójnej porcji. Później zamrażam i mam codziennie świeżutkie dla synysia. Dziękuję za przepis. Polecam!

  10. Upieczone z prośby narzeczonego.
    Z ciastem pracuje się super, same bułeczki są bardzo sprężyste.
    Czasami do ciasta dosypuję trochę przyprawy korzennej, takie lubimy 🙂

  11. Bułki z tego przepisu zawsze wychodzą idealne i są zdecydowanie najlepszymi bułkami maślanymi jakie w życiu jadłam. Jesli ciasto będzie dobrze wyrobione nie ma szans żeby bułki nie wyszły 🙂

  12. Bułeczki, palce lizać. Po wyrobieniu mikserem ok. 15 min są mega puszyste.
    Robię zazwyczaj z kg mąki (na dwie osoby) , połowę zawijam w folię spożywczą i wkładam do zamrażarki. Wciągnięte z zamrażarki rozmrażam ok 20 sekund w mikrofalówce. Są jak znalał, jak za oknem wichura/deszcz/burza śnieżna 😉 a w domu pieczywa brak. Polecam.

  13. P. Doroto po wielu probach z roznych przepisow- te sie udaly. niektore troche oklaply po wyrosnieciu ale jadalne 🙂 te z dzemem w srodku nie opadly. sa boskie.. DZiekuje za przepis.
    I potwierdzam dluzsze wyrabianie powoduje ze ciasto jest delikatniejsze. nie trzeba dodawac wiecej maki. ja wyrabialam ponad 20min a moj 6cio latek wyrabial swoja porcje. Dalam malo cukru ok 70gr bo my cukru praktycznie nie jadamy.

  14. Po tylu komentarzach pozytywnych myślałam że w takim razie musi się udać. No jednak nie. 🙁 buleczki wyszły mocno zbite w środku ciężkie twarde z wierzchu. Zapychajace. Dobre z dzemem lub nutella. Zrobiłam wszystko jak w przepisie wszystko odmierxone bardzo długo wyrabialam. Jak zrobić żeby one były pulchniutkie i delikatne? No i takie równiotkie? Moje takie popękane. Ech. Nie mam daru do pieczenia 🙁 ale teściowa mnie pochwaliła chociaż wiem ze raczej chciała mnie pocieszyć:)

    1. Nie trzeba dosypywać mąki więcej niż jest jej w przepisie, nawet gdy ciasto jest klejące. Ono osiąga właściwą konsystencję dopiero pod koniec wyrabiania. Ciasto dobrze wyrobione i wyrośnięte, nieprzerośnięte w żadnym wyrastaniu dobrze się też formuje.Trzeba wyrabiać około 20 minut ręcznie, mikserem około 15. Trzeba ważyć porcje wtedy bułeczki będą równej wielkości, a formowanie najlepiej obejrzeć na YT. Wytłumaczyc się tego nie da.

    2. Pieczenie ciasta, czy bułeczek jest jak produkcja gumy… 🙂 trzeba to czuć i robić z miłością. Jednego ciasto lubi, drugiego nie. Aczkolwiek trening czyni mistrza.
      PS. Mi wyszły super. Rodzina zadowolona. Dzięki za przepis (siła prostoty i uczciwości).

  15. Długo szukałam przepisu na takie właśnie bułeczki…Są maślane,cudownie pulchne i pachnące! Fantastyczne! Robię je teraz dosyć często,wszyscy się nimu zachwycają 🙂 ostatnio bratowa przyniosła mi kostkę drożdży i nieśmiało zapytała,czy nie upiekę jej bułeczek 😉
    Dziękuję za świetny pzepis!

  16. Zrobiłam i ja. Mam wrażenie że moje bułeczki nie są aż tak pulchne jak na zdjęciu z przepisu, ale nie powiem są bardzo smaczne. Czy na pulchność ciasta może mieć wpływ długość wyrabiania czy może to że drożdże były mrożone ? Dziękuję za kolejny przepis.

    1. Może ciasto nie było dostatecznie długo wyrabiane. Czy ładnie podwoiło objętość na drożdżach mrożonych?

      1. Tak, bardzo ładnie podwoiło objętość – prawie wyszło z miski 🙂 Myślę, że może to też kwestia dużej ilości małych kawałeczków czekolady, bo było ich naprawdę sporo i to nadało ciastu taką ciężkość – rodzynki są w końcu lżejsze. To takie moje podejrzenie 😉 Nie zmienia to faktu że z pewnością upiekę je ponownie bo były naprawdę smaczne. Dziękuję za odpowiedź.

  17. Świetny przepis,ciasto bardzo elastyczne. Upiekłam i nikt w domu nie może się od nich oderwać 🙂 Dziękuję,pani Doroto!

  18. Cudowne bułeczki!
    Robiłam już dwa razy z innego przepisu i mi nie wychodziły. Już zrezygnowałam z dalszych prób, aż trafiłam na ten przepis. Zrobiłam połowę porcji, bo nie wierzyłam, że mi wyjdą. A teraz żałuję, bo bułeczki jeszcze dobrze nie wystygły, a już zniknęły! Dziekuję za ten prosty przepis i wszelkie inne wskazówki, które udało mi się tu wyczytać.

  19. Dorotko, myślisz że to ciasto nadawałoby się do upieczenia jabłka (albo połówki jabłka) w cieście drożdżowym? A może bardziej w kierunku krucho-drożdżowym, jak w rogalikach?
    Myślę i myślę i wymyślić nie mogę…

  20. Co mozna dodać zamiast masła? Dzieciaki bardzo chciały dzis te bułeczki, zaczęłam juz robić zaczyn ale okazało sie, ze mam za mało masła… Cos innego sie nadaje? Moze oliwa?

      1. No właśnie… Juz robiłam kilka razy te bułeczki i wszyscy w domu sa ich wielkimi fanami:) bez masła to nie to samo… Zobaczymy co z tego wyjdzie. Dziękuje za błyskawiczna odpowiedz!

      2. Sprawdziłby się olej kokosowy? Wiadomo, nie na bułeczki maślane a na kokosowe:) Pytanie raczej dotyczy technicznych możliwości oleju no i smaku. Będzie to zjadliwe?

  21. Od kilku dni moje ulubione bułeczki 🙂 Ciasto cudownie rośnie, ma rewelacyjną konsystencję, nic dodać nic ująć! Oto moje 🙂 (120 gramowe)

    1. Zakalec jest raczej domeną ciast ucieranych, nie drożdżowych bułeczek :/. Może użyłaś innej, cięższej mąki? Może ciasto nie było dobrze wyrobione? Czy podwiło objętość? I w końcu – może 'przerosło' czyli rosło zbyt długo i opadło tuż przed pieczeniem lub w piekarniku?

  22. Moje bułeczki nie są niestety tak idaelnie kulate jak na głównym zdjęciu, ale nie przeszkadzało nam o w konsumpcji 🙂 Popełniłam niestety jedne błąd- rodzynki (z przyzwyczajenia) wcześniej namoczyłam.. Przez to potem bardzo ciężko było mi je zagnieść z ciastem. Mimo to smakowo wyszły super. 🙂

  23. Właśnie upiekłam pierwszy raz te bułeczki i wyszły pychotka ( wcale nie czuć drożdży jak ktoś pisał). Pachną mega smakowicie. Dziękuję za fajny przepis. Mam zamiar wykorzystać kolejny z tortem truskawkowym 🙂 – Heaven ( mam w domku truskawkowego potwora, a ma niedługo urodzinki). No, a na dole moje bułeczki 🙂

        1. No tak, to zrozumiale 😉 na szczescie tyle jest innych przepisow na blogu, ze od tego mozna sobie jakis czas spokojnie odpoczac 🙂 Ale ja je chyba zaraz zrobie, dawno ich nie jadlam a pozy tym w koncu nauczylam sie formowac buleczki 🙂 Milego dnia

      1. Tym razem zrobilam z czekoladowymi chipsami. Poogladalam sobie filmik. Super!!!! Tak bede robic. W mojej karierzy buleczkowej mam dwa razy wykonane buleczki z rodzynkami i dwa razy razowe, wiec techniki na razie nie wypracowalam. Po prostu ugniatalam je i formowalam jak plastelinowe kulki 🙂 Nastepne zrobie metoda z filmu. Dzieki !!!!!!

      2. Jeszcze raz dzieki za ten filmik ;D Pieklam w nocy po pracy i zapomnialam posmarowac jajem (czym mozna smarowac zamiast jajka-oliwa?).Martwilam sie troche, bo pierwsze wyrastanie twalo e 12 godz, ale wyszly super 😀
        Mikolajowe pozdrowionka 😀

  24. Bardzo smaczne. Nie chcialy mi sie dobrze formowac w kule, bo pierwsze wyrastanie bylo w lodowce a rano nie mialam za duzo czasu na ocieplenie. Nastepnym razem pierwsze wyrastanie bedzie w cieple a w lodowce beda sobie rosly uformowane buleczki 🙂

  25. Wpadłam na pomysł połączenia przepisów na bułki drożdzowe [gdzieś widziałam przepis na b. z makiem i miodem?] no to długo nie myśląc: mleko z masłem i miodem i na piec do roztopienia–> gorące na mak–> jak trochę ostygło +drożdże świeże, stopniowo po łyżce mąki tyle, ile ‚się zmieściło’, rodzynki, i wyszły bardzo smaczne bułeczki maślano-makowe na miodzie, bez jaj.

  26. Pyszne! Mięciutkie i wyrośnięte, a z ciastem pracuje się bardzo szybko i łatwo. Robiłam z mieszanki mąki bezglutenowej i mlekiem kozim, ale wciąż wyszły idealnie. 🙂

  27. Świetne, proste bułeczki! Moje zrobiłam z rodzynkami, żurawiną i gorzką czekoladą – wyszły obłędne!
    [URL=http://www.tinypic.pl/p6i5fo0alnxx][IMG]http://images.tinypic.pl/i/00623/p6i5fo0alnxx_t.jpg[/IMG][/URL]

  28. Witam,Pani Dorotko,czy zamiast rodzynek można dodać pokrojone w kostkę jabłko? Pozdrawiam i dziękuje,że mogę z Panią piec 🙂

  29. Mnie wyszły niezbyt wyględne (nie wiem czemu góra była mało spieczona a od spodu zaczęły się przypalać), ale w smaku cudowne, z najlepszych zakamarków dzieciństwa.

  30. Pani Doroto, czy można wstawić ciasto do lodówki na noc, by rano już bułki upiec, bo dużo czekania przy nich dlatego pytam?

  31. Pyszne! Dziękuję za przepis. Proste, smaczne i śliczne. U mnie z czekoladą, po prostu marzenie:)
    Dodam tylko, że świeże drożdże wrzucam prosto do mąki i reszty suchych składników, wyrabiam wszystko razem.

  32. 10 min temu znalazłam ten przepis. ‚Na oko’ zamieszałam ciasto na 4 bułki, rosną jak szalone, zaraz lądują w piecu! Wszystkie te bułeczki wyglądają tak pięknie, że nie wytrzymałam do jutra, po jednej na łeb.. Późno już;)

  33. Właśnie skończyłam! Są piękne, rumiane, pachnące i smakują obłędnie! Jak na totalną nogę w pieczeniu czegokolwiek-muszę przyznać jestem z siebie dumna i dziękuję za ten przepis.

  34. bardzo fajne buleczki, chociaz myslalam ze smakiem beda bardziej podobne do tych kupnych maslanych – takie mięciuchne i delikatne, rozplywajace sie w ustach 🙂

    ciekawa jestem czy z dodatkiem jogurtu beda lepsze?

  35. Witam.nie wiem dlaczego ale moje buleczki wyszly plaskie.bardzo pachnialy drozdzami no i spalily sie od dolu juz po 7 minutach, Napewno zrobilam cos zlego ale sprobuje ponownie,

  36. Kilka dni temu zrobiłam bułeczki. Jednak wyszło mi 16 sztuk. Czy bułeczki się ponownie udadzą jak zrobię je z czereśniami w środku??

    1. Tak, najlepiej czereśnie wydrylować lub rozciąć na pół i wymieszać z małą ilością mąki ziemniaczanej i może też minimalną ilością cukru? Czy chcesz je nadziać jak np. jagodzianki czy tylko wmieszać czereśnie do ciasta?

  37. Na bułeczki załapali się goście , stwierdzili ,że już dawno nie jedli tak pysznych wypieków ! Dorotko znów zebrałam komplementy ,a wszytko dzięki Twojemu cudownemu blogowi !!! – jestem od niego wręcz uzależniona 🙂 Natomiast przed snem obowiązkowo zaglądam do ostatnio wydanej książki ,mąż twierdzi ,że mam chyba natręctwa związane z Moimi Wypiekami :)!!!!!!

  38. Ja…… Beztalencie kulinarne….. Dwie lewe ręce do gotowania, pieczenia a bułeczki wyszły jak malowane!!!!!! I’m sooo proud 🙂 dziekuje za przepis!

    [IMG]http://i62.tinypic.com/n12lwn.jpg[/IMG]

  39. Witam.
    Bułeczki zrobione, lekko zmodyfikowane, ponieważ dodałam mniej cukru, chciałam żeby były do słodkiego i do słonego na śniadanie. Mężowi tak posmakowały że dziś robię drugi raz. nie miałam 500 ml mleka więc dałam 250 ml mleka i 270 gr jogurtu naturalnego. Z ciastem pracuje się bardzo przyjemnie. Polecam

  40. Zrobione, pyszne, dodałam mniej cukru i nie dodałam rodzynek, bo chciałam aby były do jedzenia ze słodkimi i słonymi dodatkami. Następnego dnia również są pyszne. Z ciastem bardzo fajnie się pracuje. Pytanie czy to ciasto nada się żeby zrobić chałkę ?

  41. Przepyszne i bardzo proste i w czarodziejski sposób błyskawicznie znikają :).Super przepis-na pewno będę je często piekła

  42. Kochana Pani Doroto 🙂 Już od jakiegoś czasu korzystam z Pani przepisów. Wszystkie z sukcesem 🙂 Dzisiejsze bułeczki podobnie- chociaż zmuszona byłam dodać nieco ciepłej wody do ciasta, było zdecydowanie za gęste. Dodałam także półtorej łyżeczki cynamonu, który kocham. No cóż, bułeczki marzenie 🙂

  43. wlasnie wyciagnelam z piekarnika i sa super :-). polecam
    jedyne co:
    ciasto przed pieczeniem nie wyroslo drugie tyle ;-(
    pieklam ok. 25 przy 220 stopniach – zapewne to zalezy od piekarnika POLECAM BARDZO

  44. Zrobiłam te buleczki za pierwszym razem nieśmiało z pół porcji, ale z czekoladą. Wyszły wspaniałe i zostały wchłonięte 🙂 Drugi raz, i nie ostatni!, zrobiłam całą porcję i dobrze, bo rozchodzą się błyskawicznie. Przepis prosty, szybko się ciasto zagniata i wychodzi ładnie elastyczne. A na bułeczki zdecydowałam się ponieważ moje dziecko ma fazę na słodkie bułki (kupne) więc stwierdziłam, że wezmę sprawy w swoje ręce i ukulam takie domowe, no i przeszły 🙂 dziękuję serdecznie za pyszny przepis 🙂

  45. zrobiłam i się nie zawiodłam! uwielbiam tą aplikację (to mój must have na androida i mam na kazdym telefonie jako jedna z pierwszych instalowanych) wyszły świetne i mega smaczne!!!!!

  46. Witam.
    Jestem osobą, która nie lubi stać przy tzw. "garach" w kuchni, i niechętnie gotuję. Jednak uwielbiam przeglądać wypieki Pani Doroty 🙂 i od długiego czasu oglądam tą stronkę. Podziwiam, i się oblizuję…. ale wczoraj postanowiłam upiec bułeczki z rodzynkami, i o dziwo wyszły mi!!! Są przepyszne, pięknie wyglądają, i są przepyszne. Postaram się coś więcej upiec i może przekonam się do pichcenia w kuchni. Pozdrawiam.

  47. Najlepsze bułeczki na świecie! Moja próba upieczenia innych, skończyła się protestem rodzinnym i znów upiekłam te same. Piekę je od kilku lat, zjadamy na ciepło ile się da, resztę zamrażam. Odgrzewam w piekarniku, przeważnie na śniadanie – gorące bułeczki bez wychodzenia z domu! To jest frajda! Pozdrawiam!

  48. Są przepyszne! 🙂 najlepsze na gorąco, ale po ostudzeniu też smaczniutkie 🙂 mój 6 przepis i kolejny zaliczam do udanych 🙂

  49. hej! Bułeczki maślane z czasów mojego dzieciństwa (czyt. jakieś 10-12 lat temu) były żółciutkie w środku. Chciałabym takie zrobić, bo były na prawdę pyszne, ale nigdzie w internecie nie znalazłam przepisu. Podejrzewam, że do ciasta dodano sporą ilość żółtek. Czy mogę skorzystać z przepisu na ciasto drożdżowe z 10 jajek czy przerobić ten przepis na bułki maślane i dodać więcej żółtek? Nie mam pojęcia jak to zrobić, żeby nie zepsuć ciasta 🙁
    Pozdrawiam, Agata 🙂

  50. Buleczki rewelacja, z reszty ciasta moj maz zrobil….makowiec i oto efekt naszego pieczenia z moimi wypiekami 😉

  51. Buleczki sa super pyszne! Zmniejszylam nieco ilosc skladnikow, bo we dwoje bysmy nie dali rady tym 26 buleczkom 🙂 Ciasto wyroslo przepieknie, buleczki maja mega maslany smak i sa….najlepsze drugiego dnia! Wyszlo mi jakies 17 buleczek i…jeden makowiec (zrobiony przez mojego meza!) Przepis rewelka! Dzieki!

  52. Pani Doroto – bułeczki wspaniałe, jednak problemem jest… no właśnie, piekarnik gazowy. Niestety innego nie posiadam i bułki spiekły się od spodu, a na wierzchu pozostały jaśniutkie. Czy ma Pani jakiś patent na "oszukanie" tego typu piekarnika? Czytałam już o podkładaniu drugiej blaszki pod spód (i w tym wypadku, oczywiście, wydłużeniu czasu pieczenia). Pozdrawiam!

    1. Nie mam niestety.. piekłam kiedys u rodziców tez w gazowym bułeczki, to tak samo.. białe od góry, od spodu folia, blacha, papier i dzięki temu chyba nie przypalone ;-). 

  53. REWELACJA!!!!proste w wykonaniu, dość szybkie( ciasto rosło w oka mgnieniu) i równie szybko zniknęły z talerza,bo są pyszne (choć w mojej wersji robione były z margaryną)!!!świetny przepis, polecam!

  54. mi niestety nie wyszły, dość że zakalec to twarde niczym kamienie, podejrzewam że miałam za mocno rozgrzany tłuszcz i zaparzyłam mąkę ale nic spróbuje jeszcze raz może wtedy mi się udadzą i będę mogła się nimi zajadać 🙂

  55. kolejny udany przepis z tego bloga:-) bardzo dziekuje. zrobilam wersje buleczek dla alergikow z
    margaryna bezmleczna i mlekiem roslinnym i tez sa pyszne:-)

  56. Pani Doroto, ciasto mi nie wyrosło, czy to jest wina mąki? Użyłam żytniej razowej. Czy to może być raczej wina drożdży?

  57. Zawsze podczas pobytu w PL kupuje dla dzieci bulki maślane- uwielbiają. Teraz, gdy nie możemy kupić- robimy swoje. Dziękuję bardzo za ten przepis, jest idealny, córka uwielbia zabierać bułeczki maślane do szkoły lub ot tak, po prostu wcinać na sucho 🙂

  58. Bułeczki rewelacyjne 🙂 Mięciutkie, sycące, nie słodkie, ale z przyjemnym akcentem rodzynek. Przepyszne lekko ciepłe z masłem i miodem a na drugi dzień też świetne (przechowywane w folii, żeby nie obeschły). Trzeba tylko pilnować pieczenia, bo pieką się błyskawicznie i pierwsza partia mi się spiekła, ale i tak szybko znikła 😉

  59. Wlasnie zostaly jeszcze na cieplo skosztowane. Zdecydowanie lepsze jak druga ture pieklam 15min, bo po 10min troche za blade wyszly. Podobnie jak gosc "piekarz" zawsze sparzam rodzynki przed pieczeniem.

  60. Drożdży św. proponuję dać 40 g, rodzynki przed dodaniem sparzyć gorącą wodą – będą lepsze i pieczenie trzeba by wydłużyć o 10 min. i jest ok.

    1. Ja piekłam w sumie 12 minut i wyszły idealne. Więc długość pieczenia to kwestia piekarnika i wybranego programu ( u mnie termoobieg, piekarnik elektryczny, temperatura 190 -200 około).

  61. Zrobiłem wczoraj, wyszły ekstra, minimalnie zmodyfikowałem przepis oddzieliłem żółtko od białka, żółtko poszło do ciasta a białko plus łyżeczka wody, szczypta cukru roztrzepane poszło do smarowania bułek,

    [img width=800 height=533]http://imageshack.us/a/img585/8554/img8507z.jpg[/img]

  62. Tym razem bułeczki maślane na które miałam chęć od tygodnia -wyszły rewelacyjne zupełnie jak z mojej ulubionej piekarni :)Z masełkiem lub dżemem mniam . Dorotko jesteś WIELKA najlepsza STRONA jestem od niej już uzależniona 🙂

  63. Pani Doroto, proszę mi napisać jakiego dokładnie typu maki Pani użyła. Robiłam bułeczki trzy razy, za pierwszym razem ciasto słabo wysrosło i bułeczki były ciężkie a na drugi dzien nie dało się ich jeść, drugi raz idealne, na drugi dzien również super, tyle że mój błąd bo nie pamiętam jaką mąkę wtedy miałam.
    teraz zrobiłam z mąki pszennej pełnoziarnistej, wyszły dobre, ale takie ciężkawe i konsystencja podobna do chleba, w środku kolor jak grahamka.
    Czy to ma być typ mąki 550 ?

    1. Uzywam maki pszennej lub maki pszennej chlebowej. Ty uzylas razowej – ciasto moze wyjsc ciezkie, ciemniejsze i twarde. Nie jest to najlepsza maka do tych buleczek.

  64. Obłędne jak wszystkie przepisy z Twojej strony, mój małż tylko skomli, że przez Twoją stronę spodnie mu się skurczyły 😀 ale nigdy sobie nic nie odmówił 😀 Za każdym razem planuje zrobić zdjęcie ale zazwyczaj wszystko jest pochłaniane na gorąco 🙂 dzisiaj może mi się uda bo właśnie w piekarniku studzi się sernik marmurkowy. Pochwalę się jak wyszedł 🙂

  65. Pyszności !!! Wcinam właśnie taką jedną – jeszcze ciepłą, coś pięknego 🙂 ! Zrobiłam z połowy przepisu, wyszły świetne, może nie takie foremne jak Twoje Dorotko, ale pewnie równie smaczne. Masz jakiś sposób na formowanie takich kształtnych kuleczek ? Moje ciasto nie chciało przyjąć rodzynek, musiałam trochę je wciskać palcem, dość sprężyste, dlatego też nie skleiło się w kulkę.
    Jedynie rodzynki zaparzyłam przed wsypaniem do ciasta (porządnie odcisnęłam na ręczniku, żeby wody się pozbyć), są miększe.
    Następne będą z jagodami ze słoika 🙂
    Dzięki wielkie za przepis 😀 !!!

  66. Witam.Ja piekłam te bułeczki wczoraj,tylko nie z rodzynkami a z marmoladą w środku , i wyszły bardzo dobre.Może dodałaś za dużo mąki.Ja jak zarabiałam ciasto to dodawałam mąki stopniowo,tak aby ciasto było miękkie i nie kleiło się do rąk.Jak mi wyrosło to nie zagniatałam jeszcze raz tyko od razu urywałam po kawałku i delikatnie formowałam aby ich nie ugnieść za bardzo.Potem poczekałam aż trochę podrosną , przed wsadzeniem do piekarnika posmarowałam jajkiem . Po wystygnięciu bułki wsadziłam do woreczka aby nie wyschły, i na drugi dzień były miękkie.Pozdrawiam

    1. Ja swoje bułeczki wrzuciłam po ostygnięciu i spożyciu (ok 2h) do woreczka foliowego. Pamiętam, że kiedyś jak robiłam bułeczki (z zupełnie innego przepisu) to też tak mi się przytrafiło – suche i twarde – moje skojarzenie wówczas to za dużo mąki (za dużo dodatkowego ponad przepis podsypywania)… ale ekspertem kompletnie nie jestem :/
      Ciasto na bułeczki ww w końcowej fazie wyrabiania były dość klejące się do rąk.

  67. Bardzo polecamy przepis! Cudownie pachnące, mięciutkie bułeczki. Bardzo smaczne również kolejnego dnia. Polecam z masełkiem serem śmietankowym i miodem lub powidłami. Wcześniej takie tylko kupowałam w sklepie :/
    Szybkie w wykonaniu. Zachwycone będą nie tylko dzieci 🙂

  68. Najlepsze maślane bułeczki jakie jadłam, wspaniale jest zaczynać z nimi weekend, chyba to będzie moja tradycja 😉

    1. Można. Owijamy do zamrożenia folią spożywczą, przezroczystą. Odmrażamy bez odwijania z folii, w temp. pokojowej. Lub szybciej – w mikrofali.

  69. upiekłam – udało się ,własnie wcinam koleją.
    przytyje na bank przytyję z tą stroną ehhh,
    Upiekłam z mąki pszennej pełnoziarnistej, dałam jej ciut mniej i ciut jakies 2-3 g więcej drożdży na pół kg mąki bo zrobiłam z połowy porcji,
    jestem przekonana ze z mąki niepełnoziarnistej sa pyszniejsze delikatniejsze i bardziej puchate, te jednak "trochę drapią w podniebienie" ale ostatnio staram się zamieniać produkty których używam w kuchni na trochę zdrowsze więc raczej mąki nie zmienię

  70. Bułki są boskie, piekę je ciągle i ciągle i ciągle znikają za szybko. Pyszne na ciepło i na drugi dzień. A co najważniejsze zawsze się udają:) Dzięki za przepis

  71. Koniecznie muszę je jutro wypróbować tylko chciałabym zrobić takie wielkie i moje pytanie – czy im większe zrobię tym więcej czasu trzeba je piec? 😉

  72. Wlasnie upieklam te buleczki na prosbe syna. Udaly sie znakomicie, sa swiezutkie, jeszcze cieple. Zrobilam z polowy skladnikow a zamiast rodzynek dalam posiekana czekolade. Do wypieku uzylam plain four z tym ze dalam jej mniej ok. 50-60g. Pieklam ok. 20 minut bo 10 byly zakalcowate. Drozdze uzylam suche, bez rozpuszczania Ciasto wyrobil food rocesor, najpierw normalnym mieszadlem potem hakiem.

  73. Cześć wszystkim.
    Mam pytanie czy z tego ciasta można by zrobić takie rogale normalne które po upieczniu przekroimy i posmarujemy prawdziwym masełkiem i popijemy szklanką kakao?????? czyli pyszne rogale drożdżowe o maślanym smaku???????bo te z piekarni to ochydne są…

  74. Hmm,hmm.Cieszę się,że w przepisie został poprawiony błąd i nikt się nie "natnie" jak ja.:)
    Konkretnie chodzi mi o drożdże-"20g świeżych drożdży lub 40g świeżych drożdży" widniało w przepisie.
    Wydrukowałam przepis,zabrałam się do roboty i w pośpiechu,nie doczytawszy linijki do końca,dodałam 20g świeżych drożdży.:)
    Gdybym doczytała wpadłabym na to,że wkradł się chochlik.:)
    Bułeczki wyszły całkiem,całkiem,mimo braku części drożdży,w prawidłowych proporcjach zapewne są obłędne.
    Moje niestety są trochę suche,bo musiałam je przytrzymać w piekarniku,bo po 10 minutach były "zakalcowate".
    Nie zraża mnie to i zapewne zrobię je ponownie.
    Świetny blog Pani dorotus76 a przepisy wspaniałe,aż człowiek pali się do pieczenia.:)
    Pozdrawiam.

  75. witam:) szukalam takiego przepisu , slodkie buleczki dla mojej coreczki:) zmniejszylam proporcje bo 26szt to troche mi za duzo. wyszly przepyszne!!!!. niestety dziecko za duzo nie zjadlo, bo mąż rzucil sie na buleczki i za jednym razem pochłonął az 6:)
    Jutro piekę znów:)) tym razem z całego przepisu:)

  76. Są naprawdę bardzo pyszne – mięciutkie, puszyste, a na dodatek maślane, o takim właśnie fantastycznym zapachu 🙂 Zrobiłam z 1,5 porcji. Samo ciasto ważyło około 2,8 kg, a bułeczek doliczyłam się 38 🙂 Moje były troszeczkę większe, nie miały, niestety, idealne 70 g. Myślę, że dobre masło jest tutaj prawie kluczowym składnikiem.
    Ukłony dla Pani Dorotki i pozdrowienia 🙂

  77. Więcej płynów. Najłatwiej dodać pół na pół pszennej i pszennej razowej. Bułki zawsze wyjdą bardziej zbite i mniej puszyste. Mąka orkiszowa jest dobra również do eksperymentowania. Dlatego nie tak łatwo zamienić mąki w przepisach – zazwyczaj przepisy sa wtedy zupełnie inne.
    pozdrawiam

  78. zmienić proporcje, ale w którą stronę? czego więcej, czego mniej?
    i czy jeśli dam pszenną pełnoziarnistą, to bułeczki nie wyrosną znacznie mniejsze?
    pytam, bo mogę zrobić po prostu z pszennej, jeśli z pełnoziarnistej miałoby się nie udać. wolałabym jednak spróbować :).

    PS
    czyli każda inna mąka odpada? pszenna orkiszowa także?

  79. jakby to wyglądało, gdybym mąkę pszenną zastąpiła pszenną pełnoziarnistą? albo zwykłą żytnią, orkiszową lub graham?
    staram się omijać oczyszczoną pszenną mąkę, jeśli się da. 😉

  80. AAAAA zapomniałam dodać, że piekę je z brązowym cukrem – naprawdę polecam, ciasto jest troszkę ciemniejsze, ale smak miodzio

  81. Chcę się pochwalić, że te bułeczki piekę już od prawie roku, tylko zamiast rodzynek dodaję czekoladę gorzką ( oprócz męża,to dzieci ich nie lubią – a mamy ich pięcioro 🙂 , więc jest spora przewaga 😉 ) a piekę przynajmniej raz na tydzień i znikają błyskawicznie, znajomi zamawiają sobie już je gdy się wybieramy w gości :)) i to wszystko dzięki Twojemu mniamnuśnemu przepisowi, serdecznie dziękuję .
    p.s. mam nadzieję, że z Twoją mamą już lepiej – bo mama to piękna rzecz, ja już niestety nie mam, ale kocham ją całym swoim utęsknionym sercem, pozdrawiam

  82. kolejny przepis z tej strony, kolejny sukces! czy jest coś lepszego niż ciepłe bułki rano, kiedy za oknem chmurno?

  83. Witaj dorotus. Pierwszy raz znalazłam się na Twoim blogu przez przypadek i uważam, że to był jeden z lepszym przypadków. Bułeczki z tego przepisu piekłam już kilka razy. Ze względu na usilne prośby moich domowników usunęłam rodzynki. Ostatnim razem kształt bułeczek zmieniłam na rogaliki. No i przepadłam, teraz śniadanie bez rogalików jest śniadaniem straconym. Niby ciasto takie same, ale w kształcie rogala smakuje lepiej…. szczególnie dzieciom.
    Dzięki dorotus za te Twoje wszystkie przepisy. Uwielbiam Twojego bloga…

  84. właśnie sie upiekły na śniadanko, oczywiście jezor znowu poparzony. bardzo dobre bułeczki i super się pracuje z tym ciastem. Będzie to teraz mój ulubiony przepis, tym bardziej że bez jajek. Mam zamiar teraz nadziewać te bułeczki czym sie tylko da, czytałam że z rabarbarem są super.czekam na sezon niecierpliwie.

  85. Jesli trzeba są: skórki otarte z cytusów, ekstrakt z wanilii, ponadto lubie maslany smak ciasta 🙂

  86. Zrobiłam (no, z pomocą maszyny). Pierwszy raz mi wyszło ciasto drożdżowe. Dziękuję! A powiedz, Dorotko, zauważyłam, że w Twoich przepisach nie ma zapachów do ciast. Z założenia?

  87. Masz na mysli food processor KA czy mikser planetarny KA? Bo to róznica. Processorem możesz wyrobic tylko i wyłacznie ciasto kruche, do drozdzowego sie nie nadaje. Z kolei w misie miksera mozesz wyrobic drożdżowe. Składniki wrzucasz jak do maszyny do pieczenia, najpierw mokre, potem suche, a na koncu drożdże. Wyrabiasz przez pierwsze 2 minuty zwykłym mieszadłem, potem zmieniasz na hak i dalej hakiem. Na ustaw. 1-2, co będzie opisane w instrukcji tego miksera.
    Odnosnie misy, nie znam jej.
    pozdrawiam 🙂

  88. Czy to ciasto (i inne drożdżowe) można wyrobić w food procesorze (KA) i jeżeli można to jak to ma wyglądać po kolei?
    I jeszcze jedno: co sądzisz o misce Tupperware do wyrabiania ciast?
    Dziękuję – Edyta

  89. Właśnie wyjęłam z pieca przepyszne puchate bułeczki. Dodałam rodzynek pół na pół z żurawiną. Wyszły wspaniale, a rosły jak reklama ciasta drożdżowego. Gratuluję blogu, zdjęc i dziękuję za codzienną inspirację w imieniu swoim i mojej żarłocznej drużyny

  90. Wyrabia się tak długo, aż zacznie odstawać od ręki. Klejące zostaw ewentualnie do wyrośnięcia, potem oprószonymi mąką rekoma odrywaj po kawałku i lep bułeczki 🙂

  91. Witam, po raz pierwszy robię bułeczki i mam pytanie ile mniej więcej wyrabia się takie ciasto bo mi cały czas klei się do ręki mimo że dałam cały kg mąki. Zobaczymy co z tego wyjdzie bo jak czytałam komentarze to wydawało się łatwe a teraz już nie za bardzo.
    Pozdrawiam.

  92. bułeczki są rewelacyjne właśnie je zajadam. Mam nadzieję, że rodzince też zasmakują. Pozdrawiam i dziękuję za przepis.

  93. PYSZOTA!!! Dopiero zaczynam wypróbowywać przepisy. mam nadzieję ze wszystkie są takie pysznościowe. Na sam widok zdjęć ślinka leci:)
    pozdrawiam

  94. ooo, nie pomyslalabym o tej mące kartoflanej…a bez niej rzeczywiscie pewnie by mi wszystko porozmakało…Jestes moje Guru Wypiekowe!!! wielkie dzięki!!!!!!!

  95. Przezyje :). Ale rabarbar po pocięciu na kawałki otoczyłabym w łyżce mące ziemniaczanej, na wszelki wypadek, by nie było za dużo wody.
    pozdrawiam

  96. Dorotko, znowu Cie pomęczę troszkę:)))
    uwielbiam ciasto drożdżowe z tego przepisu i chcialam dzisiaj zrobic z podwójnej porcji-część wląsnie z czekoladą, a druga częśc z rabarbarem, na wzór Twoich bułeczek z serem(te, które wycina sie szklanka i denkem potem robi wgłebienie na serek). Myślisz, że to ciasto przezyje moje operacje rozwalkowywania i potem kontakt z rabarbarem?
    Sezon rabarbarowy rozpoczęty, yuppi!!!!!
    gorąco pozdrawiam i dziekuje za poprzednia pomoc!!!

  97. Wstałam dziś rano i pierwsze co, to zabrałam się za robienie maślanych bułeczek. Nie miałam za dużo czasu, a chciałam je zabrać dla moich łakomczuchów na paradę parowozów do Wolsztyna:), Nie czekałam aż pięknie wyrosną. Były dość zbite, ale pyszne. Ja chyba nawet wolę takie zbite bułeczki niż lekkie jak piórko:) Wszystkim bardzo smakowały.

  98. Można, będzie płynna, ale potem znowu zastygnie w bułkach, dlatego możesz smiało piec.

  99. Ja już teraz do maszyny nie robię zaczynu, wrzucam drozdże swieże lub suche i nastawiam program (swieże wtedy na spód maszyny, suche na górę, na mąkę).

  100. jest 6.00 rano, niedziela, a moje ciasto już rośnie 🙂 świetnie się z nim pracowało, łatwo wyrabiało i czekam teraz na efekt końcowy 🙂 będą mieli w domu niespodziankę ..

  101. Te bułeczki zrobiłam już dwa razy, jakiś czas temu. Jak wszystko zresztą co robię z tej strony wychodzi świetnie. Nawet teściowa poprosiła o przepis a ona rzadko to robi…

  102. A ja mam pytanie leniuszka 😉 Czy ciasto na te bułeczki można też wyrabiać w maszynie?
    PS. Uwielbiam do Ciebie zaglądać, Dorotko 🙂

  103. moje pierwsze drożdżowe bułeczki! wcześniej robiłam scones w dużych ilościach i wariantach. bułeczki wyszły trochę mniej wdzięczne niż Twoje, nie takie okrąglutkie ale są śliczne a w domu pachnie jak w boulangerie! takie małe bułeczki i tyle radości! dziękuję!

  104. Pierwszy raz robiłam coś drożdżowego i wyszły mi pyszne bułeczki. Zamiast rodzynek dodałam konfitury wiśniowej – po prostu rewelacja.

  105. A ja jadłam dziś (zresztą nie pierwszy raz) bułeczki maślane z rodzynkami namoczonymi w rumie. Można je kupić w pewnej budce "kołomarketowej" w Łodzi. Jedna sztuka kosztuje 2,80gr ale są pyszne 🙂

  106. Witam, mam pytanie- posmarować roztrzepanym całym jajkiem czy tylko białkiem? Ostatnio robiłam z innego przepisu i nie wyszły, teraz spróbuję z tego 🙂

  107. w gazowym wyjdą, wyjdą, ale mogą się inaczej piec. Np. w gazowym u rodziców zawsze mi blade wychodzą.. Jeśli bułeczki nie rosną – coś nie tak z drożdżami, albo zbyt zimno w pomieszczeniu.
    pozdrawiam

  108. hej 🙂 mam pytanie.Skoro posiadam piekarnik gazowy to buleczki nie wyjda?? i druga sprawa- dalam wszystko tak jak nalezy ( drozdze instant 25g ) ciasto lezy juz prawie 1h i ani drgnie. Nie wiem za bardzo co robic. Chcialam zrobic mezowi niespodzianke,no ale niestety chyba nie wyjdzie 🙁

  109. Pyszne są te bułeczki. Zostały mi z wczoraj borówki amerykańskie, ( robiłam te bułeczki ) i pomyślałam, że dzisiaj zrobię te maślane i wsadzę trochę borówek do środka. Są rewelacyjne, ciasto rośnie szybko, bez problemu się formułuje bułeczki. Przepis wart powtórzenia :).

  110. moja druga konfrontacja z drożdżami – i udało się 🙂 chyba za dużo mąki dodałam, ciasto było gęste i moje bułeczki są dużo mniej foremne, ale wyrosły normalnie i są przepyszne. i prześliczne ^^
    dziękuję za przepis, powędruje do mojego kajeciku 🙂

  111. niestety buleczki nie udaly mi sie . trzymam je juz 25 min w peiakrniku neistety podiekly sie tylko na dole a w srodku sa surowe 🙁 czy moze ktos wie dlaczego?

  112. Kolejna przeróbka z braku skłądników… dałam za mało drożdży:) robiłam z pół porcji i dałam tylko 7 g zamiast 12-13… na początku ciasto nie chciało w ogóle rosnąć, chociaż stworzyłam mu warunki idealne. uformowałam bułeczki i trochę się napuszyły, więc stwierdziłam, że to dobry znak mimo wszystko i wstawiłam do pieca. pierwsze dwie zjadłam jeszcze neidopieczone, bo tak ślicznie wyglądały:)))

  113. Mój ulubiony przepis na drożdżówki 🙂 Ciasta używam jako bazy do rozmaitych nadziewanych bułeczek, rogalików i placków. Jest niesamowicie plastyczne i świetnie się z nim pracuje. A przy okazji jest smaczne. Właśnie teraz rośnie mi porcja rogalików na niedzielne popołudnie, a ja pomyślałam, że pora w końcu pochwalić ten przepis. I jeszcze jedno – ani razu nie piekłam bułeczek tak jak w oryginale tzn. z rodzynkami 🙂 Pozdrawiam 🙂

  114. Właśnie je upiekłam, bez rodzynek, moja córka wróciła z przedszkola i zjada już czwartą, chyba pęknie. Bardzo jej smakują, upiekę jeszcze raz, są suuuuuper.

  115. Jeszcze pytanko.. Wiem, że w UK jest krucho ze świeżymi drożdżami, ale czy Dorotko używałaś kiedyś tych świeżych drożdży w maszynie chlebowej? Na opakowaniu mieszanek do wypieku chleba, których używam jak mam mało czasu, piszą że można dodać świeżych drożdży. Ale mnie się to w głowie nie mieści – bez zaczynu? No i zawsze używam suchych w maszynie. Z drugiej jednak strony u nas te świeże dużo taniej wychodą, dlatego się zastanawiam, czy mam rację…Mój tata też twierdzi, że robi za świeżych. Cuda, czy co?

  116. Bułeczki robiłam już 2 razy. Są przepyszne! Bardzo łatwe do zrobienia, moja dwuletnia córeczka je uwielbia, szczególnie te rodzynki;)
    Najlepiej smakują z masłem i szkaneczką mleka. Mniaaam….

  117. Piekłam z połowy porcji, przyłozylam się do wyrabiania ciasta:) i wyszło 13 równych, pysznych buleczek,
    super przepis:)

  118. Piekłam te bułeczki nie raz i bardzo je lubię, czy można w nie włożyć jagody zamiast rodzynek żeby uzyskać coś na kształt tradycyjnych jagodzianek?

  119. zrobiłam w wersji nadziewanej wiśniami z konfitury – wyszły bardzo fajne 🙂 chyba dałam mniej cukru, ale nie pamiętam ile 😉 ale uważam, ze przepisy są od tego, zeby na ich podstawie fantazjować 🙂
    podczytuję Cię od dawna i podziwiam 🙂
    pozdrowienia 🙂

  120. Zrobilam dzis pierwszy raz, przepyszne!!! latwe i szybkie w wykonaniu! Zachecily mnie do dalszego probowania twoich przepisow, mmm… 🙂 dzieki za swietny przepis na dobre i apetyczne sniadanko!!!

  121. Bułeczki są pyszne.Próbowałam też zrobić z mąki bezglutenowej(dla córeczki, która jest właśnie na takiej diecie:-(.)ale niestety były niezjadalne(bardzo twarde).Dorotko może kiedyś Ty nam coś bezglutenowego zaserwujesz:-)).Pozdrowionka.

  122. Bułeczki rewelacyjne!! Piekłam dwa razy i dwa razy sie udały!! Za drugim razem wyszly jeszcze lepsze. Uzylam innej maki (zalecanej do ciast drożdżowych – maki wawelskiej) i uzbroilam sie w cierpliwosc… Pyszniutkie ,mieciutkie,puszyste…A zamiast rodzynek – nadzienie z róży… Mniam….

  123. A ja zapakowalam w folię i następnego dnia też były pyszne.Przepis rewelacyjny i co najważniejsze bardzo szybie i bardzo proste.UWILBAMY je razem z mężem a i nasza mała córeczka też się zajada.

  124. wiec upieklam je jeszcze raz z malymi poprawkami jako ze urodzona ze mnie perfekcjonistka i wyslzy takie jak obrazkach:)
    na serio, dalam mniej maki, buleczki urosly i wyszly puszyste, pyszne………..
    tyle tylko ze trzeba je zjesc szybciutko bo nastepnego dnia byly twardawe juz ale wrzucilam do mikrofali i tez smakowaly
    pzdr

  125. Musisz czekać, aż bułeczki bedą puszyste po wyrośnięciu. Teraz jest gorzej, bo chłodniej w domu, wiec moze się wydawać, że będą dłuzej rosły. Dopiero jak będą puszyste można je piec. Daj 90 dag mąki, a resztę zostaw na podsypywanie.
    pozdrawiam

  126. upieklam je wlasnie ale…. chyba ze mnie kiepska piekarka:) tak na serio to niewiele pieke jeszcze wiec prosze o rade.
    buleczki wyszly dosc ciezkie, tzn. malo puszyste, takie zbite ciasto. ciasto tez slabo roslo choc mialo cieplo. I ciezko bylo mi uformowac gladkie kulki wiec po upieczeniu wygladaly popekane. Ale w smaku pyszne…
    co zrobilam nie tak, czego za duzo albo za malo. Dalam caly kg maki, uzylam suszonych drozdzy ok.25g jak radzilas. wygladalo na to ze za duzo maki bo ciezko sie gniotlo ale moze sie myla.
    chce je zrobic jeszcze raz bo bardzo mi smakowaly ale najpierw czekam na poprawke:)

  127. Wydaje mi sie, ze ich lepiej nie zostawiać na drugi dzień, ale najgorsze nie wiem dlaczego ;), mam po prostu takie przeczucie, więc moge się mylić 😉
    Nic chyba nie pomogłam 😉
    ale pozdrawiam 🙂

  128. to jeszcze raz ja. Poczytalam przepis i sa w nim drozdze swieze. Troche trudno o nie bedzie bo nie ma ich w naszych sklepach. Sa tylko suszone. Jesli suszone to ile ich trzeba dac? Tego nie wiem:( Pomozesz?

  129. Właśnie takiego przepisu poszukiwałam od dawna! Bułeczki są z pewnością przepyszne, tylko, że wolałabym je zrobić bez rodzynek. Dlatego mam pytanie – czy jeśli nie dodam rodzynek, muszę zmieniać coś w przepisie?
    Pozdrowionka 🙂

  130. Nie, nie trzeba. Od razu zagnieć ciasto, tak urośnie po raz pierwszy. Potem drugim razem urośnie jako bułeczka przed pieczeniem. Choć oczywiście nic nie przeszkodzi, jak piszesz, zrobić najpierw zaczyn.
    pozdrawiam

  131. Naprawdę, nie wiem, trzeba by spróbowac; nie piekłam jeszcze nic nigdy z mąki bezglutenowej.
    Jesli sie zdecydujesz, daj znać, jakie wyszły 🙂
    pozdrawiam